Darmowe księgi gości. Załóż własną księgę!

Właściciel księgi: Pierwszy sekretarz

W księdze jest 30740 wpisów.

Jesteś 914970 osobą oglądającą tę księgę.

[ Pierwsza strona ][ Poprzednia strona | Następna strona ][ Ostatnia strona ]

Powrót na stronę WWW | Dopisz się do księgi

15271
To do mojego ulubieńca kuby :)

kuba jak bym jeszcze coś pozostawił niechcący daj znać :)widzę że inteligencja ci wraca kiedy rozum spierd.ala k.ur.wo NKWdowska.Ciebie kiedy osioł r.u.cha zmędzony inteligencie to też sie wstydzi tyle że instynk zwierzęcy musi zaspokoić to cię cweli idioto.tylko żal tego psa co ciebie też yebał bo strasznie się przez to upodliła psina.dam ci dobrą radę yntylygencie odbytowy.Ty o kulturze nie wspominaj bo się twój ojciec jełopa dowie to bedzie chciał dwie.Rozum ci się rozlał!!!aż w gumofilcach masz mokro!! Zmień onuce bo sobie rozum przeziębisz a i tak jestes już poyebana idiota to możesz z tego juz nie wyjść.Korzystaj z talentu jakim dysponujesz.Musisz tylko wystawić dupsko oslowi co piotrowskiego dyma i dostaniesz za to 10 groszy.Jak będziesz wytrwały to ci się uzbiera złotówka albo i więcej o ile ci odbytu wcześniej nie rozerwie yebana yełopo.
AB

czas wpisu: 2006-08-19 00:55:50

15270
harbourfront
piotrek

www.globalphotos.org/to-harbourwest.htm
czas wpisu: 2006-08-19 00:55:02

15269
Leśni ludzie zwykle trzymają się samotnie, dusze swe kryją, o swym wnętrzu z nikim nie mówią, wiedząc, że to innych nie zajmuje.

W potwornym młynie ziemskim, gdzie bożyszczem jest interes, walka o zbytek i użycie wykwitu cywilizacji, obcując z innymi, mają w oczach często zgrozę lub krytyczne zdumienie, ale milczą, i spełniając swe społeczne obowiązki, baczą tylko, by się nie dać zgnieść, zmiażdżyć. O dusze swe nie są trwożni: tych zaraza świata nie skazi.

I tak trwają, rzadcy wśród świata i obcy mu zupełnie. Czasami znajdują druha. Otwierają się na ścieżaj wrota duszne, krzepią się oni wzajem: marzenia, potrzeby, tęsknice zmieniają się w słowo. Wyrażają ufnie głos swobody, ciszy, obcowania z naturą, przetwarzają swe żądze, aż utworzą czyn, aż wypracują sobie rzeczywiste, żywe, wedle swej duszy bytowanie.

I takie jedno lato leśnych ludzi tu będzie zawarte. Dla tych, co je przeżyli - kronika szczęścia; dla tych, co po świecie rozproszeni, o nim samotnie marzą - bratni upominek i może do czynu pomoc.
ham

czas wpisu: 2006-08-19 00:54:48

15268
Nie trzeba koniecznie szukać go wśród cichej wsi i głębokich borów, wśród ludzi stojących u warsztatu przyrody, w jej królestwie: można tam szukać długo i na próżno, a znaleźć w wielkim fabrycznym mieście. Można znaleźć w uczniowskim pokoiku, gdy chłopak po odrobieniu algebry, zamiast iść szukać rozrywki w dusznej sali knajpy, z gilem chowanym się bawi i dogląda go, można w suterenie szewca, co ledwie wie nazwę ptaka, który mu ćwierka przy robocie. I w tłumie ulicznym poznać można po szczególnym zachowaniu się w nadzwyczajnych wypadkach miejskiego życia.

Gdy wychodzą wieczorem dzienniki z ostatnimi depeszami wojny, skandalicznego procesu, sensacyjnego mordu, a ktoś nie bierze do rąk gazety, ale przypatruje się z uśmiechem sadowieniu się wróbli na nocleg, z rodu leśnego jest.



I z tegóż rodu jest taki, co wśród uroczystego pochodu ulicznego, gdy wszystkich pochłania muzyka, stroje, ekwipaże, paradne szeregi wojska lub korporacji, dojrzy zziębniętego psiaka przed zamkniętymi drzwiami sklepu i otworzy mu je z dobrym słowem życzliwości.

Wśród ogłoszeń dziennikarskich członek tego rodu wyszuka adres sprzedawcy słowika w klatce, zna handlarzy ptaków, więźniów tych wykupuje z niewoli i z wiosną puszcza na wyraj, równie jak one radosny.


ham

czas wpisu: 2006-08-19 00:54:26

15267
Harbourfront - moj dzielnica,moje miastko
piotrek

czas wpisu: 2006-08-19 00:53:39

15266
O starodawnym, bo jak bór odwiecznym, rodzie mowa tu będzie. Ma on przodków we wszystkich wiekach i tradycję we wszystkich szczepach ludzkości, boć nie ród to ciała, lecz duszy, nie ród lasu mieszkańców, lecz lasu miłośników, przyrody czcicieli.

Z rodu tego był poeta, co w Helladzie wyśpiewał mit Pana i Faunów, i ten, co stworzył Baldura w Skandynawii, i ten ich krewniak duszny, co w obchodzie religijnym Ariom dał Kupalną noc czarowną. I patrona swego ów ród ma, gdy ludzkość weszła w Pana Jezusowego szeregi.

