| 12740 | Prawda o moskiewskiej kasie "Ozon" Min. Ziobro zapowiada odtajnienie akt sprawy pożyczki od radzieckich towarzyszy, która trafiła do polskich postkomunistów. „Ozon” ujawnia kulisy śledztwa. Akta śledztwa dotyczącego tzw. moskiewskiej pożyczki nie pozostawiają wątpliwości, kto i jakimi metodami doprowadził do jego umorzenia. Sprawa ta pokazywała, że SdRP (późniejsza SLD) powstała dzięki pieniądzom od towarzyszy radzieckich przemyconych do Polski przez KGB. Postkomuniści dysponowali olbrzymimi kwotami zgromadzonymi na kontach w Europie i Ameryce, a pieniądze po PZPR transferowali do prywatnych spółek. Wkrótce każdy będzie mógł poznać szczegóły tej kompromitującej historii. Krótka historia Afery Co dotychczas wiedziano o moskiewskiej pożyczce? Wszystko zaczęło się w październiku 1989 roku, kiedy Mieczysław Rakowski, I sekretarz Komitetu Centralnego PZPR, poprosił o pieniądze sekretarza generalnego KC KPZR Michaiła Gorbaczowa. Tłumaczył, że partię czekają duże wydatki związane z przygotowaniem zjazdu PZPR, kongresu założycielskiego nowej partii polskich sił lewicowych oraz z odprawami dla zredukowanych pracowników aparatu. W styczniu 1990 roku funkcjonariusze KPZR Witalij Swietłow i Władimir Szewczenko przywieźli do Polski 1 mln 232 tys. dol. amerykańskich oraz 500 mln zł (łącznie, po przeliczeniu stanowiło to olbrzymią wówczas kwotę 15 miliardów starych złotych). Funkcjonariusze polskiego KC postarali się, by na lotnisku radzieccy towarzysze skorzystali z przejścia dla VIP-ów. ham czas wpisu: 2006-03-06 10:25:52 |
| 12739 | ten cały okrągłostołowy smród rozłazi się. Chiny maja 10% przyrost gospodarczy a my w Sejmie jak powiedziała - redaktor Gawryluk w Dużych Dzieciach u Tomasza Manna (wypowiedź ośmioletniego Karolka była znamienna w sensie kłótnie to kompromitacja sceny politycznej ) - mamy przed ekranami cyrk bo oni się znają kumple i nie mają poglądó tylko robia teatr. Sami nie wierzą - sam widzaiłem jak Kalisz głaskał Niesiołowskiego czule po raminiu u Tomasza Lisa. To jest banda. Oni żerują dyletanci na naszej dobrej woli. Koniec. Do sejmu poptrzeba praktyków przedsiębiorczośći. Musimy umieć z naszych bezrobotnych zrobic w Europie konkurencję dla Chin. Musmy umieć stosować dumpinh. Musimy obniżyć koszty pracy. Znieść doktryne sprzecznych intereresów przedsiębiorców i pracodawców. Milioner amerykański z Texasu, którego spotkałem w piątek uczynił pracowników swojej firmy udziałowcami aby każdy wiedział, że pracuje na siebie w firmie. Mięć udział w zysku nie jest kapitalistycznym wyzyskiem a jego zaprzeczeniem Czyni lewicowe pogląy i zwiążki zawodowe zbytecznym. To jest pragamtyczny amerykański liberalizm i to samo ja stosuję w swoich firmach w Polsce. I tak postępuja mnie podobni. NI ejesteśmy bezradni ani bezsilni. Idzie nowe prężne, doświadczone i wesołe hamstwo - antyteza chamstwa i głupoty. Stać mnie na rok urlopu bezpłatnego, na zakąłdanie firm i partii politycznych, na sponsoring zdolnych ludzi - jestem Polakiem, jestem wolny i los uśmiecha sie do mnie. Z bogactwa duchowego rodzi sie bogactwo materailne a bogactwo materailne prowadzi do rozwoju duchowego. Każdy polityk, który temu szkodzi jest naszym śmiertelnym wrogiem. ham czas wpisu: 2006-03-06 10:22:46 |
| 12738 | tak się kurwa składa, że pochodzę z hrabin i książąt. No i żyję sobie we własnym małym i przez siebie utrzymanym mimo pożogi Księstwie Warszawskim. Analogia jest tyle, że odwrotna kiedy stara i godna inteligencja ze szlachty i wybitni nowocześni intelektualiści z Polonią stają do boju w dobie globalizacji to czerwona hołota sobie podtańcowuje. Cieszy mnie to co sie dzieje. PIS zawłaszczył program lewicowy - to właśnie pisałem. A że lewica się nie zjednoczy to pewne. Zaczna się kłócić. SLD jest trupem. To oznacza, że cwaniaki przejdą do PO a ideowi lewicowcy powinii iść do PIS - tyle, że tam ich nikt nieprzyjmie. Pamiętajmy PIS DZISIAJ TO NAJLEPSZA LEWICA. PO NIE JEST PRAWICA ALE SCHOWKIEM DLA KALEK I ROZBITKOW POLITYCZNYCH PODSZYWAJACYCH SIĘ. Prawdziwa prawica jest przede wszytkim z prawdziwych przedsiebiorcó, nawet najmniejszych właścicieli przetworstwa, budownictwa, sklepów, straganów, aptek, gabinetów no ale i z paru oryginałów z książąt krwi, hrabiów, szlachty, Cieszy mnie, że zawiść i kłotliwość rozwala SLD. Wychodzi ich zakłamanie - patrzą swojego interesu JAK TAM INWESTYCJE ORLENU W BIOPALIWA PANA TOWARZYSZU OLEJNICZAK ??? ham czas wpisu: 2006-03-06 09:09:40 |
