| 22840 | PO jako przyudowka SB, TW i PZPR szykuje nam powrot cenzora i likwidacje dziennikarzy, ktorzy osmiela sie krytykowac swietlana partie, diament SB Bolka i innych "opozycjonistow, Boleczku czasy sie zmienily, juz nie jestesmy w 1992r. i na twoje nieszczescie mamy internet i pare niezaleznych gazet (narazie), sam Walesa swoim zachowaniem po 1989r. pokazuje, ze ma brudne lapki wiesio czas wpisu: 2008-05-15 16:29:50 |
| 22839 | I pomyśleć, że mój ojciec na takiego śmiecia składki ze swojej ciężko zarobionej pensji oddawał, bo ..."Danusia sama musi tyle dzieci wychowywać"... Tfu... krzycho czas wpisu: 2008-05-15 16:23:20 |
| 22838 | KTO WYBACZY LECHOWI WAłESIE ?? : Wybaczenie po poprzednim wyznaniu winy i skruchy.Czy można powiedzieć o Wałęsie ,ze przyznał się do winy i żałuje tego ,ze przez jego butę naród polski popadł w ekonomiczną niewolę i być może nigdy się z niej nie wyzwoli?Czy można wybaczyć Wałęsie kłamstwo i butę, stanie po stronie zdrajców i sprzedawców,grabieżców Polski i Polaków? Jak widać po jego obecnym zachowaniu,nic by w swoim wcześniejszym życiu nie zmienił,Był chciwy i jest chciwy.TYPOWY JUDASZ. Teraz chcą oczyścić Wałęsę media,zrobić z niego ofiarę systemu.TO NIE NASZE MEDIA-TO MY NARóD POLSKI JESTEśMY OFIARAMI i to dzięki Wałęsie. Nie damy się więcej ogłupiać!!!!! nie ja czas wpisu: 2008-05-15 16:21:19 |
| 22837 | Wszyscy wiedzą co działali w opozycji w tamtych latach że Lechu to wtyczka. Łaskawi obrońcy niech sprawdzą ile ten "działacz opozycji" osobiście wywołał strajków. Bo że zajmował się głównie gaszeniem strajków i namawianiem do powrotu do pracy i nie rozrabiania to wiedzą wszyscy którzy spotkali go w tamtych czasach. Tzw. solidarność wałęsowska nie istniała w drugiej połowie lat 80-tych - Wałęsa poza udzielaniem wywiadów nic nie robił. Najdziwniejsze że tyle lat robili naród w konia. Polska to dziwaczny kraj - można wmówić naiwniakom dosłownie każdą bzdurę. Pozdrawiam uczciwych skromnych ludzi którzy walczyli z komunistami. Krew ofiar z tamtych lat woła o prawdę. Katyń nie zginał w ludziej pamięci to i prawda o prawdziwej roli bolka i spółki nie zginie w narodzie. Ja będę prawnukom mówił prawdę o tym co widziałem i czego byłem świadkiem - prawda nie zginie. Starszy Pan czas wpisu: 2008-05-15 16:18:48 |
| 22836 | Wałęsa: Spotkamy się w sądzie, panie Kurtyka to pół Polski pójdzie za Kurtyką do sądu, zobaczymy kto wygra panie Wałęsa-BOLKU, czas najwyższy zakończyć te Twoje podchody kika czas wpisu: 2008-05-15 15:52:18 |
| 22835 | Wałesa jak zwykle pójdzie w zaparte.Niema odwagi przyznać się do grzechów młodosci,a ścislej do tchórzostwa.Wszak już podczas 1-szej rozmowy z aparatem bezp.podpisywali "lojalkę" w ciemno nie tacy gieroje.Namaszczony przez generała mógł być prezydentem to też o czymś mówi.Kiszczak ma lepsze materiały jak IPN,ale ich nie ujawnia,ponieważ nikt go nie oskarża,poprostu coś za coś.Takie ustalenia zapadły w Magdalence,akceptowane przez kościół i dobrze. kazek czas wpisu: 2008-05-15 15:50:22 |
| 22834 | Czyli okazuje się, że te wszystkie "gieroje" opozycji to agencji lub funkcjonariusze :-)))) A czy wśród opozycyjnych nierobów, sowicie opłacanych przez rządy państw zachodnich, jest w takim razie choć 10 sprawiedliwych którzy nie pracowali na dwie strony ???? Alojzy Mrówa czas wpisu: 2008-05-15 15:44:59 |
| 22833 | No to się teraz zacznie,jako pierwszy list protestacyjny napisze drogi Adam że szarganie świętości,grzebanie w historii,rozdrapywanie ran a w ogóle co to jest przy Jedwabnem.Do skowytu licencjonowanych opozycjonistów dołączy kochany premier który powie co Lechowi zawdzięcza osobiście a co bezrobotni i wykiwani przez `bolka`w szczególności.Subtelnie nawiąże do jarania skręta udowadniając że nawet gdyby to są to błędy wynikające z niskiego ilorazu inteligencji noblisty spowodowanego przez komunistyczny system edukacji który z pastuszka zrobił elektryka.Wycie salonowych elit słychać będzie w każdym domu i zagrodzie a IPN zrównany z NSDAP. afik czas wpisu: 2008-05-15 15:42:08 |
