Odwiedz sponsora ksiegi!
Darmowe księgi gości. Załóż własną księgę!

Właściciel księgi: Pierwszy sekretarz

W księdze jest 30740 wpisów.

Jesteś 914970 osobą oglądającą tę księgę.

[ Pierwsza strona ][ Poprzednia strona | Następna strona ][ Ostatnia strona ]

Powrót na stronę WWW | Dopisz się do księgi

10500
ham:"Najgorsze jest, że duża część spoleczeństwa ( niepokojąco duża) chłonie ten bełkot medialny i zaczyna w to wierzyć" Może nie tak do końca.Z moich skromnych obserwacji na prowincji zdecydowana wiekszość widzi to co wyprawiają media.Wyborcy PO mówią,że gdyby nie Tusk i Rokita (są za odsunięciem ich)to jeszcze jest szanca na dogadanie się z PiSem.rzad oceniają dobrze. Marcinkiewicza lubią.Gorzej z Kaczorami, ale myślę,że to kwestia czasu, aby przekonali się co do intencji braci.
Xe: Ty oberwiesz po uszach wiesz...i wtedy będziesz miał ała!...Ty wiesz za co ;)
ABecadełko no, zmora jestem straszna, ale się poprawię :)

zmorka

czas wpisu: 2006-02-10 17:56:03

10499

Minęło sto dni rządu i już są nagrody / INTERIA.PL
Miało być oszczędne państwo! I co? Ledwie minęło100 dni gabinetu Kazimierza Marcinkiewicza, a rządowi dygnitarze już wyciągają ręce po dodatkową kasę.


Zgarnęli właśnie nagrody na łączną kwotę 168 tys. zł, pisze "Fakt". Na razie "premie" otrzymali tylko wyżsi urzędnicy, w tym wiceministrowie. I to tacy, którzy zasłużyli na nagany, a nie nagrody - uważa dziennik.

2,5 tys. zł za "dobrą robotę" zainkasował nie kto inny, jak zastępca szefa MSWiA Arkadiusz Czartoryski. Zapamiętali go dobrze wszyscy Polacy, bo gdy w Katowicach trwała walka o życie dziesiątek ofiar konających w zawalonej hali, on kręcił oberki na balu przebrany w kurpiowskie stroje. Kiedy na Śląsku ratownicy zmagali się ze zmęczeniem i mrozem, Czartoryski popisywał się znajomością ludowych przyśpiewek. A gdy cała sprawa wyszła na jaw, wiceminister twierdził, że nie ma sobie nic do zarzucenia.

Wśród nagrodzonych znalazł się także wiceminister kultury Jarosław Sellin. Zgarnął "zaledwie" 1,5 tys. zł. Czyżby został tak słabo doceniony za kuriozalny pomysł, by płacić abonament za beznadziejną TVP wraz z rozliczeniem podatkowym? - stawia pytanie "Fakt". - fakt to dennna gazeta, ale pisze nieprawde, czy podaje fakty? jezeli takie sa fakty , to ja p.... takie tanie panstwo, w kazdym przedsiebiorstwie , zeby otrzymac nagrode trzeba sie sporo natyrac, miec wyniki , i na pewno nie po 3 mies, ew po roku.. czyzby pod tym wzgledem nic sie nie zmienilo?jezeli to prowokacja faktu to sorry, ale jezeli prawda to wstyd przed wyborcami
xe

czas wpisu: 2006-02-10 12:01:56

10498
NA DOBRANOC z Blizna1

Uwazam, ze ta lewica jest duzo gorsza od tamtej.. bo tamci dzialali jawnie.. a ci sie kamufluja... ryja podstepnie.. sa niewyobrazalnie obludni i zaklamani, podstepni i klamliwi niewyobrazalnie... nie uciekna przed zadna podloscia byleby tylko zniszczyc przeciwnika...

a czuja sie b. pewnie majac za soba cale lewactwo europejskie ktore zawlaszczylo europe... maja w swoich lapach okolo 95% mediow i kase... wiec to oni oblunicy tak naprawde maja wladze... bo majac media moga kazde klamstwo wcisnac ludziom... i to robia.. czuja sie bezkarnie... wiec ich rozpiera pycha... uwazaja sie za nieomylna rase panow...

odmawiaja ludziom inaczej myslacym... tym z ciemnogrodu wszelkich praw... traktuja nas jak 5 kategorie ludzi ktorych mozna bezkarnie kopac i ponizac... wysmiewac... zohydzac na kazdym kroku nasze wartosci... wysmiewac nasza tradycje i wiare naszy@@@cow... wiec jak mam ich nazwac??
ham

czas wpisu: 2006-02-09 23:39:36

10497
Przyjechało dziś do mnie dwóch zagranicznych milionerów z Zachodu. Idzie o inwestycje. Nie będzie mnie cały dzień a i wieczorem idziemy na wyśmienity spektakl.

Kęćcie kochani korbą - a póki co jako opozycja dla rządu Marcinkiewiczaa - skłaniamy z szacunkiem głowę. Mamy zupełnie odrebne cele i spojrzenie ale weszlibyśmy w wielką koalicję.

Z niepokojem obserwujemy przeradzanie sie PO i SLD

w

pointa

Solidarną Liberalną Demokrację

farbowanych Tomaszów Lisów

telewizji bez udziału masońskich Żydów i im podległych komuchów telewizja inna nie uznaje. A państwowa w innych juz jest rękach i kompetencje innego rodzaju są tam poszukiwane.

