Darmowe księgi gości. Załóż własną księgę!

Właściciel księgi: Pierwszy sekretarz

W księdze jest 30740 wpisów.

Jesteś 914970 osobą oglądającą tę księgę.

[ Pierwsza strona ][ Poprzednia strona | Następna strona ][ Ostatnia strona ]

Powrót na stronę WWW | Dopisz się do księgi

13671
W ubiegłym tygodniu gazety "New Yorker" oraz "Washington Post" podały, że administracja prezydenta George'a W. Busha pracuje nad planami operacji militarnej przeciwko Iranowi. Jej celem miałoby być zniszczenie ośrodków, w których Iran przetwarza i wzbogaca uran. USA i kraje zachodnie są przekonane, że prace te zmierzają w kierunku uzyskania przez Teheran bomby atomowej.
ham

czas wpisu: 2006-04-16 09:38:21

13670
Bo największą przyjemność daje człowiekowi dążenie do czegoś i osiąganie nowych celów.

Co czyni nas szczęśliwymi?

Bardzo ważne są społeczne relacje. Trzeba mieć bliskich, którzy się o nas troszczą. Według dostępnej nam wiedzy, jest to powszechne zjawisko. I dotyczy wszystkich społeczeństw, niezależnie od kultury.

Druga sprawa, to wybranie celów, według których organizujemy nasze działania. Ogromne znaczenie ma to, co robi się z czasem. Nie można go spędzać na nicnierobieniu. Ok. - podczas urlopu. Ale na dłuższą metę trzeba mieć w głowie jakiś cel.

Jaką rolę odgrywa religia?

Osoby wierzące są przeciętnie bardziej szczęśliwe. Nie znaczy to, bym namawiał do wiary. Ona nie jest konieczna. Ale sądzę, że zastanowienie się nad tym, dlaczego ludzie wierzący są bardziej szczęśliwi, może pomóc tym, którzy nie wierzą.

Wierzący mają często społeczne wsparcie w postaci swojego kościoła. Podzielają jakiś system wartości i znaczeń. Jest to im dane, mają więc łatwiej. Oczywiście, można sobie stworzyć własny system wartości, ale to wymaga pracy.
ham

czas wpisu: 2006-04-16 09:32:52

13669
Co najbardziej pana zaskoczyło podczas prowadzenia przez 25 lat badań nad szczęściem?

Jedna rzecz – umiejętność ludzi do przystosowywania się. Nie doceniamy tego. Myślimy: „Rany, jeśli nie dostanę podwyżki, jeśli nie zdam egzaminu, jeśli nie zdobędę awansu, jeśli to czy tamto się wydarzy, będę nieszczęśliwy”. I pewnie tak będzie, ale potrwa to miesiąc. Po tym okresie większość osób wraca do poprzedniego stanu.

Myślałem kiedyś, że szczęście nadchodzi dopiero wtedy, kiedy osiągnie się wszystkie postawione przed sobą cele, kiedy zdobędzie się to, czego się pragnęło. Już w to zupełnie nie wierzę.

Jeśli zdobędę nagrodę – powiedzmy Nobla, dobrze? – to znaczy, że osiągnąłem cel. I wie pan, co będzie? Będę szczęśliwy przez jakiś miesiąc. Więc lepiej, bym miał nowe badania przed sobą. Bo największą przyjemność daje człowiekowi dążenie do czegoś i osiąganie nowych celów.

Zna pan bajkę o królewnie, która żyła długo i szczęśliwie? Poślubiła królewicza i co dalej? Pracowała jako wolontariuszka. Urodziła dzieci. Robiła rzeczy, które albo ją uszczęśliwiały, albo nie.
ham

czas wpisu: 2006-04-16 09:29:29

13668
Co czyni nas szczęśliwymi?

Bardzo ważne są społeczne relacje. Trzeba mieć bliskich, którzy się o nas troszczą. Według dostępnej nam wiedzy, jest to powszechne zjawisko. I dotyczy wszystkich społeczeństw, niezależnie od kultury.

