Darmowe księgi gości. Załóż własną księgę!

Właściciel księgi: Slodki Calus od Buby

W księdze jest 4991 wpisów.

Jesteś 235021 osobą oglądającą tę księgę.

[ Pierwsza strona ][ Poprzednia strona | Następna strona ][ Ostatnia strona ]

Powrót na stronę WWW | Dopisz się do księgi

2137
popieram, Pan Prezydent Jur Kielonek.
Bardzo ładne.
:-))))))
Królik Oczarowany

czas wpisu: 2004-01-11 18:59:43

2136
Nie tylko rzeki, ale, juz niedługo, i Pałac Prezydencki,i telewizja.... (patrz Zdjęcia). I poza tym pozdrawiam.
H.

czas wpisu: 2004-01-11 18:36:29

2135
Motława - Wełtawa wszystkie rzeki po obu stronach należą do SCoBu.

Królik Balowy

czas wpisu: 2004-01-11 15:17:54

2134
tak myslałam, że nuda...oni są po prostu nie do wytrzymania. dlatego mnie nie było:))))))))))
Śliwka

czas wpisu: 2004-01-11 14:37:38

2133
wełtawy?????????????
nieźle!
córóś

czas wpisu: 2004-01-11 14:27:33

2132
Koncert jak koncert... nuda straszna... te same piosenki... wszyscy dra te kopary strasznie... ja juz nie wiem czemu zawsze na te koncerty laze...
Ogolnie super koncert, choc siedzacy Jurkiel to nie to samo :)
Taclem

www.folkowa.art.pl
czas wpisu: 2004-01-11 13:56:51

2131
Cała przyjemność po mojej stronie w edukowaniu płci pięknej w zakresie poznawania muzyki SCoB - najlepszej kapeli po obu stronach Wełtawy.

Królik Oczarowany

czas wpisu: 2004-01-11 10:54:38

2130
no jak tam koncert w Infi? nie spać, tylko opowiadać!:)))
Śliwka

czas wpisu: 2004-01-11 09:45:38

2129
Wczoraj słuchałam płyty SCOB!
Jest piekna!
P.S.
Mój Króliku Balowy - tak miało być:))))))
I będzie zawsze:)))))
Czarodziejka

czas wpisu: 2004-01-11 06:08:29

2128
nioo. :-)
PS
pozdrawiam moją Czarodziejkę.
Jestem oczarowany.
:-))))))
Królik Balowy

czas wpisu: 2004-01-10 20:59:59

2127
po pierwsze to ciekwe kto by się odważył:)))))Tomku....ja bym nie zaryzykowała chyba :)))) ...ale czytać bedziesz nadal ...co...?Pozdrowienia!!!!
czyli ja

czas wpisu: 2004-01-10 20:54:12

2126
picie - skrót myślowy oczywiście alkohol,
Kopa skrót myslowy - oczywiście w tyłek
Królik Balowy

czas wpisu: 2004-01-10 20:31:12

2125
To moze jakis koncercik samego duetu Szkielet- Olek???? (a raczej Szkielet Olka):-))))Baaa....moze nawet cała trasa koncertowa??:-) Tylko prosze uwzglednic Stolec bo chciałabym to usłyszec.:-))))
Całusy dla Całusów i wszystkich Księgobylców.
jarzyna

czas wpisu: 2004-01-10 11:28:45

2124
Króliczku!!! Nie pić w ogóle, czy tylko alkoholu? I kopa w co?

jurKIELONEK

czas wpisu: 2004-01-10 09:27:42

2123
oki to się przyznam.
Postanowiłem w tym roku nie pić.
Jak kto mnie dorwie z piwem lub czymś innym w ręku upoważniam do dania mi kopa.

Królik Balowy

czas wpisu: 2004-01-10 08:09:11

2122
keolku balowy- zawsze bede juz spaczona L/Ł- u/ódzkim środowiskiem. Tego nie warto tłumaczyć... wszyscy wiedzą o co chodzi.
córóś - tym razem z krakowa

czas wpisu: 2004-01-10 01:54:26

2121
dwa razy pod rząd 21 :))))))) to mi sie podoba :))))))
Młody

czas wpisu: 2004-01-10 01:06:53

2120
No.... widze ze wszystko wraca do normy i wszyscy wracaja do wpisów w ksiedze :)))))) Śliwka a haniamax tak znienacka sie pojawiła jak i znikła... ni widu ni słychu :)))))) Pozdrawiam wszystkich któży tutaj zaglądają :)))))
Młody

czas wpisu: 2004-01-10 01:05:40

2119
Droga Aniu! Jeśli alkoholowe, to nie smutne! Do szpitala zaprowadziło mnie zamiłowanie do klaru, które to zamiłowanie dotknęło mnie po latach małżeństwa i końcówce szkockiej(1/5 flaszki 0,7). A właśnie wróciłem z imienin Buby, gdzie radośnie mieszaliśmy alkohole, dzięki czemu schody i oblodzone powierzchnie zdały mi się wielce przyjazne (mimo kul). PAMIĘTAJCIE: pod górę:najpierw noga, później kule; ze schodów: odwrotnie. Ahoj!
jurKIELONEK

