| 22221 | Esbecja a praworządność Takie informacje jakoś słabo przedostają się do mainstreamowych mediów, a tym samym do odbiorców: pułkownik SB mianowany ekspertem sejmowej komisji badającej domniemane naciski na organa ścigania za czasów kaczystów. Czy można znaleźć lepszy komentarz do naszej rzeczywistości? Pisze o tej sprawie obszernie P. Dmitrowicz, więc odsyłam do lektury artykułu (http://www.polskieradio.pl/krajiswiat/polityka/artykul47375.html). To, że eksperta z długim stażem w zwalczaniu antykomunistycznej opozycji, wyznaczył J. Widacki, wiele tłumaczy, dlaczego jednak nie sypią się protesty w tej sprawie ze strony zatroskanej o praworządność braci dziennikarskiej? Esbecja a praworządność czas wpisu: 2008-04-25 14:33:21 |
| 22220 | Hierarcha łączy różne opcje Ingres arcybiskupa Głodzia ponad podziałami Prezydent Lech Kaczyński i marszałek Senatu Bogdan Borusewicz oraz Prymas Polski kardynał Józef Glemp i ojciec Tadeusz Rydzyk - to tylko niektórzy goście jutrzejszego ingresu nowego metropolity gdańskiego abp. Sławoja Leszka Głodzia Ingres arcybiskupa Głodzia czas wpisu: 2008-04-25 14:16:58 |
| 22219 | Sejm oddał rządowi media publiczne Znów burza o publiczne radio i telewizję. Prawo i Sprawiedliwość oskarża rządzącą koalicję, że działa wbrew swoim obietnicom. Bo do ustawy medialnej jak bumerang wróciła poprawka zezwalająca na powoływanie i odwoływanie zarządów mediów publicznych przez ministra skarbu. Prezydent już zapowiada, że taką ustawę zawetuje Teraz weto prezydenta czas wpisu: 2008-04-25 14:14:58 |
| 22218 | Poseł PiS krytykuje marszałka Sejmu Cymański: Platforma oszukała Kaczyńskiego Prezydent dał się zwieść premierowi w sprawie traktatu lizbońskiego - grzmi poseł PiS Tadeusz Cymański. Bo przed głosowaniem w parlamencie PO obiecywała zgodę na postulowane przez PiS tzw. dodatkowe zabezpieczenia. A teraz wycofuje się z obietnic. Dlatego Lech Kaczyński nie powinien podpisywać traktatu - uważa Cymański Platforma Oszukała czas wpisu: 2008-04-25 14:12:36 |
| 22217 | PiS przygotował projekt nowelizacji ustawy kompetencyjnej Prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział, że projekt nowelizacji tzw. ustawy kompetencyjnej, nad którym pracował klub PiS, jest już gotowy. Jak nieoficjalnie dowiedziała się PAP ze źródeł zbliżonych do klubu PiS, projekt ma zostać złożony w poniedziałek. ustawa kompetencyjna czas wpisu: 2008-04-25 14:10:58 |
| 22216 | Dymy snują sie gęsto , aby zakryć największy problem, z którym bedzie musiał zmierzyć sie rząd. Protesty społeczne i to na masowa skalę. Znamy juz grupy budżetówki, która zapowiedziała swoje protesty na kwiecień i maj, co będzie, jak na ulice wyjda emeryci i ludzie najnizej uposażeni, których zarobki nie wystarczą na same rachunki, nie mówiąc o kosztach zywności? TVN 24 zaciemnia komisją sejmowa ds św Blidy . Od rana leca zbitki materiałów z oskarżeniami do PiS, a szczególniści Z.Ziobro. Sprawa Olewnika nagle znikła z mediów. Trzeba ratować SLD . Zero informacji gospodarczych, nikt sie tym nie interesuje, po co wywoływać wilka z lasu? Kolejny dzień zaciemniania czas wpisu: 2008-04-25 14:06:09 |
| 22215 | zazdroszcze Czechom... ...znow zapewne cos wyrwa z unii... motto; lizanie jeszcze nigdy nie...POplacalo victor czas wpisu: 2008-04-25 03:19:45 |
| 22214 | Sposób i forma udostępnienia informacji (proszę zaznaczyc X): 1/ osobisty dostęp do iformacji w urzedzie................................... 2/ dostarczenie na podany adres: ................................................. .................................................. a/ w postaci dokumentu na papierze ............ b/ CD lub DVD ........... c/ dyskietka .......... d/ pliki komuterowe .......... na adres mailowy: .................................................. 3. fax .............na nr: .......................................... 4. odbór osobisty ..................... ............................................. (data i podpis wnioskodawcy) -- Obywatele muszą założyć władzy kaganiec i trzymać ją na smyczy. http://forum.fronda.pl/?akcja=pokaz&id=1608040 AKCJA - pytania do Tuska czas wpisu: 2008-04-25 03:17:58 |
| 22213 | 1. Kto, z imienia i nazwiska był autorem programu Narodowych Funduszy Inwestycyjnych, kto wdrażał ten program oraz kto był odpowiedzialny za jego powodzenie? 2. Jak wygląda obecnie struktura właścicielska firm z NFI? 3. Czy założenia tego programu zgadzają się z jego efektami, proszę o szczegółową analizę finansową? 4. Proszę o dokładną listę firm zaproponowanych obecnie przez rząd do prywatyzacji? 5. Kto z imienia i nazwiska jest autorem tego planu prywatyzacji, kto będzie wdrażał ten plan i kto będzie odpowiedzialny za jego powodzenie? 6. Jakie są założenia i jakie oczekiwane efekty tego planu prywatyzacji? 7. Jaki bedzie wpływ tego planu prywatyzacji w okresie krótkoterminowym i długoterminowym na: budżet, rynek pracy, giełdę, itp? 8. Jak wygląda obecnie i jak będzie wyglądac po zrealizowaniu tego planu prywatyzacji, struktura własnościowa podstawowych gałęzi gospodarki, tj.: przemysł, budownictwo, rolnictwo, leśnictwo, transport, handel, łącznośc oraz w szczególności: giełda, banki, media, transport lotniczy, transport morski, transport kolejowy, autostrady? 9. Proszę o analogiczą analizę dla 6 największych państw UE. 10. Które gałęzie gospodarki rząd uznaje za strategiczne i jak wygląda struktura z p. 8 dla tych branż w Polsce i w UE. AKCJA - pytania do Tuska czas wpisu: 2008-04-25 03:16:56 |
