| 21971 | ZNISZCZE CI o2 PEDERASTO!!! WSZYSCY JUZ WIEDZA, ZE PISZESZ TAM SAM DO SIEBIE!!! tu ja czas wpisu: 2008-04-18 00:40:33 |
| 21970 | CUDA W ŻYCIORYSIE BLIŹNIAKÓW 1) Pierwszy cudowny przypadek w życiu Jarosława, to zawrotna kariera jego ojca Rajmunda. Tuż po wojnie żołnierzy AK rozstrzeliwano, osadzano w więzieniach, sadzano na nogach od stołka, torturowano, w najlepszym razie wykluczano z życia społecznego. Tymczasem Rajmund Kaczyński, żołnierz AK, tuż po wojnie dostaje od stalinowskiej władzy wypasiony apartament na Żoliborzu - jak na tamte czasy rzecz poza zasięgiem zwykłego obywatela, nawet szarego członka PZPR. 2) Cud drugi, żołnierz AK, mąż sanitariuszki AK, dostaje posadę wykładowcy na Politechnice Warszawskiej i oboje żyją sobie z jednej pensji jak pączki w maśle. W tym czasie, gdy w Polsce rządzi Bierut, a właściwie Stalin rządzi Bierutem, posada dla AK-owca na uczelni brzmi jak ponury żart, jednak rzecz miała miejsce. 3) Cud trzeci, rodzą się bliźniaki i jako dzieci AK-owskiego małżeństwa, na początku lat 60, kiedy większość dzieci akowców opłakuje swoich rodziców, albo czeka na ich powrót z więzienia, nasze orły zabawiają się w reżimowej TV. 4) Cud czwarty. Jarosław Kaczyński jako jedyny działacz opozycji z kręgu doradców Lecha Wałęsy nie zostaje internowany. 5) Cud piąty, Jarosław Kaczyński odmawia (tak twierdzi) podpisania lojalki i jako jedyny opozycjonista, odmawiający władzy PRL, zostaje zwolniony do domu - co więcej nikt go nie nęka, w okresie 1982-1989. 6) Cud szósty, Jarosław Kaczyński jako jedyny opozycjonista ma sfałszowaną teczkę i jako jedyny opozycjonista domagający się powszechnej lustracji ujawnia swoją teczkę dopiero po naciskach prasy. 7)Jak można być profesorem i nie znać żadnego języka obcego, a ojczystym posługiwać się jak obcym. tu ja czas wpisu: 2008-04-18 00:30:59 |
| 21969 | O jakiej polityce? O zabobonie, ciemnocie, ksenofobi, szowinizmie, ignorancji, mściwości, i wszelkim innym prawicowo narodowym gównie. fakty! fakty!! fakty!!! czas wpisu: 2008-04-18 00:28:56 |
| 21968 | Cholera, z tymi ideami to już tak od wielu lat ma nasz kraj problemy, tak jak i z ideowcami. Akurat jedynym ideowcem okazał się leninista Sierakowski, którego też na wesoło komentowali Polacy XXI wieku, jakby w Polsce nigdy leninizmu nie było. Nie wiemy więc, czy np. dekomunizacja to jakiś problem, czy już nie. Czy unijne superpaństwo, to jakieś zagrożenie, czy nie? Czy któreś z ugrupowań parlamentarnych jest Polakom XXI wieku bliższe, czy nie? Czy to fajnie, że nadal nie wiadomo, co z tarczą antyrakietową, czy nie? Czy reformy K. Hall są git, czy nie? I tak dalej. Niewiele więc wiemy, wiemy jednak, że portal Polska XXI to jedna wielka triada: powagi, mądrości i moralnej odpowiedzialności. To właśnie taka poza "na spocznij", wobec tej całej rzeczywistości społeczno-politycznej, jaką mamy od 1989 r. i w jakiej Polacy XXI w. też mieli udział, choć dziś już nie pamiętają, ponieważ wyluzowali w cyberprzestrzeni. free czas wpisu: 2008-04-18 00:28:45 |
| 21967 | Ostrzyłem sobie zęby na ten program, ponieważ podgrzewano atmosferę, jakby to Polacy na Księżycu mieli lądować, albo jakby przynajmniej szykowało się jakieś rozwiązanie polskiego węzła gordyjskiego, który zamotany w okolicach 1989 r. nie może się za żadne skarby rozplątać. Na moje nieszczęście, ani politycy o polityce nie chcieli rozmawiać, ani blogerzy zaproszeni przez Pospieszalskiego, ani też sam Pospieszalski żadnych politycznych pytań nie zdążył zadać, bo akurat ta część programu mu już się skończyła. Nie dowiedzieliśmy się, czy w Polsce istnieją jakieś partie polityczne, ani jaki jest stosunek Polski XXI do tychże partii. Usłyszeliśmy jedynie, że w USA nieco więcej się na kampanie wyborcze przeznacza. No, zawsze to jakaś pociecha, że gdzie indziej marnotrawi się więcej pieniędzy (i to dewiz!). Nie dowiedzieliśmy się jednak też, jakie ma problemy Polska, poza tym, że ma problemy ideowe. free czas wpisu: 2008-04-18 00:27:06 |
| 21966 | Była kiedyś taka rubryka w peerelowskim "Żołnierzu Polskim", która nazywała się "na spocznij". Na ostatniej stronie pokazywana była roznegliżowana panna. Podobny charakter miał program "Warto rozmawiać" J. Pospieszalskiego z udziałem liderów portalu Polska XXI. I na dobrą sprawę ani nie ma się z czego cieszyć, ani smucić, wot, polskaja politicieskaja virtual reality. W programie wystąpili politycy zapewniający widzów, że zajmują się internautyką, zaś jedynym problemem, z jakim się zmagano, to było to, czy ci politycy nie zajmują się czasem też polityką. W sumie było wesoło, choć widownia jakoś smętne miny miała. Najweselszy był J. M. Rokita, tedy i mnie wesołość się udzieliła, bo jako klasyczny internauta z piwem w ręku, komentowałem sobie na uboczu, w jakim to wspaniałym kraju żyjemy, że prezydentowi Wrocławia, podobnemu do J. Reno, marzą się francuskie koleje TGV w Polsce o wiele szybciej niż gospodarka planowa przewiduje. Nie widzę lepiej. Poza tym Wrocław Niemca się nie boi, dowiedzieliśmy się. Choć, co do Gdańska zdania były podzielone, czy ma się bać, czy też nie. free czas wpisu: 2008-04-18 00:25:10 |
