Odwiedz sponsora ksiegi!
Darmowe księgi gości. Załóż własną księgę!

Właściciel księgi: Pierwszy sekretarz

W księdze jest 30740 wpisów.

Jesteś 914970 osobą oglądającą tę księgę.

[ Pierwsza strona ][ Poprzednia strona | Następna strona ][ Ostatnia strona ]

Powrót na stronę WWW | Dopisz się do księgi

10421

Kyzo
Zastanawiam się czy mojszki nie stoją za tym. Sytuacja w Palestynie jest bardzo napięta już wsumie od 1948 r. A teraz Izrael zapowiada zniszczenie Elektrowni atomowej w Iranie. Komu miały posłużyć te prowokacje [nie daje wiary, że to dla "wolności słowa"].
Skłucenie Islamu z Chrześcijaństwem [a raczej "Zachodem"] może tylko posłużyć mojszką. Wzmocni to pozycje Izraela na wypadek ewentualnego ataku na Iran.....
ham

czas wpisu: 2006-02-08 00:23:28

10420
tako rzecze Blizna do lewaków:

nie pisze personalnie do jednego z was... pisze ogolnie do bezmyslnych czytaczy lewackich mediow.. czyli ogolnie mowiac pisze do wszelkiej masci ludzi o lewicowych pogladach ktorzy bezmyslnie lykaja wszystko co im napisza te nieomylne i wszystko najlepiej wiedzace media... te nieomylne media uzurpujace sobie boskie cechy nieomylnosci... ot taki nowy ziemski nieomylny bozek... a wy oddajecie mu holdy jak bezmyslne barany... lykacie bezrefleksyjnie ta pieknie podana opiumowa papke..
ham

czas wpisu: 2006-02-08 00:08:20

10419
witaj BoleslawChrobry1 !
ham

czas wpisu: 2006-02-08 00:03:24

10418
Nomenklatura (polityka)

Nomenklatura partyjna - najogólniej oznacza ono pracowników aparatu partyjnego (zob. partia komunistyczna) oraz mianowanych przez władze partyjne urzędników i funkcjonariuszy państwa, organizacji społecznych i administracji przemysłowej.

W żargonie partyjnym nomenklatura oznaczała sformalizowany ściśle system mianowań na stanowiska. Mówiono np., że stanowisko majstra czy kierownika wydziału w zakładzie pracy jest w nomenklaturze Komitetu Zakładowego PZPR (o zatrudnieniu konkretnej osoby decydował KZ PZPR, w praktyce zaś jego I Sekretarz); stanowiska wyższe były w nomenklaturze wyższych instancji partyjnych (one decydowały).

O objęciu najwyższych lub szczególnie ważnych stanowisk państwowych, społecznych lub gospodarczych decydowały Wydziały KC lub nawet Sekretariat KC albo Biuro Polityczne (były one "w nomenklaturze KC"). Z reguły decyzję przygotowywał formalnie Wydział Kadr KC.

W nomenklaturze Sekretariatu KC były np. wyższe stanowiska kierownicze w prasie centralnej, radiu i telewizji, stanowiska dyrektorów i zastępców dyrektorów departamentów w ministerstwach; o obsadzie stanowisk ministerialnych decydowało Biuro Polityczne.

Warstwa ludzi, zwana potocznie nomenklaturą, miała szereg niedostępnych dla innych przywilejów - bardzo zresztą formalnie zróżnicowanych, od nieznacznie lepszych warunków wczasów, po specjalne kliniki, sklepy i inne dobra.
ham

czas wpisu: 2006-02-07 23:55:16

10417
Ktoś tu wspomniał naszego anty-idola - indolentnego kandydata na prezydenta co znikł w puszczy i co piszczy w trawie jak gówno cicho ?

NOMENKLATURA - Kwaśniewski Cimoszeewicz - czerwona arystokracja

Arystokracja, w szerszym tego słowa znaczeniu, jest wynikiem procesu różnicowania się społeczeństwa i dlatego pojawia się w takiej czy innej postaci we wszystkich ustrojach społecznych. Arystokracja występowała u Inków i Majów, arystokrację rodową wytworzyło wiele pierwotnych społeczności. Różny był czynnik wyodrębniający osoby uprzywilejowane od reszty. Czynnikiem tym może być piastowanie wyższych urzędów; prowadzi to do powstawania tzw. arystokracji urzędniczej, dążącej do przekazywania urzędów z ojca na syna. Ważnym czynnikiem różnicującym społeczeństwa jest majątek, o czym wspomniano wcześniej. Dobrym przykładem na nowoczesne użycie słowa "arystokracja" jest wyrażenie arystokracja robotnicza, ukute przez Engelsa na określenie warstwy wysokowykwalifikowanych robotników. Zupełnie współczesnym nawiązaniem do wyodrębniania się warstw wyższych w społeczeństwach jest termin "czerwona arystokracja" na określenie bardzo dobrze sytuowanych i piastujących wysokie urzędy osób o komunistycznym życiorysie politycznym. Często stosuje się nawet tytulaturę rodem z zachodnich herbarzy, jak "baron SLD".
ham

czas wpisu: 2006-02-07 23:52:36

10416
pardon za w kturym hihi to przypadek
ham

czas wpisu: 2006-02-07 23:42:03

10415
w Polsce autorytet ma ktoś kto maluje sobie włosy na dziwny kolor i ma wszędzie kolczyki a najlepiej pokazuje publicznie dupę. To imponuje bo pokazuje się go.

Natomiast żyjemy w cudownym Kosmosie, z niewyobrażalną ilością złożonych związków, w kturym byłoby przepięknie gdyby nie wojująca ludzka głupota.

Mądrość trwa i sa to naogól ciche gwaizdy, skrzętnie pracujące nad sobą i swoimi słabostkami z zacięciem odcyfrowujące tajemnice.
ham

czas wpisu: 2006-02-07 23:40:49

10414
jaka wiedzę posiadł Jaruzelski, Tusk, Rokita, Lepper, polscy prezydenci - taka właśnie jakie skutki mamy.

