Odwiedz sponsora ksiegi!
Darmowe księgi gości. Załóż własną księgę!

Właściciel księgi: Pierwszy sekretarz

W księdze jest 30740 wpisów.

Jesteś 914970 osobą oglądającą tę księgę.

[ Pierwsza strona ][ Poprzednia strona | Następna strona ][ Ostatnia strona ]

Powrót na stronę WWW | Dopisz się do księgi

12121
SF, etyka, filozofia, religioznawstwo kulturoznastwo, sztuka, historia, bilogia, informatyka, prawo, socjologia, antropologia, politologia, management, kosmologia i astrofizyka, fizyka kwantowa, staystyka, epidemiologia, etologia, prymatologia matematyka, logika, historia, historiozofia ... itp itd
ham

czas wpisu: 2006-02-27 20:05:44

12120
Przed Adamem Jacka Londona i Dziki Anda Nory Szczepańskiej. Tak było. Jeźdzca też czytałem. Ogromnie dużo czytam. Całe życie. Głównie leksykony, encyklopedie, zbieram. Klasykę literatury. Naukowe.
ham

czas wpisu: 2006-02-27 20:02:13

12119
12110 xe jasne,że się cieszę :) Takich głupot dawno nie czytałam.
ham-Co do czytania faktem jest,że też mniej czytam od czasu wirtualnych przygód.Przygód nie "przygód"!Pocieszam się tylko że kiedyś nadrobię (na emeryturze hihi). Z czytaniem u zmorki było tak: Do dziesiątego roku życia nie czytałam ksiażek tylko Kulisy(Kibica, który wtedy nie był Urbanem) i Przekrój (Filutka pamiętacie?).Bo książki były głupie-tak twierdziłam.Literki znałam szybko z racji tego,że miałam starszą siostrę i siłą rzeczy się nauczyłam. Umiejetność ta bardzo była mi przydatna do pisania DUPA na płotach.Aż przypadkowo trafiłam na książkę "Jeździec bez głowy".Została połkinięta, a potem następna i następna.Rodzice , którzy ciągle zachęcali mnie do czytania, potem limitowali mi czas na czytanie.Z tego mojego pierwszego spotkania z książką coś mi pozostało. Uwielbiam się bać.Cudne są te dreszcze i cienie na murach heh...Mimo,że lubię gatunek grozy to najczesciej czytaną przezemnie książką jest "Moralnośc Pani Dulskiej".
Pamiętacie swoją pierwszą książkę?????
zmorka

czas wpisu: 2006-02-27 19:45:07

12118
ale jak juz sie cieszy cimoszenko, ze ktos sobie bedzie wzajem gardla podrzynal, on przeczeka te rzeż i hajda na stolice
xe

czas wpisu: 2006-02-27 18:50:56

12117
# July 5, 2005: According to a poll by Rzeczpospolita, Cimoszewicz was a "hands down" leader (also predicted to win the second round):

* Cimoszewicz: 28% vote
* Lech Kaczyński: 19%
* Andrzej Lepper: 17%
* Zbigniew Religa: 15%
* Donald Tusk: 11%
* Marek Borowski: 5%

# On July 9, 2005, Cimoszewicz caused a major political uproar by refusing to testify in front of the Orlen commission. He accused 7 of its 8 members of being politically motivated, partial and bent on undermining his presidential bid. Constitutional experts are split on whether his move was constitutional or if Cimoszewicz broke the law. 58% of Poles disapproved of Cimoszewicz's behavior before the commission.
ham

czas wpisu: 2006-02-27 18:50:45

12116
Włodzimierz Cimoszewicz (born September 13, 1950 in Warsaw, Poland) is a Polish politician, the Prime Minister of Poland from 1996 to autumn 1997, the Foreign Minister of Poland in the governments of Leszek Miller (2001-2004) and Marek Belka (2004-2005) , and speaker of the Sejm (lower chamber of the Polish parliament) in January - October 2005. With Leszek Miller, he signed the Accession Treaty that paved way to Polish membership in the European Union.

He is a member of the Democratic Left Alliance (abbreviated in Polish to "SLD").
ham

czas wpisu: 2006-02-27 18:47:15

12115
zeby juz dopelnic wszelkich nowych wiadomosci o naszym promotorze, to w gazecie "przeglad"jest na okladce portret cimoszenki w czapce z lisa na głowie i slowami:" bedą sobie podrzynac gardła"
xe

czas wpisu: 2006-02-27 18:46:08

12114
SLD będzie brylowało w komisjach

wiedżą o giełdzie

pamiętam Kwaśniewską jako kandydatkę

NIE MA WIEDZY NA TEN TEMAT

to już leciwa stara dama - czyli nie pierwszej młodości - bo

im sie bardziej
człowiek robi starszy
tym bardziej
w nim cos lekko parszy
-wieje.

Jolanta Kwaśniewska (ur. 3 czerwca 1955 w Gdańsku), z domu Konty, żona byłego prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego, była szefowa komitetu wyborczego kandydata na prezydenta Włodzimierza Cimoszewicza.

W 1979 roku uzyskała dyplom na Wydziale Prawa Uniwersytetu Gdańskiego, następnie, bez rezultatu próbowała zdać egzaminy na aplikację sędziowską. W czasie studiów była szefową rady wydziałowej Socjalistycznego Związku Studentów Polskich.
[Edytuj]

Życie prywatne i zawodowe

W listopadzie 1979 wyszła za mąż za Aleksandra Kwaśniewskiego. 16 lutego 1981 urodziła córkę - Aleksandrę. Pracę zawodową podjęła w 1984 roku w szwedzko-polskiej firmie polonijnej PAAT, produkującej na rynek Związku Radzieckiego sztuczną biżuterię. W firmie tej była między innymi dyrektorem ds. handlowych. W 1991 rozpoczęła własną działalność gospodarczą - agencję nieruchomości o nazwie Royal Wilanów - którą założyła do spółki z żoną Ireneusza Nawrockiego, późniejszego prezesa PZU "Życie". Firmą tą kierowała do momentu objęcia przez męża urzędu prezydenta Polski. Obecnie jest ona nadal jej współwłasnością kierowaną przez specjalnie ustanowiony zarząd powierniczy.
ham

czas wpisu: 2006-02-27 18:45:02

12113
za psa przy budzie cimoszenki robi w puszczy
xe

czas wpisu: 2006-02-27 18:41:41

12112
a gdzie jest Nałęcz warto mu przyp...

