| 30200 | Kto chce niech wierzy, że dziełko zamieszczone w “Dzienniku” jest efektem samodzielnej pracy dziennikarskiej. Gdyby ludzie prezydenta chcieli upublicznić treść spotkania obu panów – stawiam dolary przeciwko orzechom – po prostu upubliczniliby nagranie. Nie bawiliby się w składanie sylab. Jeżeli ktoś w tym towarzystwie cierpi na permanentną informacyjną cieczkę to jest to Sikorski ze swoją watachą. W normalnych okolicznościach kuriozum pt. “rekonstrukcja rozmowy” byłaby zbyta wzruszeniem ramion. W Polsce – jest tematem dnia. I to akurat w okresie kiedy do społeczeństwa powoli i z mozołem zaczyna przebijać się świadomość o pogarszających się danych gospodarczych. Zbieg okoliczności oczywiście. Pozdrawiam PS: Na koniec tej żałosnej burleski zabrakło jedynie wystąpienia Sikorskiego, w którym deklarowałby jak to "bardzo Prezydenta szanuje, i że nikt go w tym szacunku nie prześcignie". Ręce i nogi opadają. Machu Picchu hipokryzj czas wpisu: 2008-07-19 04:43:16 |
| 30199 | Spotkanie odbyło się parę dni temu. Pracownicy kancelarii od początku poinformowali Sikorskiego i opinie publiczną, że rozmowa będzie nagrywana. Co w tej sytuacji robi Sikorski? Na początku spotkania w burzliwej rozmowie z Anną Fotygą - najbliższym współpracownikiem Kaczyńskiego – daje do zrozumienia, że Prezydent jest chamem. Można powiedzieć, że ktoś kto chce doprowadzić do spięcia po tak efektownym wstępie ma z górki. I rzeczywiście. Prezydent robi się niemiły a Sikorskiemu udaje się wywołać awanturę na kilkadziesiąt medialnych fajerek. Jakby tego było mało, po spotkaniu Sikorski domaga się upublicznienia nagrań z rozmowy, a kiedy jego nalegania nie skutkują, ponieważ jak argumentują pracownicy kancelarii Prezydenta – rozmowa dotyczyła spraw objętych klauzurą tajności - jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności w prasię pojawia się wyżej wymieniona “rekonstrukcja” a politycy z PO zaczynają się oburzać z powodu wycieku. Machu Picchu hipokryzj czas wpisu: 2008-07-19 04:42:21 |
| 30198 | “Prezydent potraktował szefa MSZ jak przestępcę - tak zrekonstruowaną przez "Dziennik" rozmowę między oboma politykami skomentował Stefan Niesiołowski Z PO. Sprawę wycieku rozmowy do mediów PO uważa za skandal.” Ciekawa sprawa. PO oburza się, że podana w prasie rekonstrukcja rozmowy Kaczyński-Sikorski wyciekła do mediów. Warto się przyjżeć faktom i zanalizować kit jaki “Dziennik” reklamuje jako patchwork rzekomo swojej produkcji. Machu Picchu hipokryzj czas wpisu: 2008-07-19 04:41:09 |
| 30197 | Ten KTOŚ musi być mimowolnym dobroczyńcą PO, skoro daje im do rąk wygodny argument, uzasadniający niepodpisanie umowy o "tarczy". Nie wiem, czy PO rzeczywiscie nie chce tarczy, z pewnoscia ew. chce sobie przypisac jakis sukces w tym zakresie, to raz. Dwa - jest sluzalczo proUnijne i kombinuje jak kobyla pod gorke, aby tak jak cala zachodnia Europa: naciagnac Stany na co sie da, a potem i tak wystawic do wiatru. Pamietajmy, ze jestesmy zasdniczo w przedsionku wymiany NATO ( albo bardzo powaznego oslabienai jego i tak juz kulawej mobilnosci) na rzecz jakiejs umowy militarnej wewnatrzunijnej. W kazdym razie Unia chce miec udzial w kazdym przedsiewzieciu militarnym jakiego dokonuja panstwa czlonkowskie. Prawdopodobnie, w tonie paragrafow oslawionego Traktatu jest i zapis gwarantujacy Unii taki udzial( oczywiscie,napisany maksymalnym prawniczym belkotem, co by potem uzasadnic mozna bylo wszystko, co najsilniejszych czlonkom UE w danym momencie bedzie na reke). ................. Z pewnoscia jednak wyciek szczegolow poufnych rozmow ze specjalnego pokoju w palacu prezydenckim oslabia pozycje prezydenta na arenei miedzynarodowej. Przypomne, ze Sikorski juz raz z premedytacja "wyciekl" dokumenty poufne do prasy podrzucajac je Giertychowi, doskonale swiadom, ze ten poleci z tym do mediow. Ten KTOŚ czas wpisu: 2008-07-19 04:17:38 |