| 12737 | Gdy naród do boju Gdy naród do boju wystąpił z orężem, panowie o czynszach radzili. Gdy naród zawołał: "umrzem lub zwyciężym!" panowie w stolicy bawili. O, cześć wam panowie, magnaci, za naszą niewolę, kajdany, o, cześć wam książęta, hrabiowie, prałaci, za kraj nasz krwią bratnią zbryzgany. Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękami czarnymi od pługa, panowie w stolicach kurzyli cygara, radzili o braciach zza Buga. O, cześć wam panowie, magnaci... Wszak waszym był synem ów niecny kunktator co wzbudzał przed wrogiem obawę, i wódz ten naczelny, pobożny dyktator, i zdrajca, co sprzedał Warszawę. O, cześć wam panowie, magnaci... Lecz kiedy nadejdzie godzina powstania, magnatom lud ucztę zgotuje, muzykę piekielną zaprosi do grania, a szlachta niech wtedy tańcuje. O, cześć wam panowie, magnaci... ham czas wpisu: 2006-03-06 08:58:12 |
| 12736 | córeczka prezydenta tańcuje gdy naród do boju panowie w stolicy bawili co ci przypomina widok znajomy ten lewizno ? ham czas wpisu: 2006-03-06 08:57:51 |
| 12735 | Najbardziej Sojusz boli, że PiS przywłaszczył program socjalny należący do lewicy, a SLD jako opozycja nie potrafi być wyraźna. - W tygodniu jest pięć konferencji PiS, a my jesteśmy proszeni jedynie o skomentowanie tego, co oni powiedzieli - krytykował posłów Dyduch. SLD nie ma wątpliwości, że musi dojść do połączenia partii lewicowych, także tych drobnych ugrupowań, które mogą lewicy uciułać 2 proc. poparcia więcej. Czy jej liderem zostanie Aleksander Kwaśniewski, który wrócił właśnie z długiego wypoczynku w Szwajcarii? Olejniczak, który spotkał się z nim w piątek, powiedział: - Chce wspomóc lewicę w wyborach, ale w żaden sformalizowany sposób. Będzie obecny w dyskusji programowej, będziemy go zapraszać, ale teraz planuje aktywność na arenie międzynarodowej. ham czas wpisu: 2006-03-06 08:54:46 |
| 12734 | Nie dojdzie do zjednoczenia lewicy? Marek Dyduch, fot. TVN24 "Gazeta Wyborcza": Z połączenia lewicy wcale nie musi powstać jedna nowa partia. Być może wyłonią się dwie - socjalistyczna i socjalliberalna. W sobotę na Rozbrat spotkały się trzy platformy programowe Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Tylko tyle zostało z 11 działających rok temu. Miały być forum dyskusji na tematy gospodarcze, międzynarodowe, wsi itp. Większość zniknęła. - Widocznie zabrakło liderom platform wyobraźni, później pojawił się kryzys w SLD - mówi Marek Dyduch, były sekretarz Sojuszu i lider działającej wciąż platformy Prawo-Demokracja-Solidarność. Oprócz niej zostały Platforma Socjalistyczna Grzegorza Kurczuka i Ekologiczna Czesława Ślęzaka. Razem z Ruchem Odrodzenia Gospodarczego im. Edwarda Gierka przedstawiły w sobotę 16 tez nowego programu SLD do wyborów samorządowych. Teraz mają być dyskutowane, a w czerwcu - przyjęte na kongresie jako program lewicy. Co jest w tezach? Nawet Wojciech Olejniczak, szef SLD, w kuluarach mówił, że nic nowego. - To są rzeczy dla ludzi lewicy oczywiste - mówił. - Walka z biedą, zmniejszenie bezrobocia, rozwój budownictwa mieszkaniowego, zagwarantowanie bezpłatnej edukacji, obowiązkowe przedszkola dla dzieci wiejskich, równość praw mniejszości seksualnych. SLD opowiada się za podatkiem progresywnym, a w polityce zagranicznej domaga się większego otwarcia na Wschód i natychmiastowego wycofania naszych żołnierzy z Iraku. Dla liderów SLD jedno jest pewne - partia musi zmienić wizerunek i stać się alternatywą dla IV RP. A jeśli nie? - To w następnych wyborach wygra PO i znów będziemy petentem. ham czas wpisu: 2006-03-06 08:53:53 |
| 12733 | NO TO MOŻE PREZIO Z ZONĄ SZAZĄ WRESZCIE ZATAŃCZY I ZAŚPIEWA Alladyn /dzisiaj 07:57/ córunia tylko tańczy za to tatusko i mamuska byc może nie tylko zatańczą ale może tez i zaśpiewają -komentarz - xe czas wpisu: 2006-03-06 08:20:43 |
| 12732 | Pierwszy wątek śledztwa to zeznania Mariusza Łapińskiego, b. ministra zdrowia w rządzie Leszka Millera, który prokuraturom w Tarnobrzegu zeznał, że w 2002 r. był przez urzędników Kancelarii Prezydenta RP i samego prezydenta namawiany do pomocy w wyciszeniu afery z nieudaną inwestycją Laboratorium Frakcjonowania Osocza. - no, moze czas wreszcie wyjasnic pewne sprawy pana bylego prezydenta xe czas wpisu: 2006-03-06 08:16:55 |
| 12731 | Warszawska prokuratura przejęła dwa wątki śledztwa w sprawie głośnej afery Laboratorium Frakcjonowania Osocza: czy były prezydent Aleksander Kwaśniewski namawiał w 2002 r. do zatuszowania sprawy i czy w Urzędzie Ochrony Państwa zginęły dokumenty dotyczące afery. xe czas wpisu: 2006-03-06 08:14:07 |
| 12730 | Hameryko - brombrać ile wlezie ham czas wpisu: 2006-03-05 23:58:56 |
| 12729 | W związku z rozdaniem Oskarów i Międzynarodowym Dniem Żeńszczyny ogłaszam konkurs na najlepszy kawał o babie ! 101. przychodzi baba do lekarza i pyta i co teraz ? a lekarz z pytą w ręku - wypytamy ! 102. przychodzi baba do hama a ham też lekarz. 103. przychodzxi baba do lekarza ? lekarz pyta - czy brała pani dzisiaj brom ? Baba - dzisiaj jeszcze nie brombrałam. ham czas wpisu: 2006-03-05 23:57:25 |
