| 29871 | Za sdodołą na rzyce pasła Kasia KACZYCE............. KWA KWA KWA błaahahahahahahahahahahahahahaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!! KWA ..KWA.. KWA czas wpisu: 2008-07-18 22:03:20 |
| 29870 | Za sdodołą na rzyce pasła Kasia KACZYCE............. KWA KWA KWA błaahahahahahahahahahahahahahaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!! KWA ..KWA.. KWA czas wpisu: 2008-07-18 22:02:26 |
| 29869 | Za sdodołą na rzyce pasła Kasia KACZYCE............. KWA KWA KWA błaahahahahahahahahahahahahahaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!! KWA ..KWA.. KWA czas wpisu: 2008-07-18 22:01:49 |
| 29868 | Kto to jest Lech Wałęsa? To jest agent UB BOLEK!!! __________________________________________ Faryzeusz i łobuz nad łobuzami! Już w czasie tragedii Grudnia 1970 r. i wydarzeń po nim następujących sprzedawał bezpiece swoich kolegów. Za jego sprawą wiele było branych na przesłuchania do UB i zwalnianych z pracy. Po powstaniu Wolnych Związków Zawodowych w Gdańsku przeniknął do nich, aby szpiclować takich działaczy, jak Ania Walentynowicz, Alina Pińkowska, Florian Wiśniewski czy Tadeusz Stanny. Przy pomocy swoich szefów z UB sprytnie stanął na czele strajku w 1980, a później zawładnął powstającą "Solidarnością". I tu się zaczyna szczyt jego zdradzieckiej kreciej roboty. Wyciszył konflikt wokół Bydgoszczy. Oczyścił MKZ w Gdańsku z ludzi pryncypialnych i zasłużonych dla "Solidarności". Potajemnie pertraktował z rządem i wykonywał jego instrukcje. Majstersztykiem jego manewru z "Solidarnością" było przygotowanie gruntu do wprowadzenia stanu wojny. Zagranie na nosie w Radomiu było niczym innym jak uzgodnionym wcześniej hasłem. Ponieważ znał termin wprowadzenia stanu wojny, przekładał dwukrotnie termin Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" po to, aby umożliwić wojsku i bezpiece aresztowanie członkówKomisji Krajowej w Gdańsku i w drodze do domu. Specjalnie odsłonił regiony, pozbawiając ich przywódców. Lech Wałęsa to zdrajca "Solidarności", rutynowany agent bezpieki i pachołek junty. Kto to jest Lech Wałęsa? czas wpisu: 2008-07-18 22:00:56 |
| 29867 | Za sdodołą na rzyce pasła Kasia KACZYCE............. KWA KWA KWA błaahahahahahahahahahahahahahaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!! KWA ..KWA.. KWA czas wpisu: 2008-07-18 22:00:34 |
| 29866 | Za sdodołą na rzyce pasła Kasia KACZYCE............. KWA KWA KWA błaahahahahahahahahahahahahahaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!! KWA ..KWA.. KWA czas wpisu: 2008-07-18 22:00:18 |
| 29865 | Kto to jest Lech Wałęsa? To jest agent UB BOLEK!!! __________________________________________ Faryzeusz i łobuz nad łobuzami! Już w czasie tragedii Grudnia 1970 r. i wydarzeń po nim następujących sprzedawał bezpiece swoich kolegów. Za jego sprawą wiele było branych na przesłuchania do UB i zwalnianych z pracy. Po powstaniu Wolnych Związków Zawodowych w Gdańsku przeniknął do nich, aby szpiclować takich działaczy, jak Ania Walentynowicz, Alina Pińkowska, Florian Wiśniewski czy Tadeusz Stanny. Przy pomocy swoich szefów z UB sprytnie stanął na czele strajku w 1980, a później zawładnął powstającą "Solidarnością". I tu się zaczyna szczyt jego zdradzieckiej kreciej roboty. Wyciszył konflikt wokół Bydgoszczy. Oczyścił MKZ w Gdańsku z ludzi pryncypialnych i zasłużonych dla "Solidarności". Potajemnie pertraktował z rządem i wykonywał jego instrukcje. Majstersztykiem jego manewru z "Solidarnością" było przygotowanie gruntu do wprowadzenia stanu wojny. Zagranie na nosie w Radomiu było niczym innym jak uzgodnionym wcześniej hasłem. Ponieważ znał termin wprowadzenia stanu wojny, przekładał dwukrotnie termin Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" po to, aby umożliwić wojsku i bezpiece aresztowanie członkówKomisji Krajowej w Gdańsku i w drodze do domu. Specjalnie odsłonił regiony, pozbawiając ich przywódców. Lech Wałęsa to zdrajca "Solidarności", rutynowany agent bezpieki i pachołek junty. Kto to jest Lech Wałęsa? czas wpisu: 2008-07-18 21:59:04 |
| 29864 | Za sdodołą na rzyce pasła Kasia KACZYCE............. KWA KWA KWA błaahahahahahahahahahahahahahaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!! KWA ..KWA.. KWA czas wpisu: 2008-07-18 21:57:53 |
| 29863 | Kto to jest Lech Wałęsa? To jest agent UB BOLEK!!! __________________________________________ Faryzeusz i łobuz nad łobuzami! Już w czasie tragedii Grudnia 1970 r. i wydarzeń po nim następujących sprzedawał bezpiece swoich kolegów. Za jego sprawą wiele było branych na przesłuchania do UB i zwalnianych z pracy. Po powstaniu Wolnych Związków Zawodowych w Gdańsku przeniknął do nich, aby szpiclować takich działaczy, jak Ania Walentynowicz, Alina Pińkowska, Florian Wiśniewski czy Tadeusz Stanny. Przy pomocy swoich szefów z UB sprytnie stanął na czele strajku w 1980, a później zawładnął powstającą "Solidarnością". I tu się zaczyna szczyt jego zdradzieckiej kreciej roboty. Wyciszył konflikt wokół Bydgoszczy. Oczyścił MKZ w Gdańsku z ludzi pryncypialnych i zasłużonych dla "Solidarności". Potajemnie pertraktował z rządem i wykonywał jego instrukcje. Majstersztykiem jego manewru z "Solidarnością" było przygotowanie gruntu do wprowadzenia stanu wojny. Zagranie na nosie w Radomiu było niczym innym jak uzgodnionym wcześniej hasłem. Ponieważ znał termin wprowadzenia stanu wojny, przekładał dwukrotnie termin Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" po to, aby umożliwić wojsku i bezpiece aresztowanie członkówKomisji Krajowej w Gdańsku i w drodze do domu. Specjalnie odsłonił regiony, pozbawiając ich przywódców. Lech Wałęsa to zdrajca "Solidarności", rutynowany agent bezpieki i pachołek junty. Kto to jest Lech Wałęsa? czas wpisu: 2008-07-18 21:55:31 |
| 29862 | Za sdodołą na rzyce pasła Kasia KACZYCE............. KWA KWA KWA błaahahahahahahahahahahahahahaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!! KWA ..KWA.. KWA czas wpisu: 2008-07-18 21:54:23 |