| 22212 | AKCJA - pytania do Tuska / Dz.U. Nr 112, poz. 1198 W związku i planem Tuska sprywatyzowania ok. 800 firm proponuję rozpoczęcie akcji na podstawie Dz.U. Nr 112, poz. 1198. Ponizszy wniosek bedzie dzisiaj do pobrania w pliku z mojego serwisu obnie.info Jeśli ktoś ma takie mozliwosci to proszę o rozpropagowanie tej akcji. Ta akcja powinna przetrzec szlaki do następnych podobnych akcji w skali ogolnopolskiej i lokalnej. ............................................ . (imię i nazwisko) (miejscowośc i data) Premier RP Donald Tusk WNIOSEK O UDOSTĘPNIENIE INFORMACJI PUBLICZNEJ Na podstawie art. 2 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej z dnia 6 września 2001 r. (Dz.U. Nr 112, poz. 1198) zwracam się z prośbą o udostępnienie następujących informacji: AKCJA - pytania do Tuska czas wpisu: 2008-04-25 03:15:09 |
| 22211 | Jaka jest, Pana zdaniem, główna przyczyna zgrzytów na linii rząd - prezydent? - Myślę, że konflikty wokół polityki zagranicznej są sztucznie wymyślane i pojawiają się zawsze wtedy, kiedy panu prezydentowi poprawiają się rezultaty w badaniach opinii publicznej. Obecny rząd nie prowadzi wyrazistej polityki zagranicznej, nie podejmuje jakichś istotnych inicjatyw międzynarodowych, za to bardzo się złości, a niepotrzebnie, gdy prezydent jest aktywny. Szczególnie ta ostatnia sprawa z Gruzją pokazuje, że w sytuacji, kiedy politycy Platformy krytykują prezydenta, nagle się okazuje, że jednak podobne stanowisko jak prezydent ma NATO, Unia Europejska, Departament Stanu, Francja. To taki specyficzny sposób uprawiania polityki zagranicznej przez rząd: wywoływanie wewnętrznych sporów o politykę zagraniczną. Myślę, że rząd powinien przyjąć do wiadomości, iż w sprawach polityki zagranicznej kompetencje są podzielone i po prostu trzeba współpracować, a nie dezawuować działania głowy państwa. Rząd wydaje się niezadowolony z decyzji prezydenta w sprawie delegacji do Gruzji. Ale przecież minister Sikorski również nie konsultował się z prezydentem w kwestii nominacji ambasadorów, a powinien. - To jest oczywiste, że zanim minister przedstawia swoich kandydatów, że zanim kandydatów przedstawia się za granicą, trzeba ustalić ich nazwiska z prezydentem. Tak stanowi Konstytucja i najlepiej byłoby po prostu przestrzegać tej zasady. Pawel Kowal konflikty czas wpisu: 2008-04-25 03:12:17 |
| 22210 | Czeski Senat skierował w czwartek Traktat Reformujący Unię Europejską do Trybunału Konstytucyjnego, by zbadał jego zgodność z czeskim porządkiem prawnym. Senat zwrócił się o zbadanie zgodności z konstytucją sześciu sfer Traktatu Reformującego UE. Chodzi m.in. o przeniesienie niektórych uprawnień państwa na szczebel europejski, o zmianę sposobu decydowania w Radzie UE z jednomyślnego na większościowy oraz o zakres obowiązywania Karty Praw Podstawowych UE w Republice Czeskiej. Traktat Lizboński do Trybunału czas wpisu: 2008-04-25 03:08:23 |
| 22209 | Będzie nami rządzić niemiecka kanclerz Niemiecka kanclerz Angela Merkel ma największe szanse zostać pierwszym prezydentem Unii Europejskiej - uważa były francuski prezydent Valéry Giscard d'Estaing, bardzo wpływowy i zwykle świetnie poinformowany. A to oznacza, że szefowa niemieckiego rządu zostanie najważniejszą osobą na Starym Kontynencie - pisze belgijska gazeta "Le Soir" Merkel prezydentem Unii? czas wpisu: 2008-04-25 03:05:45 |
| 22208 | Działacz PO w rękach CBA Jeśli dostanie zarzuty, oczekujemy, że zawiesi członkostwo w partii - tak politycy PO z Lublina zareagowali na zatrzymanie przez CBA działacza Platformy. Mirosław B. jest przedsiębiorcą, byłym dyrektorem w urzędzie marszałkowskim i przeciwnikiem rządzącego na Lubelszczyźnie Janusza Palikota. W ubiegłym roku chciał go usunąć z partii Przeciwnik Palikota za kratami czas wpisu: 2008-04-25 03:03:46 |
| 22207 | Biuro Lustracyjne Instytutu Pamięci Narodowej zarejestrowało w ubiegłym roku około 120 tys. oświadczeń lustracyjnych, na stronie internetowej Instytutu opublikowano natomiast informacje o ponad 3,3 tys. osób pełniących funkcje publiczne, inwigilowanych funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa, a także zajmujących wysokie stanowiska w okresie PRL - wynika z informacji IPN o działalności Instytutu w ubiegłym roku. Nad informacją IPN dyskutowali wczoraj senatorowie. IPN czas wpisu: 2008-04-25 03:02:07 |
