| 15171 | - Naszym ostatecznym przeznaczeniem jest chwała nieba, w której oczekuje na nas kochająca Matka - mówił wczoraj do Polaków Ojciec Święty..... Kubusiu! twoja ukochana mamusia tez oczekuje na ciebie... piotrek czas wpisu: 2006-08-17 05:28:14 |
| 15170 | Ciągle za mało znane są liczne zbrodnie lokalne popełnione w różnych województwach na polecenie i pod dowództwem miejscowych żydowskich ubeków. Typowym przykładem jest sprawa zbrodni na szesnastu Polakach - zdemobilizowanych żołnierzach AK i NSZ, dokonanej w Siedlcach w dniach 12 i 13 kwietnia 1945 roku piotrek czas wpisu: 2006-08-17 05:19:16 |
| 15169 | Jeśli dojdzie do zmiany ordynacji, Platforma Obywatelska skłonna jest wystartować w wyborach samorządowych we wspólnym bloku nie tylko z PSL, ale i SLD - donosi "Życie Warszawy". piotrek czas wpisu: 2006-08-16 17:25:33 |
| 15168 | Autonomia tradycyjna, współczesna i przyszłościowa Autonomia istnieje wówczas, gdy relacje i interakcje, które określają dany system jako jednostkę, są ustanowione przez ten system i tylko ten system. Tradycyjnie autonomię rozpatruje się w kontekście pewnej hierarchii i jakiegoś autorytetu zewnętrznego. Ten autorytet zewnętrzny decyduje zwykle o granicach autonomii systemu rozpatrywanego. W ujęciu współczesnym przyjmuje się, że żaden system będący częścią systemu bardziej globalnego („ekologicznego") nie może być całkowicie autonomiczny (niezależny)". Konieczna zależność w tym ujęciu dotyczy np. zasobów, rynków, technologii, natomiast autonomia odnosi się do struktury, zasad i metod zarządzania oraz kierunków rozwoju, które nie mogą być narzucane przez instancję zewnętrzną. Autonomia nie oznacza niezależności w stosunku do otoczenia, oznacza natomiast, że sposób, w jaki system się zachowuje, decyzje, które podejmuje, zależą od niego samego, od konfiguracji jego interakcji, od jego historii. Tradycyjne i współczesne ujęcie autonomii w odniesieniu do przedsiębiorstw współczesnych i przyszłych nakładają się na siebie, współistnieją i będą współistnieć. W przypadku konkretnego przedsiębiorstwa autonomia rozciąga się pomiędzy dwoma przeciwstawnymi biegunami: centralizacji i decentralizacji. Tworzą one antynomię, a cała sztuka menedżerska polega na znalezieniu w owej antynomii „złotego środka". ham czas wpisu: 2006-08-15 22:47:40 |
| 15167 | H. Serieyx sformułował zasady zarządzania, które rekomenduje jako przyszłościowe. Zasada główna to autonomia. Można ją też nazwać samoorganizacją. U jej podstaw leży założenie, że skomplikowanie należy zastępować złożonością, np. skomplikowaną strukturę hierarchiczną dużego przedsiębiorstwa złożoną strukturą płaską, opartą na sieci jednostek (zakładów, wydziałów, oddziałów) autonomicznych. Jednostki autonomiczne będą lepiej przystosowywać się do burzliwego otoczenia, niż skomplikowane kolosy. Przekazywanie uprawnień do najniższych szczebli, w takim zakresie, który stworzy pewien margines swobody działania dla stanowisk „na linii ognia", pewne pole do samoorganizacji, jest warunkiem wyzwolenia inicjatywy i kreatywności, atrybutów niezbędnych do przeciwstawienia się wyzwaniom niestabilnego otoczenia. Dlatego też duże przedsiębiorstwa powinny tworzyć w swym wnętrzu miriady innych organizacji bardziej autonomicznych. Czyni to te przedsiębiorstwa bardziej złożonymi, ale mniej skomplikowanymi. Ten sam efekt przynosi ograniczenie do minimum obowiązujących procedur, norm, zarządzeń itp. Uwolnienie wykonawców od tych ograniczeń, pozwala im tworzyć organizację bardziej dostosowaną do otoczenia. W tej organizacji jej uczestnicy mogą szybciej i lepiej reagować na różnorodne, nieraz wzajemnie sprzeczne, informacje permanentnie przyjmowane z otoczenia. Autonomia staje się obecnie podstawą organizacji i koniecznością postindustrialnej gospodarki. Dzięki respektowaniu zasady autonomii można tak przekształcić organizację, by znacznie lepiej byty w jej ramach rozwiązywane trzy zasadnicze problemy: orientacji na klienta, fachowości i przedsiębiorczości. ham czas wpisu: 2006-08-15 22:45:25 |
| 15166 | Organizacja fraktalna przedsiębiorstwa Odkrycie „fraktali" w naukach ścisłych i przyrodniczych stało się podstawą do wypracowania koncepcji organizacji fraktalnej przedsiębiorstwa. Powstała koncepcja zarządzania (a nie, moim zdaniem, kultury) przedsiębiorstwem, oparta na pojęciu ,,fraktali" rozumianych jako samoorganizujące się i samooptymalizujące się, małe i szybkie układy regulacyjne. Fraktale komunikują się bezpośrednio z odpowiednimi fraktalami dostawców bądź odbiorców. Przez samoorganizację wybierają one każdorazowo metody, np. metody planowania i sterowania, oraz stosują automaty i komputery, które nadają się do realizowania zadań. Kierowanie przedsiębiorstwem i budowanie jego struktury nie staje się prostsze, lecz trudniejsze. Od pojedynczych pracowników czy grup pracowników więcej się wymaga. Tworzenie i zarządzanie takimi sieciami informacji i komunikacji jest personalnym, organizacyjnym i technicznym wyzwaniem przyszłości. Fraktale w strukturze organizacyjnej przedsiębiorstwa są samodzielnymi jednostkami, które działają na zasadzie samoorganizacji: Na poziomie operatywnym samoorganizacja odnosi się do procesów biznesowych, a na poziomie taktycznym i strategicznym odnosi się do formułowania celów oraz kształtowania wewnętrznych i zewnętrznych relacji oraz interakcji. ham czas wpisu: 2006-08-15 22:43:56 |
