| 853 | Olka, Szop to jeden z tych dzieki, którym zloty wogole powstaly. Nie wypisuj bzdur, że z nudów bawi się internetem. Prawda boli i niektorym bardzo sie nie podoba, że ktoś śmiał napisac o rzeczach tak oczywistych. Klika, klika klika.........!!!! Najlepiej powrócić do korzeni. Niech jeżdzą sobie na POW WOW na Takini to może za zloty powrócą tak wartościowi ludzie jak Szop, Marek Maciołek i wiele wiele innych, których brakuje. PS. a niech sobie Czejen pije od rana do wieczora. Po pijaku i tak wole jego towarzystwo niż inych snobów i pawi. Pozdrawiam Mały Żółw czas wpisu: 2006-08-24 20:45:34 |
| 852 | Trafna uwaga Darku. A zmieniając temat chciałabym pochwalić się, że wreszcie mam tipi. Dlatego dziękuję Ci Darku za pomoc w znalezieniu Ani i Jacka, którzy uszyli mi to tipi. Gorące pozdrowienia dla wszystkich. Ela. Ela czas wpisu: 2006-08-24 15:55:11 |
| 851 | Aktywiści nic nie zrobią ...jeśli chodzi o Czejena i nie tylko o niego....mam taką nadzieję... Gdynianka czas wpisu: 2006-08-24 15:38:02 |
| 850 | Drodzy, personalne inwektywy zachowajmy moze bezposrednio dla i do zainteresowanych, a nie obgadujmy za plecami, albo w taki sposob, ze ktos nie ma w ogole mozliwosci wypowiedzi, bo nie ma internetu, nie chodzi po tych stronach czy innych, forach. Dajcie sobie spokoj i zalatwiajcie sprawy bezposrednio z zainteresowanymi. Jesli juz musicie sie w taki czy inny sposob wypowiadac, czasem dosc niedwuznacznie, zapraszam moze na FORUM - http://www.indianie.w.activ.pl/ , gdzie po ZALOGOWANIU sie (czyli raczej nieanonimowo, chociaz;P)0 mozna sobie wypisywac to i tamto. Nie umiecie czytac? KSIEGA GOSCI, wlasiciel ksiegi - PRZYJACIELE (a nie PRPI) nie sluzy do obrzucania sie - dotyczy to zarowno jednej, jak i drugiej strony. I wszystkich innych. W Kręgu :D Szacunek. DarekK www.indianie.w.activ.pl/ czas wpisu: 2006-08-24 11:04:59 |
| 849 | Ciekawi mnie, co "fanatycy aktywiści" zrobią z Czejenem, który przecież też nie pasuje do ogólnie przyjętych przez nich zasad, a który intelektem, wiedzą i tym co robi przewyższa Wszystkich "fanatyków" razem wziętych? Pozdrowienia Czejenku! Olicut czas wpisu: 2006-08-24 10:28:55 |
| 848 | Szop czy ty sam jeszcze wiesz co piszesz. Przeczytaj ostatnie swoje wpisy i znajdź w nich spujność. Napisz co robi dzisiaj grupa Dakota i ludzie z nią związani. Jakie przedsięwzięcie indianistyczne ostatnio wspomogliście, wsparliście. zaicMarcin Król czas wpisu: 2006-08-24 08:11:31 |
| 847 | Jasiu! Nie widzę powodu , dla którego miałabym się wstydzić, że jeżdżę na zloty. Nie wiesz, co robię na co dzień ze swoim życiem, więc się na ten temat nie wypowiadaj. Z każdym Twoim wpisem coraz bardziej dochodzę do wniosku ,że się bardzo nudzisz i jedyną Twoją rozrywką jest robienie zadymy w internecie . Tylko dobrze by było , gdybyś miał potem odwagę przyjechać na jakiekolwiek spotkanie i powtórzyć ludziom w oczy , to co tu wypisujesz . Pozostawiam Cię Twojej zabawie . A najlepiej dorośnij. Olka czas wpisu: 2006-08-23 23:37:30 |
| 846 | Dzięki Mały Żółwiu! Dzięki za słowa pokrzepienia! To znaczy że moje wypociny mają jednak jakiś sens! Pozdrawiam! Szop czas wpisu: 2006-08-23 22:20:26 |
