| 903 | rambo,my dear brother,ja nic od nikogo nie żądam,tylko twierdzę,że nie znam na tyle angielskiego,żeby zrozumiec pisane tam teksty,nie musisz sie obrażać od razu.A propos,what is this Webmaster? shunkaha maza czas wpisu: 2006-09-29 21:29:01 |
| 902 | shunkaha maza, zrozum, że nikt nie będzie "skakać jak ty zagrasz". Większość z nas ma poza stronami własne życie i nie będziemy tłumaczyć tekstów, bo ty nie znasz języka- "That's your problem", jak to mawiał mój nauczyciel biologii. PS.: Tak się składa ciekawie, że jestem webmasterem na stronie Alicji Sordyl. Rambo czas wpisu: 2006-09-25 21:52:40 |
| 901 | może być mały problem ,Angolu.Bardzo szybko czytam i na pewno nie zdązę.opanowanie ruskiego do perfekcji zajęło mi kilkanaście lat. shunkaha maza czas wpisu: 2006-09-24 12:36:47 |
| 900 | Shunkaha....a przeczytales juz WSZYSTKO, co jest na stronie? Jak przeczytasz, to moze do tego czasu nauczysz sie angola i nie trzeba bedzie juz tlumaczyc? Trudno, zeby Indianie pisali po polsku ;P A jak sie nauczysz angola, to miejmy nadzieje, pomozesz tlumaczyc dal innych, bo pewnie wlasciciele strony maja inne wazne sprawy na glowie. Pozderka Angol czas wpisu: 2006-09-24 09:41:59 |
| 899 | jesteście super...i nic więcej nie powiem,to wystarczy za komentarz.Szkoda że nie macie wpływu na właściceli stron,aby tłumaczyli z angola na nasze,aby wszyscy mogli wszystko czytać.Ja nieznam angola. shunkaha maza czas wpisu: 2006-09-23 20:51:41 |
| 898 | I tak na wszelki wypadek 901 tez naznacze swym piętnem hehehe (jakby przypadkiem ktoś chciał wykasować jakies wpisy hehehe:)) Dakot czas wpisu: 2006-09-22 20:23:29 |
| 897 |
| 896 | Mieszkam na południu Polski w miejscowości Branice. Najbliższe miasta to : Kietrz, Głubczyce, Racibórz, Prudnik. Jeśli w tych okolicach mieszkają jacyś indianiści to proszę o kontakt. Pozdrowienia dla wszystkich. Elż[email protected] Elżbieta czas wpisu: 2006-09-22 11:35:27 |
| 895 | Czy ktoś zna jakiekolwiek infoormacje dotyczące POW WOW w Katowicach. Marcin czas wpisu: 2006-09-21 20:47:49 |
| 894 | Nie wiecie czy POW WOW w katowicach nie jest odwolane ze wzgledu na wybory? ewwka czas wpisu: 2006-09-21 16:05:28 |
| 893 | Witamy wszystkich i serdecznie zapraszamy na spotkanie grupy Dakota w Chodzieskim Domu kultury, które odbędzie się 23 września o godz. 16.00. Dakota Chodzież czas wpisu: 2006-09-19 15:59:17 |
| 892 | Czy jest kto? w Bia?ymstoku kto sie wybiera na POW -WOW do Katowic? Szukam towarzyszy podró?y:). Prosz? o kontakt na maila. Pozdrawiam Ewa czas wpisu: 2006-09-19 12:14:55 |
| 891 | Odno?nie spotkania 30 wrze?nia... Czy kto? mo?e zna jak?? tani? met? w Poznaniu? schronisko, go?cinni znajomi...? Potrzebuj? noclegu z soboty na niedziel?. Anita Lach czas wpisu: 2006-09-16 11:11:39 |
| 890 | w sobotę pozlotowe spotkanie poznaniaków ul.Sródka 1,Poznań, godz.17. Czytajcie w xiędze wydarzeń i na Forum.pa Ewa czas wpisu: 2006-09-11 20:35:58 |
| 889 | Natalia ... jaki jest do Ciebie ten email ...bo chyba mam zły ... - Szosi ... Pozdrowienia dla Inadianistów. Szosi ... czas wpisu: 2006-08-31 15:02:50 |
| 888 | Ale o co chodddzzzi...? Misham czas wpisu: 2006-08-29 21:23:39 |
