Odwiedz sponsora ksiegi!
Darmowe księgi gości. Załóż własną księgę!

Właściciel księgi: Pierwszy sekretarz

W księdze jest 30740 wpisów.

Jesteś 914970 osobą oglądającą tę księgę.

[ Pierwsza strona ][ Poprzednia strona | Następna strona ][ Ostatnia strona ]

Powrót na stronę WWW | Dopisz się do księgi

20390
Aż dziewięciu dziennikarzom "Naszego Dziennika", którzy od lat codziennie relacjonowali pracę Sejmu, komisji parlamentarnych, informując o wydarzeniach tak z życia koalicji, jak i opozycji, odmówiono wydania stałych przepustek umożliwiających pracę w parlamencie. Wstępu w kuluary, najatrakcyjniejsze miejsce pracy każdego sejmowego fotoreportera, odmówiono m.in. Markowi Borawskiemu, który od dziesięciu lat codziennie dokumentował pracę posłów i senatorów, oraz Arturowi Kowalskiemu, analizującemu najważniejsze wydarzenia polityczne. Podobnie potraktowano reporterów i operatorów Telewizji Trwam. Wszystko pod pretekstem zmian w regulaminie Kancelarii Sejmu, określającym zasady pracy dziennikarzy.
fakty! fakty!! fakty!!!

czas wpisu: 2008-04-04 13:47:37

20389
Janusz Kochanowski, rzecznik praw obywatelskich

Ćwiąkalskiemu brak determinacji, by walczyć z patologiami

"Mamy kraj prawników, którzy zagwarantowali sobie przywileje materialne, a kiedy ktoś chce ich zmusić do obrony sprawiedliwości, podnoszą krzyk, że to zamach na demokrację" - mówi rzecznik praw obywatelskich Janusz Kochanowski. Czy zatem minister Ćwiąkalski będzie miał dość determinacji, by wystąpić przeciw patologiom? "Trudno takiej determinacji oczekiwać od kogoś, kto się wywodzi ze środowiska"


fakty! fakty!! fakty!!!

czas wpisu: 2008-04-04 13:44:18

20388
Trafna inicjatywa prezydenta Kaczyńskiego"
List prezydenta Lecha Kaczyńskiego do przywódców państw NATO był trafną decyzją. Dzięki temu Polska odegrała istotną rolę ws. starań o przyjęcie Gruzji i Ukrainy do sojuszu. szef polskiej dyplomacji Adam Daniel Rotfeld. Pytany, czy szczyt NATO był sukcesem dla Polski, odpowiedział: - Trudno oceniać, czy akurat dla Polski. Zakończył się w sposób przewidywalny. Nie jestem zaskoczony jego przebiegiem. Byłbym, gdyby Gruzji i Ukrainie przyznano MAP (Plan na rzecz Członkostwa). W tym przypadku wiele wskazywało na to, że będzie trudno osiągnąć porozumienie.

Zdaniem Rotfelda, pozycja Niemiec i Francji jest na tyle silna, że jeśli publicznie oświadczyły, iż Ukraina i Gruzja nie są jeszcze przygotowane, to nie można było spodziewać się innego rozstrzygnięcia.

Były szef polskiej dyplomacji uznał, że pod wpływem naszej dyplomacji kraje NATO zmieniły jednak swoją opinię. - Polska odegrała istotną rolę. W tym sensie, że inicjatywa prezydenta polegająca na napisaniu listu, była trafna. Ten list zmusił niejako przywódców do ustosunkowania się na „tak”, lub „nie”. Formuła, którą uzgodniono jest zadowalająca zarówno dla tych, którzy opowiadają się za otwarciem perspektywy wejścia do sojuszu dla Ukrainy i Gruzji, jak i dla tych, którzy uważali, że jest na to za wcześnie - powiedział były minister spraw zagranicznych.


fakty! fakty!! fakty!!!

czas wpisu: 2008-04-04 13:39:28

20387
Szczyt NATO w Bukareszcie zakończony sukcesem Lecha Kaczyńskiego, który juz usiłuje sie medialnie pomniejszyć. Sztab cudu Donalda Tuska ruszył do akcji. Konferencje prasową Radka Sikorskiego i Prezydenta. Zadziwiające, jak te wypowiedzi były różne. Sikorski stawał na głowie, obrażony sukcesem prezydenckim, ze wydawał sie być rzecznikiem rosyjskiego ministerstwa, nie polskiego.

Kolejne informacje w tej sprawie będa próba rozmycia efektów zabiegów dyplomatycznych Lecha Kaczyńskiego, a sukces ewidentnie był. To wazne nie tylko dla Polski, te decyzje szczytu NATO sa wazne dla Europy. Zahamowano próbe przejęcia przez Niemcy i Rosję dominacji w ustalaniu porządku .


Fakty! fakty!! fakty!!!

czas wpisu: 2008-04-04 13:27:40

20386
Słyszałem, co w programie Tomasza Lisa wyczyniali homoseksualista Niemiec i naukowiec Krzemiński. Wyczyniali spektakl nienawiści i pogardy do Polski, Polaków i wszystkiego, co Polskie.
Ja nie umiem tak zionąć.

Wypalali palnikiem acetylenowym ostatnie resztki pozytywnej samooceny osoby urodzonej w Polsce.
Żaden hitlerowski, antypolski propagandowy spektakl, na którym naukowiec trepnolog, specjalista nieokreślonej nauki wywodzi z naukową swadą o genetycznie wpisanej w polskość posranej naturze, żałosnej skarlałalej duszy nienawistnego kobolda, gwałcącego kukułki w locie.
To Tomasz Lis, zatroskany co z tą Polską.

Profesor podaje ścisłe dane, wylicza i dowodzi jakie z tych Polaków sakramenckie nienawistne i prymitywne wszy, a pedal Niemiec w tym samym czasie opowiada jak jest nieustannie bity, kopany, napadany i prześladowanny.

Gehhenna Zulusów w czsie apartheidu jest wiosennym i miłym wspomnieniem, w porównaniu z tragedią polskich pederastów.

Obaj Panowie właśnie realizowali zlecenie:
Jak wmówić Polakom, że są homofobami.
michael

czas wpisu: 2008-04-04 02:49:55

20385
Twórcą propagandy sukcesu był E.Gierek. Celem działań propagandowych było wykazanie dokonań ekipy rządzącej, oraz maskowanie niepowodzeń i porażek (zwłaszcza w sferze gospodarczej). Posługiwano się frazesami o "dynamicznym rozwoju", "cudzie gospodarczym", "budowaniu drugiej Polski" itd. Brzmi znajomo?
Nad prawidłową realizacją działań czuwał Wydział Propagandy KC PZPR, który typował dziennikarzy i publicystów do wykonania zadań propagandowych.
Dziś, zmieniono nomenklaturę i nazwano to PR.
Partia Tuska czerpie więc z właściwych dla siebie wzorców.
Jeśli nawet dziś, połowa ministrów pracuje nad PR Tuska, to za pół roku, będzie to musiała robić cała RM. A co dalej? Moim zdaniem, to bardzo dobra wiadomość;)


Alex

czas wpisu: 2008-04-04 02:41:38

20384
"PR rządu jest jak ruska baba"
PR rządu to taka ruska baba: otwiera się, a tam kolejna pusta, kolejna pusta... Tak Adam Hofman z PiS ocenia pracę spin doctorów Platformy Obywatelskiej.

Jego zdaniem, połowa ministrów zajmuje się wyłącznie PR-em, a nie pracą.- Nigdy wcześniej nie widziałem takiej dominacji PR nad rządzeniem - przekonuje Hofman i dodaje: - Połowa ministrów zajmuje się wyłącznie PR-em, a nie pracą. Oni tylko opowiadają, jak Donald Tusk dobrze rządzi, i że w kraju żyje się świetnie - komentuje Hofman.