| 15165 | Badania nad samoorganizacją Badania prowadzone w naukach fizycznych i chemicznych nad procesami samoorganizacji i chaosu zdeterminowanego stały się dla teoretyków organizacji przesłanką do tworzenia pewnych metafor, które miały symbolizować i tłumaczyć pewne zachowania systemów organizacyjnych. Np. pojęcie fraktala dało asumpt do stworzenia koncepcji organizacji fraktalnej, czyli niewielkich, autonomicznych jednostek samoorganizujących się i zdolnych do szybkich reakcji na bodźce pochodzące z otoczenia. ham czas wpisu: 2006-08-15 22:42:53 |
| 15164 | Zasada najniższego ogniwa E.F. Schumachera. Każdej organizacji potrzebny jest pewien porządek, ład. Sam jednak porządek jest czymś statycznym i martwym, tak więc w każdej organizacji musi istnieć pewien luz i swoboda przełamywania panującego porządku, swoboda realizacji tego, czego nigdy dotąd nie zrobiono, tego, czego nie oczekiwali strażnicy porządku; słowem dla twórczej myśli człowieka. Aby budować takie struktury wielkich organizacji, które będą sprzyjać utrzymaniu równowagi i właściwych proporcji pomiędzy „ideą porządku" a „ideą swobody", trzeba trzymać się kilku elementarnych zasad. Pierwsza to „zasada najniższego ogniwa". Stanowi ona, że wyższe szczeble nie powinny (twierdząc, że jako wyższe są tym samym mądrzejsze i efektywniejsze) przejmować funkcji szczebli niższych. A jeśli już pragną to uczynić, powinny przeprowadzić dowód, że szczebel niższy nie potrafi zadowalająco spełnić swych funkcji i że szczebel wyższy funkcję tę spełni o wiele lepiej. W praktyce realizacja tej zasady polega na tworzeniu wielkich organizacji składających się z wielu półautonomicznych jednostek, obdarzonych znacznym stopniem swobody, co daje szansę bycia przedsiębiorczymi i twórczymi. O ile wielka organizacja gospodarcza zorganizowana na zasadzie centralistyczno-biurokratycznej przypomina świąteczną choinkę, to symbolem organizacji utworzonej na „zasadzie najniższego ogniwa" może być człowiek trzymający w ręku wiele balonów. W pierwszym przypadku wszystko zaczyna się na wierzchołku i od niego zależy. W drugim – każdy z balonów ma właściwą sobie wagę i zdolność lotu, a człowiek nie narzucając im swej woli, lecz stojąc pod nimi, trzyma jedynie mocno prowadzące do nich sznurki. Pojedyncze balony są nie tylko jednostkami administracyjnymi, ale także samodzielnymi przedsiębiorstwami. ham czas wpisu: 2006-08-15 22:40:55 |
| 15163 | W toku ustalania planów tygodniowych ważną rolę odgrywała ich akceptacja, połączona z przyjęciem odpowiedzialności za ich wykonanie zarówno ze strony oddziału będącego głównym podmiotem planu, jak i oddziałów współdziałających. Potwierdzenie planu przez złożenie podpisów kierowników oddziałów czyniło z tego dokumentu swego rodzaju kontrakt handlowy, w którym strony zobowiązywały się do określonych, wzajemnych świadczeń. Tego rodzaju rozwiązanie czyniło z oddziałów samodzielne pod względem ekonomiczno-finansowym jednostki, które „kupowały" od oddziałów zaopatrujących materiały, półfabrykaty, energię itd. i „sprzedawały" swój produkt (lub usługę) oddziałom odbierającym. Na zasadzie autonomii zorganizowany był leż transport samochodowy. Bata jak gdyby dzierżawił swój tabor, kierowcom płacąc 1,75 korony za kilometr, przy czym w cenie tej mieściły się wszystkie koszty łącznie z amortyzacją pojazdów. W ten sposób kierowcy stawali się również swego rodzaju przedsiębiorcami całkowicie organizującymi pracę danego pojazdu, łącznie z konserwacją, naprawami itp. Na podobnej zasadzie były też organizowane stołówki pracownicze. W wielkiej sali było zainstalowanych kilka miejsc wydawania posiłków, przy czym każde z nich było prowadzone przez inny zespól. ham czas wpisu: 2006-08-15 22:39:55 |
| 15162 | Koncepcja samoorganizacji w tradycji teorii i praktyki zarządzania Oddziały półautonomiczne w systemie T. Baty. Pionierem wdrażania zasady autonomii i samoorganizacji w przemyśle był Tomasz Bata. Rysem charakterystycznym zakładów Baty jest uwzględnienie zasady podziału we wszystkich możliwych aspektach w celu zredukowania wymiarów wszystkich problemów. Chodziło nie tylko o podział pracy w tradycyjnym rozumieniu, ale także o podział przestrzenny zakładów, podział zadań w dziedzinie zarządzania itd. Podstawą organizacji przestrzennej zakładów Baty byty standardowe hale (40 20 m), a w każdej z nich mieścił się odrębny oddział. Podstawowymi okresami w planowaniu produkcji byty okresy półroczne, odpowiadające sezonom handlowym (obuwie letnie i zimowe). Plany sezonowe były dzielone na plany tygodniowe zarówno całego przedsiębiorstwa, jak i poszczególnych oddziałów. Tak więc dla oddziałów podstawowe znaczenie miał plan tygodniowy. Podział zadań dochodził aż do poziomu indywidualnego wykonawcy. Szczegółowe plany dzienne eksponowane były na specjalnych tablicach, dostępnych dla pracowników, którzy po zakończeniu pracy oprócz kwoty planowanego zarobku wpisywali faktyczny, według własnego obliczenia. ham czas wpisu: 2006-08-15 22:39:08 |