| 22206 | Zadymianie idzie pełna parą, a dzisiaj jest kilka ważnych informacji. Partia Eureko bez przeszkód kontynuuje przekazywanie PZU EUREKO, parlament czeski może przewrócić TL, czas na naszych posłów, aby skierowali ustawę do TK. Fundusze Unijne na lata 2007 -2013 nie ruszone , peowska ministerka zadowolona z siebie, prywatyzacja podmiotów z sektora energetyki idzie pełna parą, a rząd jeszcze dorzuca z naszych kieszeni po 15% wartości. Zadymianie idzie pełna parą czas wpisu: 2008-04-25 02:57:16 |
| 22205 | W przechowalni. Niesiołowski to chory człowiek z nienawiści. Obserwuję Jego zachowanie do dawnych Kolegów z opozycji jest bardzo agresywne tak jak by się czegość obawiał. Niesiołowski ma nieczyste sumienie, może uczynił coś złego . Odpowiedż jest prosta. Zapisał się do Platformy tzw. Obywatelskiej. A wiadomo że w Platformie tzw. Obywatelskiej znajdują się uciekinierzy z różnych podmiotów i miotów politycznych, czyli nieudacznicy,dla których P. O. jest przechowalnią z której czerpią korzyści finansowe z Polskich Podatników. A.S. czas wpisu: 2008-04-24 19:47:14 |
| 22204 | Kapuś Niesiołowski. Cała sprawa jest znana od wielu lat.Pisał i mówił o tym prof.JR Nowak.Jestem pełen podziwu dla Pani Elżbiety Królikowskiej która wytrzymała do końca i przyznała się jako ostatnia.Nie miała wyjścia. A chamowaty Niesiołowski dalej gra rolę opozycjonisty. Alex czas wpisu: 2008-04-24 19:44:23 |
| 22203 | Ten wstretny donosiciel zawsze mnie nienawidzil i publicznie mnie lzyl i ponizal. Nareszcie wiem dlaczego - zlodziej krzyczal lapaj zlodzieja. Jego hucpa nie ma granic. Mam nadzieje ze teraz Niesiolowski zninknie ze sceny publicznej raz na zawsze. Takich jak on jest wielu na swieczniku ale jeszcze kryja swoja przeszlosc. Stanislaw Tyminski Zlodziej co krzyczy lapaj zlodzieja czas wpisu: 2008-04-24 19:41:49 |
| 22202 | Swinia zawsze będzie świnią No cóż, wyjątkowa świnia. Wracjąc do Polski w 1990 roku spotkałem tylko jednego człowieka z charakterem godnym miana przywódcy, którego takie świnie jak Niesiołowski zniszczyli jako przywódcę Polaków. Chociaż jest to bardzo krzywdzące dla świń używam tego porównania z uwagi na użycie w języku potocznym dla określenia człowieka na dnie moralnym. Przepraszam wszystkie świnie za to porównanie. janusz emeryt czas wpisu: 2008-04-24 19:39:23 |
| 22201 | powaliła mnie prawda o tym pieniaczu ,dlaczego to nie jest nagłosnione,donosiciel marszałkiem sejmu , brawo dla PO pewnie więcej takich jest w jej szeregach. despire czas wpisu: 2008-04-24 19:36:29 |
| 22200 | Musiał przeprosić Na początku lat 90. Niesiołowski negatywnie, odnosił się do postawy Królikowskiej-Nagrodzkiej w śledztwie (najprawdopodobniej sugerując, że współpracowała ona z SB). Nagrodzka w reakcji natychmiast skontaktowała się z adwokatem Karolem Głogowskim, w PRL wieloletnim działaczem opozycyjnym. Ten zażądał od Niesiołowskiego przeprosin za pomówienie, w przeciwnym wypadku zapowiedział skierowanie sprawy na drogę sądową. Niesiołowski najpierw wyparł się wszystkiego, a następnie…przeprosił Nagrodzką w obecności adwokata i 9 listopada 1992 r. podpisał oświadczenie o treści: Oświadczam, że cofam słowa wypowiedziane w dniu 1 stycznia 1992 r. w Muzeum Kinematografii w Łodzi m.in. wobec małż. Teresy i Bogusława Kobierskich a dotyczące p. Elżbiety Królikowskiej którą przepraszam. Mając powyższe na uwadze zobowiązuję się równocześnie do usunięcia z mojej książki p.t. Wysoki brzeg fragmentów odnoszących się do „Agnieszki” które mogą być kojarzone z osobą p. Elżbiety Królikowskiej a „nadto w przyszłości powstrzymywać się od wypowiedzi na temat p. El. Królikowskiej w kontekście wspomnianej sprawy. Tytułem dania moralnej satysfakcji zobowiązuję się wpłacić kwotę dwa i pół mil. zł. na Dom Samotnej Matki w okresie dwóch miesięcy od daty podpisania niniejszego oświadczenia [pisownia zgodna z oryginałem]. *** Powyższe fakty pozwalają zrozumieć, dlaczego PiS nie chciał specjalisty od owadów na swoich listach wyborczych.... I dlaczego senator PO, stając w jednym szeregu z Polsatem, „Gazetą Wyborczą”, TOK FM”, Radiem Zet, TVN stal się pierwszym antydekomunizacyjnym pałkarzem Platformy. Niesiołowski sypie „Ruch” czas wpisu: 2008-04-24 19:31:48 |
| 22199 | Heros z przetrąconym kręgosłupem Królikowska-Nagrodzka tak m.in. pisała do „Ozonu”: Stefan Niesiołowski zbudowal swoją pozycję polityka oraz image nieugiętego herosa na kłamstwie. Załamał się już pierwszego dnia śledztwa i sypał nas, swojego brata Marka, przyjaciół Andrzeja i Benedykta Czumów i mnie, swoją narzeczoną od pierwszego przesłuchania! Podczas gdy ja, kobieta i szeregowy członek organizacji przez wiele dni śledztwa twierdziłam, że ,,nic nie wiem o Ruchu” „Stefan Niesiołowski nie wprowadzał mnie do żadnej organizacji”, „znałam Czumów wyłącznie towarzysko” [patrz protokół z przeslucbania30.VI.1970 roku], on - mężczyzna i jeden z przywódców, sypał nas od pierwszego przesłuchania [20VI], nie szczędząc detali. (…)Kiedy po wielu dniach przesłuchań /30.171/ kolejny raz zaprzeczyłam, że istnieje „Ruch”, śledczy pokazał mi protokół z 20.VI. podpisany ręką Niesiołowskiego, w którym podaje szczegóły mojej działalności. Dostałam wtedy parę innych