Zdaniem Mistewicza wszyscy oni razem piszą story pt. "cud Tuska". - Wszystko, co robi Tusk, jest temu podporządkowane. Choćby to, że o porozumieniu w sprawie traktatu lizbońskiego mówi: "cud miłości" – uważa Mistewicz.

Według marketingowców politycznych, departament Ostachowicza, jest wręcz niezbędny.


fakty! fakty!! fakty!!!

czas wpisu: 2008-04-04 02:37:35

20383
Wzmacnia się sztab specjalistów, którzy zajmują się kształtowaniem wizerunku rządu Donalda Tuska. Nowe osoby od public relations będą odpowiadać za planowanie oprawy medialnej takich superwydarzeń jak rok pracy rządu, Euro 2012. A także reagowanie na sytuacje kryzysowe i batalie polityczne".

"Departament cudów" w Kancelarii Premiera?

Połowa ministrów w Kancelarii Premiera zajmują się PR-em - twierdzi PiS. - Nie może być tak, że za publiczne pieniądze finansuje się dodatkowy departament zajmujący się wizerunkiem premiera !


fakty! fakty!! fakty!!!

czas wpisu: 2008-04-04 02:34:34

20382
Rzecznik praw obywatelskich Janusz Kochanowski "bierze pod uwagę" głosy przeciwników ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego, którzy chcą by trafił on do Trybunału Konstytucyjnego i po raz kolejny zaznacza, że w tej sprawie powinno odbyć się referendum.
Rzecznik ujawnił też w "Kropce nad I", że zamierza się zwrócić do szefa MON o udostępnienie raportu z katastrofy CASY.
Rzecznik Praw Obywatelskich nie chciał odpowiedzieć jednoznacznie, czy skierowanie Traktatu z Lizbony do Trybunału Konstytucyjnego to na pewno właściwa droga, ale zaznaczał w "Kropce nad I", że są w nim zapisy, które mogą budzić pewną wątpliwość z punktu widzenia naszej Konstytucji.


fakty! fakty!! fakty!!!

czas wpisu: 2008-04-04 02:30:56

20381

Nałożyli, odwołali i znów nałożyli

J&S drugi raz dostało prawie pół miliarda kary
Ponad 461 milionów 695 tysięcy złotych - taką karę dostała firma J&S Energy od Agencji Rezerw Materiałowych. To niemal dokładnie tyle samo, co w październiku ubiegłego roku. Wtedy ARM nakazała J&S zapłacić za brak wymaganych rezerw paliw


fakty! fakty!! fakty!!!

czas wpisu: 2008-04-04 02:26:15

20380

Wszyscy skupieni na ostatnich wydarzeniach w Sejmie i Senacie, na awanturze , jaką wywołała ekspresowa ratyfikacja Traktatu, dzisiaj wszyscy patrzyli na Bukareszt.

A co robi rząd Donalda Tuska , co powinno wywołać lawinę komentarzy?

Ruszyło to, co było odciągane, ale nieuchronne w wydaniu tego rządu.

Ruszył demontaż systemu bezpieczeństwa energetycznego, zbudowany przez poprzedni rząd.

Pierwszy, dla niepoznaki, wypada odcinek gazociągu z Danii, który jest niezbędnym elementem umowy z Norwegami.

Tusk i Pawlak to Miller bis.
m

czas wpisu: 2008-04-04 01:59:02

20379
Kiedyś ten łobuz zrozumie jak zachował się głupio, szczeniacko jak na "polityka" z sejmu. To nie rada gminy "pośle" i partie to nie fury gnoju żeby jeździć z jednej kupy do drugiej na obyrtkę.

Wszystko to jednak niepokoi, klub PiS kurczy się, SYNDROM PC, AWS... Niezależni mają już 9 osób, niedługo walną nowy klub sejmowy. To oczywiste. PIS nie ma wydaje się ŻADNEJ, ALE TO ŻADNEJ TAKTYKI nie tylko na przyszłe wybory parlamentarne, prezydenckie, samorządowe, ale do PE w 2009. Czymże może kusić? Czym, kim? PO wygrywa z LID-PSL na moje oko 40 mandatów, albo i wszystko w ordynacji JOW.

Trzeba zrobić ruch wyprzedzający dalsze DEZERCJE (nakłonić kolejnych do cierpliwości, stworzyć im nowy byt polityczny bo MUSI POWSTAĆ, a lepiej żeby był przyjazny do PIS macierzystego, koalicyjny) DWA PISy mówiąc w maksymalnym uproszczeniu, jeden Kaczyńskiego robi swoje, drugi eurorealistów szuka elektoratu, programu i buduje image KOALICJANTA na dobre i złe, wiernego na zawsze sztamie z PiS. Taki duet może rządzić krajem wiele kadencji pod rząd.
EmisariuszIVRP

czas wpisu: 2008-04-03 23:14:00

20378
Kiedyś ten łobuz zrozumie jak zachował się głupio, szczeniacko jak na "polityka" z sejmu. To nie rada gminy "pośle" i partie to nie fury gnoju żeby jeździć z jednej kupy do drugiej na obyrtkę.

Wszystko to jednak niepokoi, klub PiS kurczy się, SYNDROM PC, AWS... Niezależni mają już 9 osób, niedługo walną nowy klub sejmowy. To oczywiste. PIS nie ma wydaje się ŻADNEJ, ALE TO ŻADNEJ TAKTYKI nie tylko na przyszłe wybory parlamentarne, prezydenckie, samorządowe, ale do PE w 2009. Czymże może kusić? Czym, kim? PO wygrywa z LID-PSL na moje oko 40 mandatów, albo i wszystko w ordynacji JOW.

Trzeba zrobić ruch wyprzedzający dalsze DEZERCJE (nakłonić kolejnych do cierpliwości, stworzyć im nowy byt polityczny bo MUSI POWSTAĆ, a lepiej żeby był przyjazny do PIS macierzystego, koalicyjny) DWA PISy mówiąc w maksymalnym uproszczeniu, jeden Kaczyńskiego robi swoje, drugi eurorealistów szuka elektoratu, programu i buduje image KOALICJANTA na dobre i złe, wiernego na zawsze sztamie z PiS. Taki duet może rządzić krajem wiele kadencji pod rząd.
EmisariuszIVRP

czas wpisu: 2008-04-03 23:11:54

20377
Posłowie są stanowczo za młodzi niektórzy, ten psia mać "konserwatysta" jest rocznik 1979, nie ma 30 lat jeszcze, poseł od 2005 roku. Do pieluch tacy ludzie (obecne pokolenie dziecinnieje) a nie do sejmu, czy niewiele starsi do senatu. ZGROZA.

Gmina

http://pl.wikipedia.org/wiki/Gmina_Koszęcin

Może być "DUMNA" ze swojego p-osła, który poszedł (z)w PISdu szukać wiatru w PO-lu.

To co powiedział jest takim KURIOZUM nielogicznym jak na POLITOLOGA, że mnie zatkało. PiS za bardzo skręcił na PRAWO i dlatego jest ZŁY, bo przyjął TL-KPP? Dlatego idzie prosto do UJAZDOWSKIEGO, bo ten jest konserwatystą z UD pełnej żydokomuny z rodowodem PPR, KPP, PZPR, pełnej trockistów jak Michnik, stalinowców jak Geremek, Kuroń? Honor mu nie pozwala oddać mandatu, choć ludzie głosowali NIE NA UJAZDOWSKIEGO jakąś kanapę, ale na PIS? Bez znaczka PIS, ci posłowie nie byliby posłami. Żaden z nich.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Lucjan_Karasiewicz

Był za ratyfikacją, nie widzę go na liście sprawiedliwych przeciwników. Rozumiem że ma żal iż tak mało posłów PiS było za? :):):)


Myślałem że będą odchodzić PRZECIWNICY RATYFIKACJI, ale że zwolennicy... no coś podobnego. O nim Kaczyński mówił dawno, był jakiś CHWAST DO WYRWANIA. I poszedł.
EmisariuszIVRP

czas wpisu: 2008-04-03 22:46:13

20376
Dawno się tak nie uśmiałem jak z lewicowego konserwatysty, który ucieka od prawicowego, ale lewicowego (skoro nie konserwatywny)
________________
O odejściu posła zadecydował "przede wszystkim sposób rozmowy wokół ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego". - Traktat przelał czarę goryczy.


