Odwiedz sponsora ksiegi!
Darmowe księgi gości. Załóż własną księgę!

Właściciel księgi: Pierwszy sekretarz

W księdze jest 30740 wpisów.

Jesteś 914970 osobą oglądającą tę księgę.

[ Pierwsza strona ][ Poprzednia strona | Następna strona ][ Ostatnia strona ]

Powrót na stronę WWW | Dopisz się do księgi

11740
A Michnik na to nie..nie..niemożliwe!
zmorka

czas wpisu: 2006-02-24 16:33:10

11739
ja wydaję w Warszawie gazetę niecodzienną w jednym egzemplarzu - bibuła na gwoździu w desce. Mam ogromne czytelnictwo. Ludzie kłebia sie i zrywają boki ze śmiechu. A aksamitne kapelusze sikają pod siebie a niektórym moherkom zdarzyła się popuścić w gatki. Widac po rekacji. Smięja się nagle zamieraja rozglądają i odchodza chyłkiem na sztywnych nogach. Moja gazeta reklamuje moje usługi i produkty.

Mam np. kilkaset rodzajów wędlin i przetworów mięsnych, sałtki, surówki, ciasta, wyśmienite ryby, 3000 kosmetyków i środków czystościowych, biżuterię, eleganckie dewocjonalia.
ham

czas wpisu: 2006-02-24 16:32:24

11738
super wiadomości ja nie zaplacilem nic - to wnioske, że jąkale jeszcze lepiej !!!
ham

czas wpisu: 2006-02-24 16:27:08

11737
AB :)

Czy to ma związek z wiarygodnością publikacji w GW i ND? średnia liczba sprzedanych egzemplarzy Gazety Wyborczej w grudniu 2005 była aż o 11% niższa od tej zanotowanej przed rokiem. Czasów gdy gazeta Michnika i Maleszki sprzedawała się w ponad 550 tys. egzemplarzy dziennie nie pamiętają już nawet najstarsi akcjonariusze Agory. A skoro już o posiadaczach akcji w/w koncernu - analitycy Domu Inwestycyjnego BRE mają dla nich doskonałą radę: Sprzedawaj jeśli chcesz uniknąć dotkliwego zderzenia z rzeczywistością. Wg owych analityków akcje Agory w najbliższym czasie zanotują poważny spadek wartości, który spowodowany będzie kiepskimi wynikami sztandarowego tytułu koncernu (GW) oraz katastrofalnymi danymi dotyczącymi wolumenu sprzedaży najnowszego, przeinwestowanego członka rodziny - Nowego Dnia ("Spada sprzedaż Nowego Dnia"). Już się skończyła!!!

Zapłaciłam 27 zł w kiosku i bedę dostawała codziennie gazetę wybiórczą. Taka przedpłata heh... Wychodzi około 1 zł za egzemplarz.Ciekawe jak długo ujadą? I dobrze Michnikowi tak!!!!
zmorka

czas wpisu: 2006-02-24 16:23:06

11736
here you are congratullations !
ham

czas wpisu: 2006-02-24 15:37:52

11735
I'm already United States Citizen !
Just for your information.
AB

czas wpisu: 2006-02-24 14:16:33

11734
POLITYCZNA SCHIZMA
W życiu politycznym naszego kraju rzadko mamy do czynienia z czymś, co zadowoli liberalnego konserwatystę. Jedynym takim wydarzeniem ostatnich dni i tygodni było powołanie pana dr Janusza Kochanowskiego na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich. Dr Kochanowski - wybitny prawnik, zwolennik kary śmierci, człowiek żyjący poza zdogmatyzowanym światem Praw Człowieka, jest szczególnie znienawidzony przez wszystkie organizacje lewicowe.

Swoją niechęć do nowego Rzecznika, 'postępowcy' pokazują na każdym kroku. Szczególnie bulwersującą sprawą jest chęć powołania alternatywnego Rzecznika Praw Obywatelskich. Z inicjatywą taką wystąpiła Kampania Przeciw Homofobii oraz Polska Federacja Stowarzyszeń Humanistycznych. Głównym argumentem którym organizatorzy podpierają swą absurdalną akcję, są sympatie polityczne obecnego Rzecznika, który był dosyć luźno związany z Prawem i Sprawiedliwością. Organizacje lewackie uznają dr Kochanowskiego za osobę, która będzie przede wszystkim bronić interesów centroprawicy. Lewacy nie mogąc pogodzić się z porażką, z powołaniem kogoś z poza ich kręgów na ważne stanowisko publiczne, postanowili wybrać sobie swojego alternatywnego Rzecznika Praw Obywatelskich. Główną kandydatką na alternatywne 'stanowisko' jest, jak nie trudno się domyślić, pani prof. Maria Szyszkowska. Oskarżając Janusza Kochanowskiego o brak apolityczności, lewica promuje jako alternatywę osobę o stokroć bardziej upolitycznioną, osobę która była senatorem z list SLD, która jest związana z Polską Partią Pracy z której to list kandydowała do Sejmu RP, osobę nie wstydzącą się słowa 'socjalizm', popieraną przez Komunistyczną Partię Polski. Profesor Maria Szyszkowska to prawdziwa Aleksandra Kołłątaj naszych czasów.
konserwatysta

czas wpisu: 2006-02-24 14:03:10

11733
Człowiek zawsze w coś wierzył i nadal wierzy. Kiedyś wierzył w Prawdę objawioną przez święty Kościół katolicki. Obecnie wierzy w słodkie, polukrowane „prawdy” przekazane przez telewizję, radio, gazety i kolorowe pisemka. Takimi „prawdami” są „prawa człowieka”, „prawa dzieci”, „prawa zwierząt. „Prawdą” jest, że „geje i lesbijki są prześladowani”. „Prawdą” jest także, że hitlerowcy, już nie Niemcy, czy tez narodowi socjaliści (!), wymordowali 6 milionów Żydów i każdy mieszkaniec naszego globu ma to przyjąć z pokorą, bez możliwości dociekania prawdziwości danego wydarzenia.