| 845 | Olka! A raczej Droga Olu! Ruch nie polega tylko na zlotach a raczej przede wszystkim nie na tym polega. Ważne jest co robimy w swoim życiu i ze swoim życiem przez pozostałe dni w roku. Pisałem o zjawiskach , które na przestrzeni ostatnich 15 lat się nasilają. Doskonale mam pojęcie o czym piszę gdyż niejednokrotnie sam byłem ich świadkiem i są one jednym z powodów że nie zawsze na zlotach bywam. To raczej Ty Droga Olu o wielu sprawach nie masz pojęcia, a szkoda. „Odcinasz kupony” od każdego zlotu na którym byłaś poczytując to sobie za wielką zasługę. Lepiej sama działaj a nie zarzucaj innym nie działanie, kiedy próbują poprawić coś w ruchu na lepsze. zaic Marcin Król’u! Zarzucasz mi brak własnego zdania a przecież cała ta dyskusja wyniknęła właśnie z tego powodu że je mam i zdecydowałem się odezwać. Na zlotach bywam. Na ostatnim nie mogłem choć bardzo chciałem! Na kilku poprzednich nie byłem bo nie chciałem z powodu zjawisk, które krytykowałem w poprzednich wpisach w tej księdze. Zaic Marcin Król”u to nie ja mam złych doradców, jednakże niektórzy ludzie, którzy później dołączyli do ruchu poglądy swoje ukształtowali na podstawie, zasłyszanych, tendencyjnych opinii i tak sobie to wbili do głowy że nie mogą wyjść poza obszar zakorzenionych poglądów. Atakują wszystko, co nowe, wolne i swobodne bo nie takie wartości poznali! Poznali ruch pełen zasad, nakazów i zakazów, którymi tak naprawdę zbytnio się nie przejmują osoby, które te zasady tworzą. PODSTAWĄ RUCHU POWINNA BYĆ WOLNOŚĆ I DEMOKRACJA! Nie powinno być takich sytuacji, że nowi ludzie stłamszeni jakimiś pseudo zasadami boja się odezwać na zlocie i swobodnie zachowywać, bo narusza jakieś tabu. Nie znaczy to że nie ma być żadnych zasad! Ale z umiarem! Zasady powinny być po to aby nam ułatwiać życie a nie utrudniać! JAK MOŻNA ODSUWAĆ KOBIETY Z RADY ZLOTU! Przecież u Irokezów Kobiety rządziły Szop czas wpisu: 2006-08-23 21:38:02 |
| 844 |
| 843 |
| 842 |
| 841 | Pozdrowienia dla DarkaK, który nie jest Bluewindem. I z tego powodu bardzo mi przykro.... ( a może tableteczkę ? ) Jak widzisz Blue ... Ramon się pojawił na Twojej stronie, która wg Ciebie wcale nie nazywa się stroną Polskiego Ruchu Przyjaciół Indian. A co na to Rada Zlotu ? No tak po za zlotem to Rady nie ma... na zlocie też tak jakby nie... sami schizole dookoła... Ramon nie chce mi sie czas wpisu: 2006-08-23 16:54:50 |
| 840 | JEDYNA, NIESAMOWITA I NIEPOWTARZALNA OKAZJA żeby mieć książkę „Tecumseh: A Life” autorstwa John’a Sugden’a i to po polsku, w tłumaczeniu Aleksandra ‘Czejena’ Sudaka. Książka ta ma format 15 na 23 cm i liczy sobie; pomijając wstęp, przypisy, bibliografię i index; 400 stron. Dotychczas nie ukazała się żadna naukowa książka o Tecumsehu w języku polskim dlatego warto ją mieć. Czejen życzy sobie za tłumaczenie 1500 zł i kwota ta zostanie podzielona między wszystkich chętnych. Jeżeli kwotę tę podzieli się np na 20 osób to każdy zapłaci 75 zł+ koszty przesyłki. Książka będzie w formie elektronicznej (płyta CD) ponieważ tak jest ekonomiczniej. Chętni niech piszą na mojego maila: [email protected] i to najlepiej jak najszybciej bo im szybciej się zgłosicie tym szybciej Czejen zacznie tłumaczyć (a zacznie on tłumaczyć dopiero po wpłaceniu mu części pieniędzy więc chętni będą musieli trochę poczekać na efekty). Po zamknięciu listy zgłoszeń przekażę zainteresowanym dokładny koszt na jedną osobę. Kaska czas wpisu: 2006-08-23 16:15:40 |
