| 3700 | Hi Piotrek B. THXS za serdeczne slowa. Ryzykujesz to ze posadza Cie o KADZENIE etc... A mnie ze znowu sie chwale. Nie przyszlo mi nawet do glowy ze moje hobby ( od 14 roku zycia) bedzie w niektorych glowkach uznane za szpan. Ha. HA. Chyba jestem za naiwny, co w moim wieku jest niewybaczalne. Stary a glupi... Kilka slow o moim hobby: Motocykl dla mnie byl zawsze sposobem zycia. Spelnieniem dziecinnych marzen o podrozach w swiat, ktory byl dla nas ze Szczebrzeszyna ZAMKNIETY. I z racji obiektywnych i z racji politycznej izolacji Polski w stosunku do Zachodu. Wszystko zrobilem aby juz na studiach miec motocykl. Tu uklony dla moich kochanych rodzicow, ktorzy mimo obawy ze moge sie „zabic” pomogli mi w zakupie motocykla. Juz w 1964 roku mialem swoja pierwsza podroz zycia do Bulgarii wspolnie z „wykradziona” dziewczyna ze studiow. Mialem wtedy motor MZ 250cc. Super jak na te czasy maszyna. Moze dla wielu byl to szpan- dla mnie to byla po prostu wielka frajda i spelnienie wszystkich marzen. I tak to jest do dzisiaj. Dzieci wychowalem w duchu motocyklowania. Synowie moi juz od 5-go roku zycia jezdzili na motorach. Obaj w dziecinstwie i mlodosci poznali piekno jazdy ma MC. Obaj byli w znanych motocrosowych klubach Sztokholmu i Nyneasham. Najmlodszy syn nawet probowal sil na trasach wyscigowych w Szwecji na swoim Ducati 884. Ale to juz teraz- na szczescie dla ich Matki- tylko wspomnienia. CDN Andrzej Klajn czas wpisu: 2007-04-16 04:00:37 |
| 3699 | CD do 3726 Nie uciekl ze Szczebrzeszyna. Wyjechal na studia na SGPiS do Warszawy. ( W tym czasie na wydzial Handlu Zagranicznego dostawali sie praktycznie dzieci prominentow. Jeden kandydat na 40 dostawal sie na studia. Musialem miec wiec lut szczescia aby sie na ten wydzail zalapac.) Ucieklem z Polski ktora ofiarowala mi SZPIEGOSTWO i CZLONKOWSTWO W PARTII zamiast rzetelnej pracy w resorcie HZ. Czy jest w tym cos wstydliwego my friend??? Przeczytaj moj wpis w ksiazce P.T. „Broniarek o sobie inni o Broniarku”. Strona 283. Wydawnictwo Adam Marszalek . Rok 2005. Moze zrozumiesz geneze mojej ucieczki z PL... Szpanu to ja szukalem jak bylem nastolatkiem. Na szczescie wyleczylem sie z tego zanim zaczalem studia na Handlu Zagranicznym w Warszawie. Teraz gdy mam ponad 62 lata szukam PRZYJEMNOSCI. Szukam zapachu laki w Szczebrzeszynie i zapachu lasu. Dzieki Doktorze za Twoje info o rowerowych trasach. Dzieki Tobie odkrylem piekno jazdy na rowerze przez Brodzka Gore do Zurawnicy etc.. Dzieki stokrotne. To bylo rok temu. Teraz wracam znowu po to aby spotkac przyjaciol i pooddychac atmosfera Roztocza. Czerwony dywan mozesz wiec sobie darowac Wicherku= czytaj Wietrzyku. ( Gdy moj najstarszy syn dostal rok temu dyplom doktora w Blue Hall w Ratuszu w Sztokholmie – tam gdzie kazdego roku rozdaja nagrode Nobla- miale przyjemnosc przejsc sie po niebieskim dywanie. I to mi wystarczy. Nigdy wiecej czerwonych dywanow). Pozdrowienia dla Przyjaciol i przyjaciol-inaczej Andrzej. P.S. Szkoda ze czasami musimy rzycac perly przed wieprze. Sorry gdy mi zarzycaja ze nie jestem POKORNY. Andrzej Klajn czas wpisu: 2007-04-14 13:18:21 |
