| 10490 | tylko o polityce i o tym tusku, a my zywi ludzie to co ? xe czas wpisu: 2006-02-09 21:58:56 |
| 10489 | widzisz Ab takie sa te kobiety, o mnie wspomniala tylko mimochodem, tez jej nie interesuje, a moze zrobilem sobie ała na nartach?no ale w koncu wy byliscie bardziej zwiazai [ platonicznie rzecz jasna ] xe czas wpisu: 2006-02-09 21:56:43 |
| 10488 | A zmorunia o mnie zapomniała całkowicie.Nawet nie zapyta co ze mną się dzieje ot tak jak kwachas traktuje ehhhh życie ....życie.... AB czas wpisu: 2006-02-09 21:43:07 |
| 10487 | A, ten...no..ten..Tusk wczoraj u Olejnikowej (czyt. Wazeliny) niby po urlopie, a taki chudy, blady. Normalnie wyglądał jak "cień".Czyżby plotki były prawdą ,że PO chce zmienic lidera?! :) Dobra wiad. dla xe:Romuś szykuje komisję, może doczekasz się Kwaśniewskiego tańczącego i śpiewajacego. zmorka czas wpisu: 2006-02-09 17:52:05 |
| 10486 | Donald Tusk i Jarosław Kaczyński mieli zderzenie czołowe. Z jednego rozbitego auta wysiada trochę potłuczony Kaczyński, z drugiego Tusk z kilkoma siniakami. Kaczyński mówi: "To cud, że żyjemy". "No właśnie - to musi być znak, żebyśmy się wreszcie pogodzili" - dodaje Tusk. "Tak, koniec waśni między nami" - zgadza się Kaczyński. I wyciąga piersiówkę, mówiąc: "Napijmy się, żeby to uczcić". Tusk wziął butelkę, pociągnął kilka łyków i oddał Kaczyńskiemu. Ten nie napił się, lecz zakręcił butelkę i schował. "No co ty?" - pyta Tusk. "A ja poczekam, aż przyjedzie policja!" - odpowiada Kaczyński. To, jak się zostaje zwycięzcą, dobrze pokazuje anegdota o pewnym kandydacie na sprzedawcę. "Ile dziś pan zrobił transakcji?" - pyta go szef po dniu pracy. "Jedną" - odpowiada kandydat. "To fatalnie, bo inni mają po 60-70 dziennie. A ile pan utargował?" - pyta szef. "Milion złotych" - odpowiada kandydat. "Na Boga, co pan sprzedał?!" "Najpierw mały haczyk na ryby, potem średni i duży oraz trzy rodzaje żyłki. Następnie wiatrówkę i nieprzemakalne spodnie. A gdy przekonałem go, że na brzegu ryby nie biorą, kupił łódź motorową. Potem auto, bo stare było za słabe, by doholować łódź. A na koniec jeszcze przyczepę." "I wszystko to sprzedał pan komuś, kto przyszedł kupić haczyk?" - nie dowierzał szef. "A skąd. On przyszedł z zamiarem kupienia tabletek od bólu głowy dla żony. Powiedziałem mu więc, że skoro w weekend z seksu będą nici, to może pojechałby na ryby". ham czas wpisu: 2006-02-09 13:05:43 |
| 10485 | Ciekawe czy Chińczycy nie mają z tym zmartwienia ? ham czas wpisu: 2006-02-09 13:02:00 |
| 10484 | Koszty utrzymania dzieci rosną. Rodzice poza najważniejszym wysiłkiem wychowawczym, ponoszą duży wysiłek finansowy. Ich sprawa? Własnie nie tylko ich. Bo te dzieci za jakiś czas będą wypracowywać PKB naszego kraju, kupować produkty i napędzać gospodarkę. Dlatego nie jest niczym niesprawiedliwym, aby rodzice płacili niższe podatki w zależności do liczby dzieci. Bo każde dziecko – to wydane pieniądze na ubrania, jedzenie, szkoły (a więc płacony też podatek VAT) . I każde dziecko – to w przyszłości nowy pracownik płacący podatki. Tak jak „becikowe” wydaje mi się pomysłem nietrafionym, tak stałe odliczenie podatku jest propozycją bardziej rozsądną, choć niestety drogą. To się może państwu po prostu opłacać. Dziś wielu młodych ludzi boi sie rodzić dzieci, bo obawia się, że nie będzie ich stać na utrzymanie potomstwa. Ulga w podatku może te obawy zmniejszyć i być skuteczną pomocą. Pomocą, która – podkreślam – opłacać sie na końcu będzie wszystkim, nie tylko dzisiejszym rodzicom. Takie ulgi istnieją w wielu krajach zachodniej Europy. To pierwszy, poważny krok mogący ułatwić życie rodzicom. Niestety nie może to byc krok ostatni. Musi nas być na to stać. Jeśli nie zainwestujemy, będziemy mieć w przyszłości poważne kłopoty. ham czas wpisu: 2006-02-09 13:00:19 |
| 10483 | Rząd chce zaproponować ulgę podatkową dla rodziców. W zasadzie jestem przeciwny wszelkiego rodzaju ulgom w podatkach. Podatki powinny być możliwe niskie ale proste, jasne i zrozumiałe. Wprowadzanie kolejnych ulg powoduje zwiększanie zatrudnienia w Urzędach Skarbowych, komplikuje system i prowokuje do kombinowania. Ale... No właśnie. Ale mamy potężny problem demograficzny. Rodzi się coraz mniej dzieci i za kilkanaście albo kilkadziesiąt lat nie będzie komu w Polsce pracować. Staniemy się państwem emerytów pobierającym pieniądze z ZUS-u, a do ZUS-u i innych firm ubezpieczeniowych nie będzie komu wpłacać. Ludzie będą mniej kupować, produkcja będzie spadać. Mniej będzie oszczędności. Wartość jednostek funduszy inwestycyjnych będzie maleć. Nasze emerytury będą niższe. I to może się bardzo źle skończyć dla wszystkich. ham czas wpisu: 2006-02-09 12:59:50 |