| 12728 | 93. Przychodzi baba do lekarza. - Panie doktorze, ugryzł mnie pies. - A czy był szczepiony? - Tak, ze suczką. 94. Przychodzi baba do lekarza. - Panie doktorze, proszę mnie zbadać, bo coś za często mam orgazm. Lekarz zbadał i mówi: - To co pani brała za orgazm, to atak astmy. 95. Przychodzi baba do lekarza z zezem rozbieżnym, a lekarz pyta: - Co się pani tak rozgląda? 96. Przychodzi baba do lekarza z zezem zbieżnym, a lekarz pyta: - Co pani taka skupiona? 97. Przychodzi baba do lekarza z żaglem w dłoni. Lekarz pyta: - Co pani jest? - „Dar młodzieży”. 98. Przychodzi baba do lekarza. Lekarz mówi: - Proszę się rozbierać. - Ale ja się wstydzę. - To zgaszę światło. 99. Przychodzi baba do lekarza i woła: - Heil Hitler! - Co też pani? Wojna się dawno skończyła. - Ale ja pana poznałam, doktorze Mengele. 100. Przychodzi baba do lekarza. - Proszę się rozebrać. - Buty też mam zdjąć? - A co, w butach chce pani iść do łóżka? ham czas wpisu: 2006-03-05 23:51:41 |
| 12727 | 81. Przychodzi baba do lekarza. Lekarz jej radzi: - Niech pani je dużo ryb, one zawierają fosfor. - Ale panie doktorze, ja chcę być zdrowa, a nie świecić po nocach. 82. Przychodzi baba do lekarza. - Czy pani jest zamężna? - Nie. - Ale ma pani przyjaciela? - Nie. - To ciekawe, bo będzie pani miała dziecko. - Mam szefa. 83. Przychodzi baba do lekarza. - Panie doktorze, boję się, bo pierwszy raz będę operowana. - Niech się pani nie przejmuje. Ja też będę operował po raz pierwszy. 84. Przychodzi baba do lekarza. - Panie doktorze, cierpię na zanik pamięci. - Od kiedy? - Co od kiedy? 85. Przychodzi baba do lekarza. Lekarz pyta: - Jaki jest pani stolec? - Dębowy, na wysoki połysk. 86. Przychodzi baba do lekarza i wchodzi pod biurko. Lekarz mówi: - Długo pani nie pociągnie, bo zaraz wychodzę. 87. Przychodzi baba do lekarza cała obrzygana, a lekarz mówi: - Z tego się pani wyliże. 88. Przychodzi baba do lekarza. - Czy nie mógłby pan zapisać czegoś na zmniejszenie energii. - Ale wygląda pani na bardzo wyczerpaną. - Nie dla mnie, tylko dla męża. 89. Przychodzi baba do lekarza. - Jak pan nazwał moją chorobę? Rudy lis? Srebrny lis? - Syfilis. 90. Przychodzi baba do lekarza z poparzonymi uszami. - Co pani się stało? - Prasowałam i zadzwonił telefon. - A drugie ucho? - Chciałam zadzwonić po pogotowie. 91. Przychodzi baba do lekarza. - Co pani jest? - Krawcowa. 92. Przychodzi baba do lekarza. - Panie doktorze, chcę mieć dziecko. - A czy ma pani jeszcze menstruację? - Co takiego? - No, czy ma pani jeszcze „ciotkę”? - A po co mi ciotka? Sama wychowam. ham czas wpisu: 2006-03-05 23:49:40 |
| 12726 | 76. Przychodzi garbata baba do lekarza. Lekarz pyta: - Co pani jest? - Greta Garbo. 77. Przychodzi baba do lekarza. - Panie doktorze, jestem w ciąży. - A ja w trampkach. 78. Przychodzi baba do lekarza z centralką telefoniczną na plecach. Lekarz pyta: - Co pani jest? - Międzymiastowa. 79. Przychodzi baba do lekarza. - Co pani dolega? - Nic. Chciałam się tylko przy panu rozebrać. 80. Przychodzi baba do lekarza z ręką ze złamaną ręką. Lekarz mówi: - Będziemy musieli zrobić zdjęcie rentgenowskie. - Dobrze panie doktorze, ale prosiłabym z profilu, bo tak lepiej wychodzę. ham czas wpisu: 2006-03-05 23:48:42 |
| 12725 | 71. Przychodzi baba do lekarza. - Panie doktorze, źle ze mną. - A to widać z wyników: miażdżyca, cukrzyca, anemia. Ile ma pani lat? - Eee... Trzydzieści pięć. - No proszę. I jeszcze skleroza. 72. Przychodzi baba do lekarza i narzeka na bezsenność. - Przepiszę pani tabletki nasenne, które starczą na sześć tygodni. - Ale ja nie chcę tyle spać. 73. Przychodzi baba do lekarza. - Przyłapałam mojego synka z córką sąsiadów, oglądających się ze spuszczonymi majtkami. - To nic niezwykłego, dzieci są bardzo ciekawskie. Proszę się nie przejmować. - Ale ja się tym bardzo przejęłam i żona mojego synka również. 74. Przychodzi baba do lekarza. - Proszę się rozebrać. - Dobrze panie doktorze, ale pan pierwszy. 75. Przychodzi baba do lekarza. - Co pani najbardziej dokucza? - Mój stary, ale ja tu przyszłam w sprawie wątroby. ham czas wpisu: 2006-03-05 23:47:17 |
