Darmowe księgi gości. Załóż własną księgę!

Właściciel księgi: Tomasz Ciborowski

W księdze jest 161 wpisów.

Jesteś 12471 osobą oglądającą tę księgę.

[ Poprzednia strona | Następna strona ][ Ostatnia strona ]

Powrót na stronę WWW | Dopisz się do księgi

111
Witam, gratuluje Panu pasji i wiedzy. Przeczytałem Pana artykuł na temat etyki seksualnej w w dużej części się z nim zgadzam. Ale warto zaznaczyć że Kościół Katolicki już częściowo zauważył swój "błąd" i podjął próby naprawy, warto by było o tym wspomnieć bo czytając ten artykuł odniosłem wrażenie jakby nic się nie zmieniało na lepsze. warto zajrzeć na stronę www.szansaspotkania.pl.

Jestem zbyt młody żeby podjąć szeroko w tej księdze dyskutowany temat PRL, mam niespełna 20 lat. Ale moi ok. 60 letni rodzice uważają ją że na pewno były to łatwiejsze czasy jakie mamy dziś. Z ogromną ciekawością będę czytał resztę artykułów. Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego.
Arkadiusz Bubelski

gg:3579343
czas wpisu: 2009-12-26 01:16:02

110
Tak tylko przejrzalem pana artykul. Musze znalezc wiecej czasu, zeby go przeczytac. Ja jestem osiem lat starszy od pana, ale tez ze Slaska (pol zycia na wygnaniu we wsciekle kapitalistycznej Ameryce). Tak sie ciesze, ze ludzie tak rozsadnie pisza o zyciu w PRL, ktorej mi w sumie brakuje, musze sie przyznac. Bylem kilka razy w III RP i przerazil mnie ten cyrk, ktory tam stworzono. Wiec jestem wdzieczny za pana artykul, tylko tyle chcialem powiedziec. Powodzenia! Piotr Kowalik (Toronto, Canada).
piotr kowalik

czas wpisu: 2009-11-05 20:27:39

109
Odnośnie wpisu, odpowiadającego na trzy poprzednie moje wpisy:
"TC - admin
czas wpisu: 2006-02-17 21:46:36
Przedstawione wyliczenia pokazują, co się stanie jeżeli przy stałej podaży dóbr i oraz stałych kosztach produkcji podniesie się ceny"

Nie jest tak jak Pan pisze.
Problem leży w tym, że pracownik piekarni nie jest zdolny wykupić wszystkich bochenków, które wypiekł, bo kupić musi po np. 2 zł, a dostał za wypiek np 1 zł od bochenka.
W całej gospodarce jest tak, że pracownicy dostają mniej od sztuki niż wynosi późniejsza cena detaliczna tej sztuki.
Dodanie dynamiki, czyli kolejnych okresów/dni nic nie zmieni, nadal pracownicy nie kupią towarów po koszcie produkcji.
Klus144

czas wpisu: 2009-03-15 00:13:09

108
cz. II krytyczna


Niestety reszta tekstu aż roi się od błędów . Mam powody przypuszczać, że Autor nie rozumie co jest źródłem problemów gospodarczych krajów , które opisuje. Wnioskuję tak na podstawie opisu sytuacji gospodarczej Argentyny i Polski.

Argentyna:

Kryzys argentyński miał podłoże MONETARNE. W Argentynie podaż pieniądza rosła w tempie 100% rocznie. Zgodnie z przewidywaniami austriackiej teorii cyklu koniunkturalnego nachalny druk pieniądza musiał doprowadzić do zniekształcenia struktury produkcji i uszczuplenia jej bazy kapitałowej. Stały kurs do dolara przewartościowanego peso zniszczyło sektor eksportowy. Ponadto w latach 1999 i 2000 nastąpiło zachwianie konkurencyjności produktów argentyńskich w wyniku dewaluacji waluty brazylijskiej i odpływem tam, wcześniej napływającego do Argentyny, kapitału zagranicznego.

Polska:
Wraz z upadkiem komunistycznego systemu gospodarczego i wprowadzeniem gospodarki wolnorynkowej nastąpił trudny okres transformacji, jednakże w okresie kilku lat udało się zorganizować gospodakę rozwijającą się w tempie 5-7% rocznie, a inflacja i bezrobocie sukcesywnie się zmniejszały. Jednakże od pamiętnej ustawy Wilczka działalność przedsiębiorczą Polaków krępowano rozrostem regulacji oraz wysokimi podatkami. Ingerencja państwa w gospodarkę spowodowała jej zatrzymanie i kryzys podczas, którego bezrobocie wzrosło do 20%. Jednocześnie w ramach kontrreakcji na działalność instytucji państwowych rozwinęła się szara strefa. Przyczyna polskiego kryzysu była więc nie liberalna gospodarka, ale zbyt mały stopień liberalizacji rynku.

akracjusz

czas wpisu: 2009-02-13 14:31:05

107
Witam,

Przyznam, że artykuł jest dziwny. Treści poważne przeplatają się w nim z bzdurnymi. Przykładem tego drugiego jest, że Autor oskarża niejakich "liberalów" o indoktrynację, a jednocześnie używa pojęcia gospodarki liberalnej w sposób, który udowadnia, że nawet go nie rozumie (np. rzekomy liberalizm gospodarczy w socjalnej Polsce).