UWAGA - korby w ruch !!!
ham

czas wpisu: 2006-02-09 23:32:21

10496
Na TRWAM nie place ale na TVP TAK i rządam obiektywizmu lub conajmiej szacunku dla przedstawicieli państwa - mojego państwa. Czy urażone ambicje Tuska Rokity i Komoroskiego mają doprowadzic państwo do destabilizacji? Opamietajmy sie - nie dajmy sie manipulować.
ham

czas wpisu: 2006-02-09 23:26:24

10495
Co z tym PO-Lisem ? To coś tak niesmacznego , że nawet nie chce mi sie komentować samemu a moja 81-letnia MaMa powiedziała obrzydliwość - peperaki harczą. Oj zaharczą bo wyłazi gorzka sciekłość bezsiły. A na świecie nie ma luk - powstaje nowa - dużo lepsza opozycja do PIS niż PO bez obciążęń. Młoda silna i wytrwała i bardzo krwiożercza. Dupków sie nie boi.

WKLEJAM -

Zwykły polak I
Najgorsze jest, że duża część spoleczeństwa ( niepokojąco duża) chłonie ten bełkot medialny i zaczyna w to wierzyć, że oni mają rację. Ostatnimi czasy Rokita ucieka sie do takich szyderstw, że bierze obrzydzenie na sam jego widok. Polacy nie dajmy sie zwariować . Nie dajmy sobie wyłączyć myslenia. Już dawno media nie prowadziły tak zmasowanego ataku na rzadna opcję polityczną. Nie pamiętam aby po wygranej SLD i tworzeniu koalicji z PSL i UP ktoś tak stasznie biadolił. Nie dano tak na prawdę temu rządowi czasu na złapanie oddechu. Od początku prowadzona jest totalna negacja wszystkich i wszystkiego co stara sie Marcinkiewicz zrobić. Ludzie zastanówmy sie jaki los czeka ten kraj w przypadku powrotu SLD i PO do władzy - to strach pomyśleć. Musimy wytrwać i mam nadzieje że te czarne scenariusze wywlekane codziennie sie nie spełnią. Jedyna szansa dla polski to odcięcie starego ukladu jak pępowiny. To musi boleć inaczej sie nie da, ale musimy to niestety przeżyć. Polska musi sie stać czysta i przejrzysta wewnętrznie nawet gdyby do realizacj tego celu trzeba było poświęceń. Wierzę głęboko, że jesteśmy dobrym i solidarnym narodem . Nie raz to już udowodniliśmy. Problem w tym że jesteśmy źle rządzeni.

Nie oglądałem w zyciu telewizji Trwam i nie mam w otoczeniu znajomych co to robią - jest mi z tym dobrze. Oglądam zato dużo inne media i powiem że żygać mi sie chce słysząc te ciągłe ujadania anty rządowe.
ham

czas wpisu: 2006-02-09 23:26:03

10494
i znowu kwach pokazal wszystkim na odchodnem fige i taka sama pewnie pokaze jak go beda ewentualnie wzywali przed komisje
xe

czas wpisu: 2006-02-09 22:25:16

10493
Według Janusza Kowalskiego, prezesa stowarzyszenia Stop Korupcji, zachowanie kancelarii Kwaśniewskiego było skandaliczne. – To niesłychane. Jest oczywiste, że mamy tu do czynienia z działaniem nieetycznym. Istnieje także domniemanie korupcji. Wszystko wskazuje na to, że prezydent Kwaśniewski wykorzystał sprawowany urząd i majątek publiczny dla prywatnych celów – uważa Kowalski. Jego zdaniem, prezydent Kaczyński powinien rozwiązać umowę z wszystkimi trzema instytucjami. – I wszcząć kontrolę w kancelarii, by sprawdzić, czy ci, którzy je podpisali, nie złamali prawa. Waldemar Dubaniowski przyznaje, że Kaczyński ma prawo wypowiedzieć umowę. – Ale to świadczyłoby tylko o jego klasie –
xe

czas wpisu: 2006-02-09 22:22:15

10492
23 grudnia 2005 r. Polacy oglądali w telewizji zaprzysiężenie prezydenta Lecha Kaczyńskiego. W tym samym czasie będący na wylocie urzędnicy Kwaśniewskiego nie próżnowali. Właśnie podpisywali umowę najmu części willi przy Bacciarellego dla biura byłego prezydenta. Dlaczego tylko części? Bo reszta budynku była w prywatnych rękach już od miesiąca.

17 listopada i 21 listopada inne części kamienicy trafiły w ręce Fundacji Jolanty Kwaśniewskiej „Porozumienie bez barier” i nowej fundacji samego Kwaśniewskiego – Amicus Europae (niewielki fragment budynku wynajmował też jeden z urzędników). Umowy podpisano na pięć lat. Tyle, ile trwać będzie kadencja prezydenta Kaczyńskiego.

Wyremontowaną willę wynajęto po 5,50 zł za m kw. Oznacza to, że za wynajem mającej ogółem ponad 300 m kw. willi trzy instytucje zapłacą grosze. Biuro Aleksandra Kwaśniewskiego – 856,90 zł miesięcznie, Fundacja Amicus Europae – 470,25 zł miesięcznie, Fundacja „Porozumienie bez barier” – 530,59 zł miesięcznie. Umowy podpisali dyrektorzy Biura Administracyjno-Gospodarczego oraz Finansowego po akceptacji kierownictwa Kancelarii.
xe

czas wpisu: 2006-02-09 22:17:42

10491
co to ?, ja tylko o kwasniewskim wkleilem ?
xe

czas wpisu: 2006-02-09 22:14:12

10490
tylko o polityce i o tym tusku, a my zywi ludzie to co ?
xe

czas wpisu: 2006-02-09 21:58:56

10489
widzisz Ab takie sa te kobiety, o mnie wspomniala tylko mimochodem, tez jej nie interesuje, a moze zrobilem sobie ała na nartach?no ale w koncu wy byliscie bardziej zwiazai [ platonicznie rzecz jasna ]
xe

czas wpisu: 2006-02-09 21:56:43

10488
A zmorunia o mnie zapomniała całkowicie.Nawet nie zapyta co ze mną się dzieje ot tak jak kwachas traktuje ehhhh życie ....życie....
AB

czas wpisu: 2006-02-09 21:43:07

10487
A, ten...no..ten..Tusk wczoraj u Olejnikowej (czyt. Wazeliny) niby po urlopie, a taki chudy, blady. Normalnie wyglądał jak "cień".Czyżby plotki były prawdą ,że PO chce zmienic lidera?! :)