| 30196 | Na tej burdzie zyskuje Tusk Sikorski chciał wyjaśniać LK, że to nie on jest źródłem przecieku. Nie zrejterował, zabronił mu tego Tusk. Sikorski bardzo dużo traci, wizerunkowo ale przede wszystkim staje się niewiarygodny dla amerykanów (poprzez ujawnienie kontaktów Asmusa, które nie powinny mieć miejsca). Zdradek może jest, jak niektórzy sugerują, rosyjskim albo niemieckim agentem. Może jest niezrównoważony. Może. Ale jeśli nie, jeśli kalkuluje swoje ruchy to nie on jest źródłem. Jeśli nie zrobiła tego rosyjsko-wsiowa razwietka, to mógł to zrobić tylko Tusk. W tym celu przecież zatrudnił Sikorskiego, aby wykończyć zarówno LK jak i Zdradka. Sikorski ma wysokie notowania, a jako minister sz stoi na uboczu i nie będzie obciążony, tak jak Tusk, porażką budowy drugiej Irlandii Na tej burdzie zyskuje Tusk czas wpisu: 2008-07-19 04:14:58 |
| 30195 | Co do samej osoby Sikorskiego obracamy się jednak wyłącznie w sferze przypuszczeń. Jestem przekonany, że obiekcje prezydenta musiały być poważne i miały podstawy. W sensie politycznym Sikorski jest renegatem i - trzeba dodać - renegatem najgorszego gatunku. Być może jego ucieczka do PO była rodzajem "skoku do przodu", by zapewnić sobie nowych protektorów, dających gwarancję bezkarności. W jak patologicznym kraju żyjemy, najlepiej świadczy fakt, że ktoś taki zostaje ministrem spraw zagranicznych. Jeszcze większą patologią będzie, jeśli ten człowiek nie poniesie żadnych konsekwencji obecnej prowokacji. W jak patologicznym kraju żyjemy czas wpisu: 2008-07-19 04:14:09 |
| 30194 | minister pełnomocny Waszczykowski negocjował w imieniu i zakresie udzielonym przez premiera Tuska (wcześniej Kaczyńskiego),tym samym parafował umowę jakby w zastępstwie premiera polskiego rządu. Waszczykowski,jaksobie przypominam, coś podobnego wypowiedział do kamery jakieś stacji w piątek (04. 07. 08) "przekazałem wszystkie dokumenty premierowi" czy coś w tym rodzaju. Oczywiści żadna umowa nie jest ważna do momentu ratyfikacji ale argumentacja używana wobec prezydenta dotycząca ratyfikacji T.L. jest tutaj dobrym przykładem: tym bardziej że prezydent chwalił się że sam parafował umowę lizbońską Waszczykowski nie był co prawda mianowany nanegocjatora przez Tuska czy Sikorskiego ale zwykle tak jest że pełnomocnicy muszą mieć także akceptację drugiej strony a na to, być może, strona amerykańska nie wyraziła zgody. Kolejny negocjator musiałby przezjakiś czas zapoznawać się ze szczegółami skomplikowanej materii co przedłużałoby całą operację a przecież wiadomo że do końca kadencji już niewiele czasu. Jest też kwestia zaufania, Być może Waszczykowski to zaufanie sobie zaskarbił. Waszczykowski czas wpisu: 2008-07-19 04:12:18 |
| 30193 | Zwraca Pan uwagę na dość szczególny aspekt tej sprawy. Przyjęcie takiego punktu widzenia, implikowałoby brak odpowiedzialności Sikorskiego za zaistniałą sytuację. Trudno bowiem podejrzewać, by nie rozumiał konsekwencji, wynikających z prawa amerykańskiego. Jeśli tak - mielibyśmy do czynienia z grą ( w odniesieniu do USA) skierowaną przeciwko demokratom - o to zaś trudno byłoby posądzić Tuska i spółkę. Sądzę, że jakiekolwiek konsekwencje tej prowokacji w Ameryce, będą rzeczą wtórną wobec strat, jakie może ponieść Polska w sprawie instalacji "tarczy". punktu widzenia czas wpisu: 2008-07-19 04:11:14 |
| 30192 | W czasie tworzenia obecnego gabinetu, Prezydent kilkakrotnie przestrzegał premiera Tuska przed Sikorskim. Ostatni raz zrobił to w rozmowie w Pałacu Prezydenckim, w obecności (podobno milczącej)gen. Witolda Marczuka, ówczesnego szefa Agencji Wywiadu..wymowa tego spotkania jest porażająca. Może Prezydent łudził się jeszcze wtedy, iż premier będzie prowadził politykę zgodną z Polską racją stanu..całkiem bezpodstawnie. A tak, nawiasem, moją nieufność wobec Sikorskiego , jeszcze za czasów rządu Olszewskiego, wzbudził jego spektakularnie piękny, choć krótki z racji wieku, życiorys...był na tyle dziwny dla młodego Polaka z kraju komunistycznego, iż prosił się o uzupełnienie o niejawne powiązania. rozdymane ego Sikorskiego czas wpisu: 2008-07-19 04:10:02 |
