Darmowe księgi gości. Załóż własną księgę!

Właściciel księgi: Pierwszy sekretarz

W księdze jest 30740 wpisów.

Jesteś 914970 osobą oglądającą tę księgę.

[ Pierwsza strona ][ Poprzednia strona | Następna strona ][ Ostatnia strona ]

Powrót na stronę WWW | Dopisz się do księgi

12821
oszustwo ?
be specific pls !
o co chodzi ?
ham

czas wpisu: 2006-03-06 22:39:26

12820
a jakie niespodzianki> :)
zmorka

czas wpisu: 2006-03-06 22:38:32

12819
hihi widziałam OSZUSTWO! :)
czytam Cię ham, ale chyba jutro skończe , tyle co wróciłam ze szwendania się.
zmorka

czas wpisu: 2006-03-06 22:37:50

12818
gratulacje i uscisk dłoni prezesa dla lewicy i kopa w dupe

a dla przyjaciół mam miłe niespodzianki !
ham

czas wpisu: 2006-03-06 22:37:43

12817
zgłoszenia ?
ham

czas wpisu: 2006-03-06 22:35:08

12816
70-ciotysiecznik wygra nagrodę specjalną !
ham

czas wpisu: 2006-03-06 22:31:40

12815
SLD powinno zaprosić PO do spółki
Mieli 4 lata . Swój Prezio własna prywatna TVP i redaktorzy kochani własnego chowu. Tylko pogorszyli stan Państwa. Zabrali część rodzinnego, obniżyli wypłaty alimentów, skrócili macierzyńskie i wiele innych szkód narobili. Byli większymi liberałami niż PO. Po co oni ???

~Miłorząb, 06.03.2006 08:53
ham

czas wpisu: 2006-03-06 22:30:29

12814
SLD chce znów do korytka

Utracona "ojczyzna kolesiów" marzy się gdy nie udało im się rozgrabić do końca Polski a nad układami zawisł cień sprawiedliwości. Byleby społeczeństwo nie uwierzyło w ich pozorną przemianę.

~Peter, 06.03.2006 09:19


ham

czas wpisu: 2006-03-06 22:29:18

12813
do piekła z SLD
na co oni liczą,60 lat bałaganu,opowieści pełnych treści jak z z bajek J.Brzechwy.Do Iraku to SLD nas wpędziło,a Dyduch myślałem,że ze wstydu się schował w lisią norę.No patrzajcie co też Olejniczak nie powie-wszystkie pomysły PiS im ukradł.Powodzenia dla PiS-wytrwałości.Z tą bandą wygrać to będzie się mierzyło z cudem.Tylko z PiS POLSKA może być normalna.Zawsze będę na NICH głosować.Pozdra.....

~studencik, 06.03.2006 07:30

SLDewicę może zjednoczyć jedno, dość spore więzienie.

Będzie jedność miejsca, czasu i akcji.

Jak w starożytnym teatrum.

~Aktor, 06.03.2006 08:55

yes yes yes !!! 3 x TAK
ham

czas wpisu: 2006-03-06 22:17:07

12812
Jasne zjednoczyć się SLD+PO+SDPR+PSL+Demokraci , to może być
ciekawy nowotwór ! Powodzenia

~medyk, 06.03.2006 09:11

NOWOTWÓR - otóż to yes yes yes !!!


ham

czas wpisu: 2006-03-06 22:14:48

12811
na powitanie Kwaśniewskiego TVP przygotowala o nich film i to jest początek
odradzania i jednoczenia SLD

~Aleksander Wielki, 06.03.2006 09:18
ham

czas wpisu: 2006-03-06 22:13:36

12810
Nie znoszę SLD
Tak mi dopomóż Bóg.

~Johny, 06.03.2006 08:48

SLD,Platforma Ekologiczna,Platforma Obywatelska,-same platformy się porobiły
To nie przypadek że są razem w opozycji.Komuniści poszli tak daleko że w swojej nazwie mają nawet solidarnościową platformę,podoczepiali oporniki,dali 21 postulatów i myślą że ludzie dadzą się dalej mamić tym oszołomom.Cztery lata władzy i obudzili się ,wojsko chcą wycofać z Iraku,niezła myśl ale po co ich tam wysłali.Obłudnicy i fałszywi politycy SLD,wam już nic nie pomoże.

bolena, 06.03.2006 09:20
ham

czas wpisu: 2006-03-06 22:11:53

12809
Tak naprawdę dopiero czasy socjalizmu sprawiły, że kobiety powszechnie zaczęły pracować zawodowo. Nie stało się tak na skutek komunistycznej ideologii emancypacji, tylko zwyczajnej biedy. Mężczyzna z państwowej pensji nie mógł wyżywić rodziny, więc jego żona także musiała zarabiać. Z niewielką tylko przesadą można rzec, że „kobieta pracująca” z „Czterdziestolatka” była postacią wziętą z życia. Na wychowanie dzieci było więcej czasu niż dzisiaj. Praca była byle jaka, ale łatwo dostępna. O trzeciej, czwartej po południu większość matek była już w domu przy swoich pociechach.
ham

czas wpisu: 2006-03-06 22:05:51

12808
Socjalistycznych kobiet nie znam - ale inne zawsze całuję w rękę. Kobiety są doskonalszym i trwalszym wytworem ewolucji dlatego podział ról ma charakter biologiczny. Nie uznaje feminizmu ale cenię matriarchat.

