| 8050 | A o której ma być głosowanie, bo nie wiem? geek_gda czas wpisu: 2005-11-10 16:06:55 |
| 8049 | Witajcie zmorko i AB :) Zgadza się, rozliczyć trzeba, poszperać tu i ówdzie. Zmorko, nie mówiłem o gospodarce, temu poświęcony był odrębny akapit expose, zresztą nie znam się na niej, wiem tylko żeby zanadto nie sterować to da sobie radę sama. Mówiłem o ADMINISTRACJI w kontekście jej inercji i dążności do obrony jakiegoś tam zakresu władzy (chociażby nad obywatelem). Przestawienie jej na tory służby społeczeństwu będzie wyzwaniem. Cieszyłbym się gdyby się to powiodło... geek_gda czas wpisu: 2005-11-10 16:05:25 |
| 8048 | Zacytuję julcię ...co tez komuna moze zrobic aby sie ratowac ? Jeszcze dużo mogą.Np. Leppera przekonać, aby nie popierał rządu...Jak myślisz czy podczas głosowania część posłow PO opuści salę? (myślę o rokitowych parlamentarzystach) zmorka czas wpisu: 2005-11-10 16:03:35 |
| 8047 | Wiem że tego się boją.Tyle lat ciężkiej charówy zbójnickiej pójdzie w pizdu!Myślę że na pierwszy ogień pójdzie szechtyna z tuskiem którzy wyłudzili od miasta wrocławia setki tysięcy złotych dla własnych prywatnych firm i kieszeni. AB czas wpisu: 2005-11-10 15:57:04 |
| 8046 | AB :) i tego się boją! zmorka czas wpisu: 2005-11-10 15:54:59 |
| 8045 | Pierwsze działania nowego rządu powinny być skoncentrowane na rozliczeniu złodzieji.Tu zaś w pierwszej kolejności powinni być rozliczeni złodzieje z PO i SLD.Jak to będzie reszta będzie małym piwem.Może bedzie ustawa o konfiskacie co daj Boże i zobaczymy jak to w dwa tygodnie można uczciwie dorobić sie milionów.To wszytko powyłazi i obnaży cały proceder obrobienia narodu.Skarb państwa bedzie także miał pieniadze na urzeczywistnianie IV RP AB czas wpisu: 2005-11-10 15:53:43 |
| 8044 | julcia zgadzam sie z Tobą, także często myslę, ze "czerwonym" zostaną już tylko czołgi. :( Geek_gda z państwem jest jak z budżetem domowym.Jedni potrafią z małych pieniędzy się gospodarować, inni wolą własne przyjemności kosztem członków rodziny i domu, albo życ na kredyt.Najcześciej najwiecej do powiedzenia o gospodarce mają Ci najmniej gospodarni. zmorka czas wpisu: 2005-11-10 15:51:00 |
| 8043 | "Premier Kazimierz Marcinkiewicz powiedział w czwartek w swoim sejmowym expose, że sprawne państwo może być państwem tanim. Jak wyjaśnił, jest to takie państwo, które kosztuje podatników tylko tyle, "ile dobrze zorganizowane państwo kosztować musi". "Chodzi o stworzenie taniej, efektywnej i przyjaznej dla obywateli administracji. Oznacza to konieczność uproszczenia struktury, wyeliminowania dublujących się kompetencji i zadań, likwidacji instytucji o zbliżonych celach" - ocenił premier Tania, efektywna i przyjazna administracja ? Hmmm :)) Powodzenia panie Premierze, tylko tak skomentuję póki co... geek_gda czas wpisu: 2005-11-10 15:37:38 |
| 8042 | Cześć julcia :) jeśli tylko palnie coś niezbyt mądrego to pół biedy, gorzej gdyby jednak zaczęła wprowadzać to w czyn :) geek_gda czas wpisu: 2005-11-10 15:30:42 |
| 8041 | Tak sobie myśle - co tez komuna moze zrobic aby sie ratowac ?. Dzisiejsza decyzja Sejmu bedzie bardzo wazna. Poparcie dla rzadu to koniec mrzonki o powołaniu przez Prezia post(?)komunistycznego rzadu w sytuacji kiedy Sejm nie jest w stanie wylonic rzadzacej wiekszosci. Jutro zobaczymy w akcji agenture w LPR i Samoobronie - zaglosuja nie tak jak ustalą rady klubów i liderzy. Za rzadem bedzie glosowalo jednak sporo poslow z planktonu i PO wiedzac ze w przedterminowych wyborach nie koniecznie znow moga zasiąść w Sejmie. Cześć posłow PO po prostu nie przyjdzie i w ten sposób pomoże rządowi a jednocześnie nie podpadnie duetowi Tusk-Schetyna który glsowanie za rzadem poczytalby za nielojalność. Tonac brzytwy sie chwyta - panowie z WSI widzac juz siebie na wieziennych pryczach moga zorganizować krwawy zamach