| 13771 | no a teraz okazujemy naszą miłość wroga i mióosierdzie i kochajmy żydów w telwizji, radio i prasie jak cholera. Zapowiadaja pogodę dla biednych i bogaczy, siedza w bankach, śpiewają, tańczą, recenzują, organizuja partie, wykładają, Gazeta wychodzi codziennie - ale nakład kurwa spada - bo rzygać sie che od tego pierdolenia i żydowskiej indoktrynacji - władza a jebać. Wogóle to oni dbają kurwa onas - o ten biedny pojebany polski narodek i bez nich nie byłoby a ni komuny ani kqapitalizmu. Chwała Bogu, że sa Chińczycy i oni zadbali o globalizm. A czy ty lubisz pedałów, żydów i SLD-owców ? To spierdalaj tam gdzie ich pełno. ham czas wpisu: 2006-04-19 21:19:23 |
| 13770 | To nie my nienawidzimy Żydów, to Żydzi nienawidzą wszystkich, a szczególnie chrześcijan. Nie wszyscy Zydzi wyznaja te zasady, i nie wszyscy sa zli. Fakty dotyczace rasizmu i szowinizmu w syjonizmie (naszym celem jest walka z falszem, edukacja i prawda, a nie nienawiśc) a oto kilka cytatów z praw zydowskich ( ENG / POL ): "Just the Jews are humans, the non-Jews are no humans but cattle." Kerithuth 6b, page 78, Jebhammoth 61 "Tylko Żydzi są ludźmi, goje nie są ludźmi, tylko bydłem" "The non-Jews have been created to serve the Jews as slaves." Midrasch Talpioth 225 "Goje zostali stworzeni by służyć Żydom jako niewolnicy" "Sexual intercourse with non-Jews is like sexual intercourse with animals." Kethuboth 3b "Stosunek seksualny z gojem jest jak stosunek ze zwierzęciem" "The non-Jews have to be avoided even more than sick pigs." Orach Chalim 57, 6a "Trzeba unikać gojów nawet bardziej niż chorych świń" "The birth rate of non-Jews has to be supressed massively." Zohar 11, 4b "Przyrost naturalny gojów musi byc drastycznie ograniczony" ... pozostawiamy to bez komentarza ... ham czas wpisu: 2006-04-19 21:13:11 |
| 13769 | W Talmudzie nazywają owi rabini chrześcijan bałwochwalcami, gorszymi od Turków, mężobójcami, rozpustnikami nieczystymi, gnojem, zwierzętami w ludzkiej postaci, gorszymi od zwierząt, synami diabła, itd. Księży nazywają "kamarim", tj., wróżbiarzami, i "gałachim", tj., z ogoloną głową, a szczególnie zaś nie cierpią dusz Bogu poświęconych w klasztorze. Kościół zowią zamiast "Bejs tefila", tj., dom modlitwy, "bejs tifla", tj., dom głupstw, paskudztwa. Obrazki, medaliki, różańce itd., zowią "ełyłym", co znaczy "bałwany". Niedziele i święta przezywają w Talmudzie "jom ejd" tj., dniami zatracenia. Uczą też, że żydowi wolno oszukać, okraść chrześcijanina, bo "wszystkie majętności gojów są jako pustynia, kto je pierwszy zajmie, ten jest ich panem". Tak więc księgę zawierającą 12 grubych tomów i dyszącą nienawiścią ku Chrystusowi Panu i chrześcijanom wtłacza się w głowy, że to księga święta, ważniejsza od Pisma św., tak że nawet sam Pan Bóg uczy się Talmudu i radzi się uczonych w Talmudzie rabinów. Nic więc dziwnego, że ani przeciętny żyd, ani rabin nie ma zazwyczaj pojęcia o religii Chrystusowej, karmiony jedynie nienawiścią ku swemu Odkupicielowi, zakopany w sprawach doczesnych, goniący za złotem i władzą, nie przypuszcza nawet, ile pokoju i szczęścia daje jeszcze na tej ziemi wierna, gorliwa i wspaniałomyślna miłość Ukrzyżowanego, jak ona przewyższa wszystkie "szczęścia" zmysłowe czy umysłowe, które daje nędzny świat." - sw. Maksymilian Maria Kolbe - "Rycerz Niepokalanej" 5 (1926) 2-7. ham czas wpisu: 2006-04-19 21:12:02 |
| 13768 | tak pisal swiety Maksymilian Maria Kolbe o szowinizmie zydow: "Przyszedł w ubogiej stajence, zamieszkał w ubogim domku, przez 30 lat był posłusznym w pokorze, uczył, jak żyć, miłościwie przygarniał pokutujących grzeszników, gromił obłudnych faryzeuszów, a wreszcie zawisł na drzewie Krzyża spełniając proroctwa. Człowiek odkupiony. Chrystus Pan zmartwychwstaje, zakłada swój Kościół na opoce - Piotrze i obiecuje, że bramy piekielne nie przemogą go. Część narodu żydowskiego uznała w Nim Mesjasza, inni, a zwłaszcza pyszni faryzeusze, nie chcieli Go uznać, prześladowali Jego wyznawców i potworzyli mnóstwo przepisów nakazujących żydom prześladowanie chrześcijan. Przepisy te połączone z opowiadaniami poprzednich rabinów zebrał w r. 80 po Chrystusie rabbi Johanan ben Sakai, a ostatecznie wykończył około 200 r. rabbi Jehuda Hannasi i tak powstała Miszna. Późniejsi rabini znowu wiele dodali do Miszny, tak że około r. 500 rabbi Achai ben Huna mógł już z tych dodatków sklecić osobną księgę tzw., Gemara.. Miszna i Gemara tworzą razem Talmud. ham czas wpisu: 2006-04-19 21:11:41 |
| 13767 | "Ujawnilo sie, ze ogol zydowski we wszystkich miejscowosciach, a juz w szczegolnosci na Wolyniu, Polesiu i Podlasiu (...) po wkroczeniu bolszewikow rzucil sie z cala furia na urzedy polskie, urzadzal masowe samosady nad funcjonariuszami Panstwa Polskiego, dzialaczmi polskimi, masowo wylapujac ich jako antysemitow i oddajac na lup przybranych w czerwone kokardy metow spolecznych." (Dowodca AK, gen.Stefan Rowecki - "Grot", 25 wrzesnia 1941r.) "Zydzi, sa dla NKWD nieocenionym wprost biczem przeciw ludnosci polskiej." (Komendant Okregu Walki Zbrojnej AK - pplk., pozniej general, Nikodem Sulik, 25 lutego 1941r.) "Dlaczego (...) dotad oficjalne kola zydowskie nie potepily jawnej zdrady i innych zbrodni, jakich sie wobec Polakow i polskich obywateli dopuszczali przez caly czas okupacji sowieckiej?" (Gen. Wladyslaw Sikorski, 11 czerwca 1942r.) "Wsrod kolaborantow, ktorzy przybyli, aby pomagac sowieckim silom bezpieczenstwa w wywozce wielkiej liczby niewinnych mezczyzn, kobiet i dzieci na odlegle zeslanie i przypuszczalnie smierc, byla nieproporcjonalnie wielka liczba Zydow. (...) Wsrod kolaborantow i donosicieli, jak i personelu sowieckiej policji bezpieczenstwa w owym czasie byl szokujaco wysoki procent Zydow." (Norman Davies, 9 kwietnia 1987r.) "Setki publikowanych relacji, w tym relacji zydowskich, potwierdzaja to, ze Zydzi byli zamieszani w wylapywnie polskich zolnierzy i oficerow (np. w Razyszczycach i w Kowlu), aresztowania i egzekucje Polakow (np. we Lwowie i Czortkowie) i w nadzorowaniu deportacji Polakow w bydlecych wagonach do Gulagu (np. z Gwozdzca). Do czasu, gdy Niemcy zaatakowaly swego pierwotnego sowieckiego sojusznika w polowie 1941 roku, ponad milion Polakow zostalo zeslanych daleko na przypuszczalna smierc z miast takich jak Bransk." (prof. Ivo Cyprian Pogonowski) ham czas wpisu: 2006-04-19 21:10:28 |
| 13766 | - por. D. Levin The Lesser of Two Evils. Eastern European Jewry under Soviet Rule, 1939-1941, Philadelphia 1995, s. 33,34 W Wilnie, gazeta zydowska "Lecte Najer" z czerwca 1918 roku pisala w imieniu wszystkich Zydow Wilenszczyzny: "Przylaczenie do panstwa polskiego odrzucamy jednomyslnie, majac w Wilnie 75 tys. Zydow, czyli liczbe zadna miara nie mniejsza niz Polacy (...) Gdyby byla mowa o zmianie granic, to moglibysmy sie zgodzic na kazde rozwiazanie, byle nie polskie. Gdyby wystapila tendencja oddania Wilna Polsce, wowczas musielibysmy zmobilizowac cale zydostwo do obrony naszej Jerozolimy litewskiej" "Rozne swiadectwa dowodza, ze niemal wszedzie Armia Czerwona spotykala sie z radosnym przyjeciem. Gdy Zydow z Kowla (na Wolyniu) poinformowano, ze Armia Czerwona zbliza sie do miasta, oni swietowali cala noc. Gdy Armia Czerwona faktycznie weszla do Kowla, Zydzi przywitali ja z nie dajacym sie opisac entuzjazmem " "Gershon Adiv tak wspominal w wiele lat pozniej: Trudno jest opisac emocje, jaka ogarnela mnie, gdy zobaczylem na ulicy, naprzeciw naszych wrot - rosyjski czolg z usmiechnietymi mlodymi ludzmi, majacymi jaskrawe gwiazdy czerwone na swych piersiach. Jak tylko maszyny stanely, ludzie stloczyli sie tlumnie wokol nich. Ktos wykrzyknal: "Niech zyje rzad sowiecki!" i wszyscy wiwatowali. Trudno bylo znalezc jednego goja w tym tlumie " " W Baranowiczach: Ludzie calowali zakurzone buty zolnierzy. Dzieci pobiegly do parku, narwaly jesiennych kwiatow i zasypaly nimi zolnierzy... Czerwone flagi znaleziono doslownie w mgnieniu oka i cale miasto zostalo zakryte czerwienia. Miasto Kobryn rowniez zostalo zalane czerwonymi flagami, ktore przygotowali miejscowi komunisci przez oddarcie bialego pasa z dwukolorowej flagi polskiej. Wiwatujacy tlum rozrzucal ulotki pietnujace faszystowski rezym Polski i wychwalajacy Armie Czerwona" ham czas wpisu: 2006-04-19 21:09:39 |
