| 1500 | Tysiącpięćset-stodziewięćset! juju czas wpisu: 2003-11-24 11:52:25 |
| 1499 | Alina:) zacznij myśleć o nowej parti starych podkoszulek :)))))z napisem "stały bywalec Księgi Gości":))))) czyli ja czas wpisu: 2003-11-24 11:20:04 |
| 1498 | Hania:)) życzę wyjąktowo miłego poniedziałku!!!!:))))))) byle do wieczora:)Śliwą się zaopiekuje osobiście:) czyli ja czas wpisu: 2003-11-24 11:17:09 |
| 1497 | No, to mogę spokojnie iść do roboty (jak ja nie lubię poniedziałków :-((( ).Jeśli Śliwka żyje - to tez bardzo dobrze, bo już chciałam się wybrac do tego jasnowidza z Człuchowa...Do poczytania wieczorkiem. H. czas wpisu: 2003-11-24 11:07:14 |
| 1496 | z naszych obserwacji i doświadczeń wynika że MedYka najlepiej Reaktywuje zapodana lufka:)))))))))do tej pory to się sprawdzało:)))))) ekipa reanimacyjna:) czas wpisu: 2003-11-24 11:05:28 |
| 1495 | żyję i wszystko ok. to tylko splot zadziwiających okoliczności...Takie życie, taki los...:) Śliwka czas wpisu: 2003-11-24 11:03:04 |
| 1494 | Hania..objecuję mocne postanowienie poprawy:))))) Alinę dorwę na ircu to mi może o tych egzorcyzmach Reaktywacyjnych opowie:))))POzdrawiaM:))))Śliwa żyje:) czyli ja czas wpisu: 2003-11-24 11:00:25 |
| 1493 | Pielęgniarce nie odpuszczamy, Alinę pozdrawiamy (wyrazy podziwu za determinację przy próbie nawiązania kontaktu z Medykiem - z boku wyglądało to na czary albo egzorcyzmy)a Śliwkę pytamy - wszystko w porządku? H. czas wpisu: 2003-11-24 10:52:23 |
| 1492 | ale niebawem mam nadzieję to nadrobić:)))))) takie info mam z tajnych źródeł:)))) czyli ja czas wpisu: 2003-11-24 10:51:45 |
| 1491 | moja wina ...moja wina ..moja bardzo wielka wina...żałuję.... czyli ja czas wpisu: 2003-11-23 22:04:46 |
| 1490 | Jeśli chodzi o Infinium to "Kolejowy blues" i wszystko jasne (dla tych co byli, a ci co nie byli niech żałują)!!! "Medyk-Reaktywacja (Reanimacja) też było, więc wszystko zgodnie z planem!!! Pozdrowienia dla Hani...i Jurkiela też!!! Alina czas wpisu: 2003-11-23 21:43:02 |
| 1489 | Hania. Zapomniałam....... pamiętaj tylko ze słonie zawsze muszą miec trąbę do góry.:-))) To ponoc przynosi szczęście :-)) Buziaki. :-)) kapucha czas wpisu: 2003-11-23 21:23:07 |
| 1488 | No! Po TEJ stronie Motławy:-)) jurkiel czas wpisu: 2003-11-23 20:00:41 |
| 1487 | Już znalazłem :-) niedaleko Sobieszewa :-) i nad Motławą smutas czas wpisu: 2003-11-23 19:48:54 |
| 1486 | Koło Grabowa, poczta Suchy Dąb:-))) jurkiel czas wpisu: 2003-11-23 18:44:32 |
| 1485 |
| 1484 | Tu mówi P.S.T. Gitarzysta... ostatnio sporo scobu gram Tak tu przyszedłem, zobaczyć, co się tutaj dzieje, pozostawić ślady swoich glanów \||| ||||/ = +++ ++++ = /||| ||||\ to tylko lewy jest... Prawy zostawię innym razem P.S.T. pitra.epuls.pl czas wpisu: 2003-11-23 17:13:30 |
