| 12221 | Peter Tripp, radiowy prezenter muzyki, zbierając pieniądze na cele dobroczynne, postanowił nie spać przez ciągłe 200 godzin. Dało to możliwość asystującym mu psychologom i lekarzom neurologom, badania nad snem i stanami jego zachwiania. Okazało się, że umysł badanego, pozbawiony snu wywołuje liczne halucynacje (już po 50 godzinach nie spania). Po 100 godzinach, pacjent nie był wstanie wykonać już prostego testu psychologicznego. Po 110 godzinach zaczął majaczyć, np. twierdząc, że garnitur jednego z lekarzy jest kłębowiskiem włochatych gąsienic. Po kolejnych dziesięciu godzinach lekarze musieli podawać już środek pobudzający, aby czasami Tripp nie zasnął. Najgorzej było po okresie kolejnych 30 godzin, kiedy to zaczęły się stany paranoidalne – pacjent nie wiedział kim jest, gdzie się znajduje oraz nie pozwalał nikomu zbliżać się do siebie, nawet przechodzić. Po kolejnych 50 godzinach, czyli 200 godzinach trwania całego eksperymentu, rozpoczął się cykl ponurych halucynacji, np. wyobrażenia o ty, że lekarze są grabarzami, których celem jest pochować żywcem pacjenta. Skończywszy okres zaplanowanego czuwania bez snu, P. Tripp zasnął i spał przez okres 13 godzin, po czasie których wrócił w pełni do sił psychicznych. Inne badania nad snem przyniosły podobne rezultaty. Od tamtego czasu badania nad tą fazą snu, zwaną fazą marzeń sennych REM [Rapid Eye Movement], zaczęto dokładniej badać. Stwierdzono m.in., że podczas niej następuje regeneracja naszych psychicznych możliwości. Można to porównać, korzystając z metafory komputerowej, do wyłączenia i zaraz po tym natychmiastowego włączenia komputera (tzw. rebutting) – podczas którego procesu następuje wymazanie listy wszystkich wcześniej używanych programów i dokumentów (co zwalnia procesy używania go), dzięki czemu komputer „w pełni witalnych sił” znowu może przystąpić do szybkiego działania. ham czas wpisu: 2006-02-28 16:38:47 |
| 12220 | W prasie naukowej pojawiają się wyniki badań w znacznej mierze modyfikujące współczesny modułowy model mózgu. Znowu zaczynają rozkwitać koncepcje oparte na lateralizacji funkcji umysłowych. Wyniki swych badań przedstawili Arthur W. Toga, Mazziotta i Paul M. Thompson (A. Toga, P. Thompson, Mapping Brain Assymetry, w: "Nature Reviews Neuroscience", 2003). ham czas wpisu: 2006-02-28 16:36:03 |
| 12219 | Erwin Neher i Bert Sakmann, zaczęli się posługiwać nową metodą badani neuronu, zwaną 'patch clamping'. Pozwala ona na wejrzenie w jego głąb i wyizolowanie, a dzięki temu badanie, pojedynczych kanałów jonowych błony komórkowej. Badacze za tą nowatorską technikę otrzymali w 1991 roku nagrodę Nobla. ham czas wpisu: 2006-02-28 16:34:52 |
| 12218 | Lata 90. XX wieku rozpoczęły burzliwą dyskusję nad formami przejawiania się umysłu i jego powiązania z mózgiem, które to zdawało się coraz silniejsze. Antydepresyjny lek o nazwie Prozac (tzw. tabletka szczęścia), był główną przyczyną tej dyskusji toczącej się do dziś, którą konkludując, można zamknąć w haśle: "Czy Prozac zastąpi Freuda?" (Por. S. K. Veggeberg, Leczenie umysłu). W ten sposób środowisko psychiatrów zostało podzielone na dwa obozy: 1) tych, którzy stosują psychoterapie i 2) tych, którzy stosują terapie farmakologiczne. ham czas wpisu: 2006-02-28 16:32:25 |
| 12217 | W prasie ukazują się raporty wskazujące na czynną rolę neurogleju w czynnościach przesyłu informacji. Do tej pory uważano, że komórki neuroglejowe odpowiedzialne są tylko za podtrzymywanie neuronów przy życiu. ham czas wpisu: 2006-02-28 16:31:28 |
| 12216 | Jesteś 68294 osobą oglądającą tę księgę martyna dzięki za oglądanie pajaca - nie wiem czy mnie dobrze rozumiesz - obawiam się, że to nie jest na twój poziom umysłowy dziecko. ham czas wpisu: 2006-02-28 15:52:20 |
| 12215 | Prezydent Piotrkowa Trybunalskiego skazany na cztery lata więzienia PAP Na karę czterech lat więzienia i 25 tys. zł grzywny skazał Sąd Okręgowy w Łodzi urzędującego prezydenta Piotrkowa Trybunalskiego Waldemara Matusewicza, oskarżonego o łapownictwo. Sąd zabronił też Matusewiczowi pełnienia funkcji publicznych przez pięć lat. Wyrok jest nieprawomocny. Prezydenta Piotrkowa nie było na jego ogłoszeniu. Na godz. 13 zapowiadana jest konferencja prasowa w kancelarii obrońców Matusewicza. Łódzka prokuratura oskarżyła Matusewicza, że w latach 1999- 2000, kiedy był marszałkiem województwa łódzkiego z ramienia SLD i miał wpływ na obsadę stanowisk, zażądał ponad pół miliona złotych i przyjął prawie 43 tys. zł łapówek od ówczesnego prezesa Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Łodzi Marka K. oraz osób powiązanych ze spółkami-córkami Funduszu. Łapówki - zdaniem prokuratury - przyjmował zarówno w gotówce, jak i w formie opłacenia rachunków w restauracjach. Część z tych pieniędzy miała zasilić konto SLD. (aka) lewak1 czas wpisu: 2006-02-28 14:40:21 |
| 12214 | TAK TAK TO JEST SPOSÓB BY UTRZYMYWAC DWIE SKŁOCONE KLIKI ZAMIAST JEDNEJ. Szef PO przyznał, że dla Polski lepszy byłby układ rządzący PO- PiS niż układ PiS-u z Samoobroną i LPR. Jednak - jak dodał - dziś widać po sposobie działania J.Kaczyńskiego, "że jego namiętnością, by nie powiedzieć obsesją jest, by podporządkować sobie wszystko". "Ważniejsze dla Polski i Polaków jest, by PO patrzyła na ręce władzy tak pazernej, jaką jest władza PiS, aniżeli miałaby ją wspomagać" - powiedział Tusk. Tusk zapowiedział, że podczas swych podróży po kraju w ramach samorządowej kampanii wyborczej będzie przekonywał, iż za wszelką cenę trzeba uchronić niezależność samorządu terytorialnego od władzy centralnej. Przewodniczący Platformy powtórzył, że władzę centralną trzeba teraz przestrzec przed "zamachami i zakusami na prawa obywatelskie i na niezależność życia publicznego od partyjnej polityki". "Chciałbym też przekonywać ludzi - jeżdżąc przez najbliższe tygodnie i miesiące od miasta do miasta, od wsi do wsi przez całą Polskę - żeby nie wierzyli w to, iż prawdziwym zagrożeniem dla ich komfortu życia, dla ich szans, jest niezależny samorząd czy wolne media" - powiedział lider PO. "Jeśli są dobrzy kandydaci, Platforma Obywatelska może wygrywać wszędzie wybory" - oświadczył Tusk. ham czas wpisu: 2006-02-28 13:43:24 |
| 12213 | oczywisćie ale jak to zrealizować ? wcale nie jest takie trudne. opracowaliśmy symulację komputerową w PROLOG. wyniki są zaskakujące. no ale to inna bajka. kiedyś opowiemy. ham czas wpisu: 2006-02-28 13:10:48 |