| 30191 | Jaki "act of treason" popelnil ew. Asmus w prywatnej rozmowie lekko rzucajac, ze on sam, jak rowniez demokraci woleliby sami podpisywac umowy w sprawie tarczy? Przeciez nie uprawia w ten sposob negocjacji, jakkolwiek w sumie jego stanowisko nie wyklucza konsultacji przy nich. Sam Asmus jest zadeklarowanym zwolennikiem wzmocniania obecnosci amerykanskiej w Europie i rozumie polskie obawy wobec Rosji. Treason, to ew. popelnia Sikorski, jezeli jego dzialania ida w tym kierunku, ale nie jest to treason wobec USA. act of treason czas wpisu: 2008-07-19 04:08:19 |
| 30190 | Teoria ciekawa, ale ma pewne minusy. Ten KTOŚ musi być mimowolnym dobroczyńcą PO, skoro daje im do rąk wygodny argument, uzasadniający niepodpisanie umowy o "tarczy". O argumencie przeciwko prezydentowi, nie wspomnę. Poza tym, musi mieć "dobre wejścia" w "Dzienniku", którego redakcja wykonuje raczej zlecenia ściśle określonych środowisk, związanych z tym rządem. Może więc "ten trzeci" uczestnik gry jest tak naprawdę sojusznikiem jednej ze stron i reprezentuje Grupę Trzymającą Władzę. Grupa Trzymająca Władzę. czas wpisu: 2008-07-19 04:03:05 |
| 30189 | Mam rowniez teorię na temat jego osoby. To juz robi sie 'podwojna' teoria. Od listopada ubieglego roku obserwuje w naszej polityce zagranicznej nie tylko zmiane jej strategicznych kierunkow ale rowniez zmiane sposobu jej prowadzenia. Mam nieodparte wrazenie, ze widzialem juz podobne metody okazywania lekcewazenia partnerom w rozmowach jak: - obrazanie sie (odwolanie ambasadora i brak nastepcy przez pol roku), - niepotwierdzone donosy prasowe (przecieki od dyzurnego i anonimowego przedstawiciela administracji waszyngtonskiej, koniecznie wysokiego) - obnizanie rangi negocjatorow (np. dementowanie podawanych przez nich informacji, atak na Fotyge) - nieuzgodnione i gwaltowne zmiany stanowiska (odrzucenie oferty poprzez media w dniu swieta narodowego USA). Nowoscia bylo "podkreslenie" rangi wizyty premiera poprzez przelot regularnymi liniami lotniczymi (chyba jedyna taka wizyta na tym szczeblu?). Ze znanych mi metod pozostal jeszcze list do przyjaciol z wyrazami glebokiego zaniepokojenia. Widac w tym wszystkim podobna - a moze ta sama? - szkole SUGESTIA czas wpisu: 2008-07-19 03:59:53 |
| 30188 | Zadna tajemnica, oczywiscie. tym niemniej, w USA maja dziwaczna zasade, ze aktywna polityke zagranicza - typu zawieranie umow z przedstawicielami obcego panstwa moze prowadzic wylacznie administracja. Osoby do tego nieupowaznione, jesli takowe zawieraja, popelniaja "act of treason to the US of A". To tyle spraw technicznych. Naturalnie, udowodnienie takiego faktu jest trudne, chyba ze sa twarde dowody. Jak ich nie ma - mozna np. opowiedziec Pani Fotydze i zasugerowac, co z tym zrobic Zadna tajemnica czas wpisu: 2008-07-19 03:57:39 |
| 30187 | Wydaje się prawdopodobne, że Sikorski dostał stenogram nagrania. Lecz nawet gdyby go nie miał, nic nie stało na przeszkodzie, by odtworzyć treść rozmowy. Wskazując na przebieg zdarzeń, rozpoczynam od momentu oświadczenia Waszczykowskiego. Następujące po nim historie są już elementem gry, prowadzonej przez Tuska i Sikorskiego. Nie znamy treści umowy, a nawet gdy poznamy,nie będzie to wiedza pełna, bo umowa zawiera również klauzule tajne. Warto byłoby wiedzieć ( choć tego się nie dowiemy), jakiego rodzaju zabezpieczenia kontrwywiadowczego Amerykanie mogli wymagać i czy ten rząd mógł spełnić ich wymagania? Wskazując na przebieg zdarzeń czas wpisu: 2008-07-19 03:56:13 |
| 30186 | Moja teoria spiskowa;): Blef Ktos z technicznych zapamietal dokladnie te kilka zdan i przekazal je tam "gdzie trzeba". Po Polsce ( a i za granica!) gruchnelo przerazenie, ze nawet rozmowy w palacu prezydenckim nie sa szczelne. Przerazony jest zarowno Kaczynski, jak i Sikorski. Obaj w tej rozmowie nie wygladaja najlepiej, zas reperkusje miedzynarodowe moga byc nieobliczalne. Typowa SBcka zmyla. Obserwuja Figuranta kilka miesiecy a potem, za pomoca ujawnienia mu, ze dysponuja kilkoma rzeczywistymi faktami, sugeruja , ze "wiedza wszystko" , wiec nie ma sie co opierac. Wywoluja odczucie osaczenia i bezsily. KTOS chcial pokazac i PiSowi i PO, ze "i tak wszystko wiemy, i wszedzie mamy dostep". Jest ostrzezeniem pod adresem zarowno TEGO KOGOS zadeklarowanych przeciwnikow ( PiS) jak i ew. planujacych przeciwnikami zostac (PO). Blef czas wpisu: 2008-07-19 03:53:00 |