| 12724 | 61. Przychodzi baba do lekarza. - Panie doktorze, nie mogę się wysikać. - A ile macie lat? - Osiemdziesiąt pięć. - O, to już dość się pani nasikała. 62. Przychodzi baba do lekarza. - Panie doktorze, bardzo boli mnie ręka. - Kiedy boli najbardziej? - Jak podnoszę. - To nie podnosić. 63. Przychodzi baba do lekarza w Wigilię i mówi ludzkim głosem. 64. Przychodzi baba do lekarza z drżącymi rękami. - Dużo pani pije? - Niewiele, zawsze połowa się wylewa. 65. Przychodzi baba do lekarza, a lekarz się pakuje. - Co pan robi? - Idę na bezrobocie. 66. Przychodzi baba do lekarza z bólem zęba. - Damy znieczulenie miejscowe – mówi lekarz. - A czy miejscowe jest tak samo dobre, jak zagraniczne? 67. Przychodzi baba do lekarza z margaryną na taczce. - Co pani jest? - Margaret Thatcher. 68. Przychodzi baba do lekarza i mówi, że chciałaby schudnąć. Lekarz zaleca różne diety, gimnastykę. - Skoro jest tak wiele skutecznych sposobów, to dlaczego pan doktor jest gruby? - Bo ja ich nie stosuję i nie zawracam głowy lekarzom. 69. Przychodzi baba do lekarza. - Wydaje mi się, że kaszle pani trochę lepiej. - Trenowałam cała noc. 70. Przychodzi baba do lekarza. - Panie doktorze, proszę mi zapisać skuteczny środek antykoncepcyjny. - Zimny prysznic. - Przed czy po? - Zamiast. ham czas wpisu: 2006-03-05 23:45:41 |
| 12723 | 51. Przychodzi baba do lekarza z okularami na brzuchu. - Po co pani te okulary? – pyta lekarz. - Bo tu mam ślepą kiszkę. 52. Przychodzi baba do lekarza. - Proszę się rozebrać. - Ja jestem naprawdę chora, a panu głupstwa w głowie. 53. Przychodzi baba do lekarza. - Czy miała pani dreszcze? - A co to takiego? - No czy dzwoniły pani zęby? - Jak były w szklance to trochę. 54. Przychodzi baba do lekarza. - W jakich porach pan przyjmuje? - W dżinsach. 55. Przychodzi pół baby do lekarza. - Co pani jest? - Mąż mnie przerżnął. - A gdzie druga połówka? - Obaliłam z sąsiadem. 56. Przychodzi baba do lekarza. - Panie doktorze, mój mąż staje się coraz bardziej nerwowy. Trudno z nim wytrzymać. Co robić? - Wyjedźcie oboje. - Dokąd? - W przeciwnych kierunkach. 57. Przychodzi baba do lekarza. - Czemu pani tak długo nie było? - Bo chorowałam. 58. Przychodzi baba do lekarza. - Panie doktorze, wszyscy mnie ignorują. - Następny proszę. 59. Przychodzi baba do lekarza z telewizorem i młynkiem do kawy. - Co pani jest? - Teleexpress. 60. Przychodzi baba do lekarza. - Panie doktorze, mam piasek w nerkach, kamienie w woreczku żółciowym, wodę w kolanach. Proszę mi poradzić co mam robić? - Radzę kupić trochę cementu i może pani sobie wybudować willę. ham czas wpisu: 2006-03-05 23:42:54 |
| 12722 | 41. Przychodzi do lekarza baba w ciąży i mówi: - A tak sobie zaszłam… 42. Przychodzi baba do lekarza ze smoczkiem w dupie. - Co pani jest? - Wejście smoka! 43. Przychodzi baba do lekarza. - Pani przypadek bardzo wzbogaci wiedzę medyczną. - Coś podobnego? Przecież w naszym kraju leczenie jest jeszcze bezpłatne. 44. Przychodzi garbata baba do łysego lekarza. - Gdzie pani z tym plecakiem? - A na Łysą Górę. 45. Przychodzi baba do lekarza z piła na plecach. - Co pani jest? – pyta lekarz. - Rżnę się na okrągło. 46. Przychodzi baba do lekarza. - Panie doktorze, z bliska źle widzę. - A z daleka. - Z Konina. 47. Przychodzi baba do lekarza z kierownicą na plecach, a lekarz pyta: - Kto panią tu skierował? 48. Przychodzi baba do lekarza. - Panie doktorze, bolało mnie… - A gdzie? - Na dworcu? - Ale w którym miejscu? - Na trzecim peronie. 49. Przychodzi baba do lekarza z zaklejonym okiem, a lekarz pyta: - Co pani jest? - Pirat. 50. Przychodzi baba do lekarza z dzieckiem. Lekarz zbadał dziecko i pyta: - Czy przechodziło odrę? - Panie, my zza Buga. ham czas wpisu: 2006-03-05 23:41:15 |
| 12721 | 33. Przychodzi zezowata baba do zezowatego lekarza. Lekarz mówi: - Pojedynczo proszę. A baba na to: - Ja nie do pana, ja do tego drugiego. 34. Przychodzi baba do lekarza ze szkiełkiem w oku i siekierą w plecach. Lekarz pyta: - Co pani jest? - Szklarska Poręba. 35. Przychodzi baba do lekarza. Lekarz mówi: - No jakże to? Obiecała mi pani prosiaka, jak panią wyleczę. - Ja o tym nie zapomniałam, ale w międzyczasie prosiak też wyzdrowiał. 36. Przychodzi baba do lekarza okulisty. - Ile pani ma lat? - Trzydzieści pięć, ale okulary może pan przepisać na czterdzieści pięć. 37. Przychodzi baba do lekarza i mówi, że już nie przyjdzie. 38. Przychodzi baba do lekarza. - Panie doktorze, bardzo boli mnie prawa ręka. - Musi ją pani bardziej oszczędzać. - To niemożliwe panie doktorze, mój syn codziennie przynosi uwagi w dzienniczku. 39. Przychodzi baba do lekarza. - Mierzyła pani sobie ciśnienie? - Nie, barometr nie mieści mi się pod pachą. 40. Przychodzi baba do lekarza. - Proszę przeczytać te litery na tablicy. - A gdzie ta tablica. ham czas wpisu: 2006-03-05 23:39:45 |