Tezę wyłożoną można uprościć do słów: im bardziej dochód dzielony jest w sposób powodujący transfer dóbr od bogatych do biednych (w domyśle poprzez podatki i działalność społeczną państwa) tym szybciej wychodzimy z biedy i nędzy. Można powiedzieć, że teza banalna, chociaż wymagałoby dłużej analizy czy przekładanie pieniędzy od ludzi bardziej zaradnych lepiej wytwarzających potrzebne dobra i usługi do mniej zaradnych (np. zabieranie od przedsiębiorców a dawanie bezrobotnym) przyniesie w długotrwałym okresie faktyczny wzrost dobrobytu społeczeństwa - w skrajnym przypadku wiemy, że system komunistyczny prowadzi tylko do tego, że wszyscy równo klepią biedę (jak w Związku Radzieckim czy na Kubie).
Niemniej Autor ma rację, że nie możemy być obojętni na ludzki los, a nędza szczególnie w krajach rozwiniętych jest nie do przyjęcia. Tyle treści poważnych.

akracjusz

czas wpisu: 2009-02-13 14:29:56

106
Panie Tomku.
Jestem mieszkańcem Radzionkowa. Tą drogą chcę Panu podziękować za włożoną pracę z której owoców zdarza mi się korzystać w dyskusjach na temat - tak dziś opluwanego - PRL-u. Kawał dobrej roboty.
Dziękuję (1-Majowo).
Bogdan S.

czas wpisu: 2008-05-01 21:56:34

105
Genialne opracowanie nt nadwagi i aspektów psychologicznych. jestem za klonowaniem!! :)
Ania

www.witalnosc.pl
gg:8228152
czas wpisu: 2008-04-02 17:38:38

104
Sugeruje po przeczytaniu tego artykulu poczytac troche:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Pogrom_kielecki
http://pl.wikipedia.org/wiki/Pozna%C5%84ski_Czerwiec_56
http://pl.wikipedia.org/wiki/Odwil%C5%BC_gomu%C5%82kowska
http://pl.wikipedia.org/wiki/Marzec_1968
zeby sie dowiedziec wiecej o tym cudownym systemie i o jego prospolecznych dzialaniach...
Wolnosc to podstawa, o reszcie mozna dyskutowac.
Y

czas wpisu: 2008-01-14 23:02:17

103
Bardzo ciekawy i dopracowany artykul, jednak zbyt malo objektywny. Za duzo "pomocy w interpretacji" niektorych wydarzen.
Tak czy owak, mozna z niego bardzo wiele wyniesc. Pozdrawiam
Yunnan

www.yunnan.tk
czas wpisu: 2008-01-11 16:54:24

102
Trudno znaleźć w Internecie równie rzeczowe, obiektywne i prawdziwe informacje na temat ułomności gospodarki neoliberalnej na świecie. Za tak dobre artykuły jak: "Analiza czynników wpływających na rozwój gospodarczy" moim zdaniem należy Ci się doktorat z ekonomii.
Zbyt wielu jest w Polsce liberalnych cwaniaków żeby się coś zmieniło na lepsze. Może kiedyś dzięki Twoim artykułom chociaż kilku z nich otworzy swój prymitywny umysł szerzej na świat? Warto dla tej nadziei pracować i pisać prawdę.
Pozdrawiam serdecznie!
Janusz

www.nti.sparc.pl
czas wpisu: 2007-12-05 15:07:19

101
Interesting concept. I find the political discussions to be somewhat polarized.
Pat

czas wpisu: 2007-11-28 04:00:20

100
Bardzo interesujący artykuł, zawierający wiele ciekawych informacji, z którymi warto się zapoznać. By móc wyrazić o czymś rzetelne sądy trzeba przecież zapoznać się z argumentami wszystkich stron konfliktu.
A faktem jest, jak Pan zauważył, że propaganda nie była tylko cechą czasów PRLu! Niestety mamy ją i dziś... Przez drwine i wyszedzenie odbiera się socjalizmowi prawa do obrony. Nadczym wielce ubolewam...
Pozdrawiam Panie Tomku!
Ławka

czas wpisu: 2007-09-10 09:57:19

99
Większą część odpowiedzi znaleźć można w tekstach: "Dlaczego Zachód jest bogaty, a Polska biedna" oraz "PRL na tle II i III RP"

A tutaj w wielkim skrócie. W 1989 roku na ok. 190 państw, niecałą 30tkę stanowiły państwa socjalistyczne lub w których socjalizm istniał dłużej niż rok w historii tych państw. Państw kapitalistycznych było więc 160. Socjalizm w zasadzie zawitał dopiero po II wojnie światowej; trwał więc 40-45, a dziś są ledwo cztery państwa, które można zaliczyć do tego grona; Chiny, Kuba, Wenezuela i Białoruś (Kora płn to specyficzny typ o charakterze bardziej feudalnym niż socjalistycznym). Spośród państw kapitalistycznych zaledwie również 30tkę można zaliczyć do państw rozwiniętych o wysokiej stopie życiowej, przy czym tylko jedno z nich - ZJednoczone Emiraty Arabskie - doszło do bogactwa o własnych siłach. W tej 30tce chyba 26 to byłe imperia kolonialne, państwa które wchodziły w XX wiek jako przodujące, o najwyższym poziomie rozwoju. Na 160 państw kapitalstycznych aż 130 to państwa ubogie, jak Haiti, w których poziom życia jest niższy, niż był w państwach socjalistycznych. A przecież kapitalizm tam rozwija się nieraz od 300 lat, a krajach socjalistycznych od kilkudziesięciu lat. W dodatku socjalizm objął (poza Czechosłowacją) najbiedniejsze państwa na świecie.... Socjlaizm po 40 latach przesunął większość tych państw z końca stawki w środek a nieraz tuż za bogatymi krajami kapitalistycznymi, do których też zaliczyłem np. Grecję, Portugalię, Izrael.