| 29861 | Kto to jest Lech Wałęsa? To jest agent UB BOLEK!!! __________________________________________ Faryzeusz i łobuz nad łobuzami! Już w czasie tragedii Grudnia 1970 r. i wydarzeń po nim następujących sprzedawał bezpiece swoich kolegów. Za jego sprawą wiele było branych na przesłuchania do UB i zwalnianych z pracy. Po powstaniu Wolnych Związków Zawodowych w Gdańsku przeniknął do nich, aby szpiclować takich działaczy, jak Ania Walentynowicz, Alina Pińkowska, Florian Wiśniewski czy Tadeusz Stanny. Przy pomocy swoich szefów z UB sprytnie stanął na czele strajku w 1980, a później zawładnął powstającą "Solidarnością". I tu się zaczyna szczyt jego zdradzieckiej kreciej roboty. Wyciszył konflikt wokół Bydgoszczy. Oczyścił MKZ w Gdańsku z ludzi pryncypialnych i zasłużonych dla "Solidarności". Potajemnie pertraktował z rządem i wykonywał jego instrukcje. Majstersztykiem jego manewru z "Solidarnością" było przygotowanie gruntu do wprowadzenia stanu wojny. Zagranie na nosie w Radomiu było niczym innym jak uzgodnionym wcześniej hasłem. Ponieważ znał termin wprowadzenia stanu wojny, przekładał dwukrotnie termin Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" po to, aby umożliwić wojsku i bezpiece aresztowanie członkówKomisji Krajowej w Gdańsku i w drodze do domu. Specjalnie odsłonił regiony, pozbawiając ich przywódców. Lech Wałęsa to zdrajca "Solidarności", rutynowany agent bezpieki i pachołek junty. Kto to jest Lech Wałęsa? czas wpisu: 2008-07-18 21:51:54 |
| 29860 | Ten sam Sikorski co chciał dożynac watahy?!.. i teraz się przekupna duszyczka skarży? Ja bym mu jeszcze dobry łomot spuscił! Te łobuzy z PO nie zasługują na nic innego! Od trzech lat prowadzą chamską, wredną nagonke na prezydenta Kaczynskiego. Nawet pedałow z USA opłacili by walczyc z PIS. Jak człowiek zginał na ulicy to Tusk się darł wniebogłosy że to wina Kaczynskich! Teraz maja władzę i NIC nie robia lenie, tylko walka z PIS! Ale - kto wiatr sieje ten burze zbiera! Wyborcy wam to popamietają! łobuzy z PO czas wpisu: 2008-07-18 21:49:44 |
| 29859 | Za sdodołą na rzyce pasła Kasia KACZYCE............. KWA KWA KWA błaahahahahahahahahahahahahahaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!! KWA ..KWA.. KWA czas wpisu: 2008-07-18 21:47:13 |
| 29858 | "The Israel Lobby" nie chce dopuscic do powstania tarczy gdyz oslabia to ich sytuacje. Oni chca za wszelka cene doprowadzic do wojny z Iranem - jak bedzie Tarcza broniace Ameryke przed ewentualnym (logika podpowiada, ze to jest bardzo malo prawdopodobne) atakiem ze strony Iranu to trudniej bedzie "sprzedac" amerykanskiej opinii publicznej argumenty mowiace, ze nalezy wykonac atak prewencyjny. Powiazania Sikorskiego z AEI sa powszechnie znane - tak jak rownie powszechnie znane sa powiazania AEI z Mossadem. Czy polskim ministrem spraw zagranicznych powinien byc czlowiek ktorego interes Izraela interesuja bardziej niz interes Polski? The Israel Lobby czas wpisu: 2008-07-18 21:41:24 |
| 29857 | W tym czasie rosną wpływy Belwederu w istniejącym ciągle Radiokomitecie. Pojawiają się pretensje do telewizji, że prezydent nie jest "odpowiednio pokazywany". Następnie w Belwederze została uruchomiona własna ekipa filmowa i to jej materiały miały pojawiać się w wiadomościach. Natomiast pod koniec urzędowania premiera Bieleckiego Wachowski wymusza na nim całkowitą wymianę kierownictwa mediów państwowych - Janusz Zaorski zostaje szefem Radiokomitetu, a Jan Purzycki (scenarzysta "Piłkarskiego Pokera" i szef telewizyjnej kampanii wyborczej Wałęsy) zostaje szefem telewizji. Kontakty Belwederu z telewizją pozostają wyłącznie w gestii Wachowskiego i zależnego od niego Andrzeja Drzycimskiego. Sytuacja polityczna diametralnie zmienia się po wyborach parlamentarnych. Środowiska popierające Lecha Wałęsę w wyborach prezydenckich, chociaż rozbite politycznie, otrzymują od wyborców legitymację do rządzenia. Konflikt braci Kaczyńskich z prezydentem, dotąd ukrywany, zostaje ujawniony przed opinią publiczną. Cały okres rządów Jana Olszewskiego to próba sił pomiędzy rządem, a Belwederem. Jej kulminacją jest słynna "noc teczek" 4 czerwca 1992 roku. MNIETEK czas wpisu: 2008-07-18 21:37:57 |
| 29856 | Przykładem rozwiązywania problemów politycznych przez tandem Wałęsa-Wachowski jest polityka Prezydenta w trakcie słynnego puczu moskiewskiego w sierpniu 1991 roku. Macias wspominał już, że to Wachowski całkowicie kierował polityką prezydenta. Rzeczywiście według wszelkich relacji tak właśnie to wyglądało. Sam Wałęsa oświadczył, że temat puczu "rozgrywamy we dwóch z Mietkiem". W przełomowych chwilach puczu Prezydent Polski nie wystąpił z poparciem dla mieszkańców Moskwy, którzy z Jelcynem na czele próbowali powstrzymać pucz, zamiast tego za wszelką cenę szukał kontaktu z puczystami. Prezydent nie przygotował też przemówienia do narodu, ani nie pozwolił wystąpić premierowi Bieleckiemu. Dopiero, gdy pucz się załamał nastąpiła zdawkowa rozmowa telefoniczna Wałęsy z Borysem Jelcynem. Moment puczu został przez Wachowskiego wykorzystany do mianowania na szefa Wojskowych Służb Informacyjnych kmd. Czesława Wawrzyniaka. Od tego momentu wszelkie zmiany w WSI zostały zablokowane, a służby te stały się całkowicie zależne od Belwederu. Istnieją poszlaki, ze WSI pozakładały podsłuchy u polityków niechętnych polityce Prezydenta. Np. po prywatnym spotkaniu polityków związanych z kancelarią, Wachowski obnosi się z wiedzą na temat przebiegu spotkania. J. Kaczyński wspomina,że chciał zbadać przeszłość Wachowskiego i poprosił o powołanie supertajnej grupy do tego celu. Następnego dnia Wachowski zaczepił go w Belwederze, mówiąc: "Słuchaj, co ty się wygłupiasz z tymi tajnymi grupami". Po sierpniu 1991 roku Kancelaria Prezydenta, którą kierował Kaczyński jest już całkowicie odsunięta na boczny tor, tym niemniej do wyborów wobec opinii publicznej zachowywane są pozory współpracy. MNIETEK czas wpisu: 2008-07-18 21:36:35 |