może znowu zapuśłcił coś tym może pejsy ...
ham

czas wpisu: 2006-02-27 18:39:18

12111
Atmosfera wieku XII różniła się jednak zasadniczo od stuleci poprzednich. Przede wszystkim, nad chrześcijańską Europą zawisło śmiertelne niebezpieczeństwo Islamu. Prowadzona z nim walka i ruch krucjatowy oraz związana z tym spirala obustronnych wojennych okrucieństw w ciągu kilku pokoleń pogrzebały średniowieczną tolerancję. Zarazem stopniowe przemiany ekonomiczne zachwiały wewnętrznym pokojem, pchając zubożałe tłumy do rewolt, a feudałów do wyniszczających wojen domowych. Było to stulecie nie notowanych od czasu wielkiej wędrówki ludów społecznych napięć, dzikich okrucieństw i obłędnych nierzadko ideologii, pragnących przewrócić świat do góry nogami.

Głoszenie takich ideologii spotykało się, z oczywistych względów, z ostrą reakcją zagrożonych władców. Pod hasłem walki z herezją stosowali oni coraz okrutniejsze represje. Z drugiej strony, oskarżenie o herezję było dobrym sposobem zniszczenia przeciwnika lub wymówienia posłuszeństwa feudalnemu suwerenowi. Herezja stała się powszechnie nadużywanym orężem w politycznych rozgrywkach, często pretekstem do zwykłych grabieży. Tradycyjnie wyrokowanie o herezji leżało w kompetencjach biskupów, ale szybko przestało to wystarczać - lokalni dostojnicy Kościoła byli nazbyt często zastraszani lub korumpowani przez feudałów.

Powołanie systemu obiektywnych sądów, podlegających bezpośrednio papieżowi, władnych ustalać, co rzeczywiście jest herezją, a co nie, było w tej sytuacji jedyną możliwością przeciwstawienia się ogarniającemu Europę chaosowi. Nieprzypadkowo w dekrecie Papieża Grzegorza IX, określającym zasady funkcjonowania trybunałów inkwizycyjnych, czytamy iż jednym z ich podstawowych celów ma być niedopuszczenie do karania za herezję osób niewinnych.
ham

czas wpisu: 2006-02-27 18:36:43

12110
po pół roku dal głos nasz patron, zmorka , nie cieszysz sie?
xe

czas wpisu: 2006-02-27 18:36:21

12109
zawsze uwazalem, ze w sejmie jest za duzo poslow, 1/2 by wystarczyla a tak to- "czytalem gazety i studiowalem co sie dzieje na giełdzie i co mi szkodzi zainwestowac 10 000 zl w akcje?"- tlumaczy cimoszenko..
xe

czas wpisu: 2006-02-27 18:33:10

12108
ciekaw jestem co ma rok ataku w NY do jego akcji orlenu, przeciez tam nie odgruzowywał chyba...ale czytajmy dalej.. otoz dlaczego nagle nasz polityk o czystych rekach zajął sie inwestowaniem na giełdzie? bo sie nudził..."siedzialem w Sejmie jako posel opozycji i nudzilem sie jak jasny gwint.."
xe

czas wpisu: 2006-02-27 18:28:28

12107
po pól roku odezwalo sie nasze slonce bialowiezy ,nasz omc prezydent, ktory się kulom nie klanial , czy jakos tak,I coz on powiedzial? ano powiedzial, ze po prostu zapomnial sprzedac akcje Orlenu, jak zostal min spraw zagranicznych, bo"W listopadzie odbylem 6 podrozy zagranicznych, 7 byla w grudniu, potem byl rok ataku na World Trade Center, potem musialem pojechac na sesje ONZ oraz uczestniczylem w przygotowaniu prezydenckiej konferencji....itd, nie mialem czasu ani glowy zajmowac sie jakimis akcjami -rzecze cimoch
xe

czas wpisu: 2006-02-27 18:22:46

12106
Statystyki pokazują, że książek czytamy mało, połowa społeczeństwa w ogóle nie czyta. Znajomy z Nowego Jorku mówił mi niedawno, że nasze lotniska różną się między innymi tym od zachodnich, że pasażerowie czekający na loty nie trzymają w rękach książek. Siedzą sobie i się gapią albo rozmyślają, pewnie o pieniądzach.

książka to mój najlepszy przyjaciel i nauczyciel Nie wyobrażam sobie życia bez czytania ksiązek,ja rocznie czytam kilkaset książek o bardzo róznorodnej tematyce i mimo dużej ilości codziennych zajęć (pracuję, sprzątam, gotuję, obieram ziemniaki itp....)zawsze znajduję czas na to aby coś przeczytać.

„Młodzież czyta” albo „młodzież nie czyta” – to sakramentalne zawiązania czczych dysput w zacnych gronach. Według mnie plemię czytających nigdy nie zginie. Z rozrzewnieniem myślę o nastolatkach wymieniających się tajnym kodem książek Philipa K.Dicka czy Angeli Carter. I chociaż często w to wątpię, trwam jednak jakoś w przeświadczeniu, że czytanie uszlachetnia. Uczy koncentracji, obcowania z wielością języków i punktów widzenia. Dostarcza wiedzy o świecie i stosowaniu składni. Uczy rzadkich przymiotników. A przede wszystkim, uświadamia nam coś bardzo tajemniczego. Czytając czujemy się istotami indywidualnymi, wyosobnionymi ze świata, a zarazem łaknącymi komunikacji i porozumienia z innymi. Takie doznania są niematerialne i niepoliczalne. Po prostu są bezcenne.
ham

czas wpisu: 2006-02-27 18:17:50

12105
ludzie SLD są bardzo nikczemni i bez godności. Weźmy Oleksego, kłamće lustracyjnego. Przecież to szkodnik polityczny w przeszłośći, obecnie i zawsze. Zasłużył na śmierć polityczne tej okropnej mordy i skrzeczącego ochrypłego głosu mentora nikt w Polsce o zdrowych zmysłach nie chce słuchać.

