| 13271 | mam bardzo prosty marketing moi pacjenci zrabiaja u mnie w firmie. Jedyne dobre rady są w dolarach zmorko wedle mojej sp. prababki Katarzyny Florentyny Porczynskiej z Kamieńskich. ham czas wpisu: 2006-03-28 21:30:38 |
| 13270 | ham, ja tak drastycznie nie mogę, bo wiesz hemoglobina. Ale o grubasach pomyślę.Chociaż jednego, którego takiego znam to mieszka w Niemczech. Jak bedziesz miał chwilę to napisz coś bliżej na maila. Ile trwa kuracja i koszt... zmorka czas wpisu: 2006-03-28 21:14:50 |
| 13269 | szuru buru ham czas wpisu: 2006-03-28 21:12:31 |
| 13268 | zmorka mam cos co smakuje jak cukierki ale jak zjesz nie chce sie nic jesc potem przez tydzien. To jest hit w USA. (nic nadzwyczajnego - proste nie do wiary) Podeslij do mojej praktyki grubasow. Najlepiej zarłokow powyzej 120 kg, powyzej 50-tki. Wysiadajace kolana i rozpacz w oczach cholesterol i wapno, cukier niebotyczny. Mam kontrole nad szpitalami w Warszawie, Krakowie i na Śląsku. ham czas wpisu: 2006-03-28 21:10:28 |
| 13267 | co z niewdorzecz ikiem Nałęczem ? Nic nie słychać o tym kretynie z zmarszczką na czole. ham czas wpisu: 2006-03-28 21:06:32 |
| 13266 | 13258 ŁAPAJ ZŁODZIEJA JAK SLD KRAŚĆ TO DOBRZE INACZEJ ŹLE. Urban były rzecznik i Michnik były "internowany" mają się dobrze ! NO NIE ? "Jutro to zawłaszczanie państwa będzie szło dalej" ocenił. Odbieranie posad SLD nie jest zgodne z konstytucja Kwaśniewskiego. ham czas wpisu: 2006-03-28 21:05:24 |
| 13265 | prowadze doradztwo zywieniowe i profilaktyke zawałow serca i udarów mozgu. to moj zawod, ktory uprawiam jako hobby. osiagam wprost niesamowite efekty w USA. W Niemczech produkujemy jako Lohnhersteller bardzo duzo rodzajow tabletek i kaspułek o dobrej wartosci jako supplemet dietetyczny. Zawieraja łatwo przyswajalne witaminy i mikroelementy i niweluja skutki uszkodzen przez metale ciezkie i wzmagaja stymulujac odpornosc. No ale to margines. ham czas wpisu: 2006-03-28 21:02:50 |
| 13264 | SCHUDNIEMY A PROPOS Mam nadzieję,że bez aluzji do zmorki to było :) 3 kg zwaliłam.Efekt jest taki, ze jak widzę cukierki to prawie płaczę.Wmawiam sobie,że ich nie lubie! A to nie prawda!!!! zmorka czas wpisu: 2006-03-28 21:00:56 |
| 13263 | "Jak dodał, rząd Marcinkiewicza "nie ustawał w zawłaszczaniu państwa, wymienia prezesów spółek itp.". "Dziś wiele spółek skarbu państwa jest zarządzana przez pełnomocników" - uważa szef" A kto te czerwone pomioty wsadził na te stołki? Święty Turecki? Miller w ciągu 2 tygodni wymienił prawie wszystkich wojewodów.Nie zauważyłam aby wtedy był krzyk. zmorka czas wpisu: 2006-03-28 20:57:34 |
| 13262 | SCHUDNIEMY A PROPOS ! Wiemy już, że chcemy schudnąć! Wiosna to idealny czas na rozpoczęcie odchudzania. Na wiosnę wszystko nam sprzyja. Pojawia się coraz więcej warzyw i owoców. Dzień jest coraz dłuższy, mamy więcej czasu i energii, jest nam łatwiej pójść na spacer, a zbliżające się wakacje są dodatkowo dobrą motywacją do zrzucenia zbędnych kilogramów. Wiosna coraz bliżej! W tym czasie większość z nas podejmuje bardzo ważną decyzję: ODCHUDZAM SIĘ! Wywiad z Panem Arturem Kalińskim znanym dietetykiem, właścicielem firmy „SetPoint Doradztwo Żywieniowe”. Jaka metoda jest najlepsza? - Każda metoda jest dobra, jeżeli jest skuteczna. Nie należy jednak nigdy zapominać, że sukces w odchudzaniu zagwarantować może tylko podejście kompleksowe, uwzględniające poza niskokaloryczną dietą także wzmożoną aktywność fizyczną. Nie zawsze jednak możemy przestrzegać diety? Jak sobie z tym radzić? - Jeżeli dużo pracujemy, jesteśmy zabiegani, prowadzimy nieregularny tryb życia i często żywimy się na mieście, jedząc byle co, byle gdzie i w dodatku bardzo późno, to należy wspomóc kurację odpowiednimi suplementami wspomagającym odchudzanie. Jest to szczególnie ważne dla osób mających ograniczone możliwości przyrządzania wartościowych posiłków. JEDZCIE I PIJCIE MOJE SUPLEMENTY - mam najlepszy środek na odchudzanie na swiecie - i bardzo prosty w działaniu. Obniza ponadto cholesterol i wspomaga opanowanie reulacyjnej cukrzycy. Jak sie zje pare kapsulek przed jedzeniem to ma sie poczucie obzarcia przez caly nastepny dzien. ham czas wpisu: 2006-03-28 20:55:04 |
| 13261 | 13199 oj Felix.... zmorka czas wpisu: 2006-03-28 20:52:00 |
| 13260 | Czy ten debilny Olejniczak nie wie co znaczy TKM? Oni już mieli swoje 5 minut, więc wynocha. A co te gnidy czerwone myslały? Że Kaczory będą ich piescić? zmorka czas wpisu: 2006-03-28 20:46:08 |
| 13259 | kurcze,ale jesteś rozgoryczony :( To,że w kraju nie ma perspektyw to każdy myślący wie od dawna. Fajny pomysl z tym strzelaniem.W Rumunii rozstrzelali jednego i co? Ważniejsze jest zepchnięcie ich na margines, kompromitacją liderów.Dajmy trochę czasu kaczkom.Najpierw trzeba zmienić ten nieskalany wizerunek Kwacha!!! I tej jego "miotle" zwanej damą.Wtedy to może strzelą sobie w łeb wyborcy lewizny. zmorka czas wpisu: 2006-03-28 20:41:42 |
