| 20590 | Tarcia były i owszem, ale wazelina załatwiła problem fakty! fakty!! fakty!!! czas wpisu: 2008-04-07 21:58:34 |
| 20589 | ZK: Jak w praktyce wyglądała różnica pomiędzy stylem zarządzania pana i Wałęsy? AG: Najlepiej chyba to będzie przedstawić na przykładach negocjacji z komuną. Kiedy ja szedłem na rozmowy, to im mówiłem: Panowie, ustąpcie, zgódźcie się na nasz projekt a ja osobiście zobowiązuję się stanąć przed Komitetem Centralnym PZPR i im to wytłumaczyć, że tak będzie lepiej dla Polski. Ale mogę też ja ustąpić ale wtedy wy musicie stanąć przed ludźmi i wytłumaczyć im, że tak będzie dla nich lepiej. Oprócz tego, mogłem negocjować tylko tyle, na ile miałem mandatu z Zarządu, to znaczy w określonych ramach a poza tym, jak mnie za mocno przypierali do muru, to im mówiłem: Panowie, ja jestem jak listonosz, przyniosłem ofertę a wy jak chcecie to bierzcie a jak nie to trudno. Była to pozycja negocjacyjna znacznie silniejsza od tej Lecha: Mogę ustąpić ale tylko wtedy jak będę chciał. fakty! fakty!! fakty!!! czas wpisu: 2008-04-07 21:58:24 |
| 20588 | AG: Zacząć chyba trzeba by było od stwierdzenia, że ruch Solidarność' powstał na bazie szerokiej demokracji, gdzie decyzje podejmowano wspólnie, poprzez głosowanie. Natomiast Wałęsa parł mocno w stronę koncepcji wodzowskiej, silnej władzy skupionej w jego ręku. W praktyce to się objawiało tym, że nam mówił: wy mnie popierajcie a ja was urządzę. Natomiast ja osobiście, jako wiceprzewodniczący Związku, opowiadałem się za głęboką demokracją w Zarządzie, to znaczy za utrzymaniem naszych korzeni i kontynuowaniem pierwotnej formy administrowania. Moim zdaniem koncepcja wodzowska, nawet przy założeniu że wódz nie jest agentem, mimo wszystko szalenie osłabia organizację. No, ale wielu ludziom wtedy się wydawało, że struktury oparte na armii będą mocniejsze. Niestety, nawet kościół lansował wtedy te zamierzenia. fakty! fakty!! fakty!!! czas wpisu: 2008-04-07 21:57:32 |
| 20587 | CUDA W ŻYCIRYSIE BLIŹNIAKÓW 1) Pierwszy cudowny przypadek w życiu Jarosława, to zawrotna kariera jego ojca Rajmunda. Tuż po wojnie żołnierzy AK rozstrzeliwano, osadzano w więzieniach, sadzano na nogach od stołka, torturowano, w najlepszym razie wykluczano z życia społecznego. Tymczasem Rajmund Kaczyński, żołnierz AK, tuż po wojnie dostaje od stalinowskiej władzy wypasiony apartament na Żoliborzu - jak na tamte czasy rzecz poza zasięgiem zwykłego obywatela, nawet szarego członka PZPR. 2) Cud drugi, żołnierz AK, mąż sanitariuszki AK, dostaje posadę wykładowcy na Politechnice Warszawskiej i oboje żyją sobie z jednej pensji jak pączki w maśle. W tym czasie, gdy w Polsce rządzi Bierut, a właściwie Stalin rządzi Bierutem, posada dla AK-owca na uczelni brzmi jak ponury żart, jednak rzecz miała miejsce. 3) Cud trzeci, rodzą się bliźniaki i jako dzieci AK-owskiego małżeństwa, na początku lat 60, kiedy większość dzieci akowców opłakuje swoich rodziców, albo czeka na ich powrót z więzienia, nasze orły zabawiają się w reżimowej TV. 4) Cud czwarty. Jarosław Kaczyński jako jedyny działacz opozycji z kręgu doradców Lecha Wałęsy nie zostaje internowany. 5) Cud piąty, Jarosław Kaczyński odmawia (tak twierdzi) podpisania lojalki i jako jedyny opozycjonista, odmawiający władzy PRL, zostaje zwolniony do domu - co więcej nikt go nie nęka, w okresie 1982-1989. 6) Cud szósty, Jarosław Kaczyński jako jedyny opozycjonista ma sfałszowaną teczkę i jako jedyny opozycjonista domagający się powszechnej lustracji ujawnia swoją teczkę dopiero po naciskach prasy. 7)Jak można być profesorem i nie znać żadnego języka obcego, a ojczystym posługiwać się jak obcym. obserwator czas wpisu: 2008-04-07 21:57:27 |
