| 10050 | Tysiące ludzi na świecie i wolontariuszy pracuje na rzecz innych poswiecąjąc swój czas, czasami pracują w traumatycznych warunkach, wręcz dołujących, wypełniając lukę, która w każdym nawet bogatym kraju istnieje.Ta luka to SERCE, którego nie mają urzednicy i nalepiej zorganizowane pomoce społeczne. OTO CHODZI - oto, że ludzie mający SERCE musza wyrugowac nieludzka biurokrację. Biurokracja hitlerowska i stalinowska w czynny aktywny sposób i bierny z zaniechania i niedoskonałości stała sie przyczyna smierci setek milionów ludzi. Nawet ci zmarznięci ludzie bezdomni sa ofiarami PZPR w przerotny sposób. To oni rządzili to oni zbankrutowali Polskę. Niemcy sa najbogatsi w przeliczeniu na szarego czlowieka i maja najdoskonalszy system socjalny ale bogate spoelczenstwo jest i rekordzista w pomocy innym. Dlaczego nie mozemy byc hojniejsi od Nimeców - dlaczego sa wyjatki ? Musimy byc mądrzy. Nie jestem idealistą ale realistą i na pewno nie jestem złodziejem. Niestety w panującym zlodziejskim systemie wszystko jest czystą paranoją. ham czas wpisu: 2006-01-30 00:13:47 |
| 10049 | obawiam sie, ze nie rozumiemy intencji wypowiedzi niekiedy. jako lekarz spotykam sie ze smiercia, choroba, cierpieniem i nikt mnie nie moze przelicytowac jesli idzie o poswiecenie i prace za darmo, dawanie pieniedzy potrzebujacym. tylko, ze ja robie to kosztem swojej rodziny i bezinteresownie i bez odpisow podatkowych i mierzi mnie litosc na pokaz. Istota Chrzescijanstwa jest Milosierdzie - Milosc o czym pisał Papież Benedykt XVI w pierwszej encyklice - ja tez mam zdanie na ten temat. Uwazam, że polityka jest na swiecie zbedna i szkodliwa ale jest i pozostanie co cesarskie cesarzowi co boskie czlowiekowi. Mowiac prosto - przed Bogiem nic sie nie ukryje. A jeśli idzie o senat, prezydenta, premiera - owszem to miłe, że się interesują w przeciwieństwei do cimoszewicza - trzeba było się ubezpieczyć do powodzian - jak ci sie powodzi. Tow. Jozef i ja nie lubimy hipokryzji po prostu i cien podejrzenia lub swietoszkowatosc razi nasze uczucia. Ludzkośc cechuje wspólczucie syntonia - jest to naturalne. Ale w kwestiach takich katastrof i kataklizmów ważna jest organizacja opieki - to nie jest akt darowizny czy łaski ani nic pod publiczke - mamy żałobę - opieka nad ludźmi dotkniętymi przez los jest obowiązkiem społecznym a nie aktem dobrej woli czy akcją pomocy przez wolontariuszy. Wiele lat byłem wolontariuszem ratując życie ludziom wiec wiem o czym mowa. Trzeba umiejętnie rozdzielić pomoc od siebie od pomocy koniecznej w ramach organizacji - nazwijmy to współplemiennej. Musimy współdziałać aby nie zginąć i nie jest to nic innego niz konieczność. Właśnie uruchamiam wielki projekt społeczny - dla zabezpieczenia. ham czas wpisu: 2006-01-30 00:05:24 |
| 10048 | Nie będę komentowal wszystkich tych wypowiedzi.Napiszę tylko tyle że w pełni solidaryzuję sie i identyfikuję z wypowiedziami zmorki.Owszem - podzielam również jedną wypowiedź tow. Józefa a mianowicie że minister finansów powinien natychmiast zrezygnować z pobierania wat od SMS-ów.Niektóre inne wypowiedzi wprawiły mnie z zduminie i pozostawiaja niesmak. AB czas wpisu: 2006-01-29 23:39:08 |
| 10047 | Wszechwiedzący egoista :( Skąd wiesz jakimi intencjami kieruje się premier? Skąd wiesz,co myśleli ludzie składający Ci wyrazy wspólczucia? Wspólczuje Ci straty mamy, bo może dlatego,że jej nie miałeś to taki jesteś :( Żegnam! zmorka czas wpisu: 2006-01-29 22:58:50 |