| 30185 | w przypadku uprzedzenia o nagrywaniu dla przyszłego śledztwa druga strona musi otrzymać oryginał nagrania oraz stenogram. Musi także złożyć stosowne oświadczenie, coś jak pokwitowanie. Coś na wzór dwóch egzemplarzy umowy handlowej dla każdej ze stron. Nie wiem jaką klauzulę posiadało całe nagranie jako dokument ponieważ od BBN wychodzi jedynie zarzut o ujawnienie informacji niejawnych ale zwykle fragment dokumentu tajnego jest niejawny o jeden stopień niżej. Dzisiaj w TVP Info Ziemkiewicz powiedział i należy to brać pod uwagęponieważ podpierał się depeszą Reutersa że umowa w sprawie tarczy była wynegocjowana i parafowana przez mninistra pełnomocnego Waszczykowskiego. Cóż zatem mogło się stać dzień później że premier oznajmia wypowiedzenie umowy i to w tak niedyplomatycznej formie i terminie? Reuters czas wpisu: 2008-07-19 03:50:57 |
| 30184 | Napisałem już kiedyś, że środowisko WSI ma jak na razie dłoń wyciągniętą. Platforma jest mu potrzebna. Przyjdzie jednak czas, gdy ta dłoń zwinie się w pięść. WSI czas wpisu: 2008-07-19 03:48:40 |
| 30183 | Tarczą w republikanów dzieki R.Sikorski A wątek prezydentury Obamy, nie ma tarczy to też Busch zawalił i w trakcie wyborów w USA bedzie krzyk, że Busch nie szanuje Polski i storpedował tarczę, na tym zyskuje Obama i przechyla prezydenturę na swoją stronę wykorzystując głosy niezadowolonych rodaków w USA, może to jest gra o głosy Polonii w USA. Sikorski R. zna dobrze realia w USA i skorumpowanych demokratów. Tarczą w republikanów czas wpisu: 2008-07-19 03:47:38 |
| 30182 | Atak na prezydenta daje tym ludziom zawsze dwie korzyści - absorbuje uwagę usłużnych mediów i opinii publicznej i jest elementem kampanii wyborczej Tuska. Dzisiejsza prowokacja ma jednak cel znacznie poważniejszy. Atak na prezydenta czas wpisu: 2008-07-19 03:46:04 |
| 30181 | Inną możliwością, wyjaśniającą zamiłowanie Sikorskiego do plebejskich gier, jest destrukcyjny wpływ środowiska Platformy. Sikorski, jako nawrócony neofita wykazuje dużą gorliwość w dostosowaniu swoich manier do towarzystwa. Poczekam, aż zacznie trzaskać obcasami. nawrócony neofita czas wpisu: 2008-07-19 03:43:24 |
| 30180 | Kiedy nastąpi krok następny? Gra tu idzie o najwyższe stawki z zaangażowaniem fundamentalnych interesów Polski. W takiej sytuacji można się spodziewać przerywania nitek przepływu informacji do gazety ... Nie będę zaskoczony, gdy niektórzy wykonawcy bezpośredni zaczną ginąć w wypadkach, albo w przypływie depresji popełnią samobójstwa. Kiedy nastąpi krok następny? czas wpisu: 2008-07-19 03:37:19 |
| 30179 | Nie obiecuję sobie, że służby tow.Ćwiąkalskiego rzetelnie wykonają swoją robotę. Składającym zawiadomienie jest BBN i jakikolwiek prokurator będzie miał duży problem z "przekierowaniem" śledztwa, jeśli strona procesowa (BBN) zadba o właściwe korzystanie ze swoich uprawnień. BBN czas wpisu: 2008-07-19 03:27:29 |
| 30178 | Kiedyś napisałem o tej ekipie - "chłopcy w krótkich majteczkach". Nawet nie tyle miałem na myśli ich zdolności intelektualne, ile polityczną kulturę. Chciałbym, by to było prawdą, ale bieg zdarzeń wskazuje, że nie da się wszystkiego wyjaśnić ludzką głupotą, brakiem doświadczenia, chorymi ambicjami. Za działaniami tego rządu stoją ludzie znacznie groźniejsi od chama Niesiołowskiego czy nadętego Komorowskiego. To zaplecze uczyniło z podatnej "masy" Platformy swoje polityczne ramię. Gdy ocenia się takie zdarzenia, jak obecne, trzeba pytać o ich prawdziwych decydentów. Chłopcy w krótkich majteczkach czas wpisu: 2008-07-19 03:26:19 |
| 30177 | W żadnym wypadku nie lekceważę "wątku amerykańskiego", nie próbuję jednak szukać po omacku odpowiedzi na pytanie - jaki wpływ sprawa "przecieku" będzie miała dla wewnętrznych stosunków w USA. Wiem, jaki może mieć dla Polski. Ten rząd nie gra przeciwko Ameryce. Jakkolwiek to zabrzmi - ten rząd gra przeciwko Polsce. Tak to widzę. USA czas wpisu: 2008-07-19 03:24:02 |