Druga sprawa, to wybranie celów, według których organizujemy nasze działania. Ogromne znaczenie ma to, co robi się z czasem. Nie można go spędzać na nicnierobieniu. Ok. - podczas urlopu. Ale na dłuższą metę trzeba mieć w głowie jakiś cel.

Jaką rolę odgrywa religia?

Osoby wierzące są przeciętnie bardziej szczęśliwe. Nie znaczy to, bym namawiał do wiary. Ona nie jest konieczna. Ale sądzę, że zastanowienie się nad tym, dlaczego ludzie wierzący są bardziej szczęśliwi, może pomóc tym, którzy nie wierzą.

Wierzący mają często społeczne wsparcie w postaci swojego kościoła. Podzielają jakiś system wartości i znaczeń. Jest to im dane, mają więc łatwiej. Oczywiście, można sobie stworzyć własny system wartości, ale to wymaga pracy.

Poczuł się pan szczęśliwy, gdy magazyn „Time” nazwał pana „Doktorem Szczęście”?

To bywa krępujące w sytuacjach, gdy brzmi niepoważnie. Pojawił się u mnie reporter z innego magazynu, by zrobić mi zdjęcie. Poprosił, żebym nałożył buty klauna. Ja na to: „Zaraz, ale ja jestem naukowcem”. No tak, to druga strona medalu.
ham

czas wpisu: 2006-04-16 09:28:44

13667
Przeprowadziliśmy długofalowe badania na ten temat. Zapytaliśmy 18-latków zaczynających wówczas studia, czy są szczęśliwi. Powróciliśmy do nich, gdy mieli po 30 lat i zapytaliśmy, jakich pieniędzy się dorobili. Ludzie, którzy zaczynając studia byli szczęśliwi, zarabiali większe pieniądze. Wzięliśmy pod uwagę wszystko, co mogło na to też wpływać: ich studia, pracę, zamożność rodziców, płeć.

Czy to znaczy, że nie pieniądze czynią nas szczęśliwymi, ale być może jest na odwrót?

Wywnioskowaliśmy z tego, że prawdopodobnie poczucie szczęścia ma pozytywny wpływ na sukces zawodowy. Przywołam teraz badania przeprowadzone wśród pracowników - bardziej szczęśliwi wydają się ci, którzy zajmują kierownicze funkcje. Zadowoleni pracownicy rzadziej też chodzą na zwolnienia lekarskie. (…)
ham

czas wpisu: 2006-04-16 09:27:54

13666
A co z pieniędzmi?

Po przekroczeniu pewnego poziomu, rosnące dochody przestają przynosić szczęście. Jeśli ktoś wychowywał się w biedzie, a następnie doszedł do poziomu klasy średniej, widać u niego wyraźną poprawę dobrostanu w różnych płaszczyznach, również życiowej satysfakcji. Przechodzenie z klasy średniej do wyższej wciąż przynosi poprawę, ale nie jest ona już tak bardzo odczuwalna.

Nie znaczy to, że dążenie do większych pieniędzy czyni ludzi nieszczęśliwymi. Każdy do pewnego stopnia ich potrzebuje i o nie zabiega. Ale jeśli troszczysz się bardziej o pieniądze niż o miłość, to raczej nie będziesz zbyt szczęśliwy.
ham

czas wpisu: 2006-04-16 09:27:05

13665
A czy to dobrze jest być szczęśliwym?

Odpowiedź brzmi - jak najbardziej. Jeśli człowiek nie jest szczęśliwy, chodzi zestresowany, staje się bardziej podatny na choroby. Stres zmniejsza skuteczność systemu odpornościowego. Istnieją dane, które sugerują, że szczęśliwi ludzie żyją dłużej. Nieszczęśliwcom nie udaje się zdobywać popularności, są niepewni siebie, nie mają towarzystwa.

Czy śmiech jest najlepszym lekarstwem?

Śmiech nie jest złą rzeczą. Pojawia się coraz więcej danych o tym, że śmiech dobrze wpływa na ludzi. Jest dobrą reakcją na stres. Czy śmiech jest dobry? Tak. Czy poczucie humoru jest dobre? Tak. Czy to jedyna rzecz? I czy wystarczająca? Nie.

