| 22821 | W jego ocenie PO nie chce się zmierzyć z problemem lustracji. Jednam mimo to - kontynuuje socjolog - ten temat znowu wybuchnie - przy okazji książki o Lechu Wałęsie. - O tym jak będzie przebiegać dalsze oczyszczanie sumień po epoce PRL, przesądzi reakcja mediów i polityków na książkę doktorów Sławomira Cenckiewicza, Piotra Gontarczyka o agenturalnej przeszłości Lecha Wałęsy - pisze Zybertowicz. "Obnaży mechanizmy manipulacji" Zaznacza on także, że większość rodaków takiego wybaczenia by udzieliła. - To, jak kluczowe media zareagują na książkę (...), która obnaży mechanizmy manipulacji i zakłamania działający w latach 90. i dwutysięcznych pokaże faktyczny stosunek do prawdy - zauważa socjolog w "Rzeczpospolitej". Dodaje on, że publikacja naukowców z IPN rzuci nowe światło na niektórych członków Trybunału Konstytucyjnego, którzy w warunkach konfliktu interesów orzekali o konstytucyjności ustawy lustracyjnej. IPN czas wpisu: 2008-05-15 14:35:16 |
| 22820 | W istocie nie jest to publikacja o młodym robotniku, który w latach 1970-76 dał dał się osaczyć tajnej policji i zdradzał swoich kolegów. To będzie książka o zbudowanym już w III RP systemie kłamstwa, który nie dał Lechowi Wałęsie szansy na wyznanie błędów młodości i poproszenie rodaków o wybaczenie - pisze profesor Andrzej Zybertowicz. IPN czas wpisu: 2008-05-15 14:33:27 |
| 22819 | Książka o prezydencie wywoła burzę IPN udowodni, że Wałęsa to "Bolek"? Lech Wałęsa był współpracownikiem SB o pseudonimie Bolek - taka, według RMF, będzie teza książki o byłym prezydencie, którą przygotowują dwaj historycy Instytutu Pamięci Narodowej. Jak zapowiada szef IPN, Janusz Kurtyka, publikacja ma być gotowa w ciągu kilku albo kilkunastu tygodni. IPN czas wpisu: 2008-05-15 14:31:20 |
| 22818 | NASZE SKŁADKI, ICH SZPITALE W maju ub. roku na ujawnionych przez CBA taśmach ówczesna posłanka PO Beata S. mówiła o parlamentarzystach, którzy będą uczestniczyć w korupcyjnej prywatyzacji szpitali. Ekipa Donalda Tuska, choć stanowczo zaprzeczała tym planom, teraz przyznała, że była to jedynie gra wyborcza. NASZE SKŁADKI, ICH SZPITALE czas wpisu: 2008-05-15 14:27:38 |
| 22817 | "Nie spełniam oczekiwań Polaków" Podzielam opinię połowy Polaków, że mój gabinet, łącznie ze mną, nie spełnia wszystkich oczekiwań. Też chcielibyśmy zdecydowanie szybciej uzyskać niektóre efekty - tak przebywający w Peru premier Donald Tusk skomentował wyniki najnowszego sondażu GfK Polonia, dotyczącego oceny pracy rządu. Donald Plusk czas wpisu: 2008-05-15 14:26:07 |
| 22816 | Słońce Peru rusza na wycieczke swojego zycia, a jego Departament Cudów szykuje dla lemingów igrzyska. Nie udało sie na półrocze znależć groźnej szajki harcerzy od Macierewicza, więc niespodzianka będzie mniejsza. Donald Plusk czas wpisu: 2008-05-15 14:24:32 |
| 22815 | wyczytalem na o2 ze to 1-osobowe forum pacjenta Tworek , niech sobie chlopina klika , widze ze przyjal tendencje z forum o2- PISdzielcow coraz mniej wiec trzeba nika zmieniac i robic za kilku , kilkunastu - zycze powrotu do zdrowia i spokoju na przepelnionym od PISdzielcow oddziale. dobry czlowiek antyPISdzielc POlak www.o2.pl czas wpisu: 2008-05-15 09:36:55 |
| 22814 | Przed wyjazdem Tuska dyżurni komentatorzy w TVN 24 wróżyli z fusów, że Tusk jedzie podbić i pozyskać serca Polonii południowoamerykańskiej, bo północna już zajęta przez Kaczyńskich. Sądząc z tonu cytowanej wypowiedzi, Tusk zostanie tylko "słońcem Peru” po tej wizycie. słońce Peru czas wpisu: 2008-05-15 07:02:25 |