| 30176 | Premier Tusk dla dobra kraju powinien jak najszybciej odwolac min.Sikorskiego Od samego poczatku bylo widac, ze niemozliwa jest normalna, oparta na kulturze, wzajemnym poszanowaniu i dazeniu przede wszystkim do siagniecia dobra Polski wspolpraca miedzy prezydentem a ministrem spraw zagraniczych. W tej sytuacji, jesli premier Tusk choc odrobine mysli o dobru wlasnego kraju (czyli chyba Polski???), to powinien natychmiast odwolac Sikorskiego, a na jego miejsce powalac kogos potrafiacego wspolpracowac z prezydentem, np. pana Saryusza-Wolskiego. To jedyna mozliwosc wyjcsia z tej patowej sytuacji. Moim zdaniem, on jednak tego nie zrobi, bo zalezy mu tylko i wylacznie na ciaglym psuciu krwi prez. Lechowi Kaczynskiemu i podgrzewaniu konfliktu, i rownoczesnym zwalaniu winy za to na prezydenta. Sikorski do tego doskonale sie nadaje, ze wzgledu na swoj bufonowaty sposob bycia i myslenie tylko o wlasnej karierze. W ten sposob podtrzymywany jest ciagle konflikt. Prezydent w zdenerwowaniu popelnia nieraz bledy, a takze zapomina o najwazniejszych sprawach. Odciaganie od tych spraw to chyba glowny cel Tuska i i jego zagraniczych opiekunow, bez ktorych sowitej pomocy nie wygralby wyborow. Czyli: w tym celowo rozpetanym szalenstwie jest metoda! Sikorski rzeczywiscie moze byc b.przebieglym prowokatorem... ODWOLAC SIKORSKIEGO czas wpisu: 2008-07-19 03:22:57 |
| 30175 | Na naszych oczach pewien rzekomo dobrze wychowany i wyedukowany oxfordczyk zamiast propagować sporty typowe dla gentlemanów publicznie usiłuje także swoim kolegom z partii rządzącej zaszczepić grę w ... dupaka! Wykupił sobie w jednej z gazet kawałek miejsca i w artykule sponsorowanym POucza jak grać w tę niezbyt elegancką a co gorzej bardzo prostacką , plebejską grę! Spryciula !gdzie się nauczył tych brzydkich manier? Może od mudzahedinów? Może od talibów? ale ani jedni ani drudzy jak mi wiadomo nie maja tego sportu w swojej naturze. Czyżby nauczyli go tej nieeleganckiej gry chłopcy niezweryfikowani przez Antoniego Macierowicza. To byłoby do nich POdobne, wszak była to ulubione zajęcie w ramach szkolenia w Kiejkutach czy też na peryferiach Moskwy! Jedno jest pewne, że nie są to ani gry ani maniery wyniesione ze szkół na wyspach! Determinacja z jaką oddaje się nasz oxfordczyk grze w dupaka może skłaniać do wniosku, że rozpoczął już kampanię prezydencką! Sikorski gra w dupaka czas wpisu: 2008-07-19 03:11:37 |
| 30174 | "Naprawdę sądzi Pani, że premier nic o tym nie wiedział, że Sikorski tak sam z siebie, bo ma "rozdymane ego"?" Myślę, że Tusk wiedział i pochwala. Za głupi, żeby to ogarnąć, zrozumieć konsekwencje. "Nie ma innego wyjścia, albo Pan Aleksander ma, w swej analizie faktów, rację, albo jest to tylko gierka partyjna, by dokopać prezydentowi. I w jednym i w drugim wypadku nic się jednak nie dzieje solo." To raczej nie solówka nadętego ego. Nadęte ego jest bardzo nadęte ale samo z tym nie wyskoczyło. Musiało być zielone światło. I jakieś interesy w tle. "A ukarani zostaną obydwaj, jak już przestaną być potrzebni. Kto będzie pamiętał za kilka lat, że premierem był Tusk, a Sikorski ministrem?! To tylko pionki w dziwnej grze." Oby zostali ukarani. Myślę, że Tusk wiedział i pochwalaL czas wpisu: 2008-07-19 03:10:37 |
| 30173 | ...u tego zaducha nawet sie nie wysilaj...on tnie wszystko wg swojej chorej wiary...w mysl bolszewickiego kanonu...moje podworko moje malpy... newmatrix czas wpisu: 2008-07-19 03:09:34 |
| 30172 | Dostęp nie tylko do Raportu ale do archiwum KGB,STASI i akt urzędu stanu cywilnego w Pcimiu. Jeśli trzeba jakiś "papier" - załatwię po znajomości SZCZYNA RADZIO czas wpisu: 2008-07-19 03:08:51 |
| 30171 | Spacer z publicznością Korzystając ze sprzyjającej pogody, gospodarze oprowadzili gosci [niemieckiego ministera wraz z małżonką] po malowniczych okolicach swojej posiadłości, leżącej na brzegu Noteci. 45-minutowy spacer, wiodący ścieżką krajobrazową, obserwowali z zaciekawieniem mieszkańcy Chobielina i sąsiednich wsi, którzy zjawili się, by obejrzeć niecodzienną wizytę (...) W programie znalazła się też prezentacja umiejętności organowych Sikorskiego." Dziekuje, pocieszyles mnie. Jest to jedyna wiadomosc godna uwagi, ze w Polsce jest kapitalizm i ludzie sie bogaca. Tylko w taki sposob prowadzi sie efektywna dyplomacje, laczac obowiazki z przyjemnoscia. :))) czas wpisu: 2008-07-19 03:07:53 |