Tomasz Ciborowski

czas wpisu: 2007-07-04 10:53:01

98
Twoje głupkowate czerwone teorie jest banalnie łatwo obalić, napisz może, czemu najpoteżniejsze gospodarki światowe powstały na bazie kapitalizmu, a wszystkie socjalistyczne, które aspirowały do miana bycia wielkimi bankrutowały. Podaj przykład państwa, w którym socjalizm się udał(tzn trwa bardzo długo np ze 100 lat i nadal świetnie się sprawdza)
konserwatywny_liberał

czas wpisu: 2007-06-29 13:15:31

97
Nie przejrzałem jeszcze wszystkich materiałów, ale sporą część. Bardzo ciekawe. Przyznam, że sam kiedyś miałem poglądy proUPRowskie ale potem wydarzenia w rodzinie, problemy finansowe itd. zburzyły u mnie mit idealnego ustroju kapitalistycznego z dominacją własności prywatnej.Zacząłem od SLD kończąc na demokratycznym socjalizmie. Dzięki analizie historii zwłaszcza XIX i XX wieku oraz ekonomii odnalazłem piękne tradycje polskiego ruchu socjalistycznego. Sam w Polsce Ludowej nie chciałbym żyć, ale doceniam ogrom przemian jaki w niej zaszedł i zawsze będę bronił pozytywnych stron wiedząc jednak też o negatywnych. Uważam ,że gospodarka planowa ma dużo wad podobnie jak gospodarka kapitalistyczna. Jestem zwolennikiem gospodarki rynkowej ale z silną interwencją państwa-- państwo opiekuńcze jak w Szwecji czy Danii. Popieram Keynes'a i jego kontynuatorów.

Ostatnio na lekcji sumującej PRL dostałem 30 minut na prezentację innego spojrzenia na tą formę naszej Ojczyzny. Pokazałem min. ogrom przemian społeczno-cywilizacyjnych, rozwój budownictwa, zadłużenia Polski obecnie i za Gierka która dla III RP wygląda masakrycznie.

Zapraszam na forum mojej szkoły:
www.topolowka.pl

Pisze pod ksywką Puciaq przeważnie w dziale Klub Myśli Politycznej. Zachęcam do wspólnej obrony pozytywnych stron Polski Ludowej !

Pozdrawiam !
Puciaq

www.mlodzisocjalisci.pl
czas wpisu: 2007-04-19 00:47:05

96
Jakbym widział te czasy.Czasy szarych bloków, opakowań zastępczych, mydła "For You" wody"WARS" itd. Wtedy wszystko co kolorowe miało niesamowitą wartość.Pamiętam jakim przżyciem były wypady do Pewexu by popatrzeć na te wtedy luksusowe towary. Mimo braku wszystkiego zycie było jakieś prostsze....
tomek

czas wpisu: 2007-04-11 12:51:15

95
Ruch lewostronny, ruch prawostronny, który lepszy? Komunizm, kapitalizm, który? Te same sprawy można załatwiać równie dobrze na wiele sposobów, życie w komunie może być tak samo efektywne jak zrzeszenie indywidualnych wytwórców - kwestia umowy i ogólnej zgody na wybrany sposób.

Ale umowy nie ma, w praktycy żyjemy w absurdalnym świecie, niewielu ludzi zdaje sobie sprawę z tego, czym jest demokracja, niewielu zdawało sobie sprawę z tego, czym był komunizm, podobnie niewielu zna religię, którą ponoć wyznają. W jaki więc sposób możliwe jest powstanie mądrego społeczeństwa, jeżeli to najwyraźniej od setek lat jest zdezorientowane i zdolne reagować jedynie na katastrofy (bo w tym wypadku cel staje się jasny)?
Kto tak naprawdę zna prawo w którym żyje? Nikt. Nie ma takiej możliwości, aby je znać, biurokracja osiągnęła gigantyczne rozmiary, żyjąc z dnia na dzień nawet nie wiemy, że jesteśmy przestępcami łamiąc przeróżne prawa, nie mówiąc już o tym, że czasem musimy je łamać, aby mieć na chleb.

I w tym cyrku prym wiodą cwaniaki, i nie wydaje się, aby znaczenie miał tu ustrój.

Pracować trzeba nad społeczeństwem świadomym, ale takie społeczeństwo przecież nigdy nie poprze ani obecnych, ani dawnych polityków, byłaby to zupełnie, niespotykana dotąd jakość i chyba trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że przeciw takiemu społeczeństwu władza się przeciwstawi - ci ludzie z tego chaosu żyją i to bardzo dobrze.

Potrzebujemy człowieka wewnętrznie wolnego, brzydzącego się kłamstwem, fałszywą przedsiębiorczością, gotowego zawierać umowy i dotrzymywać ich. Świadomego zasad, które dobrowolnie zaakceptował - inaczej bawimy się jedynie w różne odmiany niewolnictwa za którymi zawsze będzie stała przemoc.
art

czas wpisu: 2007-04-03 02:04:11

94
Witam
Bardzo ciekawa analiza, ale nie rozumiem konkluzji. Np. podana przez Pana tabela zarobków jasno pokazuje, ze w PRL ludzie zarabiali gorzej. Poza może górnikami.

Pozatym trzeba pamietac, ze gospodarka to nie wszystko. PRL to czas klamstwa, braku wolnosci, biurokracji. Teraz mozemy duzo wiecej, mozemy wyjechac, mozemy zalozyc biznes itp. Bez watpienia jest lepiej.

Mozna narzekac i mowic, ze nie ma teraz wielkich inwestycji jak nowa huta, no i dobrze ze nie ma. Czy w stanach kiedykolwiek, oprocz lat 30, robiono wielkie inwestycje panstwowe, nie. Rozwijali sie spokojnie, moze malo widowiskowa, ale na dobrych podstawach. I my tez tak bedziemy.

