Odwiedz sponsora ksiegi!
Darmowe księgi gości. Załóż własną księgę!

Właściciel księgi: Pierwszy sekretarz

W księdze jest 30740 wpisów.

Jesteś 914970 osobą oglądającą tę księgę.

[ Pierwsza strona ][ Poprzednia strona | Następna strona ][ Ostatnia strona ]

Powrót na stronę WWW | Dopisz się do księgi

15071
hi hi hi

Jak biurokracja walczy z biurokracją
Urzędnicy władz lokalnych na Białorusi 60 proc. czasu pracy poświęcają na pisanie sprawozdań. W latach 2001-2005 dwukrotnie wzrósł obrót dokumentów w gospodarce i organach władzy.
Tylko w tym roku potok korespondencji zwiększył się o 5 proc.

Takie oficjalne dane przytacza tygodnik "Biełorusy i rynok", relacjonując niedawną naradę rządową, poświęconą programowi walki z biurokracją. Analizowano na niej realizację zalecenia prezydenta Alaksandra Łukaszenki, by w 2006 roku dwukrotnie zmniejszyć obrót dokumentów w porównaniu z 2001 r.
REKLAMA Czytaj dalej

Na Białorusi istnieje 218 wzorów scentralizowanej sprawozdawczości i 347 - resortowej. Zbieranie danych do tych sprawozdań nie powinno być dublowane. Tymczasem jest to tylko "wierzchołek góry lodowej" - przyznał wicepremier Andrej Kabiakou. Wymagane przez państwo, uzasadnione sprawozdania stanowią zaledwie 10-20 proc. ogółu.

Większość przedsiębiorstw na polecenie wyższych instancji sporządza uzupełniające sprawozdania. Na przykład kombinat paszowy ze Smorgoni w ciągu pięciu miesięcy tego roku złożył 564 sprawozdania statystyczne, z czego 453, czyli 80 proc., nie należało do oficjalnie wymaganych przez państwo.

Jedna z placówek ministerstwa zdrowia zdążyła w tym czasie złożyć 52 sprawozdania według 24 oficjalnie zatwierdzonych wzorów i 176 sprawozdań według niezatwierdzonych. Szkoła z powiatu kobryńskiego, w której uczy się 138 dzieci, przedstawiła do maja 229 sprawozdań i różnych informacji.

Obliczono, że w placówkach ministerstwa edukacji potok korespondencji wzrósł czterokrotnie w latach 2001-2005.

Aby zlikwidować nieuzasadnioną sprawozdawczość, rząd przygotowuje projekt kolejnej dyrektywy prezydenta, rozumiejąc - jak piszą "Biełorusy i rynok" - że "biurokracie nawet do »debiurokratyzacji« potrzebne jest nie ustne polecenie, lecz kolejny papierek".

ham

czas wpisu: 2006-08-07 23:07:30

15070
hi hi hi

jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie

hi hi hi

Lewicowi intelektualiści: Zostawcie Kubę!

Rezerwiści armi kubańskiej patrolują ulice Hawany

Ponad 400 lewicowych intelektualistów z całego świata podpisało manifest zatytułowany "Suwerenność Kuby musi być respektowana", w którym potępiają politykę USA i proszą o uszanowanie suwerenności Kuby.
ham

czas wpisu: 2006-08-07 23:05:28

15069
Madonna udowodniła, że siła osobowości, żelazna wola, ochota do pracy, rygorystyczna dyscyplina i ogromna żądza sukcesu mogą zrównoważyć brak talentu. Gdy się na nią teraz patrzy, bogatszą o jakieś 46 milionów funtów po ostatniej trasie, można się zastanawiać, czy talent naprawdę ma takie znaczenie.

Posiadanie artystycznych uzdolnień to przecież tylko wypadek genetyczny, prawda? Czy ciężka praca i determinacja nie są bardziej istotnymi wartościami? Madonna pokazuje, że mogą one nie tylko zapewnić karierę rodem ze snów, ale także pomóc zachować ją na długo.
ham

czas wpisu: 2006-08-06 23:43:16

15068
jak nazwqć aparat polityczny, ktory utrzymała zarobki ludzi na poziomie 8 złotych za godzinę w Polsce - ta grupa to zbtodnicza PZPR i jej beneficjenci gospodarczy i polityczni.

Poniżej 2 euro ... za godzine pracuje wielu Polakow na państwowych posadach a jak sie żrą między sobą.


Niewolnicza praca także w Niemczech
W niemieckich wytwórniach lodów w niewolniczych warunkach pracuje ogromna ilość cudzoziemców. Wykazały to przeszukania i obławy z udziałem 1800 funkcjonariuszy policji i Urzędu Celnego, przeprowadzone w sześciu landach.
Rewizji dokonano w 110 przedsiębiorstwach, mieszkaniach i biurach.

Ustalono, że z zatrudniania siły roboczej, niemal za bezcen, członkowie gangu czerpali wielkie dochody. Funkcjonariusze ujawnili, że na czarno pracowali głównie Rumuni, ale także mieszkańcy innych państw Europy Wschodniej oraz Ameryki Południowej.

Pracowali oni w lodziarniach i kawiarniach siedem dni w tygodniu nawet po 14 godzin, zarabiając poniżej dwóch euro za godzinę.

Gangsterzy to - jak się okazało - Włosi i Rumuni.

Nie ujawniono, ilu z nich zatrzymano. Prokuratura postawiła im zarzut "przemysłowego, gangsterskiego przemytu cudzoziemców", a także handel ludźmi i zorganizowanie grupy przestępczej.
ham

czas wpisu: 2006-08-06 23:38:04

15067
Przechrzty ! Lipa do dupy !!!


Rozpad Partii Demokratycznej
Partię Demokratyczną opuszczają przeciwnicy współpracy tego ugrupowania z SLD i SdPl. W ostatnich dniach pięciu dotychczasowych szefów regionalnych struktur PD powołało do życia Forum Liberalne.

Szef komitetu założycielskiej stowarzyszenia podkreślił, że Forum powstało jako platforma wewnątrz PD, "skupiająca tych członków partii, którzy chcieli, by PD była "formacją liberalnego centrum". Jednak - jak powiedział Celiński - w wyniku kłopotów z rejestracją platformy, co blokować miały władze partii, przy jednoczesnym "dryfowaniu PD w stronę ścisłego sojuszu z SLD i SdPl", kilku działaczy zdecydowało się wystąpić z Partii Demokratycznej.

"Nie byliśmy zainteresowani budowaniem lewicy w Polsce" - powiedział Celiński. Jak podkreślił, celem Forum jest "budowa Polski, w której będzie wolność gospodarcza i światopoglądowa"
ham

czas wpisu: 2006-08-06 23:34:51

15066
moi przyjaciele doprawdy mam bardzo piękne życie. ciekawe urozmaicone i szczęśliwe. Jestem zawsze niepowtarzalnie sobą. W bezpośrednim kontakcie wywieram piętno na ludzaich od dziecka. Nawet mnie to nie dziwi specjalnie. Mam wyraziste i słuszne poglady mało tego umiem je realizować z wytrwałą konsekwencją wdrażać w życie.

No cóz styl wolny niezalężny i dojrzały tak komentowano moje wypracowania w dzieciństwei a ja pytałem sie co to znaczy dojrzały. Nagle koledzy wspominaja mnie i wyraząja się o mnie z życzliwością. Nie ma plam na moim życiu. Mam wiel dobrego do spełnienia.

I co najważniejsze wiem, że jako emigrant z przynanym azylem politycznym i jako przedsiębiorca, że czynie dobrze i pragmatycznie wszytko w Polsce dla dobra ludzi tu żyjących - cjoć nien muszę - a zę sobie popisze no cóz czynie to nieprzerwanie od roku już i jak bęedzie mozna będę pisał.