| 12720 | 26 Przychodzi baba do lekarza i się skarży na bezsenność. Lekarz wypisuje receptę i mówi: - Te krople zdecydowanie pomogą. - A jak je zażywać? - Od dwudziestej pierwszej po piętnaście kropli, co dwie godziny do rana. 27. Przychodzi gruba baba do lekarza. - Panie doktorze, bardzo bolą mnie nogi. - Musi pani leżeć. - Ja myślę, że to przez tą moją nadwagę… Co mam robić, żeby schudnąć? - Dużo się ruszać. 28. Przychodzi baba do lekarza. - Panie doktorze, strasznie boli mnie głowa. - Od kiedy? - Od urodzenia. - A przedtem pani dobrze się czuła? 29. Przychodzi do lekarza baba chora na padaczkę. Lekarz mówi: - Dyskoteka piętro wyżej. 30. Przychodzi baba do lekarza, a lekarz też baba. 31. Przychodzi baba do lekarza z telefonem w plecach, a lekarz pyta: - Kto pani taki numer wykręcił. 32. Przychodzi baba do lekarza z siekierą w plecach. Lekarz pyta: - Co pani jest? - Siekierezada. ham czas wpisu: 2006-03-05 23:38:21 |
| 12719 | 19. Przychodzi baba do lekarza. - Panie doktorze, od paru dni czuję w sobie nowe życie. - Proszę się rozebrać. Lekarz bada i mówi: - Ma pani rację. W fałdzie brzucha miała pani wesz. 20. Przychodzi baba do lekarza. - Panie doktorze, bardzo boli mnie głowa. Lekarz ją zbadał i przepisał zastrzyki. Pielęgniarka daje zastrzyk, a baba zaczyna krzyczeć: - To pomyłka, to pomyłka. Mnie boli głowa, a nie tyłek. 21. Wjeżdża baba do gabinetu lekarskiego na rowerze karabinem na plecach. Lekarz pyta: - Co pani jest? - Wyścig zbrojeń. 22. Przychodzi baba do lekarza i mówi: - Panie doktorze, ja chciałabym… - Proszę się rozebrać - przerywa jej lekarz. Gdy baba się rozebrała pyta: - No i co pani dolega? - Chciałam się zapytać, czy w tym roku też weźmie pan od nas ziemniaki? 23. Przychodzi baba do lekarza z żabą na głowie. - Co pani jest? – pyta lekarz. - Patrz pan, co mi się do dupy przykleiło – odpowiada żaba. 24. Przychodzi baba do lekarza, lekarz ją bada, poczym stwierdza: - Ma pani nieregularne tętno, nieregularny oddech… Czy pani pije? - Tak, ale regularnie. 25. Przychodzi baba do lekarza. - Panie doktorze, dziękuję za cudowne lekarstwo. Dziecko wyleczyłam z kaszlu, mężowi pomogło na odciski, a resztę używam do czyszczenia łyżeczek. ham czas wpisu: 2006-03-05 23:36:08 |
| 12718 | 10. Przychodzi baba do lekarza. - Proszę się rozebrać. - A gdzie mam położyć ubranie? - Obok mojego. 11. Przychodzi baba do lekarza. - Panie doktorze, jak piję herbatę, to coś mnie kłuje w oko. - Proszę wyjąć łyżeczkę, to przestanie. 12. Przychodzi baba do lekarza z poparzoną ręką i nogą. - Co się pani stało? - Dotknęłam ręką gniazdka i prąd mnie kopnął. - A noga? - Oddałam mu. 13. Przychodzi baba do lekarza. - Czy nie zostawiłam u pana halki? - Nie, na pewno nie. - To przepraszam, musiałam zostawić u dentysty. 14. Przychodzi baba do lekarza. - Panie doktorze, drzazga wlazła mi w pośladek. - Zaraz temu zaradzimy – pociesza ją lekarz – proszę tymczasem wygodnie usiąść… 15. Przychodzi baba do lekarza. - Panie doktorze, jak piję kawę, to nie mogę spać. - Ja odwrotnie, jak śpię to nie mogę pić. 16. Przychodzi baba do lekarza. - Panie doktorze, już dwa miesiące łykam te tabletki na odchudzanie i zupełnie mi to nie pomaga. - To niemożliwe. A bierze pani, jak kazałem: dziesięć razy dziennie? - Tak. Jedną po każdym posiłku… 17. Przychodzi baba do lekarza, lekarz ją bada, w końcu nie wytrzymuje i mówi: - Niech się pani częściej myje! - Ależ panie doktorze, ja się kąpię codziennie. - No to musi pani częściej zmieniać wodę. 18. Przychodzi baba do lekarza. - Panie doktorze, boli mnie w gardle. - To migdały – stwierdza lekarz po badaniu – trzeba będzie wyciąć. - A jeszcze coś pobolewa mnie z prawej strony brzucha. - To wyrostek robaczkowy. Też do wycięcia. - Panie doktorze, aż boję się powiedzieć, ale ostatnio często boli mnie też głowa… ham czas wpisu: 2006-03-05 23:33:27 |
| 12717 | 1. Przychodzi baba do lekarza. - Panie doktorze, mój mąż mówi przez sen. - A pani chciałaby, żeby przestał? - Ależ nie, chciałabym, żeby mówił wyraźniej. 2. Przychodzi baba do lekarza. - Panie doktorze, wszystko mnie boli. Nie mogę chodzić, nie mogę stać, nie mogę siedzieć ani leżeć… - To niech się pani powiesi. 3. Przychodzi baba do lekarza. - Skąd ma pani taki siniak na czole. - To od myślenia panie doktorze. - Niech pani nie stroi sobie ze mnie żartów! - Ależ daję słowo honoru! Myślałam, że stary wróci z delegacji dzień później... 4. Przychodzi baba do lekarza. - Panie doktorze, nie mogę zajść w ciążę. - Proszę się rozebrać. - Ależ panie doktorze, pierwsze dziecko chcę mieć z mężem! 5. Przychodzi baba do lekarza. - Panie doktorze, jesteśmy z mężem już pół roku po ślubie i współżycie nam nie wychodzi. Tak szczerze mówiąc, to nie wiemy, jak to się robi. Lekarz był nieśmiały, nie bardzo wiedział, jak to objaśnić pacjentce. Przywołał ją do okna. - Widzi pani te dwa pieski na trawniku? To trzeba robić tak samo. Po kilku dniach uszczęśliwiona baba przychodzi do lekarza. - Panie doktorze, serdecznie panu dziękuję. Współżycie układa nam się teraz wspaniale, tylko na początku mąż nie chciał wychodzić na trawnik. 6. Przychodzi baba do lekarza z wielkim guzem na czole. - Twierdzi pani, że to mąż zrobił pomidorem? - Tak, ale pomidor, był w puszce. 7. Przychodzi baba do lekarza. - Panie doktorze, boli mnie między palcami u nóg. Lekarz obejrzał stopy i nic nie zauważył. - Ale mnie boli między dużym palcem jednej nogi i dużym palcem drugiej. 8. Przychodzi baba do lekarza. - Panie doktorze, co innego widzę, co innego słyszę. - Niech pani nie ogląda telewizji. 9. Przychodzi baba do lekarza. - Panie doktorze, pański pies wył całą noc! - Niech się pani nie martwi, wyśpi się w dzień. ham czas wpisu: 2006-03-05 23:31:29 |
