Darmowe księgi gości. Załóż własną księgę!

Właściciel księgi: Pierwszy sekretarz

W księdze jest 30740 wpisów.

Jesteś 914970 osobą oglądającą tę księgę.

[ Pierwsza strona ][ Poprzednia strona | Następna strona ][ Ostatnia strona ]

Powrót na stronę WWW | Dopisz się do księgi

20371
Tarcza - koniec zciemniania

Mimo szumnych deklaracji dot. tarczy antyrakietowej, warunki stawiane USA przez rząd Tuska nie różnią się od stawianych wcześniej przez PiS. Polska rozważa m.in. już tylko zakup Patriotów - wynika z informacji "Rzeczpospolitej".

2 kwietnia Polska zacznie rozmowy o modernizacji polskiej armii, od czego rząd PO uzależniał porozumienie w sprawie tarczy. Ale mimo buńczucznych zapowiedzi, warunki stawiane Amerykanom niewiele się już różnią od tych, wysuwanych przez PiS - twierdzi gazeta.

- Nowa ekipa musiała się wyszumieć po wygranych wyborach i teraz schodzimy na ziemię - mówi "Rz" jeden z dyplomatów. Poprzedni rząd zapewniał, że nie zgodzi się na tarczęszukaj, jeśli nie wzmocni ona bezpieczeństwa Polski. Jednym z warunków było unowocześnienie polskiej obrony powietrznej i modernizacja armii. W lipcu "Rz" pisała, że Polsce tak bardzo zależy na rakietach Patriot, iż jest gotowa wziąć je w leasing.
czytaj dalej
Po przejęciu władzy po październikowych wyborach rząd Tuska zaatakował poprzedników za zbyt miękkie stanowisko podczas negocjacji z Amerykanami. Teraz jednak sam rozważa m.in. leasing Patriotów, choć przedtem żądał, by USA przekazały nam je za darmo. - To bardzo drogi sprzęt i na pewno nie dostaniemy go za darmo. Dla obu stron najlepszym wyjściem byłby leasing lub offset. Nie jesteśmy już biednym krajem i stać nas na sfinansowanie takiego zakupu - mówi informator gazety.

Eksperci ciągle liczą jednak, że Amerykanie przedstawią jutro propozycje, które realnie wzmocnią polską armię - akcentuje "Rzeczpospolita".
m

czas wpisu: 2008-04-03 20:54:14

20370

Sądzę, że jest to pod względem konkretnych dokonań, zarówno w polityce wewnętrznej, jak i zagranicznej najbardziej pasywny – i w tym sensie najgorszy - rząd od 1989 roku. Nawet jego zagorzali zwolennicy mieliby kłopot z podaniem, za jakie to osiągnięcia go cenią. Zwraca także uwagę fakt, że zmniejsza się liczba osób niezdecydowanych w ocenie. Polacy coraz bardziej wyrabiają sobie zdanie. Mija okres wyczekiwania.
Obserwator

czas wpisu: 2008-04-03 20:47:57

20369
Rząd Tuska najgorszym rządem po '89 roku

Sondaż Wirtualnej Polski (manipulowany) pokazuje, że ciągle utrzymuje się wysokie poparcie dla Donalda Tuska. Aż 48% wyborców uważa, że dobrze sprawuje on swą funkcję i aż 16%, że bardzo dobrze. Można się domyślać, że powody takiej oceny wynikają mniej więcej z takich samych pobudek, jakie kazały Polakom w Kazimierzu Marcinkiewiczu upatrywać męża stanu, cenić niezwykle wysoko prezydenturę Aleksandra Kwaśniewskiego i uznawać go za polityka światowego formatu.


Szef rządu jest dużo bardziej popularny niż sam rząd, co pokazuje jak bardzo spersonalizowane jest rozumienie polityki przez Polaków, jak wielką wagę przywiązują do stylu sprawowania władzy, do sposobu bycia polityków i ich sposobu komunikowania się. A także, jak w istocie niewiele wymagają od swoich polityków.


Rząd nadal cieszy się sporym poparciem, ale zwraca uwagę fakt, że tylko 3% procent ocenia jego działalność zdecydowanie dobrze. Od grudnia podwoiła się liczba tych, którzy oceniają rząd zdecydowanie źle, głosy negatywne i pozytywną równoważą się (w obu przypadkach po 43%). Tak więc powoli miesiąc miodowy zbliża się do końca. To, że dzieje się to tak powoli, jest tym bardziej zaskakujące, że rząd ten nie może się wykazać żadnymi realnymi, a nie tylko medialnymi, sukcesami, a PO okazała się zupełnie nieprzygotowana do rządzenia.
Obserwator

czas wpisu: 2008-04-03 20:46:21

20368
Łukaszenka chce ochrony ze strony Rosji

Prezydent Alaksandr Łukaszenka ocenił, że w związku z rozszerzeniem NATO konieczne jest wzmocnienie zdolności obronnych Białorusi.

- Nie pobrzękujemy szabelką. Powinniśmy jednak być w stałej gotowości bojowej i trzymać rękę na pulsie. Wstąpienie Ukrainy i Gruzji do NATO to kwestia czasu - powiedział na naradzie z wojskowymi.

- Białoruska armia to jedyna siła, która jest na zachodzie Związku Białorusi i Rosji. Białoruś jest związana porozumieniem z Rosją i jest to święta sprawa - podkreślił Łukaszenka.

Dodał, że Mińsk będzie wypełniać swoje zobowiązania, tak jak je wypełnia Rosja, "dając nam solidną osłonę, w tym i jądrową".


fakty! fakty!! fakty!!!

czas wpisu: 2008-04-03 20:42:19

20367
NATO zgadza się na tarczę antyrakietową

Przywódcy krajów członkowskich NATO zgodzili się na przyjęcie w pełni amerykańskiego planu obrony przeciwrakietowej w Europie Wschodniej i wezwały Rosję, by wycofała swój sprzeciw wobec tego planu - poinformował anonimowy przedstawiciel władz USA.

Końcowy dokument ze szczytu NATO w Bukareszcie będzie stwierdzał, że "rozprzestrzenianie pocisków balistycznych stanowi rosnące zagrożenie dla sił sojuszniczych, terytorium i ludności".

Uzna "rzeczowy wkład w obronę sojuszników" poprzez system obrony przeciwrakietowej, którego elementy zostaną rozmieszczone w Czechach i w Polsce - powiedział przedstawiciel USA dziennikarzom.

Jak dodał, dokument wzywa również Rosję do przyjęcia amerykańskiej i NATO-wskiej oferty współpracy w sprawie tego systemu.


fakty! fakty!! fakty!!!

czas wpisu: 2008-04-03 20:40:01

20366
NATO uznaje, że Ukraina i Gruzja będą członkami Sojuszu Północnoatlantyckiego - oświadczył na konferencji prasowej w Bukareszcie sekretarz generalny NATO Jaap de Hoop Scheffer. Oficjalne zaproszenie do NATO uzyskały Albania i Chorwacja.
Jak dodał, następnym krokiem będzie przyznanie tym krajom Planu Działań na rzecz Członkostwa w NATO


fakty! fakty!! fakty!!!

czas wpisu: 2008-04-03 20:38:30

20365

Prezydent Lech Kaczyński odniósł spektakularny, międzynarodowy sukces. Nie jest to pełna victoria, ale wygrana z lobby Rosji, Niemiec i Francji prezydenta Polski jest naprawdę wielkim sukcesem.

