| 11150 | Po co on (kuba) się tak tu produkuje? Przecież nikt tego nie czyta.Niech się spala na stronach dla "lewizny".To już jakaś mania przesladowcza z tym RM. zmorka czas wpisu: 2006-02-18 19:50:57 |
| 11149 | W jaki sposób PiS osiągnie przychody z prywatyzacji na poziomie 7–10 mld zł rocznie, skoro stratedzy partii nie chcą prywatyzować, a zresztą już wiele do prywatyzowania nie zostało? Kolejną utopią jest zapowiadany zamiar przeznaczania czwartej części PKB na inwestycje; w roku 2009 ma być to kosmiczna kwota 290 mld zł! Dr Mech – podobnie jak prawie 40 milionów jego rodaków – chciałby być zdrowy, piękny i zamożny. Nie bierze jednak pod uwagę tego, że ekonomii nie da się wykorzystać w służbie polityki. Liczby są bezwzględne. kuba czas wpisu: 2006-02-18 19:46:40 |
| 11148 | Kazdy umrze wiec lepeij nie zgrywac bohatera i naigrywac sie - bo tak naprawde to nikt nic nie wie na ten temat - a nuz kogos obrazisz i cudza reka przetnie nic twego zycia. Czlowiek strzela ale Pan Bóg kule nosi. Kpienie sobie doprowadzi do starszliwej wojny jak w Izraelu. To ten sam proces. Kiedy zginiesz jako ofiara zamachu terrostrycznego - az sie prosisz o to swoimi wypowiedziami zebu cie ktos zamordował - prowokujesz los by ktros dał ci w twarz zlecial ze schodów skrecil kark, zeby cie jakis wierny wielbiciel RM pchnął nożem albo zastrzelil. Zreszta nie masz zasad wiec sie sam bez udzialu osob rzecich w cos wpierdolisz - wiec czy jestem ateista czy wierzacym nie ma znaczenia bo prosisz sie by ci strzelic z fleka. Chyba ze jestes mocny w gębie tylko wirtualnie, to wybacz dziecko - ja jestem pragmatykiem i wiem co to życie. Skonczyłes 16 lat i w cos wierzysz co ja olewam i vice versa. Tyle, że ty dopiero sie przekonasz, zę mam zawsze racje - terium non datur. ham czas wpisu: 2006-02-18 19:42:52 |
| 11147 | prowadze tu monolog i dialog z przyjaciolmi, nikogo nie agituje bo nikt przeciez tak naprawde nie chce ani jesc ani spac ani pierdolic tylko ma w sobie zakodowany jakis idealnie falszywy obraz swojego ego. ja umiem sie smiac ze wszystkiego jak diogenes prowadzac jego psi zywot. bo tak na dobre cynizm ma racje bytu wsrod cynikow. oczywiscie posiadamy nasz zakatek Parnas, mamy idealy bo dotarlismy do przystani - jestesmy twardzielami praktykami zycia i niczego i nikogo nie boimy sie. jestem za przywroceniem kary smierci - zbrodniarz musi przez 12 lat miec nadzieje, zresocjalizowac sie aby sytem mogl na nim dokonac rozkosznej zemsty. kuba zycze ci aby jakis pedofil pederasta zamordowal ci bestialsko corke i syna abys doznal uczucia zadzy krwi z zemsty - to naturalne. a co zrobic z oszustami co wydupcyli w dupe caly naród. twoje poglady naiwniaku rozsmieszaja mnie do rozpuku. co sie przejmujesz jakims ksiedzem jaks radiostacja jak gazety, telewizja i radio robi z ciebie idiote we wlasnym kraju ja chociaz jestem w USA, Europie nie tylko w Warszawie a o RM dowiadyje sie na tym forum. NO ale musze zaczac sie przygladac choc litanie w nocy jadac samochodem w radio wylaczyłem po krotkim czasie by nie sciagac licha - a nuz modla sie za twoja smierc w tej chwili. ham czas wpisu: 2006-02-18 19:42:31 |
| 11146 | Wzniosłe urojenia upośledzonego syfilityka z wylewm bolszewizmu i ogólnym atakiem głupoty zostały wykasowane. Kuba nie trzeba nam więcej dowodów na twoje upośledzenie umysłowe. AB czas wpisu: 2006-02-18 19:40:34 |
| 11145 | Partia braci Kaczyńskich obiecuje 3 miliony nowych mieszkań. Szczęścia, zdrowia, ale skąd wziąć na to kasę? Z dywidendy skarbu państwa, która wynosi 2,5 mld zł rocznie – kwota ta ma wpłynąć na zwiększenie tempa budownictwa mieszkaniowego. Tere-fere... Chyba że te 3 miliony mieszkań wybuduje się przez 100 lat. Jak Kaczyńscy, Marcinkiewicz i Mech mają zamiar zdobyć pieniądze na zasypanie 6-miliardowej dziury, która w ramach polityki prorodzinnej powstanie w wyniku obniżenia podatku dochodowego od osób fizycznych? kuba czas wpisu: 2006-02-18 19:39:38 |
| 11144 | PiS zapowiada, że będzie walczyć z bezrobociem – przez cztery lata zwiększy o milion liczbę miejsc pracy. Ma to się stać dzięki temu, że pracodawcy za każdego nowo zatrudnionego nie będą musieli płacić składek na ubezpieczenie społeczne (przez dwa lata) oraz dostaną zwrot podatku CIT. Z prostego rachunku wychodzi, że będzie to kosztowało budżet kilka miliardów złotych. Skąd wziąć na to pieniądze? kuba czas wpisu: 2006-02-18 19:33:47 |
| 11143 | Ciągnąc dalej taki rachunek składany po czterech latach rządów Prawa i Sprawiedliwości otrzymujemy w roku 2009 PKB o wartości 1317 mld zł – czyli wzrost od roku 2005 o 41,5 proc.! Gdyby zastosować realistyczne, choć wciąż nazbyt optymistyczne prognozy rządu Belki, to za cztery lata skumulowana stopa wzrostu PKB powinna wynieść 25,5 proc., co w liczbach bezwzględnych oznacza PKB w roku 2009 o wartości 1169 mld zł. Różnica w rachunkach wynosi 147 mld zł. kuba czas wpisu: 2006-02-18 19:26:49 |
| 11142 | Kuba jedz do Ameryki - tam jest swiat dla ciebie tam sie sprawdzisz sam jak mezczyzna - jak jestes dobry to sie wybijesz jak nie to nie. Don't worry. Be very smart with money. Besides, if you get the good job in US, then you won't be LOW or MODERATE INCOME homebuyer ! Welcome to tomorrow. Przestań krytykować jakiegos Bogu ducha winnego księdza z prowincjonalnego miasta prowincjonalnego kraju. Zobacz co Chinczycy zrobili z Szanghaju. Zobaczysz jak wydupcza cały świat. To nie jest zasługa socjalizmu tylko zamordyzmu i wyzysku. Niemniej - nie ma tam głodu. Jedz do Chin - poznaj ten Kraj Srodka - co sie tu wyzywasz na jakims ksiedzu - co on ci szkodzi - zagrozenie idzie z lenistwa i glupoty. Polacy to patnetowane osły, lenie i nieudacznicy. Dlatego pełno tych jęczących nastaloatków bojących sie samodzielnego życia i szukających ostoi w socrealizmach, których nie ma i nie będzie. Jesteś frajerem od tego, żeby system cię dupcył - sztuka sie z systemu wyrwać i BYC WOLNYM. Jedz na kube m oże - cieplo i sparwiedliwie ! ham czas wpisu: 2006-02-18 19:23:50 |
