| 22171 | Donald Tusk na swoje urodziny zrobił prezent swoim sponsorom. Ogłosił listę spółek skarbu państwa do prywatyzacji. Warto zapoznać sie z planowanymi zmianami w przepisach, które maja umozliwić szybkie i bez kontroli, upłynnienie majatku. Powrócimy do dzikiej prywatyzacji z lat 90., która doprowadziła do fatalnych rozstrzygnięć w majątku Skarbu Państwa . Takie zagrożenie jest tym bardziej realne, że rząd zamierza w bardzo krótkim czasie sprzedać ogromną liczbę spółek. W przyszłym tygodniu Rada Ministrów ma przyjąć ustawę, która pomoże rządowi szybko prywatyzować. Około 40 proc. z prywatyzacyjnych wpływów miałoby zostać przeznaczonych - według zapewnień premiera Tuska - na Fundusz Rezerwy Demograficznej na zabezpieczenie przyszłych emerytur. Pozostałe środki mogłyby zostać wykorzystane na obniżenie długu publicznego, a także finansowanie projektów reprywatyzacyjnych i edukacyjnych. m czas wpisu: 2008-04-23 07:00:36 |
| 22170 | Co zrobi reszta LID? PD do PO? W części tak. Zobaczymy dziwne układy podczas wyborów do PE. Borowski dogada się z resztą PD, która chce dalej coś mieć swojego i wzmocnieni "oficerami" zaczną tworzyć jakąś centrolewicę, czy cóś podobnego (może nawet gospodarczo jak PD, a obyczajowo jak SLD), co będzie celować w elektorat PSL, PO i LID oczywiście, dawne zaplecze reżimu PRL. Oni nie odpuszczą. Tylko śmierć przerwie ich bój "ostatni". Borowskiego nawet rok 1968 nie zniechęcił na długo do pracy na rzecz PRL, PZPR. Wykonał swoje zagraniczne misje (jakie by one nie były) i został wiernym synem PPR, nadal chce służyć, pytanie KOMU, CZEMU, PO CO. Program wyborczy zrobią na wzór PO, tylko bardziej na lewo i WIĘCEJ JESZCZE OBIECAJĄ CUDÓW, TOLERANCJI, MIŁOŚCI, "wartości z UE". Aha i przygarną stary beton PZPR marginalizowany w SLD. EmisariuszIVRP czas wpisu: 2008-04-23 06:51:02 |
| 22169 | "nie ma kim robić". To tak jak z PRAWICĄ, choćby tu w salonie24, a co dopiero w PIS, czy w prawicy niszowej. PiS przegrał bo w 2005 zaniedbał teren, nie zbudował sojuszników-koalicjanta NOWEGO z PRAWICY CAŁEJ. Nie ma struktur na terenie PSL i PO. Jednak mało jest gmin gdzie nie ma ludzi do choćby koła PIS i stowarzyszenia "genetycznych patriotów" PIS jako ramienia obywatelskiego na danym terenie. PIS spał w terenie, a czasu było malutko... zegar tykał. Moim zdaniem SIERAKOWSKIEGO postawią jeszcze w TYM ROKU na I sekretarza Komitetu Politycznego KC SLD=PPR, od razu na samą górę, to ambitny tym, ma dobry THINK TANK, ciekawe w KTÓRYM KRAJU MA SIEDZIBĘ, bo przecież nie w Polsce. Ten lewak ma wizje, które młodych i nie tylko młodych (młodzież ZSMP - wiek 35 lat) chwytają. W tym kierunku pójdzie SLD zmieniając nazwę, wyrzucając starych komunistów PZPR, albo ich marginalizując do szeregowców. EmisariuszIVRP czas wpisu: 2008-04-23 06:48:58 |
| 22168 | ja bym na to spojrzał inaczej. Każda wieść o rozsypywaniu się komuny jest dobrą nowiną, choć niekoniecznie taką, po której można by otwierać jakiegoś drogiego szampana. Czerwoni mimo wszystko będą chciali załapać się w kolejnej kadencji, więc z pewnością coś jeszcze będą konstruować. free czas wpisu: 2008-04-23 06:36:59 |
| 22167 | No i lewactwo zacznie się , w rozproszeniu, bić o elektorat postkomunistyczny, libertyński, którego jakby więcej i nie zagospodarowany. Aborcja, homofobia, in vitro, aj, jest pole do popisu. A potem, przed wyborami wymyślą jakąś koalicję, ale czy pod wodzą zardzewiałej "brzytwy"? kwasoodporny czas wpisu: 2008-04-23 06:30:39 |
| 22166 | Platforma jako byle co To, ze lewica topnieje, to zasluga PiSu. Samego istnienia PiSu jako partii, ktora moze zdobyc wladze. Komuchy uznaly, ze trzeba glosowac na byle co, zeby tylko nie PiS. No i padlo na Platforme. Gdyby PiS sie rozpadl, jak chcieli "poslowie honoru", to lewica by odzyla. Kosztem Platformy, oczywiscie. Platformie glosy napedza strach przed PiSem. koziad czas wpisu: 2008-04-23 06:23:23 |
| 22165 | Wydaje mi się ze Miller nie dostał głosów dlatego, ze nie startowal pod szyldem SLD, w tym widze przyczyny jego porażki. Żelazny elektorat nie mógł wybaczyć mu tej zdrady i majac do wyboru głosować na partię lyb na człowieka, wybrał partię. Przykład Małkowskiego świetnie ilustruje drogę, którą będa podążać szczury uciekające z tonącego okrętu "Lewica" Kontakty z dawnym aparatem państwowym, oraz "znajomości na mieście" były dla dzialaczy PO łakomym kąskiem, więc współpraca do pewnego momentu była owocna. cameel czas wpisu: 2008-04-23 06:10:31 |
| 22164 | Mało kto z krytyków PiS zwraca na to uwagę, ale dwuletni epizod rządów tej partii doprowadził do politycznego "zatopienia" trzech formacji: LPR, Samoobrony i teraz SLD. To wartość sama w sobie. Dla postkomuny, to już polityczny koniec i z każdym upływającym rokiem będzie tylko gorzej. Po prostu żelazny elektorat, w naturalny sposób, się wykrusza. napastnik czas wpisu: 2008-04-23 06:08:34 |
