| 23221 | Gruby maly czlowieku co malo wzielas srebnikow,przeciez od swoich dochodow nie placisz podatku.Kaczynski jaki jest to wie co mowi,osobiscie tych braci nie lubie,ale to nie powod abym w tym przypadku mial inne zdanie o tobie czlowieku,ktorego nie ruszyla nigdy pala SB czy ZOMO lub MO.W tych czasach bito i mordowano nawet ksiezy,dlaczego mieliby stosowac wzgledem ciebie inna regule?.Byles bezpieczny nic ci niegrozilo to nie znaczy ze musisz skonczyc dobrze,Bog ma swoje metody zaplaty na ziemi.Sam fakt nie rozliczenia komuny ,roztrwonienia majatku narodowego to fakty przeciw tobie.Ojciec kaczynskich to bohater powstania warszawskiego ,co robil twoj biologiczny tata nie Walesa z tresci krazacych po kraju ulotek to wiem,wyjasnij to lepiej.L.Kaczynski to czlowiek edukowany a nie zlota raczka z PGR-u. prawda nadchodzi czas wpisu: 2008-06-10 18:55:10 |
| 23220 | Ten pan powien przestac wystepowac w mediach jest on komprmitacja dla Polski. Wczoraj ogladlam program Moniki Olejnik i jezyk jaki posluguje sie ten pan jest skandaliczny poprostu wulgarny. To jest straszene ze taki czloweiek byl kiedys prezydentem Polski. Gosia czas wpisu: 2008-06-10 18:27:58 |
| 23219 | Wałęsa: Pozwę Kaczyńskiego o milion euro Im bliżej wydania przez IPN książki o dokumentach dotyczących przeszłości Lecha Wałęsy, tym robi się goręcej. Były prezydent, choć jeszcze publikacji nie czytał, już zagroził Lechowi Kaczyńskiemu procesem za nazwanie go agentem "Bolkiem". Teraz uściśla. Będzie domagał się miliona euro. Od każdego, kto macza palce w "paszkwilu, opartym na prowokacji SB" cienki "Bolek" czas wpisu: 2008-06-10 18:25:59 |
| 23218 | Uwaga! Kierowcy zablokują drogi w całym kraju Wybierasz się jutro w podróż? Masz zamiar załatwić coś na mieście około południa? Lepiej zrezygnuj z tego pomysłu. Od godziny 12 do 13 czeka nas totalny korek. Kierowcy ciężarówek zatrzymają wozy na godzinę, blokując drogi w całym kraju. Będą protestować przeciwko zniesieniu winiet i wysokim cenom paliwa Protest przewoźników drogowych czas wpisu: 2008-06-10 16:56:57 |
| 23217 | Jaki jest rząd Donalda Tuska, każdy myślący widzi. Lemingi nie myślą samodzielnie, więc sprawdzona leninowska organizatorska rola mediów jest wykorzystywana do tworzenia wirtualnego świata cudów . Kryzys gospodarki światowej nakłada sie na nic nie robienie, a właściwie na szkodliwa , destabilizującą role gabinetu Tuska. Kolejne protesty płacowe, brak regulacji prawnych w zakresie ubezpieczeń emerytalnych, zapowiedź podwyższenia obciążeń fiskalnych. A gabinet Tuska skoncentrowany jest tylko na jednym - odzyskaniu wpływów służb na wszystkie obszary Polski. Trwa spektakl komisyjny, dożynania watah. Jednocześnie trwają tajemnicze uzgodnienia z Niem,cami i Rosją w zakresie gospodarki, edukacji i polityki historycznej. durnia mamay za premiera czas wpisu: 2008-06-10 16:53:33 |
| 23216 | Przez to cholerne okragłostołowe łajno z bita smietanką Magdalenki mamy teraz niezłe łajno. A ziemniaki, cebula, buraki, jabłka i prąd i gaz ciągle tanieją. No i jest cud, przegraliśmy, a jednak wygraliśmy z Niemcami. Brawo Podolski. czas wpisu: 2008-06-10 05:18:55 |
| 23215 | Dziecinada, ale powiem co trzeba zrobić żeby to było słynne NA CAŁY ŚWIAT po wieki wieków Otoczyć dom Wałęsy kiedy będzie w środku tłumem 100-200 tys ludzi w nocy, WSZYSCY z płonącymi pochodniami, czołówkami, latarkami, kotłami wielkimi, bębnami wielkimi, syrenami, szubienicami-gilotynami oczywiście atrapami z tektury itd plus race czerwone itd To zrobi wrażenie. Braknie mu papieru toaletowego. Ogólnopolska akcja, cykliczna aż go diabli wezmą, wtedy zmiana na innego drania, a jest ich z milion do wyboru, np taki GEREMEK mój "ukochany". Później nocny koncert patriotyczny (zaprosić kogo się da na koncert bez prądu), ogniska i rano do domu. Kiedy? Latem. Tego lata. Oczywiście bez przemocy itd ale policji, prewencji, tajniaków, czołgów, śmigłowców będzie pewnie więcej niż na euro2008. Akcja SMS - WOJNA Z BOLKIEM - huzia na bola np 15 lipca pod jego zamkiem z pensji elekromontera kablującego (statki?). EmisariuszIVRP czas wpisu: 2008-06-10 05:12:28 |
| 23214 | I zapewne Bolkiem,wg Bolesława Wałęsy bedzie Kaczynski. Cala tajemnica :D Cienki "Bolek" czas wpisu: 2008-06-10 04:48:45 |
| 23213 | Wałęsa w swoim zacietrzewieniu gubi się i pyta też Lecha Kaczyńskiego, co ten robił, gdy on był internowany? I tu pojawia się pewien kłopot, albowiem Lech Kaczyński był internowany w Strzebielinku od grudnia 1981 do października 1982. Bolek w akcji! czas wpisu: 2008-06-10 04:44:29 |
| 23212 | obejrzyj i zobaczysz co podpisywal http://video.google.com/videosearch?q=plusy+dodatnie+plusy+ujemne&hl=en&sitesearch=# plusy dodatnie plusy ujemne albo kup ksiazke za tydzien JUZ ZA 6 DNI!!! video.google.com/videosearch?q=plusy+dodatnie+plusy+ujemne&hl=e czas wpisu: 2008-06-10 04:30:28 |
