Odwiedz sponsora ksiegi!
Darmowe księgi gości. Załóż własną księgę!

Właściciel księgi: Przyjaciele

W księdze jest 1303 wpisów.

[ Pierwsza strona ][ Poprzednia strona | Następna strona ][ Ostatnia strona ]

Powrót na stronę WWW | Dopisz się do księgi

738
Szkoda, ze miejsce to upstrzone jest wzajemnymi, osobistymi pretensjami, dla osob z zewnatrz zupelnie niezrozumialymi i z ktorymi w zaden sposob nie da sie identyfikowac, ktore tez nie wzbudzaja zadnych pozytywnych reakcji. Roi sie w postach od niejasnych zarzutow, opinii, specyficznych faktow z przeszlosci i gornolotnych nawolywan czy hasel, ktore czytelnikom nie zaangazowanym emocjonalnie, nie sledzacym z bliska i od "zarania" wydarzen, czy tez nigdy nie bioracym udzialu w "tworzeniu historii Ruchu" oraz w jego (tudziez innych "frakcji")imprezach na terenie Polski, a z bardzo daleka obserwujacym polskich indianistow, wydaja sie po prostu niepowazne, z sufitu wziete i przede wszystkim zniechecajace do aktywnego udzielania sie, angazowania, wspolpracy czy pomocy.Zastanowcie sie wiec, prosze, zanim nastepnym razem zaswedza Was palce, jaka wystawiacie sobie i calemu polskiemu indianistycznemu ruchowi (nie tylko Ruchowi) laurke piszac tego rodzaju posty, jak odebrana bedzie Wasza wypowiedz przez innych, takze przez gosci zagranicznych i samych Indian, ktorzy, zapewniam Was(!), sa zainteresowani tym, co sie tutaj pisze, a ktorym na dowiadywaniu sie "jak to naprawde bylo", czy na dochodzeniu kto, komu, kiedy, za co i dlaczego, az tak nie zalezy? APELUJE wiec do Was, doroslych i rozsadnych ludzi, o zakonczenie bezsensownych i donikad nie prowadzacych sejmikow w ksiedze gosci,a "konstruktywne" przepychanki przeniescie na obszary bardziej sie do tego celu nadajace, a wiec np. na forum indianskie(istnieje tam od dawna temat zlotowy, gdzie odbywaja sie pojedynki slowne, a jakze), tudziez na prywatna korespondencje.Onen
P.S. Obiecuje, wiecej tu nie macic i nie pisac juz o d...maryni...;)
Ewka z Kanady

community.webshots.com/user/efkaw
czas wpisu: 2006-06-30 20:37:25

737
Coz, jak widac, jestem w bledzie. Przeczytalam bowiem z duzym rozczarowaniem i wrecz niesmakiem niekonczace sie wymiany i utarczki slowne paru osob, ktore jak widze, postanowily na "lamach" ksiegi gosci, tak typowo po polsku, poprac stare brudy i wywolac pare "duchow z przeszlosci" podejmujac sie, w ich mniemaniu, "misji naprawy polskiego swiata indianistycznego" i "dochodzenia prawdy". Przepraszam, ze zapytam.W imie czego, Panowie i Panie, usilujecie zamienic to miejsce w kolejny magiel, sejmik czy jak kto woli, polskie piekielko? Czy zastanawiacie, sie, jak caly Ruch i wszelkie inne grupy w kraju, z takim oddaniem i zapalem i entuzjazmem zglebiajace indianskie kultury, jawia sie komus, kto zaglada tutaj po raz pierwszy, lub raz na pare miesiecy, zafascynowany przeczytanymi na stronie informacjami, pragnac podzielic sie wlasnymi na ten temat spostrzezeniami, a byc moze nawiazac kontakt ze "starymi, doswiadczonymi indianistami"? Ten ktos zaglada tutaj, zaczyna czytac te Wasze "dyskusje" i.... ? No wlasnie. cdn..
Ewka z Kanady

czas wpisu: 2006-06-30 20:35:46

736
Rzadko czytuje Wasza ksiege gosci. Umiescilam w przeszlosci w niej dwa wpisy. Oba byly wynikiem wrazenia, jakie wywarly na mnie, przeczytane na stronie, informacje. Wychodze z zalozenia, ze jak wiekszosc tego typu miejsc w internecie oraz nawiazujac do tradycji pozawirtualnej, ksiega taka ma sluzyc gosciom zagladajacym w dane miejsce, w tym przypadku na strone PRPI, aby wpisywac zwiezle i konkretnie sugestie, opinie i wrazenia po zwiedzeniu domu/lokalu/wystawy/portalu, w celu zapoznania z nimi gospodarzy/organizatorow. Jest takim jakby miejscem "badania opinii publicznej",na temat prezentowanych tresci. Forum jest z kolei, wedlug mnie, odpowiednim miejscem do prowadzenia dyskusji, potyczek werbalnych i dzielenia sie pogladami z innymi.cdn..
Ewka z Kanady

www.4shared.com/dir/525953/885d3dd6/sharing.html
czas wpisu: 2006-06-30 20:30:14

735
Pozdrawiam wszystkich miłośników Indian :).Po przeczytaniu kilkunastu ostatnich wpisów w księdze, sądzę, iż tegoroczny zlot będzie ...hm... wyjątowy nie tylko ze względu na jubileusz XXX-lecia. Do zobaczenia już wkrótce !!!.
Ewa