Według mnie PiS za mocno przesunęło się w prawą stronę - powiedział Karasiewicz.


Jak informuje dziennik.pl, pierwszy o decyzji Karasiewicza dowiedział się Jarosław Kaczyński. - Przypomniał mi moje honorowe zobowiązanie z kampanii, jakie podpisywał każdy kandydat na posła. Ale ja uważam, że to nie ja zmieniłem poglądy,


a PiS się zmienił i nie jest już formacją dla konserwatystów - tłumaczy poseł.


- Kaczyński nie pochwalił tego co mu powiedziałem. Nie może mnie zmusić do pozostania, uznał jednak, że jest to niehonorowe zachowanie i zdrada wobec ludzi, którzy założyli PiS. Powiedział, że jeśli chcę się zachować


honorowo powinienem złożyć mandat. Nie mogę tego jednak zrobić bo chcę być wierny wyborcom.


Poseł Karasiewicz "poważnie rozważa przystąpienie do inicjatywy panów Zalewskiergo i Ujazdowskiego".

Na koniec dodał, "że są jeszcze osoby w PiS, które z powodu Traktatu mogą odejść z partii".
EmisariuszIVRP

czas wpisu: 2008-04-03 22:44:31

20375
Nóż w plecy Gruzinom i Ukraińcom wbił jeden z najbardziej nieodpowiedzialnych polityków zasiadających w rządzie Tuska - Radek Sikorski. Wybiegając przed szereg, jeszcze przed spotkaniem z ministrami spraw zagranicznych państw Unii Europejskiej, oświadczył, że Polska uzna niepodległość Kosowa. Takie zachowanie szefa polskiej dyplomacji było niepotrzebne i egoistyczne. Kiedy RadSik z zadowoleniem w telewizji przedstawiał polskie stanowisko ws. Kosowa do głowy mu nie przyszło, że może mieć to niekorzystny wpływ na nasze relacje z Ukrainą i Gruzją. Państwa te, co prawda, zapewne nie liczyły, że ich sytuacji graniczna wzruszy liderów starej Unii, ale na pewno nie spodziewały się tak nieprzyjaznego stanowiska ze strony swojego sojusznika - Polski.

Jakie będą konsekwencje polityki zagranicznej polskiego rządu względem państw, wcześniej uznawanych za naszych partnerów? Czy układanie całej polityki wschodniej pod Rosję odniesie sukces i będzie korzystne dla Polski? Odpowedzi na te pytania prawdopodbnie poznamy wkrótce, jednak warto przytoczyć tutaj słowa pierwszego przywódcy niepodległej Litwy Vytautasa Landsbergisa: "Nawet 100 uśmiechów nie zdoła przekonać Putina, że Polacy lubią czekistów"
gipson

czas wpisu: 2008-04-03 21:32:35

20374
Dziennik 'Kommiersant', ten sam, który nazwał polskiego premiera "naszym człowiekiem w Warszawie" donosi, że państwa Unii Europejskiej wstawiły się za RosUkrEnergo w sporze z ukraińskim rządem, który w reakcji na sygnały o powiązaniach spółki z rosyjskim światem przestępczym zakazał szwajcarskiemu konsorcjum przesyłu gazu na terenie Ukrainy. Premier Julia Tymoszenko i Prezydent Wiktor Juszczenko, zapewne nigdy nie spodziewaliby się, że kraj, który zadeklarował chęć czynnego uczestnictwa w wielkim projekcie energetycznym, jakim jest rurociąg Odessa-Brody wystąpi jawnie przeciwko Ukrainie. Niestety państwami 'Unii Europejskiej', które interweniowały na korzyść Rosji okazały się Słowacja komunisty Roberta Fico oraz Polska Donalda Tuska.

Takie posunięcie polskiego rządu, mimo jak zwykle sympatycznej wizyty Tuska w Kijowie, oznacza zwrot o 180 stopni w relacjach polsko-ukraińskich. Nie zmienią tego nawet usilne starania prezydenta Lecha Kaczyńskiego o członkowstwo Ukrainy w NATO.
gipson

czas wpisu: 2008-04-03 21:31:17

20373
Jak wiadomo, przez ostatnie dwa lata, polityka względem naszych wschodnich sąsiadów prowadzona zarówno przez Pałac Prezydencki, a także przez rząd była zgodna i wyraźnie ukierunkowana na strategiczny sojusz. W tej kwestii po zmianie rządu zmieniło się bardzo dużo.

Lech Kaczyński i PiS zrobili wiele, aby relacje Polski z Gruzją, Ukrainą czy Litwą stały na jak najlepszym poziomie. Nie tylko dlatego, że z dwoma ostatnimi łączy nas wspólna historia, ale przede wszystkim ze względu na wspólnotę interesów i zagrożeń płynących, niestety, ze strony Rosji. Tym samym stosunki polsko-ukraińskie oraz polsko-litewskie zostały zdominowane przez kwestie bezpieczeństwa energetycznego. Litwa stała się faktycznie naszym strategicznym partnerem decydując się na włączenie Polski do projektu budowy elektrowni jądrowej. Oznaką dobrej woli, odwagi i zaufania było również przekazanie przez litwinów polskiemu Orlenowi pakietu akcji rafinerii w Możejkach, zwłaszcza w sytuacji gdy o tą najbardziej ubiegała się Rosja.

Litewscy politycy przekonani, do tej pory o strategicznym sojuszu naszych krajów, mogli poczuć niepokój gdy z wizytą do Rosji wybierał się Donald Tusk. Zwłaszcza, że nie do końca zrozumiałe były motywy spotkania polskiego premiera z Władimirem Putinem. Za to Ukraińcy na własnej skórze mogli się przekonać, że podróż Donalda Tuska do Moskwy miała nie tylko wymiar symboliczny i znaczenie PR'owskie.
gipson

czas wpisu: 2008-04-03 21:30:17

20372
Puczymordy jeszcze nie wiedzą , jak sie ustawiać;)

Ale Zemke i Sikorski juz wiedza, bo podstawiaja nogę do kucia i twierdza zgodnie, ze w interesie Polski jest rozszerzanie NATO na wschód.

Sukces jest, bo przezd 2 kwietnia komentatorzy jdenoznacznie stwierdzali, ze poniewaz Niemcy i Rosja mówia NIET, a Bush jest osłabiony, to klamka juz zapdła.
A tu - niespodzianka.
Nie wygrała żadna opcja, ale jst zapisane, ze Gruzja i Ukraina wchodzi do NATO, a szczegóły rozstrzygnie sie w grudniu.
Teraz zalezy od Sarkozy, co on przekalkuluje, czy lepiej dla niego będzie wyparcie USA z Europy i podczepienie sie pod Niemcy i Rosje, czy wspólnie z GB robic kontrę z USA.
NASZ LECH SPOWODOWAł TO ZAMIESZANIE SWOIM KONSEKWENTNYM DZIAłANIEM I listem do NATO.