Trzeba ostrożnie podchodzić do opinii, według których śmiech jest magicznym środkiem. Oprócz śmiechu, człowiek potrzebuje w życiu jeszcze sensu i celu. Jestem bardzo podejrzliwy w stosunku do wszelkich prostych odpowiedzi.

Ludzie mówią: „Jaki jest klucz do zdrowia?” I odpowiedź brzmi: “Prawidłowa dieta. Ćwiczenia. Niepalenie papierosów. Zapinanie pasów bezpieczeństwa”. Czyli jest kilka warunków, które trzeba spełnić, by cieszyć się dobrym zdrowiem. Myślę, że ze szczęściem jest podobnie.

Czy gromada przyjaciół daje szczęście?

Prawdopodobnie coś w tym jest. Świadczyć o tym może następujące doświadczenie: po wprawieniu ludzi w dobry nastrój, każe im się czekać pojedynczo w pustym pokoju. Następnym razem pozostawia się ich tam razem z innym. Ludzie, którzy są w dobrym nastroju, raczej będą woleli czekać w pokoju razem z innymi i móc rozmawiać.
ham

czas wpisu: 2006-04-16 09:25:20

13664
Uczmy się szczęścia
Amerykanie mają obsesję na punkcie szczęścia. Pogoń za nim, koniec końców, zapisana jest w Deklaracji Niepodległości.

Ale choć od 50 lat dobrobyt Stanów Zjednoczonych nieprzerwanie rośnie, dobre samopoczucie nie zawsze dotrzymuje mu kroku. Edward Diener, profesor psychologii na Uniwersytecie Illinois, od 25 lat bada, dlaczego tak się dzieje.

Zamiast podejścia do tematu w tradycyjny dla psychologii sposób leczenia negatywnych emocji, Diener przyglądał się czynnikom wywołującym zadowolenie. Tygodnik „Time” ochrzcił go w ubiegłym roku „Doktorem Szczęście”.

Innymi słowy - jego szklanka jest w połowie pełna. Chętnie się nią dzieli.

Przejdźmy od razu do sedna. W czym tkwi tajemnica szczęścia?

Zanim do niej dotrzemy, musimy wiedzieć, czy naprawdę chcemy być jeszcze bardziej szczęśliwi? Czy powinniśmy być bardziej szczęśliwi? Ponieważ nie można nikogo uszczęśliwiać na siłę. To nieskuteczne.
ham

czas wpisu: 2006-04-16 09:24:32

13663
Przed założeniem hełmu trzeba na skórę głowy założyć papier. Hełm utrzyma sie w lodówce przez pół roku.

Ja ze swojej strony dodam, ż prowadziłęm projekt amerykanski u pacjentów po reanimacji dla neuroprotekcji ze schładzaniem skóryt głowy tzn. hypotermia do 34 stopni z użyciem kasku schładzającego sterowanego elektronicznie z urządzenia wielkości małej walizeczki.
ham

czas wpisu: 2006-04-16 08:36:26

13662
rozmawiamy na skype - czyta i mówi, że pisze tylko prawdę !
ham

czas wpisu: 2006-04-16 08:27:52

13661
Mój przyjaciel z Nowego Jorku przekazał mi patent na kaca dla rodaków.

Przesłał mi zdjęcie.

Kupił olbrzymi jajowaty arbuz. Przeciął go na pół. Wydrążył. Przyciął na kształt hełmu z Wehrmachtu. Wsadził do zamrażalnika. Jak znalażł na kaca - wkłada sie i z trupa robi się młody bóg.
ham

czas wpisu: 2006-04-16 08:26:29

13660
dobry czerwony to martwy czerwony.

inaczej nie jest. czerwona ideologia, zniszczyła po wojnie polską szansę na rozwój. a od 1995 do 2005 ja opóźniła. Platforma Obywatelska jest refugium dla róznych oportunistów i reprezentuje interesy beneficjentów transformacji ustrojowej.