Kolejny „oficjel”, Władysław Bartoszewski, uważa, że „ludzi negujących Holokaust należy po prostu ignorować”. Mówi dalej: „- Otoczyłbym ich murem izolacji. Jeżeli mamy do czynienia z obłędem, to należy to leczyć w szpitalu. Jeżeli nie możemy kogoś leczyć przymusowo, możemy go traktować tak, jakby go nie było - tłumaczy. Jednak stanowisko polskiej dyplomacji powinno zostać zaprezentowane. Wszak kłamstwo oświęcimskie jest przestępstwem.”. Ciekawe, co by orzekł na propozycję izolowania i przymusowego leczenia pederastów? Zapewne usłyszelibyśmy o „faszystowskich praktykach”. Kto jednak szybciej wymaga leczenia, zboczeniec, czy poszukujący prawdy?
konserwatysta

czas wpisu: 2006-02-24 13:58:59

11732
Wszechlewica, nie będąca w stanie pogodzić się z klęską polityczną, jaką niewątpliwie było dla niej powołanie dr Kochanowskiego na Rzecznika Praw Obywatelskich, rozpoczęła sukcesywne burzenie podstaw państwa, dążąc do swego rodzaju politycznej schizmy. Chęć powołania alternatywnego Rzecznika, może stać się niebezpiecznym precedensem na przyszłość. Kto wie, być może już niebawem poznamy alternatywnego prezydenta, prymasa... Alternatywny rząd już mamy, w postaci 'gabinetu cieni', stworzonego przez demoliberałów z Platformy Obywatelskiej. Już niedługo, przyjdzie nam zapewne żyć w podwójnej rzeczywistości, dwóch równoległych państw polskich. Przypominam, że taka sytuacja już kiedyś zaistniała. Mieliśmy prezydenta i rząd RP w Londynie oraz rząd PRL w Warszawie. Wtedy legalną władzą polską był rząd londyński, dzisiaj jest rząd Marcinkiewicza. Dziś znowu mamy do czynienia z próbą lewackiej schizmy władzy. Tyle, że dziś inne są proporcje siły.

Opisana przeze mnie akcja, doskonale obrazuje jaki to 'pluralizm' chce zgotować nam lewica- dobre i jedyne możliwe do zaakceptowania jest jedynie to, co nie jest prawicowe bardziej niż prawa ściana Platformy Obywatelskiej.
konserwatysta

czas wpisu: 2006-02-24 12:25:18

11731
Rozszyfrowanie tego, kto jest agentem WSI i dokonywał przekrętów, jest oczywiście bardzo ciekawe i pewnie trzeba to ludziom powiedzieć. To jednak nie wystarczy, by Polskę realnie zmienić. Właściwe informacje o tym, że w kraju coś ruszyło, będzie można wyczytać z dziennika ustaw. Tam bowiem drukuje się instrukcje, co ma aparat państwowy robić i według jakich reguł toczyć się ma życie w Polsce.

Tymczasem z opublikowanych w tym roku dwudziestu sześciu numerów tego wydawnictwa ciężko wyciągnąć wniosek, że coś się dzieje. Większość tekstów to bełkotliwe rozporządzenia, które nikogo praktycznie nie obchodzą. Co gorsza, także wśród złożonych projektów brak na razie naprawdę doniosłych. Najlepiej takich, które likwidowałyby całe obszary przepisów, obowiązujących tylko po to, by spętać Polskę siecią mechanizmów blokujących. To właśnie one pozwalają różnym grupom czerpać korupcyjne dochody, czy też ustanawiają procedury umożliwiające bogacenie się jedynie wybranym.
konserwatysta

czas wpisu: 2006-02-24 12:23:32

11730
Z istotą wywodów trudno się nie zgodzić. Problem polega jednak na tym, że każda sprawa ma kilka aspektów. Obecnie w Polsce są tacy, co przeczą istnieniu jakichkolwiek paraliżujących państwo układów. Z kolei Jarosław Kaczyński mówi o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym, palcem pokazuje pana, „co się nigdy nie myli”, zapowiada rozwiązanie WSI. Zapewne ma nawet rację, ale pozostaje niedosyt w najciekawszym obszarze.

Faktycznie jest tak, że dobre państwo, zapewniające bezpieczeństwo, to państwo, w którym administracja realizuje prawo. Jednak sedno rzeczy jest w tym, jakie to jest prawo. Prawo zaś stanowią posłowie. Kto jest urzędnikiem, też nie jest bez znaczenia. Ale ustrojową reformę administracji, za którą następują zmiany personalne i wyeliminowanie groźnych koterii, również dokonuje się za pomocą ustaw.

Jak więc widać, klucz do najbardziej istotnego aspektu sprawy znajduje się w sejmie. To parlament stanowi prawo, które potem wykonuje administracja. To parlament uchwala przepisy, które kształtują ustrojowo administrację. Szkoda, że w przemówieniu Jarosława Kaczyńskiego nie znalazło się nic o tym, że przez siedemnaście lat w Polsce po prostu stanowiono złe prawo. Przecież w praktyce działania różnych grup, które chce wyeliminować Jarosław Kaczyński, to dopisywanie do różnych aktów prawnych ozdobników w rodzaju „ i inne czasopisma”. Ich funkcjonowanie to taśmowe tworzenie przepisów wciąż pęczniejących dzienników ustaw, w których nieogarnionym morzu kryją się te umożliwiające dostatnie życie bez związku z realnymi mechanizmami gospodarki rynkowej.
konserwatysta

czas wpisu: 2006-02-24 12:22:55

11729
FILOZOFIA I PRAKTYKA WŁADZY
Filozofia i praktyka władzy



Słabość polskiej polityki widać bardzo dobrze, gdy sobie uświadomić, jak niewielu ludzi w niej uczestniczących jest w stanie spisać lub wypowiedzieć, po co właściwie funkcjonują w życiu publicznym. Stąd powszechna opinia, że najsilniejszym ugrupowaniem jest partia dietetyczna.

Człowiekiem, który na pewno wie, czego chce oraz ma wieloletnie przemyślenia, jest Jarosław Kaczyński. Warto przyjrzeć się jego ostatniemu przemówieniu programowemu:

Państwo jest dobre wtedy, kiedy administracja realizuje prawo. Celem jest zapewnienie bezpieczeństwa międzynarodowego, osobistego, socjalnego, obrotu i bezpieczeństwa wobec samego państwa. Zdaniem lidera PiS obecna sytuacja nie czyni zadość żadnemu z tych wymogów.

Dzieje się tak, gdyż aparat państwowy jest uwikłany w różne układy lobbystyczne, kryminalne i nie służy swoim celom zapewnienia bezpieczeństwa różnych sferach. Najwidoczniejsze jest to w gospodarce, a Prawo i Sprawiedliwość „zmianę tej sytuacji traktuje jako swoje odstawowe zadanie, jako swoje posłannictwo”.

Jarosław Kaczyński źródeł dysfunkcjonalności aparatu państwowego upatruje w tym, że nie została dokonana wyraźna cenzura w roku 1989. Stare układy przetrwały. Nie tylko w administracji, ale szczególnie w służbach. Za rządów Leszka Millera uchylono kurtynę tych układów, a obecnie zadaniem PiS-u jest ją zedrzeć. Egzemplifikacją tego są różne fakty, od instrukcji 015, do ujawnienia faktycznego charakteru PO i ataków na ministerialne działania Zbigniewa Ziobro.
konserwatysta

czas wpisu: 2006-02-24 12:21:28

11728
Pałka nie rozwiąże problemu

Ale czy zatrudnienie kolejnych urzędników jest dobrą receptą? Czy poznawanie prawdziwego oblicza polskiego systemu podatkowego musi odbywać się za pomocą pałki?