Eliminować te gadziny. Następny to Siwiec - niegodny reprezentować Polaków gdziekolwiek. Kopa w dupę i kamieniem w łeb. Inni to głupawi dupkowie. Nawieszali sobie tytułów jak medali co nimi krokodyle przez rok sraja po zjedzeniu ruskich. Prof. Belka prof. Nałęcz. Cóż to za genialne umysły.

Na miarę najkrótszego kawału o Polakach. tzn - mgr Kwaśniewski.

ham

czas wpisu: 2006-02-27 18:12:18

12104
bezwzględnie bronię jako lekarz ludzkiego życia. z głębi humanizmu - pojmowanego jako czci dla ludzkiego intelektu. ludzkie życie jest bezcenne. kto je świadomie niweczy z premedytacją nie zasługuje na byt. należy eliminować. komunizm dokonał zbrodni z zaniechania. pozbawił dokonał aborcji możliwości rozwoju. zbrodniarze zasługuja na eliminację. Przyznależność do SLD jest kontynuacją rodową i niebezpieczeństwem. Jadąc do Niemiec nikt nie obawia się gestapo - ale jadąc do Rosji mamy niepokój o KGB. Dlaczego trzymać V-ta kolumnę przy życiu. Eliminować. Teraz nikt i nic ich nie chroni oprócz ochroniarzy.

Najlepsza kara to lustracja majątkowa i podastek od wzbogacenia.

mały lustrator !
ham

czas wpisu: 2006-02-27 18:05:08

12103
Mysle, ze trzeba pamietac o ofiarach, tych niestety doszlych, ale tez i tych hipotetycznych, kiedy wszedzie wokoł mowi sie przede wszystkim o prawach i ludzkiej godnsci mordercy. Meczy mnie przekonanie, że nie mozna w imie bezwzględnego milosierdzia wykluczac fundamentalnej sprawiedliwosci. Wezmy przyklad morderstw politycznych PRLu. Ostatnio jedna z kaptorowych sedzin doznala dotkliwej kary obciecia jej emertytury. To gwoli przypomnienia roznym "menelom".
Piotrek

czas wpisu: 2006-02-27 17:54:01

12102
Ochrona wspólnego dobra społeczeństwa domaga się unieszkodliwienia napastnika. Z tej racji tradycyjne nauczanie Kościoła uznało za uzasadnione prawo i obowiązek prawowitej władzy publicznej do wymierzania kar odpowiednich do ciężaru przestępstwa, nie wykluczając kary śmierci w przypadkach najwyższej wagi. Z analogicznych racji sprawujący władzę mają prawo użycia broni w celu odparcia napastników zagrażających państwu, za które ponoszą odpowiedzialność.

Pierwszym celem kary jest naprawienie nieporządku wywołanego przez wykroczenie. Gdy kara jest dobrowolnie przyjęta przez winowajcę, ma wartość zadośćuczynienia. Ponadto, kara ma na celu ochronę porządku publicznego i bezpieczeństwa osób. Wreszcie, kara ma wartość leczniczą; powinna w miarę możliwości -przyczynić się do poprawy winowajcy (Por. Łk 23, 40-43).

Jeśli środki bezkrwawe wystarczają do obrony życia ludzkiego przed napastnikiem i do ochrony porządku publicznego oraz bezpieczeństwa osób, władza powinna stosować te środki, gdyż są bardziej zgodne z konkretnymi uwarunkowaniami dobra wspólnego i bardziej odpowiadają godności osoby ludzkiej.

ham

czas wpisu: 2006-02-27 17:39:08

12101
Katechizm Kościoła Katolickiego o karze śmierci

Uprawniona obrona osób i społeczności nie jest wyjątkiem od zakazu zabijania niewinnego człowieka, czyli dobrowolnego zabójstwa. "Z samoobrony... może wyniknąć dwojaki skutek: zachowanie własnego życia oraz zabójstwo napastnika... Pierwszy zamierzony, a drugi nie zamierzony (Św. Tomasz z Akwinu, Summa theologiae, II-II, 64, 7).

Miłość samego siebie pozostaje podstawową zasadą moralności. Jest 2196 zatem uprawnione domaganie się przestrzegania własnego prawa do życia. Kto broni swojego życia, nie jest winny zabójstwa, nawet jeśli jest zmuszony zadać swemu napastnikowi śmiertelny cios:

Jeśli ktoś w obronie własnego życia używa większej siły, niż potrzeba, będzie to niegodziwe. Dozwolona jest natomiast samoobrona, w której ktoś w sposób umiarkowany odpiera przemoc... Nie jest natomiast konieczne do zbawienia, by ktoś celem uniknięcia śmierci napastnika zaniechał czynności potrzebnej do należnej samoobrony, gdyż człowiek powinien bardziej troszczyć się o własne życie niż o życie cudze (Św. Tomasz z Akwinu, Summa theologiae, II-II, 64, 7).

Uprawniona obrona może być nie tylko prawem, ale poważnym obowiązkiem tego, kto jest odpowiedzialny za życie drugiej osoby, za wspólne dobro rodziny lub państwa.

ham

czas wpisu: 2006-02-27 17:38:02

12100
15. Groźny terrorysta mordujący w zorganizowanej grupie może zawsze zostać wyciągnięty z więzienia przez swoich kompanów w drodze terrorystycznego szantażu. W związku z tym policja mając na uwadze bezpieczeństwo obywateli, w państwie, w którym nie ma kary śmierci, ma tendencje do wystrzelania terrorystów w trakcie akcji, a nie do pojmania ich żywcem. W ten sposób sprawiedliwość przenosi się z sali sądowej na ulicę. A na ulicy dużo łatwiej o pomyłkę niż w sądzie. To jest bardzo niebezpieczne dla sprawiedliwości.