| 22832 | NO I WYJDZIE CAŁA PRAWDA NA JAW CHYBA ZJE WŁASNY ROZRUSZNIK. ŻYCZĘ SMACZNEGO TOBIE tw. bolek CIKAWE CO NA TO PRAWDOMÓWNE MEDIA I OBROŃCY GRUBEJ KRESKI. michnik PRZESTANIE SIĘ JĄKAĆ. Dromek czas wpisu: 2008-05-15 15:32:45 |
| 22831 | Plusy dodatnie / plusy ujemne i wszystko jasne panie prezydencie jw czas wpisu: 2008-05-15 15:05:42 |
| 22830 | Lechu przestań się już bać. Powiedz prawdę o wydarzeniach po 89' a znowu będziesz wielkim człowiekiem. Masz kolejną szansę.Los jest dla Ciebie laskawy.Możesz ponownie być bohaterem.Odkryj karty. efka czas wpisu: 2008-05-15 15:03:27 |
| 22829 | BIBLII NIE MAM ALE KSIĄZKĘ O LECHU WAŁĘSIE KUPIE! CHOĆBYM NIE MIAŁA CO JEŚĆ! HIHI babcia czas wpisu: 2008-05-15 14:55:54 |
| 22828 | Nie obrażać Lecha Wałęsy !!! Człowieka, który nie tylko sam obalił komunizm, ale i nie jedno pół litra z kumplami Kiszczaka (a może i z nim samym) plus czas wpisu: 2008-05-15 14:52:42 |
| 22827 | No i wyszło szydło z worka.Nie dziwię się temu,bo sposób bycia tego człowieka predysponuje go do takich działań,jak obrażanie głowy państwa za które nie przeprosił .W niedługim czasie dowiemy się jeszcze wiele ciekawych rzeczy o tym człowieku. rtek czas wpisu: 2008-05-15 14:49:19 |
| 22826 | Dobra okazja dla Wałęsy! Może się przyznać (książka wydaj się być bardzo wyważona) i w końcu zakończyć temat. Myślę, że tak właśnie Wałęsa zrobi. cj czas wpisu: 2008-05-15 14:47:40 |
| 22825 | Lech Wałęsa był współpracownikiem SB o pseudonimie Bolek - taka, według RMF, będzie teza książki o byłym prezydencie, którą przygotowują dwaj historycy Instytutu Pamięci Narodowej. Jak zapowiada szef IPN, Janusz Kurtyka, publikacja ma być gotowa w ciągu kilku albo kilkunastu tygodni. "Spotkamy się w sądzie, panie Kurtyka" - ostrzega Lech Wałęsa. BOLEK!!! czas wpisu: 2008-05-15 14:46:07 |
| 22824 | Wałęsa, Michnik i inni towarzysze nie dopuścili do lustracji , a teraz chcą utrącić osądzenie sprawców wprowadzenia stanu wojennego!!! aniol czas wpisu: 2008-05-15 14:42:27 |
| 22823 | Sami sie demaskujecie Do was zwolennicy PO. Szanowny Elektoracie PO - dlaczego tak panicznie boicie się prawdy o Wałęsie ? Odpowiadam - bo odpowiedź jest prosta . Wasi idole opierają całą swoją propagandę na kłamstwach posługując się takimi "autorytetami" jak Wałęsa. Niestety prawda zawsze w końcu wychodzi na jaw, a że to was boli to trudno, nic na to nie możeci poradzić. Wyciem i ujadaniem nawet bardzo głośnym TVN-u i GW prawdy nie zagłuszycie. MACIEK czas wpisu: 2008-05-15 14:40:05 |
| 22822 | Kurtyka: nastrój ekscytacji - Trwają bardzo intensywne prace nad tą książką. Jak nadejdzie właściwy moment, zostanie opublikowana. Zdaję sobie sprawę z tego, że budowany jest nastrój pewnej ekscytacji, ale poczekajmy. To książka jak każda inna - ocenił w RMF FM prezes Instytutu Pamięci Narodowej Janusz Kurtyka. Jak dodał, "ta książka w sposób bardzo szczegółowy przeanalizuje wszystkie dostępne obecnie materiały archiwalne, w których znajdują się tego typu informacje". IPN czas wpisu: 2008-05-15 14:37:07 |