| 30170 | Odnoszę wrażenie, że wbrew dobremu samopoczuciu polityków tego rządu, czas bezkarności się skończył. Każdy następny rząd w Polsce ( a nie wierzę, by był to rząd kontynuacji) stanie przed problemem rozliczenia spraw, dziejących się obecnie. Jestem o tym przekonany. Ciekawe czas wpisu: 2008-07-19 03:06:56 |
| 30169 | "Jeśli nawet pracujący tam dziennikarze są wykorzystywani "kapturowo", trudno przypuszczać, by nie zdawali sobie sprawy z własnej roli." dostali zbiór kilku zdań, specjalnie wybranych, jaki to prezydent cham (dla kraju) i jak się Polska dogaduje z opozycją w USA (dla zagranicy) postarali się dowiedzieć więcej zarzucając wędki u Kamińskiego, i puścili myśląc, że walą tylko w LechKacza. Gra Platformy polska racja stanu! czas wpisu: 2008-07-19 03:06:06 |
| 30168 | Pisze Pani: "Takim czynnikiem może być niestety świadomość pełnej bezkarności. Oczywiście dopóki będzie Donkowi potrzebny. A i potem też bo jeśli Donek go nie ukarze teraz to już go nie będzie mógł ukarać za czas jakiś". Naprawdę sądzi Pani, że premier nic o tym nie wiedział, że Sikorski tak sam z siebie, bo ma "rozdymane ego"? Nie ma innego wyjścia, albo Pan Aleksander ma, w swej analizie faktów, rację, albo jest to tylko gierka partyjna, by dokopać prezydentowi. I w jednym i w drugim wypadku nic się jednak nie dzieje solo. Rozdymane ego Sikorskiego ma tu najmniejsze znaczenie. A ukarani zostaną obydwaj, jak już przestaną być potrzebni. Kto będzie pamiętał za kilka lat, że premierem był Tusk, a Sikorski ministrem?! To tylko pionki w dziwnej grze. Rozdymane ego Sikorskiego czas wpisu: 2008-07-19 03:04:43 |
| 30167 | MYŚMY JUŻ RZĄDZILI i POSRALIŚMY ŚIĘ oddaliśmy władzę jak dzieci zabawki w piaskownicy. nic nie potrafimy zrobić porządnie, tylko dawać dupy, to potrafimy.... A teraz PISy szczekają a karawana idzie dalej... Kto to jest Lech Wałęsa? To jest podwójny agent UB PATRIOTA BOLEK WALENROD!!! __________________________________________ Faryzeusz i łobuz nad łobuzami! Już w czasie tragedii Grudnia 1970 r. i wydarzeń po nim następujących sprzedawał bezpiece siano dla koni. Za jego sprawą wiele było branych na przesłuchania do nieistniejącego UB i zwalnianych z pracy na płatne urlopw zdrowotne w Bułgarii albo na Węgrzech. Po założeniu Wolnych Związków Zawodowych w Gdańsku długo nie chciał przyjąć do nich bliźniaków , którzy chcieli spiskowaś, szpiclować i sypać tłuczone szkło na drog oraz wkładać kij w szprychy npostępu. Przy pomocy swoich szefów z UB sprytnie oszukali Wałęsę i przenikneli do jego kancelarii, a później chcieli zawładnąć powstającą "Solidarnością". I tu się zaczyna początek ich końca. Do akcji wkroczył Mnietek i popedził chołotę. uważającą się za ludzi pryncypialnych i zasłużonych w niszczeniu "Solidarności". Potajemnie pertraktowali z rządem i wykonywali jego instrukcje, bo bardzo chcieli do koryta. Majstersztykiem jego manewru z "Solidarnością" było przygotowanie gruntu do wprowadzenia stanu wojny. Zagranie na nosie w Radomiu było niczym innym jak uzgodnionym wcześniej hasłem. Ponieważ znał termin wprowadzenia stanu wojny, przekładał dwukrotnie termin Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" po to, aby umożliwić wojsku i bezpiece aresztowanie członkówKomisji Krajowej w Gdańsku i w drodze do socjalizmu. Specjalnie odsłonił dupę, aby pokazać ją kaczkom. Lech Wałęsa to jedyny rozsądny przywódca "Solidarności", rutynowany młot na kaczory. PIS SMS SERVICE czas wpisu: 2008-07-19 03:03:38 |
| 30166 | Może postawa prezydenta niekoniecznie jest przejawem rozterek, a poczucia odpowiedzialności, której tak brakuje ludziom Platformy? Nawet z pobieżnej obserwacji spotkań prezydenta z politykami tej partii widać, że mamy do czynienia z ogromną dysproporcją klasy,formatu, kultury. ROZTERKA czas wpisu: 2008-07-19 03:03:27 |