| 23211 | - Pierwsza próba opublikowania przez Sławomira Cenckiewicza materiałów na temat "Bolka" na łamach Arcanów została zablokowana, teraz jednak mleko się rozlało. O książce historyków jest głośno i nie da się przemilczeć tego tematu. Czy ta publikacja wstrząśnie sceną polityczną w Polsce? - Myślę, że gdyby media w Polsce były rzetelne, a elity dziennikarskie i naukowe na poziomie, to by wstrząsnęła. Ale w obecnej sytuacji rozlany zostanie cały tankowiec z olejem gęstej warstwy zakłamania. Usłyszymy walenie w bęben rzekomego patriotyzmu i fałszywej dumy narodowej. To, czy nastąpi trzęsienie ziemi, czy też może pojawią się kolejne oszczerstwa, szykany, manipulacje, będzie zależne od tego, jak się zachowa wielu dziennikarzy, jak się zachowa wielu profesorów, jak zachowają się właściciele mediów. - Dziękuję bardzo za rozmowę. PANIKA OBROŃCÓW III RP czas wpisu: 2008-06-10 03:56:21 |
| 23210 | - Powraca też pytanie o rolę IPN, któremu zarzuca się w przypadku sprawy Wałęsy działanie polityczne. A czy nie było takim wtedy, gdy podczas prezesury Leona Kieresa eks-prezydent otrzymywał od Instytutu status pokrzywdzonego, używany teraz jako świadectwo moralności? - Być może IPN działał politycznie właśnie wtedy. A po drugie, tamta decyzja IPN wiązała się z orzeczeniem Sądu Najwyższego, który stwierdził, że nawet jeśli ktoś był agentem, ale później prowadził działalność podlegającą rozpracowaniu przez tajne służby, to należy mu się status pokrzywdzonego. W różnych okresach można się zachowywać różnie. Lech Wałęsa jest skomplikowaną postacią, która na pewno kocha Polskę. Odwołując się do tego, co powiedział dla "Rzeczpospolitej" na mój temat, że gdybym ja w tamtych czasach poddany był presji takiej jak on, to byłbym agentem "Bolkiem" - powiem: być może tak! Jako osaczony człowiek może zostałbym złamany i stałbym się tajnym współpracownikiem. Ale to nie jest prawomocny argument w sporze o to, kim jest Wałęsa. Wałęsa miał chwile swojej wielkości, w których służył Polsce, ale często zachowuje się tak, jakby chciał jej zaszkodzić. PANIKA OBROŃCÓW III RP czas wpisu: 2008-06-10 03:54:57 |
| 23209 | - Trudno powiedzieć, żeby uczestnicy paniki związanej z zapowiedzią publikacji, o której mówimy, bazowali na sensownych argumentach przeciwko tezom z książki, która jeszcze nie ujrzała światła dziennego. - "Panika" to dobre słowo, któż bowiem pierwszy sięgnął po Frasyniukową mowę nienawiści? Kto rzuca bezpodstawne zarzuty? Kto brutalizuje dyskurs publiczny? To m.in. osoby, które podpisały żenujący list rzekomo w obronie Wałęsy, a przeciwko IPN. - Jakie środowiska najbardziej obawiają się książki panów Cenckiewicza i Gontarczyka? - Uderzy ona w środowiska, które próbowały nas przekonać, że zbudowaliśmy sprawne państwo prawa, że fundamenty III RP są zdrowe i teraz już tylko trzeba je odrobinkę poprawiać. Część tych środowisk to grupy biznesowe powiązane z tajnymi służbami, które w przyspieszonym tempie wzbogaciły się. Panika wiąże się i z tym, że czytelnicy rzeczowo ocenią książkę Cenckiewicza i Gontarczyka, że dojdą do wniosków dotyczących nie tylko lat 70., ale i okresu późniejszego. Ta panika tu właśnie ma swe źródła. A kluczowe dla Polaków jest pytanie, jakie konsekwencje dla współczesności ma sytuacja z lat 70. PANIKA OBROŃCÓW III RP czas wpisu: 2008-06-10 03:54:07 |
| 23208 | - Lech Wałęsa jest wciąż dla wielu symbolem prawicowego radykała, z drugiej strony powtarza się, iż to za granicą jedna z postaci najbardziej kojarzących się z Polską, z katolicyzmem, generalnie raczej z prawą stroną naszej sceny politycznej. Tymczasem w ostatnich latach widywaliśmy go po jednej stronie z rozmaitymi pseudoautorytetami kreowanymi przez "Gazetę Wyborczą" czy z jawnymi wrogami dwóch rządów, które próbowały zrobić porządek z agenturą. - Żenująca sytuacja, w której były szef "Solidarności" prosi generała Jaruzelskiego, by wystawił mu świadectwo moralności, uczestnictwo Wałęsy w imprezie na Uniwersytecie Warszawskim "w obronie demokracji" wraz z Aleksandrem Kwaśniewskim. Wreszcie poparcie, jakiego Wałęsa udziela Donaldowi Tuskowi, rodzi wiele pytań. Atak na autorów książki ma źródła m.in. w lęku, że wyborcy odrzucą quasi-hipnozę, którą udało się narzucić poprzez falę ataków na rządy PiS-u. Odczarowanie postaci Wałęsy może sprawić, że ludzie zaczną racjonalniej porównywać rządy Platformy i rządy PiS. PANIKA OBROŃCÓW III RP czas wpisu: 2008-06-10 03:53:06 |