| 22813 | Antypolskie pseudoelity polityczne doprowadziły naszą Ojczyznę do stanu takiej klęski, że obecnie zagrożny jest byt fizyczny naszego Narodu. Cała ta kamaryla, żyjąc na koszt Polaków, obsiadła co intratniejsze stanowiska w resztkach tego, co kiedyś było Państwem Polskim, a co dzisiaj jest z wielkim pośpiechem przystosowywane do stania się jeszcze jedną republiką masońskiego super państwa, ktore buduje się w Europie pod płaszczykiem UE... Skandalicznym wprost przykładem antypolskiej działalności wymierzonej w tradycyjną Polonię jest program oficjalnego wyjazdu delegacji rządowej, w skład której wejść mają między innymi: premier Tusk, minister Sikorski, Schnepf i inni. Delegacja ta ma przybyć 15 maja do Santiago de Chile... Nie wiadomo tylko dokładnie po co, gdyż w programie wizyty nie ma zaplanowanego spotkania z Polonią chilijską. Taki policzek wymierza niemiłościwie panująca w PRL-bis żydo-liberalna postkomuna Polakom z Chile tylko dlatego, że tamtejszy Związek Polaków jest członkiem kierowanej przez Prezesa Kobylańskiego USOPAŁ i zawsze zajmuje postawę patriotyczną i zgodną z polską racją stanu. Interesy postkomunistycznej mafii zaś są wybitnie antypolskie i bardzo nie dobrze, że nie zdają sobie z tego sprawy Rodacy w Ojczyźnie, którzy oddali swe głosy na tę antypolską formację... Marek czas wpisu: 2008-05-15 06:58:40 |
| 22812 | Czy Donald Tusk musiał czekać na swą podróż życia aż do chwili, gdy został premierem? Biura podróży oferują zwykłym śmiertelnikom wszystkie odwiedzone przez premiera południowoamerykańskie atrakcje. Wychodzi o wiele taniej. Bo taka np. 10-dniowa wycieczka do Peru śladami Inków to koszt ok. 7 tys. zł. Tyle że z własnej kieszeni. tanie panstwo czas wpisu: 2008-05-15 06:56:09 |
| 22811 | Wałęsa zadowolony, bo przy okazji tego procesu mogłoby się zdarzyć, że jego ciemna karta w biografii zostałaby UDOWODNIONA... mordotymoja czas wpisu: 2008-05-15 05:08:41 |
| 22810 | Po to jest sędzia, żeby decydował czy przesłuchanie świadka ma sens i co ważniejsze powinien ustalić na jaką okoliczność. Jeśli sędzia, decyduje o przesłuchaniu świadka, który jest nota bene nie do przesłuchania to może świadczyć wyłącznie o jego głupocie albo działaniu celowym, odwleczeniu procesu. Adwokaci Jaruzela, mają prawo powoływać kogo chcą ale muszą to uzasadnić. Nie mają prawa bez szczególnej sytuacji, powoływać w nieskończoność nowych świadków, co więcej jeśli jakiegoś świadka nie powołali wcześniej na późniejszym etapie powołanie nowego świadka, musi być uzasadnione bardzo konkretnymi informacjiami. W innym wypadku procesy by się nie kończyły. W tym wypadku jasno widać, że albo sędzia jest idiotą albo chce sprawę przedłużać. janek czas wpisu: 2008-05-15 05:07:25 |
| 22809 | pozostanie tylko nalać na ich groby i mówić im to za życia. emc czas wpisu: 2008-05-15 05:05:41 |
| 22808 | Moralność jest w nas Zbrodnia pozostanie zbrodnią, niegodziwość niegodziwością! Przecież ktoś mordował Nila Fieldorfa, Pileckiego, Pyjasa, Popiełuszkę i tysiące innych. A był to reżim komunistyczny!!! Przecież wiemy kto wydał decyzję o stanie wojennym i co on przyniósł. Warto też wiedzieć kto dziś ten wyrok sądu odczytywał- Ewa Jethon. Szymon czas wpisu: 2008-05-15 05:04:12 |
| 22807 | Materiał powyższy zachował się w archiwum IPN w dwojakiej formie. Po pierwsze istnieje oryginał akt przejętych po dyrektorze Biura Śledczego Zbigniewie Pudyszu, dołączony do zbioru internowanych "vipów". W 1991 roku były one przeglądane przez szefa Zarządu Śledczego UOP płk. Wiktora Fonfarę, który pismem do szefa BEiA płk. Mroziewicza wycofał zastrzeżenie udostępniania tych materiałów. Istnieje też mikrofilm tych akt. Drukowany tu zapis dokumentu został dokonany z mikrofilmu. ANTONI MACIEREWICZ Artykuł został napisany w ramach projektu badawczego prowadzonego w IPN nad historią opozycji antykomunistycznej. Żródło: Tygodnik GŁOS czas wpisu: 2008-05-15 04:56:14 |
| 22806 | Na koniec jeszcze jedna uwaga w związku z kwestią, która przez lata była przedmiotem istotnej dyskusji w Związku i nadal się do niej powraca. Otóż latem 1981 roku zostały przeprowadzone w "Solidarności" demokratyczne wybory. Liczni przeciwnicy tej instytucjonalizacji działań Związku wskazywali, że w ten sposób Związek stracił charakter spontanicznego ruchu społecznego. Tezy takie podnosiła przede wszystkim lewica laicka. Prawica zaś podkreślała, że dzięki temu po raz pierwszy od dziesiątków lat przeprowadzono w Polsce wolne wybory i że poprzez 10-milionowy Związek demokracja wkracza z powrotem do Polski. Czytając rozmowę Wałęsy z Klisiem i Starszakiem znajdujemy potwierdzenie tego stanowiska. Wałęsa wyliczając swoje zasługi dla