Ich duszę miał, z ich rodu był słońca miłośnik i śpiewak, ptasząt i ryb kaznodzieja, wszelkiego stworzenia przyjaciel, seraficki święty Franciszek.

Mędrców i uczonych mają w swym rodzie i pozornie teraz wchłonięci w miliony ludzkości, zachowali przecie odrębność i właściwość swych leśnych dusz.

Ogarnęły ich ziemskie przewroty, życie gorączkowe, skomplikowane warunki, materialna walka o byt. Odsunęła ich od przyrody cywilizacja, postęp tak zwany, niszczenie natury przez rozrost przemysłu, straszny ciężar nowoczesnego bytu, nowoczesnych praw i obowiązków.

Pozornie nie ma dla leśnych ludzi ni miejsca, ni życia. Przystosowali się do warunków i już teraz niczym się jakby od reszty ludzi nie różnią. Spełniają swe obowiązki powszednie, pracują wśród innych z innymi, obcują z cywilizacją, biorą udział w postępie, korzystają z wynalazków, umieją się obchodzić z pieniędzmi, mieszkają w miastach, ubierają się jak inni, bywają w teatrach. Czyżby ród i tradycja leśnych dusz zginęła? Przenigdy! Nieśmiertelny jest duch i ród ducha nieśmiertelny; tylko kto rodu tego ciekaw, z rodu tego być musi i wtedy krewniaka odnajdzie.


ham

czas wpisu: 2006-08-19 00:52:54

15265
toronto, downtown - horborfront
tu mieszkam...
piotrek

www.globalphotos.org/toronto.htm
czas wpisu: 2006-08-19 00:51:12

15264
dziś myśli pięknych mam zarośle
uczucia przebudzę Ci miło rącze
aż na podniebne wzloty Cię poślę
tam w bezchmurne błękity splączę
ham

czas wpisu: 2006-08-19 00:48:42

15263
A oderwij Hamie na chwile oczy od monitora... Wyjdz na dwor, albo chociaz otwoz
szeroko okno i wyjzyj na zewnatrz. Podnies swoja siwiejaca glowe do nieba.
Co widzisz?
Popatrz, tam troche bardziej na lewo... Widzisz ta malutka konstelacje?
Przyjzyj sie jej uwaznie... Te dwie najjasniejsze gwiazdy... Czy tak
przypadkiem nie wygladaly Jej oczy, kiedy patrzyla na Ciebie przed snem? A
ta duza, pulsujaca gwiazda? Nie slyszysz bicia Jej serca? Przeciez tyle
czasu go sluchales przytulony do niego. Widzisz ta chmure, ktora
nadciaga? Zobacz, jest calkiem taka jak Jej sukienka, kiedy latem nad morzem
lopotala na wietrze. Wez gleboki oddech. Poczules? Tak, to zapach Jej ciala,
tak zawsze bliskiego...
A teraz zamknij oczy. Nie, to nie wiatr dotknal Twojej glowy... To Jej
piotrek

czas wpisu: 2006-08-19 00:46:17

15262
Ontario is the most populous and second-largest in area of Canada's ten provinces. It is found in east-central Canada and is considered one of the provinces of Central Canada. Its capital is Toronto. Ottawa, the capital of Canada, is also located in Ontario, close to the border with Quebec. As of July 1, 2005 there are 12,541,410 Ontarians (residents of Ontario), representing approximately 37.9% of the total Canadian population and an area of 1,076,395 square kilometres (415,598 sq. mi.).
ham

czas wpisu: 2006-08-19 00:45:14

15261
Kanada pachnąca żywicą

To świat świetnej historii Indian i ich dzisiejszego, jakże odbiegającego od dawnych dni chwały, życia, świat słynnego myśliwego, Szarej Sowy, który poświęcił swoje życie ochronie bobrów, będąc zarazem być może największym oszustem XIX wieku.
ham

czas wpisu: 2006-08-19 00:42:56

15260
Nie mialbys chyba Hamku lekko. Amerykanskie dochtury to nie uznaja
barbarzynskich (tzn. nieamerykanskoanglosaskich)
jezykow. Z laciny to moze wiedza co to spirytus i
syfilis. A jak jakis przyjezdny zna lacine, to
pilnuje sie, zeby nie uzywac zeby go przypadkiem nie
posadzili o to, ze mowi po meksykansku.
piotrek

czas wpisu: 2006-08-19 00:41:35

15259
dzwonisz do furtki czekasz aż ja zabrzeczę
jęk furtki otwarte wejściowe skrzypią drzwi
zatrzeszczą stopnie gdy pieścisz poręcze
widzę uśmiech i dłoń mocno uściskasz mi
ham

czas wpisu: 2006-08-19 00:40:50

15258
BC jest troche daleko od Onterio,jakies5-6tys km ale tez pieknie - zapewniam
piotrek

czas wpisu: 2006-08-19 00:38:35

15257
kiedy wieszczę to nie pieszczę
kiedy pieszce to nie wieszczę
kiedy mało będzie jeszcze
to zawieszczę i napieszczę !!!
ham

czas wpisu: 2006-08-19 00:37:50

15256
Dom mój na skraju pradawnej kniei stoi
Ja życie do niego przemierzałem ci całe
Tam szukajcie mnie Wy Przyjaciele moi
Serce i duszę na zawsze Wam oddałem
ham