terrorystyczny. Media mogly by na okraglo pokazywać śmiertelne ofiary , rozpacz rodzin itd. To umożłiwiłoby oskarżenei rządu o nieudolność, demontaż służ, uzasadniłoby sens istnienia WSI a możliwe że Prezio wzorem Jaruzela mogłby wprowadzic stan wyjatkowy - wojenny. Dzis od paru osob slyszalam ze modny do rozwazan jest temat - gdzie mozna spokojnie i w miare tanio zyc majac walizke dolarow. Mowa o krajach ktore nie maja umowy o ekstradycje z Polska. Mysle ze w sytaucji rozpaczliwej czesc oligarchi po prostu z kasa ucieknie - wyjedzie z kraju. Pani profesor Lubińska ma niezla klase (jest sporo jest prac w sieci) ale jest faktem ze czasem potrafi palnac cos niezbyt madrego. Co myślicie o obecnej sytuacji. Serdeczne pozdrowienia dla wszystkich julcia czas wpisu: 2005-11-10 12:48:18 |
| 8040 | najważniejsze zadania stoją przed nami jako Polakami - A. wytępić wyzysk czerwonej zarazy (skonstruowany przez członków z KC PZPR i SLDe) B. przeciwstawienie sie globalizacji z Azji promocją rodzimego drobnego przemysłu i wytwórczośći C. umiejętność rezygnacji z części elektronicznego badziewia poprzez lekturę i samokształcenie i życie wedle prostszych standardów - po polsku. Obraz Europy to obraz ubezwłasnowolnineia to hegemonia supermarketów, to inna niewola w sidłach konsumpcji. Nie dajmy sobie nikomy wyciągać pieniędzy z naszej kieszeni a czynia to banki udzielając kredytów i telekomunikacja na każdym kroku a my dajemy się chwytać w te sidła zupełnie bezwiednie. Im kto młodszy ostrzegam tym łatwiej wpada w nęcącą zachętę pani Gronkowiec-Walc do zakładania kredytowanego biznesu. B. ham czas wpisu: 2005-11-10 06:22:23 |
| 8039 | bravo - zawszse będziemy protestować na wyzysk ale najpierw odczekamy na skutki dekomunizacji. jaruzelski i jego ekipa nadal rządzi naszymi polskimi kieszeniami. tak samo jak wielkie fortuny powstalu na zebrakachw Rosji pijących partyjna wódkę tak samo my placimy lejąc paliwo na Orlenie i płacąć rachunki za światło i gaz za telefon i komórki w partyjne kasy przyjaciół baronów z SLD. W USA i Niemczech dzwonienie z telefonu za granicę kostuje taniej niż bezpłatna telefonia internetowa poprzez poląćznie lokalne. Musimy tworzyć alterantywną polską gospodarkę sami i to wymusimy sami nie buntująć się. ham-stwo to nie zrzeszony wolny bunt dla utraconej restytucji wolnośći. Nie chcemy utrzymywać rosnącego deficytu wrogiego Polakom Państwa. Państwo nie ma być pro-rodzinne państwo ma nie być wrogie rodzinom. To my wyborcy decydujemy o naszych upodobaniach nie politycy. To my musimy być światli i wykształceni aby móc przeciwstawić się wyzyskowi formalnemu i nieformalnemu przez ustawionych zauszników Jeruzalskiego - pseudo Wolski jako rezydenta i Kwaśniewskiego. Że byli szpiegami to jest masło maślane. Ważne jest, że nadal funkcjonuje system wyzysku przez nich skonstruowany dla pracowników SS i pokrewnych beneficjentów. ham czas wpisu: 2005-11-10 06:11:44 |
| 8038 | Tygodnik "Wprost", Nr 1197 (13 listopada 2005) ŚMIAŁE PLANY DALSZEGO WZROSTU DEFICYTU Ministrowie stają na wysokości zadania Potwierdzają się zapewnienia PiS, że w rządzie znajdą się najlepsi fachowcy - ambitni i kompetentni. Już trzy dni po objęciu funkcji ministra finansów przez Teresę Lubińską zaproponowała ona zwiększenie planowanego przez premiera deficytu budżetowego o 8 proc.!Chce w ten sposób dogonić SLD, który proponował wzrost deficytu o 9 proc. Minister zapowiada, że to dopiero początek i że w przyszłym roku przegoni plany SLD. Dalsze jej zamierzenia będą jeszcze ambitniejsze, co do końca nadchodzącej pięciolatki pozwoli umieścić nasz kraj pod względem udeficytowienia w pierwszej dziesiątce świata. wprost czas wpisu: 2005-11-10 00:25:00 |