| 10046 | "Pogrzeby będą na koszt państwa..." Nie rozumiemy się Zmorko, co z tego, że w tym wypadku przdstawiciele państwa pokażą jak wielki mają gest i pokryją koszt pogrzebów. Czy jest to kwestia skali? Do sześdziesięciu osób nic, niech się rodziny same użerają z urzędasami, powyżej 60-ciu do 300 pogrzeb na koszt podatnika a powyżej renta specjalna dla rodzin ofiar? Chodzi o to by ludzie żyli i umierali godnie, spokojni o przyszłość swoich bliskich, a na to w państwie etatystycznym, centralistycznym o inklinacjach socjalistycznych nie ma szans. Ciągle uważam, że ani Marcinkiewicz, ani Kaczyński nie powinni pchać się do mediów w związku z tą katastrofą. Jakoś trudno mi uwierzyć w inne niż marketingowe intencje premiera, zwłaszcza jeśli wziąść pod uwagę jago stałą obecność w mediach i że strach już otworzyć lodówkę, w obawie czy nie wyskoczy z niej Marcinkiewicz Kazimierz. Nie chcę się Zmorko licytować, lecz w wieku 15-tu lat straciłem matkę w wypadku i nachalne okazywanie współczucia raczej mnie mierziło i krępowało. tow. Józef czas wpisu: 2006-01-29 22:40:01 |
| 10045 | ham "mam miekkie serce i jestem szczodry ale nie lubie dzialan charytatywnych ani instytucjonalnych dzialan na pokaz." Chwała za twoją szczodrość i ukłony.Każda pomoc jest ważna,nawet karmienie bezpańskich kotów.Praca charytatywna zorganizowana ma tę przewagę nad drobnymi gestami,że pozyskuje więcej srodków, które kieruje tam gdzie potrzebne.Tysiące ludzi na świecie i wolontariuszy pracuje na rzecz innych poswiecąjąc swój czas, czasami pracują w traumatycznych warunkach, wręcz dołujących, wypełniając lukę, która w każdym nawet bogatym kraju istnieje.Ta luka to SERCE, którego nie mają urzednicy i nalepiej zorganizowane pomoce społeczne. Czy robią to na pokaz? Czasmi może tak. Ale, jest także cała masa ludzi, która to robi z czystej solidarności i miłości.Bo tak zostali wychowani, bo tak trzeba. zmorka czas wpisu: 2006-01-29 21:43:36 |
| 10044 | Co zmora na to? Tow.Józefie bardzo przykro czytać to co piszesz :( Pogrzeby bedą na koszt państwa to już oznacza,że rodziny ofiar nie muszą czekać na wypłatę z ZUS zasiłku pogrzebowego. W chwili kiedy traci się bliską osobę czasami ważniejsze od pieniędzy jest zainteresowanie inych. Rodziny ofiar mają wtedy poczucie,że nie zostały same.Nie umiem skomentować tego co Tow. Józef napisał. Kiedy straciłam tragicznie ojca w wypadku mając 19 lat, były dla mnie bardzo ważne słowa pociechy, otuchy i wspólczucia. Uważam,że władze zachowały się ładnie.Jezeli komuś się taka postawa nie podoba to może chociaż zachowa milczenie. xe często spotykam się z ludźmi,którzy tracą bliskich i wiem jak ważny dla nich jest każdy gest...jezeli nie umiecie wspólczuc i pomagać to chociaż nie przeszkadzajcie. :( zmorka czas wpisu: 2006-01-29 21:18:46 |
| 10043 | ciekaw jestem co na to zmora , jako specjalistka od pomocy spolecznej xe czas wpisu: 2006-01-29 20:09:51 |
| 10042 | z przykroscia stwierdzam tow Jozefie, ze traci to niestety miejscami dzialaniem pod publiczke i tania propaganda, za duzo tych oficjeli w tych k-cach,kaczor jak chory to moglby sobie darowac, ale co by wyborcy powiedzieli... xe czas wpisu: 2006-01-29 20:08:16 |
| 10041 | Pytanie? - W czym ofiarom tej katastrofy, lub ich bliskim pomógł przyjazd Prezydenta i premiera? Czy ich obecność była tam niezbędna? Czy nie był to podły chwyt marketingowy, w rodzaju - jacy to z nas idealni i ztroskani Ojcowie Narodu? tow. Józef czas wpisu: 2006-01-29 19:52:45 |
| 10040 | To nieważne czy 2, czy 20 mln, tak samo jak nieważne skąd będą pochodzić. W ostatecznym rozrachunku i tak pochodzą z naszych kieszeni. Oczekiwałbym raczej jakiś rozwiązań które nie będą skazywały rodzin ofiar tej i innych katastrof na poniewierkę po ZUSach, srusach, MOPSach czy oczekiwanie na pański gest ze strony rządzących. Którzy takie sytuacje uwielbiają, niezależnie od opcji politycznej lubią rzucać ochłapy, okazywać serce i rozdawać nie swoje. tow. Józef czas wpisu: 2006-01-29 19:45:26 |