| 12212 | JA NAMAWIAM DO UPRAWIANIA CHAOSU I ANARACHII i do usunięcia specjalistów, falkszywych obrońców idei, biednych dzieci, tych wszystkich durni i hipokrytów. BĄŹZMY SOBĄ JAKO I JA HAM JESTEM. I teraz jedno - może ja jestem osozłomem, pozornie lae ja zarabiam dziesiatki tysięcy złotych na miesiąć albo mam długi jak konćza się projekty. Zatrudniam kilkudziesięciu do setek ludzi bo wiedza jest przydatna - a ponadto mam rodzinę - a to jest najważniejsze - no i zdrowie. Zachęcam do zdobywania wolności. Wolnośc to ospowiedzialność za siebie i innych i to mam na myśli. Łatwo do mnie trafić. Nie ukrywam się zbytnio ale i o nic nie zabiegam. Wokół mnie jest zawsze dobrze. Coś mi sprzyja po prostu - choć mam nie dające się korygować wady to mam samoakceptację i przynoszę ludziom szczęście. Tak mniemam. Wiedza to potęga. ham czas wpisu: 2006-02-28 12:50:23 |
| 12211 | zatem aby podsumować Poppera po swojemu hamstwo jest za społeczeńswtem otwartym i wiel nie trzeba zmieniać w Polsce bo 60% ludzi nie nchodzi do wyborów bo ma to w dupie. Jest to wyraz praktyki i otwarcia polegającego na wypięciu dupy i na poparciu opinii wyarzanej przez motylka. I tu dochodzimy do sedna anarchistyczno-chaotycznego i otwartego spoełczeństwa w koncepcji hamstwa. Hamstwo nie che nic zmieniać tylko uzmysłwoić nam, że nasza polska natura jest właściwa, tylko musimy jej dać ujście i nie dać się domionować. Owszem niektórzy nazwą mnie anarchistą liberałem inni znowu tradycjoanlistą i konserwatystą tak jestem tym wszytkim albowiem moja pamięć antropologiczno-historiozofuczna błyskawicznie sięga w głab 40 tysieću lat historii Europy, siedmiu córek Ewy i ich klanó, inwazji kulktyry agrarnej rewolucji indoe-europejskiej i sytemu wieców słwiańskich i religii juaistyczno-cherześcijańskiej na zrębie kultury grecko-hellenistycznej i w jurysdykcji rzymskiej pomiędzy Celtami, Germanami i Słowianami z inwazja madziasrka i infiltarcją żydowską to jest zrąb z historia odkryć geograficznych i ekspansji - to jest holizm i związki. My musimy olać wszelkie zbędne dogmaty przyjąc ponadczasowe dogmatyy wspietrjące nasze genetyczne skóonności i lu zając sie bogaceniem własnych rodzin bez pomocy żadnych idoli, mesjaszy reformatorów i liderów zbawiennych partii. ham czas wpisu: 2006-02-28 12:50:03 |
| 12210 | W przeciwieństwie do tego, społeczeństwa otwarte charakteryzuje stała równowaga zwolenników różnych teorii historycystycznych, lub ew. większość takiego społeczeństwa odrzuca takie teorie, przynajmniej w zakresie ekonomiczno-politycznym. Dzięki temu społeczeństwo otwarte jest w stanie dyskutować o wszystkich istotnych faktach z życia polityczno-ekonomicznego i przyjmować różne punkty widzenia, oraz adaptować nowe pomysły pochodzące zarówno spoza danej społeczności jak i będące jej własnym wytworem. W społeczeństwie takim nie ma nigdy 100-procentowego konsensusu - stąd niemożliwe jest wdrożenie działań w oparciu o ideologie, które głoszą uszczęśliwienie wszystkich za jednym zamachem. Społeczeństwo takie działa raczej ostrożnie - testuje rozmaite teorie cząstkowe i decyduje się na działania powodujące powolne i często niedoskonałe zmiany - jednak o charakterze przewidywalnym i dającym się potwierdzić w krótkich okresach czasu. Pojęcia społeczeństwa otwartego i zamkniętego nie są tożsame z pojęciem demokracji i jej braku. Wiele społeczeństw, które miały długą tradycję "zamkniętości", funkcjonowało w systemach demokratycznych, zaś z kolei wiele społeczeństw otwartych powstawało w warunkach braku demokracji. Ogólnie jednak można powiedzieć, że społeczeństwa otwarte dążą zwykle do demokratycznych form rządów, zaś zamknięte mają tendencję do tworzenia systemów totalitarnych. ham czas wpisu: 2006-02-28 12:35:16 |
| 12209 | Zamknięcie to przejawia się z jednej strony na odrzucaniu przez rządzące osoby faktów niezgodnych z ich historycystycznymi założeniami, a z drugiej na dławieniu dyskusji na temat tych faktów wewnątrz tych społeczności. Dławienie to nie musi koniecznie wynikać z cenzury prewencyjnej, czy braku demokracji. Czasami wystarcza jeśli większość społeczeństwa jest również wyznawcami tego rodzaju teorii. Wówczas cenzura ma charakter dobrowolnej autocenzury, zaś osoby chcące zmian niezgodnych z założeniami systemu opartego na obowiązującej teorii historycystycznej są albo ignorowane, albo eliminowane. Społeczeństwa takie, oprócz dławienia wewnętrznej dyskusji, mają też poważne trudności z adoptowaniem wszelkich zmian, których pomysły pochodzą z zewnątrz. Wszystko co zewnątrz jest bowiem przez te społeczeństwa traktowane jako potencjalnie niezgodne z ogólną, oficjalnie obowiązującą doktryną, a próby przekonywania, że tak nie jest są dławione, w ramach ogólnego dławienia wewnętrznej dyskusji. ham czas wpisu: 2006-02-28 12:33:56 |
| 12208 | Zdaniem Poppera uczciwie naukowe teorie społeczne i ekonomiczne muszą się opierać na następujących kryteriach: * opierają się na obiektywnych, mierzalnych danych * muszą być tak sformułowane, aby dać się falsyfikować * nie mogą twierdzić, że są w stanie przewidzieć bardzo długofalowe kierunki zmian (np. w okresie dłuższym niż 50-100 lat), mogą co najwyżej przewidywać krótkotrwałe trendy lub być skonstruowane na zasadzie: "Jeśli zrobimy A to prawdopodobnie osiągniemy skutek B". Teorie te, a więc i rządy na nich oparte, nie mogą się więc charakteryzować próbami "uszczęśliwiania wszystkich". Muszą one mieć charakter "minimalistyczny" i samoograniczający się. Zwykle mają one charakter drobnych, systematycznych zmian, polegających nie tyle, jak chcieli np. utylitaryści "generowaniu maksymalnej ilości szczęścia", lecz raczej na "zatykaniu dziur" i zapobieganiu dziesiątkom i setkom drobnych nieszczęść i niedogodności. Społeczeństwo otwarte i zamknięte Popper rozwinął też pojęcie społeczeństwa otwartego i zamkniętego wprowadzone przez Henri Bergsona. Posługując się swoim podziałem teorii społecznych na prawdziwie naukowe i historycystyczne, stwierdził, że społeczeństwa, które są owładnięte wspólną teorią historycystyczną mają prawie zawsze charakter zamknięty. ham czas wpisu: 2006-02-28 12:33:36 |