władz, polegające m.in. na wyrzucaniu radykalnych działaczy, żali się, że nie mógł tak swobodnie jak w Gdańsku działać w innych regionach, bo "Solidarność" była "Związkiem demokratycznym" i nawet on nie mógł wszystkiego zrobić. Podkreśla jednak, że robił to, czego władza chciała, ba - że robił to lepiej, niż potrafiła to zrobić władza, i że współpraca, którą oferuje teraz, także gwarantuje lepsze efekty niż te, jakie mogą osiągnąć komuniści przemocą wojskową. "Ja wam daję wszystko, to czego chcecie, tylko taniej..." - zdawał się mówić. Trudno z perspektywy czasu nie uznać, iż było to główne motto okrągłego stołu, które po dzień dzisiejszy ciąży nad Polską. Żródło: Tygodnik GŁOS czas wpisu: 2008-05-15 04:54:20 |
| 22805 | Patrząc z dzisiejszej perspektywy, widać jak wiele spraw - istotnych dla nas po dziś dzień - już wówczas przesądzono. Ale nie one robią największe wrażenie. Wstrząsające wrażenie robi opis wzajemnych stosunków między Wałęsą a władzami w okresie 16 miesięcy działania legalnej Solidarności. Okazuje się, że część znanych nam wydarzeń, jak np. rejestracji NSZZ "S" Rolników Indywidualnych, miała zupełnie inny przebieg, niż się to wydawało na podstawie powszechnie znanych informacji. Wałęsa postrzegał tę rejestrację jako rodzaj "prezentu" - sukcesu, którego odmówiono mu, by obdarować nim innych przywódców Związku. Z tego punktu widzenia konflikty, strajki o negocjacje - a zwłaszcza te najważniejsze, związane z tzw. kryzysem bydgoskim - jawią się jako fasada dla zakulisowej gry, w której chodziło przede wszystkim o kształtowanie elity władzy i o układ sił, a w najmniejszej stopniu o "Solidarność". Żródło: Tygodnik GŁOS czas wpisu: 2008-05-15 04:52:38 |
| 22804 | Podobny charakter mają deklaracje na przyszłość: obietnica usunięcia niewygodnych dla władz ekspertów i ograniczenia swobody działań pozostałych; zapowiedź ustalania wszystkich decyzji i dokumentów ze Stanisławem Cioskiem, a wreszcie - szczególna umowa ze Służbą Bezpieczeństwa, mająca gwarantować mu swobodę poruszania się po kraju tak, by obie strony czuły się pewnie. W ramach tej umowy SB zrezygnuje z dotychczasowego pośrednictwa Mieczysława Wachowskiego (bo zbyt gadatliwy!) i zostaje ustalony bezpośredni kontakt Wałęsy z Andrzejewskim - szefem SB w Gdańsku. Ciekawe, że Wałęsa, choć chwali się, że "rozwalił Kuronia", równocześnie podkreśla korzyści płynące ze współpracy z "KOR-owcami", póki nie zaczęli "tworzyć partii". W ogóle sprawa doradców i KOR-u stanowi niedopowiedziane tło całej rozmowy, która często przybiera charakter swoistego układu - umowy zawieranej między Wałęsą a pułkownikami."Dawałem to samo co wyszło, ale nie było rozbojów..." Żródło: Tygodnik GŁOS czas wpisu: 2008-05-15 04:51:37 |
| 22803 | Wątek drugi jest związany z przepisami stanu wojennego, których Wałęsa powinien przestrzegać. Tu próbuje on negocjować, wynajduje "furtki" w ustawach, wskazuje luki, które chciałby wykorzystać dla swojej działalności, stara się znaleźć przestrzeń legalnego porozumienia. Nie jest ta przestrzeń zbyt wielka, skoro rozmówcy na wszelki wypadek przypominają mu, że przede wszystkim musi zdjąć znaczek "Solidarności", który jest zakazany, a jego noszenie narazi go na areszt i grzywnę. Ale najciekawszy jest wątek trzeci, gdy rozmówcy dokonują bilansu swojej wzajemnej współpracy z przeszłości i ustalają zasady działania na przyszłość. Dowiadujemy się więc, że Wałęsa licząc się ze stanowiskiem władz robił czystki w "Solidarności" i usuwał poszczególnych działaczy - m.in. Annę Walentynowicz, Bogdana Borusewicza i Karola Modzelewskiego. Z tego też punktu widzenia, jak twierdzi, dobierał członków kierownictwa Związku tak, aby byli to ludzie odpowiadający władzom. Na każdym z członków "Solidarności" musi zrobić wrażenie deklaracja jej Przewodniczącego, że w gdańskim Zarządzie Regionu nie pozostawił nikogo, kto by się władzom komunistycznym nie podobał... Żródło: Tygodnik GŁOS czas wpisu: 2008-05-15 04:50:30 |
