| 14440 | Bogurodzica (pieśń) From Wikipedia Skocz do: navigation, szukaj Bogurodzica to średniowieczna, najstarsza polska pieśń religijna i najstarszy polski tekst poetycki. Tradycja przypisywała jej autorstwo św. Wojciechowi, dziś przyjmuje się, że powstała prawdopodobnie w połowie XIII wieku. Pierwsze zapisy pochodzą z 1407, 1408 lub 1409 roku (różne źródła inaczej podają). ham czas wpisu: 2006-06-28 11:14:26 |
| 14439 | Scholastyka Twórcami byli Albert Wielki i św. Tomasz z Akwinu. Scholastyka była metodą rozumowania polegającą na ścisłym stosowaniu ustalonej procedury. Składała się ona z komentowania tekstu, dyskusji i wyciągania wniosków. Podstawowe założenia: * Dogmaty i prawdy wiary są niepodważalne, można jednak uzasadnić je rozumowo. * Metody rozumowego dowodzenia przejęto z dzieła pt. Logika autorstwa Arystotelesa. * Scholastyka stała się podstawą teologii, czyli nauki o Bogu. ham czas wpisu: 2006-06-28 11:13:18 |
| 14438 | Franciszkanizm Twórcą był św. Franciszek z Asyżu (1182-1226). Jego prawdziwe nazwisko brzmiało Giovanni di Bernardone. Pochodził z bogatej rodziny kupieckiej. Wiódł życie wędrownego kaznodziei. Założył zakon żebraczy nazwany braci mniejszych nazwany później franciszkanami. Najważniejsze dzieło nurtu franciszkańskiego to Kwiatki św. Franciszka - anonimowy zbiór legend o św. Franciszku i jego towarzyszach. Podstawowe założenia: * Podstawą wiary jest miłość do świata i stworzenia. * Dosłowne rozumienie ewangelicznych nakazów miłosierdzia, ubóstwa i braterstwa. * Wiara prosta i radosna. ham czas wpisu: 2006-06-28 11:12:35 |
| 14437 | Tomizm Twórcą był św. Tomasz z Akwinu (1225-1274), urodzony we Włoszech, członek zakonu dominikanów. Od 1252 r. wykładał w Paryżu. Najważniejszymi jego dziełami były: Summa filozoficzna i Summa teologiczna. Wprowadził rozróżnienie na wiarę, którą zajmuje się teologia, i wiedzę, której dotyczy filozofia. Uważał, że niektóre prawdy wiary przekraczają rozum, nie są jednak z nim sprzeczne. Istnienia Boga można, więc dowieść rozumowo. Św. Tomasz podawał 5 dowodów na istnienie Boga. Był racjonalistą i uważał, że wiedza pochodzi z doświadczenia. Zajmował się również ekonomią. Twierdził, że własność prywatna i nierównomierny podział dóbr są zgodne z naturą. Uznawał konieczność wymiany handlowej. Opracował pojęcie sprawiedliwej ceny. Podstawowe założenia: * Człowiek umieszczony jest w hierarchii bytów, jednak jego sytuacja nie jest tragiczna, ponieważ zajmuje on właściwe sobie miejsce. * Człowiek musi realizować swoje powołanie walcząc z pokusami. Tomizm przykładał dużą wagę do zagadnień etycznych. Najwyżej cenioną cnotą była roztropność. Społeczeństwo zbudowane jest z hierarchicznie ułożonych stanów. Człowiek, kierujący się cnotą, powinien przestrzegać prawa i spełniać obowiązki właściwe dla warstwy, do której należy. Naruszanie hierarchii społecznej jest ciężkim grzechem. ham czas wpisu: 2006-06-28 11:12:05 |
| 14436 | Filozofia średniowieczna Augustynizm Twórcą był św. Augustyn (354-430), syn św. Moniki. Pochodził z Afryki Północnej. Ukończył studia w Kartaginie. Przez pewien czas był zwolennikiem manicheizmu, następnie sceptycyzmu i neoplatonizmu. Prowadził też własną szkołę retoryki. W 387 r. przyjął chrzest, następnie święcenia kapłańskie, a w 396 r. został biskupem Hippony. Najważniejsze dzieło Augustyna to Wyznania (napisane ok. 400 r n.e.). Podstawowe założenia: * W hierarchii bytów człowiek znajduje się między zwierzętami a aniołami. * Człowiek jest istotą, która zastanawia się nad swoim losem. * Zdolność do refleksji i umiejscowienie między bytami wyższymi i niższymi powoduje, że człowiek ma poczucie rozdarcia między cielesnością (typową dla zwierząt) a duchowością (charakterystyczną dla aniołów). Człowiek jest też rozdarty między dobrem a złem. * Dzieje świata to historia walki dobra ze złem. ham czas wpisu: 2006-06-28 11:11:35 |
| 14435 | Książka w średniowieczu Książka pełniła w średniowieczu rolę podstawowego narzędzia pracy i źródła wiedzy dla osób jej poszukujących. Księgi spisywano głównie w klasztornych skryptoriach, z czasem powstawały w miastach wyspecjalizowane warsztaty kopistów. Oczywiście uniwersytety i kancelarie dworskie nie mogły się bez nich obejść stąd też je tam kopiowano. Literatura Zob. artykuł główny Literatura średniowiecza Charakterystyczną cechą literatury średniowiecznej jest jej szczególne zaangażowanie w kwestie religijne i świeckie, duchowe i społeczne. Literatura służyła określonym celom: pouczeniu i wychowaniu, potępieniu zła i afirmacji dobra, poszerzeniu wiedzy, pokazywaniu wzorców osobowych. Dlatego tak chętnie tworzono zalecane do naśladowania ideały osobowe, np. świętego, rycerza, władcy. ham czas wpisu: 2006-06-28 11:11:00 |
| 14434 | Uniwersytety W większych miastach na podobieństwo rzemieślniczych cechów — powstawały związki (korporacje) mistrzów i uczniów, które dały początek szkołom wyższym, które nazywano początkowo studium generale, a potem universitas. Uniwersytety posiadały pewnego rodzaju autonomię, np. wyłączne prawo nadawania stopni naukowych i nauczania w całym świecie chrześcijańskim. Dysponowały także niezależnością prawną od władz miejskich. W XII-XIII wieku powstała większość najsławniejszych uniwersytetów europejskich: * Uniwersytet Boloński * Uniwersytet Paryski * Uniwersytet Oksfordzki * Uniwersytet w Cambridge * Uniwersytet Padewski W XIV wieku: * uniwersytet w Rzymie (1303) * uniwersytet we Florencji (1321) * uniwersytet w Pizie (1343) * uniwersytet w Pradze (Uniwersytet Karola) * uniwersytet w Krakowie (Uniwersytet Jagielloński) ham czas wpisu: 2006-06-28 11:09:03 |
| 14433 | Szkolnictwo początkowo w pełni organizowane przez Kościół, szkolnictwo, z ujednoliconą strukturą, oraz programem i metodami nauczania przyczyniało się do umocnienia umysłowej jedności świata zachodniego. Po upadku starożytnych szkół retorycznych życie umysłowe wczesnego średniowiecza skupiało się głównie w klasztorach. Dworskie capellae (kancelarie) np. Karola Wielkiego, przyciągały światłe umysły i stanowiły miejsce kształcenia i przygotowywania uzdolnionej młodzieży do pracy dyplomatycznej i pisarskiej. W kulturze średniowiecznej wytworzyły się także wzorce osobowe, silnie związane z chrześcijańską wizją swiata: ideał świętego (ascety), rycerza bez skazy oraz sprawiedliwego władcy. Na górę strony ham czas wpisu: 2006-06-28 11:07:56 |