Nie. Przekonują o tym chociażby raporty Komisji Europejskiej, w których zwraca się uwagę przede wszystkim na potrzebę komputeryzacji polskiej administracji podatkowej.
radio kuba

czas wpisu: 2006-02-24 10:04:42

11727
Ośrodek monitorowania mediów nie dla polityków
Wiceminister kultury Jarosław Sellin uważa, że Narodowy Ośrodek Monitorowania Mediów, którego powstanie proponuje PiS, ma mieć charakter naukowy. Zdaniem Sellina, szefem takiego ośrodka powinien być pracownik naukowy z "jakiejś polskiej uczelni".
"To ma być ośrodek naukowy, gdzie będą pracować naukowcy, a nie politycy. Naukowcy będą mogli dokonywać ciekawych analiz rynku medialnego, treści medialnych w Polsce" - powiedział w piątek Sellin w radiu Zet.

Zdaniem wiceministra, media i dziennikarze "to jest też przestrzeń publiczna". Sellin zaznaczył, że w innych krajach zdobywa się "wiedzę na temat tego, jakie jest spektrum mediów", "również pod względem ideowym". "W Stanach Zjednoczonych media są określane jako liberalne, konserwatywne, lewicowe, prawicowe - i to jest w dużej mierze oparte na solidnej wiedzy. Moim zdaniem takiej wiedzy nigdy za wiele" - podkreślił. W poniedziałek szef PiS Jarosław Kaczyński powiedział na konferencji prasowej, że autorami pomysłu powstania takiego ośrodka są socjologowie. "Polski obywatel ma prawo do tego, żeby wiedzieć, co sobą reprezentują media, nawet żeby wiedzieć, jakie jest ich zaplecze finansowe, jakie są powiązania, jakie były życiorysy dziennikarzy, skąd się wywodzą. To jest taka sama wiedza jak wiedza o politykach. Dziennikarze są bardzo ważną częścią życia publicznego i powinni być opinii publicznej znani" - dowodził Kaczyński.

radio kuba

czas wpisu: 2006-02-24 09:54:15

11726

Piotr Woyciechowski kojarzony jest przede wszystkim z lustracją. W 1992 r., jako wysoki urzędnik MSW kierowanego przez Antoniego Macierewicza, przygotował spis polityków, którzy mieli być agentami SB. Ogłoszenie listy wywołało upadek rządu Jana Olszewskiego. Pracował potem w spółkach i instytucjach państwowych. Wierny Macierewiczowi był przez niego rekomendowany na eksperta komisji Orlenu, w której były szef MSW zasiadał jako poseł.
lewak1

czas wpisu: 2006-02-24 09:48:36

11725
OSTRZEŻĘNIE cytat co komuchy piszą:

ja komuch z dziada pradziada
mówię wam wszystkim, zawsze nasi będą rządzić. Czy wiatr ze wschodu czy z zachodu, nasi sa górą. Raz jesteśmy czerwoni, raz liberały a jak potrzeba barwimy sie na czarno. Komuna to coś wspaniałego.
blizna

czas wpisu: 2006-02-24 09:42:02

11724
Media robia wszystko by siac nienawisc i sklocac spoleczenstwo. Jad i chorobliwa wrecz nienawisc do ludzi inaczej myslacych jest wrecz porazajaca, zas pycha jaka wyziera z wiekszosci wypowiedzi niektorych redaktorow, przykladowo Janiszewskiego z TOK-FM przypomina wystapienia Geobelsa.

Ci ludzie uwazaja sie za nieomylnych wszystkowiedzacych nadludzi.. nowa lepsza rase panow majaca monopol na prawde i wiedze, przez co niejako uzurpuja sobie cechy boskie... i na wszelkie sposoby chca narzucic ludziom swoj system wartosci..

Robia wszystko by zohydzic, jak najbardziej ponizyc ludzi myslacych inaczej, i ciagle jatrza, by wywolac nienawisc pomiedzy roznymi grupami spolecznymi...

blizna

czas wpisu: 2006-02-24 09:36:57

11723
Oczywiscie,jak chyba wszyscy zauwazyli,do "rozprawy z PIS-em" uklad wyznaczyl,najtezsze glowy,z rozpiski A.M.Ow anonimowy mongolek,z racji swojego wzgladu do teczek i buszowania w nich w roku 1900,jest porazony,kurwa jest porazony tym,ze w kiczmanie w latach siedemdziesiatych mogl pisac swoje eseje.Nie majac czego sie chwalic,za zadna polityke wylapalem trzy lata,miedzy innymi ma Mokotowie i Bialolece/to tylko areszt sledczy/po wyroku wio,anyway.Mam takie pytanie do A.Michnika.Czy moze mnie jako tzw"zlodziejowi" jesli siedzial,to wie o co pytam.Dlaczego nie zostal po wyroku wywieziony z Rakowieckiej?Nikt tego pytania nie zadal i nikt na to racjonalnie nie odpowiedzial.Oczywiscie-moje zdanie sb sie nim zajmowalo,ale,rownie dobrzemoglby ppowiedziec,ze pasuje...Wiem,z jego jakatych intelgentnych przemowien,cooo,ooon kuuuurwwaa czul.Jureeeeekk,zaaaalatwilem ci z GGGGrrrobbbelnymmmm Twwwoja gaaaaazeeetee.
Jest taki program pt.Kochaj mnie" o bardzo pokrzywdzonych malych ludziach,moze bysmy to zadedykowali tej swini Urbanowi?
Ja wiem.ze ta swinia Jurecek jak bedzie zdychal i serdusecko przestaje nie funkcjonowac,to czlowiek Urban zdechnie jak przystalo.Przepraszam!
uncle

czas wpisu: 2006-02-24 02:42:06

11722
Sprobowalem,jako ponad siedmioletni uczestnik forum "Gazety Polskiej",ostatnio przeja owa koncern,,,,niewazne forum,ktore istnialo od ponad dziesieciu lat,i gdzie mozna pieee....fuck,niewazne,zarejestrowalem sie,po tygodniu mnie zaakceptowano,cos tam wpisalem,dzis chcialem,wyglosic swoj poglad,prosze bardzo,ale w temacie zaloz swoj temat juz nie.Zaloz swoj temat....tak wlasnie czerwonych denerwuje,po to moderatorzy i inne skunksy,bys za bardzo nie brykal i nie wierzgal.Rysiu i motherfucher dymana cenzorka Ania czy ....Ja wiem,do kogo te pretensje,ale nie o to chodzi,pracownicy i pracowniczki jebanych internetowych koncernow,ktorym to niedojebanym szefuniom,ktorzy ruchaja przez poduszke,bo dotkniecie lona kobiety jest grzechem.Icki comon!!!
Takie wlasnie autorytety mowia mi jaki mam na portalu jewrejow,zalozyc temat.Smieszne .Srac mi sie zachcialo.Przepraszam.
uncle

czas wpisu: 2006-02-24 02:03:46

11721
Z ta Teodora Henia B,wyszlo,jak wyszlo.Przepraszam fanow demokraci.pl.Co nie zmienia moich pogladow na to ciekawe zjawisko.I na was niestety rownierz.Kolezka moj zaciekly entuzjasta,tak zaciekly,ze juz nie wie czego,pijac ze mna wyznal mi:-"o co sie przypierdalasz"???,No bo zobacz:-Wszyscy mi wmawiali,ze idee Lenina byly,naszymi idealami idej,ja eep,wiem,ze to gowno prawda,eeep,ale to co robi dla Polski A.Kwasniewski,eeeeep,jest kurwa dobre.



