Darmowe księgi gości. Załóż własną księgę!

Właściciel księgi: Adam Dróżdż

W księdze jest 139 wpisów.

[ Pierwsza strona ][ Poprzednia strona ]

Powrót na stronę WWW | Dopisz się do księgi

49
pozdrowienia dla wszystkich z Gołonoga,zwlaszcza z Kasprzaka i absolwentow tamtejszej 12-tki,rocznik '74 !!! ;-)))porozjezdzali sie ludzie po swiecie...moze dzieki tej stronce uda sie odnowic kontakty ???rowniez wyrazy szacunku dla Autora strony !!!!

ROBERTo

czas wpisu: 2007-04-09 21:24:49

48
Pozdrawiam całą rodzię Rybarczyków, Bazantów, Bressów:D
Marta Rybarczyk

gg:6560431
czas wpisu: 2007-04-08 10:59:18

47
Pozdrowienia z Dąbrowy Górniczej moj tata jest z Gołonoga i rozpoznal na tych zdjeciach swojego dziadka Antoniego przy trumnie Franciszka !!!
Artur Szczęśnik

gg:4986226
czas wpisu: 2007-04-02 22:28:02

46
Urodziłem się w Gołonogu, tu kończyłem Szkołę Podstawową nr 12 oraz III Liceum Ogólnokształcące. Od 25 lat mieszkam gdzie indziej, ale stale tu wracam, tym razem na łączach internetu.

Panu Adamowi Dróżdżowi dziękuję za tę (jeszcze jedną) możliwość powrotu w lata dzieciństwa i młodości, życzę też zdrowia.

Wszystkich gołonożan (tak moim zdaniem powinna prawidłowo brzmieć nazwa mieszkańców naszej miejscowości) zapraszam do lektury moich refleksji, m. in. związanych z Gołonogiem, które publikuję gościnnie na stronie "Galerii Imagineskop", www.art.fc.pl - w "Księdze cytatów..."

Dawnych i nowych znajomych pozdrawiam i zapraszam do wpisywania się w "Księdze gości" w tejże "Galerii...".
Grzegorz Walczak

czas wpisu: 2007-02-24 21:01:09

45
Andrzeju Pełka, a nie uczyłeś ty się w osiemnastce?
olek wolski

gg:1387662
czas wpisu: 2007-02-08 11:11:40

44
przypadkiem trafiłam na tą stronę .Spodobały mi się wspomnienia które są tu zawarte.Rodzina mojego ojca z dziada pradziada pochodzi z Gołonoga,ja tez spędziłam dzieciństwo w Gołonogu ,pamiętam budowę Domu Chłopa ai wiele rzeczy związanych z Gołonogiem.Dobrze że istnieje taka strona gdzie można dużo ciekawego się dowiedzieć.Mój ojciec nazywał się Kapusta kazimierz
Ewa Gayczak

czas wpisu: 2007-01-30 22:16:12

43
Cześć, wiem, że masz na pewno dużo spraw na głowie. Nie che Ci udowadniać, że moja sprawa jest ważniejsza od twojej, nie. I wiem też że dużo ludzi nosi dane nazwisko, ale czy mógłbyś mi coś wiecej powiedzieć o Wiktorii Cichej i jej bracie Janie Cichym? Podejżewam, że mogą to być moi dalecy krewi ale nic nie wiem na pewno więc sprawdzam każdy ślad. Bardzo Cię proszę o kontakt w najbliższym czasie poprzez mój e -mail, zamieszczony w rubryce.
Z góry dziękuje
Kassandra.
Kassandra