czas wpisu: 2004-01-09 23:55:38

2118
ano przyszedł jeden z właścicieli księgi i opowiedział o swoim smutnym alkoholicznym zyciu, które zaprowadziło go do szpitala ;))) to chyba znaczy, że księga jest przez w/w właściciela akceptowana... chociaż może to nie jest własciwy właściciel bo wg Hanimax konkretne to są bas i perkusja :) najlepszego i dużo zdrówka w Nowym Roku :)
Ania

czas wpisu: 2004-01-09 21:54:41

2117
hmmmm...jaka szkoda, że kapoków nie można mieć na kręgosłupie...:)PS. a jak w ogóle zakończyła się ta historia, że jesteśmy beznadziejni, żałośni i piszemy tylko o alkoholu? Ktos coś wie?
Śliwka

czas wpisu: 2004-01-09 21:32:30

2116
przy zastrzykach w brzuszek nieźle sprawdza się kapok (którego, jak wiadomo, na pamiątkę Titanica, nigdy nie zdejmuję)- nic nie bolą.
jurKIELONEK

czas wpisu: 2004-01-09 20:05:23

2115
witam.
zapraszam na MROCK!
YM

www.mrock.republika.pl
czas wpisu: 2004-01-09 19:45:39

2114
i co masz miłego w tym byciu w domciu, mnie tu sie nie podoba.
Dobrze, że jest chociaż ta księga życzeń i użaleń.
Można do kogoś gębę (ssorrry Vinetoo) palec otworzyć.
Czasem nawet podejść do tego zmysłowo - nie tylko wskazujący czy serdeczny, ale i środkowy wg życzeń.
Królik Balowy

czas wpisu: 2004-01-09 19:03:48

2113
Ziuta...Tobie tylko numerki w głowie...
Krolick

czas wpisu: 2004-01-09 18:59:09

2112
2112;))))oczko w prawo...oczko w lewo dla ozdrowieńców :)))) widzę że tylko lewatywa Was omineła:))))ale jak by co ...to wiecie:)))
pielęgniara

czas wpisu: 2004-01-09 17:58:29

2111
o tak, proszków na życzenie było dużo...nie powiem, korzystałam bez umiaru:) zastrzyki w brzuch? czy sięgając po butelkę zostałeś dodatkowo ugryziony przez psa? to chyba wykorzystałeś już cały przydział z Narodowego Funduszu, hehe?:) PS. Ale cudownie być w domu!!!
Śliwka

czas wpisu: 2004-01-09 17:04:21

2110
Taki kuchenny SZPITRIX?? A co do reszty: wkłucia- nie dziękuję (znieczulenie ogólne); zastrzyki- tylko w brzuch, ale sam sobie robię; poza tym- różne proszki na każde życzenie:-)))
jurKIELONEK

czas wpisu: 2004-01-09 16:28:39

2109
Jurkiel, ciekawe, czy mieliśmy wspólną kuchnię? no wiesz, wielki, tajemniczy jadłospis na wszystkie szpitale?:)))
Śliwka

czas wpisu: 2004-01-09 14:12:43

2108
taaa, a zastrzyki? a prądy? a wkłucia w kręgosłup? no nie, ja dziękuję a oni pewnie też bo moje wrzaski były słyszalne na pół Gdańska:) ale obiadki rzeczywiście niczego sobie:)))
Śliwka

czas wpisu: 2004-01-09 14:09:37

2107
Śliwkaaaa-kiepski???? Trzy smaczne posiłki dziennie, regulowane łóżeczko, lektura, flaszeczka w szafce i widok na korytarz- to źle?
jurKIELONEK

czas wpisu: 2004-01-09 14:05:59

2106
jestem!!! witam wszystkich po tygodniu Leśnej Góry:) w tych szpitalach to kiepski wywczas jest...co nie, Jurkiel?:)
Śliwka

czas wpisu: 2004-01-09 13:53:31

2105
serdeczne uściski dla Śliwki ..która szcześliwie się już zalogowała w domu...teskniłam
czyli ja

czas wpisu: 2004-01-09 13:44:58

2104
Odp. na pyt. "jak Jurkiel będzie szalał na koncercie z gipsem?": normalnie- od razu się wywali i już tak zostanie (czego Wam i sobie ...)
jurKIELONEK

czas wpisu: 2004-01-09 11:35:39

2103
SCOB...ŻycZę UdaneGo KoNceNtrowaNia:))))RoZśpiEwaNej PuBlicZnośći...MąDryCh AqqUstyKów... i NiE odStaWiajCie PusTycH buTeLek:)))
czyli ja

czas wpisu: 2004-01-09 09:57:10

2102
Mario! Dopisz do zakładki "koncerty" niedziela - WOSP - Szkoła Sportowa w Gdyni przy ul. Władysława IV.
Olek

czas wpisu: 2004-01-09 02:48:27

2101
no
ja

czas wpisu: 2004-01-09 02:46:01

2100
jestem ciekaw jak jurkiel bedzie szalal w sobote na scenie z ta noga ?
nep2n