| 15161 | ▸ mogą wreszcie sami decydować o przyjęciach lub zwolnieniach personelu. Autonomia obejmuje swym zasięgiem poziom wykonawczy, a więc stanowiska pracy i ich konfiguracje w formie zespołów, brygad, warsztatów, oddziałów itp. Na tym poziomie decyzje autonomiczne mogą dotyczyć np. zaopatrywania stanowisk pracy, kontroli jakości w odniesieniu do detali i półproduktów, czy utrzymania w ruchu maszyn i urządzeń. Pojęcie autonomii, rozumianej szeroko, zgodnie z tradycją Kantowską jest rozumiane jako samostanowienie o sobie. Samoorganizacja to pojęcie powstałe w ramach paradygmatu złożoności, który tworzyli fizycy, chemicy i matematycy. W tym ujęciu samoorganizacja odnosiła się do uporządkowania procesów w czasie i (lub) przestrzeni. Odniesiona jako metafora do systemów biznesowych stała się bliska pojęciu autonomii na poziomie wykonawczym. W biznesowym kontekście samoorganizacja to nie tylko uporządkowanie przestrzenno-czasowe, ale również mobilizacja kompetencji, wyposażenia, adaptacji, a więc tworzenia lokalnych reguł. Samoorganizacja ma miejsce wówczas, gdy operator sam organizuje wykonanie swoich zadań, modyfikuje sekwencję operacji, współdziała z innymi, wybierając procedury. W tym ujęciu samoorganizacja niemal pokrywa się z koncepcją autonomii według S. Turnera i P. Lawrence, którzy definiują ją jako możliwość wyboru przez zatrudnionego swojej metody pracy, sekwencji wykonania zadań, rytmu, przemieszczania się poza stanowiskiem pracy itp. ham czas wpisu: 2006-08-15 22:38:13 |
| 15160 | SAMOORGANIZACJA Nieoczekiwane i zaskakujące zmiany dokonujące się w otoczeniu wymagają szybkich odpowiedzi ze strony tych systemów, a to wymaga autonomii podmiotów działających, zdolnych do samoorganizacji. Samoorganizacja koresponduje przede wszystkim z takimi pojęciami, jak autonomia czy współzarządzanie. Współzarządzanie dokonuje się na poziomie kierownictwa przedsiębiorstwa i polega na tym, że pracownicy przedsiębiorstwa współzarządzanego: ▸ mogą decydować, organizować i planować sami wielkość, asortyment i ceny wytwarzanych przez nich produktów; ▸ mogą sami decydować o wykorzystaniu kapitału, materiałów podstawowych i środków pomocniczych, ham czas wpisu: 2006-08-15 22:37:12 |
| 15159 | Cimoszewicz w knieji nie jest pewny jako makler ochrony. w ochronie jest ... ham czas wpisu: 2006-08-15 22:22:12 |
| 15158 | dziś okazało się, że z moim zdaniem liczą się ci decydenci co liczą się w Polsce. to znaczy,że my tutaj jesteśmy opiniotwórczy. nie inni. zresztą łatwo zroumieć dlaczego nie sposób inaczej ... ham czas wpisu: 2006-08-15 22:19:01 |
| 15157 | dzięki Przyjaciele z Polonii Amerykańskiej. Rośniemy w siłę a latarnie ... ham czas wpisu: 2006-08-15 22:12:55 |
| 15156 | [1] I. Prigogine, I. Stengers, Z chaosu ku porządkowi, PIW, Warszawa 1990. [2] M. Eigen, P. Schuster, The Hypercycle. A Principle of Natural Self-Organization, Art and Nature, Oxford University Press, Oxford 1992. [3] B.O. Küpers, Geneza informacji biologicznej. Filozoficzne problemy powstania życia, PWN, Warszawa 1991. [4] M.V. Volkenstein, Physical Approaches to Biological Evolution, Springer-Verlag, Berlin 1994. [5] M. Field, M. Golubitsky, Symmetry in Chaos. A Search for Pattern in Mathematics, Springer-Verlag, Berlin 1979. ham czas wpisu: 2006-08-15 11:49:04 |
| 15155 | Nowym zaś narzędziem metodologicznym jest dydaktycznie uproszczona teoria nieliniowych układów dynamicznych ze szczególnym uwzględnieniem jej metod jakościowych. Jednym z celów drugiego okresu działalności Studium Generale jest przybliżenie jego uczestnikom tych wielkich teorii Prigogine'a, Eigena i Schustera, które są opisane, na przykład, w książkach [1]-[4]. Następnym celem (realizowanym w drugiej połowie roku akademickiego 2004/2005) będzie zreferowanie ważniejszych i bardziej uchwytnych relacji między symetriami, fraktalami i chaosem. Odnosi się to w szczególności do wyników zawartych w książce [5]. ham czas wpisu: 2006-08-15 11:47:55 |
| 15154 | Studium Generale. Głównym celem pierwszego okresu działalności było możliwie jak najbardziej przystępne i wielostronne ukazanie zastosowań teorii symetrii (teorii grup) oraz teorii systemów w naukach przyrodniczych i humanistycznych. Pierwszy okres działalności Studium Generale jest opisany z historyczno-filozoficznej perspektywy w zamieszczonym w rozdziale I artykule Profesor Janiny Gajdy-Krynickiej Studium Generale Universitatis Wratislaviensis. Artykuł ten ukazuje w szczególności korzenie instytucji Studium Generale, które tkwiły już w starożytnych szkołach naukowych i legły u podstaw pierwszych europejskich uniwersytetów. Rok akademicki 2003/2004 traktujemy jako początek drugiego okresu działalności Studium Generale. Wspólnym celem pierwszego i drugiego okresu działalności studium była różnorodna, możliwie jak najbardziej interdyscyplinarna refleksja nad prawdą, poznaniem, pięknem i sztuką. W drugim okresie nastąpiły istotne zmiany w sposobie prowadzenia seminarium. Uległy też pewnym zmianom orientacje tematyczne i metodologiczne. Czas wykładu został ograniczony do 45 minut. Zaproszona osoba wygłasza kilkuminutowe wprowadzenie do dyskusji. Na oficjalną dyskusję przeznaczono 45 minut. Dyskusje nieoficjalne(indywidualne rozmowy słuchaczy z autorem wykładu) trwają zwykle około 20 minut. Inną nowością są trzy pytania, które każdy autor dołącza do tytułu swego wykładu. Nowe akcenty tematyczne polegają głównie na ukazaniu różnorodnych zastosowań teorii fraktali, samoorganizacji i chaosu deterministycznego. Owe zastosowania obejmują wybrane działy nauk przyrodniczych i humanistycznych. ham czas wpisu: 2006-08-15 11:47:33 |