| 10039 | no wlaśnie - ten podatek mnie wzburzyl dlatego zamiescilem te informacje. mam miekkie serce i jestem szczodry ale nie lubie dzialan charytatywnych ani instytucjonalnych dzialan na pokaz. to musi byc uregulowane w bardzo prosty sposób. co to za szczodrosc dawac z cudzego. ham czas wpisu: 2006-01-29 19:39:03 |
| 10038 | 10036-premier i prez. twierdza, ze te 2 -3 mln beda pochodzic z osczednosci kancelarii prezydenta , sejmu itd xe czas wpisu: 2006-01-29 18:57:43 |
| 10037 | no kurde, nie wiedzialem, ze pobieraja te hieny podatek od tych sms i jak glupi wyslalem .. xe czas wpisu: 2006-01-29 18:53:52 |
| 10036 | Niewątpliwie katastrofa na śląsku jest tragedią. Tragedią dla rodzi i przyjaciól osób które zginęły. Czy podobną tragedią jest dla polityków? Wydaje mi się, że nie. Jest to okazja do okazania swej "troski" na użytek mediów. Jestem ciekaw czy pan prezydent lub premier będą skorzy do czegoś więcej niż słowa otuchy i ewentualnie zapewnienia pomocy przy podziale środków pochodzących z publicznych zbiórek. Jak na razie Min.Fin. w swej pazerności nie zrezygnował z pobierania 22% VAT-u od SMS-ów pomocowych. M.in. dlatego takiego SMS-u nie wyślę, nie widzę powodu dla którego fiskus miałby żerować i tuczyć się na nieszczęściu obywateli. tow. Józef czas wpisu: 2006-01-29 18:31:16 |
| 10035 | bylem w tych halach , ale w lecie na wystawie sprzetu gorniczego, czesc budynkow w porzadku, ale czesc faktycznie prowizorka[ wtedy]... ech... xe czas wpisu: 2006-01-29 18:06:16 |
| 10034 | Caritas uruchomiła specjalny numer konta, na który można wpłacać pieniądze dla ofiar i poszkodowanych w katastrofie w Katowicach. PKO BP SA I o/Centrum Warszawa 70 1020 1013 0000 0102 0002 6526 z dopiskiem "Katowice". W związku z katastrofą, jaka wydarzyła się w Katowicach, począwszy od 29.01.br. Plus GSM udostępnia specjalne połączenie SMS-owe, dzięki któremu klienci sieci mogą wesprzeć rodziny ofiar i osoby poszkodowane w katowickiej tragedii. SMS o dowolnej treści należy przesyłać na numer 72720. Koszt SMS-a wynosi 2 zł plus VAT (2,44 zł z VAT). Całkowity dochód z SMS-ów, pomniejszony o podatek VAT, zostanie przekazany na rzecz poszkodowanych. W pięciu miastach województwa śląskiego trwa zbiórka krwi dla ofiar katastrofy, do której doszło wczoraj na terenie Międzynarodowych Targów Katowickich. Zbiórka odbywa się w punktach stacjonarnych Centrum Krwiodawstwa w Katowicach, Częstochowie oraz Bielsku Białej. Ponadto krew oddać można w specjalnych ambulansach, które dziś ustawione zostały w Zabrzu i Rudzie Śląskiej przy KWK Bielszowice. Stanisław Dyląg dyrektor Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Katowicach powiedział w rozmowie z Radiem Katowice, że choć są odpowiednie zapasy krwi, to jednak będą one zwiększane. Krew będzie potrzebna do operacji niektórych ofiar katastrofy, mających obrażenia wewnętrzne. Akcja zbiórka krwi potrwa na Śląsku do godziny 14.00. ham czas wpisu: 2006-01-29 13:41:08 |
| 10033 | Wypowiedź lidera Platformy Obywatelskiej Donalda Tuska na temat "obywatelskiego nieposłuszeństwa" PO wobec przedwczesnych wyborów parlamentarnych, spowodowała ostrą reakcję polityków Prawa i Sprawiedliwości. Premier Kazimierz Marcinkiewicz nazwał ją "zadziwiającą", wiceprezes PiS Ludwik Dorn zaapelował zaś do Platformy, by "wycofała się" z Tuska, jeśli on nie wycofa się ze swych słów. ham czas wpisu: 2006-01-28 21:33:08 |
| 10032 | Z jednej strony domagają się w PO wyborów z drugiej by je w PO zbojkotowali. Oj zdurnieli do końca - sami nie wiedzą czego chcą właściwie. Tusk to zarozumiały dupek. Kajtuś Czarodziej. Wnuk V Kolumny. Harry PO-tter. Goodby Adieu Auf Niemehrsejen pieniaczu szkudniku !!! ham czas wpisu: 2006-01-28 21:30:52 |