W zasadzie w Polsce nie ma elektoratu dla Platformy. Elektorat jest dla PIS i Samoobrony. SLD nikt nie wybierze o zdrowych zmysłach po tym, co nawyprawiali. PIS i Samoobrona jako nowa lewica zaspakają potrzeby biedoty na wsi i w mieście wyprodukowanych przez polityke oligarchów z SLD jako kontynuatortów przewodniej roli kacyków PZPR. Wnuczki sa aktywne ale maja nasrane w banię - i to jest czytelne w wypowiedziach. Młodzież ma zawsze złudzenia o egalitarności ale jej przejdzie jak wnuczki kacyków się elitarnie urządzą a oni nie i pozostaną bez środków do życia we własnym kraju i bez pracy po zakończeniu wykształcenia.
ham

czas wpisu: 2006-04-16 07:47:18

13659
nieudaczni gówniarze - im wszystko przeszkadza. ten mesjanizm w zwalczaniu pisu jest chorobą prawnucząt działaczy PPR. Bierut ale nie dajut. Jełopy. Te kurwy czerwone trzeba powystrzelać. Same sie proszą. Zaczną się teraz sypać wzajmenie, żeby ratować dupę. Typowy mechanizm więźnia.

Nie będe cytował kawału o wycieraniu chuja - ale trzeba zacząć od tego, żeby im pisać na drzwiach chuj. NIech się boja "psycholi" takich jak ja. O to łaśnie mi idzie, żęby się nareszcie kurewsko zaczęłi bać w tym kraju. Nikt was nie uplinuje czerwone szmaty. Nie można ufac żadnej ochronie. Bo tych najłqatwiej kupić.

ham

czas wpisu: 2006-04-16 07:37:50

13658
Czerwone szczyle tak piszą o mnie - problem w tym, że ja jestem również psychiatrą i wbrew ocenie gnojków nie bełkocę tylko poruszam najbardziej skomplikowane tematy i cytaty. Według Oppenheimera każda oryginalna ideologia na początku jest wyśmiewana. Potem gdy ja adwersarze pojmą zajadle zwalczana. Po to buy na koniec kążdy idiota uznał, że to normalne. Pomału więc message dociera do swojego celu, że czerwona zaraza to są ograniczeni podludzie - zgadza się 100%:

22:19 ten ham to na prawdę jakiś nie
niezły psychol!
poczytajcie trochę tego jego bełkotu!
pisze, że pochodzi z rasy nadludzkiej i że zabijał innych ludzi.
Mam nadzieję, że wcześniej zajmą się nim psychiatrzy nim na prawdę zrobi sobie albo otoczeniu krzywdę!
ham

czas wpisu: 2006-04-16 07:30:41

13657
zanim nie pojawił się ten wpis żadnego psychola tu nie było. sio i wio eh.

13655 podobno grasuje tutaj psychol?
E.H.
ham

czas wpisu: 2006-04-16 07:18:47

13656
Alez ja od rana pruboje przeslac moim NAPRAWDE milym wirtualnym Przyjaciolom Zyczenia Swiateczne.No wiec od poczatku:
Zmorce Pieknej,oby juz piekniejsza nie byla,na dzien dzisiejszy wystarczy,Catrina Zonet cos tam,juz ma problemy.
Hamowi,ktory to jaja sobie robi ze swojego nicku i ciagle obraza uczucia urbanowych cioc.
AB-ktory nozyce ostrzy ciagle,a ma pecha bo mieszka niedaleko...
XE-ktory to delikatny i sprawiedliwy nie moze sie pogodzic,ze ten swiat to qwa...
Sekretarzowi-za pomysl.
Cimoszwilemu-za to ze mnie toleruje/ale nie tylko/

...No i wszystkim,ktorych pominalem,
Zycze,aby Bog,ktory umarl i Zmartwychwstal dla nas,byl czesto,choc w naszych serduszkach.
Uncle

czas wpisu: 2006-04-16 03:08:56

13655
podobno grasuje tutaj psychol?
E.H.

czas wpisu: 2006-04-16 02:16:13

13654
adios - widzę oczyma duszy mej ... i są z nami !
ham

czas wpisu: 2006-04-15 23:59:01

13653
Duchy wywołujesz????
:)))))))
Sama tu nie zostanę, ja się duchów boję!
zmorka

czas wpisu: 2006-04-15 23:58:03

13652
Wesołych Świąt ham :))))
Ja tylko w nocy mogę, bo w dzień mam gości.
zmorka

czas wpisu: 2006-04-15 23:56:55

13651
Adios...
Tow. Cimoszenko zrezygnował z kandydowania i powrócił do knieji! Nie stało by się tak gdyby nie niestrudzona praca zgromadzonego na tym plenum aktywu! Dziękujemy wam! Dziękujemy i życzymi miłego wypoczynku!