| 29855 | Z kolei Wachowski miał nieograniczony dostęp do Prezydenta o każdej porze dnia i nocy. Coraz częściej jego pomysły Lech Wałęsa przyjmował za swoje, a były to pomysły sprzeczne z głoszonym przez Wałęsę w trakcie kampanii wyborczej, programem "przyspieszenia". Jego wpływy uzyskały oficjalne potwierdzenie, kiedy, mimo braku wyższego wykształcenia, które było formalnie wymagane, uzyskał nominację na sekretarza stanu. Prawdopodobne jest, że sam sobie tę nominację wypisał i w odpowiednim momencie podsunął do podpisu prezydentowi. Nieco uprzedzając wydarzenia, jest wielce prawdopodobne, ze w analogiczny sposób zostało wydane ułaskawienie dla Andrzeja Z. Pseudonim "Słowik". Pierwszym przykładem sprzeczności pomiędzy Kancelarią, starającą się realizować program z kampanii wyborczej, a Wałęsą, było wykreślenie przez Wachowskiego, kilku akapitów z przemówienia Wałęsy, które miało być wygłoszone w siedzibie NATO w Brukseli. Wachowski wobec Wałęsy i Lecha Kaczyńskiego miał stwierdzić, że taka "Antyrosyjska prowokacja nie przejdzie". Okazało się, że miał to być stały kurs polityki Belwederu. Wszystkie prozachodnie i antyrosyjskie inicjatywy były utrącane. Podobnie było z rozbijaniem postkomunistycznych struktur w wojsku, a przede wszystkim w służbach specjalnych. MNIETEK czas wpisu: 2008-07-18 21:34:58 |
| 29854 | Jarosław Kaczyński jako szef kancelarii prezydenta po bliższym poznaniu z Wachowskim zaczął sprawdzać jego przeszłość. Wyszło, że Wachowski ukończył oficerski kurs ASW w Świdzrze pod Otwockiemod I do VIII 1975r. Kierownikiem kursu był płk Tomasik.Promocję oficerską otrzymał z rąk Ministra spraw wewnętrznych Kowalczyka.W składzie kursu była kompania MO i SB.W czasie puczu Janajewa ,gdy Wachowski wprost narzucał naszą politykę na prosowiecką, Kaczyński poszedł do Wałęsy i powiedział,że to agent.Wałęsa na to:"Tak,to agent. Ale,cóż-trzeba go awansować".("Lewy czerwony" J.Kurskiego i P.Semki) Po objęciu prezydentury przez Lecha Wałęsę, rola naszego bohatera systematycznie rośnie. W teorii to kancelaria Prezydenta powinna opracowywać politykę Belwederu i takie zadanie otrzymał Kaczyński. Tymczasem, jak było wiadomo współpracownikom oddziaływać na politykę Wałęsy można było tylko pozostając nieustannie w jego otoczeniu. A kancelarię ulokowano w dużym oddaleniu od Belwederu i jej pracownicy nie byli w stanie spotkać się z prezydentem bez asysty jego osobistego sekretarza Mieczysława Wachowskiego. Wachowski także stopniowo zaczyna "filtrować" dostęp do prezydenta. Decyduje kto i w jakiej sprawie może spotkać się z Prezydentem. MNIETEK czas wpisu: 2008-07-18 21:33:08 |
| 29853 | Jarosław Kaczyński jako szef kancelarii prezydenta po bliższym poznaniu z Wachowskim zaczął sprawdzać jego przeszłość. Wyszło, że Wachowski ukończył oficerski kurs ASW w Świdzrze pod Otwockiemod I do VIII 1975r. Kierownikiem kursu był płk Tomasik.Promocję oficerską otrzymał z rąk Ministra spraw wewnętrznych Kowalczyka.W składzie kursu była kompania MO i SB.W czasie puczu Janajewa ,gdy Wachowski wprost narzucał naszą politykę na prosowiecką, Kaczyński poszedł do Wałęsy i powiedział,że to agent.Wałęsa na to:"Tak,to agent. Ale,cóż-trzeba go awansować".("Lewy czerwony" J.Kurskiego i P.Semki) Po objęciu prezydentury przez Lecha Wałęsę, rola naszego bohatera systematycznie rośnie. W teorii to kancelaria Prezydenta powinna opracowywać politykę Belwederu i takie zadanie otrzymał Kaczyński. Tymczasem, jak było wiadomo współpracownikom oddziaływać na politykę Wałęsy można było tylko pozostając nieustannie w jego otoczeniu. A kancelarię ulokowano w dużym oddaleniu od Belwederu i jej pracownicy nie byli w stanie spotkać się z prezydentem bez asysty jego osobistego sekretarza Mieczysława Wachowskiego. Wachowski także stopniowo zaczyna "filtrować" dostęp do prezydenta. Decyduje kto i w jakiej sprawie może spotkać się z Prezydentem. MNIETEK czas wpisu: 2008-07-18 21:31:32 |
| 29852 | Jarosław Kaczyński jako szef kancelarii prezydenta po bliższym poznaniu z Wachowskim zaczął sprawdzać jego przeszłość. Wyszło, że Wachowski ukończył oficerski kurs ASW w Świdzrze pod Otwockiemod I do VIII 1975r. Kierownikiem kursu był płk Tomasik.Promocję oficerską otrzymał z rąk Ministra spraw wewnętrznych Kowalczyka.W składzie kursu była kompania MO i SB.W czasie puczu Janajewa ,gdy Wachowski wprost narzucał naszą politykę na prosowiecką, Kaczyński poszedł do Wałęsy i powiedział,że to agent.Wałęsa na to:"Tak,to agent. Ale,cóż-trzeba go awansować".("Lewy czerwony" J.Kurskiego i P.Semki) Po objęciu prezydentury przez Lecha Wałęsę, rola naszego bohatera systematycznie rośnie. W teorii to kancelaria Prezydenta powinna opracowywać politykę Belwederu i takie zadanie otrzymał Kaczyński. Tymczasem, jak było wiadomo współpracownikom oddziaływać na politykę Wałęsy można było tylko pozostając nieustannie w jego otoczeniu. A kancelarię ulokowano w dużym oddaleniu od Belwederu i jej pracownicy nie byli w stanie spotkać się z prezydentem bez asysty jego osobistego sekretarza Mieczysława Wachowskiego. Wachowski także stopniowo zaczyna "filtrować" dostęp do prezydenta. Decyduje kto i w jakiej sprawie może spotkać się z Prezydentem. MNIETEK czas wpisu: 2008-07-18 21:30:00 |
| 29851 | Przełom w życiu Wachowskiego nastąpił we wrześniu 1980 roku. Wówczas został on szoferem Lecha Wałęsy. Poprzedni został zdemaskowany, jako agent SB. Wachowski także spotkał się z podejrzeniami o agenturalność, zwłaszcza ze strony działaczy Wolnych Związków Zawodowych - Andrzeja Gwiazdy, Anny Walentynowicz. Wachowski charakterem i nawykami przypominał im jednego ze zdemaskowanych agentów działających w WZZ. Wachowski zdobywa zaufanie Wałęsy i jego rola zaczyna wykraczać daleko poza rolę szofera. Np. Wachowski zawsze brał udział we wszelkich negocjacjach z rządem - oczywiście nie zabierał głosu, ale zawsze był obecny gdzieś w tle, tam robił notatki, a być może też nagrywał te rozmowy. Po jakimś czasie z kierowcy awansuje na asystenta przewodniczącego zwiączku i w tym charakterze zaczyna organizować pracę sekretariatu Wałęsy. Decyduje z kim się spotyka, kiedy się spotyka Lech Wałęsa. Przewodniczacy związku powierza mu także zajmowanie się finansami. Mimo zaufania Wałęsy, a może właśnie przez nie, nasilają się pogłoski o agenturalności Wachowskiego. Jest on postrzegany, jako "specjalny opiekun", przydzielony Wałęsie przez SB. Aby odwrócić od siebie te podejrzenia Wachowski rozgłasza, że to on właśnie zdemaskował Eligiusza Naszkowskiego - konfidenta SB, który nagrał i przekazał bezpiece obrady Komisji Krajowej "S" w Radomiu. Z tych nagrań spreparowano później słynne "taśmy radomskie". Tej wersji jednak nie potwierdza nkit z ówczesnego kierownictwa "S", poza Jackiem Kuroniem. Karierę Wachowskiego u Wałęsy przerywa stan wojenny. Wachowski zostaje internowany, ale szybko wychodzi na wolność. Do czasu wyjścia Wałęsy na wolność Wachowski spędza czas na pomaganiu rodzinie przewodniczącego. Ale w 1983 roku wycofuje się z działalności opozycyjnej. Przy czym Wałęsa pytany o powody, odpowiada: "agent był, to go wyrzuciłem". (Paweł Rabiej, Inga Rosińska, Kim pan jest panie Wachowski?, brak miejsca wydania, 1993) MNIETEK czas wpisu: 2008-07-18 21:28:54 |
