| 12550 |
| 12549 | Zmoruniu piekna!!!Ja nie na darmo wspomnialem o Iliczu /jakims tam Ulianowie/ksywa Lenin.Ten rownierz w Szwajcarii otrzepywal sie po wielokrotnych porazkach i kompromitacjach.Olek z Olka co prawda byli tylko dwa miesiace,ale jak zauwazylas Siwiec,nawet na wielkim kacu rodzinie krolewskiej ...cos tam lizal bedzie...nadzieje wielka mam,ze nie wroca do dworskich balow dla wybranych na Krakowskim przedmiesciu,gdzie nawet Szymczycha mogl liznac panskiego ....uta. uncle czas wpisu: 2006-03-03 22:04:10 |
| 12548 | ixek :) Nie słyszałam, opowiedz bo ja grzebałam w "mrocznych sekretach rodziny" ;) zmorka czas wpisu: 2006-03-03 21:58:14 |
| 12547 | ale kaczor dokopal lisowi na konferencji prasowej, trzeba przyznac, ze dziennikarze mocno mu musieli nadepnac na odcisk, pewnie zmorka slyszalas? xe czas wpisu: 2006-03-03 21:53:29 |
| 12546 | kwach powrocil do kraju i na razie nie zamierza sie podobno poswiecac polityce, tak tez pier...niejaki siwiec cos niby o tym ze kwasniewski za szlachetny na to, nawiasem mowiac siwiec wyglada jakby wyszedl przed chwila z miejsca odoosobnienia, zarosniety i zaflejony xe czas wpisu: 2006-03-03 21:44:45 |
| 12545 | Jeśli postanowiłeś podążyć za modą i poświęcić się poszukiwaniu przodków, strzeż się! Nie ma bowiem rodziny bez mrocznych sekretów. zmorka czas wpisu: 2006-03-03 21:00:48 |
| 12544 | Najdowcipniej skomentował tego typu tłumaczenia się Kwaśniewskiego Stanisław Tym: (..) Nie ma dyplomu, bo jest uczciwy (..). Krętaczyna, oszust i kłamczuch zdałby cynicznie egzamin magisterski i obronił dyplom - bo tak zachowują się tchórze, asekuranci, wyrachowani karierowicze i niewolnicy administracyjnych nakazów. Człowiek wolny macha ręką na takie sprawy. Czy to nie jest piękne i szlachetne? Czyż można mieć do kogokolwiek cień pretensji o to, że jest człowiekiem wolnym (..) wujaszku :) zmorka czas wpisu: 2006-03-03 20:39:48 |
| 12543 | To też ofiara losu. Kwaśniewski po udowodnieniu mu braku dyplomu:Uważam, że jako osoba, która zdała wszystkie egzaminy, mam ukończone studia wyższe. Mam jednak poczucie pewnego grzechu - otóż żałuję, że toku studiów nie zamknąłem formalnie magisterium. Co to było? Swego rodzaju nonszalancja, poczucie, że niejest to w gruncie rzeczy ważne? Zapewne wszystko razem. Może zresztą brak dyplomu zadaje kłam opiniom, o mnie jako o wyrachowanym karierowiczu, który wszystko sobie dokładnie zaplanował i wyreżyserował. Sięgacie tematu bardzo dla mnie trudnego i także do części mojej duszy, która nie jest zbytnio odkryta - przez całe życie odczuwałem straszliwą potrzebę wolności i gdzieś właśnie w tym mieści się to machnięcie ręką na dyplom. Nie mam natomiast żadnych kompleksów jeśli chodzi o moje wykształcenie, które uważam za bardzo dobre (..). zmorka czas wpisu: 2006-03-03 20:38:39 |