| 3698 | Forumowicze, Odpowiadam Wicherkowi tylko dlatego ze tak wielu z Was wystepuje w moim imieniu. Szkoda ze tacy jak Wicherek nie maja cywilnej odwagi spotkac sie ze mna. Zawsze podaje „namiary” na mnie”. Moj tel. W PL po 14 Maja: 0510517386. E-Mail: [email protected] Mamy Forum po to aby sie wygadac. Przewietrzyc nasze mysli i po prostu pisac cos co nam lezy na „duszy”. Kazdy ma do tego prawo. Wicherek tez „wietrzy” swoje mysli i ma do tego prawo. Szkoda ze tak powierzchownie czyta nasze Forum. Zawsze pisalem ze tak naprawde „NIC NIE ZROBILEM DLA SZCZEBRZESZYNA.” Bo tylko mieszkancy miasta moga cos zrobic dla miasta. Dla siebie. Ja sie po prostu w tym wszystkim nie licze... Kocham miasto i okolice z ktorych pochodze i dlatego wracam tam gdy tylko moge. W tym tkwi cala tajemnica. Szkoda ze ludzie pokroju Wicherka tego nie moga zrozumiec. Wicherek cierpi na odwieczna chorobe nieudacznikow. Ambicja przerasta zdecydowanie mozliwosci. Stad jakas dziwna zazdrosc i przedziwna mysl ze ja szukam szpanu. No coz, kazdy sadzi wedlug siebie. Zamiast czerwonego dywanu ( kolor ten zawsze kojarzyl mi sie z komuna i z tym co reprezentowala) mam w Szczebrzeszynie cos czego Wicherek chyba nigdy nie mial- mam przyjazn wielu ludzi. Przyjaciol z dziecinstwa i nowych mlodych przyjaciol. I dlatego zawsze wracam do miasta mojego dziecinstwa. Cytat z wpisu Wicherka: Jedyną jego zasługą było to, że kiedyś wziął nogi za pas i uciekł ze Szczebrzeszyna. CDN Andrzej Klajn czas wpisu: 2007-04-14 13:16:36 |
| 3697 | Bo Wicherek sobie tutaj znzlazł ujście swoich kompleksów i chciał poprostu komuś dowalić,niestety padło na Andrzeja.Chłopie idz może na spacer,skop ogródek,zrób cokolwiek,a od Anrzeja to ty sie poprostu odwal,bo do pięt mu nie dorastasz. barbi czas wpisu: 2007-04-14 11:25:49 |
| 3696 | Wicherek - i kto jeszcze nic nie zrobił dla miasta? Może załóż swoją czarną listę tych co nic nie zrobili: łatwa sprawa - wystarczy przepisać dane 99% mieszkańców naszego grodu. A Andrzeja i Tomka podziwiam: z odległości tylu tysięcy kilometrów potrafić takie sprawy organizować! Brawa i podziękowania. Ewa czas wpisu: 2007-04-14 11:22:59 |
| 3695 | Wicherek nie szanuje Andrzeja Klajna, Donalda Tuska i pew, nie jeszcze wielu osób. Wynika to z braku szacunku dla samego siebie - wie, że nic sobą nie reprezentuje, więc dezawułując innych stara się podbudować. I nie ma co z takimi Wicherkami dyskutować, bo to frustraci niezdolni do żadnych konstruktywnych działań. Ostatnio coraz więcej takich wypływa - klimat ku temu sprzyjający. JD czas wpisu: 2007-04-14 10:23:38 |
| 3694 | Niemiły Wicherku!Z działobitni to raczej nie da się strzelać.Trzeba znać język polski i nie używać wyrazów ,których znaczenia się nie zna.I radzę dla własnego bezpieczeństwa nie przełykaj śliny ,bo możesz otruć się jadem który tak obficie i bezinteresownie toczysz w stronę Andrzeja Klajna.Zdecyduj się na stały pseudonim bo wpisy 3719 i 3721 stylistycznie są bardzo bliskie wpisowi 3684 a podpisanemu Konkretny.Więc może Konkretny Wicherek.No i po co wchodzić na stronę tych"którzy się sobą nawzajem zachwycają" przecież są inne znacznie ciekawsze np.Szczebrzeszyn-Miejski Portal Internetowy lub strony "tego co to tusk wymyślił"/nazwiska pisze się zaczynając od dużej litery/. S.P. czas wpisu: 2007-04-13 21:22:16 |
| 3693 | Do tego Takiego Tam. A.k. jest specyficzny, bo to niepowtarzalny egzemplarz " bardzo bezpośredni i nie robi nic dla szpanu". Ani bezpośrednio, ani pośrednio nic nie zrobił dla naszego grodu. Jedyną jego zasługą było to, że kiedyś wziął nogi za pas i uciekł ze Szczebrzeszyna. A o jego szpanie nic nie mów, o czym on może szpanować. I nie obrażaj ludzi ze Szczebrzeszyna i nie porównuj ich do do tego co tusk wymyslił. A Ci ludzie są napewno więcej warci niż wy wszyscy, którzy się soba zachwycacie. Wicherek czas wpisu: 2007-04-13 19:00:46 |