| 10482 | Podatkowe projekty wchodzące w skład paktu są autorstwa Samoobrony: Partia Andrzeja Leppera chce zwiększyć kwotę wolną od podatku z około 530 do 1824 złotych. Pozbawi to budżet kilku miliardów złotych. Ma też zamiar obniżyć stawkę podatku od firm z 19 do 10 procent oraz podnieść podatek od dywidendy z 19 do 30 procent. Liberalizm 10% ? ham czas wpisu: 2006-02-09 11:23:57 |
| 10481 | Jakby nie było komuchów z krwi i kości chłopcy wymyślili sobie wirtualnego komuszka: Henryk Batuta, fikcyjny komunista wymyślony przez grupkę prowokatorów, przetrwał w polskiej internetowej wikipedii aż 15 miesięcy. I nadal hasa po internecie. Henryk Batuta był komunistą, członkiem KPP, uczestnikiem wojny domowej w Hiszpanii oraz więźniem obozu w Berezie Kartuskiej. Urodził się w 1897 roku w Odessie jako Izaak Apfelbaum. Pierwszy raz umarł w 1947 roku w trakcie walk z UPA pod Ustrzykami Górnymi. Drugi raz - 4 lutego 2006 roku, kiedy został usunięty z polskiej wikipedii, największej encyklopedii w sieci, którą redagują internauci. Fikcyjnego komunistycznego działacza wymyśliła 15 miesięcy temu grupka przyjaciół (każą się nazywać Armią Batuty), zirytowana tym, że warszawiacy bezrefleksyjnie podchodzą do nazw ulic, placów i osiedli. Marek i jego koledzy 8 listopada 2004 r. wpisali Henryka Batutę do wikipedii. Na końcu biogramu umieścili informację, że w Warszawie jest ulica nosząca jego nazwisko. Ku zaskoczeniu prowokatorów Henryk Batuta przetrwał w wikipedii aż 15 miesięcy. W tym czasie hasło skopiowali autorzy innych stron internetowych i dziś wyszukiwarka Google wylicza 115 miejsc w sieci, w których pojawia się fikcyjny rewolucjonista. Biogram skopiowali m.in. autorzy niesławnej "listy Żydów i osób pochodzenia żydowskiego", którzy umieścili Batutę obok największych znakomitości w kraju, a nawet dopisali od siebie, że "mordował katolików". Żeby uwiarygodnić postać, Armia Batuty umieściła odnośniki w innych hasłach. Na przykład w biogramie Ernesta Hemingwaya dopisała, że Batuta jako pierwowzór postaci Karkowa był "polskim akcentem" w powieści "Komu bije dzwon". ham czas wpisu: 2006-02-09 11:20:52 |
| 10480 | W programie obecnego rządu przewiduje się podwojenie nakładów na naukę z obecnych prawie 3 mld zł do ok. 6 mld zł w ciągu 4 lat. Na pierwszy rok zaplanowano wzrost o ok. 25%, tj. ok. 700 mln zł w stosunku do 2005 roku. Takie są zamierzenia i znajdą one wyraz w autopoprawce do budżetu. ham czas wpisu: 2006-02-09 11:09:36 |
| 10479 | Zbigniew Wysocki, współpracownik o. Rydzyka i prelegent Radia Maryja, jest od wczoraj wiceministrem transportu. Chce finansować budowę statków z opłat za parkingi. ham czas wpisu: 2006-02-09 11:07:07 |
| 10478 | Liderzy PiS, Samoobrony i LPR zabrali się wczoraj do dzielenia posad w instytucjach okołorządowych. ham czas wpisu: 2006-02-09 11:06:16 |
| 10477 | Marcus_Crassus Właśnie odnaleziono egzemplarze egipskiej gazety Al Fagr która opublikowała karykatury podczas...Ramadanu..Podczas okresu będącego świętym czasem dla muzułmanów muzułmańska gazeta przedrukowuje karykatury Mahometa! I co? I NIC!! Zupełnie NIC . Nikt nikogo nie zwalnia. Nikt nie zwalnia redaktora. Nikt nie przeprasza! Nic się nie dzieje...Dlaczego? To ostateczny triumf "islamofobów" w Europie. Okazuje się że muzułmanie nie mieli nic przeciwko. W ogólne się nie obrazili. Tymczasem teraz? Cała sytuacja pokazuje jasno - masa muzułmanów została wystawiona przez ekstremistycznych liderów i imamów na pośmiewisko. Okazało się jak łatwo można manipulować masami muzułmańskimi tłumacząc że ktoś ich obraził. Tymczasem kiedy muzułmanie to robili - nikt nie miał nic przeciwko. Coraz więcej dowodów wskazuje że całe zamieszanie inspirowane było przez fundamentalistów i rządy państw arabskich jak Syria i Iran - które boją się inwazji i ataku USA. Czy muzułmanie powinni teraz przeprosić? Okazało się bowiem że miliony muzułmanów same nie wiedzą kiedy powinny się obrażać i w co wierzą! Potępiają prasę europejską sami drukując dokładnie te same rysunki!! Powoli wychodzi największa kompromitacja liderów społeczności muzułmańskiej w Europie którzy przez swój fundamentalizm doprowadzili na skraj wojny cywilizacji. Jest także kompromitacja "obrońców tolerancji", kościoła katolickiego oraz wszytkich tych którzy potępili karykatury! Okazało się bowiem jak łatwo wmówić im że kogoś obrażają! Cała sytuacja jest już jasna - to nie muzułmanie byli obrażeni. To nie europejczycy byli "ksenofobami". Okazało się że najbardziej ksenofobiczne grono oraz największy fanatyzm i niechęc do dialogu przejawiają liderzy społeczności muzułmańskiej oraz "orientaliści". ham czas wpisu: 2006-02-09 09:36:25 |