| 23207 | - Bodaj najbardziej czytelny dla opinii publicznej moment wahania byłego prezydenta, czy nie przyznać się otwarcie do wstydliwej karty swojego życiorysu, to czerwiec 1992 r., kiedy ważyły się losy sejmowej uchwały lustracyjnej. Wydał on oświadczenie w tej sprawie, które zaraz wycofał. - Kto wywarł nań presję, by jednak nie pójść wtedy drogą prawdy? Ale ważniejsze od fascynujących psychologicznie meandrów osobowości Wałęsy jest to, jakie interesy ma środowisko, które dzisiaj gromkim głosem chroni opinię publiczną przed wiedzą o życiorysie Wałęsy. Nie jest to robione ze względu na jego osobę. To środowisko twierdzi, że broni dobrego imienia Polski za granicą, choć nieraz szkodziło naszemu krajowi na arenie międzynarodowej. Tu bardziej chodzi o obronę sieci interesów, która może się spruć, jeśli demistyfikacja jednego symbolu sprawi, iż społeczeństwo zażąda wyjaśnienia innych mechanizmów III RP. PANIKA OBROŃCÓW III RP czas wpisu: 2008-06-10 03:52:07 |
| 23206 | Dla mnie czymś bardzo znaczącym był wywiad, jakiego udzielił w lipcu 2006 r. Monice Olejnik. O WSI z okresu swej prezydentury mówił tak: - To było państwo w państwie i to dość długo. To była taka siła, że byliśmy za słabi, żeby jakiś większy ruch tu zrobić, to nieprawda, że i dzisiaj jesteśmy mocni, ale jesteśmy dużo mocniejsi. W tamtym czasie, gdybym tu próbował mocniej wyjaśniać, atakować, prawdopodobnie bym doprowadził do wielkiego zwarcia i nie wiem, czy by się krew nie polała. (...) Kto wyjaśnił, że na każdym poligonie była podłożona broń, bomby, czy jak to tam nazwą? Gdybyśmy dziób otworzyli nieodpowiednio, to byśmy wszyscy poszli w chmurkę. (...) Proszę panią, w naszym kraju było tyle różnych interesów, że udało nam się na granicy możliwości przeżyć bezpiecznie, doprowadzić do dzisiejszego dnia. Gdybym próbował troszeczkę więcej i bardziej nieostrożnie, podobnie jak Kaczyńscy, byśmy się wzięli za bary i krew by się polała. Nie chodzi teraz o to, czy lęk widoczny w tych słowach był wówczas uzasadniony, czy nie. Ważne jest pytanie: kto ów lęk Wałęsie tak skutecznie zaszczepił? Pytanie: czy ma on korzenie w latach 70., czy w jakichś innych wydarzeniach, które czekają jeszcze na swojego Cenckiewicza i Gontarczyka. PANIKA OBROŃCÓW III RP czas wpisu: 2008-06-10 03:50:33 |
| 23205 | - Czy zgodzi się Pan, że niekiedy próbował postępować niezależnie, ale szybko przywoływano go do porządku? - Nie wiem, czy szybko, gdyż to jednak wytrawny gracz. Dokumenty pokazują, że starał "wybić się na niepodległość" i nie wykluczam, że w latach 80., a może również w 90. były okresy, kiedy Prezydentowi się to udawało. Dlaczego jednak nigdy nie powiedział prawdy? Czy gdyby jego związki ze służbami sprowadzały się tylko do lat 70., nie byłoby naturalne, by po objęciu urzędu prezydenta oświadczył: "Dziękuję narodowi za zaufanie, będę starał się jak najlepiej kierować sprawami kraju, ale muszę powiedzieć pewną rzecz, by niektórzy, pragnący mną manipulować, stracili te nadzieje". Dlaczego nie postąpił tak w czerwcu 1992 r. lub później? Czy gdyby zależność od tajnych służb sprowadzała się tylko do współpracy z lat 70., to czy - w świetle osiągnięć Wałęsy z lat 80. - tak trudno byłoby mu powiedzieć prawdę? Tymczasem Wałęsa nadal jest nieprzekonujący w tym, co mówi. Co wywiad, to inna opowieść. To może specyfika jego nietuzinkowej osobowości, bo na pewno nie był zwykłą marionetką służb. PANIKA OBROŃCÓW III RP czas wpisu: 2008-06-10 03:49:29 |
| 23204 | PANIKA OBROŃCÓW III RP Z prof. Andrzejem Zybertowiczem, socjologiem, badaczem służb specjalnych, rozmawia Roman Motoła - Wkrótce ma ukazać się przygotowane przez historyków IPN obszerne opracowanie na temat agenta Służby Bezpieczeństwa "Bolka". Pan nie ma wątpliwości, że za tym pseudonimem kryje się Lech Wałęsa i powiedział Pan niedawno, że uwolnił się on z uwięzi, na której trzymała go bezpieka od lat 70., lecz nie do końca. Jakie fakty z jego biografii politycznej świadczą o tym, że nie działał samodzielnie? - Linia, jaką przyjął podczas swej prezydentury: obalenie rządu Jana Olszewskiego, "falandyzowanie" prawa, hołubienie Mieczysława Wachowskiego, usuwanie wielu pełnych poświęcenia współpracowników, zatrudnianie w kancelarii osób o agenturalnej przeszłości. Powiązania biznesowe wyłaniające się wokół kancelarii byłego prezydenta, też wskazują na nadmierną rolę służb tajnych. Wałęsa niejednokrotnie nie zachowywał się jak suwerenny podmiot, a raczej jak ktoś, wobec kogo stosowana jest pewna dźwignia, dla większości społeczeństwa wtedy niezrozumiała. PANIKA OBROŃCÓW III RP czas wpisu: 2008-06-10 03:46:45 |