| 13765 | - A.Choloniecki, "My, Zydzi i Kongres", Krakow 1919, s.9 Gdy tylko Warszawe zajeli Niemcy, zwalily sie do niej tabuny 'ekspertow' od spraw "Zydow wschodnich' - oczywiscie Zydow. Przewodzil im Max Cohen i Moritz Pinkeles. Kazdy z nich oglaszal, ze Zydzi wschodni przez swoja naturalna grawitacje ku kulturze niemieckiej, czego dowodem zargon Jidisz, stanowia wymarzona awangarde tej kultury i na tej opoce powinna oprzec sie niemiecka ekspansja. Od sierpnia, kiedy pruskie armaty zmienily Kalisz w kupe gruzow, niemiecki pobyt w Polsce stal sie pasmem gwaltow, rabunkow, mordow na cywilnej ludnosci: " Burzono i z ziemia zrownano fabryki. Z dymem puszczano koscioly, dwory, palace. Spalono tysiace kwitnacych siol. Kradziono. Niemieccy oficerowie, jak pospolici zlodzieje, kobietom polskim zdzierali zlote pierscionki. Szerzono mord i pozoge. Wieszano, rozstrzeliwano. Dziesiatki tysiecy Polakow szly do straszliwych obozow koncentracyjnych, gdzie wsrod nieopisanych cierpien nie zabraklo wybitnych politykow i pisarzy. Z rak niemieckich nie ucierpiala nic tylko jedna kategoria mieszkancow Polski: Zydzi. To byli "swoi", ktorzy z radoscia wybiegali naprzeciw zwyciezcy i tysiacem cennych uslug umieli czynic sie potrzebnymi. I to sa ci, co dzis czolgaja sie przed trybunal koalicyjny, aby zlozyc tam za posrednictwem swych holenderskich, dunskich czy amerykanskich wspolwyznawcow, akt oskarzenia przeciw Polsce". -------------------------------------------------------------------------------------- ham czas wpisu: 2006-04-19 21:08:51 |
| 13764 | - J.Unszlicht, "O pogromy ludu polskiego" "Bolem i wstydem przejmuje nas, Polakow pochodzenia zydowskiego, sama swiadomosc tego pochodzenia wobec nieslychanej w dziejach ludzkosci zdrady przez zydostwo tak goscinnej dla niego ojczyzny w wyjatkowo krytycznej chwili jej dziejow" "Twierdze kategorycznie, ze zydostwo, nie zadawalajac sie zwyczajnem szkalowaniem sprawy polskiej, wprost organizowalo w okresie rewolucji pogromy Polakow w Krolestwie" -------------------------------------------------------------------------------------- - A.Choloniecki, "My, Zydzi i Kongres", Krakow 1919, s.18 Gdy jencow polskich prowadzono ulicami Poznania, zydostwo rzucalo sie na nich z zapalem, policzkowalo, plwalo, darlo na nich odzienie. Wybitny zydowski czlonek rady miejskiej wolal: "Nie wolno nam spoczac poki nie wygnamy ostatniego Polaka z miasta". Nastapilo to w kilka tygodni po uroczystej polskiej deklaracji na ratuszu poznanskim, zapewniajacym braciom izraelskim korzystanie z pelnych praw obywatelskich. To pelzanie u stop zwycieskiego prusactwa bylo czyms tak odrazajacym, ze nawet NIemiec, pulkownik von Brandt w pamietnikach swych mowi: "Trzeba bylo byc swiadkiem tych scen, aby moc dobrze osadzic gleboka moralna nikczemnosc Zydow" -------------------------------------------------------------------------------------- ham czas wpisu: 2006-04-19 21:08:12 |
| 13763 | ZYDOWSKIE WYSTAPIENIA W PARYZU - Konferencja pokojowa 1919r. Paryska konferencja zasluguje na uwage z wielu powodow. Niezwykle i bardzo zaskakujace bylo czysto polityczne wystapienie Zydow, niby reprezentujacych tam religijna spolecznosc rozrzucona po calym swiecie. Ci Zydzi zachowywali sie tak jak gdyby byli przedstawicielami wielkiej i zwycieskiej potegi sojuszniczej, drugiej co do znaczenia po Wielkiej Brytanii. A przeciez ta religijna (?) spolecznosc nie posiadala wlasnej panstwowosci, ani rzadu, ani sily zbrojnej aby brac udzial w Konferencji pokojowej. Wplywowi Zydzi natychmiast otoczyli najwazniejszych przedstawicieli mocarstw sprzymierzonych, wymuszajac na nich calkowite podporzadkowanie sie interesom zydowskim. Spolecznosc zydowska pojawila sie nagle, ale dopiero po zakonczeniu I wojny swiatowej i byla dobrze zorganizowana sila polityczna, ktora otwarcie prowadzila niszczycielska gre przeciwko okropnie zniszczonej Polsce - skale zniszczen oszacowano na 73 miliardy Frankow francuskich. Zydzi bezczelnie wykorzystywali swoja przewage nad oslabionymi gospodarczo Polakami, ktorzy odzyskali Polske po 120 latach zaborow, dokonanych na zlecenie miedzynarodowej mafii przez Prusy, Austrie i Rosje. Podczas Konferencji pokojowej w Paryzu, Zydzi przepchneli swoj pomysl utworzenia ?Ligi Narodow? , ktora miala byc rozwinieta w rzad swiatowy. Francuski przedstawiciel Jules Dalahaye powiedzial 3 pazdziernika 1920r: ?Liga Narodow zostala zaprzedana ukrytym silom, poddana eksploatacji przez 50 zydowskich wlascicieli Europy?. Zydzi zupelnie pograzyli sie w polityce i odgrywali role ?diabelskiego adwokata?, wspierali pokonane Niemcy, ktore rozpoczely I wojne swiatowa oraz popierali barbarzynski rezym bolszewicki zalozony w Rosji przez Zydow. Jednoczesnie dazyli wszelkimi sposobami do zniszczenia Polski. ham czas wpisu: 2006-04-19 21:07:13 |
| 13762 | "O PRZYCZYNACH SZKODLIWOSCI ZYDOW" - Stanislaw STASZIC, 1818r Do przyczyn wielkich nieszczesc narodu polskiego, naleza bezsprzecznie zydzi. Niebaczni przodkowie nasi nie zwazali na podstep cywilizacji Europy, ani uzytkowali z doswiadczen innych narodów. Kiedy ludy europejskie wychodzac z feudalizmu, ustalaly u siebie dziedzictwo tronów, oni wtedy dziedzictwo korony od niepamietnych czasów w Polsce ustanowione, wstrzasneli i oslabili, nie przestajac tego istotnego punktu jednosci spoleczenstwa dalej oslabiac i burzyc. Kiedy w Europie gotowe wojska stawaly sie jedyna obrona trwalosci panstwa, kiedy w czasach Ludwika XIV, Fryderyka II juz nie poteznial wzrost malych wojsk, w Polsce wojsko z ówczesnych najwieksze, najwybitniejsze i laurami zwyciestw okryte, zwinieto pod Augustem II. Kiedy zydów, jak zaraze niszczacego postep cywilizacji narodów, wypedzono z Hiszpanii, z Francji, z Niemiec i z innych krajów Europy, a pod kara smierci jako wyjetych spod wszelkiego prawa, nie wpuszczono do Moskwy, wtedy Polacy otworzyli wszystkie im granice, dali przytulek i wieksza swobode niz rodowitym mieszczanom i rolnikom. Dwa pierwsze bledy przywiodly nasz naród do upadku i do podzialu. W tym nieszczesciu jeszcze bysmy przez oswiecenie, przez cywilizacje mogli wzniesc sie i ratowac, lecz blad trzeci - zydzi byli ZARAZA WEWNATRZ, zaraza ciagle polityczne cialo oslabiajaca i nedzniejaca. Chociazby nawet to cialo nie bylo podzielone, chociazby po podziale znowu zjednoczone zostalo, przeciez z ta wewnetrzna skaza nigdy nie moze nabrac wlasciwych sobie sil, ani czerstwosci, musi na zawsze byc tylko slabym i wynedznialym. Zydzi rozsypani po calej Polsce, wszedzie ze swym duchem wylacznosci, z naszym ludem pomieszani, tylko zapluwaja caly naród, zapluwaja caly kraj, a zmieniajac go w kraj zydowski, wystawiaja w Europie na posmiewisko i wzgarde (...) ham czas wpisu: 2006-04-19 21:06:20 |
| 13761 | Synod plocki w 1733r : "Przewrotne zydostwo, ten narod nienawistny Bogu, szerzyciel i roznosiciel wszelkiego zepsucia i rozkladu moralnego, herezji, zalewa z niebywala szybkoscia cala Polske".... "Wzrastaja na silach i korzenie swoje coraz glebiej zapuszczaja z uszczerbkiem wielkim i szkoda dla chrzescijanstwa i katolikow wsrod ktorych zyja, panosza sie i rozposcieraja". Synod chelminski w 1745r : "Narod zydowski, przewrotny i nienawistny Bogu jest zepsutego umyslu i zatwardzialego serca, a calem jego dazeniem jest by majatki i wszelkie dobra chrzescijan rujnowac, niszczyc, uszczuplac i niweczyc". Synod kijowski w 1762r : "Nalezy ubolewac nad bezczelnoscia i zuchwalstwem Zydow, ktorzy korzystajac z protekcji moznych panow liczacych na zyski, szerza sie po calej Polsce, dopuszczaja sie bezkarnie roznych wystepkow, oszustwa, zdrad, krzywd i wszelkiego rodzaju nienawisci i naigrywania sie z chrzescijan, lichwy, zabobonow, czarow, swietokradztwa, bluznierstw przeciwko Panu Bogu i wierze chrzescijanskiej, naruszenia swiat katolickich i praw tak koscielnych jak i panstwowych". Synod lwowski w 1762r : "Narod zydowski pod protekcja moznych rozszerza sie i wszelkich wysilkow uzywa, zmierzajac do ruiny i zniszcenia chrzescijan". ham czas wpisu: 2006-04-19 21:05:42 |