| 8037 | W kwestii prywatyzacji premier powiedział: "program rządu zakłada budowę polskiej gospodarki w oparciu o polskie firmy". Zapewnił ponadto posłów LPR, że za jego kadencji euro nie zostanie wprowadzone. ham czas wpisu: 2005-11-09 22:50:08 |
| 8036 | Według słów Marcinkiewicza program zawiera politykę gospodarczą, która ma "wprowadzić Polskę na ścieżkę szybszego rozwoju gospodarczego". REKLAMA Czytaj dalej Program - według premiera - zawiera również nową politykę w odniesieniu do rodziny, która przewiduje "sprawiedliwy podział efektów rozwoju gospodarczego". Marcinkiewicz podkreślił, że program zawiera również "elementy naprawy państwa w zakresie, który dotyczy służby publicznej i obsługi obywateli". Wszystko wskazuje na to, że rząd Kazimierza Marcinkiewicza uzyska w Sejmie wotum zaufania. Oprócz klubu PiS, rząd poprą najprawdopodobniej kluby Samoobrony i LPR, których liderzy mają zarekomendować swoim klubom głosowanie na "tak". Poparcie tych klubów wystarczyłoby, aby rząd uzyskał wotum. Po wygłoszeniu przez premiera expose, decyzję o poparciu ma podjąć klub PSL. Z rozmów z ludowcami wynika jednak, że decyzja o poparciu Stronnictwa dla rządu "w zasadzie" zapadła. Poparcia rządowi na pewno nie udzielą kluby Platformy Obywatelskiej i SLD. W PO podczas głosowania nad wotum będzie obowiązywała dyscyplina klubowa. DYSCYPLINA KLUBOWA W PO - O QRVA TOŻ TO JAK W KC PZPR-u !!! Tego bym sie nie spodziewwqał po liberałach - jak w życiu nigdy nie widziałem, że liberała można do czegoś zmusić. A co jak sie nie zgodzi to wywalą jak z Samo-obrony ? Zawsze mówiłem, że PO to nie jest liberalizm tylko pozór dla postkomunistycznej oligarchii legalizacji skradzionego majatku narodowego ! Ta plejada bankowych cwaniaków i bliskość programowa z eSLDe to jest zadziwiająco bezwstydna. Ot co Tusk sobie kombinowała i po co ! ham czas wpisu: 2005-11-09 22:42:29 |
| 8035 | Tusk-plusk! To rząd jest dla Polaków a nie odwrotnie Marcinkiewicz jak narazie o tym podstawowym kryterium nie zapomina!Natomiast Tusk nawet o tym nie myślał i to go zgubiło!Obecnie w jego sytuacji najlepiej jak przestanie udawać, a szczerze poprze Rząd w wotum zaufania ,w takiej postawie jeszcze może udowodnić że zależy mu tak naprawdę na Polsce i Polakach a nie układach z sld i inymi postkomunistami -ma szansę moralnie PO odciąć się od zsrr które w sldowskich umysłach pokutuje do obecnej chwili.Jest to ostatnia szansa PO. ~demoscratos., 2005-11-09 22:25 ham czas wpisu: 2005-11-09 22:34:40 |
| 8034 | pis robi co przewidzialem - zrealizuje postulaty PO sam. a to ham czas wpisu: 2005-11-09 22:28:24 |
| 8033 | Właściwie liderzy PO mówili o tym stwierdzając, że koalicjanci powinni ofiarować im więcej z powodu tego, że odnieśli sukces zarówno w parlamentarnych, jak i prezydenckich wyborach. Pomysł, aby umowy gabinetowe korygowały wyniki wyborów, jest postawieniem na głowie zasad demokracji. Można jednak przyjąć, że dla uratowania koalicji PiS mógłby zgodzić się na ofiarowanie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Janowi Rokicie. Czy jednak koalicja rozbiła się tylko o to ministerstwo? W PO jeszcze przed wyborami istniała grupa działaczy, jak senator Robert Smoktunowicz, którzy otwarcie głosili, że są przeciw sojuszowi z PiS. Ten ostatni zresztą już po ostatnich wyborach stwierdził, że najbliżej mu do SLD. Jak widać, nie przeszkodziło to mu w znalezieniu się na listach senackich w wyborach obecnych. Co się jednak stało, że poglądy tej grupki stały się oficjalną linią partii? ham czas wpisu: 2005-11-09 22:27:06 |