czas wpisu: 2006-08-19 00:36:26

15255
mam tam przyjaciół dzielnych budowniczych drewnianych domów
ham

czas wpisu: 2006-08-19 00:33:59

15254
BC Maple Ridge
ham

czas wpisu: 2006-08-19 00:32:34

15253
Moja Canada to cos jak dozywotnie kolonie .... wcale
nie mam ochoty spedzic
reszty zycia w towarzystwie znajomych moich
dzieci....wystarczy jak mnie zabiora do restauracji na dinner na dzien matki i
na gwiazdke..... chce byc
wsrod swoich rowiesnikow i sluchac starych tasm z
Jackiem Lechem czy tez
Niemenem...etc etc

w eleganckim home

Moj home to bedzie lesniczowka loghouse w
Kanadzie z dala od RAP i ludzi, na sniadanie cebula,
na obiad ryba, a na kolacje szklanka czerwonego wina i
powietrze przesycone narkotyczna wonia jodel.

To bedzie zycie pelna geba!

Spontany beda bardzo welcome. Zreszta juz teraz sa.
Serdecznie zapraszam Hamie...
piotrek

czas wpisu: 2006-08-19 00:30:09

15252
jestem czlowiekiem uniwersalnym. religioznawcą, kulturoznawcą, filozofem, antropologiem, historiozofem.

managerem wizjonerem. literatem. strategiem. lekarzem społecznym.

moje życie jest radosna zabawą. nic mnie nie zniechęca nie męczy. nie slęcze nie poce się.

i wiem jedno źródłem zła jest niewiedza - czyli głupota.

głupota jest zła należy z nią walczyć.

jestem wikipedystą w USA i w Niemczech.

Kocham Amerykę Południową.

No i Polskę !!!
ham

czas wpisu: 2006-08-19 00:27:44

15251
tu gdzie zyje, troche na polnoc sa przepastne lasy,
rozpoczynajace najwiekszy ciag rain forest na swiecie.
To jest cos niewyobrazalnego i na pewno najwieksza
atrakcja nie tyle regionu, ile calego pieknego kraju.

piotrek

czas wpisu: 2006-08-19 00:23:50

15250
Etyka i obyczaje zaratusztrian

Etyka zaratusztriańska jest zbliżona do etyki chrześcijańskiej. Człowiek jest dziełem Ahury Mazdy, ma jednak wolną wolę i może zdradzić swojego stwórcę, stając po stronie sił zła. Z natury człowiek jest jednak dobry i jego powołaniem jest stanąć do walki ze złem w szeregach popleczników Ahury Mazdy.

Kult czystości

W etyce zaratusztrianizmu nie występuje pojęcie grzechu, ale zastępuje je pojęcie "zbrukania". Dusza człowieka może ulec zbrukaniu poprzez kontakt z "brudnymi" tworami Angra Maju. Silnie zbrukana dusza przejdzie w końcu na stronę sił zła i po śmierci zostanie strącona do piekła. Obowiązkiem człowieka jest zatem dbanie o swoją czystość duchową. Obejmuje to unikanie nieczystych myśli, nieczystego pokarmu i nieczystych ludzi. Zaratusztrianizm ustalił listę "nieczystości", z którymi kontakt prowadzi do zbrukania. Zasady tej czystości muszą być przestrzegane na co dzień - dotyczy to określonego sposobu ubierania się, określonej "koszernej" diety i dozwolonych form uprawiania życia płciowego. Na szczęście zbrukaną duszę można oczyścić przez rozmaite, zależne od rodzaju zbrukania zabiegi oczyszczające. Niektóre z nich są bardzo skomplikowane, kosztowne i trwają wiele tygodni.

Śmierć jako twór Angra Maju jest również nieczysta. Zwłoki człowieka po śmierci są więc jedną z najbardziej zbrukanych rzeczy. Ze względu na to, że ziemia jest tworem czystym, nie można jej brukać grzebiąc zwłoki, nie można też ich spalić, bo ogień też jest tworem czystym. Zaratusztranie pozostawiają zwłoki na specjalnych wieżach,tw. "wieżach milczenia", gdzie cała zgnilizna śmierci jest pochłaniana przez sępy, lub psy- zwierzęta cieszące się szczególną estymą w zaratusztrianizmie. Dopiero gdy ze zwłok zostają suche, białe kości, doczesne szczątki są zrzucane do specjalnego szybu w wieży.
ham

czas wpisu: 2006-08-19 00:22:01

15249
Liczne grupy zaratusztrian, zwanych też parsami, przetrwały w Iranie do czasów współczesnych i miały silne wpływy we władzach tego państwa aż do czasu rewolucji ajatollaha Chomeiniego, który wymordował lub zmusił do emigracji resztki społeczności Parsów Irańskich. Religia ta obecnie utraciła znaczenie i wyznają ją nieliczne, wymierające grupy (łącznie nie więcej niż 250 000 ludzi), żyjące w Indiach (ok. 150 000), Iranie (ok. 40 000) oraz w USA i Wielkiej Brytanii. W ostatnich latach notuje się spadek liczby wiernych (na rzecz bahaizmu, islamu i hinduizmu) oraz spadek aktywności religijnej. Świętą księgą zaratusztrian jest Awesta, której najważniejszą część tworzą Gaty, zgodnie z wierzeniami napisane przez samego Zaratusztrę
ham

czas wpisu: 2006-08-19 00:20:39

15248
Zaratusztrianizm (Zoroastryzm), pers. آيين زرتشتی - prawdopodobnie najstarsza, wciąż istniejąca religia monoteistyczna założona przez Zaratusztrę ok. 1400-1200 r. p.n.e. (według niektórych teorii w VI wieku p.n.e.), w północno-wschodnim Iranie. Religia ta wywodzi się z pierwotnych wierzeń ludów indoeuropejskich, żyjących na terenach obecnego północnego Iranu, zwanych mazdaizmem.