| 20586 | CUDA W ŻYCIRYSIE BLIŹNIAKÓW 1) Pierwszy cudowny przypadek w życiu Jarosława, to zawrotna kariera jego ojca Rajmunda. Tuż po wojnie żołnierzy AK rozstrzeliwano, osadzano w więzieniach, sadzano na nogach od stołka, torturowano, w najlepszym razie wykluczano z życia społecznego. Tymczasem Rajmund Kaczyński, żołnierz AK, tuż po wojnie dostaje od stalinowskiej władzy wypasiony apartament na Żoliborzu - jak na tamte czasy rzecz poza zasięgiem zwykłego obywatela, nawet szarego członka PZPR. 2) Cud drugi, żołnierz AK, mąż sanitariuszki AK, dostaje posadę wykładowcy na Politechnice Warszawskiej i oboje żyją sobie z jednej pensji jak pączki w maśle. W tym czasie, gdy w Polsce rządzi Bierut, a właściwie Stalin rządzi Bierutem, posada dla AK-owca na uczelni brzmi jak ponury żart, jednak rzecz miała miejsce. 3) Cud trzeci, rodzą się bliźniaki i jako dzieci AK-owskiego małżeństwa, na początku lat 60, kiedy większość dzieci akowców opłakuje swoich rodziców, albo czeka na ich powrót z więzienia, nasze orły zabawiają się w reżimowej TV. 4) Cud czwarty. Jarosław Kaczyński jako jedyny działacz opozycji z kręgu doradców Lecha Wałęsy nie zostaje internowany. 5) Cud piąty, Jarosław Kaczyński odmawia (tak twierdzi) podpisania lojalki i jako jedyny opozycjonista, odmawiający władzy PRL, zostaje zwolniony do domu - co więcej nikt go nie nęka, w okresie 1982-1989. 6) Cud szósty, Jarosław Kaczyński jako jedyny opozycjonista ma sfałszowaną teczkę i jako jedyny opozycjonista domagający się powszechnej lustracji ujawnia swoją teczkę dopiero po naciskach prasy. 7)Jak można być profesorem i nie znać żadnego języka obcego, a ojczystym posługiwać się jak obcym. obserwator czas wpisu: 2008-04-07 21:56:50 |
| 20585 | Ja mu na to powiedziałem, że bardzo się cieszę, że wreszcie mamy kogoś do działania, bo rzeczywiście roboty huk a ludzi mało. No i tak się zaczęła aktywność Lecha Wałęsy w opozycji. ZK: Nie jest tajemnicą, że zaraz po podpisaniu Umów Sierpniowych', wystąpiły tarcia pomiędzy panem a Wałęsą. fakty! fakty!! fakty!!! czas wpisu: 2008-04-07 21:56:48 |
| 20584 | CUDA W ŻYCIRYSIE BLIŹNIAKÓW 1) Pierwszy cudowny przypadek w życiu Jarosława, to zawrotna kariera jego ojca Rajmunda. Tuż po wojnie żołnierzy AK rozstrzeliwano, osadzano w więzieniach, sadzano na nogach od stołka, torturowano, w najlepszym razie wykluczano z życia społecznego. Tymczasem Rajmund Kaczyński, żołnierz AK, tuż po wojnie dostaje od stalinowskiej władzy wypasiony apartament na Żoliborzu - jak na tamte czasy rzecz poza zasięgiem zwykłego obywatela, nawet szarego członka PZPR. 2) Cud drugi, żołnierz AK, mąż sanitariuszki AK, dostaje posadę wykładowcy na Politechnice Warszawskiej i oboje żyją sobie z jednej pensji jak pączki w maśle. W tym czasie, gdy w Polsce rządzi Bierut, a właściwie Stalin rządzi Bierutem, posada dla AK-owca na uczelni brzmi jak ponury żart, jednak rzecz miała miejsce. 3) Cud trzeci, rodzą się bliźniaki i jako dzieci AK-owskiego małżeństwa, na początku lat 60, kiedy większość dzieci akowców opłakuje swoich rodziców, albo czeka na ich powrót z więzienia, nasze orły zabawiają się w reżimowej TV. 4) Cud czwarty. Jarosław Kaczyński jako jedyny działacz opozycji z kręgu doradców Lecha Wałęsy nie zostaje internowany. 5) Cud piąty, Jarosław Kaczyński odmawia (tak twierdzi) podpisania lojalki i jako jedyny opozycjonista, odmawiający władzy PRL, zostaje zwolniony do domu - co więcej nikt go nie nęka, w okresie 1982-1989. 6) Cud szósty, Jarosław Kaczyński jako jedyny opozycjonista ma sfałszowaną teczkę i jako jedyny opozycjonista domagający się powszechnej lustracji ujawnia swoją teczkę dopiero po naciskach prasy. 7)Jak można być profesorem i nie znać żadnego języka obcego, a ojczystym posługiwać się jak obcym. obserwator czas wpisu: 2008-04-07 21:56:21 |