| 21965 | Podtrzymuję sprawę bojkotu polakożerczych gadzinówek jako temat nr 1 na dzień dzisiejszy. Nie mam żadnych wątpliwości,że wyzwaniem dzisiejszym jest APEL wezwanie do bojkotu mediów gadzinowych za ich polakożerczość, nieuczciwość w przekazywaniu informacji czyli celowe deformowanie rzeczywistości w naszym kraju. Ten problem wydaje mi się najważniejszy. Nawet sprawa nowej ustawy medialnej dającej PO możliwość zawłaszczenia mediów publicznych, zniszczenie ich i zdegradowanie celem wzmocnienia nadawców prywatnych wydaje sie sprawa drugorzędną. Nasz priorytet APEL o bojkot wszelakich mediów gadzinowych.To początek uzmysłowienia Polakom ile draństwa codziennie sączą te gadzinówki! Ile zaprogramowanego fałszu, hipokryzji i pogardy dla Polaków na łamach GW, Dziennika falach radiowych czy przekazach tv wysyłają codziennie ci krętacze! michal czas wpisu: 2008-04-18 00:21:05 |
| 21964 | TO JEST FOTUM O POLITYCE DEBILU ! Z TYMI TEKSTAMI WON NA gejowo.pl - CIOTO!!! dobra rada czas wpisu: 2008-04-18 00:17:05 |
| 21963 | Aferra w diecezji szczecińwsko-kamieńskiej i tzrech biskupów "podejrzanych" o ukrywanie pedofila w sutannie. W okresie ostatniej dekady (1997-2007) organa ścigania objęły postępowaniami 86 księży (zakonnych) dewiantów seksualnych - w większości pedofilów. Nie ma żadnej innej grupy zawodowej tak skażonej tą dewiacją. ======================= Opiszę ważniejsze z tych spraw - niech owieczki w imię PRAWDY wiedzą. Nasz Dziennik, Głos Niedzielny czy Niedziela (i inne "prawomyślne" katolickie media) - deklarujące prawdę i tylko prawdę nie wspomniały o żadnym z takich przypadków. ------------------ fakty! fakty!! fakty!!! czas wpisu: 2008-04-17 22:51:02 |
| 21962 | Tragedii w podkarpackiej wsi Hłudno . Szła ścieżką, rozpoznając na śniegu ślady syna. Nagle go zobaczyła. Jego stopy nie dotykały ziemi. Marta i Zbigniew Obłoj z podkarpackiej wsi Hłudno chyba nigdy nie otrząsną się po samobójczej śmierci Bartka. Był grudniowy piątek. Ich 13-letni syn wrócił ze szkoły i zaraz wybrał się na sanki. Spieszył się, bo po południu miał służyć do mszy w miejscowym kościele. Proboszcz oskarżył Bartka o kradzież i pieniędzy. Podobno zginęło 500 czy 700 złotych. Około dziewiętnastej, zaniepokojona nieobecnością syna matka, postanowiła go poszukać. Powiada, że bywało czasami, że zasiedział się u kolegi. Za domem jest ścieżka i zobaczyła świeże ślady na śniegu. Poszła tamtędy i szok, odkryła zwłoki dziecka wiszące na drzewie. Zaczęła krzyczeć i wzywać pomocy. Usłyszeli ludzie, przyjechało pogotowie. Niestety, było już za późno. W niedzielę Marta i Zbigniew odnaleźli list syna. Leżał na półce pośród jego rzeczy. Bartek napisał (12 grudnia o 9,20) w nim „do pozostałych": fakty! fakty!! fakty!!! czas wpisu: 2008-04-17 22:49:49 |
| 21961 | We wtorek (18.12.2007) odbył się wielki pogrzeb... z udziałem – o świętobliwa zgrozo o sakralna obłudo! - księdza pedofila! Prowadził ceremonię, jak gdyby nic się nic stało. Na nic zdały się protesty rodziny i mieszkańców miejscowości, żeby proboszcz sprowadził innego księdza. Mieszkańcy wsi, wciąż w szoku, dopiero teraz zaczynają mówić otwarcie o swoim proboszczu. Ksiądz Stanisław Kaszowski, który „duszpasterzuje” tam od 11 lat, do kryształowych kapłanów bowiem nie należy. Już dawno wiedziano, że prawdziwym bogiem jest dlań seks, mamona i najnowszy mercedes, którego dorobił się w małej wiosce. Jest przy tym apodyktyczny, czasem bezczelny. Parafiane z delegacją byli w jego sprawie u biskupa w Przemyślu, ale nawet ich nie przyjął. Nie reagował też na listy. Najgorsze było to, że proboszcz (lat 59), znęcał się nad dziećmi. W 2005 roku pobił dziewięcioletnią Karolinę, co potwierdziła potem obdukcja, ale sprawa przyschła, bo ksiądz się przestraszył i ukorzył przed rodziną dziewczynki - prosił o wybaczenie, obiecując poprawę, podpisał stosowne oświadczenie. Podczas lekcji religii książką bił dzieci po głowie i szarpał za uszy. Na skargi ludzi nie reagował ani dyrektor szkoły, ani nauczyciele. A przecież wiedzieli doskonale o tym biciu, obrażaniu i znieważaniu uczniów. Pożegnalny list, który pozostawił Bartek, zawiera jeszcze inne, bardzo niepokojące treści. Sprawą zajmuje się prokuratura w Brzozowie. Tymczasem proboszcza biskup diecezjalny wyprowadził i osadził w Iwoniczu Zdroju – teraz tam „pasterzuje”. --------------- Małoletnich którzy wybrykiem w klasie doprowadzili do samobójstwa koleżankę szkolną zamknięto w Domu Poprawczym. Ksiądz... no tak, nie ma domów poprawczych dla księży... bo są "za karę" inne a często lepsze (majętniejsze) parafie. Trzeba bowiem biskupowi okupny haracz za ochronę oddawać. fakty! fakty!! fakty!!! czas wpisu: 2008-04-17 22:48:51 |
| 21960 | Pożegnanie Nie nawidzę tego Łysego, tego pedofila (...). Musiałem to zrobić, ponieważ mówił, że ja go okradłem. Ale ja przysięgam na Boga, że tego nie zrobiłem...". Ale jemu tego nie powiem. To co napisałem oddać policji. I żeby go zabrali z parafi bo to pedofil. Nie chce być gwałcony przez niego. Niewiem o jaką smycz mu chodzi. To co jest moje oddać potrzebującym” Obłój Bartek - fakty! fakty!! fakty!!! czas wpisu: 2008-04-17 22:47:25 |
| 21959 | Tylko dzięki żelaznemu listowi Benedykt 16 nie został aresztowany w USA za nakłanianie do ukrywania przestepstwa pedofilii. fakty! fakty!! fakty!!! czas wpisu: 2008-04-17 22:45:28 |