| 12716 | Przychodzi baba do lekarza cała w muchach. Lekarz ją pyta: Po co pani przyszła? -Zostałam zmuszona. Przychodzi baba do lekarza z zezem rozbieżnym: - Co się pani tak rozgląda? ham czas wpisu: 2006-03-05 23:28:40 |
| 12715 | KobietyMówiąOSeksieBoChcąMiłościAMężczyźniMówiąOMiłościBoPragnąSeksu ham czas wpisu: 2006-03-05 23:24:11 |
| 12714 | dla SLDowców zycie jest jak papier toaletowy - dlugie, szare i do dupy chcą miec cycki jak pamela to niech piją actimela ham czas wpisu: 2006-03-05 23:22:04 |
| 12713 | * miłość, śmierć i sraczka przychodzą znienacka* ham czas wpisu: 2006-03-05 23:18:30 |
| 12712 | Proszę państwa, oto miś. Miś jest bardzo grzeczny dziś, Chętnie państwu łapę poda. Nie chce podać? A to szkoda. ham czas wpisu: 2006-03-05 23:11:08 |
| 12711 | Idą przez las dwa smoki. Jeden mówi do drugiego. - Wiesz chce mi się srać! - To idź w krzaki! Ten poszedł za krzaki i krzyczy. - Poroniłem, poroniłem!!! Podchodzi drugi: - Głupi jesteś, na żabę nasrałeś. O KURWA pasuje do Kalisza jak ulał ! Gdzie taka dobra atmosefera polityczna jak nie u nas ? ham czas wpisu: 2006-03-05 23:06:47 |
| 12710 | Kalisz ma tak wybałuszone oczy jakby od przegranych wyborów już nie srał. ham czas wpisu: 2006-03-05 23:04:17 |
| 12709 | W ZOO zwiedzający do dozorcy: - Panie, kiedy będzie pan karmił małpy? - A co, głodny pan? Przyszedł facet do sklepu zoologicznego i prosi o ośmiornicę. Sprzedawca podaje mu zapakowaną ośmiornicę i łyżeczkę do herbaty. Mocno zdziwiony klient pyta, po co mu ta łyżeczka. - Należy jej użyć, jak się ośmiornica do czego przyssie. Facet zabrał ośmiornicę do domu. Przychodzi następnego dnia z pracy, a tu ośmiornica nic - do niczego nie przyssana. To samo 2. i 3. dnia. 4. dnia facet przychodzi do domu, a tu ośmiornica obejmuje wszystkimi ośmioma kończynami krzesło i nie zamierza się odessać. Wziął więc łyżeczkę i próbuje... Najpierw jedną kończynę... Z trudem udaje mu się odczepić, potem drugą, trzecią, ale w międzyczasie ośmiornica znów przysysa się pierwszą łapą. Mocno wkurzony gość próbuje raz po raz, ale zawsze ośmiornica jest szybsza. Zdenerwowany przychodzi do sklepu z reklamacją: - Panie, ta łyżeczka do niczego się nie nadaje! Żądam zwrotu pieniędzy! A sprzedawca: - Jak to? Niemożliwe! Niech pan przyniesie ją razem z krzesłem, to spróbujemy razem. Niezbyt przekonany facet przychodzi następnego dnia do sklepu z ośmiornicą przyssaną do krzesła. Bierze łyżeczkę i zaczyna odklejać kończyny, ale sprzedawca na to: - Eee, nie tak! Niech mi pan poda tą łyżeczkę! Wziął łyżeczkę i pac ośmiornicę w łeb. A ośmiornica (łapiąc się wszystkimi ośmioma kończynami za głowę): - Auć!! Moja głowa!! Idzie niedźwiedź przez las i widzi na drodze jeża, który coś sobie zajada: - Co jesz? - pyta niedźwiedź. - Co niedźwiedź? - odpowiada jeż. Niedźwiedziowi zrobiło się trochę głupio, więc postanowił zapytać inaczej: - Co jesz jeżyku? - Co niedźwiedź misiu? ham czas wpisu: 2006-03-05 23:03:30 |
| 12708 | Zima, las, pada śnieg. Po lesie chodzi podenerwowany niedźwiedź. To złamie choinkę, to kopnie w drzewo, to pogoni wilka - ogólnie - mocno wściekły! Chodzi i gada: - Po jaką cholerę piłem tę kawę we wrześniu... Idą przez las dwa smoki. Jeden mówi do drugiego. - Wiesz chce mi się srać! - To idź w krzaki! Ten poszedł za krzaki i krzyczy. - Poroniłem, poroniłem!!! Podchodzi drugi: - Głupi jesteś, na żabę nasrałeś. W ZOO miejskim padł goryl. Rozpoczęto więc starania o sprowadzenie nowego, ale ponieważ zajmuje to trochę czasu, kierownictwo zamieściło ogłoszenie o pracy. Zgłosił się gość, więc mu wyjaśniono, co ma robić. Chuśtał się więc w przebraniu goryla codziennie, aż razu pewnego przesadził i przeleciawszy ogrodzenie wpadł do klatki z lwem. Biega od kraty do kraty i drze się: - Lew, lew, ratunkuu!!! Lew patrzy z przerażeniem i pewnej chwili nie wytrzymuje: - Ty, cicho bądź, bo nas obu z tej roboty wywalą! ham czas wpisu: 2006-03-05 23:02:44 |
| 12707 | acha.... Gówno Gigant - wysrywasz tyle, że tracisz 15 kg Poleciłbym KALISZOWI! zmorka czas wpisu: 2006-03-05 23:00:04 |