Dobra wiad. dla xe:Romuś szykuje komisję, może doczekasz się Kwaśniewskiego tańczącego i śpiewajacego.
zmorka

czas wpisu: 2006-02-09 17:52:05

10486
Donald Tusk i Jarosław Kaczyński mieli zderzenie czołowe. Z jednego rozbitego auta wysiada trochę potłuczony Kaczyński, z drugiego Tusk z kilkoma siniakami. Kaczyński mówi: "To cud, że żyjemy". "No właśnie - to musi być znak, żebyśmy się wreszcie pogodzili" - dodaje Tusk. "Tak, koniec waśni między nami" - zgadza się Kaczyński. I wyciąga piersiówkę, mówiąc: "Napijmy się, żeby to uczcić". Tusk wziął butelkę, pociągnął kilka łyków i oddał Kaczyńskiemu. Ten nie napił się, lecz zakręcił butelkę i schował. "No co ty?" - pyta Tusk. "A ja poczekam, aż przyjedzie policja!" - odpowiada Kaczyński.

To, jak się zostaje zwycięzcą, dobrze pokazuje anegdota o pewnym kandydacie na sprzedawcę. "Ile dziś pan zrobił transakcji?" - pyta go szef po dniu pracy. "Jedną" - odpowiada kandydat. "To fatalnie, bo inni mają po 60-70 dziennie. A ile pan utargował?" - pyta szef. "Milion złotych" - odpowiada kandydat. "Na Boga, co pan sprzedał?!" "Najpierw mały haczyk na ryby, potem średni i duży oraz trzy rodzaje żyłki. Następnie wiatrówkę i nieprzemakalne spodnie. A gdy przekonałem go, że na brzegu ryby nie biorą, kupił łódź motorową. Potem auto, bo stare było za słabe, by doholować łódź. A na koniec jeszcze przyczepę." "I wszystko to sprzedał pan komuś, kto przyszedł kupić haczyk?" - nie dowierzał szef. "A skąd. On przyszedł z zamiarem kupienia tabletek od bólu głowy dla żony. Powiedziałem mu więc, że skoro w weekend z seksu będą nici, to może pojechałby na ryby".

ham

czas wpisu: 2006-02-09 13:05:43

10485
Ciekawe czy Chińczycy nie mają z tym zmartwienia ?
ham

czas wpisu: 2006-02-09 13:02:00

10484
Koszty utrzymania dzieci rosną. Rodzice poza najważniejszym wysiłkiem wychowawczym, ponoszą duży wysiłek finansowy. Ich sprawa? Własnie nie tylko ich. Bo te dzieci za jakiś czas będą wypracowywać PKB naszego kraju, kupować produkty i napędzać gospodarkę. Dlatego nie jest niczym niesprawiedliwym, aby rodzice płacili niższe podatki w zależności do liczby dzieci. Bo każde dziecko – to wydane pieniądze na ubrania, jedzenie, szkoły (a więc płacony też podatek VAT) . I każde dziecko – to w przyszłości nowy pracownik płacący podatki.

Tak jak „becikowe” wydaje mi się pomysłem nietrafionym, tak stałe odliczenie podatku jest propozycją bardziej rozsądną, choć niestety drogą. To się może państwu po prostu opłacać.

Dziś wielu młodych ludzi boi sie rodzić dzieci, bo obawia się, że nie będzie ich stać na utrzymanie potomstwa. Ulga w podatku może te obawy zmniejszyć i być skuteczną pomocą. Pomocą, która – podkreślam – opłacać sie na końcu będzie wszystkim, nie tylko dzisiejszym rodzicom.

Takie ulgi istnieją w wielu krajach zachodniej Europy. To pierwszy, poważny krok mogący ułatwić życie rodzicom. Niestety nie może to byc krok ostatni. Musi nas być na to stać. Jeśli nie zainwestujemy, będziemy mieć w przyszłości poważne kłopoty.
ham

czas wpisu: 2006-02-09 13:00:19

10483
Rząd chce zaproponować ulgę podatkową dla rodziców. W zasadzie jestem przeciwny wszelkiego rodzaju ulgom w podatkach. Podatki powinny być możliwe niskie ale proste, jasne i zrozumiałe. Wprowadzanie kolejnych ulg powoduje zwiększanie zatrudnienia w Urzędach Skarbowych, komplikuje system i prowokuje do kombinowania. Ale...

No właśnie. Ale mamy potężny problem demograficzny. Rodzi się coraz mniej dzieci i za kilkanaście albo kilkadziesiąt lat nie będzie komu w Polsce pracować. Staniemy się państwem emerytów pobierającym pieniądze z ZUS-u, a do ZUS-u i innych firm ubezpieczeniowych nie będzie komu wpłacać. Ludzie będą mniej kupować, produkcja będzie spadać. Mniej będzie oszczędności. Wartość jednostek funduszy inwestycyjnych będzie maleć. Nasze emerytury będą niższe. I to może się bardzo źle skończyć dla wszystkich.
ham

czas wpisu: 2006-02-09 12:59:50

10482
Podatkowe projekty wchodzące w skład paktu są autorstwa Samoobrony:

Partia Andrzeja Leppera chce zwiększyć kwotę wolną od podatku z około 530 do 1824 złotych. Pozbawi to budżet kilku miliardów złotych. Ma też zamiar obniżyć stawkę podatku od firm z 19 do 10 procent oraz podnieść podatek od dywidendy z 19 do 30 procent.