| 14432 | Średniowiecze stworzyło uniwersalną, bardzo ciekawą kulturę, przeplatającą elementy starożytnej kultury Rzymian, kultur ludów barbarzyńskich (Germanów, Słowian i innych), silnych wpływów chrześcijańskich, kultury arabskiej oraz elementów oryginalnych. Średniowiecze, zwłaszcza kilka pierwszych jego stuleci (V - X wiek), często niesłusznie jest nazywane wiekami ciemnymi, ze względu na nieliczne źródła dotyczące tych czasów oraz przeświadczenia, że był to okres całkowitego upadku kultury. * wczesne średniowiecze (od końca V wieku – do końca X wieku) * dojrzałe średniowiecze (aż do XIV wieku, ze szczytowym okresem rozwoju w XII–XIII wieku) * schyłek średniowiecza (od XIV wieku) W średniowieczu powstała duchowa jedność świata zachodniego i wykrystalizował się obraz jego kultury (uniwersalizm). Z elementów przyswojonych i swoiście przetworzonych z dziedzictwa grecko-rzymskiego, zespolonych z tradycją chrześcijańską powstała nowa jakość. Jednym z istotnych wydarzeń było powstanie Państwa Kościelnego w wyniku przekazania przez Pepina Krótkiego papiestwu ziem odebranych w 755 roku Longobardom. Poczynając od tego czasu Kościół stawał się potęgą nie tylko religijną, ale również kulturową, ekonomiczną i polityczną, mającą decydujący wpływ na kształtowanie zbiorowej umysłowości i kultury średniowiecza. Jedność kultury średniowiecznej w znacznym stopniu zależała od wspólnego języka - łaciny. Łacina panowała niepodzielnie jako język szkoły, nauki, religii, dyplomacji i prawa. Była wspólna dla wszystkich wykształconych środowisk zachodniego świata. ham czas wpisu: 2006-06-28 11:06:55 |
| 14431 | Jestem tomistą piewcą Odrodzenia Średniowiecza w najnowocześniejszym świecie. Jestem z aharmonia w zyciu poolitycznym i udziałem tylko młodych dynamicznych i wykształconych w parlamencie i istnienie Senatu czyli Rady - Konwentu Mędrców. Wszystko wymaga przeprogramowania. Polska Natura musi odżyć, gościnność dla dobra i odgrodzenie sie od zła. I to czynimy na progu swoich domostw konsekwentnie od 1000 lat. Fiat Lux ! Vivat Polonia ! ham czas wpisu: 2006-06-28 11:00:45 |
| 14430 | Tomizm From Wikipedia Skocz do: navigation, szukaj Tomizm – system filozoficzny stworzony przez św. Tomasza z Akwinu, będący kontynuacją filozofii Arystotelesa. Cechy charakterystyczne tomizmu to: * punktem wyjścia jest pierwotne, przednaukowe poznanie bytu - poznanie potoczne. Byt istnieje niezależnie od tego czy został poznany, jego strukturę stanowią: akt istnienia, forma i materia * podstawowe pojęcia to akt (urzeczywistnienie) i możność (potencjalność) oraz istota i przypadłość. Ruch w tomistycznym ujęciu znaczy przede wszystkim przechodzenie ze stanu możności, do urzeczywistnienia i na odwrót (przemijanie). * prawda, dobro i piękno to powszechne atrybuty bytu. Zło jest brakiem dobra i nie ma swej substancji. Każdy byt w sposób naturalny dąży pełnego urzeczywistnienia swej natury (swej doskonałości). * dusza ludzka jest rozumną, jednostkową formą człowieka. Połączenie duszy i ciała jest celowe, bo dusza może poznawać świat tylko poprzez zmysły ciała. Istnieją formy rozumne pozbawione ciała (aniołowie), poznające rzeczywistość bez pośrednictwa zmysłów. * człowiek posiada władze poznawcze i pożądawcze. Władze poznawcze to zależne od ciała zmysły oraz niezależny od ciała intelekt; władze pożądawcze to zależne od ciała emocje i uczucia oraz niezależna od ciała wola. Tomizm zakłada pierwszeństwo władz poznawczych nad pożądawczymi. * przeznaczeniem człowieka jest poznanie najwyższego dobra - oglądanie Boga dzięki "światłu chwały" (lumen gloriae) Ważnym punktem w historii tomizmu była encyklika papieża Leona XIII Aeterni Patris z 1879 r., zachęcająca do studiowania dzieł św. Tomasza. Był to początek tomizmu współczesnego, nazywanego neotomizmem. Przedstawicielami współczesnego tomizmu są: J. Maritain, E. Gilson, w Polsce: M. A. Krąpiec, S. Swieżawski, M. Gogacz. ham czas wpisu: 2006-06-28 10:56:04 |
| 14429 | Byt więty sam w sobie 1) "ENS" (byt) - wszystko, co jest - istnieje (wywodzi się z aktu istnienia) 2) "RES" (rzecz) - wszystko jest rzeczą, ponieważ ma jakąś treść 3) "UNUM" (jedność) - byt o tyle jest bytem, o ile jest jednością [platonizm] Byt w relacji do innych 4) "ALIQUID" (odrębność) - byt o tyle jest bytem, o ile jest odrębny ~ (p ^ ~p) = ~p v p (byt jest pierwotny, natomiast zasady są wtórne) Ze względu na odniesienie do władz umysłowych 5) "BONUM" (dobro) - ze względu na relację do woli, o każdym bycie możemy powiedzieć "dobro"; każdy byt może być dobry, bo jeśli coś istnieje, oznacza to, że Bóg tego chce 6) "VERUM" (prawda) - każdy byt jest dorzeczny - nadaję się do poznania intelektualnego 7) "PULCHRUM" (piękno) - piękne jest to, co jest ujrzane [ponoć najistotniejsze z transcendentaliów] - transcendentalia nie każdemu bytowi przysługują w ten sam sposów, ponieważ im bardziej coś istnieje, tym bardziej przysługują mu poszczególne transcendentalia W 1319 Kościół rzymskokatolicki rozpoczął wstępne postępowanie w sprawie kanonizacji Tomasza z Akwinu. Kanonizowany 18 lipca 1323 przez papieża Jana XXII w Awinionie. Na soborze trydenckim tylko dwie księgi umieszczono na ołtarzu - Biblię i Summę Teologii Tomasza z Akwinu. ham czas wpisu: 2006-06-28 10:55:17 |
| 14428 | Tomiści podkreślają zasługę Tomasza w kwestii poglądów na temat Boga. Arystoteles Boga określał jako byt najwyższy, Tomasz zaś nie stawiał go w hierarchii bytów, lecz definiował jako czyste istnienie, czyli Bóg jako podstawa każdego bytu, a nie jako jeden z bytów o najwyższych przymiotach. Jego geneza państwa: uważał, że na czele państwa jest władza świecka i duchowna, twierdził iż istnieje ustrój republiki i monarchii. Najlepsza jest monarchia, bo to ona troszczy się o lud, zaś król musi przestrzegać prawa bożego i natury. Za tyrana uznawał tego, co nielegalnie zdobył władzę, przez uzurpację, symonię (kupienie urzędu). Teoria prawa wg niego - prawo jest rozporządzeniem rozumu. A to, które jest z nim niezgodne, nie jest prawem. Prawo musi mieć cel - dobro powszechne, a dodatkowo celem jest szczęście. Prawo ustanawiają legalnie panujący. Musi ono być promulgowane przez panującego (ogłoszone). Uważał, że istnieją dwa rodzaje prawa: pozytywne narodów i cywilne dla państw. Są to prawa pisane i umowne. Jest jeszcze trzecie prawo: pochodne. Boskie prawo pozytywne podzielił na: niedoskonałe (to w Starym Testamencie) i doskonałe (w NT). Nauka Tomasza o transcendentaliach "transcendentare" (łac.) - przekaraczać - tarnscendentalia, to właściwości przysługujące każdemu bytowi (nie są to akcydensy); "coś, co mogę orzec o każdym bycie" ham czas wpisu: 2006-06-28 10:54:19 |