| 12706 | :):):):) Ide spać, wzięłam tablete na spanie, Dobranoc :) zmorka czas wpisu: 2006-03-05 22:59:01 |
| 12705 | a propos gówna skojarzyło mi się z SLD ham czas wpisu: 2006-03-05 22:58:17 |
| 12704 | rodzaje gówna Gówno Duch - czujesz, że gówno wyszło, ale nie ma go w kiblu Gówno Czyste - czujesz, że gówno wyszło, widzisz je w kiblu, ale nie zostawia śladów na papierze toaletowym Gówno Mokre - podcierasz się 50 razy, ale wciąż czujesz, że trzeba jeszcze raz, więc musisz włożyć trochę papieru do gaci, żeby się nie pobrudziły Druga Fala - kiedy się wysrasz i podciągasz spodnie, zdajesz sobie sprawę, że musisz się jeszcze wysrać Gówno Pękająca Żyła na Ciemieniu - ciśniesz tak mocno, że praktycznie dostajesz apopleksji Gówno Gigant - wysrywasz tyle, że tracisz 15 kg Gówno Kłoda - tak długie, że boisz się spłukać bez wcześniejszej fragmentacji za pomoc? szczotki do kibla Gówno Gazowe - jest głośne i każdy w zasięgu słuchu śmieje się z ciebie Gówno Kukurydza - jak sama nazwa wskazuje Gówno Jak Chciałbym Się Wysrać - kiedy chcesz się wysrać, ale wszystko, co możesz zrobić, to usiąść na kiblu, cisnąć i pierdnąć kilka razy Gówno Naciąganie Kręgosłupa - takie bolesne, że powiedziałbyś, że wysrywasz kręgosłup Gówno Mokry Pośladek (Uderzenie Mocy) - wychodzi tak szybko, że spadając do wody ochlapuje ci dupę Gówno Płynne - żółtobrązowa ciecz wystrzeliwuje z dupy i opryskuje całą muszlę Gówno Meksykańskie Żarcie - tak śmierdzi, że trzeba wietrzyć Gówno Wysokiej Klasy - nie śmierdzi Gówno Spławik - kiedy jesteś w kiblu publicznym i czeka w kolejce dwóch ludzi, srasz, spuszczasz dwa razy, ale kilka kulek wielkości piłeczek golfowych pływa nadal po powierzchni wody Gówno Zasadzka - nigdy nie zdarza się w domu, ale zazwyczaj na imprezie albo w czasie gry w golfa. Jest rezultatem próby pierdnięcia delikatnie i cicho, ale ostatecznie kończy się zabrudzeniem ham czas wpisu: 2006-03-05 22:56:26 |
| 12703 | :) skad to wziąleś? Na drzwiach do WC w pewnej miejscowości wisiał cennik: mała kupa 1 zł duża kupa 1,5 zł. zmorka czas wpisu: 2006-03-05 22:56:06 |
| 12702 | 10. Po zakończeniu wszystkich czynności wydalniczych należy wpisać się do "KSIĘGI GOŚCI" (jeżeli znajduje się na wyposażeniu toalety - wypełniając dokładnie i zgodnie z prawdą wszystkie rubryki), a następnie wyłowić z muszli niezatapialne resztki kału i zabrać ze sobą, aby swoją obecnością nie popsuły następnym użytkownikom przyjemnego pobytu w toalecie. ham czas wpisu: 2006-03-05 22:54:30 |
| 12701 | 1. Ubikacja powinna być zawsze utrzymana w czystości. 2. Do muszli nie należy wrzucać śmieci, podpasek, niedopałków oraz resztek posiłku konsumowanego podczas korzystania z toalety. 3. Na muszlę klozetów nie należy wchodzić nogami lecz siadać wygodnie jak na krześle, całym ciężarem ciała tak, aby pośladki całkowicie przylegały do deski klozetowej, umożliwiając swobodne oddanie moczu i kału. 4. Po przybraniu pozycji siedzącej należy wyprostować tułów, przy czym środek ciężkości ze stóp przenieść na pośladki, symetrycznie względem osi podłużnej muszli klozetowej. 5. Siedzieć należy w ten sposób, aby kał padał do muszli, a nie na deskę klozetową lub posadzkę. Jednocześnie należy starać się nie zamoczyć spodni i deski moczem. W tym celu należy przytrzymać ręką narząd moczowy (w razie potrzeby użyć pęsety), kierując go do muszli i oddać mocz z siłą wodospadu aż do ostatniej kropli. 6. Po oddaniu moczu i kału należy sprawdzić ilość i rodzaj wydalonych substancji, a następnie spuścić wodę. W przypadku wydalenia zbyt dużego i twardego stolca nie należy popychać go rękami, tylko przed spuszczeniem wody konieczne jest dokonanie jego fragmentacji za pomoc? szczotki do kibla. Czynność ta jest niezbędna i zapobiega zapchaniu się muszli. 7. Zabrania się oddawania moczu do umywalki bez posiadania stosownego zezwolenia wydanego przez odpowiedni organ PLLG. 8. Zabrania się palenia tytoniu lub używania otwartego ognia w przypadku wydalania stolca o dużej zawartości gazu, ponieważ grozi to eksplozją 9. Jeżeli toaleta pełni również rolę czytelni, palce wolno ślinić do momentu pierwszego wstępnego podtarcia się. Po tej czynności palce można zwilżać dotykają innego wilgotnego miejsca znajdującego się w zasięgu ręki. ham czas wpisu: 2006-03-05 22:54:10 |
| 12700 | Prędzej utworzymy Unię Polska-Ukraina! zmorka czas wpisu: 2006-03-05 22:52:19 |
| 12699 | był kawał o podaniu ręki niedziwdziowi ham czas wpisu: 2006-03-05 22:51:09 |
