| 4840 | USA. Pierwszy dzień nauki. Nauczycielka przedstawia nowego ucznia. -To jest Sakiro Suzuki z Japonii. Lekcja sie zaczyna. Nauczycielka mówi: -Dobrze zobaczymy, jak sobie radzicie z historią. Kto mi powie, czyje to są słowa: "Dajcie mi wolność albo śmierć"? W klasie cisza. Suzuki podnsi rękę: -Patrich Henery, 1775, Filadelfia. -Bardzo dobrze, Suzuki. A kto powiedział:"Państwo to ludzie. ludzie nie powinni więc ginąć"? Znowu Suzuki -Abraham Lilcoln, 1863, Waszyngton. Nauczycielka do uczniów z wyrzutem: -Wstydźcie się. Suzuki to Japończyk, a zna amerykańską historię lepiej niz wy! W klasie zapada cisza i nagle słychać głośny szept. -Pocałuj mnie w dupę, pieprzony Japończyku... -Kto to powiedział? - krzyczy nauczycielka, na to Suzuki podnosi rękę i mówi: - Generał McArthur w 1942 na Grandalcanal i Lee lacocca w 1982 roku na walnym zgromadzeniu Chryslera. W klasie jeszcze ciszej...Ktoś szepcze: -Rzygać mi sie chce. -Kto to ? - Wrzeszczy nauczycielka, na co Suzuki szybko odpowiada: -George Bush senior do premiera Tasaki w 1991 podczas obiadu. Jeden z naprawdę już wkurzonych ucvzniów wstaje i mówi głośno: -Obciągnij mi druta! Na to nauczycielka zrezygnowanym tonem: -To juz koniec. Kto tym razem? -Bill Clinton do Moniki Lewinsky w 1997 roku w Gabinecie Owalnym w Białym Domu - odpowiada Suzuki. Na to inny uczeń: -Suzuki to kupa gówna! A Suzuki: -Valentino Rossi w Rio na Grand Prix Brazylii w 2002 roku! Klasa popada w histerię, nauczycielka mdleje, do klasy wchodzi dyrektor: -Cholera, takiego burdelu to ja jeszcze nie widziałem. Suzuki: -Leszek Miller do wicepremiera Hausnera na posiedzeniu komisji budżetowej w Warszawie w 2003 roku. motylek czas wpisu: 2005-10-02 09:52:53 |
| 4839 | Przychodzi Lepper na uniwersytet Idą reportrzy do domu polityka. Drzwi otwiera im 6-letni syn polityka. Reporterzy pytają chłopca: -w jakiej partii jest twój tata? -w SLD, PO, PSL czy w SDPL? Chłopiec odpowiada: -mój tatuś jest w WC. A TO ... motylek czas wpisu: 2005-10-02 09:38:28 |
| 4838 | Oleksy wrócił KURWA z zagranicznej delegacji, na której niesamowicie zasmakowała mu zupa żółwiowa. Wchodzi KURWA do restauracji w Warszawie i postanawia ją zamówić. Kelner KURWA z lekkim dziwieniem przyjmuje zamówienie, biegnie KURWA do kucharza je pokazać. Ten KURWA przejrzał wielką księgę z przepisami i znalazł, jest zupa żółwiowa KURWA. Wysłał kelnera szybciutko po żółwia do zoologicznego, a sam KURWA przygotowuje składniki. Chwile później KURWA mając żółwia przed sobą, przymierza się, by jednym płynnym ruchem obciąć KURWA biedakowi łeb. Pada KURWA cios, lecz żółw KURWA zwinnie schował łepek w skorupę. Kucharz zamierza się KURWA jeszcze raz, ale i tym razem żółw był szybszy. Po 30 minutach KURWA ciągłych prób dekapitacji żówia, do kuchni wpada ochroniarz Oleksego: - Panie Kucharz, co z tą zupą KURWA? - Przepraszam KURWA za zwłokę, ale ni CHUJA sobie z tym skubanym żółwiem poradzić nie mogę. - Proszę wsiąć KURWA zamach, tym razem się uda KURWA. W tym momencie ochroniarz wkłada żółwiowi palec w odbyt. Zdziwiony zwierz wystawia szyję jak najdalej może. W tym momencie pada cios, a żółw wreszcie leży bez głowy. - Dziękuję za pomoc. Bez pana bym sobie nie poradził! Skąd zna pan taką sztuczkę? Jest pan jakimś specjalistą od żółwi? - Nie... Ale od 10 lat wiążę Oleksemu krawat... KURWA motylek czas wpisu: 2005-10-02 09:36:31 |
| 4837 | S qurwy syn. A imię jego olejniczak. Gilda Hermene czas wpisu: 2005-10-02 09:36:06 |