| 12207 | Karl Raimund Popper (ur. 28 lipca 1902 w Wiedniu, zm. 17 września 1994 w Londynie), filozof specjalizujący się w filozofii nauki i filozofii społeczno-politycznej. Jego system filozoficzny został przez niego samego nazwany racjonalizmem krytycznym, który on sam uważał za kontynuację filozofii Immanuela Kanta. Przez wielu jest uważany za jednego z największych filozofów XX-wieku. Najbardziej znanymi jego dokonaniami są stworzenie zasady falsyfikowalności jako kryterium naukowości (popperyzm), oraz koncepcji społeczeństwa otwartego, będącego swoistym rozwinięciem koncepcji demokracji Johna Locke'a i Johna Stuarta Milla. ham czas wpisu: 2006-02-28 12:31:25 |
| 12206 | Stary Fajrant wolny wieczór z niemiecka Freier Abend albo święć wieczór ma racje metoda anrchiczno-chaotyczna ma większe sznse pwodzenia niz regulacyjny redukcjoniżm - ja mistrz chaosu do tego własnie zmierzam, że nasza polaka tradycja, menalnośc i historia to seria wydarzeń chaotycznych. Pełnych anrachii. Dlatego nie eksperci ale chaos nadaje życiu politycznemu barwę - pod jednym warunkiem, że sa tam osobowośći ani Giertych ani Lepper a na pewno ani Tusk ani Rokita nie są osobowościami ani autorytetem pod żadnym względem. Zmierzam do konkretnego wniosku. My Polacy jestśmy narodem zdolnym do działania w wolności bez ograniczeń. Bez partii, bez śmiesznych poajacyków i nadętych idoli przewrażliwionych an swoim punkcie, obrażalskich kurdupli i rerających bufonów. My ich wszystkich wykpimy no al SLD zgodnie z miją tej styrony i Cimoszewiczowi serdelecznie dziekujemy na wiekli wieków amen bo tego porządku stanu wojennego skwapliwie wprowadzonegpo przez szefa Kawśniewskiego Millera i Borowskiego jenerała nigdy Jaruzelskeigo nie zapomnimy. NIE ZAPOMNIMY. Dlatego z filozofii nauki wynika - uczmy sie chaosu, anarchii aby z niej wynikła samoregulacja redukująca wzrost entropii społecznej i nędzy. Bogaćmy sie matrialnie i duchowe na przekór wschodowi i zachodowi po swojemu po polsku tu i teraz i za darmo bez niczyjej pomocy. Kto nie zrozumiał jest idiopta kto zrobi inaczej może tylko po co ? Bierz swój los w swoje kowalskie ręće i reszta to motylek relaz.o2.pl/art-market/interaktywne/motylek/motylek.swf wspólczesny hymn hamstwa ham relaz.o2.pl/art-market/interaktywne/motylek/motylek.swf czas wpisu: 2006-02-28 12:28:29 |
| 12205 | Wolne społeczeństwo i jego wrogowie Społeczny wymiar filozofii Feyerabenda sprowadza się do jednego celu: stworzenia równych szans dla wszystkich tradycji, co sprowadzać się ma z jednej strony do usunięcia przeszkód, tworzonych przez intelektualistów i specjalistów, wobec tradycji różniących się od ich własnych; a z drugiej strony do usunięcia samych specjalistów (naukowców) z centrum życia społeczeństwa. [Edytuj] Wolne społeczeństwo Wolne społeczeństwo Feyerabend określa tak: Wolne społeczeństwo to społeczeństwo, w którym wszystkie tradycje mają równe prawa i równy dostęp do centrów władzy (to właśnie różni od zwykłej definicji, gdzie jednostki mają równe prawa dostępu do stanowisk określonych przez specjalną tradycję – tradycję Zachodniej Nauki i Racjonalizm) (s. 7). Nazwy te nieprzypadkowo pisze Feyerabend dużą literą, zaznaczając w ten sposób absolutyzację tych kategorii (np. „Rozum” to ponadhistoryczny rozum, zaś „rozum” to pojęcie, którego używa Feyerabend w technicznym sensie, podobnie „Praktyka” i „praktyka”, „Nauka” i „nauka”, itp.) [Edytuj] Wrogowie wolnego społeczeństwa Wrogami wolnego społeczeństwa są specjaliści i intelektualiści, co widać, jego zdaniem, przez pryzmat analiz jakie wywierają idealizm, naturalizm, interakcjonizm, obiektywizm na wpływowe tradycje. Punktem wyjścia przekonań Feyerabenda, jest, że racjonalność jest niczym więcej niż jedną z wielu tradycji w kulturze. Z całą pewnością nie jest ogólnym standardem, do którego dostosować muszą się pozostałe tradycje. ham czas wpisu: 2006-02-28 12:18:09 |
| 12204 | Dlaczego anarchizm jest najlepszą filozofią nauki? Albowiem jest najlepszą metodą – jako jedyne stanowisko pomaga w osiągnięciu postępu w dowolnym znaczeniu tego słowa. (Por. Feyerabend, Przeciw metodzie, s. 26.) Realizuje to przy pomocy jedynej, możliwej w każdych warunkach do przyjęcia "zasady", "wszystko ujdzie", wypracowanej w oparciu o analizy materiału z historii nauki. Zgodnie z historią nauki nie istnieje ani jedna zasada postępowania badawczego, której kiedyś by nie naruszono celem postępu w zdobywaniu wiedzy. Wielkie przełomy w nauce są konsekwencjami porzucenia lub nieświadomego złamania, powszechnie obowiązujących w danym momencie historycznym, reguł metodologicznych. Dla każdej takiej reguły istnieją sytuacje, w których należy nie tylko ją złamać, ale i zastosować względem niej kotrregułę, doprowadzającą często np. do akceptacji wewnętrznie sprzecznych hipotez, lub przyjęcia ad hoc hipotez sprzecznych z już uznanymi. W tym miejscu Feyerabend, uprzedzając krytykę, osią której byłoby stwierdzenie, że postępowanie takie wiedzie do akceptacji sprzeczności, zaznacza, iż uczony najczęściej przy jej pomocy (tzn. świadomie ją ignorując) otrzymuje ciekawe, teoretycznie lub empirycznie, wyniki. Otóż nauka nigdy nie jest zakończonym procesem, zatem zawsze jest ona "przed" faktem. Stąd też prostota, elegancja lub zgodność nie są nigdy koniecznymi warunkami praktyki naukowej. ... Logicznie doskonałe wersje (o ile takie istnieją) zazwyczaj pojawiają się w długi czas po tym, jak wersje niedoskonałe przyczyniły się do wzbogacenia nauki. (Feyerabend, Przeciw metodzie, s. 27.) ham czas wpisu: 2006-02-28 12:16:19 |
| 12203 | 1. Może istnieć wiele różnych rodzajów nauki, ponieważ wywodzący się z różnych tradycji społecznych (kulturowych) ludzie różnie podchodzić mogą do świata, tym samym dowiadując się o nim różnych rzeczy; 2. Celem nauki, jak i wszelkiej poznawczej refleksji nad światem jest rozszerzanie ludzkiej wolności, wspomaganie godnego życia i odkrywanie tajemnic natury; 8. Naukę należy chronić przed ideologiami (np. racjonalizmem); 1. Najlepszą ochroną dla nauki stanowi odrzucenie wszelkich uniwersalnych standardów i sztywnych tradycji; 9. Wszystkie instytucje naukowe winny być poddane publicznej kontroli, tam zwłaszcza, gdzie nauka wywiera wpływ na społeczeństwo i kulturę, czyli praktycznie rzecz biorąc wszędzie; 1. Społeczeństwo chronić należy przez zideologizowaną nauką; 2. Naukę należy oddzielić od państwa; 3. Wyników naukowych powinno się nauczać jako jednego (a nie jedynego) z wielu poglądów na świat; 10. Jedyną metodologią, która poradzić sobie może z tak złożonym fenomenem, jakim jest nauka, jest metodologia pluralistyczna, świadoma swych historycznych uwarunkowań, nie przesądzająca w oparciu o aktualnie obowiązujące kryteria, co jest nauką a co nią nie jest, oraz co jest, a co nie jest przydatne dla rozwoju nauki, życzliwie traktująca zarówno "obalone" już teorie, jak i wszelkie zagrożone "obaleniem" rozstrzygnięcia; 1. Nie istnieje jedna reguła, która obowiązywałaby we wszystkich warunkach, ani jeden sposób działania, do którego zawsze można się odwoływać. Jak z powyższych założeń widać jego program a w szczególności teoretyczny anarchizm ma również wymiar społeczny. (Dokładniej rozwinięty przez niego w Science in a Free Society, którą Feyerabend traktuje jako drugi tom Against Method. Te dwie płaszczyzny pojawiać się już będą we wszystkich pozostałych jego książkach i w większości artykułów.) ham czas wpisu: 2006-02-28 12:15:52 |