czas wpisu: 2007-01-28 19:08:53

42
Witam, strone oglądałem razem z rodzicami, dziecinstwo spedzili w Gołonogu dzieki zdjeciom wysłchałem ciekawych wspomnień i opowiesci, nawet na jednym ze zdjeć jest widoczny dom rodzinny jednak przy opisie jest błędne nazwisko Krzemiński a tak naprawde chodzi o Krzymińskiego ale od pokoleń w rodzinie jest ten problem z nazwiskiem. Dzieki tej stronie dowiedziałem sie ciekawych rzeczy o rodzinnch stronach moich rodziców.
Pozdrawiam.
Mariusz Krzymiński

czas wpisu: 2007-01-22 23:05:50

41
Ktoś tu wcześniej wspominał bar u Łopatki którego istnienie już niemal zatarło mi się w pamięci. Grzebiąc w niej krok po kroku przypominam sobie teraz wygląd dawnej ulicy stacyjnej. Kiedy szło się od Wybickiego w stronę dworca po lewej były jakieś zabudowania kolejowe, zaś po prawej stronie rozciągały się jakieś rudery przed którymi przepływał strumyk w którym kąpały się kaczki i gęsi. Każda niedzielna wyprawa nad Pogorię wiązała się z "przeprawą" z syczącym stadem tych ptaszysk. :-) Tuż za ruderami pojawiał się zakręt w prawo (dalej wiodąc wprost do baru u Łopatki) i na samym rogu stojącego tam dość okazałego budynku był sklep Społem. Wchodziło się po schodkach. Pamiętam, że w środku pyszniły się na półkach blaszane puszki landryn. Nieco dalej, już bliżej dworca PKP był drewniany kiosk w którym kupowało się oranżadę. Dalej droga wiodła ścieżką pomiędzy dwoma torowiskami. Płynął tamtędy strumyk na którego dnie widać było czysty, żółty piasek. Można też było zajrzeć pod jeden z mostków, albo do brzozowego lasu po prawej stronie torów przed wiaduktem. Dalej już tylko droga wzdłuż zagrodzonych ośrodków wypoczynkowych nad jeziorem i po zakręcie w lewo wyjście na dzikie plaże w rejonie drogi na Ząbkowice. Pamiętam jeszcze bardzo interesujące osiedle domów położone na piaszczystym cyplu, tuż nad jeziorem. Domy były kilkurodzinne, z czerwonej cegły, a wszędzie na podwórzach taki sam piasek jak i na pobliskiej plaży. W jednym z tych domów mieścił się także sklep w którym niekiedy można było kupić napoje albo słodycze.
Andrzej Pełka

czas wpisu: 2006-12-25 00:46:24

40
DZIEŃDOBRY
Hydel Bartłomiej

czas wpisu: 2006-12-24 21:14:32

39
Gołonóg już nigdy nie będzie taki jakim go pamiętam. Nie będzie drewnianego kiosku z mandarynką obok dworca PKP i pachnącego rozgrzaną w upale smołą torowiska którym dreptało się na Pogorię. Szkoda, że już nie ma tamtego Gołonoga, zmieniły się miejsca, zmieniły się zapachy...
Andrzej Pełka

czas wpisu: 2006-12-24 19:36:18

38
Szanowny Panie!
Mój ojciec urodził się w Gołonogu w 1888 r.Rodzice Ksawera z Zielińskich Niedzielska ,Stanisław ? Niedzielski.Poszukuję bliższych danych.Będę wdzięczny za każdą informację.Z wyrazami szacunku.
Niedzielski Stanisław

czas wpisu: 2006-11-28 17:54:58

37
To czego dowiedziałem się z tej strony jest dla mnie bardzo ważne.Wyrazy podziwu i szacunku dla Pana Panie Adamie.
Poszukuję osób pamiętających lub cokolwiek wiedzących o kopalniach znajdujących się kiedyś na terenie Dąbrowy.Kop FLORA,STANISŁAW,ALBERT,JAN itd:
Andrzej Płatek

czas wpisu: 2006-11-15 17:52:55

36
Wspaniała historia Gołonoga. Dziekuję za odświeżenie moich wspomnień z dzieciństwa.Pozdrawiam.
Jan Wartak-syn Henryka , a wnuk ostatniego sołtysa Jana Wartak
Jan Wartak