| 887 | trochę dziwna ta stronka :/ ----------- polecam druk wielkoformatowy :) drukarz czas wpisu: 2006-08-28 14:13:38 |
| 886 | Cieszę się,że ustały kłótnie w tej Księdze Gości. Nie jestem zwolenniczką podziału na POW WOW i Zlot z prostej przyczyny: bez Was nie będzie tak samo :( Pozdrawiam Natalia czas wpisu: 2006-08-28 13:51:56 |
| 885 | Nieck żyje wolność i swoboda! z.cwks czas wpisu: 2006-08-27 21:54:26 |
| 884 | Czy ktoś z Gości był może w Gołuchowie w ten weekend? DarekK czas wpisu: 2006-08-27 19:14:23 |
| 883 | Cyprian chyba rzucił wyzwanie - kto napisze równie zwięźle i mądrze? ;) Mnie się nie udało (15 słów) :( Cień czas wpisu: 2006-08-27 12:52:23 |
| 882 | niech każdy robi swoje..... Cyprian czas wpisu: 2006-08-27 00:25:18 |
| 881 | dziękuję za wpisy i trafne znawstwo mojej (i moich kolegów) osoby oraz zamiarów naszych Całuski SoWa SoWa www.wapiti.waw.pl czas wpisu: 2006-08-27 00:02:44 |
| 880 | "podpuszczony" przez BW, zdecydowałem się umieścić to co mu na GG wypociłem- i po mnie choćby potop, możecie sobie bluzgać ile chcecie, nie ruszy mnie to... [...] w zasadzie myślałem o poście w stylu "Polski Indianin- czy to coś znaczy", ale kurde w zasadzie mam to w nosie, kilka postów na liście napisałem- swój punkt wydzenia wyłożyłem (np przy Pyrku). nawet nie o kłótnie chodzi, słuchaj- to już nie jest Ruch _Przyjaciół_ Indian. bo jeżeli zaczyna się to przeradzać w samozadowolenie (pow-wow i wioski) to już bardzo się nie różnimy od exploiterów. Kiedyś Yegman powiedziałem, że "krew mnie zalewa" na słuch po pow-wow, teraz tylko utwierdziłem się w słuszności- z tym, że teraz jest mi to zupełnie obojętne. fajnie, że sobie facet robi strój, pracuje miesiącami, ale pod tym strojem, na wspaniałym, zorganizowanym pow-wow, jest ciągle ten sam facet. a btw, pow-wow jest tradycją panindiańską- nie jest ani tradycyjny, ani ceremonialny, jest równie zbliżony do plastiku co new-age. przypominam sobie co kiedyś na stronce niejaki Wilk wystawił, filipiński ruch przyjaciół polaków- bardzo mi się ten tekst podobał, bo juz wtedy sygnalizował, co się w ruchu dzieje. żadne ceremonie, jakkolwiek byś się starał, nie pomogą- może i ty w nie duszę wkładasz, ale przez otoczenie stają się plastikowe. Rambo rambo.id.uw.edu.pl czas wpisu: 2006-08-26 23:55:20 |
| 879 | Być przyjacielem Indian- czy ktoś poda definicję? Bo jakoś mi nazwa nie pasuje: cieszę się jak moi przyjaciele z Montany, Sandy Bay w Kanadzie napiszą coś, zagadają na komunikatorach, cieszę się i smucę z nimi, gdy dzielą się wiadomościami z rezerwatów, lub nawet ich własnymi- prywatne... Stroju nie mam, chciałem sobie zrobić indiański flet, tak "dla jaj" (na dziewczyny - podobno działa)... no moze jedyna bardzo "indiańska" rzecz co do mojej osoby to długie włosy (9 lat czekania i ciągle było warto). Myślę, że jestem przyjacielem Indian, przynajmniej tych, co mnie znają. Swoją "indiańską scieżką" (buhahaha) kroczę dość długo, i bardzo dużo miałem w niej ślepych uliczek, bardzo dużo skrótów których żałuję po dziś dzień. Jakoś się to ułożyło, znalazłem fajnych przyjaciół (też i w Ruchu- z niektórymi się jakoś kontakt urwał, z niektórymi trwa do dziś), ale co najważniejsze spotkałem też ludzi którym ufam- nie dla tego, że zaoferowali mi rady jak stać się Indianinem, ale jak być zadowolony z tego kim się jest (a i do tego Indianina nie było potrzeba). Rambo rambo.id.uw.edu.pl czas wpisu: 2006-08-26 23:54:36 |