| 22163 | cameel to, że czerwoni liczą na krótką pamięć Polaków, to rzecz znana od lat. Zauważ jednak, że Miller w ostatnich wyborach nie zaskarbił sobie betonowych głosów, a sądził, że jego comeback to sprawa niemal pewna. Na dwoje babka wróżyła. Część komuny poparła mimo wszystko PO, widząc w tej partii gwaranta niedopuszczenia antykomunistów do władzy i być może interesy z PO są o wiele intratniejsze niż odgrzewanie wpływów czerwqonej nomenklatury. Beton nie jest już tak ideowy, jak dawniej, a z czegoś żyć trzeba, zwłaszcza, jeśli się zna tylko na złodziejstwie. Część betonu poprzeć może rozpadającą się "lewicę", ale sądzę, że część już przestawiła się na tory współpracy z PO, free czas wpisu: 2008-04-23 06:06:34 |
| 22162 | Teraz historia zatoczyła koło, czerwony beton doszedł do wniosku, ze swoje juz odpokutował i niepotrzebny im już figowy listek w postaci LiDu. Bonzowie doszli do wniosku, ze indoktrynacja spoleczna zrobiła swoje i nikt o grzeszkach SLD juz nie pamieta. Po części mają racje, gdzyż odpowiedzialnym za całe zlo świata jest teraz Kaczyński i PiS, więc POkemony nie pamiętaja juz co działo się przed 2005 rokiem (wielokrotnie przytaczane opinie, np o telewizji publicznej, ktora rzekomo za PiS była najbardziej upolityczniona). Ostatnie wybory , podobnie jak wybory w 2001 roku podkopały moją wiare w polskie społeczeństwo, które bardzo latwo daje soba manipulować. Miejmy nadzieję, ze tym razem ludzie będa mieli w pamięci ludzi pokroju Sobotki, Peczaka, Czarzastego, Jakubowskiej no i że będa pamiętali co sam Oleksy mówil o czerwonej hołocie na pamiętnych nagraniach, ostrych jak brzytwa. cameel czas wpisu: 2008-04-23 06:04:54 |
| 22161 | Analizując sytuacje w SLD, po kompromitacji rządów Millera i Belki, można podzielic zmiany zachodzące w tej partii na dwa okresy. Pierwszy okres, to pozorowane odciecie się od czerwonych korzeni, wywalenie z list wyborczych ludzi pokroju Oleksego, Millera, czy Dyducha. Retoryka tego okresu opierała się na zwrocie partii ku młodym (Olejniczak, Napieralski) oraz całkowitym odcięciu się od poprzedniego kierownictwa. Była to zagrywka sprytna, jak się wtedy czerwonym wydawało, ponieważ społeczeństwo miało tak dosyć afer wszelakich, że postanowiło dać szansę komuś, kto obiecał posprzatać ten czerwony bajzel. Nowe kierownictwo postanowilo przeczekać i przez jakiś czas za bardzo się nie wychylać. Drugi okres zmian w SLD rozpoczął sie od niesmiałych prób wybielania całkiem niedawnej historii, mianowicie SLD zaczęło lansować pogląd, ze za wzrost gospodarczy wcale nie odpowiada PiS, ze to dzięki SLD gospodarka ruszyła do przodu. Kolejne teorie to te, według których SLD samo rozliczyło sie ze swoimi grzeszkami, powołujac komisje śledcze. Poczatkowo mało kto przejmował się tymi kłamstewkami. Niestety atmosfera w Polsce doprowadziła do tego, ze kazdy kto sprzeciwiał sie PiS byl przez media traktowany z wielką atencją. cameel czas wpisu: 2008-04-23 05:54:09 |
| 22160 | Oleksy jest, że tak powiem, przypalony i nieco podwędzony, ale nie całkiem spalony, skoro jego powrót dopuszcza Olejniczak. Pytanie tylko, czy Oleksy chciałby tak zaryzykować? Kto wie, czy Gudzowaty nie znalazłby jeszcze jakichś ciekawych, premierowych taśm z jego udziałem i comeback zamieniłby się w blamaż? Olejniczak tego by już nie przeżył, podejrzewam, free czas wpisu: 2008-04-23 05:52:24 |
| 22159 | Najbardziej napina się i puszy Napieralski, którego chciał przechytrzyć Olejniczak, burząc LiD. Napieralski to taki młody wilczek, który jednak mówi i zachowuje się jak członek PZPR-u. Oleksy jest spalony. Nikt mu już nie uwierzy, po tym jak ukazał swój brak lojalności wobec kolegów z SLD w rozmowach z Gudzowatym. SLD się rozłazi. Nie ma tam wyrazistego przywódcy maia czas wpisu: 2008-04-23 05:50:31 |
| 22158 | Głos słowika co ...konie dusi chyba paroksyzm ? lewizny czyli chlastanie się brzytwą! Wydaje mi sie ,że lewizna ta zblatowana dolarami moskiewskimi powoli dogorywa.Oderwana od dużych pieniędzy, skompromitowana nawet w szeregach tej szerzy najwierniejszych, najbardziej tępych, ciemnych jej jej wyznawców odchodzi w niebyt, a raczej odbyt historii! Pozostaje tym towarzyszom z tych kanap lewicowych chlastać się już tylko brzytwą między sobą!Lewizna postpezepeerowska dzieli los partii komunistycznych na zachodzie europy. Ale płakać nie zamierzam, gdyz w odróżnieniu od wielu naiwniaków nie uważam,aby brak na scenie polskiej lewicy odbywał się ze szkoda dla Polaków! Niechaj łzy leja płaczki profesorskie krzeminski, czaplinski czy inne niedouki! Po prostu jednego...łajna mniej!Ta przestępcza banda nigdy nie była lewicą! pozdr anty czas wpisu: 2008-04-23 05:22:36 |