Rodzian jest najważniejsza w życiu - a kto uważa inaczej będzie cierpiał. Kryzys rodziny jest najdramatyczniejszym wydarzeniem w cywilizacji zachodnioeuropejskiej. W islamie jest to poczucie zagrożeniea ze strony Europy - jest wynikiem procesu cywilizacujnego, który poprzez indywidualizm i wolność bez odpowiedzialności zniszczył biologiczne więzy. Czy to źle pokazuje dopiero starość.

ham

czas wpisu: 2006-03-06 22:00:17

12807
Zdrowy rozsądek

W co piątej polskiej rodzinie oboje małżonkowie pracują zawodowo, a obowiązkami domowymi dzielą się po równo. W 36,7 proc. oboje chodzą do pracy, ale on bardziej angażuje się zawodowo, a ona bardziej w domu. Oczywiście, bardziej zadowolone z organizacji spraw domowych są kobiety z „partnerskich układów”. Ale jeżeli mężczyzna siedzi po nocach w firmie, a kobieta ma lżejszą pracę, to trudno ciosać kołki na głowie tego pierwszego.

Powrót kobiet do domowych zajęć konserwatywni publicyści komentują jako klęskę ideologicznych mrzonek lat 60. i 70. To prawda, ale niepełna. Najważniejszy jest zdrowy rozsądek. Dobro rodziny jest podstawą, więc można dla niego zaryzykować nawet odwrócenie ról. Katarzyna Kurdek z Wrocławia w wieku 28 lat została dyrektorem dolnośląskiego oddziału Towarzystwa Ubezpieczeniowego PBK Royal. Zarabiała dużo lepiej, więc dogadała się z mężem pracującym w tej samej korporacji, że on sam zatrudni się o szczebel niżej, żeby więcej czasu poświęcać ich trojgu dzieciom. Historie ludzi zamieniających się rolami są dobrym przykładem na to, że prawdziwym problemem są głównie stereotypy, którym kobiety hołdują w takim samym stopniu, co mężczyźni.

Przed 10 laty zaczęły pojawiać się pierwsze artykuły o ojcach zajmujących się potomstwem i zarabiających na dom żonach. Miała to być idylla, bo panowie odkrywali w sobie wartości i uczucia, o których nie wiedzieli, co wzmacniało ich więź z rodziną itd. Wyżej podpisany również popełnił taki tekst. Po jakimś czasie dwaj bohaterowie wyznali, jak to było naprawdę. Jednego żona zaczęła w wymyślny sposób poniżać, druga po prostu znikała na całe noce. Kobiety znów zaczęły ich szanować, kiedy powrócili wreszcie do pracy i zarabiali pieniądze...
ham

czas wpisu: 2006-03-06 21:54:04

12806
Dochodowa gosposia

Jest jeszcze jeden powód, który sprawił, że rehabilitacja tradycyjnego modelu rodziny stała się możliwa. To ekonomiści przywrócili gospodyni domowej jej wartość. Począwszy od połowy lat 80. (głośno podniesiono to na konferencji poświęconej sprawom kobiet w Nairobi) coraz śmielej forsowane jest nazywanie prac domowych, wykonywanych zwykle przez kobiety, „pracą nieodpłatną”. W USA sądy jej wartość biorą pod uwagę przy rozwodach. Dwa lata temu pewien bogacz z Karoliny Płd. stracił kilka milionów więcej, niż się spodziewał, bo jego żona w sądzie udowodniła, że skutecznie prowadziła jego przynoszącą spore zyski posiadłość ziemską.

Na czynności domowe kobieta poświęca 5,5 godziny dziennie w mieście, na wsi – godzinę więcej. Przeliczając to przez stawkę godzinową typową dla odpowiednich zawodów (kucharki, sprzątaczki itd.), wyszło, że przeciętna gospodyni domowa wykonuje pracę o wartości ok. 2,5 tys. zł – sumę równą średniej krajowej. Owa „praca nieodpłatna” polskich kobiet powiększa nasz dochód narodowy o 23 proc.!

Co ciekawe, kobiety gwałtownie sprzeciwiają się temu, aby mężowie płacili im za owe usługi. Znalazłby taki jeden z drugim kurz pod szafą i podniósł krzyk, że nie płaci za obijanie się!

W latach 70. polscy mężczyźni chętniej angażowali się, pomagając w praniu. Pół żartem, pół serio panowie interesowali się wtedy możliwościami technicznymi pralek, a teraz im się już znudziły. Być może coś jest na rzeczy, bo bardzo różnimy się od siebie. W Ameryce mężczyźni nie tylko więcej bawią się pilotem, ale coraz częściej wypierają kobiety z kuchni. Być może stanie się tak i w Polsce – także i u nas w telewizji rośnie popularność programów kulinarnych, w których królują przecież sami mężczyźni.
ham

czas wpisu: 2006-03-06 21:53:15

12805
Cała „reakcyjna” Ameryka świętowała, gdy niespełna dwa lata temu wpływowy liberalny tygodnik „Time” opublikował historię o młodych, wykształconych kobietach, pragnących porzucić (na jakiś czas oczywiście) pracę zawodową na rzecz wychowania dzieci. Pomiędzy rokiem 1997 a 2000 liczba pań pragnących powrócić do domu wzrosła z 53 do 58 proc. W ostatnich latach ten odsetek podniósł się o dalsze trzy punkty. Już co trzecia absolwentka MBA przedkłada dziś dzieci nad karierę! Redaktorzy „Time’a” popisali się zdrową autoironią, przypominając fragment swojego reportażu sprzed ponad 40 lat – o tym, jak smutne jest życie typowej amerykańskiej kury domowej.

Dziś kobiety wracające do swoich tradycyjnych zajęć robią to w nowej otoczce „strażniczki domowego ogniska”. Gwiazdy popkultury stają się tu mocnym wzorcem. Wyższość domowego ciepła nad zaletami kariery opiewały Steffi Graf, Madonna i Sharon Stone.