| 14427 | Poglądy filozoficzne System filozoficzny Tomasza można najkrócej scharakteryzować jako konsekwentne przystosowanie klasycznych poglądów Arystotelesa do treści zawartych w teologicznej doktrynie chrześcijańskiej. Tym sposobem zostały wprowadzone do katolicyzmu pojęcia aktu i potencji, formy i materii, zasadę przyczynowego powiązania zdarzeń, rozumienie poznania jako procesu receptywnego, oraz pojęcie dowodu. Według św. Tomasza nie jest bezpośrednio znany umysłowi ludzkiemu ani Bóg, ani dusza, ani żadne prawdy ogólne. Człowiek rodzi się bez żadnej wiedzy i zdobywa ją dopiero w czasie życia. Za istnieniem Boga przemawia pięć argumentów, niesłusznie nazywanych dowodami. * jeśli istnieje ruch, to istnieje pierwszy poruszyciel - Bóg * jeśli każda rzecz ma swą przyczynę, istnieje pierwsza przyczyna sprawcza - Bóg * jeśli byty nie istnieją w sposób konieczny (pojawiają się na świecie i przemijają), musi istnieć byt konieczny - Bóg * jeśli rzeczy wykazują różną doskonałość, to istnieje byt najdoskonalszy - Bóg * jeśli celowe działanie jest oznaką rozumności, to ład i porządek w działaniu bytów nieożywionych, lub pozbawionych poznania, świadczą o istnieniu Boga, kierującego światem nieożywionym. ham czas wpisu: 2006-06-28 10:52:55 |
| 14426 | Święty Tomasz z Akwinu (urodzony prawdopodobnie w roku 1225, zmarł w 1274 roku). Filozof, teolog, uczony, przyrodnik, zakonnik-dominikanin wywodzący się z tradycji scholastycznej. Jeden z najwybitniejszych myślicieli w dziejach chrześcijaństwa. [Edytuj] Życie Urodził się w Italii, w arystokratycznej rodzinie hrabiów Aqino. Jego wuj był opatem benedyktyńskiego klasztoru na Monte Cassino i rodzina oczekiwała, że św. Tomasz pójdzie w jego ślady. Po pięciu latach studiów na uniwersytecie w Neapolu, porzucił zakon benedyktynów i przyłaczył się do dominikanów. Chociaż rodzina była temu przeciwna, wytrwał w swoim postanowieniu bycia dominikaninem. Następnie udał się na dalsze studia do Kolonii, gdzie był uczniem Alberta Wielkiego. Przebywał kilkakrotnie na uniwersytecie paryskim. Później przebywał także w Rzymie, Florencji, Neapolu. Na początku 1274 roku papież wysyłał go na sobór w Lyonie i Tomasz podjął się tej podróży mimo złego stanu zdrowia. Po drodze zatrzymał się w zamku swej krewnej, gdzie bardzo się rozchorował. Przeczuwając zbliżającą się śmierć, poprosił by dano mu umrzeć w klasztorze, a ponieważ nie było w okolicy żadnego zgromadzenia dominikańskiego, został zawieziony do klasztoru cystersów w Fossanova w pobliżu Sonnino, gdzie zmarł 7 marca 1274 roku. Po śmierci otrzymał tytuł doctor angelicus (doktor anielski), a w 1323r. papież Jan XXII zaliczył go w poczet świętych. ham czas wpisu: 2006-06-28 10:51:06 |
| 14425 | Szmajdzińscy, Jaskiernie, Kwasniewscy, Belki, Milerzy, Oleksy, Cimoszewicze, Siwce musza nauczyć się w tym kraju chyłkiem pełzać niepewni losu i życia. Jak zapomnia le jakiegos skurwiela to prosze dopisać. Ci ludzie swiadomie zniszczyli Polskę, zaprzepaszczając szansę Polaków na wolnośc ekonomiczną. Koniec pierdolenia w Sejmie, reformy natychm,iast a jak nie to robimy je sami w prosty sposób. Bo to co czynmi wiekszośc jest zawsze legalne. I my z natury nie jesteśmy żadnemu okupantowi takzę temu z Wieksjiej nieposłuszni. Liberum veto. Wolna Wola. Indeterministyczny determinizm do nieograniczonego bogacenia się. Uwaga Polonia posiadamy system wysyłek milionów biuletynow jako e-book z indywidualizowaną obsługą. Sa na smiliony ludzi nie uczeszczajacych na wybory z pobudek, które tutaj wygłaszam pogardy dla nosnensownej polityki i robienia wrażeń i kłotni. Odpowiedzia jest WIELKIE OLEWANIE POLITYKI. Jeszcze Polska nie zginęła poóki myż żyjemy !!! Bóg, Honor i Ojczyzna. ham czas wpisu: 2006-06-28 10:41:17 |
| 14424 | Jestem katolem i moherem i jest nas większośc - nie wolno nam byc biernymi. Czas na wyprawę krzyżową. Wypalic ogniem i zwalczyc mieczem plugawe robactwo i wybic je do ostatniego. Rozstrzelać Jaruzelskiego - wyrokiem Sądu skazuje go w imieniu wszystkicg, ktorzy jak ja otrzymali azyl polityczny cierpieli podczas stanu wojennego jak umierające z leków dzieci - na śmierć fizycznie i moralnie. Na wieki wieków. Amen. ham czas wpisu: 2006-06-28 10:33:07 |
| 14423 | Manifest ham-stwa nie jest idelistyczną utopia w rodzxaju taoizmu wu wey dla elit tylko praktyka, która wdrożyłem w e własnym życiu kierując się wskazaniami jednoznacznego drogowskazu postępowania dla ludzi w Europie. Relatywizm jest zły. Zmiękcza kręgosłup, osłabia nogi i zatruwa mózg. Wiesz lepiej to życzę ci abyś wspomniał moje słowa na łożu rychłej śmierci. I spełni się na sto procent ! Ta strona jest katalizatorem. Znam NLP i psychopatologię sieci. Zmiany drąża ale sięgaja ludzi obytych. Delikatne uszy proszę o wybaczenie. Walczymy z czerwonym kommunistycznym skurwusyństwem i nie będziemy stosowa li do bydła salonowych wyrażań. Jestem skrajnym konserwatywnbym prawicowcem. Jak kto chce można mnie nazwać katolem, moherem. Ale jestem fanatykiem tolerancji dla ludzi umiejących rozsądnie artykułowąć nawet przeciwne opinie ale jest bezwzgęłednym inkwizytorem i terminatorem sędzia i katem dla czerwonej zarazy co rozłażła sie po Polsce i ją zatruła zgnilizną. Niech garną się do nieje miernoty z homoseksulanego półświatka roztrżąsająćą swoje nicosći i w dylemacie coming-ou że sa popierdoleńcami seksualnymi. Bo to co nazywa sie w ich mniemaniu tolerancją jest agencją wymiany kontaktów między pedałami i lesbijami. Taka tolerancja to pseudo-tolerancja. To sa dewiacje umyśłu nie ciała. I każda perwersja jest skrajna głupota bo nie ejst normalne aby chłop podniecał sie do męskiej dupy. To jest skrzywienie i odmaiana onanizmu. To mozę oczywiscie popierać pseudo-intelektualna elita z SLD, przy wtorowniu głupawo wyszczekanej kazi szczuki stylizujacej się na intelektualistke tymczasem nawija wydumane bzdety z zarozumiale maniackim przekonaniem własnej wyższości. ham czas wpisu: 2006-06-28 10:32:39 |
| 14422 | stan schizofrenii, manii depresyjnej i nerwicy polskiej polityki trwa i cyrk odbywa sie na naszych oczach jak w teatrze kukiełkowym. dziennikarze relacjonują ten bezsens zajmując tendencyjne stanowisko kierując sie mrzonkami nie ralenym w życiu ekonomicznym. jest to stan braku wiedzy i zwykłej głupoty. Polska może byc najnowoczesniejszym krajem na świecie. Tylko musimy kategorycznie odrzucic relikty komuniszmu. ZUS i zdzierczy sytem podatkowy bezwzglednych poborców. Medtycyna musi byc prywatna - tak samo policja i wosjko musi byc dobrze wysoko opałacana a sytem sadownictwa i ścigania musi być niezalezny i egzekować w praktyce nie tylko przestepstwa typu niższego kryminalnego przeciw życiu, zdrowiu i mineiu ale i zabezpieczyć wyższe wartości etyczne jakimi są dobrobyt rodzin. ham czas wpisu: 2006-06-28 10:16:14 |