Liberalizm 10% ?
ham

czas wpisu: 2006-02-09 11:23:57

10481
Jakby nie było komuchów z krwi i kości chłopcy wymyślili sobie wirtualnego komuszka:

Henryk Batuta, fikcyjny komunista wymyślony przez grupkę prowokatorów, przetrwał w polskiej internetowej wikipedii aż 15 miesięcy. I nadal hasa po internecie.
Henryk Batuta był komunistą, członkiem KPP, uczestnikiem wojny domowej w Hiszpanii oraz więźniem obozu w Berezie Kartuskiej. Urodził się w 1897 roku w Odessie jako Izaak Apfelbaum. Pierwszy raz umarł w 1947 roku w trakcie walk z UPA pod Ustrzykami Górnymi. Drugi raz - 4 lutego 2006 roku, kiedy został usunięty z polskiej wikipedii, największej encyklopedii w sieci, którą redagują internauci.

Fikcyjnego komunistycznego działacza wymyśliła 15 miesięcy temu grupka przyjaciół (każą się nazywać Armią Batuty), zirytowana tym, że warszawiacy bezrefleksyjnie podchodzą do nazw ulic, placów i osiedli. Marek i jego koledzy 8 listopada 2004 r. wpisali Henryka Batutę do wikipedii. Na końcu biogramu umieścili informację, że w Warszawie jest ulica nosząca jego nazwisko. Ku zaskoczeniu prowokatorów Henryk Batuta przetrwał w wikipedii aż 15 miesięcy. W tym czasie hasło skopiowali autorzy innych stron internetowych i dziś wyszukiwarka Google wylicza 115 miejsc w sieci, w których pojawia się fikcyjny rewolucjonista.

Biogram skopiowali m.in. autorzy niesławnej "listy Żydów i osób pochodzenia żydowskiego", którzy umieścili Batutę obok największych znakomitości w kraju, a nawet dopisali od siebie, że "mordował katolików".

Żeby uwiarygodnić postać, Armia Batuty umieściła odnośniki w innych hasłach. Na przykład w biogramie Ernesta Hemingwaya dopisała, że Batuta jako pierwowzór postaci Karkowa był "polskim akcentem" w powieści "Komu bije dzwon".
ham

czas wpisu: 2006-02-09 11:20:52

10480
W programie obecnego rządu przewiduje się podwojenie nakładów na naukę z obecnych prawie 3 mld zł do ok. 6 mld zł w ciągu 4 lat. Na pierwszy rok zaplanowano wzrost o ok. 25%, tj. ok. 700 mln zł w stosunku do 2005 roku. Takie są zamierzenia i znajdą one wyraz w autopoprawce do budżetu.
ham

czas wpisu: 2006-02-09 11:09:36

10479
Zbigniew Wysocki, współpracownik o. Rydzyka i prelegent Radia Maryja, jest od wczoraj wiceministrem transportu. Chce finansować budowę statków z opłat za parkingi.
ham

czas wpisu: 2006-02-09 11:07:07

10478
Liderzy PiS, Samoobrony i LPR zabrali się wczoraj do dzielenia posad w instytucjach okołorządowych.
ham

czas wpisu: 2006-02-09 11:06:16

10477
Marcus_Crassus Właśnie odnaleziono egzemplarze egipskiej gazety Al Fagr która opublikowała karykatury podczas...Ramadanu..Podczas okresu będącego świętym czasem dla muzułmanów muzułmańska gazeta przedrukowuje karykatury Mahometa! I co? I NIC!! Zupełnie NIC . Nikt nikogo nie zwalnia. Nikt nie zwalnia redaktora. Nikt nie przeprasza! Nic się nie dzieje...Dlaczego?

To ostateczny triumf "islamofobów" w Europie. Okazuje się że muzułmanie nie mieli nic przeciwko. W ogólne się nie obrazili. Tymczasem teraz? Cała sytuacja pokazuje jasno - masa muzułmanów została wystawiona przez ekstremistycznych liderów i imamów na pośmiewisko.

Okazało się jak łatwo można manipulować masami muzułmańskimi tłumacząc że ktoś ich obraził. Tymczasem kiedy muzułmanie to robili - nikt nie miał nic przeciwko. Coraz więcej dowodów wskazuje że całe zamieszanie inspirowane było przez fundamentalistów i rządy państw arabskich jak Syria i Iran - które boją się inwazji i ataku USA. Czy muzułmanie powinni teraz przeprosić? Okazało się bowiem że miliony muzułmanów same nie wiedzą kiedy powinny się obrażać i w co wierzą! Potępiają prasę europejską sami drukując dokładnie te same rysunki!! Powoli wychodzi największa kompromitacja liderów społeczności muzułmańskiej w Europie którzy przez swój fundamentalizm doprowadzili na skraj wojny cywilizacji. Jest także kompromitacja "obrońców tolerancji", kościoła katolickiego oraz wszytkich tych którzy potępili karykatury! Okazało się bowiem jak łatwo wmówić im że kogoś obrażają!