| 10031 | Lider PO Donald Tusk wypowiedział się na temat możliwości wypowiedzenia przez część Polaków obywatelskiego posłuszeństwa, jako reakcji na ewentualne ogłoszenie wcześniejszych wyborów do parlamentu. W wywiadzie dla sobotniej "Gazety Wyborczej" Tusk powiedział, że gdyby prezydent podjął decyzję o przyśpieszonych wyborach, nie można wykluczyć, że Platforma Obywatelska nie zaakceptuje tej decyzji. ham czas wpisu: 2006-01-28 21:27:05 |
| 10030 | - Platforma Obywatelska i Donald Tusk - podkreślił Dorn na konferencji prasowej - z jednej strony blokują możliwość powołania jakiejkolwiek koalicji w Sejmie obecnym, gdyż albo uchylają się od rozmów, albo stawiają zupełnie nierealistyczne żądania; po drugie przeprowadzają frontalny atak na jakąkolwiek inną możliwość koalicyjną; i po trzecie ogłaszają, że rozwiązanie parlamentu i przedterminowe wybory to początek kryzysu politycznego, jakiego od 15 lat Polska nie znała. ham czas wpisu: 2006-01-28 21:25:27 |
| 10029 | W tym parlamencie nie ma możliwości przeprowadzenia procedury impeachmentu, czyli usunięcia prezydenta z urzędu. Natomiast prezydent, który pozwoliłby sobie na złamanie konstytucji po to, żeby jego partia wygrała wybory, stawiałby Platformę w sytuacji, w której trzeba by wypowiedzieć obywatelskie posłuszeństwo takim decyzjom" - powiedział w "GW" Tusk. Na te słowa PiS zareagowało ostro. - Sprawa konstytucji jest w Polsce, jako kraju demokratycznym, opisana w sposób jasny i prosty. Nie Donald Tusk interpretuje treść konstytucji i jej realizację, a nawet nie tak wielka i wspaniała partia, jak Platforma Obywatelska - powiedział premier Kazimierz Marcinkiewicz na sobotniej konferencji prasowej w Zakopanem. - Są organy państwa, które interpretują realizację, bądź brak zapisów konstytucji. Sprawa wydaje się oczywista, także dla wszystkich prawników. W związku z tym ta wypowiedź jest dla mnie wypowiedzią zadziwiającą, nie pierwszą w ostatnich trzech miesiącach zadziwiającą wypowiedzią Donalda Tuska - zakończył premier. Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości Ludwik Dorn zaapelował w sobotę do Tuska, by wycofał się z tej wypowiedzi. - To są słowa groźne - powiedział Dorn - to jest próba uderzenia w zupełnie podstawowy mechanizm demokracji, jakim są wybory. - Pozostaje mi zaapelować do Donalda Tuska, a czynię to w imieniu Prawa i Sprawiedliwości, by wycofał się z tego stwierdzenia, ale jeśli by się nie wycofał to apeluję do Platformy, żeby wycofała się z pana Donalda Tuska - powiedział Dorn. ham czas wpisu: 2006-01-28 21:25:03 |
| 10028 | VOX POPULI VOX DEI a moje zdanie - demokracja to farsa, oczywiście, że lepsza od dyktatury hitleryzmu czy stalinizmu faszyzmu czy komunizmu. Ale ten stan jest marnotrawstwem czasu i pieniedzy. Od dawna mam to wszystko w dupie co mówia idioci - natomiast z całego bełkotu daja sie wyłowić sensowne słowa. Nie wiem czy mamy czas na jałowe spory. Tymczasem Chiny Ludowe opanowuja Afryke gospodarczo, atakuja Amerykę i staly sie czwartym mocarswem gospodarczym na swiecie. Niby nic. Przypominam niedawną setna rocznicę Wesela Wyspiańskiego. Zwłaszcza pytania i wieszczenie - "a Chińcyki mocno sie tsymają ?" a na końcu wyjdzie i tak pomimo wizyty Leppera w Chinach - "Miałeś chamie żłoty róg, ostał ci się ino sznur" - "ino sznur". Wiem to doskonale, że tak będzie. I wcale nie mam żadnej satysfakcji. ham czas wpisu: 2006-01-28 18:44:31 |