| 14421 | Niezaprzeczalną zaletą tej strony jest jej spontanbicznośc i zaskakujące skojarzenia na tle mało ważnych zmian personalnych kukiełek w polskim Sejmie. Stan braku profesjoanlizmu i pyskówek na dziecinnym i zdziecinniałym poziomie można zmienić tylko straszliową bronią jaką jest głos wyborczy. Aktualnie nie sa widoczen na arenie żadne siły zdolkne dfo dokonania radykalnych zmian korzystnych dla Polaków i dla Polski jej chroniącej przed zagładą. Patriotyzm jest kolektywnem zmysłem zachowaczym narodu przed wyzyskiem i exterminacją. Aktualni reprtezentanci sa zbyt prymitywni aby wczytac sie w głos z ulicy i ze wsi. Ten Głos Ameryki z Wolnej Europy ma miejsce tu i zgromadził wielka rzeszę podobnie myślących Polonusów. My przeżyliśmy emigrację, mamy odporność i po latach uzmysławiamu sobie głeboką miłość i tesknate i skruchę do naszej Ojczyzny. Naszym obowiązkiem, jako spłata jest zrobic wiele aby odmienić Polskę. Jestem intelektualistą o silnej osobowości Europie sparwuje mangement operacyjny i jakosci nad międzynarodowymi zespołami naukowców pod kierunkiem profesorów. Oceniam ich pracę i honoruje ja milionowymi budzetami z amerykańskich multis koncernów farmaceutycznych. Polaka jest niewyczerpalnym rezerwuarem siły inetelktualnej i nie może byc zarządzana przez kosmusnistycznych postkomunistycznych czerwonych i populistów na poziomie małpy człekokształtnej z niedrozwejem umysłowym z niedoboru jodu wodogłowiem i degeneracja komórek mózgowych neroych i gleji ze stygmatami Alzheimera i triada zespołu Hakima. Niestety tak jest. Usiniećie komunistyczneggo ścierwa nie dokonało się we własciwym czasie i oni obłowili sie w nagrodę za zadłużenie Polski, kartki ogłoszneie stanu wojennego i okrągły stolik spirytystyczny czrewonych czarownic i przekupnych wiedźm i wiexminów z bezpieki pod pozorem opozycji - reforamtorów z Sowieckiej Zjednoczonej Partii Robotniczo-Chłopskiej w Polsce. ham czas wpisu: 2006-06-28 10:10:03 |
| 14420 | Nam Polakom nie wolno sie nikomu podporzadkowywać. W analizie naszego narodu i funkcjonowania zbliżone to jest do samoorganizyującego sie układu chaotycznego. Jesteśmy skłonni do słowiańskiego wiecowani i niezdolni do podejmowania zbiorowych decyzji poniewaź dekadencka pseu-dokultura dobrobytu europejskiego rozmyła istnienie niezależnych odwiecznych wartości i poddala je relatywizacji, dzieku czemu mierne umysły zostały zmanipulowane i wprowadzone do moralnego i ideowego vacuum dzieki czemu zgodnie z wypowiedziasmi Fromma łatwo jest takie społeczeństwa i wyalienowane jednostki kierowac i czynic zależnymo od potegi instytucji w tym nadwartościowych etatyzmu, służacemu jedynie odrzywianiu zbędnej biurokracji i zapewnieniu nierozliczanych z żadnej efektywności posad protegowanych partii polityvcznych nastawionych tylko na samorealizacje. Poza Kościołem Katolickim nie ma bowiem, żadnej ideologii i zadnej instytucji zajmującej się Zbawieniem - czyli Szczęściem za życia i po śmierci. Jęsli ktoś nie podziela tego poglądu jest głupcem. Liczy się bowiem tylko - RODZINA. ham czas wpisu: 2006-06-28 09:55:39 |
| 14419 | zgodnie z logiką indukcji i dedukcji definicja czerwonej burżuazji to ludzie, którzy litując się nad ludem mamią opium równości społecznej aby realizować egoistyczny zorganizowany przestępczy wyzysk jednostki przez kolektyw. Alternatywa jest uniezależnineie rodzin od przymusu kolektywnego w postaci etatyzmu i państwej gospodarki socjalistycznej w jakiejkolwiek formie jako niezgodnej z boska naturą ludzką w aspekcie ewolucji genetycznej czyli antropologii genetycznej. W przyrodzie, naturze ożywionej socjalizm nie istnieje w żadnej formie bo nawet wśród owadów społecznych istnieje hierarchia i podział ról nastawionych teleologicznie na przetrwanie gatunku. Rój pszczół jest rodziną nastawiana na przetrwanie rodu i jednostek służących temu celowi. Nie inaczej jest wsród ludzi i społeczeństw naturalnych. Sztuka jest odmienić paradygmat i dostosować do warunków XXI wieku. Z uwagi na polską mentalnośc Polska jest wyjątkowym krajem aby przeprowadzić te przemiany. Jest to moim zdaniem możliwe. Trzeba tylko wyznaczyc sobnie to jako cel. Bogactwo duchowe i materialne wynikające wzajemnie z siebie w poszanowaniu praw ustanowionych logicznie w przeszłości ajko kumulatywnej mądrości licznych generacji. To jest banał. Ale aby to wdrożyć wystraczy trzymać sie kanonu etycznego zawartego w Dekalogu. Nie zapomnij przy tym - Szanuj ojca i matkę swoją. To jest gwarant dla solidaryzmu generacji. ham czas wpisu: 2006-06-28 09:48:37 |
| 14418 | Definicja jest to, najogólniej rzecz biorąc, wypowiedź o określonym kształcie, w której informuje się o znaczeniu danego wyrażenia językowego drogą wskazania innego wyrażenia przynależącego do danego języka i posiadającego w danym języku to samo znaczenie, co wyrażenie, którego znaczenia poszukujemy. Definicja ma na celu podanie równoważnika terminu nieznanego w terminach znanych. Przykłady: Okrąg to zbiór wszystkich punktów na danej płaszczyźnie oddalonych o daną odległość od danego punktu. Słowo „bursztyn” znaczy tyle, co „żywica skamieniała”. Za zakres nazwy definicja uważa się sumę zakresów tych wszystkich nazw, jaką utworzyć można ze słowa "definicja" wzbogaconego następującym po nim przymiotnikiem (np. kontekstowa, równościowa, cząstkowa, w stylizacji przedmiotowej, w stylizacji językowej, itp.) ham czas wpisu: 2006-06-28 09:37:59 |
| 14417 | Logika filozoficzna to dział filozofii zajmujący się: * Filozoficznymi problemami logiki, * Zastosowaniem logiki do zagadnień filozoficznych, * Zagadnieniami filozofii języka. Dla realizacji pierwszego celu szczególne znaczenie ma badanie i stosowanie niektórych logik nieklasycznych, takich jak logiki modalnej, która bada pojęcia konieczności i możliwości oraz jej wariantu, czyli logiki epistemicznej, która formalizuje pojęcia wiedzy oraz przekonania. Wśród zaganień podejmowanych w ramach filozofii logiki wymienić można problem właściwości logiki - tj. pytanie o to, która logika jest właściwa. Do zagadnień filozofii języka, które leżą w zakresie logiki filozoficznej należy, m.in.: * problem formy logicznej zdań języka naturalnego * analiza pojęć znaczenia, presupozycji, implikatury. Arystoteles jest powszechnie uważany za pierwszego filozofa, który podjął problemy zaliczane obecnie do logiki. M.in. zajmował się tym co obecnie nazywa się sylogistyką modalną, stworzył pierwszy sytematyczny opis podstawowych praw myślenia oraz podejmował zagadnienia wartości logicznej zdań o przyszłości. Inny grecki filozof - Chryzyp w swoich badaniach nad logiką zdań wprowadził jako pierwszy pojęcie ścisłej implikacji. ham czas wpisu: 2006-06-28 09:36:57 |
| 14416 | Dedukcja to rodzaj rozumowania logicznego, mającego na celu dojście do określonego wniosku na podstawie założonego wcześniej zbioru przesłanek. Rozumowanie dedukcyjne w odróżnieniu od rozumowania indukcyjnego jest w całości zawarte wewnątrz swoich założeń, to znaczy nie wymaga tworzenia nowych twierdzeń czy pojęć, lecz jest tylko prostym wyciąganiem wniosków. Jeśli jest przeprowadzone poprawnie, zaś zbiór przesłanek nie zawiera zdań fałszywych, to wnioski wyciągnięte w wyniku rozumowania dedukcyjnego są nieodparcie prawdziwe i nie można ich zasadnie zakwestionować. Rozumowanie dedukcyjne to takie, które przebiega wedle schematu: Jeśli A to B; A; więc B. ham czas wpisu: 2006-06-28 09:35:48 |