| 20583 | CUDA W ŻYCIRYSIE BLIŹNIAKÓW 1) Pierwszy cudowny przypadek w życiu Jarosława, to zawrotna kariera jego ojca Rajmunda. Tuż po wojnie żołnierzy AK rozstrzeliwano, osadzano w więzieniach, sadzano na nogach od stołka, torturowano, w najlepszym razie wykluczano z życia społecznego. Tymczasem Rajmund Kaczyński, żołnierz AK, tuż po wojnie dostaje od stalinowskiej władzy wypasiony apartament na Żoliborzu - jak na tamte czasy rzecz poza zasięgiem zwykłego obywatela, nawet szarego członka PZPR. 2) Cud drugi, żołnierz AK, mąż sanitariuszki AK, dostaje posadę wykładowcy na Politechnice Warszawskiej i oboje żyją sobie z jednej pensji jak pączki w maśle. W tym czasie, gdy w Polsce rządzi Bierut, a właściwie Stalin rządzi Bierutem, posada dla AK-owca na uczelni brzmi jak ponury żart, jednak rzecz miała miejsce. 3) Cud trzeci, rodzą się bliźniaki i jako dzieci AK-owskiego małżeństwa, na początku lat 60, kiedy większość dzieci akowców opłakuje swoich rodziców, albo czeka na ich powrót z więzienia, nasze orły zabawiają się w reżimowej TV. 4) Cud czwarty. Jarosław Kaczyński jako jedyny działacz opozycji z kręgu doradców Lecha Wałęsy nie zostaje internowany. 5) Cud piąty, Jarosław Kaczyński odmawia (tak twierdzi) podpisania lojalki i jako jedyny opozycjonista, odmawiający władzy PRL, zostaje zwolniony do domu - co więcej nikt go nie nęka, w okresie 1982-1989. 6) Cud szósty, Jarosław Kaczyński jako jedyny opozycjonista ma sfałszowaną teczkę i jako jedyny opozycjonista domagający się powszechnej lustracji ujawnia swoją teczkę dopiero po naciskach prasy. 7)Jak można być profesorem i nie znać żadnego języka obcego, a ojczystym posługiwać się jak obcym. obserwator czas wpisu: 2008-04-07 21:56:03 |
| 20582 | Zacytował też fragmenty pierwszej rozmowy z Wałęsą, którą bezpieka zdołała nagrać. No, zrobiło to na mnie wrażenie, bo przytoczył dokładnie moje słowa wtedy wypowiedziane, tak więc był to wystarczający dowód na to, że ten oficer wiedział o czym mówi. Pamiętam też jak dziś, że Lechu wtedy nam powiedział: Co wy tu tak słabo działacie, trzeba się wziąć do kupy i zacząć organizować opozycję. fakty! fakty!! fakty!!! czas wpisu: 2008-04-07 21:55:53 |
| 20581 | CUDA W ŻYCIRYSIE BLIŹNIAKÓW 1) Pierwszy cudowny przypadek w życiu Jarosława, to zawrotna kariera jego ojca Rajmunda. Tuż po wojnie żołnierzy AK rozstrzeliwano, osadzano w więzieniach, sadzano na nogach od stołka, torturowano, w najlepszym razie wykluczano z życia społecznego. Tymczasem Rajmund Kaczyński, żołnierz AK, tuż po wojnie dostaje od stalinowskiej władzy wypasiony apartament na Żoliborzu - jak na tamte czasy rzecz poza zasięgiem zwykłego obywatela, nawet szarego członka PZPR. 2) Cud drugi, żołnierz AK, mąż sanitariuszki AK, dostaje posadę wykładowcy na Politechnice Warszawskiej i oboje żyją sobie z jednej pensji jak pączki w maśle. W tym czasie, gdy w Polsce rządzi Bierut, a właściwie Stalin rządzi Bierutem, posada dla AK-owca na uczelni brzmi jak ponury żart, jednak rzecz miała miejsce. 3) Cud trzeci, rodzą się bliźniaki i jako dzieci AK-owskiego małżeństwa, na początku lat 60, kiedy większość dzieci akowców opłakuje swoich rodziców, albo czeka na ich powrót z więzienia, nasze orły zabawiają się w reżimowej TV. 4) Cud czwarty. Jarosław Kaczyński jako jedyny działacz opozycji z kręgu doradców Lecha Wałęsy nie zostaje internowany. 5) Cud piąty, Jarosław Kaczyński odmawia (tak twierdzi) podpisania lojalki i jako jedyny opozycjonista, odmawiający władzy PRL, zostaje zwolniony do domu - co więcej nikt go nie nęka, w okresie 1982-1989. 6) Cud szósty, Jarosław Kaczyński jako jedyny opozycjonista ma sfałszowaną teczkę i jako jedyny opozycjonista domagający się powszechnej lustracji ujawnia swoją teczkę dopiero po naciskach prasy. 7)Jak można być profesorem i nie znać żadnego języka obcego, a ojczystym posługiwać się jak obcym. obserwator czas wpisu: 2008-04-07 21:55:38 |