| 11141 | to co kto mowi i mysli i zamierza nie ma zadnego znaczenia. twor siatkowaty mozgu jest systemem neuronalnym, ktory w chaotycznym stanie umozliwia funkcjonowanie asocjacyjne kory mozgowej w neurofizjologii. w neurologii i w neuro-linguistic-programming samouczenie systemow odgrywa istotna role. od kilkunastu lat zajmuje sie jako psycholog specyfiką sieci. moja obecnosc na tym forum wystarcza by w konsekwentny sposb wsaczac poglady tolerancji i wolnosci od wszelkich przesadów i fanatyzujacych tepych skrajnosci. Nie ma znaczenia kto rzadzi tylko czego pragna ludzie ludzie chca po pierwsze jesc spac i pierdolic. ci co nie maja z tym problemem i maja kupe szmalu, zeby nie nudzic sie zwiedzają swiat az i to jest zajebiscie nudne bo wszystkie pieciogwaizdkowe hotele sa takie same w kazdej czewsci swiata i kazdy portier i fagas liczy na twoj napiwek, nie ma róznicy czy doba hotyelowa kosztuje 400 zlotych czy 4000 dolarów nie jesteś nigdy u siebie. Poki jestes mlody przejmujesz sie w cos wierzysz w cos nie wierzysz aby wqypalic sie jak stearynowa swioeca za zlotówke. ham czas wpisu: 2006-02-18 19:23:27 |
| 11140 | kuba - to nie jest grono za ani przeciw. ty jestes ograniczonym anty-fanem radia maryja, ktorego ja nie slucham. ponadto jestes zbyt prymitywny chyba by pojac, ze zaden z nurtów politycznych tak naprawde nie interesuje sie toba ani nie zajmie sie rozwiazaniem twoich problemow. nikt nigdy na swiecie nic ci nie da. jesli liczysz na sejm lub tych co w nim kiedys byli to zapomnij o tym. mozesz uznac, ze wszyscy maca ci we lbie i wpieprzaja glupoty bys je biernie i bezkrytycznie powtarzal. taka jest moja diagnoza. posluchaj. moja rodzina egzystuje od ponad 840 lat. nikt nam nic nigdy nie podarowal. nie jestem zydem majatki zabierali ruscy, niemcy, kule gwizdały, palili domy, meczyli w Auschwitz za Polske, komuna odarla z godnosci, zarzadzala nieruchomosciami okradali nas. na koniec zabrali sobie wszystko i maca w baniach. wszyscy politycy - spierdalajcie razem z tymi pojebanymi kubami i im podobnymi jelopami. demokracja to taka sama fikcja w praktyce jak marxizm leninizm i realny socjalizm. ludzie to stadne nagie malpy, bez zadnych zasad. nie potrafią sie same rządzic bez wrzasków i małpich kradzieży. homo sapiens sapiens zatrzymał się w rozwoju. wokół nas pełno jest niezaradnych służalczych psów gotowych jesc byle gowno, powtarzac byle co - zeby tylko udowodnic własną głupotę. Czy wiesz,że celibat wprowadzono dopiero po tym jak kler wyrzadzał harce i orgie, ze byly papiezyce stad habemus papam. to wszystko robia ludzie, ktorzy nie maja zadnego znaczenia. to co kto jest wazniejszy urban czy michnik moze lis moze rydzyk - zaden. toczy sie proces autopoietyczny, ten rozwój z punktu historiozofii i dyfuzji mysli spolecznej sprawia, ze nie znaczace jednostki ludzkie sa promowane ham czas wpisu: 2006-02-18 19:06:02 |
| 11139 | Widzieliście, jak Kaczyńscy potrząsają 150-stronicowym programem wyborczym Prawa i Sprawiedliwości? I mówią, że wreszcie w Polsce będzie dobrze? Nie będzie. kuba czas wpisu: 2006-02-18 18:02:01 |
| 11138 | 11125 i 11126 zdecydowanie wywalić te baby! Gdyby PiS wyciągał ich przeszłość byłby krzyk,że "poluje na czarownice". Nominować, awansować,a GW zrobi za nasz porządek.(z braku haków na Kaczorki hihi...oczyszczą Polskę z czerwonych gnid!) zmorka czas wpisu: 2006-02-18 17:30:04 |
| 11137 | Wracją Kwachy ze Szwajcarii."Nasze miedia" witaja parę i pytają- Czy posiadają państwo konta w Szwajcarii? Kwach na to:-Nie! bedę odpowiadał na takie pytania. Zagadka: w którym miejscu została przerwana odpowiedź Kwacha w wiadomościach o 19 30? zmorka czas wpisu: 2006-02-18 17:01:31 |
| 11136 | Naczelna Rada Adwokacka oczekuje publicznych przeprosin od szefa klubu PiS Przemysława Gosiewskiego za jego słowa z trybuny Sejmu, że "działania Rady mogłyby być przedmiotem zainteresowania Centralnego Biura Antykorupcyjnego". Gosiewski mówi, że przeprosin nie będzie, bo nie powiedział nic, co by było nieprawdą - rację masz gosiewski, , jeszcze te zakłamane "papugi" chcą , zeby ich przepraszać- takiej hipokryzji i zakłamania nie ma chyba w zadnej innej grupie zawodowej xe czas wpisu: 2006-02-18 16:47:04 |
| 11135 | patrzcie na to co robil i jak sie zachowywal Ten co lada chwila zostanie świętym!tym powinnismy sie kierowac, bo wszystko inne nie ma sensu xe czas wpisu: 2006-02-18 16:13:12 |
| 11134 | poniewaz mam dobry humor, bo jade na narty, to Wam powiem, co wam powiem, nie ma nic gorszego od fanatykow i fanatyzmu- w kazdym wydaniu i w kazdej nacji, to wina fanatykow jest wzajemne wyniszczanie sie ludzi, wiec precz z fanatyzmem pod kazda postacia, a z czerwonym przede wszystkim xe czas wpisu: 2006-02-18 16:07:13 |
| 11133 | 11117- masz racje zmora, dopiero co weszedlem, ale tez uwazam, ze kunica skracajac te wypowiedz , przedstawil kaczora w zlym swietle i nie ma co gadac, oto przyklad jak mozna manipulowac tzw elektotatem, jutro jedziemy sobie na nartki, na nartki... xe czas wpisu: 2006-02-18 15:58:02 |
| 11132 | No nareszcie sie przedstawiles. Nie zaczynaj glupich gadek,chyba,ze chcesz wojny....no to jazda cwierccwoczku. uncle czas wpisu: 2006-02-18 15:56:42 |