Cała sytuacja jest już jasna - to nie muzułmanie byli obrażeni. To nie europejczycy byli "ksenofobami". Okazało się że najbardziej ksenofobiczne grono oraz największy fanatyzm i niechęc do dialogu przejawiają liderzy społeczności muzułmańskiej oraz "orientaliści".
ham

czas wpisu: 2006-02-09 09:36:25

10476
cześc uncle i Przyjaciele - a do reeszty powiem

a teraz kochane dzieci pocałujcie mnie w dupę

Miż z okienka idzie spać - braaanoc ! Jutro jest juz dzisiaj i kukiełki będą znowu fikąć ku naszej uciesze - szopka karnawałowa trwa !
ham

czas wpisu: 2006-02-09 04:06:58

10475


* Wypracowanie metody dochodzenia do prawdy, a tym samym do cnoty: jest nią specjalnego rodzaju dyskusja, zwana dialektyką. W swoich rozmowach z Ateńczykami Sokrates posługiwał się dwiema metodami:
o metoda elenktyczna - sprawdzanie i zbijanie twierdzeń rozmówcy poprzez wyprowadzanie z nich konsekwencji doprowadzających w końcu do tezy absurdalnej lub sprzecznej z twierdzeniem pierwotnym (aporii);
o metoda maieutyczna (dosł. położnicza) - polega na dopomożeniu uczniowi w uświadomieniu sobie prawdy, którą już posiada, poprzez umiejętne stawianie pytań; metoda ta zakłada, iż każdy człowiek posiada intuicyjną wiedzę o dobru.

* Według świadectwa Arystotelesa Sokrates stosował metodę indukcyjną: ustalał definicję np. odwagi, uogólniając i szukając wspólnych cech poszczególnych wypadków odwagi. Ten pogląd nie jest jednak zgodny z innymi poglądami Sokratesa, znanymi nam z pism Ksenofonta i Platona.
ham

czas wpisu: 2006-02-09 04:04:52

10474
Sokrates był postacią historyczną, ale nie pozostawił po sobie żadnych pism. Jedyne, co o nim wiemy, to relacje uczniów: Platona i Ksenofonta, a także przekazy Arystotelesa, Arystofanesa i historyków greckich. Uczniowie Sokratesa różnili się w wielu sprawach, a w ich pismach Sokrates występuje często jako retoryczny autorytet, wykładający poglądy autora. Jednak mimo kwestii spornych pewne poglądy uważa się za rzeczywiście sokratejskie.

Tuż przed śmiercą wypowiedzał słynne zdanie "Wiem, że nic nie wiem."
[Edytuj]

Poglądy

* Wiara w absolutne znaczenie dobra i cnoty. Sokrates głosił, że cnota (gr. arete, starożytne pojęcie oznaczające tężyznę życiową, szlachetność, dzielność) jest dobrem bezwzględnym, czym przeciwstawiał się relatywizmowi sofistów. Jest też dobrem najwyższym, o które człowiek winien zabiegać, nie licząc się z niebezpieczeństwami i śmiercią ("Czyż nie wstydzisz się dbać o pieniądze, sławę, zaszczyty, a nie o rozum, prawdę i o to, by dusza stała się najlepsza?").

* Tożsamość dobra i wiedzy. Według Sokratesa cnota jest wiedzą ("Jest to jedno i to samo wiedzieć, co jest sprawiedliwe i być sprawiedliwym."). Ludzie czynią źle z niewiedzy, czy raczej wiedzy pozornej. Stanowisko takie nazywa się intelektualizmem etycznym. Wynika z niego, że cnoty można się nauczyć, a od nas samych zależy, czy dobro to nabędziemy.
ham

czas wpisu: 2006-02-09 04:04:25

10473
Futurologia to dociekania naukowców i ekspertów na temat przyszłości ludzkości i kierunków jej rozwoju; prognozowanie przyszłości.

Futurologia zajmuje się formułowaniem hipotez dotyczących różnych dziedzin życia: techniki, przyrostu naturalnego, gospodarki, kultury, środowiska przyrodniczego itd. Nazwa pochodzi od łacińskiego słowa futurus (przyszły).

Za najbardziej znanego polskiego futurologa można uznać Stanisława Lema.
ham

czas wpisu: 2006-02-09 04:02:13

10472
Wieszcz - osoba, która potrafi wieszczyć, czyli przewidywać przyszłość. Określenie stosowane zazwyczaj wobec wybitnych poetów.

W polskich realiach XIX wieku nazwa ta odnosiła się do Adama Mickiewicza (1798-1855), Juliusza Słowackiego (1809-1849) i Zygmunta Krasińskiego (1812-1859). Odkrycie i upublicznienie geniuszu twórczego Cypriana Kamila Norwida (1821-1883) sprawiło, że w XX wieku nazwano go "Czwartym Wieszczem". Współcześni literaturoznawcy sceptycznie odnoszą się natomiast do Zygmunta Krasińskiego jako wieszcza, co w skrajnych przypadkach jest równoznaczne z odebraniem mu rangi, jaką tytuł wieszcza niesie.
ham

czas wpisu: 2006-02-09 04:00:35

10471
Welcome to tomorrow

Welcome into my house
come along and follow me
to the place you´ve never been
and mystic phantasy

take a round and go with me
in a time ever face
I´ll show you things you`d never knew
existing in another place