Opłacił ten sukces ciężkimi stratami w kraju. Poddany szantażowi przez rząd, musiał zgodzić sie na przyśpieszona ratyfikację przez Sejm i Senat Traktatu Lizbońskiego. Duża cenę zapłacił tez PiS.

Ale wszystko jest do odbudowania, Traktat nie zostanie podpisany przez Prezydenta bez wymaganych zabezpieczeń, albo trafi do TK.

Juz podniosła sie wrzawa po zapowiedzi parlamentarzystów PiS, ze skieruja TL do Trybunału, wiadomo, ze moze zrobic to tylko Prezydent.

Mały , a nawet duzy problem - to przesunięcie decyzji o MAP dla Ukrainy i Gruzji na grudzień, co daje pole do szantazu. Ale ten sam szantaz nie ma juz takiej siły.
michael

czas wpisu: 2008-04-03 20:36:54

20364
Kiedyś, za czasów rządów koalicji z PiS-em na czele, rozmawiałem z pewnym zacnym, starym profesorem i śmialismy się z tego, co wyrabia PO, dochodząc wspólnie do wniosku, że retoryka przedstawicieli tej partii (zdawałoby się ludzi myślących, graniczy z idiotyzmem). Profesor powiedział mi wtedy, że znajomi, którzy rozmawiali prywatnie z Komorowskim, dopytywali go, czemu PO wygaduje tyle głupstw i trwa w jakiejś nieustannej histerii odnośnie do PiS-u, a wtedy Komorowski przyznał: "do mediów tak trzeba". O ile jednak spektakl "dla idiotów" urządzany przez PO za czasów K. Marcinkiewicza czy potem J. Kaczyńskiego stanowił wyraz przemyślanej strategii, o tyle dziś, po historycznym kompromisie PiS-u i PO, kompromisie, którego nie poprzedziły żadne specjalne negocjacje, tylko jedna "rozmowa na motorówce", to zaczynam na hasło "do mediów tak trzeba" patrzeć szerzej. Nie chciałbym, żeby się okazało, że PiS, walczący przez ponad dwa lata z PO na śmierć i życie, i nawet doprowadzający do rozwiązania sejmu poprzedniej kadencji, by nie być dalej posądzanym o "dyktatorskie zapędy", także ową walkę traktował w sposób jedynie teatralny, a nie jako wyraz rzeczywistego sporu o państwo.

Chciałbym też, by wziął to sobie do serca premier Kaczyński, który mówi o kolejnych próbach "rozbijania prawicy". Nie ma poparcia za wszelką cenę i nie ma poparcia na zawsze, gdy zawiera się kompromisy z wrogiem na zasadzie "nagłego zwrotu akcji".
free

czas wpisu: 2008-04-03 17:29:11

20363
Ale po co to całe odniesienie do współczesnej historii? Po to, by per analogiam potraktować komrpomis zawarty między PiS a PO. Tak jak w 1989 r. w trakcie negocjacji z komunistami należało postawić jasno twarde warunki: typu np. powszechne wybory do parlamentu (nawet senat wtedy nie byłby potrzebny) i otwarta droga do rozliczenia winnych zbrodni komunistycznych, a w przypadku niespełnienia tychże warunków, po prostu zerwać jakiekolwiek próby porozumienia, tak w 2008 r. PiS powinien był zwlekać z jakimkolwiek zawieraniem porozumienia z wrogim ugrupowaniem, nie dysponując żadnymi podstawowymi, spełnionymi warunkami. Należało negocjować przy światłach kamer, pokazywać obywatelom karty obu stron i dowodzić, jak taki ewentualny kompromis jest możliwy. Jeśli bowiem odrzucano jakiekolwiek kompromisy z PO w przypadku komisji śledczych i rozmaitych ustaw (jak np. medialna), to nagły, błyskawiczny zwrot ku porozumieniu z wrogą PO wygląda na coś zupełnie irracjonalnego, albo też wykonanego z niezrozumienia powagi sytuacji. Nie było żadnych przesłanek ku takiemu zachowaniu.
free

czas wpisu: 2008-04-03 17:26:48

20362
Symptomatyczne było to, że kompromis rozumiany był jako zgoda na wygórowane warunki drugiej strony, przy dość bladych korzyściach dla strony pierwszej. Przy "okrągłym stole" zgodzono się na "kontraktowe wybory", czyli dopuszczenie tylko części reprezentacji wybieranej przez samych obywateli (pamiętamy, że i tak ta wałęsowska reprezentacja budziła pewne istotne zastrzeżenia), ale przecież - co warto przypominać do znudzenia - gdy się okazało, że tzw. lista krajowa padła, wykonano hokus pokus, zmieniając ordynację w trakcie wyborów i zapewniono akces rozmaitym ciotkom i wujkom rewolucji, by jednak dostali się do "kompromisowego parlamentu". Żeby było smieszniej, nazwano to "upadkiem komunizmu" (dziś na własne uszy słyszałem w "Czterech porach roku", jak prowadzący mówił o "4 czerwca 1989" jako dniu "upadku komunizmu". Oczywiście, komunizm upadł, tylko państwo nazywało się nadal PRL, było w Układzie Warszawskim, istniała dalej PZPR, stacjonowały na naszych ziemiach wojska sowieckie, nie urządzono wolnych woborów, prezydentem został Jaruzelski (przy jednoczesnym prezydentowaniu R. Kaczorowskiego na obczyźnie), a premierem Kiszczak. Taki był obraz upadku komunizmu w Polsce.
free

czas wpisu: 2008-04-03 17:25:31

20361
Przypominam te historyczne fakty jako ilustrację dla utrwalonego w III RP pojęcia kompromisu (i jego egzemplifikację), który zwykle rozumiany był jako dogadywanie się z wrogami nie tylko bez jakichś szerszych konsultacji społecznych, pospiesznie, ale też bez specjalnego oglądania się na ostateczny bilans takiego porozumienia, a tym samym, bez uwzględniania potencjalnych zagrożeń tkwiących w takim układaniu się z wrogiem.

Kompromis z 1989 r. oparty był na kilku fałszywych przesłankach, oczywiście, ale przede wszystkim zapewnił partii komunistycznej (i jej zbrojnemu ramieniu) olbrzymie wprost wpływy w państwie. Na długie lata uniemożliwiło to sprawne zarządzanie krajem i reformowanie jego podstaw. Podobnych dysproporcjonalnych kompromisów mieliśmy potem wiele, że aż nawet nie chcę ich przypominać, bo można by cały artykuł na ten temat napisać. Wystarczy wspomnieć kompromis z komunistami w sprawie akcesji Polski do UE. Jak wiemy z historii partia komunistyczna w Polsce była od samego swego początku proeuropejska, ale to detal.
free