| 11131 | ja na kilka tysiecu postów napisałem może jeden raz o RM. Czy wy kurwa nie maci3 innych zmartwień. Nie słucham RM. Nie wiem co to za fenomen o.Rydzyk. Wszystkie stacje go krytukuje ale bez żadnej żenady krytykując prezydenta, premiera bezczelnie włażą w dupę SLD. Dzis speiwała i drygała Piekarska, co jakis czas zapluwq saie Olejniczak. Po tylu latach dość mamy tych pierdolonych komuszków. ham czas wpisu: 2006-02-18 15:32:02 |
| 11130 | Krystynę Bartnik i Wiesławę należy wypierodlić. Kto podejmie się czynu bohaterskiego w paszczy lwa. ham czas wpisu: 2006-02-18 15:27:24 |
| 11129 | Czy spiewajacy "miedzynarodowke" "JA" to Hyniu ze Szwecji??? Dawno temu na forum Gazety Polskiej wystepowal,jako udajacy diabelka idiota,nie nawet na tak wysublimowane stwierdzenie nie zaslugiwal...ale... uncle czas wpisu: 2006-02-18 15:03:20 |
| 11128 | Zmoruniu Piekna.Cala ta telewizja to wielka K.lonica!A mentalnosc dzialajacych co widac jak na pustej plazy,dziennikarzynkow,na polecenie...KurwaPOLECENIE!!!!! No bo jesli wywiad z nowym ministrem,to chyba o jego wizji funkcjonowania Panstwa i jego w tym roli.Czy jakas prostytutka dziennikarska zapytala "prawdziwa mezczyzne"Millera,jak lamiac polskie prawo przewozil sowieckie pieniadze?Ja bynajmniej/a staram sie byc na biezaco/nie wyczytalem nigdzie.To sa motherfucker standarty dziennikarskie,ach co ja mowie.Jesli gwiazda w polskich mediach jest Lis?????? to wszystko rozumiem...choc nie do konca... Uklad promuje debilkow z wydzialow dziennikarstwa z roznych uniwersytetow w Polsce/cos wiem na ten temat/ Teraz pewnie nie,ale drzewiej bywalo...stad te klonice Moniki,Lisy i inne kurestwo. uncle czas wpisu: 2006-02-18 14:52:30 |
| 11127 | Wyklęty powstań ludu z ziemi powstańcie, których dręczy głod myśl nowa blaski promiennymi dziś wiedzie nas na bój, na trud. Przeszłości cień dłoń nasza splata przed ciosem niechaj tyran drży ruszymy z posad bryłę świata dziś niczym jutro wszystkim my Bój to jest nasz ostatni krwawy skończy się trud gdy Związek nasz bratni wypełni ludzki ród! Ja czas wpisu: 2006-02-18 14:30:49 |
| 11126 | Dziennik przypomina, że Wiesława Bardonowa była naczelnikiem wydziału śledztw prokuratury wojewódzkiej w Warszawie w latach 80., jedną z najczarniejszych postaci prokuratury tamtych lat. Ona i grupa podległych jej prokuratorów zajmowała się sprawami politycznymi, w pełni wykonując ówczesne partyjne dyrektywy. Bardonowa to symbol. Henryk Wujec: "Symbol aparatu represji, w stu procentach dyspozycyjna." Przeszłość nie pomagała latami prok. Bartnik - czytamy w dzienniku. Tkwiła - jak ustaliła gazeta - w wydziale sądowym prokuratury okręgowej. Teraz oddelegowana została do pracy w ministerstwie. Zapotrzebowanie złożył departament kadr ministerstwa. "Zatrudniona jest w departamencie orzeczeń i probacji" - informuje "Gazete Wyborczą" prok. Julita Sobczyk z ministerstwa. Ten departament podlega ministrowi Andrzejowi Kryżemu. z czas wpisu: 2006-02-18 13:05:42 |
| 11125 | Prokurator ścigająca w PRL opozycję, pracuje w ekipie Ziobry "Gazeta Wyborcza": Krystyna Bartnik, prokurator ze zwalczającego opozycję osławionego "zespołu prok. Bardonowej", negatywnie zweryfikowana w 1990 r., została awansowana przez nową ekipę do Ministerstwa Sprawiedliwości". "Pamiętam ją doskonale" - opowiada Wacław Holewiński, dawny współpracownik KOR-u, w stanie wojennym szef podziemnego "Przedświtu". "W 1984 r. zatrzymała mnie milicja. W samochodzie miałem 20 książek, może też jakieś matryce. Zawieźli mnie do »mostowa« (Pałacu Mostowskich, wówczas siedziby MO i SB). Pani Bartnik przy otwartych drzwiach wypytywała się jakiegoś esbeka, co ma ze mną zrobić" - opowiada. "Dostałem trzy miesiące sankcji [czyli aresztu]. Moją rodzinę, która próbowała przekazać mi jakąś paczkę, uzyskać widzenie, traktowała gorzej niż psa. O ile wiem, była od Bardonowej. Po latach, w 1995 r., gdy sam robiłem prokuratorską aplikację, trafiłem na nią w wydziale sądowym. Proszę sobie wyobrazić, że stawała m.in. w sprawach o odszkodowania dla dawnej opozycji" - nie kryje oburzenia Holewiński.REKLAMA Czytaj dalej Dodaje, że opisał tę historię w 1996 r. w "Gazecie Polskiej". "Miałem nadzieję, że mnie pozwie do sądu. Reakcji nie było" - mówi. Prokurator ścigająca w PRL opozycję, pra czas wpisu: 2006-02-18 13:05:10 |
| 11124 | bye bye baj baj ham czas wpisu: 2006-02-18 12:55:12 |
| 11123 | Justynko, przepraszam za nieudolność tego listu. Nie jestem pisarzem ani mówcą, po prostu brak mi ciebie, jesteś mi bardzo potrzebna i mam nadzieję, że ty mnie też potrzebujesz. Mateusz” Przez moment w głowie Mateusza dalej panowała cisza, ale tylko krótką chwilę, aby wybuchnąć gwarem pytań, gratulacji, wątpliwości, galimatiasem myśli za i przeciw. Krótko mówiąc, wszystko wróciło do normalnego dla niego stanu rzeczy, do labiryntu niepewności, w którym starał się odnaleźć, gdzie nic nie jest pewne, a wszystko od wszystkiego zależy. ham czas wpisu: 2006-02-18 12:51:36 |