| 839 |
| 838 |
| 837 | Cześć wszystkim! Kurde przepraszam że zmieniam temat ale mam pytanie czy ktoś posiada może jakieś mp3 z pow wow? w szczególności interesował by mnie crow hop. oczywiście ja mogę odwdzięczyć się innym mp3 z pow wow(oczywiście na użytek własny,prywatny ;]) z góry dziękuję, i pozdrawiam. Łukasz Biegnąca Antylopa czas wpisu: 2006-08-23 13:00:42 |
| 836 | Szop zostaje zgodzić z tym co pisze Ola. Niestety nie masz własnego zdania, nie bywasz ani na zlotach o powwow nie wspominająć.Swoim przedostatnim wpisem obraziłeś wiele osób, tylko dlatego że masz złych doradców. zaicMarcin Król czas wpisu: 2006-08-23 10:57:12 |
| 835 | Jasiu! Zastanawiam się ,czy wiesz ,o czym piszesz? Kiedy byłeś na zlocie ostatnio ? Przestań odcinać kupony od dawnych dokonań i zrób coś teraz , zamiast pisać o czymś , o czym nie masz pojęcia . Niestety . Pozdrowionka. Olka czas wpisu: 2006-08-23 08:11:56 |
| 834 | Drogi „fanatyku aktywisto” : piękną ideologię duchową mają również Indiańscy aktywiści AIM-u, nie tylko hipisi i ona powinna być celem dla ludzi w ruchu. Co do wyrzucania ludzi ze zlotów to chyba chodzi o to żeby wyrzucać tych, co rozrabiają i są agresywni a nie, tych co są niewygodni. Zazwyczaj najbardziej agresywni są fanatycy aktywiści i oni to prowokują wszelkie rozróby. Marku: nie zdążyłem niestety przeczytać „obraźliwego” anonimowego wpisu który tu istniał przez chwilę, uważam że obrażanie się jest nie na temat. Prześlij mi go mailem, chętnie przeczytam. Nie wiem o jakie epitety użyte przeze mnie Ci chodzi, nie używałem żadnych epitetów pisałem tylko prawdę starając się jak najbardziej wyrazić sedno. Napisałeś że nie zgadzasz się ze mną ale nie napisałeś w czym. Uważasz że ruch i zloty powinny przede wszystkim być ograniczone pajęczyną zasad, przepisów, etykiet, zakazów i nakazów? Na zlotach grupy młodych ludzi pod pretekstem ideologii indiańskiej mogą robić co chcą i być wykorzystywani do załatwiania interesów ludzi sterujących nimi? Szop czas wpisu: 2006-08-22 23:30:21 |
| 833 | proponuję pozostawiać wolne miejsce oznaczone numerem wpisu po wykasowaniu lub usunięciu z adnotacją np. wpis usunięto jako niezgodny z ... Obłużowszczykl czas wpisu: 2006-08-22 21:06:49 |
| 832 | NIE SKINA!!!! TYLKO -SKIN- O.K.CZERWONI TAK NA SIEBIE MOWIA,CZASAMI.NIE NAZYWAJA SIE SKINAMI :) SKIN czas wpisu: 2006-08-22 19:54:40 |
| 831 | Nie zgadzam się z Jankiem Łażewskim i nie podobają mi się epitety, których użył w ostatnim wpisie, ale mimo to przepraszam Jasia za to, że istniał tu przez chwilę obrażający go wyjątkowo hamsko i bezpodstawnie wpis anonimowego "Skina". Wpis ten i komentarze do niego usunałem. Marek Nowocień PS. Jeżeli są osoby zainteresowane moją odpowiedzią na usunięte z Księgi osobiste pytania/zarzuty "Obserwatora" pod moim adresem, to prosze o wpis lub maila. I pytania i odpowiedź mogę tu zamieścić lub przesłać mailem. Cień czas wpisu: 2006-08-22 13:55:44 |