| 14415 | Indukcja logiczna - sposób rozumowania polegający na wyprowadzaniu nowych pojęć, twierdzeń lub sugerowaniu możliwości zaistnienia nowych faktów na podstawie intuicyjnej analizy wyjściowych przesłanek. Indukcja jest rodzajem rozumowania uprawdopodabniającego, w którym analiza przesłanek prowadzi do wykrycia i sformułowania pewnych prawidłowości, powtarzalnych elementów, które są przedmiotem twierdzenia. Rozumowanie indukcyjne generuje zwykle twierdzenia, które nie wynikają wprost z przesłanek, lecz są raczej intuicyjnie z nich wywiedzione. Dlatego rozumowanie indukcyjne nigdy nie jest pewne i wymaga albo dowodu formalnego, albo w postaci wykonania eksperymentu. Żartobliwym i paradoksalnym, a jednak zupełnie poprawnym, przykładem opisującym pułapki wynikające ze stosowania indukcji logicznej jest zaproponowana przez Bertranda Russella historyjka o indyku. Skoro od wyklucia się z jajka indyk jest co dzień karmiony przez człowieka, drogą obserwacji faktów (przesłanek) i za pomocą stosowania zasady indukcji może on (indyk) dojść do wniosku, że ponieważ był karmiony przez 363 dni, w dniu 364, 365 i w następnych powinien także otrzymać karmę. Jednak 364 dzień to przysłowiowa sobota, w którą ucinają mu głowę, pomimo że rozumowanie indyka, o ile byłby w stanie je przeprowadzić, ma wszelkie pozory zgodności z metodą naukową i zasadami indukcji logicznej. Logika rozumowania dedukcyjnego została opracowana już przez Arystotelesa, natomiast próby formułowania pełnej i spójnej teorii rozumowania indukcyjnego pojawiły się dopiero w drugiej połowie XX wieku. Indukcji logicznej nie należy mylić z indukcją matematyczną, gdyż mimo zbieżności nazwy pojęcia te nie mają z sobą wiele wspólnego. ham czas wpisu: 2006-06-28 09:34:00 |
| 14414 | Poglądy * Wiara w absolutne znaczenie dobra i cnoty. Sokrates głosił, że cnota (gr. arete, starożytne pojęcie oznaczające tężyznę życiową, szlachetność, dzielność) jest dobrem bezwzględnym, czym przeciwstawiał się relatywizmowi sofistów. Jest też dobrem najwyższym, o które człowiek winien zabiegać, nie licząc się z niebezpieczeństwami i śmiercią ("Czyż nie wstydzisz się dbać o pieniądze, sławę, zaszczyty, a nie o rozum, prawdę i o to, by dusza stała się najlepsza?"). * Tożsamość dobra i wiedzy. Według Sokratesa cnota jest wiedzą ("Jest to jedno i to samo wiedzieć, co jest sprawiedliwe i być sprawiedliwym."). Ludzie czynią źle z niewiedzy, czy raczej wiedzy pozornej. Stanowisko takie nazywa się intelektualizmem etycznym. Wynika z niego, że cnoty można się nauczyć, a od nas samych zależy, czy dobro to nabędziemy. * Wypracowanie metody dochodzenia do prawdy, a tym samym do cnoty: jest nią specjalnego rodzaju dyskusja, zwana dialektyką. W swoich rozmowach z Ateńczykami Sokrates posługiwał się dwiema metodami: o metoda elenktyczna - sprawdzanie i zbijanie twierdzeń rozmówcy poprzez wyprowadzanie z nich konsekwencji doprowadzających w końcu do tezy absurdalnej lub sprzecznej z twierdzeniem pierwotnym (aporii); o metoda maieutyczna (dosł. położnicza) - polega na dopomożeniu uczniowi w uświadomieniu sobie prawdy, którą już posiada, poprzez umiejętne stawianie pytań; metoda ta zakłada, iż każdy człowiek posiada intuicyjną wiedzę o dobru. * Według świadectwa Arystotelesa Sokrates stosował metodę indukcyjną: ustalał definicję np. odwagi, uogólniając i szukając wspólnych cech poszczególnych wypadków odwagi. Ten pogląd nie jest jednak zgodny z innymi poglądami Sokratesa, znanymi nam z pism Ksenofonta i Platona. ham czas wpisu: 2006-06-28 09:31:48 |
| 14413 | Sokrates (gr. Σωκράτης, 469-399 p.n.e.) - jeden z największych filozofów greckich. [Edytuj] Życie Syn rzeźbiarza Sofroniksusa i akuszerki Faenarete, mąż Ksantypy, z którą miał trzech synów. Mieszkał w Atenach, gdzie nauczał prowadząc dysputy z przypadkowymi przechodniami na ulicach miasta, zyskując zarówno popularność jak i wrogość. W wieku 70 lat został oskarżony o bezbożność i psucie młodzieży. Został skazany na karę śmierci, którą wówczas było wypicie cykuty. Ostatnie jego chwile opisane są przez jego największego ucznia, Platona, w dialogu Fedon. Nie jest jednak do końca jasne, w jakim stopniu jest to literacka fikcja. Sokrates był postacią historyczną, ale nie pozostawił po sobie żadnych pism. Jedyne, co o nim wiemy, to relacje uczniów: Platona i Ksenofonta, a także przekazy Arystotelesa, Arystofanesa i historyków greckich. Uczniowie Sokratesa różnili się w wielu sprawach, a w ich pismach Sokrates występuje często jako retoryczny autorytet, wykładający poglądy autora. Jednak mimo kwestii spornych pewne poglądy uważa się za rzeczywiście sokratejskie. Według legendy, tuż przed śmiercią miał wypowiedzieć słynne zdanie: "Wiem, że nic nie wiem." Opowiadania o Sokratesie głoszą że przechadzał on się po mieście i zaczepiał różnych znanych ludzi na wysokich stanowiskach i pytał ich np. sędziego - co to jest sprawiedliwość itd., a ten kiedy mu odpowiadał na to, Sokrates miał swoją odpowiedź, która zaprzeczała wypowiedzi rozmówcy - i tak własnie zbijał owe informacje - metoda elenktyczna. Doprowadzał do tego, że rozmówca sam sobie zaprzeczał, stąd też nie był w ówczesnych czasach postacią lubianą przez ludzi władzy, co pośrednio przyczynił się do jego śmierci. ham czas wpisu: 2006-06-28 09:30:54 |
| 14412 | w miedzyczasie dzieja sie tu piękne rzeczy. dla postronnych uszu niesłyszalne poza zasięgiem wzroku. ale my, ktorzy tu pisza znamy sie sobiscie, rozsuani po świecie, spotykamy, skypujemy i wymieniamy poglądy między soba. piękna sprawa. chaotic organisation. rzeczywiscie maja c do czynienia z frontiers of human science ma się czas dla siebie dla rodziny, na uprawianie kultu i na spokój, ataraksję. z dala od pospiechu i hektyki. i to jest do osiagnięcia w łatwy sposób bo szcescie jest blisko nic nie kosztuje a rzeczy odległe i zbędne nabywasi e wielkim kosztem połączonym zawsze z utratą, stad nostalga za średniowiecznym porzadkiem feudalnym. sredniowiecze tworzylo uniwersytety europejskie, nie renesans. renesans wniósł inkwizycję. no ale to inna historia. moę na jutro do zobaczenia hameryko.to juz zupelnie nowy glos z Ameryki do rodakó - opamietajcie się macie wybór nie byc bierną trzodą chlewną do zarżnięcia. ham czas wpisu: 2006-06-27 22:47:56 |
| 14411 | no czy nie rzewna nuta ham czas wpisu: 2006-06-27 20:54:00 |