| 20580 | CUDA W ŻYCIRYSIE BLIŹNIAKÓW 1) Pierwszy cudowny przypadek w życiu Jarosława, to zawrotna kariera jego ojca Rajmunda. Tuż po wojnie żołnierzy AK rozstrzeliwano, osadzano w więzieniach, sadzano na nogach od stołka, torturowano, w najlepszym razie wykluczano z życia społecznego. Tymczasem Rajmund Kaczyński, żołnierz AK, tuż po wojnie dostaje od stalinowskiej władzy wypasiony apartament na Żoliborzu - jak na tamte czasy rzecz poza zasięgiem zwykłego obywatela, nawet szarego członka PZPR. 2) Cud drugi, żołnierz AK, mąż sanitariuszki AK, dostaje posadę wykładowcy na Politechnice Warszawskiej i oboje żyją sobie z jednej pensji jak pączki w maśle. W tym czasie, gdy w Polsce rządzi Bierut, a właściwie Stalin rządzi Bierutem, posada dla AK-owca na uczelni brzmi jak ponury żart, jednak rzecz miała miejsce. 3) Cud trzeci, rodzą się bliźniaki i jako dzieci AK-owskiego małżeństwa, na początku lat 60, kiedy większość dzieci akowców opłakuje swoich rodziców, albo czeka na ich powrót z więzienia, nasze orły zabawiają się w reżimowej TV. 4) Cud czwarty. Jarosław Kaczyński jako jedyny działacz opozycji z kręgu doradców Lecha Wałęsy nie zostaje internowany. 5) Cud piąty, Jarosław Kaczyński odmawia (tak twierdzi) podpisania lojalki i jako jedyny opozycjonista, odmawiający władzy PRL, zostaje zwolniony do domu - co więcej nikt go nie nęka, w okresie 1982-1989. 6) Cud szósty, Jarosław Kaczyński jako jedyny opozycjonista ma sfałszowaną teczkę i jako jedyny opozycjonista domagający się powszechnej lustracji ujawnia swoją teczkę dopiero po naciskach prasy. 7)Jak można być profesorem i nie znać żadnego języka obcego, a ojczystym posługiwać się jak obcym. obserwator czas wpisu: 2008-04-07 21:55:17 |
| 20579 | CUDA W ŻYCIRYSIE BLIŹNIAKÓW 1) Pierwszy cudowny przypadek w życiu Jarosława, to zawrotna kariera jego ojca Rajmunda. Tuż po wojnie żołnierzy AK rozstrzeliwano, osadzano w więzieniach, sadzano na nogach od stołka, torturowano, w najlepszym razie wykluczano z życia społecznego. Tymczasem Rajmund Kaczyński, żołnierz AK, tuż po wojnie dostaje od stalinowskiej władzy wypasiony apartament na Żoliborzu - jak na tamte czasy rzecz poza zasięgiem zwykłego obywatela, nawet szarego członka PZPR. 2) Cud drugi, żołnierz AK, mąż sanitariuszki AK, dostaje posadę wykładowcy na Politechnice Warszawskiej i oboje żyją sobie z jednej pensji jak pączki w maśle. W tym czasie, gdy w Polsce rządzi Bierut, a właściwie Stalin rządzi Bierutem, posada dla AK-owca na uczelni brzmi jak ponury żart, jednak rzecz miała miejsce. 3) Cud trzeci, rodzą się bliźniaki i jako dzieci AK-owskiego małżeństwa, na początku lat 60, kiedy większość dzieci akowców opłakuje swoich rodziców, albo czeka na ich powrót z więzienia, nasze orły zabawiają się w reżimowej TV. 4) Cud czwarty. Jarosław Kaczyński jako jedyny działacz opozycji z kręgu doradców Lecha Wałęsy nie zostaje internowany. 5) Cud piąty, Jarosław Kaczyński odmawia (tak twierdzi) podpisania lojalki i jako jedyny opozycjonista, odmawiający władzy PRL, zostaje zwolniony do domu - co więcej nikt go nie nęka, w okresie 1982-1989. 6) Cud szósty, Jarosław Kaczyński jako jedyny opozycjonista ma sfałszowaną teczkę i jako jedyny opozycjonista domagający się powszechnej lustracji ujawnia swoją teczkę dopiero po naciskach prasy. 7)Jak można być profesorem i nie znać żadnego języka obcego, a ojczystym posługiwać się jak obcym. obserwator czas wpisu: 2008-04-07 21:54:54 |
| 20578 | Nie tak dawno temu ta sprawa wróciła do mnie jak bumerang. Otóż mamy kolegę, który obecnie mieszka w Stanach Zjednoczonych i opowiedział on nam następującą historię. Otóż będąc jeszcze w Polsce, poprzez swoje osobiste kontakty dotarł do pewnego oficera wywiadu, który powiedział mu, że Wałęsa został do nas przysłany po tym, kiedy ja nieopatrznie, przy podsłuchu, powiedziałem: Zobaczcie, minęło już 3 miesiące i nikt z komitetu strajkowego z Grudnia 1970 do nas się nie zgłosił. fakty! fakty!! fakty!!! czas wpisu: 2008-04-07 21:54:49 |
| 20577 | ZK: Gwoli rzetelności historycznej, kiedy Lech Wałęsa zgłosił akces do Wolnych Związków Wybrzeża i w jakich okolicznościach. AG: Latem 1978 roku ale dokładnej daty już nie pamiętam. Było to tak, że wtedy aresztowano kilku naszych kolegów, w tym Błażeja Wyszkowskiego, brata Krzysztofa, współzałożyciela Związków. Jako jedną z form protestu przeciwko temu bezprawiu, zorganizowaliśmy publiczną modlitwę w kościele Mariackim, w intencji uwolnienia uwięzionych a przy okazji dało to nam możliwość poinformowania społeczeństwa, że takie aresztowania mają miejsce. I wtedy w tym kościele Wałęsa podszedł do mnie i zaproponował spotkanie, co się wkrótce stało. fakty! fakty!! fakty!!! czas wpisu: 2008-04-07 21:53:54 |