| 830 | Ruch jest zbyt dużym organem, żeby go ogarnąć. Skupia tak wielu różnych ludzi, a jeśli nie skupia sam w sobie to mnóstwo ludzi w taki czy inny sposób się z ruchem identyfikuje. Szkoda, że w pogoni za Własną Legendą zagubili swoje ideały, zagubili ideały które przyświecały przez całe wieki Indianom. Szkoda, że szukając swego miejsca w "ruchu"? , stracili szacunek i mądrość życiową - którą bądź co bądź każdy z nas w sobie posiada. Nazywamy siebie Polskim Ruchem Przyjaciół Indian - bądźmy najpierw przyjaciółmi dla siebie!!! Nie muszę chyba nikomu z Was przybliżać tragicznej historii Indian - prawie wyginęli bo wśród nich też nie było jedności!Czy to naprawdę nie daje do myślenia??? "Nie sztuką jest wygrać bitwę, sztuką jest wygrać wojnę!" Pozdrawiam wszytkich :) Ewa czas wpisu: 2006-08-22 12:36:15 |
| 829 | Kurcze, cos mi tu zaczyna smierdzieć Ligą Polskich Rodzin i naziskinostwem. To indianiści czy faszyści? A może nazi-indianiści? Ludzie zejdźcie na ziemię! Szkoda słów na tę dyskusję.To chyba dobrze, że od 4 lat nie było mnie na zlocie bo widzę, że robi się jeden wielki syf... Tylko patrzeć jak dojdzie do rękoczynów. Żaba czas wpisu: 2006-08-22 11:04:32 |
| 828 | Czy ktokolwiek z Was, modli sie czasem? Wiecie, to INDIANIE nauczyli mnie, że jesli mam problem, to nie ide z nim do ludzi rzucając im w twarz moje sprawy - palę szałwie, tyton, oczyszczam sie i mysli staram się uspokoic. Otworzyc oczy i popatrzeć jasno na problem – który z czasem, na spokojnie, zmniejsza sie i rozwiązanie z czasem przychodzi. Można radzic, nie zgadzac sie, ale rozmawiać. I po jakims czasie znów radzić, nie zgadzać sie i znów radzić. Z czasem rozwiązanie sie znajdzie. Ale na spokojnie, w ciszy, w harmonii, a nie tak – błoto, jad, plugawe języki. Jestescie ‘przyjaciółmi Indian” – ależ, dlaczego nie czerpiecie z nich przykładów? Chyba, że te najgorsze? Kto dzisiaj może stanąć w Kręgu i przywitać sie ze wszystkimi, usiąść i chciec dojść do porozumienia? Co sie z Wami dzieje? Co sie z nami dzieje? Nikt nikogo nie słucha tylko wszyscy farmazony prawia? Nikt nie ma posłuchu, każdy wie najlepiej. Idee? Wartości? Koniec i KROPKA. Tak ma być, inaczej nie będzie! KROPKA [.] Może lepiej zapalić szałwię.... DarekK czas wpisu: 2006-08-22 10:50:46 |
| 827 | A co z ziemią? Marek czas wpisu: 2006-08-22 10:35:45 |
| 826 | To nieprawda ze na zlotach nie szanuja Szanownych:p Ewka odpozdrawiam :) DzonyBlusmen czas wpisu: 2006-08-22 09:35:33 |
| 825 | ależ proszę szanownemu panu anita czas wpisu: 2006-08-22 00:38:17 |
| 824 |
| 823 | Wiadomo urlop,wakacje spotkanie ze starymi znajomymi jest okazja by napić się,powygłupiać ALE...jak wszędzie na świecie tak i w tym przypadku są granice. Ja uważam: jesteśmy indianistami,wiecznymi przyjaciólmi choc czasem sie wogóle nie znamy i jak nikt na świecie powinniśmy się szanować i rozumieć Łukasz Biegnąca Antylopa czas wpisu: 2006-08-22 00:32:47 |
| 822 | "fstyt mnie" fstyt czas wpisu: 2006-08-22 00:31:35 |