Z partyjnym pozdrowieniem,
Pierwszy Sekretarz

Trzynastego w środę...
Trzynastego, w pewną wrześniową środę 1950 roku narodził się najsławniejszy współczesny imiennik Lenina, tow. Wołodia cimoszenko, znany wszem i wobec jako Słońce Białowieży. Niniejszym przedstawiamy powstały w przypływie entuzjazmu wiersz tow. Józefa wiersz ku WuCzci:
Na czele ludzkości
Cimoszenko, kłamliwy gad,
Głos jego donośny,
Szybuje przez świat,
I skrzydła nadziei
Przyprawia matołom,
A skrzydło jest każde
Chorągwią czerwoną
Niech żyje Lenin! Niech trwają ideały światowej rewolucji lumpenproletariatu!
ham

czas wpisu: 2006-04-15 23:56:06

13650
A gdzie widzisz wujaszka i AB?
zmorka

czas wpisu: 2006-04-15 23:55:53

13649
dobranoc zmorciu idę lulu. AB pełni dyżur i usuwa pracowicie wpisy czerwonych dupków. szybciej zanim coś wypiszą. tylko wkopiowujuą swoje kretyńskie pierdoły. ale ok mnie to inspiruje do opierdalania wszystkeigo co śmierdzi trupiom jazdem komunizmu.

uncle - witaj Wesołych Świąt Tobie i Wszystkim Ludziom Dobrej Woli !!!
ham

czas wpisu: 2006-04-15 23:54:16

13648
A mózg to dusza.Albo odwrotnie.Ci co nie mają mózgu , nie mają duszy. To egocentycy. To jest moja teoria. Tego się leczyć nie da.Wiesz ilu ja takich juz widziałam.
zmorka

czas wpisu: 2006-04-15 23:54:10

13647
leczę mózgi.
ham

czas wpisu: 2006-04-15 23:50:48

13646
Tak dobrze leczysz? Czy nie tykasz ciężkich przypadków?
zmorka

czas wpisu: 2006-04-15 23:48:26

13645
wyobraź sobie, że mnie nigdy żaden pacjent nie umarł.
ham

czas wpisu: 2006-04-15 23:46:57

13644
To możliwe.Pewien lekarz, który leczył biedotę zawsze wiedział kiedy chory umrze.(leczył na Cyprze). Wiesz jak poznawał?
Otóż biedota miała klepiska zamiast podłóg, więc psy leżały zawsze z chorym na posłaniu. Kiedy psy zmykały (czuły smierć)on wiedział ,że to koniec.
zmorka

czas wpisu: 2006-04-15 23:43:52

13643
ok !
ham

czas wpisu: 2006-04-15 23:42:44

13642
wylazł trup z nory - przeczucie ? za miesiąć jak dobrze pójdzie juz go nie będzaie na tym świecie.
ham

czas wpisu: 2006-04-15 23:41:47

13641
nikogo nie zamordowałem. Zastrzeliłem czarnych co mnie chcieli zamordować. Wtedy nie czujesz bołu i masz szał, który czyni że jestyeś z emocji na haju z wyrzutu adrenaliny i neurohormonów. Potem jest pustka. Nic. Żadnych wyrzytów. Wzruszeń. Ale jak cie kto pyta to ogarnia cie wscioekła złość a co miałem zrobić. I jak złość mija - to zostaje słodka lubość i wspomnienie jak wybałusza sie rozwalony łeb i trzepie trupem. Albo jak rzęzi drań co cie chciał rabować. A potem wyobrażasz sobie pogrzeb. Spiew wyjący i podskoki czarnych. I dobrze ci.