| 20576 | I musze się pochwalić, ze za wypisywanie tych bredni mam dwa tysiączki ryczałtu. Za opluwanie Wałęsy mam dodatkową premię. Płaca mi wierszówkę. 10 zeta od linijki. fakty! fakty!! fakty!!! czas wpisu: 2008-04-07 21:53:26 |
| 20575 | AG: Wie pan, do trzeciego dnia strajku Wałęsa znajdował się w otoczeniu agentów bezpieki, których myśmy znali. Po stworzeniu Międzyzakładowej Komisji Strajkowej ich wszystkich wymienili. Na początku megalomańsko myślałem, że to ze względu na nas, bo oni też wiedzieli, że ich znamy. Teraz wiemy, że Wałęsa zerwał strajk na polecenie Kowalczyka a po wyjściu ze stoczni dał się przewerbować na stronę S. Kanii który wtedy chciał usunąć Gierka, w związku z czym zależało mu na kontynuowaniu strajku. I to była ta jego zagrywka pokerowa - z Kowalczykiem ale nie z bezpieką. fakty! fakty!! fakty!!! czas wpisu: 2008-04-07 21:52:48 |
| 20574 | ZK: Widział pan tę dedykację na własne oczy? AG: Wszyscy widzieli, bo fotokopia tego wpisu została opublikowana w prasie na Wybrzeżu. ZK: No i co pan o tym sadzi? Była to zagrywka pokerowa czy nie? fakty! fakty!! fakty!!! czas wpisu: 2008-04-07 21:51:55 |
| 20573 | A tak na prawdę, to największym przestępstwem Wałęsy jest to, że nie lubi ani kotów ani kotofili. Kaczki lubi tylko po seczuańsku fakty! fakty!! fakty!!! czas wpisu: 2008-04-07 21:51:29 |
| 20572 | Nigdy nie donosiłem na kolegów. Z bezpieką współpracowałem na gruncie politycznym a kiedy się w trzecim dniu strajku umocniłem, to im pokazałem drzwi i to była moja zagrywka w pokera.' fakty! fakty!! fakty!!! czas wpisu: 2008-04-07 21:51:01 |
| 20571 | Zaś co do jego współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa to przypomina mi się taka historia. Dostał on kiedyś od E. Gierka książkę, zatytułowaną Czerwona dekada', w której tenże wspomina, iż w czasie sierpnia 80 roku były minister spraw wewnętrznych Kowalczyk go uspokajał, żeby się nie przejmował, bo na czele strajku stoi jego człowiek. W odpowiedzi Wałęsa posłał Gierkowi książkę Drogi nadziei' (autobiografia Wałęsy - przycz. mój) z dedykacją, która brzmiała mniej więcej tak: fakty! fakty!! fakty!!! czas wpisu: 2008-04-07 21:50:10 |
| 20570 | A w 1939r Wałęsą nie dawał siana koniom, przez co Polska kawaleria przegrała kampanię wrześniową. Tako rzecze IPN fakty! fakty!! fakty!!! czas wpisu: 2008-04-07 21:49:16 |
| 20569 | Jeszcze innym przykładem jego typowego zachowania, była sprawa wspólnego pisania ustawy o Wolnych Związkach Zawodowych Solidarność' z czerwonymi. Notabene ja byłem temu przeciwny i mówiłem, że dla nas będzie lepiej kiedy każda strona będzie pisać swój własny projekt a potem będziemy nad nimi dyskutować, niemniej Komisja Krajowa pod naciskiem Wałęsy zdecydowała inaczej. W tej sytuacji powstało dość sztuczne ciało z dwoma przewodniczącymi - jeden to Lech a drugi ówczesny minister, Zawadzki. Już na początku Wałęsa oświadczył: tu nie ma żadnej sprawy, panie przewodniczący, zamykamy ich, niech pracują a my idziemy na kawę. A ich nie wypuścimy aż skończą projekt. I to nie był żart - ponieważ oni są przewodniczącymi to nie muszą pracować, od tego są murzyni czyli my. fakty! fakty!! fakty!!! czas wpisu: 2008-04-07 21:48:51 |