| 3692 | Wicherek - a kogo pytałeś? Mochery co nie wiedzą jak wygląda komórka i komputer? A może pytałeś tych, co wogóle nie mają pojęcia gdzie mieszkają i jest im wszystko jedno? Andrzej jest specyficzny - bardzo bespośredni, ale nie robi tego dla szpanu. Bo przed kim tu szpanować? Co to za publiczność? Wicherki? Taki tam czas wpisu: 2007-04-13 17:52:17 |
| 3691 | Jak przyjedzie Andrzej K. to pewnie trzeba będzie zorganizować komitet powitalny, bo przyjeżdza mąż Opatrznościowy. Dla wiwatu trzeba może wystrzelić z działobitni.Ale wtedy podmuchem pewnie by go wywiało z powrotem na Filipiny, bo on taki mal... utki. A ten przyjazd powinno się jakoś upamiętnić, ale jak? A przecież to wielki polak i tyle zrobił dla nas wszystkich, ale konkretnie co, tego nikt nie wie. Chociaż wielu ludzi pytałem o to. Wicherek czas wpisu: 2007-04-13 16:22:01 |
| 3690 | Pytanie do Pana Burmistrza i Panów radnych. Gdzie Panów zdaniem można pójść z dzieckiem na spacer, aby mogło pobiegać po trawie a nie po betonie? Czy tylko na łąki? mieszkaniec czas wpisu: 2007-04-13 13:53:54 |
| 3689 | Andrzeju Na rower jest jeszcze za zimno. Teraz chodzę pieszo z kijami narciarkimi. To nie moda. To działa. Chodzi się szybciej i do tego pracuje mocniej górna część ciałą. Można dzięki temu przejść więcej kilometrów. Przciętnie robię 20 km. Spróbujcie a nie pożałujecie. doktor czas wpisu: 2007-04-13 12:51:09 |
| 3688 | Hi Doktorze, Nie moge sie doczekac przyjazdu do Szczebrzeszyna. Najpierw jednak lece do Szwecji- najmlodszy syn Bedzie urzadzal Chrzciny swojej coreczki-wiec dziadek musi tam byc. Za kilka dni jade do Janusza Oski do Byron bay. Mysle jednak ze on sie po prostu boi przyjazdu do naszego miasteczka. Zawsze z lezka w oku oglada moje PIX-y z ze Szczebrzeszyna i okolic. Wyrwano go z miejsca ktore kochal jako dziecko i czuje sie jak b. stare drzewo. Boi sie ze gdy "wpadnie" raz do Szczebrzeszyna juz z niego nie wyjedzie. A kocha tez swoje "rodzinne" Byro Bay i swoja nowa ojczyzne. Przekaze mu Twoje zaproszenie... Pozdrowienia Andrzej P.S. Na rowery Doktorze. Na rowery.... Andrzej Klajn czas wpisu: 2007-04-12 08:09:45 |
| 3687 | Drogi Andrzeju! Chyba już czujesz powiew polskiej wiosny. Czas wracać do nas. Jeśli możesz to zaproś Janusza do Szczebrzeszyna z rodziną. U minie ma "dwutyodniowy wikt i opierunek" Cała reszta będzie zależała od tego w jakim czasie przybędzie i ile czasu bedę mógł mu poświęcić. Do zobaczenia doktor czas wpisu: 2007-04-12 07:23:55 |
| 3686 | CD do 3713 To dzieki Januszowi Oskiemu poznalam niezwykle interesujacego czlowieka Herba Robertsa, Aborygena, jesli nie brac pod uwage, ze jego babka ze strony ojca byla biala, urodziwa kobieta.Herba laczy z Januszem gleboka przyjazn. Obaj nosza w duszy niezablizniona rane. Janusz zostal „wyrwany” z sielskiego dziecinstwa w Szczebrzeszynie jako 13-latek, przez swoich rodzicow, ktorzy postanowili emigrowac do Australii. Jego siostra i brat bez trudu przystosowali sie do nowych, calkiem odmiennych od polskich , warunkow zycia, zas on, mimo ze przekroczyl szescdziesiatke, nie nie moze uporac sie z nostalgia. O dziwo, od czasu emigracji nigdy nie odwiedzil Polski. Btak mu odwagi by stanac oko w oko ze wspomnieniami z dziecinstwa. Podroz do Polski w rodzinne strony Janusza, odbyla jego energiczna australijska zona. Zabrawszy dzieci i swoja siostre wyruszyla za ocean by poznac ojczyzne meza i spotkac sie z jego rodzina. Pozdrowienia Andrzej P.S. Jezeli ciekawi Was caly artykul, podajcie adres to wysle xeroks copy przez E-mail Andrzej Klajn czas wpisu: 2007-04-08 23:38:56 |