czas wpisu: 2008-04-03 17:23:58

20360
Pojęcie kompromisu politycznego od samego zarania "wolnej Polski" (biorę ten termin w cudzysłów, cytując go, nie zaś ironizując wokół niego, aczkolwiek mówienie o wolnym kraju, w którym pozostawiło się swobodę działania ugrupowaniom komunistycznym to jakiś ponury żart) było błędnie interpretowane i/lub podlegało rozmaitym ekwiwokacjom. Zaczęło się od historycznego kompromisu przy "okrągłym stole", przy czym już wtedy decydowano, które siły są zdolne do tego kompromisu, a które powinny pozostać na marginesie polityki. Oczywiście nie doprowadził ten kompromis do marginalizacji PZPR-u ani czerwonej nomenklatury, tylko umocnił ją na wiele lat. Następnie był kompromisowy "wybór" przez "kompromisowy parlament" W. Jaruzelskiego na "prezydenta PRL" w lipcu 1989 r., który idąc po linii tego kompromisu, powołał na premiera Cz. Kiszczaka w sierpniu owego roku. (Tak się zaczynała legendarna III RP, w której dziś ponownie jesteśmy osadzeni, i z której na razie nie widać żadnych dróg wyjścia).
free

czas wpisu: 2008-04-03 17:22:34

20359
Bardzo przydała by się ocena psychologa dotycząca takich patologicznych osbowości LIDERÓW CHAMSTWA PUBLICZNEGO.
Można by zainicjować RANKING BANDYTYZMU POLITYCZNEGO, z bogatą dokumentacją pochodzącą wyłącznie z jawnej domeny publicznej.

To już jest możliwe, bo ludziom już spadają łuski z oczu.
Po raz pierwszy chyba w historii Tomasz Lis w swojej propagującej antypolskie, wrogie Polsce postawy frustracji narodowej, wstydu i kompleksu zadupia, po raz pierwszy otrzymał 54% głosów NIE.
NIE piernicz Lisie.
Ludzie powoli przestają ufać bredni.

Przydała by się analiza psychologiczna czołowej dziennikarki polskiej,
która zyskuje co raz powszechniejszą opinię osoby bardzo nieuczciwej zawodowo, wręcz zdemoralizowanej.
Już kojarzy się z wizerunkiem starzejącej się sfrustrowanej wrednej baby z fałszywym uśmiechem i nienawiścią w oczach.


michael

czas wpisu: 2008-04-03 13:53:08

20358
Ale nie tylko osobnicy z frontu propagandy wpisują się w ranking publicznego zakłamania, chamstwa i demoralizacji.
Ujawniają się politycy, naukowcy, artyści, widać ich brutalną nienawiść, złość i pogardę.

Niesiołowski, Sławomir Nowak, Chlebowski, Kutz, Krzemiński,
powoli wpisują się na tę listę ludzie podpisujący swoimi nazwiskami prowokacje i kłamstwa.
Może powstawać konkretna LISTA PUBLICZNYCH KŁAMCÓW.
WYKAZ OSZUSTÓW NARODOWYCH.
ZESTAWIENIE CHAMÓW POLITYCZNYCH.

Już można wpisywać do tej dokumentacji konkretne nazwiska z imionami, adresami, stanowiskami służbowymi.

Bardzo przydała by się ocena psychologa dotycząca takich patologicznych osbowości LIDERÓW CHAMSTWA PUBLICZNEGO.
Można by zainicjować RANKING BANDYTYZMU POLITYCZNEGO, z bogatą dokumentacją pochodzącą wyłącznie z jawnej domeny publicznej.


michael

czas wpisu: 2008-04-03 13:50:59

20357
Jak myśli i kalkuluje Monika Olejnik?

Przecież ta pseudo dziennikarka wie co robi. Zorganizowała ostatnio spotkanie z panem Benderem. Czysty pokaz bandytyzmu dziennikarskiego i niechlujnej roboty.
Tylko samo kopanie, bez przygotowania.
Interesująca byłaby opinia psychologa.

Widać, że czuje się absolutnie bezkarna.
Atakując Bendera prymitywnym kłamstwem, wie że nawet gdy będzie ujawnione, to otumaniona publiczność, setki takich, których znamy jako komentatorów w sieci, naiwnie jej uwierzy.
Wie, że pracodawca jej płaci za pokazy siły, chamstwa i pogardy.
Płaci jej za promocję cynizmu i demoralizacji, jako WZORCA ŻYCIA PUBLICZNEGO I SPOŁECZNEGO.

Monika Olejnik liczy na to, że ten wzorzec zdemoralizowanego bydlaka jest uznany przez jej środowisko, za najlepszy i zasługujący na poparcie.
Widać galerię zawodników startujących w konkuręncji o palmę pierszeństwa w rankingu bandytyzmu dziennikarskiego.

W dziennikarskiej hierarchii zawodowej są awansowani i premiowani na wszelkie sposoby najbardziej zdemoralizowani, najbardziej chamscy i brutalni.
Olejnik, Rymanowski, Knapik, Pochanke, Sekielski, Miecugow, Wojewódzki, Stasiński,...
Lista jest długa.


michael

czas wpisu: 2008-04-03 13:49:41

20356
Przez wiele miesięcy problemem nr jeden był BRAK GRUPY INICJATYWNEJ do tego narodowego ngo. PIS nie dał się na to namówić cały (może teraz) Kościół też nie chce (a może chce? kto ma dojścia wysoko?) wyborcy chcą, ale my jesteśmy konie-owce - trzeba nam BACÓW, PASTERZY i JUHASÓW, parobców do roboty.

Wydaje mi się że 91 parlamentarzystów PiS zbuntowanych przeciw UE (mniej czy więcej plus niestety taktyczne głosy z INNYCH powodów) to jest NATURALNA GRUPA INICJATYWNA. Jest tam masa inteligencji, kilku PROFESORÓW, DOKTORÓW, byli ministrowie, ważni urzędnicy. To nie jest przypadkowa grupa i ma wielkie powiązania. Na ich "plecach" jest możliwe zbudowanie narodowego stowarzyszenia i być może pozyskanie do tego czyny wreszcie OBU Kaczyńskich, całego PIS, całego środowiska RADIO MARYJA, mediów prawicy.

Nie musimy się kłócić.

Jesteśmy POKOLENIEM JP II - dogadajmy się wreszcie!

Nie chcemy rządów (także w samorządach) PO-LID-PSL i to nas łączy w sposób OCZYWISTY, czytelny. Nikt nie może kanalizowac, opluwać poglądów innego odłamu Pokolenia JP II, prawicy, mamy być BLOKOWYM, demokratycznym, cywilizowanym środowiskiem.

Cele ngo to na pewno m.in CELE POŻYTKU PUBLICZNEGO, przy czym należy uważać na te kolidujące z katolickimi wartościami.


emisariuszIVRP

czas wpisu: 2008-04-03 13:42:58

20355
To co myślę to najbardziej złożona struktura stowarzyszenia na świecie, tu nie wystarczy kopiuj-wklej innego statutu np CHRS plus inne rozwiązania np z PTTK, LOK.