czas wpisu: 2004-01-09 02:22:14

2099
9. w szpitalu piersiówkę whisky (dar Waldemara M., znanego jako kapitan Zawiszy) przechowywało się normalnie w szufladzie przydziałowej szafki, a do uwewnętrzniania trunku (po wieczornym obchodzie) najlepiej nadawały się puste buteleczki po Actimelu;
10. refleksja sąsiada przy drzwiach (niespodzianie w środku białego dnia siada i..): "Koń kopie". Po chwili:"Czy ja powiedziałem 'koń kopie'?"- "No"- "A to pewnie dlatego, że mi się wydawało, że moja stara przyszła".
11. reszta później
jurKIELONEK

czas wpisu: 2004-01-08 20:16:15

2098
no to ja nie wiem co o tym sądzić - znaczy co - wina powyżej 4,50 - tego pić się nie da
Mario

czas wpisu: 2004-01-08 19:19:59

2097
skoro takie uwywnętrznianie alkoholowych upodobań się nastało
to ja stwierdzę, że nie zajmuję się przechowywaniem trunków.
Co przyniosę wypijam w przedpokoju.
Póki zimne.
Co do gatunków, to pamiętne Mariana Hotdogi mi już przeszły.
( mam nadzieję że wszyscy pamiętają słynne zawołanie "Marian Hot Doga !!!".
Teraz jako zimową porą preferuję żubrówkę z sokiem jabłkowym.
Polecam.
Panowie kiedy do diaska Zapieckujecie się ????
PS Córóś co się krakusem stalaś, a taka fajna była z Ciebie dziewczyna. :-(((

Królik Balowy

czas wpisu: 2004-01-08 16:38:44

2096
moi przyjaciele z krakowa mają pod telewizorem i działa świetnie. ja mam w przeróżnych miejscach co jest zaskakujące biorąc pod uwagę, że we własnym domu raczej nie spożywam... w pokoju jest : za drzwiami ( domowej roboty), za łóżkiem ( kupne czerwone półwytrawne), w szafce jednej ( żołądkowa) i jeszcze mały zapasik w kuchni ( w szafce i pod zlewem) a jak mam coś wyjątkowego to czasami chowam w szafie w sypialni. Chociaż to może się Wam inaczej skojarzyć.... buziaki dla Wszystkich.
córóś

czas wpisu: 2004-01-08 13:22:07

2095
puste należy wymieniać na pełne:))))pełne należy zakręcać:)))POZDRAWIAM!!! po między jedną a drugą wymianą:))) spostrzeżeń:)))))
czyli ja

czas wpisu: 2004-01-08 11:23:00

2094
Nie,no tak... Puste, to ja tyż przy zlewie, bo dla prestiżu wynoszę butelki po markowych alko (np. żołądkowa) w godzinach szczytu, w przezroczystej siateczce (ew. z logo super-markowego supermarketu). Tylko po winie wyrzucam ukradkiem, bo na mojej ulicy kupowanie wina powyżej 4,50,- to obciach i dowód głupoty.
jurKIELONEK

czas wpisu: 2004-01-08 10:33:42

2093
...ja puste pakuje pod zlew - jest bezpieczniej
Mario

czas wpisu: 2004-01-08 07:54:51

2092
...nie no tak - Jurkiel zbiera butelki do zwrotu na szafce - napewno :)
Mario

czas wpisu: 2004-01-08 07:53:52

2091
Wniosek prosty. Co jest postawione na stół nie odstawia się do barku bo grozi to wypadkiem.
Królik Balowy

czas wpisu: 2004-01-07 16:36:14

2090
6. dostałem esemesa: tera Śliwka w szpitalu:-((((
7. złamałem nogę spadając z krzesła, bo chciałem odstawić flaszkę żołądkowej na miejsce (udało mi się); po analizie sytuacji (Kapeć+kapciowa Iwonka+ Dziki+ja+ szpitalny korytarz=partyjka brydża i analiza)doszliśmy do wniosku, że barek powinien być nie pod sufitem, ale w zasięgu ręki. Kapeć:"najlepiej w szafce pod telewizorem".
8. reszta później.
jurKIELONEK

czas wpisu: 2004-01-07 00:13:08

2089
Jurkiel:))) ja wiedziałam że zadzała:))))w końcu po fachu jestem ...:)))powodzenia!!!!!
pielęgniara

czas wpisu: 2004-01-06 23:13:07

2088

Dziękuję............... że mogłam Was poznać!Dużo zdrowia!
Tomku :-)

Czarodziejka

czas wpisu: 2004-01-06 22:04:10

[ Pierwsza strona ][ Poprzednia strona | Następna strona ][ Ostatnia strona ]

Powrót na stronę WWW | Dopisz się do księgi


Odwiedz sponsora ksiegi!
Darmowe księgi gości. Załóż własną księgę!