| 22802 | Od socjalizmu do Wachowskiego Sama rozmowa ma kilka wątków. Po pierwsze, ten związany z ustaleniem podstaw wzajemnych stosunków. Mówi się tu o relacji między "władzą" a Wałęsą, ale przede wszystkim pułkownicy starają się zmusić rozmówcę do deklaracji lojalności wobec władzy, socjalizmu i sojuszy - czyli: do ZSRR. Ciekawe, że o ile Wałęsa bardzo łatwo podporządkowuje się obowiązkowi akceptacji władzy, a także deklaruje zgodę na podporządkowanie ZSRR, próbuje uniknąć akceptacji socjalizmu i ostatecznie socjalizm popiera, "byle bez wypaczeń". Ale też ciekawym jest to, że specjalnie rozmówcy na to nie naciskają. Żródło: Tygodnik GŁOS czas wpisu: 2008-05-15 04:49:25 |
| 22801 | Nie była to zresztą jedyna rozmowa, jaką prowadził w dniach poprzedzających wyjście na wolność. Poprzedniego dnia, być może jeszcze w Arłamowie, rozmawiał - jak wynika ze stenogramu - z płk. Kucą, szefem Biura Studiów MSW, wyodrębnionej jednostki zajmującej się rozpracowywaniem kierownictwa podziemnej Solidarności. Wcześniej nagrał telewizyjny wywiad, w którym - jak sam mówi - chciał zapowiedzieć to, co będzie w przyszłości robił - tak, aby nie było dla władzy zaskoczeń. Wywiad ten nie został wyemitowany, co było gestem "dobrej woli" ze strony Czesława Kiszczaka. Kiszczak przychylił się do prośby Wałęsy i wstrzymał emisję wywiadu. Czego zaś dotyczyła rozmowa z Kucą, można się tylko domyślać, pamiętając o szczególnej pozycji tego funkcjonariusza. Żródło: Tygodnik GŁOS czas wpisu: 2008-05-15 04:48:14 |
| 22800 | Lech Wałęsa obiecał Jaruzelskiemu wszystko, czego ten chciał Tajna historia Solidarności 1400 lat temu rzymski historyk napisał tajną historię cesarstwa rzymskiego. Była to cienka książeczka, która jednak miała siłę dynamitu. Opisywała bowiem zakulisowe wydarzenia na dworze cesarza Justyniana, pokazywała rzeczywisty mechanizm działania rodziny i kamaryli cesarskiej. A przede wszystkim ukazywała tajone przed światem zbrodnie popełniane przez Justyniana. Drukowany powyżej dokument nie mówi o zbrodniach sensu stricto. Ale pokazuje tajną, zakulisową historię 16 miesięcy trwania NSZZ "Solidarność" ze szczegółami, których nie powstydziłby się pisarz, autor political fiction. Niestety, ta historia jest tak prawdziwa, jak stan wojenny, okrągły stół i powstająca później PRL-bis. Rozmowa z pułkownikami14 listopada 1982 roku, dwa dni po formalnym zwolnieniu z internowania, z Lechem Wałęsą przeprowadzono rozmowę w Naczelnej Prokuraturze Wojskowej. Rozmówcami byli prokurator płk Bolesław Kliś i płk Hipolit Starszak, szef Biura Śledczego MSW. Jej celem miało być "zapoznanie" Wałęsy z realiami stanu wojennego, pokazanie mu co mu - według rządzących - wolno, a czego nie wolno, a wreszcie: uzyskanie jego podpisu pod zgodą na przestrzeganie tych przepisów. Wałęsa zgody takiej nie podpisał, tłumacząc, że "już od czterech lat nic wam nie podpisuję", ale przyrzekł, że przepisy PRL będzie starał się respektować. Żródło: Tygodnik GŁOS czas wpisu: 2008-05-15 04:46:07 |
| 22799 | "Internowany w złotej klatce" Nawiązując do internowania Wałęsy: w zaistniałej sytuacji cieszył się on podejrzanie wyjątkowymi przywilejami. Jakby się znalazł niemal w złotej klatce.. Z dokumentów, jakie są w posiadaniu Instytutu Pamięci Narodowej, można się dowiedzieć m.in. o tym, że żona Wałęsy miała możliwość odwiedzania go z dziećmi w dowolnym terminie. Koszty pobytu rodziny pokrywało państwo. Wałęsa mógł uprawiać sporty, łowić ryby, oglądać telewizję. Inny przywilej dotyczył zaspokajania przez SB jego potrzeb konsumpcyjnych. Przez cały okres internowania dostarczane mu były artykuły z tzw. Bazy Zaopatrzenia Specjalnego. W ciągu 7 miesięcy Wałęsa "zaliczył" samotnie lub w towarzystwie osób go odwiedzających następujące dobra konsumpcyjne: 85 butelek wódki, 35 butelek wina, 29 butelek koniaku i winiaku, 42 butelki szampana, 512 butelek piwa. Dochodzi 638 paczek papierosów, a na liście frykasów figurują wędliny, ciastka itp. Jakież bogactwo wiktuałów w porównaniu ze zwykłym chlebem, wodnistymi zupkami i makaronowymi daniami, jakie stanowiły menu internowanego Prymasa Wyszyńskiego, a także warunkami, w jakich przebywali działacze "S" w obozach dla internowanych... Reżim zdawał się okazywać Wałęsie wdzięczność i pewnie wiedział, za co kisiel czas wpisu: 2008-05-15 03:28:59 |
