| 1587 | a ja to bym chciała zobaczyć jak Królik protestuje:))) bo on wtedy tak śmiesznie rusza wąsikami:)))) czyli ja czas wpisu: 2003-11-25 18:55:09 |
| 1586 | "Łzy" są passe ? czy w porzo ? Krolick czas wpisu: 2003-11-25 18:54:31 |
| 1585 | ja też protestuję...:))) Ale co zrobić? dalej jest moim kolegą...:))))) Śliwka czas wpisu: 2003-11-25 18:48:32 |
| 1584 | Protestuje. Krolick czas wpisu: 2003-11-25 18:45:52 |
| 1583 | i do tego słucha "Łez":)))))) hahhahaha czas wpisu: 2003-11-25 18:45:42 |
| 1582 | nie wiem, czy Królik ale ten mój kolega to na pewno...kompleksy, urazy...te rzeczy...Bo czy ktoś w pełni władz umysłowych rozprawia przez godzinę o własnm wnętrzu?:)))) nie mówię, rzecz jasna, o duszy, emocjach i innych...:))))) Śliwka czas wpisu: 2003-11-25 18:42:58 |
| 1581 | nie będe pluć ani kątem ani prosto bo póżniej trzeba monitor czyścić:)))))))) ziuta czas wpisu: 2003-11-25 18:41:02 |
| 1580 | szczegóły? hmmmm....mówi, że najbardziej uwielbia, jak już nie ma czym, a dalej kontempluje...i uwielbia te łzy:))) Musze zweryfikować listę znajomych...:)))))) Śliwa czas wpisu: 2003-11-25 18:40:38 |
| 1579 | Śliwa ...tak myślisz...że Królik to kompleksowo robi:)))))))) czyli ja czas wpisu: 2003-11-25 18:37:12 |
| 1578 | Domagam się szczegółow tego kontemplowania wnętrza. Krolick czas wpisu: 2003-11-25 18:35:26 |
| 1577 | Przez wzgląd na zołądek zaprzestane wyławiać z przepastnych zwojów pamięci wszelakie świnstwa. Krolick czas wpisu: 2003-11-25 18:33:32 |
| 1576 | ale wiecie co? to musi być jakiś kompleks. mam, na przykład, takiego kolegę, który ciągle mi opowiada, jak wybiega kontemplować własne wnętrze...powiada nawet, że to uwielbia...:))))) Sliwka czas wpisu: 2003-11-25 18:33:22 |
| 1575 | nie ...nie ...nie....nie rok urodzenia:))) tysiączek przy tym co ja chce chapnąć to pikuś:))))) ziuta czas wpisu: 2003-11-25 18:31:11 |
| 1574 | dobra, już nic o jedzeniu nie mówię....tylko, jak powiadam, niedawno jadłam... Śliwa czas wpisu: 2003-11-25 18:31:09 |
| 1573 | Ziuta powiedz słonko na co ja niby poluje. Tysiączek był mój i już. Może drugiego też złapie. A Ty pewnie chciałabyś rok urodzenia chapnąć.? Krolick czas wpisu: 2003-11-25 18:29:06 |
| 1572 | Śliwa ...poluje na coś o czym Królik nie ma zielonego pojęcia:))) i chce to ze mnie wycisnąć:)))))) ale ja się tylko raz dałam mu tak piękinie podejść:))))))))) myśliwiec:) czas wpisu: 2003-11-25 18:25:45 |
| 1571 | teraz już wiem Królik skad w Tobie tyle neurotycznych zachowań:))))))uraz z dziećiństwa:))))))) druhu:)))))) czyli ja czas wpisu: 2003-11-25 18:23:30 |
| 1570 | Śliwa ..o jedzeniu to niech on lepiej nie pisze:))))) bo może być jeszcze gożej:))))) znam go jak łysego Królika czas wpisu: 2003-11-25 18:22:04 |
| 1569 | Ziuta to wszystko są miłe wspomnienia. Tylko wyglądają strasznie. :) Krolick czas wpisu: 2003-11-25 18:22:04 |