Dziś młode kobiety częściej mówią o cenie kariery, niż zachwycają się swoimi osiągnięciami w wielkich korporacjach. Te zaś przedstawiane są coraz częściej w pismach kobiecych jako ponure miejsce dla pracoholików, wyniszczające zdrowie kobiet i rujnujące rodzinę. Poza tym dzisiejsi rodzice to dzieci pokolenia „baby-boomers”, pierwszego, które zaczęło rozwodzić się na potęgę. Wiele z dzisiejszych matek dobrze wie, co to znaczy wychowywać się w niepełnej rodzinie.
ham

czas wpisu: 2006-03-06 21:51:17

12804
– Jeśli jest coś nadzwyczajnego w Polsce, to właśnie Polki. Wdziękiem, wykształceniem i niezależnością sądów przewyższają kobiety z innych krajów Europy – pisał.

Dzielność i zaradność polskich kobiet wywodzono z czasów zaborów, bo to szlachcianki musiały zarządzać majątkami, kiedy panowie szlachta ginęli w powstaniach albo wywożeni byli na Sybir. Rodziewiczówna sama prowadziła majątek, a w powieściach Konopnickiej przewija się obraz roztropnej Polki-patriotki i Polaka-nieudacznika, który najchętniej sprzedałby się Rosjanom. Podobnie rzeczy widziała Eliza Orzeszkowa. – Sprzedajmy wszystko i wyjedźmy do Paryża – błagał matkę jeden z bohaterów „Nad Niemnem”. – Mam tworzyć przy zagonie kapusty? Na szczęście matka była nieubłagana. Nie pozwoliła porzucić ojcowizny.
ham

czas wpisu: 2006-03-06 21:49:06

12803
Trudny powrót
Pieluchy zamiast kariery wybierają nawet absolwentki MBA
Coraz więcej wykształconych kobiet przerywa karierę, by wychować swoje dzieci. Bardziej jednak należy w tym widzieć zwycięstwo zdrowego rozsądku niż klęskę feministycznej ideologii.
Kilka lat temu działaczki z siostrzanych organizacji feministycznych na Zachodzie postanowiły same zabrać się za walkę z ciemnotą polskich kobiet. Zorganizowały warsztaty, na których miały uczyć zamężne kobiety, jak wyrwać się z domu i realizować swoje zawodowe aspiracje. Kiedy okazało się, że zainteresowanych jest ledwie kilka pań (i to też z łapanki), zawodowe rewolucjonistki głęboko westchnęły nad zastraszeniem i upośledzeniem polskich kobiet. W tym samym czasie „Die Welt” opublikował badania porównujące aktywność polskich i niemieckich kobiet. Rezultat był zawstydzający dla Niemek. Polki dwukrotnie częściej piastują stanowiska kierownicze (w tej dziedzinie przodujemy w Europie wraz z Brytyjkami i Finkami) i zakładają dużo więcej własnych firm.

Co prawda chodzi tu o małe i średnie przedsiębiorstwa, ale również liczba Polek właścicielek dużych firm systematycznie rośnie.

Jednym z pierwszych cudzoziemców, który opiewał wyjątkowość polskich kobiet, był Immanuel Kant.
ham

czas wpisu: 2006-03-06 21:48:47

12802
A co wy uważacie ?

Etatystyczne państwo jest jak zła, zazdrosna i skąpa macocha a nie jak czuła Matka Ojczyzna dla swych dzieci i wnuków.

W zasadzei dwoje ludzi w rodzinie nuklearnej musi pracować bo na dobra sprawę to drugie pracuje na podatki dochodowe i te ukryte w nabywanych produkctach jak VAT, akcyza.

Musimy jeździć i zużywać, telefonować, żeby zarabiać i wtedy płacimy haracz - nie wspólmierny do korzyści. To co jest niby wygodą jest stratą czasu i pieniezy.

Więdc czasem jest lepiej nie pracować za dużo - to nie jest wcale takie głupie ?

Kto ma olej w głowie policzy ile go kopsztuje zdolnośc uprawiania zawodu i dojazdy i ile oddaje walkowerem złej macosze tylko za to, żeby nie być od niej uzależniony.

Ludzie policzcie sobie i oczy wam stana w słup. Zarabiam kilkadzeisiąt tysięcy złotych wporywach i tyle wydaje a potem nie zarabiam nic i okazuje sie, że mam więcej pieniezy i mniej długu ? Jak to możliwe ? Koszt uzyskania przychodu jesdt źle liczony w Polsce. Nie można odliuczyć wszytskich bzdur narzuconych przez lichwiarski system na rynku.

No nie nie chamie ? Do ciebie mówię !
ham

czas wpisu: 2006-03-06 21:45:38

12801
Zdaniem wiceminister pracodawcy obawiają się zatrudniania kobiet, m.in. właśnie ze względu na to, że mogą odejść na urlop macierzyński. Stąd - jak powiedziała - konieczne jest przeprowadzenie konsultacji społecznych i rozmów z przedsiębiorcami, "by zbadać, jaki rodzaj ulg byłby w stanie zminimalizować ich lęk przed zatrudnianiem kobiet".

"Interes państwa jest taki, żeby rodziło się coraz więcej dzieci, a badania pokazują, że to co powstrzymuje kobietę od podjęcia decyzji o dziecku, jest związane z rynkiem pracy" - powiedziała Kluzik-Rostkowska.

Według obecnych przepisów pracodawca nie może wypowiedzieć ani rozwiązać umowy o pracę w okresie ciąży i urlopu macierzyńskiego.