| 21958 | Setki tysiące Amerykanów na trasie papa mobile Entuzjazm, wzruszenie towarzyszyło Amerykanom podczas pierwszego spotkaniu z Benedyktem XVI. Po oficjalnym powitaniu w Białym Domu papież przejechał w papamobile ulicami Waszyngtonu. Wzdłuż alei Pensylwania przy Białym Domu na Benedykta XVI czekały setki tysięcy Amerykanów. Na spotkanie z papieżem przyjechali z całego kraju. Od rana modlili się i śpiewali. fakty! fakty!! fakty!!! czas wpisu: 2008-04-17 20:31:07 |
| 21957 | Jak poinformowały źródła kościelne, setki tysięcy osób zwracały się do nich z prośbą o wejściówki na mszę, ale dla wielu ich nie starczyło. Amerykańskie stacje telewizyjne pokazały tłumy witające papieża przed stadionem. Mimo, iż wielu z nich miało kart wstępu, czekali do ostatniej chwili przed stadionem, aby śpiewem powitać Benedykta XVI. Grały orkiestry, słychać było liczne chóry, przez które przebijały się klasyczne "spirituals" Afroamerykanów. Papież odprawi jeszcze jedną mszę na wolnym powietrzu w niedzielę, w ostatnim dniu swej pielgrzymki do USA, na słynnym stadionie Yankee w Nowym Jorku. fakty! fakty!! fakty!!! czas wpisu: 2008-04-17 20:00:44 |
| 21956 | Benedykt XVI rozpoczął o godzinie 16.00 czasu polskiego mszę świętą koncelebrowaną dla 48 tysięcy wiernych zgromadzonych na waszyngtońskim stadionie baseballowym Nationals Park. Wierni, którzy przybywali na stadion już od bardzo wczesnych godzin rannych, aby przejść bardzo skrupulatne kontrole, zgotowali papieżowi gorące powitanie, gdy okrążał stadion stojąc w papamobile. U wejścia na ten otwarty w marcu najnowocześniejszy stadion w USA oczekiwali Benedykta XVI arcybiskup Waszyngtonu Donald William Wuerl, burmistrz stolicy USA Adrian M. Fenty i właściciel stadionu Theodore Lerner. fakty! fakty!! fakty!!! czas wpisu: 2008-04-17 19:57:52 |
| 21955 | Sąd Najwyższy nie uchylił immunitetu podejrzanemu sędziemu Nie wykazano, by sędzia Miłosz Borowski z Bielska-Białej przyjmował łapówki w zamian za niearesztowanie gangstera Ryszarda Niemczyka - orzekł Sąd Najwyższy, odmawiając uchylenia sędziemu immunitetu forumowy obserwator czas wpisu: 2008-04-17 19:54:56 |
| 21954 | Nie umiemy wydawać pieniędzy Unia zabierze nam dotacje! Unia Europejska może zabrać nam dotacje. Bo w zeszlym roku nie wydaliśmy ani złotówki z pieniędzy przyznanych nam przez Brukselę. W tym roku wydamy zaledwie 4,7 proc. z dotacji. Jeśli nie przyspieszymy tempa wykorzystania funduszy, Unia uzna, że dostajemy za dużo pieniędzy, i zmniejszy dotacje forumowy obserwator czas wpisu: 2008-04-17 19:51:09 |
| 21953 | Tusk nie umie, nie chce, nie potrafi! Reforma stoi pod znakiem zapytania, a wobec tej dymisji jesteśmy nawet przekonani, że do niej nie dojdzie. Obecny rząd, nie umie, nie chce, nie potrafi" przeprowadzić reformy, która - według Natalli-Świat - była przygotowana już za rządów PiS. - Były już gotowe ustawy, Sejm mógł się nimi zająć, ale to Platforma blokowała wtedy procedowanie Nasza reforma miała przynieść wymierne korzyści, obliczane na 10 mld złotych obserwator czas wpisu: 2008-04-17 19:29:26 |
| 21952 | Wszyscy ludzie Tuska. Trzymajcie sie za portfele. Tagi: edukacjagospodarkasłuzba zdrowiaKościół katolickiWSImedia Wczoraj nastapiło lekkie trzęsienie ziemi po odejściu ministra Gomułki. Uruchomiła się nieobecna dotąd w mediach analiza ministrów gabinetu. Dzisiaj Departament od Cudów Tuskowych pośpiesznie produkuje dym, aby to przykryć. Co ciekawe, wśród ministrów, wymienionych przez Dziennik zabrakło jednej z najgorszych ministrerek - Ewy Kopacz. Widać parasol ochronny nad lodziarnia działa. W mediach dla odmiany, znajdziemy mase informacji o podejrzeniach popełnienia przestepstwa wśród lekarzy . Nikt nie krzyczy o godności, Helsińska Fundacja nie staje w obronie. Tymczasem, bez rozgłosu w mediach, Radek Sikorski prowadzi szerokie konsultacje w sprawie Traktatu Lizbońskiego. Wczoraj jedno spotkanie, dzisiaj znów. m czas wpisu: 2008-04-17 19:25:37 |
| 21951 | Obecnie abp Sławoj Leszek Głódź jest członkiem Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski i współprzewodniczy Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu. Stoi również na czele Rady ds. Środków Społecznego Przekazu, Zespołu ds. Duszpasterskiej Troski o Radio Maryja, a także Zespołu ds. Kontaktów z Przedstawicielami Kościoła Greckokatolickiego na Ukrainie. Jest również wiceprzewodniczącym Fundacji "Dzieło Nowego Tysiąclecia", której przewodniczy abp Tadeusz Gocłowski. W styczniu 2005 r. abp Głódź od Ordynariatu Polowego otrzymał dyplom Benemerenti za dawanie w swojej misji pasterskiej świadectwa najwyższym wartościom, jakimi są prawda i umiłowanie Ojczyzny, a 31 października tegoż roku otrzymał medal Gloria Artis za zasługi w zachowaniu kultury i dziedzictwa narodowego. 2 czerwca 2005 r. ambasador Niemiec w Polsce dr Reinhard Schweppe odznaczył abp. Głódzia za działalność pojednania i przyjaźni między Polakami i Niemcami Wielkim Krzyżem Orderu Zasługi RFN. Archidiecezja Gdańska obejmuje obszar o powierzchni 2500 km2. Liczy ok. 1 miliona mieszkańców, w tym ok. 920 tys. katolików. Terytorium archidiecezji jest podzielone na 24 dekanaty, obejmujące łącznie 191 parafii. Diecezja gdańska 25 marca 1992 roku stała się archidiecezją i siedzibą metropolii gdańskiej. Należą do niej diecezje pelplińska i toruńska. Archidiecezja Gdańska czas wpisu: 2008-04-17 14:24:18 |