| 29850 | Przełom w życiu Wachowskiego nastąpił we wrześniu 1980 roku. Wówczas został on szoferem Lecha Wałęsy. Poprzedni został zdemaskowany, jako agent SB. Wachowski także spotkał się z podejrzeniami o agenturalność, zwłaszcza ze strony działaczy Wolnych Związków Zawodowych - Andrzeja Gwiazdy, Anny Walentynowicz. Wachowski charakterem i nawykami przypominał im jednego ze zdemaskowanych agentów działających w WZZ. Wachowski zdobywa zaufanie Wałęsy i jego rola zaczyna wykraczać daleko poza rolę szofera. Np. Wachowski zawsze brał udział we wszelkich negocjacjach z rządem - oczywiście nie zabierał głosu, ale zawsze był obecny gdzieś w tle, tam robił notatki, a być może też nagrywał te rozmowy. Po jakimś czasie z kierowcy awansuje na asystenta przewodniczącego zwiączku i w tym charakterze zaczyna organizować pracę sekretariatu Wałęsy. Decyduje z kim się spotyka, kiedy się spotyka Lech Wałęsa. Przewodniczacy związku powierza mu także zajmowanie się finansami. Mimo zaufania Wałęsy, a może właśnie przez nie, nasilają się pogłoski o agenturalności Wachowskiego. Jest on postrzegany, jako "specjalny opiekun", przydzielony Wałęsie przez SB. Aby odwrócić od siebie te podejrzenia Wachowski rozgłasza, że to on właśnie zdemaskował Eligiusza Naszkowskiego - konfidenta SB, który nagrał i przekazał bezpiece obrady Komisji Krajowej "S" w Radomiu. Z tych nagrań spreparowano później słynne "taśmy radomskie". Tej wersji jednak nie potwierdza nkit z ówczesnego kierownictwa "S", poza Jackiem Kuroniem. Karierę Wachowskiego u Wałęsy przerywa stan wojenny. Wachowski zostaje internowany, ale szybko wychodzi na wolność. Do czasu wyjścia Wałęsy na wolność Wachowski spędza czas na pomaganiu rodzinie przewodniczącego. Ale w 1983 roku wycofuje się z działalności opozycyjnej. Przy czym Wałęsa pytany o powody, odpowiada: "agent był, to go wyrzuciłem". (Paweł Rabiej, Inga Rosińska, Kim pan jest panie Wachowski?, brak miejsca wydania, 1993) MNIETEK czas wpisu: 2008-07-18 21:27:34 |
| 29849 | Za sdodołą na rzyce pasła Kasia KACZYCE............. KWA KWA KWA błaahahahahahahahahahahahahahaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!! KWA ..KWA.. KWA czas wpisu: 2008-07-18 21:27:11 |
| 29848 | Przełom w życiu Wachowskiego nastąpił we wrześniu 1980 roku. Wówczas został on szoferem Lecha Wałęsy. Poprzedni został zdemaskowany, jako agent SB. Wachowski także spotkał się z podejrzeniami o agenturalność, zwłaszcza ze strony działaczy Wolnych Związków Zawodowych - Andrzeja Gwiazdy, Anny Walentynowicz. Wachowski charakterem i nawykami przypominał im jednego ze zdemaskowanych agentów działających w WZZ. Wachowski zdobywa zaufanie Wałęsy i jego rola zaczyna wykraczać daleko poza rolę szofera. Np. Wachowski zawsze brał udział we wszelkich negocjacjach z rządem - oczywiście nie zabierał głosu, ale zawsze był obecny gdzieś w tle, tam robił notatki, a być może też nagrywał te rozmowy. Po jakimś czasie z kierowcy awansuje na asystenta przewodniczącego zwiączku i w tym charakterze zaczyna organizować pracę sekretariatu Wałęsy. Decyduje z kim się spotyka, kiedy się spotyka Lech Wałęsa. Przewodniczacy związku powierza mu także zajmowanie się finansami. Mimo zaufania Wałęsy, a może właśnie przez nie, nasilają się pogłoski o agenturalności Wachowskiego. Jest on postrzegany, jako "specjalny opiekun", przydzielony Wałęsie przez SB. Aby odwrócić od siebie te podejrzenia Wachowski rozgłasza, że to on właśnie zdemaskował Eligiusza Naszkowskiego - konfidenta SB, który nagrał i przekazał bezpiece obrady Komisji Krajowej "S" w Radomiu. Z tych nagrań spreparowano później słynne "taśmy radomskie". Tej wersji jednak nie potwierdza nkit z ówczesnego kierownictwa "S", poza Jackiem Kuroniem. Karierę Wachowskiego u Wałęsy przerywa stan wojenny. Wachowski zostaje internowany, ale szybko wychodzi na wolność. Do czasu wyjścia Wałęsy na wolność Wachowski spędza czas na pomaganiu rodzinie przewodniczącego. Ale w 1983 roku wycofuje się z działalności opozycyjnej. Przy czym Wałęsa pytany o powody, odpowiada: "agent był, to go wyrzuciłem". (Paweł Rabiej, Inga Rosińska, Kim pan jest panie Wachowski?, brak miejsca wydania, 1993) MNIETEK czas wpisu: 2008-07-18 21:26:02 |
| 29847 | Za sdodołą na rzyce pasła Kasia KACZYCE............. KWA KWA KWA błaahahahahahahahahahahahahahaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!! KWA ..KWA.. KWA czas wpisu: 2008-07-18 21:24:27 |