| 22157 | Pan Bóg nierychliwy :-) Kiedy jesienią 2005 dywagowałem, że rozpad POPiS-u jest świadomą grą (nieważne, czy samego JarKacza, czy w spółce z don Tuskiem), której celem jest wyeiliminowanie z gry SLD, nie przewidywałem, że stanie się to tak szybko. Ba, jeszcze wybory 2007 nie zapowiadały tak efektownego krachu. Jednak sojusz z PD okazał się zabójczy :-) jazek czas wpisu: 2008-04-23 05:17:01 |
| 22156 | ponieważ jego właśnie przykład dowodzi, jak czerwoni nie potrafią się obejść bez "frontmenów". Olejniczak wszak jest wieloletnim już przykładem tego, że jednak beztalencia nie są w stanie podźwignąć rozjeżdżającej się komuny. Mnie to oczywiście wcale nie martwi - i żeby było jasne - za "talencia" nie uważam też leninisty Sierakowskiego, który bez mediów siedziałby pewnie cicho jak mysz pod miotłą, a ponieważ rozmaici intelektualnie zgnuśniali pożyteczni idioci zaczęli gościa lansować, jakby leniniści znowu byli w cenie i jakby "wnosili coś ożywczego do debaty", to i Sierakowski dostał swoją grzędę w polityce zupełnie z niewiadomych przyczyn, bo chyba żadna razwiedka go jeszcze porządnie nie poprowadziła, a jedynie jacyś starzy, uczelniani marksiści warszawscy. Być może swoją miernotę zaczyna powoli, po długim czasie, uświadamiać sobie sam Olejniczak, stąd ten jasny i wyraźny sygnał do "brzytwy". Było nie było, "brzytwa", wielka ideowa miłość M. Olejnik, mógłby liczyć na natychmiastowy posłuch w rozmaitych "walterowniach", ale czy by jeszcze chciał to całe towarzystwo pociągnąć? Wrócić, owszem, można, ale wrócić, by pójść z czerwoną załogą na dno? Czego, jak czego, ale opadania na dno to czerwoni wyjątkowo nie lubią. Ja zaś chętnie bym taki spektakl obejrzał. Więc może przynajmniej dla mnie by "brzytwa" wrócił. Czas na brzytwę czas wpisu: 2008-04-22 20:22:52 |
| 22155 | W samej "Trybunie" ktoś pisze: ",,Wyrzucenie'' demokratów z LiD-u przed trzema tygodniami przez Radę Krajową SLD postawiło SdPl przed kwadraturą koła – jak nie iść dalej na prawo za demokratami i jednocześnie odrzucić to, co odebrali jako dyktat SLD w LiD-zie. Wybrali samodzielne odejście z LiD-u, którego, wedle nich, nie ma już od 30 marca." (http://www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2008042102) co dodatkowo pokazuje "mentalność ludzi lewicy", no bo formuła: "demokraci", którzy "idą na prawo", to może pasowałaby do "odchyleń od linii PZPR (lub KPZS)", ale nie o inklinacjach samych "demokratów". Chociaż z drugiej strony, jeśli o PO mówi się, że to partia prawicowa, to właściwie i o "demokratach" można gadać, że zmierzają na prawo, bo przecież bardziej na lewo niż PZPR to chyba nie da się pójść. Olejniczak wprawdzie napina jeszcze muskuły, ale tak jakoś bez przekonania, mam wrażenie: "Jest więc wielki obszar naszej aktywności, także w sprawach świeckości państwa, kwestii aborcji. Będziemy aktywni na wielu frontach. Wiem od delegatów na zjazdy wojewódzkie, że społeczeństwo się tym interesuje i chce o tym rozmawiać." (http://www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2008042103) Czas na brzytwę czas wpisu: 2008-04-22 20:20:50 |
| 22154 | Rzeczywistość ponura jest taka, że owszem, "oficerowie WSI" są w pełni sił i pewnie jakieś szersze zaplecze logistyczne by zapewnili, ale "nie ma kim robić". Wieczna (zdawałoby się) młodość "Olka" przeminęła z wiatrem i filipińskimi chorobami, L. Miller na SLD dawno lagę położył, zaś J. Szmajdziński może jeszcze z rozpędu w zaprzyjaźnionych mediach jest forowany, ale "mas robotniczo-chłopskich" już za sobą nie pociągnie. Czerwoni pod wodzą Olejniczaka i wsparci przez leninistę Sierakowskiego, któremu początek XXI w. pomylił się z początkami XX w., nakręcają neomarksistowską rewolucję kulturową, lecz idzie im to tak, jak odpalanie wartburga na ostrym mrozie. Niby atakują Kościół, ale co to za ataki, jak nikomu nie można "kamulków" zaaplikować. Za peerelu jednak narzędzia perswazji wobec duchowieństwa były bogatsze i zawsze słowo można było poprzeć czynem takiego czy innego "specjalisty od śrub w kołach". A teraz? Sierakowski może wypalić dwie paczki czerwonych marlboro dziennie, a i tak niewiele to zmieni. Czas na brzytwę czas wpisu: 2008-04-22 19:58:29 |