| 22798 | między brudziami w magdalence ustalono! Zadnych rozliczeń przeszłości! Pacta sunt servanda! Michnik i cała reszta tzw miedzynarodówki/kuroń, geremek,litynski, modzelewski/ dala słowo honoru ludziom honoru czyli takie współczesne, okrągłostołowe NEMINEM CAPTIVABIMUS. to taki przywilej bezkarności, immunitet przyznany komunistom przez sprzedawczyków! Strasznie to przykre ale kłania sie brak opcji zwerowej także w wymiarze sprawiedliwości. Dla lepszej ilustracji polecam ostatnia uchwałę SN w sprawie sędziów orzekających w stanie wojennym.A jak reakcja prof. Gardockiego na list RPO! Zero złudzeń! Płacić i płakać i zgrzytać zębami Gdy "Michnikowi ludzie honoru" kpią z wymiaru sprawiedliwości a wymiar sprawiedliwości zapewnia im bezkarność. anty czas wpisu: 2008-05-15 03:26:33 |
| 22797 | Zapomnieli Breżniewa wezwać na świadka koronnego, damy mu LIST ŻELAZNY jak pupilom towarzysza Ćwiąkalskiego Umówmy się na ten proces na TAMTYM ŚWIECIE. Ok? Fajnie będzie wiedzieć co Bóg zrobi z WRONą, pewnie oskubie jej piórka i wrzuci w OGIEŃ PIEKIELNY. Tyle że my moglibyśmy to zrobić wcześniej, to nasz obowiązek, oni powinni dokonać żywota za kratami, w więziennym szpitalu zapewne do końca utrzymywania kroplówkami np 5 lat. Niech czują że umierają za kratami. Po pierwsze mam postulat zbadania życiorysów SĄDU. Kto prowadził sprawę, skład, ich biografie, rodowe powiązania, jak z lustracją... Po drugie czy nie było NACISKÓW Z GÓRY. Sądom w III RP wierzę jeszcze mniej niż rządowi PO-PSL-LID. Kiedy sprawa dotrze do towarzysza GARDOCKIEGO, to będzie już KABARET, szopka III RP. emisariuszIVRP czas wpisu: 2008-05-15 03:25:15 |
| 22796 | To bolo jest ikoną nr 1 i musi być czysty jako tako, inaczej wszystko się wali w dół aż do samego dołu. Pryska mit III RP wywalczonej, a pojawia się układ USTAWIONY, zaprojektowany przez MOSKWĘ, naszą komunę, michnikowszczyznę która sama jest komuną, tylko że koszerną na ogół. Przy czym to nie takie czytelne. Gdzie w tym misja CIA, agencji, ngo zachodu? To inna bajka. Oni też działali, działają, walka wywiadów na froncie polskim. Kto w ruchu opozycji, solidarności był agentem CIA czy innej służby? Mam pewne domysły, możliwe że BND też maczało ręce, np (to mój całkowicie prywatny domysł-teoria wzięta z sufitu) w SW. Duce RAŚ był w SW. SW miał dziwne postulaty co do Niemiec, Europy Środkowej, Rosji, Polski, stanowczo to jest zbyt śmiałe jak na początek lat 80-tych czy ich połowę przed GORBACZOWEM. emisariuszIVRP czas wpisu: 2008-05-15 03:20:59 |
| 22795 | Moim zdaniem taka konstrukcja solidarności z ZAŁOŻENIA MIAŁA DOPROWADZIĆ DO ZWARCIA, była zatem USTAWKĄ na szkodę Polaków. Czyją? Kto z solidarności brał udział w ZMOWIE??? No właśnie kto... co kilka tygodni dochodzi nowe nazwisko. Stawiam na KOR, na tych przeklętych doradców solidarności, ilu tam musiało być agentów i BEZPOŚREDNICH z KREMLA, oraz pośrednich masonów, którym się wydawała że służą jakimś niezaleznym strukturom - tak czy siak MOSKWA. Trzeba się nazywać SZECHTER żeby tego nie rozumieć, albo raczej UDAWAĆ idiotę użytecznego, ale jak doceniam intelekt Michnika choćby, jemu podobnych. Może spać bolo spokojnie, nie zostanie wsypamy z tej strony, a oszołoma Wyszkowskiego zamknie się u czubów, albo zlicytuje, Donio pomoże w tym zbożnym PO-rządkowaniu spraw, albo stanie się wypadek, choroba, napad "bandytów" rabunkowy? Mam wrażenie że każdy kto chce Wałęsę umoczyć, to zostanie spacyfikowany przez ONYCH. emisariuszIVRP czas wpisu: 2008-05-15 03:19:46 |