| 29846 | Przełom w życiu Wachowskiego nastąpił we wrześniu 1980 roku. Wówczas został on szoferem Lecha Wałęsy. Poprzedni został zdemaskowany, jako agent SB. Wachowski także spotkał się z podejrzeniami o agenturalność, zwłaszcza ze strony działaczy Wolnych Związków Zawodowych - Andrzeja Gwiazdy, Anny Walentynowicz. Wachowski charakterem i nawykami przypominał im jednego ze zdemaskowanych agentów działających w WZZ. Wachowski zdobywa zaufanie Wałęsy i jego rola zaczyna wykraczać daleko poza rolę szofera. Np. Wachowski zawsze brał udział we wszelkich negocjacjach z rządem - oczywiście nie zabierał głosu, ale zawsze był obecny gdzieś w tle, tam robił notatki, a być może też nagrywał te rozmowy. Po jakimś czasie z kierowcy awansuje na asystenta przewodniczącego zwiączku i w tym charakterze zaczyna organizować pracę sekretariatu Wałęsy. Decyduje z kim się spotyka, kiedy się spotyka Lech Wałęsa. Przewodniczacy związku powierza mu także zajmowanie się finansami. Mimo zaufania Wałęsy, a może właśnie przez nie, nasilają się pogłoski o agenturalności Wachowskiego. Jest on postrzegany, jako "specjalny opiekun", przydzielony Wałęsie przez SB. Aby odwrócić od siebie te podejrzenia Wachowski rozgłasza, że to on właśnie zdemaskował Eligiusza Naszkowskiego - konfidenta SB, który nagrał i przekazał bezpiece obrady Komisji Krajowej "S" w Radomiu. Z tych nagrań spreparowano później słynne "taśmy radomskie". Tej wersji jednak nie potwierdza nkit z ówczesnego kierownictwa "S", poza Jackiem Kuroniem. Karierę Wachowskiego u Wałęsy przerywa stan wojenny. Wachowski zostaje internowany, ale szybko wychodzi na wolność. Do czasu wyjścia Wałęsy na wolność Wachowski spędza czas na pomaganiu rodzinie przewodniczącego. Ale w 1983 roku wycofuje się z działalności opozycyjnej. Przy czym Wałęsa pytany o powody, odpowiada: "agent był, to go wyrzuciłem". (Paweł Rabiej, Inga Rosińska, Kim pan jest panie Wachowski?, brak miejsca wydania, 1993) MNIETEK czas wpisu: 2008-07-18 21:23:26 |
| 29845 | Kim jest Mieczysław Wachowski? Dlaczego zależy mu w tej chwili (gdy delegalizuje się WSI, gdy sięga się po dokumenty z szafy Lesiaka) by w prymitywny sposób oczerniać Kaczyńskich, z ofiar robić agresorów? O odpowiedź będzie łatwiej, gdy zapoznamy się (niektórzy sobie przypomną) z historią jego kariery politycznej: Mieczysław Wachowski urodził się w 1950 roku w Bydgoszczy. Po ukończeniu podstawówki trafił do Technikum Elektryczno-Mechanicznego w Bydgoszczy. Co ciekawe chodził do jednej klasy z Andrzejem Drzycimskim, późniejszym rzecznikiem prasowym Lecha Wałęsy. Zaraz po rozpoczęciu nauki w szkole średniej wstąpił do Związku Młodzieży Socjalistycznej. Po ukończeniu szkoły średniej Wachowski rozpoczyna naukę w Wyższej Szkole Morskiej w Gdyni. Nie ukonczył jej jednak i po 2 latach studiów, przerywa je. Co ciekawe, mimo nieuregulowanego stosunku do służby wojskowej, Wachowski nie zostaje powołany do wojska, ale we wszystkich kwestionariuszach osobowych podaje stopień szeregowca. W ciągu trzech lat po przerwaniu studiów, nie jest niepokojony przez wojsko, a w 1975 zostaje przeniesiony do rezerwy ze stopniem podchorążego marynarki bez odbycia służby wojskowej. W latach 70 Wachowski kilkakrotnie zmienia pracę, miał także problemy z alkoholem. Udał mu się także wyjechać do Wielkiej Brytanii. Po powrocie zaczyna jeździć taksówką, trafia do trójmiejskiego półświatka. W tym samym czasie zbliża się do Kościoła, przestaje pić i poprzez ruch oazowy trafia do środowiska Ruchu Młodej Polski. Zdobywa tam zaufanie czołowych działaczy, jako człowiek od czarnej roboty. MNIETEK czas wpisu: 2008-07-18 21:22:11 |
| 29844 | Za sdodołą na rzyce pasła Kasia KACZYCE............. KWA KWA KWA błaahahahahahahahahahahahahahaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!! KWA ..KWA.. KWA czas wpisu: 2008-07-18 21:21:18 |
| 29843 | Kim jest Mieczysław Wachowski? Dlaczego zależy mu w tej chwili (gdy delegalizuje się WSI, gdy sięga się po dokumenty z szafy Lesiaka) by w prymitywny sposób oczerniać Kaczyńskich, z ofiar robić agresorów? O odpowiedź będzie łatwiej, gdy zapoznamy się (niektórzy sobie przypomną) z historią jego kariery politycznej: Mieczysław Wachowski urodził się w 1950 roku w Bydgoszczy. Po ukończeniu podstawówki trafił do Technikum Elektryczno-Mechanicznego w Bydgoszczy. Co ciekawe chodził do jednej klasy z Andrzejem Drzycimskim, późniejszym rzecznikiem prasowym Lecha Wałęsy. Zaraz po rozpoczęciu nauki w szkole średniej wstąpił do Związku Młodzieży Socjalistycznej. Po ukończeniu szkoły średniej Wachowski rozpoczyna naukę w Wyższej Szkole Morskiej w Gdyni. Nie ukonczył jej jednak i po 2 latach studiów, przerywa je. Co ciekawe, mimo nieuregulowanego stosunku do służby wojskowej, Wachowski nie zostaje powołany do wojska, ale we wszystkich kwestionariuszach osobowych podaje stopień szeregowca. W ciągu trzech lat po przerwaniu studiów, nie jest niepokojony przez wojsko, a w 1975 zostaje przeniesiony do rezerwy ze stopniem podchorążego marynarki bez odbycia służby wojskowej. W latach 70 Wachowski kilkakrotnie zmienia pracę, miał także problemy z alkoholem. Udał mu się także wyjechać do Wielkiej Brytanii. Po powrocie zaczyna jeździć taksówką, trafia do trójmiejskiego półświatka. W tym samym czasie zbliża się do Kościoła, przestaje pić i poprzez ruch oazowy trafia do środowiska Ruchu Młodej Polski. Zdobywa tam zaufanie czołowych działaczy, jako człowiek od czarnej roboty. MNIETEK czas wpisu: 2008-07-18 21:19:52 |
| 29842 | Kim jest Mieczysław Wachowski? Dlaczego zależy mu w tej chwili (gdy delegalizuje się WSI, gdy sięga się po dokumenty z szafy Lesiaka) by w prymitywny sposób oczerniać Kaczyńskich, z ofiar robić agresorów? O odpowiedź będzie łatwiej, gdy zapoznamy się (niektórzy sobie przypomną) z historią jego kariery politycznej: Mieczysław Wachowski urodził się w 1950 roku w Bydgoszczy. Po ukończeniu podstawówki trafił do Technikum Elektryczno-Mechanicznego w Bydgoszczy. Co ciekawe chodził do jednej klasy z Andrzejem Drzycimskim, późniejszym rzecznikiem prasowym Lecha Wałęsy. Zaraz po rozpoczęciu nauki w szkole średniej wstąpił do Związku Młodzieży Socjalistycznej. Po ukończeniu szkoły średniej Wachowski rozpoczyna naukę w Wyższej Szkole Morskiej w Gdyni. Nie ukonczył jej jednak i po 2 latach studiów, przerywa je. Co ciekawe, mimo nieuregulowanego stosunku do służby wojskowej, Wachowski nie zostaje powołany do wojska, ale we wszystkich kwestionariuszach osobowych podaje stopień szeregowca. W ciągu trzech lat po przerwaniu studiów, nie jest niepokojony przez wojsko, a w 1975 zostaje przeniesiony do rezerwy ze stopniem podchorążego marynarki bez odbycia służby wojskowej. W latach 70 Wachowski kilkakrotnie zmienia pracę, miał także problemy z alkoholem. Udał mu się także wyjechać do Wielkiej Brytanii. Po powrocie zaczyna jeździć taksówką, trafia do trójmiejskiego półświatka. W tym samym czasie zbliża się do Kościoła, przestaje pić i poprzez ruch oazowy trafia do środowiska Ruchu Młodej Polski. Zdobywa tam zaufanie czołowych działaczy, jako człowiek od czarnej roboty. MNIETEK czas wpisu: 2008-07-18 21:18:49 |