czas wpisu: 2006-06-30 14:16:44

734
OODPOWIEDŹ SZOPA DO CIENIA, CZĘŚĆ II
XX zlot krytykowany był zanim się zaczął, tylko dlatego że postanowiła go zorganizować stara grupa z Chodzieży! Myślę że gdyby w Ruchu były zdrowe układy powinno być to przyjęte z uznaniem i aprobatą. Któż w końcu bardziej zasługuje na ten przywilej jak nie ci co Ruch tworzyli? Przecież można było się dogadać. Nie byliśmy wobec nikogo nastawieni wrogo a spotkaliśmy się od początku z totalną agresją tych, którzy ostatnio przejęli inicjatywę w Ruchu.
Marku, o jakie inwektywy Ci chodzi, przeczytałem uważnie moje poprzednie wpisy i nic takiego się nie dopatrzyłem...Co do "przesadnej martyrologii", to nie chodziło rzeczywiście o martyrologię tylko o kilka głupich rewizji na dworcach, kilka wezwań na komisariat MO i "przesłuchań", częstych, przy byle okazji legitymowań, fotografowanie na dworcach grup jadących na zlot itp. Między innymi: Ranores wracając ze spotkania indianistów w Brennej został zatrzymany i w trakcie "przesłuchania" pobity przez milicję - ot, drobiazg.

Marku, z całym szacunkiem, dajmyż pokój i nie czepiajmy się słówek, nie lekceważmy ani też nie nadinterpretujmy znaczenia naszych wypowiedzi! Bo nie oto chodzi.
Niedługo zlot.
To że chcę wyjaśniać stare sprawy nie znaczy że nie widzę pozytywnej energii w tym co się dzieje teraz. Gdyby tak było, w ogóle bym się nie odzywał, bo bym uznał że nie ma sensu. MOCNO WIERZĘ W TO ŻE DZISIAJ RUCH JEST CZYMŚ TWÓRCZYM I WSPANIAŁYM I DAJE LUDZIOM SENS ŻYCIA NIE TYLKO PRZEZ DZIAŁANIA DLA INDIAN ALE TEŻ W ZNALEZIENIU SWOJEJ INDYWIDUALNEJ DROGI!
W ŻYCIU TRZEBA ZAWSZE WOLNYM BYĆ!
Hej!
Szop

Jan Łażewski Szop Chodzież

czas wpisu: 2006-06-30 02:52:14

733
ODPOWIEDŹ SZOPA DO CIENIA, CZĘŚĆ I
Marku, moje wypowiedzi nie biorą się z braku szacunku do obecnego Ruchu lecz poczucia odpowiedzialności jako jego współtwórcy. MYŚLĘ ŻE NAJWAŻNIEJSZE ŻE RUCH PRZETRWAŁ, MIMO RÓŻNYCH BŁĘDÓW, POTKNIĘĆ I WYPACZEŃ. NAJWAŻNIEJSZE ŻE JEST, ISTNIEJE!
Trzeba sobie jednak otwarcie powiedzieć, co było złe aby się to więcej nie powtórzyło i wszelkie niejasności powyjaśniać, bo tylko taka postawa jest twórcza i zdrowa.
Przed laty chodzieżacy oddali inicjatywę innym ludziom, bo nie to jest ideą Ruchu aby ciągle przewodzili ci, co go powołali do życia! Nie znaczyło to jednak że przestaliśmy istnieć i działać!
NAPISAŁEŚ MARKU ŻE CHODZIESKA GRUPA JUŻ DAWNO NIE ISTNIEJE! OTÓŻ ISTNIAŁA I ISTNIEJE W SPOSÓB NIESFORMALIZOWANY, JAK ZAWSZE. Tak jak Ruch. W grupie ceniliśmy zawsze WOLNOŚĆ I SWOBODĘ i dzięki temu przetrwaliśmy do dziś gdyż nie wiążą nas sztywne układy i zobowiązania ani też nie niszczą nas rozgrywki o to kto jest ważniejszy.
Kiedyś z powodu takich rozgrywek na zlotach zaczęliśmy rzadziej na nich bywać i ci, co te rozgrywki toczyli zaraz ogłosili że nie istniejemy