| 22153 | Najpierw rozlazła się strategiczna unia z "demokratami", teraz rozlazła się strategiczna komitywa z "socjaldemokratami", no i został już tylko legendarny "ostry jak brzytwa" J. Oleksy, który może wesprzeć intelektualnie SLD rozłażące się w szwach pod wodzą dr. leśnictwa W. Olejniczaka. Olejniczak otwarcie taką możliwość sformułował w jednym z wywiadów (http://www.rp.pl/artykul/119148.html), aczkolwiek sam "brzytwa" na swoim blogu jedynie snuje "generalne wizje" nowego zjednoczenia rozpadającej się "lewicy" na jakimś kolejnym mitycznym "kongresie" (http://jozef-oleksy.blog.onet.pl/2,ID309570713,index.html). Swoją drogą, mają ci ludzie zdrowie, żeby tak bez końca pitolić o czymś, co nie istnieje, czyli o budowaniu jakiejś ideowej osłony dla zwykłej, prymitywnej, czerwonej woli władzy, która raz oddana jakoś wciąż nie może wrócić do ich rąk. Wprawdzie PO uwija się jak może, żeby czerwonym krzywda się nie stała, co widać choćby po "reformowaniu po PiS-ie" służb, ale PO to mimo wszystko nie PZPR, a czerwonego wilka ciągnie do lasu już od paru lat i gania wygłodniały, wyjąc wniebogłosy. Doprawdy kulałem się ze śmiechu, słysząc w sobotę dr. leśnictwa, jęczącego do kamer, że w SdPL zwyciężyły "jastrzębie". Ten język od razu się kojarzy z "walkami frakcyjnymi" w partii komunistycznej za L. Breżniewa czy innego J. Andropowa, ale nie z XXI wiekiem, co? Ależ skąd, to przecież wciąż to samo, doszczętnie załgane czerwone towarzystwo, które robi wszystko, by wróciły czasy dominacji na scenie politycznej. Czas na brzytwę czas wpisu: 2008-04-22 19:57:31 |
| 22152 | - Jeżeli polski rząd zamierza dyskryminować Niemców, to rząd Angeli Merkel powinien natychmiast interweniować na arenie Unii Europejskiej i sprawdzić, czy Polska nie łamie unijnego prawa i unijnych traktatów - uznał szef Powiernictwa Pruskiego. Pawelka zapewnił nas ponadto, że natychmiast po wprowadzeniu, jego zdaniem, antyniemieckiej ustawy skieruje do Trybunału w Strasburgu dodatkowe oskarżenia przeciwko Polsce o jawną dyskryminację, które dołączy do złożonych już wcześniej 22 pozwów. - Jestem pewien, że taką ustawą Donald Tusk strzela sobie samobójczego gola, a nasze szanse w sądach automatycznie rosną - stwierdził Pawelka. Tusk narobil pod siebie czas wpisu: 2008-04-22 16:06:34 |
| 22151 | Po informacjach, jakie nadeszły w poniedziałek z Warszawy, dotyczących ewentualnego wykluczenia Niemców z odszkodowań reprywatyzacyjnych, w Niemczech podniosły się głosy: czy Polacy zamierzają wykluczyć niemieckich obywateli z odszkodowań? Rząd niemiecki odmówił komentarza w tej sprawie, na chwilę obecną uznając ją za hipotetyczną. Zupełnie inną postawę przyjęli niemieccy przesiedleńcy, widząc w tym szansę nie tylko na realizację swoich roszczeń, ale również relatywizację historii. W rozmowie z "Naszym Dziennikiem" zadowolenia nie krył szef Powiernictwa Pruskiego i przewodniczący Ziomkostwa Śląskiego Rudi Pawelka, który stwierdził, że jeżeli w polskiej ustawie reprywatyzacyjnej niemieccy obywatele, zarówno ci, którzy zostali "wypędzeni", jak i ci, którzy pozostali w Polsce, nie zostaną uwzględnieni, to będzie to następny wyraźny dowód na to, iż Polska łamie prawa człowieka i dyskryminuje ludzi. - Tak uchwalone prawo to dla nas bardzo dobra wiadomość - powiedział nam z zadowoleniem Pawelka. - Tym samym dostajemy do ręki następny argument do tego, aby Trybunał w Strasburgu nareszcie uznał, że ciągle jesteśmy dyskryminowani - dodał. Ustawa reprywatyzacyjna bez uwzględniania Niemców (szczególnie tych mieszkających w Polsce) jest - jego zdaniem - jawną dyskryminacją "na bazie rasistowskiej" i stoi w sprzeczności z unijnym prawem. - Czegoś gorszego już nie można sobie wyobrazić - stwierdził Pawelka. Wyraził również nadzieję, iż rząd Angeli Merkel wreszcie stanie po stronie niemieckich obywateli, do których należą także przesiedleńcy. Tusk narobil pod siebie czas wpisu: 2008-04-22 16:05:13 |
| 22150 | Niemcy domagają się zwrotu kamienicy w Gdańsku-Oliwie. Mają za sobą wyrok sądu pierwszej instancji przyznający im nieruchomość. Mieszkańcy domu zostaną bez dachu nad głową, chyba że sąd apelacyjny zmieni orzeczenie w tej sprawie. - Jeśli sąd wyda niekorzystny dla nas wyrok pójdziemy na bruk - mówi Andrzej Felsztyński, jeden z mieszkańców domu przy ul. Polanki 58. - A przecież w tym domu mieszkali dziadkowie, rodzice i niektórzy z nas od ponad 50 lat - tłumaczy Felsztyński. Denerwuje się, że po latach wysiłków i wyrzeczeń związanych z utrzymaniem i remontem kamienicy stanie się bezdomnym. Chodzi o działkę i budynek w Oliwie zajmowany prze pięć rodzin od dwóch pokoleń. Dom, w którym zamieszkują, ma trafić w ręce potomków Augusta Lindhoffa, obywateli niemieckich. Działka znajduje się w wyjątkowo urokliwym miejscu, tuż obok domu byłego prezydenta Lecha Wałęsy. (...)Jak twierdzi senator Arciszewska-Mielewczyk sprawa odszkodowań jest coraz bardziej poważna. Tym bardziej że nikt nie prowadzi nadzoru nad kwestią roszczeń niemieckich w polskich sądach. sasiedzi bolka czas wpisu: 2008-04-22 15:56:07 |