| 30165 | Mam wrażenie, że gra się domysłami, a korzysci miast duże wyłażą małe i tu nalezy wziąść poprawke co do korzyści, a nie pojedynczych jakiś takich. Podejrzliwość, zapobiegliwość i tak dalej, a jak się okazuje mała prowokacja i bach.....dwa autorytety kładą się pokostem i cóż można dodać na przyszłość no może tylko słowa Tadeusza Kotarbińskiego..:) ,,doskonałości też przyda się umiar." Chociaż bardziej pasuje rodzimy Henryk Sienkiewicz w słowach: ,,widzi się, że z dwóch ludzi, postępujących umiarkowanie, jeden osiąga cel, a drugi nie, a również, że poszczęściło się jednakowo dwóm innym, używającym różnych sposobów, gdyż jeden jest oględny, a drugi gwałtowny. Zależy to nie od czego innego, jak tylko od ducha czasów, którym odpowiada lub nie odpowiada ich postępowanie. Stąd pochodzi to, co powiedziałem, że dwu ludzi, różnie postępując, osiąga ten sam wynik, a z dwóch postępujących jednakowo, jeden osiąga, a drugi nie osiąga celu." Zgadnijcie, kto osiągnął cel....?:) Zdaje się....:) czas wpisu: 2008-07-19 03:02:20 |
| 30164 | A moze nie było żadnego przecieku? Może dziennikarze zrekonstruowali to z fragementów? Może parę puścił ktoś z Konwentu Seniorów? W tych rewelacjach Dziennika jest przecież tylko jeden konkret - Asmus. Zresztą dlaczego nie kancelaria Prezydenta? Z relacji Dziennika przebijają się dwie sprawy - żenująca kłótnia Sikorskiego z Kaczyńskim i jakaś mocno podejrzana szara eminencja zza Oceanu. To drugie to znakomity materiał na zapłodnienie wyobraźni miłośnikom powieści szpiegowskich. Skąd pomysł, że ta afera nie uderza w Sikorskiego? Uderza - powyższy wpis i komentarze pod nim są najlepszym dowodem. No i to przekonanie, że Dziennik jest prorządowy... A moze nie było żadnego przecieku? czas wpisu: 2008-07-19 03:01:11 |
| 30163 | Nie wydaje mi sie, aby tutaj calkowicie bylo na miejscu lekcewazenie watka amerykanskiego. Asmus nie jest ani z PO, ani Z PSL, ani obecnie nie ma zadnego oficjalnego stanowiska. Skad zatem Lech Kaczynski wie, ze odegral on jakas istotna role w tej calej awanturze? Skad Asmus w ogole w rozmowie z Sikorskim sie pojawia i dlaczego PO wizycie Fotygi w USA, ktora tak rozwscieczyla rzad? Ktos jej cos powiedzial na temat Amusa - i dlaczego? Musi Pan wziazc pod uwage, ze formalne prowadzenie polityki zagranicznej w USA jest wylaczna domena administracji - negocjowanie z obcymi panstwami jakichkolwiek ukladow jest zdrada glowna. Uajwnienie wiec przez Sikorskiego nazwiska swojego wspolspiskowca nie ma zadnego sensu - chyba z gra dla innej strony. A wtedy pytania staja sie o wiele powazniejsze. Asmus czas wpisu: 2008-07-19 03:00:11 |
| 30162 | tak sobie myśle to jest właśnie początek końca pana radsika przeciągnoł strune i własnie pęka będą ładne wolty a tak patrząc z boku można powiedzieć że na czele kraju mielismy agentów wielu ostanio trzech prezydentów i w MSZcie kilku to jest własnie spóścizna po PRLu nie licząc pozostałych bondów ,a jest ich bez liku tak sobie myśle czas wpisu: 2008-07-19 02:59:07 |
| 30161 | czy Sikorski mógł przygotować i puścić farbę bez wiedzy Tuska? (tym bardziej, że ją popuszczał, więc został pewnie odpytany) możliwe, że dowolną metodą, PO chce uwalić tarcz FARBA czas wpisu: 2008-07-19 02:57:52 |
| 30160 | Nie pierwszy i zapewne nie ostatni raz "Dziennik" zostaje wykorzystany w grze operacyjnej. Nie sądzę, by taki publikator można było nazywać prasą. To medialny organ dezinformacji i manipulacji. Jeśli nawet pracujący tam dziennikarze są wykorzystywani "kapturowo", trudno przypuszczać, by nie zdawali sobie sprawy z własnej roli. Dziennik czas wpisu: 2008-07-19 02:56:36 |
| 30159 | Gdyby Sikorski był cwańszy... Przeciek by zrobił do innego medium, po drugie jeśli już, to powinien w try miga zwołać konferencję i napiętnować przeciekowców, że to skandal dyplomatyczny, że to nas osłabia, że tracimy wiarygodność etc., etc. Albo zrobić to co zrobił BBN. Frajer tego nie zrobił, a BBN wystąpiło już do prokuratury(świetny ruch). Co z idiota, jak on chce teraz z ludźmi z zewnątrz rozmawiać w "kuluarch". Njsmutniejsze jest to , że n nszym podwórku i tk to po nim spłynie. Czego to nie robi prezentcja przedwojennego fordnser plus dobre nazwisko i opinia(nieweryfikowlna) afgańskiego killera SZCZYNA RADZIO czas wpisu: 2008-07-19 02:55:28 |