Jan Łażewski Szop Chodzież

czas wpisu: 2006-06-30 02:46:18

732
A co z Ziemią?
Marek

czas wpisu: 2006-06-29 13:20:08

731
Nic dodać, nic ująć. PEACE!!!!
Jak mawiają starzy Indianie - uff uff!!!!
Ja

czas wpisu: 2006-06-29 09:02:36

730
Niezainteresowanych tym co poniżej - przepraszam, ale - niestety - zostałem wywołany z cienia...
Cień

www.indianie.eco.pl
czas wpisu: 2006-06-29 07:25:58

729
CZEŚĆ 3 (i ostatnia). Jasiu, boli mnie, że bezpodstawnie oskarżasz nie tylko mnie, ale i bliskie mi osoby (które - choć pewnie nie uwierzysz - wyrażają własne zdanie i mają mi za złe, że uciekam od dyskusji o nieobecnych). Co paradoksalne, robisz to (bez żadnych kłopotów) także na internetowej stronie, którą - dla dobra innych - administruję.
Cieszyłbym się, gdybyś nadal zaglądał na Zloty, choćby po to by dzielić się z młodszymi uczestnikami Ruchu swoimi dobrymi wspomnieniami i radami. Ale trudno, bym - czytając Twe zasmucające wynurzenia - cieszył się na spotkanie, które z Jackiem ponoć planujesz. Wśród żali i oskarżeń zagubiłeś gdzieś wiarę w dobroć innych, otwartość na ich własne inicjatywy i poglądy oraz nadzieję na wspólne budowanie przyszłości Ruchu. Nie takim Cię pamiętam, szkoda. Nie odnajduję też w Twoich słowach nic konstruktywnego w sprawie, która kiedyś nas połączyła - wspólnego poznawania Indian, uczenia się od nich, chęci do dzielenia się z innymi zdobywaną wiedzą i umiejętnościami. Bez tych żywych wciąż w dzisiejszym Ruchu ideałów - i bez odwdzięczania się Indianom za to, czym oni dzielili się (i nadal chojnie dzielą) z nami nie wyobrażam sobie istnienia PRPI. Ani sensu bycia w nim, czy wracania do niego. Po co - dla jakiejś chorej walki o przegraną sprawę?
Jasiu, mam już dość słuchania, jak wmawiasz ludziom, że złe i "zdeformowane" jest to co robią (i jak dobrze było kiedyś). Mam dość czytania, że "utajniamy" i "deformujemy" jakieś ukryte w cieniu prawdy. Nie zabierałem dotąd głosu, by nie rozbudzać przed jubileuszowym Zlotem zbędnych negatywnych emocji. Ale jesteś coraz bardziej napastliwy, a ja mam prawo bronić tego w co sam wierzę, tak jak Ty masz prawo głosić swoje poglądy. Mam jednak coraz mniej wiary w to, że dasz nam w ten sposób coś dobrego. Ale - mimo wszystko - nie tracę nadziei. Proszę o trochę więcej szacunku – dla PRPI 2006. I proszę - spraw, bym znowu miał szacunek dla rzeczy tworzonych przez Ciebie.
Cień

dobrze znana...
czas wpisu: 2006-06-29 07:19:11

728
CZĘŚĆ 2. Nie ma nic dziwnego w tym, że różnimy się z Szopem w ocenie zmian zachodzących w Ruchu przez kolejne dziesięciolecia. Tyle, że ja Ci, Jasiu, niczego nie zarzucam, o nic nie oskarżam, żadnej wojny nie toczę. Bodaj od dziesięciu lat nie dyskutowałem z Tobą pywatnie, a tym bardziej publicznie, o żadnej sprawie dotyczącej Ruchu. Co więcej - nie pamiętam, bym np. jakimś tekstem czy wypowiedzią pomniejszał czy fałszował zasługi chodzieskich "Dakotów". Tymczasem każdy Twój tekst (włącznie z jednostronną "Historią Ruchu" Twego autorstwa na stronie Organizatora Zlotu!) kończy się tyleż totalnym, co mało konkretnym atakiem na cały współczesny Ruch i jego członków. W nie-chodzieskim PRPI, nie dostrzegasz niczego dobrego - być może dlatego, że XX Zlot z 1996 roku (kontrowersyjny zresztą do dziś) był bodaj ostatnią znaną szerzej w Ruchu publiczną indianistyczną inicjatywą "starych" Chodzieżaków (a dla wyłącznie towarzyskich spotkań żaden Ruch nie jest potrzebny).
Jeśli pominąć przesadną martyrologię oraz obraźliwe insynuacje i inwektywy, to dostrzegam u Ciebie jedną wartą uwagi opinię - o istnieniu fundamentalnego podziału na upadłą (jak rozumiem  - z winy mojej i mnie podobnych) chodzieską ideę "dobrego PRPI" oraz na coraz bardziej panoszący się nie-chodzieski "indianizm", który nazwę PRPI ukradł, a szczytne ideały i wzorce - zdradził. Takie stawianie sprawy uważam za dziwaczne i krzywdzące dla wszystkich, którzy - obok Chodzieży - nasz Ruch współtworzyli i przez kolejne dziesięciolecia budowali. Nie mnie oceniać, jak rozwój PRPI - a przy okazji i mnie samego - postrzegają inni, ale wolno mi nie zgodzić się z Twą opinią - jednostronną, niesprawiedliwą i kompletnie oderwaną od rzeczywistości. A jako osoba od lat - upierdliwie czasem i niezręcznie, ale jednak - broniąca Ruchu i jego jedności mam prawo zaprotestować i wyrazić swój żal.
Cień