| 8032 | Premier Marcinkiewicz zrobił bardzo dużo, aby nawet bez koalicji z PO maksymalnie przybliżyć się do niej programowo. Nie słyszeliśmy zresztą żadnych merytorycznych zastrzeżeń wobec jego rządu ze strony partii Tuska. W swoim środowym wystąpieniu lider PO wręcz zarzucił Marcinkiewiczowi, że w niektórych punktach realizuje program jego partii, co brzmiało dość kuriozalnie, powinien bowiem cieszyć się, że rządzący dali się przekonać do dobrych pomysłów. Tymczasem znamienne były zarzuty ze strony PO wobec prof. Zbigniewa Religii, który zaakceptował stanowisko ministerialne, aby realizować projekt reformy polskiej służby zdrowia. Najbardziej uderzające były zastrzeżenia podnoszone przez PO wobec proponowanego przez PiS podziału ministerstw. Okazywało się, że zdaniem liderów PO gospodarcze resorty są niebezpieczne i należy się ich wystrzegać, a jedynymi wartymi zachodu są te zapewniające bezpieczeństwo, takie jak resort sprawiedliwości, czy spraw wewnętrzny ch, a już obiektem specjalnego pożądania są służby specjalne. Te zdumiewające oceny mniej lub bardziej bezmyślnie powielane były przez licznych dziennikarzy. A przecież Platforma od zawsze powtarzała, że interesuje ją głównie gospodarka i jest przygotowana do jej reformy, powinna więc zabiegać o kierowanie resortami nią zawiadującymi, tak jak PiS, akcentujący przebudowę wymiaru sprawiedliwości i bezpieczeństwa, miał podjąć się kierowania odpowiednimi ministerstwami. Wydawało się oczywiste, że tak właśnie przebiegać będzie podział tek w rządzie koalicyjnym. Nagła wolta liderów PO może zaskakiwać. Z pewnością jest ona jednym z elementów gry obu partii o dominację, problem w tym, że sprzedawana jest pod zupełnie innym szyldem. ham czas wpisu: 2005-11-09 22:25:35 |
| 8031 | Nieistotny program Długo słyszeliśmy od potencjalnych koalicjantów z PO i PiS, że ważny jest program, a nie personalia. Tej ładnie brzmiącej tezy nie sposób w całej rozciągłości obronić w demokratycznej polityce. Program zawsze ma charakter tylko ramowy, trzeba dostosowywać go do zmieniających się okoliczności i z zasady niezwykle ważne jest, kto go realizuje. Wszystko to nie zmienia faktu jego istotnego znaczenia. ham czas wpisu: 2005-11-09 22:24:10 |
| 8030 | Podzwonne dla koalicji Wystąpienie Donalda Tuska, które zaakceptowane zostało przez całą partię, nie pozostawiło wątpliwości. Na koalicję PiS-PO nie ma co liczyć PO przechodzi do twardej opozycji. Okazuje się jednak, że – wbrew wcześniejszym zapowiedziom – to nie względy programowe podzieliły potencjalnych koalicjantów. Premier Kazimierz Marcinkiewicz robił dużo, aby wyjść naprzeciw merytorycznym postulatom Platformy. Można uznać, że jego rząd skrojony został pod oczekiwania przyszłego koalicjanta. Stanowiska ministerialne, które proponowano partii Tuska, obsadzone zostały przez ekspertów o poglądach bliskich PO. Ekspertów, których z natury rzeczy łatwiej odwołać i przesunąć na stanowiska doradcze niż polityków posiadających swoje układy i grupy poparcia. Nie został mianowany wicepremier, to stanowisko czeka na potencjalnego koalicjanta. Nawet zgłoszony przez Marcinkiewicza projekt nowelizacji przyszłorocznego budżetu, który polega na sporym ograniczeniu deficytu, idzie dokładnie w stronę koncepcji gospodarczych prezentowanych przez PO. ham czas wpisu: 2005-11-09 22:23:21 |
| 8029 | uważam, że "gospodarka" Kościoła Katolickiego to fenomen - przecież to jest szkoła życia i umierania i przeżycia. to jest każdy przyzna bardzo trwała instytucja. ham czas wpisu: 2005-11-09 22:20:23 |
| 8028 | Na te aspekty zwraca uwagę m.in. Ph. Kotler w pracy pt. Marketing narodów, T. Sztucki, D. Castenow, a ostatnio także W. Smidt w książce Metamarketing. O ile można się spierać czy pojęcie misji w zarządzaniu strategicznym wywodzi się podobnie jak inne kategorie (logistyka, dywizja, strategia, taktyka, sztab) z wojskowości, o tyle cechy nowej ekonomii, a co za tym idzie nowego sposobu zarządzania świadomością ludzką można zdefiniować jako cechy osobliwej metareligii. Marketing jako swoiste kuriozum, wykorzystujący odwołania do symboliki religijnej – zwłaszcza marketing partnerski, relacyjny, bezpośredni -, do perswazji „nawracania”, zmusza nas do kolejnych wysiłków opisania rzeczywistości praktyki gospodarczej w nowy, niespotykany sposób. Być może fenomen trwania i zarządzania taką instytucją, jaką jest kościół katolicki, inspiruje menedżerów globalizujących się firm do czerpania wzorców z tej przecież pierwszej od dwóch tysięcy lat zglobalizowanej instytucji. Organizacje publiczne w swoim marketingu uwzględniają wartości, które choć definiujemy kulturowo, wynikają głównie z trwania w określonym obszarze geograficznym. ham czas wpisu: 2005-11-09 22:17:44 |