| 12202 | 1. Świat – włączając w to naukę – jest złożoną i nieuporządkowaną całością niedającą się ująć prostymi teoriami i regułami; 1. Istnieje wiele sposobów porządkowania otaczającego nas świata; 2. Samo rozumowanie, nie poparte argumentami natury empirycznej, jest w odniesieniu do filozofii i nauki mało skuteczne; 1. Próby przełożenia złożonego problemu na język logiki (tzw. jego doprecyzowanie) najczęściej powodują stworzenie innego problemu lub ominiecie pierwotnego problemu naukowego; 2. Bogaty i wieloznaczny język potoczny w odniesieniu do analiz problemów naukowych jest lepszy, bo elastyczniejszy i subtelniejszy, od technicznego żargonu filozoficznego, który zawsze jest jednostronny; 3. Nie istnieje jeden uniwersalny zdrowy rozsądek mogący stanowić podstawę pozwalającą, drogą odwołania się do niego, na jakiekolwiek próby tzw. "ostatecznego" wyjaśniania rzeczywistości; 3.1) Nie ma jednego zdrowego rozsądku, lecz wiele; 4. Nie ma wiedzy bez "chaosu"; 5. Nie ma postępu bez częstego odżegnywania się od rozumu; 5.1) Rozum, sprowadzany do niezmiennego zbioru reguł, fundujących możliwość poznania, jest nie do pogodzenia z nauką i nie mógł przyczynić się do jej rozwoju; 6. W samej nauce jest wiele sprzecznych elementów, z różnymi strategiami, rezultatami, metafizycznymi ozdobnikami. 1. Nauka jest kolażem nie systemem ... 1. nauka jest o wiele bardziej "niechlujna" i "irracjonalna" niż jej metodologiczny obraz; 7. Nauka zachodnia nie jest jedynym skutecznym sposobem poznania rzeczywistości, jest ich wiele, tak jak wiele jest kultur, z których każda wypracowuje, aby przeżyć, swój sposób współdziałania z rzeczywistością (np. magia); ham czas wpisu: 2006-02-28 12:15:03 |
| 12201 | Stwarzał on wrażenie, że jego działalność filozoficzna jest czymś ubocznym w jego życiu, że zajmuje się filozofią, bo jest zbyt kiepskim śpiewakiem operowym [[4]]. (Feyerabenda fascynacja sztuką, a zwłaszcza współczesnym kinem i teatrem - Bertold Brecht chciał go zatrudnić jako swego współpracownika - to odzielnu rozdział jego życia.) Wielu w to uwierzyło, bo nad tym wizerunkiem pracował przez całe życie. Skutecznie wspomagał go wszędzie, gdzie tylko można okazując duży dystans i poczucie humoru w stosunku do swojej działalności filozoficznej. Prawda o jego filozoficznej działalności jest zupełnie inna. Olbrzymia ilość filozoficznej, naukowej i pięknej literatury, jaką przeczytał widoczna jest we wszystkich jego pracach, erudycyjnych, z którymi trudno jest dyskutować. Styl jego pracy był następujący. Czytał, przygotowywał wykład posługując się krótkimi notatkami, wygłaszał wykład, a następnie nadawał mu postać krótkiego tekstu, który po jakimś czasie łączył z innymi tekstami. Tak powstały wszystkie jego książki. Przedstawiony niżej tekst jest dokładniejszym wprowadzeniem do jego poglądów. ham czas wpisu: 2006-02-28 12:11:57 |
| 12200 | Doniosłość idei Feyerabenda polega na tym, że zakwestionował, przez nikogo wcześniej nie podważane przekonanie o istnieniu ponadhistorycznej racjonalności postępowania badawaczego (ponadhistorycznych reguł metodologicznych), zastępując je lansowaną przez siebie tezą anything goes (którą poparł badaniami nad historią nauki). Sens reguły anything goes wyrazić można tak: dla dowolnej reguły metodologicznej prawdą jest, że z biegiem czasy hamować zacznie rozwój nauki, a w związku z tym korzystniej będzie, nie chcąc tego rozwoju hamować, zastąpić ją regułą inną, co do której również oczekiwać należy, że, z biegiem czasu, zostanie zastąpiona inna regułą. Nigdy nie wiemy, co tak naprawdę może być, zwłaszcza w przyszłości, dla rozwoju nauki korzystne, a zatem: wszystko jest dozwolone. Feyerabenda okrzyknięto najgorszym wrogiem nauki, irracjonalistą, i wrogiem postępu naukowego. Sprzyjał temu jego styl pisania. Używał języka propagandy, odwoływał się do rozmaitych chwytów marketingowych, poważną argumentację i olbrzymia erudycję przetykał żartami, a czynił to tak subtelnie, że w wielu miejscach trudno rozstrzygnąć, czy żartuje, czy mówi prawdę. Z upodobaniem odwoływał się również do polityków i myślicieli lewicowych. Cytował Lenina, Mao Zedonga, Marksa, świadomie zacierając różnicę między tym co (powszechnie uznawane było za) naukowe a propagandą i perswazją. ham czas wpisu: 2006-02-28 12:08:36 |
| 12199 | Akceptacja tezy o niewspółmierności jest bez wątpienia najbardziej przełomowym momentem w jego metodologii, ponieważ to od niej zaczyna się zwrot ku pozycjom anarchistycznym. Najogólniej rzecz biorąc niewspółmierność interteoretyczna (ang. intertheoretical incommensurability) polega na tym, że niektóre, rywalizujące ze sobą lub po sobie następujące teorie naukowe są ze sobą niezgodne, bo np. dotyczą częściowo tylko tego samego zakresu zjawisk, lub posługują się odmiennymi metodami badawczymi, czy innymi standardami oceny tego, co jest w danym momencie uznawane za naukę, albo mówią o różnych przedmiotach za pomocą tych samych słów. Jego najgłośniejsza książka Przeciw metodzie [[1]], w której rozwija idee anarchizmu epistemologicznego i zasadę poznawczą anything goes (wszystko ujdzie), daje, tak ze względu na formę wypowiedzi, jak i samą treść kontrowersyjne spojrzenie na naukę, filozofię nauki, oraz na cel uprawiania filozoficznej refleksji nad nauką. W jego opinii każda dosłownie idea, każdy pomysł, choćby dziś nie wiem jak wydawał się absurdalny, może okazać się, z biegiem czasu, przydatny dla rozwoju nauki. Metodologia ta jest wyzwaniem rzuconym wszystkim dotychczasowym filozofiom nauki, z empiryzmem na czele. Istotą jego anarchizmu epistemologicznego, jest przekonanie, że podział na to, co racjonalne i to, co irracjonalne pozbawiony jest sensu, ponieważ nie istnieje jeden niezmienny zbiór reguł mogący być odniesieniem dla takiej oceny. Idea niezmiennej metody lub niezmiennej teorii racjonalności, oparta jest na zbyt naiwnym (bo jednostronnym, przyjmującym, że jest on animal rationale) poglądzie na człowieka i jego środowisko społeczne. ham czas wpisu: 2006-02-28 12:06:54 |