dobrze znana...
czas wpisu: 2006-06-29 07:15:42

727
ODPOWIEDZI CZĘŚĆ 1. Niestety, trudno mi pojąć słowa Szopa - i chyba na tym polega moja główna wina. Ale skoro zdradza już niemal wprost, kto jest jednym z jego głównych wrogów i szerzy dziwne oskarżenia - nie mogę dłużej milczeć.
Przygotowując z myślą o warszawskiej Sesji z 2003 roku swój tekst o historii naszego Ruchu starałem się jak umiałem sprostać niełatwemu zadaniu przedstawienia bogactwa jego korzeni i ćwierć wieku późniejszego istnienia. Jest oczywiste, że to historia subiektywna, niepełna i niedoskonała, ale od samego początku do dziś - otwarta na uzupełnienia i poprawki. Ze względu na dedykowanie tamtej Sesji pamięci Indiańskiej Babci, starałem się obszernie przedstawić jej niepodważalną rolę u zarania PRPI, ale też sporo miejsca poświęciłem innym środowiskom i osobom, które znacząco przyczyniły się do powstania Ruchu - w tym wymienianym niejednokrotnie z nazwiska twórcom i liderom najstarszej grupy chodzieskiej. W historycznych rewelacjach Szopa nie odnajduję niczego, o czym nie wspomniałbym w moim tekście - choć jest możliwe, że jakieś ważne dla niego niuanse ginąć mogą przy pobieżnej lekturze obszernego tekstu, lub brak w moich lakonicznych z konieczności informacjach emocji i głębii oczekiwanej przez "ojców" tego czy innego sukcesu sprzed ćwierć wieku. Byłem też otwarty na zgłaszane czasem poprawki (lecz z Chodzieży nigdy ich nie dostałem).
Jasiu - brak nam Twojej mądrości i mocy, ale nie zgadzam się z tym, co piszesz i nie bardzo rozumiem Twoją determinację. Walcząc z takim zacietrzewieniem o drogą Ci przeszłość - niesprawiedliwie oceniasz teraźniejszość, nie pomagasz naprawiać błędów ani budować przyszłości. Ruch nigdy nie miał samych zalet, ale też nie składa się z samych "fanatyków" i "dyletantów". Mam wrażenie, że przez jednostronność i przesadę ośmieszasz nie tylko sam siebie, ale i ideały, o które walczysz - jakkolwiek je rozumieć.
Cień

kontakt powszechnie znany...
czas wpisu: 2006-06-29 07:14:33

726
EWO! Dzisiaj dowiedziałem się kim jesteś.
NIE POWIEM ABYŚ BYŁA OSOBĄ BEZSTRONNĄ W PORUSZONEJ PRZEZE MNIE SPRAWIE.
Twoje bardzo pozytywne relacje z autorem krytykowanej przeze mnie historii ruchu sugerują że może stronniczo starasz się go osłaniać lub nawet piszesz pod wpływem jego sugestii.
Zastanawiam się jedynie czy znasz prawdę i świadomie starasz się przeszkodzic w jej ujawnianiu czy też ślepo wierzysz w podawaną ogólnikową wersję, która tak naprawdę nic nie wyjaśnia.



Jan Łażewski Szop Chodzież

czas wpisu: 2006-06-29 01:38:41

725
Droga Ewo!
Dzięki za pozdrowienia!
Rzeczywiście tak to trochę wygląda.

CHODZI MI O TO ŻE PODAWANE OD LAT INFORMACJE NA TEMAT HISTORII PRPI SĄ W RZECZYWISTOŚCI BARDZO UOGÓLNIONĄ HISTORIĄ POLSKIEGO INDIANIZMU.
A O TYM JAK POWSTAŁ SAM RUCH SĄ TYLKO NIELICZNE WZMIANKI, TAK UOGÓLNIONE I NIEDOKŁADNE ŻE TAK NAPRAWDĘ NIE WIADOMO JAK POWSTAŁ.
Znając sprawę od lat uważam iż jest to celowa polityka późniejszych "aktywistów" ruchu, którzy starali się robić wszystko ABY JAK NASZYBCIEJ POSZŁO W NIEPAMIĘĆ KTO TEN RUCH TWORZYŁ I PO CO, ŻEBY SAMYM UCHODZIĆ ZA NAJWAŻNIEJSZYCH.
Tak to w skrócie wygląda.

Do kontynuowania moich wypowiedzi w dużym stopniu przyczyniły się z lekka ironizujące wpisy Twoje droga Ewo i Sew za co Wam serdecznie dziękuję! Kierowałem te słowa do Was i do innych ludzi, którzy być może czytając to dowiedzą się czegoś nowego.
Po prostu nie wiem czy realia życiowe pozwolą mi być na zlocie, choć bardzo bym chciał, na kórym to jak wiesz mamy mówić wraz z Jackiem Przybylakiem o KORZENIACH RUCHU, więc chociaż w tak prowizorycznej formie STARAM SIĘ NAKREŚLIĆ ZAGADNIENIE ABY SPROWOKOWAĆ NIEKTÓRYCH, O BARDZIEJ WNIKLIWEJ NATURZE ABY SPRÓBOWALI SAMI DOJŚĆ DO SEDNA.
Nie jest to pierwsza próba wyświetlenia prawdy lecz ci, dla których jest ona niewygodna, robią wtedy zawsze mnóstwo zamieszania i rzucają mnóstwo demagogicznych haseł aby nas zignorować. Widocznie muszą się czegoś bardzo bać choć nie rozumiem czego. Historia ruchu jest naszym bogactwem i nie ma sensu ją przemilczać, utajniać czy przeinaczać.

Pozdrawiam Cię Ewo! Pozdrawiam też Sew!