| 11122 | Powiedz tak szczerze: potrzebujesz Justyny, prawda? Jeśli jej tego nie powiesz, to ona z pewnością odejdzie.” Myśl zamilkła, zamilkły też wszystkie inne. W głowie Mateusza nastąpiła cisza wyczekująca odpowiedzi. W budowanej przez lata zaporze wstrzymującej wyrażanie potrzeb i uczuć pojawiła się drobna rysa. Poprzez „być może”, „czasami”, „w niektórych okolicznościach” sączyła się coraz szerszym strumieniem świadomość tego, co odczuwał. „Kochana Justynko, jak wiesz, pisanie przychodzi mi z trudem, ale chciałbym ci powiedzieć, że jesteś mi ogromnie potrzebna. Pragnę, abyś wiedziała, że bez ciebie moje życie traci blask. Potrzebuję wiedzieć i odczuwać, że jesteś, że mogę z tobą dzielić swoje pogmatwane pomysły i z tobą je rozplątywać, że razem możemy się zachwycać wschodami słońca na naszej ukochanej plaży i omawiać codzienne problemy. Wiem, że jestem mocno zakręcony, że się miotam i szukam, nie bardzo wiedząc, czego, popadam w różne humory, uciekam w nieprzemyślane wyjazdy, to wszystko prawda i mam świadomość, że pewnie jest jeszcze gorzej niż ja to widzę. Przypuszczam, że nie jestem szczególnie atrakcyjnym modelem partnera i nie wiem, dlaczego miałabyś chcieć być ze mną. Ja bardzo tego chcę, ogromnie ciebie potrzebuję. Myśl, że moglibyśmy się rozstać, budzi we mnie ból i smutek, odbiera sens moim działaniom. Może jest coś, co mógłbym zrobić, abyś zechciała być ze mną, może ty masz jakieś potrzeby, które mógłbym w jakimś stopniu zaspokoić. Brak mi ciebie również tak po prostu pożądliwie zwierzęco, potrzebuję dotyku twoich piersi, krągłości bioder, twoich uśmiechów, pocałunków i pieszczot. ham czas wpisu: 2006-02-18 12:51:16 |
| 11121 | Mateusz od dłuższego czasu siedział przed ekranem komputera, zapatrzony w elektroniczną białą kartkę. Pisanie nigdy nie przychodziło mu łatwo, ale powiedzieć bezpośrednio byłoby jeszcze trudniej. Próbował na wiele sposobów, ale każde zdanie, które udało mu się złożyć, nie przekazywało tego, co chciał wysłowić. Poprawiał, przestawiał, dodawał i odejmował wyrazy, wtrącał wyjaśnienia i w końcu wszystko kasował z poczuciem narastającej frustracji. Tak wiele chciał wyrazić. Myśli kłębiły się i przepychały jedna przed drugą, żądając natychmiastowej uwagi. Wszystkie były ważne, a wszystkich naraz nie dawało się zapisać. Na dodatek niektóre wydawały się sobie przeczyć. Od dziecka był obsesyjnie wrażliwy na punkcie niezależności, którą utożsamiał z posiadaną siłą, a siłę z gwarancją miejsca w życiu. Niestety, w dużej mierze samotnego, bo tylko totalna samotność mówi o prawdziwej niezależności. W gruncie rzeczy zawsze bał się głębszych relacji, łatwo je nawiązywał, ale nie potrafił się mocniej zaangażować. Kartka na ekranie dalej była pusta. Jedna myśl dobijała się do jego świadomości bardziej niż inne, nie dawała się zbyć, żądała uwagi, wręcz krzyczała, a on udawał głuchego, bo swoją treścią budziła w nim duży niepokój. „Przyznaj w końcu to, co jest oczywiste, Justyna jest kobietą, której bardzo potrzebujesz, bez niej twoje życie będzie puste. Nie spotkałeś nikogo tak ci bliskiego. Powiedz jej to wreszcie, nie bój się, nie bądź tchórzem.” Mateusz poczuł się tak jakby mu ktoś wbił nóż w plecy. On tchórzem!? „Nie udawaj, wiesz, że mam rację, boisz się. Dopóki się jednak nie przyznasz do własnych lęków, to one cię nie opuszczą. ham czas wpisu: 2006-02-18 12:50:25 |
| 11120 | Każdy człowiek posiada ogromne wewnętrzne zasoby ukryte w podświadomości. Źródłem tych zasobów są również wspomnienia. Jedne mogą być przyjemne, radosne i budując. Mogą być nimi sukcesy, osiągnięcia i odkrycia zarówno własne jak i przez osoby przez nas znaczące. Może to być również nasza fantazja, kreatywność czy też poczucie humoru. Źródłem zasobów mogą być dla ciebie ważne spotkania i rozstania, a także rozczarowania, bolesne doświadczenia, a nawet dramatyczne próby życiowe, albowiem wszystkie one dostarczają nam życiowego doświadczenia- stanowią lekcję, którą możemy spożytkować w przyszłości. I wreszcie wewnętrznym zasobem jest to coś, co pozwala ludziom przetrwać najtrudniejsze chwile- przemoc i inne doświadczenia traumatyczne. Istnieją sposoby, aby móc odnaleźć owe zasoby i uczynić z nich pożytek w praktyce. Zadanie to zwykle utrudnia stereotypowe myślenie, przekonania, nastawienie, nawyki automatyczne i odruchowo hołubione przez nas. ham czas wpisu: 2006-02-18 12:48:18 |
| 11119 | Nowe badania w warunkach polskich, prowadzone przez śląskich psychologów wśród młodzieży gimnazjalnej dowodzą jednak wystąpienia trendu sekularnego, polegającego na obniżaniu się ilorazu inteligencji u najmłodszych grup społeczeństwa. ham czas wpisu: 2006-02-18 12:38:35 |
| 11118 | VIVAT MOTYLEK Tę diagnozę podziela Polonia Europejska i Polonia Amerykańska. To jest to co jest niezbędne w pierwszym rzucie - a w następnym konieczne jest kształtowanie nowego gietkiego systemu natychmiastowego bogacenia sie polskich rodzin. Nie wolno Polakom stwaiać jakichkolwiek barier do bogacenia się. Jest to przestępstwo. Tymaczasem bogacenie sie było zarezerwoane dla kacyków, sekretarzy i innych cwaniaków z nomenklatury PZPR i baronów SLD. Przekupki na bazarach, sklepikarze, ludzie prowadzący działalnośc usługową i handel muszą móz radzic sonibie bez urzędów i prawników - mamyw dupie prawo i sprawiedliwośc jeśli ogranicza naszą wolnośc bogacenia się - to jedyne przesłanie do bandy darmozjadów na poselskich dietach z ulicy miast i dróg na wsi. Mamy was dość wq dupie jak mortylek. relaz.o2.pl/art-market/interaktywne/motylek/motylek.swf ham relaz.o2.pl/art-market/interaktywne/motylek/motylek.swf czas wpisu: 2006-02-18 12:31:13 |