Pazerna głupota lub

Arystokracja
Z Wikipedii, wolnej encyklopedii.
Skocz do: navigation, szukaj

Arystokracja (gr. aristokratia) - słowo oznaczające dosłownie „panowanie najlepszych". Termin wprowadzony prawdopodobie przez sofistów, a upowszechniony przez Arystotelesa, dla odróżnienia rządów arystokratycznych od oligarchii.

Arystokracja miała charakter czysto świecki i powstawała w drodze wyboru, na podstawie pewnych z góry ściśle określonych reguł, albo też miała charakter dziedziczny, kiedy to poszczególne urzędy publiczne przechodziły z ojca na syna na podstawie zasady dziedziczenia. Tak wyróżniona arystokracja stanowiła oddzielną klasę społeczną. Główną przyczyną powstania klasy arystokratycznej był upadek ustroju rodowego. Arystokracja zrodziła się na polach bitew, w blasku wojennych zdobyczy, gdzie pewne rody gwałtownie sie bogaciły i trzymając razem oraz wspomagając, tworzyły grupy bardziej wpływowe, skupiające w swych rękach większość zaszczytów i funkcji politycznych.

Innym pozytywnym skojarzeniem jest metaforyczne określenie "arystokracja ducha", na określenie osób światłych i kulturalnych, przerastających swą osobowością przeciętnego, nawet wykształconego człowieka.
ham

czas wpisu: 2006-02-07 23:34:59

10413
Skoro nie znamy się na polityce ? To powiem, że zabiegamy o zdobycie władzy. Dla dobra naszych rodzin. I rodzin podobnie myślących. My zatrudniamy sami siebie. I mamy pieniądze i czas na to aby inni nam nie musieli zupełnie w niczym pomagać a tym samym przeszkadzać w zabezpieczaniu własnego bytu i naszych satelitów.

Polityka (z gr. polis - państwo-miasto) jest pojęciem właściwym naukom społecznym, w których rozumiane jest wielorako.

Politolodzy przyjmują jako podstawową definicję polityki, stworzoną przez Maksa Webera. Definiuje on politykę jako dążenie do udziału we władzy lub do wywierania wpływu na podział władzy, czy to między państwami, czy też w obrębie państwa, między grupami ludzi, jakie to państwo tworzą (Max Weber - Polityka jako zawód i powołanie, Kraków 1998).

Definicja ta jest o tyle uniwersalna, że akcentuje dwa wymiary polityki: wewnętrzny (wewnątrzpaństwowy) i zewnętrzny (międzypaństwowy). Ze względu na upływ czasu od powstania tej definicji (1. połowa XX wieku), dziś należało by ją uzupełnić o stosunki państw narodowych z organizacjami międzynarodowymi oraz o stosunki między tymi organizacjami i w ich obrębie (zwłaszcza w kontekście Unii Europejskiej).

W politologii amerykańskiej popularne jest również definiowanie polityki jako sztuki bycia wybieranym (zdobywania władzy).

Pojęcie sztuki w rozumieniu polityki obecne jest również w klasycznej teorii polityki Arystotelesa.

Twierdzi on, że polityka to sztuka rządzenia państwem, do której niezbędne są:

wiedza,

umiejętności

i predyspozycje psychiczne.

Celem polityki według Arystotelesa jest dobro wspólne.

Według Jana Pawła II polityka to "roztropne działania na rzecz wspólnego dobra".

JEŚLI KTOŚ ZNA LEPSZĄ definicję PROSZĘ bardzo TU MOŻNA JĄ PRZEDSTWAWIĆ
ham

czas wpisu: 2006-02-07 23:26:21

10412
nie będą już takie istotne.
ham

czas wpisu: 2006-02-07 23:16:12

10411
wiecie jestem troche zajęty - jeśli idzie o pytania to:

też jestem zadziwiony poziomem dyskutantów - przede wszystkim popełniaja elementarne błedy ortograficzne. Piszę nie patrząc na klawiature i z predkościa mowy nie zważajac na formę tylko zapis myśli. Zgromadziłem tu pewien zasób cytatów istotnych światopoglądowo. Uniwersalną mądrość w cytatach ale integrująca ludzką wiedzę i poglądy. Światłych ludzi - mam najświatlejszych charakteryzuje pewna wspólna cecha - ale to przychodzi z wiekiem. Na Twoje pytania moge tylko odpowoiedzieć, że większ espustoszneie niz Czernobyl sprawił komunizm. Nieudacznicy wyżu demograficznego spłodzili bahory - aktualnie matki w wieku klimakterycznym i bezradni 50-latkowie cierpiący na deprsesję i kryzys mówiąc prosto wsączają jad swoim dzieciom, które nie widząc przyzcyny w komunizmie obarczja transformacjhę wina za swoje nikłe szanse. Z punktu systemowego jest to beznadziejna sparwa. Ale spkojnie. Futurolodzy przewidzieli 30 lat temu wileki konflikt religijny, ktory sie spełnia i zarazę. Przy katastrofizmie i masowym wymieraniu te drobne problemy nie
ham

czas wpisu: 2006-02-07 23:13:39

10410
TK o zawieszeniu emerytur dla zatrudnionych
Zawieszenie emerytur dla osób, które nadal pracują, nie narusza ich prawa do zabezpieczenia społecznego - orzekł we wtorek Trybunał Konstytucyjny.
Ciekawe co myślicie o całkowitym zawieszaniu emerytur? Także dla policjantów, jeżeli pracują.Uważam,że skandalem jest , aby najniższa krajowa wynosiła 899,10 i skazuje się ludzi, aby za to wyżywili rodzinę,a emeryt może dorobić około 1700,- dodatkowo.W ogóle może w końcu ktoś policzy ile emerytów i rencistów pracuje pobierając równoczesnie kasę z ZUS. Z doświadczenia wiem, że jeżeli rencista dotyka już granicy to idzie na fikcyjny urlop bezpłatny, a jego pobory dostaje kolega w formie premii i potem mu oddaje.To zawieszanie emerytur to fikcja. No, ale Polak potrafi :(
zmorka