I dzięki że sprowokowałyście mnie do tych wypocin, bez Was pewnie by one nie powstały!
Szop

Jan Łażewski Szop Chodzież

czas wpisu: 2006-06-28 00:14:13

724
Do kogo kierujesz swoje wpisy? Bronisz się, choc nikt nie atakuje. Wyjaśniasz i rozwiewasz wątpliwości,choć nikt ich nie wyraża. Używasz !!! jakby teraz nie rozumiano, że kiedyś była milicja i brak xera.Chcesz PRAWDY i ją podajesz. Utajenie, przemilczenie, deformacja, honor, godność, walka, solidarność... chyba sie pogubiłam. Ale pozdrawiam :)
Ewa

czas wpisu: 2006-06-27 15:42:09

723
Wiem że moje wypowiedzi w poprzednich wpisach na temat początku ruchu mogą sie wydawać przesadzone.
I nawet się nie łudzę że sprawę tą wyjaśnię przy pomocy kilku wpisów w księdze gości po tylu latach chowania prawdy w cieniu.
Wierzę jedynie iż wielu rzetelnych ludzi w ruchu nie poprzestanie na zbagatelizowaniu sprawy, bo tak najwygodniej, tylko spróbuje to sprawdzić.
Historia różnych społeczności, organizacji czy też ruchu powinna być ich dumą i bogactwem a nie utajniana, przemilczana lub deformowana.
To, co było - jest fundamentem, na którym buduje się przyszłość ruchu dlatego powinno nam wszystkim zależeć na prawdzie. Jest to w interesie nas wszystkich.
Myślę że to wielki wstyd że po tylu latach ludzie, którzy ten ruch tworzyli mają to niby teraz udowadniać że tak było.
Większości z nich nie pozwala na to poczucie honoru i godności. Oni wiedzą jak było, i nie będą się poniżać aby udowadniać to, co powinno zawsze wszystkim być wiadome.

Szop
Jan Łażewski Szop Chodzież

czas wpisu: 2006-06-26 21:32:03

722
:-) Nic dodać,nic ujać!
Sew

czas wpisu: 2006-06-26 09:35:34

721
Jasiu, po lekturze Twoich wpisów nie mam najmniejszych wątpliwości, że Ruch powstał w Chodzieży z inicjatywy Piotra, Ciebie i grupy Dakota. Spontaniczność skończyła się w roku 1980. Wszystkie materiały nt. Indian pochodziły z Chodzieży.I już nie muszę chodzić na zapowiadane spotkanie pt. "Korzenie ruchu" w Uniejowie. Pozdrawiam. Kontakt ze mną po kliknięciu na imię (podkreślone).
Ewa

czas wpisu: 2006-06-26 00:23:14

720
A tak swoją drogą, Ewo i Sew, fajnie byłoby jak byście się ujawniły, abm mógł się z Wami skontaktować i rozwiać wszelkie Wasze wątpliwości na temat tego jak powstał Ruch. Jest to naprawdę piękna sprawa i wielkie bogactwo w postaci wspaniałych przeżyć, spotkań i przewartościowań wewnętrznych które były udziałem ludzi, którzy nie potrafią dzisiaj o tym mówić lub mówią ale tylko w swoim gronie, bo dziś nikt ich już nie rozumie! Jest to piękna historia, jak tworzył się Ruch. Dzięki temu że pierwsze doznania i emocje ludzi w czasie tworzenia się Ruchu były tak silne a ideologia tak wspaniała, do dzisiaj jeszcze czuje się tą energię na zlotach choć wielu nie wie za bardzo o co w tym biega! Albo spotyka się fanatyków, którzy chcieliby uregulować każde źdźbło trawy w kosmosie albo dyletantów, którzy nie rozumieją co znaczy wewnętrzna harmonia i kojarzy im się z czymś w rodzaju "akordeonu w płucach".
Szop

czas wpisu: 2006-06-24 05:55:00

719
C.D.
POPRZEDNIEGO WPISU /dotyczy I Zlotu/

Przecież właśnie wtedy, na tym spotkaniu było najwięcej energii i od tego się zaczęło! Powstały spontaniczne kontakty między ludźmi w Polsce! Potem żeby usprawnić wysyłanie informacji wyznaczyliśmy okręgi do których wysyłaliśmy wszelkie materiały , które udało nam się zdobyć i własnoręcznie przepisać. To były godziny ślęczenia i pisania! Nie było wtedy ksera! Mam nadzieję Ewo i Sew że teraz już rozumiecie, że łatwo jest rzucać słowa ale warto też jest się przekonać jak to rzeczywiście było bo ogólne informacje mają to do siebie że potrafią ludzi prowadzić na manowce. PRAWDA NIE MUSI BYĆ PRZEKONYWUJĄCA, WYSTARCZY ŻE JEST PRAWDZIWA! Kiedyś kończąc listy podpisywaliśmy je często:
W WALCE I SOLIDARNOŚCI!
Hej!
Pozdrawiam Wszystkich!
Szop
Jan Łażewski Szop Codzież

