Darmowe księgi gości. Załóż własną księgę!

Właściciel księgi: Pierwszy sekretarz

W księdze jest 30740 wpisów.

Jesteś 914970 osobą oglądającą tę księgę.

[ Pierwsza strona ][ Poprzednia strona | Następna strona ][ Ostatnia strona ]

Powrót na stronę WWW | Dopisz się do księgi

14421
Niezaprzeczalną zaletą tej strony jest jej spontanbicznośc i zaskakujące skojarzenia na tle mało ważnych zmian personalnych kukiełek w polskim Sejmie.

Stan braku profesjoanlizmu i pyskówek na dziecinnym i zdziecinniałym poziomie można zmienić tylko straszliową bronią jaką jest głos wyborczy.

Aktualnie nie sa widoczen na arenie żadne siły zdolkne dfo dokonania radykalnych zmian korzystnych dla Polaków i dla Polski jej chroniącej przed zagładą. Patriotyzm jest kolektywnem zmysłem zachowaczym narodu przed wyzyskiem i exterminacją.

Aktualni reprtezentanci sa zbyt prymitywni aby wczytac sie w głos z ulicy i ze wsi. Ten Głos Ameryki z Wolnej Europy ma miejsce tu i zgromadził wielka rzeszę podobnie myślących Polonusów. My przeżyliśmy emigrację, mamy odporność i po latach uzmysławiamu sobie głeboką miłość i tesknate i skruchę do naszej Ojczyzny. Naszym obowiązkiem, jako spłata jest zrobic wiele aby odmienić Polskę.

Jestem intelektualistą o silnej osobowości Europie sparwuje mangement operacyjny i jakosci nad międzynarodowymi zespołami naukowców pod kierunkiem profesorów. Oceniam ich pracę i honoruje ja milionowymi budzetami z amerykańskich multis koncernów farmaceutycznych.

Polaka jest niewyczerpalnym rezerwuarem siły inetelktualnej i nie może byc zarządzana przez kosmusnistycznych postkomunistycznych czerwonych i populistów na poziomie małpy człekokształtnej z niedrozwejem umysłowym z niedoboru jodu wodogłowiem i degeneracja komórek mózgowych neroych i gleji ze stygmatami Alzheimera i triada zespołu Hakima.

Niestety tak jest. Usiniećie komunistyczneggo ścierwa nie dokonało się we własciwym czasie i oni obłowili sie w nagrodę za zadłużenie Polski, kartki ogłoszneie stanu wojennego i okrągły stolik spirytystyczny czrewonych czarownic i przekupnych wiedźm i wiexminów z bezpieki pod pozorem opozycji - reforamtorów z Sowieckiej Zjednoczonej Partii Robotniczo-Chłopskiej w Polsce.

ham

czas wpisu: 2006-06-28 10:10:03

14420
Nam Polakom nie wolno sie nikomu podporzadkowywać. W analizie naszego narodu i funkcjonowania zbliżone to jest do samoorganizyującego sie układu chaotycznego. Jesteśmy skłonni do słowiańskiego wiecowani i niezdolni do podejmowania zbiorowych decyzji poniewaź dekadencka pseu-dokultura dobrobytu europejskiego rozmyła istnienie niezależnych odwiecznych wartości i poddala je relatywizacji, dzieku czemu mierne umysły zostały zmanipulowane i wprowadzone do moralnego i ideowego vacuum dzieki czemu zgodnie z wypowiedziasmi Fromma łatwo jest takie społeczeństwa i wyalienowane jednostki kierowac i czynic zależnymo od potegi instytucji w tym nadwartościowych etatyzmu, służacemu jedynie odrzywianiu zbędnej biurokracji i zapewnieniu nierozliczanych z żadnej efektywności posad protegowanych partii polityvcznych nastawionych tylko na samorealizacje.

Poza Kościołem Katolickim nie ma bowiem, żadnej ideologii i zadnej instytucji zajmującej się Zbawieniem - czyli Szczęściem za życia i po śmierci.

Jęsli ktoś nie podziela tego poglądu jest głupcem. Liczy się bowiem tylko - RODZINA.
ham

czas wpisu: 2006-06-28 09:55:39

14419
zgodnie z logiką indukcji i dedukcji definicja czerwonej burżuazji to ludzie, którzy litując się nad ludem mamią opium równości społecznej aby realizować egoistyczny zorganizowany przestępczy wyzysk jednostki przez kolektyw.

Alternatywa jest uniezależnineie rodzin od przymusu kolektywnego w postaci etatyzmu i państwej gospodarki socjalistycznej w jakiejkolwiek formie jako niezgodnej z boska naturą ludzką w aspekcie ewolucji genetycznej czyli antropologii genetycznej.

W przyrodzie, naturze ożywionej socjalizm nie istnieje w żadnej formie bo nawet wśród owadów społecznych istnieje hierarchia i podział ról nastawionych teleologicznie na przetrwanie gatunku. Rój pszczół jest rodziną nastawiana na przetrwanie rodu i jednostek służących temu celowi.

Nie inaczej jest wsród ludzi i społeczeństw naturalnych. Sztuka jest odmienić paradygmat i dostosować do warunków XXI wieku. Z uwagi na polską mentalnośc Polska jest wyjątkowym krajem aby przeprowadzić te przemiany.

Jest to moim zdaniem możliwe. Trzeba tylko wyznaczyc sobnie to jako cel. Bogactwo duchowe i materialne wynikające wzajemnie z siebie w poszanowaniu praw ustanowionych logicznie w przeszłości ajko kumulatywnej mądrości licznych generacji. To jest banał. Ale aby to wdrożyć wystraczy trzymać sie kanonu etycznego zawartego w Dekalogu.

Nie zapomnij przy tym - Szanuj ojca i matkę swoją. To jest gwarant dla solidaryzmu generacji.
ham

czas wpisu: 2006-06-28 09:48:37

14418
Definicja jest to, najogólniej rzecz biorąc, wypowiedź o określonym kształcie, w której informuje się o znaczeniu danego wyrażenia językowego drogą wskazania innego wyrażenia przynależącego do danego języka i posiadającego w danym języku to samo znaczenie, co wyrażenie, którego znaczenia poszukujemy.

Definicja ma na celu podanie równoważnika terminu nieznanego w terminach znanych. Przykłady:

Okrąg to zbiór wszystkich punktów na danej płaszczyźnie oddalonych o daną odległość od danego punktu.
Słowo „bursztyn” znaczy tyle, co „żywica skamieniała”.

Za zakres nazwy definicja uważa się sumę zakresów tych wszystkich nazw, jaką utworzyć można ze słowa "definicja" wzbogaconego następującym po nim przymiotnikiem (np. kontekstowa, równościowa, cząstkowa, w stylizacji przedmiotowej, w stylizacji językowej, itp.)
ham

czas wpisu: 2006-06-28 09:37:59

14417
Logika filozoficzna to dział filozofii zajmujący się:

* Filozoficznymi problemami logiki,
* Zastosowaniem logiki do zagadnień filozoficznych,
* Zagadnieniami filozofii języka.

Dla realizacji pierwszego celu szczególne znaczenie ma badanie i stosowanie niektórych logik nieklasycznych, takich jak logiki modalnej, która bada pojęcia konieczności i możliwości oraz jej wariantu, czyli logiki epistemicznej, która formalizuje pojęcia wiedzy oraz przekonania.

Wśród zaganień podejmowanych w ramach filozofii logiki wymienić można problem właściwości logiki - tj. pytanie o to, która logika jest właściwa.

Do zagadnień filozofii języka, które leżą w zakresie logiki filozoficznej należy, m.in.:

* problem formy logicznej zdań języka naturalnego
* analiza pojęć znaczenia, presupozycji, implikatury.