Chwała mu za to. Ten nasz wyszydzany, brzydki, mały Lech stanął w szranki i wytrzymał starcie z Merkel i Putinem.

czy jest ktos, kto teraz smieje sie z Lecha?
m

czas wpisu: 2008-04-03 20:58:03

20371
Tarcza - koniec zciemniania

Mimo szumnych deklaracji dot. tarczy antyrakietowej, warunki stawiane USA przez rząd Tuska nie różnią się od stawianych wcześniej przez PiS. Polska rozważa m.in. już tylko zakup Patriotów - wynika z informacji "Rzeczpospolitej".

2 kwietnia Polska zacznie rozmowy o modernizacji polskiej armii, od czego rząd PO uzależniał porozumienie w sprawie tarczy. Ale mimo buńczucznych zapowiedzi, warunki stawiane Amerykanom niewiele się już różnią od tych, wysuwanych przez PiS - twierdzi gazeta.

- Nowa ekipa musiała się wyszumieć po wygranych wyborach i teraz schodzimy na ziemię - mówi "Rz" jeden z dyplomatów. Poprzedni rząd zapewniał, że nie zgodzi się na tarczęszukaj, jeśli nie wzmocni ona bezpieczeństwa Polski. Jednym z warunków było unowocześnienie polskiej obrony powietrznej i modernizacja armii. W lipcu "Rz" pisała, że Polsce tak bardzo zależy na rakietach Patriot, iż jest gotowa wziąć je w leasing.
czytaj dalej
Po przejęciu władzy po październikowych wyborach rząd Tuska zaatakował poprzedników za zbyt miękkie stanowisko podczas negocjacji z Amerykanami. Teraz jednak sam rozważa m.in. leasing Patriotów, choć przedtem żądał, by USA przekazały nam je za darmo. - To bardzo drogi sprzęt i na pewno nie dostaniemy go za darmo. Dla obu stron najlepszym wyjściem byłby leasing lub offset. Nie jesteśmy już biednym krajem i stać nas na sfinansowanie takiego zakupu - mówi informator gazety.

Eksperci ciągle liczą jednak, że Amerykanie przedstawią jutro propozycje, które realnie wzmocnią polską armię - akcentuje "Rzeczpospolita".
m

czas wpisu: 2008-04-03 20:54:14

20370

Sądzę, że jest to pod względem konkretnych dokonań, zarówno w polityce wewnętrznej, jak i zagranicznej najbardziej pasywny – i w tym sensie najgorszy - rząd od 1989 roku. Nawet jego zagorzali zwolennicy mieliby kłopot z podaniem, za jakie to osiągnięcia go cenią. Zwraca także uwagę fakt, że zmniejsza się liczba osób niezdecydowanych w ocenie. Polacy coraz bardziej wyrabiają sobie zdanie. Mija okres wyczekiwania.
Obserwator

czas wpisu: 2008-04-03 20:47:57

20369
Rząd Tuska najgorszym rządem po '89 roku

Sondaż Wirtualnej Polski (manipulowany) pokazuje, że ciągle utrzymuje się wysokie poparcie dla Donalda Tuska. Aż 48% wyborców uważa, że dobrze sprawuje on swą funkcję i aż 16%, że bardzo dobrze. Można się domyślać, że powody takiej oceny wynikają mniej więcej z takich samych pobudek, jakie kazały Polakom w Kazimierzu Marcinkiewiczu upatrywać męża stanu, cenić niezwykle wysoko prezydenturę Aleksandra Kwaśniewskiego i uznawać go za polityka światowego formatu.


Szef rządu jest dużo bardziej popularny niż sam rząd, co pokazuje jak bardzo spersonalizowane jest rozumienie polityki przez Polaków, jak wielką wagę przywiązują do stylu sprawowania władzy, do sposobu bycia polityków i ich sposobu komunikowania się. A także, jak w istocie niewiele wymagają od swoich polityków.


Rząd nadal cieszy się sporym poparciem, ale zwraca uwagę fakt, że tylko 3% procent ocenia jego działalność zdecydowanie dobrze. Od grudnia podwoiła się liczba tych, którzy oceniają rząd zdecydowanie źle, głosy negatywne i pozytywną równoważą się (w obu przypadkach po 43%). Tak więc powoli miesiąc miodowy zbliża się do końca. To, że dzieje się to tak powoli, jest tym bardziej zaskakujące, że rząd ten nie może się wykazać żadnymi realnymi, a nie tylko medialnymi, sukcesami, a PO okazała się zupełnie nieprzygotowana do rządzenia.
Obserwator

czas wpisu: 2008-04-03 20:46:21

20368
Łukaszenka chce ochrony ze strony Rosji

Prezydent Alaksandr Łukaszenka ocenił, że w związku z rozszerzeniem NATO konieczne jest wzmocnienie zdolności obronnych Białorusi.

- Nie pobrzękujemy szabelką. Powinniśmy jednak być w stałej gotowości bojowej i trzymać rękę na pulsie. Wstąpienie Ukrainy i Gruzji do NATO to kwestia czasu - powiedział na naradzie z wojskowymi.

- Białoruska armia to jedyna siła, która jest na zachodzie Związku Białorusi i Rosji. Białoruś jest związana porozumieniem z Rosją i jest to święta sprawa - podkreślił Łukaszenka.

Dodał, że Mińsk będzie wypełniać swoje zobowiązania, tak jak je wypełnia Rosja, "dając nam solidną osłonę, w tym i jądrową".


fakty! fakty!! fakty!!!

czas wpisu: 2008-04-03 20:42:19

20367
NATO zgadza się na tarczę antyrakietową

Przywódcy krajów członkowskich NATO zgodzili się na przyjęcie w pełni amerykańskiego planu obrony przeciwrakietowej w Europie Wschodniej i wezwały Rosję, by wycofała swój sprzeciw wobec tego planu - poinformował anonimowy przedstawiciel władz USA.

Końcowy dokument ze szczytu NATO w Bukareszcie będzie stwierdzał, że "rozprzestrzenianie pocisków balistycznych stanowi rosnące zagrożenie dla sił sojuszniczych, terytorium i ludności".

Uzna "rzeczowy wkład w obronę sojuszników" poprzez system obrony przeciwrakietowej, którego elementy zostaną rozmieszczone w Czechach i w Polsce - powiedział przedstawiciel USA dziennikarzom.

Jak dodał, dokument wzywa również Rosję do przyjęcia amerykańskiej i NATO-wskiej oferty współpracy w sprawie tego systemu.


fakty! fakty!! fakty!!!

czas wpisu: 2008-04-03 20:40:01

20366
NATO uznaje, że Ukraina i Gruzja będą członkami Sojuszu Północnoatlantyckiego - oświadczył na konferencji prasowej w Bukareszcie sekretarz generalny NATO Jaap de Hoop Scheffer. Oficjalne zaproszenie do NATO uzyskały Albania i Chorwacja.
Jak dodał, następnym krokiem będzie przyznanie tym krajom Planu Działań na rzecz Członkostwa w NATO


fakty! fakty!! fakty!!!

czas wpisu: 2008-04-03 20:38:30

20365

Prezydent Lech Kaczyński odniósł spektakularny, międzynarodowy sukces. Nie jest to pełna victoria, ale wygrana z lobby Rosji, Niemiec i Francji prezydenta Polski jest naprawdę wielkim sukcesem.

Opłacił ten sukces ciężkimi stratami w kraju. Poddany szantażowi przez rząd, musiał zgodzić sie na przyśpieszona ratyfikację przez Sejm i Senat Traktatu Lizbońskiego. Duża cenę zapłacił tez PiS.

Ale wszystko jest do odbudowania, Traktat nie zostanie podpisany przez Prezydenta bez wymaganych zabezpieczeń, albo trafi do TK.

Juz podniosła sie wrzawa po zapowiedzi parlamentarzystów PiS, ze skieruja TL do Trybunału, wiadomo, ze moze zrobic to tylko Prezydent.