| 8027 | Era postmodernizmu w zarządzaniu, na co wskazuje także M. Kostera cechuje się m.in. niejednorodnością zjawisk, co przez kartezjańskie oko badawcze jest trudne do definiowania, prognozowania, a co za tym idzie trudne w odpowiadaniu na zasadnicze pytania formułowane w odniesieniu do ocen efektywności. Ponieważ przedsiębiorstwo z natury jest niejednorodne, złożone z układów głównie dynamicznych, należałoby je rozpatrywać przede wszystkim, jako łańcuch relacji we wszystkich aspektach znanych naturze człowieka: biologicznym, społecznym, filozoficznym, astralnym, metafizycznym, religijnym, politycznym i naturalnie ekonomicznym. Dla wszystkich omawianych aspektów można znaleźć atrybut wspólny, mianowicie ruch. Aura jaką roztaczają wokół siebie pracownicy i menadżerowie zbudowana jest z potencjałów energetycznych[1], a te zaś są wynikiem zachodzących między poszczególnymi elementami systemu relacji. Relacje zaś to emocje, uczucia, impresje oraz wrażenia spowodowane życiem składowych systemu przedsiębiorstwa. Aura tworzy przestrzeń działalności, życia i trwania ze wszystkimi jej elementami: przedmiotami i obiektami, którym nadano atrybuty, cechy i znaczenie (wartość), w czym istotny udział mają designerzy oraz księgowi, dalej podmiotami, którymi są ludzie i relacje zachodzące między nimi we wszystkich znanych człowiekowi aspektach i wreszcie informacjami, strumieniami pieniężnymi, z czym wiążą się ludzkie uczucia: nadziei lub smutku. Przestrzeń organizacji to siłą rzeczy także przestrzeń łączności w tradycyjnym rozumieniu z elementami otoczenia: odbiorcami, dostawcami, publiką, mediami, stowarzyszeniami, rządem, grupami interesu (np. mafią), siłami psychicznymi społeczności lokalnej, regionalnej i narodowej, a także co w zwłaszcza w kulturze polskiej ma ogromne znaczenie natury strategicznej, i o czym na łamach nauk o zarządzaniu nieśmiało się wspomina siłami sfery duchowej i religijnej. ham czas wpisu: 2005-11-09 22:17:23 |
| 8026 | Poczytajcie bełkotu Tuska na omlecie. ham-jutro Cię...przeczytam :) Dobranoc :) zmorka czas wpisu: 2005-11-09 22:13:27 |
| 8025 | W 1956 r., kiedy cenzura na pewien czas zelżała, w „Szpilkach” pojawiło się zabawne ogłoszenie: „Zamienię niepodległość na lepsze położenie geograficzne. Polska”. Ale przenosiny rozważano czasami na poważnie. REKLAMA Czytaj dalej Polacy zaczęli krytykować miejsce, jakie Opatrzność wydzieliła im na mapie kontynentu, w XIX w. Wcześniej lwia część naszych przodków nie skarżyła się na niefortunne położenie ojczyzny. Z jednej strony zachwycano się żyzną glebą i bogactwami naturalnymi, jakie Stwórca w swej łaskawości dał walecznym Sarmatom. Z drugiej zaś wyrażano dumę z faktu, iż właśnie oni pełnią od wieków na południowych i wschodnich flankach Europy (do której Rosja oczywiście nie należy) rolę jej rycerskich obrońców. Nawet zniknięcie Rzeczypospolitej z politycznej mapy Europy nie wycisnęło słów skargi na nasze położenie geograficzne, choć dość powszechne było przekonanie, iż nam właśnie dała Opatrzność wyjątkowo wrednych sąsiadów. Swym rozbiorowym męczeństwem zyskiwaliśmy jednak szansę na stanie się odkupicielem Europy, wyzwolenia jej z okowów tyranii i despotyzmu. W odczuciu ogółu nadal pozostaliśmy przedmurzem zarówno chrześcijaństwa, jak i zbudowanej na nim cywilizacji. Pełniliśmy rolę mesjasza narodów, w związku z czym złośliwie zauważono, iż jeżeli w jednym i tym samym kraju będą ze sobą sąsiadować aż dwa mesjanizmy, polski i żydowski, to stosunki pomiędzy nimi nie mogą przypominać sielanki. ham czas wpisu: 2005-11-09 22:05:30 |