| 29841 | Za sdodołą na rzyce pasła Kasia KACZYCE KWA KWA KWA błaahahahahahahahahahahahahahaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!! KWA ..KWA.. KWA czas wpisu: 2008-07-18 21:17:49 |
| 29840 | Kim jest Mieczysław Wachowski? Dlaczego zależy mu w tej chwili (gdy delegalizuje się WSI, gdy sięga się po dokumenty z szafy Lesiaka) by w prymitywny sposób oczerniać Kaczyńskich, z ofiar robić agresorów? O odpowiedź będzie łatwiej, gdy zapoznamy się (niektórzy sobie przypomną) z historią jego kariery politycznej: Mieczysław Wachowski urodził się w 1950 roku w Bydgoszczy. Po ukończeniu podstawówki trafił do Technikum Elektryczno-Mechanicznego w Bydgoszczy. Co ciekawe chodził do jednej klasy z Andrzejem Drzycimskim, późniejszym rzecznikiem prasowym Lecha Wałęsy. Zaraz po rozpoczęciu nauki w szkole średniej wstąpił do Związku Młodzieży Socjalistycznej. Po ukończeniu szkoły średniej Wachowski rozpoczyna naukę w Wyższej Szkole Morskiej w Gdyni. Nie ukonczył jej jednak i po 2 latach studiów, przerywa je. Co ciekawe, mimo nieuregulowanego stosunku do służby wojskowej, Wachowski nie zostaje powołany do wojska, ale we wszystkich kwestionariuszach osobowych podaje stopień szeregowca. W ciągu trzech lat po przerwaniu studiów, nie jest niepokojony przez wojsko, a w 1975 zostaje przeniesiony do rezerwy ze stopniem podchorążego marynarki bez odbycia służby wojskowej. W latach 70 Wachowski kilkakrotnie zmienia pracę, miał także problemy z alkoholem. Udał mu się także wyjechać do Wielkiej Brytanii. Po powrocie zaczyna jeździć taksówką, trafia do trójmiejskiego półświatka. W tym samym czasie zbliża się do Kościoła, przestaje pić i poprzez ruch oazowy trafia do środowiska Ruchu Młodej Polski. Zdobywa tam zaufanie czołowych działaczy, jako człowiek od czarnej roboty. MNIETEK czas wpisu: 2008-07-18 21:15:36 |
| 29839 | Za sdodołą na rzyce pasła Kasia KACZYCE błaahahahahahahahahahahahahahaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!! KWA ..KWA.. KWA czas wpisu: 2008-07-18 21:15:01 |
| 29838 | Kim jest Mieczysław Wachowski? Dlaczego zależy mu w tej chwili (gdy delegalizuje się WSI, gdy sięga się po dokumenty z szafy Lesiaka) by w prymitywny sposób oczerniać Kaczyńskich, z ofiar robić agresorów? O odpowiedź będzie łatwiej, gdy zapoznamy się (niektórzy sobie przypomną) z historią jego kariery politycznej: Mieczysław Wachowski urodził się w 1950 roku w Bydgoszczy. Po ukończeniu podstawówki trafił do Technikum Elektryczno-Mechanicznego w Bydgoszczy. Co ciekawe chodził do jednej klasy z Andrzejem Drzycimskim, późniejszym rzecznikiem prasowym Lecha Wałęsy. Zaraz po rozpoczęciu nauki w szkole średniej wstąpił do Związku Młodzieży Socjalistycznej. Po ukończeniu szkoły średniej Wachowski rozpoczyna naukę w Wyższej Szkole Morskiej w Gdyni. Nie ukonczył jej jednak i po 2 latach studiów, przerywa je. Co ciekawe, mimo nieuregulowanego stosunku do służby wojskowej, Wachowski nie zostaje powołany do wojska, ale we wszystkich kwestionariuszach osobowych podaje stopień szeregowca. W ciągu trzech lat po przerwaniu studiów, nie jest niepokojony przez wojsko, a w 1975 zostaje przeniesiony do rezerwy ze stopniem podchorążego marynarki bez odbycia służby wojskowej. W latach 70 Wachowski kilkakrotnie zmienia pracę, miał także problemy z alkoholem. Udał mu się także wyjechać do Wielkiej Brytanii. Po powrocie zaczyna jeździć taksówką, trafia do trójmiejskiego półświatka. W tym samym czasie zbliża się do Kościoła, przestaje pić i poprzez ruch oazowy trafia do środowiska Ruchu Młodej Polski. Zdobywa tam zaufanie czołowych działaczy, jako człowiek od czarnej roboty. MNIETEK czas wpisu: 2008-07-18 21:13:54 |
| 29837 | Kim jest Mieczysław Wachowski? Dlaczego zależy mu w tej chwili (gdy delegalizuje się WSI, gdy sięga się po dokumenty z szafy Lesiaka) by w prymitywny sposób oczerniać Kaczyńskich, z ofiar robić agresorów? O odpowiedź będzie łatwiej, gdy zapoznamy się (niektórzy sobie przypomną) z historią jego kariery politycznej: Mieczysław Wachowski urodził się w 1950 roku w Bydgoszczy. Po ukończeniu podstawówki trafił do Technikum Elektryczno-Mechanicznego w Bydgoszczy. Co ciekawe chodził do jednej klasy z Andrzejem Drzycimskim, późniejszym rzecznikiem prasowym Lecha Wałęsy. Zaraz po rozpoczęciu nauki w szkole średniej wstąpił do Związku Młodzieży Socjalistycznej. Po ukończeniu szkoły średniej Wachowski rozpoczyna naukę w Wyższej Szkole Morskiej w Gdyni. Nie ukonczył jej jednak i po 2 latach studiów, przerywa je. Co ciekawe, mimo nieuregulowanego stosunku do służby wojskowej, Wachowski nie zostaje powołany do wojska, ale we wszystkich kwestionariuszach osobowych podaje stopień szeregowca. W ciągu trzech lat po przerwaniu studiów, nie jest niepokojony przez wojsko, a w 1975 zostaje przeniesiony do rezerwy ze stopniem podchorążego marynarki bez odbycia służby wojskowej. W latach 70 Wachowski kilkakrotnie zmienia pracę, miał także problemy z alkoholem. Udał mu się także wyjechać do Wielkiej Brytanii. Po powrocie zaczyna jeździć taksówką, trafia do trójmiejskiego półświatka. W tym samym czasie zbliża się do Kościoła, przestaje pić i poprzez ruch oazowy trafia do środowiska Ruchu Młodej Polski. Zdobywa tam zaufanie czołowych działaczy, jako człowiek od czarnej roboty. MNIETEK czas wpisu: 2008-07-18 21:13:02 |
| 29836 | Za sdodołą na rzyce pasła Kasia KACZYCE błaahahahahahahahahahahahahahaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!! KWA ..KWA.. KWA czas wpisu: 2008-07-18 21:12:52 |