| 878 | Jeszcze do nie dawna starałem się przyzwyczaić do myśli, że nie jest to dobre, że nie jest to w porzątku, uzurpować sobie prawo do bycia Indianinem- mój czejeński przyjaciej zrewidował ten pogląd- Indianinem nigdy się nie będzie (nie ten genom), ale przez mozna zostać zaakceptowanym przez ludzi z plemienia, mozna byc wtajemniczanym coraz bardziej w życie ceremonialne a nawet duchowe- ale wiąże się to z wyborem. Nie mozna byc "Polakiem w dni powszednie a potem za miasto do tipi jako odskocznia", Albo się [insert your favorite tribe] jest, albo nie jest- nie ma półśrodków. Rambo rambo.id.uw.edu.pl czas wpisu: 2006-08-26 23:54:03 |
| 877 | Kolorowe stroje, encyklopedyczna wiedza nie jest pretekstem do przyjaźni, nie ma z nią nic wspólnego, nie ważne ile osób się zbierze i będzie to robiło- ilość nie zmienia stanu rzeczy, im bardziej "zorganizowane" to jest- tym bardziej będzie pachnieć plastikiem. I nie ważne co jeden, czy dwóch Indian powie- jeden czy dwóch Indian to nie starszyzna plemienna, patrz wyżej... Już dawno było dać się odczuć, że poszczególni ludzie zaczynają "ciągnąć sznurki w swoją stronę". Było to już w przypatku kilku wizyt, dało się różnież odczuć w przypadku organizacji poprzednik wydarzeń. Teraz wychodzi, że niektórzy czują się zaniedbywani i oczekują okazania szacunku. I znów wybucha spór, bo tak w zasadzie nie wiadomo kto ma rację- no cóż, nie od dawna wiadomo, że im więcej ludzi mówi na raz, tym bardziej nie różni to się od szumu. Ale jakoś nikt nie stwierdził, że w tej dyskusji NIKT nie ma racji- są tylko "teorie rozwoju" Ruchu- a górę biorą ciałka migdałowe... Nie jeżdżę na zloty, ale dwa razy byłem na dość bliskich spotkaniach PRPI (jednym dość ważnym), mimo iż spotkania będę dobrze wspominał- niesmak po tym co dało mi się na własne oczy obejżeć i na własne uszy usłyszeć pozostanie. Wiem jak dwulicowi niektórzy, co peany na temat przyszłości Ruchu snują, potrafią być, i wiem jak Ci, co mogli by najwięcej powiedzieć, nie udzielają się wcale (w Cieniu siedzą :-p )- z resztą, po kolejnych pięciu latach obserwowania, sam mam dość- a ten tekst jest jedynie podpuchą BW... Ahhh, się napisało.... Rambo rambo.id.uw.edu.pl czas wpisu: 2006-08-26 23:47:23 |
| 876 | Witamy Psiaka - tu i na Forum (przede wszystkim)! Na 100 ostatnich wpisów usunięto 2 krótkie posty z wyzwiskami bez sensownej treści i jeden z pytaniami do mnie od osoby niezainteresowanej dialogiem (do wglądu na życzenie). Pozdrawiam całe zoo ;) Cień czas wpisu: 2006-08-26 13:39:24 |
| 875 | Jaka fajna i ciekawa strona.Fajni też ludzie.Szkoda że cenzurowana.Pozdrawiam. Robert Piesiecki czas wpisu: 2006-08-26 12:35:01 |
| 874 | Forum do rozmow o spotkaniach indianistycznych znajduje sie w linku ponizej. Forum www.indianie.w.activ.pl/phpBB2/viewforum.php?f=44 czas wpisu: 2006-08-25 15:42:38 |