Zaratusztrianizm był religią państwową w trzech kolejnych imperiach istniejących na terenie współczesnego Iranu i Iraku - państwie Achemenidów, Seleucydów i imperium Partów. Miał bardzo silny wpływ na inne religie - hinduizm, judaizm i poprzez judaizm na chrześcijaństwo oraz islam. Wiele wskazuje na to, iż takie podstawowe zasady religii chrześcijańskiej i judaistycznej jak Sąd Ostateczny, wędrówka duszy po śmierci do piekła lub nieba, wiara w diabła i nadejście mesjasza są w dużym stopniu zapożyczone z zaratusztrianizmu. Upadek potęgi tej religii wiąże się z ekspansją islamu, jednak sam islam wziął z zaratusztrianizmu wiele idei, zwłaszcza w wersji szyickiej. Z zaratusztrianizmu wyewoluował również zurwanizm, który przez pewien czas był oficjalną religią perską.
Świątynia Ognia w Yazd, Iran
Powiększ
Świątynia Ognia w Yazd, Iran


ham

czas wpisu: 2006-08-19 00:20:18

15247
naprawdę jaka jestem nie wie nikt to prawda nie potrzebna

może w google ? tam jest wszystko co potrzebne na ten temat.

Vivat Canada i syrop klonowy. Zuzanna lubi go jesienią ! Nowoczesna religia jest pełna finezyjnego humoru.
ham

czas wpisu: 2006-08-19 00:16:55

15246
pls
ham

czas wpisu: 2006-08-19 00:13:08

15245
pierwszy sekretarz niegdyś skrytykował mnie za uczenie dzieci fizyki kwantowej.

Jednak nauczyły się. Jęśli posługuje sie metodami neurolingwistycznymi i stymuluję układ to dlaetgo, że wiem jak się robi i jak spełnic role katalizatora.

Ja zmieniam paradygmat postęowania społecznego. Ja stosuje świadomie i z moca metody inżynierii społecznej.

Aktualne narzędzia sa niewydolne nieskuteczne i zbędne. Trzeba zastosowac inne metody walki z alkoholizmem, przemocą w rodzinie z uzalęznienami i z bezrobociem.

kuba wyje z rozpaczy ze swojej bezsiły i swojej klasy złożonej z parobków o słabej i niedokształconej ogólnie mentalności.

Gdzie mu do zrozumienia problematyki nauki i trendów społecznych.

Czy warto sie poświęcać dla matołów. Nie więc co robię - po prostu żyję z nich.

To piekne, że oni sami dbają abym się nie musiał wysilać aby ich przewyższyć skuecznościa rynkową.

W końcu liczy sie efekt nie intencja i wynik a nie zamaiar. Moj zamiar i efekt jest spójny. Osiągam postanowione i zmierzam śmiało do celu.
ham

czas wpisu: 2006-08-19 00:10:38

15244
Matematycznie ścisłe sformułowanie mechaniki kwantowej pochodzi od Paula Diraca i Johna von Neumanna. W tym sformułowaniu stan układu kwantowego (stan czysty) reprezentowany jest przez wektor jednostkowy (nazywany wektorem stanu) w zespolonej przestrzeni Hilberta (nazywanej często przestrzenią stanów układu fizycznego).

Każda wielkość fizyczna (obserwabla) reprezentowana jest przez Hermitowski (lub samosprzężony) operator liniowy działający w przestrzeni stanów (przestrzeni Hilberta). Zbiór wartości własnych tego operatora, nazywany widmem operatora, interpretujemy jako zbiór możliwych wartości obserwowalnych (pomiarowych). Dla hermitowskich operatorów wartości w widmie są liczbami rzeczywistymi co stanowi motywacje ich wprowadzenia w takiej a nie innej roli. Stany własne tego operatora do tych wartości własnych interpretujemy jako możliwe stany, w których znajdzie się układ po dokonaniu pomiaru.

Alternatywnym sformułowaniem jest feynmanowskie funkcjonalne całkowanie po trajektoriach. Jest to odpowiednik zasady działania w mechanice klasycznej.
ham

czas wpisu: 2006-08-19 00:02:57

15243
Zasady mechaniki kwantowej są obecnie paradygmatem fizyki i chemii, i określają sposób patrzenia na wszelkie zjawiska badane w tych dziedzinach, także zjawiska których opis prowadzi się przy użyciu mechaniki klasycznej: staramy się wówczas wykazać, że jest to klasyczna granica opisu kwantowego. Stanowi ona podstawę badawczą takich działów nauki jak: fizyki ciała stałego, chemii kwantowej, fizyki jądrowej, fizyki cząstek elementarnych czy astrofizyki. Wraz z Szczególną Teorią Względności, mechanika kwantowa jest podstawą opisu wszelkich zjawisk fizycznych.

Podstawy mechaniki kwantowej zostały ustalone na początku XX w. przez Wernera Heisenberga, Erwina Schrödingera, Maxa Borna, Paula Diraca, Nielsa Bohra, Richarda Feynmana i innych.

Ogólną wskazówką mówiącą, kiedy należy użyć mechaniki kwantowej by uniknąć znaczących błędów, jest porównanie długości fali de Broglie'a z wielkością analizowanego układu fizycznego. Jeśli są to wielkości zbliżone do siebie, zastosowanie mechaniki klasycznej da najpewniej nieprawidłowe wyniki.