Arystoteles jest powszechnie uważany za pierwszego filozofa, który podjął problemy zaliczane obecnie do logiki. M.in. zajmował się tym co obecnie nazywa się sylogistyką modalną, stworzył pierwszy sytematyczny opis podstawowych praw myślenia oraz podejmował zagadnienia wartości logicznej zdań o przyszłości. Inny grecki filozof - Chryzyp w swoich badaniach nad logiką zdań wprowadził jako pierwszy pojęcie ścisłej implikacji.
ham

czas wpisu: 2006-06-28 09:36:57

14416
Dedukcja to rodzaj rozumowania logicznego, mającego na celu dojście do określonego wniosku na podstawie założonego wcześniej zbioru przesłanek. Rozumowanie dedukcyjne w odróżnieniu od rozumowania indukcyjnego jest w całości zawarte wewnątrz swoich założeń, to znaczy nie wymaga tworzenia nowych twierdzeń czy pojęć, lecz jest tylko prostym wyciąganiem wniosków. Jeśli jest przeprowadzone poprawnie, zaś zbiór przesłanek nie zawiera zdań fałszywych, to wnioski wyciągnięte w wyniku rozumowania dedukcyjnego są nieodparcie prawdziwe i nie można ich zasadnie zakwestionować. Rozumowanie dedukcyjne to takie, które przebiega wedle schematu: Jeśli A to B; A; więc B.
ham

czas wpisu: 2006-06-28 09:35:48

14415
Indukcja logiczna - sposób rozumowania polegający na wyprowadzaniu nowych pojęć, twierdzeń lub sugerowaniu możliwości zaistnienia nowych faktów na podstawie intuicyjnej analizy wyjściowych przesłanek. Indukcja jest rodzajem rozumowania uprawdopodabniającego, w którym analiza przesłanek prowadzi do wykrycia i sformułowania pewnych prawidłowości, powtarzalnych elementów, które są przedmiotem twierdzenia.

Rozumowanie indukcyjne generuje zwykle twierdzenia, które nie wynikają wprost z przesłanek, lecz są raczej intuicyjnie z nich wywiedzione. Dlatego rozumowanie indukcyjne nigdy nie jest pewne i wymaga albo dowodu formalnego, albo w postaci wykonania eksperymentu. Żartobliwym i paradoksalnym, a jednak zupełnie poprawnym, przykładem opisującym pułapki wynikające ze stosowania indukcji logicznej jest zaproponowana przez Bertranda Russella historyjka o indyku. Skoro od wyklucia się z jajka indyk jest co dzień karmiony przez człowieka, drogą obserwacji faktów (przesłanek) i za pomocą stosowania zasady indukcji może on (indyk) dojść do wniosku, że ponieważ był karmiony przez 363 dni, w dniu 364, 365 i w następnych powinien także otrzymać karmę. Jednak 364 dzień to przysłowiowa sobota, w którą ucinają mu głowę, pomimo że rozumowanie indyka, o ile byłby w stanie je przeprowadzić, ma wszelkie pozory zgodności z metodą naukową i zasadami indukcji logicznej.

Logika rozumowania dedukcyjnego została opracowana już przez Arystotelesa, natomiast próby formułowania pełnej i spójnej teorii rozumowania indukcyjnego pojawiły się dopiero w drugiej połowie XX wieku.

Indukcji logicznej nie należy mylić z indukcją matematyczną, gdyż mimo zbieżności nazwy pojęcia te nie mają z sobą wiele wspólnego.
ham

czas wpisu: 2006-06-28 09:34:00

14414
Poglądy

* Wiara w absolutne znaczenie dobra i cnoty. Sokrates głosił, że cnota (gr. arete, starożytne pojęcie oznaczające tężyznę życiową, szlachetność, dzielność) jest dobrem bezwzględnym, czym przeciwstawiał się relatywizmowi sofistów. Jest też dobrem najwyższym, o które człowiek winien zabiegać, nie licząc się z niebezpieczeństwami i śmiercią ("Czyż nie wstydzisz się dbać o pieniądze, sławę, zaszczyty, a nie o rozum, prawdę i o to, by dusza stała się najlepsza?").

* Tożsamość dobra i wiedzy. Według Sokratesa cnota jest wiedzą ("Jest to jedno i to samo wiedzieć, co jest sprawiedliwe i być sprawiedliwym."). Ludzie czynią źle z niewiedzy, czy raczej wiedzy pozornej. Stanowisko takie nazywa się intelektualizmem etycznym. Wynika z niego, że cnoty można się nauczyć, a od nas samych zależy, czy dobro to nabędziemy.

* Wypracowanie metody dochodzenia do prawdy, a tym samym do cnoty: jest nią specjalnego rodzaju dyskusja, zwana dialektyką. W swoich rozmowach z Ateńczykami Sokrates posługiwał się dwiema metodami:
o metoda elenktyczna - sprawdzanie i zbijanie twierdzeń rozmówcy poprzez wyprowadzanie z nich konsekwencji doprowadzających w końcu do tezy absurdalnej lub sprzecznej z twierdzeniem pierwotnym (aporii);
o metoda maieutyczna (dosł. położnicza) - polega na dopomożeniu uczniowi w uświadomieniu sobie prawdy, którą już posiada, poprzez umiejętne stawianie pytań; metoda ta zakłada, iż każdy człowiek posiada intuicyjną wiedzę o dobru.

* Według świadectwa Arystotelesa Sokrates stosował metodę indukcyjną: ustalał definicję np. odwagi, uogólniając i szukając wspólnych cech poszczególnych wypadków odwagi. Ten pogląd nie jest jednak zgodny z innymi poglądami Sokratesa, znanymi nam z pism Ksenofonta i Platona.
ham

czas wpisu: 2006-06-28 09:31:48

14413
Sokrates (gr. Σωκράτης, 469-399 p.n.e.) - jeden z największych filozofów greckich.
[Edytuj]

Życie

Syn rzeźbiarza Sofroniksusa i akuszerki Faenarete, mąż Ksantypy, z którą miał trzech synów. Mieszkał w Atenach, gdzie nauczał prowadząc dysputy z przypadkowymi przechodniami na ulicach miasta, zyskując zarówno popularność jak i wrogość. W wieku 70 lat został oskarżony o bezbożność i psucie młodzieży. Został skazany na karę śmierci, którą wówczas było wypicie cykuty. Ostatnie jego chwile opisane są przez jego największego ucznia, Platona, w dialogu Fedon. Nie jest jednak do końca jasne, w jakim stopniu jest to literacka fikcja.

Sokrates był postacią historyczną, ale nie pozostawił po sobie żadnych pism. Jedyne, co o nim wiemy, to relacje uczniów: Platona i Ksenofonta, a także przekazy Arystotelesa, Arystofanesa i historyków greckich. Uczniowie Sokratesa różnili się w wielu sprawach, a w ich pismach Sokrates występuje często jako retoryczny autorytet, wykładający poglądy autora. Jednak mimo kwestii spornych pewne poglądy uważa się za rzeczywiście sokratejskie.

Według legendy, tuż przed śmiercią miał wypowiedzieć słynne zdanie: "Wiem, że nic nie wiem."