| 13258 | ŁAPAJ ZŁODZIEJA JAK SLD KRAŚĆ TO DOBRZE INACZEJ ŹLE. "Jutro to zawłaszczanie państwa będzie szło dalej" ocenił. Odbieranie posad SLD nie jest zgodne z konstytucja Kwaśniewskiego. "Dziś PiS nienawidzi wszystkich. To jest podstawa ich egzystencji" - uważa Napieralski. Lider Sojuszu podkreślił, że alternatywą dla rządów prawicy jest SLD. Jak dodał, samorządowcy Sojuszu mają sukcesy w samorządach. Olejniczak skrytykował działania rządu. "Rząd przez pół roku rząd mamił nas kolejnymi obietnicami. To był typowy marketing polityczny. Politycy PiS prowadzili za pieniądze Polaków kampanię wyborczą" - ocenił szef SLD. Jak dodał, rząd Marcinkiewicza "nie ustawał w zawłaszczaniu państwa, wymienia prezesów spółek itp.". "Dziś wiele spółek skarbu państwa jest zarządzana przez pełnomocników" - uważa szef ham czas wpisu: 2006-03-28 20:37:03 |
| 13257 | totalny karambol - Argentyna w domu i zagrodzie hihi haha. ham czas wpisu: 2006-03-28 20:34:00 |
| 13256 | no widzisz - my na ulicy z doswiadczeniem widzimy co jest grane. To nie jest folklor to silny totalitaryzm mocodawców Olejniczaka ze stajni lojalnych dla Jaruzelskiego i chętnych pachołków w rodzaju kretyna Leppera. To bydło pcha sie tak na chama do koryta, że trzeba ich wreszcie wszystkichj wyrokiem Sądu Podziemnego zastrzelić w imieniu Narodu. Koniec Polski jest bliski. Polacy nie zasługuja na wolność. Im nie jest potrzebna do niczego warchołom. Mnie tu sie powodzi dlatego. Nie zależy mi na porządku. Śmieszy mnie to. Bawi. Nie moge sie przejmować bezrobociem. Te durnie zbiorą wszystkie truskawki i wytapetuja cała Europę. Co mnie to obchodzi. Gówno. Niech tapetują. Niech kradną. To jest farsa i trudno sie tym przejmować albo apelować do jakichkolwiek,oidczuć wyższych. Wracam a tu moprda Lisa na plakatach. ten typ ma już manie wielkości. Pojebało mui sie w durnej pale idolowi z mediów. Taki domorosły proroczek dla kretynków spod budki z piwem. Mądrzy ludzie wyjechali i odchodzą. Tu nie ma perspektyw żadnych. ham czas wpisu: 2006-03-28 20:31:16 |
| 13255 | SPIERDALAJ OLEJNICZAK PZPR SDRP i SLD zostawilo to gówno. To na nim ślizga sie Polska speirdalajcie tam gdzie łobuz CIMOSZEWICZ. Makler nad maklerami to jest wasz jedyny program DUPCENIE NAIWNIAKOW PRZEZ SLD. Olejniczak: Rząd szkodzi Polsce Szef SLD Wojciech Olejniczak powiedział, że rząd Kazimierza Marcinkiewicza szkodzi Polsce, i dlatego Sojusz będzie głosował za wnioskiem o samorozwiązanie Sejmu. "Będziemy zmierzali do tego, aby układ, który stworzył Jarosław Kaczyński funkcjonował jak najkrócej" - podkreślił szef Sojuszu. "Nasza wizja Polski, to wizja ludzi sprawiedliwie funkcjonujących, gdzie walczy się z rozwarstwieniem społecznym, inwestuje w edukację, gdzie dba się o samorządność. I tu jest zasadnicza różnica między nami, a polską prawicą" - powiedział Olejniczak na wtorkowym posiedzeniu Rady Krajowej SLD. Zapewnił też, że Sojusz nie boi się występować z konstruktywną krytyką rządu. "Jako lewica mamy ogromne doświadczenie w naprawianiu sytuacji w Polsce. Nie możemy pozwolić, aby chociaż jeden dzień dłużej Polska prawica rozmontowywała, to wszystko, co dobrze kojarzy się Polakom" - podkreślił szef Sojuszu. Jego zdaniem, Polska z dnia na dzień traci swój autorytet na arenie międzynarodowej. "Jeśli ten rząd będzie trwał, Polska za pół roku, za rok będzie w gorszym stanie niż jest obecnie" - ocenił. Olejniczak zaapelował do członków Rady Krajowej Sojuszu, aby powiedzieli "co im, ludziom lewicy, nie podoba się pod rządami prawicy". ham czas wpisu: 2006-03-28 20:22:53 |
| 13254 | ham :) pobędziesz znowu trochę to załapiesz ten folklor. Moje dziecko przyjechało z Niemiec.Wiesz, ile musiałam się napracować, aby go przekonać, że Kaczki są ok? Odpowiadać na pytania dosyć trudne. Ale w końcu zrozumiał ;)A jeszcze do niedawna byłam pewna,że wie o co biega.Widzisz wystaczy 4 lata w Helmutowie i już by chciał Amerykę w kraju. zmorka czas wpisu: 2006-03-28 20:21:25 |
| 13253 | od Lepperaq i Giertycha słyszałem juz tyle, że mam wrazęnie, że to zależy do parzystości tygodni raz w te raz we wte - terqz Lepper chce już rządzic. Giertych nie chce potem zachce. Trzeba sie pozbyc ich wszystkjich i glosować na nowe maleńkie partie - jestem w dwóch ale są ich setki. Dla zasady im mniej znana partia tym bardziej wiarygodna, że nie ma tam fałszywych oporunistów. Młodfzi ludzie muszą przejąć władzę tym kraju ale nie w bojówkach LPR czy SO lub SLD. To jest przeszłość. Jedyne kraje, ktory się jeszcze w kregu kultury europejskiej rozwijaja to USA i Australia. Mlodzi ludzie nie wybierajcie weteranow , idzcie do wyborówq aby wyrzucic caly przestarzaly beton z parlamentu. To jedyny ratunek dla Polski pozbyc sie okragłego stołu i weteranów z XX wieku. Moi synowie nie muszą tego przeżywać. Jestem ogromnie szczęsliwy. Wkrótce cdrugi syn wymówi polskie obywatelstwo. Mowie to z żalem jako patriota. Ale wiem, że tu nie ma sensu nic jesli mółod\zież nie weźmie sobnie sama swpjej przyszłości w ręce. Te obryzdłe staruchy w parlamencie oszukuja waszą przyszłość. Jeśli uważacie, że kłamie to idźcie do swoich mamuś pod kieckę. Dostaniecie kopa od życia za parę lat. ham czas wpisu: 2006-03-28 20:17:39 |