czas wpisu: 2006-02-07 20:04:14

10409
Ja myślalem że to tylko na głównych portalach pisze denaturatowe pokolenie atu patrzcie jaka niespodzianka! nawet na nsze forum się toto zaplątało.Jest to dowód jedynie na to jak wiele daunów w naszej ojczyźnie narobiono w stanie wojennym i w okresie tzw.transformacji.
AB

czas wpisu: 2006-02-07 19:45:51

10408
a moze chodzi ci o ksztalconego w instytutach marksizmu - leninizmu itp specjaliste z Zyrardowa- millera lub wybitnego, aczkolwiek bez matury,lecz wielce zasluzonego polityka - sobotkę?
xe

czas wpisu: 2006-02-07 19:43:33

10407
albo tez ty ja , masz na mysli wybitnego meza stanu , gleboko wyksztalconego omc mgr, przyjaciela twego guru , niejakiego kwacha ?
xe

czas wpisu: 2006-02-07 19:35:49

10406
ty, wiekszosc z nas ma juz po pare doktoratow, sa tez prosci magistrzy, ty ja w ogole nie czytasz tego o czym sie pisze, a sadzac z twoich slów to chyba jestes absolwentem Harvardu co najmniej, wiec mozesz wypowiadac sie o polityce,a moze wyksztalcenie zdobywales wraz ze swym idolem cimoszenka?

xe

czas wpisu: 2006-02-07 19:27:28

10405
Założyliście tą stronę, żeby się czepiać Cimoszewicza, bo wszystkim innym do niego daleko i tego nie mogliście znieść, dlatego chcieliście go wyeliminować z polityki. Bo jest uczciwy, mądry i na poziomie. Odkąd wybory się skończyły już nie macie o czym rozmawiać, więc wypisujecie bzdury, bo taki jest wasz poziom zainteresowań. Najpierw skończcie szkoły, zróbcie doktorat, bądźcie wybitnymi politykami, ministrami, premierami i marszałkami Sejmu, a wtedy się zajmujcie dyskusją nad polityką, bo jak na razie nie znacie się na tym.
ja

czas wpisu: 2006-02-07 18:29:20

10404
Początek końca........

http://media.wp.pl/kat,9916,wid,8179150,wiadomosc.html?rfbawp=113 9313296.315&ticaid=410a5

skorpion

czas wpisu: 2006-02-07 17:58:14

10403
Ham mam pytanie do Ciebie jako do specjalisty.
Chodzi o to że czytam jakąś wiadomość na WP i poniżej mam opinie.Coprawda nicki te same od lat ale treść tych opini budzi moje najdalej idące obawy.
Ham Napisz mi co trzeba pić albo jeść aby napłodzić takiego debilstwa.Czy to możliwe zby denaturat tak pustoszył kod DNA aby rodziły się takie debile? Wiem że w latach 1980-1990 ludzie chleli denaturat na potęgę do tego import z rosji metynolu po którym kto oślepł to oślepł, kto kopnął w kalendarz ten kopnął w kalendarz ale dużó przeżyło ten eksperyment i napłodziło dzieci.Teraz ten pomiot wypisuje opinie ale nie jestem pewien czy denaturat i metanol mógł doprowadzić aż do takiej degeneracji genów.Czy możesz nam coś na ten temat napisać?
AB

czas wpisu: 2006-02-07 15:00:21

10402
no i kto zaprzeczy, że rodzina i zdrowie są najważniejsze - to jest jedyny sensowny program polityczny - bogactwo rodzin. wszystko co zubaża rodzine jest złe - wszystko co nie przeszkadza w bogaceniu sie jest złe.

System, który nie promuje nieograniczonego bogacenia sie rodzin jest zły
ham

czas wpisu: 2006-02-06 23:35:53

10401
a tymczasem w polityce w większości zamiast autorytetów i charyzmy dupki na prestiżowych pozycjach.

no ale jest na szczęście parę wyjątków a ponadto są jeszcze wartościowi ludzie poza Sejmem.
ham

czas wpisu: 2006-02-06 23:32:11

10400
CHARYZMA to umiejętność kierowania na siebie i koncentrowania przez dłuższy czas uwagi innych ludzi. Osiąganie sukcesu bez zdolności charyzmatycznych jest w dzisiejszych czasach właściwie niemożliwe.
ham

czas wpisu: 2006-02-06 23:26:20

10399
AUTORYTET

1. Społeczne uznanie, prestiż osób lub grup i instytucji społecznych oparte na cenionych w danym społeczeństwie wartościach.
2. Osoba lub instytucja ciesząca się uznaniem, mająca kredyt zaufania co do profesjonalizmu, prawdomówności i bezstronności w ocenie jakiegoś zjawiska lub wydarzenia.
3. W kontaktach międzyludzkich osoba mająca cechy przywódcze z wysoką inteligencją emocjonalną zwaną też niekiedy charyzmą.
4. W teorii socjologicznej jeden z typów idealnych legitymizacji władzy. Zinternalizowane przeświadczenie o świętości i nadrzędności przywódcy. Por. charyzma