Mały , a nawet duzy problem - to przesunięcie decyzji o MAP dla Ukrainy i Gruzji na grudzień, co daje pole do szantazu. Ale ten sam szantaz nie ma juz takiej siły.
michael

czas wpisu: 2008-04-03 20:36:54

20364
Kiedyś, za czasów rządów koalicji z PiS-em na czele, rozmawiałem z pewnym zacnym, starym profesorem i śmialismy się z tego, co wyrabia PO, dochodząc wspólnie do wniosku, że retoryka przedstawicieli tej partii (zdawałoby się ludzi myślących, graniczy z idiotyzmem). Profesor powiedział mi wtedy, że znajomi, którzy rozmawiali prywatnie z Komorowskim, dopytywali go, czemu PO wygaduje tyle głupstw i trwa w jakiejś nieustannej histerii odnośnie do PiS-u, a wtedy Komorowski przyznał: "do mediów tak trzeba". O ile jednak spektakl "dla idiotów" urządzany przez PO za czasów K. Marcinkiewicza czy potem J. Kaczyńskiego stanowił wyraz przemyślanej strategii, o tyle dziś, po historycznym kompromisie PiS-u i PO, kompromisie, którego nie poprzedziły żadne specjalne negocjacje, tylko jedna "rozmowa na motorówce", to zaczynam na hasło "do mediów tak trzeba" patrzeć szerzej. Nie chciałbym, żeby się okazało, że PiS, walczący przez ponad dwa lata z PO na śmierć i życie, i nawet doprowadzający do rozwiązania sejmu poprzedniej kadencji, by nie być dalej posądzanym o "dyktatorskie zapędy", także ową walkę traktował w sposób jedynie teatralny, a nie jako wyraz rzeczywistego sporu o państwo.

Chciałbym też, by wziął to sobie do serca premier Kaczyński, który mówi o kolejnych próbach "rozbijania prawicy". Nie ma poparcia za wszelką cenę i nie ma poparcia na zawsze, gdy zawiera się kompromisy z wrogiem na zasadzie "nagłego zwrotu akcji".
free

czas wpisu: 2008-04-03 17:29:11

20363
Ale po co to całe odniesienie do współczesnej historii? Po to, by per analogiam potraktować komrpomis zawarty między PiS a PO. Tak jak w 1989 r. w trakcie negocjacji z komunistami należało postawić jasno twarde warunki: typu np. powszechne wybory do parlamentu (nawet senat wtedy nie byłby potrzebny) i otwarta droga do rozliczenia winnych zbrodni komunistycznych, a w przypadku niespełnienia tychże warunków, po prostu zerwać jakiekolwiek próby porozumienia, tak w 2008 r. PiS powinien był zwlekać z jakimkolwiek zawieraniem porozumienia z wrogim ugrupowaniem, nie dysponując żadnymi podstawowymi, spełnionymi warunkami. Należało negocjować przy światłach kamer, pokazywać obywatelom karty obu stron i dowodzić, jak taki ewentualny kompromis jest możliwy. Jeśli bowiem odrzucano jakiekolwiek kompromisy z PO w przypadku komisji śledczych i rozmaitych ustaw (jak np. medialna), to nagły, błyskawiczny zwrot ku porozumieniu z wrogą PO wygląda na coś zupełnie irracjonalnego, albo też wykonanego z niezrozumienia powagi sytuacji. Nie było żadnych przesłanek ku takiemu zachowaniu.
free

czas wpisu: 2008-04-03 17:26:48

20362
Symptomatyczne było to, że kompromis rozumiany był jako zgoda na wygórowane warunki drugiej strony, przy dość bladych korzyściach dla strony pierwszej. Przy "okrągłym stole" zgodzono się na "kontraktowe wybory", czyli dopuszczenie tylko części reprezentacji wybieranej przez samych obywateli (pamiętamy, że i tak ta wałęsowska reprezentacja budziła pewne istotne zastrzeżenia), ale przecież - co warto przypominać do znudzenia - gdy się okazało, że tzw. lista krajowa padła, wykonano hokus pokus, zmieniając ordynację w trakcie wyborów i zapewniono akces rozmaitym ciotkom i wujkom rewolucji, by jednak dostali się do "kompromisowego parlamentu". Żeby było smieszniej, nazwano to "upadkiem komunizmu" (dziś na własne uszy słyszałem w "Czterech porach roku", jak prowadzący mówił o "4 czerwca 1989" jako dniu "upadku komunizmu". Oczywiście, komunizm upadł, tylko państwo nazywało się nadal PRL, było w Układzie Warszawskim, istniała dalej PZPR, stacjonowały na naszych ziemiach wojska sowieckie, nie urządzono wolnych woborów, prezydentem został Jaruzelski (przy jednoczesnym prezydentowaniu R. Kaczorowskiego na obczyźnie), a premierem Kiszczak. Taki był obraz upadku komunizmu w Polsce.
free

czas wpisu: 2008-04-03 17:25:31

20361
Przypominam te historyczne fakty jako ilustrację dla utrwalonego w III RP pojęcia kompromisu (i jego egzemplifikację), który zwykle rozumiany był jako dogadywanie się z wrogami nie tylko bez jakichś szerszych konsultacji społecznych, pospiesznie, ale też bez specjalnego oglądania się na ostateczny bilans takiego porozumienia, a tym samym, bez uwzględniania potencjalnych zagrożeń tkwiących w takim układaniu się z wrogiem.

Kompromis z 1989 r. oparty był na kilku fałszywych przesłankach, oczywiście, ale przede wszystkim zapewnił partii komunistycznej (i jej zbrojnemu ramieniu) olbrzymie wprost wpływy w państwie. Na długie lata uniemożliwiło to sprawne zarządzanie krajem i reformowanie jego podstaw. Podobnych dysproporcjonalnych kompromisów mieliśmy potem wiele, że aż nawet nie chcę ich przypominać, bo można by cały artykuł na ten temat napisać. Wystarczy wspomnieć kompromis z komunistami w sprawie akcesji Polski do UE. Jak wiemy z historii partia komunistyczna w Polsce była od samego swego początku proeuropejska, ale to detal.
free

czas wpisu: 2008-04-03 17:23:58

20360
Pojęcie kompromisu politycznego od samego zarania "wolnej Polski" (biorę ten termin w cudzysłów, cytując go, nie zaś ironizując wokół niego, aczkolwiek mówienie o wolnym kraju, w którym pozostawiło się swobodę działania ugrupowaniom komunistycznym to jakiś ponury żart) było błędnie interpretowane i/lub podlegało rozmaitym ekwiwokacjom. Zaczęło się od historycznego kompromisu przy "okrągłym stole", przy czym już wtedy decydowano, które siły są zdolne do tego kompromisu, a które powinny pozostać na marginesie polityki. Oczywiście nie doprowadził ten kompromis do marginalizacji PZPR-u ani czerwonej nomenklatury, tylko umocnił ją na wiele lat. Następnie był kompromisowy "wybór" przez "kompromisowy parlament" W. Jaruzelskiego na "prezydenta PRL" w lipcu 1989 r., który idąc po linii tego kompromisu, powołał na premiera Cz. Kiszczaka w sierpniu owego roku. (Tak się zaczynała legendarna III RP, w której dziś ponownie jesteśmy osadzeni, i z której na razie nie widać żadnych dróg wyjścia).
free

czas wpisu: 2008-04-03 17:22:34

20359
Bardzo przydała by się ocena psychologa dotycząca takich patologicznych osbowości LIDERÓW CHAMSTWA PUBLICZNEGO.
Można by zainicjować RANKING BANDYTYZMU POLITYCZNEGO, z bogatą dokumentacją pochodzącą wyłącznie z jawnej domeny publicznej.