Aktyw sie spotyka choć jest to trudniejsze. Stworzyłem kilka nowych for, na profesjonalne tematy. No ćóż. ham pisze i nadaje bo jest o czym.
ham

czas wpisu: 2006-08-06 23:31:54

15065
esbeckie skurwysyny poustawiały sie w telefonii i gdzie sie dało i cykaja nas harczami jakie w demokracji nie sa dopuszczalene.

Należy dokanć czystki i eliminować te kanalie systemowo. Tak z polskiej czystej zawiści. Bez powodu żeby im dopierdolić kopa leżacą zdychającą świnię.

Może nie ma to nic wspólnego z litościa i miłosierdziem ale wszak zemsta jest rozkoszą bogów.
ham

czas wpisu: 2006-08-06 12:29:36

15064
Czy jesteś za natychmiastowym ujawnieniem wszystkich dokumentów SB?

Tak 78%
Nie 18%
Nie mam zdania 4%

Ogółem głosów: 23090

ham

czas wpisu: 2006-08-06 12:26:39

15063
telefoniczni oszusci

wszyscy są przez wszystkie centrale telefoniczne w Polsce oszukiwani

wmawiają nam, że ich taryfy są dopbre tym czasem oszukuja nas systemowo.

plus.gsm jest największym złodziejem, tele 2 drugim sa z nimmi problemy w tu i w Polsce, Orange obiecuje taryfy po 30 groszy ale płaci się ostro.

Starajmy sie mniej telefonowacv i zrobić wszystko by nie dac sie cykać niech żyje skype !!!
ham

czas wpisu: 2006-08-05 16:25:09

15062
wolna wola - zagiąłem kiedyś niemieckiego pastora, który odwiedzał swoja przyjacółke tak to brzmi śmiesznie - nie mieli ślubu w szpitalu gdzie leczyła się u mnie.

Zapytalem sie go ze dwadzieścia lat temu o to czy Bóg w swej wszechmocy uczynił świat deterministycznym czy indeterministycznym. Nie umiał odpwoeidzieć ale ja znalazłem odpowiedz w determinizmie do indeterminizmu.

Nakaz działania wolnej woli - wygnaie z raju. Zdolnośc do odrózniania zła od dobra i wolnośc do dokonywania zła - grzechu.

To słowo traci myszka i wydaje się dziwne. Nieraz o tym mysłałem i tu rozważałem. Świadome dokonywanie z premedytacją łamanie nakazu czy nie podązanie za zakazem zaleceniem.

Jak sie nad tym głebiej zasatanowić to rzeczywiście brak regył jest złem największym - anarcghia ale i ich nadamiar dławi.
ham

czas wpisu: 2006-08-05 01:46:02

15061
Skinner, twórca behawioryzmu wolność zdefiniował jako możliwość osiągania pozytywnych bodźców przez dany organizm.

Lewicowa krytyka społeczna wskazuje, że warunkiem korzystania z wielu wolności jest zabezpieczenie praw społecznych obywateli - takich jak prawo do pracy, dachu nad głową, bezpłatnej opieki zdrowotnej, edukacji. Według niej bez nich znaczna część społeczeństwa nie będzie w stanie korzystać z teoretycznie przysługujących im wolności osobistych i politycznych.

Z drugiej strony, według libertarian do zapewnienia tych praw społecznych konieczne jest złamanie wolności i praw innych ludzi - na przykład prawa do własności(poprzez pobieranie podatków).

Wydaje się też, że wolność jest sprzeczna z równością - absolutna równość może zajść tylko w państwie tłumiącym wszelką wolność, a wszelkie dążenie do równości musi pociągać ograniczenia dla obywateli.

W wyniku przemian technologicznych w coraz większym stopniu oprogramowanie i informacja wpływają na naszą wolność. Z tego powodu powstały pojęcia wolnego oprogramowania (free software) oraz wolnej dokumentacji (free documentation).
ham

czas wpisu: 2006-08-05 01:37:30

15060
Wolność oznacza brak przymusu, sytuację w której możemy dokonywać wyborów spośród wszystkich dostępnych opcji.

Wolność może oznaczać brak osobistego zniewolenia (więzienie, niewolnictwo, praca przymusowa, porwanie), może oznaczać brak ograniczeń ze strony władz (wolność słowa, wolność prasy, wolność zgromadzeń) i innych jednostek (szef, bank, szkoła, rodzina), a także zwyczajów społecznych i warunków naturalnych.

Politycznie pojmowaną wolność dzieli się często na wolność od i wolność do. Wolność od (wolność negatywna) oznacza brak przymusu (wolność od prześladowań, wolność od strachu, wolność od głodu), wolność do (czy też prawo do; wolność pozytywna) natomiast rzeczywistą możliwość podejmowania wyborów.

Do tradycyjnych wolności politycznych należą:

* wolność zgromadzeń
* wolność prasy
* wolność słowa
* wolność religijna
* wolność gospodarcza

Wolność jest ważnym problemem filozoficznym. Mówienie o wolności zakłada istnienie czegoś (duszy, umysłu), co potrafi podejmować decyzję. Stanowisko deterministyczne, w którym wszystkie wydarzenia są nieuniknionymi konsekwencjami przeszłych przyczyn jest trudne do pogodzenia z wolną wolą. Trudności sprawia też przyjęcie istnienia wszechmocnego Boga – jeśli Bóg jest wszechmocny, to może podjąć wszystkie decyzje za ludzi, zatem ludzie nie są wolni. Jak zwykle jednak w filozofii, wymyślono wiele metod pogodzenia pojęcia wolności z determinizmem bądź wszechmocnym Bogiem.


ham

czas wpisu: 2006-08-05 01:37:11

15059
oko za oko ząb za ząb

godne to i sprawiedliwe !

oczywiscie sa wątpliwości, zarzynanie jest tez nieestetyczne.

No ale morderca nie jest człowiekiem. Nie to mi sie nie miesci w głowie w pojęciach humanizmu. Przecież ta obrona zwyrodnmialcow co maja ludzkie zycie w d=upie to skrajny idiotyzm.

Akademizm. Porozmawiajmy z rodzinami ofiar mordów czy stac ich na humanizm wobec bydlęcia.

Więc o czym tu gadać - poczekaj az będziesz ofiarą sam.
ham

czas wpisu: 2006-08-04 23:54:47

15058
Kara śmierci - temat dozwolony
2006.08.04 12:26

Jestem przeciwnikiem kary śmierci. Z tych samych powodów, dla których jestem przeciwnikiem eutanazji i aborcji. Uważam, że człowiek nie powinien ingerować w życie. Przestępców można skutecznie odizolować wymierzając im karę dożywocia.

Choć to kosztuje, musimy płacić za utrzymanie skazańca, ale m.in. tym różnimy się od zwierząt, że nie akceptujemy zabijania, że dbamy o innych, że opiekujemy się słabszymi, kalekami i że utrzymujemy więzienia. Jestem więc przeciw.

Wiem też jednak, że miliony ludzi na świecie mają na ten temat inne zdanie. Nie pojmuję na jakiej podstawie szef Rady Europy oświadcza, że nie można o tym nawet dyskutować, że oznaczałoby to „krok wstecz w rozwoju takich zdobyczy jak demokracja..”. No właśnie demokracja na tym polega, że obywatele wspólnie decydują, jak urządzić życie w swoim mieście, państwie czy związku państw.