| 12198 | A przecież mistycy, ufni tylko w moc swoich umysłów, podróżowali przez sfery niebieskie do samego Boga, oglądając go w całej wspaniałości i otrzymując siłę do dalszego życia, oświecenie dla siebie i swoich bliźnich. Tylko analfabetyzm szerokich mas i ich nauczycieli – intelektualistów, ich zadziwiający brak wyobraźni, sprawia, że takie porównania odrzuca się bez większego namysłu. (Feyerabend, Przeciw metodzie) Zainspirowany Nestroyem i dadaistami, unikałem akademickich metod przedstawiania poglądów, zamiast żargonu naukowego używałem pospolitych sformułowań oraz języka przemysłu rozrywkowego i literatury sensacyjnej. (Feyerabend, Zabijanie czasu) ham czas wpisu: 2006-02-28 12:04:59 |
| 12197 | Paul Karl Feyerabend (ur. 13 stycznia 1924 r. w Wiedniu, zm. 11 lutego 1994 r. w Genolier, Szwajcaria) – amerykanin pochodzenia austriackiego, filozof, autor programu filozofii nauki zwanego przez niego samego anarchizmem metodologicznym lub kontrindukcjonizmem. Światowy rozgłos przyniosła mu książka Against Method (1975) w której podważa zasadność wszystkich dotychczasowych filozofii nauki. Ze wzgledu na swoje poglądy uzyskał przydomek Salvadore Dali filozofii. Zarozumiałością jest zakładać, że posiada się rozwiązania odpowiednie dla ludzi, z którymi nie dzieli się życia i których problemów się nie zna. Niemądrze jest zakładać, że takie ćwiczenie w humanizmie na odległość przyniesie efekty zadowalające zainteresowanych. Od zarania zachodniego racjonalizmu intelektualiści uważaja siebie za nauczycieli, świat za szkołę, a ludzi za posłusznych uczniów. (Feyerabend, Przeciw metodzie) Osiągnięcia nauki z punktu widzenia jednych tradycji wydają się wspaniałe, z punktu widzenia innych – odrażające, warte jedynie ziewnięcia dla innych jeszcze. Oczywiście uwarunkowania naszych współczesnych materialistów owocują wybuchami entuzjazmu wobec takich wydarzeń, jak wystrzelenie rakiety na księżyc, odkrycie podwójnej spirali czy termodynamiki stanów nierównowagi. Spójrzmy na te fakty z innego punktu widzenia, a okażą się tylko śmiesznymi i jałowymi zabawami. Potrzeba było miliardów dolarów, tysięcy dobrze wyszkolonych asystentów, lat ciężkiej pracy, aby kilku naszych współczesnych, nie potrafiących się wysłowić i dość przy tym ograniczonych, wykonało bez wdzięku parę podskoków w miejscu, którego nie odwiedziłby nikt przy zdrowych zmysłach – na wysuszonej, gorącej skale, gdzie nie ma czym oddychać. ham czas wpisu: 2006-02-28 12:04:08 |
| 12196 | Filozofia nauki – dział filozofii zajmujący się badaniem filozoficznych podstaw nauki oraz jej metod, starający się odpowiedzieć na pytanie, jakie poglądy można uznać za naukowe, a jakie nie, i dlaczego. Przedstawiciele * Paul Feyerabend * Fryderyk Gonseth * Immanuel Kant * Thomas Kuhn * Imre Lakatos * Karl Popper ham czas wpisu: 2006-02-28 12:02:56 |
| 12195 | Wkrótce będą dokonywane samosądy i podpalenia albowiem nienawiść do SLD jest ogromna. Destrukcja bezproduktywnej WSI, swoim istnieniem wyrządzającej szkody jest pierwszym krokiem. Polskie społeczeństwo wbrew opinii prasy sprzyja tym, którzy z pobudek górnolotnych jak i ze zwyłej zjadliwej zawiści przyklaskuje. Ataki odbierane sa z niechęcią ponieważ są wyrazem żydowskiej buty. NIezależność prasy jest fikcją. Z przyjemnościa patrzy sie jak oportuznizm zwycięża i w telewizji zmienia się klimat i ton wypowiedzi. Żyjemy w kapitalizmie i cichy terror stosowany przez lewicę został zastapiony przez inne elementy. Niemieccy socjaliści zawsze byli wrogami Polski. Zastąpiła ich CDU i presja idzie w innym kierunku. Bezrobocie wśród dziennikarzy stanie się jaskrawym przykładem nie dostosowania się do klimatu. W tym zakresie zostały podjęte odpowiednie decyzje ze strony shareholders i Geselchafler kolorowych pism. Nie życzymy sobie popieranie lewicowej ideologii w dobie narastającego konfliktu na tle wyczerpywania się źródeł enegii. Trzeba być ślepym aby nie widzieć zależności pomiędzy nadchodzącym deficytem ropy a napięciem pomiędzy producentami ropy i rynkiem. Holizm służy ekstrapolacji. Dostępnośc wiedzy i informacji ujawnia kulisy i pozwala zapobiegać szkodliwej propagacji wiadomości służących manipulacji opinii. My Polacy nie jestśmy podatni na tego rodzaju działania bo mamy to w dupie jak mój motylek. relaz.o2.pl/art-market/interaktywne/motylek/motylek.swf i cokolwiek by sięnie działo to ja mam to KUUUURWA W DUPIE DUPIE DUPIE i cztery i siedem znakówe zapytania postawionych przez cymbałów Jankiela. ham relaz.o2.pl/art-market/interaktywne/motylek/motylek.swf czas wpisu: 2006-02-28 11:54:37 |
| 12194 | prostaczkowie i naiwni anonimowi interrogatorzy usiłuja szkalować jednostki , które w historii nie mają absolutnie żadnego znaczenia. Jednostka może miec jakieś umiarkowane znaczenie katalityczne ale przecież Jaruzelski był wyrazicielem woli panicznie przerążonego aparatu partyjnego - garstki ludzi, którzy przeczuwali los, który słusznie podzielił wileki przywódca Rumunii - który w czasach panowania demludu uchodził zreszta za liberalnego prozachodniego i małoszkodliwego. Nienawiść biednych ludzi w Polsce do wzbogaconych popleczniuków SLD jest tak wielka, że ta nienawiść aż syczy. Wkrótce należy spodziewać się prześładowań ludzi SLD ewidentnie postrzeganych w Polsce jako fałszywi wyzyskiwacze i krwiopijcy jawnie drwiący sobie z nędzy, która sami wygenerowali. Społeczeństwo polskie nie jest naiwne i taki prasy na tych, którzy chą dobrac się z determinacja do dupu politycznym złodziejom jest wielka. ham \r\nrelaz.o2.pl/art-market/interaktywne/motylek/motylek.swf czas wpisu: 2006-02-28 11:53:47 |