Najczęściej autorytet postrzegany jest jako czynnik stabilizujący więzi społeczne i ma wydźwięk pozytywny. Istnieje niestety niebezpieczeństwo, iż nadmierne zaufanie do autorytetów grozi skostnieniem poglądów a czasem nawet ich zwyrodnieniem. Brak autorytetów w danej społeczności grozi jej rozpadem lub anarchią. Istnienie w społeczności jednego, dominującego, autorytetu grozi jej faszyzacją. Zbyt wielka ich liczba zagraża atomizacją


ham

czas wpisu: 2006-02-06 23:20:20

10398
Autorytet natomiast nie pochodzi z nadania sformalizowanej pozycji społecznej, lecz jest zasłużonym, osobistym ludzkim dorobkiem danej jednostki, uznanym dobrowolnie przez zainteresowaną grupę ludzi. Jest więc wartością subiektywną, wypracowaną poglądami, przekonaniami i postępowaniem danej osobowości, a istnieje tak długo, póki jednostka jest jej nośnikiem i posiada znaczący wpływ na innych członków wspólnoty. Autorytet ma wartość moralną, najczęściej bez przypisanych korzyści. Zdobywa się go najczęściej pracą nad sobą, wiernością pożądanym i uznawanym społecznie zasadom.
ham

czas wpisu: 2006-02-06 23:18:53

10397
Gra interesów ma różne podłoże, nie zawsze służące trwaniu i dobremu funkcjonowaniu instytucji. Instytucja dobrze funkcjonuje, kiedy zaspokaja społeczne i indywidualne potrzeby i nie wymaga wewnętrznych zmian w organizacji.

Skracając te wywody należy podkreślić, że prestiż stanowisk jest bezosobowy, na ogół dość trwały i stanowi dla niektórych osób wartość godną pożądania. Wywołuje to naturalny ruch kadr. Ludzie pragną bowiem zajmować wyższe stanowiska w strukturze określonej grupy społecznej czy instytucji ze względu na przypisane do nich przywileje. Prestiż władzy jest więc wartością obiektywnie określoną, niezależną od jednostki, choć, jak podkreślaliśmy, przez nią pożądany.

Autorytet natomiast nie pochodzi z nadania sformalizowanej pozycji społecznej, lecz jest zasłużonym, osobistym ludzkim dorobkiem danej jednostki, uznanym dobrowolnie przez zainteresowaną grupę ludzi. Jest więc wartością subiektywną, wypracowaną poglądami, przekonaniami i postępowaniem danej osobowości, a istnieje tak długo, póki jednostka jest jej nośnikiem i posiada znaczący wpływ na innych członków wspólnoty. Autorytet ma wartość moralną, najczęściej bez przypisanych korzyści. Zdobywa się go najczęściej pracą nad sobą, wiernością pożądanym i uznawanym społecznie zasadom.

Jest więc chyba jasne, że można zdobyć prestiżowe stanowisko w danej instytucji nie posiadając autorytetu i pełnić określoną funkcję przy pomocy środków nie płynących z osobistych zasług, a z nadania, np. rządzącej partii politycznej, czy nawet z historycznego przypadku, w oparciu o siły przymusu. Jest jednak pożądane, aby odpowiedzialne i prestiżowe stanowiska zajmowali ludzie o stosownym autorytecie.
ham

czas wpisu: 2006-02-06 23:17:52

10396
Zauważyłem wielokrotnie w artykułach prasowych, a także naukowych, że pojęcia prestiżu i autorytetu są najczęściej używane zamiennie. Ich znaczenie nie jest jednak tożsame. Spróbujemy przyjrzeć się im bliżej.
INTERES A WARTOŚCI

Prestiż nie jest przypisany do osoby, lecz do stanowiska w określonej, sformalizowanej organizacji. Organizacja lub instytucja charakteryzuje się wewnętrzną hierarchią stanowisk i jakkolwiek wszystkie one są ważne dla funkcjonowania całości, to jednak ich prestiż zależy od miejsca, jakie zajmują w strukturze instytucji. Najwyższe miejsca w stożku realizowanych przez ludzi czynności zajmują te, które są pozycjami władzy. Zauważamy, że mają one przypisane najważniejsze funkcje kierownicze i najogólniejszy zakres władzy. Im podlegają stanowiska posiadające obowiązki cząstkowe, o zawężonym zakresie, aż po stanowiska pracy, które zadowolić muszą przydziałem czynności wykonawczych.

W świadomości ludzi danej instytucji, jak spoza niej, funkcjonuje przekonanie i potrzeba lojalności wobec władzy. Lojalność ukształtowana jest w procesie wychowania. Lepiej być lojalnym wobec zwierzchnika, bo może on nam zaszkodzić albo nagrodzić. Niepokorni lub żądni władzy są zwykle w konflikcie z panującą władzą i atakują ją różnymi metodami, aby ograniczyć ją na swoją korzyść.
ham

czas wpisu: 2006-02-06 23:16:56

10395
Gdyby każdy musiał zdobywać samodzielnie całą swą wiedzę o świecie (lub choćby znaczącą jej część), nigdy nie powstałaby nauka ani cywilizacja ludzka. Gdybyśmy zaś w pewnej chwili stracili zaufanie do siebie nawzajem i zaczęli starannie sprawdzać wszystko (lub choćby znaczącą część tego), o czym informują nas inni, nauka i cywilizacja nie tylko przestałyby się rozwijać, lecz nastąpiłby ich szybki regres.

Ale nasze wzajemne zaufanie nie jest bezwarunkowe i bezgraniczne, co również dyktuje nam instynkt przetrwania. Wszak obok kooperacji we wspólnym interesie występuje w naszym gatunku - jak w wielu innych - rywalizacja o dobra, których dla wszystkich nie wystarczy, w tym o taką pozycję w stadzie (jeśli ktoś woli - we wspólnocie czy w społeczeństwie), która ułatwia dostęp do owych dóbr, tj. o prestiż czy władzę. Świadome wprowadzanie innych w błąd jest jednym ze środków ułatwiających sukces w tej rywalizacji, przegranej zaś może zapobiec odpowiednia doza nieufności. Nierzadko też ponosimy szkody z powodu zaufania ludziom, którzy przekazują nam fałszywe informacje nieświadomie, w dobrej wierze - dlatego, że sami padli ofiarami cudzej dezinformacji, albo własnej niewydolności poznawczej, na przykład - myślenia życzeniowego. Łatwowierność jest postawą równie niepraktyczną, jak skrajna nieufność.
ham

czas wpisu: 2006-02-06 23:14:25

10394
Łatwo uświadomić sobie, jak wiele naszych przekonań, decyzji i działań ma u podstaw zaufanie do kompetencji i dobrej woli ludzi, którzy udzielają nam - osobiście lub jakoś inaczej - rozmaitych informacji. Już samą zdolność do odbierania informacji - znajomość języka - osiągamy dzięki temu, że jako "dobrą monetę" przyjmujemy zabiegi, za pomocą których uczy się nas mówić i rozumieć cudze wypowiedzi. Zaufanie to musi więc być predyspozycją wrodzoną, należącą do naszego wyposażenia genetycznego. Jest ona niewątpliwie produktem ewolucji, stanowiąc ważny warunek przetrwania jednostki i gatunku tak dalece stadnego, jak ludzki.