| 23203 | No i jeszcze warto sięgnąć do książki „Archiwum Mitrochina”, w której – zarówno w wydaniu polskim (począwszy od str. 927) jak i angielskim (począwszy od str. 513) – mówi się o współpracy Wałęsy-„Bolka” z SB. Czy też zapoznać się z nagraniem dźwiękowym rozmowy Krzysztofa Wyszkowskiego z funkcjonariuszem SB, potwierdzającym werbunek, na stronie internetowej tego działacza związkowego (zapis rozmowy opublikowała „Nasza Polska” i chwała jej za to, gdyż informacje dotrą do większego grona). O tym jednak, że Wałęsa jest „Bolkiem” przekonuje mnie ostatecznie zupełnie coś innego: jego strach przed publikacją IPN, strach który Wałęsę prowadzi niemalże do obłędu. Paweł Konik PS. Znalazłem w Internecie informację, iż Wałęsa w 70-latach został złapany na kradzieży w Elmorze i wtedy poszedł na współpracę z SB. Donosy na kolegów składał na posterunku przy ulicy Piwnej u majora Popiela. Potem jego teczkę przejęło SB, w końcu teczka wylądowała w Warszawie i znikła. Jeżeli ktoś z Czytelników „Głosu” posiada jakieś uzupełniające informacje na ten temat, proszę o mailowy kontakt na adres: [email protected] Cienki "Bolek" czas wpisu: 2008-06-10 03:41:02 |
| 23202 | Cytuję stwierdzenia Wałęsy nie z jakiegoś uwielbienia dla "poezji", ale po to by pokazać, że arsenał propagandowy Lecha W. wyczerpuje się coraz wyraźniej, czyniąc z niego „cienkiego „Bolka””. Wciąż te same słowa o własnym bohaterstwie i głupocie innych, które mają na szczęście wartość zmiętego papieru. Mnie wystarczają fakty. Nie tylko „Lewy Czerwcowy”, późniejsze tajemnicze zniknięcie dokumentów z teczki TW „Bolek”, po wypożyczeniu jej przez Wałęsę, w czasie gdy był prezydentem, czy wyrok Sądu Lustracyjnego do dziś budzący wątpliwości merytoryczne. Ja pamiętam, kim otaczał się ówczesny prezydent w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego, z którego w proteście odszedł Lech Kaczyński. Pamiętam obronę przed zdymisjonowaniem przez Olszewskiego „najbardziej czerwonych z czerwonych wychowanków Moskwy” – admirała Piotra Kołodziejczyka i kontrtradmirała Czesława Wawrzyniaka. Pamiętam wreszcie, że w 1980 r. Wałęsa kończył strajk, gdy władze przyrzekły spełnienie postulatów socjalnych i ani w głowie nie były mu jakieś wolne związki. Bramę Stoczni zamknęły na nowo Anna Walentynowicz i Alina Pieńkowska. Cienki "Bolek" czas wpisu: 2008-06-10 03:37:40 |
| 23201 | I dalej „poleciał”, jak to on walczył z całym światowym komunizmem, a władzom PRL chodziło o to, by w prowokację przeciwko niemu "tacy jak Kaczyńscy, Zybertowicze, Wyszkowscy, Macierewicze z Gwiazdami na czele uwierzyli i sojusznikami się stali". To się udało teraz "na oczach całego świata" w 25. rocznicę otrzymania przez niego Nagrody Nobla "za wspaniałą pokojową walkę, przewodzenie i zwycięstwo.(…) Czy z takimi ludźmi, często zastępcami, z takim ładunkiem zawiści, zazdrości, głupoty mogłem osiągnąć więcej (…).Każdy z Was jest potrójnym „Bolkiem” w kiepskiej postawie i działaniu w tamtym czasie. To ciekawe że nikt z donosów „Bolka”, które tu krążą i chcielibyście je mi przypisać nie został zwolniony z pracy, ani nikogo nie spotkała żadna inna represja tylko mnie w stoczni i podobnie za to samo wyrzucony w kolejnych dwóch zakładach do 1980 r. (…) Tacy bohaterzy i tacy dezerterzy w chwilach trudnych mają czelność kiedy inni się poświęcili i wolność wywalczyli po profity do kolejki stawać, zachowania i patriotyzmu uczyć" – podsumowuje były prezydent. Cienki \ czas wpisu: 2008-06-10 03:35:20 |
| 23200 | Wałęsa zareagował w swoim stylu literackim. Przemówił ze Stanów Zjednoczonych, gdzie przebywa i stwierdził, że Kaczyński powinien zostać usunięty z urzędu za słowa: "Wałęsa był agentem o pseudonimie Bolek". „- Czytałem wypowiedź o „Bolku” Prezydenta Kaczyńskiego i muszę powiedzieć, że to nie mieści się w głowie, przybliżenie normalnej. W obliczu faktów, prawa i pozycji już to samo powinno być powodem do prawnego w trybie natychmiastowym usunięty z urzędu". Cienki "Bolek" czas wpisu: 2008-06-10 03:33:04 |
| 23199 | Zdaje się, że pętla coraz bardziej zaciska się wokół „Bolkowej” szyi. Prezydent Lech Kaczyński w wywiadzie dla „Polsatu” jednoznacznie stwierdził, że „Lech Wałęsa był agentem o pseudonimie Bolek”. Książka która będzie wydana przez IPN pokazuje "prawdę" o pewnych fragmentach jego życia: "- Nie jest to biografia wolna od jakichś słabości, chociaż w latach 80. (Wałęsa) był bez wątpienia przywódcą narodu" - mówił Kaczyński, podkreślając, że ten fakt nie oznacza, że nie wolno o Wałęsie "pisać prawdy": " -Czy społeczeństwu należy się papka informacyjna, czyli kłamstwo (...), czy demokratycznemu społeczeństwu należy się prawda". Otóż ja mówię jasno - demokratycznemu społeczeństwu należy się prawda, nawet jeżeli jest trudna". Cienki "Bolek" czas wpisu: 2008-06-10 03:27:56 |