Opowiadania o Sokratesie głoszą że przechadzał on się po mieście i zaczepiał różnych znanych ludzi na wysokich stanowiskach i pytał ich np. sędziego - co to jest sprawiedliwość itd., a ten kiedy mu odpowiadał na to, Sokrates miał swoją odpowiedź, która zaprzeczała wypowiedzi rozmówcy - i tak własnie zbijał owe informacje - metoda elenktyczna. Doprowadzał do tego, że rozmówca sam sobie zaprzeczał, stąd też nie był w ówczesnych czasach postacią lubianą przez ludzi władzy, co pośrednio przyczynił się do jego śmierci.
ham

czas wpisu: 2006-06-28 09:30:54

14412
w miedzyczasie dzieja sie tu piękne rzeczy. dla postronnych uszu niesłyszalne poza zasięgiem wzroku. ale my, ktorzy tu pisza znamy sie sobiscie, rozsuani po świecie, spotykamy, skypujemy i wymieniamy poglądy między soba. piękna sprawa. chaotic organisation. rzeczywiscie maja c do czynienia z frontiers of human science ma się czas dla siebie dla rodziny, na uprawianie kultu i na spokój, ataraksję. z dala od pospiechu i hektyki. i to jest do osiagnięcia w łatwy sposób bo szcescie jest blisko nic nie kosztuje a rzeczy odległe i zbędne nabywasi e wielkim kosztem połączonym zawsze z utratą, stad nostalga za średniowiecznym porzadkiem feudalnym. sredniowiecze tworzylo uniwersytety europejskie, nie renesans. renesans wniósł inkwizycję. no ale to inna historia. moę na jutro do zobaczenia hameryko.to juz zupelnie nowy glos z Ameryki do rodakó - opamietajcie się macie wybór nie byc bierną trzodą chlewną do zarżnięcia.
ham

czas wpisu: 2006-06-27 22:47:56

14411
no czy nie rzewna nuta
ham

czas wpisu: 2006-06-27 20:54:00

14410


Wraz z wejściem ZSRR w okres transformacji kapitalistycznej, dociekania te przybrały okazjonalny, koniunkturalny i nieprofesjonalny charakter, co odnotowali w swojej książce Historia i koniunktura (1992) G. Bordingow i W. Kozłow.

W latach 80., tematyką samoorganizacji klasy robotniczej i kontroli robotniczej zajmowali się, m.in., W. Winogradow (Kontrola robotnicza nad produkcją: teoria, historia, współczesność, 1983) i M. Itkin (Kontrola robotnicza w przeddzień Wielkiego Października, 1984).

W latach 90., temat ten poruszony został jedynie ma łamach prasy przez D. Mandela ("Kontrola robotnicza w zakładach Piotrogrodu", "Alternatywy", nr 2 i 3/1995).

Tymczasem, na świecie, zainteresowanie rosyjską i radziecką klasą robotniczą nie słabło. Wystarczy przypomnieć takie prace, jak: S. Kotkin, "One Hand Clapping". Russian Workers and 1917, Labor History, 1991; D. Mood, Agriculture and Peasants. Industry and Workers. Political Parties and Revolution, 1992; G. Shkliarevsky, Labor in the Russian Revolution. Factory Committees and Trade-Unions, 1917-1918, 1993.

Obecny wzrost zainteresowania badaniami nad klasą robotniczą i swoje nadzieje, D. Czurakow wiąże z zapotrzebowaniem na poszukiwanie korzeni "kształtującego się społeczeństwa obywatelskiego" w różnorodnych formach samoorganizacji i samorządności społecznej, z samoorganizacją i partycypacją robotniczą włącznie.
ham

czas wpisu: 2006-06-27 20:53:17

14409
Samoorganizacja klasy robotniczej
a dyktatura proletariatu

Praca Dymitra O. Czurakowa, Rewolucja rosyjska a samorząd robotniczy, 1917 (Russkaja riewolucyja i roboczeje samouprawlenije, 1917, Moskwa 1998) przełamała w Rosji zastój charakterystyczny dla współczesnych badań nad rosyjską (radziecką) klasą robotniczą i tzw. kontrolą robotniczą, czyli instytucjonalnymi formami samoorganizacji i samorządu robotniczego.

Badania dotyczące form samoorganizacji i w ogóle klasy robotniczej cieszyły się w Rosji Radzieckiej należnym zainteresowaniem w latach 20. Wówczas to ukazały się znamienne dla tamtego okresu prace M. Pokrowskiego, O. Czaadajewa, J. Fina oraz A. Pankratowej. W połowie lat 30. została zlikwidowana sekcja badań historii proletariatu ZSRR. Tym samym, temat ostatecznie wypadł z planów Instytutu Historii - stał się domeną partyjnej i państwowej propagandy.

Ponownie Nauka problematyką klasy robotniczej i ruchu robotniczego zainteresowała się dopiero w latach 60., kulminacją swoistej mody na badania nad klasą robotniczą były prace z przełomu lat 80. i 90.
ham

czas wpisu: 2006-06-27 20:52:55

14408
na ten temat pisze sie sporo. Jest to istota systemow dyssypatynych rozwijających sie teleologicznie - uwaga matołki czerwone nie mylie z teologią.

Mądra natura nie wymysłiła -Bóg niczego co jest socjalizmem. To nonsens. Ten nosnens wymyslił schizofrenik pisałem o tym uprzednio. Epoka schizofrenim spolecznej musi przeminąć. Do niczeg ne prowadzi. Przeludnienie stwarza problemy ale istnieje samoograniczanie i regulacja biologiczna. Na wyzszym poziomie smopodobieństw. Mało kto umie to złatwościa odczytać. A szkoda bo panoasża się tu tacy matołkowie. Chłopki roztropki w czasach globalizacji i technologii chą rządzić. Niby z jakiej racji jakie maja przygotowanie. Oj dupki. Róbta co cheta.

My Polonia kpimy sobie z teggo tylko.


ham

czas wpisu: 2006-06-27 20:49:49

14407
Inteligencja Obliczeniowa
Samoorganizacja.

Wykład 14

Włodzisław Duch

Uniwersytet Mikołaja Kopernika

Google: Duch


Co było


* Sieci ze sprzężeniami zwrotnymi
* Model Hopfielda



* Modele pamięci asocjacyjnej



* Maszyna Boltzmana



Co będzie


* Mapy w mózgu.
* Samoorganizacja



* Sieci Kohonena



Samoorganizacja

Uczenie bez nadzoru: wykrywanie cech w sygnale, modelowanie danych, analiza skupień, modele rozkładu prawd. stanów środowiska ...

Powstawanie wewnętrznych reprezentacji w mózgu: skomplikowane.

Proste bodźce wyzwalające u zwierząt, uboga reprezentacja.

Analiza danych zmysłowych i instrukcje motoryczne - neurony o podobnych funkcjach są obok siebie => mapy topograficzne.


* Mapy somatosensoryczne układu czuciowego,
* mapy motoryczne kory i móżdżku,
* mapy tonotopiczne układu słuchowego,
* mapy orientacji dwuocznej układu wzrokowego,
* mapy wielomodalne układu orientacji (wzgórki czworacze górne)

ham

czas wpisu: 2006-06-27 20:44:09

14406
ludzki mózg działa jak hologram, systyemy zółozone są piękne Jantsch napisałe piekna ksiązkę.
ham

czas wpisu: 2006-06-27 20:41:52

14405
Przykładem takiej warstwy jest np: dwuwarstwa lipidowa, która stanowi podstawowy budulec błony komórkowej.

Te same cząsteczki, gdy występują w odpowiednim stężeniu w samej wodzie, tworzą kuliste twory, zwane micelami, w których ich hydrofobowe części są skierowane do wnętrza, a na zewnątrz wystają części hydrofilowe. W ten sposób powstaje emulsja.

Innym przykładem samorganizacji molekularnej jest tworzenie się ciekłych kryształów. Ciekłe kryształy są tworzone przez długie i sztywne cząsteczki, które w odpowiednich warunkach dążą do układania się w struktury, w których osie cząsteczek są ustawione równolegle do siebie.