I´wouldnt know

Are you ready
Are you ready

You`re ready

Are you ready

Welcome to tomorrow
ham

czas wpisu: 2006-02-09 03:57:17

10470
Przeżywanie
rozkaz
ze środka kosmosu
kochać, żyć to
tylko chwila
nie jesteś władny
swego losu

życie to tyle
co płacz motyla
świat piękny zginie
gdy umrą poeci
sam w dziury czarnej
beztchłań zleci
ham

czas wpisu: 2006-02-09 03:55:21

10469
Zapomniał strzelec o swej dziewczynie,
Przysięgą pogardził świętą,
Na zgubę oślep bieży w głębinie,
Nową zwabiony ponętą.
Bieży i patrzy, patrzy i bieży;
Niesie go wodne przestworze,
Już z dala suchych odbiegł wybrzeży,
Na średnim igra jeziorze.
I już dłoń śnieżną w swej ciśnie dłoni,
W pięknych licach topi oczy,
Ustami usta różane goni
I skoczne okręgi toczy.
Wtem wietrzyk świsnął, obłoczek pryska,
Co ją w łudzącym krył blasku;
Poznaje strzelec dziewczynę z bliska,
Ach, to dziewczyna spod lasku!
"A gdzie przysięga? gdzie moja rada?
Wszak kto przysięgę naruszy,
Ach, biada jemu, za życia biada!
I biada jego złej duszy!
Nie tobie igrać przez srebrne tonie
Lub nurkiem pluskać w głąb jasną;
Surowa ziemia ciało pochłonie,
Oczy twe żwirem zagasną.
A dusza przy tym świadomym drzewie
Niech lat doczeka tysiąca,
Wiecznie piekielne cierpiąc żarzewie
Nie ma czym zgasić gorąca".
Słyszy to strzelec, błędny krok niesie,
Błędnymi rzuca oczyma;
A wicher szumi po gęstym lesie,
Woda się burzy i wzdyma.
Burzy się, wzdyma i wre aż do dna,
Kręconym nurtem pochwyca,
Roztwiera paszczę otchłań podwodna,
Ginie z młodzieńcem dziewica.
Woda się dotąd burzy i pieni,
Dotąd przy świetle księżyca
Snuje się para znikomych cieni;
Jest to z młodzieńcem dziewica.
Ona po srebrnym pląsa jeziorze,
On pod tym jęczy modrzewiem.
Kto jest młodzieniec? - strzelcem był w borze.
A kto dziewczyna? - ja nie wiem.
ham

czas wpisu: 2006-02-09 03:53:13

10468

Po co żałujesz dzikiej wietrznicy,
Która cię zwabia w te knieje:
Zawraca głowę, rzuca w tęsknicy
I może jeszcze się śmieje?
Daj się namówić czułym wyrazem,
Porzuć wzdychania i żale,
Do mnie tu, do mnie, tu będziem razem
Po wodnym pląsać krysztale.
Czy zechcesz niby jaskółka chybka
Oblicze tylko wód muskać,
Czy zdrów jak rybka, wesół jak rybka,
Cały dzień ze mną się pluskać.
A na noc w łożu srebrnej topieli
Pod namiotami źwierciadeł,
Na miękkiej wodnych lilijek bieli.
Śród boskich usnąć widziadeł".
Wtem z zasłon błysną piersi łabędzie,
Strzelec w ziemię patrzy skromnie,
Dziewica w lekkim zbliża się pędzie
I "Do mnie, woła, pójdź do mnie".
I na wiatr lotne rzuciwszy stopy,
Jak tęcza śmiga w krąg wielki,
To znowu siekąc wodne zatopy,
Srebrnymi pryska kropelki.
Podbiega strzelec i staje w biegu,
I chciałby skoczyć, i nie chce;
Wtem modra fala, prysnąwszy z brzegu,
Z lekka mu w stopy załechce.
I tak go łechce, i tak go znęca,
Tak się w nim serce rozpływa,
Jak gdy tajemnie rękę młodzieńca
Ściśnie kochanka wstydliwa.

cdn
ham

czas wpisu: 2006-02-09 03:50:30

10467
cd

"Stój, stój - odpowie - hardy młokosie,
Pomnę, co ojciec rzekł stary:
Słowicze wdzięki w mężczyzny głosie,
A w sercu lisie zamiary.
Więcej się waszej obłudy boję,
Niż w zmienne ufam zapały,
Może bym prośby przyjęła twoje;
Ale czy będziesz mnie stały?"
Chłopiec przyklęknął, chwycił w dłoń piasku,
Piekielne wzywał potęgi,
Klął się przy świętym księżyca blasku,
Lecz czy dochowa przysięgi?
"Dochowaj, strzelcze, to moja rada:
Bo kto przysięgę naruszy,
Ach, biada jemu, za życia biada!
I biada jego złej duszy!"
To mówiąc dziewka więcej nie czeka,
Wieniec włożyla na skronie
I pożegnawszy strzelca z daleka,
Na zwykłe uchodzi błonie.
Próżno się za nią strzelec pomyka,
Rączym wybiegom nie sprostał,
Znikła jak lekki powiew wietrzyka,
A on sam jeden pozostał.
Sam został, dziką powraca drogą,
Ziemia uchyla się grząska,
Cisza wokoło, tylko pod nogą
Zwiędła szeleszcze gałązka.
Idzie nad wodą, błędny krok niesie,
Błędnymi strzela oczyma;
Wtem wiatr zaszumiał po gęstym lesie,
Woda się burzy i wzdyma.
Burzy się, wzdyma, pękają tonie,
O niesłychane zjawiska!
Ponad srebrzyste Świtezi błonie
Dziewicza piękność wytryska.
Jej twarz jak róży bladej zawoje,
Skropione jutrzenki łezką;
Jako mgła lekka, tak lekkie stroje
Obwiały postać niebieską.
"Chłopcze mój piękny, chłopcze mój młody -
Zanuci czule dziewica -
Po co wokoło Świteziu wody
Błądzisz przy świetle księżyca?
ham