| 873 | Lakot, nie znam przypadku aby ktoś pijany wchodził u nas na arenę... Olicut czas wpisu: 2006-08-25 15:22:35 |
| 872 | KOREKTA MOJEGO OSTATNIEGO WPISU Zgubiłem jedno słowo. W ostatnim zdaniu jest: ...są to spotkania o charakterze polegające... A całe zdanie powinno być: ZLOTY SĄ DLA WSZYSTKICH, są to spotkania o charakterze otwartym, polegające na tolerancji, demokracji i wzajemnym szacunku. Szop czas wpisu: 2006-08-25 15:19:58 |
| 871 | Forum do rozmow o spotkaniach indianistycznych znajduje sie w linku ponizej. Forum www.indianie.w.activ.pl/phpBB2/viewforum.php?f=44 czas wpisu: 2006-08-25 15:15:28 |
| 870 | Olicut. Pod warunkiem, że ci pijani nie wchodzą na arenę. Szop. Czy Ty nie czytasz, co piszę? Napisałem, że dletego zbieramy foremki i idziemy do innej piaskownicy. Lakot czas wpisu: 2006-08-25 15:04:44 |
| 869 | Lakot. Twoje wypowiedzi i słownictwo są okropne bez picia a ludzie przez Ciebie krytykowani często nawet po alkocholu wysławiają się lepiej.Na zlotach problem jest w tym że niektórym brak tolerancji dla innych i chcieliby wszystko ustawić po swojemu. Przecież są spotkania alternatywne jak POW-WOW i TAKINI polegające na innych ściślejszych zasadach. Każde z tych odmiennych spotkań pełni inną rolę i spełnia inne oczekiwania a skoro powstały to widocznie są potrzebne. ZLOTY SĄ DLA WSZYSTKICH, są to spotkania o charakterze polegające na tolerancji, demokracji i wzajemnym szacunku. Nie ma sensu robić ze zlotu drugiego TAKINI bo to nie o to chodzi. Szop czas wpisu: 2006-08-25 14:54:18 |
| 868 | Czegoś tu nie kumam. Nie od dziś wiadomo, że duży % Indian lubi alkohol. A w społeczności Indiańskiej obok siebie funkcjonują ci pijący i ci nie pijący. Czy MY nie możemy funkcjonować tak samo? Olicut czas wpisu: 2006-08-25 14:53:51 |
| 867 | Forum do rozmow o spotkaniach indianistycznych znajduje sie w linku ponizej. Forum www.indianie.w.activ.pl/phpBB2/viewforum.php?f=44 czas wpisu: 2006-08-25 14:40:02 |
| 866 | Anita, przyglądałem się temu wszystkiemu zbyt długo. Wybacz za język - masz rację. Jeśli chodzi o młodych, co pierwszy raz są na zlocie, to przecież mogą do nas przyjść i pytać się. Trąbimy o tym od kilku lat. Czy to Pies, Cyprian, Zaic mówili o tym na otwartej radzie. Myślisz, że ktoś przyszedł? Nie. My nie jesteśmy żadnymi gwiazdami, poprostu mamy określoną drogę wynikającą z jakiejś tam wiedzy na konkretne tematy. Tyle, że my mamy odpowiednich nauczycieli i potrafimy ich słuchać. Chętnie pogadam z Tobą na Powwow w Katowicach. Oczywiście na Powwow również jest zdarza się tandeta, dlatego walcząc z nią robimy letnią imprezę na zaproszenia. Pozdrawiam Lakot czas wpisu: 2006-08-25 14:21:53 |
| 865 | Lakot, Jest sporo racji w tym co piszesz, ale szkoda że zniżasz się do wulgarnego poziomu miłosników faktorii. Wrzucasz tez do jednego wora wszystko, co ci nie pasuje - to co niedopuszczalne, to co tylko infantylne i to co po prostu naturalne. Zrównujesz pijaków (których tez powinienies tępić w Gniewie i Uniejowie) z młodymi ludźmi, których nikt nie nauczył jeszcze śpiewać. Może ci ostatni są pierwszy raz na zlocie i nie mają innych mozliwości wieczorem, jak luźne gadki i proste spiewanki przy ognisku, lub trzymanie