czas wpisu: 2006-11-12 20:52:10

35
Witam, jestem mile zaskoczony istnieniem tej strony. Ja mieszkałem w Gołonogu przy ul. Kasprzaka (blisko wieżowca) od roku 1959 (urodziłem się w 1956 r. w Będzinie). Do szkoły chodziłem najpierw do 15-ki (kl.I-VI), potem do 12-ki (VII-VIII) i do III LO (Szenwalda).
Pomyślałem sobie oglądając stronę (gratulacje i podziękowania dla autora), że może tą drogą uda mi się nawiązać kontakt ze znajomymi z klas szkolnych, z którymi straciłem całkowice kontakt. A może udałoby się stworzyć dokumentację naszej historii na podstawie zdjęć z prywatnych zbiorów? Uczestniczyłem w podobnej akcji na terenie podkrakowskiej wsi Bieńczyce, która dzisiaj jest częścią Nowej Huty i akcja, pasjonująca i trwająca ponad rok przyniosła efekt w postaci kilku tysięcy zdjęć, zeskanowanych, opracowanych cyfrowo i eksponowanych teraz na wystawach. Ja sam mam bardzo niewiele zdjęć, ale może ktoś z dawnego lub dzisiejszego Gołonoga nawiąże ze mną kontakt, może uda się zgromadzić sporo fotografii, poukładać je chronologicznie, jednym słowem może spróbujemu "pociągnąć" temat rozpoczęty przez autora strony (a może ktoś już to robi?), choćby w ten sposób okazując mu wdzięczność i szacunek?
Zapraszam do współpracy, a znajomych z młodości proszę o kontakt. Może odezwą się: Krzysiek Wąsala, Lidzia Milka, Grażyna Gajek, Ela Luckar, Grażyna Izdebska, Tadek (Heniek) Żaba, Witek Chmielewski, Ewa Dentka (to oczywiście nie wszystkie osoby, które pamiętam). No i oczywiście mój serdeczny przyjaciel z lat szkolnych Jurek Cholewa, też z ulicy Kasprzaka.
W zeszłym roku nawiązałem kontakt z Jackiem Ziomkiem (jest chirurgiem dziecięcym w szpitalu w Dąbrowie Górniczej).

Marian Dzikowski

czas wpisu: 2006-11-08 10:01:40

34
W Gołonogu w 1923r. urodził się mój ojciec Henryk Osłoński. Mieszkał na Jamkach - jeden z pierwwszych domów za nasypem kolei Wiedeńska -Warszawskiej. Ojcie zmarł 15 lat temu w 91r. Od tamtego czasu ostatecznie straciłam kontakt z rodzina ojca. Kiedyś, w 70 roku spędziłem kilka tygodni wakacji na Jamkach. Bardzo jestem ciekaw co dzieje się z rodziną ojca (oczywiście i moją - choc nigdy nie utrzymywaliśmy bliższych kontaktów). Ojciec miał Brata - Waldka - ten miał syna (dziś ponad 50lat) imienia nie pamietam. I trzy siostry. jedna zmarła jeszcze przed rokiem 90. Ciotki Jadwigi nie widziałem mnustwo czasu, natomiast ciotka Marysia (Kowal o ile pamietam choc moge przekręcac nazwisko)była w Warszawie na pogrzebie ojca i wówczas widziliśmy się ostatni raz. Chetnie nawiąże korespondencje z kimś z tamtąd. Pozdrawiam autora.
Janusz Osłoński

czas wpisu: 2006-10-16 10:03:45

33
Dziękuję Panu za te ciekaawe informacje o tym pięknym miejscu, jakim jest Gołonóg.Gołonóg jest moim wspomnieniem z dzieciństwa. W 1945 roku mieszkałem z rodzicamiw Dąbrowie Górniczej i chodziliśmy z Mamą do Gołonogu.
Michał Nadachowski