| 22821 | W jego ocenie PO nie chce się zmierzyć z problemem lustracji. Jednam mimo to - kontynuuje socjolog - ten temat znowu wybuchnie - przy okazji książki o Lechu Wałęsie. - O tym jak będzie przebiegać dalsze oczyszczanie sumień po epoce PRL, przesądzi reakcja mediów i polityków na książkę doktorów Sławomira Cenckiewicza, Piotra Gontarczyka o agenturalnej przeszłości Lecha Wałęsy - pisze Zybertowicz. "Obnaży mechanizmy manipulacji" Zaznacza on także, że większość rodaków takiego wybaczenia by udzieliła. - To, jak kluczowe media zareagują na książkę (...), która obnaży mechanizmy manipulacji i zakłamania działający w latach 90. i dwutysięcznych pokaże faktyczny stosunek do prawdy - zauważa socjolog w "Rzeczpospolitej". Dodaje on, że publikacja naukowców z IPN rzuci nowe światło na niektórych członków Trybunału Konstytucyjnego, którzy w warunkach konfliktu interesów orzekali o konstytucyjności ustawy lustracyjnej. IPN czas wpisu: 2008-05-15 14:35:16 |
| 22820 | W istocie nie jest to publikacja o młodym robotniku, który w latach 1970-76 dał dał się osaczyć tajnej policji i zdradzał swoich kolegów. To będzie książka o zbudowanym już w III RP systemie kłamstwa, który nie dał Lechowi Wałęsie szansy na wyznanie błędów młodości i poproszenie rodaków o wybaczenie - pisze profesor Andrzej Zybertowicz. IPN czas wpisu: 2008-05-15 14:33:27 |
| 22819 | Książka o prezydencie wywoła burzę IPN udowodni, że Wałęsa to "Bolek"? Lech Wałęsa był współpracownikiem SB o pseudonimie Bolek - taka, według RMF, będzie teza książki o byłym prezydencie, którą przygotowują dwaj historycy Instytutu Pamięci Narodowej. Jak zapowiada szef IPN, Janusz Kurtyka, publikacja ma być gotowa w ciągu kilku albo kilkunastu tygodni. IPN czas wpisu: 2008-05-15 14:31:20 |
| 22818 | NASZE SKŁADKI, ICH SZPITALE W maju ub. roku na ujawnionych przez CBA taśmach ówczesna posłanka PO Beata S. mówiła o parlamentarzystach, którzy będą uczestniczyć w korupcyjnej prywatyzacji szpitali. Ekipa Donalda Tuska, choć stanowczo zaprzeczała tym planom, teraz przyznała, że była to jedynie gra wyborcza. NASZE SKŁADKI, ICH SZPITALE czas wpisu: 2008-05-15 14:27:38 |
| 22817 | "Nie spełniam oczekiwań Polaków" Podzielam opinię połowy Polaków, że mój gabinet, łącznie ze mną, nie spełnia wszystkich oczekiwań. Też chcielibyśmy zdecydowanie szybciej uzyskać niektóre efekty - tak przebywający w Peru premier Donald Tusk skomentował wyniki najnowszego sondażu GfK Polonia, dotyczącego oceny pracy rządu. Donald Plusk czas wpisu: 2008-05-15 14:26:07 |
| 22816 | Słońce Peru rusza na wycieczke swojego zycia, a jego Departament Cudów szykuje dla lemingów igrzyska. Nie udało sie na półrocze znależć groźnej szajki harcerzy od Macierewicza, więc niespodzianka będzie mniejsza. Donald Plusk czas wpisu: 2008-05-15 14:24:32 |
| 22815 | wyczytalem na o2 ze to 1-osobowe forum pacjenta Tworek , niech sobie chlopina klika , widze ze przyjal tendencje z forum o2- PISdzielcow coraz mniej wiec trzeba nika zmieniac i robic za kilku , kilkunastu - zycze powrotu do zdrowia i spokoju na przepelnionym od PISdzielcow oddziale. dobry czlowiek antyPISdzielc POlak www.o2.pl czas wpisu: 2008-05-15 09:36:55 |
| 22814 | Przed wyjazdem Tuska dyżurni komentatorzy w TVN 24 wróżyli z fusów, że Tusk jedzie podbić i pozyskać serca Polonii południowoamerykańskiej, bo północna już zajęta przez Kaczyńskich. Sądząc z tonu cytowanej wypowiedzi, Tusk zostanie tylko "słońcem Peru” po tej wizycie. słońce Peru czas wpisu: 2008-05-15 07:02:25 |