Po wyborach w 2005 nazwijmy go Wacek,spotykam go na jakiejs polonijnej imprezie -
-No widzisz,jednak twoja idea Kwasniewska padla.
-Przepraszam bardzo/a byl w towarzystwie/-i zwracajac sie jakby do ogolu
uncle

czas wpisu: 2006-02-24 00:03:45

11720
Cos w tym jest,ze,przeciez nie zagrozone niczym konsorcja zagramaniczne podnosza wrzawe,jakoby ten znienawidzony Pis juz lape swa rZadowa podniosl nie tylko na pierdolonych klamcow i zwiazanym z nim kolesi z "ukladu",ale i nawet na pp.Michnikow i Rapaczynska,wspolnie z "dlugowlosym"niezkazitelnym...
MO,czyli moja ulubiona Monisia Olejnik,jest wlasnie uosobieniem dziennikarskiego warsztatu.Rodem motherfucker ze szkoly....no o zmarlych zle sie nie mowi,ale tworca radia "zet" na pewno Monisie by nie pochwalil.
Monika Olejnik,niestety robi dokladnie to,samo,co zarzuca swym znienawidzonym :radiu Maryja i "trwam"
O gwiezdzie rozowego skondufonanego elektoratu,najlepiej wyraza sie Wladek Frasyniuk....."Pani Moniko,Moniko,moniko,moni,oik,ooooo/to akurat wylapalem w internecie na wiecu wyborczym no tych www......cos tam.
No wlAsnie,kto bedzie jeszcze dlugo oprucz Bochniarza meza,pamietal o kandydatce,gdzie Frasyniuk w kazdym lokalu wyborczym konia walil.Coz,Henka Bochniarz zrobila z Frasyniuka nieuka,kierowce,ow ....a zreszta olewam ich oboje do spodu.
uncle

czas wpisu: 2006-02-23 23:16:29

11719
Szanowny P.Lysiak.Kurwie powiedz,ze sie prowadzi zle,odpowie:-spadaj,to jest moje zycie!
Politycznej prostytutce,zadaj to samo pytanie,to otworzy przewod doktorski/vide niejaka Waniek Danka/
uncle

czas wpisu: 2006-02-23 22:31:56

11718
Napoleon mawiał: „Dobra pamięć to umieć zapomnieć o tym, o czym nie należy pamiętać”. Szefowie i redaktorzy „Newsweeka” mają „dobrą pamięć”: umieli zapomnieć chwilowo o niejakim Leszku B., który był faraonem polskiej ekonomii przez całe minione 15 lat i zbudował taką gospodarczą III RP, jaką mamy, dbając o zagraniczny „portfel spekulacyjny” (vulgo: o zyski „kapitału krótkoterminowego”), a nie o bachory tego kraju, „poszły won!”, „who cares!”. Prezydent Kwaśniewski udekorował go za to Orderem Orła Białego. Metalowy orzeł nie piszczy. Piszczy bieda.

PS. „Zapomniał wół jak cielęciem był”. Hieny, które dziś POmstują i SLDorzeczą, że PiS przejmuje Krajową Radę od mediów elektronicznych, zapomniały taki „drobiazg”, jak fakt, że to one przez półtorej dekady sprawowały w owej Radzie władzę absolutną (monopolistyczną), terroryzując tudzież szkalując prawicę bez żadnych hamulców, bez odrobiny litości i bez cienia wstydu.
Łysiak

czas wpisu: 2006-02-23 22:03:31

11717
Amnezji szerzącej się z kolei w lewicowo–liberalnym „Newsweeku” niczym antylustracjonizm w kazaniach wielebnego Życińskiego –– trzeba byłoby poświęcić całą antologię, tyle tam casusów przesmacznych, zasię springerowsko postępowych. Felieton nie zmieści tego bogactwa, więc dam przykład jeden, ale za to zwalający z nóg, cymes. Tuż przed Bożym Narodzeniem „Newsweek” poświęcił aż 26 stron tematowi strasznemu: makabrycznej nędzy, w jakiej żyje ogromna większość społeczeństwa polskiego (ze szczególnym uwzględnieniem losu głodujących dzieci, których jest nieprzebrany legion). Ja i ludzie mojego pokroju alarmowaliśmy identycznie od wielu lat (vide kolejne tomy cyklu „Łysiak na łamach”), jednak to był groch rzucany w ścianę. Po piętnastu latach tej hańby zbudził się Springer. I dał całe 26 stron. Czemu aż tyle? Żeby opisać, zaprezentować, przeanalizować, zbadać, ujawnić i rozważyć wszelkie elementy, aspekty, strony, niuanse i szczegóły katastrofy życiowej milionów biedaków. Zapomniał tylko o drobiazgu –– o napomknieniu choćby jednym słowem: kto ponosi winę za ten koszmarny stan zdołowanego społeczeństwa? Kto tak drastycznie spauperyzował miliony ludzi? Bite 26 stron traumatycznych zdjęć oraz tekstów, i ani sylaby o winowajcach. Gratulacje, panowie!
Łysiak

czas wpisu: 2006-02-23 22:02:17

11716
Ofiarą głębokiej amnezji padł też Pierwszy Legalista RP (legalne były rozbiory, nielegalne były powstania), car „NCz!”, Janusz Korwin–Mikke, którego znany od dawna antypiłsudczyzm (mniej więcej tak samo radykalny jak antysemityzm Ben Ladena) zaprowadził do popełnienia artykułu o tym, że Józef Piłsudski przez całe swoje życie był renegatem, tajnym agentem wywiadu niemieckiego. Dowód? Jeden, ale mocny jak diabli: przez całe swoje życie Piłsudski szczerzył zęby ku Wschodowi, nastając na Rosję, a nigdy nie próbował gryźć lub osłabiać Szwabów. Nie próbował, bo im cichaczem służył. Mocna rzecz! W tym dużym mocnym tekście ani pół słowa o tym, że Marszałek był jedynym europejskim politykiem, który chciał wszcząć tzw. „prewencyjną wojnę z Hitlerem”, i że –– bez wątpienia –– ta wojna zapobiegłaby katastrofie Europy lat 1938–1945. Ów genialny plan został storpedowany przez niechętną reakcję Paryża, bo Francuzi uważali, że antyhitlerowska wojowniczość Piłsudskiego jest koncepcją bezsensowną –– niczym innym jak tradycyjną antyniemiecką obsesją Polaków. Każdy student historii zna ten epizod (te dramatyczne naciski wysłanników Komendanta w Paryżu), więc szefowi „Najwyższego Czasu!” chyba zapomniało się o „drobiazgu” –– o czymś, co druzgocze całą jego tezę lustracyjną.
Łysiak