W zasadzie wszystkie przypadki samoorganizacji molekularnej są wynikiem działania anizotropowych (czyli ukierunkowanych przestrzennie) oddziaływań międzycząsteczkowych wynikających ze struktury chemicznej cząsteczek tworzących dany samoporządkujący się system. Struktura ta wymusza taki układ cząsteczek, w którym energia oddziaływań międzycząsteczkowych jest jak najniższa. Zysk energetyczny tworzenia się takie uporządkowanego układu musi być na tyle duży aby skutecznie przeciwdziałać tendencji do tworzenia się układu posiadającego maksymalny poziom entropii, czyli maksymalnie nieuporządkowanego.

W kategoriach termodynamicznych warunkiem samoorganizacji układu jest ujemna wartość energii swobodnej (ΔG < 0) procesu tworzenia się uporządkowanych struktur nadcząsteczkowych:

ΔG = ΔH - TΔS

gdzie: ΔH - entalpia procesu uporządkowania - odpowiadająca "zyskowi energetycznemu" sumy oddziaływań międzycząsteczkowych na skutek uporządkowania, T - temperatura procesu, ΔS - zmiana entropii układu na skutek procesu uporządkowania, która ma zawsze wartość ujemną.
ham

czas wpisu: 2006-06-27 20:41:02

14404
Samoorganizacja molekularna to proces spontanicznego organizowania się cząsteczek w struktury ponadcząsteczkowe, zwane supramolekularnymi.

Przyczyny samoorganizacji molekularnej bywają bardzo różne.

Najprostszym przypadkiem samoorganizacji jest zwykły proces spontanicznej krystalizacji przechłodzonej cieczy, po wrzuceniu do niej małego kryształka.

Bardziej złożonym przypadkiem jest samoorganizacja surfaktantów. Surfaktanty tocząsteczki o własnościach amfifilowych, t.j. posiadające na jednym końcu grupę hydrofilową a na drugim hydrofobową. W mieszaninie wody z olejem tworzą one spontanicznie warstę na granicy wody i oleju.
ham

czas wpisu: 2006-06-27 20:40:44

14403
Celem nauki o samoorganizacji (o układach złożonych) jest pokazanie i wyja�nienie jak kilka prostych i dobrze poznanych zjawisk przebiegajšcych jednocze�nie w układzie i wpływajšcych wzajemnie na siebie może prowadzić do nieprawdopodobnie skomplikowanych struktur i procesów. Bogactwo form i zjawisk w otaczajšcym nas �wiecie, w tym także my sami, jest utworzone w wyniku działania procesów samoorganizacji.

Celem proponowanej pracy będzie opis procesów samoorganizacji w ujęciu eksperymentalnym czyli z przeniesieniem akcentów na prezentację zjawisk i procesów rzeczywi�cie obserwowanych w �wiecie fizycznym. Opis matematyczny i termodynamiczny będzie zredukowany do niezbędnego minimum, głównie do elementów rachunku wariacyjnego i do potencjałów termodynamicznych.

Skrypt będzie adresowany głównie do studentów fizyki, chemii, inżynierii materiałowej i biotechnologii, a także do pracowników naukowych interesujšcych się układami złożonymi.



Program wykładów

0. Motywacyjny

1. Samoorganizacja - definicja i pojęcia wstępne.

1.1. Atraktory

1.2. Chaos deterministyczny

1.3. Fraktale
ham

czas wpisu: 2006-06-27 20:39:26

14402

Ten chaotyczny blog urichami proces samorganizacji seoleczeństwa dośc bzdur i bezeceństw - porządek i ład wolnośc i bogactwo bez granic.

SAMOORGANIZACJA MATERII


Samoorganizacja jest zespołem procesów i zjawisk występujšcych w układach złożonych. Jej rezultatem jest powstawanie nowych własno�ci i zjawisk, zwanych emergentnymi, których nie wykazuje żaden z elementów składowych układu. Zatem samoorganizacja pojawia się tylko w układach złożonych (przynajmniej z dwóch elementów) i tylko w takich, w których występujš przynajmniej dwa oddziaływania o porównywalnych siłach � czyli takie, które mogš ze sobš konkurować. W przypadku, gdy w układzie występuje tylko jeden rodzaj oddziaływania lub jedno z oddziaływań silnie dominuje nad pozostałymi, wtedy w układzie wystšpi samoskładanie, którego rezultatem będzie �martwa� struktura (np. kryształu, pododdziału wojskowego itd.). Konfiguracja utworzona w wyniku samoorganizacji ma zatem zdolno�ć do ewolucji w odpowiedzi na zmianę warto�ci parametrów warunkujšcych jej powstanie.
ham

czas wpisu: 2006-06-27 20:39:01

14401
Ogólnie zaczęły sie wakacje i nic mądrego nikt tu nie zrobi. Ale przez wakacje mózgi wypoczną i kraj zacznie ogarniać złośc na nieskuteczna w reformach politykę.

Mamy prawo do wolności nieograniczonej i do bogacenia się naszych rodzin. To jest kwintesencja programu ham-stwa. Kto szerzy ham-stwo temu napewno poszcześci się.

Ja sam jestem zbyt zajęty aby działeć czynnie politycznie ale moje hobby to obecnośc tutaj i ham-stwo czego mam sygnały szerzy sie zprędkościa światła w kręgach Polonii.

No cóż jestśmy zdolni do przejęcia władzy w naszym kraju. I przejmiemy ją. Sa utworzone struktury i mozliwosci i nie brak zdolnych młodych ludzi bez skazy komunizmu w życiorysie. To wy musicie tu rządzić.

Bo tu jest pieknie i tu jest nasz dom.

Mój dom rodzinny jest ulokowany globalnie w USA i Europie ale w Polsce moje serce bije najradośniej.

W tym burdelu - bo nawet te durne ćwoki , które sie panoszyły czy podnosza łby sa w stosunku do mojej drapieżności zdobywcy jak naiwne dzieci. To są małe głupawe i złośliwe złodziejaszki.

Kradzione nie tuczy. Wszyscy złodzieje zczezną prędzej czy później okradzeni prze sobie równych.

Nawet Jaroszewicza nikt nie uchronił. A te cwane bubki za dużo wioedzą stanowia dla siebie wzajemnie zagrożenie. Układ się rozwala i pęka.

W Polsce znowu będzie mnożna oddychać.
ham

czas wpisu: 2006-06-27 14:25:55

14400
Czym rózni sie chamstwo od ham-stwa. No właśnie niewielkim drobiazgiem.

Zdarza mi się miewać kontakt z Rosjanami w porfesjonalnej dyscyplinie, w któerj jestem expertem w globalnym joint-venture.


Otóż to. Są nadęci i zarozumiali i nie kochają nas specjalnie. To że to duży rynek to mniejsza. To, że rezerwuar surowców też mało istotne.

Ale nie pisze tego by ponarzekać na stan obecny czy na trudności. Ich służalcy nadal sa wśród nas. Uniknełi cudem losu Drakuli rumuńskiego i jeszcze nachapali sie przy transformacji i tak ją zdeprawowali, że praktycznie lud jest opodatkowany do prywatnej kieszeni - vide Orlen i Plusgsm jako przykłady etc.

Ponadto ludowi odebrano polski rozmach, bo utrzymanie sowetczyzny w Polsce gwarantuje monopol dla czerwonych pająków - baronostwa z SLD. Ten epitecik ukuto na potrzeby sukcesu innej partii, ale ktos jednak nie wziłą pod uwagę tego, że jednak zadziałal tu inny czynnik, poza-racjonalny - duchowy, emocjonalny.


ham

czas wpisu: 2006-06-27 14:25:24

14399
Aby się na niej zemścić, uśmiecham się od ucha do ucha i mówię szyderczym tonem: „Życzę pani wszystkiego najlepszego”.