Odpowiedniki tej predyspozycji występują także u innych gatunków stadnych. Wolno jednak być zdania, że tym, co stanowi o "niezwykłości" homo sapiens, jest właśnie nieporównywalnie większy niż w innych gatunkach zakres informacji, które jedni przekazują drugim - zwłaszcza pośrednio i bez granic pokoleniowych, dzięki wynalazkowi pisma.
ham

czas wpisu: 2006-02-06 23:14:05

10393
Dlatego autorytet jako właściwość osoby jest wyrazem struktur władzy danego systemu społecznego. Konieczna jest więc analiza struktur władzy pod względem formy, celu i funkcji autorytetu. Przykładem może tu być analiza zarządzeń szkolnych i ich wpływu na płaszczyznę działań wychowawczych nauczyciela. Należy dodać, że wzmacnianie autorytetu nauczyciela zarządzeniami dyscyplinarnymi jest pedagogicznie nie do zaakceptowania. Pedagog musi więc badać związki między autorytetem i władzą oraz wychowaniem i społeczeństwem. Na tej podstawie można stwierdzić, że osoba znacząca zawsze się odwołuje do władzy i siłą może narzucać autorytet. Tak się dzieje, gdy działanie tej osoby lub naśladującej ją jednostki opiera się wyłącznie na uznanych normach i wartościach albo gdy wychowanek przejawia niechęć w stosunku do osób dorosłych.

W drugim przypadku należy zapytać o wychowawczą rolę autorytetu. Wykorzystując autorytet dla dobra wychowywanej osoby, trzeba swoje działanie opierać nie tylko na uznanych wartościach i normach, lecz także na potrzebach rozwojowych dorastających osób. Jest to podwójna orientacja ważne są nie tylko wartości i normy, lecz także dobro drugiej osoby.
ham

czas wpisu: 2006-02-06 23:11:00

10392
Autorytet osoby znaczącej reprezentuje uznany porządek i normy. Przykładem może tu być związek istniejący między rodzicami a dziećmi. Rodzice wyrażają w relacjach z dziećmi uznane społecznie wartości i normy. Naśladowanie może być oparte także na działaniu osób trzecich, a nie tylko osób z najbliższego otoczenia dziecka. Osoby wiodące mogą uzasadnić swoje postępowanie odwołując się do aktów normatywnych o szerszym zasięgu, np. nauczyciel do planów nauczania, rodzice do tradycji rodzinnych. Aby związek ten zaistniał, muszą być spełnione następujące warunki:

* to, co ma znaczenie dla osoby prowadzącej, ma znaczenie i musi być też ważne dla osoby naśladującej;
* działania osoby wiodącej muszą odpowiadać oczekiwaniom osoby naśladującej;
* osoby ulegające wpływom autorytetu muszą mieć odpowiednie wewnętrzne nastawienie i motywację.

Charakteryzując ten typ autorytetu, przyjmujemy założenie, że każdy człowiek żywi wewnętrzną wiarę w prawość. Ufność tę nabywamy już we wczesnym dzieciństwie, dlatego często jest ona rozumiana jako naiwne zaufanie. Bez niej jednak autorytet i wychowanie nie mają szans powodzenia. Uznanie autorytetu danej osoby to jednocześnie uznanie norm i wartości, które ona reprezentuje. Zewnętrzną formą wiary w prawość jest posłuszeństwo. Wychowanek ma dwie drogi do wyboru: podporządkowanie się lub nieposłuszeństwo i wynikające z tego konsekwencje.

W określonych sytuacjach zawsze działają konkretni ludzie. Cechy działań poszczególnych osób odpowiadają założeniom systemów społecznych.
ham

czas wpisu: 2006-02-06 23:10:30

10391
a co mecenas fiuras twierdził ?
ham

czas wpisu: 2006-02-06 22:58:28

10390
Mecenasa fiutasa już nie ma.
AB

czas wpisu: 2006-02-06 22:50:30

10389
w łupienie klientow, rzecz jasna...
xe

czas wpisu: 2006-02-06 21:42:46

10388
ty mecenas , lepiej zajmij sie swoja korporacja, zeby wszyscy mecenasi razem wzieci nie byli tacy cwani
xe

czas wpisu: 2006-02-06 21:41:50

10387
Znalezione w czeluści internetu

"Endecki walczyk"

Był raz goj, sprytny goj co z żydami bez przerwy zadzieral
żydzi wnet rzekli "oj": trzeba jakoś uciszyć frajera,
ale goj sprytny był zebrał parchów na placu defilad
w kongresowej zas sali nasi sie dozbrajali
i spiewali spiewali co sil:
cała sala strzela z nami a jewreje padaja setkami
rozprawimy sie z parchami
arafata oddzialy sa z nami
a murzynów z pedałami
ogrodzimy w obozach drutami: lewactwo, parchactwo:
wpuscimy im gaz
endecki walczyk w szabas !
ham

czas wpisu: 2006-02-06 19:36:08

10386
UWAGA KURWY Z SLD podnoszą łeb za pomoca Gównianej Wycieraczki


Poniedziałek, 6 lutego 2006

Działacze SLD przypinają oporniki


r e k l a m a


SONDAŻ

Jak oceniasz pomysł sprzeciwu przeciw IV RP działaczy SLD?

pozytywnie
negatywnie
nie mam zdania



PAP 06-02-2006, ostatnia aktualizacja 06-02-2006 15:17

Oporniki, kiedyś symbol oporu i buntu wobec PRL, dolnośląscy działacze SLD noszą od poniedziałku w sprzeciwie wobec IV RP i - jak określają - szerzącej się ideologii "katolicyzmu toruńskiego".