| 10476 | cześc uncle i Przyjaciele - a do reeszty powiem a teraz kochane dzieci pocałujcie mnie w dupę Miż z okienka idzie spać - braaanoc ! Jutro jest juz dzisiaj i kukiełki będą znowu fikąć ku naszej uciesze - szopka karnawałowa trwa ! ham czas wpisu: 2006-02-09 04:06:58 |
| 10475 | * Wypracowanie metody dochodzenia do prawdy, a tym samym do cnoty: jest nią specjalnego rodzaju dyskusja, zwana dialektyką. W swoich rozmowach z Ateńczykami Sokrates posługiwał się dwiema metodami: o metoda elenktyczna - sprawdzanie i zbijanie twierdzeń rozmówcy poprzez wyprowadzanie z nich konsekwencji doprowadzających w końcu do tezy absurdalnej lub sprzecznej z twierdzeniem pierwotnym (aporii); o metoda maieutyczna (dosł. położnicza) - polega na dopomożeniu uczniowi w uświadomieniu sobie prawdy, którą już posiada, poprzez umiejętne stawianie pytań; metoda ta zakłada, iż każdy człowiek posiada intuicyjną wiedzę o dobru. * Według świadectwa Arystotelesa Sokrates stosował metodę indukcyjną: ustalał definicję np. odwagi, uogólniając i szukając wspólnych cech poszczególnych wypadków odwagi. Ten pogląd nie jest jednak zgodny z innymi poglądami Sokratesa, znanymi nam z pism Ksenofonta i Platona. ham czas wpisu: 2006-02-09 04:04:52 |
| 10474 | Sokrates był postacią historyczną, ale nie pozostawił po sobie żadnych pism. Jedyne, co o nim wiemy, to relacje uczniów: Platona i Ksenofonta, a także przekazy Arystotelesa, Arystofanesa i historyków greckich. Uczniowie Sokratesa różnili się w wielu sprawach, a w ich pismach Sokrates występuje często jako retoryczny autorytet, wykładający poglądy autora. Jednak mimo kwestii spornych pewne poglądy uważa się za rzeczywiście sokratejskie. Tuż przed śmiercą wypowiedzał słynne zdanie "Wiem, że nic nie wiem." [Edytuj] Poglądy * Wiara w absolutne znaczenie dobra i cnoty. Sokrates głosił, że cnota (gr. arete, starożytne pojęcie oznaczające tężyznę życiową, szlachetność, dzielność) jest dobrem bezwzględnym, czym przeciwstawiał się relatywizmowi sofistów. Jest też dobrem najwyższym, o które człowiek winien zabiegać, nie licząc się z niebezpieczeństwami i śmiercią ("Czyż nie wstydzisz się dbać o pieniądze, sławę, zaszczyty, a nie o rozum, prawdę i o to, by dusza stała się najlepsza?"). * Tożsamość dobra i wiedzy. Według Sokratesa cnota jest wiedzą ("Jest to jedno i to samo wiedzieć, co jest sprawiedliwe i być sprawiedliwym."). Ludzie czynią źle z niewiedzy, czy raczej wiedzy pozornej. Stanowisko takie nazywa się intelektualizmem etycznym. Wynika z niego, że cnoty można się nauczyć, a od nas samych zależy, czy dobro to nabędziemy. ham czas wpisu: 2006-02-09 04:04:25 |
| 10473 | Futurologia to dociekania naukowców i ekspertów na temat przyszłości ludzkości i kierunków jej rozwoju; prognozowanie przyszłości. Futurologia zajmuje się formułowaniem hipotez dotyczących różnych dziedzin życia: techniki, przyrostu naturalnego, gospodarki, kultury, środowiska przyrodniczego itd. Nazwa pochodzi od łacińskiego słowa futurus (przyszły). Za najbardziej znanego polskiego futurologa można uznać Stanisława Lema. ham czas wpisu: 2006-02-09 04:02:13 |
| 10472 | Wieszcz - osoba, która potrafi wieszczyć, czyli przewidywać przyszłość. Określenie stosowane zazwyczaj wobec wybitnych poetów. W polskich realiach XIX wieku nazwa ta odnosiła się do Adama Mickiewicza (1798-1855), Juliusza Słowackiego (1809-1849) i Zygmunta Krasińskiego (1812-1859). Odkrycie i upublicznienie geniuszu twórczego Cypriana Kamila Norwida (1821-1883) sprawiło, że w XX wieku nazwano go "Czwartym Wieszczem". Współcześni literaturoznawcy sceptycznie odnoszą się natomiast do Zygmunta Krasińskiego jako wieszcza, co w skrajnych przypadkach jest równoznaczne z odebraniem mu rangi, jaką tytuł wieszcza niesie. ham czas wpisu: 2006-02-09 04:00:35 |
| 10471 | Welcome to tomorrow Welcome into my house come along and follow me to the place you´ve never been and mystic phantasy take a round and go with me in a time ever face I´ll show you things you`d never knew existing in another place I´wouldnt know Are you ready Are you ready You`re ready Are you ready Welcome to tomorrow ham czas wpisu: 2006-02-09 03:57:17 |