| 4836 | motylem jestem ! czyli bohaterem narodowym IV RP. pamietajcie jak cokolwiek sie bedzie działo to co ? ... odlot w nieznane - ukryte przed oczami motylek www.hoomor.pl/swf/motylek.html czas wpisu: 2005-10-02 09:26:39 |
| 4835 | CHINCYKI MOCNO SIE TSYMAJA. Zbyt dużo ludzi. Dochodzenie Kongresu Stanów Zjednoczonych przeprowadzone w 1998 r. wykazało zbrodniczy charakter chińskiej polityki antynatalistycznej. Jej początki sięgają 1979 r. Wówczas to władze w Pekinie uznały, że dalszy przyrost demo- graficzny zagraża dobrobytowi Chin, gdyż zasoby naturalne kraju są zbyt ograniczone w stosunku do liczby ludności. Argumentowano, że przeludnienie wpłynie negatywnie na ogólny standard życia Chińczyków. Chińscy komuniści od lat zabijają, torturują, głodzą, usiłują zmniejszyć liczbę swych współobywateli. Za wszelką cenę. Siedmiu lub ośmiu funkcjonariuszy brygady interwencyjnej BPU miasta Yonghe zatrzymało Chen Li May, wtargnąwszy do domu jej rodziców. Została zabrana pod eskortą do Miejskiego Centrum Sztucznie Wywołanego Porodu Biura Planowania Urodzeń w Jinjiang. Chen bezskutecznie szarpała się, płakała i błagała o litość. Przywiązano ją do stołu operacyjnego jak zarzynaną świnię. Jej nowo narodzone dziecko, chłopczyk, ruszało kończynami, a jego wargi rozchylały się, jakby chciało ssać mleko matki. Chen żałośnie błagała personel medyczny o uratowanie dziecka, przysięgając, że przyjmie każdą nałożoną na nią karę. Lekarze i pielęgniarki wstrzyknęli truciznę do główki dziecka. Drgnęło ono w konwulsji, a płacz raptownie ustał. Chwilę później przestało oddychać. Matka straciła przytomność. Polak czas wpisu: 2005-10-02 08:33:34 |
| 4834 | Stolica Polski, Warszawa, była bardzo ważnym punktem na trasie papieskich pielgrzymek do Ojczyzny. Chociaż nie zawsze, z braku czasu, Jan Paweł II mógł do niej przyjechać. Swoją pierwszą pielgrzymkę do Polski w czerwcu 1979 r. Jan Paweł II zaczął właśnie od Warszawy. Z lotniska przejechał otwartym samochodem do katedry św. Jana na Starym Mieście. W Belwederze Ojciec Święty spotkał się z komunistycznymi władzami Polski, które reprezentowali Henryk Jabłoński i Edward Gierek. „Pozwólcie, że będę to dobro ( Polski ) nadal uważał za moje dobro, że będę tak samo głęboko odczuwał mój udział w nim, jakbym nadal mieszkał na tej ziemi i był obywatelem tego państwa” – mówił wtedy Papież. George Weigel w biografii Jana Pawła II „Świadek nadziei” napisał, że słowa te były pragnieniem i ostrzeżeniem skierowanym równie wyraźnie do władz w Moskwie, jak i w Warszawie i tak też zostały przez te władze odebrane. Na placu Zwycięstwa (dziś Piłsudskiego ), podczas uroczystej Mszy św., Jan Paweł II wygłosił pamiętne słowa: „Wołam ja, syn polskiej ziemi, a zarazem ja, Jan Paweł II, Papież, wołam z głębi tego tysiąclecia: Niech zstąpi Duch Twój! Niech zstąpi Duch Twój! I odnowi oblicze ziemi, tej ziemi”. Polak czas wpisu: 2005-10-02 08:22:13 |
| 4833 | Kaczynskiemu glos moj dam ! ham czas wpisu: 2005-10-02 00:26:00 |
| 4832 | kazdy z nas to dr Jekyll and mr Hyde to nie parabola ale tak jest - ambiwalencja we wszystkim i chcialabym i boje sie ham czas wpisu: 2005-10-02 00:21:33 |
| 4831 | ateizm - to dla znawcow - jest niezwykle zawila koncepcja. Lenin w porownaniu do tworcy logiki matematycznej Bertranda Russela lorda i uznanego znawce antyku i liberala to cwierc-inteligent. Koncepcja ateistycznej interpretacji swiata jest niezwykle spekulatywna. I tak samo naukowo nie do uzasadnienia. Swiat jest zbyt piekny i zlozony w spojny sposob aby powstal w samostworzeniu. Gdzies poza tym Uniwerum tkwi zamysl i z niego big bang fiat lux. Bog jest Miloscia. ham czas wpisu: 2005-10-02 00:17:41 |