| 8024 | widzę, że tolerujecie moje długie cytaty. dzięki nim uczymy się i zaczynamy rozumieć co w Polsce jest potrzebne. można mieć na to wpływ i warto. wymiana opinii i gromadzenie wiedzy to jest jak pisali autorzy, których cytuję zdolność typowo ludzka. każdy post to taki mały kwant informacji i emocji. z niego wyrasta potężny strumień. to jest autokataliza społeczno-polityczna - a ja enzymem zaczynem fermentem mentorem mętem. i dobrze mi z tym. Autokataliza, zjawisko katalizowania (kataliza) reakcji przez jej produkt lub substrat. Wiele procesów zachodzących w żywych organizmach odbywa się z udziałem autokatalizy. ham czas wpisu: 2005-11-09 22:01:30 |
| 8023 | na swiecie jest wiele zła. ale zasadniczo ludzie są dobrzy. w szczegolnie skrajnych przypadkach wyzwala się okrucieństwo. jest ono możliwe z poczucia siły jak i bezsiły. jedna rzecz na świecie powinna byc zdecydowanie bezpłatna - dostęp do internetu. mamy bezpłatną telefonię internetową. usługi te są zdecydowanie za drogie. generują nędzę poprzez ograniczanie dostępu do wiedzy. ham czas wpisu: 2005-11-09 21:55:41 |
| 8022 | Dobra nie będę.W ogóle jestem smutna jakoś tak.Czytaliście na wp.o obozach w Rosji? Zrobiło mi się niedobrze.Boże jak mi żal tych ludzi. Dzikusy pieprzone!!! ...Kilku inwalidów z amputowanymi kończynami rzucili na ziemię. Potem deptali po nich ciężkimi żołnierskimi buciorami. Umara Chanbijewa zmusili, żeby patrzył. Szok był tak silny, że gdy przyszła kolej na niego, nie czuł bólu. W obozach koncentracyjnych, które stworzył na Kaukazie Władymir Putin, takie sceny to codzienność. zmorka czas wpisu: 2005-11-09 21:41:23 |
| 8021 | Zmorka nie prowokuj! No wiesz - męska ambicja :) AB czas wpisu: 2005-11-09 21:37:38 |
| 8020 | ham poszedł siku z psem? zmorka czas wpisu: 2005-11-09 21:34:51 |
| 8019 | AB, Ty to potrafisz heh...Ja się zaczaję na 10 000 wow! zmorka czas wpisu: 2005-11-09 21:32:52 |
| 8018 | Klaniam się nisko i dziękuję wszystkim za gratulacje.Choćby ze względy na staż na tej stronie należała mi się satysfakcja :) AB czas wpisu: 2005-11-09 21:31:38 |
| 8017 | AB to nie ten typ! To tchórz! zmorka czas wpisu: 2005-11-09 21:31:29 |
| 8016 | jaruzel podobno prosi o recepte na eutanazję cy cós takiego.Powiedział że nie wyjdzie jak nie dostanie. AB czas wpisu: 2005-11-09 21:30:17 |
| 8015 | xe widzialeś? AB jest osmiotysięcznikiem ;) AB gratulacje :) zmorka czas wpisu: 2005-11-09 21:29:08 |
| 8014 | Zabrać im przywileje i niech sobie chorują w kolejkach do przychodni. A tak w ogóle jakim prawem Jaruzelski jest w szpitalu? Podobno w tym wieku już się nie leczy ludzi. zmorka czas wpisu: 2005-11-09 21:26:13 |
| 8013 | przeczuwam , ze sporo osob zachoruje, wszak grypa sie zbliza... xe czas wpisu: 2005-11-09 21:23:49 |
| 8012 | W gacie zrobi ;) zmorka czas wpisu: 2005-11-09 21:23:09 |
| 8011 | co zas zrobi miller, gdy przypomni sobie o zerze i ziobrze? xe czas wpisu: 2005-11-09 21:21:08 |
| 8010 | Kwach już jest siny i zielony.Doktorze ham, co to za objawy? sraczka? zmorka czas wpisu: 2005-11-09 21:20:16 |
| 8009 | choru albo zawczasu szykuje sie na przeczekanie , czekajmy a kwachowi da sie we znaki wzmozona niedyspozycja goleni xe czas wpisu: 2005-11-09 21:18:31 |
| 8008 | Gen. Wojciech Jaruzelski znajduje się w jednym z warszawskich szpitali - dowiedziała się Polska Agencja Prasowa od jego żony. Nagły skok ciśnienia. Pojechał na badania. Nie wiadomo, czy lekarze wypuszczą go do domu, czy zostanie w szpitalu - dodała żona Jaruzelskiego. Następny chory ze strachu. zmorka czas wpisu: 2005-11-09 21:14:51 |