protokołów zeznań kolegów, z któych wynikało, że Wojciech Mantaj zaczął zeznawać już 22.VI, Marek Niesiołowski 25.VI, a Benedykt Czuma - 28.VI. Dla pikanterii dodam, że na podobną okoliczność „Ruch” zalecał bezwarunkowe milczenie i ja miałam odwagę się do tego zalecenia zastosować. Załamanie Stefana i paru innych kolegów przeżyłam boleśnie. Wyobrażałam sobie idealistycznie, a może naiwnie, że jeśli wszyscy będą milczeli SB będzie musiała nas wypuścić. Przecież jeszcze wtedy nie wiedziałam, że miała wtyczki i sporo informacji o grupie. W tym samym czasie otrzymywałam od Stefana listy z propozycją „ślubu w więziennej kaplicy”: Co za hipokryzja. W furii napisałam list, w którym nazwalam Niesiołowskiego i tych którzy sypali tchórzami i zdrajcami (.) [pisownia zgodna z oryginałem]. Niesiołowski sypie „Ruch” czas wpisu: 2008-04-24 19:29:25 |
| 22198 | 21 czerwca 1970r. Niesiołowski wymienia podczas przesłuchania nazwiska swojego brata Marka, Andrzeja i Benedykta Czumów, Andrzeja Woźnickiego. 25 czerwca 1970 r. Niesiołowski rozszyfrowuje kto kryje się pod pseudonimami, m.in. „Emil” [Emil Morgiewicz], „Jurek” [Benedykt Czuma]. Sam zaprzecza swojej przynależności do „Ruchu” i współredagowania „Biuletynu”. 28 czerwca 1970 r. kaja się na całej linii: Wyjaśnienia, jakie wówczas (przed 28 czerwca 1970 r — przyp. aut) składałem odnośnie mojej przynależności i działalności w nielegalnym związku, częściowo były nieprawdziwe(..)Pragnę dziś wyjaśnić udział w nielegalnej organizacji w sposób szczery i zgodny z prawdą [fragment protokołu z przesłuchania; godz. 8.40, przesłuchujący kpt. mgr Leonard Rybacki z Biura Śledczego MSW w Warszawie; (pisownia zgodna z oryginałem)] 1 lipca 1970 r. Niesiołowski, wymieniając z nazwiska Andrzeja Czumę, ujawnia, że był bardzo aktywnym członkiem naszego Ruchu i inicjatorem rożnych akcj. 11 lipca 1970 r. mówi: Pragnę uzupełnić oraz sprostować pewne wyjaśnienia jakie złożyłem do protokółów w czasie poprzednich przesłuchań na temat podjętej przez nasz Ruch akcji spalenia muzeum Lenina w Poroninie. Celowo zatajałem pewne fakty, ażeby uchronić niektóre osoby od odpowiedzialności karnej. Dziś całkowicie zrozumiałem swoje niewłaściwe stanowisko w tej kwestii i dlatego pragnę, tak jak i w innych sprawach, mówić tylko szczerą prawdę [pisownia zgodna z oryginałem]. Niesiołowski sypie „Ruch” czas wpisu: 2008-04-24 19:27:05 |
| 22197 | Protokoły hańby Zeznanie Niesiołowskiego dotyczące narzeczonej to nie jedyny dowód współpracy z MSW podczas śledztwa. Z protokołów z przesłuchań, znajdujących się w Instytucie Pamięci Narodowej (nr sprawy II 3 Ds. 25/70, tom VI, strona 11 — 11) dowiadujemy się, że por. Dariusz Borowczyk z KM MO w Łodzi zanotował 20 czerwca 1970 r. o, godz.15.10, że Stefan Myszkiewicz Niesiołowski przyznaje się do tego że istniał ,,Ruch”, że był organizacją konspiracyjną. Twierdzi, że nie było przywódców [pisownia zgodna z oryginałem]. To dopiero początek. Z protokołów z przesłuchań, znajdujących się w Instytucie Pamięci Narodowej (nr sprawy II 3 Ds. 25170, tom VI, strona 11 -76) wynika już, że prominent PO zdradzał wszystkich naokoło: Niesiołowski sypie „Ruch” czas wpisu: 2008-04-24 19:26:07 |
| 22196 | Fragment protokołu z jej przesłuchania z 30 czerwca 1970 r.: Przez cały okres trwania znajomości Stefan Niesiołowski nigdy nie proponował mi wstąpienia do tajnej organizacji. Nigdy też nie informował mnie, że taka organizacja istnieje. Od pozostałych osób których nazwiska występują w moich protokołach przesłuchania również ani nie informowały mnie o istnieniu tajnej organizacji, ani też nie żądały ode mnie środków finansowych na cele takiej organizacji (..) [pisownia zgodna z oryginałem] Tu następuje najbardziej istotna część protokołu: : W tym miejscu podejrzanej okazano protokół przesłuchania podejrzanego Stefana Niesiołowskiego z dnia 29 czerwca 1970 r. i podejrzana oświadczyła, że rozpoznaje charakter pisma swojego narzeczonego oraz jego podpis po czym zapoznala sie z treścią protokołu. (…) Czy pamiętacie Niesiołowskiego Jeżeli nie proszę obejrzeć "Przed i PO" - czyli jego wystąpienie tuz po wygranych wyborach przez PiS w 2005 roku Narzeczony ją wsypał bez mrugnięcia okiem. Fragment protokołu z przesłuchania Niesiołowskiego z 29 czerwca 1970 r. [przesłuchujący: kpt. mgr Leonard Rybacki] Pragnę jeszcze wyjaśnić, że pozyskałem, wiosną l969 roku jako członka naszej nielegalnej organizacji również Elżbietę Nagrodzką, zam. w Łodzi przy ul. Bydgoskiej 30 m.39. Nagrodzką zorientowałem kto jest członkiem organizacji na terenie Łodzi oraz poznałem z Andrzejem Czumą z Warszawy. Wiadomym mi jest, że Nagrodzka miała wziąć udział w akcji podpalenia muzeum Lenina w Poroninie [pisownia zgodna z oryginałem Niesiołowski sypie „Ruch” czas wpisu: 2008-04-24 19:23:28 |
| 22195 | 12 grudnia 2006 r. przed Sądem Okręgowym w Łodzi, pl. Dąbrowskiego Wydział Cywilny, o godź 11.00 w sali 128, rozpoczyna się przeciwko Niesiołowskiemu rozprawa z powództwa Ewy Królikowskiej - Nagrodzkiej. Niesiołowski sypie „Ruch” czas wpisu: 2008-04-24 19:19:52 |