| 15153 | Ale dochodzę o co ci chodzi co masz przeciww samoorganizacji, co masz przeciw teorii sytemów, teorii nauki. One tłumacza istote holograficznego sposobu działania mózgu, pokrewnośc neurofizjologii do informatyki, procesy socjologiczne. To wszytko wiąze sie ze sobą przyczyna i skutkie. kuba poiowdz o co ci chodzi twierdzisz, że jestem debilem to kim ty jesteś geniuszu. Jaki jest zakres twojej zdolnosci to kreatywnych asocjacji. Jakie wnioski wysnuwasz. Lenin wiecznie żywy. Jesteś niestety ideologicznym epigonem ery juraskich diplodoków. Albo tyranozaurem. Ta epoka dawno minęła żyjemy w kenoziku a ty jesteś może geniuszem ale wśód małpoludów. Znikaj cierćinteligencie nie eksponuj tu swojej ciemnej ciasnoty horyzontu w lunetwowatym postrzeganiu i echolalii bla bla bla. Dalej leci kabarecik i fik mik od czasu do czasu pojawia sie tu smieszny pajacyk kuba jako dowod, że ewolucja trwa jednak nadal od organizmów niższch do dużo wyższych. ham czas wpisu: 2006-08-15 10:40:04 |
| 15152 | Selforganisation of Universe ta ksiązka napisana przez Jantscha zainspirowała mnie prawie 20 lat temu. Systemy biologiczne w lokalnej organicacji umykaja entropii. Poglądy niektórych ludzi sa letalne, i zakończa sie w czarnej dziurze martwa singularnością. Jestem człowiekim wszechstronnie wykztałconym. Medycyna, Fizyka i Systemy Kognitywne są polami nauki, na których czuje sie swobodnie. Również taka xięga spełnia swoja role i wywiera poprzez swoich niemal 80.000 Czytelnikow stały nacisk na opinię publiczna i prowokuje do zmiany paradygmatu. Wcale nie idz\\ie o polityke, która jest tylko mizerna formą ludzkiej działanosci. Przywodcy polityczni i ich poglądy nie maja żadnego znaczenia. Mój światopogląd jest precyzyjnie skrystalizowany. Ludzkie cierpienie towarzyszy mojemu życiu. Nie jestsmy jednak w stanie docenić szcęscia ani cieszyć się pełnia życia nie usiwadamiająć sobie sitoty entropii w termodynamice czli śmierci. Smierć ma każdy nawet kuba zagwarantowaną i spędza życie na krytyce i wyszczekiowaniu obelg. Jestem człowiekeim kreatywnym powszechnie szanowanym a ty reperezentujesz w ciasnej bezintersownej zawiści typowe płakie polkie piekło kuba - jestęs zwykłym gnojkiem bez poglądó - nawet nie wiem dupku o co ci chodzi a ponadto nie rozumiesz o czym tu się mówi i dokąd zmierzamy. Jestem skutecznym międzynarodowym przedsiębiorcą. Utrzymuje bardzo wioelu ludzi generowanymi przez siebie projektami. Leczę ludzi, uznaje komunizm za zbrodnię. ham czas wpisu: 2006-08-15 10:39:44 |
| 15151 | 1. Sterowanie samoorganizacją 11.1. Zastosowania procesów samoorganizacji w nanotechnologii 11.2. Samoorganizacja jako superkomputer ham czas wpisu: 2006-08-15 10:21:12 |
| 15150 | 6. Rezultaty procesów samoskładania i samoorganizacji 6.1. Fullereny i nanorurki 6.2. Kapsydy wirusów 6.3. Organelle komórkowe 6.4. Konformacje dużych molekuł - DNA i białka 6.5. Nadstruktury molekularne 6.6. Ciecze ferromagnetyczne w polach magnetycznych 6.7. Woda - ciekłe arcydzieło 7. Ciekłe kryształy jako ciecze samoorganizujące się 7.1. Typy struktur ciekłokrystalicznych 7.2. Ciekłe kryształy termotropowe 7.3. Ciekłe kryształy liotropowe 74. Zastosowanie rachunku wariacyjnego w przewidywaniu i interpretacji obserwowanych tekstur molekularnych. 8. Sprzężenie zwrotne i procesy nieliniowe 9. Stany nierównowagowe i układy dyssypatywne 9.1. Komórki Benarda 9.2. Niestabilność Marangoni 9.3. Reakcje Biełousowa-Żabotinskiego 9.4. Brusselator 10. Najczęściej obserwowane własności i zjawiska emergentne 10.1. Akcja laserowa 10.2. Pompa Na-K 10.3. Zjawiska kolektywne 10.4. Strukturalna aktywność optyczna ham czas wpisu: 2006-08-15 10:20:44 |
| 15149 | 4. Składowe (źródła) energii swobodnej 4.1. Energia oddziaływań międzymolekularnych 4.2. Energia oddziaływań wenątrzmolekularnych 4.3. Energia oddziaływań hydrofilowo/hydrofobowych z wodą (solute-solvent) 4.4. Energia makroskopowych deformacji sprężystych 4.5. Energia związana z defektami struktury typu dysklinacji i dyslokacji 4.6. Energia napięć powierzchniowych w tym anizotropowych 4.7. Energia elektryczna na granicach faz i towarzyszące jej zjawiska kapilarne (elektryczna warstwa podwójna, elektrokapilarność, zjawiska elektrokinetyczne) 4.8. Energia deformacji powierzchni (powierzchnie zakrzywione, “energia krzywiznowa”) 4.9. Energia wytworzenia nowych faz w cienkich warstwach na powierzchniach rozdziału (np. kondensacja kapilarna i przemiany polimorficzne) 4.10. Energia związana z separacją faz i “siłami gradientowymi” w obszarach międzyfazowych 4.11. Energia swobodna ciał anizotropowych w polach zewnętrznych (elektrycznych i magnetycznych). 5. Znajdowanie konfiguracji równowagowej: 5.1. Metody analityczne i numeryczne (elementy rachunku wariacyjnego) 5.2 Symulacje komputerowe 5.2.1. Metoda dynamiki molekularnej - wielkie prawo Newtona (F = dp/dt) 5.2.2. Metody Monte Carlo 5.3. Eksperyment rzeczywisty 5.3.1. Błony mydlane 5.3.2. Elastooptyka 5.3.3. Figury mory ham czas wpisu: 2006-08-15 10:20:11 |