| 22813 | Antypolskie pseudoelity polityczne doprowadziły naszą Ojczyznę do stanu takiej klęski, że obecnie zagrożny jest byt fizyczny naszego Narodu. Cała ta kamaryla, żyjąc na koszt Polaków, obsiadła co intratniejsze stanowiska w resztkach tego, co kiedyś było Państwem Polskim, a co dzisiaj jest z wielkim pośpiechem przystosowywane do stania się jeszcze jedną republiką masońskiego super państwa, ktore buduje się w Europie pod płaszczykiem UE... Skandalicznym wprost przykładem antypolskiej działalności wymierzonej w tradycyjną Polonię jest program oficjalnego wyjazdu delegacji rządowej, w skład której wejść mają między innymi: premier Tusk, minister Sikorski, Schnepf i inni. Delegacja ta ma przybyć 15 maja do Santiago de Chile... Nie wiadomo tylko dokładnie po co, gdyż w programie wizyty nie ma zaplanowanego spotkania z Polonią chilijską. Taki policzek wymierza niemiłościwie panująca w PRL-bis żydo-liberalna postkomuna Polakom z Chile tylko dlatego, że tamtejszy Związek Polaków jest członkiem kierowanej przez Prezesa Kobylańskiego USOPAŁ i zawsze zajmuje postawę patriotyczną i zgodną z polską racją stanu. Interesy postkomunistycznej mafii zaś są wybitnie antypolskie i bardzo nie dobrze, że nie zdają sobie z tego sprawy Rodacy w Ojczyźnie, którzy oddali swe głosy na tę antypolską formację... Marek czas wpisu: 2008-05-15 06:58:40 |
| 22812 | Czy Donald Tusk musiał czekać na swą podróż życia aż do chwili, gdy został premierem? Biura podróży oferują zwykłym śmiertelnikom wszystkie odwiedzone przez premiera południowoamerykańskie atrakcje. Wychodzi o wiele taniej. Bo taka np. 10-dniowa wycieczka do Peru śladami Inków to koszt ok. 7 tys. zł. Tyle że z własnej kieszeni. tanie panstwo czas wpisu: 2008-05-15 06:56:09 |
| 22811 | Wałęsa zadowolony, bo przy okazji tego procesu mogłoby się zdarzyć, że jego ciemna karta w biografii zostałaby UDOWODNIONA... mordotymoja czas wpisu: 2008-05-15 05:08:41 |
| 22810 | Po to jest sędzia, żeby decydował czy przesłuchanie świadka ma sens i co ważniejsze powinien ustalić na jaką okoliczność. Jeśli sędzia, decyduje o przesłuchaniu świadka, który jest nota bene nie do przesłuchania to może świadczyć wyłącznie o jego głupocie albo działaniu celowym, odwleczeniu procesu. Adwokaci Jaruzela, mają prawo powoływać kogo chcą ale muszą to uzasadnić. Nie mają prawa bez szczególnej sytuacji, powoływać w nieskończoność nowych świadków, co więcej jeśli jakiegoś świadka nie powołali wcześniej na późniejszym etapie powołanie nowego świadka, musi być uzasadnione bardzo konkretnymi informacjiami. W innym wypadku procesy by się nie kończyły. W tym wypadku jasno widać, że albo sędzia jest idiotą albo chce sprawę przedłużać. janek czas wpisu: 2008-05-15 05:07:25 |
| 22809 | pozostanie tylko nalać na ich groby i mówić im to za życia. emc czas wpisu: 2008-05-15 05:05:41 |
| 22808 | Moralność jest w nas Zbrodnia pozostanie zbrodnią, niegodziwość niegodziwością! Przecież ktoś mordował Nila Fieldorfa, Pileckiego, Pyjasa, Popiełuszkę i tysiące innych. A był to reżim komunistyczny!!! Przecież wiemy kto wydał decyzję o stanie wojennym i co on przyniósł. Warto też wiedzieć kto dziś ten wyrok sądu odczytywał- Ewa Jethon. Szymon czas wpisu: 2008-05-15 05:04:12 |
| 22807 | Materiał powyższy zachował się w archiwum IPN w dwojakiej formie. Po pierwsze istnieje oryginał akt przejętych po dyrektorze Biura Śledczego Zbigniewie Pudyszu, dołączony do zbioru internowanych "vipów". W 1991 roku były one przeglądane przez szefa Zarządu Śledczego UOP płk. Wiktora Fonfarę, który pismem do szefa BEiA płk. Mroziewicza wycofał zastrzeżenie udostępniania tych materiałów. Istnieje też mikrofilm tych akt. Drukowany tu zapis dokumentu został dokonany z mikrofilmu. ANTONI MACIEREWICZ Artykuł został napisany w ramach projektu badawczego prowadzonego w IPN nad historią opozycji antykomunistycznej. Żródło: Tygodnik GŁOS czas wpisu: 2008-05-15 04:56:14 |