| 10027 | wyciagam takie oto wnioski. 1. PiS jako partia ktora uzyskala najwiecej glosow jest zoobowiazana do utworzenia wiekszosciowego rzadu. czy to z PO, SO, LPR. niewazne. rzad powinnien miec stabilne wiekszosciowe poparcie. 2. PiS jako partia ktora otrzymala najwiecej glosow ma prawo (a nawet obowiazek) wybrac sobie partnera do rozmow czy to PO, SO, LPR niewazne. 3. zaproszona do rozmow partia ma prawo przyjac oferte badz nie. PO jako partia ktora uzyskala drugi wynik nie miala obowiazku zgadzac sie na przystapienie do koalicji. 4. LPR i SO wielokrotnie wyrazaly chec do wejscia w koalicje rzadzaca z PiS. wiec skoro z PO nie to czemu z tymi partiami? Bo to tez ma swoja cene. Jak to jest z prawicowymi partiami ze zawsze sie ze soba klócą. nigdy nie ma porozumienia miedzy nimi. zawsze sie wadza. tzw prawicowe partie to LPR, PO, PiS. czy ktos widzial porozumienie miedzy nimi. KONIEC CYTATÓW ham czas wpisu: 2006-01-28 18:36:53 |
| 10026 | Tylko malutkie sprostowanie:wizja państwa J Kaczyńskiego jest o wiele głębsza, nie można jej pobieżnie zarysować , tak jak ty to uczyniłeś. Polecam wywiad z Kaczyńskim w Nowym Państwie. Wizja, którą przypisałeś PO, nie była wizją, która powstała w łonie tej partii, jest to lansowana przez A Michnika, myśl, o społecznosci złożonej z jednostek. W PO ,jej niedawny lider - M Płażyński bardzo ostro występował przeciw takiej marginalizacji tradycyjnej ojczyzny i toczył polemiki z Michnikiem od kilku lat. Część polityków, znalazła sie w PO, dzieki obecnosci tam Płażyńskiego. Dawnego lidera, co znamienne w PO brak, ale jego zwolennicy zostali. Stąd twoje sugestie, ze w PO jest jedna wspólna , opozycyjna wobec wizji Kaczyńskiego myśl jest nieprawdziwa. [email protected], 28.01.2006 18:27 ham czas wpisu: 2006-01-28 18:32:23 |
| 10025 | Różnice między PO a PiS są i są to różnice zasadnicze, które były już zauważane przed wyborami.Pomijając podejście do gospodarki(liberalizm PO kontra socjalizm PiS) główną różnicą jest podejście do wizji państwa jako takiego. PiS widzi państwo jako dobro samo w sobie a jego wzmocnienie kosztem swobód obywtelskich jako lek na całe zło III RP(paralella do 26' roku i zamachu majowego te same idee).Etatystyczno socjalistyczne państwo PiSu jest nie do zaakceptowania dla wizji państwa przedstawianej przez PO. Liberalna wizja państwa jako "stróża nocnego", nie wtrącającego sie w sprawy swych obywateli, a jedynie zapewniające im warunki do rozwoju we wszelkich dziedzinach działalności ludzkiej.Jeżeli uważasz, że można połączyć te dwie wizje to ,moim skromnym zdaniem, jesteś w błędzie. ~hedi, 28.01.2006 15:19 ham czas wpisu: 2006-01-28 18:30:57 |
| 10024 | Psychologizacja jest jednak zawsze podejrzana, o ile nie daje się wpisać w szerszą diagnozę. Taką diagnozą w tym wypadku byłby poważny kryzys osobowy i koncepcyjny przywództwa Platformy. Oto opinia, wypowiadana także przez członków i sympatyków PO: w politycznych partiach o dużym doświadczeniu obowiązuje praktyka, że ten, kto przegrywa wybory, które miał czy mógł wygrać, ustępuje. Nie stanowi to kary czy pokuty, ale jest aktem racjonalnym. Porażka, gdy jest niespodziewana i dotkliwa, zakłóca ostrość widzenia i blokuje polityczną energię. Widzenie nieostre i brak twórczej energii utwierdzają wszak partię w stanie porażki, a nie pomagają z niego wyjść. Chcę być dobrze zrozumiany. Nie jestem wrogiem Platformy i nigdy nie byłem. Należę do tych, którzy zaangażowali się niedawno w politykę z nadzieją powstania koalicji, jaka miała odmienić Polskę. Wszystko wskazywało, że tak się stanie. Kryzys polityczny i osobowy Platformy podważa taką perspektywę, a w każdym razie ją odsuwa. Jeden z zachodnich dyplomatów powiedział mi: "Gdy wasze dwie partie wygrały wybory, wydawało się, że macie szanse pozostać u steru Polski przez następnych czterdzieści lat. Tymczasem już po czterech miesiącach walczycie o przetrwanie. Czy naprawdę nie dało się inaczej?". ~rzepka, 28.01.2006 14:51 ham czas wpisu: 2006-01-28 18:22:30 |