| 3685 | Frgment z czasopisma “Business I Turystyka” nr. 34 z 2006 roku. Autor: Malgorzata Larecka. W Byron Bay ( misto w Australii w stanie New South Wells- tam m.in. ma farme Poul Hogan – ten od Crocodile Dandy), spotkalam polaka, Janusza Orzechowskiego, rodem ze Szczebrzeszyna, jego zone Australijke i dwoje dorastajacych dzieci.- corke i syna. Aby ulatwic Australijczykom wymowe i pisownie ich nazwiska zmienili je na „Oski”. Ich ponad stuletni domek przypomina chatke z Piernika. Czesc parteru zajmuje sklepikz akcesoriami dla malarzy. A tych tu nie brakuje, rowniez rdzennych, aborgygenskich.... Susan i Janusz obwoza mnie po niektorych plazach. Najdluzsza, Main Beach, ciagnie sie na odcinku az do Gold Coast i liczy 50 km. Dlugosci. Na zachod od niej znajduje sie Belongil Beach. W latach 70., mimo wielu skarg mieszkancow, odbywaly sie tu zloty naturystow. Sluchali oni muzyki raggae nago, badz odziani w bawole skory. Obecnie zwolennicy kapieli na golasa maga prezentowac swe wdzieki wylacznie na plazy Tyagarah, przy oddalonej od wszelkich aglomeracji zatoce. Inne piekne plaze tego rejonu to: Clarks, Wategos, siedmiokilometrowa Tallow czy dziesieciokilometrowa Seen Mile.To jedynie niektore sposrod innych mniejszych... Wzdluz czesci plaz kilometrami ciagnie sie typowy australijski busz. Przybrzezne miasteczka oddalone sa od siebie niezadko o kilkadziesiat kilometrow. Andrzej Klajn czas wpisu: 2007-04-08 23:36:35 |
| 3684 | Na specjana prosbe chce napisac kilka slow o koledze ze Szczebrzeszyna ktory od 50-ciu lat mieszka w Australii. Nigdy nie byl w Polsce a w zwiazku z tym ze sie przyjaznimy i spotykamy znam jego skadinad tragicznba historie zycia. Nie moglbym o tym pisac jako jego przyjaciel, ale ostatnio wpadl mi w rece artykul pisany w czasopismie ilustrowanym " Biznes i Turystyka" nr. 34 z konca roku 2006. Artykul nosi tytul "Tajemnice romantycznych plaz" i jest w nim akapit poswiecony wlasnie mojemu koledze ze Szczebrzeszyna. Zadzwonilem do niego i dostalem pozwolenie na przedruk atykulu dotyczacego wlasnie jego. Autorka artykulu jest znana dziennikarka polska p. Malgorzata LArecka. jej artykuly z pogrozy po swiecie ukazuja sie w roznych czasopismach i gazetach w Polsce. CDN Pozdrowienia Andrzej Andrzej Klajn czas wpisu: 2007-04-08 23:35:10 |
| 3683 | All the best to Tomas and everybody in Szczebreszin and Happy Easter. Martin Schlossberg czas wpisu: 2007-04-06 21:36:29 |
| 3682 | Zdrowych i pogodnych Świąt Wielkanocnych. Więcej optymizmu. mieszkańcom SZCZEBRZESZYNA życzy K.M K.M czas wpisu: 2007-04-06 09:04:45 |
| 3681 | Również i ja życzę Wam pięknych i radosnych Świąt Wielkanocnych Jarek czas wpisu: 2007-04-06 08:58:52 |
| 3680 | Forumowicze, To tak jest jak sie za duzo podrozuje i ma sie b. ograniczony dostep do Internetu, a chce sie miec ciagly kontakt z rodzinnymi stronami. A strona Tomka daje mi taki kontakt. Mirek- THXS za uwage ktora przetrawiam. Andrzej Andrzej Klajn czas wpisu: 2007-04-06 00:07:27 |
| 3679 | Wszystkim,którzy tu zaglądają wesołych i pogodnych świąt,a dla Ciebie Andrzej dwa albo i trzy razy barbi czas wpisu: 2007-04-05 18:16:34 |
| 3678 | Serdeczne i szczere życzenia wesołych i spokojnych Świąt Wielkanocnych, chwilki czasu na refleksję zwolnienie w tym codziennym biegu. Pozdrawiam wszystkich i do zobaczenia. A życzenia lepiej złożyć dwa razy niż raz zapomnieć. To a propos życzeń Obieżyświata Andrzeja. Tomasz Panczyk czas wpisu: 2007-04-05 16:44:30 |