Nierelatywistyczna mechanika kwantowa pozostaje słuszna dopóki stosuje się ją w odniesieniu do ciał poruszających się z prędkościami dużo mniejszymi od prędkości światła. Jej uogólnieniem jest relatywistyczna mechanika kwantowa, która pozostaje słuszna dla ciał o dowolnej prędkości
ham

czas wpisu: 2006-08-19 00:01:31

15242
Mechanika kwantowa (fizyka kwantowa, teoria kwantowa) – teoria poszerzająca zakres mechaniki na czasoprzestrzenie i energie gdzie predykcje mechaniki klasycznej nie sprawdzały się. Opisuje przede wszystkim obiekty o bardzo małych masach i rozmiarach - np. atom, cząstki elementarne itp. Jej granicą dla średnich rozmiarów lub średnich energii czy pędów jest mechanika klasyczna.

Dla zjawisk zachodzących w mikroświecie konieczne jest stosowanie mechaniki kwantowej, gdyż mechanika klasyczna nie daje poprawnego opisu tych zjawisk. Analiza zjawisk z wykorzystaniem mechaniki kwantowej wymaga jednak skomplikowanych obliczeń, jest to teoria znacznie bardziej złożona matematycznie i pojęciowo. Dlatego jeśli to możliwe, a jest tak jedynie w bardzo szczególnych wypadkach, do analizy zjawisk w mikroświecie czasami nadal stosuje się także mechanikę klasyczną.
Gęstość prawdopodobieństwa napotkania elektronu atomu wodoru dla pierwszych liczb kwantowych n=1,2,3, z l=0,1,2
Gęstość prawdopodobieństwa napotkania elektronu atomu wodoru dla pierwszych liczb kwantowych n=1,2,3, z l=0,1,2

.
ham

czas wpisu: 2006-08-19 00:01:11

15241
Definicja dziedziny nauki

Argument Kuhna, że społeczność naukowa określa się przez swoja wierność pojedynczemu paradygmatowi miał szczególny oddźwięk w dziedzinie wieloparadygmatycznych (lub przedparadygmatycznych) nauk społecznych, gdyż członkowie tych społeczności są często oskarżani o zazdrość wobec paradygmatycznej fizyki.

Kuhn sugerował, że na pytanie o to, czy dana dyscyplina jest czy też nie jest nauką, może być dana odpowiedź tylko wtedy, gdy członkowie społeczności naukowej powątpiewający o swoim statusie osiągną konsens co do oceny swoich przeszłych i obecnych osiągnięć.
ham

czas wpisu: 2006-08-18 23:59:47

15240
Ewolucja idei

W myśl koncepcji Kuhna proces rozwoju nauki stanowi ewolucję od prymitywnych początków przez następujące kolejne stadia charakteryzujące się wzrastająca szczegółowością i coraz bardziej wyrafinowanym zrozumieniem przyrody.

W konsekwencji porównywał on własną koncepcję ewolucji idei naukowych do darwinowskiej koncepcji ewolucji organizmów żywych, ale dowodził, że nie jest to proces ewolucji w odniesieniu do czegokolwiek, i pyta, czy rzeczywiście pomaga to wyobrazić sobie, że istnieje jedyny, pełny, obiektywny, prawdziwy obraz przyrody. I chociaż postęp naukowy prowadzi do odkryć fundamentalnych prawd, Kuhn zaobserwował, że "jawnie lub skrycie rezygnujemy z poglądu, iż zmiany paradygmatów prowadza naukowców i ich uczniów bliżej i coraz bliżej do prawdy".
ham

czas wpisu: 2006-08-18 23:59:08

15239
Rola paradygmatu

Kuhn udowadnia, że normalna nauka rozwija się, ponieważ dojrzałe społeczności naukowych pracują na gruncie pojedynczego paradygmatu lub zestawu ściśle powiązanych ze sobą paradygmatów, i ponieważ różne społeczności naukowe rzadko kiedy badają te same problemy. Rezultat udanej twórczej pracy rozwiązującej problemy wywołane przez paradygmat stanowi postęp.

W istocie tylko w czasach normalnej nauki postęp wydaje się być zarówno oczywisty jak i pewny. Co więcej, "człowiek który upiera się, że filozofia nie dokonała żadnego postępu podkreśla tylko to, że ciągle są arystotelejczycy, a nie to, że rozwój filozofii arystotelejskiej zakończył się niepowodzeniem."
ham

czas wpisu: 2006-08-18 23:58:38

15238
Krytyka falsyfikacji

Kuhn nie podzielał poglądu Karla Poppera o sprawdzaniu teorii poprzez falsyfikowanie. Zgodnie z Kuhnem, niekompletność i niedoskonałość w dopasowaniu danych i teorii określających układankę jest charakterystyczne dla normalnej nauki.