| 20568 | Jednak prawda jest taka, że Wałęsa przyznał się kilkakrotnie w naszym gronie do współpracy z bezpieką i to jeszcze przed rokiem 80. Pamiętam, kiedyś powiedział nam, że po wydarzeniach grudniowych 1970 roku, bywał zatrzymywany przez funkcjonariuszy SB i na ich polecenie rozpoznawał głosy, nagrane na taśmie magnetofonowej, jak również twarze na filmach. W ten sposób identyfikował kolegów, którzy brali czynny udział w tamtych wydarzeniach. Na to my mu mówiliśmy: jak mogłeś to robić!? A on nam odpowiadał, że władza jest władzą i nie może rządzić jak nie wie. Niestety, wtedy nam się zdawało, że był to po prostu objaw czystej głupoty i jakoś przeszliśmy nad tym do porządku dziennego, rozumiejąc, że nic już na to nie można poradzić. Niemniej obrazuje to dobrze jedną z głównych cech Wałęsy, żeby zawsze być razem z silniejszym przeciwko słabszym. fakty! fakty!! fakty!!! czas wpisu: 2008-04-07 21:46:26 |
| 20567 | Andrzej Gwiazda o Bolku. ZK: Wspomniał pan wcześniej Lecha Wałęsę i podejrzenia w stosunku do niego. Czy mógłby pan nieco bardziej rozwinąć ten temat. AG: Przede wszystkim muszę powiedzieć, że ja osobiście nie lubię mówić o Wałęsie a to głównie z powodu bezpieki. Otóż ukuli oni dawno temu teorię, że wszystkie moje krytyczne uwagi pod jego adresem wynikają tylko i wyłącznie z osobistej niechęci, wyrosłych na gruncie personalnych ambicji, co zupełnie nie jest zgodne z prawdą. Niemniej muszę przyznać, że było to ze strony Służby Bezpieczeństwa szalenie sprytne zagranie, chroniące Wałęsę przed oczywistymi oskarżeniami. fakty! fakty!! fakty!!! czas wpisu: 2008-04-07 21:45:34 |
| 20566 | A wdług generała GRU qqq, każdy pisdzielec jest genetycznie obciążony mongolizmem. fakty! fakty!! fakty!!! czas wpisu: 2008-04-07 21:45:32 |
| 20565 | 2. Informacje agenturalne uzyskane w ostatniej dekadzie, w okolicznościach czyniących mało prawdopodobną tezę, iż stanowiły element zaplanowanych działań o charakterze inspirująco-dezinformującym.\" Piastowane stanowisko. Prezydent RP fakty! fakty!! fakty!!! czas wpisu: 2008-04-07 21:44:12 |
| 20564 | te 13.100 zł w przeliczeniu na srebrniki daje kwotę ok 33 srebrników. Takpo rzecze IPN fakty! fakty!! fakty!!! czas wpisu: 2008-04-07 21:43:48 |
| 20563 | 1. Podług kpt. xxx (pracownika merytorycznego byłego przedstawicielstwa KGB) oraz mjra yyy (rezydenta warszawskiej KGB), służba, którą reprezentują jest w posiadaniu materiałów świadczących o fakcie współpracy Lecha Wałęsy Z b. SB, MSW i PRL. Zdaniem mjra yyy, grafolodzy nie mieliby trudności z potwierdzeniem ich autentyczności. fakty! fakty!! fakty!!! czas wpisu: 2008-04-07 21:43:06 |
| 20562 | Dokumentacja. Wśród dokumentów związanych z Lechem Wałęsą znajduje się notatka służbowa z 1992 r. podpisana przez dyrektora Zarządu Kontrwywiadu UOP Konstantego Miodowicza. Podajemy jej treść: fakty! fakty!! fakty!!! czas wpisu: 2008-04-07 21:42:27 |
| 20561 | Fakty tworzymy my i IPN. Piszemy nową historię Polski. Jarosław był naczelnym wodzem i komendantem AK, zastępował prymasa Wyszyńskiego podczas jego aresztowania, obaj bracia wysadzili w powietrze aulę w Opolu i kierowali strajkami w 70 i 80 roku. Tako rzecze IPN fakty! fakty!! fakty!!! czas wpisu: 2008-04-07 21:42:05 |
| 20560 | Wynagrodzenie. Za przekazane informacje „Bolek” był wynagradzany na łączną sumę 13.100 zł. W czasie prezydenckiej kampanii - przed wynikami I tury - (gdy w szefem UOP był Antoni Milczanowski) dokonano ekspertyzy zgodności pisma Lecha Wałęsy z raportami podpisanymi przez TW „Bolek”. Centralne Laboratorium Kryminalistyki, które wykonywało ekspertyzę, uchyliło się od wydania jednoznacznej opinii, ponieważ dostarczono mu jedynie kserokopie raportów, a nie oryginały. fakty! fakty!! fakty!!! czas wpisu: 2008-04-07 21:39:10 |
| 20559 | Przebieg współpracy. TW \"Bolek\" od 1970 do 76r. przekazywał SB informacje dotyczące destrukcyjnej działalności niektórych pracowników stoczni. W styczniu 71 poinformował m.in. o tym, że jego koledzy z wydziału W-4: Jasiński, Kontor i Popielawski szykują akcję strajkową. W innym raporcie prosił, by SB wzięła go na przesłuchanie, co pozwoliłoby mu uwiarygodnić się przed kolegami. fakty! fakty!! fakty!!! czas wpisu: 2008-04-07 21:38:06 |