Powtórzyłbym bez chwili zwątopienia.Lubie zabijac w obronie własnej. Nie boje się śmierci. Nikogo się nie boję. Przeczuywam śmierć innych. Śmierdza trupem. To taki specjalny zapach i pra ulatująca ze zwłok jak dusza.
ham

czas wpisu: 2006-04-15 23:39:57

13640
O robal wylazł z nory. Fuj...
zmorka

czas wpisu: 2006-04-15 23:36:11

13639
srutututu stringi z drutu
krzyżak

czas wpisu: 2006-04-15 23:34:29

13638
to jest jedyne forum w którym uczestnicze i pierwsze w życiu. słyszę co myślę i zgadzam sie z tym co inni przyjaciele wyrażają.

nie znosze fikcji i zakłamania i ich piewcó hipokrytów. Śmierć czerwonej zarazy jest pewna - żyją inaczej od tego co chwalą - więc to czyni ich nieiwarygodnymi dupkami. SLD tochuje, ścierwa. Nic ich nie uratuje. A pojebów trzeba walic w mordę. Butami. Żeby zamilkli. Dośc juz zła zrobili.
ham

czas wpisu: 2006-04-15 23:33:59

13637
Ciekawe czy zemsta daje zadowolenie?
zmorka

czas wpisu: 2006-04-15 23:33:39

13636
Czasami mi się śni,że kogoś zabiłam.Potem sie boje.Nie czuje satysfakcji, tylko strach.
zmorka

czas wpisu: 2006-04-15 23:31:55

13635
ham poszedłeś spać?????
Musisz mi kiedyś opowiedzieć o tym jak się morduje.
zmorka

czas wpisu: 2006-04-15 23:30:24

13634
Mam pozwolenie na broń. Nosze w teczce ze skóry słonia zawsze przy sobie. W obronie życia kto zabił nie ma juz problemu. Rozgrzeszenie otrzymałem. I znowu otrzymam jak zabiję jakiegoś padalca. Lubie o tym mówić i pisać. Słyszy sie tyle bullshitu. Ale to jest powód dla którego jestem za karą śmierci . Dla złodzieja mordującego bestaialsko nie może byc innej kary. eksterminacja bydła zarażonego śmuiertelnym wirusem jest konieczna.
ham

czas wpisu: 2006-04-15 23:29:30

13633
Osobiście też wolę czarnych na obrazku.Kapuściński mi oczy na Afrykę otworzył brryyyyyyy. A potem książka "Warris kwiat pustyni" i inne.Mam znajomego Niemca,który urodził się na latyfundiach w RPA. Też sporo dołożył.
zmorka

czas wpisu: 2006-04-15 23:29:04

13632
Ten gość to myśli,że tylko mohery popieraja PiS.Ofiara sondaży hihi i pewnie ofiara losu też.
zmorka

czas wpisu: 2006-04-15 23:25:09

13631
dobranoc Ham-eryko !

Strzelaj w dzien i w nocy do czarnych i czerwonych !
ham

czas wpisu: 2006-04-15 23:24:23

13630
kopac komunistyczne scierwa.
ham

czas wpisu: 2006-04-15 23:22:40

13629
Serio? Sam zabiłeś?
zmorka

czas wpisu: 2006-04-15 23:22:38

13628
Jesli niew umarła zmorko to OK. Ale gdybym nie twierdził i nikt nie zaoponowała to wyszłoby, że mam rację. Czerwone ścierki czezną. I sprawą honoru jest kopać te leżące i kwiczące ścierwa w dupę.

W świeto miłosierdziaq szczegónie - bo nie ma zmiłowania dla bandytów.

Czerwonych mam chęć zastrzelić tak jak tych czarnuchów w Durbanie. Najbardziej szokujący postrzał rozpaławiający głowę i rzerzenie tego co dostał w okolice serca w płuca. Poezja zemsty za moje przestrzelone biodro.
ham

czas wpisu: 2006-04-15 23:19:20

13627
Do "gość z forum O2"
Ta reklama jest nieaktualna. My tu gości nie zapraszamy!!!Konstruktywnej dyskusji nie prowadzimy bo nie musimy! My się rozumiemy. Wymieniamy sobie opinie i poglady :P
A niby z czego mamy trzeźwieć? Z szacunku do prawa i sprawiedliwości? Czy z miłości do Polski? Nie chesz prawdy Twoja sprawa. My chcemy! A Wy możecie zyc w zakłamaniu jak tak lubicie!!!!
zmorka

czas wpisu: 2006-04-15 23:13:41

13626
Dla wymiaru sprawiedliwosći i każdy polityk po zakończeniu kadencji i immunitetu musi być rozliczony i trafić do więzienia za nie wywiażanie sie z obietnic wyborczych - to jest zbrodnicze oszustwo i wyłudzenie pieniedzy od nas podatników - sprzeniewierzenie i marnotrawstwo.