"Jeśli chcesz żyć w normalnym nowoczesnym państwie, a nie w IV RP. Jeśli prawa człowieka, demokracja, wolność słowa i swobody obywatelskie nie są dla Ciebie jedynie pustymi sloganami. Jeśli uważasz, że wszyscy ludzie, mimo swej różnorodności są równi i mają równe prawa. Jeśli nie godzisz się na naginanie prawa i łamanie Konstytucji RP w imię +jedynie słusznej ideologii+ - wyraź to! W PRL niepokorni na znak protestu przeciw reżimowi nosili przypięte do ubrań oporniki, czas już najwyższy by do tej tradycji powrócić!" - nawołują dolnośląscy działacze SLD w swojej ulotce.

Rzecznik dolnośląskiego SLD Maciej Grabowski, powiedział PAP, że akcja została zainicjowana przez Dolny Śląsk, ale są sygnały z kraju, że przyłączają się inne regiony Polski i coraz więcej osób przypina oporniki.

"Nie godzimy się na to co robi PiS - partii, która - jak się okazało - kocha siłę i na nią stawia. Partii, która swoimi działaniami dryfuje w kierunku systemu totalitarnego. Państwa, w którym urzędy mają nie tylko kontrolować obywateli ale mówić im co mają myśleć" - powiedział Grabowski. Dodał, że SLD martwi również narzucanie wszystkim "katolicyzmu ale w wydaniu toruńskim".
ham

czas wpisu: 2006-02-06 19:30:19

10385
Przeprosiny Gaudena nie satysfakcjonują wyznawców islamu.

No i teraz znajdziecie się rano na śniadanie wrogie pisMAKI z oderżniętą głową w stopach. To tak jak z tymi satanicznymi wersetami.

Rushdie won in 1988 the Whitbread Award with his fourth novel, The Satanic Verses.
The novel was banned in India and South Africa and burned on the streets of Bradford, Yorkshire. When Ayatollah Khomeini called on all zealous Muslims to execute the writer and the publishers of the book, Rushdie was forced into hiding. Also an aide to Khomeini offered a million-dollar reward for Rushdie's death. In 1993 Rushdie's Norwegian publisher William Nygaard was wounded in an attack outside his house. In 1997 the reward was doubled, and the next year the highest Iranian state prosecutor Morteza Moqtadale renewed the death sentence. During this period of fatwa violent protest in India, Pakistan, and Egypt caused several deaths. In 1990 Rushdie published an essay In Good Faith to appease his critics and issued an apology in which he reaffirmed his respect for Islam. However, Iranian clerics did not repudiate their death threat.

Since the religious decree, Rushdie has shunned publicity, hiding from assassins, but he has continued to write and publish books. According to interviews, Rushdie has decided to end his hiding. On February 1999 Ayatollah Hassan Sanei promised a 2,8 million dollar reward for killing the author.
ham

czas wpisu: 2006-02-06 19:23:22

10384
ad 9. Do naszych oponentów odnosimy się z szacunkiem; jesteśmy otwarci na dialog i polemikę.

owszem ale lewakom dopierdalamy i kasujemy bo mamy cenzurę - jakiś matołek pytał co to lewactwo - dałem, precxyzyjna odpowiedź wcześniej.

10. Odrzucamy propagandę, emocje, stereotypy i schematy. W naszej pracy kierujemy się zasadami rzetelności naukowej i jawności.

Z tą jawnościa tutaj to oczywiście nie tak - ale rozumiemy sie tutaj. ham jest autorem hamstwa nowego paradygmatu i komentatatorem wydarzeń w odniesieniu do konkretnych interpretacji zgodnie z teorią systemów. Bez niej polityka jest tylko bzdurą i demagogiczną paplaniną.
ham

czas wpisu: 2006-02-06 18:53:18

10383


1. Działamy na rzecz dobra wszystkich ludzi, bez względu na ich pochodzenie i przekonania.
2. Kierujemy się fundamentalną zasadą poszanowania naturalnych praw człowieka.
3. Jesteśmy samorządni i niezależni.
4. Nie przyjmujemy dotacji ze źródeł publicznych. Utrzymujemy się wyłącznie dzięki dobrowolnym darowiznom oraz środkom pozyskanym z działalności statutowej.
5. Nie identyfikujemy się z żadną partią i nie ulegamy wpływom stronnictw politycznych. Działamy na zasadach niezależności od instytucji państwowych.
6. Z uwagi na szczególną troskę o posiadane przez nas środki, pochodzące od darczyńców i sponsorów, nasza działalność merytoryczna i finansowa jest działalnością jawną.
7. Przeznaczamy całe wypracowane dochody na realizację zadań statutowych oraz – w rozsądnych granicach – na rozwój Instytutu.
8. Współpracujemy z innymi organizacjami na zasadach partnerstwa i wzajemnego wspierania się w swoich działaniach.
9. Do naszych oponentów odnosimy się z szacunkiem; jesteśmy otwarci na dialog i polemikę.
10. Odrzucamy propagandę, emocje, stereotypy i schematy. W naszej pracy kierujemy się zasadami rzetelności naukowej i jawności.
ham

czas wpisu: 2006-02-06 18:47:51

10382
xe ok - jak narty ? zanowtowałem pewien logiczny ciag myślowy. przecie3ż każdey człowiek to indywiduum ale z antropologicznego punktu widzenia kazdy ma tylko priorytet zachowania własnego zycia i ciągłości genetycznej włąsnej linii. Dlatego rodzina jest najistotniejsza i kazda ideologia sprzeczna z poparciem instytucji rodziny jest szkodliwa z materialistycznego nie tylko z religijnego punktu widzenia.