| 821 | gratuluje poczucia humoru panie Lukaszu............. anita czas wpisu: 2006-08-22 00:26:40 |
| 820 | Czytając te radosne wpisy do tej księgi z uśmiechem stwierdzam że niema jak w Polsce! ;)) Pozdrawiam! Łukasz Biegnąca Antylopa czas wpisu: 2006-08-22 00:20:17 |
| 819 | Szop ja bym poszedł jeszcze dalej i na zlotach nie rozmawiał wcale o indianach, bo do czego oni nam potrzebni. Pomalujmy lica na czarno i walmy browary jak się bawić to się bawić. zaic.Marcin Król czas wpisu: 2006-08-22 00:14:44 |
| 818 | Kolego Szopie!Te przepiękne idealistyczne bzdety,znajdziesz na hipisowskim zlocie(nie ujmując hipisom),tam być może nie wyrzucą zapijaczoną mordę"starego działacza" Mam nadzieję,że" młodzi sfanatyzowani aktywiści"zrobią wreszcie porządek a pomniki przeszłości odejdą na emeryturkę.Ciśnie się na usta cytat z naszego prezydenta ale...J tak na przyszłość-nie myśl tyle chłopie,bo sobie krzywdę zrobisz.Pozdrowienia dla młodzieży wszechindiańskiej. fanatyk aktywista czas wpisu: 2006-08-21 22:52:14 |
| 817 | Czytając wpisy dotyczące ubiorów, etykiety i zasad jakie powinny obowiązywać na zlotach nie rozumiem skąd tyle ortodoksyjno sztywnych zasad tchnących purytanizmem i skąd tak mało wzajemnej tolerancji. Przecież nie jesteśmy Indiańskim plemieniem lecz ludźmi z przeróżnych miejsc o przeróżnych światopoglądach i zwyczajach, których jednoczy wspólna idea: pozytywnego działania na rzecz Indian oraz pozytywnego funkcjonowaniu w życiu w oparciu o indiańską duchowość. Ruch polega na spontanicznych działaniach ludzi wolnych a nie na działaniach uregulowanych mnóstwem sztywnych zakazów i nakazów. Przecież również po to jeździmy na zloty aby choć na chwilę uwolnić się od sztywnego świata regulaminów. Nie starajmy się tworzyć na zlotach coraz więcej sztywnych zasad, regulaminów, etykiet, nakazów i zakazów bo przecież właśnie od tego uciekamy przyjeżdżając na zloty. Jeżeli nie zrezygnujemy z tworzenia przesadnej ilości ograniczających nas zasad, nakazów, zakazów, norm, etykiet i savoir-vivre’ów, to w końcu z ruchu zrobi się organizacja totalitarna w której będą tylko nakazy i zakazy. Występowanie pierwszych takich symptomów już coraz bardziej daje się zauważyć w postaci organizacji sfanatyzowanych młodych bojówkarzy wyrzucających pod byle pretekstem starych działaczy ruchu ze zlotu lub z pow-wow sterowanych przez pseudo aktywistów , którzy im wcześniej namącili w głowach, po to aby ich później wykorzystywać jako argument siły. Jak się nie ma siły argumentu to pozostaje argument siły. Myślę że zakompleksienie i brak wewnętrznej harmonii osób sterujących tymi młodymi sfanatyzowanymi „aktywistami” jest odzwierciedleniem ich działań. Jeśli chodzi o nakazy i zakazy to nie uważam nie ma być żadnych, tylko rzecz w tym żeby sprecyzować je w kilku prostych zdaniach i to wszystko. Jeśli będziemy mądrze postępować z sercem i z duchem to żadne zasady nam nie są potrzebne! Jan Łażewski Szop czas wpisu: 2006-08-21 21:59:29 |