| 22149 | Dzisiaj na konferencji pan tusek przedstawił (po łepkach) plany prywatyzacyjne. Oczywiśćie jak zawsze nie wiadomo co kto i za ile ale machina ruszyła. Na początek idą na odstrzał PKO i sektor energetyczny. Jak widać nie jest już na pierwszym planie "CUD GOSPODARCZY" lecz sprawy związane całkowicie z innymi procesami Myślę że zaczynają na donalda naciskać różnego rodzaju "siły" dzięki którym wyszarpał pozycje premiera i teraz musi coś "dac" od siebie. coś "dac" od siebie czas wpisu: 2008-04-22 15:51:13 |
| 22148 | Panie Płemierze. Życzę Panu jak i całemu Towarzystwu na Rzecz Walki z Logopedią w Polsce by jednak cud się udał. Nie dlatego, że pana lubię , tylko dla dobła wszystkich Polaków. Zyczę Panu także, aby płofesuła była zawsze w Polsce płofesułą, nie tytułujmy więc naszych zdolnych maturzystów. Przede wszystkim jednak życzę Panu dużo zdłowia…aby zawsze było już miło. Pozdławiam nasz Wielki Płemierze. Cyberoprafca czas wpisu: 2008-04-22 14:36:33 |
| 22147 | Życzę temu głupkowi szybkiej dymisji całego (nie)rządu. PiSarz czas wpisu: 2008-04-22 14:34:00 |
| 22146 | Premier Donald Tusk obchodzi dziś 51. urodziny. Skorzystaj z okazji i złóż szefowi rządu życzenia! A jak ten dzień spędzi Tusk? Jak podaje „Fakt”, który dotarł do notesu, w którym premier rozpisuje plan na każdy dzień pracy, premiera czekać będzie posiedzenie rządu, spotkanie z premierem Danii Andersem Rasmussenem, a wieczorem… piłka. Z notatek wynika, że piłka to nie koniec zajęć premiera, bo o godzinie 21 Tusk popracuje jeszcze nad dokumentami i zaplanuje wraz z współpracownikami kolejny dzień pracy. „A jeśli wszystko pójdzie sprawnie, to przed godziną 23 szef rządu wróci do domu, by zjeść z żoną urodzinową kolację” – pisze „Fakt”. Z okazji urodzin Tuska na stronie TuskWatch pojawił się okolicznościowy wierszyk autorstwa internautki o nicku ala_71 : O Donaldzie, mistrzu nasz drogi czemuż dziś wzrok Twój taki srogi nasze sloneczko czas wpisu: 2008-04-22 14:32:21 |
| 22145 | Rządowy program budowy dróg lada chwila może lec w gruzach. Już teraz wiadomo, że do planowanych 1145 km autostrad na Euro 2012 może zabraknąć co najmniej 200 kilometrów. Będzie jeszcze gorzej, bo zamiast zapowiadanego przez ekipę Donalda Tuska przyspieszenia inwestycji, szykuje się poślizg.Plany były ambitne: w rządowych programie budowy dróg z września 2007 r. rząd obiecywał dokończenie autostrad A4 i A1 i wybudowanie A2 do granicy z Niemcami grubo przed ropoczęciem Euro 2012. Co z tego wyszło? W tym roku uda się zaledwie oddać 65-kilometrowy odcinek A1 pomiędzy Gdańskiem a Nowymi Marżami. Do tego dojdzie zaledwie 5 km obwodnicy Strykowa. I to wszystko. Cały rok zostanie stracony. Jeżeli rząd będzie budował w tym tempie, swój plan zrealizuje za… 15 lat. “To się nie może udać” - mówi Włodzimierz Rydzkowski, kierownik katedry polityki transportowej z Uniwersytetu Gdańskiego. Ale to nie koniec złych wieści. Z informacji do których dotarliśmy, wynika, że szykują się opóźnienia w budowie kolejnych dróg. Chodzi łącznie o około 200 kilometrów. A są to inwestycje strategiczne dla organizacji Euro 2012. Z powodu opóźnień nie dojedziemy autostradą A1 do Torunia. Powód: brak decyzji o rozpoczęciu budowy. Ta sama autostrada ugrzęzła także na południu. Szykuje się opóźnienie dla 13-kilometrowego odcinka Świerklany-Bełk. Powód: GDDKiA nie nadąża z odpowiedziami na zapytania oferentów, którzy mają budować autostradę 200km czas wpisu: 2008-04-22 14:29:47 |
| 22144 | Nawet najwięksi entuzjaści Tuska zaczynają już przejawiać pewne zniecierpliwienie brakiem jakichkolwiek konkretnych dokonań rządu. Tymczasem – cóż za symbol! – z Kancelarii Premiera wygrużono bibliotekę, by zrobić miejsce dla kolejnej komórki pijarowskiej, zresztą dublującej kompetencje Centrum Informacyjnego Rządu. Coraz bardziej zaczyna do tej ekipy pasować stary kawał z czasów Gierka, że zamiast całej orkiestry mamy tylko sekcję dętą. RZ czas wpisu: 2008-04-22 14:26:27 |
| 22143 | Aż się niedobrze robi jak patrzę co ta banda agentów GRU, FSB, BND i Mossadu wyczynia.. No kurde, aż mnie skręca.. Jak długo jeszcze te łajzy będą robić tu bajzel ? Czy Polakom starczy jaj żeby Węgry 2 tu odstawić? Otumainone lemingi - wpierdzielają pulpę merdialną aż im się uszy trzęsa.. Makabra... wojtas czas wpisu: 2008-04-22 07:59:08 |
| 22142 | Jak zlikwiduja Palikota, straca ostania szanse u wierzących jeszcze w cuda przedsiebiorców. Kryzys idzie, ale w miejsce PLS moga wejśc odpryski z PD i SDPL. Nie ustapia tak łatwo. m czas wpisu: 2008-04-22 07:56:21 |