| 4830 | no wlasnie spiaca krolewna przynajmniej milczy - tez bym tak chcial. ;))) ham czas wpisu: 2005-10-01 23:54:12 |
| 4829 | scorpionku ani pis ani po to nie prawica cos ci sie tradycyjnie jebie w zwoju brzusznym od tego jadu z dupy. szkoda zajmowac sie takim robactwem. DDT. zmykaj. nie dorosles do piet tu nikomu aby wypowiadac sie. swoja droga jak nadejdzie godzina twojej smierci to niedowiarku bedziesz zalosnie stekal ze strachu. wspolczuje ci za te lekkomyslnie pokazywana pogarde. to jest twoj cyrograf. mozesz sobie kpic. ale w godzine smierci bedziesz tych wyrazow gorzko zalowal. nie widziales rozprutych bebechow ani nie znasz zapachu smierci. smierc jest Kosciolem. i ty go nie unikniesz. ham czas wpisu: 2005-10-01 23:51:25 |
| 4828 | ham :) na dobranoc powiem Ci z czym mi się kojarzą rozmowy koalicyjne Kaczyńskiego z Tuskiem. (też bajkowo) - A z pocałunkiem póki co zaczekamy – powiedział piękny książę złażąc ze Spiącej Królewny Miłej pracy. Do zobaczenia skorpion SPADAJ!!!!!! zmorka czas wpisu: 2005-10-01 23:50:41 |
| 4827 | No i macie Tą swoją zasraną prawicę, pełną liberałów Rano do kościółka na mszę,a po obiedzie skaczą sobie do gardeł - nawzajem. A na kolację wypruwają flaki jeden drugiemu,przy czym uśmiechają się przy tej ,,robocie" od ucha do ucha !!!! Klasyczne katolickie postępowanie i myślenie. Zajebać konkurenta a potem do spowiedzi i znowu go skurwiela nożem w ,,plery" !! Ha,ha,ha skorpion czas wpisu: 2005-10-01 23:44:48 |
| 4826 | sa dwie drogi ale o tym jutro - ide pracowac - na nocna zmiane - pracuje bez przerwy - w sluzbie narodu - glowa - nie tym co niektorzy mysla - good night piekna zmorko ! good night everybody loves somebody sometimes ! ham czas wpisu: 2005-10-01 23:44:26 |
| 4825 | zastapie chamstwo - ham-stwem to nowa doktryna - oparta na kwestii motylka tylko jelopowi w tym kraju sie moj motylek nie podoba - innym tylko nie wypada przyznac racji na glos. to jest szczyt ham-stwa - doktryny propolskiej liberalizacji gospodarki. ham czas wpisu: 2005-10-01 23:41:27 |
| 4824 | Napisałam wyraźnie to była bajka na rozluźniewnie mięsni twarzy, a Ty idziesz pracować! Ok ja też zmykam... A,wszystko przez tego motyla! Nauczył mnie brzydkich wyrazów. zmorka czas wpisu: 2005-10-01 23:38:56 |
| 4823 | ja szykuje przewrot ! ham czas wpisu: 2005-10-01 23:38:28 |
| 4822 | faktycznie - lew to kwach a tusk to krolik. a ja pracuje caly czas kiedy prezydenci sie obijaja. ham czas wpisu: 2005-10-01 23:37:34 |
| 4821 | :) eeee ten Lew to Kwach, nie widzisz jak skomli już Tuskowi do ucha! Ale się przejedzie bo wygra Kaczka, a ta go nie wyr*cha. :) zmorka czas wpisu: 2005-10-01 23:32:37 |
| 4820 | ide pracowac ham czas wpisu: 2005-10-01 23:29:50 |
| 4819 | zmorko - ale jak to sie ma do naszych trzech kaczek ? kto kogo bedzie pietuszyl ? :))))) toz to trojkat i kazirodztwo. przypomina sie mi kawal tez co mowia jaj w czasie stosunku ? "my sie tu obijamy - a szef pracuje !" ham czas wpisu: 2005-10-01 23:28:32 |
| 4818 | wszyscy przymykaja oczy na cos - bo my co innego mowimy co innego myslimy co innego piszemy i nioc nie podpiszemy !!! jestesmy tacy - i za to kocham nas !!! tylko niech nas nie nekaja tym koszmarem. ham czas wpisu: 2005-10-01 23:24:04 |