| 12193 | Większość na tym forum kupuje jakieś slogany o komunistach, aparatczykach, ubekach, PZPR'owcach, czerwonych itp. Tymczasem wierzących w komunizm i jego ideologię juz w 60 latach w Polsce było jak na lekarstwo. Rozmawiałem z wieloma sekretarzami parti, dyrektorami itp i dokładnie widziałem, że ci ludzie nie wierzą w komunizm, radziecki socjalizm, ekonomię socjalizmu, wierzyli natomiast w trwałość systemu Sowieckiego którego spoiwem była władza na Kremlu. Moralność u tych ludzi w zasadzie /choć były wyjątki/ była b.niska i dla korzyści własnej gotowi byli zrobić każde świństwo. Dajcie więc sobie spokój z tymi sloganami, szukajcie i popierajcie ludzi moralnych, odmawiajcie poparcia niemoralnym, cwaniakom , oszołomom, i głupkom. Szukajcie prawdy i nie dajcie się wodzić za nos "autorytetom" /lub "pseudo autorytetom" typu O.Rydzyk/. Aby poznać co jest prawdziwe trzeba czytać i słuchać wszystkich mediów zestawiać ze soba informacje i wiązać logicznie ze sobą /to co logiczne najczęściej jest prawdziwe/. Przywódcy partyjni często nie zdając sobie sprawy informują o prawdziwych swych zamierzeniach. /przykład J. Kaczyński w sejmie "Po w czworokącie zła" i już wiadomo, że Po to przeciwnik polityczny Pis i o koalicji z nim na zasadach typowych dla koalicji nie może być mowy - przeciwnika należy zniszczyć lub zdominować i dalej już nie zaskakują nas fakty które się dzieją, są logicznym następstwem/ ~reig, 28.02.2006 09:27 ham czas wpisu: 2006-02-28 11:33:00 |
| 12192 | Interrogation is method of interviewing a source to obtain information that the source would not otherwise willingly disclose. A typical purpose is not to force a confession, but rather to develop sufficient rapport, playing on the source's character, to prompt the source to disclose their information. A well-conducted interrogation will not involve torture, which in practice is widely acknowledged to be ineffective at producing reliable information. Prisoners of war routinely undergo military interrogation. ham czas wpisu: 2006-02-28 11:29:09 |
| 12191 | Z tajnych akt w posiadaniu naszego aktywu wynika jednoznacznie, że Jarosław Kaczyński nie ma żadnych skłonności homoseksulanych, które SB mogłoby wykorzystać. Jego niski wzrost, brak urody jak i sposób życia i zaangażowanie polityczne nie sprzyjały nawiązywaniu kontaktów z kobietami. Jednocześnie z tajnych akt wynika, że Jarosław Kaczyński przygotowywał zamch stanu, który udał się jak wiadomo PIS-owi. Ponieważ teczki z IPN nie wnoszą nic nowego nie ma podstaw do ponownej lustracji. mały lustrator czas wpisu: 2006-02-28 11:22:56 |
| 12190 | ERRATA obowiązuje cenzura lewackich wpisów ham czas wpisu: 2006-02-28 09:59:30 |
| 12189 | charakter pisma jest dowolny. pismo jest podniebne. obowuje cenzura lewackich treści i poglądów. pismo jest niezależśne od jakichkolwiek instancji partyjnych. pismo reprezentuje poglądy Polonii i ludzi rozsądnych. pismo nie jest przeznaczone dla idiotów. pismo wyraża potoczne poglądy ludzi na ulicy i ze wsi. pismo promuje bezkarne bogacenie się rodzin w Polsce bez sankcji ze strony państwa. pismo popularno-naukowe jest przeznaczone dla inteligentenj młodzieży biologicznie umiejącej czytać i rozumiejącej tekst. z przyjemnością cytujemy lub zachowujemy idiotyzmy lewackie. zdecydowanie zniechęcamy głupoli do odwiedzania naszych stron. im krótszy wpis tym krótszy rozum wpisującego. PIS wygrał wybory - kto jest innego zadania ten jest idiotą co oczywiście nie oznacza, że idioci nie dokonaja w przyszłości innego wyboru. W związku z tym Rokita głaszcze pania minister Gronkowiec-Walc w gabinecie cieni po dupie. I sprawai ja jak karpia wigilijnego - sam słyszałem. Tusk jest Kaszubem - kto jest innego zdania jest idiotą. Giertych i Lepper sa kretynami kto nie jest tego zdania też jest kretynem. Cimoszewicz, Kwaśniewski, Siwiec, Olejniczak, Oleksy, Belka, Miller to zdaniem Polonii skurwysyny. Kto ma inne zdanie też jest skurwysynem. Zapraszamy wszystkich, idiotów, kretynów, czerwonych skurywsynów lewackich do polemiki bez szans na przetrwanie. Wszyscy lewaccy ubecy i lewacy jeszcze nie zrzeszeni - łączcie się i zbudujcie sobie realny socjalizm na Kubie i w Korei Północnej - ale nie w Polsce. Ten experyment nie powiodł się i nigdy sie nie powiedzie. Załóżmy się ! ham czas wpisu: 2006-02-28 09:56:33 |
| 12188 | info o Cimoszenko czyli niecodzienne PISMO POLONIJNE AMERYKA & EUROPA I RESZTA SWIATA AUSTRALIA, NOWA ZELANDIA REPUBLIKA POŁUDNIOWEJ AFRYKI ukazuje się codziennie Deklaracja KC. Bardzo dobry wieczór, Razem z całym aktywem cieszę się z wyborczej kontuzji tow. Cimoszenki. Ten wieczór po wygranej bitwie spędzajmy radośnie, tak by świadomość osiągniętego dzięki wspólnemu trudowi rezultatu zachęcała nas do podjęcia dalszych wyzwań. Decyzje co do dalszych losów niniejszego serwisu podejmnie w najbliższym terminie Nadzwyczajne Wirtualne Zgromadzenie Członków Aktywu. Z partyjnym pozdrowienien, Pierwszy Sekretarz ham czas wpisu: 2006-02-28 09:39:56 |
| 12187 | piekny tytul: "komentarze PRASY". A ta PRASA to: GAZETA WYBORCZA, TRYBUNA i ZW Czy nadal dziwicie sie twierdzeniu Kaczynskiego? ~funt, 28.02.2006 08:43 DLACZEGO NIE MA CYTATÓW Z GAZETY POLSKIEJ TYLKO Z WYBORCZEJ ? ~jednostronny, 28.02.2006 08:53 ham czas wpisu: 2006-02-28 09:36:16 |
| 12186 | Z kolei profesor Kazimierz Kik pisze na łamach "Życia Warszawy", że obowiązkiem mediów jest patrzeć na ręce rządzących, a mądra władza potrafi z tego skorzystać. Podkreśla, że media są różnorodne i w tym tkwi ich siła. W Polsce, podobnie jak na świecie, są media związane z lewicą i prawicą, ale wzajemnie wytykają sobie sprawy, których konkurencyjna opcja nie zdołałaby podjąć. I w ten sposób się uzupełniają. Zdaniem Kika, słowa Jarosława Kaczyńskiego, iż "w Polsce nie ma wolnych mediów", to głos polityka, który ma kompleks wywołany stosunkiem mediów do jego osoby. Według niego, relacje prezesa PiS i mediów III RP można określić mianem nieodwzajemnionej miłości i politycznego niezrozumienia. "Trybuna" zastanawia się natomiast, czy proponowany przez PiS Narodowy Ośrodek Monitorowania Mediów, zagraża dziennikarzom. Ryszard Bójko - sekretarz generalny Stowarzyszenia Dziennikarzy RP - powiedział "Trybunie", że zamierzenia PiS pod tym względem są bulwersujące. Każdy sygnał o zagrożeniu niezależności dziennikarzy jest bowiem niepokojący. Według niego, władza państwowa nie jest bowiem od tego, by kształtować poziom moralny w środowisku dziennikarskim. Bójko zapowiedział, że zarząd SDRP zajmie stanowisko w tej sprawie. Z kolei szefowa Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich - Krystyna Mokrosińska - uważa, że protesty i stanowiska niewiele dadzą. Przypomniała na łamach "Trybuny", że SDP wypowiadało się na ten temat na niedawnej konferencji. Mokrosińska podkreśliła, że kwestia oceny etycznej pracy dziennikarzy powinna być oceną środowiskową. ham czas wpisu: 2006-02-28 09:33:49 |