| 11117 | Credo prezesa PiS: Zniszczyć układ, który dławi Polskę AFP Prasa komentuje wczorajsze wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego w Sejmie. Prezes PiS przemawiał bez kartki prawie 50 minut. Był to pełen pasji wykład o Polsce i układzie, który dławi ją od 17 lat - pisze "Gazeta Wyborcza". "Państwo jest spatologizowane i uwikłane w niedobre układy. Przestaje być instrumentem narodu" - mówił Jarosław Kaczyński. Układ ten - według Kaczyńskiego - wpływał nawet pośrednio na wyniki wyborów. Z układem - mówił - były w ten czy inny sposób związane wszystkie rządy III RP - z wyjątkiem gabinetu Jana Olszewskiego. "My chcemy ten układ zniszczyć, zwłaszcza moralnie. to jest nasze posłannictwo" - mówił w Sejmie. Zdaniem Kaczyńskiego partia jest nieprzytomnie atakowana: "Działania PiS są prezentowane jako godzenie w demokrację. Towarzyszy temu huragan kłamstw. Można mówić, że mamy do czynienia z triumfem insynuacji. Trwające około godziny przemówienie było diagnozą ostatnich 17 lat oraz zapowiedzią politycznych zamiarów jego ugrupowania - czytamy w "Rzeczpospolitej". Kaczyński przekonywał, że PiS nie jest zagrożeniem dla demokracji. Większym byli ci, którzy rządzili w czasie, gdy przygotowana była instrukcja 0015 (Kaczyński mówił o instrukcji UOP dotyczącej inwigilacji prawicy z czasów rządu Hanny Suchockiej, w którym zasiadali również obecni prominentni politycy PO), lub ci, którzy w tym czasie kierowali Trybunałem Konstytucyjnym (prezesem był prof. Andrzej Zoll). "Nie będzie w Polsce autorytaryzmu, tylko głupi ludzie mogą w to wierzyć, będzie natomiast porządek, który jest w interesie zwykłych Polaków. To jest nasze posłannictwo" - oświadczył prezes PiS. ham relaz.o2.pl/art-market/interaktywne/motylek/motylek.swf czas wpisu: 2006-02-18 12:30:23 |
| 11116 | Porównajmy Ameryke, Kalifornię, Florydę, N.J. Texas itd. Albo Niemcy Szwajcarie Szwecję Finlandię Irlandie i Czechy i Słowację noi i Estonię ! Gdzie nam do nich ! Dlaczego ? Pytam dlaczego ? Dlaczego mamy idiotów w Sejmie nadal. Bo ich wybieramy albo pozwalamy idiotom dokonywać wyboru za siebie samych ! ham czas wpisu: 2006-02-18 12:12:11 |
| 11115 | ta krytyka przeciwnika ma typowe cechy obsesji Wahnvorstellungen, mało tego ulega powieleniu - jest inna formą kultu anty-religijnego. J atylko pytam sie co to ma na celu ? Obie strony wykazuja cechy indolencji i kretyznizmu. Owszem niekeidy rzycaja mądre hasła ale to i tyak gówno zmienia. Najśmieszniejsza jest SLD. zachowała ciągłośc osobową przez lata od 1945 roku. Miała swoją szanśe od 1989 roku ale spożytkowała ja na rozkradzenie do prywatnej kieszeni PGR-ow - latyfundla po 200 hektarów i wiecej, POLMOZBYTÓW, fabryk w posiadaniu rodzin kacykow i sekretarzy z PZPR i rozdawnictwa posad państwoych za czasów Kwasniewskiego. Powstała cala świta SLD dependent people - zamiast klasy średniej. Kłotnia PO i PIS powoduje, że pękam do rozpuku bo tam gdzie sie dówch bije tam trzeci korzystaja no i co kto wypłynął jak gówno na powierzchnię Lepper i Giertych dwóch internetowych kretynów. W zasadzie jako obojętny obserwator, mający wszystkich synów poza tym bajzlem i kukiełkowym teatrzykiem powinienem mieć to wszystko w dupie. Ale nie - Polska nie zasługuje na dyktaturę głupoty. Polityka jest systemem budowania sojuszy i nie idzie o realizacje prywatnych celów jakiś bliźniąt czy rerających gamoni w opozycji tylko KURWA O NAS I NASZE RODZINY i dośc tych jaj ze wszystkich stron. Te3go idiotycznego wykłocaniqa się przed jakimś wypromnowanym cwaniaczkiem Lisewm, Piskorskim czy innymi wątpliwej swieżości dziennikarzyn na usługach jakiejś mafii. Prasa kłamie i ta jedna i ta druga - robia naiwnym wodę z mózgu a ja konam ze śmiechu jak się czupurzą w obronie jednej albo drugiej bandy. A co we własnym domu - ano gówno i tyle. ham czas wpisu: 2006-02-18 12:11:35 |
| 11114 | "Rzeczpospolita": Ważą się losy głównego reportera "Wiadomości" Mikołaja Kunicy. Czy zostanie oskarżony o manipulację przy materiale o ministrze skarbu i będzie musiał odejść z pracy? "Byliśmy mniej więcej normalnymi ludźmi, jakkolwiek wtedy młodzi byli trochę inni niż teraz. Ale robiliśmy to samo" - wspominał Jasiński. "Piwko?" - dopytywał Kunica. "Bywało" - odpowiadał Jasiński. "Koleżanki?" - ciągnął reporter. "To akurat z Jarosławem Kaczyńskim nie" - odpowiedział minister. Gazeta cytuje całość wypowiedzi Jasińskiego: "Koleżanki?" - pyta dziennikarz. "To akurat z Jarosławem Kaczyńskim nie... nie chodziłem na koleżanki. Ja zagustowałem bardzo wcześnie... moja żona obecna mieszkała w sąsiednim akademiku, także ja... już nie chodziłem na koleżanki, jak byłem na studiach." Kunica tłumaczy: "Obcięcie nie zmienia moim zdaniem kontekstu. Można by dyskutować, czy tej wypowiedzi nie wydłużać, choć wtedy trwałaby ok. 40 sekund. Standardem w newsach są wypowiedzi 10-15- sekundowe". CAŁA TV TO JEDNA WIELKA MANIPULACJA, A JESZCZE SĄ TACY CO SIĘ DAJĄ NABIERAĆ!!!WYWALIĆ KUNICĘ NA ZBITY PYSK!!! zmorka czas wpisu: 2006-02-18 12:01:07 |
| 11113 | W społeczeństwach nowoczesnych, a szczególnie w ponowoczesnych klasa średnia stanowi większość populacji. Obecnie klasę średnią zasilają coraz bardziej tzw. wired workers, czyli osoby zajmujące się wytwarzaniem i przetwarzaniem informacji, jak również menedżerowie średniego szczebla czy pracownicy administracji. W Polsce nie ma takiej klasy średniej jak istnieje w Niemczech. Stratyfikacja społeczna jest fatalnym wynikiem eksperymentu z wcieleniem marksizmu. Polska polityka musi sprzyjać zmianom o cechach prorodzinnych bo wszystko co przeszkadza w bogaceniu sie rodzin jest szkodliwe dla nas. A naszą tarczą może być tylko państwo. Przestańmy się dzielic na zwolenników SLD, PO, PIS. Wyzwiska bez argumentów bez kreatywnej pracy są pure nonsense kretyństwem i stratą czasu. Jestem najnowocześniejszym w Europie konserwatywnym liberałem. Liczy się tylko Twoja Rodzina - i nic więcej ! ham czas wpisu: 2006-02-18 10:51:10 |