W środę ma odbyć się pierwsze czytanie trzech projektów nowelizacji Kodeksu Pracy: rządowego, PiS i LPR. Projekt rządowy przewiduje wydłużenie urlopu macierzyńskiego o 2 tygodnie.

Projekt LPR - wydłużenie urlopu z 16 do 26 tygodni przy pierwszym dziecku (i 28 przy następnym) oraz wprowadzenie 2,5-letniego okresu ochronnego, w którym obowiązywałby zakaz zwalniania kobiety. Projekt PiS zakłada stopniowe wydłużanie urlopu w ciągu kilku lat do 26 tygodni przy pierwszym dziecku, 39 - przy drugim i 52 tygodni przy trzecim, a także wprowadzenie dla kobiet powracających do pracy 3-letniego okresu ochronnego.
ham

czas wpisu: 2006-03-06 21:37:33

12800
Proponowane zmiany w kodeksie pracy mogą zaszkodzić kobietom

Wprowadzenie zakazu zwalniania kobiet, powracających do pracy po urlopie macierzyńskim - choć pożądane - może wśród przedsiębiorców wywołać dodatkowy lęk przed zatrudnianiem kobiet i w konsekwencji im zaszkodzić.
Taką opinię wyraziła wiceminister pracy i polityki społecznej Joanna Kluzik-Rostkowska.

Wprowadzenie takiego zakazu przez okres trzech lat po powrocie kobiety do pracy przewiduje złożony w poniedziałek w Sejmie przez PiS projekt nowelizacji Kodeksu pracy; LPR proponuje 2,5-letni okres ochronny, a SLD - roczny. "Z jednej strony tego typu pomysły chroniłyby kobiety i rzeczywiście dawałyby taki luksus, że jak ma pracę, to może próbować godzić i dom, i pracę; byłby to stan bardzo pożądany ze strony kobiet" - powiedziała PAP wiceminister. "Jednak obawiam się, że przy takim dużym bezrobociu, jakie jest w tej chwili i przy takich dużych kłopotach z rynkiem pracy i powrotem kobiet na ten rynek, tego typu zapis nie tylko nie pomoże, ale nawet zaszkodzi kobiecie" - zaznaczyła.


ham

czas wpisu: 2006-03-06 21:37:12

12799
otóz to xe to jest to.

"nasze państwo?" ma nasze rodziny dokładnie w dupie a tylko kreuje biznes dla swoich urzędników, żeby mogli brać łapówki.

No ideału nie ma nigdzie ale robia tro przynajmniej bardziej profesjonalnie.
ham

czas wpisu: 2006-03-06 21:34:17

12798

Wprost Online > Biznes > Komentarze


wyślij drukuj forum

Antyfamilijny fiskus
Piątek, 03 marca 2006 - 15:22 CET (14:22 GMT)


Komentowana wiadomość

Spadki i darowizny bez podatku
Od 2007 roku ma już nie być podatku od darowizn przekazywanych członkom najbliższej rodziny. To samo ma dotyczyć podatku od spadków. Taki pomysł przedstawiło Ministerstwo Finansów - informuje "Gazeta Prawna".
[03 marca 2006 14:50 CET]

W Polsce panuje antyrodzinna polityka podatkowa.

Kolejne polskie rządy licytują się, który najbardziej pomaga rodzinom, tymczasem o prawdziwym stosunku polskiego państwa do rodziny można się przekonać studiując polski system podatkowy. Otóż polskie państwo pozbawia rodziny pieniędzy wtedy, kiedy tego najbardziej potrzebują.
Jeżeli na przykład umiera ojciec pozostawiając żonie i niepełnoletnim dzieciom 100 tys. zł oszczędności państwo zabierze im z tego 6 tys. zł. Warto zauważyć, że od oszczędności został już zapłacony co najmniej 19 proc. podatek dochodowy, od odsetek od nich 20-procentowy podatek Belki.

Polska jest także jedynym krajem OECD w którym osoby posiadające dzieci płacą dokładnie takie same podatki jak te, które dzieci nie mają. Fiskus wyciąga także ręce po pieniądze, które przekazują sobie członkowie rodziny. Jeżeli na przykład rodzice chcą kupić dziecku mieszkanie, to także powinni od wartości mieszkania zapłacić podatek od darowizny (średnio jest to kilkanaście tysięcy złotych). Likwidacja większości z tych absurdalnych obciążeń fiskalnych to krok w dobrym kierunku, szkoda tylko że następuje tak późno.




xe

czas wpisu: 2006-03-06 21:30:06

12797
czy oglądaja nas czerwone pająki z SLD xe ?

witamy was wy złamane kutafony - może udowodnicie nam tutaj wyższość socjalistycznej gospodarki planowej nad liberalną gospodarką USA i tym co robia z exportem Niemcy - mistrzowie exportu na świecie ?

Nikomu to się nie uda - ajeśli to wyjdzie na idiotę - no nie nie chamie ?
ham

czas wpisu: 2006-03-06 21:29:57

12796
Zdaniem wiceszefa Samoobrony Krzysztofa Filipka, mówienie o wyborach to "odwracanie uwagi od spraw, którymi powinien się zająć rząd i Sejm". "Tak długo, jak obowiązuje pakt stabilizacyjny, zbędna jest dyskusja na temat nowych wyborów" - powiedział PAP Filipek.

Rzecznik LPR Piotr Ślusarczyk, pytany, czy LPR głosowałaby za samorozwiązaniem Sejmu, odparł, że istotne jest jego uzasadnienie. "Z zapowiedzi PiS nie wynika nic szczególnego - miałoby nastąpić samorozwiązanie parlamentu, bo PiS-owi się wydaje, że ktoś nie realizuje postanowień paktu stabilizacyjnego. To nie jest uzasadnienie tak poważnej decyzji" - ocenił Ślusarczyk.