czas wpisu: 2006-02-23 21:59:50

11715
Refleksja tycząca powszechnej amnezjady tknęła mnie kiedym przeglądał niedawno dwa polityczne tygodniki kolorowe, których tytuły zaczyna litera N: „Najwyższy Czas!” i „Newsweek”. Ten pierwszy reklamuje się jako „konserwatywno–liberalny”, stąd mnóstwo piszących tam autorów to „konserwatyści”, którzy wzorem naczelnego redaktora lansują myśl „konserwatywną” (by nie rzec: zakonserwowaną), traktując fakty, rzeczywistość lub prawdę z brawurową dozą liberalizmu (by nie rzec: z osobliwym poczuciem humoru). Wiesław Michnikowski mawiał: „Uśmiałem się jak pszczoła”, i właśnie to mi się przytrafiło, gdym w „NCz!” smakował całokolumnową „Relację z II Kongresu Konserwatywnego”, pióra Pawła Toboła–Pertkiewicza. Artykuł ów solennie lansuje tezę, która była hasłem wiodącym Kongresu: „Dla prawidłowego rozwoju społeczeństwa potrzebny jest jakiś godny wzór do naśladowania. Przez wieki dwór stanowił wzór doskonałości moralnej (...) Doskonałość tę ucieleśniały rodziny panujące”. Nie ośmieliłbym się zarzucić autorowi braku tzw. erudycji elementarnej („basic knowledge”), więc na karb jego incydentalnej amnezji składam fakt, że zapomniał, iż to właśnie dwory –– dwory Kasi II, Ludwiczka XIV, „Stasia” oraz całej reszty władców –– były przez wszystkie wieki siedliskiem i wylęgarnią kanonów łotrostwa tudzież rozpusty, dawały społeczeństwom demoralizujący przykład. Od Starożytności pełnej Messalin i Karakallów, po deifikowaną przez motłoch użytkowniczkę multirasowego męskiego haremu, świątobliwą, quasi–dziewiczą „lady Di”.
Łysiak

czas wpisu: 2006-02-23 21:59:10

11714
Zapominalstwo, co wiedzą wszyscy, może się przerodzić w chorobę równie brzydką jak kleptomania, gejofilia czy „syndrom Niesiołowskiego”. Przykładów wokół bez liku. Słoń Trąbalski był mniej zapominalski niż Adam Wybiórczy, który sławił Kiszczaków, bo zapomniał Bartoszczów, Przemyków i Popiełuszków. Lub te szlachetne Rokity, Tuski i Wałęsy, które całkiem zapomniały swój udział w nocnym zdławieniu antykomunistyczno–patriotycznego rządu mecenasa Jana, i dzięki owej amnezji bezproblemowo reklamują dziś swój antykomunizm tudzież patriotyzm. Lub ten do niedawna „konserwatywny chrześcijanin”, George Walker Bush, który właśnie zapomniał, że Boże Narodzenie to Christmas, i przemianował je (pocztówkami wysyłanymi z Białego Domu –– półtora miliona sztuk) na „Szczęśliwy Czas Wakacji”, wstępując tym w szeregi zdrajców „poprawnych politycznie”. Lub ci dłużnicy wielu spośród naiwnych pożyczkodawców...
Łysiak

czas wpisu: 2006-02-23 21:58:17

11713
jako Polnus w Polsce niechętnie patrze na wiel spraw. Bywając tu słuzbowo i w domu byłem gościem i nie rozumiałem jak cudzoziemiec zbyt wiele.

Ale teraz rozumiem i rozumiem dlaczego nagle ten tygrys siadł. W okresie 1989 - 1995 mieliwsmy wolnoamerykankę ale potem za kwaśniewszczyzny - to najdoskonalszy opis tego okresu dokonał się akt zamordyzmu gospodarczego. Bo co było do rozkradzenia rozkradziona i orszak oligarchó PZPR otrząsnął sie na nowej wygranbej pozycji i zdusił entuzjazm wolnego tłumu śrubą biurokarcji.

PIS jest w programie lewicowy i zajmuje wraz z LPR i SO miejsce SLD, ktora nie ma zadnego znaczenia poza tym, że jej poplecznicy są transformacyjnymi milionerami - sprzedawcami albo włascicielami komunikacji i energetyki.

Siostra Kwasniewskiego Szwajcarii i dokarmianie dzieci. Kto sie najdł w tym kraju szaleju.

PO to jest SLD-bis - musi ustapić miejsca nowym lepszym formacjom.

Polonia amerykanska bedzie wracała na stare lata dfo Polski tylko czy ja zastanei po swojej mysli. Tzreba Polske oczyscic i dac jej szanse na rozwoj. Zdjac kneble i lancuchy po sowietczyznie.
ham

czas wpisu: 2006-02-23 20:13:47

11712
Najdramatyczniejsza noc III RP: rząd Jana Olszewskiego chce wyczyścić świat polityki z psów bezpieki. Panika sejmowa, którą rejestrują kamery i mikrofony. Wśród spanikowanych również młody dziennikarz. Krzyczy do Wałęsy: „Niech pan nas ratuje, panie prezydencie!!” (Wałęsa posłucha –– tej samej nocy quasi–puczem obali patriotyczny rząd). „Nas”, czyli kogo? „Nas”, czyli TW („tajnych współpracowników”), bądź „nas”, czyli rodaków przerażonych deagenturyzacyjną dekomunizacją, którą chcą zrobić antykomuniści? Tertium non datur. Jaki z tych wariantów pan postulował, redaktorze? Pytanie kieruję do redaktorzyny, któremu dałem klapsa w „GP”, a on zemścił się w agorowskim radiu TOK–FM, bluzgając przeciw Łysiakowi kilka purenonsensownych kłamstw. Co było rzeczą całkiem naturalną, bo raz, że TOK–FM ma u antysalonowców opinię najbardziej załganego radia RP, a dwa, że patentowany kłamczuch, jak sama nazwa wskazuje, jest wrogiem prawdy. Ów oszczerca to polsatowski Lis, „redaktor o chytrym nazwisku”, jak go wzgardliwie przezwał w swym felietonie „Telerancja” wybitny publicysta–satyryk, Jan T. Stanisławski (głośny „profesor mniemanologii stosowanej”). Dziennikarze telewizyjni, którzy współpracowali z Lisem, przezywają go po cichu inaczej, ksywką równie wzgardliwą co obsceniczną. Nie przez jego prosalonowość czy polityczną orientację, lecz przez styl bycia, kindersztubę, tudzież drastycznie odmienny stosunek do pryncypałów i do podwładnych –– taki jest pono dwoiście sympatyczny chłopak z redaktora Lisa.