| 22794 | Trudno jednak zrozumieć spokój i zadowolenie Lecha Wałęsy? A my doskonale go rozumiemy, jest w tym PO uszy. Układ z mordercami, TERRORYSTAMI reżimu PRL jest przecież faktem. Czy z terrorystami rozmawia się? O czym można było rozmawiać z Jaruzelem? Sąd wojskowy i KULA W ŁEB najlepiej z WKM 14 mm i tyle pocisków ilu zginęło Polaków od PKWN, od 17 września 1939 z ręki sowietów. Oczywiście był bolo "przeciw" jego wprowadzadzeniu, ale podobnie jak Jaruzelski twierdzi że to mniejsze zło. Ponoć połowa Polaków jeszcze wierzy w tą brednię. Zatem po co było eskalować pod nosem Breżniewa I Solidarność do ruchu de facto rewolucyjnego walczącego z komunizmem, choc chodziło o socjal w sierpiu 1980 i odrobinę poluzowania, sprawiedliwości, przyzwoitości w ramach bloku? Przecież można było ostrożnie wywalczyć MAŁĄ ODWILŻ na trwały stan jak po 1956, 1970, ale kolejny etap. Etap po etapie bez wpędzenie Polaków w DEKADĘ NĘDZY i ZŁY START III RP. emisariuszIVRP czas wpisu: 2008-05-15 03:18:33 |
| 22793 | Jaruzelski powinien właśnie, po 15 latach odsiadki, starać się o warunkowe zwolnienie ... http://swkatowice.mojeforum.net/prawdy-i-mity-nt-rzadu-jana-olszewskiego-post-vp11397.html?highlight=#11397 bohun czas wpisu: 2008-05-15 02:58:31 |
| 22792 | POlska broni szpiegow sovieckich...ludobujcow Jak to? Przecież raport ujawnia nazwiska oficerów i tajnych współpracowników WSI. W Rosji już pojawiły się głosy, że to prezent dla rosyjskich służb. Te opinie należy odczytać zupełnie inaczej – Moskwa jest po prostu wściekła. Ten raport demaskuje przecież działania rosyjskiej agentury w Polsce. Pokazuje, że Polska była głęboko zinfiltrowana przez służby byłego Związku Sowieckiego. W tym kontekście trzeba przywołać ujawniony ostatnio fakt, że PRL-em w 80 latach rządził sowiecki szpieg Wojciech Jaruzelski. victor czas wpisu: 2008-05-15 02:57:09 |
| 22791 | Zadowolnie. Bolek się cieszy ,że procesu nie będzie, wszak Jaruzel zagroził, że na procesie ujawni wiele rzeczy, których dzisiejsi "bohaterowie" woleliby nie usłyszeć . A ten przecież walczy o to aby nie być Bolkiem, co mu jakoś nie wychodzi. A teraz kolejny peroces z Wyszkowskim i zapowiedziny świadek z SB,. Ale Jaruzel byłby ważniejszy, tak że nie ma co się dziwić z radości - skoczka płotowego, czy pływaka motorówkowego (?). No i nie ujawnienia tajemnic rodzinnych naszego stoczniowego noblisty i elektryka, o czym ćwierkają wszystkie wybrzeżowe wróble. Docieliwi mogą je znaleść w internecie. bego czas wpisu: 2008-05-15 02:55:11 |
| 22790 | Taka była okrągłostołowa umowa Komunistyczni zbrodniarze pozostaną bezkarni. t-800 czas wpisu: 2008-05-15 02:51:44 |
| 22789 | Nasza Ojczyzna stacza sie po rówmi pochyłej,za przyzwoleniem PO Polska staje się własnościa ubekow i funkcjonariuszy WSI z PRL.Pozdrawiam kryska czas wpisu: 2008-05-15 02:50:11 |
| 22788 | Jaruzel rulez Tak, ten bandyta nadal rządzi. Od wielu lat sprawuje, rzeczywistą, władzę w kraju nad Wisłą, on zawładnął umysłami naszych polityków, „elit” części młodzieży i nie tylko. Najgorsze jest to, że wielu młodych ludzi nie zna prawdy o tej parszywej, ohydnej postaci, która powinna być dla nich antywzorcem. Ten sługus bez honoru jest dla jednych ikoną, a dla innych modelem postępowania, a już chyba dla niewielu tym, kim naprawdę był – zwykłym zdrajcą. Jeżeli człowiek, który na rozkaz, a może bez rozkazu, potrafił uwięzić własny naród, chciał pozbawić go honoru i godności, chodzi sobie spokojnie po ulicach. W takim razie, co mają do stracenia ci, którzy teraz sprzedają, naszą tradycję, honor, suwerenność ? Jaruzelski, jako przykład, jest pożytecznym narzędziem służącym wychowaniu klasy cynicznych, bezideowych, bezwolnych funkcjonariuszy europejskich. Nie bez powodu Michnik kazał sie "odpieprzyć się od generała". On powinien wisieć (dla zdrajców szkoda kul). Jako przestroga. dzik czas wpisu: 2008-05-15 02:37:55 |
| 22787 | No i co POpaprańcy - nie głupio Wam??? PO znowu Was zrobiła w konia ze swoimi obietnicami wyborczymi renato czas wpisu: 2008-05-15 02:33:23 |
| 22786 | Tanie pańtwo w wydaniu PO, ma Donald gest, smiałbym sie z tego gdyby nie fakt ze ten ... razem ze swoja cwaniacka lobbystyczna świtą pojechał tam posrednio za moje zapracowane pieniadze sdfg czas wpisu: 2008-05-15 02:31:12 |
| 22785 | Podstawowe pytanie brzmi: ile tysięcy głodnych dzieci można by wyżywić za tą ogromną kwotę pieniędzy??????? urli czas wpisu: 2008-05-15 02:27:33 |