| 12542 | Musze to wpisac ,bo zapomne.Piszez,ze Kaczorki to lewuski,moze i zgoda,ale najbardziej krzyczace lewusy od zarania dziejow ,najbardziej pokrzywdzonych i biednych mieli w dupie.Juz w osiemnastym wieku tworca pierwszych "pierdniec" gardzil,jako dobrze urodzony,tym biednym motlochem,o ktorego tak walczyl.I tak zostalo.Sorry,ale czasu nie mam na wyszukanie nazwiska,a pamiec niestety...Ale przesledz wszystkie rodowody najwiekszych ideologow/blaznow/tzw.socjalizmu,to... Pozniej to juz bardzo chorzy na glowki ludzie ukuli pojecie "lewica".Lewicowy byl przeciez Hitler.Wczesniej do absurdu rownie absurdalna idee doprowadzil Lenin,a dalej...Wkurwia mnie gdy o jednym dewiancie umyslowym/Stalin/pisze sie prawde,a o ojcu jego idei/nieporownywalnym w dziejach swiata zbrodniarzu Leninie,nawet do dzis publikujac jego dziela,zaszczepia sie w glowkach jego mysli i jakby usprawiedliwiajac te zbrodnie,pisze sie "tak idee znakomite,tylko wykonanie chujowe" Chujowe mozgi maja ci co to wymyslili i ci co to powtarzaja nastepnym pokoleniom,i niestety/chcialbym w to nie wierzyc/kolko sie kiedys zgodnie z twierdzeniem niestety cioty,zamknie/. uncle czas wpisu: 2006-03-03 20:34:19 |
| 12541 | a. jak to możliwe, że Tusk jako historyk nie dotarł do materiałów które w ciągu paru dni udało się zdobyć pismakom? b. Czy Tusk kłamał w obawie przed reakcja elektoratu? c. Czemu na ponad miesiąc przed pytaniem postawionym przez Najsztuba z reklamówek wyborczych Tuska, znikł fragment mówiący o dziadku i jego obozowej przeszłości? zmorka czas wpisu: 2006-03-03 20:14:54 |
| 12540 | Pytanie o drogę dziadka Tuska, pomiędzy obozem, a Andersem jednak pojawiło się w głowach dziennikarzy TVN24, którzy w ciągu dwóch dni zrobili to czego nie zrobił Tusk jako historyk. Docierają do dokumentów z których wynika, że dziadek Tuska jednak był w Wehrmachcie. Rozpoczyna się kampania medialna – swoją droga bardzo ważna i istotna ze względu na pogłębienie wiedzy historycznej naszych rodaków – opisująca ciężki los Ślązaków i Kaszubów siłą wcielanych do armii niemieckiej. Tak było, i w tej kwestii nie ma pytań, a każdy twierdzący, że byli zdrajcami powinien moim zdaniem iśc sie leczyć lub dla dobra ogółu przestac oddychać. Tusk oczywiście jest zszokowany odkryciem dziennikarzy i z ciężkim sercem odkrywa tragiczne losy dziadka, bo przecież do głowy mu nie przyszło że ten nie teleportował się z obozu na zachód, tylko wstąpił do Wehrmachtu, żeby na ten zachód zwiać. Głosy historyków wypowiadających się w mediach, i twierdzących, że nie słyszeli nigdy o tym, żeby więźniów obozów koncentracyjnych siłą zmuszano do służby w Wehrmachcie, zostają określone jako bełkot i zła wola. Temat zostaje sprowadzony na ścieżkę rozważań historycznych i nikt nie stawia kluczowych pytań: zmorka czas wpisu: 2006-03-03 20:14:10 |
| 12539 | Tusk oraz Protasiewicz – szef kampanii Tuska – jadą po calaku, dowodząc jakie to hańbiące insynuacje wyszły z ust Kurskiego. Równocześnie zapominają że 13 dni przed wypowiedziom „bulteriera” PiS-u, identyczne „insynuacje” padły z ust Najsztuba i kategorycznie stwierdzają że dziadek Tuska nigdy nie był żołnierzem Wehrmachtu. Dla potwierdzenia swoich słów, Protasiewicz prezentuje dokument z którego wynika, że dziadek Tuska służył w Siłach Zbrojnych na Zachodzie. Nikt oczywiście nie zadaje pytanie, jak więzień obozu koncentracyjnego zasilił swoją osoba armie Andersa. Kurski zaś decyzją sądu partyjnego zostaje wydalony z Pis. zmorka czas wpisu: 2006-03-03 20:13:16 |