| 3677 | Andrzej - już raz składałeś. I wiemy że jesteś w Australii. Umiemy nawet pokazać to miejsce na mapie. Tobie też wszystkiego dobrego, szczególnie trochę pokory. Mirek czas wpisu: 2007-04-05 15:43:36 |
| 3676 | Forumowicze, Jestem 9 godzin "przed" Wami, wiec juz mam teraz Wielki Piatek. Tu mowi sie Good Friday, czyli Dobry Piatek. Z okazji Swiat Wielaknocnych zasylam dla was zyczenia Swiateczne z dalekiej Australii. Andrzej Andrzej Klajn czas wpisu: 2007-04-05 15:02:49 |
| 3675 | Będą poszerzać wąwóz? A może nowy wykapią? W innym miejscu, dla turystów. A ten śmieciami można zasypać. ja czas wpisu: 2007-04-05 07:49:36 |
| 3674 | Zrobią następną rynnę betonową,jak znam życie i pomysły naszych władz.Te wąwozy są unikatowe,to jedna z największych atrakcji naszego miasteczka,trzeba to koniecznie obserwować i w odpowiednim z=czasie interweniować,żeby znowu nie było kaszany. smoczek czas wpisu: 2007-04-04 20:12:18 |
| 3673 | Podobno droga w wąwozie ma być trochę poszerzona?? Admirał czas wpisu: 2007-04-04 19:36:24 |
| 3672 | Na ostatniej sesji rady gminy dyskutowano m.in. o "zabezpieczaniu wąwozów lessowych przed osuwaniem". Gmina Szczebrzeszyn ma zagwarantowane 300 tyś. zł dotacji na ochronę lessowych wąwozów. Po formalnym otrzymaniu dotacji rozpoczną się prace na ul. Cmentarnej. Skarpy wąwozu, przez który przebiega ulica, mają zostać zabezpieczony przed osuwaniem i poprawić bezpieczeństwo ruchu. - to informacja ze strony T.G. Czy wiecie w jaki sposób będzie zapezpieczona skrapa? Już się boję, że pojawią się tam betonowe płyty. Działajmy, żeby nie było za późno: te wąwozy należą do wszystkich i nie wolno ich zeszpecić. Bezradny czas wpisu: 2007-04-04 19:29:40 |
| 3671 | Zdrowych i wesołych dla wszystkich Mata Hari czas wpisu: 2007-04-04 15:59:37 |
| 3670 | Najlepsze zyczenia Swiateczne z jesiennej, ale goracej Australii- zasyla Andrzej Andrzej Klajn czas wpisu: 2007-04-04 13:52:06 |
| 3669 | Ja też się dołączam. Wesołego jajka! Bond, James Bond czas wpisu: 2007-04-04 12:35:39 |
| 3668 | Wszystkim, którzy tu zaglądają rzyczę Wesołych Świąt. Bruner - tobie też. Hans Kloss czas wpisu: 2007-04-04 10:38:43 |
| 3667 | mamy 7 dzieci w tym 4 niepełnosprawnych od rokualcze z choroba synabłagam o pomoc dla syna 3.5 letniego mariola www.gabrielmichalski.bloog.pl gg:2078926 czas wpisu: 2007-04-01 20:44:13 |
| 3666 | Do wpisu 3692 Studenci po prostu mieszkaja na terenie parku i studiuja na zywo zycie w australijskim buszu. Jest to cos niezwyklego i bardzo unikalnego. Studenci maja zakwaterowanie, wyzywienie i zyja na codzien w austarlijskim outback. Bylem tam kilka razy i zawsze mnie to fascynuje. Wlasnie u Roba, w jego parku mozna wziac w rece zwierzeta i posluchac ciekawostek o ich zyciu i zwyczajach. Rob Bradl w swym Wildlife Parku ma codziennie o 1PM show z krokodylami. Jest to, trwajacy ponad poltorej godziny pokaz i lekcja o zyciu krokodyli. Potem jest wyklad o zyciu innych zwierzat Australii. Koala – to slowo oznacza w jezyku Aborgenow „ ten ktory nie pije wody”. Bo wlasnie niedzwiadek koala nigdy nie pije wody. Zywi sie liscmi eukaliptusa. Tu uwaga: W Australii jest ponad 500 roznych odmian eukaliptusa, ale misiek koala jest b. Wybredny. On spozywa liscie tylko z 5 odmian eukaliptusa. A jego ospalosc i pozorne lenistwo wynika z tego ze liscie ktore zjada dzialaja na niego oduzajaco. Czyli nasz poczciwy niedzwiadek jest caly czas na rauszu. Ale szczesciarz!!! Pozdrowienia Andrzej z pieknego Gold Coast. P.S. Co jeszcze was ciekawi z Australii? Andrzej Klajn czas wpisu: 2007-04-01 03:11:49 |