| 22194 | Feralna narzeczona Sprawa procesu „Ruchu” z roku 1970 nie wracałby dziś jak bumerang, gdyby nie artykuł Niesiołowskiego pt.: „Niepodległość, demokracja, antykomunizm”, który ukazał się w 26. numerze tygodnika „Ozon” z 2006 r. „wołał on gwałtowny sprzeciw Elżbiety Królikowskiej-Nagrodzkiej, dziennikarki mieszkającej obecnie w Wielkiej Brytanii W obszernym sprostowaniu wysłanym na ręce redaktora naczelnego‚,Ozonu” Grzegorza Górnego naświetliła przekłamania Niesiołowskiego. Najbardziej istotne jest to, że ujawniła fakt kolaboracji współzałożyciela „Ruchu” z MSW podczas śledztwa. Królikowska, która wówczas była narzeczoną Niesiołowskiego, w 2003 roku uzyskała od Instytutu Pamięci Narodowej status osoby pokrzywdzonej, a w konsekwencji dostęp do materiałów archiwalnych MSW. Wynika z nich, że Niesiołowski sypał aresztowanych, ujawniając informacje o organizacji, choć jedynym przyjętym przez opozycjonistów sposobem postępowania po aresztowaniu miała być odmowa składania zeznań i zaprzeczanie działalności w „Ruchu”. Królikowska zastosowała się do tych reguł. Zaprzeczała wszelkim związkom Niesiołowski sypie „Ruch” czas wpisu: 2008-04-24 19:17:48 |
| 22193 | Za obecnym senatorem Platformy Obywatelskiej ciągnęła się aura opozycyjności — działalności w „Ruchu”, Organizacji założonej w latach 60. przez Niesiołowskiego, Andrzeja Czumę i Emila Morgiewicza. Innymi liderami tej liczącej według niektórych źródeł ponad 100 osób struktury byli jeszcze Marian Gołębiewski i Benedykt Czuma. „Ruch” miał zdecydowanie antykomunistyczny charakter. Pokazywały to m.in. zapisy deklaracji programowej „Mijają lata”, której autorami byli Andrzej Czuma, Morgiewicz i Niesiołowski. Odrzucono w niej Polskę Ludową jako legalne państwo polskie. „Ruch” — w przeciwieństwie do późniejszego np. KOR-u — za błędne uznawał działanie na rzecz demokratyzacji i reformowania PRL, uważając, że dopiero na jej gruzach można zbudować w pełni niepodległe państwo, niezależne od Związku Sowieckiego i przestrzegające praw człowieka. Jedną ze spektakularnych akcji miało być spalenie Muzeum Lenina w Poroninie. Pomysłodawcą był właśnie Niesiołowski. Do akcji nie doszło, gdyż organizacja została namierzona przez bezpiekę, która aresztowała kierownictwo „Ruchu”. Po przesłuchaniach i śledztwie zapadły wysokie wyroki. Niesiołowski dostał 7 lat i do dziś oracza go nimb odważnego opozycjonisty Tymczasem prawda jest inna... Niesiołowski sypie „Ruch” czas wpisu: 2008-04-24 19:15:19 |
| 22192 | - Celowo zatajałem pewne fakty, ażeby uchronić niektóre osoby od odpowiedzialności karnej. Dziś całkowicie zrozumiałem swoje niewłaściwe stanowisko w tej kwestii i dlatego pragnę, tak jak i w innych sprawach, mówić tylko szczerą prawdę — kajał się w 1970 r. Stefan Niesiołowski podczas przesłuchiwania przez MSW w tzw. sprawie organizacji „Ruch”. Wydawał wszystkich... Niesiołowski sypie „Ruch” Na początku lat 90. Stefan Niesiołowski, jedna z ikon Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego, uważany był obok Marka Jurka czy Jana Łopuszańskiego za jednego z najbardziej radykalnych polityków prawicy walczących o powrót Polski do państwa katolickiego, w którym przestrzegane będą zasady Dekalogu. Był też zagorzałym zwolennikiem lustracji, broniąc w 1992 r. przed atakami rząd Jana Olszewskiego, także w dniu obalenia gabinetu przez Sejm. Niesiołowski sypie „Ruch” czas wpisu: 2008-04-24 19:13:40 |
| 22191 | Skandaliczne zachowanie posłów PO w komisji ds Blidy. Takiego cyrku to jeszcze Polska nie widziała m czas wpisu: 2008-04-24 19:01:51 |
| 22190 | Czy polska władza sprzeniewierza się woli narodu? Krystyna Pawłowicz profesor na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego Trybunał Konstytucyjny powinien interpretować polskie przepisy zgodnie z postanowieniami konstytucji, a nie życzliwie dla Unii Europejskiej – pisze profesor prawa W polemikach, które wywiązały się w związku z ratyfikacją traktatu z Lizbony, zwolennicy obecnego kształtu udziału Polski w UE bronili prawnych reguł tej współpracy, dowodząc jej poprawności i zgodności z polską konstytucją (np. Stanisław Biernat w „Rz” z 28 marca 2008 r. „Polska także jest Unią Europejską”). Powoływano się na argumenty konstytucyjne, które osobom niezorientowanym głębiej w problematyce mogły wydawać się nawet przekonujące. W związku z tym wyjaśnienia wymaga kilka kwestii, które wykorzystywane są przez sympatyków państwa wspólnotowego w sposób wprowadzający opinię publiczną w błąd. Powstaje jednak pytanie, czy polskie władze, cedując sukcesywnie i dobrowolnie (!) swe konstytucyjne i ustawowe zadania i decyzje na struktury zagraniczne, działają w zgodzie z narodowymi interesami? Czy organy władzy nie sprzeniewierzają się woli narodu, nie nadużywają depozytu władzy? KP czas wpisu: 2008-04-24 18:59:54 |