| 21950 | Po powrocie do Polski kontynuował studia w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Doktoryzował się w Papieskim Instytucie Orientalnym przy Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie. We wrześniu 1981 r. rozpoczął pracę w watykańskiej Kongregacji ds. Kościołów Wschodnich, gdzie kierował sekcją Kościoła obrządku bizantyjsko-ukraińskiego oraz obrządku bizantyjsko-ruteńskiego. W latach 1986-1989 był duszpasterzem polskich emigrantów w ośrodku dla uchodźców w Pavonie i współpracownikiem Radia Watykańskiego. 21 stycznia 1991 r. wraz z ustanowieniem Ordynariatu Polowego w Polsce został mianowany przez Ojca Świętego biskupem polowym Wojska Polskiego. Konsekrowany 23 lutego 1991 r. na Jasnej Górze przez kardynałów Józefa Glempa, Franciszka Macharskiego i Henryka Gulbinowicza. Ingres do katedry polowej w Warszawie odbył 24 lutego 1991 r. W swój herb biskupi wpisał słowa: Milito pro Christi – Walczę dla Chrystusa. Od 1994 r. abp Głódź jest konsultorem Kongregacji ds. Katolickich Kościołów Wschodnich, a od 1998 r. członkiem Centralnego Biura do Spraw Koordynacji Duszpasterskiej Ordynariatów Polowych w Kongregacji ds. Biskupów. 17 lipca 2004 r. bp Sławoj Leszek Głódź został podniesiony do godności arcybiskupa, a w sierpniu tego samego roku mianowany biskupem ordynariuszem diecezji warszawsko-praskiej. Ingres w nowej stolicy biskupiej odbył 2 października 2004 roku. Archidiecezja Gdańska czas wpisu: 2008-04-17 14:23:25 |
| 21949 | Następcą arcybiskupa Gocłowskiego w archidiecezji Benedykt XVI mianował 17 kwietnia br. dotychczasowego biskupa warszawsko-praskiego abp. Sławoja Leszka Głódzia. Ingres nowego metropolity do Archikatedry Oliwskiej odbędzie się w sobotę 26 kwietnia, w trzy dni po liturgicznym wspomnieniu św. Wojciecha, patrona archidiecezji. Abp Sławoj Leszek Głódź urodził się 13 sierpnia 1945 r. w Bobrówce (dawna archidiecezja wileńska, obecnie białostocka) w rodzinie rolniczej. W 1964 r. rozpoczął studia w Wyższym Seminarium Duchownym w Białymstoku, skąd w trzecim roku nauki powołano go na dwa lata do wojska (kompania klerycka w 32. Budziszyńskim Pułku Zmechanizowanym w Brzegu oraz Brygadzie Saperów w Szczecinie-Podjuchach). Święcenia kapłańskie przyjął 14 czerwca 1970 r. z rąk bp. Henryka Gulbinowicza, ówczesnego administratora apostolskiego w Białymstoku. W 1972 r. został skierowany na studia prawnicze w Instytucie Katolickim w Paryżu, gdzie podjął też pracę duszpasterską wśród miejscowej Polonii. Archidiecezja Gdańska czas wpisu: 2008-04-17 14:22:34 |
| 21948 | Abp Sławoj Leszek Głódź metropolitą gdańskim Biuro Prasowe KEP/a. Potwierdziły się wcześniejsze doniesienia mediów. Benedykt XVI mianował dotychczasowego ordynariusza warszawsko-praskiego abp. Sławoja Leszka Głódzia metropolią gdańskim. Ojciec Święty Benedykt XVI przyjął 17 kwietnia br. rezygnację abp Tadeusza Gocłowskiego z posługi arcybiskupa metropolity gdańskiego, jednocześnie mianował dotychczasowego biskupa warszawsko-praskiego Sławoja Leszka Głódzia, arcybiskupem metropolitą gdańskim. fakty! fakty!! fakty!!! czas wpisu: 2008-04-17 14:19:23 |
| 21947 | Uznajemy to oświadczenie za przełomowe, ponieważ ogłoszono je po długim okresie milczenia Episkopatu, gdy w pokornej cierpliwości Pasterze Kościoła w Polsce zdawali się czekać na samoistne wyciszenie tumultu czynionego przez wrogów Kościoła, na sprawiedliwą ocenę jego służby Bogu i Ojczyźnie i zaprzestanie podważania jego autorytetu. Wiemy wszyscy, że ta wyczekująca, pełna chrześcijańskiej miłości i nadziei postawa przynosiła całkiem odwrotny skutek, ośmielając przeciwników i prowokując ich do coraz bardziej bezpardonowych ataków i oskarżeń, aż po wkroczenie na drogę bezpośrednich żądań, by Kościół podporządkował swoje decyzje naciskom kierowanym spoza jego hierarchicznych struktur. m czas wpisu: 2008-04-17 14:18:17 |
| 21946 | Milito pro Christi – Walczę dla Chrystusa. Zacznę od listu, protestu, pod którym mogę sie podpisać. Listu, reakcji na niebywały atak liberalnych sił, przy użyciu wszystkich mediów w Polsce i za granicą, w reakcji na nominację papieska. http://ojczyzna.pl/blogi/index.htm 15 kwietnia 2008 r. List otwarty Do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Do Sejmowej i Senackiej Komisji Kultury i Środków Przekazu Do wszystkich ludzi dobrej woli Z satysfakcją i z wielką ulgą przyjęliśmy oświadczenie Prezydium Konferencji Episkopatu Polski z dnia 10.04.2008 r., w którym biskupi wyrazili zdecydowany sprzeciw wobec przedstawianych w mediach sugestii i żądań podważających decyzje Stolicy Apostolskiej w sprawie obsadzeń stolic biskupich. Odczuliśmy ulgę, ponieważ od dawna wyczekiwaliśmy na taki mocny i czytelny sygnał ze strony Episkopatu, przypominający najprostsze prawdy związane z funkcjonowaniem Kościoła i autonomią jego wewnętrznych decyzji. Te zasady, uświęcone tradycją i krwią męczenników, są przynależne autorytetowi Kościoła i nikomu nie wolno ich podważać. fakty! fakty!! fakty!!! czas wpisu: 2008-04-17 14:16:33 |
| 21945 | Zegnam z żalem pasterza diecezji warszawsko-praskiej, witam pasterza archidiecezji gdańskiej WSZYSCY czas wpisu: 2008-04-17 14:11:52 |