| 12185 | Szef PiS o mediach - komentarze prasy TVN24 Dzisiejsza prasa komentuje wczorajszą wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego na temat polskich mediów. Szef PiS powiedział, że "nie są one wolne i niezależne". Rafał Kalukin pisze w "Gazecie Wyborczej", że z przemyśleń Jarosława Kaczyńskiego wyłania się już nie czworokąt, lecz pięciokąt - do polityków, mafiosów, bezpieczniaków i biznesmenów tworzących "układ" dołączyły pismaki. Według niego, za chwilę się okaże, że fora w internecie pełne niewybrednych wpisów pod adresem PiS to też "układ". A gdy już PiS obsadzi swoimi ludźmi ośrodki badania opinii, lecz sondaże wciąż będą nie takie - dowiemy się, że "układ" rekrutował respondentów. Jeśli PiS, nie daj Boże, przegra następne wybory, w "układzie" znajdzie się całe społeczeństwo - pisze Kalukin. Publicysta "Gazety Wyborczej" dodaje jednocześnie, że może bracia Kaczyńscy zwalczą ten n-kąt i wtedy w ich wyśnionej, wyczyszczonej z "układu" IV RP będzie już miejsce tylko dla nich samych. ham czas wpisu: 2006-02-28 09:33:09 |
| 12184 | Należy objąć obowiązkowym dożywianiem bezpłatnym wszystkich Obywateli--miska zupy z wkładką dla każdego. ~Jasiu PUKWATEREK, 28.02.2006 07:29 To bardzo uwiarygodniłoby naszą Młodą Demokracje. ~prof drogi Bronek, 28.02.2006 07:33 Dla członków zarządów co bardziej wypasionych spółek giełdowych zupy byłyby wydawane u Ritza. W ten sposób zrealizowalibyśmy testament naszego Patrona błogosławionego Kuronia. ~pani Ohojska, 28.02.2006 07:35 A do zupy dobre pieczywko i pęto wiejskiej kiełbasy. ~dzialacz społeczny, 28.02.2006 07:36 Żeby Rząd sie nie musiał wstydzic do jeszcze powinni dołozyc po 2 puszki piwa tyskiego lub Lecha ~Zenek, 28.02.2006 07:37 Tylko dla najbardziej zasłużonych dokarmianych. Dla reszty w zupełności starczy piwko z "Biedronki" a' 90 gr puszka, podlewane Royalem. ~uchachany, 28.02.2006 07:55 A za to wszystko powinna zapłacić Unia Europejska z wdzięczności,że do niej raczyliśmy wstąpić. ~s., 28.02.2006 07:42 Proponuje dołożyc jeszce gratis kotleta wieprzowego. ~Znany Reżyser, 28.02.2006 07:44 W święta państwowe także po ryju. ~uchachany, 28.02.2006 08:28 NIE REAGOWAĆ--TO PROWOKACJA ~kpr SB Kosiba, 28.02.2006 07:41 Żadamy jeszcze budyniu na deser. ~Samoobrona, 28.02.2006 07:48 Niedługo obudzimy sie w nowej, lepszej Polsce. ~Wernyhora, 28.02.2006 08:13 ~uchachany, 28.02.2006 08:13 ham czas wpisu: 2006-02-28 09:30:00 |
| 12183 | Premier jak to premier - też lubi dzieci ale na swój sposób. Teraz pytanie co przez 10 lat zrobił prezydent wszytkich ubeków dla naszch dzieci, które wszystkie sa nasze - jak widać niewiele. Rzeczywiście to wstyd - starm sobie uzmysłwić taka akcje w szkole podstwaowej Grundschule w małej miejscowości, gdzie chodzi mój mały syn w Niemczech. I nie che mi sie to pomieścić w głowie. KACZA ZUPA - no owszem - ale to jest cięzki błąd systemowy. Oczywiście akcja ma znaczenie symbol;iczne i uznajmy, że to sympatyczny gest. Znam wielkie firmy cateringowe wydające obiady za 1 euro 4 zlote, zupa, drugie danie i deser, kompot. Przy dobrym zaopatrzeniu i logistyce ceny mogą byc niskie ale i tak nie dostąją bo wszystko oparte jest nie na ekonomii lecz na układach. No dobrze puśmy tutaj wybiórczo co ciekawsze komentarze o tej kaczej zupie. Egzotyka południowo-amerykańska i afrykańska w środku Europy. Moim zdaneim tylko gruby Kalisz z SLD jest za to odpowiedzialny. Ledwie widzi spod powiek zalanych tłuszczem pod okiemprezydenta Kwaśniewskiego a dzieci głodne. ham czas wpisu: 2006-02-28 09:23:56 |
| 12182 | Dziś, jak co dzień, tysiące maluchów nie zje ciepłego posiłku. Przez cały dzień nie włożą nawet kawałka chleba do ust tylko dlatego, że ich rodziców nie stać na jedzenie - pisze "Fakt". - Według danych EUROSTATU 6,5 proc. polskich dzieci żyje w skrajnej biedzie. Państwo troszczy się głównie o starszych, a o dzieciach zapomina - powiedziała "Faktowi" prof. Wielisława Warzywoda-Kruszyńska, socjolog, zajmująca się problemami biedy. Na posiłki dla najmłodszych rząd przygotował 600 mln zł. Ale pieniądze to dopiero początek akcji. "Trzeba je dobrze wydać, by trafiły do naprawdę najbardziej potrzebujących" - zaznacza premier Marcinkiewicz w krótkim liście opublikowanym przez dziennik. Szef rządu obiecał "Faktowi", że osobiście zajmie się tą sprawą, by już nigdy więcej nie trzeba było się wstydzić, że w Polsce dzieci głodują. Musimy wiedzieć o każdym mieście i każdej wiosce w kraju, gdzie do przedszkola lub szkoły chodzą głodne dzieci. Wszystkie listy w tej sprawie, które dotrą do redakcji "Faktu, dziennik przekaże bezpośrednio premierowi Marcinkiewiczowi. ham czas wpisu: 2006-02-28 09:15:55 |
| 12181 | Nic nikt nie wie.Pedofile jak czytajac za nawet gazetkami,dla plebsu,sa wsrod nas.Ja jako plebs,choc nie czytam adresowanych do mnie gazetek.widzze,bo moja plebejska zona,zostawia w.... jakis np."Superexspresie" czytam o zboczencach,ktorzy na dodatek o zgrozo molestuja dzieci. Zycie cale niemalze pruboje walczyc z wiatrakami.Pedal,czyli zboczeniec!!!!!I czy on molestuje dupe swego kolegi,czy dziecko,dla mnie jest to samo,jest pierdolonym zboczkiem,czy to takie trudne zo zrozumienia???/?Wiem,co sie wyprawia,dewianci sa ubierani w komezki,przez takich samych "zakonnikow".Fuck!!! co to bulke przez bibulke,a chuja gola reka... Zrozumcie,jak opanowane sa portale rozne,przez cioty. Dopoki nie zdechne walczyl bede z sil calych,wlasnie po to,abym nigdy nie slyszal o jakichs Samsonach,czy innych dyrygentach.Jak zauwazyliscie"nozyce....i ciotki sie odezwaly,bo ciotki lubia byc zagrozone....ja ich akurat cieplym moczem.... A powaznie piszac,to jest dosc powazny temat. uncle czas wpisu: 2006-02-28 03:01:20 |
| 12180 | Pozostali Z Wikipedii, wolnej encyklopedii. Jagiełło Michał Andrzej Rokita Maria Jan Komornicki Jan Marian Krzymiński Aleksander Majewski Jan Kazimierz Olechowski Andrzej Marian Podsiadło Andrzej Ireneusz Siciński Andrzej Antoni Skubiszewski Jan Krzysztof Stankiewicz Jacek Maria Szuder Stanisław Edmund Falandysz Lech Milewski Jerzy Jan Ziółkowski Janusz Aleksander Wałęsa Lech Chrzanowski Wiesław Marian mały lustrator czas wpisu: 2006-02-27 22:50:27 |