| 816 | Czytając wypowiedzi w księdze, zastanawiam się gdzie tu w tym wszytkim ....Indianie? Zgadzam się z wypowiedzią DzonegoBlusmena. Tym samym Dzony pozdrawiam:).I jeszcze coś, zaczynajmy zmiany od siebie, przede wszytkim od siebie - bo to zazwyczaj najtrudniejsze. Sami nauczmy się szacunku a wówczas być może będziemy mieć prawo do nauczania innych. Pozdrawiam wszytkich :) Ewa czas wpisu: 2006-08-21 08:23:46 |
| 815 | Narobiłam błedów poniżej więc poprawka coby nie było wątpliwości: film pt"Crazy Horse" reż. John Irvin z 1996 roku. Bardzo mi na tym zależy. Dzięki Iwonka czas wpisu: 2006-08-20 22:55:08 |
| 814 | Mam prośbę. Zapewne znajdę tu wielu miłośników nie tylko muzyki indiańskiej, ale również filmów o tematyce indiańskiej. Mój mąż jest fanem jednego i drugiego i z wielkim namaszczeniem podchodzi do swoich zbiorów. Ale jak pewnie się domyślacie nie upilnował i z wielkim trudem zdobyty film pt „Crazy horse” Hojna Irvina z 1996 roku, padł ofiarą mojej niekompetencji w używaniu sprzętu nagrywającego. Najnormalniej w świecie nagrałam na nim jakieś bzdety. Może ktoś ma w swoich zbiorach ten film, bo w empiku jest nie do dostania. Może być w formie video lub DVD. Słyszałam, że wy indianiści lubicie się, rozumiecie i możecie na siebie nawzajem liczyć. Pomóżcie, bo wyrzutów nie będzie końca!!!! Iwona gg 7631765 Iwonka czas wpisu: 2006-08-20 22:45:03 |
| 813 | Co powiedział? Jurek czas wpisu: 2006-08-20 21:43:49 |
| 812 | haha...im bardziej w swoich staraniach o perfekcje wizerunku indianskiego na zlocie sie bedziecie spierac, tym bardziej sie to bedzie stawac...polskie. Usmiałem sie troche , ale zaraz potem nasuneło mi sie pytanie - co yest dla Was wazniejsze yako indianistów, czy zachowanie szczegółów wyglądu i ubioru , czy scieżka zycia , nie idealnych ale bardziej "uduchowionych" , majacych szacunek do Boga i natury , i wydaje mi się bardziej szczerych Indian? Taka alternatywna w naszym konsumpcyjnym świecie ścieżka , dla mnie bardzo wartościowa , ale ...no cóz staram się , niełatwo zmienić się z dnia na dzien. Dobrze , bedzie tych smutków , teraz coś miłego na koniec.....POZDRAWIAM WSZYSTKICH :) DzonyBlusmen czas wpisu: 2006-08-20 19:54:33 |
| 811 | Eeee, Ewko z Kanady. Jaka żenada. Odczep się od naszych bladych tyłków. Alkoholu też nie lubisz? To żal mi Ciebie bardzo. Nie wiesz jak smakuje zimny browar w goracy dzien. Kto chce ten pije. wojownik o bladym tyłku czas wpisu: 2006-08-20 13:27:56 |
| 810 | Ludzie, nie dajmy sie zwariowac! Kto bez winy niech rzuci kamieniem ;))) Kazdy popelnia w zyciu bledy, nie badzmy wiec zbyt rygorystyczni... Post zostal skasowany, ale na podstawie tego co zostalo sprobuje wtracic swoje uwagi "outsidera". O ile jestem zwolenniczka kategorycznego zakazu spozywania i sprzedawania alkoholu na oficjalnych imprezach indianistycznych, szczegolnie na takich, w ktorych biora udzial dzieci, o tyle uwazam, i jest to moja bardzo osobista opinia, iz przebywanie na tzw. arenie w stroju skapym( stanik to byl czy gora kostiumu, w sumie malo wazne), w takich czy innych spodenkach/majtkach?, nie uwlacza niczyjej godnosci i nie obraza niczyich uczuc. Szczerze mowiac, ogladajac zdjecia z Uniejowa gemba mi sie rozesmiala widzac na nich panow w sandalkach, dumnie prezentujacych "szmaty na jajach" lub