| 10470 | Przeżywanie rozkaz ze środka kosmosu kochać, żyć to tylko chwila nie jesteś władny swego losu życie to tyle co płacz motyla świat piękny zginie gdy umrą poeci sam w dziury czarnej beztchłań zleci ham czas wpisu: 2006-02-09 03:55:21 |
| 10469 | Zapomniał strzelec o swej dziewczynie, Przysięgą pogardził świętą, Na zgubę oślep bieży w głębinie, Nową zwabiony ponętą. Bieży i patrzy, patrzy i bieży; Niesie go wodne przestworze, Już z dala suchych odbiegł wybrzeży, Na średnim igra jeziorze. I już dłoń śnieżną w swej ciśnie dłoni, W pięknych licach topi oczy, Ustami usta różane goni I skoczne okręgi toczy. Wtem wietrzyk świsnął, obłoczek pryska, Co ją w łudzącym krył blasku; Poznaje strzelec dziewczynę z bliska, Ach, to dziewczyna spod lasku! "A gdzie przysięga? gdzie moja rada? Wszak kto przysięgę naruszy, Ach, biada jemu, za życia biada! I biada jego złej duszy! Nie tobie igrać przez srebrne tonie Lub nurkiem pluskać w głąb jasną; Surowa ziemia ciało pochłonie, Oczy twe żwirem zagasną. A dusza przy tym świadomym drzewie Niech lat doczeka tysiąca, Wiecznie piekielne cierpiąc żarzewie Nie ma czym zgasić gorąca". Słyszy to strzelec, błędny krok niesie, Błędnymi rzuca oczyma; A wicher szumi po gęstym lesie, Woda się burzy i wzdyma. Burzy się, wzdyma i wre aż do dna, Kręconym nurtem pochwyca, Roztwiera paszczę otchłań podwodna, Ginie z młodzieńcem dziewica. Woda się dotąd burzy i pieni, Dotąd przy świetle księżyca Snuje się para znikomych cieni; Jest to z młodzieńcem dziewica. Ona po srebrnym pląsa jeziorze, On pod tym jęczy modrzewiem. Kto jest młodzieniec? - strzelcem był w borze. A kto dziewczyna? - ja nie wiem. ham czas wpisu: 2006-02-09 03:53:13 |
| 10468 | Po co żałujesz dzikiej wietrznicy, Która cię zwabia w te knieje: Zawraca głowę, rzuca w tęsknicy I może jeszcze się śmieje? Daj się namówić czułym wyrazem, Porzuć wzdychania i żale, Do mnie tu, do mnie, tu będziem razem Po wodnym pląsać krysztale. Czy zechcesz niby jaskółka chybka Oblicze tylko wód muskać, Czy zdrów jak rybka, wesół jak rybka, Cały dzień ze mną się pluskać. A na noc w łożu srebrnej topieli Pod namiotami źwierciadeł, Na miękkiej wodnych lilijek bieli. Śród boskich usnąć widziadeł". Wtem z zasłon błysną piersi łabędzie, Strzelec w ziemię patrzy skromnie, Dziewica w lekkim zbliża się pędzie I "Do mnie, woła, pójdź do mnie". I na wiatr lotne rzuciwszy stopy, Jak tęcza śmiga w krąg wielki, To znowu siekąc wodne zatopy, Srebrnymi pryska kropelki. Podbiega strzelec i staje w biegu, I chciałby skoczyć, i nie chce; Wtem modra fala, prysnąwszy z brzegu, Z lekka mu w stopy załechce. I tak go łechce, i tak go znęca, Tak się w nim serce rozpływa, Jak gdy tajemnie rękę młodzieńca Ściśnie kochanka wstydliwa. cdn ham czas wpisu: 2006-02-09 03:50:30 |
| 10467 | cd "Stój, stój - odpowie - hardy młokosie, Pomnę, co ojciec rzekł stary: Słowicze wdzięki w mężczyzny głosie, A w sercu lisie zamiary. Więcej się waszej obłudy boję, Niż w zmienne ufam zapały, Może bym prośby przyjęła twoje; Ale czy będziesz mnie stały?" Chłopiec przyklęknął, chwycił w dłoń piasku, Piekielne wzywał potęgi, Klął się przy świętym księżyca blasku, Lecz czy dochowa przysięgi? "Dochowaj, strzelcze, to moja rada: Bo kto przysięgę naruszy, Ach, biada jemu, za życia biada! I biada jego złej duszy!" To mówiąc dziewka więcej nie czeka, Wieniec włożyla na skronie I pożegnawszy strzelca z daleka, Na zwykłe uchodzi błonie. Próżno się za nią strzelec pomyka, Rączym wybiegom nie sprostał, Znikła jak lekki powiew wietrzyka, A on sam jeden pozostał. Sam został, dziką powraca drogą, Ziemia uchyla się grząska, Cisza wokoło, tylko pod nogą Zwiędła szeleszcze gałązka. Idzie nad wodą, błędny krok niesie, Błędnymi strzela oczyma; Wtem wiatr zaszumiał po gęstym lesie, Woda się burzy i wzdyma. Burzy się, wzdyma, pękają tonie, O niesłychane zjawiska! Ponad srebrzyste Świtezi błonie Dziewicza piękność wytryska. Jej twarz jak róży bladej zawoje, Skropione jutrzenki łezką; Jako mgła lekka, tak lekkie stroje Obwiały postać niebieską. "Chłopcze mój piękny, chłopcze mój młody - Zanuci czule dziewica - Po co wokoło Świteziu wody Błądzisz przy świetle księżyca? ham czas wpisu: 2006-02-09 03:50:03 |