Red. Lis, ku mojemu osłupieniu, lecz i rozbawieniu, zagrzmiał ślinoTOK–iem iście münchhausenowskim, sycząc: „Ten poputczik
ham

czas wpisu: 2006-02-23 19:02:05

11711
Lis jest symbolem tego młodego pokolenia dziennikarskich pupilów Salonu III RP, które agresywną żurnalistykę i telerobótki uprawia myląc wolność słowa z brakiem hamulców. Z tym brakiem hamulców, przed którym –– co Salon winien wiedzieć lepiej niż ktokolwiek inny –– przestrzega „Talmud”, mówiąc: „Albowiem powiedziano: «Będziesz stronił od kłamstwa». I powiedziano: «Nie będziesz rozgłaszał fałszywych wieści»(...) Ten, kto obmawia, kto świadczy fałszywie przeciwko drugiemu, godzien jest, aby go rzucić psom na pożarcie”. Wśród „fałszywych świadectw” miotanych w ramach walki politycznej najobrzydliwszym chwytem jest „zapisywanie do partii” wbrew woli zapisywanego. Czymże innym, jak nie zapisaniem antykomunisty
ham

czas wpisu: 2006-02-23 18:59:27

11710
Groźba, o której wspomniałem, to fakt, że ludzie mojego pokolenia umrą dużo wcześniej niż ludzie pokolenia Lisa, i wtedy Lis –– ugwiazdowiona szumowina medialna Salonu, która jest żywym dowodem na to, jakiego dna etycznego może sięgnąć człowiek uprawiający profesję dziennikarza –– będzie swobodnie zapisywał trupy do którejkolwiek partii, choćby do NSDAP, by moje wnuki czytały lub słuchały o dziadku kłamstwa typu: „Parteigenosse
ham

czas wpisu: 2006-02-23 18:58:09

11709
Aktualizacja na stronie Prawym Okiem zapraszam wszystkich tych którzy znają adres którego nie podam bo nie chcę by nieporządane osobniki nam tutaj wchodziły takie jak Kuba...
Cimoszwili

czas wpisu: 2006-02-23 17:17:06

11708
W państwie rządzonym dobrze- wstyd być biednym.
W państwie rzadzonym źle, jest hańbą być bogatym.

Konfucjusz.

Myślę, że słowa tego starożytnego filozofa powinny być mottem wszystkich Polaków, niezależnie od poglądów!
ham

czas wpisu: 2006-02-23 14:21:04

11707
partia SLD jest nieistotna a mówi to co wszyscy zarzucają polskim rządom.

SLD umarła i jako opozycja może przejść do podziemia. lokowanie swojej przyszłości w zeszłoroczny śnieg nie jest dowodem dalekowzrocznośći.

Zresztą SLD nie zapewnia kariery nikomu. Nawet durniom. Bo co tu można powiedzieć o Millerze i Oleksym ?

Tacy sami bankierzy i maklerzy jak Cimoszewicz i Kwaśniewski !
ham

czas wpisu: 2006-02-23 13:47:29

11706
Rządowy program oszczędnościowy "Tanie państwo" jest fikcją - ocenia Sojusz Lewicy Demokratycznej. Nie nastąpiła zapowiadana likwidacja części agencji rządowych, przybywa etatów w administracji publicznej - zarzuca Sojusz gabinetowi Kazimierza Marcinkiewicza.

Premier Marcinkiewicz obiecywał na rok 2006 oszczędności w administracji państwowej na kwotę 3 miliardów złotych. Tymczasem wydatki na administrację wzrosną w tym roku o 3,5 proc. w porównaniu z rokiem ubiegłym i wyniosą dokładnie 8,8 miliarda złotych - powiedział sekretarz generalny Sojuszu Grzegorz Napieralski na konferencji prasowej w Sejmie.

kuba

czas wpisu: 2006-02-23 13:00:33

11705
od wielu lat jestem niemiecko-amerykanskim przedsiebiorcą w europie. skromnie liczac wygenerowałem w Polsce ponad sto kilkadziesiat milionów euro obrotu subwencjonujac polska nauke w medycynie amerykanskimi projektami badawczymi.

jak zaplacic - to Polacy pracuja wysmienicie - ale dlaczego polska pielegniarka zarabia minimum socjalne a w Niemczech na pól etatu 3000 euro brutto to ja zupełnie nie wiem.

cos tu jest nie tak. i pozostanie.
ham

czas wpisu: 2006-02-23 10:22:23

11704
w Afryce jest plemię czarnoskówrych, w których młodzi mężczyźni stroją się stroją miny i pozują w konkursie piękności zabiegając o podziw kobiet.

polityka niczym się nie różni. a polscy politycy w tym konkursie są pokraczni i brzydcy z defektami figury i urody.

dlatego nikt nie zajmuje sie tym co potrzebne tylko tym co jest popularne. nikt nie mówi tego co sam myśłi tylko to co teoretycznie inni jako potencjalni wyborcy chcieliby usłyszeć w efekcie w Polsce mamamy mechanizm tłumienia ruchów wahadłą i ujednolicenie programatyki wyborczej. jest to sprzeżenie zwrotne szkodliwe dodatnie nasilające wadę, prowadzące do stagnacji.

jedyny pozytywny skutek jest wyeleiminowanie SLD - to na szczęscie nie jest juz przewodnia siła jak PZPR. Polacy będą masowo uciekali z Polski a powracający z bogactwem na emeryturę, lub przynajmniej doświadczeniami będą propagowali wizję zupełnie innej Polski.

Ta Polska została pozostawiona na pastwę oportunistycznych dyletantów i bezwzględnego komunistycznego beztalencia i hipokryzji. I mamy tego efekt. Ale nie rzecz w tym aby się tym delektować jak byle kretyn czy oszołom Niesiołowski i zmieniający poglądy jak chorągiewki na wietrze jak esbecka banda sowieckich politruków w rodzaju Cimoszewiczów i Kwaśniewskich ale żeby powiedzieć i zmienić to swoim wyborem.

PIS ma potworną siłe destrukcyjna i rozpierdala z hukiem stary układ aż przyjemność słuchać w Hameryce jak sięto rozpierdala. Nam się panoszenie postkomuny nie podoba. Chociaż pieniądze nie śmierdzą tyle, że oni juz nikomu nie dadzą więcej zarobic na niczym. Czas na nowych do koryta.
ham

czas wpisu: 2006-02-23 10:05:11

11703
Polska jest jakimś nędznym polem działania dla mętów, odpadów intelektualnych, najmarniejszego żydowstwa. i kisi się we własnym zgniłym zapoconym smrodzie robotniczo-chłopskim. Polactwo - to świetne określenie na te folwarczne dziadowanie.