To już jest możliwe, bo ludziom już spadają łuski z oczu.
Po raz pierwszy chyba w historii Tomasz Lis w swojej propagującej antypolskie, wrogie Polsce postawy frustracji narodowej, wstydu i kompleksu zadupia, po raz pierwszy otrzymał 54% głosów NIE.
NIE piernicz Lisie.
Ludzie powoli przestają ufać bredni.

Przydała by się analiza psychologiczna czołowej dziennikarki polskiej,
która zyskuje co raz powszechniejszą opinię osoby bardzo nieuczciwej zawodowo, wręcz zdemoralizowanej.
Już kojarzy się z wizerunkiem starzejącej się sfrustrowanej wrednej baby z fałszywym uśmiechem i nienawiścią w oczach.


michael

czas wpisu: 2008-04-03 13:53:08

20358
Ale nie tylko osobnicy z frontu propagandy wpisują się w ranking publicznego zakłamania, chamstwa i demoralizacji.
Ujawniają się politycy, naukowcy, artyści, widać ich brutalną nienawiść, złość i pogardę.

Niesiołowski, Sławomir Nowak, Chlebowski, Kutz, Krzemiński,
powoli wpisują się na tę listę ludzie podpisujący swoimi nazwiskami prowokacje i kłamstwa.
Może powstawać konkretna LISTA PUBLICZNYCH KŁAMCÓW.
WYKAZ OSZUSTÓW NARODOWYCH.
ZESTAWIENIE CHAMÓW POLITYCZNYCH.

Już można wpisywać do tej dokumentacji konkretne nazwiska z imionami, adresami, stanowiskami służbowymi.

Bardzo przydała by się ocena psychologa dotycząca takich patologicznych osbowości LIDERÓW CHAMSTWA PUBLICZNEGO.
Można by zainicjować RANKING BANDYTYZMU POLITYCZNEGO, z bogatą dokumentacją pochodzącą wyłącznie z jawnej domeny publicznej.


michael

czas wpisu: 2008-04-03 13:50:59

20357
Jak myśli i kalkuluje Monika Olejnik?

Przecież ta pseudo dziennikarka wie co robi. Zorganizowała ostatnio spotkanie z panem Benderem. Czysty pokaz bandytyzmu dziennikarskiego i niechlujnej roboty.
Tylko samo kopanie, bez przygotowania.
Interesująca byłaby opinia psychologa.

Widać, że czuje się absolutnie bezkarna.
Atakując Bendera prymitywnym kłamstwem, wie że nawet gdy będzie ujawnione, to otumaniona publiczność, setki takich, których znamy jako komentatorów w sieci, naiwnie jej uwierzy.
Wie, że pracodawca jej płaci za pokazy siły, chamstwa i pogardy.
Płaci jej za promocję cynizmu i demoralizacji, jako WZORCA ŻYCIA PUBLICZNEGO I SPOŁECZNEGO.

Monika Olejnik liczy na to, że ten wzorzec zdemoralizowanego bydlaka jest uznany przez jej środowisko, za najlepszy i zasługujący na poparcie.
Widać galerię zawodników startujących w konkuręncji o palmę pierszeństwa w rankingu bandytyzmu dziennikarskiego.

W dziennikarskiej hierarchii zawodowej są awansowani i premiowani na wszelkie sposoby najbardziej zdemoralizowani, najbardziej chamscy i brutalni.
Olejnik, Rymanowski, Knapik, Pochanke, Sekielski, Miecugow, Wojewódzki, Stasiński,...
Lista jest długa.


michael

czas wpisu: 2008-04-03 13:49:41

20356
Przez wiele miesięcy problemem nr jeden był BRAK GRUPY INICJATYWNEJ do tego narodowego ngo. PIS nie dał się na to namówić cały (może teraz) Kościół też nie chce (a może chce? kto ma dojścia wysoko?) wyborcy chcą, ale my jesteśmy konie-owce - trzeba nam BACÓW, PASTERZY i JUHASÓW, parobców do roboty.

Wydaje mi się że 91 parlamentarzystów PiS zbuntowanych przeciw UE (mniej czy więcej plus niestety taktyczne głosy z INNYCH powodów) to jest NATURALNA GRUPA INICJATYWNA. Jest tam masa inteligencji, kilku PROFESORÓW, DOKTORÓW, byli ministrowie, ważni urzędnicy. To nie jest przypadkowa grupa i ma wielkie powiązania. Na ich "plecach" jest możliwe zbudowanie narodowego stowarzyszenia i być może pozyskanie do tego czyny wreszcie OBU Kaczyńskich, całego PIS, całego środowiska RADIO MARYJA, mediów prawicy.

Nie musimy się kłócić.

Jesteśmy POKOLENIEM JP II - dogadajmy się wreszcie!

Nie chcemy rządów (także w samorządach) PO-LID-PSL i to nas łączy w sposób OCZYWISTY, czytelny. Nikt nie może kanalizowac, opluwać poglądów innego odłamu Pokolenia JP II, prawicy, mamy być BLOKOWYM, demokratycznym, cywilizowanym środowiskiem.

Cele ngo to na pewno m.in CELE POŻYTKU PUBLICZNEGO, przy czym należy uważać na te kolidujące z katolickimi wartościami.


emisariuszIVRP

czas wpisu: 2008-04-03 13:42:58

20355
To co myślę to najbardziej złożona struktura stowarzyszenia na świecie, tu nie wystarczy kopiuj-wklej innego statutu np CHRS plus inne rozwiązania np z PTTK, LOK.


Przede wszystkim chcę żeby była to powszechna ngo. Elity będą miały możliwość skupiania sie w ramach wewnętrznych sieci, zatem nie trzeba filtracji ostrej na wejściu, ale dobrze byłoby wymusić jakąś deklarację na wzór lustracyjnej i majątkowej, takie oświadczenie o UCZCIWOŚCI, jakby co to sąd koleżeński będzie miał podstawę wywalić na zbity pysk agenta, komucha, złodzieja itd

Powszechna ngo znaczy dostępna fizycznie BLISKO NASZEGO DOMU w parafii, osiedlu, sołectwie, na poczatek w gminie-mieście, to już startowo 2500 oddziałów. Internet nie załatwi osobistego kontaktu, a chodzi o zmienianie POLSKI od fundamentów, czyli to co mieliśmy robić od Okrągłego Stoliczka... ale z wiadomych powodów było to NIEMOŻLIWE. Nikt wtedy nie chciał demokracji, a ci co chcieli nie wiedzieli CO TO WŁAŚCIWIE JEST. Np PO myśli że demokracja to stan, kiedy oni rządzą, kiedy PIS, to nie ma demokracji. W zasadzie to STALINOWCY, NAZIŚCI, totalitaryści. Jaka jest różnica? Mniej zabijają?
emisariuszIVRP

czas wpisu: 2008-04-03 13:41:29

20354
Myślę że stowarzyszenie EUROSCEPTYKÓW można założyć na bazie 91 parlamentarzystów PIS eurosceptyków

Mamy punkt startu - trzeba przekonać tych ludzi do tego minimalnego ruchu, bo samo stowarzyszenie nie będzie oznaczało rozłamu w PiS, ale może oznaczać KROK do powstania koalicyjnego z PiS ruchu politycznego, co jest KLUCZOWYM WYZWANIEM nr 1.

Proszę piszcie do tych posłów, senatorów i zapraszajcie ich do salonu24, do innych blogosfer, portali, mediów OGÓLNYCH i prawicowych. Ja już napisałem, zobaczymy czy ktoś przyjmie wyzwanie do pisania w salonie24.

STATUT ngo o jakiej w wielu wersjach mówię od dawna nie jest prostą sprawą, ale też nawet źle złożony jest do naprawienia, to jest coś zamurowane na zawsze. Mnie chodzi o MOCNY START z rozmachem i wielką sieć na ludzi, poukładać ich zapał w stosunku do ich możliwości. Np MICHAEL nie może się marnować jako prezes jakiegoś oddziału osiedlowego :) to za wielki umysł. Facet ma być w zarządzie całości i GABINECIE CIENI - lustrzane odbicie struktur rządowych, samorządowych Polski, oraz UE.