| 13760 | Synod poznanski w 1720r : "Przewrotny narod zydowski, prastara nienawiscia do Zbawiciela Naszego i zawsze najwiecej wrogo usposobiony do chrzescijanstwa, im bardziej krepowany jest prawem kanonicznym i prawem cywilnym, tym wiecej rosci sobie urojenia, ze mu wszystko wolno, opierajac sie na protekcjach pogardza wszystkim i nie pozostawia niczego nienaruszonym. Nie tylko niesprawiedliwa lichwa doprowadza ludnosc do zubozenia, lecz okrada chytrze skarb panstwa na clach wszelkiego rodzaju, miesza sie do sprzedazy kosztownosci, do handlu miesem i artykulami spozywczymi, napojami alkoholowymi, do arend i dzierzawienia browarow, gorzelni, gospod i zajazdow, karczem a nawet niekiedy i do posiadlosci ziemskich. Utrudniaja katolikom sposob do zycia i przywlaszczaja sobie nad nimi wladze".... "Zydzi, ten wrog najwiekszy, ciesza sie wielka protekcja moznych". Synod przemyski w 1723r : "Zydzi, ten gad jadowity, ci wygnancy palestynscy, ktorzy juz zalali cala Rus i rozrastaja sie na krzywdzie i wyzysku chrzescijan, pelni pychy, nienawisci i chytrosci, stawiaja sobie za glowny cel swej przewrotnej dzialalnosci: podstep, zbrodnie i wszelkiego rodzaju wystepki, bluznierstwa, zniewagi i wyszydzanie Tajemnic Wiary naszej swietej. Jakze nad wyraz bolesna jest rzecza, iz wielu sposrod polskich magnatow i szlachty popiera Zydow dajac im latwiejszy do siebie dostep, anizeli katolikom, ludzac sie nadzieja przyszlych zyskow i pozyczek pienieznych od Zydow, a nie baczac na to, ze pieniadze w tak nieuczciwy sposob nabyte predko utraca i sciagna na siebie i na swoje potomstwo kare Boza i utrate blogoslawienstwa Bozego". ham czas wpisu: 2006-04-19 21:04:58 |
| 13759 | Synod chelmski w 1604r : "Obrzydliwa przewrotnosc Zydow zarowno w diecezji chelmskiej jak i calej Rzeczpospolitej doszla juz do tego zuchwalstwa i bezczelnosci, ze Zydzi goruja nad chrzescijanami nie tylko wszelkiego rodzaju handlem, ale nadto panuja nad ludem chrzescijanskim, nad nim sie coraz bardziej sroza i znecaja, zajmujac podstepnie w posiadanie czy to dzierzawe majatki i dobra ziemskie. Wobec takiej przewrotnosci zydowskiej wszyscy wierni katolicy, pomni na odpowiedzialnosc przed Bogiem na sadzie, powinni zerwac wszelkie stosunki z Zydami, nie popierac ich wcale i ze wszystkich sil powsciagac ich niegodziwosc". Synod poznanski w 1642r : "Nie mozna juz dalej tolerowac wzmagajacego sie z dniem kazdym zuchwalstwa Zydow, ktorzy nie tylko przez zajmowanie sie handlem i rzemioslem pozbawiaja chrzescijan srodkow do zycia, ale nadto okazuja sie najbardziej nienawistnymi wrogami religii chrzescijanskiej, gdyz z pogardy dla praw koscielnych ponizaja niedziele i swieta katolickie wykonujac w te dni zakazane prace i handel". Synod plocki w 1643r : "Sluszna jest rzecza i zgodna ze swietymi kanonami, azeby chrzescijanie calkowicie zerwali z Zydami". Synod wilenski w 1685r : "Zydzi z pogardy i nienawisci do religii chrzescijanskiej szerza wszedzie zepsucie, bezboznosc i zgorszenie wsrod chrzescijan".... "Niewiasty chrzescijanskie bedace karmicielkami dzieci zydowskich uwodzone sa przez Zydow za umowiona cene pieniezna do strasznych zbrodni, do pijanstwa i rozpusty, i o zgrozo... do wydawania im wlasnych dzieci zabijanych nastepnie okrutnie przez Zydow dla celow rytualnych, jak to juz niejednokrotnie w poprzednich czasach zdarzalo sie, o czem poucza historia". ham czas wpisu: 2006-04-19 21:04:16 |
| 13758 | W 1758r O.Gaudenty Pikulski pisal: "Jesli wedlug zdania cudzoziemca Polska jest pieklem wiesniakow, to Zydzi ze stroju i funkcji swojej jak czarni diabli w tym piekle, na arandach i karczmach dopiekaja ubogich wiesniakow". Synod Episkopatu Polski w Piotrkowie w 1542r w memoriale do Zygmunta Starego zwracal sie z nastepujaca prosba: "Aby pomnac na wielkie szkody i straty jakie dzieja sie Kosciolowi i chrzescijanskiej ludnosci w calym panstwie polskim z powodu przyjmowania na jego terytorium tak wielkiej liczby przewrotnych i bezboznych Zydow, wypedzonych z sasiednich i innych krajow, zamknal calkowicie dostep i naplyw Zydow do Polski, zmniejszyl i ograniczyl ich liczbe w calym panstwie". Synod warszawski w 1561r prosil Zygmunta Augusta: "Aby Zydow nie naznaczano na urzedy publiczne, kierownicze i do poboru cla, jak to sie dzieje w wielu miejscowosciach Polski". ham czas wpisu: 2006-04-19 21:03:22 |
| 13757 | Papiez Benedykt XIV, slyszac od biskupów polskich coraz to czestsze skargi na Zydów, napisal w roku 1751: "Papiez ubolewa srodze, ze taki wzrost Zydów w królestwie ze szkoda chrzescianskiej ludnosci, ze handle i szynki Zydzi trzymaja, ze do publicznych intrat i prowentów sa dopuszczeni, a dzierzawy karczem, wsi, folwarków trzymajac, dla chlopów tak sa srogimi, ze "ich do ciezkich robót zmuszaja i ciezarami podwody ich w daleka podróz naladowawszy i ich samych i dobytek obciazaja, a nadto i kary na nich stanowia i czestokroc plagami nad cialem ich sie pastwia. I stad pochodzi, ze owi ludzie chrzescijanscy rozumieja byc panem i dziedzicem swoim Zyda, od którego skinienia, woli i rozkazu owi poddani mienia sie byc dependujacymi". "Prócz tego, jak wspomniano, wsi, folwarki i grunta z poddanymi chrzescijanskimi arenduja, przez co wielkie bezprawia i szkody dzieja sie katolikom, zwlaszcza gdy Zydzi" "w dworach niektórych panów rzady domu i dyspozycje prowadza, tudziez komisarskie urzedy sprawuja" ... "Nadto gdy z handlów, szynków, kupiectwa i róznych zysków nazbieraja pieniedzy, tedy je chrzescijanom pozyczaja z zadaniem lichwy, przez co dobro i fortunki chrzescijanskie wycienczaja i wyniszczaja". "Przytoczywszy wyjatki z bulli Innocentego III i IV, Grzegorza XIII i Klemensa VIII, radzi Polakom trzymac sie swych konstytucji i ponowic prawa ustanowione przez przodków, które nie dozwalaja dóbr ani praw Zydom arendowac, ani pieniedzy od nich na lichwe pozyczac" ham czas wpisu: 2006-04-19 21:02:27 |
| 13756 | Sebastian Klonowicz (1551-1602) - sedzia w Lublinie d/s zydowskich mowil: "Zyd lichwa ciazy wielkim miastom, dziwnemi sily dobija sie podlug zysku. Przedaje wszystko, handluje woda, handluje powietrzem, handluje pokojem, frymarczy przedajnym prawem. A wszedzie, gdzie sie handlem wcisnie przymili sie panujacym, aby zarzucic sieci zwyklego sobie oblowu"... "Otoz to Abrahama podobno jedyne potomstwo, nasladujace swiete i sprawiedliwe obyczaje przodkow". W 1656r Stefan Czarniecki rozkazal wyciac Zydow w Sandomierzu za to, ze masowo sprzyjali i wspolpracowali z najezdzcami - Szwedami, w czasie Potopu. W 1713r ks Stefan Zuchowski w swojej pracy pt. "Proces kryminalny o niewinne dziecie okrutnie przez Zydow zamordowane" pisal: "Ledwie nie z calej Europy rugowani, do nas jako do raju przyszli"... "Ale czas by te jaszczurki i Polakom z zanadrza wyrzucic". ham czas wpisu: 2006-04-19 21:01:51 |