| 23198 | Gospodarka w coraz większej zadyszce, ministerstwo finansów szykuje dla podatników zwiększenie obciążeń, autostrad nie będzie, szpitale szykowane pod młotek komornika,kolejne protesty płacowe, Donald Tusk zniknął, Wałęsa szaleje w mediach, Sikorski powoduje ataki terrorystyczne na polską strefę w Afganistanie, odwołuje ambasadorów, którzy nie są ze stajni Geremka, to jest codzienność w III RP odzyskanej. Czy o taką "normalność" szło oglupialym POwcom głosującym "żeby żyło sie lepiej"? kręcenie lodów czas wpisu: 2008-06-10 03:24:32 |
| 23197 | P. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego nawet najwięksi wrogowie cenią za to, że NIGDY nie dal się złamać! Tu nie ma ŻADNYCH wątpliwości. W tym drugim przypadku są. Z niecierpliwością czekam na publikację IPN. Intrygujące, że zainteresowany "przemiałem" książki sam robi jej reklamę na tzw. cały świat. To kolejny dowód na... Nie, w tym wypadku nie na agenturalność. W tym przypadku na myślenie. motel vel bolek czas wpisu: 2008-06-10 00:10:53 |
| 23196 | Lechu, byłeś symbolem i agentem, zostałeś błaznem i kretynem. Po co robiłeś te by-passy w USA, mogłeś być legendą. wujek dobra rada czas wpisu: 2008-06-10 00:02:37 |
| 23195 | Wałęsa stale powtarza, że Kaczyński jest niski. Nieładnie p. Wałęsa. Zwracam uwagę, że to podłe określenie ad personam a poza tym p.Wałęsa też na wielkoluda nie wygląda. Zresztą. Jakie to ma znaczenie, czy donosiciel jest duży czy mały? Szpicel nawet jak jest mały czy też jest wzrostu średniego, to i tak zawsze będzie wielka szują. szpicel jest szpicel czas wpisu: 2008-06-09 23:59:20 |
| 23194 | Majątki aparatu komunistycznego i agentury SB-WSI to faktyczna zasługa p. Lecha Wałęsy , jak również jej wpływ (agentury) na spowolnienie przemian ustrojowych w kraju i wyprzedaż banków w obce ręce . P.Wałęsa przestraszył się "kwitów" SB w 92 roku i odbudował "lewą nogę" , zamiast rozliczyć aparat komunistyczny i to był Jego największy błąd życiowy . Gdyby wowczas stać Go bylo na odwagę zostaŁ by bohaterem narodowym , ale pan Walesa wzbral inną drogę . Jego obecne poczynania są konsekwencją tego wyboru . dziadek nie b. stary czas wpisu: 2008-06-09 23:57:07 |
| 23193 | Są ludzie u których narcystyczne ego napuchło do monstrualnych rozmiarów. Jedyną skuteczną metodą jest nakłucie, bez tego zabiegu nadymanie samo rozerwie balon samouwielbienia. Jesli miałbym porównywać dwóch Lechów - Prezydentów, to pierwszy kojarzy mi się z przemądrzałym lokajem, przypadkowo posadzonym na tronie. Drugi natomiast z zagubionym bibliotekarzem. Żaden z nich nie był należycie przygotowany do pełnienia swojej roli. jednemu i drugiemu brakowało nalezytej kindersztuby, obycia na salonach, znajomości języków i dyplomacji. Przy czym pierwszy sie tym wcale nie przejmował ze względu na totalny brak samokrytycyzmu, drugi przejmuje się z kolei za bardzo i to go paraliżuje. Przxypomnijmy sobie pałac za czasów Wałęsy. Szarą eminęcją był wtedy Wachowski, on realnie sprawial władzę i kręcil lody. Dlaczego? Czy ktoś krok po kroku przeanalizowal wszystkie poczynania Wachowskiego? Jakoś go teraz w polityce nie widać. Może wiekszą rolę w tej całej sprawie odgrywali ludzie z otoczenia Wałęsy jniż on sam lechu czas wpisu: 2008-06-09 23:54:37 |
| 23192 | Kaczyński jest mały ,zakompleksiony..... Bo mówi prawdę !!!! Bo ma odwagę mówić prawdę o tym łąjdaku ,mitomanie Wałęsie!!!! Kaczyńscy są znienawidzeni przez esbecje. To oni spowodowali ,że bandyci z SB utracili na chwilę kontrolę nad Polską. To dlatego ten jad .ta nienawiśc do PiS , do Kaczyńskich sącząca się z ubeckich mediów takich jak TVN Polsat czy Wybiórczej.... Wałęsa czuje co sie święci. Oto historycy badający przeszłosć Wałęsy mają zamiar opublikować prawdę o jego łajdactwach w z lat 70........ Wałęsa już wie ,że jego mit - nadmuchany jak balon przez ubeckie media - za chwilę prysnie jak bańka mydlana...... To są ostatnie podrygi tego pomagiera SB! Dlatego tak plwa jadem na polskiego prezydenta. Dlatego tak nienawistnie go atakuje. Szacunek dla Lecha KAczyńskiego ! Szacunek za to ,że nie boi się móić prawdy w dzisiejszych TVNowskich czasach..... To Wielki i odwazny Polak. Historia go doceni z całą pewnością. A Bolek ??? Pozostanie symbolem hańby . mitoman Wałęsa czas wpisu: 2008-06-09 23:51:39 |
| 23191 | Trzeba było tyle lat czekać na Kaczyńskich by w końcu prawda zajaśniała! I tylko Kaczyńscy są gwarancją prawdy czyli i prawa i sprawiedliwości! Tyle lat Wałęsa mógł się puszyć w swym pięknie zdobnym kamuflażu! Tyle lat słuchaliśmy wszystkich kłamstw bez możliwości powiedzenia: NIE! Na pohybel kłamstwu i wszystkim łgarzom! Dość trucia Polski oszustwem i korupcją! a każdy łgarz zaczynał młodo, a teraz każdy boi sie swojego cienia i nie umie stanąć w prawdzie! Za Wałęsą jeszcze dużo mitów opadnie jak kurz po bitwie! Jak pomnik Lenina, jak mur berliński i wiele innych... Na pohybel wszystkim łgarzom! czas wpisu: 2008-06-09 23:35:51 |