czas wpisu: 2006-02-09 03:50:03

10466
Jakiż to chłopiec piękny i młody?
Jaka to obok dziewica?
Brzegami sinej Świtezi wody
Idą przy świetle księżyca.
Ona mu z kosza daje maliny,
A on jej kwiatki do wianka;
Pewnie kochankiem jest tej dziewczyny,
Pewnie to jego kochanka.
Każdą noc prawie, o jednej porze,
Pod tym się widzą modrzewiem.
Młody jest strzelcem w tutejszym borze,
Kto jest dziewczyna? - ja nie wiem.
Skąd przyszła? - darmo śledzić kto pragnie,
Gdzie uszła? - nikt jej nie zbada.
Jak mokry jaskier wschodzi na bagnie,
Jak ognik nocny przepada.
"Powiedz mi, piękna, luba dziewczyno,
Na co nam te tajemnice,
Jaką przybiegłaś do mnie drożyną?
Gdzie dom twój, gdzie są rodzice?
Minęło lato, zżółkniały liścia
I dżdżysta nadchodzi pora,
Zawsze mam czekać twojego przyścia
Na dzikich brzegach jeziora?
Zawszeż po kniejach jak sarna płocha,
Jak upiór błądzisz w noc ciemną?
Zostań się lepiej z tym, kto cię kocha,
Zostań się, o luba! ze mną.
Chateczka moja stąd niedaleka
Pośrodku gęstej leszczyny;
Jest tam dostatkiem owoców, mleka,
Jest tam dostatkiem źwierzyny".

itd
ham

czas wpisu: 2006-02-09 03:47:44

10465
uncle tymczasem zasuwa czasoprzestrzeni rozdziela naszę transcendetalne rozważania zwolna zaczyna świtać

Świtezianka
ham

czas wpisu: 2006-02-09 03:40:56

10464
w 1991 napisałem Introduction to Eberything (except Mozart)

jak wszysccy rto wszyscy - babcia też

Managemnet wg babci !
ham

czas wpisu: 2006-02-09 03:36:40

10463
KUPAMIĘCI ponovnie

Hipokryzja (od gr. hypokrisis, udawanie, hipokryzja) - zachowanie, lub sposób myślenia i działania charakteryzujący się niespójnością stosowanych zasad moralnych.

Hipokryzja może się przejawiać na następujące sposoby:

* oficjalne głoszenie przestrzegania określonych zasad moralnych i jednoczesne ich "ciche" łamanie, gdy nikt ważny tego nie widzi (np. głoszenie przez polityka, że walczy z korupcją i jednoczesne branie przez tego polityka po cichu łapówek),

* stosowanie różnych, sprzecznych wzajemnie zasad moralnych przy różnych sytuacjach (np. wymaganie od dzieci, żeby nie piły alkoholu i jednoczesne upijanie się samemu),

* wymyślanie rozmaitych teorii, które w pokrętny sposób tłumaczą stosowanie różnych norm moralnych przy różnych sytuacjach (np. głoszenie, że zabijanie dzieci wroga w czasie wojny jest dobre dlatego, że wróg ten popełnił wcześniej zbrodnię mordując nasze dzieci),

* tworzenie obszarów tabu - czyli spraw, o których się nigdy nie rozmawia publicznie; zazwyczaj są to sprawy, które w świadomości wielu ludzi są niemoralne, ale są lub były jednocześnie masowo praktykowane.

Hipokryzja jest stałą cechą ludzkich społeczeństw. Wynika ona z jednej strony z konfliktu między indywidualnym interesem poszczególnych osób i normami moralnymi panującymi w danym społeczeństwie, a z drugiej strony z konfliktu między normami obyczajowymi i moralnymi.
ham

czas wpisu: 2006-02-09 03:29:26

10462
poruszamy sie w tej samej czasoprzestrzeni ale niekiedy w innych wymiarach tej samej prawdy ale nie widze żadnej sprzeczności. co nie oznacza konformizmu tylko dapatacje bo w zasadzie mamy zawsze ten sam cel:

jeść, spać i pierdolić = pardon dosadnośc ale prościej nie umiem wyrażić programu mojej pratii politycznej. może słwoa tutaj nie ą za eleganckie ale innymi słowy na jedno wychodzi też coby niue mówic.

Inni pierdolą swoje hipkokryzje a ja walę nie jak hory v kóbeł tylko prosto z mostu.
ham

czas wpisu: 2006-02-09 03:27:27

10461
No,panie havranek?????po niemiecku nie przy dziecku.
uncle

czas wpisu: 2006-02-09 03:22:26

10460
we're clever. that it. nothing more. clever=lazy !
ham

czas wpisu: 2006-02-09 03:21:35

10459
in·gen·ious (ĭn-jēn'yəs) pronunciation
adj.

1. Marked by inventive skill and imagination.
2. Having or arising from an inventive or cunning mind; clever: an ingenious scheme. See synonyms at clever.
3. Obsolete. Having genius; brilliant.
ham

czas wpisu: 2006-02-09 03:19:51

10458
Sprostowanie:
Wszystkie kobiety parajace sie "chalupnictwem"przepraszam-za porownanie do och,ach K.Durczoka,jak nazywal go jego idol Lenin-"pozyteczny idiota"
uncle

czas wpisu: 2006-02-09 03:17:14

10457
uncle - duhove poqrvieństvo muwionc po tsesku may obadva ! ;-)
ham

czas wpisu: 2006-02-09 03:16:27

10456
haryzma ? whaaat ?
ham

czas wpisu: 2006-02-09 03:14:07

10455
oświecenie
02.04.2005

przylaszczki kwitną sasanki bo wiosna
w skał krawędziach życia jest obrzeże
noc spokojnie snami zatrwa radosna
dniem nowym wieczność sprzymierzę

kiedy przejdę przez rozwarte odrzwia
w nowe przepiękne z miłością krainy
noc potrwa ta krótko do jutra do dnia
Słowa Światło wnika w serc szczeliny

jestem zostanę i nadal będę z Wami
dnie tygodnie miesiące całymi latami
ból wszystkim wspomnieniami ukoję
ślę przesłanie z pokojem dziś to moje
ham