| 21944 | Janusz Palikot, szef sejmowej komisji "Przyjazne Państwo" z okazji setnego jej posiedzenia, pochwalił się stoma projektami ograniczającymi biurokrację. Tymczasem Paweł Poncyliusz z PiS mówi dla Newsweek.pl o dramacie Palikota i obłudzie PO. obserwator czas wpisu: 2008-04-17 05:39:37 |
| 21943 | Rząd nie ma pomysłu na Euro 2012 Rząd powinien powiedzieć, jakie inwestycje będą gotowe do 2012 roku, a jakie nie . Nie może być tak, że jednego dnia mówi się, że druga linia metra będzie, a drugiego, że nie. errata czas wpisu: 2008-04-17 05:37:00 |
| 21942 | Cezary Grabarczyk, Katarzyna Hall, Bogdan Klich, Barbara Kudrycka i Maciej Nowicki - to właśnie z tej listy mają pochodzić ministrowie, których w sierpniu zdymisjonuje premier Donald Tusk - spekuluje "Dziennik". - W sierpniu będzie rzeźnia, poleci połowa rządu - mówi jeden z członków władz PO. To przesadzona wypowiedź, bo mowa jest o zaledwie pięciu ministrach: infrastruktury, edukacji, obrony, nauki i ochrony środowiska. Ale te słowa dobrze oddają klimat oczekiwania na rządowe przesilenie. Szefowa MEN Katarzyna Hall miała być skutecznym remedium na czasy Romana Giertycha. Wpadła na tym samym co on, czyli lekturach szkolnych. - Mamy szczęście, że prasa nas za to nie rozjechała - mówi "Dziennikowi" jeden z polityków PO. Minister szkolnictwa wyższego i nauki Barbara Kudrycka przez długie tygodnie przygotowywała reformę, przeciw której protestują dziś najwybitniejsi fachowcy świata akademickiego. Dziś premier ma trudny wybór: albo opowie się przeciw swojemu ministrowi, albo przeciw środowisku, które dotąd wspierało Platformę. Minister środowiska Maciej Nowicki w ogóle nie panuje nad resortem. Wiele wywołanych przez niego pożarów ugaszono tylko dzięki skuteczności wiceministra Stanisława Gawłowskiego. Fatalne notowania u premiera nie są jednak domeną "niepolitycznych" ministrów. Na liście kandydatów do dymisji jest dwóch polityków PO. Szef MON Bogdan Klich był już krytykowany za medialną nadaktywność. Teraz doszły do tego poważniejsze zarzuty: ulegania podszeptom generalicji czy braku odpowiednich reakcji na kryzysowe sytuacje w armii. Kłopoty ma także minister infrastruktury. Cezary Grabarczyk w gabinecie cieni był ministrem sprawiedliwości. Trafił jednak na odcinek budowy dróg i autostrad. Czy z rządem pożegna się cała opisywana piątka? - To będą raczej dwie czy trzy zmiany, ale na pewno z tej grupy obserwator czas wpisu: 2008-04-17 05:33:44 |
| 21941 | Dymisja Gomułki nie wróży dobrze złotemu, czy tylko złotemu?Strategia pozorowanej aktywności . Wszystko wskazuje , ze czas polityki miłości sie skończył. Zamiast cudów gabinet Tuska pokazał nieudolność i brak kompetencji. Departament zarządzania informacja juz nie przykryje tej nędzy, dzisiejsza dymisja v-ce ministra finansów ruszyła lawinę. Kiedy Donald Tusk przekonywał siłą swojej miłości profesurę do projektów Kudryckiej, do mediów dotarła informacja o złożeniu rezygnacji przez Gomułkę. m czas wpisu: 2008-04-17 05:30:59 |
| 21940 | Juz teraz Pani wie skąd wyrósł Tusk i jego kolesie z ITI, "Gazety Wyborczej" "Wprost", którego nowym właścicielem został Sekretarz KC PZPR Stasio Król, były ZMSowiec Poznania. Tadeusz mazowiecki i Komisja likwidacyjna tak handlowała gazetami, że prawica, prawdziwa "Solidarność: została bez dziennika . Tak jest do dziś. Ostatnie udziały w Rzeczpospolitej sprzedał Premier Jan Olszewski. Prawica musi stworzyć z prawdziwego zdarzenia gazetę , czasopismo opiniotwórcze, w którym będzie mozna przeczytać o traktacie z Nicei , Lizbony i nowych zalotach Cara Putina do gimnastyczki dwadzieścia pięć lat młodszej. MstZ czas wpisu: 2008-04-16 23:42:14 |
| 21939 | Pierwsze posiedzenie Komisji Likwidacyjnej odbyło się 5 kwietnia 1990 roku w gabinecie premiera Mazowieckiego. Uczestniczyli w nim Jan Bijak, ówczesny redaktor naczelny „Polityki”; Maciej Szumowski, członek władz Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich i redaktor naczelny „Gazety Krakowskiej”; Andrzej Grajewski – redaktor „Gościa Niedzielnego”, prof. Alfred Klein – prawnik z Uniwersytetu Wrocławskiego; dr Krzysztof Poklewski-Koziełł, członek redakcji „Państwo i Prawo”; Donald Tusk, obecny lider Platformy Obywatelskiej i dr Jerzy Drygalski, reprezentujący tworzące się właśnie Ministerstwo Przekształceń Własnościowych. Ten ostatni został pierwszym przewodniczącym komisji, która przejęła wszystkie kompetencje Zarządu Głównego RSW i jej ostatniego prezesa Sławomira Tabkowskiego. Skład komisji i jej przewodniczący zmieniali się potem wraz z kolejnymi rządami. Najwięcej szkody wyrządzono jednak na samym początku. Likwidatorzy podzielili się wpływami. Za wydawnictwa w Gdańsku, Bydgoszczy i Koszalinie zaczął odpowiadać Tusk, w Krakowie – Szumowski, a w Katowicach, Opolu i Wrocławiu – Grajewski. Warto przypomnieć, że komisja dostała majątek składający się ze 179 tytułów o nakładzie przekraczającym 20 mln egzemplarzy, 6 oficyn wydawniczych, 16 kombinatów wydawniczo-kolportażowych, 20 drukarń, 26 tys. kiosków, 90 tys. zatrudnionych osób. MstZ czas wpisu: 2008-04-16 23:41:16 |