| 3665 | Koala I inne Australijskie ciekawostki! Pare lat temu mieszkalem na polnocy stanu Queensland ( zwanego rowniez Kraina Slonca), w miejscowosci Airlie Beach. Okolo 1300 km. Na polnoc od Brisbane. Airlie Beach lezy nad morzem i jest swego rodzaju „wjazdem” do tzw. Whitsunday Islands, czyli wysp Whitsunday. Jest to bardzo atrakcyjny turustycznie teren, jedyny w Australii archipelag skladajacy sie z ponad 30 wysp – wiele z nich slynnych na caly swiat ze swych plaz I infrastruktury turystycznej. Jest to jedno z ciekawszych miejsc do wypadu na Wielka Rafe Koralowa. Wlasnie w Airlie Beach razem z kilkoma kolegami bylem wspolwlascicielem malego hoteliku dla backpackers czyli turystow z plecakami. To forma podrozowania bardzo popularna w Australii. Studenci z calego swiata ( do lat 33) moga uzyskac wize backpackers nawet do roku czasu, z mozliwoscia pracy nawet do 6 miesiecy. W naszym osrodku mielismy nawet backpackersow z polski!! W tej to miejscowosci ma swoj Wildlife Park znany na caly swiat z programow w Discovery Chanel Rob Bradel. Znany bardziej jako bosonogi pogromca krokodyli. Bardzo zaprzyjaznilem sie z Robem i przyjazn ta jest z wzajemnoscia. Bardzo wiele razy bylem gosciem Roba w jego rodzinnym domu ktory znajduje sie okolo 80 km. Na poludnie od Airlie Beach. Tam tez Rob Bradl zalozyl swoj prywatny ogrod zoologiczny. Jest to cos wiecej niz zwykly ogrod z flora i fauna, rozcagajacy sie na wiele hektarow w australijskim , tropikalnym buszu. Rob i jego cala rodzina, wiec brat z zona i dziecmi prowadzi w naukowy sposob swego rodzaju narodowy park z mozliwoscia studiow dla studentow z uczelni z calego swiata. CDN Andrzej Klajn czas wpisu: 2007-04-01 03:06:50 |
| 3664 | koala to może ''kulka''? barbi czas wpisu: 2007-03-31 15:30:00 |
| 3663 | jak to bez wody? Przecierz mamy wkrotce Smigus Dyngus!!!!ha.ha Best Andrzej Andrzej Klajn czas wpisu: 2007-03-31 14:48:31 |
| 3662 | "bez wody" Jarek czas wpisu: 2007-03-31 12:10:04 |
| 3661 | Kochana Barbi, Masz zupelna racje. Bardzo chcialbym cos napisac o Australii, Filipinach czy podrozy po USA. Nie moge zrobic tego na Forum bo to nie jest wlasciwe miejsce na to. Ani nie mozna umiescic tu zdjec a i tekst jest ograniczony iloscia slow. Forum to przede wszystkim platforma do dyskusji. Mam kilka artkulow i porozmawiam z Tomkami w jakiej formie im to podeslac aby ukazaly sie na ich stronach. Mam tez ciekawe artykuly zawodowego redaktora z polski ktorego bylem przewodnikiem tak po Australii jak i Filipinach. Hi Konkretny- nie chwale sie co zrobilem dla miasta bo w rzeczy samej nic nie zrobilem KONKRETNEGO. Bronilem pewnych ludzi i racji. To wsio. Bo po to mamy to forum.... Hi Januszu-bardzo potrzeba w kazdej organizacji takich ludzio jak Ty. Z zaangazowaniem w to co robia i z pozytywnym podejsciem do zycia. Pozdrowienia Andrzej, z Aborgenami, kangurami i innymi gadami Aussie P.S. Czy wiecie co oznacza w jezyku Aborgenow slowo koala? -Tego malego sympatycznego niedzwiadka? Moze na Forum pobawimy sie w zgaduj-zgadule? Tips: znajac zwyczaje niedzwiadka koala bedziecie znali odpowiedz. Prawdziwa odpowiedz w niedziele... Andrzej Klajn czas wpisu: 2007-03-30 23:33:42 |
| 3660 | Janusz - nie rezygnuj z członkowstwa w Stowarzyszeniu. Może jeszcze coś się uda zrobić. Poczekaj jeszcze trochę. XYZ czas wpisu: 2007-03-30 21:23:16 |
| 3659 | Pełna informacja o składzie zarządu Stowarzyszenia Przyjaciół Szczebrzeszyna jest na stronie www.spsz.szczebrzeszyn.info Ja jestem .....jeszcze członkiem zarządu.Niedługo walne. Pozdrawiam wszystkich na forum, na które czasami zaglądam. Janusz Kapecki Janusz Kapecki czas wpisu: 2007-03-30 20:52:40 |