Demokracja nie polega na zamykaniu ust tym, którzy mają inne zdanie. W ojczyźnie demokracji, Stanach Zjednoczonych, mieszkańcy poszczególnych stanów decydują, czy u nich jest, czy nie jest stosowana kara śmierci. Czy stany, w których obowiązuje jest kara śmierci nie są demokratyczne?

Zamykanie ust jej zwolennikom jest jakąś aberracją i właśnie działaniem antydemokratycznym.

Powtarzam, sam jestem przeciwnikiem karania śmiercią. I mam nadzieję, że ta metoda nie zostanie w Polsce przywrócona. Spodziewam się też, że dyskusja na ten temat nie zrobi nam dobrej prasy w Europie.

Ale jeśli ktoś chce o tym dyskutować – jego prawo. Spór o to, czy można za karę zabijać toczy się od początku ludzkości. I pewnie jeszcze będzie się toczyć.
ham

czas wpisu: 2006-08-04 23:51:12

15057
"Prezydent jest zwolennikiem kary śmierci, ale nie domagał się jej przywrócenia"

Ja sie domagam.
ham

czas wpisu: 2006-08-04 01:42:23

15056
Kraków atrakcyjniejszy od Paryża i Pragi
Kraków znalazł się na 5. miejscu listy dziesięciu najatrakcyjniejszych miast Europy w plebiscycie miesięcznika "Travel + Leisure", tuż za Florencją, Rzymem, Wenecją i Stambułem, a przed Paryżem i Pragą - poinformował prezydent Krakowa Jacek Majchrowski.
Władze miasta spodziewają się w związku z tym dalszego rozwoju turystycznego Krakowa, ponieważ liczba czytelników związanego z American Express pisma szacowana jest na 4,5 mln miesięcznie.

"Uważam, że piąte miejsce na tej liście jest bardzo dobre. Dzięki temu możemy liczyć na kolejną falę turystów, ponieważ pismo czytają dobrze sytuowane osoby, np. ze Stanów Zjednoczonych, przyjeżdżające zwiedzać Europę" - powiedział Majchrowski. Na pierwszych miejscach tegorocznej listy znajdują się: Florencja, Rzym, Wenecja i Istambuł. Za Krakowem uplasowały się kolejno: Paryż, Praga, Siena, Sewilla, Barcelona.

W ubiegłym roku Kraków znajdował się na dziesiątym miejscu tej listy. Listę World's Best Cities ustalają podróżujący po świecie czytelnicy pisma.

Zdaniem władz miasta, atrakcyjność Krakowa może jeszcze zwiększyć zapowiadane w najbliższym czasie bezpośrednie połączenie lotnicze między Krakowem a Moskwą oraz rozwój Krakowa jako ośrodka konferencyjnego.

W ubiegłym roku do Krakowa przyjechało 7 mln odwiedzających, z czego 3,5 mln spędziło co najmniej jedną noc w mieście. Pełnomocniczka prezydenta Krakowa do spraw turystyki Grażyna Leja uważa, że zakładany na ten rok 10-procentowy wzrost liczby turystów przyjeżdżających do Krakowa może w rzeczywistości okazać się znacznie większy.
ham

czas wpisu: 2006-08-04 01:39:43

15055
Meite Thiede/01.08.2006 12:03
Chodzi o mentalność
Coraz trudniej zatrudniać Polaków, choć pracują lepiej od Niemców
Enno Glantz, plantator truskawek ze Szlezwika-Holsztyna martwi się o swój byt. Do zbioru owoców już od 15 lat przyjeżdżała „jego drużyna” z Polski, w tym roku jednak musi rekrutować robotników spośród rzeszy bezrobotnych Niemców. Ci zaś pracują znacznie gorzej niż Polacy.
REKLAMA Czytaj dalej

Z truskawką, mówi Enno Glantz, trzeba się obchodzić jak z jajkiem. Owoce należy zrywać bardzo delikatnie. W ręku mogą znajdować się najwyżej trzy, w przeciwnym razie powstają na nich odgniecenia. Truskawki trzeba ostrożnie kłaść, a nie wrzucać do łubianki.
ham

czas wpisu: 2006-08-04 01:38:38

15054
akurat te wypociny ostatnie wypociłi poplecznicy Kwaśniewskiego i jemu podobnych jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie.
ham

czas wpisu: 2006-08-04 00:54:41

15053
Kuba i Korea Pólnocna ostatni azyl dla komunistów szczerego serca.

Socjaliści to pojeby. Taki ateistyczny raj na ziemi. Realny jest tylko w niebie. Przziemnie żyje komu brak górnolotności.
ham

czas wpisu: 2006-08-04 00:52:29

15052
lewicowe półgłowki na Kubę !
ham

czas wpisu: 2006-08-04 00:49:55

15051
Wojewodę powołuje i odwołuje Prezes Rady Ministrów na wniosek ministra właściwego do spraw administracji publicznej (art.10). Warto zwrócić uwagę, że sejmik województwa będący organem samorządu województwa nie jest nawet pytany o opinię na temat kandydata mającego objąć stanowisko wojewody. Premier jest też przełożonym wojewody, uprawnionym do kierowania do wojewody zarządzeń i poleceń.(art. 11. ust.3). Nadzór nad działalnością wojewody sprawuje Prezes Rady Ministrów i minister właściwy do spraw administracji publicznej. Nadzór ten ma gwarantować przestrzeganie przez wojewodę nie tylko prawa, ale i polityki rządu, rzetelności i gospodarności, przestrzeganie przez niego poleceń i wytycznych otrzymanych od Premiera (art. 11. ust.1 i 2).
ham

czas wpisu: 2006-08-01 23:17:04

15050
Ust.2 zastrzega, że powyższe "polecenia nie mogą dotyczyć rozstrzygnięć co do istoty sprawy załatwianej w drodze decyzji administracyjnej." [czyli wojewoda nie może w tym trybie przesądzić o treści zezwolenia czy innej decyzji przygotowywanej np. przez wójta gminy]

ust.3. "Właściwy minister może wstrzymać wykonanie [powyższych] poleceń, wydanych organom administracji niezespolonej i wystąpić do Prezesa Rady Ministrów o rozstrzygnięcie sporu."

Zgodnie z art.23. ust. 1 wojewoda jako zwierzchnik zespolonej administracji rządowej kieruje nią i koordynuje jej działalność i ponosi odpowiedzialność za rezultaty jej działania. To kierownictwo i odpowiedzialność jest ograniczone przez szczegółowe przepisy, będące przejawem tradycyjnych powiązań resortowych.

Wojewoda sprawuje nadzór nad działalnością jednostek samorządu terytorialnego, na zasadach określonych w ustawie o samorządzie gminnym, samorządzie powiatu i samorządzie województwa (art.25 ustawy o administracji rządowej w województwie).

Wojewoda reprezentuje Skarb Państwa w odniesieniu do mienia Skarbu Państwa, powierzonego mu w celu wykonywania jego zadań oraz wykonuje uprawnienia i obowiązki organu założycielskiego wobec przedsiębiorstw państwowych do czasu przekazania tej funkcji ministrowi właściwemu do spraw Skarbu Państwa lub do czasu wygaśnięcia tych uprawnień i obowiązków z innych tytułów (art.26).


ham

czas wpisu: 2006-08-01 23:16:45

15049


4) zapewnia współdziałanie wszystkich jednostek organizacyjnych administracji rządowej i samorządowej działających na obszarze województwa i kieruje ich działalnością w zakresie zapobiegania zagrożeniu życia, zdrowia lub mienia oraz zagrożeniom środowiska, bezpieczeństwa państwa i utrzymania porządku publicznego, ochrony praw obywatelskich, a także zapobiegania klęskom żywiołowym i innym nadzwyczajnym zagrożeniom oraz zwalczania i usuwania ich skutków na zasadach określonych w ustawach,

4a) dokonuje oceny stanu zabezpieczenia przeciwpowodziowego województwa, opracowuje plan operacyjny ochrony przed powodzią oraz ogłasza i odwołuje pogotowie i alarm przeciwpowodziowy,

5) reprezentuje Radę Ministrów na uroczystościach państwowych i w trakcie oficjalnych wizyt składanych w województwie przez przedstawicieli państw obcych,

6) wykonuje i koordynuje zadania w zakresie obronności i bezpieczeństwa państwa, wynikające z odrębnych ustaw,

7) współdziała z właściwymi organami innych państw oraz międzynarodowych organizacji rządowych i pozarządowych na zasadach określonych przez ministra właściwego do spraw zagranicznych,

8) przedstawia Radzie Ministrów, za pośrednictwem ministra właściwego do spraw administracji publicznej, projekty dokumentów rządowych w sprawach dotyczących województwa,

9) wykonuje inne zadania przewidziane w ustawach oraz ustalone przez Radę Ministrów i Prezesa Rady Ministrów."