dlatego nie potrzebne są właściwe żadne partie tylko jeden wymóg ze strony świadomych celu wyborców. Ale to jest sprzeczne z interesem RokiTy, Tuska, Kaczyńskich i Kwaśniewskich. Oni wszyscy sa tak naparwdę zbędni ale udało misie ponownie zgromadzic cytaty, które to krok po kroku ujawniają. To jest konspekt nowa formuła zarządzania. To jest słuszne po to są ogólnie uznane sprawy. Ludzie sa tylko za głupi i politycy nie zabiegają o to żeby ludzie zmądrzeli a dziennikarze maja satysfakcjhę w ogłupianiu. Prasa kłamie. Prasa jest dla jełopów. Gdzieniegdzie sa ogniska rozsądku i spontaniczności bez przekleństw.
ham

czas wpisu: 2006-02-06 18:47:28

10381
a zauwazyliscie moze ile tu mądrych rzeczy sie mówi? tylko czytac, nie lenic sie!
xe

czas wpisu: 2006-02-06 18:05:29

10380
zauwazyliscie ile tu hamstwa na tym forum?
megi

czas wpisu: 2006-02-06 18:01:32

10379

Zgodne opinie specjalistów na temat profesjonalizmu izraelskich służ specjalnych nie są przesadzone, co widać i na przykładzie afery „ gazetowej.” Sprowokować zadymę na skale globalną, przy pomocy kilku głupich( bądź opłaconych) dziennikarzy i to w taki sposób aby samemu pozostać w cieniu, to majstersztyk agenturalnej roboty !!!. Gdyby jeszcze podobnym profesjonalizmem wykazały się polskie służby specjalne i wyjaśniły w jaki sposób wmontowana została w aferę „ gazetową „ redakcja ‘ Rzeczpospolitej” i jej redaktor naczelny p. Gauden. Czy to tylko to głupota „naczelnego”, czy też świadomy udział w prowokacji, mogącej narazić na szwank zdrowie i życie tysięcy polskich obywateli przebywających w państwach arabskich ??
ham

czas wpisu: 2006-02-06 09:11:01

10378
Gdyby Iran cel ten osiągnął, to Izrael znalazłby się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Byłoby głupotą mniemać, że rząd Izraela i jego służby specjalne przyglądają się temu bezczynnie. Nie mogąc zniszczyć irańskiego przemysłu nuklearnego samodzielnie, Izrael chce to uczynić amerykańskimi rękoma. Wcześniej jednak musi tak „ urobić „ światową opinię publiczną, by ta nie protestowała w przypadku agresji USA na Iran. I dlatego tak ważne z punktu widzenia izraelskiej propagandy, jest ukazanie świata arabskiego, jako religijnych szaleńców, gotowych unicestwić cywilizację zachodu nawet z tak błahego powodu, jak satyryczny rysunek w gazecie.
ham

czas wpisu: 2006-02-06 09:10:28

10377
Podstawową zasadą kryminalistyki, pomagającą ująć sprawców przestępstw, jest ustalenie kto i jaki miał interes w popełnieniu przestępstwa. Kiedy zostanie to określone, ujęcie sprawcy jest już tylko kwestią czasu. A więc, kto i jaki miał interes w sprowokowaniu zadymy, nazwijmy ją „ gazetowej”?? . Jest takie państwo, które na zadymie gazetowej odniosło korzyści propagandowe, i państwem tym jest Izrael. Otoczony ze wszystkich stron wrogim mu żywiołem arabskim, Izrael walczy zaciekle o przetrwanie środkami militarnymi oraz propagandowymi. Według zgodnej opinii specjalistów, Izrael posiada najlepsze służby specjalne na świecie. Zapewne to właśnie one są organizatorem zadymy „ gazetowej”, której celem było ukazanie światowej opinii publicznej ( po raz kolejny ) społeczności muzułmańskiej, jako żywiołu nieobliczalnego, groźnego, religijnie fanatycznego, ogarniętego żądzą mordu ludzi myślących inaczej. Taki obraz świata muzułmańskiego ( nieważne prawdziwy, czy nie ) jest w interesie Izraela. Jeśli światowa opinia publiczna uzna taki obraz za prawdziwy, to nie będzie protestować przeciwko brutalnym metodą walki Izraela z Palestyńczykami. Ale to nie jedyny cel. Potężne lobby żydowskie w USA, próbuje nakłonić rząd tego państwa do ataku na Iran. Przypomnę, że państwo to intensywnie rozwija własny program nuklearny, i prawdopodobnie jest bliskie skonstruowaniu bomby atomowej.
ham

czas wpisu: 2006-02-06 09:09:55

10376
Zadyma gazetowa.

Fala gwałtownych rozruchów i demonstracji jak przetoczyła się przez państwa muzułmańskie w proteście przeciwko opublikowaniu w kilku europejskich gazetach ( w tym w polskiej „ Rzeczpospolitej” ) karykatur Mahometa, wywołała -w tak zwanym „ wolnym świecie „- zdumienie, konsternację i przerażenie. Przeciętny Europejczyk czy Amerykanin, nie rozumie o co chodzi w tym całym zamieszaniu. Dlaczego kilka rysunków satyrycznych, opublikowanych w jakiejś duńskiej gazecie ( a później powielonych w innych ) wprawiło świat arabski w stan wrzenia ? Dlaczego gazety takie rysunki publikują, wiedząc doskonale jakie będą tego reperkusje w świecie arabskim ??.

Za komuny krążył w Polsce taki dowcip- powiedzenie, którym rozsądni ludzie komentowali szaleństwa wyprawiane przez komunistycznych kacyków: „ gdybym nie wiedział, że to głupota, to pomyślałbym, że to prowokacja”.