| 15148 | 1. Samoorganizacja - definicja i pojęcia wstępne. 1.1. Atraktory 1.2. Chaos deterministyczny 1.3. Fraktale 2. Cechy układów podlegających samoorganizacji. 2.1. Złożoność (wielość elementów i parametrów) 2.2. Współzawodnictwo oddziaływań bez centralnego nadzoru 2.3. Ewolucja pod działaniem tylko czynników wewnętrznych 2.4. Fluktuacje jako mechanizm poszukiwania optymalnego położenia 2.5. Łamanie symetrii czyli ograniczenie swobody 2.6. Niestabilności będące wynikiem samowzmacniających się wyborów rodzaju ruchu 2.7. Możliwość występowania więcej niż jednego atraktora w basenie przyciągania (wielokrotne punkty równowagi) i zamrażanie przypadków 2.8. Występowanie zjawisk krytycznych 2.9. Powstawanie porządku globalnego będącego wynikiem oddziaływań lokalnych 2.10. Zapotrzebowania energetyczne i dyssypacja energii 2.11. Redundacja jako odporność na uszkodzenia 2.12. Zdolność naprawy i/lub wymiany elementów układu 2.13. Hierarchia poziomów samoorganizacji. 3. Mechanizmy samoorganizacji. 3.1. Potencjały termodynamiczne 3.2. Zasada minimum potencjału termodynamicznego w warunkach równowagi. ham czas wpisu: 2006-08-15 10:19:36 |
| 15147 | Inteligentny Czytelniku jesteś obdarzony wolna wolą wolisz kubę czy hama wolisz z głupim zyskać czy z mądrym stracić. Nikiedy miewamy tutaj zabawne wtręty typków z rozdwojeniem jaźni, którzy nie sa zdolni do sprecyzowania żadnej spójnej tzn. koherentnej myśli. Kompilacja, która prowadzimy ma na celu prowokację. I na szczęście prymitywizm adwersarzy z psychopatycznym rozdwojeniem jażni (to jeden biedny pacjent - ) jest widoczny gołym nie uzbrojonym okiem. Nie trzeba mieć kwalifikacji psychologa by dokonąc analizy i porównania. Brak samokrytycyzmu i brak zdolności wpasowania sie formą wypowiedzi śwoadczy o nikłym poziomie intelktualnym kuby. ma stereotyp i spoób jego myślenia wskazuuje na braki wykształcenia podyplomowego. Nie pchaj się na afisz jak nie potrafisz. Era komunizmu się bezpowrotnie zakończyła i teraz do końca życia kązde pokolenie rodem z PZPR musi liczyć, że dostna kopy. kuba nawet na Kubie nie znajdziesz azylu. No lae jedź. Tam jest idealnie wynika z twoich tęsknoty. Jedż. Z Bogiem. ham czas wpisu: 2006-08-15 10:19:06 |
| 15146 | SAMOORGANIZACJA MATERII Samoorganizacja jest zespołem procesów i zjawisk występujących w układach złożonych. Jej rezultatem jest powstawanie nowych własności i zjawisk, zwanych emergentnymi, których nie wykazuje żaden z elementów składowych układu. Zatem samoorganizacja pojawia się tylko w układach złożonych (przynajmniej z dwóch elementów) i tylko w takich, w których występują przynajmniej dwa oddziaływania o porównywalnych siłach – czyli takie, które mogą ze sobą konkurować. W przypadku, gdy w układzie występuje tylko jeden rodzaj oddziaływania lub jedno z oddziaływań silnie dominuje nad pozostałymi, wtedy w układzie wystąpi samoskładanie, którego rezultatem będzie „martwa” struktura (np. kryształu, pododdziału wojskowego itd.). Konfiguracja utworzona w wyniku samoorganizacji ma zatem zdolność do ewolucji w odpowiedzi na zmianę wartości parametrów warunkujących jej powstanie. Celem nauki o samoorganizacji (o układach złożonych) jest pokazanie i wyjaśnienie jak kilka prostych i dobrze poznanych zjawisk przebiegających jednocześnie w układzie i wpływających wzajemnie na siebie może prowadzić do nieprawdopodobnie skomplikowanych struktur i procesów. Bogactwo form i zjawisk w otaczającym nas świecie, w tym także my sami, jest utworzone w wyniku działania procesów samoorganizacji. Celem proponowanej pracy będzie opis procesów samoorganizacji w ujęciu eksperymentalnym czyli z przeniesieniem akcentów na prezentację zjawisk i procesów rzeczywiście obserwowanych w świecie fizycznym. Opis matematyczny i termodynamiczny będzie zredukowany do niezbędnego minimum, głównie do elementów rachunku wariacyjnego i do potencjałów termodynamicznych. Tekst adresowany głównie do studentów fizyki, chemii, inżynierii materiałowej i biotechnologii, a także do pracowników naukowych interesujących się układami złożonymi. ham czas wpisu: 2006-08-15 10:09:19 |
| 15145 | Samoorganizacja molekularna Z Wikipedii Skocz do: nawigacji, szukaj Samoorganizacja molekularna to proces spontanicznego organizowania się cząsteczek w struktury ponadcząsteczkowe, zwane supramolekularnymi. Przyczyny samoorganizacji molekularnej bywają bardzo różne. Najprostszym przypadkiem samoorganizacji jest zwykły proces spontanicznej krystalizacji przechłodzonej cieczy, po wrzuceniu do niej małego kryształka. Bardziej złożonym przypadkiem jest samoorganizacja surfaktantów. Surfaktanty tocząsteczki o własnościach amfifilowych, t.j. posiadające na jednym końcu grupę hydrofilową a na drugim hydrofobową. W mieszaninie wody z olejem tworzą one spontanicznie warstę na granicy wody i oleju. Przykładem takiej warstwy jest np: dwuwarstwa lipidowa, która stanowi podstawowy budulec błony komórkowej. Te same cząsteczki, gdy występują w odpowiednim stężeniu w samej wodzie, tworzą kuliste twory, zwane micelami, w których ich hydrofobowe części są skierowane do wnętrza, a na zewnątrz wystają części hydrofilowe. W ten sposób powstaje emulsja. Innym przykładem samorganizacji molekularnej jest tworzenie się ciekłych kryształów. Ciekłe kryształy są tworzone przez długie i sztywne cząsteczki, które w odpowiednich warunkach dążą do układania się w struktury, w których osie cząsteczek są ustawione równolegle do siebie. ham czas wpisu: 2006-08-15 10:08:01 |