| 12698 | Ukraina i Polska są razem dużym rynkiem zbytru i konflikt rosyjsko-amerykański przy polsko-ukraińskiej współpracy jest dla Polski jednak korzystny. Demokracja nie jest pojęciem tak samo pojmowanym w Europie i Stanach. I róznie realizowana. Niemniej Europa i Ameryka to krąg kultury europejskiej i głownie chrześcijańskiej. Jak bardzo rózni sie od Azji nie muszę mówić. Musimy mieć tożsamość i musmy czynić mądre posunięcia jako naród. Musimy mieć pełną suwerenność i zadbać o jak największy dobrobyt naszych rodzin. Nie mówie o teorii. To jest praktyka. Od nas zależą kontakty i musimy znosić wszelkie bariery urzęnicze. To musi byc widoczne i zauważalne i niech nareszcie ktos zacznie tutaj czynić zmaiany w tym kraju. ham czas wpisu: 2006-03-05 22:50:02 |
| 12697 | yes, ale zachować dyplomacje w stosunkach z Niedżwiedziem.Zwierząt się nie drażni!A można oswoić :) zmorka czas wpisu: 2006-03-05 22:47:26 |
| 12696 | Mam na to swoje zdanie. Ruscy są zachłanni. Z mojej obserwacji jako managera wynika pare prostych spostrzeżeń. Wiedeń w czasach zimnej wojny uchodzący dzwinym trafem za miejsce neutralne na styku Wschod Zachod reprezentujący mały kraj jak Belgia aby zaznaczyć swoją tradycje wilekomocarstwowego państwa wielonarodowego po cesarstwie Habsburgów z mieszaniną austro-węgierską i czeską z dodatkiem bałkańskiej finezji urzędnczej jak za czasów bizantyjskich stał sie przyczółkiem w Unii Europejskiej dla nowych ruskich ale i miejscem pracy dla wielu Exil-Russen itp. wywiadowców V kolumny. W efekcie firmy austraickie nasycocone ruskimi nie sa przyjazne pomimo pozorów krnąbrnej Polsce, która w tym kontekscie ma wyjść na durnia w stosunku do rynku rosyjskiego. Jest to aspekt, o którym się nie pisze ale tak jednak jest. Trzeba uważać i pamiętać, że Hitler był Austriakiem i zawarł pakt z Rosjanami znany jako Ribentrop-Mołotow pakt. Że z tego wynikł Katyń, o którym dzisiaj pamiętamy nie trzeba przypominąć. Musimy uważać na tę oś - a głownie na nieprzyjaznych nam ruskich w Wiedniu. Musimy oczekiwać zbliżenia polkso-amerykańskiego. Wbrew pozorom łączy nas wiele i mamy swoje podobieństwa. Więć co nam szkodzi myśłeć o Unii z USA ? Przynajmiej politycznie. ham czas wpisu: 2006-03-05 22:42:13 |
| 12695 | Ham tylko niech Ameryka nie wkręca Polski w te walke o demokracje w Rosji. Ona z nimi nie graniczy to niech im grozi paluchem.Za zabawe Kwacha(demokraty hahaha) w wolność na Ukrainie płacimy frycowe. zmorka czas wpisu: 2006-03-05 22:36:05 |
| 12694 | Stosunki USA - Rosja zmierzają w złym kierunku Stosunki między USA a Rosją zmierzają w złym kierunku - ocenił zespół ekspertów pod kierunkiem byłych kandydatów na wiceprezydenta: Jacka Kempa i Johna Edwardsa, zalecając administracji prezydenta Busha bardziej stanowczą politykę wobec Kremla. W ogłoszonym w niedzielę raporcie zespół stwierdził, że nie można już nazywać Rosji "strategicznym partnerem" USA - co było dotąd oficjalną definicją stosunków między obu państwami. Trzeba raczej układać je na zasadzie "selektywnej współpracy" w sprawach, w których oba kraje się zgadzają i "selektywnej opozycji" wobec posunięć niezgodnych z interesami Ameryki. Zespół przypomina naruszanie demokracji przez prezydenta Putina, jego politykę nacisków na kraje-dawne republiki byłego ZSRR, jak Ukraina, aby ponownie weszły w orbitę wpływów Rosji i używanie przy tym "eksportu energii jako narzędzia polityki zagranicznej". Przypomina też "próby ograniczenia dostępu USA i NATO do baz wojskowych w Azji Środkowej". "Współpraca (amerykańsko-rosyjska) staje się, niestety, wyjątkiem, a nie normą" - napisali autorzy raportu. W swoim raporcie eksperci zalecają zwiększenie funduszy na wspieranie demokracji w Rosji - ostatnio obciętych przez Kongres na zgodą rządu - oraz ponowne rozważenie członkostwa Rosji w ekskluzywnym klubie państw-największych potęg gospodarczych świata G-8. ham czas wpisu: 2006-03-05 22:32:35 |
| 12693 | Szybko nowa Platforma, potem szybko nowe wybory I DO ROBOTY! KONIEC WAKACJI! zmorka czas wpisu: 2006-03-05 22:16:35 |
| 12692 | "Ludzie nie odchodzą z warszawskiej PO". Ogłaszam konkurs na to jaki był by to tytuł, gdyby taka sytuacja przytrafiłą się PiSowi. Ja zaczynam. "Klęska PiSu". E, słabo. "Jan Rokita powiedział - To koniec faszystowskiej dyktatury". O, już lepiej. A może - "Pomimo żałosnych utyskiwań tak zwanych liderów PiSu, zawiedzeni członkowie niczym szczury z tonącego okrętu opuszczają socjalistyczno-faszystowsko-rydzykowo-mochero wy PiS!!!". A tutaj kulturka - "Ludzie nie odchodzą z warszawskiej PO". He, he, he... [email protected], 05.03.2006 21:23 zmorka czas wpisu: 2006-03-05 22:11:50 |
| 12691 | ABecuś masz na onecie :) Jutro zobaczymy nowe sondaże i dowiemy się jak poparcie dla PO rośnie hihi.Media będa walczyć do końca.Na moje oko...jakieś 3-4% wiecej od Pisu. zmorka czas wpisu: 2006-03-05 22:09:26 |