| 20558 | 2. Informacje agenturalne Lech Wałęsa TW \"Bolek\" Zarejestrowany: 29.12.1970 Numer: 12535 Przez: Wydz. III KW I MO Gdańsk [Akta archiwalne zachowane] Figuruje w KW MO Gdańsk oraz w kartotece informacyjnej wydz. II BEiA UOP i kartotece komputerowej ZSKO Data zaprzestania kontaktów: 19.06.1976 Powód zaprzestania kontaktów: Niechęć do współpracy fakty! fakty!! fakty!!! czas wpisu: 2008-04-07 21:37:06 |
| 20557 | Nie interesują mnie wyczyny Skorka. To debil z IQ powyżej 120 i jako wykształciucha wylaliście go z PISu i jest OK. Interesują mnie działalność Wodzusia, Premiera Tysiącelecia, Limby Karpat. Dlatego dalej czekam na odpowiedź!!! Może mi ktoś jednak odpowie i zapozna z jakimś bohaterskim wyczynem, lub chociaż z marnym epizodem z walki Kaczyńskich w czasie stanu wojennego. Bo złe języki mówią, że podpisali lojalki i przesiedzieli cały stan wojenny z kotem pod stołem? Na pytanie o telegraf, FOZ, Pineiro i RSW Prasa Książka RUCH, też nie otrzymałam odpowiedzi. Interesuje mnie również ile języków zna "profesor z Bożej Łaski" i kilka tytuł z dorobku naukowego. Bardzo proszę o szybką i treściwą odpowiedź, ale bez ściemy. Acha i jeszcze jedno! Za co kochamy ksiedza Andrzeja? Ostra...ciota...Skorka czas wpisu: 2008-04-07 21:36:30 |
| 20556 | Wśród dokumentów związanych z Lechem Wałęsą znajduje się notatka służbowa z 1992 r. podpisana przez dyrektora Zarządu Kontrwywiadu UOP Konstantego Miodowicza. Podajemy jej treść: 1. Podług kpt.xxx (pracownika merytorycznego byłego przedstawicielstwa KGB) oraz mjra yyy (rezydenta warszawskiej KGB), służba, którą reprezentują jest w posiadaniu materiałów świadczących o fakcie współpracy Lecha Wałęsy z b.SB, MSW i PRL. Zdaniem mjra yyy, grafolodzy nie mieliby trudności z potwierdzeniem ich autentyczności. 2. Informacje agenturalne fakty! fakty!! fakty!!! czas wpisu: 2008-04-07 21:35:40 |
| 20555 | Wśród dokumentów związanych z Lechem Wałęsą znajduje się notatka służbowa z 1992 r. podpisana przez dyrektora Zarządu Kontrwywiadu UOP Konstantego Miodowicza. Podajemy jej treść: 1. Podług kpt.xxx (pracownika merytorycznego byłego przedstawicielstwa KGB) oraz mjra yyy (rezydenta warszawskiej KGB), służba, którą reprezentują jest w posiadaniu materiałów świadczących o fakcie współpracy Lecha Wałęsy z b.SB, MSW i PRL. Zdaniem mjra yyy, grafolodzy nie mieliby trudności z potwierdzeniem ich autentyczności. 2. Informacje agenturalne fakty! fakty!! fakty!!! czas wpisu: 2008-04-07 21:34:47 |
| 20554 | W czasie prezydenckiej kampanii - przed wynikami I tury - (gdy szefem UOP był Antoni Milczanowski) dokonano ekspertyzy zgodności pisma Lecha Wałęsy z raportami podpisanymi przez TW "Bolek". Centralne Laboratorium Kryminalistyki, które wykonywało ekspertyzę, uchyliło się od wydania jednoznacznej opinii, ponieważ dostarczono mu jedynie kserokopie raportów, a nie oryginały. fakty! fakty!! fakty!!! czas wpisu: 2008-04-07 21:33:58 |
| 20553 | Może ktoś spróbuje wyjaśnić CUDA W ŻYCIORYSIE BLIŹNIAKÓW 1) Pierwszy cudowny przypadek w życiu Jarosława, to zawrotna kariera jego ojca Rajmunda. Tuż po wojnie żołnierzy AK rozstrzeliwano, osadzano w więzieniach, sadzano na nogach od stołka, torturowano, w najlepszym razie wykluczano z życia społecznego. Tymczasem Rajmund Kaczyński, żołnierz AK, tuż po wojnie dostaje od stalinowskiej władzy wypasiony apartament na Żoliborzu - jak na tamte czasy rzecz poza zasięgiem zwykłego obywatela, nawet szarego członka PZPR. 2) Cud drugi, żołnierz AK, mąż sanitariuszki AK, dostaje posadę wykładowcy na Politechnice Warszawskiej i oboje żyją sobie z jednej pensji jak pączki w maśle. W tym czasie, gdy w Polsce rządzi Bierut, a właściwie Stalin rządzi Bierutem, posada dla AK-owca na uczelni brzmi jak ponury żart, jednak rzecz miała miejsce. 3) Cud trzeci, rodzą się bliźniaki i jako dzieci AK-owskiego małżeństwa, na początku lat 60, kiedy większość dzieci akowców opłakuje swoich rodziców, albo czeka na ich powrót z więzienia, nasze orły zabawiają się w reżimowej TV. 4) Cud czwarty. Jarosław Kaczyński jako jedyny działacz opozycji z kręgu doradców Lecha Wałęsy nie zostaje internowany. 5) Cud piąty, Jarosław Kaczyński odmawia (tak twierdzi) podpisania lojalki i jako jedyny opozycjonista, odmawiający władzy PRL, zostaje zwolniony do domu - co więcej nikt go nie nęka, w okresie 1982-1989. 6) Cud szósty, Jarosław Kaczyński jako jedyny opozycjonista ma sfałszowaną teczkę i jako jedyny opozycjonista domagający się powszechnej lustracji ujawnia swoją teczkę dopiero po naciskach prasy. 7)Jak można być profesorem i nie znać żadnego języka obcego, a ojczystym posługiwać się jak obcym. fakty! fakty!! fakty!!! czas wpisu: 2008-04-07 21:33:51 |