| 22141 | Ruchy na scenie politycznej wskazuja ze zbliza sie pewne przesilenie.Nie zdziwil bym sie gdyby Pawlak z ferajna zostal wypchniety z koalicji ,a jego miejce w ramach nowego otwarcia zajal by PD + SdPR.Tusk szuka kozla ofiarnego-bo kryzys zbliza sie nieuchronnie.Trzeba kogos rzucic na pozarcie. PIS trzyma sie dzielnie a mam takie wrazenie ze jak komisja Blidziana nic nie wykaze,tak samo do spraw naciskow-czego jestem niemal pewien to bedzie duze odbicie w gore. To co pozostalo z LiDu czyli SLD zacznie grysc PO od lewej strony-nie maja wyboru. zak0304 czas wpisu: 2008-04-22 07:54:06 |
| 22140 | TVN 24 panienka pytała rzecznika prokuratury, czemu sprawa nie jest zamknieta, wietrząc krew. Rzecznik odpowiedziała, ze sprawa została zgłoszona do zamkniecia, ale powstrzymało ten proces odwołanie obrony B. Blidy i to na jej wniosek sprawa proceduralnie krązy sztucznie nie zamknięta. Przełkneli to oświadczenie i kolejno - Marciniak i Rymanowski zadawali pytania rozmówcom, jakby nie znali tej wypowiedzi. Reszta Puczymord tez. Tego oszołoma Piotrowskiego juz by zabrali z wizji, bo robi konkurencje Cwiakalskiemu w straszeniu dzieci ;) m czas wpisu: 2008-04-22 07:50:38 |
| 22139 | Witam i polecam do obejrzenia - cała komisja śledcza ( niestety bez tajnej części ) : http://www.polityczni.pl/b._blida_,_komisja_śledcza_,_21,04,08,audio,54,2076.html oraz do wysłuchania wypowiedzi B. Kempy: http://www.polityczni.pl/beata_kempa_,_21,04,08,audio,52,2072.html i R. Kalisza: http://www.polityczni.pl/ryszard_kalisz_,_21,04,08,audio,52,2071.html pozdrawiam Kalisz i Kempa przesłuchują prokuratorów czas wpisu: 2008-04-22 07:47:07 |
| 22138 | Jeszcze w ubiegłą niedzielę rano wszystkie media rozdzierały szaty, nad problemem Michała Listkiewicz. Pudrowany markiz Tusk go odwoływał, minister Drzewiecki też. W niedziele na zjeździe sie okazało, ze Tusk, schował sie w Gdańsku, Drzewiecki przestał Listkiewicza odwoływać.Tusk i Drzewiecki opowiadają Polsce i Polakom, ze kupili Listka, za fuchę w Spółce organizującej Euro 2012. Tusk fuchę dostał jo trzeci etat, Wystarczyło, że Michel Platini zadzwonił do Tuska i powiedział. Panowie wybierajcie: albo Euro 2012 z Michałem Listkiewiczem albo Euro dostaną Irlandczycy. Tusk w gabinecie na dywanie zrobił wstyd. Polska ma Euro 2012 a Pan Michał Listkiewicz jest nadal Prezesem Prezesów Polskiej Piłki kopanej. MstZ czas wpisu: 2008-04-22 07:43:24 |
| 22137 | Przeszłość Polski i NIemiec... Wybitny polski publicysta polityczny, Stanisław "Cat" Mackiewicz (brat Józefa Mackiewicza) sformułował właśnie taką polityczną zasadę: "Im bliższe są stosunki niemiecko-rosyjskie, tym słabsza w Europie pozycja Polski". Teza warta przypomnienia dziś, gdy stosunki niemiecko-rosyjskie są bodaj najlepsze od prawie stu lat, gdy przybrały postać strategicznego partnerstwa między Berlinem a Moskwą, o której to osi poważni publicyści powiadają już, że to wokół niej zaczyna kręcić się Unia Europejska. M.Miszalski z tekstu "Czas pracuje dla Rosji..." basket czas wpisu: 2008-04-22 07:40:59 |
| 22136 | Jeśli wzrośnie napięcie w Gruzji, na znak solidarności prezydenci Polski i Litwy polecą do Tbilisi. Taki plan mają Lech Kaczyński i Valdas Adamkus . Do tej pory żaden z przywódców Europy i Ameryki nie zdecydował się na tego typu ruch Kaczyński poleci bronić Gruzji czas wpisu: 2008-04-22 07:38:32 |
| 22135 | Chcą zlikwidować komisję Palikota Szykuje się nowy zgrzyt w koalicji PO-PSL. Medialne popisy posła Janusza Palikota z Platformy przysparzają mu coraz więcej krytyków. Także w samej koalicji. Dlatego w PSL kiełkuje pomysł likwidacji komisji "Przyjazne Państwo" - dowiedział się Newsweek.pl Koniec "Przyjaznego Państwa" czas wpisu: 2008-04-22 07:35:09 |
| 22134 | Władysław Bartoszewski nas wszystkich uważa za polakomatołków. Geniusze politycznej manipulacji. My tu o "sukcesach" Tuska, a za naszymi plecami..... Na czerwiec zaplanowano polsko-niemieckie konsultacje międzyrządowe mowie glosno czas wpisu: 2008-04-21 22:25:43 |
| 22133 | Wszyscy ludzie Tuska. Plany wyprzedaży ostatnich sreber rodowych. ! Odjscie ministra Gomułki utrzymuje w stanie szoku gabinet Tuskowy. Posypały sie oskarżenia, typowania ludzi do wymiany, ogólny bałagan ukazał sie wszystkim, jak na dłoni. Tuska wcięło, nie ma go. Departament Cudów opraccowuje dla niego nowe wytyczne i uczy nowych wypowiedzi. Tymczasem Komorowski w Niemczech, poczyna sobie, niby premier.Kto zatrzyma tego szkodnika? Grad przedstawił program rządowy prywatyzacji 700 przedsiębiorstw. Nikt nie zadaje pytania, czy pieniadze z prywatyzacji trafia tam, gdzie miały trafiać - czyli na zasilenie ZUS, czy też Tusk ma inne plany w stosunku do tej kasy. Bez zdziwień - nierzetelne media ciągle udaja, ze wszystko w porządku, nie zadaja pytań, na które gabinet Tuska nie chce odpowiadać. Los arbitrażu z EUREKO tez nikogo nie interesuje, w akwarium merdialnym pływaja ryby bez głosu, a my patrzmy, wszystkie nadaja się tylko do wyłowienia i na patelnię. Premier Danii przyjechał upominać sie o wywiązywanie sie Polski z podjetych zobowiązań, wczesniej podawałam komunikat nowgo szefa PGNiG o rezygnacji z udziału w budowie odcinka gazociągu do Danii. Po co nam ryby bez głosu, ruszające otworem gębowym? Dzisiaj rozpoczęła się praca komisji sejmowej ds B.Blidy. Jest okazja, zeby przypomnieć zoologiczne przypadki wystepujące w PO. Tak naprawde, to nie wiem, czy sa tam jakieś nie zoologiczne? Wszyscy ludzie Tuska czas wpisu: 2008-04-21 21:24:38 |