| 13755 | W 1567r. papiez Pius V oglosil w bulli: "Niegodziwosc tego narodu uzbrojona najgorszymi wszelkiego rodzaju sposobami do tego doszla, iz zagraza wspolnemu naszemu dobru"... "Albowiem jesli dopuscimy tak liczne rodzaje lichwy, przez ktora Zydzi wszedzie niszczyli majatki biednych chrzescijan, uwazamy ze dostatecznie jasna jest rzecza, iz oni przechowuja zlodziei, bandytow i sa ich wspolnikami. Staraja sie przez nich rzeczy pochwycone i skradzione, nie tylko swieckie ale i do sluzby bozej sluzace, aby nie byly rozeznane na jakis czas ukryc, albo przeniesc na inne miejsce albo w ogole przerobic. Bardzo wielu Zydow pod pozorem zalatwiania roznych rzeczy, chodzac do domow uczciwych kobiet sprowadza liczne do domow nierzadu"... "Wreszcie poznalismy dostatecznie i zbadali jak nienawistnie odnosi sie ten przewrotny rodzaj do imienia Jezus, jak jest nieprzyjaznym dla wszystkich , ktorzy zaliczaja sie do tego imienia, jakimi wreszcie podstepami czyhaja na ich zycie". ham czas wpisu: 2006-04-19 21:01:05 |
| 13754 | Syjonizm, zydostwo, zdrada! fakty , fakty , fakty Krol Polski Kazimierz Wielki ostrzegal w 1343r ludnosc chrzescijanska przed Zydami mowiac: " Zydzi sa prawdziwymi nieprzyjaciolmi naszej wiary chrzescijanskiej"... "Cel zydowskiej przewrotnosci do tego zmierza, aby dobra i majetnosci chrzescijan zawsze uszczuplac i wydrzec". Wladyslaw Jagiello w Statucie Krakowskim z 1420r mowil: "Przewrotna perfidia zydowska zawsze byla i jest przeciwna i wroga dla chrzescijan i nie tylko co do wiary i do ciala, ale takze najsilniej zmierza do rozdrapywania posiadlosci i przywlaszczania majetnosci". W 1423r Wladyslaw Jagiello zakazal: "Aby Zydzi pieniedzy chrzescijanom nie pozyczali na karte i prowizje pod przepadkiem". W 1527r Zygmunt I na prosbe mieszczan warszawskich wypedzil Zydow z Warszawy, co zostalo utrzymane w mocy az do Rozbiorow Polski. W 1572r Zygmunt II August skazal Zydow na kare 100 000 zl za falszowanie monety bitej, m.inn. z kradzionych sreber koscielnych. ham czas wpisu: 2006-04-19 20:59:33 |
| 13753 | Jeśli nie wierzysz w ten Kult, to podważona jest twoja wiarygodność, a nawet można uznać ciebie za okaz patologiczny. Przypominają się tu sowieckie metody. Komuniści uważali, ze ich wiara i ich system jest tak dobry i naturalny, że ktokolwiek go krytykował, ten musiał być chory umysłowo! Na tej podstawie wielu "wrogów sowieckiego ustroju" zamykano w szpitalach dla umysłowo chorych. Tylko wariat mógł być wrogiem komuny! Ten Kult jest kultem nienawiści. Nienawiści w stosunku do narodów, wśród których przyszło im żyć w przeszłości. Ten Kult jest kultem religijnym. Ich muzea są świątyniami, ci co przeżyli Holokaust są ich świętymi. Ten Kult ma licznych historiografów. Ma też swoje święta: Yom HaShoah; i świętych męczenników -ofiary Holokaustu. Jeśli przyjrzeć się dobrze wszystkiemu, co z tym związane, to staje się oczywiste, że jest to kult religijny o dalekosiężnych implikacjach politycznych... Ten kult religijny. Kult Śmierci, uprawiany od 1948 roku, obchodzi teraz swoją 50 rocznicę, jednocześnie z rocznicą powstania państwa Izrael. Ten Kult zagwarantował państwu Izrael ogromne i stale dochody. Dzięki tym dochodom, oraz dzięki wpływom, jakie ten Kult wywiera na rządy w wielu państwach, państwo Izrael istnieje i ma zagwarantowany byt. ham czas wpisu: 2006-04-19 20:53:19 |
| 13752 | Innymi słowy, Kult ten zdobywa dochody piorąc mózgi niewinnym ludziom i prześladując Bogu ducha winnych, podczas gdy siebie Kult ustawia w moralnie nietykalnej pozycji "ofiar". Ich nieposkromione pragnienie zemsty za "holokaust" nie ma końca. Sam wyraz "Holokaust", pisany zawsze z dużej litery, jest orwellowskim konceptem stosowanym jako narzędzie propagandowe tego kultu. Przed 1970 rokiem tego słowa nie można było znaleźć w słownikach, podobnie jak pojęcia "genocide", - ludobójstwa. Pojęcie Holokaust jest obecnie interpretowane bardzo szeroko. Hasło to ma przywoływać okropne obrazy martwych ciał i ochraniać atmosferę emocjonalną mającą na celu tarzanie się w tych okropnościach. Sposób użycia tego słowa wyklucza racjonalną dyskusję na ten temat: albo jesteś wierzącym w ten kult, albo nie. Jeśli nie, to ipso facto jesteś "podżegaczem do nienawiści", "neo-Nazistą", "antysemitą", i godnym dowolnego epitetu, który by robił z ciebie zbrodniarza. ham czas wpisu: 2006-04-19 20:52:41 |
| 13751 | Ci ludzie, to Kult Holokaustu, a celem ich usiłowań jest podminowanie podstawowych swobód obywateli wszystkich państw świata. Powyższe stwierdzenie nie jest żadnym zmyśleniem. To są fakty. W Anglii, Kanadzie, Francji, Szwecji, w Niemczech i wielu innych państwach, uchwalone zostały prawa zakazujące jakiejkolwiek krytyki Kultu Holokaustu. Niejeden znalazł się już w wiezieniu za to, że powiedział iż nie wierzy w wersję historii głoszoną przez ten Kult. W USA, gdzie przecież tak bardzo "ceni się" rzekomo wolność słowa, skoro nie było możliwe uchwalenie praw na podobieństwo Europy, czy Kanady, wymyślono nowe pojęcie "przestępstwa nienawiści w stosunku do mniejszości". Murzyni, czy Koreańczycy skorzystają z tego "przy okazji", ostrze tej nowej ustawy jest wymierzone głównie przeciwko tym, którzy odważą się krytykować Kult Holokaustu. W niektórych szkołach wprowadzono już nowy przedmiot nauczania: "Studia Holokaustu", którego celem jest wbijanie w młode mózgi takiej interpretacji historii, jaka jest wygodna dla Kultu. Na lekcjach "wrażliwości" uczniowie "bawią się" w przedstawienia, na których dzieci muszą odgrywać rolę ofiar obozów koncentracyjnych. Po jakimś czasie, uczeń staje się wyznawcą Kultu Śmierci. Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie i w innych miastach, jak również Ośrodek ( Szymona Wiesenthala w Los Angeles, korzystają z państwowych dotacji, na koszt podatnika. Te "muzea" są miejscami, gdzie nieświadomi niczego młodzi ludzie podlegają indoktrynacji i stają się wyznawcami Kultu. Ten Kult jest właściwie kultem nienawiści i zemsty, a jego celem jest totalne panowanie nad opinią publiczną, zyskanie politycznych wpływów celem zgniecenia sprzeciwu, wykorzystując jednocześnie społeczne fundusze i wyciskanie pieniędzy z kieszeni podatnika. ham czas wpisu: 2006-04-19 20:51:55 |
| 13750 | Czynione są dziś uporczywe usiłowania w kierunku manipulowania ludzkimi myślami poprzez podsuwanie wierzeń religijnych znikomej mniejszości jako faktów, a jej legendy -jako historię. Usiłowania fanatyków religijnych by narzucić swoje wierzenia innym nie stanowią nic nowego. Stare to, jak świat. Jeśli można panować nad ludzkimi myślami, to panuje się nad ludźmi. Są jednak ludzie, którzy nie chcą się tym narzucanym ideom poddać, którzy mają odwagę wypowiadać się przeciwko temu okropnemu kultowi. Kult ma swoje świątynie i swoich świętych, historyków i historiografów, dnie świąteczne i świętych męczenników, legendy i tabu, wiedźmy i polujących na wiedźmy, heretyków i kapłanów... ma zatem wszelkie przymioty religii, lecz nie nazywa siebie religią. Stosuje jednak naukę religii i szkolenie w dziedzinie tzw. "wrażliwości" na rzecz swego kultu w szkołach, a także prowadzi systematyczne ściganie "czarownic", tj. przeciwników tego kultu, jako metodę wymuszonego nawracania niewiernych. Co to za kult, który jest w stanie wymuszać na parlamentach uchwały zabezpieczające jego prawa i ustalające karalność za jakiekolwiek "występki" przeciwko niemu? Co to za kult, który jest w stanie wyciskać z rzekomo niezawisłych państw opłaty na swoją rzecz i to kosztem podatników, którzy nie mają z tym kultem nic wspólnego? Przede wszystkim, działacze tego kultu są cwani. Jak prawnicy, przekręcają znaczenie słów, tak by znaczyły to, co im jest wygodne. Religijne nawracanie niewiernych nazywają "oświatą", "szkoleniem", swoje świątynie nazywają "muzeami", wrogich im heretyków nazywają "podżegaczami nienawiści", a ich "czarownice", to "zbrodniarze wojenni". ham czas wpisu: 2006-04-19 20:50:31 |