Rozstrzelaliśmy tu symbolicznie Jaruzelskiego za zdradę i zbrodnie. Nadal Kwaśniewski jest dla niego lojalny. Dziedziczy odpowiedzialnośc i te niwykonaną karę śmierci. To jest sprawiedliwe dla politruka.
ham

czas wpisu: 2006-02-27 17:33:22

12099
11. W kodeksie karnym musi istnieć kara maksymalna, czyli taka, po wykonaniu której nie można przestępcy już bardziej ukarać. Jedynie kara śmierci spełnia ten warunek. Jest to konieczne by zawsze istniała jakaś większa kara, którą można ukarać przestępcę, niż kara, której w danym momencie podlega. Jeśli karą maksymalną jest dożywocie, to nie ma czym ukarać przestępcę skazanego na tą karę, który zamorduje strażnika w więzieniu. Gdyby nie było kary śmierci, to przestępca skazany na dożywocie byłby całkowicie bezkarny.

12. Kara śmierci za zabójstwo z premedytacją jest karą sprawiedliwą i jest i była stosowana przez człowieka od zawsze niezależnie od rozwoju cywilizacyjnego i obszaru kulturowego. Nikomu nie wolno podważać tak długiej, sprawiedliwej i głęboko ugruntowanej tradycji. Kara śmierci jest karą naturalną i wynika z prawa naturalnego. Kara śmierci jest oddaniem mordercy tego co mu się należy.

13. Kara śmierci może pełnić funkcje lecznicze dla sumienia mordercy. Często zbrodniarz sam uświadamia sobie wielkość swoich zbrodni i domaga się wymierzenia kary śmierci, bo czuje, że tylko ta kara zmyje jego winy. I należy wtedy spełnić jego żądanie, bo jeśli sam traktuje karę śmierci jako pokutę, to zadośćuczynienie jego woli być może pomoże mu w zbawieniu.

14. Kara śmierci i tak będzie zawsze wykonywana przez mafię, która z niczym się nie liczy. Mafia działająca na terenie państwa, które jest od niej dużo łagodniejsze może przejąć większość spraw związanych ze stosowaniem przemocy od tego państwa. Członkowie mafii dokonujący mordów powinni być ze społeczeństwa eliminowani, bo kierować swoją organizacją mogą nawet będąc w więzieniu.
ham

czas wpisu: 2006-02-27 17:31:01

12098
5. Kara śmierci jest cywilizowaną formą sprawiedliwej zemsty. Jeśli wolno człowiekowi w stanie natury ścigać i zabić morderców, którzy zabili członków jego rodziny, których miał pod ochroną, to tym bardziej wolno mu ustanowić sądy, które sprawiedliwie ocenią zajście i wydadzą wyrok śmierci zgodnie z powszechnie znanym prawem.

6. Winą za zabójstwo w wyniku wykonania wyroku śmierci nie można obciążać ani prawodawcę wpisującego karę śmierci do kodeksu karnego, ani sędziego wydającego wyrok śmierci, ani kata, który wyrok wykonuje. Pełną winę za to zabójstwo ponosi sam stracony przestępca, który dopuścił się w pełni świadomie czynu zagrożonego karą śmierci.

7. Jeśli nikt nie będzie popełniał przestępstw zagrożonych karą śmierci, to nie będzie w ogóle zabijania w wyniku wykonywania wyroków śmierci. A więc istnienie kary śmierci nie oznacza zabijania, ale oznacza ograniczanie zabijania. Istnienie kary śmierci nie determinuje w sposób konieczny tego, że jakikolwiek wyrok śmierci będzie wykonany, a więc nie determinuje zabijania. Wykonanie wyroku jest zdeterminowane dopiero połączeniem istnienia kary śmierci i zachowaniem się morderców.

8. Większość ludzi czuje się bezpieczniej w państwie, w którym kodeks karny przewiduje karę śmierci za zabójstwo z premedytacją. Dlatego ludzie popierają karę śmierci co potwierdzają liczne sondaże.

9. Z rzetelnie przeprowadzanych statystyk wynika, że istnienie kary śmierci w kodeksie karnym wpływa na zmniejszenie się ilość przestępstw zagrożonych tą karą. Kara śmierci skutecznie odstrasza morderców przed dokonywaniem przez nich rozbojów i napadów z bronią w ręku.

10. Możliwość pomyłkowego skazania przez sąd na śmierć nie jest argumentem przeciw karze śmierci, ale jest to argument za tym, że procedura sądowa powinna być udoskonalana. Możliwość pomyłkowego przekroczenia warunków obrony koniecznej nie podważa sensu prawa do zabicia w samoobronie.
ham

czas wpisu: 2006-02-27 17:29:38

12097
Argumenty za karą śmierci.

1. Kara śmierci jest przedłużeniem obrony koniecznej. Jeśli napastnik w wyniku ataku na uczciwego człowieka ryzykuje własnym życiem, które może stracić w wyniku udanej obrony koniecznej, nawet jeśli sam nie będzie winnym żadnego zabójstwa, to tym bardziej powinien być zagrożony utratą życia w sytuacji, gdy jego atak się powiedzie i zamorduje swoją ofiarę. Kara śmierci daje dodatkowe możliwości obrony koniecznej, które można wykorzystać w czasie trwania ataku.

2. Kara śmierci daje możliwość bezkrwawej obrony. Jeśli człowiekowi wolno zabić napastnika, który grozi mu śmiercią, to tym bardziej wolno mu bronić się groźbą zabicia. Taka groźba musi być realna, czyli obrońca musi być gotowy ją wykonać gdy napastnik go nie posłucha i taka groźba musi być skuteczna nawet jeśli obrońca zginie.

3. Kara śmierci jest karą zgodną z moralnością. Kościół katolicki w swoim tradycyjnym nauczaniu zawsze akceptował karę śmierci. W przykazaniu "nie zabijaj" słowo "zabić" nie dotyczy zabijania na wojnie i kary śmierci - te formy zabijania były określane innym słowem niż słowo użyte w przykazaniu. Przykazanie dotyczy tylko zabójstwa osoby niewinnej.

4. Kto godzi się na istnienie armii, której żołnierze będą zabijać na wojnie żołnierzy wrogiej armii (czyli będą wykonywać na nich natychmiastową karę śmierci, bez sądu, za atak na państwo), ten musi zaakceptować karę śmierci wydawaną przez sąd za zabójstwo po sprawiedliwym procesie.