Duże organizacje i partie mają schemat standardowy, ale dziabeł siedzie w szczegółach. np samodzielność ODDZIAŁÓW i SIECI wewnątrz organizacji, np sama sieć oparta na JST i kościelnej (parafie) to za mało. Jest np w salonie24 masa konserwatywnych i nie całkiem konserwatywnych liberałów. Oni chcieliby mieć na pewno SWOJĄ SIEĆ i kontakt z sobą na poziomie piramidy KLUBÓW. To samo inne środowiska.


emisariuszIVRP

czas wpisu: 2008-04-03 13:40:04

20353
Rząd Donalda Tuska zrealizował tylko 30 proc.

Rada Ministrów pod kierownictwem D. Tuska nie przyjęła nawet 30 proc. projektów ustaw, rozporządzeń i innych dokumentów dotyczących gospodarki, zaplanowanych na pierwszy kwartał tego roku.

Jak informuje dziennik biznesowy „Parkiet”, Donald Tusk w styczniu tego roku zatwierdził plan, wg. którego Rada Ministrów powinna do końca marca przyjąć 86 projektów ustaw, uchwał, rozporządzeń i innych dokumentów, które pośrednio lub bezpośrednio dotyczą różnych aspektów życia gospodarczego.

Okazało się, że Rząd Donalda Tuska przyjął 24 projekty. Jak łatwo policzyć, nie jest to nawet jedna trzecia planu. Niestety nie jest to żart. Każdy z resortów zobowiązany został do przygotowania od kilku do kilkunastu projektów legislacyjnych. Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej miało przygotować tych projektów 25. „Parkiet” sprawdził jak resorty „wywiązały się” ze swoich obowiązków.


fakty! fakty!! fakty!!!

czas wpisu: 2008-04-03 13:34:36

20352
Państwa NATO zgodziły się, by kwestię objęcia Ukrainy i Gruzji natowskim Planem Działań na rzecz Członkostwa (ang. MAP) poruszyć ponownie w grudniu - poinformował w czwartek jeden z dyplomatów krajów sojuszu.


fakty! fakty!! fakty!!!

czas wpisu: 2008-04-03 13:27:21

20351

Pan Premier Donald Tusk, to człowiek Unii Wolności, był jej wiceprezesem, to człowiek liberałów, więc przedstawiciel wielkiego kapitału , który to kapitał dorobił się na dzikiej, złodziejskiej w polskim wydaniu prywatyzacji. Przy okrągłym stole "powstały" fortuny TVN, Agory, Gazety Wyborczej. Dziś wiemy, że przy okrągłym stole stara komuna, twórcy stanu wojennego, generałowie Kiszczak od spraw wewnętrznych, Florian Siwicki od Wojska, sekretarz KC PZPR, Mariusz Święcicki, który się przemalował wraz z T. Mazowieckim w człowieka Unii Wolności, wymyślili gruba kreskę, aby nie można ścigać morderców, przestępców z komunistycznej Polski.
Dziś Ludzie z TVN, Agory, uważają Donalda Tuska za swojego. Będą go popierać do grobowej deski, pójdą w "zaparte" To oni wymyślili stworzenie za pieniądze podatników ministerstwa do spraw wizerunku współczesnego Nerona, tak go nazwała jego żona. Trzeba mu dać gitarę i pochodnie, podpali Polskę? i przejdzie do historii jak Neron, nowy polski artysta, maîtres-à -penser. Vive l'empereur Tusk.
MstZ

czas wpisu: 2008-04-03 13:19:47

20350
DNI CUDAKOW SA POLICZONE

Sprzedajne pokraki, które ledwo potrafią doczłapać do tych narzędzi do ogłupiania ludzi, nabierają pewności siebie, jak wchodzący do redakcji ´Der Angriffu´ Goebbels. Każdą największą prawdę potrafią wyszydzić i przedstawić jako kłamstwo. Każdemu kłamstwu potrafią nadać status prawdy. Dni Judaszów zawsze jednak są policzone. Prawdy o nich nie są w stanie zagłuszyć najgłośniejsze tuby propagandowe. Ich zdradzieckie kroki są czytelne dla tych, dla których polskość nie jest garbem, ale zaszczytem i obowiązkiem.


m

czas wpisu: 2008-04-03 13:17:53

20349
STORY O CUDZIE

Według "Dziennika", technicznie najbardziej pomaga im ściągnięty przez Grupińskiego jeszcze w czasie kampanii - Ostachowicz, politolog i marketingowiec, który podczas kampanii przygotowywał Tuska do debaty z Jarosławem Kaczyńskim, ale także Tomasz Arabski, manadżer mediów i szef Kancelarii oraz Agnieszka Liszka, rzecznik prasowy.
Zdaniem Mistewicza wszyscy oni razem piszą story pt. "cud Tuska". - Wszystko, co robi Tusk, jest temu podporządkowane. Choćby to, że o porozumieniu w sprawie traktatu lizbońskiego mówi: "cud miłości" – uważa Mistewicz.

Według marketingowców politycznych, departament Ostachowicza, jest wręcz niezbędny. A służby medialne Tuska wciąż skromne. Podają przykład Pałacu Elizejskiego, gdzie za same tylko wystąpienia prezydenta Sarkozy’ego odpowiada 150 osób. Dla porównania CIR zatrudnia ok. 30 osób.



Jak dotychczasowe gremium od PR, które dało zwycięstwo Tuskowi w wyborach zaciemnia rzeczywistośc, widać po efektach prac gabinetu Tuska.Nic sie nie zmienia, nie widac aktywności ministrów.

Widać boja sie, że za chwilę więcej ludzi może zobaczyc, ze król jest nagi. Szczególnie, jak w maju rusza podwyzki cen energi i wody, a także wszystkich innych towarów.

Więc zaciemnianie nalezy podwoić. A durny naród zapłaci za to z własnych kieszeni.

Tanie państwo Tuska.


fakty! fakty!! fakty!!!

czas wpisu: 2008-04-03 13:13:11

20348
Specgrupa od cudów Tuska
"Dobrze naoliwiony mechanizm do nowoczesnego zarządzania informacją", czyli sztab PRowców, powstaje w Kancelarii Premiera. Według "Dziennika", mają kreować medialną oprawę zapowiadanych "cudów" Donalda Tuska.
Według fachowców od marketingu politycznego, czas spin doctorów (speców od wizerunku) się skończył. Zastąpią ich story-spinersi, czyli ludzie, którzy kreują atrakcyjną dla publiczności opowieść. Nowe osoby od public relations (PR) stworzą grupę do zadań specjalnych. Będą odpowiadać za planowanie oprawy medialnej takich superwydarzeń jak 12 miesięcy pracy rządu, Euro 2012. A także reagowanie na sytuacje kryzysowe i batalie polityczne.

Departament Komunikacji Społecznej Kancelarii Premiera dotąd istniał wyłącznie teoretycznie. Poza szefem, ministrem Igorem Ostachowiczem, sekretarką i kierowcą nie miał bowiem innych pracowników. W ostatnim czasie jednak zaczął się rozrastać.

"Dobrze naoliwiony mechanizm"

Pierwszej kadry dostarczyła agencja Alert Media Adama Łaszyna. Ta sama, która doradzała PO podczas kampanii wyborczej. Przyszli stamtąd dwaj specjaliści: Grzegorz Szymański i Agnieszka Libor. Obecnie warunki negocjuje jeszcze trzech innych kandydatów, w tym - jak ustalił "Dziennik" - dwoje dziennikarzy politycznych. Zespół Ostachowicza nie będzie dublować prac Centrum Informacyjnego Rządu, lecz je uzupełniać.