| 10023 | Ta ilość nierozumu, jaką przywódcy Platformy oraz ich kibice wpompowali w sferę publiczną, nie tylko sprymitywizowała język, ale nadto wydaje się zmieniać stan świadomości. Do tej pory przeciwnikiem był komunizm i postkomunizm. Teraz przeciwnikiem głównym jest przyszły lub niedoszły Führer Kaczyński oraz jego partia niebezpiecznie upodabniająca się do NSDAP. Dziennikarze, w większości ludzie młodzi i bez wyraźnych poglądów politycznych, zaczynają ten obraz powielać, uznając najpewniej, że odzwierciedla on jakąś głębszą prawdę, skoro propagowany jest przez "wszystkich". Z wyważoną analizą trudno się przebić. Stworzona atmosfera histerii obniża poziom myślenia w sferze publicznej. Mówi się - co jest dla wielu tak oczywiste jak kulistość ziemi - że Kaczyński "nie chce się dzielić władzą". Proponuję zwrócić się do jakiegokolwiek cudzoziemca, mającego przynajmniej elementarną kompetencję polityczną i powiedzieć mu tak: "Jest u nas pewien straszny polityk, który wygrał wybory i nie chciał się podzielić władzą ze swoim potencjalnym koalicjantem. Proszę sobie wyobrazić, że w swojej arogancji proponował koalicjantowi połowę resortów, w tym najważniejsze gospodarcze, administrację, politykę zagraniczną i obronną. Na dodatek zaoferował szefowi opozycyjnej partii przewodniczenie parlamentowi. Czyż nie ma on zapędów dyktatorskich?" Jeśli nie zobaczycie państwo na twarzy swojego rozmówcy wyrazu osłupienia, to jestem gotów do końca życia wychwalać mądrość polityczną Donalda Tuska. Polityk, przegrywający dwa razy wybory, które miał łatwo wygrać, leczy swoją frustrację wzniecaniem resentymentu wobec tego, który go pokonał. Słuchanie histerycznych tyrad Tuska, Komorowskiego, Niesiołowskiego czy - ku mojemu żalowi - Rokity, skłaniać musi do wniosku, że politycy ci znajdują się faktycznie w stanie głębokiego wewnętrznego nieuporządkowania. ham czas wpisu: 2006-01-28 18:21:49 |
| 10022 | Ideologiczne pisożerstwo uprawiane przez Platformę najlepiej sprzedaje się poprzez krytykę cech osobowych Jarosława Kaczyńskiego. Okazuje się on być nieodpowiedzialnym politycznym dryblerem, człowiekiem chorobliwie dążącym do władzy absolutnej, destruktorem, notorycznym kłótnikiem etc. Lista jest długa i radykalnie przekracza wszystkie możliwe granice dorzeczności. Subtelni intelektualiści w rodzaju Pawła Śpiewaka snują analogie z Robespierrem, a Stefan Niesiołowski codziennie występuje z jeszcze straszniejszymi skojarzeniami. Temu wszystkiemu przyklaskują "autorytety niezależne" spoza PO. Kazimierz Kutz powiedział w programie Tomasza Lisa, że Kaczyński przypomina mu bohatera filmu Chaplina "Dyktator". Zważywszy, że film Chaplina był satyrą na Hitlera, polski reżyser powiedział faktycznie, że Jarosław Kaczyński przypomina mu Hitlera. Prowadzący dziennikarz - niedoszły prezydent RP - nawet się nie zająknął na taką opinię, zajmując się kontrowaniem siedzącego po przeciwnej stronie PiS-owca. Obraźliwe idiotyzmy uchodzą nie tylko za przenikliwe opinie polityczne, lecz nadto za przejawy szczególnej wrażliwości moralnej. ham czas wpisu: 2006-01-28 18:21:11 |
| 10021 | Jałowość politycznej postawy Platformy jest także racjonalna, choć w sensie dość perwersyjnym. Wskazanie PiS jako jedynego wroga może mieć przez pewien czas funkcję jednoczącą. Politycy PO postawili na niechęć do PiS, jaka występuje w niektórych środowiskach. Działają według takiego mechanizmu: PO deklaruje, że jest opozycją i tak się zachowuje; PiS reaguje więc odpowiednio traktując PO właśnie jako opozycję; na to PO podnosi wrzawę, że PiS nie chce koalicji, bo traktuje PO jako opozycję. Ten mechanizm jest tyleż niedorzeczny, co skuteczny. Niedorzeczny, bo