| 11112 | Klasa średnia Z Wikipedii, wolnej encyklopedii. Skocz do: navigation, szukaj Klasa średnia w stratyfikacji społeczeństwa klasa społeczna znajdująca się pomiędzy klasą wyższą i klasą niższą określaną czasami jako klasa robotnicza. W XIX wieku do klasy średniej przynależeli drobni przedsiębiorcy oraz coraz częściej urzędnicy, czyli te kategorie społeczne, które nie miały miejsca w dwubiegunowym podziale społeczeństwa na proletariat i burżuazję zaproponowanym przez Karola Marksa. W obecnym rozumieniu tego pojęcia do klasy średniej włącza się przede wszystkim kategorie społeczno-zawodowe, charakteryzujące się względną samodzielnością, osoby pracujące we własnych firmach lub mających pracę umysłową oraz pewnym poziomem dobrobytu, nie będące jednakże ani posiadaczami dużych majątków ani nie legitymujących się arystokratycznym pochodzeniem (głównie w Wielkiej Brytanii). Do klasy średniej należą przede wszystkim osoby o wyższym wykształceniu oraz o wyższych kompetencjach kulturowych niż klasa robotnicza (niższa). W ujęciu Lloyda Warnera klasa średnia podzielona została na klasę niższą i klasę wyższą. W późniejszych koncepcjach zakładających podział społeczeństwa na 9 klas, wyróżnione są podklasy klasy średniej: * klasa średnia wyższa (upper middle class) * klasa średnia właściwa (middle middle class) * klasa średnia niższa (lower middle class) W społeczeństwach nowoczesnych, a szczególnie w ponowoczesnych klasa średnia stanowi większość populacji. Obecnie klasę średnią zasilają coraz bardziej tzw. wired workers, czyli osoby zajmujące się wytwarzaniem i przetwarzaniem informacji, jak również menedżerowie średniego szczebla czy pracownicy administracji. Klasa średnia nie ma ostrych granic i ciągle jest redefiniowana przez socjologów czy ekonomistów ham czas wpisu: 2006-02-18 10:44:48 |
| 11111 | Trzeba jednak brać także pod uwagę, że w zależności od kontekstu kulturowego i reprezentowanej opcji socjologicznej pojęcia inteligencji i intelektualistów nie muszą być synonimami. Pojęcie inteligencja może być odnoszone do specyficznego tworu historii społecznej Europy Wschodniej, w związku z jej peryferyjnym usytuowaniem w przemianach cywilizacji Zachodu. W takim ujęciu inteligencja wykształciła się głównie ze zdeklasowanej szlachty i może być uważana za wschodnioeuropejski odpowiednik drobnomieszczaństwa (zawody takie jak prawnik, lekarz, nauczyciel, inżynier), przy okazji zajmująca się również twórczością artystyczną i intelektualną. Wiązało się to ze słabością mieszczaństwa jako klasy społecznej na wschodzie Europy, w tym w Polsce. To wyjaśnia pochodzenie nazwy w języku francuskim z rosyjskiego. Intelektualista to wybitny przedstawiciel warstwy społecznej żyjącej z pracy umysłu; czyli np. nie jest nim jeszcze szeregowy dziennikarz małego dziennika, ale już Ryszard Kapuściński jak najbardziej. Klasa społeczna twórców kultury (artystów, literatów, naukowców, filozofów, etc.), która wyodrębniła się jako taka w XIX wieku, w rozwiniętych państwach Zachodu. Pierre Bourdieu nazywa ich także producentami dóbr kulturalnych. Od inteligencji jako klasy społecznej Europy Wschodniej różni się tym, że nie obejmuje takich zawodów jak lekarz, prawnik, nauczyciel, a jedynie osoby wytwarzające dobra kulturalne. Jej cechą immanentną wynikającą z jej genezy i wpisaną w jej strukturę, są poglądy wolnościowe. ham czas wpisu: 2006-02-18 10:43:36 |
| 11110 | Inteligencja (społeczeństwo) Z Wikipedii, wolnej encyklopedii. Skocz do: navigation, szukaj Inteligencja, intelektualiści - określenie warstwy społecznej żyjącej z pracy umysłu, wykształconej ostatecznie w XIX wieku głównie ze stanu mieszczańskiego i zubożałej szlachty. Tradycyjnie inteligencja obejmowała nauczycieli, lekarzy, artystów, inżynierów i czasami też urzędników, obecnie - osoby zajmujące pozycje zawodowe, wymagające wyższego wykształcenia. Pojęcie inteligencja pochodzi od wyrazu łac. inteligentia, który oznacza, najogólniej mówiąc, zdolność pojmowania natury rzeczy właściwą Bogu, a w ograniczonej mierze człowiekowi, jako jedną z władz poznawczych. Przez język francuski przyswojony został wyraz intelligence na przełomie XVIII i XIX w., ale upowszechnił się dopiero po 1830 r., jednak raczej nie odnośnie klasy społecznej a właściwości psychicznej czy umysłowej. W stosunku do klasy społecznej odnosi się raczej termin intelligentsia. Sprawia wrażenie mało francuskiego, i słusznie, bo nazwa klasy społecznej ukuta została najpierw w językach słowiańskich (w rosyjskim lub polskim, opinie są podzielone) i dopiero via rosyjski trafiło do francuskiego. Psychologia za dowód wykształcenia się inteligencji - warstwy społecznej uważa tzw. efekt Flynna, zaobserwowany systematyczny wzrost średniej inteligencji od czasu rewolucji przemysłowej. Nowe badania w warunkach polskich, prowadzone przez śląskich psychologów wśród młodzieży gimnazjalnej dowodzą jednak wystąpienia trendu sekularnego, polegającego na obniżaniu się ilorazu inteligencji u najmłodszych grup społeczeństwa. ham czas wpisu: 2006-02-18 10:43:07 |
| 11109 | Dlatego współcześnie termin "inteligencja" stosuje się szerzej i wyróżnia takie jej typy jak: * inteligencja kognitywna (albo abstrakcyjna) - sprowadza się do sprawności umysłowych, czyli umiejętności analizowania i syntezy danych które da się zawrzeć w formie znaków. Obejmuje ona zdolność kojarzenia faktów, przeprowadzania operacji prostych przekształceń językowych, dokonywania obliczeń liczbowych i prostych symbolicznych. Inteligencję tę można mierzyć za pomocą specjalnych testów. * inteligencja werbalna - zdolność formułowania wypowiedzi, szybkiego i adekwatnego znajdowania słów, dobrego rozumienia tekstu wypowiadanego lub pisanego. Bardzo wysoką inteligencją werbalną charakteryzują się na przykład poeci, potrafiący improwizować wiersze. * inteligencja emocjonalna - polega przede wszystkim na umiejętności radzenia sobie ze swoimi emocjami, nazywania ich oraz zauważania i wpływania na emocje innych. Wiążą się z nią takie umiejętności umysłowe jak empatia i asertywność. * inteligencja społeczna - pokrewna inteligencji emocjonalnej zdolność przystosowania się i wpływania na środowisko społeczne człowieka. * inteligencja twórcza - czyli zdolność do generowania nowych pojęć lub ich nieoczekiwanych połączeń. Inteligencji twórczej nie da się mierzyć, nie ulega jednak wątpliwości, że ludzie posiadają różny jej poziom. ham czas wpisu: 2006-02-18 10:37:24 |