| 20552 | W innym raporcie prosił, by SB wzięła go na przesłuchanie, co pozwoliłoby mu uwiarygodnić się przed kolegami. Za przekazane informacje "Bolek" był wynagradzany na łączna sumę 13100 zł. fakty! fakty!! fakty!!! czas wpisu: 2008-04-07 21:32:49 |
| 20551 | Chosiaż osobiście uważam, że lepiej być mądrym grubasem, niż tępym konusem (wyjaśnienie dla nieuków pisdzielców. Konus: Taka mała nakrętka stożkowa) Ostra...ciota...Skorka czas wpisu: 2008-04-07 21:32:14 |
| 20550 | TW "Bolek" od 1970 do 76 r. przekazywał SB informacje dotyczące destrukcyjnej działalności niektórych pracowników stoczni. W styczniu 71 poinformował m.in. o tym, że jego koledzy z wydziału W-4: Jasiński, Kontor i Popielawski szykują akcje strajkową. fakty! fakty!! fakty!!! czas wpisu: 2008-04-07 21:31:40 |
| 20549 | LECH WAŁĘSA TW "Bolek". Figuruje w KW MO Gdańsk oraz w kartotece informacyjnej wydz. II BEiA UOP i kartotece komputerowej ZSKO. Zarejestrowany 29.XII.70 r. pod numerem 12535 przez wydz. III KW MO Gdańsk. Akta archiwalne zachowane. 19 czerwca 1976 roku zaprzestano kontaktów z powodu niechęci "Bolka" do współpracy. fakty! fakty!! fakty!!! czas wpisu: 2008-04-07 21:30:34 |
| 20548 | A dzisiaj PR program I zapodało, że PISowi rośnie poparcie 16,9%. Dojdą Leppera jak nic!!! obserwator czas wpisu: 2008-04-07 21:30:02 |
| 20547 | Ten megaloman Kalisz nie powinien być w komisji. Zadużo gada. Grubasowi nie uda się zabłysnąć . Jest irytujący . On całą tą komisję zagada na śmierć . Ostra...ciota...Skorka czas wpisu: 2008-04-07 21:29:03 |
| 20546 | No chyba że ich lekarz odpowiedniej specjalności wybroni, o co bezskutecznie walczy Pan Prezydent Lech Wałęsa fakty! fakty!! fakty!!! czas wpisu: 2008-04-07 21:28:29 |
| 20545 | Ale moim zdaniem to braciszkowie mniejsi i przynajmiej jeden Zbig pójdą leżeć do Wronek fakty! fakty!! fakty!!! czas wpisu: 2008-04-07 21:27:10 |
| 20544 | Czołowy przedstawiciel partii zamieszanej w jedną z największych afer - przewodniczącym komisji do zbadania tej afery! Jawny cyrk. Kalisz zrobi wszystko aby aferę "uwalić" a całą odpowiedzialność za śmierć Blidy zwalić na Ziobrę. Okaże się że Blida to kryształowej uczciwości człowiek, a zastrzeliła się... no właśnie dlaczego? kos czas wpisu: 2008-04-07 21:26:45 |
| 20543 | rzeczywiście Kalisz w prawie ,to cienki Bolek.Nie ma pojęcia o procedurach.Jego styl Dyzmowski,wręcz chamski,ma zgłuszać oponentów.To typowy blagier i ignorant prawny.Niestety "dzieci z komisji," nie porafią skutecznie powiedzieć-królik Kalisz jest zupełnie nagi-dodam obrzydliwie obleśny.... Ad Kali SZ czas wpisu: 2008-04-07 21:25:02 |
| 20542 | wyraznie widac dlaczego korporacja prawnicza blokuje dostep dla mlodych, boja sie konkurencji takich cienkich prawnikow jak Kalisz to tam na peczki, dzis zrobil z siebie kompletne posmiewisko, poslowie a zwlaszcza poslanka z PO to kompletne zero rozumu , cala uwaga skupia sie na tym by SLDowskie przekrety nie wyszly na jaw, by nie utracic komuszego elektoratu wiem czas wpisu: 2008-04-07 21:23:22 |
| 20541 | Syn Pana Olewnika wytrzymal zakuty lancuchami 2 lata 2 tygodnie lezal w szambie zanim go lopatami nie dobili ojciec Olewnika prosil Kalisza o pomoc prawie na kolanach .. ,p Blida nie wytrzymala 30 min bez lancuchow alez ona byla dzielna ....Ci bandyci tez popelnili samobojstwa jak p Blida wiesio czas wpisu: 2008-04-07 21:22:14 |