| 21938 | Ludzie ci bronili rękoma i nogami starego komunistycznego, układu, czy powiązań żydokomuny przez rodziny dawnych członków KPP, PPR. Na bazie rozgrabionego majątku, powstały ponoć nowe demokratyczne media , tyle , że ze starymi komunistycznymi dziennikarzami. Tym ludziom zależało na zachowaniu starych komunistycznych układów. Zwalczano na każdym kroku próby podejmowane przez PiS. Do chóry oponentów dołączyły ponoć niezawisłe Sądy z Markiem safianem, synem mordercy sądowego, prokuratorzy, milicjanci, wojsko. Donald Tusk swoja karierę rozpoczął od udziału w komisji do spraw likwidującji Robotniczej Spółdzielni Wydawniczej "Prasa-Książka-Ruch. W latach 90.. „Solidarność”, bądź związane z nią fundacje, niemal hurtem przejmowały po monopoliście, jakim w PRL była RSW, nieruchomości i tytuły prasowe, które następnie zbywane były na rzecz zagranicznych koncernów. Wielu transakcji, nad którymi pieczę sprawowała Komisja Likwidacyjna dokonano na łapu-capu, a uzyskanych środków finansowych do tej pory rzetelnie nie rozliczono. Nikt nie oszacował nawet strat, jakie z tytułu parcelacji PRL-owskiej prasy mógł ponieść Skarb Państwa. „Pogrzeb bez trupa zawsze jest estetyczniejszy niż pogrzeb z trupem” – tłumaczył Andrzej Łapicki / osobiście mi znany/ z OKP MstZ czas wpisu: 2008-04-16 23:40:26 |
| 21937 | Panowie Kaczyńscy, rząd premiera Jarosława Kaczyńskiego, nigdy nie ukrywał, iz jego głównym celem jest wytępienie bolszewickiej, komunistycznej ośmiornicy, która opętała cała Polskę. Zycie polityczne i gospodarcze. Rząd Tadeusza Mazowieckiego nigdy nie ukrywał, że mu bliżej do komunistów, bolszewików niż do wolnej Polski. Nie możemy sie temu dziwić. Mazowiecki za czasów PeeReLowskiej Polski, był jej czołowym demagogiem, Zwalczał wszelkie przejawy demokracji, Wytoczył wojnę kościołowi. Domagał sie od władz komunistycznych razem z Szymborska surowych wyroków dla Biskupa Kaczmarka i kary smierci dla księzy Polaków. Kiedy stworzył swój rząd przy okrągłym stole , gdzie rej wodzili komuniści tacy jak współtwórcy Stanu wojennego, generałowie Czesław Kiszczak, Florian Siwicki, Mateusz Święcicki. MstZ czas wpisu: 2008-04-16 23:39:17 |
| 21936 | UWAGA !!! Ponizszy terkst zostal skopiowany z Forumo2! !!! czas wpisu: 2008-04-16 21:48:43 |
| 21935 | Kolejną osobą, która nadzorowała śledztwo w sprawie Olewnika, jest Alina Janczarska, była szefowa Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Dziś Janczarska pracuje w Prokuraturze Krajowej, nadzorując najpoważniejsze postępowania. Wymienieni prokuratorzy byli wyjątkowo łaskawi dla przestępców. Gdy sprawa trafiła do warszawskiej Prokuratury Okręgowej, kilku osobom - w tym Sławomirowi Kościukowi - postawiono zarzuty wyłudzenia pieniędzy od rodziny Olewników w zamian za przekazywane im informacje o uprowadzeniu chłopaka. Jak donosi `Gazeta Polska', nikt wówczas nie został jednak aresztowany. Sprawę nadzorowali w tym czasie prokuratorzy Michalski, Tomaszewska i Janczarska. Wiosną 2006 r., po interwencji zniecierpliwionej rodziny Olewników, minister Zbigniew Ziobro postanowił przenieść śledztwo do Olsztyna. - Tamtejsza prokuratura miała sukcesy dotyczące śledztw związanych z porwaniami i dlatego tam trafiło śledztwo w sprawie uprowadzenia Krzysztofa Olewnika - powiedział `GP' Zbigniew Ziobro. Dziś Bogusław Michalski i Ludmiła Tomaszewska nadzorują postępowanie w sprawie tajemniczej śmierci Sławomira Kościuka, porywacza i mordercy Olewnika. Powieszonego Kościuka znaleziono w celi płockiego więzienia 3 dni po skazaniu go na dożywocie. Minister Ćwiąkalski wielokrotnie mówił, że w sprawie Olewnika nastąpiło wiele zaniedbań. Dlaczego więc ci sami ludzie nadal odgrywają kluczową rolę w śledztwie bezpośrednio związanym z tą sprawą? - pytają dziennikarze `GP'." Kaczyńskim niech będą dzięki czas wpisu: 2008-04-16 21:45:52 |
| 21934 | Z zastępcą prokuratora generalnego, Andrzejem Pogorzelskim, nie udało się nam w dniu dzisiejszym (16 kwietnia) skontaktować. (Leszek Misiak, Marta Piotrowicz) Portal Niezależna.pl publikuje też artykuł "Specjaliści Ćwiąkalskiego", z dzisiejszej "Gazety Polskiej", który ujawnia, że wysocy rangą prokuratorzy, którzy w 2004 r. bezpośrednio nadzorowali sprawę porwania Krzysztofa Olewnika, obecnie nadzorują postępowanie w sprawie śmierci jednego z porywaczy - Sławomira Kościuka. Link do artykułu: Wysocy rangą prokuratorzy, którzy w 2004 r. bezpośrednio nadzorowali sprawę porwania Krzysztofa Olewnika, obecnie nadzorują postępowanie w sprawie śmierci jednego z porywaczy - Sławomira Kościuka. Chodzi o Bogusława Michalskiego, szefa Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie, i zastępującą go Ludmiłę Tomaszewską - informuje `Gazeta Polska'. Oboje pełnili w 2004 r. te same funkcje co teraz. Zbigniew Ziobro odwołał ich w listopadzie 2005 r., ale gdy ministrem sprawiedliwości został Zbigniew Ćwiąkalski, prokuratorzy wrócili na swoje stanowiska. Kolejną osobą, która nadzorowała śledztwo w sprawie Olewnika, jest Alina Janczarska, była szefowa Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Dziś Janczarska pracuje w Prokuraturze Krajowej, nadzorując najpoważniejsze postępowania. Kaczyńskim niech będą dzięki czas wpisu: 2008-04-16 21:44:48 |