Na podstawie art.16. ust.1. tejże ustawy "Wojewoda może wydawać, w zakresie wykonywania funkcji przedstawiciela Rady Ministrów, polecenia obowiązujące wszystkie organy administracji rządowej, a w sytuacjach nadzwyczajnych, ... obowiązujące również organy samorządu terytorialnego."


ham

czas wpisu: 2006-08-01 23:16:04

15048
Wojewoda (łac. palatinus) – w dzisiejszych czasach w Polsce jest to terenowy organ administracji rządowej w województwie i zwierzchnik zespolonej administracji rządowej na terenie województwa.

Słowo wojewoda' wywodzi się od "tego, który [prze]wodzi wojskiem" lub "tego, który na wojne wiedzie", już dawno jednak straciło swoje pierwotne znaczenie.
[edytuj]

Polska dziś

Pozycję organizacyjno-prawną wojewody reguluje obecnie (lipiec 2006) ustawa z dnia 5 czerwca 1998 r. o administracji rządowej w województwie (jednolity tekst Dz.U.z 2001, nr 80, poz.872 z późniejszymi zmianami). Art. 7 tej ustawy stanowi, iż:

"Art.7. Wojewoda jest:

1) przedstawicielem Rady Ministrów w województwie,

2) zwierzchnikiem zespolonej administracji rządowej,

3) organem nadzoru nad jednostkami samorządu terytorialnego,

4) organem wyższego stopnia w rozumieniu przepisów o postępowaniu administracyjnym, jeżeli ustawy szczególne tak stanowią,

5) reprezentantem Skarbu Państwa, w zakresie i na zasadach określonych w odrębnych ustawach."

"Art.15. Wojewoda jako przedstawiciel Rady Ministrów odpowiada za wykonywanie polityki rządu na obszarze województwa, a w szczególności:

1) kontroluje wykonywanie przez organy zespolonej administracji rządowej zadań wynikających z ustaw i innych aktów prawnych wydanych na podstawie upoważnień w nich zawartych, ustaleń Rady Ministrów oraz zarządzeń i poleceń Prezesa Rady Ministrów,

2) kontroluje wykonywanie przez organy samorządu terytorialnego i inne samorządy zadań z zakresu administracji rządowej, realizowanych przez nie na podstawie ustawy lub porozumienia z organami administracji rządowej,

3) dostosowuje do miejscowych warunków szczegółowe cele polityki rządu oraz - w zakresie i na zasadach przewidzianych w ustawach - koordynuje i kontroluje wykonanie wynikających stąd zadań,
ham

czas wpisu: 2006-08-01 23:15:23

15047
Marszałek województwa - przewodniczący zarządu województwa, organu wykonawczego samorządu województwa; urząd utworzony w 1998 w ramach reformy administracyjnej

Marszałek województa organizuje pracę zarządu oraz urzędu marszałkowskiego, kieruje bieżącymi sprawami województwa oraz reprezentuje je na zewnątrz. Jest kierownikiem urzędu marszałkowskiego oraz zwierzchnikiem służbowym jego pracowników, a także kierownikiem wojewódzkich samorządowych jednostek organizacyjnych. Ma kompetencję do wydawania decyzji w indywidualnych sprawach z zakresu administracji publicznej.

Marszałek wybierany jest przez sejmik województwa bezwzględną większością głosów ustawowego składu sejmiku. Może nim zostać także osoba spoza składu sejmiku.
ham

czas wpisu: 2006-08-01 23:12:49

15046
Adam Struzik (ur. 1957 w Kutnie). Absolwent Wydziału Lekarskiego Akademii Medycznej w Łodzi. Specjalista z zakresu chorób wewnętrznych, studia podyplomowe z zakresu organizacji i ekonomiki ochrony zdrowia.

W wyniku konkursu w 1990 roku został dyrektorem naczelnym Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Płocku, funkcję tę pełnił do 1997 roku. W latach 1986-1990 radny gminy Duninów. Od 1990 roku piastował funkcję radnego miasta i gminy Gąbin.

0d 1994 roku delegat do Sejmiku Samorządowego Województwa Płockiego i do Krajowego Sejmiku Samorządu Terytorialnego, Przewodniczący Prezydium Krajowego Sejmiku Samorządu Terytorialnego. Senator II, III i IV kadencji Senatu RP, Marszałek Senatu RP III kadencji. Przewodniczący Komisji Zdrowia, Kultury Fizycznej i Sportu Senatu II kadencji. Wiceprzewodniczący Zgromadzenia Narodowego, które uchwaliło obowiązującą Konstytucję RP.

Od 1998 roku radny sejmiku województwa mazowieckiego. Przewodniczący Komisji Zdrowia i Kultury Fizycznej I kadencji Sejmiku Województwa Mazowieckiego.

W latach 1999-2001 Przewodniczący Rady Mazowieckiej Regionalnej Kasy Chorych oraz Przewodniczący Rady Krajowego Związku Kas Chorych.

W latach 2001-2002 Marszałek Województwa Mazowieckiego. Po wyborach samorządowych w 2002 roku ponownie wybrany do pełnienia tej funkcji.

Współzałożyciel Fundacji Pomocy Wojewódzkiemu Szpitalowi Zespolonemu w Płocku. Członek Towarzystwa Naukowego Płockiego. Jest członkiem władz naczelnych Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Żonaty, dwoje dzieci.
ham

czas wpisu: 2006-08-01 23:08:43

15045
witaj Hameryko - jutro tez jest Dzień Powstania.

Mój dom rodzinny w Warszawie dostał dwie bomby. We Wrżeśniu i w Sierpniu. Ale przetrwał i trwać będzie. Na przekór Niemcom i Ruskim.
ham

czas wpisu: 2006-08-01 22:54:34

15044
nauka nie ma instrumentów aby udowodnic albo zbic dowod na istnienie Boga - jednak wyższa uczuciowoąśc i wrażliwośc zaprzecza braku istnienia absolutu. ateizm jest antyreligia w sumie kaleka ułomna bo zakłada negację. A każda negacja jest jak amputacja. Pusta. Ucięta. Nie-estetyczna.

Kiedy się widzi piękno świata nie widzi sie przypadkowości tylko wielki plan. Wyrażający sie ciągłym Aktem Stworzenia. Emanacja Miłości w walce ze złem w nas samych. Bo zło jest w ludziach w wolnej woli. Bo człowiek z natury jest dobry i łagodny. Ale ma wybór potem kiedy granice przekroczy jest tylko eskalacja.

Ale to tez jest plan nie bezład to prawo samoregulacji samoorganizacji, który jest autopietycznie piekne w dyssypatywnym procesie. I to jest właśnie ten akt kreacji co trwa nadal i my mamy wolny wybór topwrzyc lub niszczyć być artystami lub partaczami.