Eryk Mistewicz, specjalista od marketingu politycznego, nowych PR-owców Tuska nazywa „dobrze naoliwionym mechanizmem do nowoczesnego zarządzania informacją”. Według gazety, dotychczas ten mechanizm tworzyli Rafał Grupiński - intelektualista i wykładowca związany z kulturą i mediami, obecnie sekretarz stanu w Kancelarii Premiera i Sławomir Nowak - były prezes agencji reklamowej, obecnie szef gabinetu politycznego.


fakty! fakty!! fakty!!!

czas wpisu: 2008-04-03 13:05:34

20347
PISdziel wiele tu pisze o patriotyzmie o armi a pewnie nigdy nie mial na nogach " kamaszy" , pewnie reklamowal sie na platfusa lub cos podobnego !!!!!
skorek chorazy rezerwy

czas wpisu: 2008-04-03 10:27:40

20346
Polska murem za Gruzją i Ukrainą

Za Planem Działań na Rzecz Członkostwa w NATO Ukrainy i

W samolocie prezydent rozmawiał z dziennikarzami
Gruzji zdecydowanie opowiada się Polska. Mówił o tym prezydent w drodze na szczyt: - Polska jest bardzo zdecydowanie za tym, żeby Plan tym dwóm krajom przyznać. Mamy tutaj niezwykle silnego sojusznika - Stany Zjednoczone, bo - można powiedzieć - w Waszyngtonie jest klucz. No ale mamy też zdecydowanie silnych oponentów
– mówił prezydent dziennikarzom. Lech Kaczyński ocenił, że na spotkaniu przywódców dyskusja o Gruzji i Ukrainie na pewno „będzie twarda”.

W czwartek nasz prezydent ma "twardo dyskutować" z Angelą Merkel. Pytany jak będzie przekonywał kanclerz Niemiec, Lech Kaczyński powiedział, że przed spotkaniem nie będzie o tym mówił mediom. Podkreślił, że argumentami za przyjęciem Gruzji i Ukrainy do Planu, "leżą w płaszczyźnie związanej zarówno ze strategią jak i tradycją europejską, koniecznością jej poszerzania jak i pogłębianiem procesów demokratycznych w tych krajach".
- Jest też pytanie związane z tym, kto ma prawo wyznaczać rozmiary NATO. Te państwa, które chcą tam należeć, czy może inne państwa? Oczywiście Polska stoi na stanowisku, że decydować powinny te państwa, które chcą do NATO przystąpić - zaznaczył prezydent.


fakty! fakty!! fakty!!!

czas wpisu: 2008-04-02 23:40:47

20345
Trzeci taki szczyt

Szczyt, w którym udział bierze trzy tysiące osób (w tym 26 szefów państw i rządów krajów członkowskich) rozpoczął się około godz. 19.00 miejscowego czasu (18.00 czasu polskiego) w pałacu Cotroceni roboczym obiadem. Polskę reprezentuje na szczycie prezydent Lech Kaczyński, a towarzyszy mu szefowa jego kancelarii Anna Fotyga. Podczas obiadu omawiany będzie Plan Działań na rzecz Członkostwa w NATO.

Po upadku muru berlińskiego szczyt w Bukareszcie jest trzecim, po madryckim (1997) i praskim (2002), na którym może zostać podjęta decyzja w sprawie akcesji nowych państw. Prezydent USA George W. Bush chce, by NATO objęło Albanię, Chorwację i Macedonię, a Ukrainę i Gruzję amerykański przywódca widzi „na drodze prowadzącej do członkostwa”. Działań na rzecz członkostwa tych państw obawiają się Francja i Niemcy aby nie pogarszać stosunków z Rosją.


fakty! fakty!! fakty!!!

czas wpisu: 2008-04-02 23:39:01

20344
NATO: Nie ma zgody ws. Ukrainy i Gruzji
SZCZYT W BUKARESZCIE

Uczestnicy szczytu NATO w Bukareszcie nie zdołali osiągnąć porozumienia w sprawie objęcia Ukrainy i Gruzji Planem Działań na rzecz Członkostwa (MAP) i postanowili zawiesić decyzję w sprawie zaproszenia Macedonii do członkostwa w Sojuszu - podały w środę źródła dyplomatyczne.


fakty! fakty!! fakty!!!

czas wpisu: 2008-04-02 23:35:51

20343
"Historię należy pozostawić historykom"
Doradca prezydenta Federacji Rosyjskiej Siergiej Jastrzembski ocenił, że rząd Donalda Tuska, który działa od miesiąca, uczynił znacznie więcej dla stosunków polsko-rosyjskich niż poprzedni rząd przez dwa lata.

Doradca rosyjskiego prezydenta Władimira Putina razem z wicemarszałkiem Sejmu Stefanem Niesiołowskim (PO) uczestniczy we wtorek w wideokonferencji Warszawa-Moskwa, która odbywa się w Centrum Prasowym PAP.

Jastrzembski zapytał Niesiołowskiego, jak dużą rolę dla rządu PO będzie odgrywać polityka historyczna.

Niesiołowski odparł, że zdaje sobie sprawę, iż jest to jeden z kontrowersyjnych elementów; przyznał jednak, że historię należy raczej "pozostawić historykom".

Jastrzembski ocenił, że Polska i Rosja rzeczywiście stoją u progu nowego etapu wzajemnych stosunków. Jak powiedział, Rosja zbyt długo czekała na taką deklarację z Warszawy, że historię "należy pozostawić historykom".

- To jest zbieżne z naszym poglądem - dodał rosyjski polityk. Według doradcy, stosunki polsko-rosyjskie były na "żałosnym" poziomie. Jego zdaniem, obywatele Polski i Rosji zasługują na bliższe relacje.

Chcielibyśmy, aby stosunki polsko-rosyjskie "ruszyły do przodu", gdyż nie ma dziś w naszych dwustronnych relacjach żadnych spraw, których nie można by rozwiązać - zapewnił Niesiołowski.

- W kwestii tarczy (antyrakietowej - PAP) istotne jest, by porozumiały się Rosja i Stany Zjednoczone. Celem Polski nie jest zagrożenie Rosji - podkreślił wicemarszałek Sejmu.


fakty! fakty!! fakty!!!

czas wpisu: 2008-04-02 23:33:26

20342
Przepraszam towarzyszy niemieckich

Niemiecki rząd gotów jest zrobić wszystko, by utrzymać “specjalne stosunki” z Rosją. Angela Merkel sprzeciwia się ostatnio z całych sił procesowi rozszerzania NATO o Ukrainę i Gruzję, by nie drażnić Kremla i nie naruszać strefy interesów przyjaciół Moskali. Berlin jest także poirytowany postawą Litwy, która jako ostatni już kraj UE blokuje umowę handlową Brukseli z Rosją.

Ostra...ciota...Skorka

czas wpisu: 2008-04-02 23:30:28

20341
Co dzieje sie dzisiaj ? Niemcy i Rosjanie chcą zatrzeć tamte zbrodnie, w Berlinie powstaje muzeum "Widoczny znak". Rosjanie odmawiają konsekwentnie uznania za zbrodnie ludobójstwa eksterminacji inteligencji polskiej, nie uznaja tez swojej winy za zbrodnie na narodzie Ukraińskim.
Polecam artykuł o nowej polityce Niemiec w stosunku do innych krajów, w szczególności do Polski.
Ostra...ciota...Skorka

czas wpisu: 2008-04-02 23:29:31

[ Pierwsza strona ][ Poprzednia strona | Następna strona ][ Ostatnia strona ]

Powrót na stronę WWW | Dopisz się do księgi



Darmowe księgi gości. Załóż własną księgę!