swiecacych filuternie golymi, bialymi bioderkami ;))... I to mnie chyba bardziej razilo estetycznie, niz kostiumy kapielowe i przewiazane na biodrach chusty pan, bez wzgledu na to, w ktorym miejscu obozu i w jakich okolicznosciach je prezentowaly. Jesli juz chcecie byc az tak bardzo indianscy i tradycyjni, ze dopuszczacie swiecenie golymi, meskimi tylkami na arenie i nie tylko, to dlaczego by nie pozwolic paniom paradowac topless, jak to mialo miejsce w dawnych dobrych czasach na preriach i w lasach tego kontynentu ?( wystarczy obejrzec stare ryciny podroznikow i odkrywcow, bo ani zdjecia ani filmy tego radosnego, naturystycznego okresu w dziejach Indian nie ukazuja ;) ewka z kanady czas wpisu: 2006-08-20 01:48:26 |
| 809 | Widzę, że po kilkudniowym odpoczynku od sieci coś mnie ominęło. Czy W.Surma Obserwator byłby skłonny przesłać mi swoje pytania do M.Nowocienia ? Niestety nie zdążyłem ich przeczytać - cenzura działa jak za komuny... Drodzy Admini tej strony, rozumię Waszą troskę i intencje, ale bądźcie konsekwentni. Pytania do Bluewinda ( prywatne !!! ), nie zostały ocenzurowane. A w relacjach zlotowych umieściliście bądź co bądź ANONIM. Jakby powiedział jeden z miłych indianistów - SŁABA AKCJA !!! P.S. Cieniu czy doczekam się wersji pisanej Twojej wypowiedzi w audycji Etnoradio, na temat 30 Zlotu PRPI ? ( niestety nie odpowiadasz na prywatne pytania np. na GG ) Pozdrawiam Darek www.huuskaluta.com.pl czas wpisu: 2006-08-20 00:27:30 |
| 808 | W temacie podróżowania i turystyki nie mienię się ekspertem, jednak czym podróż a wyjazd turystyczny jest - od ponad 10 lat na codzień (z weekendami włącznie) wiem :) Ważne, co z podróży sie przywozi i czy się człowiek tym chce i umie podzielić. Jakże świat byłby kolorowszy, fakt :), gdyby wiedzę nie dla siebie li tylko trzymać. Nic to, w kolejną podróż za rok się wybieram, cieszy, że być może w towarzystwie większym :) Faktom niezaprzeczalnym nikt nie zaprzecza! Och, jakże cudnie było by żyć, by codziennie z podniesioną móc kroczyć głową! Czego Państwu i sobie życząc, uprzejmie pozdrawiam, DarekK czas wpisu: 2006-08-19 18:32:58 |
| 807 | Gdyby każdy turysta nazywał się podróżnikiem świat był by kolorowszy co nie darkuk. $ czas wpisu: 2006-08-19 16:58:49 |
| 806 | Nie mam zamiaru wdawać się w polemike to były konkretne pytania,ale jeszcze dwa pytania. Czy widział ktoś na powwow tancerke w staniku tańczącą na arenie Odpowiem za ciebie Darku K. tak raz i tańczyła z tobą. To jest fakt a nie obraza. W.Surma Obserwator czas wpisu: 2006-08-19 16:54:52 |
| 805 | a mi osobiscie pytanie na temat majtek na arenie sie bardzo podobało-też zwróciłem na to uwagę bo uważam że był to jawny objaw lekceważenia etykiety...więc dotyczy to wszystkich którzy wtedy tańczyli i też jestem ciekaw odpowiedzi obserwator 2 czas wpisu: 2006-08-19 14:45:38 |
| 804 | Szanowny Obserwatorze - prywatne pytania kierujemy na prywatne adresy mailowe, ogólnie dostepne na stronie, w kontaktach oczywiscie, i w wielu innych miejscach. Warto również, zadając pytania, podać adres zwrotny do siebie. Dziekuje i pozdrawiam. DarekK czas wpisu: 2006-08-19 13:46:44 |