Symulacje sa możliwe. Nie potrzeba nam krzykaczy ani naprawiaczy tylko ludzi urzędnikó od załatwiania spraw. Uproszczenia formularzy i skałdania podań. Od stymulowania samodzielnosci i samowystrarczalnosci rodzin. Jak Wernyhora i Skarga mówię, że czas niewoli kredytów rozpoczął sie i pomału wpędzacie sie w stan pułaki dziury budżetowej. Z jej powodu przestłą istnieć komunizm i w jej mechanizmie wszyscy stana się uzależnieni.

Rodziny nie powielają sie a zatem majątek musi sie w nichj kumul,ować i powiekszac w przeliczeniu na osobe a tymczasem obserwuje sie zubożenie - na co ? Odpowiedzcie sobie sami - do tego co jest proste nie treba umysłu zdolnego pojąć kryptografie kwantową albo działąnie mózgu jako narządu interpretacji Wszechrzeczy.

Wystarczy wziąc ołowek i policzyć na co wydajecie pieniaze i na co wam nie sdtarcza i z tego rezygnować a wtedy okaże się cały bullshit nasrany wludziom w głowach poza tradycją i symbolicznyum przekazem. Ale ja to jako dziecko odcyfrowałem bezs użycia algorytmów i systemów kognitywnych.

ham

czas wpisu: 2006-04-15 23:09:41

13625
Król jest nagi. Moje dziecko jak i Karol z "dużych dzieci" u Manna mają zdrowy rozsądek. Nie jestem dzieckiem aby nie widzieć, że wszędzie jednomyśłnie politycy podwyższają tylko wyskość swoich diet. To jest zamknięta profesjonalna kasta reperezentująca tylko i wyłącznie swoje interesy.

Dlatego n ie olno im wierzyć a co 7 lat dawać drugiej opcji władzę. Przy czym co 7 lat powinna powstawać nowa siła z nowymi ludźmi. Trzy partie na generację, 9 opcji na stulecie. Dzieki temu proces adaptacyjny do potrzeb pokoleń byłby zagwarantowany. Albo lepiej wybierać osoby realizująće tylko jeden cel. Np. zalepienie wszystkicj dziur w asfalcie w całęj Polsce. Albo szczepieniu wszystkicjh psów przeciw wściekliznie. Zyjemy w czasie kiedy polityka jest zbędna. To fikcja. Sa tylko prpoblemy do pokonania i liczy sie tylko profesjonalizm i upór w ich identyfikopwaniu i woli zniesienia. To jest podsejscie zorientowane na proces i na wynik. Pieprzą głupotyu. Czs nadszedł dla okrutnego buntu.
ham

czas wpisu: 2006-04-15 23:09:17

13624
ham:Polska umarła i hymn nie ma znaczenia. Tu nie ma Polaków. Tu są niewolnicy własnych popędów. Głupcy. I mają takie same odurniałe dzieci.

Zgadzam się! Te "odurniałe dzieci" oglądamy także tu na forum.
Tylko,że Polska wcale nie umarła jeszcze!!!!!!!To umierają dusze tych scierek czerwonych.

zmorka

czas wpisu: 2006-04-15 23:08:15

13623
Tak więc zbyt wiele autorytetów zaangażowało się po jego stronie by mieć nadzieję, iż wkrótce prawda wyjdzie na wierzch. Dlatego, kiedy co jakiś czas ten temat pojawia się gdziekolwiek, natychmiast jest kamuflowany, pomijany milczeniem, zamazywany innymi insynuacjami itd. Poza tym, trzeba pamiętać, że dotyczy to też tak zwanej szerokiej opinii społecznej, która też ma wiele do stracenia, bowiem milionom zwykłych ludzi jest po prostu wstyd, że dali się aż tak oszukać. Wielu z nich woli raczej zamknąć oczy na prawdę i brnąć w to dalej, byle tylko się nie przyznać, że byli tak bardzo łatwowierni.