Wiceszef PSL Janusz Piechociński powiedział natomiast PAP, że jeśli do początku kwietnia sytuacja w Sejmie się nie zmieni, będzie namawiał posłów Stronnictwa, aby nie czekając na wniosek PiS o samorozwiązanie parlamentu, zaproponowali przeprowadzenie przyspieszonych wyborów parlamentarnych razem z samorządowymi - na jesieni.

Zdaniem politologa Polskiej Akademii Nauk Radosława Markowskiego, wcześniejsze wybory nie są realną groźbą, a politycy PiS "gadają zamiast rządzić". Według niego, dobrym rozwiązaniem dla Polski byłoby zgłoszenie przez partie spoza paktu stabilizacyjnego konstruktywnego wotum nieufności, utworzenie rządu i powołanie na premiera osoby z najmniejszej partii. "Porządziliby technokratycznym rządem przez następny rok, a później - wybory" - powiedział politolog.
ham

czas wpisu: 2006-03-06 21:26:16

12795
Nowe wybory: Niejasne deklaracje polityków
Liderzy partii parlamentarnych nie zajmują jednoznacznego stanowiska, czy poparliby ewentualny wniosek o samorozwiązanie Sejmu.
O samorozwiązaniu Sejmu i przyspieszonych wyborach jako o jednym z możliwych scenariuszy mówił w poniedziałek szef klubu PiS Przemysław Gosiewski.

O tym, że istnieje "spore zagrożenie" dla paktu stabilizacyjnego, a "odpowiedzialną alternatywą" jest samorozwiązanie Sejmu i wybory, mówił w piątek także prezes PiS Jarosław Kaczyński. Z kolei poniedziałkowa "Rzeczpospolita" napisała, że "dwaj główni stratedzy wyborczy PiS" - europarlamentarzyści Adam Bielan i Michał Kamiński - przygotowują partię do kampanii wyborczej.

Według posła PO Zbigniewa Chlebowskiego, nie ma powodu do samorozwiązania Sejmu. "Obywatele zdecydowali we wrześniowych wyborach parlamentarnych, kto powinien rządzić" - podkreślił poseł PO. Nie chciał odpowiedzieć na pytanie, czy PO zagłosowałaby za samorozwiązaniem Sejmu.

Natomiast szef klubu SLD Jerzy Szmajdziński ocenia, że wniosek o samorozwiązanie Sejmu mógłby mieć szanse na poparcie. Jego zdaniem, inicjatywa w tej sprawie leży po stronie PiS i prezesa Jarosława Kaczyńskiego.

Pytany, czy SLD poprze taki wniosek, Szmajdziński odparł: "Nie chcę ułatwiać zadania panu Kaczyńskiemu, który jak się dowie, że SLD i PO taki wniosek poprą, to go nie zgłosi". Zapowiedział, że Sojusz jest przygotowany do ewentualnych wcześniejszych wyborów.


ham

czas wpisu: 2006-03-06 21:25:53

12794
a co mialbys ochote na dalsze brombranie el, hamie,? nie zdazysz bo AB czuwa
xe

czas wpisu: 2006-03-06 21:21:12

12793
Parlament Europejski wykorzystuje negocjacje z rządami w sprawie budżetu UE na lata 2007-13 nie tylko, by go zwiększyć, ale też by zapewnić sobie więcej władzy w przyszłości. Na tym instytucjonalnym sporze mogą stracić nowe kraje członkowskie, które już zaczęły dzielić pieniądze obiecane im na grudniowym szczycie.

Trwające od stycznia negocjacje między przedstawicielami Parlamentu Europejskiego i występującego w imieniu rządów przedstawicielstwa austriackiego w UE wciąż nie przyniosły zgody w sprawie budżetu Unii na lata 2007-13.
ham

czas wpisu: 2006-03-06 21:20:37

12792
ta sierotka ela tylko raz brombrała na tym forum dzisiaj ?

Te czerwone pająki nie mają szans do aktywu polonijnego !

ham

czas wpisu: 2006-03-06 21:18:13

12791
każdy urzędnik z US powinien odbyc kwartalna praktykę na stadionie X-ciolecia w Warszawie i na Bazarze Różyckiego w zimie i jako pomocnik kwiaciarki na Placu Wilsona w lecie. Może wtedy by sie zorientowali jak to jest ile trzeba się namęczyć.

Najprostsza forma podatków to pogłówne. Kto nie może zapłacic powinien odbracować łatająć dziury w asfalcie, nadzorująć więźniów przy łataniu dziur w asfalcie. itp. itd prace pożyteczne społecznie. Wtedy nikt nie byłby bez pracy bo nie opłacałoby sie nie pracować na podatki pogłówne. No i kataster od wzbogacewnia za nieruchomości nabyte po 1989 roku. I tyle.

Proste po hamsku.

ham

czas wpisu: 2006-03-06 21:16:25

12790
Wielu uczestników sondażu KIG uważa, że obecny rząd robi zbyt mało w kierunku poprawy warunków prowadzenia działalności gospodarczej.

48 proc. ankietowanych jest zdania, że działania władz ograniczają się do deklaracji, 35 proc. - że władze nie są zainteresowane usuwaniem barier. Według 11,2 proc. przedstawicieli firm - rząd podejmuje ograniczone działania. Tylko 3,2 proc. sądzi, że władze są aktywne.

Na pytanie: jakie istotne bariery udało się według Pani/Pana usunąć w ciągu ostatniego roku?" prawie 70 proc. stwierdziło, iż żadne istotne dla nich bariery nie zostały usunięte.