| 11108 | * Inteligencja to zdolność do aktywnego przetwarzania informacji w celu lepszego przystosowywania się do zmiennego środowiska. Tak rozumianej inteligencji nie posiadają komputery (bo nie przetwarzają informacji na własne potrzeby) ale posiadają ją zwierzęta, np. owady. Taką inteligencją wykazywałaby się maszyna, która np. w lesie albo na ulicy potrafiłaby samodzielnie przetrwać i zdobywać źródła energii. * Inteligencja to zdolność do przetwarzania informacji na poziomie abstrakcyjnych idei (np. umiejętność dokonywania obliczeń matematycznych lub gry w szachy). Taką inteligencję również posiadają komputery (sztuczna inteligencja). * Inteligencja to zdolność do twórczego, a nie tylko mechanicznego przetwarzania informacji, czyli tworzenia zupełnie nowych pojęć i ich nieoczekiwanych połączeń. Tę umiejętność wykorzystują, a być może posiadają tylko niektórzy ludzie. Jeszcze w latach 80. XX wieku inteligencję sprowadzano do zdolności czysto intelektualnych. Obecnie uważa się, że tak rozumiana inteligencja współdziała ze zdolnościami w sferze emocjonalnej, motywacyjnej, interpersonalnej i współdziałanie różnych zdolności z różnych sfer ludzkiej psychiki pozwala na wykorzystanie potencjału intelektualnego. ham czas wpisu: 2006-02-18 10:36:57 |
| 11107 | * Inteligencja to konstrukt teoretyczny odnoszący się do względnie stałych warunków wewnętrznych człowieka, determinujących efektywność działań, wymagających procesów poznawczych. Warunki te kształtują się w wyniku interakcji genotypu, środowiska i własnej aktywności człowieka. (Strelau) * Inteligencja to ogólna zdolność adaptacji do nowych warunków i wykonywania nowych zadań (Stern) * Inteligencja to właściwość psychiczna, która przejawia się we względnie stałej, charakterystycznej dla jednostki efektywności wykonywania zadań (Tiepłow) * Inteligencja to zdolność rozwiązywania problemów (Piaget) * Inteligencja to dostrzeganie zależności, relacji (Spearman) * Inteligencja to zdolność uczenia się (G. Ferguson) * Inteligencja to to, co mierzą testy inteligencji (E. Boring) * Inteligencja to zdolność do aktywnego przetwarzania informacji, przekształcania ich z jednej formy w inną poprzez operacje logiczne - w tym sensie inteligentne są komputery, a nawet zwykłe kalkulatory. ham czas wpisu: 2006-02-18 10:35:54 |
| 11106 | kazdy człowiek myslacy ma jakiegosidola - os, wedlug której orientuje sie spolecznie. ludzie sa istotami spolecznymi, nioezdolnymi do zycia w odosobnieniu. we wczesnym dziedzinstwie ksztaltowane sa normy pozycia. wiekszosc rodzin nie wykazuje jako calosc patologii. natomiast psychopatologiia indywiduum dnia codziennego jest nierozłącznym elementem w osobowości każdego człowieka. Brak wzorców do nasladowania, brak ideałów jest skutkiem braku edukacji. Ludzie nie są równi. To jasne - w szkole sa stopnie, po jej opuszczeniu i po opuszczeniu murów uczelni, pośród kolegów profesorów istnieja zasadnicze różnice. nie wszyscy wykorzystują talent właściwie. Niemcy różnią sie od Polaków brakiem indywidualizmu, Amerykanie nie uznaja idealizmu ale pragmatyzm, kultura Japonii jest oparta nie na poczuciu grzechu jak w europejskim Chrześcijaństwie ale na pojęciu wstydu, prowadzącego do seppuku. Z punktu widzenia Japończyków znających polskie warunki panuje jednoznaczna opinia: w naszym Sejmie zasiadają bezwstydni dyletanci. Koreańczycy umieja to zręcznie wykorzystać. A Chińczycy opanują świat gospodarczo w ciągu nastepnego półwiecza - może ćwierćwiecza. pożyjemy zobaczymy. Dlatego musimy umieć sie dostosować. ham czas wpisu: 2006-02-18 10:34:15 |
| 11105 | Idol (wyobrażenie) Z Wikipedii, wolnej encyklopedii. Skocz do: navigation, szukaj Idol (gr. eidolon odbicie) – wyobrażenie (posążek lub obraz) bóstwa, wykonane np. z drewna, kamienia, kości, gliny. W religiach pierwotnych kult idola (idolatria) był wyrazem przeświadczenia, że pomiędzy wyobrażeniem bóstwa a nim samym istnieje bezpośrednia więź, granicząca czasem z tożsamością. Oddawanie religijnej czci idolowi było więc jednoczesną adoracją bóstwa. Podobny magiczny charakter miała też idolatria występująca w wielu religiach świata starożytnego (Babilon, Egipt, Grecja, częściowo Izrael i inne). Przyozdabianie idoli, namaszczanie, składanie im ofiar, obnoszenie w procesjach, okadzanie itp. były uważane za usługiwanie samym bóstwom. W religiach monoteistycznych (zaratusztrianizm, judaizm) kult idoli był oficjalnie zakazany; nie istniał też w pierwotnym chrześcijaństwie. Z czasem jednak kult obrazów (ikonolatria) przedstawiających Jezusa, Marię i świętych wprowadził pewne formy idolatrii do katolicyzmu i prawosławia. ham czas wpisu: 2006-02-18 10:23:36 |