Pozdr
Wojtek

czas wpisu: 2007-03-11 11:46:03

93
Muszę dodac że aktualny wzrost liczby absolwentów wyzszych uczelni nijak nie przekłada sie na liczbe obywateli z wyższym wykształceniem . Przepraszam wszystkich urazonych powyzszym stwierdzeniem ale dysponuje dowodami potwierdzającymi to stwierdzenie . Ubolewam z powodu powyzszego.
Bogdan Sawala

czas wpisu: 2006-09-01 22:13:34

92
Wiam Pana.
Gratuluje analizy jest moim zdaniem dogłebna i bardzo trafna , zrozumiałą rzeczą są ograniczenia podyktowane formą publikacji oraz dostepem do materiałów żródłowych . Pozwoli Pan że raz jeszcze pogratuluje i nie tylko odwagi ale i sumienności w dziele które Pan popełnił . pozdrawiam Bogdan Sawala
Sawala Bogdan

czas wpisu: 2006-09-01 21:57:48

91
Ciborowski - mierny ekonom Musi odejść.
Ekonom

czas wpisu: 2006-05-10 10:05:48

90
Ileż razy będę pisać, że księga gości nie służy do prowadzenia polemik. Od konwersacji jest poczta elektroniczna.

admin

czas wpisu: 2006-04-18 00:27:11

89
Info o metodzie liczenia produkcji na Białorusi zapamiętałem z prasy.
Na stronie http://www.bialorus.pl/index.php?pokaz=gospodarka_2002_artyk&&Rozdzial=gospodarka
też jest trochę informacji na temat dochodów, produkcji i PKB w statystykach Białorusi.
Anatol

czas wpisu: 2006-04-17 23:36:59

88
Białoruś stosuje metodologię SNA'95 i robi sprawozdania SDDS dla Banku Światowego wg międzynarodowej metodologii, więc pan anatol nie najlepiej się orientuje w tej kwestii.
admin

czas wpisu: 2006-04-15 19:31:02

87
A propos Białorusi : o ile mi wiadomo stosuje się tam podobną do PRL metodykę liczenia produkcji i PKB a mianowicie podaje się wynik produkcji "wyprodukowanej" w odróżnieniu od produkcji "sprzedanej" w Polsce. A więc im większe zapasy tym większe zafałszowanie porównawcze dynamiki PKB obydwu krajów.
Anatol

czas wpisu: 2006-04-14 21:11:10

86
czytałem książki z głębokiego komunizmu (w których teraz odkrywam też masę błędów); na koniec małe a propo, choć Pan to pewnie wie: w Polsce popularność Atari powstała dzięki Pewexom: Mianowicie (za grube dolary) można tam było kupić Atari, dużo rzadziej C64 (nie sprowadzano). Co ciekawe Atari wyprodukowano w bardzo małej ilości (jak na Zachód, czyli pewnie (ok.) z milion sztuk) natomiast C64 przejął w tamtych latach praktycznie 90% rynku komputerów domowych czyli można liczyć ok. 100-200 milionów sztuk; przekładając to proporcjonalnie do krajów (nawet biorąc pod uwagę naszą historię - wojny etc.) powinniśmy produkować ok. 20-50 tysięcy Elwro [Typ: 800-803 Junior], natomiast realnie produkowano 500-1000 (słownie: pięćset do tysiąca) - wyłącznie na potrzeby szkolne, choć - w kraju pewnie by się też sprzedał. Niestety, na Zachodzie nie było Pewexów - w których w '88, mieszkańcy mogliby płacić grube ruble za Elwro. Szkoda...(PS. Timexy, a więc klony Spectruma już odchodziły do lamusa, świtała era Amigi, pcujów)...Pozdrowienia
Jeszce jedno (tym razem naprawdę ostatnie :-): W latach '90 przyjechał dziennikarz z Usa aby podziwiać willę znakomitego (ex)członka partii - Gierka, odjechał zawiedziony - nie miał co fotografować, bo taki sprzęt posiada(podobno) każdy średnio-zarabiający (...chodziło mu chyba o np. inżynierów i nie zobligowany do bycia w partii, aby mieć premie)mieszkaniec Usa...
obywatel

czas wpisu: 2006-04-13 23:39:58

85
i załata mi profesjonalnie [lata doświadczenia] dziurę w zębie - acha przynajmniej teraz nie muszę stać w długich kolejkach [-naprawdę do dentystki ich nie ma, niestety do niektórych wciąż są] {za komuny też dawali w łapę, może nawet więcej, bo nie mieli wyboru - tylko państwówka} (a propo lekarze wciąż źle zarabiają w państwówce - większość dorabiająca w Prlu-"na boku" przeniosła się do prywatnych - bo legalnie i więcej można zarobić - dzięki temu nawet zagorzali liberaliść musieli wprowadzać reformy socjalne - nie każdy sobie poradzi, a jutro nie poradzić możesz sobie ty :-) i jednocześnie z pełnym entuzjazmem