| 1568 | eh te męskie drużyny....a tym czasem druhenki z sąsiedniego namiotu...co nie były nawet brzydkie...czekały na marne:))))))) :) czas wpisu: 2003-11-25 18:20:11 |
| 1567 | królik, błagam...dopiero obiad jadłam...siadam ja sobie do księgi gości i czytam o wszach, podpaskach i ucieczkach przed Helgami z NRD....Litości!!!:)))))))) Śliwka czas wpisu: 2003-11-25 18:18:24 |
| 1566 | No i drużynowego Luśnie pamiętam. Wiele mądrości życiowych nam sprzedawał za darmo prawie. Od niego dowiedzieliśmy się gdzie na wydmach można podglądać golasów i napalone pary. Krolick czas wpisu: 2003-11-25 18:17:48 |
| 1565 | Królik a ty masz jakieś miłe wspomnienia...? bo to na traume wyglada:))))))pewnie Cię awansowali żebyś nie odszedł:)))))druhu:))))) :)) czas wpisu: 2003-11-25 18:15:41 |
| 1564 | i już wiem dlaczego przede mną:)))...ale wiesz ....ja nie mam tych no....wszy :))) bo dawno nie byłam na obozie z NRD-cami:))))))) druhna w stanie spoczynku:) czas wpisu: 2003-11-25 18:12:40 |
| 1563 | Obierania ziemniaków nie pamiętam. Pamiętam natomiast dwa namioty dojrzałych rosjanek. Miały tuszonke i cukierki czekoladowe. I chałwe. I okres chyba wszystkie na raz, bo jak sprzątaliśmy ich namiot po wyjeździe pełno było pod podłogą podpasek. Krolick czas wpisu: 2003-11-25 18:12:13 |
| 1562 | no tak Królik.... a teraz masz 1,58cm:))) to już nie tak strasznie ...ale nadal uciekasz:))))))) czyli ja czas wpisu: 2003-11-25 18:09:57 |
| 1561 | ja ma do dziś głeboko zakorzeniony wstręt do obierania ziemników:)))))ale takich zawodów nie wygrałam:))) druhenka czas wpisu: 2003-11-25 18:07:16 |
| 1560 | Do dziś boje się wyrośniętych na sterydach panien. Gwoli wyjaśnienia dodam że miałem wtedy jakieś 1,55 cm wzrostu a ta Sterydowa Helga miała jakieś 1,70 i biust jak moje dwie głowy. I miała wszy. Jejku bo oni wszyscy mieli wszy. Od tych sterydów. Albo od brudu. Krolick czas wpisu: 2003-11-25 18:04:44 |
| 1559 | To były czasy... Pamietam też minę komendantki obozu obudzonej o 3 nad ranem Zawodami O Najgłośniejsze Pruknięcie. Trzy dni dyżuru kuchennego dla zwyciężcy. Miał ksywe "Kali". I co jak co ale prukać to potrafił. Krolick czas wpisu: 2003-11-25 18:00:39 |
| 1558 | Królik ....ale co do dziś....nie jesteś meżczyzną ...czy uciekasz...?:))))))) znajoma Królika czas wpisu: 2003-11-25 17:57:39 |
| 1557 | Słoń se wychodzi na włóczęgę:)))))))bedzie tańczył walca:)))).... to już w sobotę...bo Słoń ma urodziny:)))) druhna czas wpisu: 2003-11-25 17:55:52 |
| 1556 | Jedna wielka niemka próbowała ze mnie zrobić mężczyzne-uciekłem-i tak mam do dzisiaj. Krolick czas wpisu: 2003-11-25 17:55:11 |
| 1555 | ja z barcmi z NRD robiłam tranzakcje handlowe:)))) bardziej korzystne:))) raz mi nawet piłke do siatki sprzedali za "zabytkowe"20 gr:)))))))ale to było w Jamienku:))) tez w '85:)))) druhna czas wpisu: 2003-11-25 17:52:31 |
| 1554 | Miałem wtedy piękną gitare z rodzinnego Defilu. 12-strunową. Kosztowała 10 800 zł. Ulubiony przebój-Krajka. Krolick czas wpisu: 2003-11-25 17:51:42 |