| 4817 | ham to ja mam także dla Ciebie bajeczkę na rozluźnienie...mieśni twarzy ;) Któregoś ranka Królik postanowił zrobić coś, czego jeszcze żadne zwierzątko przed nim nie próbowało: obalić władzę. W tym celu skaptował sobie do pomocy dwóch zakapiorów - niedźwiedzia oraz dzika - i poprowadził do rezydencji Lwa. Drzwi leśnego pałacu otworzyły się z hukiem, a Królik wszedł do sali tronowej i hardo zadarłszy łepek zakrzyknął: - Słuchaj no, Lew! Od dzisiaj ja jestem władcą lasu, kapujesz? W sali wybuchła wrzawa - dworzanie pękali ze śmiechu mało nie popuszczając w gacie. Lew powoli, z ociąganiem podniósł się z tronu, podszedł do Królika i ironicznie uśmiechając się rzekł: - Taaaak? A powiedz no mi, malutki, umiesz tak? I prostując swe ciało na całą wysokość nabrał powietrza, a potem ryknął potężnie aż na drugim końcu lasu pospadały igły z sosen a mieszkańcy zamarli w przerażeniu. Spojrzał z litością na Królika... - No i co, umiesz? Królik przygładził zmierzwione podmuchem futerko i odparł: - Nieee.... ale... umiem TAK!! I w mgnieniu oka znalazł się za plecami Lwa, wczepił łapkami w kudłate futro i zrobił to, co króliki potrafią najlepiej... Zanim ktokolwiek zdążył zareagować już znowu stał przed Lwem i szyderczo spoglądał mu w twarz. Na sali zapadła głucha cisza. - Jak już powiedziałem - przerwał milczenie Królik - od dzisiaj ja jestem nowym królem... - Ale... - cichutkim falsecikiem odezwał się Lew - ja mogę być królową, dobra? Mogę?!! zmorka czas wpisu: 2005-10-01 23:22:55 |
| 4816 | teraz preza muskuly - no ale rzadzenie to nie sa jaja. prezydent ma lekko. rozdaje nominacje i ordery. w opozycji do wlasnego rzadu. wasz premier nasz prezydent. za duzo tych podwojnych funkcji - po cholere. w NRF jest prezydent i kanclerz. Ale jeden rozdaje ordery usmiechu a drugi rzadzi. Jak ten cesarz i general. A u nas obadwa cha rzadzic i macic - balagan. Kwasniewski i Miller. Wieczna szorstka meska przyjazn. ham czas wpisu: 2005-10-01 23:21:50 |
| 4815 | akurat! Policja przymyka oczy biorąc ciężką kasę od "chińczyków" zmorka czas wpisu: 2005-10-01 23:19:03 |
| 4814 | teraz sobie uzmyslawiam, ze kaczynski jest liberalem. bo musi. stadion w warszawie to symbol. gdyby go likwidowac bylaby rewolta no i wielka szkoda. tam nie ma ZADNEJ akcyzy ani podatkow. nic tam nie ma panstwowego nawet policji. tam jest prawdziwa wolnosc gospodarcza pod golym niebem. ham czas wpisu: 2005-10-01 23:17:15 |
| 4813 | Ma znaczenie kto wygra! Tu chodzi o czas. Jak nie wygra to masz rację będzie CYRK. zmorka czas wpisu: 2005-10-01 23:11:03 |
| 4812 | no właśnie gdzie diabeł nie może tam babe pośle - na chłopski rozum. stadion w warszawie. to fenomen. nigdy tam nie byłem. ale wiem jak tam wszystko sie kreci . a zaczelo sie prosto. od jednego stolika - self made millionaire. setki. handel badziewiem za grosze. Tam SLD nie ma. Na chopski royum tdz droga. ham czas wpisu: 2005-10-01 23:10:55 |
| 4811 | nie ma znaczenia - a wygra Kaczyński ? Niech wygra życzę mu z całego serca. Jak wygra Tusk to i tak mają jedyna szansę. To my tutaj - ulica - mówimy co czujemy. Jak nas zdenerwują to polecą. Teraz bredza o kamizelkach kuloodpornych. Powinni sobie nawatować dupy jak ich będziemy kopali. Już się zapowiada kolejny cyrk. No Disneyland. ham czas wpisu: 2005-10-01 23:07:56 |
| 4810 | ham , a może zastosować prawo chłopskiego rozumu? Nie gniewaj się, ale to co czasami piszesz to ociera sie o utopię (chodzi o zrealizowanie), nie neguję racji. zmorka czas wpisu: 2005-10-01 23:07:55 |