Wybór to mało - potrzebny jest talent. Dlatego cenimy ludzi obdarzonych talentem.

Czy rozwijasz talent w swoim dziecku ?

Jesli nie jestś nic nie wart.
ham

czas wpisu: 2006-08-01 22:51:37

15043
mióośc jest uczuciem boskim i stan zakochania nie jest tylko gra neuronosekretów synaptycznych
ham

czas wpisu: 2006-08-01 22:43:47

15042
nie ma sprzecznosci pomiedzy nauką religią i filozofią.

Czowiek ze Steniheim, europejczyk przed neandertylczykami nie był na tyle myslący aby byc religijny dlatego porzycał ciala swoich zmarłych bez pochówku. U neandertalczyków były w pochówkach dzieci kwiaty wykazujące na istnienie uczuć wyższych jaka jest miłośc ponad smierć. A zatem duchowśc jest cechąwyższa a jako taka idąc za rozumowaniem Ditfurtha od Dzieci Wszechświata odbiciem zamysłu
ham

czas wpisu: 2006-08-01 22:42:28

15041
Ludzkie rozumowanie jest „najeżone wadami, wśród których można wymienić przesadne poleganie na autorytetach, przywiązywanie nadmiernej wagi do zbiegów okoliczności, zniekształcanie dowodów, pętle w rozumowaniu, myślenie anegdotami, nieznajomość nauki i błędy logiczne”. I jakkolwiek by te cechy nie świadczyły o naszej religijności, mają też wiele wspólnego z powszechnymi nieporozumieniami dotyczącymi nauki. Dlatego, konkluduje autor, „musimy zarówno szanować, jeśli to możliwe, przekonania innych, jak i przyjąć odpowiedzialność za próby zmiany tych przekonań, jeśli nie ma ku nim dowodów albo są one naukowo nieprawdopodobne”.

Tu właśnie jest miejsce dla metody naukowej. Jeśli naukowcy są gotowi sformułować swoją hipotezę, opisać jej weryfikację, przedstawić dane, wyjaśnić, jak je analizowali, a następnie zademonstrować wyciągnięte wnioski, to nie powinno mieć znaczenia, czy się modlą do Zeusa, Jahwe, zębowej wróżki czy całkiem do nikogo. Ich praca przemówi za siebie.
ham

czas wpisu: 2006-08-01 22:35:16

15040
Z drugiej strony, wedle słynnych słów lekarza (i ateisty) Stevena Weinberga - przypomnianych przez Dawkinsa i Dennetta - dobrzy ludzie zwykle czynią dobro, a źli zło, ale żeby skłonić dobrego człowieka do złego uczynku, „potrzeba już religii”. Ciężko jednak uwierzyć, że ludzie, którzy negują naukę ze względów religijnych, podzielą tezy książek, które odrzucają nie tylko ich idee, ale też ich samych.

W naszym społeczeństwie, złożonym w przeważającej mierze z wierzących, ważne jest – podkreśla Roughgarden - żeby rozumiano zagadnienia współczesnej nauki. „Bardzo bym chciała porozmawiać o moralnych aspektach biotechnologii z wierzącymi, ale większość kościołów i ich przywódcy nie są na to gotowi” – pisze autorka „Evolution and Christian Faith”.

Być może kolejna książka, „Six Impossible Things Before Breakfast” (Sześć niemożliwych rzeczy przed śniadaniem), pomoże wypełnić tę lukę. Jej autorem jest Lewis Wolpert, biolog z University College London. Wolpert pisze o tym, w jaki sposób ludzie myślą o zależnościach przyczynowo-skutkowych, powołując się między innymi na eksperymenty dotyczące sposobu, w jaki rozumujemy i oceniamy ryzyko, a także złotych zasad i uprzedzeń, którymi kierujemy się przy podejmowaniu decyzji. Przygląda się zjawisku, które określa jako „wiarę w przyczynę”, czyli przekonaniu, że wydarzenia i warunki, których doświadczamy, mają przyczynę, być może nadprzyrodzoną.
ham

czas wpisu: 2006-08-01 22:34:57

15039
Rzecz jasna, nie udało się wiarygodnie podważyć teorii Darwina. Ale co z tego? Teoria ta nie wypowiada się w kwestii istnienia Boga. Można się spierać, jaka wyższa istota działałaby w tak przypadkowy sposób, ale to nie dowodzi jeszcze jej nieistnienia. (…)

Psychologia ewolucyjna jako pryzmat, przez który obserwujemy współczesne ludzkie zachowania, wywołuje wiele wątpliwości. Krytycy odrzucają ją, jako jedną z historii wymyślonych na usprawiedliwienie status quo, toteż dziwne jest wykorzystanie jej jako broni przeciw fabularnym aspektom religii.


Trzeba zatem spytać, dla kogo napisano te książki? W przypadku Collinsa, Roughgarden czy Gingericha łatwo o odpowiedź. Po pierwsze, dla młodych ludzi wychowanych w religijnych rodzinach, którzy w szkole konfrontują naukową rzeczywistość z przekazami szkółki niedzielnej. – Uderzające jest - pisze Roughgarden - że „debata” na temat nauczania teorii ewolucji nie dotyczy roślin ani zwierząt, ale Boga, i pytania, czy nauka zagraża wierze w niego.

Po drugie, jak to wyraził Collins, kiedy religie wymagają wiary w „stwierdzenia z gruntu fałszywe”, zmuszają ciekawych i inteligentnych wiernych do odrzucenia nauki, „de facto do popełnienia intelektualnego samobójstwa”, co określił jako „straszne i niepotrzebne”.

Ale czy nauka wymaga wyrzeczenia się wiary? Niekoniecznie, i z pewnością nie do końca, dowodzą autorzy. Czytelnicy zdadzą sobie sprawę, że nie sposób zarzucać amoralność wszystkim naukowcom. Książki uspokoją tych, którzy się boją, że nauka i etyka mogą znaleźć się w stanie wojny – możliwość, na którą powołał się niedawno prezydent Bush wetując prawo do badań nad komórkami macierzystymi.
ham

czas wpisu: 2006-08-01 22:33:29

15038
Gdyby jego naukowa wysokość nie był tak nieosiągalny, kolejny autor - biolog E.O. Wilson z Harvardu dołączyłby do tego grona, twierdząc że religia i nauka powinny wspólnie walczyć o szacunek dla natury czy - jak to nazywa w swojej nowej książce - „The Creation” - stworzenia. Pisze, że choć odszedł od wiary (określa się jako „świecki humanista”), to ma nadzieję, że gdyby „religia i nauka mogły się spotkać na wspólnym gruncie troski o ochronę środowiska przyrodniczego, problem wkrótce udałoby się rozwiązać”.

Te głosy, pochodzące ze środowiska, gdzie jakakolwiek wiara religijna bywa traktowana jako myślenie magiczne, wymagały odwagi. Jednak autorzy innych nowych książek, prezentujący odmienne podejście, twierdzą, że im też nie było łatwo.


W „Breaking the Spell: Religion as a Natural Phenomenon” (Czar prysł: Religia jako zjawisko naturalne), Daniel C. Dennett, filozof i epistemolog, nieustannie odnosi się do „odważnych badaczy” (w tym samego siebie), którzy kwestionują religię. W „The God Delusion” (Iluzja Boga), Richard Dawkins, profesor z Oxfordu, przyrównuje religię do choroby i usiłuje przekonać czytelników, że ateizm jest aktem odwagi.