| 3658 | Andrzej napisz coś o tych kangurach albo Aborygenach,bo te ciągłe dogadywanie Tobie czy panu Tomkowi już sie staje niedozniesienia,może jak wpisujący sie zainteresują florą i fauną Australii to dadzą Wam spokój.Nikt Ci wtedy nie będzie truł,bo nikt nie ma pojęcia jak wygląda Australia,a Ty ją masz na codzień, barbi czas wpisu: 2007-03-30 16:50:28 |
| 3657 | Tak czasami śledzę te wpisy a w których każdy chwali się ile to zrobił dla Szczebrzeszyna. Jeden drugiemu też kadzi i podkreśla wkład dla miasta. Także wszyscy robią wszystko a tak konkretnie to nic. Krasny przynajmniej coś tam pisze a reszta łącznie z Klajnem i Pańczykiem dosłownie nie robią nic, chociaz tyle sobie przypisują. Towarzystwo wzajemnej adoracji. Życzę powodzenia w sztucznym pomnażaniu zasług, których nie widać. Konkretny czas wpisu: 2007-03-30 16:08:45 |
| 3656 | CD do 3682 Zapewniam, ze Tomcio Panczyk, mimo mlodego wieku, jest bardzo solidny w swoich dzialaniach na rzecz PR dla Szczebrzeszyna. To dzieki Jego zaangazowaniu i inteligencji ja sam wlaczylem sie w to, co teraz robie na rzecz naszego miasta. Gdy jeszcze mieszkal w USA, odwiedzilem Go kilka razy w Napa Valley i godzinami rozmawialismy o Jego powrocie do Polski - w rodzinne strony - i o tym, co mozna zrobic dla Szczebrzeszyna. Ale, jak sami zauwazyliscie, jeden skowronek nie czyni wiosny. Inicjatywa musi byc w rekach obywateli miasta. To tylko Wy, ktorzy tam mieszkacie na codzien i czujecie ‘puls miasta’, mozecie cos naprawde zrobic dla tego miasta! COS NAPRAWDE ZROBIC DLA SIEBIE! My z zewnatrz mozemy tylko Was wspierac, pomagac ‘na peryferiach’. Bo jestem pewien, ze gdybym ja czy Tomek Panczyk tak naprawde fizyczmnie wlaczyli sie w zycie Szczebrzeszyna, Ci sami ktorzy teraz zarzucaja nam to ze tak malo robimy dla Szczebrzeszyna, byli by pierwszymi ktorzy krytykowali by nas za tzw. „besserwaizostwo”, czyli za zwykle przemadrzale wywyzszanie sie i pouczanie. That’s life- czyli samo zycie.. Pozdrowienia Andrzej z kangurami Andrzej Klajn czas wpisu: 2007-03-30 02:29:49 |
| 3655 | CD do wpisu 3681 Musi tez byc kacik o tym co dzieje sie na stronach internetowych a co dotyczy miasta. Przeciez nie kazdy ma dostep do Internetu. Gazetka musi to robic, aby nie byla tylko pustym rzecznikiem jakiejs osoby, instytucji etc. Jestem pewien, ze w lecie bedzie jakies walne zebranie Stowarzyszenia i ze wiele osob zjawi sie na tym zebraniu. Bedzie to okazja, aby mlodziez wypowiedziala sie na temat roli Stowarzyszenia ze swojego punktu widzenia. P. Krasny robi co moze i na pewno chcialby jakiegos zmiennika. A pisac czy odpusci , co odpusci i dlaczego nie odpusci to puste spekulacje. Wiem, jak trudno zmobilizowac ludzi z miasteczka do pracy spolecznej i wydaje mi sie, ze p. Krasny nie ma koncepcji jak zaangazowac ludzi do pomocy. Wiec sam wydaje gazetke. To tylko moje przypuszczenia, bo od lata 2006 nie mam z nim kontaktu. Na szczescie, gdy jestem w Szczebrzeszynie nie pale za soba mostow i spotykam sie z kazdym - od wladz UM do ich zagorzalych antagonistow. Bo rozmawiac trzeba z kazym i szanowac poglady kazdego ( to ten brak honoru o ktorym ktos pisal na tym forum, a ktory ja nazywam po prostu dyplomacja zyciowa) . Dzieki Wam- Ewo, Barbi i inni ktorzy pisza do mnie na moj prywatny adres meilowy, za cieple slowa pod moim adresem. CDN Andrzej Klajn czas wpisu: 2007-03-30 02:28:40 |