obywatel

czas wpisu: 2006-04-13 23:39:32

84
Pytanie:
Jeśli na Białorusi rosną prace, jest dobrze i będzie być może lepiej, to dlaczego nie dopuszcza się obserwatorów do dokładnej analizy wyników głosowania??? Przecież to ludzie "wybierają" władzę!?
Acha jest Pan szczęściarzem, interesuję się trochę informatyką i pewne rzeczy jeszcze wiem, gdzie Pan znalazł takie bogate pracownie z Atarynkami w '85 i drukarkami...To właśnie dlatego Polacy robili Elwro (najlepszy polski mikrokomputer) kompabitylne ze ZX Spectrum i "piratem" Z80; bo większość szkół były klony Zx-a, tak jak większość Rwpg chodzi mi o kompy domowe). Chyba, że to tak jak z górnikami, faworyzowano głównie jedną lub dwie(Pana) grupy społeczne... a jeśli dla Pana nadal ważne jest pochodzenie to jestem z rodziny robotniczej, ale nie partyjnej (choć mogła się znaleźć w patii) i słyszę jakto wyglądało naprawdę;(a propo dzięki temu (uważam, że każdy powinien mieć szansę pracować, lub mieć godny [wystarczający na żywność i niezbędne artykuły zasiłek], że było pełne zatrudnienie - zazwyczaj tramwajarze zjeżdżali z pracy, aby zwykły bezpiecznik wymienił im serwis i mieli dzięki temu trochę czasu pracy z głowy; dziś już tak nie robią...; a murarskie poniedziałki; ech to były czas, czy się stoi czy się leży 2000 się należy) acha co ciekawe byłem w szkole w '90;(acha w szkole (niestety;-) nie nauczono mnie krytykowania komunizmu tylko w większośći(98%) rzetelnie przedstawiano fakty (śmieszne co - pozytywne też)
[żywię szacunek do socjalistów za walkę o edukację dla wszystkich, opiekę zdrowotną (patrzcie nawet w "liberalnej" Polsce mogę iść do dentystki (NFZ)
obywatel

czas wpisu: 2006-04-13 23:38:59

83
Parę uwag do treści ze strony http://ciborowski.w.interia.pl/oszustwa2.htm :

Analiza siły nabywczej dochodów z roku 1988 nie uwzględnia niedoborów rynkowych czy wysokiej inflacji. W przypadku towarów reglamentowanych, powyżej wolumenu wynikającego z faktycznego przydziału powinny być stosowane ceny targowiskowe i bazarowe.
Sprzedaż chleba i wyrobów mleczarskich podlegała ścisłej reglamentacji na terenach wiejskich (dostawy 2-3 razy w tygodniu i wielogodzinne kolejki) co najmniej od połowy lat 70-tych. Próba nabycia większych ilości pieczywa czy mleka w mieście skończyłaby zainteresowaniem organów ścigania (np. sprawa "bułeczkarza z Przemyśla" czy patologiczne skarmiania zwierząt chlebem i mlekiem).

Występowanie tzw. nawisu inflacyjnego nawet oficjalnie oznaczało brak realnych możliwości sensownej zamiany gotówki na towar (nie było także możliwości akumulacji finansowej). Nadwyżki finansowe były ściągane z rynku np. w postaci okresowych operacji cenowo-dochodowych, przedpłat samochodowych i składek na książeczki mieszkaniowe (te natomiast ostatecznie doliczono do długu publicznego po 1989 : tj. ok. 2mld PLN z tytułu przedpłat samochodowych i ok. 35 mld PLN z książeczek mieszkaniowych).
Wysoka inflacja powodowała spadek siły nabywczej dochodów w przypadku braku możliwości ulokowania w towar, a więc lokowano np. w stosunkowo drogi alkohol lub niepotrzebne towary (lokata "alkoholowa" polegała jedynie na jego tańszej konsumpcji po najbliższej podwyżce).


O poprawie sytuacji materialnej po 1989 może świadczyć znaczna poprawa w wyposażeniu gospodarstw domowych czy wydłużenie śr. długosci życia o 4-5 lat (w latach 1970-89 nie było tu żadnego przyrostu).



Anatol

Anatol

czas wpisu: 2006-04-09 18:20:15

82
Do poprzednich trzech wpisów. Przedstawiony model nie tylko jest wielkim uproszczeniem, ale zawiera błędy metodologiczne. Niemniej jednak, nie będę się czepiać i odpowiem tak. Przedstawione wyliczenia pokazują, co się stanie jeżeli przy stałej podaży dóbr i oraz stałych kosztach produkcji podniesie się ceny. Zakłada się przy tym pełną sztywność płac i renty właścicielskiej (dywidenda oraz wypłaty członków rady nadzorczej). Model ten jest statyczny i niezgodny całkowicie z rzeczywistością. Stałoby się tak, gdyby nadwyżki uzyskane z sprzedaży dóbr po wyższej cenie nie zainwestowano na rozszerzenie produkcji (zwiększenie podaży) lub modernizację parku maszynowego obniżającego materialne koszty produkcji. Tego typu działanie występuje w gospodarkach o skrajnie nierównomiernym podziale wytworzonej wartości dodanej pomiędzy właścicieli i pracowników. Właścicielom nie opłaca się inwestować, bo nie mogą sprzedać dodatkowej podaży na rynku lokalnym z powodu nikłej siły nabywczej masowego klienta-pracownika. Ograniczają oni więc produkcję kompensując sobie to zwyżkami cen. Jest to typowy mechanizm tzw. stagflacji. Tym postem zamykam dyskusję, bo księga gości nie służy do prowadzenia dysput i polemik, a jedynie do wyrażenia opinii i własnych wrażeń z gościnnego pobytu na stronie autora.