| 11104 | jako religioznawca, etyk i antropolog celowo zestawiłem cytaty o miłosci i dekalogu aby uzmysłowic nam zasadnicze dązęnia ludzi. popęd płciowy odgrywa istotna rolę w naszym życiu i bez niego nie byłoby pięknych dzieł ludzkiej kreatywności. ale sam sex jest tylko jednym zelementów miłości pełniącym najistotniejszą funkcję w prokreacji. każdy oczywiście zgodnie ze swoim stanem wiedzy i inteligencji doświadczeń i nastawienia wyciągnie własne wnioski. nie zamierzam nic narzucać i właśnie taką forme wybrałem kto che niech czyta kto nie niech nie czyta. refleksja jest jednak najgłębsza. nie wszystko co wymyslili starożytni jest bzdurą. jest raczej spontanicznym zapisem socjologicznym ludzi na innym poziomie cywilizacji rolnoiczej a zatem bardzioj prostej. rolnictwo bowiem było odpowiedzia na głód po wybiciu pr\zez łowcó zwierzyny. wspolczesni ludzie niosący geny przodków mają w sobie zawarte doświadczenia myśliwych, wieśniaków i ludzi z miast i takie trójpragnienia w sobie mamy. Człowieczeństwo musi dążyć do samospełniania się bez kształtowania idoli i obecności fałszywych proroków. Z punktu politologii w życiu politycznym jest za dużo karierowiczów, krzykaczy, fałszywych proroków, populistów. Państwo musi pełnić rolę służebną w stosunku do rodzin utrzymujących je. Ni edlatrego, że to nakaz religijny - nie żyjemy bowiem jeszcze na razie w republice islamskiej. Najważniejsza jest rodzina jako istota sukcesu homo sapiens w ewolucji i moralnie. Dziadkowie, rodzice, my, naszew dzieci i wnuki to jednosc linii naszych genów i musimy ich bronic w duch egoistycznego altruizmu. tylko taka polityka ma sens. Zabiegam o zmiane paradygmatu - naukowo tłumaczę, że za szumem informacyjnym kryje sie ład i harmonia autopoietyczna a plan to symfonia, dzieło harmonia i to jest zadziwiające jak ludzka intuicja przez tysiąclecia stara się dociec istoty Absolutu. Kochajmy symbolizm. ham czas wpisu: 2006-02-18 10:19:25 |
| 11103 | Katolicka wersja skrócona, publikowana w katechizmie dla dzieci to: Jam jest Pan Bóg twój, którym cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli. 1. Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną 2. Nie będziesz brał imienia Pana Boga twego nadaremno 3. Pamiętaj, abyś dzień święty święcił 4. Czcij ojca swego i matkę swoją 5. Nie zabijaj 6. Nie cudzołóż 7. Nie kradnij 8. Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu 9. Nie pożądaj żony bliźniego swego 10. Ani żadnej rzeczy, która jego jest W historii przykazania były różnie rozumiane i w zależności od potrzeby różnie interpretowane. np. dosłownym tłumaczeniem przykazania "nie zabijaj" (oryginalnie w języku hebrajskim) jest "nie morduj". Dekalog zajmuje szczególne miejsce w nauce chrześcijańskiej, jest podstawą moralności chrześcijańskiej i tym co odróżnia chrześcijan (II Kor 3,2) Dekalog jest podstawowym elementem Nowego Przymierza, jego wartość i znaczenie podkreślone zostały przez Jezusa Chrystusa w słynnym kazaniu na Górze. Zawiera ono esencję nauki Jezusa - jest rozwinięciem 10 przykazań, dotyczy życia i prawa Bożego. Kazanie na Górze uchodzi za kodeks moralności chrześcijańskiej. Religie pogańskie są praprzyczną zmian w Dekalogu jakie zostały dokonane na przestrzeni wieków. ham czas wpisu: 2006-02-18 10:03:44 |
| 11102 | Dekalog (z gr. deka logoi, dziesięć przykazań) inaczej Dziesięć przykazań to zbiór podstawowych nakazów moralnych obowiązujących pierwotnie wyznawców judaizmu, a następie przejęty przez chrześcijan, dla których jest podstawowym kanonem wiary. Zgodnie z przekazem biblijnym oryginalny tekst dekalogu zapisany w Księdze Wyjścia, słowo po słowie został podyktowany przez Boga Mojżeszowi na górze Synaj w trakcie wędrówki Izraelitów z Egiptu do Kanaanu. Mojżesz musiał wyryć tekst dekalogu na kamiennych tablicach dwukrotnie, gdyż pierwszą tablicę z dekalogiem rozbił w gniewie widząc, jak Żydzi zaczęli pod jego nieobecność czcić złotego cielca. Zgodnie z przekazem biblijnym druga tablica z dekalogiem była przechowywana w Arce przymierza aż do czasu zburzenia pierwszej Świątyni Jerozolimskiej. Wyznawcy judaizmu, prawosławia i niektórych kościołów protestanckich oraz wschodnich przyjmują oryginalny tekst Dekalogu z Księgi Wyjścia: Tekst Dekalogu (prawdopodobnie w pierwotnej wersji miał formę krótkich nakazów i zakazów) został zachowany w Biblii w dwóch, minimalnie różniących się wersjach: w Księdze Wyjścia (20, 2-17) i w Księdze Powtórzonego Prawa (5, 6-21). ham czas wpisu: 2006-02-18 10:02:59 |
| 11101 | Inne formy seksu Oprócz klasycznego dopochwowego stosunku płciowego ludzie uprawiają też czasami inne jego odmiany: * stosunek analny – polega na wprowadzaniu członka w odbyt partnera/partnerki – ten rodzaj stosunku jest popularny wśród mężczyzn homoseksualistów, ale również u pewnego odsetka par heteroseksualnych. * stosunek oralny – polega na pobudzaniu zewnętrznych narządów rodnych partnera/partnerki za pomocą ust, co można też uznać za skrajny rodzaj pettingu (por. anilingus). * fisting * seks grupowy Różne rodzaje stosunku są też czasami łączone w ramach jednego aktu, zwykle dla urozmaicenia i zwiększenia przyjemności ze stosunku. Według polskich statystyk stosunki oralne uprawia sporadycznie ok. 30% par heteroseksualnych w Polsce (regularnie ok. 10%), zaś analne ok. 7% (3% regularnie). Stosunek analny i oralny były długo uznawane za perwersję, współczesna medycyna uważa jednak, że są to dopuszczalne formy urozmaicenia pożycia seksualnego, z zastrzeżeniem, w przypadku stosunków doodbytniczych, zwiększonego ryzyka zarażenia chorobami wenerycznymi oraz ryzyka uszkodzenia znacznie delikatniejszej, niż w pochwie, ściany odbytu. Podejścia tego nie akceptuje wiele religii, w tym katolicyzm, który uważa analne i oralne stosunki płciowe za grzech. ham czas wpisu: 2006-02-18 09:56:04 |