Trzeba się pozbyć ich wszystkich.

porównajmy Kubę, Polskę i Hamerykę.

W tym porównaniu tylko w jednym państwie nie ma miejsca na pierdoły. a Polka mogłaby stać się podobna do Hameryki. to hamstwo tak mówić - ale byłoby pięknie gdyby Polska upodobniła się do USA w zakresie gospodarczym. bo moralnie to jest i tak wszystkim prymatom na ziemi wszystko jedno. kalemu kraść źle kali kraść dobrze.
ham

czas wpisu: 2006-02-23 09:42:57

11702
z perspektywy i w prównaniu do polityki prowadzonej w USA czy w Niemczech tak ogólnie polscy politycy wydają sie pokraczni, śmieszni i dziecinni.

wypowiedzi, tezy sposób interpretacji sa tak dalekie od profesjonalizmu cechujące życie w niemieckim Bundestagu, że aż są żenująće dla mnie. nietsyty tacy jesteśmy we wszytkim i umienimy sie dostosować do normalnośći pracując i prowadząc business za granicą.

politycy polscy są zwierciadłem społeczeństwa i mówiąc prosto ono ma charakter całkowicie uformowany przez PRL. Nowe pokolenia nurzają się we frustracjach starzejącego sie wyżu demograficznego i tkwią w bagnie demoralizacji i braku rodzimego kapitału wygenerowanego przez komunę.

jednak ten chaos jest jednocześnie siłą, mocą oporną na trudności. na całym świecie przedsiębiorcy kształtują obraz świata według własnych potrzeb. jęcząća nęza nie ma wpływu na nic. ani afrykańska anarchia ani azjatycki socjalizm nie są wzorcem do naśladowania w Polsce.

na całym świecie następuje zmina paradygmatu i uporczywy nacisk na rządy. polski rząd żyje własnym życiem Lepperów, Giertychów, Tusków, Cimoszewiczów, Olejniczaków, Kwaśniewskich, Borowskich, Kaczyńskich, którzy swoje rodziny wyśmienicie w tym polskim zawistnym pierdolniku urządzili po swojemu dla sibie wyłącznie.

jakieś to płaskie, mało znacząće i nie rokujące niczego. ich wszytkich z pospeerelowską przeszłośćia trzeba wypierdolić aby zbudować cos nowego od podstaw.
ham

czas wpisu: 2006-02-23 09:42:23

11701
to był głos z Hameryki ! dobranoc !
ham

czas wpisu: 2006-02-22 23:23:39

11700
Oczywiście nie jest dobrze dla powagi urzędu prezydenckiego, Sejmu i polityków, gdy dochodzi do takich dreszczowców. Jaki jednak Kaczyńscy mają wybór? Platforma nie chciała wejść do koalicji rządowej jako młodszy partner. Wypomniał jej to prezydent we wspomnianym orędziu telewizyjnym. PiS nie chciał oddać PO dominacji w rządzie skoro to PiS wygrał wybory. LPR i SO będą bruździć, ponieważ w innym wypadku PiS wessie ich elektorat, zwłaszcza LPR. Wybory rozpisane teraz nie dadzą pełni władzy ani PO ani PiS. Koalicja obu tych partii wydaje się wykluczona, za dużo złej krwi zrobiło się po obu stronach. Mogłoby nawet dojść do sytuacji, że po wyborach PO utworzyłaby koalicję rządową z SLD, znowu wprowadzając postkomunistów do rządu, choć aparat państwowy nie jest jeszcze oczyszczony ze skutków ich poprzednich rządów. PiS potrzebuje więc czasu, aby umocnić się i dzięki władzy przeciągnąć na swoją stronę tylu zwolenników innych partii, aby w następnych wyborach uzyskać absolutną większość i samodzielnie rządzić.

W ocenie tego epizodu warto pominąć histerię polityków zagrożonych władzą PiS i histerię dziennikarzy, albo źle zorientowanych albo sprzyjających postkomunistycznemu układowi a jest to większość prasy. Widać wtedy, że poniedziałkowy dreszczowiec wyborczy został dobrze wymyślony i rozegrany przez Kaczyńskich. Grają tym, co mają, co im wyborcy i konstytucja dała do ręki. Dostaną więcej, to będą mniej się miotać.
ham

czas wpisu: 2006-02-22 23:21:45

11699
W poniedziałek, 12 lutego upływał termin, kiedy prezydent mógł rozwiązać parlament pod pretekstem nieotrzymania ustawy budżetowej do podpisu. Nic więc dziwnego, że bracia Kaczyńscy sięgnęli po straszak wyborczy, żeby zmusić LPR i SO po prostu do rozumu. Prezydent zapowiedział orędzie telewizyjne do narodu na godzinę 20.00. Natomiast o godzinie 18.30 Jarosław Kaczyński spotkał się z Giertychem i Lepperem mając w kaburze pistolet wyborczy. Nie spędził z nimi nawet 20 minut na "rozmowach" i wyszedł z papierem zawierającym aneks do paktu stabilizacyjnego. Stwierdza on, że wszystkie trzy partie muszą jednomyślnie głosować w Sejmie także nad projektami ustaw zgłoszonymi przez inne partie, czyli PO. W ten sposób PiS zapewnił sobie weto na wypadek kolejnych prób tworzenia doraźnie "moherowej koalicji" przez PO, LPR i SO.


ham

czas wpisu: 2006-02-22 23:21:22

11698
Dreszczowiec wyborczy Wydaje mi się, że oburzeni na Kaczyńskich komentatorzy oglądają świat tylko jednym okiem. Gdyby oglądali dwoma, czyli normalnie, to dostrzegliby, że była to rozgrywka nie tylko zręczna, lecz również konieczna.

Pogłoska puszczona z pałacu prezydenckiego w poniedziałek wczesnym popołudniem była reakcją na złamanie przez Samoobronę i Ligę Polskich Rodzin paktu stabilizacyjnego zaledwie dwa tygodnie po jego podpisaniu.

Obie partie oświadczyły tego dnia, że poprą w Sejmie na przekór rządowi propozycje Platformy Obywatelskiej obniżenia podatków.

PO chciała znowu podstawić nogę PiS przez zamach na budżet państwa. Mianowicie postanowiła wykorzystać propozycje PiS z programu tej partii, chociaż budżet nie jest jeszcze na to przygotowany. Gdyby doszło do głosowania w Sejmie nad projektem PO, to PiS musiałby głosować wbrew własnemu programowi wyborczemu, ponieważ PiS odpowiada teraz za państwo i nie może szastać pieniędzmi publicznymi. Platforma w ten sposób wyrządziłaby szkodę budżetowi przy pomocy Leppera i Giertycha, żeby tylko uzyskać punkty w rozgrywce politycznej.