| 10466 | Jakiż to chłopiec piękny i młody? Jaka to obok dziewica? Brzegami sinej Świtezi wody Idą przy świetle księżyca. Ona mu z kosza daje maliny, A on jej kwiatki do wianka; Pewnie kochankiem jest tej dziewczyny, Pewnie to jego kochanka. Każdą noc prawie, o jednej porze, Pod tym się widzą modrzewiem. Młody jest strzelcem w tutejszym borze, Kto jest dziewczyna? - ja nie wiem. Skąd przyszła? - darmo śledzić kto pragnie, Gdzie uszła? - nikt jej nie zbada. Jak mokry jaskier wschodzi na bagnie, Jak ognik nocny przepada. "Powiedz mi, piękna, luba dziewczyno, Na co nam te tajemnice, Jaką przybiegłaś do mnie drożyną? Gdzie dom twój, gdzie są rodzice? Minęło lato, zżółkniały liścia I dżdżysta nadchodzi pora, Zawsze mam czekać twojego przyścia Na dzikich brzegach jeziora? Zawszeż po kniejach jak sarna płocha, Jak upiór błądzisz w noc ciemną? Zostań się lepiej z tym, kto cię kocha, Zostań się, o luba! ze mną. Chateczka moja stąd niedaleka Pośrodku gęstej leszczyny; Jest tam dostatkiem owoców, mleka, Jest tam dostatkiem źwierzyny". itd ham czas wpisu: 2006-02-09 03:47:44 |
| 10465 | uncle tymczasem zasuwa czasoprzestrzeni rozdziela naszę transcendetalne rozważania zwolna zaczyna świtać Świtezianka ham czas wpisu: 2006-02-09 03:40:56 |
| 10464 | w 1991 napisałem Introduction to Eberything (except Mozart) jak wszysccy rto wszyscy - babcia też Managemnet wg babci ! ham czas wpisu: 2006-02-09 03:36:40 |
| 10463 | KUPAMIĘCI ponovnie Hipokryzja (od gr. hypokrisis, udawanie, hipokryzja) - zachowanie, lub sposób myślenia i działania charakteryzujący się niespójnością stosowanych zasad moralnych. Hipokryzja może się przejawiać na następujące sposoby: * oficjalne głoszenie przestrzegania określonych zasad moralnych i jednoczesne ich "ciche" łamanie, gdy nikt ważny tego nie widzi (np. głoszenie przez polityka, że walczy z korupcją i jednoczesne branie przez tego polityka po cichu łapówek), * stosowanie różnych, sprzecznych wzajemnie zasad moralnych przy różnych sytuacjach (np. wymaganie od dzieci, żeby nie piły alkoholu i jednoczesne upijanie się samemu), * wymyślanie rozmaitych teorii, które w pokrętny sposób tłumaczą stosowanie różnych norm moralnych przy różnych sytuacjach (np. głoszenie, że zabijanie dzieci wroga w czasie wojny jest dobre dlatego, że wróg ten popełnił wcześniej zbrodnię mordując nasze dzieci), * tworzenie obszarów tabu - czyli spraw, o których się nigdy nie rozmawia publicznie; zazwyczaj są to sprawy, które w świadomości wielu ludzi są niemoralne, ale są lub były jednocześnie masowo praktykowane. Hipokryzja jest stałą cechą ludzkich społeczeństw. Wynika ona z jednej strony z konfliktu między indywidualnym interesem poszczególnych osób i normami moralnymi panującymi w danym społeczeństwie, a z drugiej strony z konfliktu między normami obyczajowymi i moralnymi. ham czas wpisu: 2006-02-09 03:29:26 |
| 10462 | poruszamy sie w tej samej czasoprzestrzeni ale niekiedy w innych wymiarach tej samej prawdy ale nie widze żadnej sprzeczności. co nie oznacza konformizmu tylko dapatacje bo w zasadzie mamy zawsze ten sam cel: jeść, spać i pierdolić = pardon dosadnośc ale prościej nie umiem wyrażić programu mojej pratii politycznej. może słwoa tutaj nie ą za eleganckie ale innymi słowy na jedno wychodzi też coby niue mówic. Inni pierdolą swoje hipkokryzje a ja walę nie jak hory v kóbeł tylko prosto z mostu. ham czas wpisu: 2006-02-09 03:27:27 |
| 10461 |
| 10460 | we're clever. that it. nothing more. clever=lazy ! ham czas wpisu: 2006-02-09 03:21:35 |
| 10459 | in·gen·ious (ĭn-jēn'yəs) pronunciation adj. 1. Marked by inventive skill and imagination. 2. Having or arising from an inventive or cunning mind; clever: an ingenious scheme. See synonyms at clever. 3. Obsolete. Having genius; brilliant. ham czas wpisu: 2006-02-09 03:19:51 |
| 10458 | Sprostowanie: Wszystkie kobiety parajace sie "chalupnictwem"przepraszam-za porownanie do och,ach K.Durczoka,jak nazywal go jego idol Lenin-"pozyteczny idiota" uncle czas wpisu: 2006-02-09 03:17:14 |
| 10457 | uncle - duhove poqrvieństvo muwionc po tsesku may obadva ! ;-) ham czas wpisu: 2006-02-09 03:16:27 |
| 10456 | haryzma ? whaaat ? ham czas wpisu: 2006-02-09 03:14:07 |
| 10455 | oświecenie 02.04.2005 przylaszczki kwitną sasanki bo wiosna w skał krawędziach życia jest obrzeże noc spokojnie snami zatrwa radosna dniem nowym wieczność sprzymierzę kiedy przejdę przez rozwarte odrzwia w nowe przepiękne z miłością krainy noc potrwa ta krótko do jutra do dnia Słowa Światło wnika w serc szczeliny jestem zostanę i nadal będę z Wami dnie tygodnie miesiące całymi latami ból wszystkim wspomnieniami ukoję ślę przesłanie z pokojem dziś to moje ham czas wpisu: 2006-02-09 03:13:04 |