| 15144 | Jak kuba Bogu tak Bóg kubie ham czas wpisu: 2006-08-15 10:05:29 |
| 15143 | Dzięki Ci "młocie...". Ten tłuk nawet tego nie zauważył. Pewnie maturę to mu giertych dał. Hahahahaha!!! kuba czas wpisu: 2006-08-14 18:17:35 |
| 15142 | Kuba! "wierzę" er zet!!! Ale poza tym masz rację: tyraj debili! Nie wiem skąd biorą się tacy popaprańcy. młot na debili czas wpisu: 2006-08-14 09:52:20 |
| 15141 | Popaprańcu! Wpierdol to możesz wpuścić swojej kurewskiej (nie wieżę ,że porządna kobieta mogła wychować coś takiego) matce. Jesteś "zerem". Takim samym jak twój minister od niby sprawiedliwości. Hahahaha!!! kuba czas wpisu: 2006-08-14 07:43:44 |
| 15140 | Lech Walesa - czlonek zbrodniczej organizacji SB.....honorowy obywatel Gdanska!!! piotrek czas wpisu: 2006-08-14 04:41:18 |
| 15139 | Lech Wałęsa zaapelował do Grassa, by zrezygnował z honorowego obywatelstwa Gdańska. Jest to związane z przyznaniem się pisarza do służby w waffen-SS - zbrodniczej organizacji... spotkalem go dwa razy w ambasadzie kanadyjsniej i w TV podczas wizyty w USA - byl to wywiad przeprowadzony prze znana dziennikarke ABC. W ambasadzie byl wsrod swoich,bili mu brawo,prosili o autograf ... a Walesa pouczal,tlumaczyl cierpliwie jak ojciec co napij sie szaleju..to bylo zenujace ale nikt sie specjalnie nie obruszal..Lesio bly wsrod swoich. Gorzej wypadlo to z ABC..sluchajac odpowiedzi (monologi nie na temat,zaczynajace sie .."ja pani wytlumacze..pani tego nie rozumie"..itp ) robilo sie niewesolo. Walesa bardzo z siebie zadowolony po prostu bredzil..cos belkotal o swoich zaslugach bez wzgledu jakie padaly pytania.Skrecalem sie ze wstydu dziekujac Bogu,ze wiekszosc obywateli USA nie rozumie belkotliwej mowy bylego bohatera,dziennikarka sie tylko dyskretnie usmiechala..Lesio bredzil o swoich zaslugach dla swiata..zrobilo sie zalosnie...i tylko jednego szkoda.. ze nikt mu nie zabierze tego ,ze w swoim czasie chcial przeskoczyl przez mur w stoczni...ale Lesia dowieziono.. sam sobie odebral legende... zabrakolo rozumu,pycha wziela gore..zostala..popluczyna..szkoda piotrek czas wpisu: 2006-08-14 04:37:51 |
| 15138 | Kuba won parchu z tego forum.Tu dla debilstwa okaleczonego i dorabianego łuską od nagana pod stalingradem miejsca nie ma.Twoje miejsze jest kuba tam gdzie kazdego bolszewickiego ścierwa czyli na wysypisku smieci śmieciu paniatno? czy ni chuja i vice versa? AB czas wpisu: 2006-08-14 04:01:38 |
| 15137 | wszystkich postkomunistów i komunitów uważam za hipokrytów, zbrodniarzy złodzieji. należy ich z cała bezwzględnościa ścigać. przesladować i wytępic gospodarczo. Nie jest s luszne aby piewcy socjalizmu byli krwiopijczymi kapitalistami na miare wyzysku z XIX wieku. Oni są wyłacznie odpowiedialnu za gospodarcza mizerię i bezroboecie. Zawaładnęłi środkami produkcji. Zagmastwali prawo pod swoje potrzeby wyzysku i skrepowanie konkurencji. To jest zbrodmnia co zadali narodowi pachołkowie Millerów, Cimoszewiczów i Kwaśniewskich - te riodziny w Szwajcarii i USA świadcz\ą najlepiej o intencjach i uczciwości tych politrukow jako służalczych miernot. Kuba nie masz argumentów, jesteś głupawym skurwielem z eSLDe i dopadniemy cię wkrótce i spuścimy łomot. ham czas wpisu: 2006-08-13 20:19:49 |
| 15136 | Czy to oznacza, że ponowna konsolidacja obozu postkomunistycznego przyniesie mu odbudowę poparcia wyborczego? Nie sądzę. Wiele wskazuje na to, że wybory 2005 roku stały się historyczną cezurą. W każdym razie, jeżeli rządzący układ zdoła zrezygnować ze szczególnie głupich pomysłów i nie dopuści do ponownej fali korupcji, to polska scena polityczna pozostanie zdominowana przez rywalizację PiS – PO (pod warunkiem, że PO przesunie się – szczególnie w kwestiach społeczno-gospodarczych – w kierunku centrum). To oznacza marginalną pozycję bloku postkomunistycznego, który zresztą lewicy i tak by nie zastąpił. ham czas wpisu: 2006-08-13 20:12:18 |
| 15135 | Marginalizacja postkomunistów Znamienne, że także nowy program SLD („konstytucja lewicy”), kilkanaście stron ogólników (bez jakiejkolwiek próby oceny polityki SLD w ostatnich latach), znamionujący rezygnację z zapowiedzi programowej odnowy, nie spotkał się z szerszym sprzeciwem „po lewej stronie”. Przez ugrupowania liberalne przyjęty został z ulgą, bo nie stanowi dla nich realnego wyzwania. Stratedzy Sojuszu, a tacy są – choćby Krzysztof Janik, doszli, jak się wydaje, do wniosku, że odbudowa tradycyjnego układu postkomunistycznego to rozsądny wybór. Faktycznie, notowania SLD pozostają w ostatnich miesiącach uporczywie niskie (na ogół 6 proc.), co oznacza, że przy Sojuszu pozostał tylko PRL-owski rdzeń wyborców. W tych warunkach przekreślenie postkomunistycznej tożsamości jest szczególnie ryzykowne, a ponadto bardzo mało kto w tej partii tego chce. Nie ma też presji zewnętrznej. SdPl skłania się do konsolidacji z SLD. UP nie zdołała wydobyć się z politycznego marginesu, a znaczna część jej działaczy (co wie SLD) nie zamierza obstawać przy niezależności. Zieloni 2004 są trochę poza podziałem lewica-prawica i również nie są wpływowi – ich ignorowanie nie jest dla SLD specjalnie ryzykowne. Również elitarne ,ale wpływowe środowisko „młodej lewicy” (skupione przede wszystkim wokół „Krytyki Politycznej”) może być zignorowane, bo unika zaangażowania w bieżącą „partyjną” politykę, koncentrując się na kwestiach ideowych. ham czas wpisu: 2006-08-13 20:11:58 |