Oczywiście, podobnie jak wierzący nie potrafią udowodnić, że Bóg istnieje, rzecznicy ateizmu zdają sobie sprawę, że nie udowodnią tezy przeciwnej (w każdym razie jeszcze nie teraz). Zamiast tego, Dawkins i Dennett wysuwają dwa główne argumenty: a) teoria ewolucji jest słuszna, a kreacjonizm, podobnie jak pokrewna mu teoria rozumnego planu stworzenia – nie; b) dziedzina badań zwana psychologią ewolucyjną potrafi wyjaśnić, dlaczego wierzenia religijne są powszechne wśród gatunku homo sapiens. (…)


ham

czas wpisu: 2006-08-01 22:32:45

15037
Dziś - kiedy prawne wsparcie obiecujących badań naukowych napotyka na religijny sprzeciw, kreacjoniści naciskają na szkolnictwo, żeby nauczało doktryny na równi z teorią ewolucji, i nawet teoria wielkiego wybuchu spotyka się z krytyką - trzeba odwagi, żeby naukowym głosem przychylnie mówić o religii.

To właśnie robią Francis S. Collins, Owen Gingerich i Joan Roughgarden w swoich nowych książkach, zabierając po jednej stronie głos w sporze, czy wiara w Boga może współistnieć z wiarą w metody naukowe.


W „The Language of God” (Język Boga) Collins, genetyk przewodniczący amerykańskiemu rządowemu programowi rozszyfrowania ludzkiego genomu, opisuje własną drogę od ateizmu do gorliwego chrześcijaństwa.

W „God’s Universe” (Wszechświat Boga) Gingerich, emerytowany profesor astronomii z Harvardu opowiada, jak „osobiście przekonał się, że istnieje superinteligentny Stwórca w kosmosie i poza nim”.

Wreszcie w „Evolution and Christian Faith” (Teoria ewolucji a wiara chrześcijańska), Roughgarden, córka misjonarzy kościoła episkopalnego i biolożka ewolucyjna na Uniwersytecie Stanforda, opowiada o swoich usiłowaniach pogodzenia perspektywy indywidualnej i ewolucyjnej – zadanie tym bardziej skomplikowane w jej przypadku, że jest osobą, która przeszła operację zmiany płci, więc jej poglądy różnią się niekiedy od konwencjonalnego darwinowskiego myślenia o tożsamości płciowej.
ham

czas wpisu: 2006-08-01 22:31:19

15036
Poniedziałkowa "Gazeta Wyborcza" napisała, że, zgodnie z "niemal oficjalnym" projektem Jarosława Kaczyńskiego, obecny szef LPR Roman Giertych miałby być - w wyniku fuzji obu partii - wiceszefem PiS i liderem jego endeckiego skrzydła.

Prasowe spekulacje Gosiewski nazwał "czystą wirtuologią". "Jesteśmy zainteresowani, żeby chrześcijańsko-ludowo-narodowa koalicja PiS-Samoobrona-LPR przetrwała dłużej niż jedną kadencję. Ta koalicja sprawdziła się, chcemy więc, żeby funkcjonowała także w przyszłości" - powiedział polityk PiS dziennikarzom. Dodał, że w jego partii nie przewiduje się także - wbrew sugestiom niektórych gazet - "większych zmian" w ordynacji wyborczej do parlamentu.

Gosiewski przyznał, że PiS jest zainteresowane zmianą samorządowej ordynacji wyborczej, by - jak tłumaczył - w przedstawicielskich organach władzy terytorialnej powstały "trwałe większości".

"Mamy dziś sytuację poważnego rozdrobnienia i możliwość blokowania decyzji przez różne komitety lokalne. Blokowanie list (wyborczych partii - PAP) umożliwiłoby powstawanie stabilnych większości, bo ktoś musi być odpowiedzialny za zmiany w samorządach w ciągu czterech lat" - argumentował minister.

Lider LPR Roman Giertych wykluczył stworzenie jednej partii z PiS. "Są poważne różnice polityczne i programowe, których nie da się zrealizować w ramach jednej partii. Współpraca i koalicja tak, jedna partia nie" - oświadczył Giertych.

Podkreślił, że na jesieni Liga planuje podjęcie tematów, na które - jak dodał - nie wie jak zareaguje PiS. Mają to być m.in.: kara śmierci, sprawy związane z reformą majątku narodowego, podatki prorodzinne. "To są rzeczy, które PiS poprze, albo nie poprze" - ocenił Giertych.
ham

czas wpisu: 2006-07-31 23:09:01

15035
* Wiara w absolutne znaczenie dobra i cnoty. Sokrates głosił, że cnota (gr. arete, starożytne pojęcie oznaczające tężyznę życiową, szlachetność, dzielność) jest dobrem bezwzględnym, czym przeciwstawiał się relatywizmowi sofistów. Jest też dobrem najwyższym, o które człowiek winien zabiegać, nie licząc się z niebezpieczeństwami i śmiercią ("Czyż nie wstydzisz się dbać o pieniądze, sławę, zaszczyty, a nie o rozum, prawdę i o to, by dusza stała się najlepsza?").

* Tożsamość dobra i wiedzy. Według Sokratesa cnota jest wiedzą ("Jest to jedno i to samo wiedzieć, co jest sprawiedliwe i być sprawiedliwym."). Ludzie czynią źle z niewiedzy, czy raczej wiedzy pozornej. Stanowisko takie nazywa się intelektualizmem etycznym. Wynika z niego, że cnoty można się nauczyć, a od nas samych zależy, czy dobro to nabędziemy.

ham

czas wpisu: 2006-07-31 23:06:08

15034
Przesłuchanie Moniki Olejnik
Dziennikarka Monika Olejnik została przesłuchana w katowickiej prokuraturze apelacyjnej jako świadek w śledztwie dotyczącym ujawnienia tajemnicy państwowej. Chodzi o ujawnienie treści tajnego zarzutu, postawionego znanemu lobbyście Markowi D.
Olejnik została wezwana do prokuratury, bo to w jej audycji w Radiu Zet - w marcu ubiegłego roku - były zastępca prokuratora generalnego Kazimierz Olejnik opowiedział o tajnym zarzucie postawionym lobbyście przez łódzką prokuraturę. Nagranie programu jest jednym z dowodów w sprawie.

"Postępowanie toczy się od marca tego roku. Zmierza do wyjaśnienia, kto ujawnił tajemnicę państwową z jednego z postępowań dotyczących Marka D., konkretnie jednego z zarzutów, który był zarzutem tajnym" - powiedział po przesłuchaniu Moniki Olejnik rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach Leszek Goławski. Dodał, że przesłuchanie dziennikarki trwało około 45 minut i "dotyczyło okoliczności związanych z programem radiowym, który prowadziła".

Nie wiadomo, jak długo potrwa postępowanie w tej sprawie. Śledczy chcą ustalić wszelkie okoliczności ujawnienia informacji o zarzucie postawionym Markowi D.

"Weryfikowane są różne wersje wydarzeń, które się rozegrały. Przede wszystkim chodzi o ustalenie kręgu osób, które mogły tę tajemnicę ujawnić" - zaznaczył rzecznik.

Jak podkreślił Goławski, jak dotąd w sprawie nikomu nie przedstawiono zarzutów. Ponieważ postępowanie dotyczy ujawnienia tajemnicy, prokuratura nie ujawnia jego szczegółów.