Do powszechnych barier zaliczany jest również ogólny klimat dla prowadzenia działalności gospodarczej. Tylko 14 proc. ankietowanych twierdzi, że klimat ten się poprawił, 67 proc. badanych uważa, że klimat biznesowy nie uległ zmianie, a pozostali (17 proc.) uznają, że jest coraz gorzej.

Jednak, mimo trudności, firmy z sektora MSP chcą się rozwijać. Aż 69 proc. badanych firm chce podjąć nowe inwestycje, 62 proc. - zwiększyć zatrudnienie i wprowadzić nowe produkty czy usługi na rynek, natomiast 60 proc. przedsiębiorców planuje wejścia na nowe rynki. 62 proc. firm chce wprowadzić na rynek nowe produkty lub usługi. Badanie dla Krajowej Izby Gospodarczej wykonała na początku lutego Agencja Badań Rynku Opinia, wśród 599 firm z sektora małych i średnich przedsiębiorstw, zatrudniających od 10 do 249 pracowników.

ham

czas wpisu: 2006-03-06 21:11:49

12789
Największą barierą w rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw jest zła jakość stanowionego prawa - twierdzi większość uczestników sondażu przeprowadzonego na zlecenie Krajowej Izby Gospodarczej, którego wyniki otrzymała w poniedziałek.

Niemal 70 proc. ankietowanych przedsiębiorców za najważniejszy problemem uznało złą jakość stanowionego prawa, przejawiającą się niejasnymi i nieprecyzyjnymi ustawami.

57 proc. przedsiębiorców wskazało na niestabilny systemem prawny, niemal tyle samo - 56 proc. - za jedną z głównych przeszkód uznało niestabilny system podatkowy.



Prawie 54 proc. wymienia niedostosowanie prawa pracy do warunków funkcjonowania firm. Taki sam odsetek ankietowanych obawia się nieuczciwej konkurencji i szarej strefy.

47 proc. badanych wymienia wysokie pozapłacowe koszty pracy, 40,5 proc. - wysokie koszty kredytów. Po 35 proc. przedsiębiorców wymienia, jako bariery, dostęp do źródeł finansowania oraz funkcjonowanie administracji skarbowej.

36 proc. krytykuje korupcję, a 35 proc. prawo budowlane i prawo zagospodarowania przestrzennego. 29 proc. przedsiębiorców wymieniło wśród najważniejszych barier poziom kursu euro.


ham

czas wpisu: 2006-03-06 21:11:27

12788
juz widze jak Polacy pracujacy np w Wielkiej brytanii sie ciesza, ze po powrocie do kraju wiekszosc zarobku zezre im podatek dochodowy, bo wpadna tym samym w 40% podatku
xe

czas wpisu: 2006-03-06 21:07:17

12787
Ogólnie wiadomo, że aby coś wyjąć najpierw trzeba włożyć.!!!

Ile zatem budżet najpierw wyciągnie od nas - by potem niewielką część z tego mógł niektórym z nas oddać.???


ham

czas wpisu: 2006-03-06 21:06:09

12786
Mogą się cieszyć emeryci - dostaną minimum 35 zł podwyżki; stracą ci, którzy chcą sprowadzić samochód z zagranicy - "Fakt" sprawdził ile na przyjętym w piątek przez Sejm budżecie zyskają lub stracą Polacy.

W budżecie na 2006 rok znalazły się także pieniądze na podnoszenie kwalifikacji zawodowych nauczycieli. Środki te mają pójść przede wszystkim na naukę języków obcych oraz informatyki. Pieniędzy ma wystarczyć dla 25 tys. nauczycieli.

W tym roku rusza także wielki program profilaktyki nowotworowej. Za 250 mln zł z budżetu można będzie przeprowadzić 350 tys. specjalistycznych badań przy użyciu np. rezonansu magnetycznego czy tomografu komputerowego.

Powody do radości - informuje "Fakt" - mają także świeżo upieczone matki. Każda z nich dostanie przynajmniej tysiąc zł becikowego za każde urodzone dziecko. A uboższe rodziny - przypomina gazeta - mogą liczyć na dwa tys. zł.

Powodów do zadowolenia nie mają natomiast m.in.: przemytnicy - bo straż graniczna dostanie więcej pieniędzy, będzie znacznie lepiej wyposażona, przez co granice będą lepiej strzeżone; żołnierze - nie będą mieć nowych mundurów, ani lepszego sprzętu, bo wydatki na wojsko w tegorocznym budżecie zostały drastycznie obcięte; bezdomni - będą mieli utrudniony dostęp do opieki lekarskiej, ponieważ obcięto wydatki na opiekę nad osobami, które nie opłacają składek.

ham

czas wpisu: 2006-03-06 21:04:02

12785
nie chamie nie chamy nie damy się nikomy wydupcyć !

Dość dupcenia o głodnych kawałkach.
ham

czas wpisu: 2006-03-06 21:02:26

12784
Obawiam się, że bez pewnego zrównania w systemie ubezpieczeń społecznych rolników i nierolników będzie trudno poprawić finanse państwa. Dużym obciążeniem dla finansów państwa są wcześniejsze emerytury. W niektórych zawodach są one być może niezbędne, ale powinno się je uwzględniać w rachunkach przedsiębiorstw. Na przykład w przypadku górników koszty wcześniejszych emerytur powinny ponosić kopalnie, wliczając je na przykład w cenę węgla.