czas wpisu: 2006-10-10 13:56:56

32
Jestem pod duzym wrazeniem serwisu. Wspaniale zdjecia, ciekawe opisy. Naprawde duzo pracy i wiedzy wlozone w ten serwis. Dla ludzi z Dabrowy, a juz z pewnoscia z Golonga, jest to kawal dobrze przekazanej historii miasta.
Gratuluje.
Kruk Rafał

www.poszukiwania.pl
czas wpisu: 2006-08-16 15:07:01

31
Przede wszystkim chcialbym Panu podziekowac za checi, wiedze, materialy i wspomnienia, ktorymi chcial sie Pan podzielic na tych stronach. Dobrze jest widziec to wszystko zebrane razem przez kogos, komu Golonog jest bliski.

Przeczytalem takze o Panskiej chorobie i chcialbym przekazac moje najszczersze zyczenia powrotu do zdrowia.
Wszystkiego dobrego.
Adam Malik

www.myspace.com/a_malik
czas wpisu: 2006-08-11 00:13:02

30
Z ogromnym wzruszeniem obejrzałam wszystkie zdjęcia i wpisy dotyczące mojego Gołonoga. Urodziłam się na Laskach 46 lat temu, a od 21 lat mieszkam w Gorzowie Wlkp. Z ogromnym sentymentem wspominam czasy, gdy mieszkałam w Gołonogu, swoich wszystkich przyjaciół i znajomych. Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie, a Autorowi tej strony życzę powrotu do zdrowia- bo przecież nadal MUSI realizować swoje dzieło. Teresa Łukaszczuk (z d. Muniowska)
Teresa Łukaszczuk

czas wpisu: 2006-05-31 18:11:45

29
Szanowny Panie Adamie, dziękuję za wspaniałą opowieść o moim Gołonogu, wprawdzie jestem "przybyszem" - ale jako dwumiesięczny osesek, było to 46 lat temu i do tej pory mieszkam w tym samym mieszkaniu. Odżyły wspaniałe wspomnienia lat dziecięcych, ale nie znalazłem na Pana stronie opisu życia jakim raczyli sie Gołowianie lat 60-tych i początku 70-tych (potem rozkopały te wspomnienia koparki Huty Katowice). Otóż czytający Pana strony i wpisy z księgi gości zapewnie z przyjemnością wspomną niedziele na Podlesiu, kiedy całe rodziny pielgrzymowały posłuchać orkistr, posiedzieć na ławkach czy pomyszkować w lasku, pamiętam, iż idąc Tysiąclecia w kierunku Podlesia po lewej stronie były dzisiejsze bloki a po prawej łany żyta, dochodziło się do SP 13 (dzisiaj Plastyk) potem na skrótem przez pole na Podlesie. Jeszcze inne wspomnienie niedzielne, całe "tabuny" ludzi idących na Pogorię (starą - wtedy innych nie było) wydeptanymi ścieżkami wzdłóż torów od stacji w Gołonogu, ale jest jeszcze inne wspomnienie tych wycieczek na Pogorię: bar u Łopatki przy drodze do stacji (skręt zaraz za pomnikiem żołnierzy radzieckich) pamiętam że serwowano tam wspaniały żurek. Być może swoje wspaniałe stony mógłby Pan, Panie Adamie wzbogacić o tego typu opisy, wspomnienia, miejsca bo myślę, że pamiętam tylko malutki wycineczek wspólczesnego Gołnoga, ale wielu z nas mogłoby o wiele barwniej opowiedzieć swoje wspomnienia. Jeszcze raz serdecznie dziękuje za chwile wspomnień i pozdrawiam.
Sławomir Stanicki