| 22189 | Zaciemnia ciąg dalszy. Zamiast zajmowac sie gospodarką, rosnaca inflacja spowodowana podwyzkami cen energii, usługowi pracownicy mediów rozpalaja codziennie kolejne ogniska czyniace dym. Dzisiaj absurdalna sprawa z rachunkiem za karetkę, sprawa komisji sejmowej ds B.Blidy i "narzeczona Ziobro". m czas wpisu: 2008-04-24 18:56:28 |
| 22188 | Kompletny brak zasobów i ... wolność W najnowszym tygodniku Time jest duży (i życzliwy) artykuł o rządzeniu Tuska oraz ywiad z premierem. Tusk mówi m.in., że Polska nie posiada żadnych zasobów naturalnych ani rozwiniętych centrów technicznych - jedyny nasz zasób to wolność. No i oczywiście, nasuwa się pytanie kto z tej wolności może korzystać: czy Polacy którzy nic nie mają, czy może, ci którzy jednak jakimiś zasobami dysponują? Cały tekst jest zresztą podporządkowany hasłu dokończenia wolnorynkowych reform rozpoczętych 20 lat temu. Słowem zero pomysłów na Polskę poza odaniem się w ręce światowego kapitału. http://www.time.com/time/magazine/article/0,9171,1729145,00.html radiobotswana czas wpisu: 2008-04-24 15:56:22 |
| 22187 | Podoba mi się ten kierunek myślenia Outsoursing wszelkich usług świadczonych przez państwo. W Polsce praktycznie żaden z obszarów, za który odpowiada państwo nie działa dobrze, a podejmowane co jakiś czas próby naprawy nie przynoszą efektów. Pomysł żeby państwo zleciło wykonywanie tych wszystkich usług wyspecjalizowanym firmom jest wręcz genialny. Jestem pewny, że gdyby to wszystko dobrze zaplanować to by zadziałało kruder czas wpisu: 2008-04-24 15:54:37 |
| 22186 | ja uważam, że skoro spółka jest bogata i generuje zysk to nie że można, ale należy ją trzymać i korzystać z dywidendy. Państwo jest takim inwestorem jak kto inny, jeśli jest dobre. Jeśli jednak już mamy sprzedawać spółkę to też nie sprzedajemy jej w stanie bliskim upadłości, tylko też generującą zysk. Wtedy wartość nie będzie zaniżona. Ale tak czy siak, jak mamy w rządzie ludzi nieuczciwych, to nic nie pomogą rozwiązania dla ludzi uczciwych. Po prostu nie prywatyzować. Tak jak moim zdaniem ta ekipa nie ma prawa do dokonywania reprywatyzacji, tak też nie ma prawa do prywatyzacji. Inna, uczciwsza partia, miałaby jednak to prawo. wojtas czas wpisu: 2008-04-24 15:45:13 |
| 22185 | Przepraszam, że nieco na inny temat. Jestem teraz przy przeglądzie dzisiejszej prasy. To, co robi "Fakt", a zanim "Dziennik", to rekord świata w wazeliniarstwie. Ledwie wczoraj, przedwczoraj, ktoś pozwolił sobie na żart z Tuska-Nieroba, dziś "Fakt" obwieszcza narodowi plan dnia okropnie zapracowanego premiera. Biedaczyna, nawet w dzień urodzin musi tak ciężko pracować, że dopiero w tej chwili ma zjawić się w domu na kolacji rodzinnej. Tak nie może być, naród żartuje, a Słońce Kaszub tak ofiarnie spala się dla obywateli. Dobrze, że chociaż "Fakt" tak czujny i wrażliwy. Jak widać, pobyt premiera-nominata w siedzibie redakcji "Faktu" tuż po wyborach zaowocował szlachetną przyjażnią. homsek czas wpisu: 2008-04-24 15:43:12 |
| 22184 | A górnik Kłosek z kop. "Zofiówka" oddał swój order na znak POparcia dla totalnej prywatyzacji No i górnik Czesław Kłosek sobie nachlapał. Biedaczyna Boży chciał był sławnym a stał sie jeszcze sławniejszym. Dzisiaj sam już nie wie co go podkusiło lub kto go POdkusił aby zwrócić panu prezydentowi medal! Twierdzi, że poszło o Rogera! A mnie sie wydaję, że Raczej mu POszło o innego Rogera! Ale trudno skoro Kłosek oddaje order to ja mu oddaję węgiel. A bierz go se górniku Kłosek z POwrotem! Skoro ty obejdziesz się bez medalu to i ja bez Twojego węgla! A sio! jakby powiedział premier Pawlak Waldemar .Ja w tym samym emocjonalnym odruchu nie tylko zaprzestałem palić w piecu węglem pochodzącym ze Sląska ale postanowiłem pójść dalej i odesłałem to co mi zostało po sezonie grzewczym do kopalni "Zofiówka" gdzie pracuje ten naiwniak, górnik! Trudno rezygnuję, niechaj Kłosek sam sobie spali ten węgiel. A jak się ta akcja rozwinie i kopalnie zostaną nie tylko z urobkiem ale i ze zwróconym węglem to ten naiwny Kłosek piechotą POtruchta pod Belweder i będzie nawet tego pomnikowego konia co to stoi przed pałacem błagać o wstawiennictwo żeby tylko prezydent mu z POwrotem wydał ten order! Oj Kłosek, Kłosek chyba zbyt często chodziliście na piwo z niejakim Kutzem Kazimierzem i nijakim kauzyperdą Piotrowskim i Wam już wszystko się w tej łepetynie POmieszało! Widać,że temu górnikowi Kłoskowi już nawet i św. Barbara nie pomoże!Oj nie POmoże! anty czas wpisu: 2008-04-24 15:37:58 |