| 13252 | czeswc zmorka wrociłem w popiątnym tryumfie ale z wielkim niesmakiem oceniając rozwój w Polsce. Odpowiedzialność za to ponosi tylko spuścizna post-stalinowska i soft-komunizm gierka ze zgrzytem stali i szkła za jaruzelskeij wojny w dymie łzawiacym. Płacimy za tę beznadzieję. Tylko teraz to jest przerąbane i trzeba przegnać wszytkich wtereanow z Sejmu. Ci ludzie umieja sobie tylko skakac do oczu - to banda głupków. Treba ich ignorować - niezły pomyśł z tym obywatelskim nieposłuszeństwqem obywatelu Tusk - z radościa to wypełnimy bojkotując nowe wybory tak aby nikogo z Was nie wybrali. Wybierajmy nowqe małe nie komunistyczne partie. Takie, które gloszą program pro-polonijny, pro-amerykański to jedyny naturalny sojusznik Polski. PIS zosatje zaszczekany przez psy. W Polsce panuje anarchia. Obywatele muszą przestać płacić podatki. Nie olno utrzymywac tej fikcji. Polska starciła suwerenność gospodarczą. Nikt nas nie uratuje. To jest absolutne i bezdenne bagno. Aktyw ma swoje precjoza poza tym bagnem. Więc nic nie udajemy. Polacy sami zasrali swoją pseudo-wolność. Teraz kredyty i dotacje przywiążą chłopa do ziemi. A jebał was pies durnie. Należy sie wam za głupotę. My głosimy tu obiektywna prawdę tak jak nas widza tak piszemy i tyle. ham czas wpisu: 2006-03-28 20:08:42 |
| 13251 | Stanisław Lem, Karol Wojtyła. To ludzie urodzeni przed wojną, związani z Krakowem. Czy okres powojenny komuny, czy Warszawa wydała podobnych ludzi. Czy ci co sie narodzili nie uciekli z tego piekła. W Polsce dosłownie nic się nie czyni by dbać o zdolne dzieci. Aby sprzyjać rozwojowi talentów, aby je pielęgnować ułatwiać. To wszystko to są mało znaczące gesty. W Nimeczech nauka każdego szczebla jest bezpłatna. Owszem sa drogie szkoły dla niezdolnych dzieci bogatych rodziców. Są kuźnie dla geniuszy z płatnymi intarenatami. Nauczyciele w małej miejscowości wpadli w panikę kontaktując się z osobowościa mojego najmłodszego dziecka. Aby nie zmarnować jego potencjału matematycznego został przeniesiony z pierwszej do trzedciej klasy aby sie nie nudził - wydano szreg opinii psychologicznych jak sie nim zajmować. Oczywiście ten stan nas nie dziwi. Powtarza sie przez pokolenia w mojej rodzinie i rozwijamy sie spontanicznie bez niczyjej pomocy jako zwykli normalni ludzie. Tyle, że kazdy dokonuje czegos w dziedzinie nauki lub sztuki w zakresie nauk ścisłych w szczegolnosci. Moich dzieci nie ma już w Polsce. Uciekłem. Tu panuje jakaś zaraza. Jakś nienawiść zawiść do wszystkiego co lepsze. Zdolniejsze. To nie jest tylko bierne. To niszczy się w sposób czynny metodyczny, systematycznie. Na koniec pozostaje więć szrae niewolnictwo i nieudacznictwo. Symbolem sukcesu staje sie uzdolniony złodziuej lubn inny cwaniak. Bo wzorce godne naśladowania zostałły obśmiane. ham czas wpisu: 2006-03-28 19:58:59 |
| 13250 | Szef Samoobrony Andrzej Lepper wykluczył powstanie rządu PiS i Samoobrony, bez swojego udziału w tym gabinecie. Jak dodał, ważne dla Samoobrony resorty to rolnictwo, ochrona środowiska, gospodarka i resort pracy. hmmmm....czy Gilowska odejdzie? ham wróciłeś? pysznie!!! robie herbatę i już czytam :) zmorka czas wpisu: 2006-03-28 19:46:40 |
| 13249 | "Miałem to szczęście, że przez ostatnich kilkanaście lat byłem z nim w stałym kontakcie" - wspomina redaktor "Tygodnika Powszechnego" Tomasz Fiałkowski. "Przyglądałem się z bliska człowiekowi, który miał w sobie wręcz porażającą wielość rejestrów. Czerpał zewsząd, z każdego źródła informacji, właściwie aż do samego końca nie chciał tracić kontaktu ze światem. Na przestrzeni jednego niewielkiego tekstu potrafił napisać o pierwszej rocznicy tsunami, książce Jarosława Marka Rymkiewicza "Umschlagplatz" i encyklopedii leśmianowskiej. I znajdował zdumiewające powiązania pomiędzy pozornie odległymi dziedzinami" - czytamy we wspomnieniach Fiałkowskiego. "Rzeczpospolita" podkreśla, że pisarz ze swadą wypowiadał się na temat osiągnięć medycyny, techniki, o socjologii, literaturze i filozofii. Dziennik zwraca uwagę na prawdziwie renesansowy umysł Stanisława Lema. "Trybuna" podkreśla, że Lem był przede wszystkim wybitnym myślicielem o rozległych horyzontach i ogromnej wiedzy, świetnie obeznanym z rozległymi obszarami wiedzy z zakresu nauk ścisłych, przyrodniczych i humanistycznych. ham czas wpisu: 2006-03-28 16:33:53 |
| 13248 | "Czerpał zewsząd, z każdego źródła informacji, właściwie aż do samego końca nie chciał tracić kontaktu ze światem" - to jedna z wielu opinii o zmarłym Stanisławie Lemie, które zamieszczają dzisiejsze dzienniki. "Gazeta Wyborcza" zwraca uwagę, że gdy weźmiemy do ręki gazetę i będziemy czytać o problemach z terroryzmem, kontrolą internetu czy żywnością transgeniczną, to trudno nam będzie znaleźć jakiś temat, którego Lem nie przewidział. Gazeta zauważa, że wszyscy dziś żyjemy w jednej z jego powieści. "Gazeta Wyborcza" cytuje także literaturoznawców, krytyków i pisarzy, którzy wspominają Stanisława Lema. Borys Strugacki - rosyjski pisarz science-fiction określa Lema jako pisarza o "tytanicznej erudycji i absolutnie niezwykłej wyobraźni". Strugacki podkreśla, ze rozstając się z Lemem, rozstajemy się z cała epoką. Inny rosyjski pisarz Władimir Sorokin przypomina, że to Stanisław Lem jako pierwszy przedstawił tezę, że rozwój na innych planetach nie jest antropomorficzny. Sorokin twierdzi, że "w fantastyce Lem w jakimś sensie przypomina Lwa Tołstoja". "To był bardzo potężny człowiek" - pisze Sorokin. Prof. Stanisław Bereś - literaturoznawca pisze, że Lem to był "prawdziwie renesansowy intelekt, który mógł jak równy z równym polemizować z całymi instytutami nauk ścisłych i humanistycznych". "Miał impulsywny charakter, ale było w nim również wiele ciepła" - wspomina prof. Bereś. \ ham czas wpisu: 2006-03-28 16:33:22 |