TC - admin

czas wpisu: 2006-02-17 21:46:36

81
Wróćmy teraz do naszego przykładu A.
Wiemy, że
q=10 000 szt.
ksjc =20 zł.


Teraz dowiadujemy się, że firmy ustaliły narzut 10%, czyli n=0,1*ksjc, czyli towary są sprzedawane drożej o 10%, niż poniesione wydatki na każdą sztukę towaru.
Podstawiamy nasze dane do (5)równania.


qs=[20 zł/(20+ 0,1*20)]*10 000 szt.
qs=9090,909 szt.
Stąd wynika, że wszystkie firmy sprzedadzą tylko 9090 szt. A w magazynach zostanie 910 szt.
Teraz firmy mogą i podejmują decyzje, żeby ograniczyć produkcje. Tym samym
część pracowników jest niepotrzebna i jest zwalniana.
Klus144

czas wpisu: 2006-02-17 14:56:15

80
Co się dzieje z wpływami ze sprzedaży. Otóż firmy chcą sprzedać całą swoją
produkcje q.
Ale nie chcą jej sprzedać po cenie ksjc, czyli po tyle ile wynosił ich koszt wyprodukowania.
Firmy doliczają swój narzut, oznaczmy go n.
Teraz ofertę sprzedaży wszystkich firm można zapisać iloczynem


(2) (ksjc+n)*q


Mamy wiec równość wydatków i wpływów (z definicji transakcji).
Możemy teraz przyrównać równania (1) i (2)


(3) (ksjc+n)*q= ksjc*q


Widzimy, że lewa strona jest większa od prawej.
Jedynym parametrem, który może się zmienić (zmniejszyć) po lewej stronie
jest q, ksjc nie zmieni się, a n jest dodatnie.
Te zmienione q oznaczmy qs, jest to sprzedana ilość towarów.


Równanie (3) przybiera postać:


(4) (ksjc+n)*qs= ksjc*q


(5) qs= [ksjc/(ksjc+n)]*q
Klus144

czas wpisu: 2006-02-17 14:55:36

79
Aby wyjasnic jak to sie dzieje, ze w gospodarce opartej o mechanzm rynkowy czesc pracownikow jets niepotrzebna, a wolumen produkcji moze zmnejszac sie, zalaczam pewien uproszczony model, ktory dobrze oddaje calosc gospodarki wolnorynkowej, czyli taka, jak wystepujaca obecnie w III RP.
Jest to zarazem krytycym wobec liberalizmu.

Przykład A
Niech będzie, że mamy jakąś gospodarkę, która nie kontaktuje się z innymi.
W tej gospodarce mamy np. 10 firm. Firmy te wyprodukowały np. 10 000 szt.
różnych towarów.
Można wyliczyć, że średnie wydatki na jedną sztukę wynosiły np. 20 zł.
Z powyższego wynika, że całkowite wydatki firm zamknęły się kwotą
200 000 zł.


Z definicji transakcji, która mówi, że jedna strona kupuje towar a druga
sprzedaje i strona sprzedająca uzyskuje pieniężne wpływy a strona kupująca ponosi pieniężne wydatki wynika, że wpływy ze sprzedaży są równe wydatkom z tytułu zakupów.


Tak więc można oznaczyć przez:
- q - liczbę różnych towarów,
- ksjc - średnie jednostkowe całkowite wydatki.
Równanie wydatków zapisać można w postaci


(1) ksjc*q
Klus144

czas wpisu: 2006-02-17 14:54:47

78
Przeczytałem artykuł o PRL i zmianach gospodarczych związanych z przemianami ustrojowymi, i niestety nie mogę się w żaden sposób zgodzić z krytyką liberalizmu. Nie jest to może system idealny, ale premiuje osoby ambitne i pracowite, które wiedzą, że inwestycja w siebie jest najlepszą inwestycją. Pozdrawiam.
Fixa

czas wpisu: 2006-02-16 22:59:50

77
Gratulacje. Nareszcie znalazł się gość który wie co to socjalizm w PRL-u i nie pisze bzdór. Myślałem że w tym kraju już wszyscy pogłupieli na punkcie kapitalizmu i liberalizmu. Chwała Ci za to!!!
wiktorp

wiktorp.cku.szkola.pl
czas wpisu: 2006-02-12 16:45:45

76
Jestem licealista. W tym roku mam mature. Szukalem stronki o PRL i Trafilem na Ta strone, bardzo mi sie spodobala poniewaz jest tam duzo informacji. pozdrawiam i zycze pisania jak najwjecej takich tekstow!!!
Grzesiek

czas wpisu: 2006-02-08 17:37:02

75
Cześć, mam 24 lata, bardzo interesuje się psychologią, niestety, moje zainteresowanie podyktowane jest koniecznośćią, potrzebą. MOje problemy zaczęły się od liceum, czyli w okresie wchodzenia w wiek dorosłości. Ogólnie jestem osobą o zanadto rozbudowanej strefie emocjonalnej o niski poczuciu własnej wartości. Na studiach moje problemy jeszcze sie pogłębiły, rok temu byłam na wizycie u neurologa, który stwierdził,że mam nerwice, przepisał mi jakieś leki uspokajające i to było na tyle. Dzięki powyższemu artykułowi znalazłam wiele odpowiedzi na nurtujące mnie pytania, typu co się ze mną dziej i dlaczego. Dziękuje bardzo i cieszę się że Ktoś zamieścił tak wartościowy tekst:)
Sylwia

czas wpisu: 2005-11-05 13:55:57

74
brak słów by opisać uczucia które targneły mną po przeczytaniu jednego z twoich "artykułów". przynajmniej upewniłem się dlaczego jestem antysocjalistą i przeciwnikiem społetrznej drogi rozwoju. nie udało ci się zaprzeczyć moim sądom o tym, że to właśnie socjalizm i tzw "społeczna gospodarka" powodują rozpad i degeneracje ludzkich więzi, więzi rodzinnych i ogólnie postępujące odmoralnienie codziennego życia, a jeżeli ktoś twierdzi że ostatnie15 lat były czasem przemian liberalnych w polsce, tzn że nie ma w ogóle pojęcia czym jest liberalizm. tak to już jest z tym internetem że szukając jakiś sensownych materiałów można trafić do takich miejs jak ta strona, zwłaszcza że jej wszechwiedzący autor niestety czepia się prawie każdego popularnego w danym momencie tematu, tak na prawdę na niczym się nie znając