Sprawę prowadzi prokuratura katowicka, bo to w niej toczy się kilka innych śledztw, w których pojawia się nazwisko Marka D. Akta spraw związanych z lobbystą dotarły do Katowic z Łodzi w grudniu zeszłego roku. O ich przekazaniu zdecydowała Prokuratura Krajowa.
ham

czas wpisu: 2006-07-31 20:19:52

15033
Czuję się wolny
2006.07.31 09:22
Skończyłem z premierostwem mocnym akcentem. Pojechałem do Sopotu, do przyjaciół, żeby odpocząć, ale też popracować. Kapitalnie. Czuję się wolny. To był doskonały pomysł. Trzy dni dyskusji, analizy, burzy mózgów, sporów i kłótni na temat Warszawy i fizyczna „orka”. Tego mi było potrzeba. Sama rozmowa o Warszawie jest fascynująca. Potencjał tego wspaniałego miasta. Ogromny. Ciągle uwięziony, ale ogromny. Ta fascynująca historia i determinacja, a dziś młodość, tryskająca młodość. Przyzwyczaiłem się do stert papierów, ale tyle dokumentów na temat Warszawy poraża. Wiem, wiem … muszę to wszystko przeczytać. Ale debata jest przyjemniejsza i bardziej twórcza. Znów muszę przyznać, że różnorodność naszego teamu jest jego podstawową wartością. Każdy „od innej matki”, każdy z innymi talentami i wiedzą, każdy z zupełnie innym temperamentem, a wszyscy razem możemy wszystko. No może prawie wszystko.

Zastanawiałem się jak wyrzucić z siebie cały balast rządzenia, cały stres i ogromne napięcie gromadzone przez 9 miesięcy. Jak urodzić coś nowego, zupełnie innego? Co zrobić by nie wpadać w rutynę i dać powiew świeżości. Wybór sportowej walki okazał się trafiony. Walczenie rękoma i nogami a właściwie całym ciałem z morzem, z falami dawały świetny rezultat. Jak dobrze pływać delfinem, można bić, walić nie robiąc nikomu krzywdy. Czułem jak zostawiam w wodzie „coś” co mi nie jest już potrzebne. Później katamaran i ekscytująca wywrotka. Dalej motorówka, skuter wodny, kajak na ponad metrowej fali,… to jest to „co misie lubią najbardziej”.
ham

czas wpisu: 2006-07-31 20:00:32

15032
ile to darmozjadów żeruje na zdrowtnych składkach

NFZ
opieka zdrowotna komunalna gmin dzielnic
opieka spoleczna
oswiata
urzedy pracy

bidaki nie maja pracy dostaja zasilki no i ptracuja nacarno alebo na saxach

wszytkie te organy powielahja swoją robote doja unijne żródła a bidaki gowno z tego mają

dadza im dyplomy i nic zadnej pracy zadnej pomocy ale darmozjady maja wane zadania sprzwozdawcze i wykazuja postęp

a na ulicy co a no unikne tym razem prawdziwie męskiego złorzeczenia

i powiem OK jest jak jest ok is as is


ham

czas wpisu: 2006-07-31 19:58:35

15031
Szef NFZ straci stanowisko
PAP 17:10

Przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów Przemysław Gosiewski zapowiedział, że na przełomie sierpnia i września zostaną dokonane zmiany w kierownictwie Narodowego Funduszu Zdrowia.

Według Gosiewskiego, decyzje te będą mieć związek z planowanymi na październik podwyżkami wynagrodzeń dla pracowników służby zdrowia. Ich przeciwnikiem jest obecny prezes NFZ Jerzy Miller - przypomniał minister. Zapewnił, że podwyżki dla lekarzy i pielęgniarek zostaną wypłacone terminowo.


REKLAMA Czytaj dalej



Jak powiedział dziennikarzom Gosiewski, minister zdrowia - osoba odpowiedzialna za politykę zdrowotną - musi mieć narzędzie realizacji polityki zdrowotnej, a tym narzędziem jest NFZ.

Stosowne rozwiązania ustawowe zostały już przeprowadzone przez parlament, czekają teraz na podpis prezydenta. Gdy to się stanie, zmieni się sytuacja i będzie możliwy wpływ na kierownictwo NFZ - dodał minister.

20 lipca parlament zakończył prace nad zmianami w ustawie zdrowotnej, zgodnie z którymi premier (a nie, jak obecnie, Rada NFZ) na wniosek ministra zdrowia będzie powoływał i odwoływał prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia. Aby nowelizacja weszła w życie, musi jeszcze zostać podpisana przez prezydenta. (bart)
ham

czas wpisu: 2006-07-31 19:54:09

15030
Nikt o normalnych zmysłach nie chiałby pracowac za 250 euro w Niemczech. Ani nie za 500 euro. Trudno zlaąść chetnych za 1000 bo to jest wysokosc zasiłku. Za 3000 brutto parcuje pielęgniarka na pół etatu i ma pomoc dla dziec w ieku szklnym kształcących sie do 26 roku życia.

Nic dziwnego, ż emłodzi z tego pierdolnika uciekaja no ale biada dzisiejszym 50-latkom.

Niestety odpuscili i jak Jagiełlo pod Grunwaldem ze zwycieśtwa nie wyciągneli żadnych korzysći. Córka Cimoszewicza jest przynajmniej w USA a on sam w knieji koło Hajnówki ma rozpierdol co zrobi Olejniaczak głęboko w dupie.

No coż - im tu gorzej to takik jak ja lepiej.

Pensje za 899 złotych - gdzie jest taki raj. Chyba tylko w Indiach i w Chinach. Raj dla inwestycji.

A komunistów jebał pies. Przynajmniej bez owijania w bawełne matołki usłysza to co o nich wszyscy naświecie myśłą.
ham

czas wpisu: 2006-07-31 14:10:06

15029
zostały ustalone pewne sprawy do budowy społecznej organizacji.

Wyjechałem z Polski i do niej powróciłem.

Smierć na obczyznie to nie dla mnie - za smutno. Tu jest goło ale wesoło.

OK.
ham

czas wpisu: 2006-07-31 14:04:21

15028
warto dązyć do ideału. do absolutu. i zaniechać pazerności.

lenistwo i pycha obżarstwo eLYT to najgorsze grzechy w Polsce oprócz skrajnej niewiedzy.

Głupote należy plenić 0 podróże kształcą.

Kiedyś miałem tylko jedno życzenie wyjechac z tego kraju.
ham

czas wpisu: 2006-07-31 11:09:59

15027
szanuj ocja i matke swoją, kochaj bliźniego jak siebie samego, żródłem zła jest niewiedza, człowiek szlachetny, nic nie zmieniać, gaszenie pragnienia

inspiracja i przesłania z Biblii, Nowego Testamentu, Konfucjusza, Lao-tse, Buddy, Zaratrusty i Sokratesa nawet we współczesnym świecie nadal są niezwykłe aktualne dla naszego praktycznego ziemskiego życia i są możliwe do realizacji według teorii nauki, systemów, działania, teorii złożonoci i ewolucji w procesie dyssypatywnej samopodobnej organizacji.

Kązdy proces polityczno-społeczny jest inna emancja psychologii, neurofizjologii, biochemii, fizyki w orrganizacji lokalnej wobec wszechwładnej entropii i chaosu.

Rzeczywiscie w kontekście złożónosci Kosmosu problemy w Polsc esa banalne i do rozwiązania przeż inteligentną inżynierię społeczną.

Jedynym słuszny algorytmem syntezy ludzkiej wiedzy na przestrzeni tysiącleci jest proste prawo - rodzina jest najwązniejsze a jej bogactwo duchowe i z niego wynikające bogactwo materialne słuzy ochronie zdrowia i życia jej juniorów i seniorów.

Rozwiązania widzę osobiście i być może ktos mnie wysłucha. Być może - niestety jedynie.

Skoro jet tu 80.000 czytelników to coś z tych poglądów powieli się. Istniejemy w procesie i złe siły Mordoru przeciwstawiają się. No ale dobro zawsze zwycieża zło bo inaczej wszyscy zginiemy - a byłaby szkoda.