| 22183 | Jedyny może większy problem to nie to, jak my, Polacy, czulibyśmy sie w takich warunkach, ponieważ, prywatne telewizje zapewniłyby nam jakąś godziwą rozrywkę, więc śmialibyśmy się od ucha do ucha - ale to, jak dogadałyby się różne "zagraniczne podmioty", zarządzające tymi wszystkimi sferami. Jeśli Rosjanie wzięliby sporą część energetyki, a Niemcy na przykład zainwestowaliby raczej w autostrady, uczelnie, edukację, no i może w kulturę (to w końcu kulturalny naród), to czy nie doszłoby tu do jakichś zgrzytów lub napięć? Szanowni Państwo, spokojnie, naprawdę, spokojnie - może by doszło i może dojdzie, ale przecież nas już o to głowa boleć nie powinna, ponieważ to już będą kwestie do rozwiązania dla rosyjskich i niemieckich polityków, bo polskich już prawdopodobnie nie będziemy potrzebować. Dręczy mnie zaś takie pytanie: dlaczego nie sprzedano wszystkiego już w 1989 r.? No w 1990 r.? Czy dziś nie żyłoby nam się jak w raju i o żadnej Irlandii 2 nikt by nam nie musiał truć? Cholera, wprawdzie to już blisko 20 lat w błoto, ale nareszcie ludzie rządzący Polską zrozumieli, na czym polega nowoczesna polityka. Lepiej późno niż wcale. Jamajka czeka. Moze nie wszystkich, bo byśmy się nie pomieścili, ale przynajmniej cudotwórców na pewno. ziemia niczyja czas wpisu: 2008-04-23 18:22:11 |
| 22182 | Dziwi mnie, dlaczego nie prywatyzuje się przy okazji instytucji państwowych. Czy np. parlament nie działałby sprawniej, gdyby był w prywatnych rękach? Zwłaszcza, jakiegoś porządnego inwestora? Nie wyglądałby okazalej? Piękniej? Nie lśniłby? A urzędy skarbowe? Jeślibyśmy na przykład sektor energetyczny sprzedali Rosjanom, to czy na przykład, znając niemiecką kindersztubę, nie wyszlibyśmy na tym znakomicie, gdyby w urządęch państwowych zapanował niemiecki porządek? Niemiecka dokładność? Niemiecki dryl? Wiemy ponadto, że jest w planach uzawodowienie armii, ale czy nie można jej po prostu sprywatyzować, tak by po prostu jakaś porządna, bogata, znakomicie prosperująca firma zagraniczna wzięła polskich żołnierzy pod swoje skrzydła? Przecież to jest do pomyślenia. Od razu znalazłyby się pieniądze na uzbrojenie, lepszy materiał na mundury, zdrowsze wyżywienie, doskonałe sale ćwiczeniowe dla żołnierzy. Nowe samoloty, nowe czołgi, nowe poligony. Zaraz też sobie myślę o szkołach. Uczelnie, licea, podstawówki - czy nie przydałby się i tu porządny sponsoring? Naturalnie, nie jakiś polski, bylejaki, tylko związany z dużym zagranicznym kapitałem. Od razu nauka i edukacja stanęłaby na nogi. ziemia niczyja czas wpisu: 2008-04-23 18:20:50 |
| 22181 | "Wielka wyprzedaż", to powinno być hasłem wyborczym PO i PSL, gdy szły do wyborów. To także jest recepta na cud gospodarczy, którego rozmaite oblicza mogliśmy obserwować w tych wszystkich "procesach prywatyzacyjnych", które przez ostatnie kilkanaście lat najprzeróżniejsze pookrągłostołowe konstelacje rządowe dokonywały. Teraz jednak wszystko ruszy z kopyta i sprzeda się do reszty to, co jeszcze zostało, a zostało sporo, jak słyszeliśmy od "premiera" i "ministra skarbu". Na pewno jest to jakiś sposób na uzyskanie jakiejś większej i może nawet żywej gotówki. Czy jest to jednak pomysł na długofalowe, perspektywiczne urządzanie państwa? A po cholerę komuś własne państwo, jeśli może się całkiem nieźle zabawić na ziemi niczyjej? Nikt przecież nie mówił, że Polska ma trwać wiecznie, więc po co jakieś głupie sentymenty? Nowoczesne zarządzanie państwem i najprzeróżniejszymi jego zasobami polega między innymi na tym, że nie patrzy się na to wszystko, jak na jakiejś bezcenne, rodzinne precjoza, tylko się tym handluje na prawo i lewo, żeby żyło się lepiej wszystkim, co mogą sobie tym pohandlować. Oczywiście, politykom krzywda stać się nie może, tak jak jeszcze nikomu chyba jakaś większa krzywda się nie stała za nieprawidłowości przy prywatyzacji tego czy owego wielkiego przedsiębiorstwa, fabryki etc., ponieważ zawsze można powiedzieć, że ktoś chciał dobrze, tylko najwyżej nieco pomylił się z wyceną. Kto zresztą ma dziś (społeczeństwo informacyjne, a nie studium księgowości, no!) łeb do rachunków? Ludzie! Najdobitniejszym przykładem prywatyzacji po polsku nie są jednak te przypadki, kiedy jakieś sprywatyzowane, dobrze prosperujące zakłady ktoś po zakupie doprowadzał do upadku, po to, by "przetrzeć drogę" zagranicznym inwestorom, ale te, kiedy sprzedawano kamienice wraz z lokatorami. Można tylko zastanawiać się, kto nas, obywateli, których kiedyś na aukcję wystawi rząd, kupi? Pod czyją kuratelę przejdziemy? A zresztą, czy to ważne? ziemia niczyja czas wpisu: 2008-04-23 18:09:21 |
| 22180 | "Gazeta Polska": Premier Tusk, który wziął osobistą odpowiedzialność za służby, nie może się z tego wywiązać. Stwierdzam to bez żadnej złośliwości. Po prostu czasowo i strukturalnie nie jest w stanie tego zrobić - mówi Zbigniew Wassermann Premier stracił kontrolę nad służbami czas wpisu: 2008-04-23 14:38:51 |
| 22179 | A ponieważ celem Unii jest „dalsza”, „pełna” integracja, na mocy kolejnych traktatów przejmie zapewne całość podstawowych, suwerennych spraw i decyzji przekazywanych jej etapami przez polskie władze. Zawsze oczywiście z uzasadnieniem, że art. 90 konstytucji na to zezwala. Powstaje jednak pytanie, czy polskie władze, cedując sukcesywnie i dobrowolnie (!) swe konstytucyjne i ustawowe zadania i decyzje na struktury zagraniczne, działają w zgodzie z narodowymi interesami? Czy organy władzy nie sprzeniewierzają się woli narodu, nie nadużywają depozytu władzy? http://www.rp.pl/artykul/124567.html Autodestrukcja państwa czas wpisu: 2008-04-23 14:36:18 |