| 8007 | szerzcie ham-stwo moje siostry i bracia a wroci dobrobytem i wiekuista radością a nie to okaże sie kto ma racje. Platforma Obywatelska zmamiła ludzi ofiarując mu Złotego Cielca do polizania. Bogactwo każdy wypracuje sam byle mu nikt nie przeszkadzał a jak przeszkadza - to PO PROSTU OLEWAĆ i motylek motylek. POwtarzam - zróbmy umowę niePISana z SAMOPISEM. My przymykamy oko jak wam cos sie nie uda i wybierzemy was ponmwnie. Ale wy przymykajcie oko jak nam sie cos uda gospdarczo bez waszej pomocy. Kiwajmy Niemców w Europie i nie dajmy sie ruskim. Ruskie geszefty i tak robia ruskie ludzie ! PO utrzymałaby nędzę. Polityka to hipokryzja. Ale my mamy świadomość, że wieś i ulica są już bliżej włądzy i tu jest TUBALNA TUBA. ;-) Kocham was rodacy choć mało kto nas rozumie - zostańmy sobą. I przestańmy czcić niemieckiego złotego cielca. Złota klatka na platformie to lipa. i niech czerwoni emigrują sobie dowoli. ham czas wpisu: 2005-11-09 21:13:16 |
| 8006 | pardon - o czym ja mowie ja mowie o bojkocie Europy, o bojkocie Rosji o bojkocie SLD. nakłaniam do pracy na czarno w szarej strefie bo to jest liberalizm przysparzający nam dobrobytu i to jest nasza tajemnica. Liberalizm reperzentowany przez Tuska i pani Gronkowiec-Walc jest wzmocnieniem uzalezniania nas od banków i pożyczek obstawionych przez czerwonych jak pająki i gzy z krwi ludzi z oligarchii komunistycznej. Do władzy w bankowości doszli synalkowei bonzow partyjnych. Raczej skorzystajmy ze zwiazkowego doswiadcz\enia Szwajcarów w wspołdzielczosći niz dajmy sie nabrac na te ich wszytkie fundusze i inne złodziejstwa. One natychmiast wabia nas naiwnych swoimi mackami i my w nie wpasc mozemy jesli nie opamietamy sie bo droga jest bez odwrotu i upodabnianie się Polski do Europy jest uzależnianiem sie. Supermarkety - nie sa pracodawcami ani nikim tylko krwiopijcami. Daja prace tym zakładom, które przejeli komuniści w odpowiednim czasie za darmo i na ich plecach wyrosła PO. Tak na dobra sprawę to PO jest lewicowcem przepranym w owczą skórę. Ale naród przejrzał tę grę ! i już jest PO eSeLDe ;-0 ham czas wpisu: 2005-11-09 21:04:45 |
| 8005 | Polska jest w moim odczuciu jedynym krajem naświedcie, gdzie może odbyc się coś nieprawdopodobnego właśnie z godnie z tą zasadą. jako prowokator ale nie przywódca staram sie swoimi wypowiedziami uzmysłowić nam naszą polską wyjątkowość. w aktualnym układzie jest szansa na uporządkowanie warcholstwa i stonowanie haseł i ataków nawet przez antagonizujące się ugrupowania pod wspólnym sztandarem. tyle, że ugrupowania korzystają z mandatu i legitymacji udzielonej przez wieś i ulicę. TO MY udzielamy poparcia. I chemy uruchomienia dwóch sobie przeciwstawnych procesów. Jednego regulującego a drugiego deregulującego. Uwaga zbędna biurokracja przechodzi do ataku. Będzie blokować - typowe dla nadzorców w obozie pracy uzasadniać soją potęge pod pozorem formalizowania i utrudniania. Ale leberalizacja gospodarki musi nastapić abyśmy byli wolni do zachowania własnopści niezbędnej do pozyskania środków przetrwania biologicznego przeżycia. Teraz staniemy sie obiektem krwiożerczego wyzysku przez aparaty gospodarcze podmiotówe, które zgarnęły władzę nad naszymi telfonami i paliwami. Podwyżki i utrudnienia na kazdym kroku realizuja komunisci i wtórni beneficjenci. Ktos powiddziała nawet, że może się liczyć z przesładowaniem bo matka uczyła w liceum rosyjskiego. Jeśłi była komunistyczną mendą z PZPR - to TAK. MOże liczyć ! VII Liceum - no nie dziewczyny ! ham czas wpisu: 2005-11-09 20:54:14 |
