| 2470 | Dziękuję wszystkim odwiedzającym tę strone, którym Grzegorz był bliski. Nie macie pojęcia, jakie znaczenie ma to, że jesteście.Grzegorz dla mnie był jedynym, ukochanym bratem. Wigilia dla niego była zawsze najpiękniejszym dniem. Jako dzieci czekaliśmy cały rok na tę chwilę, aby ujrzeć pierwszą gwiazdę. Wszystko jest już inaczej, ale jestem pewna, że on to wszystko widzi i uśmiecha się. Z okazji zbliżających się Swiąt życzę Wszystkim odwiedzającym tę strone zdrowia, radości i wszystkiego co najlepsze. Aleksandra - siostra Grzegorza ( ta starsza) Aleksandra Krzemińska czas wpisu: 2004-12-22 15:58:48 |
| 2469 | Jestem człowiekiem dosyć pamiętliwym, i wielokrotnie zaskakuję różne osoby zapamiętywaniem szczegółów, i wydarzeń mających miejsce nawet wiele lat temu. Z 2001 pamiętam tylko jedno. Kiedy mniej więcej o tej porze, jechałem z ojcem na zakupy. W domu przygotowania do świąt, a my czyniliśmy ostatnie uzupełnienia zapasów. W Zetce, ulubionym radiu mojego ojca, powiedzieli że Ciechowski umarł. Byłem w szoku. Mając parę lat zawsze chętnie oglądałem wszystkie koncerty Republiki w TV. Dla małego dzieciaka jest to muzyka za trudna, rytmy wcale nie skoczne, a teksty niezrozumiałe. Dopiero w jakiś czas po śmierci Grzegorza doceniłem jego potencjał i wróciłem do starych nagrań Republiki.. Teraz już nie wyobrażam sobie dnia bez nich. A dzisiaj przypomniałem sobie ten dzień sprzed trzech lat. Wkrótce potem słowa "Wszystko miało być inaczej". Przez te trzy lata wiele się w moim życiu zmieniło. Wiele rzeczy "miało być inaczej". Ale pamięć, podziw i szacunek dla GC i zespołu, pozostaną wieczne. Krzysiek czas wpisu: 2004-12-22 15:43:38 |
| 2468 | Dziękuję wszystkim za koncert w Toruniu. Każde takie spotkanie (również noc białej flagi)to dla mnie niesamowite i ogromnie wzruszające wydarzenie. Proszę jednak aby na takie koncerty nie przychodziły osoby przypadkowe, dla których muzyka Grzegorza nic nie znaczyła. Takie osoby psuły tylko atmosferę! Jest dużo imprez w Toruniu na których mozna napić się piwa w dużej ilości. Uważam że pamięć Grzegorza Ciechowskiego należy uczcić godnie, nie zataczając się i przeklinając. Niestety musiałam to napisać. Mam jednak nadzieję, że prawdziwi miłośnicy twórczości Grzegorza zgodzą się z moim zdaniem. To właśnie im dziękuję za zabawę i atmosferę. Do zobaczenia w kwietniu w Toruniu! O z Torunia czas wpisu: 2004-12-22 15:28:13 |
| 2467 | Grzegorzu to już trzy lata, ale na pewno nigdy o Tobie nie zapomnę. Mika z ŁodziPs. Pozdrowienia dla Dulana Mika czas wpisu: 2004-12-22 15:24:29 |
| 2466 | Minęły trzy zimy- bez Grześka. Świat się nadal toczy - ale już inaczej bez wyrazu, bez punktu odniesienia, smutniej. boston czas wpisu: 2004-12-22 14:58:21 |
| 2465 |
| 2464 | PAMIĘTAMY.... wojto czas wpisu: 2004-12-22 14:47:13 |
| 2463 | Ból nie umarł. Grzegorz przecież też nie... Ewa Swojnóg czas wpisu: 2004-12-22 14:32:33 |
| 2462 | W"Ani ja ani ty"Grzegorz śpiewa:"Na pewno są planety,na których nie ma zim...".Dla mnie drugi dzień zimy zawsze będzie się kojarzył ze śmiercią Grzegorza.Ale ON nie odszedł stąd tak do końca i na zawsze-przez to,co stworzył pozostanie w naszych sercach i umysłach.Podpisuję się pod stwierdzeniem M.Szczygła-"GC otworzył mi drzwi". Obywatel tk czas wpisu: 2004-12-22 14:22:47 |
| 2461 | Trzy lata !!! To już tyle ?? Grzegorz żyje on się gdzieś schował ! Naj;epszego Grześiek i szybko wróć na ten świat ! Uciekinier.r.k uciekinierrk.prv.pl czas wpisu: 2004-12-22 14:17:27 |