Po siedmiu dniach wróciłem po moją komórkę. Wcześniej zadzwoniłem do biura serwisu, chcąc upewnić się, że jest już gotowa. Była tam ta sama „sympatyczna” panienka, która nie dość, że nie odezwała się do mnie ani słowem, to jeszcze przez pół godziny szukała mojego telefonu w szafie wśród całej masy innych elektronicznych urządzeń. Czy uwierzycie, że przez cały ten czas nie przyszło jej do głowy, żeby poprosić, bym chwilę zaczekał, powiedzieć, że zaraz znajdzie mój telefon, czy choćby wymyślić na poczekaniu jakieś usprawiedliwienie? Otóż nie, nic takiego nie zrobiła. A ja stałem tam jak pajac, uzbrojony w jedyną broń, jaką ma do dyspozycji klient w Rosji: świętą cierpliwość.
ham

czas wpisu: 2006-06-27 14:08:10

14398
REFORMY PO POLSKU - skąd my to znamy ?

Bo w tym kraju klient nigdy nie ma racji. Dowodów na to nie musiałem długo szukać. Kilka tygodni temu przydarzył mi się drobny incydent, który jednak przez to, że miał miejsce w Moskwie, okazał się doświadczeniem delikatnie mówiąc mało sympatycznym. Jak można się było spodziewać w czasach, kiedy urządzenia elektroniczne produkowane są tak, by działały jak najkrócej, zepsuł mi się telefon komórkowy. Usterka nie była zbyt poważna: przycisk, którego wciśnięcie akceptuje wszystkie polecenia, wyskoczył ze swojego miejsca. Zadzwoniłem więc do serwisu. Biuro znajdowało się w centrum miasta, stosunkowo blisko mojego miejsca zamieszkania. Spodziewałem się więc, że uda mi się szybko rozwiązać mój problem.

Na bulwarze Nikitskim pod numerem 1 jest kilkoro drzwi wejściowych. Jedyna wskazówka mówiąca o tym, gdzie znajduje się miejsce, do którego zmierzam, to kartka papieru przyczepiona do budki wartownika. Kiedy odnajduję wreszcie biuro w mieszkaniu na pierwszym piętrze, kolejna kartka głosi, że klienci mają czekać w korytarzu wspólnym dla kilku różnych firm mieszczących się w budynku. Kiedy przychodzi moja kolej, wchodzę mówiąc „Dzień dobry”. Kobieta pochylająca się nad stołem zawalonym jakimiś papierami podnosi głowę i przygląda mi się bez słowa. Podchodzę do niej, przedstawiam swój problem, a ona dalej milczy. Stoję przed nią, zamiast usiąść na jednym z krzeseł przeznaczonych dla klientów, bo ona wciąż nic nie mówi. Kobieta bierze mój telefon, podchodzi do komputera, wystukuje coś na klawiaturze, ale nadal się nie odzywa. Drukuje pokwitowanie, oddaje mi baterię i obudowę telefonu, które nie są jej potrzebne – wszystko to oczywiście bez słowa. Na pokwitowaniu jest napisane, kiedy mam się zgłosić po odbiór aparatu. Na pożegnanie mówię „Do widzenia”, na co ona oczywiście nie odpowiada.
ham

czas wpisu: 2006-06-27 14:07:45

14397
No czerwoni przyjaciele Bin Ladena od prania brudnych pieniążków czas aby rząd Stanów Zjeednoczonych dobrał wam sie do dup. W końcu macie spore winy na koncie.
ham

czas wpisu: 2006-06-27 08:15:48

14396
Jego zdaniem sąd lustracyjny pobłaża przedstawicielom poprzedniego układu politycznego. A jest represyjny wobec przedstawicieli obecnych władz.

Prezes PiS zapowiada na łamach dziennika wytoczenie procesu Donaldowi Tuskowi, który uznał lustrację Gilowskiej za efekt walk wewnątrz PiS.

Jarosław Kaczyński tłumaczy także powody małej aktywności swego brata w pierwszych miesiącach prezydentury: "Odbył kilkanaście wizyt zagranicznych, które wymagały przygotowania. Dzisiaj mogę też powiedzieć, że kiedy zaczynał prezydenturę, nie był w najlepszym stanie zdrowia".

Kaczyński broni kontrowersyjnych nominacji w spółkach skarbu państwa, w tym prezesa PZU Jaromira Netzela. "Ci, którzy mają doświadczenie, niestety są z układu. Jeżeli nie ma wobec niego żadnych zarzutów, nie widzę powodu, aby odchodził ze stanowiska. Netzel ma wolę i odwagę, żeby tę instytucję zmienić" - tłumaczy prezes PiS.

"Kto go polecił?" - zapytała "Rzeczpospolita". "Nie chcę wchodzić w to, kto go polecił. Wcześniej nie miał żadnych związków z naszym środowiskiem. Jego ewentualna dymisja byłaby kolejnym w ostatnim czasie sukcesem układu" - odpowiada.

Lider PiS przekonuje, że jego dawny zastępca w Porozumieniu Centrum Sławomir Siwek miejsce w zarządzie TVP zawdzięcza raczej wpływom Kościoła, a nie PiS.
ham

czas wpisu: 2006-06-27 08:14:31

14395
Szef PiS: Samoobrona na pewno nie dostanie służb specjalnych
Jarosław Kaczyński


"Rzeczpospolita": "Zapewniam: ludzie Samoobrony nie wejdą do kierownictwa nowych służb specjalnych, które powstaną jesienią w miejsce WSI" - zapowiada w rozmowie z dziennikiem Jarosław Kaczyński.

Lider PiS zapewnia, że podobnie będzie z resortami siłowymi. I daje do zrozumienia, iż w sytuacji kryzysowej PiS nie cofnie się przed wcześniejszymi wyborami.

Kaczyński przyznaje, że jest zdziwiony wnioskiem lustracyjnym wobec Zyty Gilowskiej. "Okoliczności tego wniosku są w najwyższym stopniu dziwne, biorąc pod uwagę dotychczasową politykę rzecznika interesu publicznego Włodzimierza Olszewskiego" - mówi.

Jego zdaniem sąd lustracyjny pobłaża przedstawicielom poprzedniego układu politycznego. A jest represyjny wobec przedstawicieli obecnych władz.

Prezes PiS zapowiada na łamach dziennika wytoczenie procesu Donaldowi Tuskowi, który uznał lustrację Gilowskiej za efekt walk wewnątrz PiS.

Jarosław Kaczyński tłumaczy także powody małej aktywności swego brata w pierwszych miesiącach prezydentury: "Odbył kilkanaście wizyt zagranicznych, które wymagały przygotowania. Dzisiaj mogę też powiedzieć, że kiedy zaczynał prezydenturę, nie był w najlepszym stanie zdrowia".


ham

czas wpisu: 2006-06-27 08:05:28

14394
No cóż ludzie lubią tą wyszczekaną babę.

Jest charkterystyczna. I nie można jej odmówić, że trafia w sedno i jest kompetentna na swojej działce.


Specserisanci poleca jeszcze bardziej. To sa obstwione synekurki gdzie nitki wiodą prosto z KCPZPR.

Kwasniewski był - nie zapominajmy - pupilkiem Jaruzelskiego. Jego pojawienie się było największą kompromitacja Polski i jego psubraty skwapliwie wykorzysta.ły władzę aby sprzedać do prywatnej kieszeni resztke niezależności finansowej Polski. Długi i straty ekonomiczne dokona ła zbrodnicza PZPR i były minister bodaj sportu ma w tym kolosalny udział.

Historię piszemy na nowo i peperaków trzeba niszczyć. Ogniem i żelazem. Nie lękajmy się ich. Nic nie znaczą już. Komuna nie wróci.