| 10454 | Hamie Mily.Podbechtales mnie tak az... Ja tez Cie lubie,choc nie zawsze sie z Toba zgadzam,co nie znaczy,ze nie wczytuje sie w Twoje "przemyslenia" Z predkoscia karabinu maszynowego przedstawiasz mysli swoje i nie tylko.../nieprawdaz?/,ze ja o ilorazie tej kurwa Q????,nic nie zalapuje czasami,a co dopiero geniusze,ktorym...no coz pisane bylo byc naszymi sumieniami,ach co pierdole,naszymi qwa ego!!! Geniusze owi,jak wiesz wiedza lepiej,co Tobie bidaku w duszy gra,i zebys sie za mocno nie stresowal,podpowiedza,uwentualnie qwa wskaza.Ba,skarca w ramach slowa,ktorym szermuja az nadto... Dzisiejszy przyklad:Nomenklaturowy Kamilek Durczok/napisalbym,ze zwietrzyl kaske,ale ja na durnych michalkow chuj klade/przechodzi do konkurencji??????/sic/A p.Walter,notabene oficer SB/vide/IPN teczka nr....itd...Durczok wlasciwie cala swoja multi kariera wmawial wszystkim-jestem Kurwa,nie,nie nie prostytutka.... uncle czas wpisu: 2006-02-09 03:11:47 |
| 10453 | Badał mnie gdy miałem 5 lat - uznał, ze jestem niezwykły - i tak zostało już na zawsze i wszędzie - okaże się dopiero jednak jak umrę - już się na to cieszę ! Dlaczego nie ? ham czas wpisu: 2006-02-09 03:07:35 |
| 10452 | Najważniejsze publikacje: Książki: Eksperymentalna psychologia emocji (Experimental Psychology of Emotion), Warszawa: KiW 1968, 1974, German Edition (FRG)-Donauworth 1973, Russian Edition 1979, Bulgarian Edition 1981. Motywacja, postawy prospołeczne a osobowość (Prosocial Motivation, Prosocial Attitudes and Personality), Warszawa: PWN 1979,1986. Development and Maintenance of Prosocial Behavior. Plenum Press NY 1984 (współautorzy: E.Staub, D.Bar-Tal, J.Karylowski). Social and Moral Values. Hillsdale, N.J.: Erlbaum. 1989. (współautorzy: N.Eisenberg, E.Staub). Postawy i wartości Polaków a zmiany systemowe (Values and attitudes of Poles and changes in the socio-political system). Warszawa: Wyd. Instytutu Psychologii PAN. 1993 Potoczne wyobrażenia o demokracji. Psychologiczne uwarunkowania i konsekwencje. (The lay concepts of democracy: Their sources and consequences) Warszawa: Wyd. IP 1995 Artykuły: Intrinsic Motivation and Intrinsic Inhibition of Aggressive Behavior, . In: Feshbach S., Frączek A. (Eds.), Aggression and Behavior Change, NY Praeger Publishers 1979. Social Motivation,. Annual Review of Psychology, 1982,33,123-154. Developmental patterns of prosocial motivation: A cross-national study. (with R.Silbereisen et al.). J.of Cross-Cultural Psychology. V.20, 3, 1989. Collectivism, individualism and interpretation of social change: Limitations of a simple model. Polish Psychological Bulletin, 24, 2, 89-109. 1993. (współautorzy: Z. Smoleńska) Patriotism and collective system of meanings. In D. BarTal and E. Staub (red.) Patriotism in a global age. Chicago: Nelson-Hall. (1997) Justice motive and altruistic helping - Rescuers of Jews in Nazi occupied Europe.: Ross, M. & Miller, D.T. (Eds). The justice motive in everyday life. New York: Cambridge University Press 2001. ham czas wpisu: 2006-02-09 03:06:33 |
| 10451 | Tytuł/stopień naukowy, imię i nazwisko: prof. dr hab. Janusz Reykowski Funkcje pełnione w SWPS: Założyciel, Przewodniczący Rady Programowej Specjalność naukowa: Psychologia społeczna i polityczna Kariera naukowa: doktorat: 1954 r. Uniwersytet Warszawski habilitacja: 1965 r. Uniwersytet Warszawski profesura: 1972 r. Uniwersytet Warszawski Członek korespondent Polskiej Akademii Nauk (od 1983); Prezydent Elekt Międzynarodowego Towarzystwa Psychologii Politycznej (International Society of Political Psychology); Honorowy członek Polskiego Towarzystwa Psychologicznego (od 1984); Academia Europea (członek od 1991); Center for Advance Studies in Behavioral Sciences, Stanford, California, (Fellow 1990- 1991); International Society for Study of Behavioral Development: Member of the Executive Committee (1976-1985); European Association of Psychology of Personality: Member of the Executive Committeee (1985-1990); International Society of Political Psychology: Member of the Governing Council (1991-1993); Altruistic Personality and Prosocial Behavior Institute - Humboldt State University: Consultant (1983-); European Center for Research and Documentation in Social Sciences - Vienna Center: Member of the Board of Directors (1991-1993); De LAcademie Europeenne Des Science, Des Arts et Des Letters (Membre Titulaire from 2001), Member of Graduate Program in Political Psychology School of Social Sciences, University of California, Irvine (2004) Uzyskane nagrody: Nevitt Sanford Award for International Society of Political Psychology (2000) ham czas wpisu: 2006-02-09 03:05:43 |