| 3654 | Kochani, Z waszych listow na Forum wynika, ze jednak jestescie zaangazowani w to co dzieje sie w miasteczku i jasno widzicie potrzebe odnowienia i Chrzaszcza i Stowarzyszenia. A w Stowarzyszeniu, jak w spoleczenstwie, sa potrzebni wszyscy. I mlodzi i starsi. Mlodziez musi byc motorem napedowym, bo wlasnie to mlodziez zyje aktywnym zyciem i to co robi, robi dla swej przyszlosci i wlasnego dobra. Starsi maja z reguly wiecej czasu i doswiadczenia, aby idee mlodszych wcielac w zycie - to normalne, wiec ich udzial jest tez niezbedny. I po co tu mowic: oni - my - wy... Przeciez latwiej powiedziec RAZEM...I robic cos razem...Nie myslcie tylko, ze mam na mysli komunistyczne haslo typu ‘proletariusze laczcie sie’ etc... A Chrzaszcz musi byc forum mieszkancow i pisac o nich i ich sprawach. O aktualnych sprawach miasta i jego okolic. I wyraznie precyzowac kto jest odpowiadzialny za co w Stowarzyszeniu. Wazne jest tez, aby listy do Stowarzyszenia publikowac na lamach Chrzaszcza. I publikowac tylko artykuly podpisane prawdziwym imieniem i nazwiskiem. Tu nie jestem do konca szczery, gdyz wpisy Doktora sa tak trafne, ze bardzo chcialbym, aby jego pseudo bylo zachowane, ale gdzies musimy postawic granice... Musi byc wiec w gazetce miejsce na informacje o tym co dzieje sie w Stowarzyszeniu, co do zaoferowania ma miasto dla turystow, jakis kacik dla Janusza Kapeckiego ktory z uporem robi bardzo dobra robote promujac okolice Szczebrzeszyna wsrod turystow. CDN Andrzej Klajn czas wpisu: 2007-03-30 02:26:30 |
| 3653 | Szkoda, że nie wiemy kto tak na prawdę jest w Stowarzyszeniu i jaką pełni funkcję. Ten choćby fakt świadczy o braku należytego zarządzania organizacją. Mirka czas wpisu: 2007-03-29 21:34:50 |
| 3652 | Do wpisu 3676!Wiedza Pana na temat choroby alkoholowej jest żadna. A ponieważ jest żadna to nie powinien Pan zabierać glosu w tej sprawie ( jakos mi tak pasuje że to pisze pan).Problem ten nie dotyczy miasta Szczebrzeszyna ani innych miast swiata, problem z alkoholem maja ludzie a samorządy mają odpowiednie instrumenty ażeby im pomagać a przede wszystkim leczyć i wspierać.Ale to dłuzszy temat.Co zaś jeśli chodzi o Stowarzyszenie: czy to naprawdę jest ważne czy dzialają w nim (podkreslam dzialaja) ludzie mlodzi czy starsi,wazne jest porozumienie w działaniu. Kazda gmina ma swoja strategie działania i rozwoju -na pewno Szczebrzeszyn rowniez- może warto sie z nią zapoznać i zobaczyc jakie cele sa na pierwszym miejscu.Jeżeli to bedzie znane mieszkancom to dzialalnośc Stowarzyszenia bedzie bardziej przejrzysta, teraz to jest bardzo chaotyczne ( zaraz pewnie usłysze zdanie że trzeba się cieszyc z tego co jest).Nieprawda!W dzisiejszym czasie takie działania nie przynosza żadnego efektu oprócz słownej nagonki kazdy na kazdego.Wiara w to co się robi jest rownież bardzo ważna a taką wiare w rozwój stowarzyszenia posiadaja tylko nieliczne osoby na tym formu! Dlaczego???????????? Cenię sobie bardzo Andrzeja Klajna bo go znam osobiście, cenię Tomka Pańczyka chociaz wogole go nie znam, z ich wpisow wyczuwa się radość w działaniu i chęć zmian na lepsze. Ale żeby cos zmienic trzeba zmienić swoją mentalność.Ludzie, tych dwóch nic za nas nie zrobi, oni chcą więc chcijmy razem z nimi. Na pewno ja będę również działała mimo,że nie wszytstki będzie to pasowało bo lata nie te... ale jak na wstepie czy naprawdę o to chodzi!!! Ewa czas wpisu: 2007-03-29 21:19:20 |
| 3651 | Ja tylko chce powiedzieć,że pan Kapecki działa w stowarzyszeniu, chyba jest nawet v-ce prezesem! I co????????????? Ewa czas wpisu: 2007-03-29 19:25:25 |