opozycja nie ma prawa mieć pretensji, że nie jest traktowana jako koalicjant, natomiast skuteczny, bo utrwala podziały między PO i PiS. Zadziwiać musi, że podobna polityka, mimo oczywistej niedorzeczności, nie spotyka się z krytyką, ale nawet zyskuje sympatię. Ideolodzy Platformy posłużyli się bronią, która w polskich środowiskach medialno-inteligenckich jest pewniakiem: Rydzykiem i Lepperem. Jeśli tylko zamacha się przed oczami oraz umysłami pewnej części Polaków Radiem Maryja i Samoobroną - nieważne, jak takie machanie opiera się na bezpodstawnej insynuacji - reakcja, niczym u psa Pawłowa, bywa natychmiastowa. Przeciwnik zostaje zdyskredytowany, natomiast insynuator zyskuje tysiące klakierów, którzy nabierają dumnego przekonania, że uczestniczą w wielkim starciu między dobrem a złem. ham czas wpisu: 2006-01-28 18:20:40 |
| 10020 | Gdybym był członkiem lub zwolennikiem Platformy, czułbym się wówczas rozczarowany i wściekły. Czy jedynym uzasadnieniem rezygnacji z wielkiego zakresu władzy nad krajem i odpowiedzialności za Polskę ma być erupcja pretensji i złości wobec niedawnego koalicjanta? I po to był ten cały wysiłek ludzki, finansowy i polityczny włożony w wybory, by w końcu powiedzieć "nie", ponieważ PiS-owcy są wstrętni? Dokonując tego kroku PO skazała się na polityczną jałowość. Od kilku miesięcy partia - używając niezbyt wyrafinowanej metafory - kręci się w kółko i nie jest zdolna do jakiegokolwiek ruchu twórczego. Kilkakrotnie pytałem moich znajomych z PO, jaki jest cel trwania w stanie złośliwej jałowości, ale nie uzyskałem odpowiedzi. Część z nich sama nie rozumie, a część odpowiada nie tyle wskazując cel, ile przyczynę: wszystko dlatego, iż PiS "nie podzieliło się władzą", czyli nie oddawało Platformie MSWiA, lecz trudne resorty gospodarcze. Kwestia MSWiA niczego nie wyjaśnia, ponieważ wszyscy wiedzieli, iż sprawy wewnętrzne i sprawiedliwości stanowiły okręt flagowy PiS, tak jak sprawy gospodarcze okręt flagowy Platformy. Gdyby PiS chciało sobie wziąć "trudne resorty gospodarcze", to zapewne podniósłby się jeszcze większy rwetes, że jest to zamach na gospodarkę grożący powrotem do socjalizmu. ham czas wpisu: 2006-01-28 18:20:07 |
| 10019 | CYTAT: Działania Platformy Obywatelskiej ostatnich kilku miesięcy stanowią ewenement, o ile nie precedens w praktyce europejskiego parlamentaryzmu. Nie znam przykładu, by partia niemal koalicyjna stała się w ciągu kilku dni partią twardo opozycyjną wobec swojego niedawnego koalicjanta. Przykład ten wskazuje na sytuację z istoty swojej absurdalną. Pozostawanie w opozycji ma sens wyłącznie w przypadku zasadniczych różnic historycznych, programowych czy światopoglądowych. Różnic takich między PO i PiS nie ma, a te, które są, mają charakter drugorzędny bądź możliwy do załagodzenia, kompromisu lub współistnienia. Skoro opozycyjność nie wynika z różnic fundamentalnych, to jej "twardy" charakter może sprowadzać się wyłącznie do kwestii personalnych, emocjonalnych lub retorycznych. Na takiej też podstawie oparta jest aktualna ideologia partyjna PO. Głosi ona praktycznie jedną tezę: podstawowym zagrożeniem dla demokracji, ładu i Polski jest PiS. Donald Tusk wygłasza trwające kilkadziesiąt minut przemówienia o niegodziwości PiS. Bronisław Komorowski od kilku miesięcy nie wypowiedział publicznie ani jednego zdania, którego treść nie redukowałaby się do pomstowania na Prawo i Sprawiedliwość. To samo dotyczy Stefana Niesiołowskiego, Pawła Śpiewaka i kilku innych medialnie aktywnych polityków. Pierwszy raz absurd tej sytuacji objawił mi się z całą mocą, gdy oglądałem w telewizji wystąpienie Tuska ogłaszające urbi et orbi, że PO przechodzi do twardej opozycji. Oczekiwałem, że przedstawiona zostanie jakaś strategia polityczna, alternatywny pomysł na Polskę, koncepcja działania zmierzająca do osiągnięcia jakiegoś celu uzasadniającego ten krok i nadającego sens aktywności partii. Nic z tego. Przez kilkadziesiąt minut mieliśmy wyłącznie obsobaczanie PiS. I tak już pozostało. ham czas wpisu: 2006-01-28 18:19:35 |