| 22806 | Na koniec jeszcze jedna uwaga w związku z kwestią, która przez lata była przedmiotem istotnej dyskusji w Związku i nadal się do niej powraca. Otóż latem 1981 roku zostały przeprowadzone w "Solidarności" demokratyczne wybory. Liczni przeciwnicy tej instytucjonalizacji działań Związku wskazywali, że w ten sposób Związek stracił charakter spontanicznego ruchu społecznego. Tezy takie podnosiła przede wszystkim lewica laicka. Prawica zaś podkreślała, że dzięki temu po raz pierwszy od dziesiątków lat przeprowadzono w Polsce wolne wybory i że poprzez 10-milionowy Związek demokracja wkracza z powrotem do Polski. Czytając rozmowę Wałęsy z Klisiem i Starszakiem znajdujemy potwierdzenie tego stanowiska. Wałęsa wyliczając swoje zasługi dla władz, polegające m.in. na wyrzucaniu radykalnych działaczy, żali się, że nie mógł tak swobodnie jak w Gdańsku działać w innych regionach, bo "Solidarność" była "Związkiem demokratycznym" i nawet on nie mógł wszystkiego zrobić. Podkreśla jednak, że robił to, czego władza chciała, ba - że robił to lepiej, niż potrafiła to zrobić władza, i że współpraca, którą oferuje teraz, także gwarantuje lepsze efekty niż te, jakie mogą osiągnąć komuniści przemocą wojskową. "Ja wam daję wszystko, to czego chcecie, tylko taniej..." - zdawał się mówić. Trudno z perspektywy czasu nie uznać, iż było to główne motto okrągłego stołu, które po dzień dzisiejszy ciąży nad Polską. Żródło: Tygodnik GŁOS czas wpisu: 2008-05-15 04:54:20 |
| 22805 | Patrząc z dzisiejszej perspektywy, widać jak wiele spraw - istotnych dla nas po dziś dzień - już wówczas przesądzono. Ale nie one robią największe wrażenie. Wstrząsające wrażenie robi opis wzajemnych stosunków między Wałęsą a władzami w okresie 16 miesięcy działania legalnej Solidarności. Okazuje się, że część znanych nam wydarzeń, jak np. rejestracji NSZZ "S" Rolników Indywidualnych, miała zupełnie inny przebieg, niż się to wydawało na podstawie powszechnie znanych informacji. Wałęsa postrzegał tę rejestrację jako rodzaj "prezentu" - sukcesu, którego odmówiono mu, by obdarować nim innych przywódców Związku. Z tego punktu widzenia konflikty, strajki o negocjacje - a zwłaszcza te najważniejsze, związane z tzw. kryzysem bydgoskim - jawią się jako fasada dla zakulisowej gry, w której chodziło przede wszystkim o kształtowanie elity władzy i o układ sił, a w najmniejszej stopniu o "Solidarność". Żródło: Tygodnik GŁOS czas wpisu: 2008-05-15 04:52:38 |
| 22804 | Podobny charakter mają deklaracje na przyszłość: obietnica usunięcia niewygodnych dla władz ekspertów i ograniczenia swobody działań pozostałych; zapowiedź ustalania wszystkich decyzji i dokumentów ze Stanisławem Cioskiem, a wreszcie - szczególna umowa ze Służbą Bezpieczeństwa, mająca gwarantować mu swobodę poruszania się po kraju tak, by obie strony czuły się pewnie. W ramach tej umowy SB zrezygnuje z dotychczasowego pośrednictwa Mieczysława Wachowskiego (bo zbyt gadatliwy!) i zostaje ustalony bezpośredni kontakt Wałęsy z Andrzejewskim - szefem SB w Gdańsku. Ciekawe, że Wałęsa, choć chwali się, że "rozwalił Kuronia", równocześnie podkreśla korzyści płynące ze współpracy z "KOR-owcami", póki nie zaczęli "tworzyć partii". W ogóle sprawa doradców i KOR-u stanowi niedopowiedziane tło całej rozmowy, która często przybiera charakter swoistego układu - umowy zawieranej między Wałęsą a pułkownikami."Dawałem to samo co wyszło, ale nie było rozbojów..." Żródło: Tygodnik GŁOS czas wpisu: 2008-05-15 04:51:37 |