Jeśli, jak sugeruje Popper, niepowodzenie dopasowania stanowi podstawę do odrzucenia teorii, to wszystkie teorie będą stale odrzucane. Zatem czy i jak w obliczu takich argumentów nauka może się rozwijać, i co jest istotą jej rozwoju?
ham

czas wpisu: 2006-08-18 23:58:07

15237
Kryzysy w nauce

Kryzysy są wyzwalane, gdy uczeni uznają odkryte sprzeczności za anomalię w dopasowaniu istniejącej teorią z naturą. Wszystkie kryzysy są rozwiązywane na trzy sposoby:

1. Normalna nauka może udowodnić zdolność do objęcia kryzysowego problemu, i w tym przypadku wszystko wraca do "normalności".
2. Alternatywnie, problem pozostaje, jest zaetykietowany, natomiast postrzega się go jako wynik niemożności użycia niezbędnych przyrządów do rozwiązania go, więc uczeni pozostawiają go przyszłym pokoleniom z ich bardziej rozwiniętymi (zaawansowanymi) przyborami.
3. W niewielu przypadkach pojawia się nowy kandydat na paradygmat, i wynika bitwa o jego uznanie będąca w istocie wojną paradygmatów.

Kuhn argumentuje, że rewolucje naukowe są nieskumulowanym epizodem rozwojowym, podczas którego starszy paradygmat jest zamieniamy w całości lub po części przez niezgodny z nim paradygmat nowszy. Ale nowy paradygmat nie może być zbudowany na poprzedzającym go, a raczej może go tylko zamienić, gdyż "normalna tradycja naukowa wyłaniająca się z rewolucji naukowej jest nie tylko niezgodna, ale też nieuzgadnialna z tą, która pojawiła się przed nią". Rewolucja kończy się całkowitym zwycięstwem jednego z dwóch przeciwnych obozów.
ham

czas wpisu: 2006-08-18 23:57:36

15236
Paradygmat a rewolucja naukowa

W czasach normalnej nauki (określenie również wprowadzone przez Kuhna) podstawowym zadaniem naukowców jest doprowadzenie uznanej teorii i faktów do najściślejszej zgodności. W konsekwencji naukowcy mają tendencję do ignorowania odkryć badawczych, które mogą zagrażać istniejącemu paradygmatowi i spowodować rozwój nowego, konkurencyjnego paradygmatu.

Na przykład Ptolemeusz spopularyzował pogląd, że Słońce obiega Ziemię, i to przekonanie było bronione przez stulecia nawet w obliczu obalających go dowodów. Jak zaobserwował Kuhn, w trakcie rozwoju nauki "nowości wprowadzane są z trudem i z towarzyszącym mu, zgodnym z oczekiwaniami, jawnym oporem". I tylko młodzi uczeni, nie tak głęboko indoktrynowani przez uznane teorie - jak Newton, Lavoisier lub Einstein - mogą dokonać odrzucenia starego paradygmatu.

Takie rewolucje naukowe następują tylko po długich okresach normalnej nauki, tradycyjnie ograniczonej ramami, w których musiała się ona (nauka) znajdować i zajmować się badaniami, zanim mogła te ramy zniszczyć". Zresztą kryzys zawsze niejawnie tai się w badaniach, ponieważ każdy problem, który normalna nauka postrzega jako łamigłówkę, może być ujrzany z innej perspektywy, jako sprzeczność (wyłom), a zatem źródło kryzysu – jest to "istotne obciążenie" badań naukowych.
ham

czas wpisu: 2006-08-18 23:56:32

15235
Paradygmat w nauce

Przez 13 zwięzłych, ale prowokujących do przemyśleń rozdziałów, Kuhn dowodzi, że nauka nie jest jednostajnym, kumulatywnym pozyskiwaniem wiedzy. Zamiast tego nauka jest serią spokojnych okresów przerywanych przez gwałtowne intelektualne rewolucje, po których jeden koncepcyjny światopogląd jest zamieniany przez inny. Kuhn spopularyzował w tym kontekście termin paradygmat opisywany przez niego jako w istocie zbiór poglądów podzielanych przez naukowców, zestaw porozumień o pojmowaniu zagadnień. Pomimo tego krytycy zarzucali mu brak precyzji w stosowaniu tego terminu.

Zgodnie z poglądami Kuhna paradygmat jest istotny dla badań naukowych, gdyż "żadna nauka przyrodnicza nie może być wyjaśniania bez zastosowania splecionych teoretycznych i metodologicznych poglądów pozwalających na wybór, ocenę i krytykę". Paradygmat kieruje wysiłkiem badawczym społeczności naukowych i jest tym kryterium, które najbardziej ściśle identyfikuje obszary nauk. Fundamentalnym argumentem Kuhna jest to, że dla dojrzałej nauki typową drogą rozwojową jest kolejne przechodzenie w procesie rewolucji od jednego do innego paradygmatu. Gdy ma miejsce zmiana paradygmatu, "świat naukowy zmienia się jakościowo i jest jakościowo wzbogacany przez fundamentalnie nowe zarówno fakty jak i teorie".

Kuhn utrzymywał także, że - wbrew obiegowym opiniom - typowi naukowcy nie są obiektywnymi i niezależnymi myślicielami, a są konserwatystami, którzy godzą się z tym, czego ich nauczono i stosują tę naukę (wiedzę) do rozwiązywania problemów zgodnie z dyktatem wyuczonej przez nich teorii. Większość z nich w istocie jedynie składa układanki celując w odkrywaniu tego, co i tak już jest im znane - "Człowiek, który usiłuje rozwiązać problem zdefiniowany przez istniejącą wiedzę i technikę nie ma szerszych horyzontów. Wie on co chce osiągnąć, i w zgodzie z tym projektuje swoje narzędzia i kieruje swoimi myślami."
ham

czas wpisu: 2006-08-18 23:55:14

15234
Paradygmat - w rozumieniu wprowadzonym przez filozofa Thomasa Kuhna w książce Struktura rewolucji naukowych (The Structure of Scientific Revolutions) opublikowanej w 1962 r. - to zbiór pojęć i teorii tworzących podstawy danej nauki. Teorii i pojęć tworzących paradygmat raczej się nie kwestionuje, przynajmniej do czasu kiedy paradygmat jest twórczy poznawczo - tzn. za jego pomocą można tworzyć teorie szczegółowe zgodne z danymi doświadczalnymi (historycznymi), którymi zajmuje się dana nauka.