| 13749 | Gdyby pan Ash napisał na przykład, że Roman Herzog, Prezydent RFN, Gerhard Schroeder, Kanclerz, i Joszka Fiszer, Minister Spraw Zagranicznych, a zatem czołówka władz, nie tylko czołówka najważniejszej polskiej gazety, są żydowskiego pochodzenia, czyli, że RFN jest rządzone przez Żydów, to pan Ash zarobiłby sobie na dwa lata więzienia! Cieszmy się zatem, rodacy, że jeszcze wolno Zbyszkowi Rutkowskiemu prowadzić Wydawnictwo WERS i produkować książki, które ks. F. Lenort nazwał "niechrześcijańskimi". Wystarczy kupić parę z nich, poczytać i przekonać się, że ksiądz Lenort "buja". Cieszmy się, że pan T.G. Ash może śmiało opisywać żydowskie życiorysy posiadaczy rzekomo "polskiej" prasy. Z tych to życiorysów dowiaduje się bowiem biedny, niezorientowany czytelnik, jakie to są losy tych kameleonów: od handlu, poprzez propagandę komunistycznej partii, a w innych przypadkach: poprzez karierę zbrodniarza i mordercy sowieckiego NKWD i krajowej Bezpieki, do studiów w krajach kapitalistycznych, "dysydencji" i neokapitalizmu. Od komuny do kapitalizmu droga zresztą bardzo krótka. A efektem końcowym: faszyzm, czyli korporacjonizm. Czyli: faszyzm. Czyli: kapitalizm. Czyli: komuna. Czyli wszystko jedno, bo to i tak na jedno wychodzi, i ci sami ludzie u steru... ham czas wpisu: 2006-04-19 20:46:59 |
| 13748 | Żydom wolno krytykować innych Żydów, ale wara gojom od krytykowania Żydów: to jest niedopuszczalne, to jest największa obraza Żydów, jeśli goj ośmiela się krytykować Żydów. Wolność słowa? Nie dla wszystkich! O Timothy Garton Ash ktoś powiedział, że jest on największym przyjacielem Polski. Czytelnik niniejszego artykułu - mam nadzieję - dobrze pojął, że Ash nie jest przyjacielem Polski, lecz przyjacielem polskich Żydów, a to jest coś całkiem innego. Wolność słowa? No, w Polsce jeszcze istnieje. Nawet w USA, do pewnych granic, oczywiście. Ash mógł napisał o Helenie, Wandzie i Adamie, że są Żydami, choć przecież bardzo się starają, by uchodzić za Polaków. Wolno mu jednak napisać, że ten, czy ów, jest Żydem. W Niemczech, i w całej chyba Unii Europejskiej, jest jednak już całkiem inaczej. Tam "wolność słowa" jest odpowiednio ograniczona, czyli właściwie nie istnieje. ham czas wpisu: 2006-04-19 20:46:04 |
| 13747 | Nie mogę tylko zrozumieć, dlaczego pan Ash pisze teraz, że oni są Żydami, skoro cały czas starał się udowodnić, jakimi to oni są polskimi patriotami. Jemu wydaje się to proste, skoro tzw. Amerykaninem może zostać każdy, jeśli po 5 latach pobytu uzyska obywatelstwo. No, bo Amerykanin, to tak jak "sowieckij cziełowiek" - narodowość nieważna. Różnica polega na tym, że każdy Żyd ma prawo pobytu w Izraelu automatycznie i automatycznie uzyskuje obywatelstwo z momentem przekroczenia granicy. Nikt inny takiego prawa nie ma! Izrael ma prawo być państwem rasistowskim i nacjonalistycznym. Żydzi maja prawo gnębić swoją mniejszość narodową, to znaczy braci semitów arabskiego pochodzenia. A my musimy Żydów głaskać i czytać Jidisze Cajtung. ham czas wpisu: 2006-04-19 20:42:52 |
| 13746 | Przechwala się nieco twierdząc, że jest w stanie uzyskać kredyty bankowe znacznie przewyższające możliwości polskich banków! Pozyskano więc inwestorów z USA, m.in. Cox Enterprises. No, ale dla zagwarantowania pobieranych kredytów firma musi mieć wyraźnych właścicieli. Pomysł na to dobrze znany na Zachodzie: aby nikomu nie przyszło do głowy "przegłosować" zarządu, wydaje się dwa rodzaje akcji. Akcje A - w ograniczonej ilości - z prawem głosowania, oraz duże ilość akcji klasy B - bez prawa głosowania. Zarząd stanowią obecnie Helena, Wanda oraz Piotr Niemczycki, oraz redaktor naczelny i jakiś starszy dyrektor (Adam Szechter pseudo Michnik? I kto jeszcze? A czy Niemczycki to nazwisko rodowe, przybrane, czy też pseudonim?) Ash twierdzi, że nowa Polska to taka, której ludźmi mogą być żydowscy-Polacy, katoliccy-Polacy, niewierzący-Polacy, protestantccy-Polacy lub ukraińscy-Polacy. Także biali, czarni i brązowi Polacy. Racja, to jest właśnie marzenie żydomasonerii: Europa ma być wymieszana z Afryką, to przestanie być Europą! Jakoś pan Ash zapomniał o żółtych. A, już wiem: żółtych Amerykanie bardzo nie lubią... Pisze więc na ostatniej stronie pan Ash, że skoro Adam, Wanda i Helena są Żydami, to ten żydowski temat będzie nieraz poruszany w prawicowej prasie. Zgadza się, co do joty! ham czas wpisu: 2006-04-19 20:42:23 |
| 13745 | Czy żmija reprezentuje tych piekielnych antysemitów - komunistów, którzy chcieli Helenę ukąsić, ale nie mogli? Długo nad tym się zastanawiałem i, doprawdy, nie zdołałem doszukać się powodu, dla którego symbol żmii miałby coś wspólnego z treścią reportażu. Pisze dalej Ash, że małżeństwo Heleny z domu Chaber z panem Witoldem Łuczywo rozpadło się w roku 1989, czyli jednocześnie z rozpadem sowieckiego imperium. Nie wiedziała pani Helena, czy zostanie fanatyczną aktywistką polityczną idąc w ślady swego ojca? Tak czy inaczej, już w roku 1986 władze komunistyczne pozwoliły jej na spędzenie roku w Stanach Zjednoczonych, jako "stypendystce pokoju" w Radcliffe College Bunting Institute. No, a dwa lata później zaczął się już nowy "ruch" w interesie, nowa fala Solidarności, Magdalenka etc. Czas naglił. Utworzono więc spółkę: Agora, z dwudziestoma czterema akcjonariuszami, m.in. Andrzejem Wajdą, Zbigniewom Bujakiem. Ash przyznaje, że krytycy Gazety Wyborczej nazywali ją Gazetą Wybiórczą, i mieli rację, nikt nie zaprzeczy, iż główną maksymą tego pisma jest tendencyjność. Ash w swym reportażu nie ukrywa, że Gazeta ma nieco sarkastyczny styl, lecz w tonie niecierpliwie potępiającym starą, konserwatywną, katolicką, nacjonalistyczną Polskę... Zupełnie zrozumiałe: Jidisze Cajtung ma pełne prawo potępiać katolicką i narodową Polskę! Kierowniczką przedsiębiorstwa Agora jest koleżanka Heleny z lat szkolnych, Wanda Rapaczyńska. Wanda opuściła kraj w roku 1968, z czego wynika, że tylko jej nazwisko ma polskie brzmienie. Szkoda, że Ash nie napisał, czy pani Wanda jest asymilowana i w jakim stopniu? Studiowała pani Wanda w USA psychologię, ale to nie taki znów interes, więc przerzuciła się na Yale School of Management, po czym podjęła pracę - no, gdzieżby? - w Citibank w Nowym Jorku. Zawszeć to koło pieniędzy cieplej... Dzięki więc pani Wandy umiejętnościom Agora rozszerza się na radio i telewizję i zwiększa znacznie dochody dzięki pozyskiwanym reklamom. ham czas wpisu: 2006-04-19 20:40:24 |
| 13744 | żydłaki won ham czas wpisu: 2006-04-19 20:02:05 |
| 13743 | ja lubie mokwe , bylem bardzo mi sie podobalo a dziwczyny jakie , polki sie umywaja jezeli chodzi o te sprawy bara bara , to co tam przezylem to bylo ! zal mi hamstwa ale kazdy jest kowalem .. czas wpisu: 2006-04-19 18:44:58 |
| 13742 | miłośnikom żydo-komuny i zwolennikom pedalstwa życzę powodzenia we wzajemnych kontaktach towarzyskich poza naszym krajem - Żydzi do Izraela do woska, pedały i czerwoni do Moskwy i Korei Pólnocnej. ham czas wpisu: 2006-04-19 18:24:21 |
| 13741 | psychol, psychopata co wali drugiego mężczyznę w dupę nie jest człowiekiem. To jest pojebany głupol - cos obrzydliwego - gdybym z czyś takim jechał w windzie wyrzygałbym sie i kazał mu to zlizać, w końcu mniej obrzydliwe niż lizanie dupy. Ludziom popierdoliło się w cienkich makówkach. Daja sobie wmówic, że jak dwóch zajobów trzyma sie za rączkę, całuje z języczkiem i pierdoli w zasrana dupę to cacy ładnie i be jest im w tym przeszkadzać to ja mówię spierdalać bo przyjebię kijem bejsbolowym w nery i po czaszce. Tym co uważaja się za tolerancyjnych życzę żeby tego uczyli swoje dzieci. Pedałki są takie milusie przecież !!! Jeśłi idzie o Żydów to nasz polski katolicyzm to jest nic w prównaniu do starozakonnych. Tylko, że ukrywaja się ? Przybrali inne szaty i ufarbowali się dla niepoznaki ale oni sie łatwo rozpoznaja czy ty jesteś z naszych a wtedy idzie jak po wazelinie. I to jest godne podziwu w przeciweiństwoie do głupich Polaczków. ham czas wpisu: 2006-04-19 18:20:07 |