| 4809 | to jest zasada dyssypacji procesu samoorganizacji - nie da sie sterowac. po chaotycznym drganiu systemu w braku stabilnosci dochodzi do stanu rownowagi. paradox z fizyki, chemii jako podzbioru fizyki, biologii jako podzbioru chemii, psychologii i socjologii i polityki. To jest ciaglosc hierarchii - continuum, w którym i w neurofizjologii twory siatkowatego pnia mózgu funkcjonuja ogólne principia. Aby dojsc do ładu trzeba przestać nadmiernie sterować, RFN jest przesterowany i zaraz walnie - już to widać. U nas - tyle wieków przetrwaliśmy - bo my jesteśmy najbardziej wolnym narodem świata - nawet w niewoli - nawet w Oswiecimiu. Wiem cos na ten temat - z pierwszych ust. Nie wolno nas Polaków ujarzmiać. My musimy tak funkcjonować, Wtedy nie bedziew korupcji, przekupstwa. Nie bedzie okazji ani czasu. Bogacenie sie pochłania energie. To jest narkotyk. Goraczka złota, ktora niw wybuchnie w zadnym urzedzie panstwowym. Zatem - im mniej ustaw tym mniej przeszkod. Im mniej sedziow tym mniej przestepstw. Prawo Murphego - biurokracja żywi sie sama sobą. Zostawmy ja sobie samej. A my no cóż prawie 40 milionów motylków i kombinatorów. Nikt z nas nie zrobił zeznania podatkowego 100% correct - kto zrobił niech rzuci pierwszy we mnie kamień. Panie Cimoszewicz jak to było, że sie Pan doktor prawa pomylił w tym wymyślonym przez siebie kurestwie ? No nie ale skomplikowane. A ja sie pytam po ki chuj. Jak mam kase to ludzie pracują abym mógł od nich nabyć usługi czy produkty - co państwu do tego. ham czas wpisu: 2005-10-01 23:03:11 |
| 4808 | Pat będzie kiedy wygra Tusk! zmorka czas wpisu: 2005-10-01 22:57:34 |
| 4807 | TAK zmorko masz racje. Mamy pata i dylemat. osiolkowi w żłoby dano - w jeden owies w drugi siano a tertium non datur. albo albo. mamy co mamy. jak sobie poscielimy tak sie wyspimy. czym skorupka za mlodu nasiąkła tym trąci. czego sie Jaś za mlodu nauczy to będzie umial. Madr Polak po szkodzie. Kto pod kim dołki kopie ten sam w nie wpada. Gdzie się dwóch bije tam trzeci korzysta. Jaki Pan taki kram. Jak Kuba Bogu tak Bog Kubie. Doputy dzban wode nosi poki sie ucho nie urwie. Z pustego i Salomon nie naleje. Siałe baba mak nie i wiedziała jak a dziad wiedział nie powiedział a to było tak motylek ! ham czas wpisu: 2005-10-01 22:51:19 |
| 4806 | ham....a jak chcesz zmienić to co jest? Jak będziesz tworzył nowe państwo to możesz nie mieć ustaw. Nie zapominaj ,że chodzi o kraj w którym jest bałagan. Na dzień dzisiejszy inaczej się nie da! zmorka czas wpisu: 2005-10-01 22:50:13 |
| 4805 | ham, mamy to co mamy i nie ma co szat rozdzierać! Nie ma czasu na "bajkowe" eksperymenty. Najpilniejsza sprawa to udupić te czerwone zakapiory! Potem człowiek pracujacy ma zarabiać, aby starczyło na życie, a nie ganiać po "pomocy społecznej".Pomoc na trafiac do tych co nie mogą pracować, a nie do rodzin gdzie oboje rodziców pracuje, a opieka płaci im za mieszkanie. WSTYD! I nie będzie to miało aż takiego znaczenia wtedy,czy płacimy 19% podatku czy 15% bo to są grosze. (róznica) zmorka czas wpisu: 2005-10-01 22:46:18 |
| 4804 | zmorko - ten kraj doprowadzi do ładu brak ustaw. nie tysiąc. prowokujesz mnie do wypowiedzi. mało ludzi ma pojęcie o fizyce. mało o matematyce. mało o biologii. mało o psychologii. mało o socjologii. mało o historiozofii. a najmniej o tym wszystkim w spójnym światopoglądzie bez sprzeczności z Dekalogiem. A więc powiem: tako rzeknę - Człowiek jest z natury dobry. Bo musi. Nie wnikam w to dalej. Praktyka wynika z ustalania reguł i wartości, które należy bronić. Są piękne dla nas. Reszta to motylek. Jedno to skrajny konseerwatyzm. Drugie to skarjny liberalizm. I to jest NASZA