ZK: Panie Andrzeju, ponieważ dzisiejsza część rozmowy przekonuje nas, że zostaliśmy generalnie wykiwani przez wrogów i przyjaciół, czy dałoby się na koniec powiedzieć coś bardziej optymistycznego?

AG: Oczywiście. Z całego mojego doświadczenia w pracy dla opozycji w stosunku do komuny wynika jeden niesłychanie ważny wniosek. Jeżeli społeczeństwo, czy jak kto woli naród, czegoś rzeczywiście chce, to nikt mu tego zabronić nie może. Niemniej, tak jak w każde przedsięwzięcie, trzeba najpierw zainwestować. I to nie koniecznie pieniądze - raczej czas, myślenie, poświęcenie. Bowiem prawda jest taka, że bardzo trudno jest stanąć na drodze dużej grupie społeczeństwa, które ma jasno wytyczone cele. Niemniej trzeba te cele sprecyzować dokładnie i uczciwie a wtedy ludzie odpowiedzą pozytywnie. I jeszcze jedno, trzeba stale walczyć o to, by ludzie zaczęli myśleć samodzielnie, bez oglądania się na innych. Naprawdę nieważne jest też co o nas powiedzą pozostali mieszkańcy planety ziemi, o ile to co chcemy osiągnąć jest nam bliskie, drogie naszemu sercu. (CDN)

zmorka

czas wpisu: 2006-04-15 23:04:58

13622
ZK: Czy Lech Wałęsa był politykiem skutecznym?

AG: Wie pan, osobiście sadzę, że mówić o nim jako o polityku jest małą przesadą. Ot, wykonał zadanie i już. No bo jako polityk przegrał wybory z komunistą, BBWR, które zorganizował, uzyskało niecałe 2%, w związku z czym Wałęsa prędko się na nią wypiął, następna partia którą zmontował uzyskała 1,2% w wyborach a on sam 0,9%. W tej sytuacji dyskutowanie czy jest to w ogóle polityk chyba nie ma sensu. Natomiast można i należy dyskutować o skuteczności tajnych służb. Cały ten wielki balon pod tytułem Lech Wałęsa' został nadmuchany przez Służby Specjalne i to nie tylko Polski. I nie tylko radzieckie, bo Zachód brał w tym główny udział czy też można powiedzieć, wziął na siebie cały ciężar propagandowy. A to, że odpowiedni ludzie na Zachodzie wiedzieli to, do czego ja mozolnie dochodziłem, chyba nie ulega wątpliwości. Można o CIA mieć taką czy inną opinię ale nie można im odmówić kompetencji. Tak więc było to działanie świadome i zresztą jest do dzisiaj. No a ponieważ tak wiele osób, i to na tak wysokich stanowiskach, zaangażowało się w tę maskaradę, to po prostu jest zbyt wiele do stracenia, by w końcu wyjawić całą prawdę. Innymi słowami, prawda by zatrzęsła kilkoma ważnymi strukturami i zbyt wiele ważnych osób zostało by skompromitowanych. Zresztą niedawno rozmawiałem z takim Anglikiem, który trochę się z nas natrząsał, że taki Wałęsa, ledwo umie się podpisać a był wodzem narodu. Na to ja mu powiedziałem:

- Masz rację, to nie świadczy on nas najlepiej ale jedno ci mogę powiedzieć, na pewno żaden Polski król nie zaprosił by go do karety tak jak wasza królowa.

zmorka

czas wpisu: 2006-04-15 23:04:25

[ Pierwsza strona ][ Poprzednia strona | Następna strona ][ Ostatnia strona ]

Powrót na stronę WWW | Dopisz się do księgi


Odwiedz sponsora ksiegi!
Darmowe księgi gości. Załóż własną księgę!