Przede wszystkim chcę żeby była to powszechna ngo. Elity będą miały możliwość skupiania sie w ramach wewnętrznych sieci, zatem nie trzeba filtracji ostrej na wejściu, ale dobrze byłoby wymusić jakąś deklarację na wzór lustracyjnej i majątkowej, takie oświadczenie o UCZCIWOŚCI, jakby co to sąd koleżeński będzie miał podstawę wywalić na zbity pysk agenta, komucha, złodzieja itd

Powszechna ngo znaczy dostępna fizycznie BLISKO NASZEGO DOMU w parafii, osiedlu, sołectwie, na poczatek w gminie-mieście, to już startowo 2500 oddziałów. Internet nie załatwi osobistego kontaktu, a chodzi o zmienianie POLSKI od fundamentów, czyli to co mieliśmy robić od Okrągłego Stoliczka... ale z wiadomych powodów było to NIEMOŻLIWE. Nikt wtedy nie chciał demokracji, a ci co chcieli nie wiedzieli CO TO WŁAŚCIWIE JEST. Np PO myśli że demokracja to stan, kiedy oni rządzą, kiedy PIS, to nie ma demokracji. W zasadzie to STALINOWCY, NAZIŚCI, totalitaryści. Jaka jest różnica? Mniej zabijają?
emisariuszIVRP

czas wpisu: 2008-04-03 13:41:29

20354
Myślę że stowarzyszenie EUROSCEPTYKÓW można założyć na bazie 91 parlamentarzystów PIS eurosceptyków

Mamy punkt startu - trzeba przekonać tych ludzi do tego minimalnego ruchu, bo samo stowarzyszenie nie będzie oznaczało rozłamu w PiS, ale może oznaczać KROK do powstania koalicyjnego z PiS ruchu politycznego, co jest KLUCZOWYM WYZWANIEM nr 1.

Proszę piszcie do tych posłów, senatorów i zapraszajcie ich do salonu24, do innych blogosfer, portali, mediów OGÓLNYCH i prawicowych. Ja już napisałem, zobaczymy czy ktoś przyjmie wyzwanie do pisania w salonie24.

STATUT ngo o jakiej w wielu wersjach mówię od dawna nie jest prostą sprawą, ale też nawet źle złożony jest do naprawienia, to jest coś zamurowane na zawsze. Mnie chodzi o MOCNY START z rozmachem i wielką sieć na ludzi, poukładać ich zapał w stosunku do ich możliwości. Np MICHAEL nie może się marnować jako prezes jakiegoś oddziału osiedlowego :) to za wielki umysł. Facet ma być w zarządzie całości i GABINECIE CIENI - lustrzane odbicie struktur rządowych, samorządowych Polski, oraz UE.

Duże organizacje i partie mają schemat standardowy, ale dziabeł siedzie w szczegółach. np samodzielność ODDZIAŁÓW i SIECI wewnątrz organizacji, np sama sieć oparta na JST i kościelnej (parafie) to za mało. Jest np w salonie24 masa konserwatywnych i nie całkiem konserwatywnych liberałów. Oni chcieliby mieć na pewno SWOJĄ SIEĆ i kontakt z sobą na poziomie piramidy KLUBÓW. To samo inne środowiska.


emisariuszIVRP

czas wpisu: 2008-04-03 13:40:04

20353
Rząd Donalda Tuska zrealizował tylko 30 proc.

Rada Ministrów pod kierownictwem D. Tuska nie przyjęła nawet 30 proc. projektów ustaw, rozporządzeń i innych dokumentów dotyczących gospodarki, zaplanowanych na pierwszy kwartał tego roku.

Jak informuje dziennik biznesowy „Parkiet”, Donald Tusk w styczniu tego roku zatwierdził plan, wg. którego Rada Ministrów powinna do końca marca przyjąć 86 projektów ustaw, uchwał, rozporządzeń i innych dokumentów, które pośrednio lub bezpośrednio dotyczą różnych aspektów życia gospodarczego.

Okazało się, że Rząd Donalda Tuska przyjął 24 projekty. Jak łatwo policzyć, nie jest to nawet jedna trzecia planu. Niestety nie jest to żart. Każdy z resortów zobowiązany został do przygotowania od kilku do kilkunastu projektów legislacyjnych. Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej miało przygotować tych projektów 25. „Parkiet” sprawdził jak resorty „wywiązały się” ze swoich obowiązków.


fakty! fakty!! fakty!!!

czas wpisu: 2008-04-03 13:34:36

20352
Państwa NATO zgodziły się, by kwestię objęcia Ukrainy i Gruzji natowskim Planem Działań na rzecz Członkostwa (ang. MAP) poruszyć ponownie w grudniu - poinformował w czwartek jeden z dyplomatów krajów sojuszu.


fakty! fakty!! fakty!!!

czas wpisu: 2008-04-03 13:27:21

20351

Pan Premier Donald Tusk, to człowiek Unii Wolności, był jej wiceprezesem, to człowiek liberałów, więc przedstawiciel wielkiego kapitału , który to kapitał dorobił się na dzikiej, złodziejskiej w polskim wydaniu prywatyzacji. Przy okrągłym stole "powstały" fortuny TVN, Agory, Gazety Wyborczej. Dziś wiemy, że przy okrągłym stole stara komuna, twórcy stanu wojennego, generałowie Kiszczak od spraw wewnętrznych, Florian Siwicki od Wojska, sekretarz KC PZPR, Mariusz Święcicki, który się przemalował wraz z T. Mazowieckim w człowieka Unii Wolności, wymyślili gruba kreskę, aby nie można ścigać morderców, przestępców z komunistycznej Polski.
Dziś Ludzie z TVN, Agory, uważają Donalda Tuska za swojego. Będą go popierać do grobowej deski, pójdą w "zaparte" To oni wymyślili stworzenie za pieniądze podatników ministerstwa do spraw wizerunku współczesnego Nerona, tak go nazwała jego żona. Trzeba mu dać gitarę i pochodnie, podpali Polskę? i przejdzie do historii jak Neron, nowy polski artysta, maîtres-à -penser. Vive l'empereur Tusk.
MstZ

czas wpisu: 2008-04-03 13:19:47

20350
DNI CUDAKOW SA POLICZONE

Sprzedajne pokraki, które ledwo potrafią doczłapać do tych narzędzi do ogłupiania ludzi, nabierają pewności siebie, jak wchodzący do redakcji ´Der Angriffu´ Goebbels. Każdą największą prawdę potrafią wyszydzić i przedstawić jako kłamstwo. Każdemu kłamstwu potrafią nadać status prawdy. Dni Judaszów zawsze jednak są policzone. Prawdy o nich nie są w stanie zagłuszyć najgłośniejsze tuby propagandowe. Ich zdradzieckie kroki są czytelne dla tych, dla których polskość nie jest garbem, ale zaszczytem i obowiązkiem.


m

czas wpisu: 2008-04-03 13:17:53

20349
STORY O CUDZIE

Według "Dziennika", technicznie najbardziej pomaga im ściągnięty przez Grupińskiego jeszcze w czasie kampanii - Ostachowicz, politolog i marketingowiec, który podczas kampanii przygotowywał Tuska do debaty z Jarosławem Kaczyńskim, ale także Tomasz Arabski, manadżer mediów i szef Kancelarii oraz Agnieszka Liszka, rzecznik prasowy.
Zdaniem Mistewicza wszyscy oni razem piszą story pt. "cud Tuska". - Wszystko, co robi Tusk, jest temu podporządkowane. Choćby to, że o porozumieniu w sprawie traktatu lizbońskiego mówi: "cud miłości" – uważa Mistewicz.

Według marketingowców politycznych, departament Ostachowicza, jest wręcz niezbędny. A służby medialne Tuska wciąż skromne. Podają przykład Pałacu Elizejskiego, gdzie za same tylko wystąpienia prezydenta Sarkozy’ego odpowiada 150 osób. Dla porównania CIR zatrudnia ok. 30 osób.