| 13247 | 'La Stampa': Stanisław Lem - wesoły apokaliptyk "Wesołym apokaliptykiem" nazwał dziennik "La Stampa" zmarłego dzień wcześniej Stanisława Lema. Turyński dziennik podkreślił, że dzięki ekranizacjom powieści "Solaris" sława polskiego pisarza związana jest z kinem. Autor wspomnienia o Stanisławie Lemie, Bruno Ventavoli, przypomniał, że "Solaris" w reżyserii Andrieja Tarkowskiego wygrał festiwal w Cannes. "To po tym filmie Zachód odkrył metafizyczną i sarkastyczną fantastykę naukową wielkiego polskiego autora" - podkreślono w artykule na łamach turyńskiej gazety. Według dziennika Lem wiódł życie "energiczne, trudne i odważnie niezależne". "La Stampa" napisała między innymi o problemach Lema z cenzorami, którym nie podobały się jego fantazje. "Lecz Lem nigdy nie ugiął się przed cenzurą" - dodał Ventavoli. Jak zauważył, w 1977 roku Polska zgłosiła pisarza do nagrody Nobla. "W tamtym roku wygrał Vicente Aleixandre: czy ktoś go jeszcze pamięta?" - zapytał sarkastycznie włoski publicysta. "Od końca lat 80. Lem praktycznie zaprzestał pisania powieści. Lecz nigdy nie porzucił swej wesoło-apokaliptycznej wizji świata. Wierzył w naukę, ale także w irracjonalizm. Kochał technologię, ale wiedział, że prowadzi ona do gwałtu na naturze, do stworzenia broni i machin zdolnych do zniszczenia Człowieka" - napisała "La Stampa" w artykule zatytułowanym "Wesoły apokaliptyk". ham czas wpisu: 2006-03-28 16:30:03 |
| 13246 | aby żyć nie potrzebuję żadnej partii. ale żeby przeciwdziałac złu skierowanemu przeciwa własnej rodzinie muszę organizować się prawnie aby egzekwowac logiczne zmiany. frajerzy nie dajcie sie doic, rolowac tym, których wybraliscie. obiecuja a sami sie oblowili i zabezpieczyli waszym kosztem. ale polski idiotyzm. ham czas wpisu: 2006-03-28 16:24:33 |
| 13245 | bydło tylko ryczy trzoda chlewna kwiczy dojona i zarzynana. to jest demokracja i socjalizm kazdemu wiącha słomy i trawy i koryto wodopój. Moj swiatopogląd i moi towarzysze to wolne dumne orły z polotem ponad nieboskłon. Kto tak się czuje jest razem ze mną w przestworzach radując się wiatrem smagającym twarz. Bystrość uwalnia. Wyrwałem sie z komunistycznych zasieków przez druty kolczaste zielonej granicy na Wegrzech. Wygrałem. Teraz zasieki i beton ludzie maja we łabch i wrogowie osadzili się w Sejmie. Sami ich wybraliśmy - czy ten naród jest godny szaqcunku. A jebał to pies. To bandyci i złodzieje albo oszuści. Trzeba rozwiążąń a te łobuzy zjamuja sie tylko sobą. Trzeba im popodrzynać gardła - wszystkim. I Trupom wbić osikowe kołki , żeby nie wstały wampiry nigdy więćej. Stan polskich dróg uwałcza nam. To jest banda. Gardzę i plwam na to ścierwo w sejmie. Niech sie sami wybierają. Uciewkajcie z tego domu wariató a jak po latach wrócicie to róbcie jak ja, żeby skurwiele z tego nic nie miały. Tak robia koncerny, którymi kmierowałem w Europie. Wiedza to potężna broń - nie do pokonania. Polska Polonia Amerykańska posiada poteżne środki. Nie popierajmy tego bardaku. Opowiadajmy o logice gospodarczej w USA. ham czas wpisu: 2006-03-28 16:20:35 |
| 13244 | Jako utylitarysta teoretyk nie mam obowiążku pomagać masom pracująćym. A jak oni8 mi pomagają oni maja mnie w dupie z wzajemnością. O to bydło trzeba dbać tylko w taki sposób jak zapobiegać należy rozprzestrzenianiou sie zrazy wśród bydła, trzody chlewnej i ptasiej grypy. No dałem sobie upust tym pseudo-antyhumanizmem aby wyśmiać hipokryzję idei solidarności społecznej. Gówno nigdy tego nie było i nie będzie. Demokracja to jest też mamidło. No a socjalizm to jest mistyfikacja - obrońcu ludu to tak jak w w piosence Phila Collinsa God knows you itp. itd. Do mojej upper upper class należą tylko nieliczni. To się ma. Kocham tylko bliskim a przyjaciele moga na mnie polegać jak na Zawiszy. Poczucie własnej wartości pozwala każdemu osiągać cele. Przy czym jest różnica ja nie obawiam się i nie gniewam za krytykę na swój tyemat - jestem immun i nic nie niweczy silnej autonomii osobowosci. Po prostu mogę sobie pozwolić być sobą. Nie wywyższam się zwyczajnie - gardzę motłochem i bezmiar ochlokracji w Sejmie rozsierdził mnie do szpiku kości. Polska młodzież w Polsce nie ma żadnych szans w porównaniu do młodzieży w Niemczech. Wiem bo wychowałem tam moje polskie dzieci. Czasem podkpiwam ze Szkopów i nie zapomnę szkód wyrządzonych mojej rodzinie np. Oświecimia - mój ojciec zamiast zginąć przykłądnie jako gimnazjalista z Batorego w Powstaniu Warszawskim wraz z Kolegą Krzysztofem Kamilem Baczyńskim przetrwał cudem Auschwitz zwinięty ze zwaidu Szarych szeregów. 300 tysiecy Warszawiaków i ich potomstwa brakuje a resztę załatwiali ojcowie Kwaśniewskich i Cimoszewiczów. Trzeba przeciwstawiać sie tępocie. Ale bez traadycji to sie nie powiedzie. Albowiem jej znajomość nadaje sens i ułatwia zmiany własnego losu. ham czas wpisu: 2006-03-28 16:07:26 |