Czy w przypadku zadymy wywołanej gazetowymi karykaturami Mahometa, mamy do czynienia z głupotą, czy prowokacją ? . A jeśli z prowokacją, to czyją ?.
ham

czas wpisu: 2006-02-06 09:08:31

10375
czy to jednoosobowe forum czy tu sie wkleja wybrane fragmenty z ksiazki " jedynie sluszna ideologia"?
nie chce mi sie logowac

czas wpisu: 2006-02-06 07:43:28

10374
Podczas debaty dziwnie pojednawczą postawę prezentowali niektórzy deputowani z Węgier. Pomimo tego, że podkreślali fakt swojego pochodzenia z kraju postkomunistycznego i konieczność potępienia „czerwonych” zbrodni, to jednak równocześnie też nie widzieli potrzeby negatywnego odnoszenia się do samej filozofii marksistowskiej i do tych ideologów, którzy mieli „dobre chęci” i nie chcieli krzywdzić ludzi. W tym sensie Marks mógłby być uznany za twórcę komunizmu „z ludzką twarzą”, a Lenin—za uduchowionego, nieszkodliwego rewolucjonistę.

Ostatecznie rezolucję przyjęto, ale bez tzw. rekomendacji, w której miano by zalecić państwom członkowskim Rady Europy podjęcie konkretnych działań zmierzających do uświadomienia społeczeństwom ogromu komunistycznych zbrodni i bestialstwa całego systemu. Zabrakło większości 2/3 głosów na skutek zmasowanej propagandy ze strony lewicy. G. Lindblad skomentował to wydarzenie następująco: „Potępienie zbrodni komunizmu jest potrzebne. Ofiary i ich rodziny mają prawo do moralnego zadośćuczynienia, a my wszyscy potrzebujemy historycznej debaty. Dziś, gdy rozmawiam z uczniami liceów, słyszę, że oni w ogóle nie wiedzą, że istniał mur berliński. Kupują koszulki z podobizną Che Guevary albo Lenina, tak jakby kupowali koszulkę z Mozartem. Propagują ideologię, o której nie mają pojęcia.” Brak powszechnej świadomości czy może celowa dezinformacja szerzona przez komunistycznych „towarzyszy”?
ham

czas wpisu: 2006-02-05 22:49:12

10373

Szczególnie silnego wsparcia swoim zachodnim „towarzyszom” udzielali na sali obrad Zgromadzenia Parlamentarnego deputowani rosyjscy (proszę bowiem pamiętać, że Rada Europy grupuje aż 46 państw europejskich—w tym także i Rosję i że nie ma ona nic wspólnego ze strukturami Unii Europejskiej skupiającej tylko 25 państw naszego kontynentu!). Postanowili oni stanąć po stronie własnej historii słusznie rozumując, że na gruncie prawa międzynarodowego Rosja jest spadkobierczynią Związku Radzieckiego i że wobec tego uchwalenie rezolucji może stać się podstawą do ewentualnych roszczeń finansowych ze strony tak rodzin ofiar komunizmu, jak i państw okupowanych przez ZSRR nie tylko w okresie II wojny światowej. Wskazywano tutaj na postawę przedstawicieli republik nadbałtyckich, którzy wręcz domagali się od Rosjan przeprosin za pakt Ribbentrop-Mołotow z 1939 r. oraz podnosili sprawę przyszłych odszkodowań. Na tym tle nie brakowało dobrego samopoczucia przywódcy rosyjskich komunistów Giennadijowi Ziuganowowi, który przyczyn zgłoszenia takiego projektu rezolucji upatrywał w…sile i żywotności komunizmu! Jego zdaniem świadczą o tym licznie pojawiające się organizacje o „czerwonym” rodowodzie, dynamicznie rozwijające się Chiny oraz radykalizujące się nastroje w Ameryce Łacińskiej, a wszystko to skłania prawicę do podejmowania prób zwalczania takiej ideologii.
ham

czas wpisu: 2006-02-05 22:47:33

10372
Otóż autor projektu rezolucji, prawicowy deputowany do szwedzkiego parlamentu Goeran Lindblad postanowił zaznaczyć w tym dokumencie, że "reżimy komunistyczne, które rządziły Europą Środkową i Wschodnią w ubiegłym wieku i które dziś nadal panują w kilku krajach świata, charakteryzowały się, bez wyjątku, powszechnym łamaniem praw człowieka". Już takie sformułowanie, przesiąknięte demokratyczną doktryną „prawoczłowieczą”, wywołało jednak histeryczną reakcję ze strony lewicowych parlamentarzystów—tym bardziej, że Lindblad poszedł jeszcze dalej i w dalszej części tekstu skonkretyzował, że chodzi tu o „straszliwe zbrodnie XX w.”, do których zaliczył takie fakty, jak m. in.: wielki głód na Ukrainie w latach 30-tych, zbrodnię popełnioną na polskich oficerach w Katyniu, setki tysięcy deportowanych przez Armię Czerwoną Polaków, Niemców nadwołżańskich, Tatarów krymskich itp. Raport Szweda publicznie wyśmiał jednak hiszpański socjalista Luis Maria de Puig, który zarzucił mu zdawkowość i powierzchowność oraz pytał się złośliwie, dlaczego wykaz zbrodni liczy sobie tylko sześć stron. Inny socjalistyczny deputowany z Hiszpanii Luis Yanez-Barnuevo Garcia zażądał z kolei uchwalenia rezolucji potępiającej rząd gen. Franco za to, że rzekomo mordował on i prześladował komunistów oraz że powstrzymywał budowanie demokracji w tym kraju.
ham

czas wpisu: 2006-02-05 22:46:59

[ Pierwsza strona ][ Poprzednia strona | Następna strona ][ Ostatnia strona ]

Powrót na stronę WWW | Dopisz się do księgi



Darmowe księgi gości. Załóż własną księgę!