CECHA NARODOWA. Przez wieki, które mówią do nas nasza historią i reakcjami. Nie wolno nam obumierać. Jesteśmy żywym i wesołym narodem. Te nadęte smutasy albo dowcipkujący durnie zupełnie nie pasują do nas. Niech nas zostawią sobie w spokoju. Co nam po nich. Chcemy kogoś kto nam powie. Ludzie ale teraz jak sie nie weźmiemy do roboty. To przyjdzie Niemiec i nas kupi a Ruski będzie śpiewał Kalinka Kalinka maja. Tak będzie. Założę sie. I wtedy ludzie powiedzą - motylek ! Motylek to jest wolność. Motylek jest naszym symbolem dążenia do wolnośći . WOLNOŚĆ. WOLNOŚĆ. WOLNOŚĆ. WWW ham czas wpisu: 2005-10-01 22:43:32 |
| 4803 | Z mojego managerskiego bytu mam wiele przypowiastek. prostych ale trafnie bolesnych. Potrzeba nam jest twardziela. O zimnych stalowych oczach. On nalezy do tego krajobrazu również. Jest trudny ale wiarygodny. Mamy dwóch kandydatów na twardzieli. Jeden jest parweniuszem i warchołem, który może byc przywódcą świniopasów w 18-stym wieku ale nie pasuje do globalnej wioski (bo Chincyki za mocno sie tsymają) a drugi nie jest taki wcale zły - ale ma też nieco zbyt dyktatorskie zapędy aby zaskarbić sobie sympatii. Tu w Polsce odbędzie się zmiana warty. Muszą przyjść nowi zdolni ludzie ale nie z kwalifikacjami z SLD. To rypnie sie doskonale - nie ma szans. Żyjemy w Polsce rozpieprzonej przez Gierka. Z jednej strony nas rozjątrzył drugi nie zaspokoił a następcy wkurwili i zawiedli całkowicie i zezłościli. Poetm była dezorientacja. Ale teraz nikt nie urwał sie z choinki. Cudów nie ma. Młodzi ludzie mają dobrze poukładanie pod sufitem i tymi warto się otaczać !!! ham czas wpisu: 2005-10-01 22:31:41 |
| 4802 | Był mdły cesarz chiński. Miał dzielnego generała. Cesarz rozkazał generałowi - "będziesz ludzi karał a ja nagradzał". I tak było. Cesarz rozdzielał nagrody wedle swojego widzimisię. Generał karał surowo ale sprawiedliwie. Cesarza prrzestano szanować bo nie było wiadomo za co nagradza albo niesprawiedliwie albo bez sensu. Generał budził respekt bo rozumiano jego twarde postępowanie. Kto przewinił musiał się liczyć z karą. Popularnośc generała rosła. Nie w smak było to cesarzowi. Wezwał generała i rzekł - teraz zamienimy sie rolami. Ja będę karał a ty nagradzał. I tak było. Cesarz karał wedle swego widzimisie a generał nagradzał wedle słusznej miary. Jaki morał ? Strącono znienawidzonego niekonsekwentnego cesarza i osadzono generała na cesarski tron. Tak będzie i w Polsce - niedługo. ham czas wpisu: 2005-10-01 22:22:19 |
| 4801 | demokracja wpisuje nas w pata. tu trzeba kogos o mojej zdecydowanej osobowosci. ja nie owijam w bawełnę. to co jest bto farsa. borowszczyzna i demokraci - słyszałem dyskusję powołuje się na 60% tych co nie głosowali by głosowali na nich. akurat by to co dało. problem jest, że nasi politycy wogóle nie mają albo jaj albo wykształcenia. a jak maja jedno i drugie to tkwią w układach i paraja sie duplomacją. Nas nie szanują dlatego na świecie. Przeciwstawianie Polski liberalnej Polsce solidarnej to strzał w płot aczkolwiek celnie w dziesiątk dziś populistycznie. opowiem chińską przypowieść. A niech zacznę Edukację Narodową. ham czas wpisu: 2005-10-01 22:13:58 |