Jak dotychczasowe gremium od PR, które dało zwycięstwo Tuskowi w wyborach zaciemnia rzeczywistośc, widać po efektach prac gabinetu Tuska.Nic sie nie zmienia, nie widac aktywności ministrów.

Widać boja sie, że za chwilę więcej ludzi może zobaczyc, ze król jest nagi. Szczególnie, jak w maju rusza podwyzki cen energi i wody, a także wszystkich innych towarów.

Więc zaciemnianie nalezy podwoić. A durny naród zapłaci za to z własnych kieszeni.

Tanie państwo Tuska.


fakty! fakty!! fakty!!!

czas wpisu: 2008-04-03 13:13:11

20348
Specgrupa od cudów Tuska
"Dobrze naoliwiony mechanizm do nowoczesnego zarządzania informacją", czyli sztab PRowców, powstaje w Kancelarii Premiera. Według "Dziennika", mają kreować medialną oprawę zapowiadanych "cudów" Donalda Tuska.
Według fachowców od marketingu politycznego, czas spin doctorów (speców od wizerunku) się skończył. Zastąpią ich story-spinersi, czyli ludzie, którzy kreują atrakcyjną dla publiczności opowieść. Nowe osoby od public relations (PR) stworzą grupę do zadań specjalnych. Będą odpowiadać za planowanie oprawy medialnej takich superwydarzeń jak 12 miesięcy pracy rządu, Euro 2012. A także reagowanie na sytuacje kryzysowe i batalie polityczne.

Departament Komunikacji Społecznej Kancelarii Premiera dotąd istniał wyłącznie teoretycznie. Poza szefem, ministrem Igorem Ostachowiczem, sekretarką i kierowcą nie miał bowiem innych pracowników. W ostatnim czasie jednak zaczął się rozrastać.

"Dobrze naoliwiony mechanizm"

Pierwszej kadry dostarczyła agencja Alert Media Adama Łaszyna. Ta sama, która doradzała PO podczas kampanii wyborczej. Przyszli stamtąd dwaj specjaliści: Grzegorz Szymański i Agnieszka Libor. Obecnie warunki negocjuje jeszcze trzech innych kandydatów, w tym - jak ustalił "Dziennik" - dwoje dziennikarzy politycznych. Zespół Ostachowicza nie będzie dublować prac Centrum Informacyjnego Rządu, lecz je uzupełniać.

Eryk Mistewicz, specjalista od marketingu politycznego, nowych PR-owców Tuska nazywa „dobrze naoliwionym mechanizmem do nowoczesnego zarządzania informacją”. Według gazety, dotychczas ten mechanizm tworzyli Rafał Grupiński - intelektualista i wykładowca związany z kulturą i mediami, obecnie sekretarz stanu w Kancelarii Premiera i Sławomir Nowak - były prezes agencji reklamowej, obecnie szef gabinetu politycznego.


fakty! fakty!! fakty!!!

czas wpisu: 2008-04-03 13:05:34

20347
PISdziel wiele tu pisze o patriotyzmie o armi a pewnie nigdy nie mial na nogach " kamaszy" , pewnie reklamowal sie na platfusa lub cos podobnego !!!!!
skorek chorazy rezerwy

czas wpisu: 2008-04-03 10:27:40

20346
Polska murem za Gruzją i Ukrainą

Za Planem Działań na Rzecz Członkostwa w NATO Ukrainy i

W samolocie prezydent rozmawiał z dziennikarzami
Gruzji zdecydowanie opowiada się Polska. Mówił o tym prezydent w drodze na szczyt: - Polska jest bardzo zdecydowanie za tym, żeby Plan tym dwóm krajom przyznać. Mamy tutaj niezwykle silnego sojusznika - Stany Zjednoczone, bo - można powiedzieć - w Waszyngtonie jest klucz. No ale mamy też zdecydowanie silnych oponentów
– mówił prezydent dziennikarzom. Lech Kaczyński ocenił, że na spotkaniu przywódców dyskusja o Gruzji i Ukrainie na pewno „będzie twarda”.

W czwartek nasz prezydent ma "twardo dyskutować" z Angelą Merkel. Pytany jak będzie przekonywał kanclerz Niemiec, Lech Kaczyński powiedział, że przed spotkaniem nie będzie o tym mówił mediom. Podkreślił, że argumentami za przyjęciem Gruzji i Ukrainy do Planu, "leżą w płaszczyźnie związanej zarówno ze strategią jak i tradycją europejską, koniecznością jej poszerzania jak i pogłębianiem procesów demokratycznych w tych krajach".
- Jest też pytanie związane z tym, kto ma prawo wyznaczać rozmiary NATO. Te państwa, które chcą tam należeć, czy może inne państwa? Oczywiście Polska stoi na stanowisku, że decydować powinny te państwa, które chcą do NATO przystąpić - zaznaczył prezydent.


fakty! fakty!! fakty!!!

czas wpisu: 2008-04-02 23:40:47

20345
Trzeci taki szczyt

Szczyt, w którym udział bierze trzy tysiące osób (w tym 26 szefów państw i rządów krajów członkowskich) rozpoczął się około godz. 19.00 miejscowego czasu (18.00 czasu polskiego) w pałacu Cotroceni roboczym obiadem. Polskę reprezentuje na szczycie prezydent Lech Kaczyński, a towarzyszy mu szefowa jego kancelarii Anna Fotyga. Podczas obiadu omawiany będzie Plan Działań na rzecz Członkostwa w NATO.

Po upadku muru berlińskiego szczyt w Bukareszcie jest trzecim, po madryckim (1997) i praskim (2002), na którym może zostać podjęta decyzja w sprawie akcesji nowych państw. Prezydent USA George W. Bush chce, by NATO objęło Albanię, Chorwację i Macedonię, a Ukrainę i Gruzję amerykański przywódca widzi „na drodze prowadzącej do członkostwa”. Działań na rzecz członkostwa tych państw obawiają się Francja i Niemcy aby nie pogarszać stosunków z Rosją.


fakty! fakty!! fakty!!!

czas wpisu: 2008-04-02 23:39:01

20344
NATO: Nie ma zgody ws. Ukrainy i Gruzji
SZCZYT W BUKARESZCIE

Uczestnicy szczytu NATO w Bukareszcie nie zdołali osiągnąć porozumienia w sprawie objęcia Ukrainy i Gruzji Planem Działań na rzecz Członkostwa (MAP) i postanowili zawiesić decyzję w sprawie zaproszenia Macedonii do członkostwa w Sojuszu - podały w środę źródła dyplomatyczne.


fakty! fakty!! fakty!!!

czas wpisu: 2008-04-02 23:35:51

20343
"Historię należy pozostawić historykom"
Doradca prezydenta Federacji Rosyjskiej Siergiej Jastrzembski ocenił, że rząd Donalda Tuska, który działa od miesiąca, uczynił znacznie więcej dla stosunków polsko-rosyjskich niż poprzedni rząd przez dwa lata.

Doradca rosyjskiego prezydenta Władimira Putina razem z wicemarszałkiem Sejmu Stefanem Niesiołowskim (PO) uczestniczy we wtorek w wideokonferencji Warszawa-Moskwa, która odbywa się w Centrum Prasowym PAP.