| 29835 | Wałęsa: Wachowski agentem był, to go wyrzuciłem. Mieczysław Wachowski : Długo zastanawiałem się czy to powiedzieć, zdecydowałem się na ujawnienie tych kilku szokujących faktów. Wielokrotnie sam sobie mówiłem, że może się mylę, że może demonizuję zapędy dyktatorskie braci Kaczyńskich, dla dobra Polski chciałbym się mylić. Dzisiaj nie trzeba być lekarzem, wybitnym specjalistą, by nie dostrzec objawów choroby. Mówię to szczególnie dzisiaj, w dniu, kiedy ONZ 10 października uznaje jako dzień choroby psychicznej, to nie jest bez znaczenia. Braciom Kaczyńskim potrzebna jest pomoc, oni zabrnęli za daleko. Cofnijmy się do 4 czerwca 1992 roku: "Od godzin rannych w pogotowiu były dwie podgrupy GROM-u, każdy wyposażony w kamizelkę kuloodporną i uzbrojony w dwa pistolety, jeden pistolet maszynowy, granatniki przeciwpancerne, karabiny z dużą ilością ostrej amunicji. O 10.30 rano dowódca Nadwiślańskich Jednostek Wojskowych, pułkownik Pęcko zostaje wezwany do szefa UOP Piotra Naimskiego, ten z upoważnienia ministra spraw wewnętrznych Antoniego Macierewicza ustnie rozkazał dowódcy wprowadzić stan podwyższonej gotowości." - Jest to cytat faktów, które opisał generał Wejnert, poprzedni dowódca jednostek nadwiślańskich, który został raptownie zastąpiony przez pułkownika Pęcko. Był przygotowywany zamach na Lecha Wałęsę. Pełniący w tamtym czasie obowiązki ministra obrony narodowej pan Szeremietiew powiedział: "Postawiłem wojsko w stan gotowości, przejąłem kontrolę nad wojskiem poza śląskim okręgiem wojskowym, ale tam posłałem swoich inspektorów, którzy przejmują jednostki na niższym szczeblu. Wszystko jest opanowane. W Warszawie zrobiłem Wałęsie na złość, niespodziewanie przejąłem dowództwo w jednostkach dookoła Belwederu. Wspólnie z Macierewiczem przejęliśmy jednostki nadwiślańskie". MNIETEK czas wpisu: 2008-07-18 21:11:40 |
| 29834 | ********UWAGA********* PODAJE SPOSÓB NA PAJACA. Ponieważ to bydle forumowe jest tępe i ograniczone, robiące niezliczoną ilość błędów ortograficznych, gramatycznych i logicznych więc samodzielnie nic nie pisze bo wszelkie próby samodzielnego pisania kończą się kompromitacją i salwami śmiechu pozostaje mu tylko wklejanie bredni, które na jego ptasi móżdżek wydają się być mądre, tak więc przegrana na argumenty nam nie grozi. ROBIMY WIĘC TO CO ZAWSZE, PRZEGLĄDAMY FORA, SŁUCHAMY MUZYKI A W MIĘDZYCZASIE CO KWADRANS WKLEJAMY JAKIEŚ "KWA KWA" Jest to sposób aby przyspawać debila do tej listy i doprowadzić do tego aby siedział tutaj i pilnował jej 12 godz. PS. UMIEJĘTNOŚĆ WYPOWIEDZI BYDLAKA POLEGA NA CIAGŁYM UŻYWANIU SŁÓW, kurwa, chuj, pedał, cwel etc W RÓŻNEJ KONFIGURACJI, zaiste bogaty to zasób leksykalny blachachacha!!!!!!!! ło jezusicku blachacha !!!!!!!!!!! KWA ..KWA.. KWA czas wpisu: 2008-07-18 21:11:05 |
| 29833 | Wałęsa: Wachowski agentem był, to go wyrzuciłem. Mieczysław Wachowski : Długo zastanawiałem się czy to powiedzieć, zdecydowałem się na ujawnienie tych kilku szokujących faktów. Wielokrotnie sam sobie mówiłem, że może się mylę, że może demonizuję zapędy dyktatorskie braci Kaczyńskich, dla dobra Polski chciałbym się mylić. Dzisiaj nie trzeba być lekarzem, wybitnym specjalistą, by nie dostrzec objawów choroby. Mówię to szczególnie dzisiaj, w dniu, kiedy ONZ 10 października uznaje jako dzień choroby psychicznej, to nie jest bez znaczenia. Braciom Kaczyńskim potrzebna jest pomoc, oni zabrnęli za daleko. Cofnijmy się do 4 czerwca 1992 roku: "Od godzin rannych w pogotowiu były dwie podgrupy GROM-u, każdy wyposażony w kamizelkę kuloodporną i uzbrojony w dwa pistolety, jeden pistolet maszynowy, granatniki przeciwpancerne, karabiny z dużą ilością ostrej amunicji. O 10.30 rano dowódca Nadwiślańskich Jednostek Wojskowych, pułkownik Pęcko zostaje wezwany do szefa UOP Piotra Naimskiego, ten z upoważnienia ministra spraw wewnętrznych Antoniego Macierewicza ustnie rozkazał dowódcy wprowadzić stan podwyższonej gotowości." - Jest to cytat faktów, które opisał generał Wejnert, poprzedni dowódca jednostek nadwiślańskich, który został raptownie zastąpiony przez pułkownika Pęcko. Był przygotowywany zamach na Lecha Wałęsę. Pełniący w tamtym czasie obowiązki ministra obrony narodowej pan Szeremietiew powiedział: "Postawiłem wojsko w stan gotowości, przejąłem kontrolę nad wojskiem poza śląskim okręgiem wojskowym, ale tam posłałem swoich inspektorów, którzy przejmują jednostki na niższym szczeblu. Wszystko jest opanowane. W Warszawie zrobiłem Wałęsie na złość, niespodziewanie przejąłem dowództwo w jednostkach dookoła Belwederu. Wspólnie z Macierewiczem przejęliśmy jednostki nadwiślańskie". MNIETEK czas wpisu: 2008-07-18 21:09:07 |
| 29832 | Wałęsa: Wachowski agentem był, to go wyrzuciłem. Mieczysław Wachowski : Długo zastanawiałem się czy to powiedzieć, zdecydowałem się na ujawnienie tych kilku szokujących faktów. Wielokrotnie sam sobie mówiłem, że może się mylę, że może demonizuję zapędy dyktatorskie braci Kaczyńskich, dla dobra Polski chciałbym się mylić. Dzisiaj nie trzeba być lekarzem, wybitnym specjalistą, by nie dostrzec objawów choroby. Mówię to szczególnie dzisiaj, w dniu, kiedy ONZ 10 października uznaje jako dzień choroby psychicznej, to nie jest bez znaczenia. Braciom Kaczyńskim potrzebna jest pomoc, oni zabrnęli za daleko. Cofnijmy się do 4 czerwca 1992 roku: "Od godzin rannych w pogotowiu były dwie podgrupy GROM-u, każdy wyposażony w kamizelkę kuloodporną i uzbrojony w dwa pistolety, jeden pistolet maszynowy, granatniki przeciwpancerne, karabiny z dużą ilością ostrej amunicji. O 10.30 rano dowódca Nadwiślańskich Jednostek Wojskowych, pułkownik Pęcko zostaje wezwany do szefa UOP Piotra Naimskiego, ten z upoważnienia ministra spraw wewnętrznych Antoniego Macierewicza ustnie rozkazał dowódcy wprowadzić stan podwyższonej gotowości." - Jest to cytat faktów, które opisał generał Wejnert, poprzedni dowódca jednostek nadwiślańskich, który został raptownie zastąpiony przez pułkownika Pęcko. Był przygotowywany zamach na Lecha Wałęsę. Pełniący w tamtym czasie obowiązki ministra obrony narodowej pan Szeremietiew powiedział: "Postawiłem wojsko w stan gotowości, przejąłem kontrolę nad wojskiem poza śląskim okręgiem wojskowym, ale tam posłałem swoich inspektorów, którzy przejmują jednostki na niższym szczeblu. Wszystko jest opanowane. W Warszawie zrobiłem Wałęsie na złość, niespodziewanie przejąłem dowództwo w jednostkach dookoła Belwederu. Wspólnie z Macierewiczem przejęliśmy jednostki nadwiślańskie". MNIETEK czas wpisu: 2008-07-18 21:08:13 |