| 10450 | wyjdzie na moje - że pod wpływem mojej sugestii wyrażonej uprzednio PIS zrealizuje program PO z korzyścią i wbrew no i co ... ham czas wpisu: 2006-02-09 03:01:39 |
| 10449 | HURRA w sobotę wicepremier, minister finansów Zyta Gilowska ogłosi podstawowe tezy związane z nową propozycją podatkową. W marcu będą gotowe ustawy, w czerwcu, lipcu zostaną uchwalone i wejdą w życie od 1 stycznia 2007 roku. "Wszystko to zapowiadałem jeszcze w trakcie kampanii wyborczej" - powiedział. ham czas wpisu: 2006-02-09 02:59:57 |
| 10448 | NIE TYLKO Premier uważa, że w Polsce istnieje spór pomiędzy PO i PiS. "Ten spór pomiędzy nami jest najostrzejszy z możliwych, mimo że są to moi koledzy i mimo że mamy podobne poglądy na wiele spraw" - ocenił. Jak dodał, Platforma "nie jest w stanie powiedzieć ani jednego ciepłego słowa o nas". Premier jest pewien, iż umowa stabilizacyjna pomiędzy PiS, Samoobroną i LPR pozwoli uchwalić kilka potrzebnych ustaw. Jak dodał, "chce wierzyć szefom LPR i Samoobrony, że jeśli coś podpisują, to w dobrej wierze i że cenią swój podpis". "Spieszymy się z najważniejszymi ustawami, aby jeszcze w tym półroczu parlament mógł je przyjąć. To są te ustawy, które będą decydowały o charakterze państwa" - dodał. Za najważniejsze uznał ustawy o finansach publicznych, zmianach w podatkach, działalności gospodarczej, zamówieniach publicznych i Centralnym Biurze Antykorupcyjnym. Pytany, czy widzi cień możliwości porozumienia z PO, premier odparł: "cień widzę, bo ... jest gabinet cieni PO". Podkreślił, jednak że działania gabinetu cieni PO nie przyczyniły się do zmian w kierunkach polityki rządu. "Krytyka totalitarna jest krytyką nieskuteczną. Jeśli ktoś nic innego nie robi tylko krytykuje, jeśli ktoś nie znalazł w ciągu stu dni rządzenia ani jednej rzeczy, którą zrobiliśmy dobrze, to znaczy, że jest nieobiektywny i w związku z tym nikt nie wierzy w taką krytykę" - powiedział Marcinkiewicz. Jak dodał, PO nie krytykowała w taki sposób nawet SLD. ham czas wpisu: 2006-02-09 02:58:20 |
| 10447 | dlaczego mamy kochać muzułmanów albo żydów ? a dlaczego czarnych ? czy mamy ich bardziejkochac niz tych ponad dwustu nieszczęśników co zamarzli w Polsce. Jak słysze o tolerancji dls homoseksualistów to ogarnia mnie śmiech - nic tylko pusty rechoczący śmiech. Poczucie wyższości. Dlaczego ? Nie powiem ! Nie. po co ? Przecież każdy ma własny rozum. I ludzie nie dajmuy się robić nikomy w balojjjjna ! ham czas wpisu: 2006-02-09 02:55:38 |
| 10446 | polski antysemityzm jest twórczy. nie polega na extermionacji ani ludobójstwie ale na słowiańskiej mobilizacji sił obronnych. oczywiście z antropologicznego punktu widzenia nie ma żydowskiego genu nawet wśród Samarytan - najczyszych genetycznie Semitów współcześnie - gdzie ejden do drugiego jak bliźniak. Żydostwo to jak kurestwqo - to sfera kulturowa. Czy ja jestem rasista ? Czy ja jestem żydojadem. Nie poza ekscesem naplucia w twarz pewnemu koledze w szkole tuż przed 1968 rokiem zanim wyjechał z rodziną do Danii - zapewne z powodu mojego prześladowania. Pierdolę to. Mojego ojca w Oświęcimiu powitał żyd Pinkus. Tu jest Auschwitz. Tu nie jest sanmatorium. Tu jest Konzewntrations Lager. Tu boga nie ma tu bogiem jestem JA. I boóg kiedys się upił i jak wracał z Kommando na noszach niesiony jako chory esesman zrzucił go z trag i skręcił kark. Bóg ulotnił sie przez komin. Czy przeze mnie przeemawia nawiść - o nie ! Relatywizm ? O nie. Obiektywizm po prostu bo jest jak jest. Nikt mnie nie zmusi do czytania Urbana czy Michnika i ich gazet. Czy to jest antysemityzm ? A jebał to pies ! Ja pierdolę takie pytanie. Ja szanuje ludzkie poglądy ale 2qurestva jako charakteru nie cierpię - i o to mi idzie nie o rasizm. Jeśli kto inaczej uważa to jego swa-wola ! Nic mi do tego ! Świuat jest zlożony i ma implikacje w historii - i to by było - na razie tyle. Fuck ! ham czas wpisu: 2006-02-09 02:48:04 |
| 10445 | sami jude ! wszędzie ! zwłaszcza na estradzie i w TV i prasie. TO JE NOVA SILA ! ham czas wpisu: 2006-02-09 02:35:11 |