| 21933 | To kolejny przykład prokuratora, który odpowiadał za śledztwo w czasie, gdy popełniano w nim błędy, który obecnie może mieć wpływ na przebieg wyjaśniania sprawy. W tekście poniżej `Specjaliści Ćwiąkalskiego' piszemy o innych wysokich rangą prokuratorach, którzy w 2004 roku nadzorowali bezpośrednio sprawę uprowadzenia Krzysztofa Olewnika, gdy popełniano w nim błędy i nieprawidłowości, a obecnie nadzorują postępowanie w sprawie śmierci Sławomira Kościuka, jednego z morderców biznesmena. Wyjaśnienie zagadkowej śmierci bandyty może mieć kluczowe znaczenia dla poznania tajemnic tego porwania i mordu. A przede wszystkim ujawnienia mocodawców porywaczy i zabójców. - Nie wiedzieliśmy o tym, że szefem Prokuratury Okręgowej w Warszawie w czasie przekazania okupu i zamordowania brata był obecny zastępca prokuratora generalnego, Andrzej Pogorzelski. Nie mieliśmy z nim w tamtym czasie żadnych kontaktów - mówi `GP' Danuta Olewnik, siostra zamordowanego biznesmena. - Naszym zdaniem ludzie, którzy decydowali kiedyś o przebiegu śledztwa, nadzorowali je, teraz, gdy wyjaśniane są błędy i nieprawidłowości prokuratury i policji oraz powiązania bandytów, nie powinni mieć jakiegokolwiek związku ze sprawą. Nawet, jeśli jeśli były to błędy być może przez nich niezawinione - dodaje. Kaczyńskim niech będą dzięki czas wpisu: 2008-04-16 21:43:14 |
| 21932 | "Obecny Zastępca Prokuratora Generalnego, Zbigniewa Ćwiąkalskiego, Andrzej Pogorzelski, nadzorował śledztwo w sprawie porwania Krzysztofa Olewnika. Kierowana wówczas przez niego Prokuratura Okręgowa w Warszawie nadzorowała sprawę w newralgicznym momencie - w tym czasie porwany biznesmen jeszcze żył, a jego rodzina przekazała okup porywaczom. Jak ustaliliśmy, w lipcu 2003 roku, gdy rodzina Olewników przekazała okup porywaczom, szefem Prokuratury Okręgowej w Warszawie, nadzorującej śledztwo w sprawie uprowadzenia Krzysztofa, był Andrzej Pogorzelski. Był to newralgiczny okres śledztwa - porwany biznesmen jeszcze wówczas żył. Obecnie Pogorzelski jest zastępcą prokuratora generalnego w Ministerstwie Sprawiedliwości, kierowanym przez Zbigniewa Ćwiąkalskiego. Kaczyńskim niech będą dzięki czas wpisu: 2008-04-16 21:42:24 |
| 21931 | Z biegiem lat, komuniści uzyskali nie tylko realne wpływy na bieg historii, ale wzięli się za skuteczną ochronę swoich interesów, także tych, jakie prowadzili za czasów peerelu. Skutecznie blokowali więc jakiekolwiek próby dekomunizacji, pozyskując zresztą do tego masę pożytecznych idiotów, których w Polsce nigdy po wojnie nie brakowało, jak wiemy, ale też blokowali jakiekolwiek próby spektakularnego osądzenia komunistycznych zbrodniarzy. Od pewnego jednak czasu sprawy idą jeszcze dalej, czego dowodem jest powyższa decyzja SN. Zaczyna się bowiem, by tak rzec, specyficzne przywracanie komunistycznej praworządności. Idealnie koresponduje to z załganą filozofią "mniejszego zła", której wyznawcą jest W. Jaruzelski. Można jednak powiedzieć tak: komuniści, jak wiemy, zawsze wybierali pomiędzy jednym złem a drugim, ponieważ wybór dobra był dla nich nie do pomyślenia, wszak idee rewolucji bolszewickiej realizowało się wyłącznie, idąc po trupach do celu. Kwestią sporną jedynie było: ile trupów potrzeba, by dana idea została wcielona - idea kolektywizacji, idea nacjonalizacji, idea urawniłowki czy idea zwalczania kontrrewolucji, reakcji i "wrogów ludu". Decyzja SM pokazuje nam, nie tylko na jakim świecie żyjemy, ale, jaki kraj nam zmajstrowali okrągłostołowi konstruktorzy historii, która w naszym państwie po II wojnie nieustannie toczy się jakimś obłędnym kołem. Mam propozycję na przyszłość, wobec tego. Skoro bowiem zwalczanie wrogów ludu nie było żadnym przejawem zbrodniczości systemu komunistycznego, to należy tę ideę rehabilitować i dziś, bo nie tylko "wróg nie śpi", ale wrogów ludowych przybywa z dnia na dzień. free czas wpisu: 2008-04-16 21:28:25 |
| 21930 | Już to raz napisałem, ale powtórzę - od początku przemian związanych z "historycznym kompromisem", nie chodziło o radykalne odcięcie się od spuścizny komunistycznej Polski, ale o odcięcie się od Polski międzywojennej, czyli II RP. Jedynie środowiska radykalnie antykomunistyczne, które nie uznawały żadnego kompromisu z czerwonymi (czy ktoś pamięta np., jak Solidarność Walcząca nawoływała do bojkotu konraktowych wyborów w 1989 r.?), konsekwentnie i otwarcie głosiły konieczność prawno-instytucjonalnego nawiązania do II RP, tak by oficjalnie potraktować peerel jako okres okupacji sowieckiej, państwowości satelickiej i po prostu dominacji Rosjan nad naszym krajem. Tego typu poglądy i głosy od zarania III RP uznawane były za totalne oszołomstwo i skutecznie zwalczane bądź wyśmiewane. Pamiętne przemówienie T. Mazowieckiego z ideą nierozliczania przeszłości komunistycznej było kamieniem milowym tejże właśnie ideologii rekonstrukcji peerelu, do której to rekonstrukcji włączono samych komunistów, gwarantując im miękkie lądowanie w służbach specjalnych, biznesie, mediach, sądownictwie, rozrywce etc., a przede wszystkim w polityce. Osłupiałym Polakom tłumaczono, że komuniści nie są już tacy jacy byli (a właściwie, to że żadnych komunistów ani komunizmu nie było, a jedynie "wesoły barak"), nie są groźni i kochają Polskę jak niekomuniści, tłumaczono, że ważniejsza jest "droga budowy" niż "zemsty", "odwetu", "przelewu krwi" (tak jakby ktoś się garnął do wieszania czerwonych), że "świat nas podziwia za pokojowe reformy" i przede wszystkim, że czas się wziąć do roboty, a nie rozliczać kogokolwiek. free czas wpisu: 2008-04-16 21:27:37 |