| 1483 | Nie ma sprawy. A na film muszę iść. Może po obejrzeniu inaczej spojrzę na tzw. życie...Na razie idę umyć słoniczka.Pozdrowionka. H. czas wpisu: 2003-11-23 16:30:00 |
| 1482 | Dzięki Hania :-)))) Choc "wielka" to zdecydowanie przesada! Nie poczuwam sie zupełnie. No chyba ze chodzi o wielkosc z gatunku tych o jakiej mowa w filmie "Warszawa". Cytuję: "On: Chciałbym zrobic w zyciu cos naprawde WIELKIEGO. Ona: Naprawde WIELKIEGO??????.....To umyj słonia.....". Pozdrawiam serdecznie ;-))) Kapusta czas wpisu: 2003-11-23 15:59:05 |
| 1481 | To my mielismy więcej szczęścia (na szczęście!). Razem śpiewalismy; ci z nadczynnością motoryczną mogli wytracić energię tak, jak chcieli. Rozumiem Wasze rozczarowanie - gdybym nie mogła zrozumieć słów mojej ukochanej "Naszej miłości" czy "Raz do roku" - szlag by mnie trafił!!!!(albo coś innego). Można tylko mieć nadzieję, że następnym razem u Was będzie lepiej, a na pewniaka mozna przyjeżdżać do Infinium, bo tu ostatnimi czasy ludzie wpadają w pozytywne wibracje (tak, tak Kapustka - to coś, chyba, dla Ciebie. A tak, by the way, jesteś WiElkA i uwielbiam Cię za te Twoje "żaluzje"). H. czas wpisu: 2003-11-23 14:47:33 |
| 1480 | W Stokłosach było trochę za głośno. Publiczność coś tam może próbowała śpiewać i klaskać, ale i tak jej nie było słychać (może to i lepiej dla wrażliwych uszu, ale na koncercie to chyba trochę mogłoby ;)). No i było sztywno. Za mną na przykład siedziały panie z Domu Kultury rozprawiając w cichszych chwilach o przepisach na ciasta, a obok pan, który nie zaklaskał ani razu i patrzył na mnie surowo jak wydobyłam z siebie więcej niż trzy klaśnięcia. Czułam się cokolwiek nieswojo ;) Panowie mają chyba w ogóle słabe szczęście do warszawskiej publiczności - w Gnieździe Piratów było za cicho i prawie wszyscy gadali (ale ci co nie gadali bawili się świetnie), na Bumerangu zostalo 5 osób na krzyż a tu większość kije od miotły połknęła. Dobrze że przynajmniej muzyka dobra jak zawsze :) Ania czas wpisu: 2003-11-23 14:11:37 |
| 1479 | Oj tak :) Maraz czas wpisu: 2003-11-23 10:54:33 |
| 1478 | Tak dla jasności... Te moje ochy i achy to za koncert w Infinium. Było głośno i wyrażnie i tak jak trzeba. Hania czas wpisu: 2003-11-23 10:33:11 |
| 1477 | Moze to i siła decybeli. Mi np sam Kierownik Domu Kultury zabronił nawet wstac a ze mam ochote (ze wzgledu na moje upodobanie smakowe-pielegniara wie.....:-))) na koncert zepsołu BEZ CUKRU wiec wolałam sie nie znaleźć na liscie z cyklu "tych klientów nie obsługujemy" :-))))) No coz. Nie ma to jak Infififififi i Zapiecek ;-) jarzyna czas wpisu: 2003-11-23 09:58:58 |