| 22178 | Twierdzi się, że polska konstytucja dopuszcza przystąpienie do Unii i przekazanie jej „części kompetencji organów władzy publicznej (art. 90)”. Pogląd ten nie oddaje wiernie treści ani sensu tego przepisu. W rzeczywistości zezwala on na przekazanie „organizacji międzynarodowej (ale nie tworzonemu państwu unijnemu) kompetencji organów władzy państwowej (tylko) w niektórych sprawach”. UE nie jest „organizacją międzynarodową” w rozumieniu prawa międzynarodowego. Nadto przekazanie na jej rzecz jak dotychczas około 80 proc. spraw z zakresu gospodarki (nie licząc innych dziedzin, np. spraw zagranicznych, wewnętrznych, rolnictwa, itp.), z najważniejszych, strategicznych dla każdego państwa, obszarów nie jest przekazaniem kompetencji „w niektórych sprawach”, jak zezwala Konstytucja RP. Już dawno bowiem władze polskie oddały Unii większość kluczowych kompetencji w większości spraw, co jest wyraźnym naruszeniem art. 90 ustawy zasadniczej. Autodestrukcja państwa czas wpisu: 2008-04-23 14:34:50 |
| 22177 | Krystyna Pawłowicz profesor na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego 23-04-2008, ostatnia aktualizacja 23-04-2008 00:28 Trybunał Konstytucyjny powinien interpretować polskie przepisy zgodnie z postanowieniami konstytucji, a nie życzliwie dla Unii Europejskiej – pisze profesor prawa W polemikach, które wywiązały się w związku z ratyfikacją traktatu z Lizbony, zwolennicy obecnego kształtu udziału Polski w UE bronili prawnych reguł tej współpracy, dowodząc jej poprawności i zgodności z polską konstytucją (np. Stanisław Biernat w „Rz” z 28 marca 2008 r. „Polska także jest Unią Europejską”). Powoływano się na argumenty konstytucyjne, które osobom niezorientowanym głębiej w problematyce mogły wydawać się nawet przekonujące. W związku z tym wyjaśnienia wymaga kilka kwestii, które wykorzystywane są przez sympatyków państwa wspólnotowego w sposób wprowadzający opinię publiczną w błąd. Czy polska władza sprzeniewierza się wol czas wpisu: 2008-04-23 14:31:34 |
| 22176 | Spece z PO odpowiedzialni za polityczny marketing uznali, że zwalnianie części ministrów może się okazać zbawienne dla premiera w momencie, gdy popularność rządu się załamuje – pisze politolog z Uniwersytetu Śląskiego http://www.rp.pl/artykul/124569.html Dobry car Tusk i źli bojarzy czas wpisu: 2008-04-23 14:28:41 |
| 22175 | Wyraźny sygnał o zagrożeniu dla gospodarki Polski, pierwsze raporty GUS, które to wyraźnie pokazują i odejście v-ce ministra gospodarki , spowodowało konieczność weryfikacji polityki propagandy, jaka do tej pory prowadzili specjaliści Tuska. Polityka miłości i wiary w cuda juz nie będzie działac, kiedy zabraknie kasy w portfelu na opłaty podstawowych rachunków. Politolog Marek Migalski analizuje kolejne kroki speców od politycznego marketingu Tuska. Co ciekawe, nikt nie analizuje braku propozycji rządu dla poprawienia tego stanu. Wszyscy myślący ludzie widza, ze ten gabinet to robota PR. A dzieje sie xle na wszystkich odcinkach. I tam, gdzie nic nie robią, a szczególnie źle tam, gdzie tacy ludzie jak Sikorski i Klich działają . m czas wpisu: 2008-04-23 14:26:47 |
| 22174 | Były funkcjonariusz UB Józef Gawerski, który otrzymał wyrokiem sądu emeryturę za okres pracy w organach bezpieczeństwa, nie jest zadowolony z wyroku i złożył apelację. Przed katowickim sądem rejonowym nie może się rozpocząć jego proces, w którym jest oskarżony za zbrodnie komunistyczne. Gawerski zasłania się złym stanem zdrowia, który sprawia, że nie może się stawiać na rozprawy. Gawerski (używał także nazwisk Bik i Bukar) odwołał się niedawno od wyroku wydanego w listopadzie zeszłego roku przez Sąd Okręgowy w Katowicach, który nakazał Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych wyliczenie wysokości świadczenia, które ma być wypłacane byłemu funkcjonariuszowi UB za okres pracy w organach bezpieki w latach 1945-1956. Sąd potwierdził także prawa do świadczeń dla Gawerskiego za lata 1956-1968, do czasu jego wyjazdu do Szwecji. ZUS przyznał mu do nich prawo już w 2004 roku. Nazwisko Bika vel Bukara wymieniane jest także w związku ze śledztwem IPN w sprawie mordu sądowego na Danucie Siedzikównie "Ince". Był on wówczas naczelnikiem wydziału śledczego WUBP w Gdańsku i sprawował nadzór nad prowadzonymi śledztwami. UBecja w Sadzie czas wpisu: 2008-04-23 07:11:17 |
| 22173 | Do 2011 roku państwo pozbędzie się całych branż, w tym kilku strategicznych. Rząd sprzeda też część udziałów w firmach energetycznych i w finansowych gigantach, jak PZU i PKO BP. W całości pod młotek pójdą sektory: farmaceutyczny, chemiczny, turystyczny, stoczniowy, elektroniczny i spożywczy. "To dzika prywatyzacja. Stracą na tym zwykli Polacy" - ostro atakuje PiS Rząd sprywatyzuje prawie wszystko czas wpisu: 2008-04-23 07:06:40 |
| 22172 | Wrze w polityce zagranicznej gabinet Donalda Tuska prowokuje konflikty z Prezydentem, a cierpi na tym wizerunek i interesy Polski. Bezczelność Sikorskiego przekracza juz wszystkie normy. sikordek czas wpisu: 2008-04-23 07:02:14 |