| 12538 | 16 października 2005 r. Angora nr 42 Kurski: Poważne źródła na Pomorzu mówią, że dziadek Tuska zgłosił się na ochotnika do Wehrmachtu. Na Pomorzu zdarzało się często wcielanie do Wehrmachtu, ale siłą. Cokolwiek było z jego dziadkiem - nie winię za to Donalda Tuska. Winię go jedynie za tolerowanie plotek na ten temat.” Dzień później wybucha burza medialna i polityczna. Parę dni później Kurski blady jak ściana wyciąga książkę Tuska w której potencjalny prezydent, historyk, pisze o swoich dziadkach i o materiałach do których dotarł z których wynika, że brat jego dziadka służył w Wehrmachcie. Kurski kaja się jak zbite dziecko. TVN24 w programie Szkło Kontaktowe pokazuje kajanie się Kurskiego z kilku różnych kamer, robiąc z Kurskiego kompletnego idiotę. zmorka czas wpisu: 2006-03-03 20:12:04 |
| 12537 | Akcja dziadek 3 października 2005 r. Przekrój 3, 41/2005 Najsztub: Czy pana dziadek służył w Wehrmachcie? Tusk: Obaj dziadkowie wojnę spędzili godnie, jeden w dwóch obozach koncentracyjnych, a drugi… Najsztub: Pytam, bo huczą czarne plotki, pomówienia. Może za chwilę ktoś coś takiego o pana dziadku będzie kolportował i zanim pan się przebije ze skutecznym sprostowaniem, może minąć tydzień i to wtedy pan będzie ofiarą prowokacji. Tusk: To jest jedna z 20 paskudnych plotek, jakie moi konkurenci rozsiewają na mój temat. A tym się różnię od Cimoszewicza, że byłem, jestem i będę ofiarą tych plotek. To zabrzmi może romantycznie, ale kiedy po raz pierwszy się dowiedziałem, ile energii, pieniędzy i czasu poświęcają na dorabianie mi czarnej gęby, to powiedziałem, że tym bardziej muszę bezwzględnie wygrać te wybory.” Przez kolejne 13 dni media milczą na temat dziadka Donalda Tuska zmorka czas wpisu: 2006-03-03 20:11:10 |
| 12536 | W zeszłym roku kupiłem ksiązke w amazon.com Seven Daughters of Eve a potem napisałem do autora prof, Briana Sykesa, że to bardzo ciekawe i że wielu Polaków chciałoby móc prześledzić swoje genetyczne losy (mam wszytkie ksiązki na ten teamt też innych autoró ) i napisałem e-mail do profesora. No i zdaje się kij w mrowisko zadziałał. To jest to. GENETYCZNY DROGOWSKAZ W badaniu pochodzenia istotny jest materiał genetyczny znajdujący się w męskim chromosomie Y, przekazywanym z ojca na syna, oraz mitochondrialne DNA (mtDNA), które przekazuje potomstwu, niezależnie od płci, wyłącznie matka. Te dwa typy DNA podczas przekazywania z pokolenia na pokolenie ulegają tylko nielicznym mutacjom. Ich liczba jest proporcjonalna do czasu, w którym zaszły. Służą one za genealogiczne drogowskazy. Ustalony w badaniu DNA profil genetyczny, wyodrębniony z próbki krwi lub śliny, jest porównywany z wariantami genów charakterystycznych dla danej populacji. ham czas wpisu: 2006-03-03 17:16:30 |
| 12535 | xe idem na rewiem z bossem - capo di tutti capi jest OK ! ham czas wpisu: 2006-03-03 16:52:13 |
| 12534 | sales menager- he he he, nie moge sie za bardzo smiac, hamie , bo wlasnie zjadlem obiadek xe czas wpisu: 2006-03-03 16:24:48 |