| 4800 | zżymam się bo świat jest okrutny. bankowa cywilizacja jest bezwzględna. Nęci kredytami gdy ktoś jest płynny a zaciska pętlę jak lichwiarz. Jeśli planuje się deficyt mniejszy i obiecuje większą opiekę. To tak jakby dać krowie siano w oborze ale nie dać jej wyjść na pastwisko kiedy trawa rośnie bo się samemu skosi ale na to brak dostatecznej ilosc narzędzi albo paliwa. efekt, że krowa chuda bo sianba mało a reszta trway gnije. Mleka więc mniej a tu się obiecuje rzeke mlekiem i miodem płynącą. Przykład głupi bo nie znam za dobrze wsi. Ale to mniej więcej jest tak. Trzeba ludziom powiedziec - ludziska - checie mieć mleko to niech krowa ekologicznie pasie się sama na jednej części za mleko kupicie sobie paliwo i traktorem skosicie reszte na zimę i mleko płynie i w lecie i w zimie. Tymczasem nie daja krowie sie nażreć samej tylko ja doją, doją i doją. Wymiona suche, krowa chuda, paliwa nie ma a trawa gnije. No i pomyliłem sie - to krytyka lewactwa. Owszem liberalizm może poczekać ale nie żeby to sie okazało, że nie ma rozliczania i że nie ma reform gospodarczych. Zapowiada sie dojenie. I zamknięcie w oborze dojnej krowy i mleko i smietane i tak spiją emeryci i renciści z PZPR/SLD. motylek ! ham czas wpisu: 2005-10-01 22:05:46 |
| 4799 | Najprościej to zmienić konstytucję i dać prawo prezydentowi tworzenia dekretów. Tempo zmian byłoby wtedy szalone. Budzą się takie UBeki i dowiadują się z dekretu, że mają połowe emerytury i tak kazdego dnia dekrecik ....:) tak mi się marzy...bo szkoda czasu :( zmorka czas wpisu: 2005-10-01 21:22:10 |
| 4798 | motylek bo Ty dostaniesz po dupie! :) zmorka czas wpisu: 2005-10-01 21:14:38 |
| 4797 | ham, czytam wszystko co piszesz. To są pobożne życzenia, chociaż logiczne.Mądre państwo to takie , które umie dbać i o słabych i o silnych. Ja wstydzę się za tę biedę jaką mamy! Aby doprowadzić ten kraj do jako takiej normalności musi powstać tysiące ustaw. Oby Kaczyński został prezydentem! Ominiemy weto ustaw.I zmiany może szybciej się potoczą. Nie da się wymordowć komuchów (a szkoda) i odebrać im majątków. zmorka czas wpisu: 2005-10-01 21:13:34 |
| 4796 | humor poprawi mi tylko moj kochany motylek kurwa co to za durny kraj skad sie biora pojebancy co chca slyszec takich litosciwych gadek o pomocy - to jest oczywiste w kraju gdzie 90% ludzi nie jest w stanie opanowac swojego losu bo ich ubezwlasnowalniaja te pseudo-dobroczynnosci i troska, Po tysiac razy licza sie TYLKO na tym zajebanym swiecie pienbiadze i trzeb aulatwic zarabianie ich a potem dzielic. motylek motylek motylek motylek - pierdole nie ide nikogo wybierac !!! mam to w dópie ! www.hoomor.pl/swf/motylek.html ham www.hoomor.pl/swf/motylek.html czas wpisu: 2005-10-01 21:03:16 |
| 4795 | Politycy nie mowia nic od siebie. Sluchaja co ludzie wydaje im sie cha uslyszec i to mowia. Tymczasem trzeba podejmowac drastyczne decyzje - bez nich to tylko jest smrod po gaciach. To nie jest prawica. To jest sympatyczna utopia. Nie do sfinansowania. Ani Tusk ani Kaczynscy. Ani Lepper. Ani Cimoszewicz. Ani nikt. Nie ma w Polsce zadnego męża stanu. Osobowosci. Z jajami. Meskiego. Twardego dla silnych a miekkiego dla wdow jedynie i sierot. Nad kim sie litowac. Ci ludzie nie znaja realiow ludzi ie widzieli czy jak - jak ciezko ludzie pracuja na chleb w tym kraju. Laski nie potrzebuja tylko ulatwienia w rozwoju gospodarki. Owszem trzeba scigac przestepcow. Ale tych co to gowno wyhodowali. Jak Cimoszewicz. Jak Oleksy i inni dranie Kiszczaki, Jaruzelski. Zobaczymy ? ham czas wpisu: 2005-10-01 20:58:04 |
| 4794 | w polsce nie ma klasy średniej. bogacze to dorobkiewicze krzykliwi arywisci w stylu Cimoszewicza i Lepera albo zlodzieje jak Gudzoewaty - wlasnymi rekami przekopal te rure do wlasnej kieszeni. Gowno z tego bedzie - w USA do zalozenia malej firmy nie trzeba nawet pisac co siue chce robic - jak sie zarabia to sa obowiazki podatkowe do 39,6% i okolo 15% skladki na wlasne zabezpieczenie rentowe. Odpis cos 30% z chorobowego. Co oni tu kombinuja. Nie ma szans. Cimoszewicz wroci z tryumfem i powie a co nie mowilismy - apiat. ham czas wpisu: 2005-10-01 20:50:40 |