PO postąpiła tak już wcześniej, popierając rozrzutne "becikowe" dla każdej matki, niezależnie od jej stanu majątkowego. PO weszła wtedy w "koalicję moherową" z LPR i SO, wbrew rdzeniowi swojej ideologii. Rząd chciał bowiem przyznać te zasiłki tylko matkom najbiedniejszym. LPR i SO były bardziej hojne, żeby się odróżnić od PiS. Zaś Platforma zdradziła własny ideał odpowiedzialności finansowej, żeby zrobić na złość PiS.
ham

czas wpisu: 2006-02-22 23:20:32

11697
Kurier Plus - Polish weekly magazine
Polski tygodnik wydawany w Nowym Jorku, na Greenpoincie - największym skupisku Polaków na Wschodnim Wybrzeżu USA.
www.kurierplus.com
ham

www.kurierplus.com
czas wpisu: 2006-02-22 23:05:44

11696
Nie zapominajmy, że Donald Tusk jest autorem kilkuset publikacji, wielu książek historycznych, a także słownika polsko-kaszubskiego dla dzieci.
ham

czas wpisu: 2006-02-22 22:58:04

11695
We wtorek wieczorem usłyszałem na zamkniętym spotkaniu prowadzonym przez Michała Karnowskiego i Piotra Zarembę z "Newsweeka" deklarację Donalda Tuska, że Platforma chce wprowadzać nową kulturę polityczną polegająca m.in. na tym, że opozycja nie tylko krytykuje rząd ale próbuje przedstawiać konstruktywne propozycje.
radio kuba

czas wpisu: 2006-02-22 22:53:10

11694
Tusk o sobie w kampanii:

– Nie wykluczam, że to jest mój problem, ponieważ to są pierwsze wybory w moim życiu, gdzie walka dotyczy mnie i tylko mnie, jest z natury rzeczy egocentryczna i egotyczna. Nie wykluczam, że w tej walce przewagę, przynajmniej na starcie, mają ci, którym „zależy” dużo ponad przeciętną.
Nie będę takim opiniom zaprzeczać, natomiast starał się będę przekonać ludzi, że najwięcej szkód w polityce robią ci politycy, którym za bardzo zależy, którzy mają taką bardzo egotyczną determinację, że za wszelką cenę muszą wygrać, zdobyć, posiąść władzę, stanowisko. Oni być może w kampanii robią lepsze wrażenie, ale później są nieszczęścia.

Miał rację - chyba ?
radio kuba

czas wpisu: 2006-02-22 22:51:19

11693
Donald Tusk jest Kaszubem.

Urodził się 48 lat temu. Studiował historię na Uniwersytecie Gdańskim. W 1980 roku zakładał Niezależne Zrzeszenie Studentów, w tym samym roku skończył studia. Potem pracował jako redaktor i publicysta (również w prasie podziemnej), a na Życie zarabiał jako „alpinista przemysłowy”. Jest autorem kilkuset publikacji, wielu książek historycznych, a także słownika polsko-kaszubskiego dla dzieci. Działał w Solidarności, przewodniczył Kongresowi Liberalno-Demokratycznemu, a po utworzeniu w 1995 roku Unii Wolności (z KLD i Unii Demokratycznej) został jej współprzewodniczącym. W 2001 roku wraz z Maciejem Płażyńskim i Andrzejem Olechowskim założył Platformę Obywatelską. Jako wicemarszałek Senatu zaproponował jego likwidację i nazwał polityków „klasą próżniaczą”. Kandyduje w wyborach parlamentarnych z Gdańska, gdzie przed czterema laty zdobył 240 tysięcy głosów do Senatu. Startuje też w wyborach prezydenckich. Zapewnia, Że jego ostatnia książka „Solidarność i duma” nie jest elementem kampanii wyborczej.
radio kuba

czas wpisu: 2006-02-22 22:49:53

11692
Sondaż potwierdził pozytywny stosunek większości Polaków do historii PRL. Ponad 70 procent badanych uznała, że w czasach realnego socjalizmu miała większe poczucie sensu życia i bezpieczeństwa, więcej przyjaciół, pieniędzy oraz czasu dla siebie. Ankietowani podkreślili również, iż stopień zakłamania życia publicznego był dużo mniejszy niż w III RP. Zdaniem badanych po 1989 roku zwiększyło się jedynie poczucie wolności.

Wyniki sondażu mówią same za siebie. Dla Polaków wciąż największą wartością jest praca z godnym wynagrodzeniem oraz bezpieczeństwo socjalne. Kapitalistyczna kontr-rewolucja po 1989 roku tego Polaków pozbawiła. Nic więc dziwnego, że symbol PRL, Edward Gierek wyprzedza symbol III RP, Lecha Wałęsę.

Polacy coraz bardziej zaczynają doceniać fakt, że w czasach PRL istniało dość powszechne poczucie bezpieczeństwa socjalnego, związanego z tym, że każdy miał pracę.

Ważne jest też to, że w PRL dużo mniej obawiano się problemów społecznych, m.in. związanych ze służbą zdrowia. Wysokie oceny Gierka pokazują również, że Polacy lepiej oceniają warunki pracy w PRL niż w czasach kapitalistycznych. Wiele osób pamięta, że warunki pracy w PRL były zdecydowanie lepsze i bardziej ludzkie niż po 1989 roku.
lewak1

czas wpisu: 2006-02-22 22:43:31

11691
Edward Gierek zrobił dla Polski najwięcej ze wszystkich przywódców po II wojnie światowej.

W sondażu Gazety Wyborczej, TVN i Radia Zet, którego wyniki ogłoszono 26 stycznia, I sekretarz KC PZPR w latach 1970-1980 zdystansował m.in. Lecha Wałęsę i Aleksandra Kwaśniewskiego.

Zasługi Edwarda Gierka doceniła prawie połowa ankietowanych- 46 procent. Na drugim miejscu uplasował się Lech Wałęsa z poparciem 39 procent, na trzecim Aleksander Kwaśniewski- 26 procent Polaków uważa obecnego prezydenta za najwybitniejszego polskiego przywódcę powojennego. 20% respondentów odparło, że najwięcej zrobił dla Polski Tadeusz Mazowiecki, 16% - że Wojciech Jaruzelski, 8% - że Władysław Gomułka. Stawkę zamknął Leszek Miller wraz z Bolesławem Bierutem.

Ankietowani zdecydowanie uznali ponadto, że w okresie PRL mieliśmy więcej pieniędzy, bezpieczeństwa, przyjaciół, czasu i sensu życia. Najlepiej zapamiętali Gierka rolnicy - aż dwie trzecie tej grupy społecznej ocenia go pozytywnie.


lewak1

czas wpisu: 2006-02-22 22:43:08

[ Pierwsza strona ][ Poprzednia strona | Następna strona ][ Ostatnia strona ]

Powrót na stronę WWW | Dopisz się do księgi



Darmowe księgi gości. Załóż własną księgę!