czas wpisu: 2006-05-18 20:02:00

28
Gratuluję wspaniałej strony .
Moja mama EDWARDA z domu GÓRAL urodziła się i mieszkała na ulicy DZIAŁKI. Obecnie tworzę drzewo genealogiczne rodziny GÓRAL. Proszę osoby zainteresowane i/lub mogące mi pomóc o kontakt.
Mirosław Stróżycki [email protected]
Mirosław Stróżycki

czas wpisu: 2006-05-18 11:01:10

27
Wspaniała rzecz.Mam 24 lata.Całe zycie mieszkalem w gółonogu i nie mialem najmniejszego pojęcia o bogactwie historycznym i kulturowym tego miejsca.
Serdecznie pozdrawiam i Dziekuję za fantastyczną lekcję autorowi tej strony.
Jill2

czas wpisu: 2006-04-24 20:03:05

26
Pamiętam magię starych odpustów. Mimo, że co roku wpadamy choć na chwilę, to zawsze staram się na moment zatrzymać przy loterii aby popatrzeć i sięgnąć wyobraźnią do czasów gdy leżały na stoliku szklane ryby. A kocie łby pamiętam, długo musiał śnieg padać by dało się na sankach zjechać. A jak tam zawsze tym chlebem pachniało...ech.
Olek Wolski

czas wpisu: 2006-04-14 20:05:19

25
cd
Z mojego dzieciństwa pamiętam odpusty u św. Antoniego w dniu 13 czerwca. Mam zdjęcie na ul. Kościelnej na kucyku. Ulica była wybrukowana "kocimi łbami".
Pamiętam szczególną atmosferę tego dnia... I smakołyki na straganach - dziś już takich nie sprzedają. I olśniewającą malutką dziewczynkę biżuterię ze złotożółtych blaszek z cudnymi wtedy dla mnie kolorowymi szkiełkami. I tajemną atmosferę świątyni, postać św. Antoniego słynącą cudami. I opowieści mojej Mamy o mojej Babci Feliksie, która często ze szczytu Wzgórza Gołonoskiego spoglądała na ośnieżone szczyty Tatr. Pamiętam wizytę u Pani Kozłowej - Chrzestnej Matki mojej Mamy na ulicy Działki w małym domku. Mama odszukała Ją po wielu, wielu latach. Wspominam też rodzinne pielgrzymki przez pola pachnących zbóż z dzielnicy Dębniki ( ul. Limanowskiego) w dniu św. Antoniego do kościoła w Gołonogu. Gołonóg miał magiczną atmosferę .....Pozdrawiam Pana Adama i Wszystkich Gości tej strony. Spotykajmy się tu!

Maria
P.S Moja starsza siostra Zofia pisze sagę rodzinną. Wspomina tam także znajomych, sąsiadów. Napiszcie tutaj o Was. Może coś łączy się z naszą rodziną??

Maria Gucwa- Rosik

....
czas wpisu: 2006-04-07 23:51:19

24
Szanowny Panie Adamie!
Dużo zdrowia, wiele sił i kontynuacji tej PIĘKNEJ I WZRUSZAJĄCEJ wielu z nas strony!
Przypadkowo trafiłam tutaj, zatrzymałam się na dłużej i będę tu wracać. Gołonóg to moje sentymenty z dzieciństwa i wspomnienia mojej Mamy Janiny z Zacharskich Gucwowej. Urodziła się na ulicy Kościelnej na wprost Szkoły. W domu dziadków Feliksy z Grottów i Ludwika Zacharskiego była piekarnia własność mojego Dziadka w okresie I wojny światowej i w latach poprzedzających i kilku następnych. Mama opowiadała o Austriakach stacjonujących na terenie posesji. Opowiadała o pewnym oficerze austriackim, który malutką wtedy moją Mamę Janinę brał na kolana, uczył wierszy i śpiewał jej pieśni. Mama bardzo bała się groźnego żołnierza, a on pewnie tęsknił za domem rodzinnym gdzieś w dalekiej Austrii, za rodziną i pewnie za taką malutką swoją córeczką. A może to był Polak... z niedalekiej Małopolski - Galicji- poddany cesarzowi Franciszkowi Józefowi Habsburgowi??? Tylko siłą wcielony do wojska austriackiego jako poddany zamieszkujący tereny zaboru austriackiego?
cdn
Maria Gucwa - Rosik