| 12533 | Gdy za czołem być warszawiakiem i robić tu furore w biznesie i na salonach, to Armani czy Versace stał się czymś normalnym w moich elitarnych kręgach z II progu podatkowego. Garnitur Armaniego bardzo podkreśla muj dynamizm i intensywność zarządzania. Tak mi powiedziała moja creatorka (drooooga). Mam dwa biznesowe garnitury Armaniego (droooogie) i zimowy długi kaszmir Bossa (pacz wyżej)i Nokie (polifoniczną). W Constancinie to mało kto chodzi w czymś innym a juz na moje szczeżone osiedle to ochrona nie wpuści jakiegoś dżinsowego plepsa. W mojej służbowej fabi (1.2 full wypas z wieszakiem) to nawet wymieniłem wieszak na chromowany aby nie psuć designu. W mojej corporation to wszyscy sie na mnie wzorują bo też chcom być poszczegani jako wybitne jednostki. Tylko że ich nie stać na creating swojego designu bo to leszcze za 1000 brutto. Nie wspomne nawet o halowej gawiedzi od paleciaków za 700 brutto...Cito paczą we mnie jak w tęcze. ~sales managers, 03.03.2006 09:44 ham czas wpisu: 2006-03-03 15:51:23 |
| 12532 | każdy szanujący sie polityk w Polsce musi iśc do więzienia. za zasługi dla dobra publicznego. ham czas wpisu: 2006-03-03 15:24:02 |
| 12531 | Janusz Korwin-Mikke będzie sądzony za znieważenie sędziów Sądu Najwyższego, ponieważ polityk nie zgodził się na warunkowe umorzenie sprawy, jak chciała prokuratura. O umorzenie wnosił prokurator, pod warunkiem, że Mikke publicznie przeprosi sędziów SN i wpłaci 5 tys. zł na cel dobroczynny. Polityk nie zgodził się na to i chce mieć normalny proces. "A jeśli w tym procesie sąd mnie skaże, to pójdę do więzienia" - powiedział Korwin-Mikke w piątek przed rozprawą w otwockim sądzie rejonowym. W całej sprawie chodzi o słowa Korwin-Mikkego w artykule w tygodniku "Najwyższy Czas" z czerwca 2005 r. Napisał w nim: "Poraziła mnie (...) informacja (...) o tym, jakimi dowodami dysponował skład SN, który ostatecznym wyrokiem orzekł, że p. Marian Jurczyk nie był agentem SB: oryginał podpisanego oświadczenia o współpracy, pokwitowania za otrzymane pieniądze... Przywykłem już, że »polskie« sądy w sprawach politycznych (i nie tylko) kierują się dziwacznymi interpretacjami Prawa - ale takich sk...ysynów (tak w oryginale - PAP), jak ci, co głosowali nad tym orzeczeniem, jeszcze nie widziałem. Najwyższa pora coś z tym zrobić! I zrobię". O przestępstwie zawiadomił prokuraturę I prezes SN Lech Gardocki. Pod koniec 2005 r. roku Prokuratura Rejonowa w Otwocku postawiła Korwin-Mikkemu zarzut znieważenia funkcjonariuszy publicznych, za co grozi grzywna, kara ograniczenia wolności lub do roku więzienia. Korwin-Mikke przyznał się do zarzutu i złożył "obszerne wyjaśnienia". Na początku 2006 r. prokuratura wysłała do Sądu Rejonowego w Otwocku wniosek o warunkowe umorzenie tego postępowania. Wniosek uzasadniono niską szkodliwością społeczną czynu, dotychczasową niekaralnością podejrzanego oraz tym, że okoliczności sprawy są jasne. Korwin-Mikke podtrzymuje swoje zdanie, że wyrok SN w sprawie Jurczyka był skandalem, za który powinni odpowiedzieć wydający go trzej sędziowie. ham czas wpisu: 2006-03-03 15:22:06 |