| 15134 | Strategii konserwacji Sojuszu sprzyjają też niektórzy politycy spoza obozu postkomunistycznego. W porozumieniu zawartym między SLD i SdPl a Partią Demokratyczną czytam: „Od czasu objęcia władzy przez koalicję PIS, LPR i Samoobrony jakość naszych instytucji państwowych i demokratycznych uległa przyspieszonej erozji”. Czy rzeczywiście „od tego czasu”? Janusz Onyszkiewicz podpisując takie sformułowania w imieniu PD, wystawia w istocie fałszywe świadectwo. Inny przykład: „Rzeczpospolita” opublikowała tekst z zarzutami o poważne nadużycia finansowe popełnione przez Wojciecha Olejniczaka. Zainteresowany zaprzeczył, ale nie zamierza swoich racji dochodzić przed sądem. Nie domagają się tego od niego nie tylko jego partyjni koledzy, nie tylko polityczni partnerzy z własnego środowiska (np. Borowski – najbliższy alian i czołowy bojownik o czystość szeregów), ale o sprawę Olejniczaka „taktownie” nie wypytują też dziennikarze. „Po lewej stronie” szerszej bulwersacji nie wywołało też przejęcie kontroli nad „Trybuną” przez tandem Barański-Miller (przecież za zgodą SLD). Barański (reżimowy dziennikarz TVP w stanie wojennym) i Miller (członek najwyższych władz PZPR i człowiek odpowiedzialny za ostatnie lata rządów SLD) stają się więc wizytówką tego środowiska. ham czas wpisu: 2006-08-13 20:11:08 |
| 15133 | Zakaz krytykowania SLD Także w Unii Pracy, która na swoim ostatnim kongresie zapowiedziała kategorycznie zmiany i odzyskanie niezależności, „wypróbowani działacze” domagają sie niekrytykowania SLD (także przez niżej podpisanego) i bliską z nim więź „na każdych warunkach”. Postkomunistyczna inercja ma realne przyczyny. To jest nie tylko niechęć do przemian wielu działaczy z tego środowiska (dla większości „odnowa” byłaby zresztą równoznaczna z przejściem na polityczną emeryturę). To również brak zewnętrznego nacisku i chyba... zimna – choć fałszywa – kalkulacja. Przede wszystkim uznano, że środowisko postkomunistyczne wcale nie musi się zasadniczo zmienić, by odzyskać jakąś część wyborczej wiarygodności i zdolność do uczestnictwa w porozumieniach z ugrupowaniami politycznymi. Przyjęto, że zadba o to przede wszystkim szeroko rozumiany układ rządzący. Istotnie, wykorzystuje on rozliczne możliwości kompromitowania się. SLD dostrzegł, iż obecny rząd można skutecznie przedstawić jako dużo gorszy od poprzedniego, ich własnego rządu. W każdym razie Sojusz oczekuje, że polską sceną polityczną nadal rządzić będzie zasada wahadła. ham czas wpisu: 2006-08-13 20:10:42 |
| 15132 | Dziś szansa realnej przebudowy obecnej „lewicy” zbliża się do zera. Inercja środowisk postkomunistycznych ma znaczenie rozstrzygające. SLD i SdPl zmierzają do nowej konsolidacji tradycyjnego środowiska postkomunistycznego. Przed wyborami parlamentarnymi w 2005 roku SLD podzielił się na dwie części. Marek Borowski, jeszcze w 2004 roku filar postkomunistycznego SLD i druga po Millerze figura w tej partii, postanowił odegrać rolę „odnowiciela lewicy”- założył z kolegami SdPl. Postanowili udawać, że nie mają związków z SLD, a Millera właściwie nie znają. Ta maskarada nie przyniosła rezultatu. Zresztą bardziej realne zmiany dokonały się w SLD: nastąpiła zmiana w obrębie ekipy przywódczej, a kilku najbardziej prominentnych liderów Sojuszu (na czele z Millerem) zostało – dziś widać, że raczej pozornie i czasowo – odsuniętych. W sumie tuż po wyborach można było oczekiwać, że kwestia przekształcenia środowiska postkomunistycznego, choć niepewna, jest jednak otwarta. Klęska wyborcza mogła przecież sprzyjać wstrząsowi i sanacji. Niestety, rację mieli sceptycy. Lewicowość SLD i SdPl manifestuje się obecnie nieomal wyłącznie na zwalczaniu homo- i ksenofobii oraz obronie WSI. Jak powiedział jeden z działaczy SdPl: „rywalizowanie z PiS-em w kwestiach socjalnych to tak, jak kopanie się z koniem”. ham czas wpisu: 2006-08-13 20:09:25 |
| 15131 | Postkomunizm uporczywy Ryszard Bugaj Myliłem się. Szanse na odbudowę prawdziwej lewicy stopniały dziś niemal do zera. Do błędu muszą się przyznać ci wszyscy (także ja), którzy przyjęli, że środowisko postkomunistyczne może się przekształcić w środowisko lewicowe. Nie może: „ta czaszka już się nie uśmiechnie”. Budowa – jakże Polsce potrzebnej – autentycznej lewicy prowadzi przez destrukcję zorganizowanego środowiska postkomunistycznego. Do lamusa historii musi przejść zarówno partia Szmajdzińskiego-Millera, jak i partia Borowskiego. Partie postkomunistyczne – SLD i SdPl (w jakiejś mierze także UP, związana w poprzedniej kadencji Sejmu ścisłym sojuszem rządowym z SLD) – zostały zepchnięte, podobnie jak PSL, na zupełny margines. Scena polityczna – nawet formalnie – nie jest zdominowana przez podział na osi prawica – lewica. Powstała sytuacja nietypowa i dla pluralizmu niebezpieczna, bo realne różnice interesów i wartości ze swej istoty dotyczą tożsamości prawicy i lewicy. Budowanie lewicy po rządach „nominalnej lewicy”, które odrzucili wyborcy, możliwe było albo przez nowe podmioty polityczne, albo na drodze radykalnego przekształcenia „lewicy nominalnej”, a więc dokonanie: samokrytycznej oceny własnej polityki, usunięcie skompromitowanych liderów i przedstawienie wiarygodnego programu na przyszłość. To bardzo trudne, ale – przyznam – jeszcze kilka miesięcy temu (wtedy uległem namowie i wróciłem do UP) wydawało mi się możliwe. ham czas wpisu: 2006-08-13 20:09:05 |