| 29831 | ********UWAGA********* PODAJE SPOSÓB NA PAJACA. Ponieważ to bydle forumowe jest tępe i ograniczone, robiące niezliczoną ilość błędów ortograficznych, gramatycznych i logicznych więc samodzielnie nic nie pisze bo wszelkie próby samodzielnego pisania kończą się kompromitacją i salwami śmiechu pozostaje mu tylko wklejanie bredni, które na jego ptasi móżdżek wydają się być mądre, tak więc przegrana na argumenty nam nie grozi. ROBIMY WIĘC TO CO ZAWSZE, PRZEGLĄDAMY FORA, SŁUCHAMY MUZYKI A W MIĘDZYCZASIE CO KWADRANS WKLEJAMY JAKIEŚ "KWA KWA" Jest to sposób aby przyspawać debila do tej listy i doprowadzić do tego aby siedział tutaj i pilnował jej 12 godz. PS. UMIEJĘTNOŚĆ WYPOWIEDZI BYDLAKA POLEGA NA CIAGŁYM UŻYWANIU SŁÓW, kurwa, chuj, pedał, cwel etc W RÓŻNEJ KONFIGURACJI, zaiste bogaty to zasób leksykalny blachachacha!!!!!!!! ło jezusicku blachacha !!!!!!!!!!! KWA ..KWA.. KWA czas wpisu: 2008-07-18 21:06:51 |
| 29830 | ŚMIECIAMI NALEŻY POMIATAĆ ZDRADEK - BRAKUJĄCE 100 zł W PORTFELU I WATACHA MICHNIK - LUDZIE HONORU TO AGENCI BARTOSZEWSKI - POCIESZNY DZIDUNIO BYDŁO GOWIN - BO WIEŚNIAKI NA ZIOBRĘ GŁOSOWAŁY WAŁĘSA - BOLEK Z NISZCZARKĄ I TAK MOŻNA BY MNOŻYĆ TYCH BOLSZEWIKOW, ZE O CUDOTWÓRCY NIE WSPOMNĘ. ŚMIECIAMI NALEŻY POMIATAĆ ŚMIECIAMI NALEŻY POMIATAĆ czas wpisu: 2008-07-18 21:06:43 |
| 29829 | Myślę sobie, że to jednak RadSik jest tym chamem. Wiele do myślenia daje to jego oślizłe wkupianie się w łaski Platfusów, kiedy był świeżo upieczonym neofitą. Dorżniemy watahy? Niedoczekanie twoje, RadSiku. I spróbuj tylko położyć sprawę tarczy, to będą cię wymieniać jednym tchem razem ze Szczęsnym Potockim. OBSIKANY MINISTER czas wpisu: 2008-07-18 21:05:57 |
| 29828 | ********UWAGA********* PODAJE SPOSÓB NA PAJACA. Ponieważ to bydle forumowe jest tępe i ograniczone, robiące niezliczoną ilość błędów ortograficznych, gramatycznych i logicznych więc samodzielnie nic nie pisze bo wszelkie próby samodzielnego pisania kończą się kompromitacją i salwami śmiechu pozostaje mu tylko wklejanie bredni, które na jego ptasi móżdżek wydają się być mądre, tak więc przegrana na argumenty nam nie grozi. ROBIMY WIĘC TO CO ZAWSZE, PRZEGLĄDAMY FORA, SŁUCHAMY MUZYKI A W MIĘDZYCZASIE CO KWADRANS WKLEJAMY JAKIEŚ "KWA KWA" Jest to sposób aby przyspawać debila do tej listy i doprowadzić do tego aby siedział tutaj i pilnował jej 12 godz. PS. UMIEJĘTNOŚĆ WYPOWIEDZI BYDLAKA POLEGA NA CIAGŁYM UŻYWANIU SŁÓW, kurwa, chuj, pedał, cwel etc W RÓŻNEJ KONFIGURACJI, zaiste bogaty to zasób leksykalny blachachacha!!!!!!!! ło jezusicku blachacha !!!!!!!!!!! KWA ..KWA.. KWA czas wpisu: 2008-07-18 21:02:05 |
| 29827 | ŚMIECIAMI NALEŻY POMIATAĆ ZDRADEK - BRAKUJĄCE 100 zł W PORTFELU I WATACHA MICHNIK - LUDZIE HONORU TO AGENCI BARTOSZEWSKI - POCIESZNY DZIDUNIO BYDŁO GOWIN - BO WIEŚNIAKI NA ZIOBRĘ GŁOSOWAŁY WAŁĘSA - BOLEK Z NISZCZARKĄ I TAK MOŻNA BY MNOŻYĆ TYCH BOLSZEWIKOW, ZE O CUDOTWÓRCY NIE WSPOMNĘ. ŚMIECIAMI NALEŻY POMIATAĆ czas wpisu: 2008-07-18 20:55:22 |
| 29826 | Myślę sobie, że to jednak RadSik jest tym chamem. Wiele do myślenia daje to jego oślizłe wkupianie się w łaski Platfusów, kiedy był świeżo upieczonym neofitą. Dorżniemy watahy? Niedoczekanie twoje, RadSiku. I spróbuj tylko położyć sprawę tarczy, to będą cię wymieniać jednym tchem razem ze Szczęsnym Potockim. OBSIKANY MINISTER czas wpisu: 2008-07-18 20:48:24 |
| 29825 | Zdradek gdzie sie przeniesiesz po Platformie? Przy talencie Zdradka nawet przejscie do SLD by jakos wytlumaczyl. rząd zdrady narodowej czas wpisu: 2008-07-18 20:46:35 |
| 29824 | Badacz owadów, poseł Stefan Niesiołowski, popularnie zwany "profesorem od robaków", od lat wyróżnia się niebywałymi napadami politycznej agresji. Można wręcz podziwiać jego wyjątkową "hojność" w obdarzaniu przeciwników politycznych wyzwiskami. Postępowanie Niesiołowskiego najlepiej scharakteryzował satyryk Marcin Wolski, pisząc parę lat temu: "Senator Niesiołowski tak długo zbierał muchy-plujki, aż sam się upodobnił do jednej z nich". Za swoje tak staranne opluwanie wszystkich inaczej myślących niż politycy z PO Niesiołowski doczekał się upragnionej nagrody - został wicemarszałkiem obecnego Sejmu. bolszewika goń goń goń czas wpisu: 2008-07-18 20:01:10 |
| 29823 | Niesiołowski zrobił ogromnie wiele dla zatajenia opisanych powyżej ciemnych plam ze swojego życiorysu. Przypuszczalnie jednak pamięć o tamtych ponurych dniach załamania i strachu powraca do niego wciąż w postaci męczących koszmarów sennych i budzi w nim potrzebę bezustannej agresji jako jedynej szansy dowartościowania! jak Niesiołowski sypał swoich kolegów czas wpisu: 2008-07-18 19:38:22 |
| 29822 | Warto tu przypomnieć słowa napisane przez p. Elżbietę Nagrodzką (byłą narzeczoną Niesiolowskiego) w liście do marszałka Senatu RP Bogdana Borusewicza z 4 grudnia 2006 r. w związku z kolejnymi, godzącymi w nią przekłamaniami S. Niesiołowskiego: "Wnioskując także rewizję kwalifikacji moralnych Stefana Niesiołowskiego jako senatora, który zbudował swój autorytet na kłamstwie - jestem przekonana, że gdyby jego wyborcy oraz media w 1989 roku znali jego tchórzliwą przeszłość, nigdy nie zostałby posłem, ani z pewnością senatorem". Jakże wymowny komentarz do całej sprawy niechlubnego zachowania się rzekomego herosa S. Niesiołowskiego w śledztwie nt. "Ruchu" zamieściła Elżbieta Nagrodzka w końcowej części swego listu do naczelnego redaktora tygodnika "Ozon" Grzegorza Górnego, pisząc m.in.: "W międzyczasie Niesiołowski robił karierę polityka i kreował swój wizerunek herosa, który nie ugiął się w śledztwie. Jego przyjaciele nie oponowali, mieszkałam już za granicą (...). Wiem tylko, że przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi i prezydenckimi, kiedy PiS reprezentujący drogie mu niby wartości narodowo-chrześcijańskie odmówił mu miejsca na swojej liście wyborczej, zameldował się do jego konkurencji - Platformy Obywatelskiej! I następnie, wypłacając się PO, zaakceptował rolę pierwszego pałkarza Platformy, w jednym szeregu z 'Gazetą Wyborczą' i innymi liberalnymi mediami, TVN, Polsatem, Tok FM czy Radiem Zet. Zaiste, długa droga - od najemnika do wojownika! jak Niesiołowski sypał swoich kolegów czas wpisu: 2008-07-18 19:36:38 |