życzę powrotu do zdrowia
łatwy dostęp do broni szerzy demokracje

czas wpisu: 2005-10-25 22:12:46

73
popieram. jestem z Kanady.
Chris Ciborowski

czas wpisu: 2005-10-16 04:38:54

72
Bardzo bogata strona. Jestem studentką II roku zarządzania i na niej znalazłam sporo ciekawych rzeczy dla samej siebie jak również pomocnych w nurtujących problemach w nauce. Pozdrawiam!
Olaewg

www.sleeping.pl
czas wpisu: 2005-10-14 15:48:39

71
Witam

Zauważyłem, że w jednym z artykułów zarzuca mi Pan pogardę dla osób biednych. Cytuję:

"Kwintesencję tej logiki moralności liberalnej odnajdujemy w opracowaniu pana Aleksandra Chromika, który zapytuje: "Czy sprawiedliwym jest promowanie lenistwa, poprzez rabunek i podział dóbr wytworzonych przez pracujących w pocie czoła uczciwych ludzi?" [7] To jedno zdanie zawiera esencję liberalnego stosunku do osób ubogich i pomocy na ich rzecz. Autor utożsamił pomoc ubogim z rozbojem, osoby żyjące w niedostatku z leniami, a osoby zamożne z uczciwymi, pełnych pracowitości obywatelami".

Nie mam pojęcia na jakiej podstawie wyciąga Pan tak daleko idące wnioski? Zresztą mniejsza z tym. W każdym razie proszę raz na zawsze przyjąć do wiadomości, że nie utożsamiam biedy z lenistwem. Mam nadzieję, że mając już tę wiedzę, dokona Pan odpowiedniej korekty w swoim artykule.

Aleksander Chromik
Aleksander Chromik

czas wpisu: 2005-10-08 11:01:53

70
W przeciwienstwie do innych tekstow na stronie Tomka,które odczytuje jako solidne, z szerokim widzeniem zagadnień, tekst o homoseksualizmie odczytuję jako pisany tendencyjnie i manipulacyjnie.Wprawdzie Tomek pisze z pozycji czlowieka wierzącego i zapisy pisma swiętego i innych pism religijnych, maja dla niego wartość argumentu niepodewazalnego, lecz argumenty ze swiata nauki, wedlug mnie sa przytaczane spekulatywnie. Dla mnie stanowikso autora tego tekstu nie wydaje się obiektywne - jesli caly tekst bylby pisany z pozycji wierzącego - nie mialbym zastrzezeń. W obecnym ksztalcie dokooptowywanie argumentow z literatury naukowej jest - tak to odczytuję - wybierane na poparcie tez wywiedzionych z pism religijnych. W efekcie ten tekst "okopuje" pozycje osob, ktore myślą podobnie, jak Tomek i oddala sie jescze dalej od prób wzajemnego porozumienia dwóch stron. Co więcej ton w jakim pisany jest tekst odbieram jako mentorski, "natchniony"; brak w nim rzeczywistej refleksji nad problemem homoseksualizmu, sytuacją tej mniejszości. Brak propozycji nawiązania dialogu między stronami. Jakoś nie znajduję próby wczucia się autora w sytuację grupy mniejszości homoseksualnej - byłby to jakiś drobny krok do porozumienia.
Tomek - podziwiam Twój wkład pracy, ale wydaje mi się on poniosiony na darmo. Pozdrawiam, Remik
Remigiusz Książkiewicz

czas wpisu: 2005-08-29 12:34:43

69
Przeczytałem (jak do tej pory) jeden artykuł i kilkanaście opinii z Księgi Gości.
Chciałbym napisać jedno - ekstremalne reakcje odwiedzających Pańską stronę wskazują na jedno - na jej ciekawą zawartość! :)
Oczywiście jesteśmy różni (inaczej wyposażeni biologicznie, mentalnie, inne doświadczenia itp.), a więc mamy różne życiowe "priorytety" (wystarczy poczytać o "szczęściu", spróbować je zdefiniować i głęboko zastanowić się "czym szczęście jest dla mnie?").
Ten Nasz fundament (różnorodność) powoduje, że... nigdy nie będzie istniała jedna droga gwarantująca szczęście WSZYSTKIM.
...
Jednakże, nie wahajmy się... WALCZYĆ O SWOJE równocześnie mając na uwadze DOBRO INNYCH!
(ech! ale bełkot, no nie?! ;)
Pozdrawiam!
Beniamin

nieważne
czas wpisu: 2005-08-26 02:43:42

68
Gratulacje textu.jest bardzo dobry lecz jest tez kilka rzeczy z ktorymi sie nie zgodze. nie mniej jednak twierdze ze ten text moglby byc na miare Marcina Lutra ktory zrewolucjonizowal wiare katolicka. PS. Lubie polemiki i dyskusje na tematy sexualne jak i moralne wiec jesli ktos ma ochote podyskutowac(powaznie jak i zartobliwie ;) ) to zapraszam do pisania maili. postaram sie odpisac ale prosze o tytul i wyjasnienia w mailu o co chodzi.
Harpokrates

czas wpisu: 2005-08-20 19:18:27

67
Gratulacje Panie Tomku! Tak trzymać i proszę nie przejmować się ujadaniem tych, którzy sa przekonani o nieomylności neoliberalizmu a wszystkich myślących inaczej odsądzają od "czci i wiary".
boruta