| 30158 | Choć nie jest to żaden argument, zawsze raziła mnie bufonada i rażąca niedojrzałość Sikorskiego. To człowiek o mentalności chłystka . W tej rozgrywce poruszamy się trochę po omacku. Żałuję, choć rozumiem powody, że nie możemy poznać wszystkich zarzutów prezydenta wobec Sikorskiego. Wbrew temu, co twierdzą jego partyjni koledzy, muszą być to sprawy poważne. Mam pewną teorię, co do tego człowieka,na podstawie informacji zawartych w Raporcie, ale byłoby rzeczą nieodpowiedzialną ich ujawnianie. Liczę jednak, że nasza wiedza będzie wkrótce większa. BUFONADA czas wpisu: 2008-07-19 02:54:13 |
| 30157 | "Dzisiejsze zdarzenie potwierdza tezę, że ten rząd prowadzi grę przeciwko własnemu państwu, przeciwko polskiej racji stanu – grę, w której społeczeństwo spełnia rolę niemych i ślepych na fakty widzów. Tak niebezpieczna prowokacja, dokonana metodami medialnej manipulacji, stosowania „przecieku”, eskalacji agresji – przypomina, że mamy do czynienia z groźnym, antypolskim środowiskiem komunistycznych służb, stojącym „za plecami” polityków Platformy. Ci ludzie nie cofną się przed zastosowaniem wszelkich metod, by nie dopuścić do wyrwania Polski ze sfery rosyjskich wpływów militarnych i politycznych." rząd prowadzi grę przeciwko narodowi PISie głosy nie idą po niebiosy czas wpisu: 2008-07-19 02:54:04 |
| 30156 | Sikorski zyskał ,chociaż dosc marnie: znajdzie sie jednak parę osób, (poza Niesiolowskim) ,dla których określenie prezydenta RP mianem chama zdezawuuje szefa MSZ .. Jak by nie patrzeć, tutaj Sikorski wykazał się szczególnym talentem dyplomatycznym.. Moze jego rozdmuchane ego nie pzowala tego zrozumieć? Ale der Dziennik szybciutko to podłapal...no cóż, niektóre kraje Unii nie chca darżnić Moskwy...może wiec i ktoś więcej zyskuje? SZEF MSZ OUT! czas wpisu: 2008-07-19 02:53:30 |
| 30155 | "Przerazajaca gra Platformy polska racja stanu!" To prawda :( OBCIACH czas wpisu: 2008-07-19 02:52:19 |
| 30154 | Takim czynnikiem może być niestety świadomość pełnej bezkarności. Oczywiście dopóki będzie Donkowi potrzebny. A i potem też bo jeśli Donek go nie ukarze teraz to już go nie będzie mógł ukarać za czas jakiś. Czy u nas jakiś polityk salonowy odszedł w niebyt? Kiedykolwiek? Sprawa jest jednak poważna. Śmiertelnie poważna, niestety bo okazuje się, że na czele dyplomacji stoi w najlepszym razie człowiek gotów poświęcić interes Polski dla swojego faktycznie rozdętego ego. Sprawa jest jednak poważna czas wpisu: 2008-07-19 02:51:35 |
| 30153 | Moze gra idzie tu o to, zeby prezydent ujawnil tasmy rozmow z Sikorskim i z Witoldem Waszczykowskim. Zeby nie wytrzymal i to zrobil. Wtedy docelowo przy pomocy usluznych mediow wina za fiasko negocjacji obarczy sie prezydenta. Przerazajaca gra Platformy polska racja stanu! gra Platformy polska racja stanu! czas wpisu: 2008-07-19 02:50:38 |
| 30152 | o tak, czyli ,,nici" z rysoraka....szkoda miałbym do kolekcji, a z całości wynika, że to świeca dymna, bo to tak jakby krzyczeli, że strzelali, świadkowie słyszeli huk, widzieli strzelajacych, a kule gdzieś zginęły, ślady w murze były, ale jak się okazało na końcu, remont budynku był robiony, a dookoła cisza jak to po strzelaninie....:) ANALIZA czas wpisu: 2008-07-19 02:49:44 |
| 30151 | "Nie wiem dlaczego Sikorski to robi. Wersja o rozdętym ego jest dla niego najkorzystniejsza. Każde inne wytłumaczenie będzie dużo gorsze". Nie sądzę, by nawet "rozdęte ego" Sikorskiego było w stanie zaważyć nad jego "instynktem samozachowawczym".Pomijając kwestie prawne ujawnienia tajnych informacji, trzeba jasno powiedzieć, że jeśli potwierdzi się teza o autorstwie "przecieku" - Sikorski popełnił polityczne samobójstwo. Musi dla niego istnieć czynnik na tyle mocny, by zrównoważył konsekwencje tego czynu. SZCZYNA RADZIO czas wpisu: 2008-07-19 02:48:49 |