| 22803 | Wątek drugi jest związany z przepisami stanu wojennego, których Wałęsa powinien przestrzegać. Tu próbuje on negocjować, wynajduje "furtki" w ustawach, wskazuje luki, które chciałby wykorzystać dla swojej działalności, stara się znaleźć przestrzeń legalnego porozumienia. Nie jest ta przestrzeń zbyt wielka, skoro rozmówcy na wszelki wypadek przypominają mu, że przede wszystkim musi zdjąć znaczek "Solidarności", który jest zakazany, a jego noszenie narazi go na areszt i grzywnę. Ale najciekawszy jest wątek trzeci, gdy rozmówcy dokonują bilansu swojej wzajemnej współpracy z przeszłości i ustalają zasady działania na przyszłość. Dowiadujemy się więc, że Wałęsa licząc się ze stanowiskiem władz robił czystki w "Solidarności" i usuwał poszczególnych działaczy - m.in. Annę Walentynowicz, Bogdana Borusewicza i Karola Modzelewskiego. Z tego też punktu widzenia, jak twierdzi, dobierał członków kierownictwa Związku tak, aby byli to ludzie odpowiadający władzom. Na każdym z członków "Solidarności" musi zrobić wrażenie deklaracja jej Przewodniczącego, że w gdańskim Zarządzie Regionu nie pozostawił nikogo, kto by się władzom komunistycznym nie podobał... Żródło: Tygodnik GŁOS czas wpisu: 2008-05-15 04:50:30 |
| 22802 | Od socjalizmu do Wachowskiego Sama rozmowa ma kilka wątków. Po pierwsze, ten związany z ustaleniem podstaw wzajemnych stosunków. Mówi się tu o relacji między "władzą" a Wałęsą, ale przede wszystkim pułkownicy starają się zmusić rozmówcę do deklaracji lojalności wobec władzy, socjalizmu i sojuszy - czyli: do ZSRR. Ciekawe, że o ile Wałęsa bardzo łatwo podporządkowuje się obowiązkowi akceptacji władzy, a także deklaruje zgodę na podporządkowanie ZSRR, próbuje uniknąć akceptacji socjalizmu i ostatecznie socjalizm popiera, "byle bez wypaczeń". Ale też ciekawym jest to, że specjalnie rozmówcy na to nie naciskają. Żródło: Tygodnik GŁOS czas wpisu: 2008-05-15 04:49:25 |
| 22801 | Nie była to zresztą jedyna rozmowa, jaką prowadził w dniach poprzedzających wyjście na wolność. Poprzedniego dnia, być może jeszcze w Arłamowie, rozmawiał - jak wynika ze stenogramu - z płk. Kucą, szefem Biura Studiów MSW, wyodrębnionej jednostki zajmującej się rozpracowywaniem kierownictwa podziemnej Solidarności. Wcześniej nagrał telewizyjny wywiad, w którym - jak sam mówi - chciał zapowiedzieć to, co będzie w przyszłości robił - tak, aby nie było dla władzy zaskoczeń. Wywiad ten nie został wyemitowany, co było gestem "dobrej woli" ze strony Czesława Kiszczaka. Kiszczak przychylił się do prośby Wałęsy i wstrzymał emisję wywiadu. Czego zaś dotyczyła rozmowa z Kucą, można się tylko domyślać, pamiętając o szczególnej pozycji tego funkcjonariusza. Żródło: Tygodnik GŁOS czas wpisu: 2008-05-15 04:48:14 |
| 22800 | Lech Wałęsa obiecał Jaruzelskiemu wszystko, czego ten chciał Tajna historia Solidarności 1400 lat temu rzymski historyk napisał tajną historię cesarstwa rzymskiego. Była to cienka książeczka, która jednak miała siłę dynamitu. Opisywała bowiem zakulisowe wydarzenia na dworze cesarza Justyniana, pokazywała rzeczywisty mechanizm działania rodziny i kamaryli cesarskiej. A przede wszystkim ukazywała tajone przed światem zbrodnie popełniane przez Justyniana. Drukowany powyżej dokument nie mówi o zbrodniach sensu stricto. Ale pokazuje tajną, zakulisową historię 16 miesięcy trwania NSZZ "Solidarność" ze szczegółami, których nie powstydziłby się pisarz, autor political fiction. Niestety, ta historia jest tak prawdziwa, jak stan wojenny, okrągły stół i powstająca później PRL-bis. Rozmowa z pułkownikami14 listopada 1982 roku, dwa dni po formalnym zwolnieniu z internowania, z Lechem Wałęsą przeprowadzono rozmowę w Naczelnej Prokuraturze Wojskowej. Rozmówcami byli prokurator płk Bolesław Kliś i płk Hipolit Starszak, szef Biura Śledczego MSW. Jej celem miało być "zapoznanie" Wałęsy z realiami stanu wojennego, pokazanie mu co mu - według rządzących - wolno, a czego nie wolno, a wreszcie: uzyskanie jego podpisu pod zgodą na przestrzeganie tych przepisów. Wałęsa zgody takiej nie podpisał, tłumacząc, że "już od czterech lat nic wam nie podpisuję", ale przyrzekł, że przepisy PRL będzie starał się respektować. Żródło: Tygodnik GŁOS czas wpisu: 2008-05-15 04:46:07 |