| 22132 | Radziszewska skarży się, że nic nie może Jakie uprawnienia ma pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania Elżbieta Radziszewska, zastanawia się DZIENNIK. Nie wiadomo, choć od jej nominowania przez Donalda Tuska minęło sześć tygodni. Nadal brak rozporządzenia, które określałoby jej kompetencje. "Na Dzień Kobiet premier dał nam w prezencie wirtualnego pełnomocnika Brak rozporządzenia rządu czas wpisu: 2008-04-21 20:31:07 |
| 22131 | Szef MSZ nie będzie przedstawiał prezydentowi kandydatów na stanowiska ambasadorów. Powód? Kancelaria Prezydenta nie odpowiada na propozycje Konflikt między Radosławem Sikorskim a Lechem Kaczyńskim to nie nowość. Tym razem jednak może ucierpieć wizerunek kraju - ostrzega gazeta. Jeśli sporu nie uda się załagodzić, to prezydent może nie podpisać nominacji tych osób, które już zostały zaakceptowane przez kraje przyjmujące. Chodzi o Albanię, Austrię i Słowację. Problem jest tym poważniejszy, że w tej chwili aż w 18 polskich placówkach dyplomatycznych brakuje gospodarza. Ucierpi wizerunek? Jeśli prezydent nie podpisze nominacji, MSZ ma możliwość wysłać na placówki dyplomatów w obniżonej randze - jako charges d'affaires. Taka zmiana będzie odebrana jako wyraz lekceważenia kraju, który wydał zgodę na przyjazd ambasadora - pisze "Rzezpospolita". Dyplomaci nie mieliby też dostępu do najwyższych urzędników państwowych w kraju, w którym zostali akredytowani. - Stosowanie podobnych kruczków prawnych negatywnie odbije się na reputacji Polski - przestrzega były wiceminister spraw zagranicznych Paweł Kowal z PiS. Obecny, Ryszard Schnepf uspokaja, że po pierwsze charges d'affaires dobrze będą dbać o nasze interesy, a po drugie wysłanie urzędników o niższej randze to ostateczność. Schnepf zwraca jednak uwagę na coś innego. - Grozi nam opinia kraju, w którym poważne kontrowersje wzbudza zwykła, rutynowa sprawa. Relacje Prezydent - Sikorski coraz gorsz czas wpisu: 2008-04-21 17:03:19 |
| 22130 | Paranoja. Tak można określić stosunki, jakie panują między rządem a Kancelarią Prezydenta. Wojewoda podkarpacki właśnie dostał z MSWiA oficjalny zakaz wyjazdu na konferencję o Euro 2012 we Lwowie. Dlaczego? Bo rząd twierdzi, że nic nie wie o tej konferencji, bo nie poinformowała go o niej kancelaria Lecha Kaczyńskiego. Rodzi się pytanie: skoro rząd nie wie o konferencji, to jakim cudem zabrania na nią wyjazdu? paranoja czas wpisu: 2008-04-21 16:31:29 |
| 22129 | Odejście v-ce ministra Gomułki i fatalne dane GUS ukazujące skutki braku działań rządu dla wsparcia gospodarki, ruszyły lawinę informacji. Sprawa reformy szkolnictwa, lektur szkolnych zeszła na bok. Dzisiaj media pełne sa niepokojących informacji z podwórka rządu. Skończył się czas ochronny dla Tuska, zaczęły sie schody. Skandaliczna sprawa z zatrzymaniem przez Schetynę delegacji w sprawie EURO 2012 , skandaliczne działanie Sikorskiego, usiłującego ominąć konstytucyjne uprawnienia Prezydenta. Skandal z wrabianiem Gomułki w "niecne sprawki", bunt Rostowskiego, fatalnie sie dzieje na dworze tuskowym. Ta ekipa nie tylko rozwala struktury państwa, ona niszczy państwo. Do tego Komorowski przyśpieszajacy oddanie Polski w zarząd Niemcom. Zaczynają sie protesty grup zawodowych budżetówki. Celnicy, skarbówka, słuzba zdrowia, nauczyciele, pocztowcy, pracownicy sądownictwa. Chleba zaraz zabraknie, ale gabinet tuskowy zapewnia lemingom igrzyska. Rusza pierwsza komisja śledcza do ścigania tych, co chcieli ścigać przestępców. Dożynanie Gomułki czas wpisu: 2008-04-21 16:22:15 |
| 22128 | Rząd milczy Czarno rysują się warunki życia i koszty utrzymania co najmniej kilku milionów emerytów i rencistów, którzy już dziś ledwo wiążą koniec z końcem. Jednocześnie zbliża się błyskawicznie kompromitacja OFE. Na ile KWh wystarczą żenująco niskie emerytury? Oby za parę lat, ochroniarze w supermarketach nie musieli pilnować półek z żywnością, w obawie przed głodnymi seniorami, tak jak ma to już miejsce w niektórych krajach starej Unii. Już późną jesienią 2008 r. po przeliczeniu wzrostu kosztów utrzymania wynikających z podwyżek w dużej mierze cen regulowanych, za które odpowiada rząd, rozeźleni mogą być już nie tylko emeryci i renciści. wkrótce zajrzy w oczy głód? czas wpisu: 2008-04-21 05:51:10 |