| 22784 | Buehahaha, bylo juz tanie panstwo, teraz mamy ere przyjaznego panstwa, w ktorym zyje sie lepiej...wszystkim z otoczenia Tuska. Pol roku rzadzenia Popaprancow i jaki bilans ??? Ceny rosna w zastraszajacym tempie, coraz wiecej niedozywionych dzieci. Okrada sie chorych na stwardnienie rozsiane, niepelnosprawne dzieci , chorych na raka, pozbawiajac ich mozliwosci godnego leczenia. Nawet premierowa zbrzydla. A pan premier poprawia sobie humor lukusowymi wakacjami. Kochani wyborcy POkemonow, uwazacie, ze wasi przedstawiciele zmieniaja nasz kraj na lepsze??? W jaki sposob ??? Amina czas wpisu: 2008-05-15 02:26:37 |
| 22783 | No i właśnie po to idzie się do władzy. Aby dobrze pożyć sobie na koszt podatnika, nic mu za w zamian nie dając. Jak to mówił klasyk: rząd się zawsze wyżywi. Nawet na kawior z szampanem mu wystarczy, no i egzotyczne wycieczki. Pan Tusk dopiero rozpoczął urzędowanie, a do obejrzenia jest wiele pięknych miejsc na świecie - szczególnie jeśli można to robić za darmo. Greta czas wpisu: 2008-05-15 02:24:50 |
| 22782 | I jak sie czujecie POmatolki? Tanie Pansto? Autostrady stoja! Euro2012 stoi w miejscu! Ceny drozeja A TUSK NA WAKACJACH oj gdy by to Kaczynski tak zrobil ile by bylo szumu medialnego i jak by to wyborcy PO komentowali A teraz cicho siedza bo wiedza ze popelnili zyciwy blad wybierajac PO do wladzy! Zobaczycie ze nic dobrego PO nie zrobi dla Polakow SZKODA TYLKO POLSKI!!! Qosmio czas wpisu: 2008-05-15 02:23:03 |
| 22781 | Mija pół roku rzadu Tuska. Tusk był już na urlopie w Alpach, teraz robi sobie wycieczke w Andy. Czy Jarosław Kaczyński, będąc premierem, kiedykolwiek w ciągu 2 lat, pozwolił sobie na takie bumelanctwo za nasze pieniądze? Nie, nigdy. Ten człowiek, bedąc premierem ciężko i uczciwie pracował. futrzak czas wpisu: 2008-05-15 02:21:17 |
| 22780 | No to już jest po prostu skandal. 1,5 mln zł to pożywienie dla 100 tys. głodnych dzieci Barcelinho czas wpisu: 2008-05-15 02:19:33 |
| 22779 | Przy okrągłym stole nastąpił podział władzy. Był planowany od dawna. Jaruzelski z Kiszczakiem zdawali sobie sprawę, że nie będą w stanie dzierżyć władzy w nieskończoność. Podobnie myślał Gorbaczow. Jeszcze przed okrągłymi stole polskie elity, te komunistycznego i ich "dzieci" liberałowie spod znaku towarzysza Balcerowicza jeszcze przed okrągłymi stołem ustalili podział Polski. Sposób obmyślił węgierski Soros, który wielokrotnie spotykał się z Balcerowiczem. Cały aparat urzędniczy w Polsce w taki czy siaki współpracował z komunistycznymi sędziami. Adwokaci, sędziowie, prokuratorzy, milicja, wojsko. Ten układ po okrągłym stole stworzył coś w rodzaju mafii. Dziś przez ten układ nikt się nie może przebić. Gdyż wszyscy są ze sobą powiązani za pośrednictwem służb specjalnych. Kiedy rząd PiS zabrał sie aby ten układ stworzony przy okrągłymi stole rozbić, wszyscy, wypowiedzieli wojnę PiS-owi. Dziś PiS już nie rządzi ale ma silną opozycyjną partię, klub parlamentarny, który może zablokować wiele ustaw, które maja przywrócić PRL bis. Tusk praktycznie nie rządzi. Pozoruje z narkotykami, laptopami i tysiącami innych chwytów pijarowskich. Juz nie długo Polska będzie więcej wydawać pieniędzy na pijar rządu niz na kulturę. MstZ czas wpisu: 2008-05-15 02:04:32 |
| 22778 | Za podróż Tuska zapłacimy półtora miliona złotych To podróż życia - powiedział o swej wyprawie do Ameryki Południowej Donald Tusk hiszpańskiej gazecie "El Mundo”. I trudno nie wierzyć w to wyznanie. Premier wraz z żoną wylądował w Peru wczoraj rano według czasu polskiego. W perspektywie ma zaś jeszcze całe sześć dni na ziemi Inków "Tanie państwo" czas wpisu: 2008-05-15 02:00:00 |
| 22777 | Piotr Bączek zeznaje ze szczotką do zębów W necie idzie informacja,że TVN24 i Gazeta Wyborcza z swoimi bezstronnymi komentatorami mają pretensję że Bączek się nie zastrzelił, czym potwierdziłby swoją niewinność jak Barbara Blida! wiem czas wpisu: 2008-05-14 19:22:58 |
| 22776 | Doczekaliśmy czasów wracającej komuny w pełnej krasie, kiedy do pracy trzeba nosić szczoteczkę do zębów, a może i coś więcej, bo nie wiadomo, czy świadkowi nie zostanie postawiony zarzut oskarżenia. Żyjemy w czasach zastraszania opozycji ale także obywateli! anna czas wpisu: 2008-05-14 19:20:43 |