| 22799 | "Internowany w złotej klatce" Nawiązując do internowania Wałęsy: w zaistniałej sytuacji cieszył się on podejrzanie wyjątkowymi przywilejami. Jakby się znalazł niemal w złotej klatce.. Z dokumentów, jakie są w posiadaniu Instytutu Pamięci Narodowej, można się dowiedzieć m.in. o tym, że żona Wałęsy miała możliwość odwiedzania go z dziećmi w dowolnym terminie. Koszty pobytu rodziny pokrywało państwo. Wałęsa mógł uprawiać sporty, łowić ryby, oglądać telewizję. Inny przywilej dotyczył zaspokajania przez SB jego potrzeb konsumpcyjnych. Przez cały okres internowania dostarczane mu były artykuły z tzw. Bazy Zaopatrzenia Specjalnego. W ciągu 7 miesięcy Wałęsa "zaliczył" samotnie lub w towarzystwie osób go odwiedzających następujące dobra konsumpcyjne: 85 butelek wódki, 35 butelek wina, 29 butelek koniaku i winiaku, 42 butelki szampana, 512 butelek piwa. Dochodzi 638 paczek papierosów, a na liście frykasów figurują wędliny, ciastka itp. Jakież bogactwo wiktuałów w porównaniu ze zwykłym chlebem, wodnistymi zupkami i makaronowymi daniami, jakie stanowiły menu internowanego Prymasa Wyszyńskiego, a także warunkami, w jakich przebywali działacze "S" w obozach dla internowanych... Reżim zdawał się okazywać Wałęsie wdzięczność i pewnie wiedział, za co kisiel czas wpisu: 2008-05-15 03:28:59 |
| 22798 | między brudziami w magdalence ustalono! Zadnych rozliczeń przeszłości! Pacta sunt servanda! Michnik i cała reszta tzw miedzynarodówki/kuroń, geremek,litynski, modzelewski/ dala słowo honoru ludziom honoru czyli takie współczesne, okrągłostołowe NEMINEM CAPTIVABIMUS. to taki przywilej bezkarności, immunitet przyznany komunistom przez sprzedawczyków! Strasznie to przykre ale kłania sie brak opcji zwerowej także w wymiarze sprawiedliwości. Dla lepszej ilustracji polecam ostatnia uchwałę SN w sprawie sędziów orzekających w stanie wojennym.A jak reakcja prof. Gardockiego na list RPO! Zero złudzeń! Płacić i płakać i zgrzytać zębami Gdy "Michnikowi ludzie honoru" kpią z wymiaru sprawiedliwości a wymiar sprawiedliwości zapewnia im bezkarność. anty czas wpisu: 2008-05-15 03:26:33 |
| 22797 | Zapomnieli Breżniewa wezwać na świadka koronnego, damy mu LIST ŻELAZNY jak pupilom towarzysza Ćwiąkalskiego Umówmy się na ten proces na TAMTYM ŚWIECIE. Ok? Fajnie będzie wiedzieć co Bóg zrobi z WRONą, pewnie oskubie jej piórka i wrzuci w OGIEŃ PIEKIELNY. Tyle że my moglibyśmy to zrobić wcześniej, to nasz obowiązek, oni powinni dokonać żywota za kratami, w więziennym szpitalu zapewne do końca utrzymywania kroplówkami np 5 lat. Niech czują że umierają za kratami. Po pierwsze mam postulat zbadania życiorysów SĄDU. Kto prowadził sprawę, skład, ich biografie, rodowe powiązania, jak z lustracją... Po drugie czy nie było NACISKÓW Z GÓRY. Sądom w III RP wierzę jeszcze mniej niż rządowi PO-PSL-LID. Kiedy sprawa dotrze do towarzysza GARDOCKIEGO, to będzie już KABARET, szopka III RP. emisariuszIVRP czas wpisu: 2008-05-15 03:25:15 |
| 22796 | To bolo jest ikoną nr 1 i musi być czysty jako tako, inaczej wszystko się wali w dół aż do samego dołu. Pryska mit III RP wywalczonej, a pojawia się układ USTAWIONY, zaprojektowany przez MOSKWĘ, naszą komunę, michnikowszczyznę która sama jest komuną, tylko że koszerną na ogół. Przy czym to nie takie czytelne. Gdzie w tym misja CIA, agencji, ngo zachodu? To inna bajka. Oni też działali, działają, walka wywiadów na froncie polskim. Kto w ruchu opozycji, solidarności był agentem CIA czy innej służby? Mam pewne domysły, możliwe że BND też maczało ręce, np (to mój całkowicie prywatny domysł-teoria wzięta z sufitu) w SW. Duce RAŚ był w SW. SW miał dziwne postulaty co do Niemiec, Europy Środkowej, Rosji, Polski, stanowczo to jest zbyt śmiałe jak na początek lat 80-tych czy ich połowę przed GORBACZOWEM. emisariuszIVRP czas wpisu: 2008-05-15 03:20:59 |