| 13243 | uwioelbiam pisać budget plans i proposals - to jest dar tak napisac proposal zeby z niego wynikało wszystko i nic i zeby udowdnic jednym zdaniem odwrotnosc drugiego i nawet kiedy sie nic nie zrobi dostac za to kase bez szkody dla zdrowia. No ale to zart teoretyczny. utworzylem w ciagu dwoch miesiecy os dzialania USA Niemcy. Ksztaltuje swoja przyszlosc aby powiazac zycie rodzinne z businessem i diaspora. Ach zycie jest przepiekne. Jestem wolnym przedsiebiorcom i nikogo o nic nie musze sie pytac. Wszystko mi sie udaje. Mam tylko jedna wade. Jestem rozrzutny. Ale od zeszlego tygodnia postanowilem wszystkie pieniadze oddawac zonie. Kiedys tak robilem i mialem spokoj. Ale kiedys jak robilem milionowe obroty nagle skonczyl mi sie projekt i zostaly rachunki do spalcenia. Teraz tez tak sie zdarza. Ale na pewno nie zatrudnie juz wiecej 20 ludzi na raz nie majac przynajmniej 10 projektow. Wogole sytuacja polityczna w Polsce nie nastraja nikogo do trwalych inwestycji. Ale swidomie utrzymywany poziom nedzy przez politykow tylko dzial pozytywnie na moj interes. Po prostu praca intelktualna tutaj jest za bezdurno. A ja kupuje ludzka prace na umowe zlecenie. Np. jak che mohe zamowic oprogramowanie - jesli bedzie zla jakosc brak jasnosci to i tak to wszystko da sie zrobic taniej obecnie w Chinach i Indiach. No ale pewne rzeczy tam nie trafiaja - bo po co ? Np. Life science. Pisze to swiadomie na oczach żywcem aby uświadomic, że w skali globalenej Polska jest nieistotnym pionkiem. I głupota polskiech politykierów obraża mnie. Oczywiście, że jako normalny człowiek nie moge pomóc choć bardzo chciałbym móc pomóc milionom głodujących dzieci ale nie będę ukrywał włąściwioe jestem rasistą - nie lubię czarnych i żółtych bo są głupi choć silni lub wytrwali i nie lubię leniwych muzułmanów. Nie stać mnie na litość. ham czas wpisu: 2006-03-28 16:06:56 |
| 13242 | …na różnych etapach życia ludzie szczególnie mocno skupiają swoją uwagę na jakichś konkretny celach i/lub działaniach i/lub ideach. To silne skupienie uwagi stanowi specyficzny filtr odgrywający znaczącą rolę (często decydującą) w ocenie sytuacji, w podejmowaniu decyzji oraz w planowaniu i wyborze sposobu działania. Warto sobie uświadamiać, co nami rzeczywiście kieruje (a nie, co sobie wmawiamy, żeby się usprawiedliwić przed sobą lub nie widzieć realiów) i do czego nas to faktycznie prowadzi, by potem nie znaleźć się w sytuacji, w której tak naprawdę nie chcieliśmy być. ham czas wpisu: 2006-03-28 14:37:05 |
| 13241 | Teraz nadszedł decydujący moment. Musiał szczerze postawić sobie pytania i dać szczere odpowiedzi. Łódka jego marzeń niebezpiecznie nabierała wody. W głębi siebie wiedział, że aby ją ocalić, ma kilka możliwości. (1) Wyciągnąć łódkę na brzeg, ale wtedy nie przyniesie żadnego pożytku, (2) wylewać wodę szybciej niż jej przybywa, tyle że nie będzie mógł wiosłować, więc łódka popłynie tam, gdzie zniesie ją nurt, (3) pomimo wody w łódce zatkać dziurę, a potem spokojnie wylać wodę i łódź osuszyć. ham czas wpisu: 2006-03-28 14:33:09 |
| 13240 | Kupiec czuł w sobie rozgoryczenie i niesmak. Ludzka nieuczciwość była większa niż przypuszczał. Zrozumiał, że ugór ludzkich dusz trzeba zaorać jeszcze głębiej, a potem z troską posiać i pielęgnować ziarna etyki i uczciwości. Sam cenił te wartości i rozumiał ich znaczenie w biznesie i osiąganiu sukcesu. Aby zrealizować swój plan, zaangażował specjalistów, rozumiejąc, że nic nie wydarza się bez odpowiedniej wiedzy, pracy i zaangażowania wielu osób. Dał im prawo podejmowania decyzji w wyznaczonym zakresie i obiecał wsparcie. Równocześnie postanowił dać ludziom jeszcze więcej z siebie, jeszcze bardziej zanurzyć się w ich życie i codzienne problemy. Mimo iż oddawał prawie cały swój czas, to sytuacja się pogarszała. Pojawiało się coraz więcej problemów, nieuczciwości i plotek. Kupiec zadawał sobie pytanie o powody takiego stanu rzeczy. Szukając odpowiedzi niestrudzenie przepatrywał horyzont, analizował swoje dalekosiężne plany i wizje. Wiedział, że jeśli nie uda mu się znaleźć przyczyn trudności, to imperium jego marzeń legnie w gruzach, a wtedy wraz z nim straty poniosą ludzie, którzy mu zaufali, których porwały jego ideały i entuzjazm. Czuł ciężar odpowiedzialności, ale uwagę skupiał głównie na trosce o przyszłość. Zapatrzony w dal, nie patrzył pod nogi. Nie słyszał śpiewu ptaków, ani nawet miarowego stukotu dobiegającego z mennicy tłukącej od lat te same monety. Nie słyszał szumu wiatru, ani niesionych z wiatrem informacji, że nowe przepisy służą głównie tym, co je wprowadzają, ale ich samych już nie obejmują. Nie pamiętał mądrości, którą wcześniej wielokrotnie powtarzał, że „ryba psuje się od głowy”. ham czas wpisu: 2006-03-28 14:32:48 |
| 13239 | Strategie działania Kiedy kupiec rozpoczynał swoją działalność, nie miał wielkiego doświadczenia, ale miał entuzjazm i piękne ideały. To było bogactwo, które cenił sobie bardziej niż złoto. Ludzie mu ufali, brali każde jego słowo za dobrą monetę i chętnie wiązali z nim własne interesy. Sprzedawali mu swój czas, wiedzę i energię, a on wszystkim płacił uczciwie, tak samo za tyle samo. Monety, którymi się posługiwał, nie były ze szczerego złota, ale wszystkie sobie równe. Uczciwie przyjmował podobne od innych w myśl zasady, że prawo musi być równe dla wszystkich, zarówno dla tych, co je tworzą, jak i dla całej reszty. Będąc człowiekiem energicznym i otwartym, widział wokół siebie świat tętniący bogactwem wydarzeń i możliwości. Biznes szedł dobrze i kupiec szybko wyrastał ponad innych. Chciał też pomagać ludziom, aby byli doskonalsi, i oni go za to lubili i szanowali. Patrząc na ciągnący się po horyzont ugór zachwaszczonej przez lata marnej gospodarki, postrzegał przed sobą ogrom zadań. W imię postępu pojawiały się coraz ostrzejsze przepisy dotyczące monet wpływających do skarbca. Miały być coraz lepszej jakości i posiadać coraz większą zawartość złota. Jednak z czasem, mimo ciągle zaostrzanego prawa, krążyło coraz więcej monet o zaniżonym standardzie. ham czas wpisu: 2006-03-28 14:31:57 |