| 1476 | Wreście ktoś się ze mną zgodził. Dzięki Łaciaty i Jarzynko. Jestem kilka razy w miesiącu na różnych koncertach z tzw. poezji śpiewanej. I ogłuszanie było w Stokłosach wyraźne, a zawsze siadam w pierwszym rzędzie. Dobrze, że znam teksty "Całusków" . A publika była wspaniała, ale to ilość decybeli wcisnęła ich w fotele i nie dała szans się z nich wyrwać. Mnie też brakło dogrywki pokoncertowej .... (no teraz to mi się całkiem oberwie od Jurkiela). Pozdrawiam znajomych z Politechniki Warszawskiej żałuję, że musiałem wracać. Tom2old czas wpisu: 2003-11-23 08:10:12 |
| 1475 | teraz niechdzienna zmiana zajmie się zapełnianiem tej czarnej karteczki, a ja znikam na dwa tygodnie. Do przeczytania. Wojtek czas wpisu: 2003-11-23 07:27:01 |
| 1474 | Jak dla mnie - super hiper bomba szał! Pełen skład, pełną parą, pełen sukces !!!! W imieniu naszego stolika - wielkie dzięki.:-))) Hania czas wpisu: 2003-11-23 03:21:06 |
| 1473 | trochie bolalo ale HORYLKA nie raz z nami walczyla - a my z niza i zawsze byl REMIS ... Tomi Łaciaty Łaciat czas wpisu: 2003-11-23 00:26:07 |
| 1472 | dla niewtajemniczonych, objasniam. bańka jest sprzetem dwojakiego zastosowania, służy do staiwnia , ewentualnie do spożwania, przy tym drugim zastosowaniu zawiera 80gram magiczego napoju C2H5OH. Bardzo Ql Wojtek czas wpisu: 2003-11-23 00:24:36 |
| 1471 | no i jak tu nie zgodzić się z moim przedmówcą.? No jak? Słusznie prawi. Łaciat to po banieczce na rozchodnaczka!!! Wojtek czas wpisu: 2003-11-23 00:20:45 |
| 1470 | ps .... koncert byl bardzo fajny i mily w odbiorze ...ale z winy akustyka najlepiej to wychodzilo okolo 15 metrow od scenki :) pozdrawiam Tomi Łaciaty Łaciat czas wpisu: 2003-11-23 00:20:33 |
| 1469 | Moze powiecie, ze jakis inny jestem ale mnie sie zawsze wydawalo ze przeslanie tego typu utworow tkwi w tekstach ... jezeli ich prawie nie slychac ( i nie mowie o glosnym spiewie publicznosci ) to co mozna powiedziec o kunszcie w ktory mam nadzieje nikt nie watpi SCOB. Powiem szczerze pomijajac klimat imprez w stylu Bieszczadzkie Anioly i Pawla Orkisza tudziez innych tego typu wykonawcow sadze, ze na w/w koncercie MUZYKA ZAGLUSZALA TEKST :( i ni cieszy mnie to ( z tego co wiem to nie tylko mnie ). Szkoda tez "caluski", ze nie daliscie sie Szkoc'kiemu namowic na impreze po koncercie --- byla by pewnie mozliwosc poznac mojego kotka (niewiedziec czemu zwany jest Bubą ). Moze sie teraz za bardzo uzewnatrznie ale zawsze bylem wychowywany w przeswiadczeniu , ze BIESZCZADy wychowywuja ludzi w sposob jednaki nie wazne z jakiego miejsca pochodza ( ja akurat jestem z Wawki - i wcale mnie to nie cieszy ) - rowniez mozyka "zwana potocznie - klimatyczna" odpowiednio powinna ludzi laczyc a nie dzielic ... wlasnie wychodzi Wojtek i cos jeszcze dopisze ale teraz wypadalo by sie pozegnac wiec .....ALBERCIK ... WYCHODZIMY :) Pozdrawiam wszystkich i cos jeszcze pewnie skrobne ... Tomi Łaciaty Łaciat czas wpisu: 2003-11-23 00:18:09 |