5. Kara śmierci jest cywilizowaną formą sprawiedliwej zemsty. Jeśli wolno człowiekowi w stanie natury ścigać i zabić morderców, którzy zabili członków jego rodziny, których miał pod ochroną, to tym bardziej wolno mu ustanowić sądy, które sprawiedliwie ocenią zajście i wydadzą wyrok śmierci zgodnie z powszechnie znanym prawem.

ham

czas wpisu: 2006-02-27 17:28:40

12096
Kara śmierci
Argumenty za i przeciw stosowaniu kary śmierci


Za:
# odstraszanie potencjalnych przestępców
# uniemożliwienie ucieczki, ewentualnie popełniania dalszych przestępstw w więzieniu
# państwo nie musi płacić za utrzymanie przestępcy skazanego na karę śmierci
# w odczuciu wielu ludzi jest to sprawiedliwa forma zemsty/odpłaty za pozbawienie życia (zasada talionu)


Przeciw:
# sądy nie są nieomylne - w wypadku pomyłki nie można wypuścić człowieka z powrotem na wolność
# może się stać narzędziem popełniania morderstwa (poprzez wprowadzenie sądu w błąd, bądź poprzez celowe, niesprawiedliwe działanie sądu) - mord sądowy
# wiele religii zakazuje odbierania życia, podobnie część teorii filozoficznych, moralnych i etycznych
# kara śmierci jest uważana przez wielu za niehumanitarną
# kara śmierci przekreśla możliwość poprawienia się sprawcy w przyszłości
# dożywotnie pozbawienie wolności wystarcza do odizolowania sprawcy od społeczeństwa
# nie istnieją dowody, że kara śmierci odstrasza, m.in. badania ONZ aktualizowane w roku 2001 wykazały, że NWK nie odstrasza potencjalnych przestępców.
ham

czas wpisu: 2006-02-27 17:27:13

12095
Prawica po prostu szanuje wolę mordercy - widać tak samo, jak Kowalski chciał, byśmy go powiesili; jego wola - jego wybór...
ham

czas wpisu: 2006-02-27 17:25:22

12094
Prawicę różni od Lewicy stosunek do człowieka. o ile Lewica traktuje człowieka, jak małe dziecko - Prawica domaga się, by traktować go jako istotę dorosłą i odpowiedzialną. Lewica uwielbia urzędowo zmieniać lub ograniczać decyzje jednostki - Prawica pozostawia wiele swobody i dla decyzji ma szacunek. Jeśli ktoś chce skoczyć z okna, zażywać narkotyki, zawrzeć niekorzystną dla siebie umowę to jego sprawa, a nie władzy państwowej! Lewica, oczywiście, okna zasłania siatkami (jak w więzieniu, nawiasem mówiąc...) narkotyków użycza pod kontrolą (narodowi socjaliści wręcz karzą za ich zażywanie), a umowę (nawet testament!) można próbować unieważnić jako "sprzeczną z interesem społecznym".

Konsekwentnie Lewica ogranicza ludzi tysiącami przepisów utrudniających - jak krowie wejście w szkodę - zejście na złą drogę; Prawica puszcza ich na szeroką i głęboką wodę. I, równie konsekwentnie: Lewica nie karze ludzi zbyt surowo (czy można ukarać śmiercią krowę, nawet jeśli urwawszy się z postronka rozdeptała dziecko???) - natomiast Prawica powiada: masz wolną wolę, jesteś odpowiedzialny - więc za złe uczynki będziemy cię karali.

Jeśli ktoś planuje mord, to wkalkulowuje również to, że za to grozi kara śmierci...

... tu odwołam się do porównania. Przez las biegnie linia kolejowa. Kowalski wie, że w południe przejeżdża nią pociąg. Kładzie mimo to głowę na torach. Ok. 12.00 machina parowa przejeżdża po szynach - i tę głowę mu ucina...

Czy powiemy, że zawinił maszynista? albo budowniczy kolei? Nie: powiemy, że Kowalski chciał, by mu głowę cięto - i tyle. Nikt, poza Kowalskim, nie jest za to odpowiedzialny - nieprawdaż?

Dokładnie to samo jest z karą śmierci: Kowalski wie, że za morderstwo grozi kara śmierci? Wie! Mimo to z zimną krwią morduje. Rusza machina sprawiedliwości - i mu głowę obcina. Koniec dyskusji: ani kat, ani sędzia, ani prokurator nie są temu winni...
ham

czas wpisu: 2006-02-27 17:24:47

12093
2) kara śmierci może być wymierzona wyłącznie za przestępstwo popełnione umyślnie - czyli np. morderstwo z premedytacją.

Karanie - nawet za świadome (ale nie zaplanowane) zabójstwo mija się z celem. Wyobraźmy sobie męża, który zastaje nieoczekiwanie ukochaną żonę z kochankiem; jeśli zabije kochanka (lub nawet oboje) - skazywanie go na karę śmierci mija się kompletnie z celem, gdyż nikogo to nie odstraszy: w momencie popełniania czynu zabójca kompletnie nie zastanawia się, czy za zabójstwo jest dożywocie, kara śmierci czy 10 lat. Nawiasem mówiąc sądy w krajach romańskich potrafią w takich przypadkach zabójcę wręcz... uniewinnić. (Wydaje się to pewną przesadą: zupełny brak kary powoduje czasem, że zabójcę gryzie sumienie - i nawet popełnia samobójstwo; odcierpienie, choćby i symbolicznej, kary "oczyszcza" to sumienie i pozwala wrócić do równowagi; lewica nazywa to "resocjalizacją")

Jeśli natomiast przestępstwo było planowane, kara śmierci bezwzględnie może być - i powinna zostać zastosowana. Rozważymy to bardziej szczegółowo.

ham

czas wpisu: 2006-02-27 17:22:21

12092
# jeszcze w 1993 roku Komisja kard. Ratzingera potwierdziła, że rządy maja prawo do stosowania kary śmierci - rzecz jasna, w usprawiedliwionych przypadkach.