czas wpisu: 2006-06-24 05:01:19

718
No! Wreszcie jakiś odzew! Drogie Ewo i Sew! Jak człowiek żyje w pewnych konkretnych czasach i coś tworzy z grupą przyjaciół, i wiedzą oni jak trudno nieraz coś osiągnąć, wiedzą ile muszą wkładać w to energii, entuzjazmu i czasu, i jest to ich największą pasją życiową, którą udaje im się podzielić z innymi, to nie ma się takich wątpliwości. W Polsce jest mnóstwo organizacji i stowarzyszeń ale żadna jakoś o dziwo nie ma charakteru ruchu! Aby coś zaistniało jako ruch, potrzeba do tego mnóstwo entuzjazmu i energii oraz pozytywnej ideologii oraz umiejętności podzielenia się tym z innymi. W Europie i w Świecie są różne organizacje i stowarzyszenia pomagające Indianom ale żadna z nich nie przybrała formy ruchu. Tworząc ruch w systemie totalitarnym trzeba było być też sprytnym i przebiegłym. Np. gdy władze uniemożliwiały zorganizowanie I zlotu ludzi interesujących się Indianami jako czegoś niesformalizowanego, postanowiliśmy posłużyć się szyldem jakiejś organizacji już istniejącej, najlepiej do tego nadawało się wtedy ZHP i dzięki temu I zlot doszedł w ogóle do skutku. Była to po prostu zmyłka dla władz! Tak więc wszelkie aluzje co do harcerskości I zlotu są niepoważne, śmieszne ,wynikają z kompletnej nieznajomości sprawy a może też z chęci insynuowania że I zlot to było takie drobne spotkanko zorganizowane przez harcerzy, na którym było mało ludzi i nic specjalnego się nie wydarzyło.
Szop

czas wpisu: 2006-06-24 04:49:45

717
Dokladnie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! EWO DOBRZE POWIEDZIANE,POZDROWIENIA DLA CIEBIE :-)
Sew

czas wpisu: 2006-06-23 10:43:06

716
Jasiu, Druhu, chyba przesadziłeś z tym że gdyby nie grupa Dakota ruch nigdy by nie powstał. A nuż by powstał i co wtedy?
Ewa

czas wpisu: 2006-06-22 23:50:49

715
Inicjując powstanie ruchu w Polsce, grupa z Chodzieży nie miała zamiaru wiecznie go prowadzić lecz starała się wlać w ludzi jak najwięcej entuzjazmu, zachęcać do podejmowania jak najwięcej inicjatyw i twórczych działań w całym kraju! Dlatego po pierwszych czterech zlotach zachęcaliśmy innych aby przejmowali inicjatywę organizowania zlotów a w Chodzieży miały być tylko jubileuszowe.
Ruch polega spontanicznych inicjatywach a nie na wiecznym prowadzeniu za rączkę.
Nie spodziewaliśmy się jednak że powstanie tak wiele niedomówień, przemilczeń i przeinaczeń na temat powstania ruchu. Historie spisane na stronie PRPI dotyczą historii polskieo indianizmu lecz nie ruchu.
Ruch i jego ideologia powstał z inicjatywy grupy chodzieskiej, Piotra Spólnego i kilku osób, już przed pierwszym zlotem /patrz: str. Ranoresa "Korzenie Ruchu"/ inicjatywa się rozszerzyła gdy chodzieska grupa podzieliła Polskę na okręgi i wyznaczyła w każdym z nich ludzi do utrzymywania kontaktów w celu rozsyłania materiałów z Chodzieży.
Gdy zdecydowano się ostatecznie na nazwę: "PRPI", po IV zlocie, był to czas kiedy minął już najbardziej spontaniczny okres działalności ruchu, okres prześladowania i cichego zastraszania przez milicję ,funkcjonariuszy bezpieki, rewizji na dworcach i przesłuchań.
Sat-Okh jest ojcem Polskiego Indianizmu,Leszek Michalik był nauczycielem spraw indiańskich, lecz ruch zainicjowała grupa z Chodzieży i bez naszej inicjatywy nigdy by nie powstał. Początkowo był uważany za inicjatywę zbyt śmiałą i chaotyczną, nieuporządkowaną polegającą głównie na spontaniczności i jak widać to było jego siłą gdyż przetrwał do dziś choć trochę zdeformowany...
Jan Łażewski Szop Chodzież

czas wpisu: 2006-06-21 11:26:46

714
XX Zlot w Chodzieży nie był zlotem komercyjnym! W każdym bądź razie nie zarobili na nim organizatorzy i nie z takich pobudek był przez nich organizowany. Na zlocie tym grupa Dakota z Chodzieży udowodniła jak wiele można zaoferować uczestnikom zlotu i miastu za wpłacone wpisowe, zamiast zgarnąć je do swojej kieszeni. Organizując ten zlot grupa Dakota udowodniła że nie tylko nadal istnieje ale jeszcze potrafi organizować zloty w sposób wzorcowy co do rozdysponowania pieniędzy wpłaconych przez uczestników. Organizując pierwsze zloty /I,III i IV/w
Chodzieży dzięki którym powstał ruch często organizatorzy dopłacali do nich z własnej kieszeni. Organizując XX zlot grupa Dakota pokazała jak duże są możliwości obecnie i przypomniała że cały czas istnieje! Zarzuty co do komercyjności XX zlotu są rozpowszechniane przez ludzi, którzy chcą organizować zloty ponosząc minimalne koszty, niewiele oferując uczestnikom po to aby cała pula została dla organizatora.
Tegoroczny organizator zlotu Ranores ma bardzo solidne podejście i sporo oferuje uczestnikom dlatego ma pełne poparcie grupy Dakota z Chodzieży!
Jan Łażewski Szop Chodzież