| 22795 | Moim zdaniem taka konstrukcja solidarności z ZAŁOŻENIA MIAŁA DOPROWADZIĆ DO ZWARCIA, była zatem USTAWKĄ na szkodę Polaków. Czyją? Kto z solidarności brał udział w ZMOWIE??? No właśnie kto... co kilka tygodni dochodzi nowe nazwisko. Stawiam na KOR, na tych przeklętych doradców solidarności, ilu tam musiało być agentów i BEZPOŚREDNICH z KREMLA, oraz pośrednich masonów, którym się wydawała że służą jakimś niezaleznym strukturom - tak czy siak MOSKWA. Trzeba się nazywać SZECHTER żeby tego nie rozumieć, albo raczej UDAWAĆ idiotę użytecznego, ale jak doceniam intelekt Michnika choćby, jemu podobnych. Może spać bolo spokojnie, nie zostanie wsypamy z tej strony, a oszołoma Wyszkowskiego zamknie się u czubów, albo zlicytuje, Donio pomoże w tym zbożnym PO-rządkowaniu spraw, albo stanie się wypadek, choroba, napad "bandytów" rabunkowy? Mam wrażenie że każdy kto chce Wałęsę umoczyć, to zostanie spacyfikowany przez ONYCH. emisariuszIVRP czas wpisu: 2008-05-15 03:19:46 |
| 22794 | Trudno jednak zrozumieć spokój i zadowolenie Lecha Wałęsy? A my doskonale go rozumiemy, jest w tym PO uszy. Układ z mordercami, TERRORYSTAMI reżimu PRL jest przecież faktem. Czy z terrorystami rozmawia się? O czym można było rozmawiać z Jaruzelem? Sąd wojskowy i KULA W ŁEB najlepiej z WKM 14 mm i tyle pocisków ilu zginęło Polaków od PKWN, od 17 września 1939 z ręki sowietów. Oczywiście był bolo "przeciw" jego wprowadzadzeniu, ale podobnie jak Jaruzelski twierdzi że to mniejsze zło. Ponoć połowa Polaków jeszcze wierzy w tą brednię. Zatem po co było eskalować pod nosem Breżniewa I Solidarność do ruchu de facto rewolucyjnego walczącego z komunizmem, choc chodziło o socjal w sierpiu 1980 i odrobinę poluzowania, sprawiedliwości, przyzwoitości w ramach bloku? Przecież można było ostrożnie wywalczyć MAŁĄ ODWILŻ na trwały stan jak po 1956, 1970, ale kolejny etap. Etap po etapie bez wpędzenie Polaków w DEKADĘ NĘDZY i ZŁY START III RP. emisariuszIVRP czas wpisu: 2008-05-15 03:18:33 |
| 22793 | Jaruzelski powinien właśnie, po 15 latach odsiadki, starać się o warunkowe zwolnienie ... http://swkatowice.mojeforum.net/prawdy-i-mity-nt-rzadu-jana-olszewskiego-post-vp11397.html?highlight=#11397 bohun czas wpisu: 2008-05-15 02:58:31 |
| 22792 | POlska broni szpiegow sovieckich...ludobujcow Jak to? Przecież raport ujawnia nazwiska oficerów i tajnych współpracowników WSI. W Rosji już pojawiły się głosy, że to prezent dla rosyjskich służb. Te opinie należy odczytać zupełnie inaczej – Moskwa jest po prostu wściekła. Ten raport demaskuje przecież działania rosyjskiej agentury w Polsce. Pokazuje, że Polska była głęboko zinfiltrowana przez służby byłego Związku Sowieckiego. W tym kontekście trzeba przywołać ujawniony ostatnio fakt, że PRL-em w 80 latach rządził sowiecki szpieg Wojciech Jaruzelski. victor czas wpisu: 2008-05-15 02:57:09 |
| 22791 | Zadowolnie. Bolek się cieszy ,że procesu nie będzie, wszak Jaruzel zagroził, że na procesie ujawni wiele rzeczy, których dzisiejsi "bohaterowie" woleliby nie usłyszeć . A ten przecież walczy o to aby nie być Bolkiem, co mu jakoś nie wychodzi. A teraz kolejny peroces z Wyszkowskim i zapowiedziny świadek z SB,. Ale Jaruzel byłby ważniejszy, tak że nie ma co się dziwić z radości - skoczka płotowego, czy pływaka motorówkowego (?). No i nie ujawnienia tajemnic rodzinnych naszego stoczniowego noblisty i elektryka, o czym ćwierkają wszystkie wybrzeżowe wróble. Docieliwi mogą je znaleść w internecie. bego czas wpisu: 2008-05-15 02:55:11 |