| 13740 | Jako katolik jestem też zakłopotany reakcją niektórych biskupów. Nie ma z ich strony żadnej równie gorącej jak w wypadku Radia Maryja reakcji, gdy poczytny dziennik promuje zboczenia homoseksualne. Nie ma wręcz żadnej reakcji. Skwapliwe za to wypowiadają się na łamach tegoż samego dziennika ci sami biskupi, gdy niepokoi ich „polityczne zaangażowanie” Radia Maryja. Czy naprawdę myślą, że większym zagrożeniem dla głoszenia Ewangelii i nauki Kościoła jest wsparcie przez Rozgłośnię ugrupowania, któremu, bądź co bądź, zależy przynajmniej w pewnym stopniu na obecności ewangelicznych zasad w życiu społecznym, czy też jawna i nachalna promocja zboczeń przez wzmiankowany dziennik? Nie moja rzecz pouczać biskupów, ale niepokój swój wyrazić mogę. Biskupi troszczą się o zaangażowanie Radia Maryja, przeszkadza im to zaangażowanie tak bardzo, że poruszają moce na niebie i ziemi, łącznie z niektórymi sekretariatami Stolicy Apostolskiej. Nie wypowiedzą nawet pół słowa, gdy największy liczbowo dziennik w sposób nachalny narzuca społeczeństwu polskiemu, dążąc do zmian w świadomości i prawie, demoralizujący sposób życia. Może zatem wcale nie o ewangelizację chodzi… Ufam, że radio Maryja wyjdzie zwycięsko z tego ataku. Fakt, iż nastąpiły one u progu Wielkiego Tygodnia, który przygotowuje na przeżywanie ostatecznego zwycięstwa Jezusa Chrystusa nad ojcem kłamstwa – szatanem skłania, by patrzeć na ostatnie wydarzenia w perspektywie eschatologicznej. Czego życzę wszystkim – Przyjaciołom Radia Maryja, jak i tym, którzy stawiają mu przeszkody. ham czas wpisu: 2006-04-19 18:12:41 |
| 13739 | Te fakty nie stały się przedmiotem reakcji Rady Etyki Mediów. Stał nim się zatem doprawdy niewinny felieton wygłoszony na antenie Radia Maryja przez Stanisława Michalkiewicza. Z całym szacunkiem dla jego Autora, którego erudycję, poczucie humoru i barwność języka ogromnie sobie cenię, nie powiedział on w przedmiotowym felietonie nic, czego czytelnik zainteresowany problematyką wykorzystywania krzywdy Żydów jakie odnieśli ze strony Niemców w czasie II wojny światowej nie wiedziałby z publikacji samych autorów żydowskich. Dla wielu Żydów przykre jest wykorzystywanie tragedii ich narodu z czasów II wojny światowej do celów dorobkiewiczowskich - dość wspomnieć tutaj książeczkę „Przedsiębiorstwo holocaust” Normana Filkensteina. ham czas wpisu: 2006-04-19 18:12:13 |
| 13738 | „Zakresem prac badawczych objęto treść oraz ilość publikacji w poszczególnych wydaniach. Tytuły artykułów w zależności od prezentowanego przez autorów przywiązania do tych treści, zaklasyfikowane zostały odpowiednio do trzech typów: o nastawieniu pozytywnym, obojętnym, lub negatywnym. Nie uwzględniano przy tym długości tekstów.(…) Do listopada 2003 roku (256 numerów) na łamach "Gazety" ukazało się 207 artykułów promujących tę dewiację, czyli średnio 0,8 tekstu na jedno wydanie, zaś od początku listopada do końca 2003 roku (47 wydań) ukazało się już 51 tekstów, czyli średnio 1,08 artykułu przypadało na jedno wydanie. W ciągu całego roku 2003 we wszystkich 303 wydaniach "Gazeta" opublikowała 258 tekstów o tej tematyce, czyli na jedno wydanie przypadało średnio 0,85 tekstu. Wzrost jeszcze stosunkowo niewielki. Jeśli jednak przyjrzymy się zestawieniu i porównaniu lat 2003 i 2004 wynik będzie znaczący. W ciągu całego 2004 roku (306 wydań) "Gazeta Wyborcza" opublikowała na swoich łamach aż 379 tekstów, oznacza to, że na jeden numer przypadało średnio 1,23 tekstu. W zestawieniu z innymi dziennikami ten sztandarowy tytuł prasowy Agory jest w tym zakresie prawdziwym promotorem homoseksualizmu i na tym polu może konkurować jedynie z portalami homoseksualnymi.” ham czas wpisu: 2006-04-19 18:11:43 |
| 13737 | Milczą także, gdy inne media uderzają w podstawy życia społecznego albo prowadzą wręcz akcję antyspołeczną, antyrodzinną, antypaństwową. Posłużmy się przykładem. Oto wynik badania przeprowadzonego na zlecenie Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi: „Środowiska i media związane ze Spółką "Agora" od lat stanowią ośrodek propagandy antyrodzinnej, która w ostatnich trzech latach szczególnie przybrała na sile. Pośród publikacji i audycji propagowanych za pośrednictwem mediów związanych kapitałowo z Agorą, na pierwszy plan w tym zakresie tematycznym zdecydowanie wysuwa się sprawa promocji homoseksualizmu. Liderem medialnym pod tym względem stała się sztandarowa pozycja Agory - "Gazeta Wyborcza". W ciągu trzech ostatnich lat liczba publikacji w tym dzienniku związana z pozytywnym przedstawieniem homoseksualizmu i tzw. kulturą gejowską wzrasta w sposób lawinowy. (…)” Stowarzyszenie zleciło przeprowadzenie badań publikacji tej spółki pod kątem promocji zboczenia homoseksualnego. ham czas wpisu: 2006-04-19 18:11:08 |
| 13736 | RM, MICHNIK, DIALOG W ostatnich dniach jesteśmy świadkami medialnego bombardowania skierowanego w kierunku Radia Maryja. Gwałtowne zwyszkowanie moralnej troski o Radio Maryja wykazują zwłaszcza te media, o których z cała pewnością możemy powiedzieć, że nie zależy im na dobru Kościoła, nie są też forpocztą nowej ewangelizacji. Przeciwnie, raczej za ich sprawą w świadomości wielu Polaków powstaje zamęt dotyczący tego, co prawdziwe, co fałszywe, co dobre, co złe. Duża część społeczeństwa traci rozeznanie w tych podstawowych sprawach. Mało tego, często w opiniotwórczych dziennikach szydzi się z polskiej historii, fałszuje ją, bez szacunku odnosi się do tego, co było wielką wartością dla poprzednich pokoleń. Często też szydzi się z wielkich Polaków, tych z przeszłości i tych całkiem współczesnych. I tu Rada Etyki Mediów i inne instytucje, które tak ochoczo spieszą do antychrześcijańskich mediów z krytyką wobec Radia Maryja - milczą ham czas wpisu: 2006-04-19 18:10:40 |
| 13735 | Zauważmy, że furialny atak nie poszedł na autora tekstu, ale na całe środowisko Radia Maryja w ujęciu propagandowym. Analogicznie jak u komunistów, jeden chłop zawinił tym, że w ogóle istnieje to cała klasa jest temu winna i trzeba ją zniszczyć, lub jak u narodowych-socjalistów jeden Żyd zawinił swoim istnieniem, to cały naród trzeba... (nie kończę żeby nie być posądzonym o antysemityzm). Irracjonalizm tej spawy polega jeszcze na tym, że red. Michalkiewicz pisze o tym od co najmniej 10 lat, swego czasu UPR zbierał nawet podpisy, ale gdy słowa te wypowiedział na antenie „wroga systemu” czyli Radia Maryja to sprawa została ujęta w innym świetle i nagłośniona ideologicznie . W całej tej sprawie dziwi jedno, że głosu nie podniosły środowiska żydowskie (poza jednostkami, które są na usługach systemu), ale nijaka Rada Etyki Mediów (i kilku jej klakierów), która jak widać stoi na straży poprawności politycznej w mediach „wykazując się czujnością wobec zakusów wrogów systemu”. ham czas wpisu: 2006-04-19 18:09:09 |
| 13734 | Teorię urojonego wroga stosuje się również jako czarną etykietkę dla wrogów, ale i niewygodnych dla systemu osób w myśl oświeceniowego sloganu wolteriańskiego „kłamcie, kłamcie, a zawsze coś zostanie, opluwajcie, a zawsze coś przyschnie...”, który to zamienili w praktyce na zasadę walki z wrogami systemu W. Lenin, potem Goebbels, a teraz piewcy poprawności politycznej w swych organach prasowych. Oczywiście zasadę tę stosuje się irracjonalnie dając opinii publicznej do zrozumienia, że ktoś z etykietą „antysemity” to ktoś jeśli nie ludobójca to ten, który do tego chce doprowadzić. Niekiedy urasta to do rangi absurdu tak jak w przypadku, gdy 6 lat temu poseł W. Tomczak zaprotestował przeciwko skandalicznej rzeźbie wystawionej w warszawskiej Zachęcie, która wyobrażała Ojca Świętego Jana Pawła II przygniecionego meteorytem. Przylepiono mu wtedy etykietę „antysemity”. O antysemityzm oskarżano również obrońców prawdy o mordzie w Jedwabnym z 1941 r., ale nie ówczesnych mieszkańców, tylko tych, którzy bronili prawdy przed kłamstwami Grossa w swych publikacjach o tym wydarzeniu, jak księgarnia Antyk, wskazując na sprawców tego mordu Niemców (no cóż antysemityzmem tu jest wskazanie prawdziwych sprawców. Smutnym faktem jest to że w tej nagonce brał udział jeden z arcybiskupów polskich ze wschodniej Polski). Niedawno etykietę antysemity (analogicznego „wroga ludu” jak u komunistów, albo wroga rasowego jak u neopogańskich narodowych-socjalistów) przyklejono Radiu Maryja za wyemitowanie felietonu St. Michalkiewicza o roszczeniach środowisk żydowskich wobec Polski. ham czas wpisu: 2006-04-19 18:08:37 |