| 14410 | Wraz z wejściem ZSRR w okres transformacji kapitalistycznej, dociekania te przybrały okazjonalny, koniunkturalny i nieprofesjonalny charakter, co odnotowali w swojej książce Historia i koniunktura (1992) G. Bordingow i W. Kozłow. W latach 80., tematyką samoorganizacji klasy robotniczej i kontroli robotniczej zajmowali się, m.in., W. Winogradow (Kontrola robotnicza nad produkcją: teoria, historia, współczesność, 1983) i M. Itkin (Kontrola robotnicza w przeddzień Wielkiego Października, 1984). W latach 90., temat ten poruszony został jedynie ma łamach prasy przez D. Mandela ("Kontrola robotnicza w zakładach Piotrogrodu", "Alternatywy", nr 2 i 3/1995). Tymczasem, na świecie, zainteresowanie rosyjską i radziecką klasą robotniczą nie słabło. Wystarczy przypomnieć takie prace, jak: S. Kotkin, "One Hand Clapping". Russian Workers and 1917, Labor History, 1991; D. Mood, Agriculture and Peasants. Industry and Workers. Political Parties and Revolution, 1992; G. Shkliarevsky, Labor in the Russian Revolution. Factory Committees and Trade-Unions, 1917-1918, 1993. Obecny wzrost zainteresowania badaniami nad klasą robotniczą i swoje nadzieje, D. Czurakow wiąże z zapotrzebowaniem na poszukiwanie korzeni "kształtującego się społeczeństwa obywatelskiego" w różnorodnych formach samoorganizacji i samorządności społecznej, z samoorganizacją i partycypacją robotniczą włącznie. ham czas wpisu: 2006-06-27 20:53:17 |
| 14409 | Samoorganizacja klasy robotniczej a dyktatura proletariatu Praca Dymitra O. Czurakowa, Rewolucja rosyjska a samorząd robotniczy, 1917 (Russkaja riewolucyja i roboczeje samouprawlenije, 1917, Moskwa 1998) przełamała w Rosji zastój charakterystyczny dla współczesnych badań nad rosyjską (radziecką) klasą robotniczą i tzw. kontrolą robotniczą, czyli instytucjonalnymi formami samoorganizacji i samorządu robotniczego. Badania dotyczące form samoorganizacji i w ogóle klasy robotniczej cieszyły się w Rosji Radzieckiej należnym zainteresowaniem w latach 20. Wówczas to ukazały się znamienne dla tamtego okresu prace M. Pokrowskiego, O. Czaadajewa, J. Fina oraz A. Pankratowej. W połowie lat 30. została zlikwidowana sekcja badań historii proletariatu ZSRR. Tym samym, temat ostatecznie wypadł z planów Instytutu Historii - stał się domeną partyjnej i państwowej propagandy. Ponownie Nauka problematyką klasy robotniczej i ruchu robotniczego zainteresowała się dopiero w latach 60., kulminacją swoistej mody na badania nad klasą robotniczą były prace z przełomu lat 80. i 90. ham czas wpisu: 2006-06-27 20:52:55 |
| 14408 | na ten temat pisze sie sporo. Jest to istota systemow dyssypatynych rozwijających sie teleologicznie - uwaga matołki czerwone nie mylie z teologią. Mądra natura nie wymysłiła -Bóg niczego co jest socjalizmem. To nonsens. Ten nosnens wymyslił schizofrenik pisałem o tym uprzednio. Epoka schizofrenim spolecznej musi przeminąć. Do niczeg ne prowadzi. Przeludnienie stwarza problemy ale istnieje samoograniczanie i regulacja biologiczna. Na wyzszym poziomie smopodobieństw. Mało kto umie to złatwościa odczytać. A szkoda bo panoasża się tu tacy matołkowie. Chłopki roztropki w czasach globalizacji i technologii chą rządzić. Niby z jakiej racji jakie maja przygotowanie. Oj dupki. Róbta co cheta. My Polonia kpimy sobie z teggo tylko. ham czas wpisu: 2006-06-27 20:49:49 |
| 14407 | Inteligencja Obliczeniowa Samoorganizacja. Wykład 14 Włodzisław Duch Uniwersytet Mikołaja Kopernika Google: Duch Co było * Sieci ze sprzężeniami zwrotnymi * Model Hopfielda * Modele pamięci asocjacyjnej * Maszyna Boltzmana Co będzie * Mapy w mózgu. * Samoorganizacja * Sieci Kohonena Samoorganizacja Uczenie bez nadzoru: wykrywanie cech w sygnale, modelowanie danych, analiza skupień, modele rozkładu prawd. stanów środowiska ... Powstawanie wewnętrznych reprezentacji w mózgu: skomplikowane. Proste bodźce wyzwalające u zwierząt, uboga reprezentacja. Analiza danych zmysłowych i instrukcje motoryczne - neurony o podobnych funkcjach są obok siebie => mapy topograficzne. * Mapy somatosensoryczne układu czuciowego, * mapy motoryczne kory i móżdżku, * mapy tonotopiczne układu słuchowego, * mapy orientacji dwuocznej układu wzrokowego, * mapy wielomodalne układu orientacji (wzgórki czworacze górne) ham czas wpisu: 2006-06-27 20:44:09 |
| 14406 | ludzki mózg działa jak hologram, systyemy zółozone są piękne Jantsch napisałe piekna ksiązkę. ham czas wpisu: 2006-06-27 20:41:52 |
| 14405 | Przykładem takiej warstwy jest np: dwuwarstwa lipidowa, która stanowi podstawowy budulec błony komórkowej. Te same cząsteczki, gdy występują w odpowiednim stężeniu w samej wodzie, tworzą kuliste twory, zwane micelami, w których ich hydrofobowe części są skierowane do wnętrza, a na zewnątrz wystają części hydrofilowe. W ten sposób powstaje emulsja. Innym przykładem samorganizacji molekularnej jest tworzenie się ciekłych kryształów. Ciekłe kryształy są tworzone przez długie i sztywne cząsteczki, które w odpowiednich warunkach dążą do układania się w struktury, w których osie cząsteczek są ustawione równolegle do siebie. W zasadzie wszystkie przypadki samoorganizacji molekularnej są wynikiem działania anizotropowych (czyli ukierunkowanych przestrzennie) oddziaływań międzycząsteczkowych wynikających ze struktury chemicznej cząsteczek tworzących dany samoporządkujący się system. Struktura ta wymusza taki układ cząsteczek, w którym energia oddziaływań międzycząsteczkowych jest jak najniższa. Zysk energetyczny tworzenia się takie uporządkowanego układu musi być na tyle duży aby skutecznie przeciwdziałać tendencji do tworzenia się układu posiadającego maksymalny poziom entropii, czyli maksymalnie nieuporządkowanego. W kategoriach termodynamicznych warunkiem samoorganizacji układu jest ujemna wartość energii swobodnej (ΔG < 0) procesu tworzenia się uporządkowanych struktur nadcząsteczkowych: ΔG = ΔH - TΔS gdzie: ΔH - entalpia procesu uporządkowania - odpowiadająca "zyskowi energetycznemu" sumy oddziaływań międzycząsteczkowych na skutek uporządkowania, T - temperatura procesu, ΔS - zmiana entropii układu na skutek procesu uporządkowania, która ma zawsze wartość ujemną. ham czas wpisu: 2006-06-27 20:41:02 |
| 14404 | Samoorganizacja molekularna to proces spontanicznego organizowania się cząsteczek w struktury ponadcząsteczkowe, zwane supramolekularnymi. Przyczyny samoorganizacji molekularnej bywają bardzo różne. Najprostszym przypadkiem samoorganizacji jest zwykły proces spontanicznej krystalizacji przechłodzonej cieczy, po wrzuceniu do niej małego kryształka. Bardziej złożonym przypadkiem jest samoorganizacja surfaktantów. Surfaktanty tocząsteczki o własnościach amfifilowych, t.j. posiadające na jednym końcu grupę hydrofilową a na drugim hydrofobową. W mieszaninie wody z olejem tworzą one spontanicznie warstę na granicy wody i oleju. ham czas wpisu: 2006-06-27 20:40:44 |