| 15130 | Moim zdaniem Polacy sa wspaniałym narodem tyglem genetycznym. Mamy bardzo pozytywne cechy pod względem zdolności przetrwania. W typkach jak kuba sa reminiscencje tesknota z miernotą, rozdawnictwem. Nawet nie zadaje sobie trudu dokonania oceny i przeczytania czegokolwiek. W zasadzie tutaj stosunkowo mało pochodzi bezposrednio od Nas, to sa kompilacje opinii, oczywsice tendencyjnych nastawionych negatywnie do komunizmu i upatrujących w nim głównej przyczyny uopadku moralnego i ekonomicznego. Pomi to jednak, nasz narod ma zdolnosc oczyszczania i samooczyszcania sie i wbrew dyscyplinie partuyjnej politruków SLd dostje kopa w dupę i to jest główny cel tego Forum. Komuniści byli obrzydliwą samouwłasczająćą sie bandą. Należy ich wyśledzic i oipodatkowac za bezprawne wzbogacenie sie żadna z tych fortun nie jest uczciwa a złodzieji wsadza sie do pierdla. Nie szkodzi, że wywwiźli pieniadze Należy na nich donosić. Choćby tutaj !!! ham czas wpisu: 2006-08-13 20:04:12 |
| 15129 | Do tego idealu trzeba dozyc i wyraznie rozgraniczyc od normalnosci margines i szumowiny ; pedalow, pedofili, zlodziej, faszystow i takich jak ty "kuba" komunistow. To sa nienaruszalne prawa kazdej spolecznosci, aby oczyscic sie z patologii, ktore owocuja w destrukcje. Coz "kuba" - i tak nie zrozumiesz wiec wracaj szybciutko biegusiem skad przybyles.... No more coments!!! Over and Out!!! piotrek czas wpisu: 2006-08-13 19:32:28 |
| 15128 | Masz pecha "kuba"! Tu na tym Forum abnormalni napalency tacy jak ty sado- maso z ich wynaturzonymi przyjemnosciami nie maja miejsca. Tu u Nas utrwala sie wzorzec Matki i Ojca.Nic ci nie pomoze chowanie sie za plecami komuchow. Tu sa zwykli,normalni ludzie, ktorzy nie zycza sobie promocji twoich wynaturzen, zboczen i werbunku do twej ulubionej SLD. MY, jak nam to tlumaczy nasz mily CHAM jestesmy uczuleni na ochydne zboczenia przeciw Naturze i dla nas najwieksza wartoscia jest RODZINA. piotrek czas wpisu: 2006-08-13 19:31:28 |
| 15127 | By the way czemu smak gowna jest lepszy dla "kuby" od smaku czekolady?...bo dupa dla niego jest nie do srania a tylko do jebania! Nawiedzony, niepewny siebie, sfrustrowany, miekkie z niewyleczonymi fobiami i depresjami doczolgal sie do naszego Forum, nie wiadomo z ktorego kolejnego go tam wyrzucili??? Mnie on nie przeszkadza osobiscieale czemu sie tak czepia pedal?Zal mu, ze nie jest normalny??? Moze nie dobral sie sexualnie biegajac za nowymi odbytami - Wspolczuje... piotrek czas wpisu: 2006-08-13 19:30:24 |
| 15126 | W kazdym narodzie sa ludzie mali, ciemni, podli czy glupi, ktorzy boja sie innych, im obcych.Ze strachu albo w poczuciu cynicznego interesu atakuja ludzi na ludzi szczujac, jak nasz nieudolny w boju "kuba". Smutne to wszystko. Rozwoj mentalnosci i swiadomosci nie zachodzi tak szybko jak rozwoj techniczny, ale czasem watpie czy zachodzi wogole. Tak na prawde nic sie w "kubie " nie zmienia chyba ze ...do the evolution! piotrek czas wpisu: 2006-08-13 19:29:21 |
| 15125 | Wykastrujemy kubę ! ham czas wpisu: 2006-08-13 18:39:07 |
| 15124 | Kuraś jest wielkim bohaterem!!! Walczył o dobro i niepodległosć Ojczyzny!!! Walczył z komunistami i z armią radziecką, która kzagarnęła przemocą i okupowała Polskę. Komuniści uważają go za zwykłego bandziora tak jak wielu innych i prubują od zawsze nawet teraz na forum Onetu narzucać swój pogląd. Komuniści indoktrynowali Polaków, przekłamywali historię i tak przez 50 lat i nadal to robią. Wmawiają ludziom, że "Lenin jest Bogiem" "Kto nie jest znami jest ludu wrogiem" itp. Wmawiają ludzią również teraz, jak wyżej opisałem, że "Kuraś i inni ludzie z Armi Krajowej i podziemia po AK-owskiego są wrogami i bandziorami". ~Bartosz, 13.08.2006 14:53 ham czas wpisu: 2006-08-13 18:38:23 |
| 15123 | nierozumiejący patriotyzmu "Ognia" - to kryptokomuchy lub ofiary indoktrynacji Ilość komentarzy uważających bohaterskiego "Ognia" za zbrodniarza świadczy dobitnie jakie spustoszenie zrobiła komuna w głowach Polaków, jak głęboko sięgała ich indoktrynacja od szkoły podstawowej ! To przemawia takze o koniecznosci dekomunizacji Polski przez uchwalenie przez Sejm uchwały uznającej PZPR, UB, SB, za organizacje zbrodnicze a ich funkcjonariuszy pozbawić prawa występowania w sądach jako świadków z założenia że nie mogą być wiarygodni, a także pozbawić ich kilkunastotysięcznych emerytur jakie teraz pobierają. Dekomunizacja jest opuźniona przez naiwną czerwoną kreskę Mazowieckiego i Wałęsy odtwarzanie czerwonej nogi. To dało komuchom niewyobrażalne możliwości bezkarnego grabienia mienia państwowego i budowania miiardowych fortun. "Ogień " to wielki bohater Podhala i pamiętają go starzy górale jako wspaniałego polskiego patriotę. ~Góral z Nowego Targu, 13.08.2006 18:06 ham czas wpisu: 2006-08-13 18:36:17 |
| 15122 | Piotrek thanx. Kluczniku AB wytnij to kubańskie ścierwo. W Życiu Warszawy są bardzo ciekawe i trafne artykuły o bezportotnym końcu postkomunistów z PZPR & CO. ham czas wpisu: 2006-08-13 18:19:25 |