| 13733 | Tak więc ideologie opierające się na darwinizmie i marksistowskiej teorii walki klas zawsze muszą sobie znaleźć wroga, nawet tego wyimaginowanego. Dla nich zawsze trwa walka. A żeby z kimś walczyć to trzeba mieć wroga; najlepiej wroga obcego ideologicznie, dla którego nie ma miejsca w ich porządku i z reguły mówi się to pod pozorem demokracji. A gdy już tego wroga się osłabi lub zniszczy, to i tak trzeba nadal uważać, że on istnieje i wmawiać to propagandowymi metodami, że jest on zagrożeniem dla ludzkości, która jest ciemiężona przez ten system, tak żeby ci ludzie nie uważali za wroga swojego ciemiężyciela , ale właśnie tego wyimaginowanego przykładowego „wroga ludu”. W ten sposób dla niemieckich narodowych socjalistów wrogiem byli takim np. Żydzi. W jawnie antysemickim filmie „Europa, Europa” jedna z bohaterek pod wpływem takiej propagandy mówi, że przez Żydów wybuchła wojna. U komunistów np. kułak, sklepikarz (spekulant), ziemianin, czy fabrykant zniewalali masy pracujące miast i wsi. Natomiast dziś sprawa jest trochę inna. Takiego urojonego wroga chce się zakrzyczeć, upokorzyć i ocenzurować, a przede wszystkim odebrać mu cześć i godność. ham czas wpisu: 2006-04-19 18:08:02 |
| 13732 | Ale po kolei. Korzeni ideologizacji tego pojęcia należy szukać w filozofii darwinistycznej – ewolucyjnej walki w przyrodzie, dalej marksistowskiej walki klas, oraz nitzsche’ańskiej teorii nadczłowieka. Z tych prądów filozoficznych wyrosły ideologie narodowo-socjalistyczna, komunistyczna, a także dzisiejsza poprawność polityczna, a te ideologie wykreowały sobie wroga dla systemów, które stworzyły. Wszystko to oczywiście nie ma nic wspólnego z chrześcijańską miłością bliźniego, a jest jej zaprzeczeniem. Dzisiaj pojęcie antysemityzmu stało się słowem wytrychem, o który oskarża się wrogów politycznych, a nie prześladowców narodu żydowskiego w myśl makiawelistycznej zasady cel uświęca środki. Tak jak kiedyś wrogiem numer jeden dla komunistów był wróg klasowy (nawet ten wyimaginowany), jak u neopogańskich narodowych-socjalistów takim wrogiem był człowiek nieczysty narodowo lub rasowo (np. Żyd albo Cygan). Oczywiście czasami w tych systemach dochodziło do absurdów i zaprzeczeń wcześniej postawionych tez. Np. wielu burżujów i arystokratów wspierało komunistów. A klasy, które miały być nobilitowane przez komunistów były prześladowane jak np. chłopstwo na Ukrainie. Tak teraz w nawiązaniu do tych zgubnych ideologii za wroga numer jeden uważa się antysemitę. ham czas wpisu: 2006-04-19 18:07:18 |
| 13731 | POJĘCIE ZIDEOLOGIZOWANE: Antysemityzm - ideologizacja pojęcia. Nie dawno znowu na różne fora polityczne powróciło zagadnienie antysemityzmu. Wydawać by się mogło, że szafowanie tym tragicznym w swej wymowie pojęciem wyszło już z mody, jednak przy okazji i to nie bagatelnej znowu wraca. Może przyjrzyjmy się temu słowu bliżej. Definicja za Słownikiem Wyrazów Obcych (PWN): „antysemityzm nienawiść, wrogość w stosunku do Żydów jako do religijnych lub narodowościowych grup mniejszościowych, której często towarzyszy socjalna, ekonomiczna lub polityczna dyskryminacja; także: teoria uzasadniająca taką teorię.” W tym kontekście np. antypolonizm stosuje się wobec Polaków, a germanofobię do Niemców itp. Tak więc zjawisko takowej dyskryminacji jest naganne i godne potępienia, obojętnie czy dotyczy to Polaków, Niemców, Francuzów, czy też Żydów. To z punktu widzenia czysto humanitarnego, ale i też z punktu widzenia religii chrześcijańskiej, gdzie grzechem jest dyskryminować kogoś ze względu na narodowość, gdyż rodzi to nienawiść, a jest to łamanie V przykazania. Antysemityzm w takim wymiarze jest więc patologią. Największym przejawem tego było niemieckie ludobójstwo Żydów w czasie II wojny światowej. Oczywiście czyn ten godny potępienia budzi refleksję i pamięć o pomordowanych. Wszystko było by „dobrze” gdyby w ostatnich kilkunastu latach antysemityzmu zideologizowano. ham czas wpisu: 2006-04-19 18:06:46 |
| 13730 | Cwana to postawa, gdyż już pewien bardzo mądry marksistowski myśliciel – p Antonio Gramsci powiedział kiedyś, iż ważniejsza od władzy politycznej jest władzy kulturowa. Redaktor Stanisław Michalkiewicz zauważył zaś, iż po opublikowaniu teorii względności niektórzy „prości ludzie”, nie zagłębiając się bynajmniej w jej treść uznali, iż nie ma sensu płacić długów, skoro wszystko jest względne. O ileż bardziej niebezpieczna może być rehabilitacja Judasza – uosobienia zdrady umieszczonego przez Dantego w najniższym kręgu piekieł, którego postawa budzi tradycyjnie obrzydzenie niemal każdego Europejczyka (niekoniecznie chrześcijanina) Rehabilitacja Judasza to rehabilitacja najgorszych ludzkich cech w ogóle. Jeśli zdrajca zgodnie z apokryfem „Przewyższy ich [apostołów] wszystkich.” I nie ma nawet mowy o jego potępieniu, to jaki jest sens żyć uczciwie, nie popełniać przestępstw itd.? Po co w ogóle karać za przestępstwa, skoro Judasz ukarany nie został, lecz nagrodzony? Jaki jest sens trwania, bądź wracania do wiary chrześcijańskiej, skoro dzięki apokastazie głoszonej przez postępowych teologów wszyscy ludzie trafią do nieba? O to już trzeba zapytać koryfeuszy dzisiejszego liberalizmu, którzy prostą drogą prowadzą nas do kolejnej już wersji „Nowego, wspaniałego świata”. ham czas wpisu: 2006-04-19 18:05:03 |
| 13729 | O. Tadeusz Rydzyk wzbudza wiele kontrowersji. Jedni uważają, że jego radio prezentuje populizm; inni, że głoszone tam treścią są prymitywne; są tacy, którzy uważają, że w stacji tej goszczą ludzie politycznie nawiedzeni. Jeśli ktoś chce tak uważać, to ma do tego prawo, ale nie jest w stanie zmienić faktu empirycznego: tam jest 10% elektoratu bez którego nie może rozwijać się w Polsce jakakolwiek partia odwołująca się do katolickiej wizji świata. Obrazuje to straszliwy los LPR, której kierownictwo nie umiało znaleźć kompromisu ze słuchaczami RM. Partia ta – będąca w wyborach do Parlamentu Europejskiego (2004) drugą siłą polityczną kraju – praktycznie przestała istnieć. Generałowie pozostali, ale wyborcy znikli i notowania LPR, w ciągu dwóch lat, spadły z 16% do 2%. W niektórych sondażach LPR jest już poniżej Platformy JKM! 10% elektoratu-słuchaczy RM nie daje z pewnością gwarancji wygrania wyborów, gdy nie umie się uszczknąć pozostałych 90%. Doświadczenie ostatnich miesięcy pokazuje jednak, że te 10% decydują o czymś innym: o prymacie na prawej stronie sceny politycznej. Kogo popiera RM, ten przewodzi po tej części strony politycznej; ten, kto nie ma tego poparcia jest tylko – jak zwał to popularny ostatnio dowcip – tylko „przystawką” dla cieszącej się takim poparciem partii. ham czas wpisu: 2006-04-19 17:52:53 |
| 13728 | Wszystkie opinie socjologów i badania opinii publicznej wskazują, że w chwili obecnej nie ma szans na powtórzenie ówczesnej frekwencji, która wynosiła 40%. Szacuje się, że dziś wyniosłaby 25-30%. Kto poszedłby na wybory dziś? Tradycyjnie „utrwalacze” na SLD; wielkomiejska inteligencja – przerażona „kaczyzmem” i RM – na PO oraz właśnie słuchacze RM – przerażeni wizją wygranej tejże PO. To są trzy zdyscyplinowane grupy wyborców w Polsce. 7% wyborców RM z poprzednich wyborów, przy frekwencji 25-30% stanowiliby 9,6-10,9%, czyli – zaokrąglając – jakieś 10% elektoratu. Proszę sobie teraz wyobrazić jak zmieniłby się układ sił politycznych w Polsce, gdyby te 10% elektoratu – dosyć łatwo sterowalnego z Torunia – któregoś dnia opuściło PIS, przeszło na stronę LPR, poparło nową formację polityczną lub nie poszło na wybory? ham czas wpisu: 2006-04-19 17:49:11 |