| 8004 | ham-stwo gospodarcze kosmos natomiast nie ma ani nadrzędnego celu, ani regulującego wszystko sprawcy, który rozdzielałby zadania i obowiązki; w ładzie "kosmicznym" każde indywidualne zamierzenie jest jednakowo zasadne i upoważnione do rywalizacji z innymi, jako że nie ma żadnych podstaw teoretycznych, ani praktycznych, do przesądzenia, które zamierzenie zwycięży, i jaki wyłoni się z tego porządek; z indywidualnych działań tworzy się jakaś harmonijna całość, jednak reguły tworzenia tej harmonii nie są dane a priori, lecz mogą być co najwyżej na pół świadomie odczuwane. ham czas wpisu: 2005-11-09 20:45:06 |
| 8003 | kosmos natomiast nie ma ani nadrzędnego celu, ani regulującego wszystko sprawcy, który rozdzielałby zadania i obowiązki; w ładzie "kosmicznym" każde indywidualne zamierzenie jest jednakowo zasadne i upoważnione do rywalizacji z innymi, jako że nie ma żadnych podstaw teoretycznych, ani praktycznych, do przesądzenia, które zamierzenie zwycięży, i jaki wyłoni się z tego porządek; z indywidualnych działań tworzy się jakaś harmonijna całość, jednak reguły tworzenia tej harmonii nie są dane a priori, lecz mogą być co najwyżej na pół świadomie odczuwane. ham czas wpisu: 2005-11-09 20:44:12 |
| 8002 | Pozornemu porządkowi gospodarki "planowej", będącej wytworem racjonalistycznej mentalności konstruktywizmu i "oświeconego despotyzmu", przeciwstawia H. apologię ładu "spontanicznego", który realizuje się samorzutnie, jako wypadkowa niezliczonej ilości decyzji indywidualnych, na "wolnym rynku"; sytuuje to go na pozycjach obrońców kapitalizmu; rozróżnienie pomiędzy ładem zaplanowanym i "teleokratycznym", tj. ustanowionym z określonym zadaniem do spełnienia (od telos = cel), a samorzutnym odkryli już, zdaniem H., Grecy wyrażając je za pomocą pojęć taxis i kosmos: taxis to porządek posiadający konkretny cel do spełnienia i podporządkowany jednemu podmiotowi, który posiadł wiedzę o tym celu, pozwalającą mu kontrolować jego realizację; kosmos natomiast nie ma ani nadrzędnego celu, ani regulującego wszystko sprawcy, który rozdzielałby zadania i obowiązki; w ładzie "kosmicznym" każde indywidualne zamierzenie jest jednakowo zasadne i upoważnione do rywalizacji z innymi, jako że nie ma żadnych podstaw teoretycznych, ani praktycznych, do przesądzenia, które zamierzenie zwycięży, i jaki wyłoni się z tego porządek; z indywidualnych działań tworzy się jakaś harmonijna całość, jednak reguły tworzenia tej harmonii nie są dane a priori, lecz mogą być co najwyżej na pół świadomie odczuwane. O ile w świecie nowożytnym wizja taxis zdaje się przenikać koncepcję umowy społecznej, która ma oczywiste implikacje etatystyczne, albowiem zakłada, że musi istnieć ciało kontrolujące przestrzeganie ustalonych w "kontrakcie" explicite reguł, o tyle przykładem kosmosu jest - na gruncie jurysprudencji - anglosaska tradycja Common Law, natomiast w życiu gospodarczym właśnie wolny rynek, gdzie jednostki zaangażowane w jego operacje, żyją kierowane "niewidzialną ręką" - lecz nie samych tylko "praw rynkowych", lecz również społecznego obyczaju, więzi wspólnotowych, zasad moralnych i niepisanych, ale głęboko zinternalizowanych, reguł zachowania. ham czas wpisu: 2005-11-09 20:42:28 |
| 8001 | zmieni sie jak wytna pare skorpionów AB ;-) ale graduluje cela ! H. zgadza się wprawdzie z ogólną przesłanką myślenia "socjalistów rynkowych", iż celem i zadaniem wszelkiej gospodarki jest zaspokajanie potrzeb konsumenta, ale odrzuca pogląd o możliwości wypełnienia tego celu - i zachowania rynku - bez zachowania własności prywatnej, mnogości indywidualnych podmiotów gospodarowania oraz zysku przedsiębiorcy jako realnej motywacji podejmowania ryzykownych przedsięwzięć, czego nigdy nie będą w stanie zastąpić dyrektywy rządowe, symulowane "wycenianie kosztów ubocznych" itp.; zysk natomiast jest "informacją zbiorczą", dostępną każdemu, bez względu na stopień jego wiedzy, a podmiot gospodarujący nie musi wiedzieć dlaczego jakaś produkcja jest zyskowna, wystarczy mu wiedzieć, że jest taka w istocie. ham czas wpisu: 2005-11-09 20:41:25 |