| 1468 | sam nie lubie warsiawiaków, ale tu bede ich bronił, akustyk dał d... i tyle. Chopaki fajnie grali ale dźwiek nie na tak małą salę. Znajomi którzy tam byli to nie wsiury wawskie tylko normalne SCoBowicze Wojtek czas wpisu: 2003-11-22 23:51:46 |
| 1467 | Wojtek. Potwierdzę ze nie tylko nagłosnienie.Publicznośc we Wszawce również nie była zbyt rozbujana....ale jak to we Wszawce..... wszystko musi byc "akuratne" ;-))) jarzyna czas wpisu: 2003-11-22 22:43:13 |
| 1466 | Pielęgniarka!!! Ty nie spij ! Ty protestuj!!!:)))) Wojtek czas wpisu: 2003-11-22 22:26:59 |
| 1465 | to ja wbrew przyzwyczajeniom też zalegnę...ale za to... za tydzień odbiję sobie należycie:)))) dobranoc pielęgniara po dyżurze czas wpisu: 2003-11-22 22:20:11 |
| 1464 | robotnicy drogowi jak sama nazwa wskazuje to leża w rowach koło drogi , a zebry to tak z przyzwyczajenia Wojtek czas wpisu: 2003-11-22 22:10:46 |
| 1463 | leżą to robotnicy drogowi zamiast pasy malować i one dlatego biedne za te pasy:)))))))) :) czas wpisu: 2003-11-22 22:03:41 |
| 1462 | Gucwiński to ja nie jestem, ale zebry to chyba leża na ulicy:))) Wojtek czas wpisu: 2003-11-22 21:56:37 |
| 1461 | za pasy...? myślałam że za pasy to zebry robią:)))))) czyli ja czas wpisu: 2003-11-22 21:54:52 |
| 1460 | usłyszał, usłyszał:))))) A dziekuje całkiem nieźle, robią zapasy na zime Wojtek czas wpisu: 2003-11-22 21:53:52 |
| 1459 | a jak tam daniele...? czyli ja czas wpisu: 2003-11-22 21:51:59 |
| 1458 | :)))))))))))))))))))))napewno usłyszał:))))))))))))) :) czas wpisu: 2003-11-22 21:49:49 |
| 1457 | Mariaszek SOOOOOOOOOOOOLOOOOOO!!!!!!!!!! Wojtek czas wpisu: 2003-11-22 21:48:57 |
| 1456 | ja też im zazdroszcze.... hlip czas wpisu: 2003-11-22 21:46:20 |
| 1455 | ja zawsze dobrz mówie, no chyba, zebym nie mówił, ale wtedy to i pozostali nie bardzo moga słuchac. A dzis to poprost zazdroszcze znajomym z Gdańska, których pozdrawiam. Dobra cioce Helenke też:-)))))) Wojtek czas wpisu: 2003-11-22 21:37:39 |
| 1454 | WOJTEK DOBRZE MÓWI!!!! ŚRODA W CAŁOSCI!!!!JAKO NIEODŁĄCZNY ELEMENT CODZIENNEJ TERAPII ...KONIECZNIE W CAŁOŚCI!!!! czyli ja czas wpisu: 2003-11-22 21:32:49 |
| 1453 | aa!! przypomniałem sobie. Zdecydowanie! Powtarzam ZDECYDOWANIE PROTESTUJĘ PRZECIWKO 17 SEKUNDOWEJ WERSJI "ŚRODY" JAK JEST UMIESZCZONA NA STRONIE. Jako wieloletni słuchacz domagam się pełnej wersji. No!!! i tak ma kurde być. Wojtek czas wpisu: 2003-11-22 21:22:43 |
| 1452 | Doszli mnie słuchi, ze nagłośnienie w Wawce było kichowate. Może znajdziecie jakiś inny lokalik w stolycy? Wojtek czas wpisu: 2003-11-22 21:18:58 |
| 1451 | wieczór ciepły ...wręcz wiosenny...las pachnie piękinie ...a ja nieziemsko zmęczona i spragniona snu...nawet nie mam siły mysleć o Zapiecku...dobranoc czyli ja czas wpisu: 2003-11-22 20:48:35 |