# Teraz więc słów kilka o tym, w jakich.

Warunki są dwa:

1) kara śmierci może być wymierzona wyłącznie za przestępstwo poważne. Więcej: bardzo poważne. Za morderstwo przede wszystkim. Za zbrodnię zdrady stanu - gdy postępek mógł ściągnąć na kraj wojnę, rewolucję lub inną klęskę, w wyniku czego zginęłoby wiele osób. Za przestępstwo tak poważne, że nie ukaranie go zdecydowanie mogłoby doprowadzić do rozprzężenia porządku w państwie (np. rabunki w okresie grożącym rewolucją).

Motywacja jest prosta: kara śmierci musi być czymś wyjątkowym - w przeciwnym razie przestanie być czynnikiem odstraszającym, co więcej: skazywanie na karę śmierci za drobniejsze przestępstwa mogłoby spowodować, że przestępca w ucieczce mordowałby - gdyż już byłoby mu wszystko jedno...

Tu uwaga odnośnie tradycyjnego systemu brytyjskiego, gdzie za first degree murder kara śmierci była automatyczna; wydaje się, że jest rzeczą słuszną, by mordercy pozostawić cień nadziei: jeśli skruszony odda się w ręce sprawiedliwości i nie będzie groził życiu innych ludzi - może liczyć na łaskę. W przeciwnym razie morderca w obronie życia będzie zabijał - i będą dodatkowe ofiary. Oczywiście, jeśli zezwierzęcona bestia zabija i tak - to trzeba ją zabić. Wyrokiem sądowym, jeśli trafi w ręce wymiaru sprawiedliwości.

ham

czas wpisu: 2006-02-27 17:21:36

12091
Temat roli kary śmierci w utrzymywaniu porządku publicznego jest dziś niezwykle aktualny. Nastąpiło bowiem zderzenie dwóch rozmaitych postaw. Tzw. "europejczycy" usiłują za wszelką cenę usunąć z europejskich kodeksów karę śmierci - podczas gdy opinia publiczna wypowiada się zdecydowanie za zaostrzeniem sankcji - przy czym w sprawie kary śmierci ok. 67% wypowiada się za jej utrzymaniem, ok. 20% przeciwko, a reszta nie ma wyrobionego poglądu.

Jest to dziwne o tyle, że "europejczycy" są - jak twierdzą - demokratami. W tym jednak przypadku zdecydowanie odmawiają uznania, że "większość ma rację", "głos Ludu - głosem Boga" itd. Mają rację co do zasady: większość nie powinna mieć nic do gadania, bo większość zazwyczaj się myli. Jeśli jednak założyć, że większość nie ma racji w tak prostej - i dla wszystkich zrozumiałej - kwestii jak kara śmierci - to jak zakładać, że większość ma rację w sprawach np. Konstytucji - nieporównanie bardziej skomplikowanych? Kto rezygnuje z referendum w sprawie kary śmierci - ten powinien uczciwie powiedzieć: "Nie jestem zwolennikiem Demokracji!".

Inaczej głosy rozkładają się w parlamentach. Np. w Wielkiej Brytanii zwolenników utrzymania kary śmierci jest procentowo jeszcze więcej, niż w Polsce - natomiast kara śmierci została zniesiona i kolejne kadencje Parlamentu nie potrafią jej przywrócić, choć skutki braku kary śmierci są zatrważające. Wygląda to tak, jak gdyby Masoneria (masonami jest ogromna większość parlamentarzystów - z tym, że we Francji jest to z reguły lewicowy Wielki Wschód - podczas gdy loże brytyjskie są o wiele bardziej zrównoważone politycznie) postanowiła, że zniesie karę śmierci - i traktuje to jako jedno z ważniejszych swoich zadań.
ham

czas wpisu: 2006-02-27 17:19:28

12090
Dziesięciu więźniów skazanych na dożywocie („My, żywcem zamurowani” – napisali o sobie) z zakładu karnego w Clairvaux w północnej Francji wystąpiło 16 stycznia z publicznym apelem o „skuteczne przywrócenie kary śmierci”. Świat odebrał to jako krzyk rozpaczy, a jednocześnie zachętę do szerszej refleksji. „Wolimy z tym raz na zawsze skończyć, niż tak pomału dogorywać – pisali więźniowie. – Po tak długim wyroku wyjść stąd mogą w najlepszym razie tylko zgrzybiali starcy i ludzie wewnętrznie zdruzgotani”. (...)

Claude Lucas mówi chętnie, szybko i bez owijania w bawełnę. Nie ma żadnych problemów z doborem słów. (...) „Znosić karę śmierci po to tylko, by zastąpić ją dożywociem wcale nie jest dobrym rozwiązaniem – twierdzi. – Tych dwóch wyroków nie należy traktować jako alternatywy. Kara śmierci jest hańbą dla demokratycznego państwa. Dożywocie zaś to skazanie człowieka na degenerującą egzystencję, forma tortury, eutanazji. Odwagą byłoby powiedzieć: nie skazujemy na kary powyżej 15 lat więzienia. Zważywszy na to, jak funkcjonuje współczesny świat, po tak długim czasie nikt nie jest w stanie do niego wrócić. W ten sposób karany jest podwójnie. Nikt na tym nie zyskuje, ani skazany, ani społeczeństwo”.
ham

czas wpisu: 2006-02-27 17:18:27

12089
na ten temat każdy ma rozterki. zaczęły się u nie od tytułu filmy "windą na szafot". inscenizowanego morderstwa doskonałego. "billy the kid" jakaś drastyczna forma zwykłego zabijania. "apocalypse now". i wrescie polski firm o głupku co zabił taksówkarza, dusił wałił kamieniem i jeździł jefo samochodem, złapali. przygotowania kata. no i wyciągnęli z celi i powiesili w tempie, żeby mieć z głowy. wyciek moczu ze zwłok. no i "zielona mila". to straszne ale z drugiej strony to nie jest człowiek i wszystcy umrzemy więc co to za kara. zresztą skazańcy piszą sami o tym.

dla zwyrodnialców nie ma innej słusznej kary. chyba mówiliśmy już o tym tutaj.
ham

czas wpisu: 2006-02-27 17:13:47

12088
Jest we mnie jakis dyskomfort. Chyba nie powinienem byc tzw. ?zwolennikiem? kary smierci, bo jestem chrzescijaninem. Z drugiej strony dlaczego ciagle w moim sercu odzywa się ta niepokojaca mysl, ze ta ostateczna kara jest po prostu sprawiedliwa, jest jedyna możliwa, jaka musi z gory zagrazać temu, ktory dokonuje zbrodni zabojstwa z premedytacją.
piotrek

czas wpisu: 2006-02-27 16:25:13

12087
trudno żeby skazany zyskiwał za zbrodnię - wyrok śmierci wykonywałbym po 15 latach. To jest Salomonowe rozwiązanie.