| 23190 | Judasz po zdradzie Jezusa wybrał samozagładę. Co uczyni Bolek? moral czas wpisu: 2008-06-09 23:31:58 |
| 23189 | "To są ludzie walki, ale tchórzliwej. Tylko burzą, a nic nie rozwiązują. Byli mi potrzebni do walki. Ale kiedy się walka zakończyła, ja chciałem budować Polskę, a oni bez przerwy walczyć. Dlatego ich wyrzuciłem. I stąd się mszczą" - Tak to po raz nie wiem już który pan prezydent Lech Wałęsa, noblista, posiadacz tytułu doktora honoriscausa wielu uniwersytetów prezentuje swoją filozofie rządzenia! Możnaby się poprostu pośmiać, żeby to wszystko nie było tak tragiczne! mentalności noblisty czas wpisu: 2008-06-09 23:28:17 |
| 23188 | No i trafił na smietnik historii... Czekałem 18 lat, czasami wydawało mi się, że kłamstwo zwycięży, a jednak miałem rację, nie wierząc temu bezczelnemu agentowi, podopiecznemu Wachowskiego i protektorowi wielu mrocznych figur w rodzaju Tomasza Wołka. Czytając głosy w róznych portalach nie mam już wątpliwości - Bolek przegrał, bo nie umiał w końcówce powiedzieć: przepraszam, zbłądziłem. Nie oszukujmy się - ten człowiek nie nadaje się ani na symbol ani na legendę. Nie ma czego żałować. Pamięć'80 czas wpisu: 2008-06-09 23:24:37 |
| 23187 | W PELNI ZGADZAM SIE Z PANEM WALESA !!! KACZYNSCY GRZEBIA W LAJNIE !!! LAJNO TO NAZYWA SIE PRZESZLOSC UBECKA LECHA WALESY !!! Bolek zdrajca czas wpisu: 2008-06-09 23:21:49 |
| 23186 | płaszczyk ex prezydenta wielkiego wojownika solidarnosći skrywa tego prostaka elektryka, on budował , aKaczyńscy rujnowali>???toż zupeł odwrotnie było na pewno-co za język kloaki bije z jego ust, coraz częsciej i mocniej przemawiają do mnie słowa Kaczynskich,ktorzy prawdą burzą bastiony oblanego kał... kłamstwa-im bliżej wydania ksiązki tym głośniej szczeka, oby prawda ujrzała światło dzienne 6 dni do prawdy czas wpisu: 2008-06-09 23:19:36 |
| 23185 | Były prezydent w "Kropce nad i" w TVN24 stwierdził, że Polacy powinni zażądać, by Lech Kaczyński przeprosił za nazwanie go "Bolkiem". Bolek w akcji! czas wpisu: 2008-06-09 21:57:42 |
| 23184 | Dżulija Pitera - Geneza http://img228.imageshack.us/img228/4782/ccfcylssn98jv2.jpg Geneza img228.imageshack.us/img228/4782/ccfcylssn98jv2.jpg czas wpisu: 2008-06-09 15:54:02 |
| 23183 | Pomysly pani minister należy chyba interpretować jako wzmocnienie prawa pacjenta do swobodnego czekania pod drzwiami lekarskich gabinetów. Bo przecież nikt nie zabrania, prawda? W międzyczasie, można poddać się ćwiczeniom oddechowym albo jodze, bo chyba już tylko medycyna naturalna nam zostaje,w oczekiwaniu aż Pan i władca - lekarz, raczy przyjść wykonywać swoje obowiązki. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że przed nim do pacjentów (przynajmniej do tych w gorszym stanie) nie przyjdzie inny lekarz, też w bieli, ale taki co to leczy na wieki, i ze wszystkiego minister brudna glowa czas wpisu: 2008-06-09 15:46:02 |
| 23182 | według Kopacz koszyk świadczeń gwarantownych będzie wyglądaŁ MIEJWIĘCEJ TAK: 1. KAŻDY MA PRAWO DO STWIERDZENIA ZGONU. 2. Każdemu należy podać podać tabletkę z + 3. rany i oparzenia opatrzyć nadmanganianem potasu ( fioletem)' pozostałe usługi zwłaszcza te na które społeczeństwo się składało z własnych pieniędzy ( np. orkiestra świątecznej pomocy) będą 100% płatne ponieważ aparaturę tą przejmą za bezcen prywatne kliniki. kopa czas wpisu: 2008-06-09 09:46:40 |
| 23181 | Każdy chciałby większej kasy, ja też. Zostawmy na boku wyliczenia nawet coraz bardziej ostatnio socjalizującego (a raczej stiglitzującego) prof. Grzegorza Kołodki, który w swojej najnowszej książce „Wędrujący świat" wykazał, że polscy pracownicy z wielu sektorów tak naprawdę (po uwzględnieniu kursów walutowych i tzw. parytetu siły nabywczej) zarabiają już tyle samo (a nawet więcej) co ich amerykańscy odpowiednicy. Tak, proszę państwa, to prawda, amerykańscy murarze, malarze, glazurnicy, hydraulicy są często wręcz biedniejsi niż robiący to samo u siebie Polacy! Jestem, przyznaję ze wstydem, trochę neoliberałem. Gdzież mi tam jednak z moim minineoliberalizmem do profesorów Balcerowicza, Wilczyńskiego, nie mówiąc o Winieckim. Nie jestem też, jak typowy kołodkoneoliberał, krwiopijcą prawie rodem z piekła, a przynajmniej z dzieł Marksa i Engelsa (u nich obecny kołodkowy neoliberał nazywał się kapitalistą bądź imperialistą). Głoszę na dodatek jakże niekołodkoneoliberalne tezy, że wszyscy ludzie – i listonosze, i urzędniczki bankowe, i hydraulicy – powinni dużo, coraz więcej zarabiać. Więcej pieniędzy tak, ale jednak (jak do znudzenia w okresach swojej świetności głosił Balcerowicz) za lepszą, bardziej wydajną pracę. Owszem, to samo wmawiano nam jeszcze za Gierka. Ale nawet wówczas, gdy na głowie postawiono większość ekonomicznych reguł, pozostawiono resztki ekonomicznego abecadła. Mój nieżyjący już ekonomiczny guru, amerykański profesor noblista Milton Friedman, gdy głosił, że w ekonomii nie ma nic za darmo, określał to obrazowo – nie ma darmowych obiadów. Coś za coś, większe pieniądze za większą efektywność itd. Na marginesie – mój żyjący guru, ale sprzed lat, wtedy jeszcze nie premier Donald Tusk, w kampanii wyborczej i na początku swoich rządów przekonał ludzi, że jednak są darmowe obiady. hurra czas wpisu: 2008-06-09 09:36:04 |