...
czas wpisu: 2006-04-07 23:49:30

23
Panie Adamie, jestem pełna podziwu dla Pańskiej pasji i wierzę głęboko, że dalej będzie Pan propagował zamiłowanie do rodzinnych - Pańskich jak i moich - stron. Dzięki Panu po wielu latach mogłam powrócić do wspomnień z młodości. Pozdrawiam Pana oraz wszystkich, którym Gołonóg jest bliski sercu.
Maria Hydel (Łopatka)

czas wpisu: 2006-02-28 17:08:28

22
pozdrowienia dla wszystkich z kasprzaka jezeli ktos mnie pamieta napisz pare slow
Grzegorz Utracki

czas wpisu: 2006-02-22 01:07:17

21
szybkiego powrotu do zdrowia :)
hator

czas wpisu: 2006-02-08 14:14:33

20
Nawet nie wie Pan jak się cieszę, że dotarłam do tej strony. Uczę historii w Liceum Plastycznym, a historia regionalna to mój konik. Kocham moje miasto, bo ono ma naprawdę bardzo ciekawą historię. Szkoda tylko,że ludzie tak mało o tym wiedzą:(Ja sama chciałabym wiedzieć więcej.Interesują mnie wspomnienia ludzi, którzy tu mieszkali od pokoleń. Taka kronika rodzinna na przykład, to było by to, co przeczytałabym z przyjemnościA. Cóż, może będzie mi to kiedyś dane????
Życzę szybkiego powrotu do zdrowia, gorąco pozdrawiam MONIKA
Monika Kabała

czas wpisu: 2006-02-05 20:02:49

19
Szanowny Panie:
Bardzo dziękuję, za pięknie opracowaą stronę www. Moja Mama urodziła się i wychowała w Gołonogu przy ul. Działki. Ja urodziłam się i mieszkam we Wrocławiu. Pańskie wspomnienia i zdjęcia miasta Gołonoga pomogły mi unaocznić niektóre opowiadania mojej Mamy,za to jestem Panu ogromnie wdzęczna. Życzymy Panu szybkiego powrotu do zdrowia.
Moja Mama- Staniaława i ja- Zdzisława Izabela z Wrocławia.
Zdzisława Izabela Warat z Wrocławia

czas wpisu: 2006-01-30 01:34:42

18
Panie Adamie!
Życzę Panu szybkiego powrotu do zdrowia a sobie, bym jeszcze długie lata mógł podziwiać Pańską pracę, wiedzę, wytrwałość i entuzjazm.
TeodorMotor

czas wpisu: 2006-01-29 17:33:06

17
Stronę znam od roku, jest wspaniała,ale dopiero teraz weszłam do Księgi gości.Zwracam się tą drogą do p. Jerzego Pawlika, aby podał swój adres e-mejowy,skoro mieszkał na ul. Stacyjnej w latach 60-tych.
Dąbrowianka

czas wpisu: 2006-01-27 21:33:20

16
Co za radośc. Przypadkowo otworzyłem strone. Gratulacje dla Pana Adama.
Urodziłem i wychowałem się na Podlesiu. Moja Mama z domu Janczur. Ze wzruszeniem oglądam stare fotografie.
Poznałem na nich kilka osób.
Pozdrawiam właściciela strony i wszystkich tu zaglądających.
Zdzisław Zaczkowski

czas wpisu: 2006-01-26 20:57:04

15
Poszukuję wszelkich informacji na temat początków osadnictwa w Kolonii Piekło. Starych zdjęć, wspomnień, itp.
Iwona Skubis

nie mam
czas wpisu: 2006-01-07 22:29:10

14
Witam,
gdyby nie ta strona (ukłon dla Autora), nie miałabym pojęcia, jak rzeczywiście wyglądał mój dom przed odnowieniem. Od 3 lat mieszkam przy ul. Kościelnej, link do foto poniżej przedstawia mój dom w latach 50. (poniżej, w linii prostej od wieży kościoła, drewniany domek)

http://www.geocities.com/naszgolonog/archiwalne/rozne_zdjecia_z_przeszlosci.htm#09