| 1553 | A na miedzynarodowym obozie harcerskim w Dąbkach latem bodajże '84 lub '85 od zaprzyjaźnionej braci z NRD złapaliśmy wszy. Międzynarodowe wszy. Poddano nas kwarantannie. Wszy wyzdychały od octu. Krolick czas wpisu: 2003-11-25 17:49:08 |
| 1552 | Króliś a może ty byłeś w Skautach Piwnych:))))) co:)))) harcereczka czas wpisu: 2003-11-25 17:47:31 |
| 1551 | no tak :))))) to bardzo harcerskie:)))) a mundur zielony chciałbyś mieć :))) i plecak swój...?:))))) :) czas wpisu: 2003-11-25 17:45:50 |
| 1550 | No więc tak. Byłem przybocznym. Piliśmy mietowego Zefirka. Swiadków mam. Na obozie harcerskim w miejscowości Wygnańczyce piliśmy piwo Grodziskie niepasteryzowane z menażki. I to wszystko co mam na swoją obrone. Krolick czas wpisu: 2003-11-25 17:44:23 |
| 1549 | A co to za inwektywy pode moim adresom ? Królick czas wpisu: 2003-11-25 17:40:25 |
| 1548 | Opsztyfitykultyfityczanie....a masz na to jakis świedków...?:))))) niedowiarek czas wpisu: 2003-11-25 17:38:51 |
| 1547 | super lekturka!! marga-rita czas wpisu: 2003-11-25 17:38:51 |
| 1546 | Królik...ty przybocznym ....nie wierze:))) hahaha czas wpisu: 2003-11-25 17:36:38 |
| 1545 | Królik:)) nie udawaj że myslisz:)))))chciałoby się cos mądrego napisać ...co...?:))))))) stara dobra znajoma Królika czas wpisu: 2003-11-25 17:33:08 |
| 1544 | Mario..nie można jednocześnie prowadzić i patrzec czy ktoś nie wypada z samochodu:)))))) pewnie z tym wypadaniem to jakieś pomówienia:)))) czyli ja czas wpisu: 2003-11-25 16:45:52 |
| 1543 | ...bylem chyba zbyt zajety prowadzeniem Mariaszek czas wpisu: 2003-11-25 15:49:54 |
| 1542 | trzeba trochę opowieści zostawić na zimowe wieczory przy piwie:)))))) czyli ja czas wpisu: 2003-11-25 13:56:04 |
| 1541 | To ja chyba cofam wszystko co powiedziałam o wypadaniu z samochodów. A tobie Haniu udzielę wyjaśnień przy najbliższej okazji ;-) Alina czas wpisu: 2003-11-25 09:36:57 |
| 1540 | O nie, Mariaszek! Tak latwo sie nie wykręcisz! Może Kapeć otworzył tylko okno i wystawił łokiec, ale w świat poszło, że wylecial. Tę wersję przyjęlismy i tej będziemy się trzymać, a resztę musicie "dorobić" (co, wcale nie-złośliwie twierdzę, przyjdzie Wam z wielka łatwością :-)))) No to jeszcze raz pytam:Jak Ten Kapec wyleciał z tego samochodu w drodze powrotnej z Kołobrzegu? H. czas wpisu: 2003-11-25 09:20:18 |
| 1539 | Serdeczne dzięki - w ogóle i w szczególe - za super urodzinowny koncercik w infinium. Sylwia czas wpisu: 2003-11-25 09:14:37 |
| 1538 | historie o powrotach są niesamowite: jedna z moich ulubionych to jak kiedys dawno temu Górski odwoził jednego z naszych znajomych z zapiecka i wiedział tylko, że mieszka on gdzieś koło radiostacji. Budzi go w odpowiednim miejscu i mówi : wysiadaj! radiostacja. na co kolega szczęśliwy w ramionach morfeusza an tylnim siedzeniu odpowiedział: no i ch.. że radiostacja. Córóś czas wpisu: 2003-11-25 08:24:02 |