Jastrzembski zapytał Niesiołowskiego, jak dużą rolę dla rządu PO będzie odgrywać polityka historyczna.

Niesiołowski odparł, że zdaje sobie sprawę, iż jest to jeden z kontrowersyjnych elementów; przyznał jednak, że historię należy raczej "pozostawić historykom".

Jastrzembski ocenił, że Polska i Rosja rzeczywiście stoją u progu nowego etapu wzajemnych stosunków. Jak powiedział, Rosja zbyt długo czekała na taką deklarację z Warszawy, że historię "należy pozostawić historykom".

- To jest zbieżne z naszym poglądem - dodał rosyjski polityk. Według doradcy, stosunki polsko-rosyjskie były na "żałosnym" poziomie. Jego zdaniem, obywatele Polski i Rosji zasługują na bliższe relacje.

Chcielibyśmy, aby stosunki polsko-rosyjskie "ruszyły do przodu", gdyż nie ma dziś w naszych dwustronnych relacjach żadnych spraw, których nie można by rozwiązać - zapewnił Niesiołowski.

- W kwestii tarczy (antyrakietowej - PAP) istotne jest, by porozumiały się Rosja i Stany Zjednoczone. Celem Polski nie jest zagrożenie Rosji - podkreślił wicemarszałek Sejmu.


fakty! fakty!! fakty!!!

czas wpisu: 2008-04-02 23:33:26

20342
Przepraszam towarzyszy niemieckich

Niemiecki rząd gotów jest zrobić wszystko, by utrzymać “specjalne stosunki” z Rosją. Angela Merkel sprzeciwia się ostatnio z całych sił procesowi rozszerzania NATO o Ukrainę i Gruzję, by nie drażnić Kremla i nie naruszać strefy interesów przyjaciół Moskali. Berlin jest także poirytowany postawą Litwy, która jako ostatni już kraj UE blokuje umowę handlową Brukseli z Rosją.

Ostra...ciota...Skorka

czas wpisu: 2008-04-02 23:30:28

20341
Co dzieje sie dzisiaj ? Niemcy i Rosjanie chcą zatrzeć tamte zbrodnie, w Berlinie powstaje muzeum "Widoczny znak". Rosjanie odmawiają konsekwentnie uznania za zbrodnie ludobójstwa eksterminacji inteligencji polskiej, nie uznaja tez swojej winy za zbrodnie na narodzie Ukraińskim.
Polecam artykuł o nowej polityce Niemiec w stosunku do innych krajów, w szczególności do Polski.
Ostra...ciota...Skorka

czas wpisu: 2008-04-02 23:29:31

20340
Akcja NKWD zbiegła się w czasie z niemiecką akcją AB...

I obie miały podobny cel – chodziło o pozbawienie Polaków państwowej oraz narodowej elity. I trzeba przyznać, że w dużej mierze się to udało. W tym przypadku Moskwa i Berlin szły ręka w rękę.


fakty! fakty!! fakty!!!

czas wpisu: 2008-04-02 23:27:39

20339
Dlaczego akurat ich oszczędzono?

Trudno powiedzieć. Natomiast warto dodać, że nie poprzestano tylko na mordzie. W ramach tej samej decyzji rodziny rozstrzelanych, które przebywały na terenach okupowanych przez Związek Sowiecki, zostały wywiezione w głąb Rosji, do Kazachstanu – łącznie ponad 22 tysiące ludzi. Stalinowi chodziło bowiem nie tylko o zgładzenie rzekomych wrogów władzy sowieckiej, ale powolne wytępienie również ich najbliższych. Jedynie rodziny ocalonych nie podlegały deportacji...


fakty! fakty!! fakty!!!

czas wpisu: 2008-04-02 23:26:18

20338

Akcja została przeprowadzona wyjątkowo szybko...

...i bardzo sprawnie. Wszystko było dokładnie z góry zaplanowane i przeprowadzone. Precyzyjne dane, którymi dysponujemy odnośnie liczby ofiar i uratowanych, pochodzą z raportów NKWD dostarczonych Berii. To właśnie na ich podstawie wiemy, że z ogólnej liczby 14730 jeńców uratowało się zaledwie 395 osób.


fakty! fakty!! fakty!!!

czas wpisu: 2008-04-02 23:24:57

20337
"Wywożeni oficerowie byli przekonani,..."
skąd Ty to wiesz, skoro nikomu nie udało się zbiec z tych transportów?
0stra...

czas wpisu: 2008-04-02 23:24:32

20336
NKWD rozpoczęło masowe mordy wiosną 1940 roku.

Zabito wówczas ponad 22 tysiące obywateli Rzeczypospolitej, w tym 14730 jeńców wojennych oraz 7305 więźniów. Byli to głównie wojskowi, żandarmi, policjanci, duchowni, osadnicy, ziemianie, wysocy urzędnicy państwowi, kupcy... Jeńców wymordowano w Katyniu, Charkowie i Twerze, a chowano w Katyniu, Charkowie i Miednoje. Więźniów zaś, których większość stanowili wojskowi, żandarmi oraz policjanci mordowano w Mińsku, Charkowie, Cheresoniu i Kijowie, natomiast gdzie chowano – tego do dzisiaj nie wiemy.


fakty! fakty!! fakty!!!

czas wpisu: 2008-04-02 23:23:58

20335
Decyzja o wymordowaniu Polaków zapadła na początku marca 1940 roku.

Dokładnie 5 marca, kiedy najwyższe władze sowieckie ze Stalinem na czele na wniosek szefa NKWD Berii podjęły decyzję w sprawie – jak to określono – "rozładowania" obozów i więzień. W istocie sprowadzało się to do wymordowania polskich jeńców przebywających w obozach w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie oraz więźniów przetrzymywanych na Kresach Wschodnich, czyli tak zwanej Zachodniej Ukrainie i Zachodniej Białorusi. Tę decyzję uzasadniano tym, że wszyscy oni byli zatwardziałymi, nie rokującymi poprawy wrogami władzy sowieckiej, którzy nawet w obozach i więzieniach prowadzą działalność kontrrewolucyjną i antysowiecką agitację. Zdaniem Berii, czekali oni tylko na moment oswobodzenia, by wziąć czynny udział w walce ze Związkiem Sowieckim

fh

czas wpisu: 2008-04-02 23:22:50

20334
Bardzo jestem ciekawa co to się stało z ich winy?
0stra...

czas wpisu: 2008-04-02 23:20:50

20333
68. rocznica rozpoczęcia wywożenia jeńców z Katynia
3 kwietnia 1940 roku z obozu w Kozielsku wyjechał pierwszy transport polskich oficerów aresztowanych przez Sowietów we wrześniu 1939 roku po agresji na Polskę. W tym roku mija 60 lat od tamtych wydarzeń.
Po sowieckiej agresji na Polskę 17 września 1939 roku do niewoli w ZSRR dostało się ok. 15 tys. wojskowych, w tym ponad 8 tys. oficerów oraz kilka tysięcy podoficerów, funkcjonariuszy Korpusu Ochrony Pogranicza i policji. Umieszczono ich w obozach w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie.