To tymczasem. Robię pauzę.
ham

czas wpisu: 2006-02-27 15:45:48

12086
Dziesięciu więźniów skazanych na dożywocie („My, żywcem zamurowani” – napisali o sobie) z zakładu karnego w Clairvaux w północnej Francji wystąpiło 16 stycznia z publicznym apelem o „skuteczne przywrócenie kary śmierci”. Świat odebrał to jako krzyk rozpaczy, a jednocześnie zachętę do szerszej refleksji. „Wolimy z tym raz na zawsze skończyć, niż tak pomału dogorywać – pisali więźniowie. – Po tak długim wyroku wyjść stąd mogą w najlepszym razie tylko zgrzybiali starcy i ludzie wewnętrznie zdruzgotani”. (...)

Claude Lucas mówi chętnie, szybko i bez owijania w bawełnę. Nie ma żadnych problemów z doborem słów. (...) „Znosić karę śmierci po to tylko, by zastąpić ją dożywociem wcale nie jest dobrym rozwiązaniem – twierdzi. – Tych dwóch wyroków nie należy traktować jako alternatywy. Kara śmierci jest hańbą dla demokratycznego państwa. Dożywocie zaś to skazanie człowieka na degenerującą egzystencję, forma tortury, eutanazji. Odwagą byłoby powiedzieć: nie skazujemy na kary powyżej 15 lat więzienia. Zważywszy na to, jak funkcjonuje współczesny świat, po tak długim czasie nikt nie jest w stanie do niego wrócić. W ten sposób karany jest podwójnie. Nikt na tym nie zyskuje, ani skazany, ani społeczeństwo”.
ham

czas wpisu: 2006-02-27 15:43:03

12085
W małym kiszkowatym gabinecie, który nazywa czule „swoją celą”, Claude Lucas czyta i pisze. Podczas odsiadki zmienił się nie do poznania. Współwięźniowie zwracali się do niego per „ksiądz”. W zakładzie karnym zdał maturę, odkrył filozofię, a z Emmanuela Levinasa uczynił swego przewodnika duchowego. Sam zaś odkrył w sobie intelektualistę i pisarza. Teraz kończy nową książkę i zabiera się za pisanie scenariusza. „Suerte”, jego wielka powieść autobiograficzna napisana w więzieniu zrobiła wrażenie na ławie przysięgłych i paradoksalnie przyniosła mu ułaskawienie. Mimo że to właśnie w niej ostro skrytykował bezduszność systemu penitencjarnego.

„Muszę podkreślić, że mojej pisarskiej sławy wcale nie zawdzięczam pobytowi w więzieniu – podkreśla nagle i zdecydowanie Claude Lucas. – Nie mogę ścierpieć, gdy ktoś doszukuje się jakiegokolwiek pożytku z odsiadki. Zacząłem pisać na skutek zbiegu okoliczności – wśród nich był wyrok sądowy”.


ham

czas wpisu: 2006-02-27 15:42:42

12084
Piotrek - mam wszystko skopiowane - to jest nasz komentarz wydarzeń a przy okazji moje hobby taka kompilacja rozmaitych tematów, na które większość nie ma czasu.

to jest w zasadzie pismo polinijne - wszyscy mamy związki z Zachodem Europy czy Ameryką. Zatem traktujemy Polske poprzez inny obiektyw, przez soczewki naszego życiowego doświadczenia. Dzieki temu nie jesteśmy mięczakami i wszytko zawdzięczamy sobie. Oczywiście obycie rodzi konfrontacje i porównania. Ale fenomen beznadziejności w Polsce zakończy się samoistnie. To forum jest katalizatorem miejscem spotkań dla ludzi o różnych poglądach na szczegóły ale zgadzających się z universaliami i principiami humanizmu. Wczoraj zająłem sie nieco racjonalizmem. Ot tak zlekkościa i przyjemnie nieco chaotycznie a potem wcinąjąsie takie nabuzowane sloganai bąki z SLD i wrzucają nam wierszyki - tez śmiejemy się z ludzkiej ułomności. Ale dzieki nam ujawnia sie rtzeczywista nienaiść jaką komunizm żywi do ludzi. I to są obrońcy demokracji ? Zabawne - syllogizm.

Umiemy zdrowo zakląć ale to jest pieprzny akcencik. Niekiedy pojawiaja sie tu lewaccy transwestyci ale stracili rezon ostatnbio dudy zmiękły bo wszyscy im sie dopbierają do de. Trzymaja ze soba. Ale nas wyjechało i wraca więcej.

Trzeba tu cos w Kraju uwaga menele PRZEMEBELOWAĆ !!! nie dla was menele te mebele. ;-)

Mamy cos do przekazania jakbyśmy tu cyzelowali i pisali starannie to nie byloby za grosz zycia a tak mtro ono wre.