Po to, żeby wzrost gospodarczy zmniejszał deficyt, nie trzeba robić strasznych oszczędności. Należy tylko nie rezygnować pod każdą presją z dochodów podatkowych, nie zwiększać w sposób nieopanowany wydatków - jeśli chce się je w jednym miejscu zwiększyć, to w drugimi trzeba je przyhamować. Unia Europejska nie oczekuje więc strasznych cięć w wydatkach naszego państwa, tylko rozsądnej polityki, która doprowadzi do spadku deficytu.

ble ble bleeeeee
ham

czas wpisu: 2006-03-06 21:01:00

12783
Skokowy wzrost długu

Żyjemy na kredyt. Dług publiczny jest coraz większy.

- W końcu ubiegłego roku osiągnął 480 mld zł i zwiększył się o ponad połowę w ciągu zaledwie czterech lat - mówi Tadeusz Chrościcki, dyrektor w Rządowym Centrum Studiów Strategicznych.

Tylko w tym roku spłata rat i oprocentowania różnego rodzaju kredytów pochłonie ponad 28 mld zł. A jeśli będziemy zadłużać się nadal, to ci, którzy pożyczają nam dziś środki na sfinansowanie deficytu, mogą żądać coraz wyższych odsetek i udzielać kredytów na coraz krótszy termin. A to przy niesprzyjających warunkach może zrodzić kryzys finansowy państwa.

Ostatnie zdanie w sprawie ograniczenia deficytu budżetowego państwa będzie zależało od rządu. Nie ma pewności, że skuteczne działania z tym związane zostaną podjęte, bo zależą one od decyzji politycznych

Ministerstwo Finansów planuje zwiększyć tzw. bazę podatkową. Chce, by Polacy pracujący za granicą, których jest coraz więcej, płacili podatki w Polsce - nie tylko ci, którzy są do tego zobowiązani obecnie. Wzmocniony aparat skarbowy ma skuteczniej ujawniać szarą strefę. Państwo powinno się koncentrować na wyłudzanych świadczeniach emerytalno-rentowych, spróbować zmniejszyć tzw. emerytury mundurowe czy ograniczyć prawo do wcześniejszych emerytur.

Rząd chce przyspieszyć wzrost gospodarczy. Dzięki większym dochodom mamy powoli wyrastać z deficytu budżetowego. A jeśli ze wzrostem nie było tak różowo jak chce rząd? Na trwałe trudno będzie poprawić sytuację w finansach publicznych, jeśli będzie dominowało podejście, że nie będzie ograniczać się wydatków. Ale wybór wydatków, które powinny być obniżone, jest decyzją polityczną. Pierwszym krokiem będzie reforma instytucjonalna finansów publicznych.



ham

czas wpisu: 2006-03-06 20:59:55

12782
Czy wzrosną podatki?

Jest też druga grupa osób, która za bardzo obciąża budżet.

- W okresie przemian ustrojowych dopłaciliśmy do górników 40 mld zł. Ta hałaśliwa i energiczna grupa pracowników wywalczyła dla siebie uprzywilejowany system emerytalny - podkreśla Jan Winiecki. Są też inne grupy zawodowe, które uzyskały prawo do kosztownych, wcześniejszych emerytur - to wszystko powinno być przecięte. Budżet nie powinien też prawie w całości finansować ubezpieczeń społecznych rolników (15 mld zł w tym roku).

- Uważam jednak, że rząd skoncentruje się głównie na poszerzaniu bazy podatkowej, która pozwoli na zwiększenie wpływów do budżetu państwa - mówi Arkadiusz Krześniak, główny ekonomista Deutsche Bank Polska.

Można to zrobić poprzez ujawnienie szarej strefy. A ukryta przed fiskusem w tym roku gospodarka będzie miała wartość około 133 mld zł - szacuje Gazeta Prawna. Oznacza to, że niezapłacone podatki wyniosą prawie 26 mld zł. Nie da się ujawnić całej gospodarki cienia, ale gdyby udało się ją zmniejszyć, na przykład o połowę, do kasy państwa wpłynęłoby dodatkowo kilkanaście miliardów złotych. Można to zrobić obniżając podatki i równocześnie wprowadzając abolicje podatkową.

Innym sposobem na naprawę finansów jest zwiększanie opodatkowania paliw rosnącą akcyzą.

ham

czas wpisu: 2006-03-06 20:58:33

12781
Czas na rozwiązania

Ekonomiści nie mają wątpliwości, że narastaniu dziury w finansach publicznych można zapobiec. Proponowane przez nich rozwiązania nie należą jednak do łatwych.

- Podstawowe wydatki związane są ze sferą socjalną. Bez ich ograniczenia żadnemu krajowi nie udało się zrobić radykalnych zmian w finansach państwa - mówi Jan Winiecki, prezes Towarzystwa Ekonomistów Polskich. Zmiany najlepiej byłoby zacząć od wyłudzonych świadczeń socjalnych.

- Oceniam, że renty inwalidzkie w dwóch trzecich są wyłudzone. Wydajmy na nie co roku około 30 mld zł - zaznacza Jan Winiecki. Oszczędności byłyby mniejsze, ponieważ jeśli odbierze się wyłudzone renty, to osoby biedne trzeba będzie wspierać pomocą socjalną.
ham

czas wpisu: 2006-03-06 20:57:56

12780
Fałszywi inwalidzi okradają budżet
06.03.2006 08:48

Renty w dwóch trzecich są wyłudzone
/ Agencja SE/East News
Tylko w ciągu pięciu lat dług publiczny wzrósł o 190 mld zł. Na wyłudzonych rentach budżet państwa traci najwięcej. Wyprowadzenie połowy firm z szarej strefy wzbogaciłoby finanse państwa o 13 mld zł.