Dodatkowo, wpisy gości w księdze (niektóre bardzo wzruszające) spowodowały, iż zapragnęłam dowiedzieć się więcej o pierwszym właścicielu i historii mieszkańców tego domu. Pochodzę z Jaworzna, ale zawsze ciągnęło mnie do DG -ukończyłam "plastyka", pracuję na Leg.Pol. Mieszkałam już w Sosnowcu, Będzinie, ale znów powróciłam do Dąbrowy. Nie potrafię wytłumaczyć, nawet sama sobie, jaka jest "magia" tego Miasta?
Bardzo proszę autora - Pana Adama oraz osoby posiadające wiedzę na w/w temat o kilka słów. Może znajdą się w Państwa domowych archiwach zdjęcia pierwszego właściciela, lub osoób związanych z tym miejscem?
Dla moich dzieci zamierzam przygotować album, by ich wspomnienia z dzieciństwa identyfikowały się z tą piękną, bogatą w tradycje dzielnicą. Kto wie, czy gdy dorosną, nie wpiszą się w tę księgę?
Autorowi niniejszej stronki składam wyrazy uznania, za trud włożony w jej powstanie.
Pozdrawiam :)
Bea

czas wpisu: 2005-12-11 12:32:07

13
Strona jest dobra ale jest małe ale chodzi o umocnienia polowe z 1944 roku są błędy w nazewnictwie i przeznaczeniu obiektu.
Szukam informacji o Dąbrowskiej półbrygadzie ON na bazie której sformowano 204 pp rez.

Daniel Ciszowski

czas wpisu: 2005-11-28 19:10:12

12
Strona jest super.
Trafiłam przypadkiem i bardzo się cieszę, że tak się stało.
Moja rodzina ze strony taty pochodzi z Piekła (nazwiska: Skubis, Zagała, Biegański, Sokół, itd.)
Nadal tam mieszka brat taty i kuzyni oraz siostra babci.
Pozdrawiam
Iwona Skubis, c. Andrzeja
Iwona Skubis

czas wpisu: 2005-11-04 18:15:12

11
"kaczka", a nie mieszkałaś na Wybickiego?
olo

czas wpisu: 2005-11-04 01:42:02

10
naprawdę fajna strona, gratuluje.
gołowianin

czas wpisu: 2005-10-06 12:51:00

9
Pozdrowienia dla Wszystkich absolwetek szkoly baletowej w Bytomiu.Pare lat minelo.
M. "kaczka"

czas wpisu: 2005-09-06 10:16:56

8
Kochani, wspaniala strona, lzy staja w oczach. Spedzilem moje dziecinstwo w Golonogu, na ulicy Stacyjnej. Chodzilem do szkoly podstawowej #2 a potem do Liceum nr3. Bylem w klasie pierwszych absolwentow (1967). Bardzo chcilbym mawiazac kontakt z moimi kolegami i kolezankami z tego okresu. Mieszkam w Calgary w Kanadzie. Pozdrowienia Jurek
Jerzy Pawlik

czas wpisu: 2005-08-09 23:58:22

7
Bardzo interesująca i ciekawa historia Gołonoga.Mieszkam tutaj dopiero 22 lata,ale mój sąsiad po 48 latach życia na wzgórzu,oglądając strony,po prostu się wzruszył.Proszę "odwiedzajacych" i ewentualnie posiadających historyczne zdjęcia G.o publikację.
Pozdrawiam serdecznie Wszystkich Gołowian.
Lechosław Juszczyk.
Lechosław Juszczyk