| 13727 | Mam tu na myśli słuchaczy Radia Maryja. Przez wiele lat z ludzi tych sobie kpiono, podobnie jak i z o. Rydzyka. Jednak ostatnie wybory pokazały jego siłę. Policzmy ten elektorat. W ostatnich wyborach parlamentarnych łatwo było uchwycić jego liczebność: do pewnego momentu LPR posiadała ok. 12-13% elektoratu (tak wskazywały sondaże), aż do momentu, gdy Romanowi Giertychowi udało się na tyle skutecznie zniechęcić do siebie o. Rydzyka, aby RM poparło PIS. W ciągu tygodnia poparcie dla LPR spadło o 4-5%, a dla PIS o tyleż wzrosło. Daje to RM 4-5% elektoratu. Do tego doliczyć trzeba marginalne poparcie (0,7%) dla małej listy polityków znanych z RM oraz bliżej nieokreśloną liczbę wyborców-słuchaczy RM, którzy oddali swój głos na LPR, która już nie cieszyła się poparciem Radia, ale jeszcze nie zniechęcano do głosowania na tę partię. Tu liczba wyborców RM jest najtrudniejsza do oszacowania. Po wyborach, gdy - wedle sondaży - LPR ma zaufanie w granicach 2-4% (przyjmijmy dla uproszczenia rachunku 3%), 5% z wyborców tej partii przeszła pod sztandary PIS. Część z nich to słuchacze RM, ale nie wiemy dokładnie ilu. Przyjmijmy, a być może jest to niedoszacowanie, że jest to 2%. Mamy tedy: 4-5% + 0,7% + 2% = 6,7-7,7% głosów. Zaokrąglamy tę liczbę do 7%. Byłaby to jednak liczba myląca, gdyż zakłada ona warunki dokładnie takie jak w 2005 roku, gdy przeprowadzano wybory. ham czas wpisu: 2006-04-19 17:48:49 |
| 13726 | Fundament prawicy Spory i gry polityczne ostatniego okresu wykazały, że elektoraty wszystkich partii są płynne. Nawet „żelazny” elektorat SLD w ostatnim czasie się częściowo rozpłynął i staruszków-utrwalaczy mamy tylko kilka procent i także byłe PGR przeszły pod inne sztandary. Naturalna jest tedy myśl o uporządkowaniu sceny politycznej i znalezieniu jej trwałych fundamentów. Takim elektoratem lewicy byli, a po części są nadal, wspomniani „utrwalacze” i małomiasteczkowi aparatczycy PZPR. Czy prawica posiada taki „żelazny” elektorat? Przez kilkanaście lat łudzono się, że elektorat ten rekrutuje się z aktywu Solidarności lat 1980-81. To mieli być stoczniowcy, górnicy i ogół kombatantów. Jednak katastrofa AWS (1997) wykazała, że elektorat ten potrafi odwrócić się od prawicy, gdyż bardziej od symboli zależy mu na pełnym garnku. Równocześnie pojawił się nowy „żelazny” elektorat prawicy. Doświadczenie ostatnich wyborów pokazuje, że stanowi on klucz do zwycięstwa lub porażki partii mieniących się jako „prawicowe” (czy są one takimi w istocie, to inna kwestia). ham czas wpisu: 2006-04-19 17:47:28 |
| 13725 | Nie kryję sie ze swoim antysemityzmem ani rasizmem. W odniesieniu do pojedynzczych ludzi jestem tolerancyjny ale pewne rzeczy powodują u mnie nieokrzesana wściekłość. Nie cierpię KUREWSTWA, SYJONIZMU i HIPOKRYZJI no i skurwieli z SLD - nie znam żadnego i gdybym znał naplułbym mu w twarz a potem zastanowił się co dalej. Jako dziecko naplułem Żydowi w twarz, po prosy ta kurwa obnosiła się w klasie ze swoją żydowską pozycją w świecie kultury czerwonej nomenklatury. W efekcie rodizna wyjechała jako prześladowana w 1968 roku do Skandynawii. Nie to, że nie lubie Żydów, tylko nie cierpie postaw kurestwa. Jeśli idzie o Murzynów - no cóż mili ludzie ale nie po ciemku w zaułku - była strzelanina w Durbanie, pierdolnąłem ich na śmierć zanim mnie zabili. Nie boję się nikogo bo mój próg obaw jest dużo powyżej tego jak jest normą u dziecinnych polskich mięczaków. Michnik zapragnął na pewnym etapie swojego nikczemnego życia mieć wpływ na ludzkie polskie dusze i kształtować je po swojemu jak wosk szabasowych świec - wy goje, głupie Polaczki. Czytajcie chamy GÓWNO i jego powinowate kopie - nasraja wam w czerepy lepiej od trybunu ludu sztandaru młodych - o kurwa ale mam wspomnienia. Jak te mordy sie panoszyly niedotykalne eminencje partyjne. Przecież łatwiej się spotkać z hrabiami i książetami niz z tym komunistycznym bydłem nierogatym. Wiec miota się to w złości. Żydzi na wojnę domową do Palestyny !!! Ojczyzna wzywa - a tu won parchy ! ham czas wpisu: 2006-04-19 17:42:36 |
| 13724 | oskarżam kolaborantów Bestii: - oskarżam medialne „kurtyzany” Bestii, które w swoich opiniach opublikowanych, kłamliwie prezentowanych jako opinia publiczna, zawsze szczują przeciwko sprawom i ludziom szlachetnym, i zawsze znajdują usprawiedliwienie, a często wręcz pochwalają wszelką niegodziwość i deprawację; - oskarżam bojaźliwych polityków, deklarujących swoją „prawicowość” czy konserwatyzm, lecz natychmiast, gdy tylko uda im się znaleźć w establishmencie, przejmujących frazeologię demoliberalnego bełkotu, a o kontrrewolucji i tradycjonalizmie mówiących co najwyżej szeptem w kółku przyjaciół; - oskarżam niegodnych kapłanów Kościoła, modernistycznych i postępowych labusiów, przesiadujących w Telewizorze i skwapliwie dających swoje „imprimatur” dla każdej bredni i każdej herezji „księżyków modnych”, gotowych uznawać za grzech zmistyfikowany antysemityzm czy nietolerancję, a rozgrzeszać z góry za antykatolicyzm lub dopatrywać się w bluźnierstwie „twórczej inspiracji”. Oskarżam, ale nie potępiam, bo ani nie mam do tego prawa, ani woli ku temu. „Upomnienie braterskie” służyć przecież winno spojrzeniu prawdzie w oczy i nawróceniu. Każdy, i w każdym momencie, może zejść z drogi fałszu i wymówić posłuszeństwo Bestii. Trzeba do tego tylko, jak pisał Poeta, „odrobiny niezbędnej odwagi”. ham czas wpisu: 2006-04-19 17:28:59 |
| 13723 | W ten oto sposób „sprawa Michalkiewicza” uchyliła niechcący „zasłonę Izydy skrywającą sanktuarium wolnych” mediów, w którym króluje Bestia. Tak, Bestia w dokładnym tego słowa znaczeniu, ta apokaliptyczna, ohydna maciora, której złowrogą, niszczycielską rolę w przejmujący sposób opisał w swojej genialnej, proroczej powieści Obóz świętych, Jan Raspail. To ta Bestia panuje nad wszystkimi masowymi mediami, a przygniatająca – dosłownie – większość dziennikarzy stanowi jej świadome swego zaprzedania sługi. Nie tylko dziennikarzy: przede wszystkim plutokracji, której własnością są te media, oraz całej demoliberalnej klasy polityczno-medialnej. Tworzą one razem „sojusz Giełdy i Telewizora”, będący szatańską parodią sojuszu Tronu i Ołtarza, który przez wieki budował najwspanialszą w dziejach cywilizację – chrześcijańskiego Zachodu. Bestia nienawidzi tej cywilizacji i próbuje zniszczyć każdy odcisk jaki, mimo wszystko, po tylu rewolucjach podżeganych przez Bestię, pozostał jeszcze na jej ruinach. ham czas wpisu: 2006-04-19 17:28:10 |
| 13722 | To polowanie z nagonką ma swój znamienny kontekst, nawet podwójny. Od miesięcy trwa u nas niemilknący lament – „wycie Ubekistanu”, jak z właściwą sobie celnością ujął to red. Józef Darski – z powodu śmiertelnego jakoby zagrożenia dla „wolności słowa i wolności mediów” od czasu dojścia do władzy PiS-wskiej centroprawicy. Druga okoliczność, symboliczna skądinąd, to nagłe objawienie przez wiadomą gazetę gnostyckiej ewangelii sekty kainitów, „rehabilitującej” Judasza. Darujmy sobie w tym momencie zasadniczą dyskusję z liberalnym mitem nieograniczonej wolności słowa, którą tylu papieży nazywało słusznie „szaloną i niedorzeczną”. Wystarczy przywołać mądrą konstatację Mikołaja Gómeza Dávili, iż demokrata domaga się wolności zawsze wtedy, kiedy usiłuje się zabronić mu jakiejś niegodziwości. Rzecz jednak dzisiaj w tym, że ten tak doskonale zorkiestrowany, jednobrzmiący chór potępień i wołań o zamknięcie ust jednemu z nielicznych naprawdę „wolnych” duchów polskiej myśli politycznej, śpiewany, a raczej rżany „unisono” i gremialnie przez „niezależne” media, to nic innego, jak szydercza kpina z „wolności słowa” – wolności prawdy. ham czas wpisu: 2006-04-19 17:27:34 |