Wczesną wiosną 1940 roku rozpoczęło się wywożenie jeńców z obozów. 3 kwietnia 1940 roku odszedł pierwszy transport z Kozielska, 4 kwietnia - z Ostaszkowa, zaś 5 kwietnia - ze Starobielska. Wywożeni oficerowie byli przekonani, że władze sowieckie zdecydowały się przekazać ich do obozów jenieckich w Niemczech. Od początku kwietnia do połowy maja z obozów wywożono grupy od 60 do 250 jeńców w odstępach jedno, dwu i trzydniowych.



Jeńcy zostali przewiezieni w okolice Katynia, Smoleńska, Charkowa i Miednoje oraz prawdopodobnie Bykowni i Kuropat. Na miejscu ofiary były krępowane, zabijane strzałem w tył głowy i wrzucane do zbiorowych mogił.

Informację o odkryciu masowych grobów w Katyniu podali Niemcy 13 kwietnia 1943 roku (to dziś symboliczna rocznica zbrodni). Dwa dni później radio moskiewskie podało komunikat, że zbrodnię popełnili Niemcy w 1941 roku. Ujawnienie zbrodni przez Niemców posłużyło Stalinowi za pretekst do zerwania stosunków dyplomatycznych z rządem polskim w Londynie. Według historyków, był to pierwszy krok sowieckiego dyktatora w kierunku stworzenia własnej ekipy do rządzenia Polską.
fakty! fakty!! fakty!!!

czas wpisu: 2008-04-02 23:19:41

20332
Chichot historii . Powtarzający sie wciąż w dziejach ludzkości. Społeczeństwa nie uczą sie na błędach, brną zadufane w swoją najwyższą mądrość i umiejętność ogrywania innych.

Dzisiaj, w 68 rocznicę mordu na narodzie polskim odbywa sie kolejna próba powtórki z powrotu dominacji nad Europą i jej narodami przez Niemcy i Rosję.

W Bukareszcie Prezydent Lech Kaczyński, osamotniony , bez zainteresowania i poparcia społeczeństwa polskiego, walczy o zatrzymanie tej machiny, która prawie zniszczyła Polskę i inne narody.

Zacznijmy od przypomnienia, co sie stało 68 lat wcześniej, a było możliwe dzięki współpracy Hitlera i Stalina.
m

czas wpisu: 2008-04-02 23:17:42

20331
"szedł z bagnetem na czołgi żelazne,
ale przeszły zdeptały na miazgę..."
0stra...

czas wpisu: 2008-04-02 23:11:30

20330
"Walczył polski żołnierz za słuszną sprawę, którą było i nie przestaje być nigdy prawo narodu do istnienia, do niepodległego bytu, do życia społecznego w duchu własnych przekonań narodowych i religijnych tradycji, do suwerenności własnego państwa"

*

“Za tych wszystkich, którzy już odeszli od nas do wieczności, modlimy się gorąco i polecamy ich Miłosierdziu Bożemu.
Tak – ogromna jest cena, jaką zapłacił naród polski za niepodległość, za prawo do istnienia jako państwo. Przechowujemy w sercach tę świadomość i niech ona stanie się zachętą do głębokiej refleksji o Polsce, nad tym, jaką była, jaką jest i jaką powinna być”.



Jan Paweł II


JPII

czas wpisu: 2008-04-02 21:38:16

20329
"Dwadzieścia lat temu, podczas mojej pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny, razem z rzeszami zgromadzonymi w modlitewnej wspólnocie na placu Zwycięstwa, przywoływałem Ducha Świętego błagając: Niech zstąpi Duch Twój! I odnowi oblicze ziemi. Tej Ziemi! (2.06.1979). Prosząc ufnie o tę odnowę, nie wiedzieliśmy wtedy jeszcze, jaki kształt przyjmą polskie przemiany. Dzisiaj już wiemy, jak głęboko sięgnęło działanie Bożej mocy, która wyzwala, leczy i oczyszcza. Możemy być wdzięczni Opatrzności Bożej za to wszystko, co udało się nam osiągnąć dzięki szczeremu otwarciu serc na łaskę Ducha Pocieszyciela. Składam dzięki Panu historii za obecny kształt polskich przemian, za świadectwo godności i duchowej niezłomności tych wszystkich, których w tamtych trudnych dniach jednoczyła ta sama troska o prawa człowieka, ta sama świadomość, iż można życie w naszej Ojczyźnie uczynić lepszym, bardziej ludzkim. Jednoczyło ich głębokie przekonanie o godności każdej osoby ludzkiej, stworzonej na obraz i podobieństwo Boga i odkupionej przez Chrystusa. Dzisiaj zostało wam powierzone tamto dziedzictwo odważnych i ambitnych wysiłków podejmowanych w imię najwyższego dobra Rzeczypospolitej. Od was zależy, jaki konkretny kształt przybierać będzie w Polsce wolność i demokracja."


JPII

czas wpisu: 2008-04-02 19:16:11

20328
Historia pieśni

Pieśń została napisana dla upamiętnienia Konfederacji Barskiej zawiązanej w 1768 roku przeciwko Królowi, który konsekwentnie zaprzedawał Polskę Rosji.

W Szesnastce pieśń ta była śpiewana w latach 80-tych po wprowadzeniu stanu wojennego. Wyrażała sprzeciw harcerzy wobec służalczego wobec Związku Sowieckiego rządu komunistycznego i jego polityki ateizacji młodzieży.


MstZ

czas wpisu: 2008-04-02 16:01:53

20327
Juliusz Słowacki

Nigdy z królami nie będziem w aliansach,
Nigdy przed mocą nie ugniemy szyi,
Bo u Chrystusa my na ordynansach,
Słudzy Maryi.

Bóg naszych ojców i dziś jest z nami!
Więc nie dopuści upaść w żadnej klęsce,
Wszak póki On był z naszymi ojcami,
Byli zwycięzce !

Ze skowronkami wstaliśmy do pracy
I spać pójdziemy o wieczornej zorzy.
Ale w grobowcu my jeszcze żołdacy
I hufiec Boży.

Bóg jest ucieczka i obrona naszą!
Póki On z nami całe piekła pękną !
Ani ogniste smoki nas ustraszą
Ani ulękną.

Więc choć się spęka świat i zadrży słońce,
Chociaż się chmury i morza nasrożą,
Choćby na smokach wojska latające,
Nas nie zatrwożą.

Więc nie wpadniemy w żadną wilczą jamę,
Nie ulękniemy przed mocarzy władzą,
Wiedząc, że nawet grobowce nas same
Bogu oddadzą.

Bo kto zaufał Chrystusowi Panu
I szedł na święte Kraju werbowanie,
Ten, de profundis, z ciemnego kurhanu
Na trąbę wstanie.

Nie złamie nas głód, ni żaden frasunek,
Ani zhołdują żadne świata hołdy;
Bo na Chrystusa my poszli werbunek
Na Jego żołdy.


MstZ

czas wpisu: 2008-04-02 15:59:40

20326

W sobotę 2 czerwca 1979 o godz. 10.07 Plac Zwycięstwa, dziś Jóżefa Piłsudskiego.
Papież Polak Jan Paweł II do setek tysięcy wiernych:

[...]Wołam, ja, syn polskiej ziemi, a zarazem ja, Jan Paweł II, papież. Wołam z całej głębi tego Tysiąclecia, wołam w przeddzień Święta Zesłania, wołam wraz z wami wszystkimi: Niech zstąpi Duch Twój! Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi [...]