się za rączki? Ty i Pies nigdy tego nie robiliście? ;) Indianiści to nie tylko tancerze, a powwow u Indian to nie tylko parada gwiazd na arenie, ale i niepowtarzalne niebo nad prerią o zmierzchu, i wieczorne luzackie "49" dla wszystkich - mlodych i starych (ale tego raczej nie ma na filmach). Nie sztuka kpić z innych i walić spod hełmu na oslep. Jasne, masz prawo odejść, ale za bałagan który zostaje odpowiadasz nie mniej niz inni, bo jak słyszałam też byłeś w nim dość długo. Zajrzę na jakieś powwow, popatrzeć na kolorową tandetę. I chętnie dowiem się, co wy robicie wieczorami. anita czas wpisu: 2006-08-25 12:55:00 |
| 864 | Moze trzeba zapasow jakichs i porzadnej, meskiej i nie tylko, gry w bizonie, dac sobie po razie, wydyszec sie i zmeczyc, posilowac sie wielce bardzo nawet, no i wtedy moze dopiero pogadac. Bo o czym tu w ogole i co z konkretami? Bylo jest i bedzie - tylko tak, jak sobie sami zrobimy. Qltury, qll-tury :) DarekK czas wpisu: 2006-08-25 11:46:46 |
| 863 | W domu mówią że jest zawsze tak samo. Wracam ze zlotu mam wszystkiego dosyć, zbliża się termin następnego nie moge się doczekać. Tym razem będzie inaczej mam alternatywe. Jade na letnie PowWow Pozdrowonka dla Psa, Lakota ... i wszystkich myślących jak oni. zaic czas wpisu: 2006-08-25 10:42:36 |
| 862 | Szanowni "wartościowi ludzie". My jako banda "fanatyków aktywistów nikogo nie chcemy piętnować czy wyrzucać ze zlotów. My się poprostu trochę odsuwamy. Zasady, nakazy, etykiety bierzemy ze sobą. Ana zloty wrócą "wartościowi ludzie", jak powiedział Mały Żółw. Walniecie sobie o dwa browarki za dużo, potrzymacie się za rączki, jak trafnie zauważył Pies, powyjecie sobie przy ognisku "Jue, Jue" jak co noc, no i wytyczycie sobie następną ścieżkę duchową... Ludzie!! Nie widzicie, że to jest tandeta, słaba akcja?? To wszystko było przerabiane kilkanaście lat temu..., a wy właśnie się wtedy zatrzymaliście. Dla mnie opowieści typu "Widzicie te gwiazdy, niebo o zmierzchu? Co powiedziałby Strzelający z Dupy, gdyby nasze drogi się krzyżowały" są kurde żenujące, a tego typu texty lecą przy ognisku, gdzie siedzi paru nawalonych, którym z japy jedzie wódą tak, że przechodzący ludzie modlą się, żeby pierdnął. No i co? Czujecie się w ten sposób bliżsi kulturze Indian? Gratuluję. Przyjadę za jakiś za parę lat na zlot, jak już to wszystko się dobrze zakorzeni, by was zobaczyć. Ciekawe, który z was będzie ten Guru. Fffanatycznie pozdrawiam ffffszystkich fffanatykófff. Lakot Lakot czas wpisu: 2006-08-25 10:19:30 |
| 861 | Szop, nie daj się małolatom! Pozdrowienia! Olicut czas wpisu: 2006-08-25 09:42:00 |
| 860 | Admini ja was bardzo proszę zamknijcie na jakiś czas tę stronę, może się towarzystwo uspokoi Ewa czas wpisu: 2006-08-25 00:28:06 |
| 859 | Pozdrowienia serdeczne dla Jana "Szopa" bardzo interesujące wpisy. I prosze Was odwalcie się od mojego wielkiego przyjaciela Olka "Czejena" z wyrazami szacunku dla Wszystkich Staszek. Staszek "indiantime" czas wpisu: 2006-08-24 23:23:47 |
| 858 |