| 13238 | Aby wprowadzić w Polsce wybory w 460 JOW, przy zachowaniu warunku, że okręgi wyborcze będą w dobrym przybliżeniu równe (ok. 62 tysiące wyborców), nie potrzeba zmieniać konstytucji. Wyniki takich wyborów będą w podobny sposób jak do tej pory odbiegać od proporcjonalności, a indeks dysproporcjonalności będzie raz mniejszy, a raz większy, w zależności od mnóstwa czynników. Konstytucję trzeba by zmieniać, gdyby się chciało zmniejszyć liczbę posłów, np. do 230 jak proponowała Platforma Obywatelska, albowiem w Konstytucji zapisano, że Sejm liczy 460 posłów. Problemy z konstytucyjnymi zasadami mają wszystkie ordynacje, jakie obowiązywały w Polsce od 1989 roku. Jest rzeczą godną najwyższego ubolewania, że polscy miłośnicy demokracji na to się godzą i przeciwko temu nie wychodzą protestować na majdany. Ufam, że jest to tylko kwestia niewiedzy i niezrozumienia. Gdy Polacy wreszcie zrozumieją, że od 17 lat są ofiarami oszustwa wyborczego, to – jak wieszczył Juliusz Słowacki – składek zbierać nie będą narody... ham czas wpisu: 2006-03-28 14:27:33 |
| 13237 | W tym sensie np. wybory do Kongresu USA mogą być uważane za proporcjonalne, bo każdy stan wybiera tylu kongresmenów ilu wynika z proporcjonalnego podziału, a na przykład wybory do Senatu USA nie są proporcjonalne, ponieważ każdy stan, bez względu na liczbę mieszkańców, wybiera 2 senatorów. I tak np. dwu przedstawicieli w Senacie ma stan Wyoming, który zamieszkuje ok. 300000 mieszkańców, i dwu senatorów ma stan Kalifornia, gdzie mieszka ponad 60 milionów. ham czas wpisu: 2006-03-28 14:26:22 |
| 13236 | Jak tego dowodzi praktyka pięciu już kadencji Sejmu i pięciu różnych ordynacji wyborczych, politycy cały czas interpretują to pojęcie, tak jak im się podoba, zależnie od chwilowej konstelacji politycznej i wyników sondaży. Po drugie: istnienie tzw. klauzul zaporowych, a więc progów wyborczych, powoduje, że słowo proporcjonalne traci sens. Politolodzy na świecie (ale także w Polsce) piszą o indeksie dysproporcjonalności i, obliczając wartości tego indeksu dla różnych wyborów, porównują wyniki ze sobą. Wtedy wybory są jedynie mniej albo bardziej proporcjonalne. Przy porównaniach tego rodzaju okazuje się, że wybory w JOW wcale nie muszą być mniej proporcjonalne od wyborów w Polsce. Przeciwnie, i na tym właśnie argumencie opierała się skarga konstytucyjna Dorna i S-ki z 2001 roku. Wymieniali tam szereg krajów z JOW, w których ten indeks dysproporcjonalności był znacznie mniejszy niż dla wyborów proporcjonalnych w Polsce. Podczas konferencji międzynarodowej 15 Lat Praktyki Konstytucyjnej w Krajach Europy Środkowo-Wschodnie, jaka odbyła się na Zamku Królewskim w Warszawie w listopadzie 2004, politolodzy zachodni mówili o tym, że pojęcie wybory proporcjonalne należy rozumieć, jako zachowanie odpowiedniej normy przedstawicielskiej, a więc przydział mandatów poszczególnym regionom w proporcji do liczby wyborców. ham czas wpisu: 2006-03-28 14:25:59 |
| 13235 | Polscy wyborcy, przede wszystkimi polscy inteligenci, którzy bez przerwy martwią się problemem zgodności ordynacji wyborczej z konstytucją, powinni zrozumieć kilka prostych faktów. Po pierwsze: nie istnieje żadna definicja prawna pojęcia proporcjonalnych wyborów. Jest to więc wyłącznie sprawa INTERPRETACJI. ham czas wpisu: 2006-03-28 14:25:19 |
| 13234 | Na przykład: w roku 1993 Katolicki Komitet Wyborczy „Ojczyzna” zdobył ponad 878 tysięcy głosów poparcia i nie uzyskał ani jednego mandatu poselskiego. W tych samych wyborach Bezpartyjny Blok Współpracy z Rządem uzyskał tylko 746 tysiące głosów i wprowadził do Sejmu 16 posłów. Komitet Mniejszości Niemieckiej zdobył niecałe 50 tysięcy i dostał w nagrodę 2 mandaty. Inny przykład: w roku 2001 AWS zdobyła ok. 730 tysięcy głosów i ani jednego mandatu, Mniejszość Niemiecka, podobnie jak poprzednio, mniej niż 50 tysięcy i 2 mandaty. O jakiej równości albo proporcjonalności można tu mówić? Z pomocą przychodzą tu Bracia Kaczyńscy, Ludwik Dorn i inni. Czując pismo nosem i obawiając się, że czeka ich wyeliminowanie z parlamentu, składają (w kwietniu 2001) wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o uznanie ordynacji za sprzecznej z Konstytucją! Szczęśliwie Aleksander Kwaśniewski godzi się na zmianę metody rozdziału mandatów i PiS wprowadza 44 posłów. Skarga konstytucyjna ląduje w koszu. ham czas wpisu: 2006-03-28 14:23:31 |