Polonia ma jasne zdanie o wszystkim.

ham

czas wpisu: 2006-06-27 07:59:26

14393

"Dlaczego pojawiły się one akurat teraz, a nie cztery lata temu, nie trzy lata temu, nie dwa lata temu, nie tuż przed wyborami, tylko dokładnie teraz - zastanawiał się szef rządu. - To znaczy, być może, że jednak w byłych, czy obecnych służbach dzieje się coś takiego i ktoś prowadzi taką grę, żeby właśnie teraz doszło do takiej dymisji" - dodał Marcinkiewicz.
ham

czas wpisu: 2006-06-27 07:54:08

14392
Premier Kazimierz Marcinkiewicz powiedział, że "jest przekonany", iż sprawa złożenia przez Rzecznika Interesu Publicznego Włodzimierza Olszewskiego wniosku o lustrację b. wicepremier i minister finansów Zyty Gilowskiej jest "grą polityczną".
"Pan rzecznik (Olszewski) nie miał innego wyjścia składając wniosek do Sądu Lustracyjnego. Jeśli materiał (w sprawie Gilowskiej) został przygotowany przez jego zastępcę i wszystko było podpisane, to widocznie nie miał innego wyjścia. Natomiast ja jestem przekonany, że to nie jest gra rzecznika, czy nawet jego otoczenia, tylko to musi być jakaś gra polityczna" - powiedział premier w TVN24.

Tłumaczył, że jego zdaniem "ktoś, w sposób bardziej bezpośredni lub pośredni, starał się doprowadzić do takiej dymisji". Zwrócił uwagę, że w sprawie Gilowskiej "mówi się o tym, iż pojawiły się nowe zeznania świadków - przede wszystkim osób, które pracują bądź pracowały w służbach specjalnych".
ham

czas wpisu: 2006-06-27 07:53:28

14391

Szef rządu zdymisjonował w piątek Gilowską, wobec której Rzecznik Interesu Publicznego wystąpił o lustrację. B. wicepremier zapewniła, że złożyła prawdziwe oświadczenie lustracyjne i zaprzeczyła, by kiedykolwiek była świadomym współpracownikiem tajnych służb PRL. Złożyła też doniesienie do prokuratury w sprawie - jak mówiła - szantażu lustracyjnego, który ją spotkał, w którym zarzuciła Rzecznikowi Interesu Publicznego "rażące naruszenie prawa".

Sprawę rozpatruje Prokuratura w Gdańsku.

Szef rządu pytany, czy to co zdarzyło się w sprawie Gilowskiej może oznaczać, że nie kontroluje on służb specjalnych, odparł: "Jeśli ktoś zrobi coś źle, to nie znaczy, że nie jest kontrolowany, bo jeśli znajdziemy tą osobę, to znaczy, że kontrola się udała".

Przyznał, że kontrola specsłużb nie jest łatwa z uwagi na fakt, że mają one "swoje procedury i tok postępowania". "Od początku czyniliśmy wszystko, by służby specjalne nie mogły być używane do jakichkolwiek celów politycznych. Jestem przekonany, że ta sprawa zostanie wyjaśniona" - dodał.

Premier uważa, że w zaistniałej sytuacji Sąd Lustracyjny "powinien nie tylko podjąć tę sprawę i przyspieszyć tok postępowania, ale jednocześnie powinien od początku do końca sprawdzić wszystkie procedury, jakie były przez zastępcę rzecznika (Jerzy Rodzik-PAP) w tej sprawie wykonane".

Marcinkiewicz wyraził nadzieję, że b. wicepremier zostanie przez sąd oczyszczona z zarzutów podania nieprawdziwych danych lustracyjnych. Zadeklarował też, że Rada Ministrów "zawsze jest dla niej otwarta"
ham

czas wpisu: 2006-06-27 07:52:43

14390
Sondaż: PiS znów przed PO
"Gazeta Wyborcza": Po raz pierwszy od lutego PiS wyprzedził Platformę, ale jego przewaga jest mniejsza niż błąd statystyczny - wynika z najnowszego sondażu.
PiS aktualnie popiera 31 proc. ankietowanych, PO - 30 proc.

Do Sejmu mają jeszcze szansę dostać się SLD i Samoobrona z wynikami po 6 proc., choć obie - drugi raz z rzędu - straciły po 2 pkt.

LPR (4 proc.) i PSL (2 proc.) są poza Sejmem. Niezdecydowanych, na kogo głosować, jest aż 19 proc. - najwięcej od wyborów.

Sondaż dla "Gazety Wyborczej" przeprowadziła PBS DGA, w dniach 24- 25 czerwca. Wzięła w nim udział reprezentatywna grupa 1045 osób.

ham

czas wpisu: 2006-06-27 07:50:22

14389
Trzeba tych skurwieli wsadzic do więzienia i oddać na pastwę kryminalistów - pokażom im co to jest mieć w dupei społeczeństwo.

Do dziś jako główny autor pomysłu legalizacji automatów wymieniany jest były poseł SLD Jerzy Jaskiernia.

Dziennik dotarł do dokumentów, które od kilku miesięcy ma Ministerstwo Finansów. Wynika z nich, że ojcem projektu ustawy jest Jacek Uczkiewicz - SLD-owski wiceminister finansów i szef Generalnego Inspektoratu Informacji Finansowej (urzędu, który walczy z pralniami brudnych pieniędzy).
ham

czas wpisu: 2006-06-27 07:47:46

14388
eSeLDowcy FORSOWALI i FORSUJĄ "SWOJE USTAWY" teraz o pedałach przedtem

"Rzeczpospolita" dotarła do nieznanych wcześniej dokumentów, dotyczących afery z ustawą o grach losowych.

22 stycznia - według gazety - Jacek Uczkiewicz kazał zająć się nowelizacją ustawy Departamentowi Gier Losowych. Powołał się na ustalenia z ministrem: nowelizacja ma zwiększyć dostępność automatów i umożliwić wprowadzenie do Polski tzw. teleloterii. Sęk w tym, że szefostwo ministerstwa kazało dostosować polskie prawo do norm Unii. O teleloterii i automatach nie było jednak w prawie unijnym mowy. Uczkiewicz powołał się więc na nieistniejącą decyzję. Dlaczego?

"Temat ten był pobocznym tematem głównego punktu oraz dużego tempa pracy" - tłumaczy Uczkiewicz w liście przesłanym do redakcji "Rz".

Informując o swoim pomyśle premiera w marcu 2002 r. nie podał, po co wprowadza zmiany, co na tym zyska skarb państwa i jakie będą skutki zmian. Jak się okazuje, urzędnicy podlegli Uczkiewiczowi nie zrobili analiz celowości wprowadzania nowych przepisów.

Jak podaje "Rzeczpospolita" rolę Jacka Uczkiewicza w nowelizacji ustawy legalizującej automaty do hazardu zbada Najwyższa Izba Kontroli. Afera z ustawą o grach losowych wstrząsnęła Polską jesienią 2004 roku. Okazało się wtedy, że przy uchwalaniu ustawy (rząd Sojuszu Lewicy Demokratycznej zaproponował ją w lipcu 2002 r.), która legalizowała automaty do hazardu, pracował asystent Jerzego Jaskierni, zaangażowany w biznes hazardowy. SLD zlekceważył wtedy ostrzeżenia policji, że zalegalizowanie automatów ułatwi pranie brudnych pieniędzy.
ham

czas wpisu: 2006-06-27 07:46:18

14387
liczba maklerów wsrod baronów z SLD w Sejmie jest znamienna. Oni nie są obrońcami kopciuchó to kute lichwiarskie łotry.