| 12530 | zadziwjąca obsesja na temat kaczyńskiego - budzi litość - jak nic wszyscy zgłosują na niego z litości i sprawdzi się moja zasada - stanie się odwrotnie od ubrdanego. i o to chodzi i o to chodzi. ham czas wpisu: 2006-03-03 15:04:33 |
| 12529 | wiesz co xe chyba tylko fiutki mają kompleks małego fiutka wobec Braci Kaczyńskich. co im szkodzą tacy bracia ? PIS to jak to łono dziewczyny - bo ma program lewicowy. Lepsza taka lewica niz SLD a od PO sa lepsi prawdziwi liberałowie i szybko z pomocą amerykańskiej i nie tylko Polonii z organizuja się. I tak Niemcy i Amerykanie pomagaja nam zachować suwerenność wobec Unii. To jest forum prawdziwych polonijnych intelektulistów i nas żadne ułady nie dotyczą bo mamy ciężki szmal, którego nikomu nie ukradliśmy. Uwaga cienkie złodziejaszki i głupki. PIS choć tak krytykowany jest z nich najlepszy. Na bezrybiu i rak ryba. My mamy niezły celownik. I sprzyja nam los. Dziś jestem bogatszy o parę milionów !!! Hej !!! ham czas wpisu: 2006-03-03 13:43:52 |
| 12528 | "Kraj bez lewicy to jak dziewczyna bez łona" - powiedział Kazimierz Kutz w wywiadzie udzielonym "Gazecie Wyborczej". - nie chce mi sie komentować xe czas wpisu: 2006-03-03 13:10:54 |
| 12527 | Mają na stanie 25 luksusowych peugeotów, 11 lancii, 14 toyot i 7 fordów. Ale w tym roku - za 665 tys. zł. Kancelaria Sejmu planuje zakup kolejnych sześciu limuzyn. Czy tak właśnie wyglądać ma obiecywane Polakom tanie państwo? xe czas wpisu: 2006-03-03 12:38:31 |
| 12526 | Już kilkunastu posłów obecnej kadencji zgłosiło się do mnie po pomoc - mówi najsłynniejszy polski seksuolog Lew Starowicz. Podobno w poprzednim Sejmie kłopoty z potencją miał co drugi parlamentarzysta. Ostatnie nerwowe ruchy przy Wiejskiej sparaliżowały nie tylko prace Sejmu. Kilkunastu posłom - wszystkich partii - próba szybkiego zakończenia kadencji odbiła się na zdrowiu, głównie zaburzeniami seksualnymi. Niektórzy z parlamentarzystów częściej niż na salę obrad zaglądają do lekarskich gabinetów, prosząc o receptę na viagrę - - he, he he xe czas wpisu: 2006-03-03 12:33:09 |
| 12525 | część ekspertów twierdzi, że prawo nakazujące używać ich pięć miesięcy w roku nie poprawia bezpieczeństwa na drogach. - To bezsensowny przepis. Moje badania dowodzą, że wprowadzenie tego nakazu w Polsce w 1991 roku nie miało pozytywnego wpływu ani na liczbę zderzeń samochodów, ani na wypadki z pieszymi ham czas wpisu: 2006-03-03 11:13:19 |
| 12524 | Dziennik informuje, że sędzia Józef Zdobylak przez lata sądził w Wydziale Karnym Sądu Okręgowego w Świdnicy. W czerwcu 2002 roku wypuścił z aresztu Marka N. ps. Jaguar, niebezpiecznego bandytę, który od lat terroryzował mieszkańców Wałbrzycha. "Jaguar" był wcześniej karany m.in. za rozboje i wymuszenia. Legnicka prokuratura podejrzewa, że w zamian za przychylność przestępca opłacił wizytę sędziego w agencji towarzyskiej. Zaraz potem zapadł się pod ziemię. Sędzia Zdobylak w liście do redakcji przyznał się do kontaktów ze środowiskiem Marka N. i potwierdził wizytę w agencji. "Nie potrafię odtworzyć