Najogólniejszym paradygmatem jest paradygmat metody naukowej, jest to kryterium uznania jakiejś dzialalności za naukową.

Paradygmat od tzw. dogmatu naukowego odróżnia kilka zasadniczych cech:

* nie jest on dany raz na zawsze - lecz jest przyjęty na zasadzie konsensusu większości badaczy;
* może okresowo ulec zasadniczym przemianom prowądzacym do głębokich zmian w nauce zwanych rewolucją naukową;
* podważa sens absolutnej słusznosci.

Dobry paradygmat posiada kilka cech, i m. in. musi:

* być spójny logicznie i pojęciowo;
* być jak najprostszy i zawierać tylko te pojęcia i teorie, które są dla danej nauki rzeczywiście niezbędne;
* dawać możliwość tworzenia teorii szczegółowych zgodnych ze znanymi faktami.

ham

czas wpisu: 2006-08-18 23:54:15

15233
kiedyś ten sam pisał o teczce Jarka.
ciska sie i tej durnej swołoczy pełno na forach. nie potrafia skelcic sensowneych słow.

ja pisz ebudget plany na portofolio dwunastoletnich projektów w kilku językach, czynie plabny startegiczne i je wdraząm. Pociagam za soba ludzi. I udaje mi sie.

Polska potrzebuje zmian i ludzi o szerokich horyzontach. Klimat tu jest dobry. Przeszkody mierne. Urzędy sa zbędne i bezczynne. To tragedia.

Byłem dzis na policji. Brak porządku jakiś dzwiny luz. Ale miło. Wszędzie sobie radzę.

Ja mam wrażenie, że jestem wsród dzieci. Nawet ten kuba mnie ubawił. Jakby narżnął tu w pieluchy po maturze.

Z kim on zadziera i po co żeby ujawnić jakim jest durniem. Rozwój idzie w zupelnie innym kierunku. Zmiana paradygmatu socjalnego bez utopii.
ham

czas wpisu: 2006-08-18 23:51:42

15232
Wiec mimo wszystko sa w jakims sensie potrzebni,by spelnic chocby czysto darwinowskie potrzeby.Jednym slowem - zostawiamy pomioty? czy dalej walczymy zeby barachlo z tad wyrzocic?w koncu wklejanie tych smieci tez w jakis sposob jest pozyteczne, w koncu nie trcimy czasu chcac cos wiedziec!
piotrek

czas wpisu: 2006-08-18 23:43:44

15231
nie lękam sie niczego i nikogo. nienawidzę głupawej hipokryzji wszechobecnej wszedzie i zawsze bez wyjatku. i bezsilnej zawiści bezwartościowych ludzi. przed nia sie chronię.

a szcególnie mnie nienawidzą w tym zasranym pierdolniku tym, którym podałem rekę. mnie to nie dziwi bo ja rozjusszam im kompleksy z cała premedytacja bo sa zbuklami bez jaj.

złamane socjalistyczne fiutki na nic jęki i manifesty w te pierdołu z kampuczy rodem nikt nie uwierzy poza kabanską padliną.
ham

czas wpisu: 2006-08-18 23:42:51

15230
przybywa nas w Polsce jestem już bardzo silny i moja moc tężeje. z dnia na dzień.

bo mam charyzmę i szczerość. i diabelskie zdolności i wiedzę w służbie tym, którym tu nikt w niczym nie pomaga.
ham

czas wpisu: 2006-08-18 23:39:12

15229
W Polsce jest pięknie i wiel rzeczy człwowiek uświadamia sobie będąc na obczyźnie. Dopiero po latach wiemy.

Tu się niestety dokonuje od kilku pokoleń negatywna selekcja. To sie spiętrza w potworny padół nicości moralnej i intelektualnej.

Wystarzcy porównać cytaty z róznych dyscyplin, które wklejam moralizatorska z tymi żąlośnymi obrazoburczymi pyskówkami na autorytety w zakresie etyki.

Wyjątki potwoierdzają reguły. Ponadto niewielu jest na świecie świetych.

kubanska padlina to nie jest religia ani światopogląd na obecne czasy. nie warto z tym polemizować. ot dowód skrajnego niedołęstwa intelektualnego.

kryzys tzw. socjalizmu jest ewidentny na całuym swiecie powraca sie do innych modeli, który ja naywam neo-neo-tomizmem lub odrodzeniem sredniowiecza.

trzeba niezwykłej bystrości i pootu aby zrozumiec sens tej sentencji. to jest koncept z dala od wszelkiej polityki, która na dobra spawę w swej treści jest obumarła i dlatego ludzie na całym świecie odwracająsie od urn wyborczych i od jej fałszywych proroków w latach 90tych 1991 rozcyfrowałem przewodni schemat działania populistów.

Polityka to jest sranie w banie.

Ale trzeba w niej aktywnie zaistnieć by ja podporzadkować gospodarce. To sa społeczni szkodnicy i ich trezsba eliminować.