| 10444 | [09.02] 02:29 polkatymczasowo na obczyznie jakie ataki na kościół (06.02.09 00:41): to właśnie kościół atakuje i chce właźić z brudnymi buciorami we wszystkie dziedziny życia społecznego i przed tym się trzeba bronić! Kosciol pisany z malej litery to budynek, wiec kogo on moze atakowac? A jezeli chodzi o Kosciol jako zrzeszenie ludzi wierzacych, to nikogo On nie atakuje, tylko pietnuje zlo i broni wartosci chrzescijanskich i jezeli go zabraknie i ludzie przestana wierzyc w nauki Chrystusa to nie wiem w jakim swiecie przyjdzie nam zyc. Bo wiesz chyba ze kiedy zabraknie porzadku pozostanie tylko chaos i zniszczenie. Z jakimi brudnymi buciorami wchodzi KK do naszego zycia? W jakie dziedziny? W jakim celu? Na pewno nie zeby zaszkodzic dobrym ludziom. Myslisz ze w innych religiach nie ma "zblakanych owieczek duchowienstwa?" Sa, uwierz mi, bo wyjazd za granice dal mi mozliwosc zetkniecia sie z bardzo roznymi ludzmi z wielu wyznan i religi. Sprawy te nie sa jedna @@@ chroni sie je przed tzw. wyciekiem za wszelka cene, co nie zmienia faktu, ze istnieja. Poza tym wskaz mi religie, ktora nie ingeruje w jakies dziedziny zycia, musi to robic zeby spoleczenstwo przestrzegalo dotkryn religijnych. Jednakze w moim temacie nie o to chodzi, pytam dlaczego dajemy sobie zamydlic oczy propaganda i nie widzimy do czego zmierza nasz kraj? Do rozbicia nas jako wspolnoty, oglupienia i zniewolenia. Zobacz jakie prace wykonuja teraz zwykli obywatele, czy ktorys z nich ma szanse dostac sie do grupy "na szczycie" jezeli nie jest jednym z nich. Dlaczego naszych przywodcow wybieramy z jednej tylko ciagle tej samej elity, co zrobic zeby temu zapobiec? To o to pytam. A jesli chcesz porozmawiac o czyms innym to zapraszam do odpowiedzi na innych stronach, bo mijasz sie z tematem. ham czas wpisu: 2006-02-09 02:32:47 |
| 10443 | zaślepionycxh fanatyków zawsze robia w jajo - tak myślę ? ham czas wpisu: 2006-02-09 02:26:57 |
| 10442 | g0rer Fragment artykułu: ...Kompleks budynków WTC był własnością federalną rządu USA. Był do 24 lipca 2001 r. Od tego dnia dzierżawcą tego zespołu obiektów został na 99 lat Larry Silverstein – potentat na światowym rynku nieruchomości. Silverstein został faktycznym gospodarzem WTC na niecałe dwa miesiące przed atakiem. Zapłacił 3,2 mld dolarów, płatne: pierwsza roczna rata w wysokości 616 mln, następne po 115 mln dolarów. Jego odszkodowanie z tytułu ubezpieczenia wyniosło ok. 7,2 mld dolarów (według „Die Welt” . Czyżby interes stulecia? Ogień nie był w stanie stopić stalowej konstrukcji budowli choćby dlatego, że wszystkie elementy stalowe były pokryte mieszaniną azbestu, cementu i wody – czyli naszym swojskim eternitem. Po trzydziestu latach ten rakotwórczy materiał zaczął się utleniać i odpadać. Coś trzeba było z tym zrobić! Koszt jego usunięcia wynosiłby ok. 200 mln dolarów. Trwałoby to wiele miesięcy i trzeba by na ten czas oba wieżowce całkowicie opróżnić. Czyli wyekspediować ok. 20 tysięcy ludzi pracujących w kilkuset firmach. Dokąd? To był bardzo kosztowny problem. Nawet dla Silversteina." http://www.nie.com.pl/art6875.htm Co o tym sądzicie? ham czas wpisu: 2006-02-09 02:26:03 |
| 10441 | Dlaczego my Polacy jestesmy tacy glupi? [08.02] 23:33 Polkatymczasowo na obczyznie Dlaczego nie potrafimy dostrzec tego co naprawde dzieje sie w naszym kraju, a zamiast tego wierzymy we wszystko co zostanie nam podsuniete przez prase, telewizje itp.? Chyba kazdy wie jakim wspanialym narzedziem manipulacji sa mass-media. W polityce podsuwaja nam pod nos wielkie afery i spiski wyssane z palca aby tylko odwrocic nasza uwage od tego co dzieje sie "pod stolem", no i te ataki na Kosciol Katolicki- chwyt oklepany, ale ciagle skuteczny i zajmujacy. Polacy, obudzcie sie!!! Prawdziwe problemy naszego kraju sa gleboko ukryte i nawet wam sie nie sni o co naprawde chodzi. Zastanowcie sie przede wszystkim kto zadzil naszym krajem doslownie przed minuta i jaki naprawde byl jego cel? Co daly Polakom wprowadzone reformy? Podniosly status naszego zycia w jakis sposob, czy wrecz przeciwnie. Wojny nie prowadzi sie teraz otwarcie i nie podbija sie wroga za pomoca broni. Lepiej wychowac sobie kilka pokolen po cichutku i potem Polacy beda juz niewonikami we wlasnym kraju nawet o tym nie wiedzac i myslac ze wszystko jest OK. Czy tego wlasnie chcemy? NO WŁASNIE - prask nas w pysk najlepiej własnoręcznie !@ ham czas wpisu: 2006-02-09 02:21:32 |