| 22775 | Kto ma kase ten rzadzi. Ciemny narod ma swoje "demokracje" i niech szczeka sobie dowoli gdzie sie da, np na forach internetowych. Az milo popatrzec jak latwo udalo sie podzielic maluczkich byle czym, jak kloca sie o bzdety, kiedy my umacniamy nasze zdobycze okraglego stolu. Gora agentura i kasa!!! A kto sie nie potrafi przystosowac do nowych warunkow, to jest nieudacznik. Juz w PRL mowiono ,ze "na uklady nie ma rady" i to sie sprawdza do dzis, w rzekomo nowoczesnym demokratycznym panstwie,czlonku UE. Tak, uklady trwaja nadal i maja sie coraz lepiej dzieki nowej ekipie rzadzacej. Brawa dla wyborcow, dojzalosci obywatelskiej i politycznej. Celem dojscia do wladzy obecnej ekipy nie bylo rzadzenie,to widac golym okiem bo nic nie potrafia. Nie bedzie reformy sluzby zdrowia,dobrze zarabiajacych lekarzy i nauczycieli. Nie bedzie autostrad ,itd itd-nic nie bedzie. Zadanie juz zostalo wykonane. "Nocna zmiana 2" zakonczona i trzeba dorzanac watahe. Premier moze wypoczywac, grac w pilke opowiadac frazesy. Narod go jeszcze kocha jak glosza sondaze. Ja jednak jestem nieudacznikiem i chyba nie bede mieszkal dalej w Polsce, a rczej w jakims miescu gdzie nieudacznicy do czegos w zyciu dochodza. Pozdrowienia dla ludzi sukcesu w polskim wydaniu. nieudacznik czas wpisu: 2008-05-14 19:18:56 |
| 22774 | Mamy wiec druga "nocna zmiane",tym razem wyloniona w wyborach powszechnych,a wiec , z mandatu spolecznego. Aktorzy "nocnej zmiany" sa ci samiawlak, Tusk,Niesiolowski itd. Ojciec chrzestny Walesa z pierwszej, tym razem za kulisami zaciera rece razem z kapciowym. Tak sie broni przekretu stulecia,ktory zwie sie szumnie i dumnie okraglym stolem, badz pokojowym przejsciem do "demokracji". Mamy nowych "demokratow",Kwasniewskiego,Oleksego,Cimoszewicza,Szmajdzinskiego i juz nowszy narybek w postaciach Olejniczaka itp. Po drugiej stronie tzw oszolomow czyli patriotow chcacych cos dla Polski zrobic, walczacych o prawde historyczna i wyronanie krzywd. "Demokraci" nie mieli szans w wyborach,ale mieli zaplecze w postaciach wasali i sprzedawczykow z pierwszej "nocnej zmiany" i zrobili wszystko aby dobic watahe. Rzucili wszystkie dostepne srodki i finanse do walki. Media i "praworzednie" myslacy dziennikarze dwoili sie i troili aby ukierunkowac mysli narodu. Spece wyszkoleni w Moskiewskich osrodkach stosowali i stosuja wyprobowane metody prowokacji politycznych ,afer wszelkiego rodzju aby definitywnie dorznac watahe,bo jest czego bronic. nieudacznik czas wpisu: 2008-05-14 19:17:55 |
| 22773 | Krew oddają przy granicy z Niemcami Chodzi o uczniów, którzy w ilościach zagrażających życiu sprzedają Niemcom krew dla produkcji osocza. Młodymi obywatelami powinien się Rząd zająć , a nie ciągłą walką z przeciwnikami politycznymi. Rządzą się naszymi pieniędzmi jakby Platforma była właścicielką Polski. Alinka czas wpisu: 2008-05-14 19:13:58 |
| 22772 | Propaganda tuskowa w sprytny sposób stworzyła słowa-klucze, które mają się kojarzyć negatywnie. Do takich słów należą: Kaczyński, PiS, Macierewicz, Ziobro itp, itd. Cała machina robienia ludziom wody z mózgów dwoi się i troi, by te słowa-klucze pojawiały się w mediach w kontekście negatywnych skojarzeń. Zwolennicy tuskowi za punkt honoru poczytują sobie dołączyć do grona opluwaczy i dokopują celom wskazanym przez twórców medialnego wizerunku tuska. Jednak w tym konkretnym przykładzie nie chodzi o Macierewicza i jego współpracowników, problem jest głębszy, na tyle głęboki, że wystraszyła się nawet oddana sercem i duszą tuskowi monika olejnik i podpisała się pod listem otwartym. Bo tu nie o sympatie i antypatie polityczne chodzi, chodzi o zamach na wolność mediów, jakie by one nie były. Działania tuskowych siepaczy sprawiły, że nawet ogłupiona tuskowym PR-em część społeczeństwa zaczęła się zastanawiać, jak daleko się jeszcze posuną tusk, szetyna i inni. Będą również zadawać sobie pytania o cele i metody działania tuskowych, o to, dlaczego z obietnic wyborczych pozostało tylko zwalczanie PiS, choć ceny jabłek idą w górę, o paliwach i innych artykułach nie wspominając. autor czas wpisu: 2008-05-14 19:11:56 |