czas wpisu: 2006-02-09 03:13:04

10454
Hamie Mily.Podbechtales mnie tak az...
Ja tez Cie lubie,choc nie zawsze sie z Toba zgadzam,co nie znaczy,ze nie wczytuje sie w Twoje "przemyslenia"
Z predkoscia karabinu maszynowego przedstawiasz mysli swoje i nie tylko.../nieprawdaz?/,ze ja o ilorazie tej kurwa Q????,nic nie zalapuje czasami,a co dopiero geniusze,ktorym...no coz pisane bylo byc naszymi sumieniami,ach co pierdole,naszymi qwa ego!!!
Geniusze owi,jak wiesz wiedza lepiej,co Tobie bidaku w duszy gra,i zebys sie za mocno nie stresowal,podpowiedza,uwentualnie qwa wskaza.Ba,skarca w ramach slowa,ktorym szermuja az nadto...
Dzisiejszy przyklad:Nomenklaturowy Kamilek Durczok/napisalbym,ze zwietrzyl kaske,ale ja na durnych michalkow chuj klade/przechodzi do konkurencji??????/sic/A p.Walter,notabene oficer SB/vide/IPN teczka nr....itd...Durczok wlasciwie cala swoja multi kariera wmawial wszystkim-jestem Kurwa,nie,nie nie prostytutka....
uncle

czas wpisu: 2006-02-09 03:11:47

10453
Badał mnie gdy miałem 5 lat - uznał, ze jestem niezwykły - i tak zostało już na zawsze i wszędzie - okaże się dopiero jednak jak umrę - już się na to cieszę !

Dlaczego nie ?
ham

czas wpisu: 2006-02-09 03:07:35

10452
Najważniejsze publikacje:


Książki:

Eksperymentalna psychologia emocji (Experimental Psychology of Emotion), Warszawa: KiW 1968, 1974, German Edition (FRG)-Donauworth 1973, Russian Edition 1979, Bulgarian Edition 1981.

Motywacja, postawy prospołeczne a osobowość (Prosocial Motivation, Prosocial Attitudes and Personality), Warszawa: PWN 1979,1986.

Development and Maintenance of Prosocial Behavior. Plenum Press NY 1984 (współautorzy: E.Staub, D.Bar-Tal, J.Karylowski).

Social and Moral Values. Hillsdale, N.J.: Erlbaum. 1989. (współautorzy: N.Eisenberg, E.Staub).

Postawy i wartości Polaków a zmiany systemowe (Values and attitudes of Poles and changes in the socio-political system). Warszawa: Wyd. Instytutu Psychologii PAN. 1993

Potoczne wyobrażenia o demokracji. Psychologiczne uwarunkowania i konsekwencje. (The lay concepts of democracy: Their sources and consequences) Warszawa: Wyd. IP 1995


Artykuły:

Intrinsic Motivation and Intrinsic Inhibition of Aggressive Behavior, . In: Feshbach S., Frączek A. (Eds.), Aggression and Behavior Change, NY Praeger Publishers 1979.

Social Motivation,. Annual Review of Psychology, 1982,33,123-154.

Developmental patterns of prosocial motivation: A cross-national study. (with R.Silbereisen et al.). J.of Cross-Cultural Psychology. V.20, 3, 1989.

Collectivism, individualism and interpretation of social change: Limitations of a simple model. Polish Psychological Bulletin, 24, 2, 89-109. 1993. (współautorzy: Z. Smoleńska)

Patriotism and collective system of meanings. In D. BarTal and E. Staub (red.) Patriotism in a global age. Chicago: Nelson-Hall. (1997)

Justice motive and altruistic helping - Rescuers of Jews in Nazi occupied Europe.: Ross, M. & Miller, D.T. (Eds). The justice motive in everyday life. New York: Cambridge University Press 2001.
ham

czas wpisu: 2006-02-09 03:06:33

10451
Tytuł/stopień naukowy, imię i nazwisko:

prof. dr hab. Janusz Reykowski

Funkcje pełnione w SWPS:

Założyciel, Przewodniczący Rady Programowej

Specjalność naukowa:


Psychologia społeczna i polityczna

Kariera naukowa:

doktorat: 1954 r. Uniwersytet Warszawski

habilitacja: 1965 r. Uniwersytet Warszawski

profesura: 1972 r. Uniwersytet Warszawski

Członek korespondent Polskiej Akademii Nauk (od 1983); Prezydent Elekt Międzynarodowego Towarzystwa Psychologii Politycznej (International Society of Political Psychology); Honorowy członek Polskiego Towarzystwa Psychologicznego (od 1984); Academia Europea (członek od 1991); Center for Advance Studies in Behavioral Sciences, Stanford, California, (Fellow 1990- 1991); International Society for Study of Behavioral Development: Member of the Executive Committee (1976-1985); European Association of Psychology of Personality: Member of the Executive Committeee (1985-1990); International Society of Political Psychology: Member of the Governing Council (1991-1993); Altruistic Personality and Prosocial Behavior Institute - Humboldt State University: Consultant (1983-); European Center for Research and Documentation in Social Sciences - Vienna Center: Member of the Board of Directors (1991-1993); De LAcademie Europeenne Des Science, Des Arts et Des Letters (Membre Titulaire from 2001), Member of Graduate Program in Political Psychology School of Social Sciences, University of California, Irvine (2004)


Uzyskane nagrody: Nevitt Sanford Award for International Society of Political Psychology (2000)
ham

czas wpisu: 2006-02-09 03:05:43

[ Pierwsza strona ][ Poprzednia strona | Następna strona ][ Ostatnia strona ]

Powrót na stronę WWW | Dopisz się do księgi



Darmowe księgi gości. Załóż własną księgę!