Ostatnie dwa zdania tego wezwania stały się jednym z pierwszych haseł powstałej rok później "Solidarności". Słowa te miały dwa symboliczne znaczenia.
1. Polityczne: Chodziło tu o wezwanie do walki o zmianę ustroju z totalitarnego na demokratyczny, czyli obecnie obowiązujący.
2.Duchowe: Papież nawoływał również do nawrócenia się.

Szczęść Boże.
MstZ

czas wpisu: 2008-04-02 15:56:39

20325
Trudno chyba Kutza, Palikota uznać za dzieci POkolenia JP II? Czy Tuska który bierze ślub kościelny PO dłuuuugim namyśle w 205 roku. Był też za aborcją, cóż za nawrócenie teraz... ale kto w nie wierzy w tym przypadku?

W Polsce nie ma miejsca na CHADECJĘ twardo katolicką coś jak dawny ZCHN i PiS nie poszedł, nie idzie tą drogą. Kiedy zwerbowali nieco ludzi z Radio Maryja, to juz została naruszona granica i młodzi wyborcy, mieszkańcy dużych miast nad wyraz nowocześni i postępowi poszli do PO. W Polsce trzeba proKATOLICKIEJ (ale otwartej i dla mniej pobożnych, czy nawet ateistów, to sprawa każdego człowieka z osobna) BLOKOWEJ PARTII czy KOMITETU i brak finansów z budżetu może być atutem na plus. W takiej strukturze CHADECJA będzie jedną z frakcji bloku.

AUTORKA na pewno mogłaby opisać wymarzoną dla siebie frakcję w takim bloku, choćby dla zabawy, bo PiS będzie nadal nr 1


EmisariuszIVRP

czas wpisu: 2008-04-02 15:51:53

20324
Zatem wielkie stowarzyszenie "JP II" STOWARZYSZENIE ROZWOJU POLSKI i NARODU POLSKIEGO, do tego WIELKA NOWENNA na 9 lat. Próba uratowania Polaków w niewoli lewicowej, masońskiej, islamskiej, syjonistyczno-talmudycznej UE. Musimy być silni wiarą, bo w UE silni nie będziemy siłą naszego kraju... niestety. Nie mamy wielkich polityków, którzy byliby wstanie zbudować LOBBY POLSKIE, UNIĘ POLSKĄ z życzliwych nam państw, a zaniepokojonych polityką Niemiec, Rosji.

Stowarzyszenie będzie nas łączyć, będzie otwarte dla wszystkich, w tym dla fanów PO, PSL, ale zakaz dla LIDowców, ci są w cywilizacji śmierci jawnie.

Ramieniem politycznym pozostaje PIS i... koniecznie druga silna partia-komitet blokowy setek środowisk, które nie mają szans pojedyńczo na reprezentację polityczną. Budujmy PRAWDZIWĄ DEMOKRACJĘ UCZESTNICZĄCĄ, narodową. To jest realne, liczę na działania posłów którzy byli przeciwni ratyfikacji TL-KPP albo się wstrzymali.

Uważam że POKOLENIE JP II może stać się faktem, ale to zależy od nas, od EPISKOPATU też, bo jednak ich głos może być co niedziela słyszalny w 10 tys parafii, to MEGA SUPER MEDIA i żadna AGORA, niemieckie koncerny tego systemu nie przebiją. Dlaczego KOŚCIÓŁ milczy, czy już skazano nas na ZAPATERYZM? Biskupi mają po 50-80 lat i odchodzą z racji wieku, czy nie wiedzą dokąd zmierza Polska, jak bardzo skręca w lewo? PO zaczyna być matrixem takim jak chadecja w wielu krajach UE, "chadecja" która jest za aborcją, stosowaniem środków antykoncepcyjnych, edukacją seksualną dzieci, progiem seksualnej "dorosłości" prawnej na 15-16 latach dalej. To nie jest chadecja, a lewica tak naprawdę udająca chadecję.
emisariusz

czas wpisu: 2008-04-02 15:49:38

20323
Coś nas musi łączyć, okazuje się że naród też nie łączy, bo część konserwatystów stała się... KOSMOPOLITAMI bez narodowości. Osobliwe co? Jakże to bliźniacze do poglądów komunistów, lewicy? Tylko NIBY bieguny inne.

Kościół Rzymskokatolicki nas łączy? Okazuje się że nie! Znowu różne Marki Jurki i UPR są zwykle przedsoborowcami, rozłamowcami różnymi - czyż to nie wygląda AGENTURALNIE? Skłócić jeszcze katolików, rozbić kościół? Za wszelką cenę KTOŚ nie chce dopuścić do zjednoczenie się PRAWICY, do zbudowania koalicjanta z PIS.

Co może zjednoczyć prawicę? Nie PIS. Tu wróżę secesję, nie pasuje tam kilkunastu posłów w ogóle i odbierają MILIONY głosów PISOwi, np Sobecka. Cóż z tego że takie osoby są w swoim okregu popularne, kiedy CAŁY PIS dostaje doprawioną MOHEROWĄ gębę! Pora rozdzielić siły, każda ARMIA dzieli się na kilka skrzydeł i my też musimy mieć DUET, niech ludzie mają wybór!

Zjednoczmy się jako BLOKOWY, różnorodnych w szczegółowych poglądach (w końcu wolność) ruch obywatelski, polityczny, światopoglądowy pod szyldem POKOLENIA JP II !!! Tu wiele wartości jest jest jasno opisanych, dzieła Jana Pawła II należy przekodować na język polityczny, na cele naszej organizacji. Oczywiście te poglądy Papież miał nie od siebie, a na bazie nauk Kościoła. Niektóre sprawy zostały do współczesności przystosowane.
emisariusz

czas wpisu: 2008-04-02 15:48:04

20322
Nie należy walczyć też z JP II jako symbolem, powtarzam SYMBOLEM, a nie bożkiem. Symbole NARODOWE, RELIGIJNE są nam jak TLEN potrzebne do życia. Niedługo zostanie ŚWIĘTYM i warto to wykorzystać do zjednoczenia narodu pod wartościami, CELAMI POKOLENIA JP II.

Prawicy prawie nic nie łączy, niektórym zwisa dekomunizacja, lustracja, deubekizacja, wyśmiewają antykomunizm jako relikt przeszłości, bo trzeba z żywymi naprzód iść jak mawia towarzysz Pawlak, niezły gagatek III RP. Gospodarka nas nie łączy, bo każdy z nas ma skrajnie nieraz inne poglądy na te tematy i stało sie przyczyną wielkiej ofensywy np mafii UPR na PiS, na wyborców PIS. UPR to jakieś dziwne lobby, mnie się kojarzą z takim ZNP nauczycielskim, oni też pilnują swojego "poletka". KARTY NAUCZYCIELA itd lewicowej wizji edukacji gdzie dzieci wyskakują przez okna, masowo się wieszają, trują, kładą po pociagami itd. Ćpają, piją, seks, bijatyki, mordy, gwałty, nałogi internetowe, tv, gry, filmy.
emisariusz

czas wpisu: 2008-04-02 15:46:05

[ Pierwsza strona ][ Poprzednia strona | Następna strona ][ Ostatnia strona ]

Powrót na stronę WWW | Dopisz się do księgi


Odwiedz sponsora ksiegi!
Darmowe księgi gości. Załóż własną księgę!