| 14403 | Celem nauki o samoorganizacji (o układach złożonych) jest pokazanie i wyja�nienie jak kilka prostych i dobrze poznanych zjawisk przebiegajšcych jednocze�nie w układzie i wpływajšcych wzajemnie na siebie może prowadzić do nieprawdopodobnie skomplikowanych struktur i procesów. Bogactwo form i zjawisk w otaczajšcym nas �wiecie, w tym także my sami, jest utworzone w wyniku działania procesów samoorganizacji. Celem proponowanej pracy będzie opis procesów samoorganizacji w ujęciu eksperymentalnym czyli z przeniesieniem akcentów na prezentację zjawisk i procesów rzeczywi�cie obserwowanych w �wiecie fizycznym. Opis matematyczny i termodynamiczny będzie zredukowany do niezbędnego minimum, głównie do elementów rachunku wariacyjnego i do potencjałów termodynamicznych. Skrypt będzie adresowany głównie do studentów fizyki, chemii, inżynierii materiałowej i biotechnologii, a także do pracowników naukowych interesujšcych się układami złożonymi. Program wykładów 0. Motywacyjny 1. Samoorganizacja - definicja i pojęcia wstępne. 1.1. Atraktory 1.2. Chaos deterministyczny 1.3. Fraktale ham czas wpisu: 2006-06-27 20:39:26 |
| 14402 | Ten chaotyczny blog urichami proces samorganizacji seoleczeństwa dośc bzdur i bezeceństw - porządek i ład wolnośc i bogactwo bez granic. SAMOORGANIZACJA MATERII Samoorganizacja jest zespołem procesów i zjawisk występujšcych w układach złożonych. Jej rezultatem jest powstawanie nowych własno�ci i zjawisk, zwanych emergentnymi, których nie wykazuje żaden z elementów składowych układu. Zatem samoorganizacja pojawia się tylko w układach złożonych (przynajmniej z dwóch elementów) i tylko w takich, w których występujš przynajmniej dwa oddziaływania o porównywalnych siłach � czyli takie, które mogš ze sobš konkurować. W przypadku, gdy w układzie występuje tylko jeden rodzaj oddziaływania lub jedno z oddziaływań silnie dominuje nad pozostałymi, wtedy w układzie wystšpi samoskładanie, którego rezultatem będzie �martwa� struktura (np. kryształu, pododdziału wojskowego itd.). Konfiguracja utworzona w wyniku samoorganizacji ma zatem zdolno�ć do ewolucji w odpowiedzi na zmianę warto�ci parametrów warunkujšcych jej powstanie. ham czas wpisu: 2006-06-27 20:39:01 |
| 14401 | Ogólnie zaczęły sie wakacje i nic mądrego nikt tu nie zrobi. Ale przez wakacje mózgi wypoczną i kraj zacznie ogarniać złośc na nieskuteczna w reformach politykę. Mamy prawo do wolności nieograniczonej i do bogacenia się naszych rodzin. To jest kwintesencja programu ham-stwa. Kto szerzy ham-stwo temu napewno poszcześci się. Ja sam jestem zbyt zajęty aby działeć czynnie politycznie ale moje hobby to obecnośc tutaj i ham-stwo czego mam sygnały szerzy sie zprędkościa światła w kręgach Polonii. No cóż jestśmy zdolni do przejęcia władzy w naszym kraju. I przejmiemy ją. Sa utworzone struktury i mozliwosci i nie brak zdolnych młodych ludzi bez skazy komunizmu w życiorysie. To wy musicie tu rządzić. Bo tu jest pieknie i tu jest nasz dom. Mój dom rodzinny jest ulokowany globalnie w USA i Europie ale w Polsce moje serce bije najradośniej. W tym burdelu - bo nawet te durne ćwoki , które sie panoszyły czy podnosza łby sa w stosunku do mojej drapieżności zdobywcy jak naiwne dzieci. To są małe głupawe i złośliwe złodziejaszki. Kradzione nie tuczy. Wszyscy złodzieje zczezną prędzej czy później okradzeni prze sobie równych. Nawet Jaroszewicza nikt nie uchronił. A te cwane bubki za dużo wioedzą stanowia dla siebie wzajemnie zagrożenie. Układ się rozwala i pęka. W Polsce znowu będzie mnożna oddychać. ham czas wpisu: 2006-06-27 14:25:55 |
| 14400 | Czym rózni sie chamstwo od ham-stwa. No właśnie niewielkim drobiazgiem. Zdarza mi się miewać kontakt z Rosjanami w porfesjonalnej dyscyplinie, w któerj jestem expertem w globalnym joint-venture. Otóż to. Są nadęci i zarozumiali i nie kochają nas specjalnie. To że to duży rynek to mniejsza. To, że rezerwuar surowców też mało istotne. Ale nie pisze tego by ponarzekać na stan obecny czy na trudności. Ich służalcy nadal sa wśród nas. Uniknełi cudem losu Drakuli rumuńskiego i jeszcze nachapali sie przy transformacji i tak ją zdeprawowali, że praktycznie lud jest opodatkowany do prywatnej kieszeni - vide Orlen i Plusgsm jako przykłady etc. Ponadto ludowi odebrano polski rozmach, bo utrzymanie sowetczyzny w Polsce gwarantuje monopol dla czerwonych pająków - baronostwa z SLD. Ten epitecik ukuto na potrzeby sukcesu innej partii, ale ktos jednak nie wziłą pod uwagę tego, że jednak zadziałal tu inny czynnik, poza-racjonalny - duchowy, emocjonalny. ham czas wpisu: 2006-06-27 14:25:24 |
| 14399 | Aby się na niej zemścić, uśmiecham się od ucha do ucha i mówię szyderczym tonem: „Życzę pani wszystkiego najlepszego”. Po siedmiu dniach wróciłem po moją komórkę. Wcześniej zadzwoniłem do biura serwisu, chcąc upewnić się, że jest już gotowa. Była tam ta sama „sympatyczna” panienka, która nie dość, że nie odezwała się do mnie ani słowem, to jeszcze przez pół godziny szukała mojego telefonu w szafie wśród całej masy innych elektronicznych urządzeń. Czy uwierzycie, że przez cały ten czas nie przyszło jej do głowy, żeby poprosić, bym chwilę zaczekał, powiedzieć, że zaraz znajdzie mój telefon, czy choćby wymyślić na poczekaniu jakieś usprawiedliwienie? Otóż nie, nic takiego nie zrobiła. A ja stałem tam jak pajac, uzbrojony w jedyną broń, jaką ma do dyspozycji klient w Rosji: świętą cierpliwość. ham czas wpisu: 2006-06-27 14:08:10 |
| 14398 | REFORMY PO POLSKU - skąd my to znamy ? Bo w tym kraju klient nigdy nie ma racji. Dowodów na to nie musiałem długo szukać. Kilka tygodni temu przydarzył mi się drobny incydent, który jednak przez to, że miał miejsce w Moskwie, okazał się doświadczeniem delikatnie mówiąc mało sympatycznym. Jak można się było spodziewać w czasach, kiedy urządzenia elektroniczne produkowane są tak, by działały jak najkrócej, zepsuł mi się telefon komórkowy. Usterka nie była zbyt poważna: przycisk, którego wciśnięcie akceptuje wszystkie polecenia, wyskoczył ze swojego miejsca. Zadzwoniłem więc do serwisu. Biuro znajdowało się w centrum miasta, stosunkowo blisko mojego miejsca zamieszkania. Spodziewałem się więc, że uda mi się szybko rozwiązać mój problem. Na bulwarze Nikitskim pod numerem 1 jest kilkoro drzwi wejściowych. Jedyna wskazówka mówiąca o tym, gdzie znajduje się miejsce, do którego zmierzam, to kartka papieru przyczepiona do budki wartownika. Kiedy odnajduję wreszcie biuro w mieszkaniu na pierwszym piętrze, kolejna kartka głosi, że klienci mają czekać w korytarzu wspólnym dla kilku różnych firm mieszczących się w budynku. Kiedy przychodzi moja kolej, wchodzę mówiąc „Dzień dobry”. Kobieta pochylająca się nad stołem zawalonym jakimiś papierami podnosi głowę i przygląda mi się bez słowa. Podchodzę do niej, przedstawiam swój problem, a ona dalej milczy. Stoję przed nią, zamiast usiąść na jednym z krzeseł przeznaczonych dla klientów, bo ona wciąż nic nie mówi. Kobieta bierze mój telefon, podchodzi do komputera, wystukuje coś na klawiaturze, ale nadal się nie odzywa. Drukuje pokwitowanie, oddaje mi baterię i obudowę telefonu, które nie są jej potrzebne – wszystko to oczywiście bez słowa. Na pokwitowaniu jest napisane, kiedy mam się zgłosić po odbiór aparatu. Na pożegnanie mówię „Do widzenia”, na co ona oczywiście nie odpowiada. ham czas wpisu: 2006-06-27 14:07:45 |