| 23180 | Każdy chciałby większej kasy, ja też. Zostawmy na boku wyliczenia nawet coraz bardziej ostatnio socjalizującego (a raczej stiglitzującego) prof. Grzegorza Kołodki, który w swojej najnowszej książce „Wędrujący świat" wykazał, że polscy pracownicy z wielu sektorów tak naprawdę (po uwzględnieniu kursów walutowych i tzw. parytetu siły nabywczej) zarabiają już tyle samo (a nawet więcej) co ich amerykańscy odpowiednicy. Tak, proszę państwa, to prawda, amerykańscy murarze, malarze, glazurnicy, hydraulicy są często wręcz biedniejsi niż robiący to samo u siebie Polacy! Jestem, przyznaję ze wstydem, trochę neoliberałem. Gdzież mi tam jednak z moim minineoliberalizmem do profesorów Balcerowicza, Wilczyńskiego, nie mówiąc o Winieckim. Nie jestem też, jak typowy kołodkoneoliberał, krwiopijcą prawie rodem z piekła, a przynajmniej z dzieł Marksa i Engelsa (u nich obecny kołodkowy neoliberał nazywał się kapitalistą bądź imperialistą). Głoszę na dodatek jakże niekołodkoneoliberalne tezy, że wszyscy ludzie – i listonosze, i urzędniczki bankowe, i hydraulicy – powinni dużo, coraz więcej zarabiać. Więcej pieniędzy tak, ale jednak (jak do znudzenia w okresach swojej świetności głosił Balcerowicz) za lepszą, bardziej wydajną pracę. Owszem, to samo wmawiano nam jeszcze za Gierka. Ale nawet wówczas, gdy na głowie postawiono większość ekonomicznych reguł, pozostawiono resztki ekonomicznego abecadła. Mój nieżyjący już ekonomiczny guru, amerykański profesor noblista Milton Friedman, gdy głosił, że w ekonomii nie ma nic za darmo, określał to obrazowo – nie ma darmowych obiadów. Coś za coś, większe pieniądze za większą efektywność itd. Na marginesie – mój żyjący guru, ale sprzed lat, wtedy jeszcze nie premier Donald Tusk, w kampanii wyborczej i na początku swoich rządów przekonał ludzi, że jednak są darmowe obiady. hurra czas wpisu: 2008-06-09 09:35:08 |
| 23179 | Polacy żądają tego, do czego namówił ich były liberał, premier Tusk – darmowych obiadów Nie mamy innych żądań. Chcemy tylko więcej pieniędzy – tak w wywiadzie dla jednej z gazet szczerze streścił powody strajku przewodniczący „Solidarności" pracowników Poczty Polskiej. Powiedział, co myślał. Przedstawiciele różnych innych grup, którym wcześniej udało się wyszarpnąć trochę grosza, przynajmniej starali się zamarkować postulatami podnoszenia jakości, obniżania bądź podwyższania czegoś tam, o co im tak naprawdę chodzi. Pocztowcy zaś walą prosto z mostu – nie chodzi nam o podwyższanie bądź obniżanie czegoś tam, tylko o kasę. hurra czas wpisu: 2008-06-09 09:34:45 |
| 23178 | Doniek ! To ci po lska bida z nędzą - nie pomoże puder i róz kiedy dupa stara już ! hurra www.goniec.net/teksty.html#teksty czas wpisu: 2008-06-09 06:52:06 |
| 23177 | W czerwcu roku 1982 powstała we Wrocławiu organizacja „Solidarność Walcząca”. W niedługim czasie stała się jednym z największych ugrupowań podziemnych Polski – największym spośród niepodległościowych. Była wydawcą kilkudziesięciu czasopism ukazujących się w całym kraju, emitowała również programy radiowe. Twórcą i przewodniczącym SW był Kornel Morawiecki. http://sw.org.pl/ Solidarność Walcząca sw.org.pl/ czas wpisu: 2008-06-09 00:45:48 |
| 23176 | Najbardziej boją się tej książki głownie beneficjenci przemian z Lechem Wałęsa na czele. Lech Wałęsa to przypadek kliniczny /w najszerszym tego rozumieniu/ wręcz polskiej opozycji. To przypadek klinicznego kłamcy, krętacza i szkodnika. Miał swój czas;czas wielkości ale i czas małości, miałkości. Tak bywa z głównymi bohaterami historii! A takim niewątpliwie Wałęsa był! Był niemal w jądrze naszym przemian! I dlatego my Polacy, szczególnie ludzie solidarności mamy prawo wiedzieć czy Wałęsie było bliżej do jądra ciemności dotykającego czasem zwykłej marności czy też do wielkości. Zbyt wiele fałszu, krętactwa, obłudy było w zachowaniu Lecha Wałęsy po r.89 i to on sam niemalże ZAMóWIł tę książkę! Miał wiele czasu aby momenty swojej słabości, zawahania a może i marności dawno wyjasnić. Nie zrobił tego. Dzisiaj cały atak idzie na dwóch historyków IPN i tak reaguje typowa "Polska " ale to nie cała Polska to tylko przestraszona grupka fałszywych "przewodników stada", to wyłącznie ci co nadal chcą prowadzić