Bóg Honor i Ojczyzna. Jeszcze Polska nie zginęła póki my żyjemy ! Varsovia ardens !
ham

czas wpisu: 2006-07-31 10:57:16

15026
w kilkunastu tysiacach postów wyłożyłem w cytatach mo nowoczesny światły światopogląd kosmopolity, naukowca, lekarza, managera, arystokraty, ulicznika z Warszawskiej Pragi.

Możecie mi nalać cykuty i ukrzyżówać głupcy i tak mam rację.

Potrzeba zmian systemowych. Mówie to ze świadomością i Polonia, z polskim sercem i z chłodnym umysłem wie dokładnie jak udoskonalić Ojczyznę. Nie bądźmy bierni. I tak wrócimy tu my emigranci pierwszej genracji leczyć sie, spędzic starosć i złożyć swoje kości.

Wiem bo i ja wyjechąłem "na zawsze". Wrócisz tu Ham-erykanie.
ham

czas wpisu: 2006-07-31 10:25:15

15025
Od dziecka inspiruje mnie poganin Sokrates i życie Chrystusa.

Wiem, że nic nie wiem. Źródłem zła jest niewiedza. Wierzę, że cnota jest najwyższą wartością.

Jestem założycielem wspólczesnej Akademii wsród dzrzew i traw. I tu przechadzam się.

Piotrze Apostole ham-stwa dobrze prawisz !
ham

czas wpisu: 2006-07-31 10:17:52

15024
Poglądy

* Wiara w absolutne znaczenie dobra i cnoty. Sokrates głosił, że cnota (gr. arete, starożytne pojęcie oznaczające tężyznę życiową, szlachetność, dzielność) jest dobrem bezwzględnym, czym przeciwstawiał się relatywizmowi sofistów. Jest też dobrem najwyższym, o które człowiek winien zabiegać, nie licząc się z niebezpieczeństwami i śmiercią ("Czyż nie wstydzisz się dbać o pieniądze, sławę, zaszczyty, a nie o rozum, prawdę i o to, by dusza stała się najlepsza?").

* Tożsamość dobra i wiedzy. Według Sokratesa cnota jest wiedzą ("Jest to jedno i to samo wiedzieć, co jest sprawiedliwe i być sprawiedliwym."). Ludzie czynią źle z niewiedzy, czy raczej wiedzy pozornej. Stanowisko takie nazywa się intelektualizmem etycznym. Wynika z niego, że cnoty można się nauczyć, a od nas samych zależy, czy dobro to nabędziemy.

* Wypracowanie metody dochodzenia do prawdy, a tym samym do cnoty: jest nią specjalnego rodzaju dyskusja, zwana dialektyką. W swoich rozmowach z Ateńczykami Sokrates posługiwał się dwiema metodami:
o metoda elenktyczna - sprawdzanie i zbijanie twierdzeń rozmówcy poprzez wyprowadzanie z nich konsekwencji doprowadzających w końcu do tezy absurdalnej lub sprzecznej z twierdzeniem pierwotnym (aporii);
o metoda maieutyczna (dosł. położnicza) - polega na dopomożeniu uczniowi w uświadomieniu sobie prawdy, którą już posiada, poprzez umiejętne stawianie pytań; metoda ta zakłada, iż każdy człowiek posiada intuicyjną wiedzę o dobru.

* Według świadectwa Arystotelesa Sokrates stosował metodę indukcyjną: ustalał definicję np. odwagi, uogólniając i szukając wspólnych cech poszczególnych wypadków odwagi. Ten pogląd nie jest jednak zgodny z innymi poglądami Sokratesa, znanymi nam z pism Ksenofonta i Platona.
ham

czas wpisu: 2006-07-31 10:14:20

15023
Tradycyjnie przedstawia się Sokratesa jako wroga demokracji, wskazując na jego krytykę rzeczywistości ateńskiej i ludzi kierujących sprawami państwa, a także na fakt, iż wśród jego uczniów znajdowali się znani wrogowie ustroju demokratycznego (np. Alkibiades, Platon). Możliwa jest jednak również inna interpretacja, zaproponowana przez Karla Poppera w dziele Społeczeństwo otwarte i jego wrogowie. Według niej istotna dla demokracji jest wolność słowa umożliwiająca swobodną krytykę dostrzeżonych błędów i swobodną dyskusję o napotkanych problemach. Wolność słowa jest czynnikiem większej efektywności państw demokratycznych, aby jednak w pełni mogły się ujawnić pozytywne jej skutki, konieczne jest pobudzenie obywateli do krytycyzmu (w tym samokrytycyzmu) i samodzielności intelektualnej. Taką właśnie rolę budziciela – bąka siadającego na grzbiecie gnuśnej ateńskiej kobyły – przyjął na siebie Sokrates, w pełni wykorzystując intelektualne możliwości stwarzane przez demokrację i wskazując, co dla dalszego rozwoju demokracji jest najważniejsze. Niestety, chaos polityczny i kryzys państwowości ateńskiej w okresie tuż po zakończeniu Wojny Peloponeskiej stał się przyczyną procesu wytoczonego Sokratesowi i jego śmierci. Zręczni propagandyści z obozu arystokratycznego (Platon, Ksenofont) wykorzystali ją następnie w swojej antydemokratycznej kampanii.
ham

czas wpisu: 2006-07-31 10:13:43

15022
Sokrates (gr. Σωκράτης, 469-399 p.n.e.) - filozof grecki.

Życie

Był synem rzeźbiarza Sofroniskosa i akuszerki Fainarete. Z żoną Ksantypą miał trzech synów. Mieszkał w Atenach, gdzie nauczał prowadząc dysputy z przypadkowymi przechodniami na ulicach miasta, zyskując zarówno popularność jak i wrogość. W wieku 70 lat został oskarżony o bezbożność i psucie młodzieży. Został skazany na karę śmierci, którą wówczas było wypicie cykuty. Ostatnie jego chwile opisane są przez jego największego ucznia, Platona, w dialogu Fedon. Nie jest jednak do końca jasne, w jakim stopniu jest to literacka fikcja.

Sokrates był postacią historyczną, ale nie pozostawił po sobie żadnych pism. Jedyne, co o nim wiemy, to relacje uczniów: Platona i Ksenofonta, a także przekazy Arystotelesa, Arystofanesa i historyków greckich. Uczniowie Sokratesa różnili się w wielu sprawach, a w ich pismach Sokrates występuje często jako retoryczny autorytet, wykładający poglądy autora. Jednak mimo kwestii spornych pewne poglądy uważa się za rzeczywiście sokratejskie.

Sokrates przechadzać się zwykł po mieście, zaczepiając napotkanych ludzi – często zamożnych, wpływowych i na stanowiskach – i rozmawiając z nimi o różnych ważnych dla życia społecznego i indywidualnej moralności sprawach (np. o tym czym jest sprawiedliwość lub dobro) stosował swoją metodę elenktyczną. Polegała ona na ujawnianiu konsekwencji głoszonych poglądów, z których wiele okazywało się sprzecznych między sobą. Dyskusje te były przyczyną rosnącej niechęci do Sokratesa, która objawiła się podczas jego procesu opisanego w Obronie Sokratesa Platona.

Całość podejścia do własnej wiedzy i przekonań Sokratesa streszcza przypisywane mu zdanie "wiem, że nic nie wiem".
ham

czas wpisu: 2006-07-31 10:12:31

[ Pierwsza strona ][ Poprzednia strona | Następna strona ][ Ostatnia strona ]

Powrót na stronę WWW | Dopisz się do księgi



Darmowe księgi gości. Załóż własną księgę!