| 4793 | Kolejny filar to polityka pieniężna i finansowa prowadzona "nie tylko dla inflacji, ale dla rozwoju". Marcinkiewicz podkreślił, że eksport musi być opłacalny, bo na to czekają wszyscy eksporterzy. "Stopy muszą być niższe" - dodał. Marcinkiewicz uważa też, że deficyt budżetowy powinien być na poziomie 30 mld zł, wówczas będzie to budżet zrównoważony. Kandydat na premiera chce ponadto "przezroczystego skarbu państwa", który będzie przynosił zyski obywatelom i przyczyni się do tworzenia polskiej marki, o czym - według niego - od kilkunastu lat zapomniano. "Zmienimy politykę gospodarczą w Polsce. Nasz program gospodarczy to program solidarnej polityki gospodarczej. Bo trzeba solidarnie dzielić, to co jest do podziału i sukcesy gospodarcze i wzrost gospodarczy i efekty naprawy finansów publicznych. Trzeba solidarnie korzystać z dobrodziejstw wolnej Polski" - powiedział Marcinkiewicz. Po konwencji Marcinkiewicz powiedział dziennikarzom, że nie wyobraża sobie innej koalicji rządowej, jak PiS - PO. ham czas wpisu: 2005-10-01 20:44:19 |
| 4792 | Kandydat na premiera przedstawił pięć filarów "solidarnej polityki gospodarczej" IV RP. Za pierwszy uznał "rozwój przez zatrudnienie", co zmieni filozofię polityki gospodarczej. "W ten sposób załata się dziury (budżetu) w ZUS, służbie zdrowia; tak dzieli się środki na pomoc społeczną" - mówił. W tym filarze proponowane są działania zmierzające do obniżenia podatków, zmniejszenia kosztów pracy, ulgi w podatku dochodowym od osób prawnych i fizycznych, 18- procentowy podatek dla małych i średnich przedsiębiorstw, ulgi na tworzenie miejsc pracy. Drugi filar to - według Marcinkiewicza - "przyjazne prawo gospodarcze, uproszczone procedury, mniej licencji i koncesji, przywrócenie państwu sądownictwa gospodarczego, doprowadzenie do rejestrowania firmy w trzy, a nie 20 dni, oraz uwolnienie firm od +podatku korupcyjnego+". Trzeci filar to zwiększenie inwestycji. W tym filarze powinna się pojawić agencja inwestycyjna, jak podkreślał Marcinkiewicz, o dobrych kompetencjach", targi w gminach na tworzenie miejsc pracy, a także program mieszkaniowy wzorowany na hiszpańskim. Tam buduje się milion mieszkań rocznie, u nas - 150 tysięcy - przypomniał kandydat PiS na premiera. Zapowiedział, że chce umożliwić zbudowanie w Polsce 3 milionów mieszkań w ciągu 8 lat. ham czas wpisu: 2005-10-01 20:43:38 |
| 4791 | zbyt dlugo bylem za granica w USA i Europie, aby nie widziec roznic i nie madrzyc sie specjalnie. My wiemy co nam potrzeba i my chcemy luzu. Kurwa nie chemy, zeby ktos za nas myslal i nas chronil bo w efekcie to chroni ubeckie kurwy i skurwysynow. Droga wiedzie wylacznie przez totalny luz i brak jakiegokolwiek rygoru i przymusu nakazu i zakazu. Uproscic i nikomu nic nie dawac. Ustalic proste ramy. Liberalizm dla bogaczy - ich nie ma a jak sa to zlodzieje z PZPR. Oni mieli rozeznanie co i jak krasc. Solidarnosc z biedakami. Ludzie żywcem sie można zesrać. Zróbmy z biedaków bogaczy - dajmy im szanse - niech Polska będzie krajem nieograniczonych możliowsdci. Taka gadka to chomąto - to jad gospodarczy, trucizna - zobaczmy na notowania zlotego i reakcje na swiecie. Owszem pomoze ale i tak beda szarpaniny. ham czas wpisu: 2005-10-01 20:25:06 |