| 13233 | Nie jest prawdą, że zapisy konstytucyjne uniemożliwiają wprowadzenie JOW. W rzeczywistości jest dokładnie odwrotnie: to wybory takie, jakie nam się od roku 1989 urządza są jak najbardziej sprzeczne nie tylko z zasadami ujętymi w Konstytucji, ale nawet w Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela. W interesie UE, OBWE, USA itd. jest obalenie Łukaszenki i urządzenie tam kolejnego majdanu, wszyscy więc niezależni obserwatorzy głoszą, że tam narusza się prawa człowieka, fałszuje wybory itp. Nie jestem takim wielkim altruistą, żeby przejmować się nadmiernie losem Białorusi i nie będę się z nimi spierał. Mnie interesuje Polska i to, co się w niej dziej, a kiedy w Polsce gwałci się prawa obywatelskie, to hipokryzją jest rozdzieranie szat nad Białorusią. Gdyby rzeczywiście niezależni obserwatorzy zechcieli przyjrzeć się wyborom w Polsce, to właśnie tutaj powinni podnosić larum. Tak jednak się nie dzieje, ponieważ od roku 1989 ustalono, że Polska będzie czempionem demokracji, a więc inni m ogą się od nas co najwyżej uczyć, a w żadnym wypadku nie można nas krytykować. Żeby zrozumieć, że wybory w Polsce systematycznie gwałcą konstytucyjne zasady równości i proporcjonalności, nie potrzeba ani być wybitnym prawnikiem, ani kończyć studiów wyższych. Wystarczy przeanalizować wyniki. ham czas wpisu: 2006-03-28 14:23:08 |
| 13232 | Kiedy prawdziwie Polacy powstaną? Przyczyny, dla których posłowie na Sejm RP obawiają się wprowadzenia jednomandatowych okręgów wyborczych (JOW) są już dzisiaj dla każdego zrozumiałe i oczywiste: wybory w JOW to konkurs, w jakim ich szanse stanięcia na podium są przeraźliwie małe. Praktyka wyborów w JOW w innych krajach świata pokazuje, że aby wygrać trzeba zdobyć minimum ok. 30% głosów wyborców w okręgu wyborczym. Tymczasem nawet Jarosław Kaczyński, który uzyskał w ostatnich wyborach rekordowe poparcie 171129 wyborców nie może spać spokojnie. Gigantyczny okręg wyborczy, Warszawa I, jest równy 19 JOW. Jeśli podzielimy 171129 przez 19 wypadnie nam 9006. Na taki JOW przypada ok. 65700 wyborców, a więc wynik Jarosława Kaczyńskiego to zaledwie 13,7%. Nawet, jeśli weźmiemy pod uwagę niską frekwencję wyborczą to wynik lidera PiS ląduje w okolicach 30%. A przecież był to rekord. Jeśli weźmiemy wynik wyborczy, startującego w tym samym okręgu, tak wybitnego polityka PiS jak Mariusz Kamiński, to uzyskane przez niego po parcie 9142 głosów, podzielone przez 19 daje 481, czyli 0,7% uprawnionych do głosowania. I tak dalej. 297 posłów obecnego składu sejmowego nie przekroczyło 1% głosów w ich (wielkich) okręgach wyborczych. Z tego powodu politycy polscy wolą zajmować się wyborami na Białorusi niż zadbaniem o to, żeby wybory do Sejmu w Polsce były rzeczywiście demokratyczne, a więc równe, bezpośrednie, a nawet proporcjonalne i gwarantowały obywatelom RP ich konstytucyjne bierne prawo wyborcze. Aby ukryć przed opinią publiczną prawdziwe powody strachu przed uczciwym konkursem wyborczym, nasi politycy zasłaniają się Konstytucją i twierdzą, że zapisy konstytucyjne zabraniają wprowadzenia JOW. Ten sam argument powtarzają uparcie wszyscy komentatorzy telewizyjni i radiowy. ham czas wpisu: 2006-03-28 14:21:11 |
| 13231 | WIZJONER NA MIARE VERNERA TO WIELKA GŁOWA WSPÓŁCZESNEGO ŚWIATA,JEGO DOCENIENIE DOPIERO NASTĄPI.I TO JAK ZWYKLE BYWA NIE Z NASZEGO PODWÓRKA./PRZYKLADÓW MOŻNA MNOŻYĆ WIELE/STANISŁAW LEM JEST DLA MNIE CZŁOWIEKIEM NA MIARE VERNERA KTÓRY WIELE PRZEWIDZIAŁ.ŚWIAT PRZYSZŁY BĘDZIE NA TO DOWODEM.EPOKA LEMA DOPIERA SIĘ ZACZYNA,LUB DOPIERO SIĘ ZACZNIE,POCZEKAJMY. ~ATELIER, 28.03.2006 09:43 Ale nie w Polsce na pewno - to tutaj nie jest możliwe. ham czas wpisu: 2006-03-28 13:35:06 |
| 13230 | głupi narodzie - ostał ci się ino sznur - ino sznur. ham czas wpisu: 2006-03-28 13:32:15 |
| 13229 | aby sie rozwinąć trzeha Polskę opuiścic duchem jak Lem, fizycznie jak Skłodowska, albo umieć transcendentalnie pojąć istotę wszechrzeczy - tak jak nauczał Jan Paweł Wielki. Wielbiciele i krytycy polityki nie widzą nic dalej ponad koniec swojego noisa. Nie stworzą warunków do rozwoju polskiej myśłi naukowej bo na to trzeba pieniędzy i odpowedniego klimatu. Europa Zachodnia swą róznorodnościa ten kulturaolny klimat posiada a Ameryka bezcelową dynamikę i pieniądze wynikłe z niepohamowanej spontanicznośći. Jedzcie i pijcie. Czyńcie ziemię sobie poddaną - bierzcie a będzie wam dane. Inteligencja polega na tworzeniu sobie własnego środowiska. Polska inteligencja została wytępiona przez hitleryzm, stalinizm reszta uciekła zostali się tylko Żydzi w telewizji i prasie masowej. Wasze są ulice. Reszta to motłoch. ham czas wpisu: 2006-03-28 13:30:33 |
| 13228 | Pierre Teilhard de Chardin (ur. 1 maja 1881 w Sarcenat, zm. 10 kwietnia 1955 w Nowym Jorku) - francuski teolog, filozof i paleontolog, jezuita. Zwolennik teorii ewolucji, której próbował nadać duże znaczenie filozoficzne w duchu chrześcijaństwa. Twierdzi, że cała rzeczywistość ma charakter dynamiczny i ewolucyjny, dąży od punktu Alfa do punktu Omega mając swój początek i koniec w Chrystusie. Celem człowieka i świata jest jedność duchowa. Tę jedność daje tylko dogłebna wiedza. I w jej środku znajduje się odpoweidź na wszelkie pytania. Człowiek szczęśliwy to ten co pojmie kim jest i co może sam osiągnąć zanim umrze. Wolność i odpowiedzialność to słodki ciężar, którego nie wszyscy mogą się podjąć - nawe jeśli się do tego pchają jak świnie do koryta. Najwazniejsza jest własna rodzina i co jej szkodzi niweczy człowieka bo z punktu antropologii biologicznej człowiek jest istotą stadną. Może upłyną wieki nim ta banalna treść przeniknie do umysłów ludzkich. Ale zdaje się, że ten paradygmat staje się coraz bardziej zrozumiały w Niemczech. Pustka intelektualna panująca w Europie jest przeraźliwa jak śmiertelkna cisza przerywana magatonami muzyki dico dance, w którym ludzie w Polsce w transie tańcuja jak martwe chochoły. Szczęśćie jest blisko - tylko trzeba po nie sięgnąć samemu. ham czas wpisu: 2006-03-28 13:19:56 |