| 21929 | Byłem kiedyś, parę lat temu, na uroczystościach patriotycznych z udziałem R. Kaczorowskiego, ale niestety nie udało mi się dopchać do ostatniego (po K. Sabbacie) prezydenta Polski na Uchodźstwie, by go zapytać: jak to się stało, że przekazał on w grudniu 1990 r. insygnia władzy L. Wałęsie, gdy ten został wybrany na najwyższe stanowisko państwowe. Dzisiaj zresztą to pytanie zadałbym mu ponownie, gdyż to pytanie, można powiedzieć, jest podstawowe, w sytuacji, w której utrwala się ciągłość prawna między III RP a peerelem, a nawet zaciera się różnica między obecnym porządkiem państwowym a poprzednim, czego dobitnym przykładem jest w/w decyzja SN. Nie było żadnych poważnych podstaw do twierdzenia, że Polska w 1990 r. jest w pełni niepodległym krajem, ponieważ ani istniejący wówczas parlament nie pochodził z wolnych wyborów, ani okupacyjne wojska armii sowieckiej nie stacjonowały poza granicami naszego kraju. Nie należało więc symbolicznie (ani w żaden inny sposób) legitymizować zaczątków nowej władzy i nieustabilizowanego jeszcze porządku prawno-państwowego. Po dziś dzień nie wiadomo, które wydarzenie można uznać za jakąś cezurę III RP, ale nie należy się tym przejmować, ponieważ żadna specjalna cezura nie jest potrzebna. III RP stanowi naturalne, instytucjonalno-prawne przedłużenie "Ludowej Polski" i jako takie państwo powinna być przez nas interpretowana. Nie uważam też, by wypracowana we współpracy z komunistami (!) Konstytucja RP z 1997 r. to było coś, czym możemy się, jako obywatele, chlubić, jak Amerykanie swoją konstytucją. W tym też kontekście wchłonięcie nas przez struktury superpaństwa unijnego niewiele zmienia z punktu widzenia konserwatysty. free czas wpisu: 2008-04-16 21:26:44 |
| 21928 | Tak należy zinterpretować decyzję Sądu Najwyższego dot. stalinowskiego prokuratora K. Graffa ścigającego "wrogów ludowych", o której obszernie pisze "Rz" (http://www.rp.pl/artykul/121402.html) i którą komentuje na jej łamach B. Wildstein (http://www.rp.pl/artykul/121287.html) oraz w s24 M. Szułdrzyński (http://michalszuldrzynski.salon24.pl/70513,index.html). free czas wpisu: 2008-04-16 21:25:49 |
| 21927 | Obłęd państwowy Tagi: mediapolitykaPolskademokracja Dlaczego w Polsce nie przeprowadzono dekomunizacji? Bo w naszym kraju nie było komunizmu. Dlaczego się nie sądzi komunistycznych zbrodniarzy? Bo "komunistyczne zbrodnie" to termin nie posiadający żadnego desygnatu. free czas wpisu: 2008-04-16 21:24:21 |
| 21926 | TO JEST FOTUM POLITYCZNE DEBILU ! Z TYMI TEKSTAMI WYPIERDALAJ NA gejowo.pl - CIOTO!!! dobra rada czas wpisu: 2008-04-16 19:53:04 |
| 21925 | Małoletnich którzy wybrykiem w klasie doprowadzili do samobójstwa koleżankę szkolną zamknięto w Domu Poprawczym. Ksiądz... no tak, nie ma domów poprawczych dla księży... bo są "za karę" inne a często lepsze (majętniejsze) parafie. Trzeba bowiem biskupowi okupny haracz za ochronę oddawać. 0stra... czas wpisu: 2008-04-16 18:10:39 |
| 21924 | Jak wam nie wstyd CZARNE PAJĄK ?! Czarna Mafia - KATOUBECJA BANDYCI w KIECKACH go zamordowali!!!!!! Pożegnanie Nie nawidzę tego Łysego, tego pedofila (...). Musiałem to zrobić, ponieważ mówił, że ja go okradłem. Ale ja przysięgam na Boga, że tego nie zrobiłem...". Ale jemu tego nie powiem. To co napisałem oddać policji. I żeby go zabrali z parafi bo to pedofil. Nie chce być gwałcony przez niego. Niewiem o jaką smycz mu chodzi. To co jest moje oddać potrzebującym” Obłój Bartek 0stra... czas wpisu: 2008-04-16 18:09:33 |
| 21923 | Małoletnich którzy wybrykiem w klasie doprowadzili do samobójstwa koleżankę szkolną zamknięto w Domu Poprawczym. Ksiądz... no tak, nie ma domów poprawczych dla księży... bo są "za karę" inne a często lepsze (majętniejsze) parafie. Trzeba bowiem biskupowi okupny haracz za ochronę oddawać. GWno czas wpisu: 2008-04-16 18:07:51 |
| 21922 | We wtorek (18.12.2007) odbył się wielki pogrzeb... z udziałem – o świętobliwa zgrozo o sakralna obłudo! - księdza pedofila! Prowadził ceremonię, jak gdyby nic się nic stało. Na nic zdały się protesty rodziny i mieszkańców miejscowości, żeby proboszcz sprowadził innego księdza. Mieszkańcy wsi, wciąż w szoku, dopiero teraz zaczynają mówić otwarcie o swoim proboszczu. Ksiądz Stanisław Kaszowski, który „duszpasterzuje” tam od 11 lat, do kryształowych kapłanów bowiem nie należy. Już dawno wiedziano, że prawdziwym bogiem jest dlań seks, mamona i najnowszy mercedes, którego dorobił się w małej wiosce. Jest przy tym apodyktyczny, czasem bezczelny. Parafiane z delegacją byli w jego sprawie u biskupa w Przemyślu, ale nawet ich nie przyjął. Nie reagował też na listy. Najgorsze było to, że proboszcz (lat 59), znęcał się nad dziećmi. W 2005 roku pobił dziewięcioletnią Karolinę, co potwierdziła potem obdukcja, ale sprawa przyschła, bo ksiądz się przestraszył i ukorzył przed rodziną dziewczynki - prosił o wybaczenie, obiecując poprawę, podpisał stosowne oświadczenie. Podczas lekcji religii książką bił dzieci po głowie i szarpał za uszy. Na skargi ludzi nie reagował ani dyrektor szkoły, ani nauczyciele. A przecież wiedzieli doskonale o tym biciu, obrażaniu i znieważaniu uczniów. Pożegnalny list, który pozostawił Bartek, zawiera jeszcze inne, bardzo niepokojące treści. Sprawą zajmuje się prokuratura w Brzozowie. Tymczasem proboszcza biskup diecezjalny wyprowadził i osadził w Iwoniczu Zdroju – teraz tam „pasterzuje”. GWno czas wpisu: 2008-04-16 18:06:05 |