| 10018 | Wiwatuje Polska cała dla małego generała. Jak zostanie Naczelnikiem to rozprawi się z Michnikiem. Gdy dogada się z Lepperem Jan Rokita będzie zerem ~alojz, 28.01.2006 15:05 ham czas wpisu: 2006-01-28 18:06:23 |
| 10017 | Dobre wychowanie J.Kaczyński zaprasza D.Tuska do restauracji. Podają dwa sznycle, z których tylko jeden jest pokaźnych rozmiarów. Kaczyński spokojnie bierze sobie ten większy. Tusk nie osiada się z oburzenia: Kaczyński, jak tak można? To ma być wychowanie? - Sobie bierzesz większą porcję, a mnie zaproszonemu, dajesz mniejszą? - A jak ty byś postąpił? - Oczywiście, że sobie wziąłbym mniejszą! - No więc o co chodzi, przecież masz mniejszą porcję. ~Annatol, 28.01.2006 13:57 ham czas wpisu: 2006-01-28 14:30:53 |
| 10016 | Jak oceniasz "sto dni" rządu Kazimierza Marcinkiewicza? Bardzo dobry rząd, dajmy mu szansę 22% Rząd Marcinkiewicza jest przyzwoity, były gorsze 18% Niewiele zrobili, nie da się ocenić 32% To zły rząd, czekam na jego dymisję 26% Nie mam zdania 2% Ogółem głosów: 24335 ham czas wpisu: 2006-01-28 11:26:02 |
| 10015 | Polactwo Ziemkiewicza czytałęm bezpośrednio po wydaniu - kupiłem jasko pierwszy w ksiegarni - polecam lekturę. ham czas wpisu: 2006-01-28 11:14:12 |
| 10014 | nie piję bo wypiłem już dośc i wypaliłem swoje. a jesli idzie o xięgi tadeuszka to uncle jest genialny i się podłaczyłem z własną pointą 13 ksiegi nieudacznie gwoli ścisłości - miałem awarię - jak pies się kładzie koło mnie to albo mi resetuje albo plącze kable - sorry . ogólnie - PiS mi się podoba bo są z sensem - aczkolwiek jestem całkiem rzetelną prawicą. no i spełnia się chyba teraz "tak". ham czas wpisu: 2006-01-28 01:56:23 |
| 10013 | Te pierdolenie mickiewiczowskie,na celu mialo,niegdydziejszych Tadeuszkow sprowadzic do parteru,Jesli ktos nie zalapal,przykro mi,tlumaczyc moge mojemu malemu Franusiowi.I tyle.... uncle czas wpisu: 2006-01-28 01:17:15 |
| 10012 | Nie jestm arcubiskup, ale co sie dziwisz. W kazdym badz razie dziwie sie ze Ham chyba pije ale sie niechce przyznac. Takich tekstow (bardzo madrych) nikt nie napisze bez 1 kieliszka. In vino veritas. antyk czas wpisu: 2006-01-28 00:08:13 |
| 10011 | antyk domyślamy się kto zlecił.;) zmorka czas wpisu: 2006-01-27 23:53:13 |
| 10010 | nie przewidzialem, ze ham sie wlaczy.. xe czas wpisu: 2006-01-27 23:51:58 |
| 10009 | Pis na wode PO-tomontaz Chwala PiS za to co robi. Przeczytajcie ksiazke Ziemkiewicza "Polactwo". Gdyby PiS zaproponowal tylko 1 ministerstwo - MSWiA dla PO - bylaby koalicja. Ktos zlecil PO walke o bezkarnosc. Moby Dick (pink,red). antyk czas wpisu: 2006-01-27 23:51:17 |
| 10008 | ham bo jestes "grzybek szczęścia " :) A xe mówił ,że dziś nie wyrobimy. Ham otrzymuje tytuł GADUŁY! zmorka czas wpisu: 2006-01-27 23:51:00 |
| 10007 | czas leci ham czas wpisu: 2006-01-27 23:50:21 |
| 10006 | no leca te numerki ham czas wpisu: 2006-01-27 23:49:40 |
| 10005 | a ja mam 10 001 xe czas wpisu: 2006-01-27 23:49:21 |
| 10004 | chyba zaliczylem tez 5.000 ham czas wpisu: 2006-01-27 23:48:50 |
| 10003 | :) :) :) :) ham należał Ci się 10 000 tysięcznik.Gratulacje. zmorka czas wpisu: 2006-01-27 23:48:00 |
| 10002 | cykłem 10-sieciotysiecznika choc mi sie zresetowal i cos sie pieprzy w netszkapie ham czas wpisu: 2006-01-27 23:47:55 |
| 10001 | to za tych co na morzu..zdrowie Twojego syna i Jego zony xe czas wpisu: 2006-01-27 23:47:07 |