Mamy vigor. Piszcie mówcie i dowalajmy komuchom ile wlezie. Niech wiedzą, że nowa Polonia to zdecydowanie ludzie o bardzo wyskoim poziomie umysłowym. Jestesmy zawsze z krajem bo życzymy mu dobrze i nie możemy sią nadziwić przetrwałej głupocie. No ale trzeba sie uczyuć całe życie.
ham

czas wpisu: 2006-02-27 15:37:15

12083
Dzieki ham...tyle,ze te poprzednie strony tak wolno sie otwieraja,ze chcac przeczytac cos od poczatku jest bardzo czasochlonne. Czy nie ma inych mozliwosci?. Tak na marginesie... nie przejmuj sie komunistycznym pomiotem.Rob swoje!!! Zapewniam Cie,ze jestes chetnie czytanym Gosciem w polnocnej Ameryce

Piotrek

czas wpisu: 2006-02-27 14:49:11

12082
komplex niższości

Z masowych badań na temat beneficjentów skutków transformacji wynika, iż odbiór społeczny czasów sprzed 1989 r. jest znacznie lepszy w opinii publicznej, niż można by było oczekiwać. To by się kłóciło z przekonaniem, że to był niedobry czas. Podejrzewam, że dotyczy to zakłóconych relacji między warstwą ideotwórczą albo opiniotwórczą, czyli inteligencją twórczą, a resztą społeczeństwa. Po drugie: przez ostatnie ponad 20 lat ośrodki opiniotwórcze wytworzyły w polskim społeczeństwie kompleks niższości. To dziwi, bo to społeczeństwo zrobiło się globalną wioską informacyjną, zawojowaną przez dosyć prostackie formy medialnych działań informacyjnych.

Megalomania jest historycznie uwarunkowana. Kompleks niższości wynika z wzorów lansowanych przez określone grupy społeczne, w konfrontacji z wzorami konsumpcji przywiezionymi z zagranicznych wycieczek.

Socjalizm realny trzeba rozliczać nie tylko za teczki, nie tylko za mordy polityczne, ale także za to, że zniszczył wszystkie etosy: robotnika, pracy, nauczyciela, lekarza, policjanta, prawnika. Teraz okazuje się, że my się boimy jako społeczeństwo, bo nie mamy żadnych punktów odniesienia. Mamy niezwykłą łatwość niszczenia wszystkich społecznych punktów odniesienia. Czy panowie znajdą dzisiaj choć jedną taką instytucję publiczną, której bezkarnie nie można wdeptać w błoto, ośmieszyć, „umoczyć”? Kościół, prezydent, Sejm, Senat, lekarze, nauka – zawsze się komuś przywali.
ham

czas wpisu: 2006-02-27 14:47:59

12081
czy te matoły znaja tylko 2 partie sld i aws?
xe

czas wpisu: 2006-02-27 14:43:01

12080
co sie ich tak przy poniedziałku tyle nazbieralo ? tych proletariuszy od 7 bolesci
xe

czas wpisu: 2006-02-27 14:37:00

12079
ale częstochowszczyzna wybitny wysiłek umysłowy. szkoda czasu i atłasu i wart pac pałaca a pałac paca. ty anty-moher pała cyk i lata renka - raz po raz cipo raz w mózgu.

oj bo nie pójdę ! tak lubie tępić czerwone gnidy.
ham

czas wpisu: 2006-02-27 14:33:08

12078
patriota , ktory chce -rzadow sld- ale mi sie zrymowało
xe

czas wpisu: 2006-02-27 14:29:52

12077
Cześć AB zmiana widzę, że czysto w domu i zagrodzie. Idę na zasłuzony posiłek w dobrym towarzystwie. Nie udławię się - bez obaw.

Więc mnie nie zaśpiewają "miałeś hamie złoty róg". ham jest antytezą chama - stąd wyjaśniam nick. ;-) I chyba się zgadza ?

OK
ham

czas wpisu: 2006-02-27 14:27:58

12076
12073-chcialabyś umiec tyle i tak pisac elo, elu, ale cóz nie kazdy umie, a jak nie umie ,to niech siedzi cicho i czyta w skupieniu
xe

czas wpisu: 2006-02-27 14:24:28

12075
no właśnie elu. hamstwo prostaczkom trudno pojąc w przeciwieństwie do nie prostaczków. kobeity z reguły maja wyzszą inteligencje praktyczna od mężczyzn ale zdaje jesteś wyjątkowa.

główna selekcja w rodzaju hominidae poszła w kierunku slekcji na wyższy poziom inteligencji. ty zdaje jestś gałęzią boczna regresywną ewolucyjnie co wskazuje sympatia do chamstwa jako natytezy hamstwa.

mam czas pieniądze i rozprawiam się z mało inteligentnymi oponentami bezwzględnie -

całuje twoja dłoń madame - żegnaj albo bąknij więdcej szybciej i z sensem odrobinę - umiesz liczyc i czytać i pisać więcej ? pokaż co umiesz ! Błyśnij gwiazdo lewicy.
ham

czas wpisu: 2006-02-27 14:23:27

12074
Daunem to jesteś ty palancie bo nie potrafisz odróżnić posta od wpisu w księdze upośledzona sieroto z krakowa.Nawet jak sie podpiszesz ela to i tak jesteś tym samym palantem
AB

czas wpisu: 2006-02-27 14:20:03

12073
ale " hamstwa" na tym forum ( ksiedze)!
czy jest tu ktos normalny tzn nie nawiedzeniec jak ten walacy sam do siebie posty " ham"?
ela

czas wpisu: 2006-02-27 14:15:21

12072
Witaj Piotrek - witaj Kanado - proste trzeba klikać na następna stronę wtedy można cofnąć się do postu nr. 1

To zapis rozmaitych komentarzy przyjaciół związanych Polonią. Niejako głoś rozsądku. Nie obowiązuje żadna etykieta w stosunku do lewactwa i jest cenzura - lewactwo kasujemy konsekwentnie chyba, że warto pozostawić posty z ich bezdenna głupota jako świadectwo.

Jest to w sumie całkiem odmienne pismo. Wbrew pozorom nie popełniam błędów ortograficzncyh - walę nie patzreąc w klawiature nie ma korekt straty czasu to jak pisane radio.

Mamy zdrowe spojrzenie na to co wyprawia się w Sejmie. No ale ktoś ten porządek wprowadza a żadna klasa nie oddaje władzy jak widomo bez walki i miotają sie te lewaczki prostaczki bez polotu jak koły ze wsi na zabawie.

Pozdrawiamy !!!

ham

czas wpisu: 2006-02-27 14:14:16

[ Pierwsza strona ][ Poprzednia strona | Następna strona ][ Ostatnia strona ]

Powrót na stronę WWW | Dopisz się do księgi



Darmowe księgi gości. Załóż własną księgę!