czas wpisu: 2006-06-20 15:41:01

713
witam tak długo szukałam aż wkącu znalazłam!!!ludzi któży tak samo jak ja są zafascynowani indianami!!! pozdrawiam
anka

czas wpisu: 2006-06-20 12:51:27

712
szukam kontaktu z "ostatnimi uczniami Zielonego Piekła", którzy gościli ostatnio w księdze gości.
Obłużowszczyk

czas wpisu: 2006-06-14 21:51:08

711
na forum Sioux Oglala miło było czasem zajrzeć...ale niestety komuś przeszkadzało...a brak admina BARDZO mu szkodzi...niedługo będzie więcej spamów niż tematów :( ...strona główna i tak prawie nie działa... fakt - subfora działają, ale zanim się tam człowiek dostanie....
MG

czas wpisu: 2006-06-12 08:38:34

710
KOCHANI!!!!!!PRZESYLAM WAM WSZYSTKIM MOC POZDROWIEN Z KOLUMBII!!!!!!WSZYSTKO TU JEST NIESAMOWITE, LUDZIE PRZEMILI, I WBREW WSZYSTKIEMU CO SIE O TYM KRAJU MOWI, JEST TU BEZPIECZNIE. JASNE, TAK JAK WSZEDZIE, NALEZY UWAZAC BY NIE LAZIC SAMEMU W PODEJRZANYCH MIEJSCACH , ALE ZACHOWUJAC SIE NORMALNIE, NIKOMU NIE GROZI NIEBEZPIECZENSTWO:). A TRACI SIE WIELE NIE BEDAC TU :))).
BUZIAKI, CHAOOOOO
OlaG

czas wpisu: 2006-06-11 20:55:00

709
Ciekawa tematyka, ale stronka w ramkach to nieco przestarzałe rozwiązanie. Pozdrawiam wszystkich "czerwonoskórych" :)
Arti

krew.ml1.pl
czas wpisu: 2006-06-09 23:02:12

708
Okazuje się, że ten exploit niszczy jedynie strone główną

Poszczegójne fora są dostępne, na przykład
http://members.lycos.co.uk/andrzejcrazy/phpBB2/viewforum.php?f=1
Rambo

czas wpisu: 2006-06-08 18:49:28

707
Tak widze teraz. Rozpadlo sie. Ale wiecie co?? nie trzeba bylo byc szamanem zeby to przewidziec...
BlekitnyOrzel
Zitkato

czas wpisu: 2006-06-08 18:31:01

706
Co tyle??? rozpadlo sie??
Zitkato

czas wpisu: 2006-06-08 18:23:52

705
...hmmm, i to tyle na temat forum Crazy'ego- szkoda, okazjonalnie bylo przydatne...
Rambo

rambo.id.uw.edu.pl
czas wpisu: 2006-06-07 23:23:53

704
... Liczę dni do zlotu, oszczędzam urlop i pieniążki, tęsknię za tym, co można pochwalić i za tym , na co można ponarzekać, bo i chwalić, i narzekać będę w gronie Przyjaciół, których nie widziałam od HO HO! I to się dla mnie liczy...Tymczasem pozdrawiam z chłodnego Podkarpacia, ściśle rzecz ujmując "straight from" Muzeum Rzemiosła w Krośnie:-D
P.S. Jak się miewają Czerwone Sukienki:-)?
Jagoda

czas wpisu: 2006-06-07 08:27:40

703
ja też nie mogę się doczekać owego "komercyjnego" wydarzenia:) i z wielką chęcią nabiję kasę organizatorowi, bo za ciężką pracę coś się przecież należy, a teren pod zlot sam się nie przygotuje. A zlot już tuż tuż :)Czekam na Was kochani! Może dla odmiany powiemy co jest DOBREGO i POZYTYWNEGO w naszych spotkaniach. Józefinko-buziaki!
gandzia

czas wpisu: 2006-06-04 10:26:55

702
Witam, Takie sobie gadanie Wasze jest. Ja na zlot , a jakże jadę, a nie wiem po co , a jednak ciągnie (choć nikogo nie znam z TYCH wszystkich WAs). To mi nie przeszkadza bo i dobrze mi jest.
Zwady są wszędzie niestety, a każdy z nas i tak wie najlepiej jak jest. Życzę wszystkiego dobrego.

Inog

czas wpisu: 2006-06-03 09:15:56

701
Kochani "nibyindianiści" flaki się przewracają od Waszych wywodów na temat komercji i jak kiedyś było fajnie,kto kogo znał itp.Zapraszam na spotkanie ZBOWIDU,powspominamy i ponarzekamy.Ranores,nie możemy się doczekać kiedy wreszcie będziemy płacić za Zlot.Pozdrawiamy.
Pies

czas wpisu: 2006-06-02 22:16:29

700
Chętnie nabiję kasę Ranoresowi( a niech się dorabia) zatańczę na komercyjnym Pow-Wow, napije się komercyjnego piwa, ponarzekam na co się da(zawsze coś znajdę :))Jakby jeszcze padało do kompletu -atrakcje zlotowe murowane. Czy za pogodę też organizator odpowiada? To ja poproszę o ładną
Józefina