swoje stadko lemingów dalej ta samą drogą POprzez dolinę nicości! To dolina niecnych, plugawych czasem postaci ale i zabłąkanych, otumanionych, zlemingowanych, słabych charakterów! Dolina nicości to Arkadia Adama Michnika, Bronisława Geremka, Jacka Zakowskiego i innych co to im się wydaje, że nie tylko dzierżą rząd dusz ale i mają prawo dalej ogłupiać, otumaniać Polaków! A któż im dał takie prawo? Kiszczak, Jaruzelski czy Kriuczkow? Nie wiem co ujrzę w tej książce? Ale wiem jedno ,że tak salon, wszelacy użyteczni idioci jak i jego bezbronne ofiary nie będzie już tak wszechwładny. To będzie wstrząs, długo oczekiwany i jakże potrzebny wstrząs! Być może okaże się to przełomowe!? Pożyjemy zobaczymy. Jedno jest widoczne gołym okiem jak bardzo różowo-czerwony salon obawia się tej książki! Czego się obawia "OLIGOPOL PRAWDY"? anty czas wpisu: 2008-06-08 16:36:03 |
| 23175 | Tusk nerwowo sie odgryza, a Niesiołowski leci wyuczona przez polityków PO na pamięc mantrą pt. "Kaczyński zieje nienawiscią, to przegrany polityk". Robia bokami na odcinku propagandy.Nawet to im sie wali. durnia mamay za premiera czas wpisu: 2008-06-08 16:05:22 |
| 23174 | Andrzej Madera, wymieniony w raporcie z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych jako agent o pseudonimie "Charon", do "Naftoru" - spółki, której podstawowym zadaniem jest dbanie o bezpieczeństwo państwowych przedsiębiorstw paliwowych - trafił na początku maja, najpierw jako prokurent, wreszcie od kilku dni - jako prezes. Na tym stanowisku, dzięki silnemu poparciu ministra skarbu Aleksandra Grada, zastąpił odwołanego mimo pozytywnej oceny akcjonariuszy Piotra Woyciechowskiego, członka Komisji Weryfikacyjnej WSI. Woyciechowskiego i Tomasza Macierewicza odwołano po serii artykułów w "Dzienniku", których inspiratorem - jak podejrzewają byli już prezesi Naftoru - mogły być osoby bliskie Maderze. Przedstawiciele PO pytani o kwalifikacje Andrzeja Madery jako prezesa firmy, nieoficjalnie tłumaczą, że Madera z jednej strony zna się na bezpieczeństwie - pracował bowiem w sekretariacie ministra koordynatora służb specjalnych Janusza Pałubickiego, z drugiej - zna się na branży paliwowej, którą poznał, pracując w Radzie Nadzorczej Nafty Polskiej. Jednak w obu przypadkach z pracą Andrzeja Madery łączą się wydarzenia, które podają w wątpliwość zasadność takiej nominacji. Agent o pseudonimie "Charon" czas wpisu: 2008-06-08 16:00:38 |
| 23173 | MON przygotował rozporządzenia, które pozwolą na przedłużenie weryfikacji byłych pracowników WSI. - Wierzę, że przedstawiciele prezydenta zaakceptują model, który chcę zaproponować - mówi Bogdan Klich, gość "Kontrapunktu RMF FM i Newsweeka". Ale przyznaje, że zasadniczy głos należy tu do premiera, a nie do prezydenta. Nowy prezes firmy odpowiedzialnej za bezpieczeństwo polskich spółek paliwowych kilka lat wcześniej usiłował wprowadzić do tej branży funkcjonariuszy komunistycznego wywiadu PRL Trudno zerwać ze służbami Zdymisjonowany w kontrowersyjnych okolicznościach z pracy w sekretariacie koordynatora służb specjalnych dziś pełni funkcję prezesa firmy odpowiedzialnej za bezpieczeństwo spółek paliwowych. Kto? Andrzej Madera, powołany dzięki poparciu ministra Alekandra Grada na stanowiska szefa Naftoru. Wcześniej, jako szef Nafty Polskiej, usiłował doprowadzić do obsadzenia kierowniczego stanowiska w Zakładach Azotowych Kędzierzyn Koźle przez osoby związane z wywiadem cywilnym PRL. W 2006 roku pod naciskiem Skarbu Państwa zrezygnował z pracy w NP. Do branży paliwowej wrócił pod rządami ministra Grada. Agent o pseudonimie "Charon" czas wpisu: 2008-06-08 15:59:39 |
| 23172 | Ceny rosną, pesje maleją, renty i emerytury nie starczają na zakup artykułow spożywczych, a leków się nie wykupuje , bo za co. Zakup mieszkania dla młodych ludzi to gwiazdka z nieba. Dlatego Polacy wyjeżdzają za chlebem , bo w swojej Ojczyznie nie mają żadnych szans na normalne życie W Polsce wszystko stanowi problem. Tylko złodzieje i politycy z PO i SLD i PSL mają się dobrze. Powstała klika sprawująca władze i za ich plecami oligarchowie i pracodawcy, Dzieci głodne.Rodziny wielodzietne klepią biede straszną, brak chleba suchego, bo o maśle to nie ma co marzyć.. Dlatego mamy najniższy przyrost naturalny Europie. Zeby mieć dzieci, trzeba mieć mieszkanie, pracę. Ludzie żyją bez ślubów w wynajętych kwaterach a o dzieciach nawet nie myślą. Polska jest dla dla uczciwych Polaków macochą, a złodzieje, komuniści, liberałowie żyją w dostatku. Pozamieniali samochody Wołgi na Mercedesy, mieszkania w blokach na pałacyki.Pies u nich odzywia się lepiej niż dziecko w rodzinie wielodzietnej. Usta pełne frazesów i opinii, w które sami nie wierzą pamiętam czas wpisu: 2008-06-08 07:08:43 |