Baju baju.
ham

czas wpisu: 2006-06-26 23:52:37

14386
Nauka PAP, ML /00:29
Przełom w leczeniu choroby Parkinsona?
Udało się - przynajmniej w przypadku laboratoryjnych zwierząt - zneutralizować defekt powodujący chorobę Parkinsona - informuje pismo "Science".
Naukowcy z Whitehead Institute wraz z kolegami z innych ośrodków badawczych zidentyfikowali mechanizm, którego zablokowanie prowadzi do rozwinięcia się objawów choroby Parkinsona. Co więcej, udało im się naprawić wydzielające dopaminę komórki nerwowe i przywrócić normalne funkcje neurologiczne w przypadku zwierzęcych modeli choroby.

W roku 2003 naukowcy z laboratorium Susan Lindquist w Howard Hughes Medical Institute zastosowali drożdże jako "żywe probówki" do badań nad chorobą Parkinsona. Gdy w komórkach drożdży nadmiernie podniósł się poziom związanego z chorobą Parkinsona białka zwanego alfa-synukleiną, zaczęły w nich powstawać złogi, co w wielu przypadkach prowadziło do obumarcia komórek.
REKLAMA Czytaj dalej

Aaron Gitler i Anil Cashikar, pracujący w laboratorium Susan Lindquist, postanowili chore komórki "naprawić". Okazało się, że nadmiar alfa-synukleiny przeszkadza białku, które transportuje "niewykończone" białka w komórce nerwowej - z endoplazmatycznego retikulum do aparatu Golgiego.

Zespół specjalistów z wielu ośrodków postanowił po prostu podnieść poziom transportowego białka. Eksperymenty z muszką owocową, robakiem Caenorhabditis elegans i neuronami pobranymi od szczurów wykazały, że rzeczywiście można odwrócić działanie alfa- synukleiny.

By zwiększyć produkcje transportowego białka, wykorzystywano zarówno zwierzęta transgeniczne (które produkowały go więcej), jak i wprowadzanie odpowiednich kopii genu metodami terapii genowej - zawsze z powodzeniem. Być może w podobny sposób uda się w przyszłości leczyć u ludzi parkinsonizm i inne choroby neurodegeneracyjne.
ham

czas wpisu: 2006-06-26 21:43:40

14385
bylem w domu w Niemczech od 19 maja dwa miesiace im zwiewal - szkoda misia. no ale .
ham

czas wpisu: 2006-06-26 19:59:07

14384
"Niedźwiedzie wszystkich krajów, unikajcie Bawarii" - zaapelował. Przewodniczący włoskiej sekcji międzynarodowej organizacji ekologicznej WWF nazwał zastrzelenie misia "aktem barbarzyństwa".

Z danych przekazanych przez Bernharda wynika, że misia zabito jednym strzałem z odległości 150 metrów. Informacje o trzech myśliwych uczestniczących w pościgu utrzymywane są w tajemnicy, ponieważ do ministerstwa nadeszła poczta elektroniczna z pogróżkami wobec nich.

Bawarskie władze zamierzały początkowo pojmać misia i odesłać go do Włoch, skąd przywędrował. Jednak pościg za pomocą specjalnie szkolonych fińskich psów, które miały osaczyć niedźwiedzia i umożliwić weterynarzowi wystrzelenie pocisku z substancją usypiającą, zakończył się niepowodzeniem.

Włóczący się niedźwiedź włamał się kilkanaście razy do zagród. Porwał 35 owiec oraz liczne króliki i kury. Zniszczył też kilka uli. Pojawił się m.in. w bawarskich kurortach Kochel am See i Kreuth. W minioną sobotę turyści widzieli go pływającego w jednym z jezior w pobliżu Miesbach, zanim odszedł w góry.

Próby zwabienia niedźwiedzia do zamaskowanej zapadni nie powiodły się, ponieważ zwierzę nigdy nie pojawia się dwa razy w tym samym miejscu.

Miś Bruno przywędrował do Niemiec z parku narodowego we włoskim Południowym Tyrolu. Miał dwa metry wzrostu i ważył 100 kilogramów. Był pierwszym od 1835 r. brunatnym niedźwiedziem, jaki przywędrował do Niemiec.

Losy Bruna śledziły z uwagą niemieckie media. Okrzyczano go "gwiazdą" tegorocznego sezonu. W Bawarii furorę zrobiły koszulki z wizerunkiem niedźwiedzia i napisem "Nie złapiecie mnie". Telewizja publiczna ARD wyemituje w poniedziałek wieczorem film o misiu.
ham

czas wpisu: 2006-06-26 19:57:50

14383
Myśliwi zastrzelili misia Bruno
Brunatny niedźwiedź Bruno, włóczący się od maja po Alpach na niemiecko-austriackim pograniczu, nie żyje. Myśliwi zastrzelili misia rano na terenie powiatu Miesbach - podała telewizja ARD, powołując się na bawarskie ministerstwo ochrony środowiska.
Po spreparowaniu Bruno będzie jako wypchany eksponat ozdobą monachijskiego muzeum przyrodniczego.

Bawarskie władze zezwoliły na odstrzał w sobotę po licznych nieudanych próbach pojmania Bruna żywcem. Wiceminister ochrony środowiska Otmar Bernhard wyjaśnił w wywiadzie dla telewizji ARD, że niedźwiedź stanowił zagrożenie dla mieszkańców, gdyż nie okazywał strachu przed ludźmi i zbliżał się do osiedli.
REKLAMA Czytaj dalej

Pozostawienie misia na wolności byłoby postępowaniem nieodpowiedzialnym, zapewnianie ludziom bezpieczeństwa jest ważniejsze od ochrony zwierząt - podkreślił Bernhard.

Obrońcy zwierząt i przyrody są oburzeni postępowaniem władz. "To najgłupsze ze wszystkich możliwych rozwiązań" -powiedział szef organizacji Deutscher Naturschutzring Hubert Weinzierl.
ham

czas wpisu: 2006-06-26 19:57:26

14382
O QURVA

Rok po zalegalizowaniu małżeństw homoseksualnych Hiszpania ma swój pierwszy rozwód gejowskiego związku - poinformował "El Mundo".
Gazeta podkreśla, że chodzi o "pełny program", łącznie z sądową walką o prawo powoda do pozostania w "małżeńskim" domu i prawo do psów rozwodzącej się pary. Były partner miałby jedynie prawo do odwiedzania wspólnych dotąd czworonogów.

Nie wiadomo dokładnie, co było przyczyną rozpadu związku. Powód podkreślił, że był gotów wiele poświęcić dla tego małżeństwa - zrezygnował z kariery modela i z prowadzenia salonu fryzjerskiego dla psów, aby towarzyszyć partnerowi, który znalazł pracę we Francji.

Powodem może była ?


Bezpłodność !
ham

czas wpisu: 2006-06-26 17:42:26

14381
Pokazywali sie tu tacy co dopominali sie ujawnienia teczki Jarka - mnie to wisi. Malo prawdopodobne.

Co to sprawdzac teczki rozwalic wszystkich czlomnkow PZPR i tyle co sie opierdalac Zyd nie Zyd.

Frafała jest mi bardzo sympatyczny. Im wiecej na niego naskakuja tym wiecej zyskuje u mnie na popularnosci.