czas wpisu: 2006-06-02 21:49:51

699
EE sluchajcie jesli bedziemy sie nad takimi rzeczami rozdrabniac to cytujac Fee: PRPI nie pomogał juz zadne lzy
BlekitnyOrzel

czas wpisu: 2006-06-01 13:51:52

698
ale o co tak naprawdę chodzi? na co znów ktoś narzeka? na to co każdego roku. na komercję - ale co to jest komercja?..czy da się cokolwiek zorganizować bez "zielonych"? Nikt nie wyłoży własnych $ na to by inni mieli darmowe-już nawet nie tanie- wakacje. czy na zlotach się zarabia - to zawsze wielu obchodzi, wręcz obsesyjnie.. a może się do nich czasem dokłada?..finanse to już sprawa Organizatora, nie uważam by ktokolwiek miał obowiązek się z tego rozliczać. w przeciwnym razie trzeba by zaglądać w kieszeń każdemu: organizatorom wszelkich imprez czy nawet właścicielom sklepów spożywczych i sprawdzać czy i ile na nas zarabiają! bez przesady!!!!... a uczestnik płaci i korzysta z tego, na co się zdecydował - to chyba normalne. nie pasuje - nikt nie zmusza do przebywania. a pomysły i krytyka: zawsze mile widziane, by móc wysnuć wnioski na następny raz, ale krytyka KONSTRUKTYWNA i kulturalna, a nie obrzucanie błotem jeszcze zanim cokolwiek się stało (nie wspominam już, że ANONIMOWO), podczas gdy samemu nie ma się zamiaru kiwnąć palcem. Zloty byłyby tylko lepsze, gdyby takich ludzi było jak najmniej.
Pozdrawiam!
i życzę uśmiechu :) do Zlotu coraz bliżej :) ...
MG

www.indianie-lublin.53.pl
czas wpisu: 2006-05-29 23:38:59

697
A co z ziemią?
Marek

czas wpisu: 2006-05-29 12:54:10

696
W Gdyni, Grudziądzu itp. są pewnie różni ludzie, podobnie jak w Ząbkowicach i całym PRPI. Dlatego nie warto bronić (a tym bardziej psuć) dobrego imienia wszystkich jak leci (zwłaszcza na wyrost)... A dla Obrońców Gdyni i wszystkich walczących z opadaniem rąk - pozdrowienia z Cienia ;)
Cień

czas wpisu: 2006-05-29 00:13:51

695
Jo, Gdynianka, ręce i wredne ozory porecz od Gdynianek i Gdynian. Oni chyba nie wiedzą, że to jest bardzo niebezpieczna zabawa dmuchać pod wiatr, który wieje od morza.
Pozdrawiam całe podziemie PRPI, myślących i kochających(świat indian) inaczej niż nakazuje "etykieta"
Obłużowszczyk

czas wpisu: 2006-05-28 21:46:59

694
Mam nadzieję że panu ręce opadły i do tej księgi gosci już niech pan nie pisze.Już Blue pisał o tym że to nie miesjce na tego typu wpisy.Raczej ignoruje tego typu wypowiedzi ale ponieważ ''panie ręce opadają'' obraża pan ludzi z Gdyni i wielu innych....mam nadzieję ,że jeśli zostaną pana wpisy usunięte to nikt nie będzie tego .żałował..Wielu ludzi z Gdyni nie pije.Radze najpierw pomyśleć a potem pisać a nie odwrotnie.Istnieje coś takiego jak Forum....międzyludzka wymiana myśli,dyskusja ...Natomiast anonimowe obrzucanie wszystkich dookoła to naprawdę problem ale przedewszytkim to pana problem....
gdynianka

czas wpisu: 2006-05-28 17:01:39

693
Wiesz co pierunie czy jakos tak?? chetnie bym cie poznal szkoda ze ty pamietasz i na XXX zlot nie jedziesz:-)

BlekitnyOrzel

czas wpisu: 2006-05-28 12:40:43

692
Polak Polakowi bratem :) Serdeczne pozdrowienia dla wszystkich pozytywnie zakręconych indianistów. Tym którzy wstają lewą nogą proponuję Dużą Czarną Kawę z rana ;)
irek

czas wpisu: 2006-05-28 12:34:52

691
Ranores podziwiam cię bo ja to zostawił bym w pieruny. Czemu nikt nie czepia się Sztumu gdzie zawsze przygoda indiańska była nastawiona tylko na kaske,Gdyni gdzie alk jest najważniejszy,Kondora za śmiesznośc itd. ręce opadają
ręce opadają

czas wpisu: 2006-05-28 11:16:13

690
Komercja co to w dzisiejszych czasach oznacz? Szkoda że pare osób zapomniało co się działo przed i podczas 20 zlotu w Chodzieży. Nie podaje e-maila bo nie mam zamiaru z nikim popadać w polemike. Czemu zapominamy że interesujemy się indianami a nie zakompleksionymi ludżmi z takich dziur jak Grudziądz.
Marleg

czas wpisu: 2006-05-27 21:46:32

689
Ale swojskie klimaciki.
Obłużowszczyk

czas wpisu: 2006-05-27 15:57:18

[ Pierwsza strona ][ Poprzednia strona | Następna strona ][ Ostatnia strona ]

Powrót na stronę WWW | Dopisz się do księgi



Darmowe księgi gości. Załóż własną księgę!