czas wpisu: 2005-07-16 07:14:24

6
Szanowni Państwo! Jakież to cudowne uczucie móc wrócić do dziecięcych lat spędzonych w Gołonogu. Ileż wspomnień i tych dobrych i tych złych, niestety, też. Mieszkałam w Gołonogu w latach 1957 - 1976. Wychowałam się w blokach na Florowskiej. Byłam uczennicą Szkoły Podstawowej nr 13. Do dzisiaj w tym samym mieszkaniu , mieszka moja ukochana Mama. Odwiedzam ja często, ale to już nie jest "Mój Gołonóg" Nie ma moich przyjaciół, którzy pomagali mi wrzucać węgiel do piwnicy. Nie mam kontaktu z moimi koleżankami ze szkolnej ławy Hanią, Grażyną i Mirą.Nie ma sobotnich seansów filmowych w DOMU CHŁOPA. Nie ma jazdy na tornistrach z Kościelnej Górki. Odpust na Św. Antoniego 13 czerwca też już nie ma swojego uroku. Nie ma juz tego wszystkiego.Pozostały wspomnienia i zostaną ze mną na zawsze.

Halina Rutkowska-Rzepecka

czas wpisu: 2005-04-28 14:11:47

5
Ja mieszkałem w Gołonogu na Kasprzaka 2 od 1959 r. i również chodziłem do 12-tki. Jak każde dzieciństwo i każda młodość są w życiu najpiękniejsze i najmilej się je wspomina.
Cóż, to se ne vrati...
Pozdrowienia dla wszystkich którzy tu zaglądają i serdeczne dzięki dla autora strony.
Jerzy Cholewa

czas wpisu: 2005-02-22 23:12:23

4
myślę ze nastąpiła pomyłka w imieniu, na zdjeciu przy trumnie zięć Władysław o ile był mężem Anastazji która trzyma na rękach syna Stanisława nie miał na imię Władysław tylko Jan a jeżeli nie to brakuje Jana :)
Anna Czekaj

czas wpisu: 2005-01-16 15:39:18

3
znalazłam tę stronę przypadkiem, miło zobaczyć mojego dziadka Czekaja Stanisława jak był małym dzieckiem :) i pradziadka Władysłwa bo jego zdjęć i zdjeć babci nie ma nikt w rodzinie, a to ze są to nasi przodkowie doszliśmy razem z moim tatą, mila strona wspaniale wspomnienia, mój tata pamięta ciotki ze zdjeć :) Gdzie można kupić ksiażkę i czy jest taka mozliwosć???
Anna Czekaj

czas wpisu: 2005-01-16 15:18:15

2
GOŁONÓG-MIŁE WSPOMNIENIA Z WAKACJI U CIOCI KAZI NA STACYJNEJ 8.BEZTROSKO PŁYNĄCY CZAS.DO DZISIAJ PAMIĘTAM ZAPACH ŁĄK,WIDOKI Z OKNA ORAZ SYMPATYCZNYCH KOMPANÓW ZABAW- EWĘ, AGATĘ, MAŁGOSIĘ, JACKA I MARKA.WSPANIAŁE LATA!!!
ELŻBIETA RYBARCZYK

czas wpisu: 2004-12-19 18:41:37

1
Dziekuje za mozliwosc korzystania z Panskiej strony. Obecnie mieszkam w Kanadzie i bardzo mnie cieszy kazdy material ze starych stron. Najlepsze pozdrowienia.

Robert Ochocki

czas wpisu: 2004-12-09 20:37:48

[ Pierwsza strona ][ Poprzednia strona ]

Powrót na stronę WWW | Dopisz się do księgi



Darmowe księgi gości. Załóż własną księgę!