Dług publiczny Polski wynosi już ponad 480 mld zł i ma wartość połowy produktu krajowego brutto. I wciąż rośnie. Napędzają go gigantyczne wydatki socjalne. Ma to bezpośrednie przełożenie na deficyt budżetowy kraju, który nie spełnia wymogów unijnych. Koniec nieudolnej zabawy finansami państwa może być taki, że Komisja Europejska odetnie Polskę od wsparcia ze wspólnej unijnej kasy. Gdyby do tego doszło, stracilibyśmy dziesiątki miliardów euro. Jedynym rozwiązaniem jest sanacja finansów publicznych. Zapowiada ją już minister finansów Zyta Gilowska. Na razie jednak nie padły żadne konkrety.

Bez środków OFE deficyt budżetowy wzrósłby z około 3 do 4,1 proc.
ham

czas wpisu: 2006-03-06 20:57:21

12779
jest wersja, ze z Białowieży beda sciagać pieknego Włodka, jezeli kwach nie zechce stanąć na czele komitetu zjednoczonej lewicy w wyborach samorzadowych
xe

czas wpisu: 2006-03-06 20:56:46

12778
ham to nie cham - i tyle elu !
ham

czas wpisu: 2006-03-06 20:51:06

12777
Tak my krwiożercza tłuszcza na ulicy i na polskiej wsi jesteśmy syczący od żądzy widzenia czerwonej krwi złodziejskich komunistów, którzy kradli podwójnie po wojnie i po okrągłym stole.

Ten co się im dobierze do dupy ma nasz poklask. A co a kto nam zabroni. Nie maja juz przyjaciół na Kremlu. A Waszyngton ma ich w dupie pomiot stalinowski.

SLD Cimoszewicz, Kwaśniewski, Siwiec, Kalisz, Olejniczak - nie dawć im wiz do USA. To element wywrotowy. Założy SLD in USA Social Liberal Democracy of United States of America !!!

Yeeeeeeep buaahhhhaa
ham

czas wpisu: 2006-03-06 20:49:17

12776
mieszkańcy Polski nie sa dumni ze swego narodu. W rankingu dumy narodowej Polska znalazła się na szarym koncu przed Słowacją, łotwąi wsch landami Niemiec, na pierwszym miejscu sa oczywiscie mieszkancy USA
xe

czas wpisu: 2006-03-06 20:45:26

12775
Oto zaczynają się igrzyska. Wydawania komuchów na pożarcie a my krzyczymy

Panem et Circenses

It was Juvenal that coined this system, a mechanism of influential power over the Roman mass. "Panem et Circensus", literally "bread and circuses", was the formula for the well-being of the population, and thus a political strategy. This formula offered a variety of pleasures such as: the distribution of food, public baths, gladiators, exotic animals, chariot races, sports competition, and theater representation. It was an efficient instrument in the hands of the Emperors to keep the population peaceful, and at the same time giving them the opportunity to voice themselves in these places of performance.
ham

czas wpisu: 2006-03-06 20:44:13

12774
CZY TO CHAM CZY NIE CHAM ?
ham

czas wpisu: 2006-03-06 20:42:13

12773
Według "Gazety", śledztwo ma związek z działaniami służb specjalnych, wracających na polecenie ministra Zbigniewa Wassermanna do spraw, w których występują nazwiska czołowych polityków lewicy. - Głównym celem jest tutaj b. prezydent, a afera LFO, w którą zamieszane są bliskie mu osoby, jest bardzo smacznym kąskiem dla tych, którzy chcą uderzyć w Kwaśniewskiego - twierdzi informator "GW".

Zdaniem gazety, drugi wątek to "zaginięcie w UOP dokumentów operacyjnego rozpracowania LFO". Nie wiadomo, o jakie materiały chodzi. Choć UOP przez kilka lat rozpracowywał LFO, to w ABW, która jest następczynią UOP, nie ma po tym śladu - twierdzi "GW". Gazeta cytuje b. szefów UOP i ABW, że wszystkie dokumenty dotyczące LFO przekazano do prokuratury lub CBŚ.

Spółka Laboratorium Frakcjonowania Osocza, która jako jedyna w kraju miała produkować leki z osocza krwi, zaciągnęła w 1997 r. kredyt 32 mln dolarów. Gwarancji w 60 proc. udzielał ówczesny rząd Włodzimierza Cimoszewicza. Produkcja nigdy nie ruszyła, a spółka kredytu nie spłaciła. Bank wezwał rząd do zapłaty 14,3 mln dolarów.

Na warszawski proces w sprawie czeka już Wiesław Kaczmarek, oskarżony przez tarnobrzeską prokuraturę, że jako minister gospodarki w rządzie Cimoszewicza wydał nierzetelną opinię, która zdecydowała o przyznaniu LFO poręczenia Skarbu Państwa.

Innym podejrzanym jest też Wapiński, któremu zarzucono pomoc w przywłaszczeniu mienia spółki głównemu podejrzanemu Zygmuntowi N., który czeka w Wielkiej Brytanii na ekstradycję do Polski. Zygmunt N. był pomysłodawcą przedsięwzięcia, założycielem i prezesem spółki. Tarnobrzeska prokuratura chce mu postawić zarzuty wyłudzenia 21 mln dolarów kredytów na budowę LFO, przywłaszczenia 8 mln dolarów i ponad miliona euro na szkodę spółki oraz poświadczenia nieprawdy.

(PAP/INTERIA.PL)
ham

czas wpisu: 2006-03-06 20:41:27

12772
ab, czemu mnie wyciąłeś?
xe

czas wpisu: 2006-03-06 20:40:05

[ Pierwsza strona ][ Poprzednia strona | Następna strona ][ Ostatnia strona ]

Powrót na stronę WWW | Dopisz się do księgi



Darmowe księgi gości. Załóż własną księgę!