To co jest chwała to odkreca sie do gory nogami.

ham

czas wpisu: 2006-06-26 17:40:35

14380
J. Kaczyński ujawniając swą teczkę, oświadczył, że są w niej dwa sfałszowane, jego zdaniem - prawdopodobnie w 1992 lub 1993 r. w UOP - dokumenty, opisujące rzekome podpisanie przez niego tzw. lojalki ze stanu wojennego. Pytany, dlaczego nie ujawnił teczki wcześniej, lider PiS odparł, że "są tam ślady działania pana Lesiaka". Płk Jan Lesiak stał na czele tajnego zespołu w UOP, który od 1992 r. prowadził nielegalne operacje przeciw ugrupowaniom prawicowym, m.in. Porozumieniu Centrum - partii braci Kaczyńskich. Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zapowiedział, że wystąpi do ABW o odtajnienie przynajmniej części materiałów ze śledztwa przeciw Lesiakowi.
ham

czas wpisu: 2006-06-26 17:37:42

14379
Premier Kazimierz Marcinkiewicz jako "bardzo dziwny" ocenił termin złożenia wniosku o lustrację byłej już wicepremier i minister finansów Zyty Gilowskiej przez Rzecznika Interesu Publicznego. Zdaniem premiera, to sytuacja "może przypadkowa, a może nie".
Gilowska oddała się w piątek do dyspozycji premiera po tym, jak Rzecznik Interesu Publicznego złożył wniosek o jej lustrację. Ujawniła, że sprawa dotyczy lat 1987-89. Dodała, że miała wtedy w swym otoczeniu pracownika aparatu bezpieczeństwa, czego nie była świadoma i to on "pisał papiery". Powtórzyła, że jej oświadczenie lustracyjne o braku związków ze służbami PRL jest prawdziwe. W sobotę Gilowska została odwołana ze stanowiska.

"Czas wystąpienia jest bardzo dziwny. To jest naprawdę sytuacja może przypadkowa, a może nie, dlatego że my właśnie przyjęliśmy siedem ustaw podatkowych, właśnie kończymy pracę nad ustawą o finansach publicznych i jednocześnie szybkimi krokami zmierzamy do nowego budżetu na 2007 rok" - podkreślił premier na poniedziałkowej konferencji prasowej.

ham

czas wpisu: 2006-06-26 17:35:20

14378
Były oficer SB ze sprawy lustracyjnej Zyty Gilowskiej - Witold W. ze Świdnika - został w 2005 skazany w tajnym procesie przez Sąd Rejonowy w Lublinie za wynoszenie tajnych akt z tamtejszego Urzędu Ochrony Państwa, gdzie służył w latach 90.
Wyrok jest prawomocny.

ham

czas wpisu: 2006-06-26 17:33:54

14377
Swoje wystąpienie z partii uzasadniała tym, że sytuacja w jej biurze (częsta także w przypadku innych biur poselskich) była znana liderom partii od początku, a kroki dyscyplinarne podjęte zostały wobec niej dopiero po publikacjach prasowych.

W rządzie Marcinkiewicza niespodziewanie, prezydent Lech Kaczyński na wniosek premiera Kazimierza Marcinkiewicza powołał Zytę Gilowską dnia 7 stycznia 2006 na wicepremiera i ministra finansów. Jej odwołanie nastąpiło 23 czerwca 2006, kiedy to Rzecznik Interesu Publicznego Włodzimierz Olszewski zarzucił Zycie Gilowskiej kłamstwo lustracyjne.
ham

czas wpisu: 2006-06-25 18:30:34

14376
Od 7 stycznia do 24 czerwca 2006 wicepremier i minister finansów w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza.

Wykształcenie Jest profesorem doktorem habilitowanym nauk ekonomicznych. Ukończyła Instytut Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego; doktoryzowała się i habilitowała na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. W 2001 otrzymała tytuł profesorski, wykłada na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim.

Kariera polityczna Była posłanką IV kadencji Sejmu (2001-2005), zasiadała w klubie parlamentarnym Platformy Obywatelskiej. W wyborach startowała z okręgu Lublin 6, uzyskując 11284 głosów; pełniła w Sejmie funkcję zastępcy przewodniczącego Komisji Finansów Publicznych. Przed wstąpieniem do PO działała w Unii Wolności, zasiadając w latach 1994-1996 w Radzie Krajowej. Pełniła szereg funkcji w kierownictwie Platformy Obywatelskiej, m.in. członka prezydium klubu parlamentarnego, przewodniczącej regionu lubelskiego, wiceprzewodniczącej partii do 22 maja 2005.

Odejście z Platformy Wystąpiła z Platformy Obywatelskiej 21 maja 2005 w związku z oskarżeniami o nepotyzm. Zarzucono jej, że zatrudniła w swoim biurze poselskim swoją synową oraz opłacała pracę swojego syna, Pawła Gilowskiego, jako eksperta prawnego z pieniędzy przeznaczonych na obsługę biura. Posłanka broniła się przed zarzutami twierdząc, że jej syn poznał swoją przyszłą żonę kiedy pracowała już ona w jej biurze, a potem nie mogła być zwolniona w związku z ciążą. W przypadku syna twierdziła, że początkowo przez 2 lata pisał jej ekspertyzy bezpłatnie, a potem płaciła mu i tak mniej, niż gdyby zamówiła te ekspertyzy u innych prawników. Ponadto, jej zdaniem, ekspertyzy syna gwarantowały ich obiektywność, zaś korzystanie z usług profesjonalnych kancelarii prawnych groziło "pułapką lobbystyczną".
ham

czas wpisu: 2006-06-25 18:29:57

14375
Co teraz pocznie ta kobiecina??
Zasilala swoja osoba szeregi PZPR-u..ale to dzis historia.W druzynie Bladego Donalda tez "grala".Dla "koryta" podczepila sie pod PiS..ale jak widac dni jej sa policzone w tej formacji.Wiec pozostaje jeszcze SO lub LPR.

[email protected], 25.06.2006 17:17
ham

czas wpisu: 2006-06-25 18:23:38

14374
Robią Gilowskiej kampanie do wyborów
na prezydenta Warszawy, a lud nie tylko ciemny to łyka. Po tonie dyskusji w mediach operacja rozpoczeła się zgodnie z planami i jak nikt w ciągu tygodnia nie odbije tego w drugą stronę to sukces murowany. Panie Kamiński to było nie złe :)Trzymamy kciuki za Zytę

~Obserwator, 25.06.2006 17:40
ham

czas wpisu: 2006-06-25 18:22:08

14373
14301
W księdze jest 14300 wpisów.

Kilka dni temu dokłdnie trzy wstawiłem stoper. 100 nowych osób - Czytelników - w trzy dni. Jak na taka hamska gazetkę nieżle choc bywało lepiej - no cóż rozpoczeła się kanikuła. Sezon ogórkowy.

Mam własne wydawnictwo - nie pisze zawodowo ale piszę jeszcze sporo do wybranych osoób no i moja działalnośc polega głwonie na pisamniu administracyjnym. Jestem pragmatykiem. Ale to co tu cytuje ma jednak konkretny cel. Przed 13 latu zaczłem interesowac sie praktycznie neurolingwistyką. Jeszce przed 20-stu laty zleciłem propgramowanie esperanto w prologu - dla ciekawosci i badania syntaxu i semantyki. ciekwaostki co z tego wynikneło warto obejrzeć na www.cyc.com

Mam kontakt do University o Austin. To stolica texasu i Della. Z tym też miewam zawodowo do czynienia. Swiat jest niezwykle złożony. complex. Doprawdu i móżdzek Leperka ani Tuska nie wystarczy by rozwiązać polskie problemy. Sa spore. Ci dwaj powinni spadać za Oleksym.

Jesteś kolejną 78247 osobą oglądającą tę księgę.

Hamstwo zwycięzy ! Na pewno - zakład ?
ham
czas wpisu: 2006-06-22 18:40:37
ham

czas wpisu: 2006-06-25 18:09:00

14372
A mnie się wydaję że to koalicja PO-SLD knuła przeciw
pani prof.Gilowskiej.Są do tego zdolni.

~ewita, 25.06.2006 17:27
ham

czas wpisu: 2006-06-25 18:01:02

[ Pierwsza strona ][ Poprzednia strona | Następna strona ][ Ostatnia strona ]

Powrót na stronę WWW | Dopisz się do księgi


Odwiedz sponsora ksiegi!
Darmowe księgi gości. Załóż własną księgę!