| 12179 | Senatorowie z SB. Bartodziej Gerhard Findeisen Władysław Horodeski Krzysztof Jesionek Jan Kostka Stanisław Kralczyński Andrzej Henryk Wilkowski Eugeniusz Włodyka Mieczysław Zamoyski Jan Tomasz Żak Stanisław Józef m czas wpisu: 2006-02-27 22:49:27 |
| 12178 | Posłowie z list Macierewicza: Bentkowski Aleksander Boni Michał Jan Boral Marek Tadeusz Bryłka Georg Rochus Błaszczeć Józef Stanisław Cimoszewicz Włodzimierz Cinal Józef Czykwin Eugeniusz Fogler Piotr Stanisław Furtak Antoni Jan Gąsienica-Makowski Andrzej Tadeusz Holc Tomasz Jagieliński Roman Janowski Zbigniew Tadeusz Jaskiernia Jerzy Kielek Eugeniusz Krawczuk Aleksander Lasocki Tadeusz Majewski Jan Majewski Wit Wiktor Maksymiuk Janusz Roman Mochnaczewski Piotr Moczulski Leszek Osiatyński Jerzy Piechota Jacek Pilarski Bohdan Reichelt Władysław Saletra Wojciech Jarosław Smolarek Ryszard Spychalska Ewa Teresa Staniszewska Grażyna Starownik Marian Roman Szafraniec Herbert Szreder Bogumił Edward Szymańczak Tadeusz Świtka Jan Eugeniusz Wesołowski Mariusz Stefan Zych Bogumił Zygmunt Zylber Jan mały lustrator czas wpisu: 2006-02-27 22:48:04 |
| 12177 | 1. Podług kpt. xxx (pracownika merytorycznego byłego przedstawicielstwa KGB) oraz mjra yyy (rezydenta warszawskiej KGB), służba, którą reprezentują jest w posiadaniu materiałów świadczących o fakcie współpracy Lecha Wałęsy Z b. SB, MSW i PRL. Zdaniem mjra yyy, grafolodzy nie mieliby trudności z potwierdzeniem ich autentyczności. 2. Informacje agenturalne uzyskane w ostatniej dekadzie, w okolicznościach czyniących mało prawdopodobną tezę, iż stanowiły element zaplanowanych działań o charakterze inspirująco-dezinformującym." Piastowane stanowisko. Prezydent RP mały lustrator czas wpisu: 2006-02-27 22:46:51 |
| 12176 | Lech Wałęsa TW "Bolek" Zarejestrowany: 29.12.1970 Numer: 12535 Przez: Wydz. III KW I MO Gdańsk [Akta archiwalne zachowane] Figuruje w KW MO Gdańsk oraz w kartotece informacyjnej wydz. II BEiA UOP i kartotece komputerowej ZSKO Data zaprzestania kontaktów: 19.06.1976 Powód zaprzestania kontaktów: Niechęć do współpracy Przebieg współpracy. TW "Bolek" od 1970 do 76r. przekazywał SB informacje dotyczące destrukcyjnej działalności niektórych pracowników stoczni. W styczniu 71 poinformował m.in. o tym, że jego koledzy z wydziału W-4: Jasiński, Kontor i Popielawski szykują akcję strajkową. W innym raporcie prosił, by SB wzięła go na przesłuchanie, co pozwoliłoby mu uwiarygodnić się przed kolegami. Wynagrodzenie. Za przekazane informacje „Bolek” był wynagradzany na łączną sumę 13.100 zł. W czasie prezydenckiej kampanii - przed wynikami I tury - (gdy w szefem UOP był Antoni Milczanowski) dokonano ekspertyzy zgodności pisma Lecha Wałęsy z raportami podpisanymi przez TW „Bolek”. Centralne Laboratorium Kryminalistyki, które wykonywało ekspertyzę, uchyliło się od wydania jednoznacznej opinii, ponieważ dostarczono mu jedynie kserokopie raportów, a nie oryginały. Dokumentacja. Wśród dokumentów związanych z Lechem Wałęsą znajduje się notatka służbowa z 1992 r. podpisana przez dyrektora Zarządu Kontrwywiadu UOP Konstantego Miodowicza. Podajemy jej treść: „ mały lustrator czas wpisu: 2006-02-27 22:46:30 |
| 12175 | Ofiary stanu wojennego Z Wikipedii, wolnej encyklopedii. LISTA SMIERTELNYCH OFIAR KOMUNISTYCZNEGO APARATU REPRESJI W LATACH 1981 - 1989. Polonica Informacja jest podana w formacie: nazwisko i imię wiek w chwili śmierci okoliczności i przyczyna śmierci Czekalski Józef Giza Józef Gnida Joachim Gzik Ryszard Kupczak Bogumił Pelka Andrzej Stawisiński Jan Wilk Zbigniew Zając Zenon Browarczyk Antoni Kosecki Tadeusz Adamowicz Michał Pozniak Mieczysław Trajkowski Andrzej Barchański Emil Cielecki Wojciech Cieślewicz Wojciech Durda Władysław Grudziński Adam Jurgielewicz Zdzisław Kamiński Wacław Kołodziejczak Wanda Kot Stanisław Królik Stanisław Lenartowicz Joanna Lisowski Włodzimierz Majchrzak Piotr Majewski Kazimierz Michalczyk Kazimierz Raczek Stanisław Radomski Mieczysław Rokitowski Mieczysław Sadowski Piotr Szulecki Adam Wilkomirski Eugeniusz Włosik Bogdan Woźniak mały lustrator czas wpisu: 2006-02-27 22:39:06 |
| 12174 | Prezes IPN powiedział, że w latach 1980-81 w Komisji Krajowej "Solidarności" było 17 agentów (5 to członkowie stali, 12 tymczasowi). W grudniu 1980r. SB prowadziła sprawy 350 figurantów. Późniejsze dane mówią o 1600 współpracownikach SB działających w związku, mówił Kurtyka. Opierając się na powyższej wypowiedzi i działaniach działaczy regionalnych "S" postanowiłem zebrać w jednym miejscu wszystkie dostępne informacje dotyczące osób współpracujących ze służbami bezpieczeństwa PRL. Na stronie znajdą się również informacje o pracownikach aparatu represji, sędziach i prokuratorach którzy brali udział i skazywali w procesach politycznych. Nie zapominajmy również o poszkodowanych, o tych którzy działając w opozycji do systemu stracili życie, zdrowie, doświadczyli cierpień fizycznych i psychicznych. Im przede wszystkim jesteśmy winni cześć i pamięć. mały lustrator czas wpisu: 2006-02-27 22:36:56 |
| 12173 | "Polisowe" towarzystwo Zaczęło się od arytykułu "Czerwona pajęczyna" opublikowanego przez "Życie Warszawy". Dziennikarze "Życia" ujawnili, że żona premiera Józefa Oleksego i małżonka lidera SLD, kandydata na prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, są akcjonariuszkami Towarzystwa Ubezpieczeniowo-Reasekuracyjnego "Polisa" SA. Obok nich udziałowcami "Polisy" są także instytucje gospodarujące groszem publicznym: Agencja Rozwoju Gospodarczego, powołana przez Lesława Podkańskiego, Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, Agencja Własności Rolnej Skarbu Państwa. Główny udziałowiec "Polisy" to Spółdzielcza Korporacja "Spólnota Pracy", utworzona na bazie rozwiązanego Centralnego Związku Spółdzielczości Pracy. Akcje ma posiadać także Bank Inicjatyw Gospodarczych i spółki od niego zależne. "Życie" sugerowało powiązania akcjonariuszy "Polisy" z osobami odpowiedzialnymi za aferę FOZZ. Poczytaj sobie o FOZZ i zobaczysz ile tam się kręci czerwonych wcale nie krasnoludków! zmorka czas wpisu: 2006-02-27 22:33:23 |
| 12172 | nie musialy , nakradly sie gdzie indziej, chociaz zadnym groszem nie pogardzą xe czas wpisu: 2006-02-27 22:29:42 |