czas wpisu: 2005-08-17 17:45:15

66
Kazdemu wg potrzeb, to byly czasy... Szkoda tylko ze potrzeby byly tak duze ze nie starczalo dla wszystkich i w sklepach byly puste polki. Wtedy wszyscy byli rowni w tej swojej biedzie (no moze oprocz partyjnych i badylarzy) a teraz sa biedni i Ci dla ktorych 100zl na obiad to zyciowa codziennosc. Kwestia perspektywy. Zgadzam sie z Panem ze teraz wiele rzeczy jest zle ale mowiac skrotowo dla liberalizmu nie ma alternatywy. Nawet w komunistycznych Chinach to zrozumieli. Na swiecie zostala jeszcze co prawada Korea Pln. ale to chyba no comment. Cala rownosc powina sie sprowadzac do rownego startu i tyle (darmowe wyksztalcenie itp.).
Pozdrawiam
ilbis

czas wpisu: 2005-08-06 14:27:49

65
taak, sentyment do nieboszczki PRL jest żywy. Ja pamietam z tego okresu (jestem rocznik 1974), jak w latach 80 chodzilem do Pewexu poogladac sobie telewizory, kamery, zegarki elektroniczne. Dla mnie ten okres to najbardziej porąbany czas i przede wszystkim CZAS ZMARNOWANY dla Polski. A to, ze teraz jest ciezko... Cóż, niestety to ciągle jest okres przejsciowy, jeszcze pare lat tak bedzie. Ja sie mam dobrze, ale ciezko na to pracuje. I mysle, ze zasluguje na pare srednich krajowych co miesiąc. Moze inni tez ciezko pracują, moze tez zasługują na tyle, ale to nie wystarczy. Zawsze jest ten liberalny element reki rynku, która akurat mnie głaszcze a innych wali po dupie.
Bartek

czas wpisu: 2005-08-03 14:52:21

64
Ja pamietam kolejki, puste sklepy, pale zomowca na swoich plecach, ale widze tez co sie dzieje teraz, jak pomiata sie ludzmi, ktorzy niestety nie maja kasy aby przezyc, oni sie nie licza. Czytajac komentarze w tej ksiedze trzeba niestety wspomniec o zaslepieniu niektorych ludzi. Nie potraficie powiedziec, ze w tamtych czasach bylo pare dobrych rzeczy a wiele zlych, teraz tez jest tak, sa dobre rzeczy a jest wiele do kitu. Postepujecie w mysl powiedzenia, ze punkt widzenia zalezy od miejsca siedzenia: Komu sie teraz powodzi lepiej, jest cwanszy i umie sie znalezc w tych czasach - bedzie chwalic kapitalizm pod niebiosa, inni, ci ktorym sie nie udalo, chwala tamte czasy, a prawda jak zwykle lezy po srodku.
Mike

czas wpisu: 2005-07-18 11:23:50

63
Tymczasem, ludzie chcą socjalizmu nie ponieważ wiedzą, że socjalizm zapewni im lepsze jutro, a odrzucaja kapitalizm gdyż wiedzą, że jest to system przeciwny ich życiowym interesom. W rzeczywistości są socjalistami ponieważ wierzą, że socjalizm polepszy ich warunki bytu, a nienawidzą kapitalizmu ponieważ wierzą, że ich krzywdzi. Są socjalistami ponieważ są zaślepieni przez zawiść i ignorancję. Uparcie odmawiają studiowania ekonomii i odrzucają miażdżącą krytykę programów socjalistycznych przez ekonomistów, gdyż w ich oczach ekonomia, będąca teorią abstrakcyjną jest nonsensem. Udają, że wierzą tylko w doświadczenie; jednak niemniej uparcie odrzucaja przyjęcie do wiadomości niezaprzeczalnych faktów takich jak ten, że standard życiowy przeciętnego człowieka jest nieporównywalnie wyższy w kapitalistycznej Ameryce niż w socjalistycznym raju sowietów.

Ludzie mogą zgadzać się, lub nie, z tym czym każdy powinien poważnie studiować ekonomię. Jedna rzecz jest pewna: człowieka, który publicznie mówi i pisze o przeciwieństwach między kapitalizmem a socjalizmem, a nie zapoznał się dokładnie z tym, co ekonomia ma do powiedzenia o tych dwóch systemach, nie należy brać poważnie.

--Ludwig von Mises--
"Mentalność Antykapitalistyczna"
http://sierp.tc.pl/wlodek/mentindex.htm

swiatlo

sierp.tc.pl/wlodek/mentindex.htm
czas wpisu: 2005-06-30 10:26:10

62
Słowo do poprzedniego wpisu tytułem wyjaśnienia. W każdym ustroju poziom życia dzieci zależy od zaradności rodziców w pierwszym rzędzie. Jeżeli pamiętasz z sklepów tylko ocet, to najwyraźniej chyba tylko tym octem cię rodzice karmili. A tak powazniej, gdyby faktycznie nic w sklepach nie było, dziś ani ty, ani ja nie pisalibyśmy tutaj w internecie, bo po prostu mieszkańcy miast pomarliby z głodu. Druga kwestia, to rzekome przywileje. Ja, ani żaden z członków mojej rodziny nie miał żadnych przywilejów z tego tytułu, że ojciec w swoim czasie przynależał do partii. Szereg moich sąsiadow, znajomych żyło na wyższej stopie, chociażby posiadając własne domki jednorodzinne, czy samochody. My dopiero w 1986 dorobiliśmy się starego Malucha z przebiegiem 110 tys. km. Różnice między poszczególnymi regionami Polski były, ale były one zdecydowanie mniejsze, niż ma to miejsce obecnie. Różnica między Warszawą a najbiedniejszymi regionami wynosiła 2,5, dziś przeszło 6x, nie wspominając już że Wa-wa przekroczyła poziom średniej unijnej (jako PRB per capita)

TC - admin

czas wpisu: 2005-06-23 18:40:46

[ Poprzednia strona | Następna strona ][ Ostatnia strona ]

Powrót na stronę WWW | Dopisz się do księgi


Odwiedz sponsora ksiegi!
Darmowe księgi gości. Załóż własną księgę!