| 13227 | Personalizm chrześcijański (personalizm katolicki) - prąd w filozofii chrześcijańskiej, obecny w katolicyzmie w XX wieku od ok. 1930 r. Zakłada postawienie w centrum badań filozoficznych osoby człowieka, a nie społeczności. Personalizm interpretował religię jako więź osobową człowieka z Bogiem. Za początki personalizmu można unać poglądy Arystotelesa, św. Augustyna, św. Tomasza z Akwinu, w których za podstawę rzeczywistości uznawano osobę ludzką. Wybitni personaliści: * Emmanuelle Mounier * Jacques Maritain * Gabriel Marcel * Teilhard de Chardin * Edith Stein * Karol Wojtyła * Mieczysław Gogacz * Józef Tischner ham czas wpisu: 2006-03-28 13:19:14 |
| 13226 | Sztuka nauka religia filozofia przeplatają się ze soba we wspaniałej współgrze w wyśmenitych umysłach. Póki żyjemy i jesteśmy w stanie je objąć i pojąć pozostaną nieśmiertelne słowa wypowiedziane przez Tatarkiewicza o szczęściu, Lema o przyszłości technologii i Jana Pawła o człowieku. ham czas wpisu: 2006-03-28 13:18:07 |
| 13225 | przejechalem od wczoraj 1500 km z Nimeiec do Warszawy słuchając rozmaitych stacji niemieckiego radia - wszystkie wiadomości mówiły natychmiast o śmierci Lema podając wile konkretnych szczegółów. Od dziecka idąc śladem wstępnych profesrów w mojej rodzinie przeczytałem wszystko co napisał Lem - oczywiśącie zrozumiłem bez trudu tak samo jak to co mówił i pisaŁ papież co poznałem. Wbrew pozorom nie ma rozbieżności pomiędzy naukza i religia czy filozofia to są fasety w wielkim spektrum bujności i piękna Wszechbytu. Kognitywistyka futrurologia to jest to czym sie jako lekarz zajmuje a czego moj najstarszy syn jest profesorem w USA. Symulacje to jerst to co mnie fascynuje. Wykoncypowałem coś w gronie informatyków niemieckich co da się wdrożyć i zarabiać na tym wielkie pieniądze. Zawsze każda fanbtazja daje się realizować. Świat polskiej poliyki jest tępy, bez polotu, bez imaginacji i wizjonerstwa zamnknięty gdzieś na najniższych piętrach hieraqrchii Masłowa. Nie ma warunków do rozwoju oryginalnej polskiej myśli. Ten kraj trzeba opuszczać. Ja dokonałem tego po 666 latach pobytu mojej rodziny tutaj i z wysmienitym skutkiem - gorąco polecam - uciekajcie a powiedzie wam się. Jaqk zechcecie wrócicie - a zechcecie - nigdziew nie jest tak dobrze jak sie ma pienieadze jak w domu na starość. Za 100 milionów lat i tak wsszystko ogień pochłonie. Nie warto marnować sobie życia w takim głupim kraju jak Polska. Albo trzeba wybrać opcje bez weteranów okrągłego stołu - prężna nowoczesną. Taką symulacje przepropwadziłem na polskim budżecie. Wynik jak w Irlandii i Finlandii jest możliwy - ale nie z tymi ludźmi w parlamencie. Futurologia konitywistyka utracila swojego wieszcza - ale pozostali jeszcze jego wielbiciele. Summa summarum technologiae et spiritus sanctus semper vivat. ham czas wpisu: 2006-03-28 12:26:29 |
| 13224 | Czy nauka czy religia człowiek jest najważniejszy. Wielki człowiek. ~zdrówkażyczę, 28.03.2006 08:57 ham czas wpisu: 2006-03-28 12:11:07 |
| 13223 | – Ani cienia więc optymizmu? – Nie, dlaczego? Całkowitym nowum na terenie poznania – to się nazywa kognitywistyka, a po staremu epistemologia – są procesy symulacyjne. Wszystko można symulować, a spotęgowanie eksponencjalne mocy obliczeniowej komputerów pozwala na coraz precyzyjniejsze symulowanie coraz bardziej zawikłanych sytuacji. Nie dorośliśmy jeszcze do tego, żeby przewidywać na długą metę przemiany klimatyczne albo sytuację gospodarczą – to się daje zrobić tylko w ogólnych zarysach – ale szanse są, droga została wytyczona. Można więc powiedzieć: przyszłość jest otwarta. Znajdujemy się zresztą na powierzchni globu, który cienką skorupą okrywa olbrzymie ogniste wnętrze, i poruszamy się w Kosmosie jak na statku. Według ostatnich obliczeń Słońce, które weszło na ciąg główny Hertzsprunga-Russella mniej więcej pięć miliardów lat temu, miało wtedy moc promienistą 30 procent mniejszą niż obecna. A za sto milionów lat moc ta wzrośnie jeszcze o 10 procent, co spowoduje wyparowanie wszystkich oceanów i uczyni życie na Ziemi niemożliwym. Jeśli ktoś uważa, że sto milionów lat to niedaleko – nie będzie się radować, mam jednak wrażenie, że spory odstęp czasu dzieli nas od tych smutnych wypadków. ham czas wpisu: 2006-03-28 12:09:54 |
| 13222 | W historii niewiele było chyba okresów, w których przemijalność, zmienność, chwilowa przejściowość tak by się uwidaczniała. Myślę nie tylko o technologii, także o mentalności ludzkiej, o obyczajowości. Gdyby moja mama wyszła na ulicę w spodniach, rzucano by w nią kamieniami – a przecież to były lata 30., zaledwie 70 lat temu. Przed nami otwarty przestwór. Ale ogólne trendy rozwojowe mnie przynajmniej martwią. Sam znajduję się w końcówce mojej osobistej kariery, więc to nie odnosi się do moich losów. Miałem chyba trochę upiornej racji, pisząc „Kongres futurologiczny”. Przedstawiona tam wspaniała rzeczywistość stanowi cienką błonkę, za którą ukrywa się prawdziwy, ponury obraz świata. A u nas? Żyjemy sobie jak dzieci, aż tu się nagle ziemia pod nami otwiera: budżet się rozleciał. Mniej więcej jak 1 września 1939, kiedy zaskoczyły nas wybuchy bomb niemieckich. Co to znaczy? ham czas wpisu: 2006-03-28 12:08:20 |