| 857 | zaic Marcinie Królu! Jeżeli nie rozumiesz moich wpisów i nie widzisz w nich spójności, to albo taka forma- wpisów księdze gości rzeczywiście jest niezbyt trafionym pomysłem na poruszanie tak istotnych zagadnień i lepiej żeby w tej księdze pojawiały się tylko wpisy typu: „hejka! coś tam , coś tam” lub „pozdrawiam! coś tam, coś tam”, one też mają swój urok i wdzięk ale przecież nie ma monopolu na wpisy tylko tego rodzaju. Albo też patrzysz na mnie przez pryzmat swoich uprzedzeń i niezabardzo wierzysz w uczciwość i szczerość moich wypowiedzi. Wiem że w ruchu krąży sporo obiegowych opinii spreparowanych w stylu że grupa Dakota przed laty działała a teraz osiadła na laurach. Jednak za każdym razem gdy zaczynamy być widoczni na zewnątrz w działaniu, twórcy tych opinii przystępują do ataku bo myślą że chcemy ich pozbawić znaczenia, autorytetu, wpływów…itp./ nie wiem czego jeszcze/ a nam ani to w głowie. Nie uprawiamy żadnej polityki, jesteśmy po prostu normalni, z nikim nie walczymy, działamy po swojemu i jest nam z tym dobrze. zaic Marcinie Królu! I tak chciałem z Tobą pogadać. Czytając Twoje wcześniejsze wpisy zauważyłem że są krytyczne ale sensowne. Przy najbliższej nadarzającej się okazji bardzo chętnie opowiem Ci co robi dzisiaj grupa Dakota jakie inicjatywy wspiera i jakie ma plany bliższe lub dalsze. Akurat m. in. wznawiamy prowadzenie czwartej już generacji Szkółki Młodych Wilków, której prowadzenia podjął się wychowanek drugiej generacji. Ale o tym chętnie Ci opowiem. Może nawiążemy jakąś współpracę! Dobrze by było! Wszelkie twórcze kontakty są korzystne i wskazane! NIE ODPUŚCIŁEM ZLOTÓW I POW-WOW!!! CHĘTNIE SPOTKAM SIĘ Z TOBĄ NA POW-WOW!!! Na pewno się spotkamy! Tymczasem są jeszcze maile! Nie będziemy zanudzać innych naszą plapraniną! Jan Łażewski Szop czas wpisu: 2006-08-24 22:57:43 |
| 856 | Droga Olu! Twoje wpisy polegają na całkowitym ignorowaniu moich wypowiedzi i bardzo subiektywnego, lekceważącego oceniania mnie, równocześnie zaznaczasz że oceniania swojej osoby sobie nie życzysz. Widzę że masz lepsze informacje na mój temat niż ja sam i lepiej wiesz co robię, co nie robię i z jakich przyczyn. Podejrzewam że wiesz z poprzednich wpisów i programu zlotu że miałem być na tegorocznym zlocie aby właśnie, jak to nazwałaś mówić ludziom w oczy, bezpośrednio a nie przez Internet. Niestety nie mogłem przyjechać i nie miałem na to wpływu. Poruszając różne sprawy w Internecie mam jednak odwagę podpisać się, na co nie stać niestety wiele osób. Skoro tyle o mnie wiesz, to wiesz też dobrze nie że obawiam się publicznie głosić swoich przekonań. Zresztą w Internecie czy na zlocie, co za różnica, na zlocie też bym Cię nie przekonał bo wolisz przyjmować z góry uregulowaną postawę polegającą na lekceważeniu kogoś i ataku, nie zastanawiając się nad tym co ten ktoś próbuje Ci powiedzieć. Jan Łażewski Szop czas wpisu: 2006-08-24 22:47:28 |
| 855 | [...] Usunięto atak personalny z adresu c189-111.icpnet.pl Cień czas wpisu: 2006-08-24 21:47:33 |
| 854 | Wszystkie te posty utwierdzają mnie w przekonaniu że przyjazd na zlot to strata czasu ,chyba że powzdychać do księżyca,potrzymać się za ręce i poopowiadać jacy to jesteśmy wartościowi i wspaniali.Żenada.Pozdrowienia dla snobów,pawi i pawianów. Pies czas wpisu: 2006-08-24 21:13:15 |