| 22127 | Co z podwyżkami pensji? Atak na nasze portfele nastąpi z dwóch stron. Trudno się niewątpliwie spodziewać, że nasze wynagrodzenia i emerytury wzrosną o ok. 90 czy 200 proc. Wygląda na to, że obecnie rządowi nie bardzo zależy, by coś zmienić. Wzrost cen to wzrost inflacji, a to oznacza wyższe wpływy do budżetu państwa. Z kolei szefowie największych spółek z branży energetycznej straszą nas bardzo skutecznie, za pomocą bezkrytycznych mediów i często niekompetentnych dziennikarzy, że prądu może wkrótce zabraknąć, jeśli ceny drastycznie nie wzrosną. Jaki mamy wybór? Albo drogi prąd, albo nie będzie go wcale. wkrótce zajrzy w oczy głód? czas wpisu: 2008-04-21 05:49:21 |
| 22126 | Będzie tylko gorzej W XXI w. mamy akcyzę na prąd i bardzo wysokie obciążenia podatkowe i drogie KWh. Jedną trzecią cen stanowi akcyza i VAT. Unijne naciski, aby zmienić sposób płacenia akcyzy z elektrowni na dostawców wróżą nam kolejne podwyżki. Już na maj 2008 r. zapowiadane są kolejne podwyżki cen energii. Polaków w najbliższych latach czeka wprost dramatyczny wzrost cen energii. Do 2012 r. ceny mają wzrosnąć od 90–100 proc. w porównaniu do 2007 r., czyli do ceny 400–500 zł za 1 MWh. To jedynie początek. Po 2015 r. dramatyczna sytuacja jeszcze się zaostrzy, bo wtedy elektrownie będą zmuszone przepisami unijnymi do zakupu praw do emisji CO2 na wolnym rynku. To będzie kosztowało i wymagało kolejnych podwyżek. wkrótce zajrzy w oczy głód? czas wpisu: 2008-04-21 05:47:31 |
| 22125 | Uderzenie prądem Jakby tego było mało, już niedługo zostaniemy porażeni cenami prądu – będziemy płacić najwięcej za prąd w relacji do płac w UE. Hurtowa cena 1 MWh to ok. 200 zł. Dla wielu oznacza już dziś przejście na gotowanie na piecu i ogrzewanie drewnem. Oby też nie oznaczało czytania przy świecach. Prąd już dziś kosztuje o 30 proc. więcej niż w ub.r. Wzrost cen energii elektrycznej w 2008 r. na poziomie ok. 20 proc. musi znacząco uderzyć w koszty utrzymania. Podniesie również koszty żywności, koszty opłat mieszkaniowych, usług, w tym usług medycznych i transportowych. Już dziś realnie płacimy za prąd 2,5-krotnie więcej niż Grecy, dwukrotnie więcej niż Brytyjczycy i Francuzi i o 50 proc. więcej niż Szwedzi. Dokąd to zmierza? Trzeba pamiętać, że po 1 stycznia 2009 r. ma nastąpić pełne uwolnienie cen energii, co oznacza dalszy wzrost cen w prywatyzowanych zakładach dostarczających energię (RWE Stoen i Vattenfall)? wkrótce zajrzy w oczy głód? czas wpisu: 2008-04-21 05:46:35 |
| 22124 | Mylne wyliczenia GUS W stosunku do 2007 r. sery podrożały w Polsce o blisko 30 proc., masło o 25 proc. pieczywo o 15 proc., mleko o 18 proc., drób ok. 25 proc., cytryny o 87 proc., margaryna 25 proc., makaron ok. 18 proc., jajka (10 szt.) ok. 17 proc., schab ok. 15 proc., płyn do zmywania naczyń „Ludwik” ok. 16 proc., mydło ok. 10 proc. Podrożały też wizyty u lekarza, przejazdy, w tym bilety kolejowe, autobusowe, woda, opłaty kanalizacyjne o ok. 10–15 proc., wywóz śmieci do 40 proc. Nie można się więc dziwić, że widząc ile kosztują nas zakupy w sklepie, nie wierzymy w wyliczenia inflacji przez GUS (na poziomie 4,6 proc.). wkrótce zajrzy w oczy głód? czas wpisu: 2008-04-21 05:42:41 |
| 22123 | W Polsce najdrożej Już dziś wiele artykułów żywnościowych w Polsce jest droższych niż w Grecji, Portugalii czy we Włoszech. Choć we Włoszech w ciągu roku makaron podrożał o blisko 20 proc., to i tak jest tańszy niż w Polsce. We Francji makaron podrożał o 45 proc., mleko o 20 proc. Podrożała żywność w Słowenii, która dopiero co wprowadziła euro. Ceny ryżu, podstawowego pożywienia Azjatów, wzrosły w ostatnim roku o 147 proc. Podwyżki cen uderzają głównie w emerytów i najbiedniejszych. W wielu dotychczas bogatych krajach w tym starej UE z powodu niskich świadczeń na poziomie 500–700 euro emerytury (choć nasi emeryci mogą o takich sumach tylko pomarzyć) wielu emerytów kradnie żywność, by zaspokoić głód. Czy to samo czeka polskich emerytów, zwłaszcza że u nas ceny żywności rosną najszybciej w Europie (z wyjątkiem Krajów Bałtyckich)? wkrótce zajrzy w oczy głód? czas wpisu: 2008-04-21 05:41:01 |
| 22122 | Bez pomysłu Wydatki na ogrzewanie, gaz, energię, żywność, lekarstwa to standardowo największe wydatki emerytów i ludzi najmniej zarabiających w naszym kraju. A te właśnie ceny galopują i to w sposób wręcz absurdalny i co gorsza nikt nie ma pomysłu co z tym dalej zrobić. Rządy co bardziej zapobiegliwych państw kupują żywność nawet w barterze, zawierają tajne umowy na zakup pszenicy, uzupełniają rezerwy żywnościowe, powodując tym samym coraz większy popłoch i spekulacje funduszy inwestycyjnych oraz globalnych spekulantów. wkrótce zajrzy w oczy głód? czas wpisu: 2008-04-21 05:39:14 |