Głosze prosty postulat. Wszystko co zapewnia rodzinom dobrobyt i bogactwo duchowe i materialne jest dobre aby same pielęgnowały swoje potomstwo i seniorów reszta to pył i wiatr jak twierdzil światły Kohelet - z okresu hellenistycznego - pył i wiatr i czy ten czy tamten to jebał ich pies liczy sie tylko dyssypacja i jej wynik i ten proces mamy.

kubanski matołek jerst tez narzędziem tego propcesu i spełania swoje obrzydliwe zadanie - wzbudza po prostu wstręt jak robale w gównie.
ham

czas wpisu: 2006-08-18 23:33:34

15228
ATTENTION TO ALL THE POLES LIVING OUTSIDE THE COUNTRY!!!!!!!!!!!!!!

For some time now on our forum has been invaded by an SB communist agent "kuba". We warn everyone that his mission is dividing all poles who write on this forum. we want all of you to be on your guard as he is very dangerous.
piotrek

czas wpisu: 2006-08-18 23:31:59

15227
Kuba juz pekl!!! To,ze miedzy wierszami zepsuje powietrze jest tego dowodem.Siega do najpodlejszych metod jakim jest podszywanie sie pod kokos zupelnie innego.To jest oznaka jego glebokiej slaboisci i bardzo ubogiej osobowosci, nie mierzac cech charakterologicznych,ktore mowia same za siebie.Nam polonii ciezko jest pisac bezblednie po polsku,chociaz jakos sobie radzimy.Spora grupa to ci,ktorzy chetnie czytaja ale boja sie odezwac po [olsku w obawie przed krytyka ortografii.Ja jestem don't care, wychodzac z zalozenia,ze najwazniejsza jest mysl i jej przekazanie Ale na Boga!!! co mozna wyniesc od "kuba" i jemu podobnych.Jakie wartosci moze przekazac pijany esbek na rencie? I to jest smutne Hamku.Ty jestes perla na tym malenkim naszym padolku.
piotrek

czas wpisu: 2006-08-18 23:27:35

15226
jestem i tu i tam nie mam gg
ham

czas wpisu: 2006-08-18 23:16:30

15225
Kuwra jak przypomnę sobie te momenty budzenia się zlany potem, że wróciłem.

Rozpierdoliło sie ale nas wykiwali. Nie kapowałem dlaczego wykończyli rząd Olszewskiego wówczas ale kapuję - to była zbrodnia głupoty.

Polskiej lewicy nie ma. To jest ostoja dla beneficjentów ukłądu okrągłego stołu. Ale to sa parchy. Są wsród nas i można im dopierdalać bezkarnie domiarami.

Ludziom tu jest cięzko przez nich bo wyprzedali nakradzione !!!

A kradzione nie tuczy.

PIS zieje wola ujarzmienia tych swołoczy - ano niech zieje my jeszce bardziej wypalimy ogniem i wyrżniemy mieczem - te kurwu z pezetpeeru trzeba niszczyć

teraz to dozwolone i chuj nam zrobią niech sie kurwy strzega i boja od rana do wieczora i i tak spotka ich los Jaropszewicza - taki był kiedyś ważzny.

Na złodzieju czerwona czapka gore !!!

ham

czas wpisu: 2006-08-18 23:14:36

15224
kuba ma bardzo słaby układ nerwowy i brek inwencji. on peknie. załamie się nerwowo. to zdruzgotany nieudacznik, który wylewa tu swoje żale. ale tak na dobre to ma bardzo duże problemy. mam do czynienia z wieloma podbnymi. np z pracownikiem co okradł moja firmę, podałem go na policję w pażdzeirniku jako podejrzanego.

ma ząłmanie nerwowe i nachodzi i plecie bzdury. nawet nie jest schizofrenikiem tylko ma zespół reaktywny.

Kubie sie niedługo pomerda kim jest on będzie nawet we śnie wałczył z hamem - jak Don Kijotte z wiatrakami.


Niechcący wtraca rzeczy, z którymi wcale nie polemizuje wręćz przeciwnie popieram. Widac że ma manie prześladowczą.

Moja intencja jest edukacja.Zmiana paradygmnatu i przetsorjenie myśłenia inteligentnych Polaków w kraju na nieco inne tory. Aby ożywic w nas nasze dobre narodowe cechy i aby wyzwolić naszą przyrodzona wolność czyli propagować chaos. Chaosu nie można okiełznać. Jako manger znam z doświadczneia w oryginallenj interpretacji wszystkie procesy i znam sie na socjotechnice. Nic nadzwyczajnego w psychiatrii. Tylko to sie da extrapolowac na spoełczeństwo i zastosować w resocjalizacji po szkodach komunizmu. Pamiętacie teh szok po wyjeździe z tej krainy budowy realnego socja;izmu w latach 80-tych przed lub po stanie wojennym.


ham

czas wpisu: 2006-08-18 23:14:17

15223
ATTENTION TO ALL THE POLES LIVING OUTSIDE THE COUNTRY!!!!!!!!!!!!!!

For some time now on our forum has been invaded by an SB communist agent "kuba". We warn everyone that his mission is dividing all poles who write on this forum. we want all of you to be on your guard as he is very dangerous.
piotrek

czas wpisu: 2006-08-18 23:04:52

15222
mądre słowa

ham

czas wpisu: 2006-08-18 22:59:37

[ Pierwsza strona ][ Poprzednia strona | Następna strona ][ Ostatnia strona ]

Powrót na stronę WWW | Dopisz się do księgi


Odwiedz sponsora ksiegi!
Darmowe księgi gości. Załóż własną księgę!