| 14397 | No czerwoni przyjaciele Bin Ladena od prania brudnych pieniążków czas aby rząd Stanów Zjeednoczonych dobrał wam sie do dup. W końcu macie spore winy na koncie. ham czas wpisu: 2006-06-27 08:15:48 |
| 14396 | Jego zdaniem sąd lustracyjny pobłaża przedstawicielom poprzedniego układu politycznego. A jest represyjny wobec przedstawicieli obecnych władz. Prezes PiS zapowiada na łamach dziennika wytoczenie procesu Donaldowi Tuskowi, który uznał lustrację Gilowskiej za efekt walk wewnątrz PiS. Jarosław Kaczyński tłumaczy także powody małej aktywności swego brata w pierwszych miesiącach prezydentury: "Odbył kilkanaście wizyt zagranicznych, które wymagały przygotowania. Dzisiaj mogę też powiedzieć, że kiedy zaczynał prezydenturę, nie był w najlepszym stanie zdrowia". Kaczyński broni kontrowersyjnych nominacji w spółkach skarbu państwa, w tym prezesa PZU Jaromira Netzela. "Ci, którzy mają doświadczenie, niestety są z układu. Jeżeli nie ma wobec niego żadnych zarzutów, nie widzę powodu, aby odchodził ze stanowiska. Netzel ma wolę i odwagę, żeby tę instytucję zmienić" - tłumaczy prezes PiS. "Kto go polecił?" - zapytała "Rzeczpospolita". "Nie chcę wchodzić w to, kto go polecił. Wcześniej nie miał żadnych związków z naszym środowiskiem. Jego ewentualna dymisja byłaby kolejnym w ostatnim czasie sukcesem układu" - odpowiada. Lider PiS przekonuje, że jego dawny zastępca w Porozumieniu Centrum Sławomir Siwek miejsce w zarządzie TVP zawdzięcza raczej wpływom Kościoła, a nie PiS. ham czas wpisu: 2006-06-27 08:14:31 |
| 14395 | Szef PiS: Samoobrona na pewno nie dostanie służb specjalnych Jarosław Kaczyński "Rzeczpospolita": "Zapewniam: ludzie Samoobrony nie wejdą do kierownictwa nowych służb specjalnych, które powstaną jesienią w miejsce WSI" - zapowiada w rozmowie z dziennikiem Jarosław Kaczyński. Lider PiS zapewnia, że podobnie będzie z resortami siłowymi. I daje do zrozumienia, iż w sytuacji kryzysowej PiS nie cofnie się przed wcześniejszymi wyborami. Kaczyński przyznaje, że jest zdziwiony wnioskiem lustracyjnym wobec Zyty Gilowskiej. "Okoliczności tego wniosku są w najwyższym stopniu dziwne, biorąc pod uwagę dotychczasową politykę rzecznika interesu publicznego Włodzimierza Olszewskiego" - mówi. Jego zdaniem sąd lustracyjny pobłaża przedstawicielom poprzedniego układu politycznego. A jest represyjny wobec przedstawicieli obecnych władz. Prezes PiS zapowiada na łamach dziennika wytoczenie procesu Donaldowi Tuskowi, który uznał lustrację Gilowskiej za efekt walk wewnątrz PiS. Jarosław Kaczyński tłumaczy także powody małej aktywności swego brata w pierwszych miesiącach prezydentury: "Odbył kilkanaście wizyt zagranicznych, które wymagały przygotowania. Dzisiaj mogę też powiedzieć, że kiedy zaczynał prezydenturę, nie był w najlepszym stanie zdrowia". ham czas wpisu: 2006-06-27 08:05:28 |
| 14394 | No cóż ludzie lubią tą wyszczekaną babę. Jest charkterystyczna. I nie można jej odmówić, że trafia w sedno i jest kompetentna na swojej działce. Specserisanci poleca jeszcze bardziej. To sa obstwione synekurki gdzie nitki wiodą prosto z KCPZPR. Kwasniewski był - nie zapominajmy - pupilkiem Jaruzelskiego. Jego pojawienie się było największą kompromitacja Polski i jego psubraty skwapliwie wykorzysta.ły władzę aby sprzedać do prywatnej kieszeni resztke niezależności finansowej Polski. Długi i straty ekonomiczne dokona ła zbrodnicza PZPR i były minister bodaj sportu ma w tym kolosalny udział. Historię piszemy na nowo i peperaków trzeba niszczyć. Ogniem i żelazem. Nie lękajmy się ich. Nic nie znaczą już. Komuna nie wróci. Polonia ma jasne zdanie o wszystkim. ham czas wpisu: 2006-06-27 07:59:26 |
| 14393 | "Dlaczego pojawiły się one akurat teraz, a nie cztery lata temu, nie trzy lata temu, nie dwa lata temu, nie tuż przed wyborami, tylko dokładnie teraz - zastanawiał się szef rządu. - To znaczy, być może, że jednak w byłych, czy obecnych służbach dzieje się coś takiego i ktoś prowadzi taką grę, żeby właśnie teraz doszło do takiej dymisji" - dodał Marcinkiewicz. ham czas wpisu: 2006-06-27 07:54:08 |
| 14392 | Premier Kazimierz Marcinkiewicz powiedział, że "jest przekonany", iż sprawa złożenia przez Rzecznika Interesu Publicznego Włodzimierza Olszewskiego wniosku o lustrację b. wicepremier i minister finansów Zyty Gilowskiej jest "grą polityczną". "Pan rzecznik (Olszewski) nie miał innego wyjścia składając wniosek do Sądu Lustracyjnego. Jeśli materiał (w sprawie Gilowskiej) został przygotowany przez jego zastępcę i wszystko było podpisane, to widocznie nie miał innego wyjścia. Natomiast ja jestem przekonany, że to nie jest gra rzecznika, czy nawet jego otoczenia, tylko to musi być jakaś gra polityczna" - powiedział premier w TVN24. Tłumaczył, że jego zdaniem "ktoś, w sposób bardziej bezpośredni lub pośredni, starał się doprowadzić do takiej dymisji". Zwrócił uwagę, że w sprawie Gilowskiej "mówi się o tym, iż pojawiły się nowe zeznania świadków - przede wszystkim osób, które pracują bądź pracowały w służbach specjalnych". ham czas wpisu: 2006-06-27 07:53:28 |
| 14391 | Szef rządu zdymisjonował w piątek Gilowską, wobec której Rzecznik Interesu Publicznego wystąpił o lustrację. B. wicepremier zapewniła, że złożyła prawdziwe oświadczenie lustracyjne i zaprzeczyła, by kiedykolwiek była świadomym współpracownikiem tajnych służb PRL. Złożyła też doniesienie do prokuratury w sprawie - jak mówiła - szantażu lustracyjnego, który ją spotkał, w którym zarzuciła Rzecznikowi Interesu Publicznego "rażące naruszenie prawa". Sprawę rozpatruje Prokuratura w Gdańsku. Szef rządu pytany, czy to co zdarzyło się w sprawie Gilowskiej może oznaczać, że nie kontroluje on służb specjalnych, odparł: "Jeśli ktoś zrobi coś źle, to nie znaczy, że nie jest kontrolowany, bo jeśli znajdziemy tą osobę, to znaczy, że kontrola się udała". Przyznał, że kontrola specsłużb nie jest łatwa z uwagi na fakt, że mają one "swoje procedury i tok postępowania". "Od początku czyniliśmy wszystko, by służby specjalne nie mogły być używane do jakichkolwiek celów politycznych. Jestem przekonany, że ta sprawa zostanie wyjaśniona" - dodał. Premier uważa, że w zaistniałej sytuacji Sąd Lustracyjny "powinien nie tylko podjąć tę sprawę i przyspieszyć tok postępowania, ale jednocześnie powinien od początku do końca sprawdzić wszystkie procedury, jakie były przez zastępcę rzecznika (Jerzy Rodzik-PAP) w tej sprawie wykonane". Marcinkiewicz wyraził nadzieję, że b. wicepremier zostanie przez sąd oczyszczona z zarzutów podania nieprawdziwych danych lustracyjnych. Zadeklarował też, że Rada Ministrów "zawsze jest dla niej otwarta" ham czas wpisu: 2006-06-27 07:52:43 |