przebiegu pobytu w owym przybytku" - pisze. Twierdzi, że został tam sprowadzony podstępem, prawdopodobnie po dodaniu do napoju środków psychotropowych. "Jest mi niezmiernie wstyd, że swoim zachowaniem naraziłem na szwank własną reputację i sprawiłem przykrość rodzinie i znajomym" - pisze. Z ustaleń "Rzeczpospolitej" wynika, że Zdobylak nie wypuściłby gangstera, gdyby kilka lat wcześniej sąd dyscyplinarny uchylił mu immunitet sędziowski. W 1999 roku domagała się tego wrocławska prokuratura, która chciała mu postawić zarzuty korupcji i wyłudzenia pralki oraz odkurzacza. Sąd dyscyplinarny zaatakował prokuraturę. Podważył wiarygodność zeznań świadków, uznając, że ich opowieści są odwetem za surowe wyroki wydawane przez sędziego. Nie uwierzył także w zarzuty wyłudzenia. Przesłuchanie córki sędziego uznał za niedopuszczalne i nietaktowne, podobnie jak przeszukanie mieszkania Zdobylaka i jego domku na działce. ham czas wpisu: 2006-03-03 08:33:55 |
| 12523 | Dziennikarze oburzeni publikacją "Wyborczej" Wczorajszy artykuł "Gazety Wyborczej" poświęcony informatorowi "Rzeczpospolitej" w sprawie Marka Kempskiego, wywołał oburzenie dziennikarzy śledczych - informuje "Presserwis". Kierownictwo "Gazety Wyborczej" uważa, że nie złamano żadnych zasad. "To skandal. Po pierwsze to nieprawda. Po drugie, jak można ujawnić informatorów innych dziennikarzy" – mówi Anna Marszałek, cytowana przez "Presserwis". "To totalne nieporozumienie. Niedopuszczalne ujawnienie informatora miałoby miejsce wówczas, gdyby chciał on pozostać w tajemnicy. Tu przecież Polaczek się przyznał – odpowiada na zarzuty zastępca redaktora naczelnego "Gazety Wyborczej" Piotr Stasiński. "Gazeta Wyborcza" napisała, że to Jerzy Polaczek był jednym z głównych informatorów dziennikarzy "Rzeczpospolitej" pięć lat temu, gdy wybuchła afera Marka Kempskiego. "Ten tekst pokazał, że za sprawą publikacji w »Rzeczpospolitej« nie stały służby specjalne, co zarzucał Jarosław Kaczyński. Mieliśmy dobre intencje – dodaje Stasiński, cytowany przez "Presserwis". "Wolę zarzuty polityków, że pracuję dla służb specjalnych, niż dyskusję w mediach na temat moich informatorów" – powiedział "Presserwisowi" Bertold Kittel. Wczorajsza "GW" przypomniała, że w grudniu 2000 r. w "Rz" ukazał się tekst "Wojewoda w sieci". Dziennikarze napisali, że najbliżsi współpracownicy i doradcy Marka Kempskiego, ówczesnego wojewody śląskiego, wykorzystywali swoje stanowiska do osiągania prywatnych korzyści. Śledztwo w sprawie faktów opisanych w "Rz" wszczęła prokuratura. Sprawy do dziś się toczą. Jednak nikt z najbliższego otoczenia Kempskiego nigdy przed sądem nie stanął. ham czas wpisu: 2006-03-03 08:32:27 |
| 12522 | Aparatczycy nie potrafili wznieść się ponad klikowo-koteryjną wizję kształtowania karier. Jak bezradne były to domniemania, świadczy choćby fakt, iż Władysław Rubin wyniesiony został do godności kardynalskiej dopiero w 1979 r., a Andrzej Maria Deskur w 1985 r. W najśmielszych fantazjach komunistom nie przyszło na myśl, że kapelusze kardynalskie nałoży im papież Wojtyła. ham czas wpisu: 2006-03-03 08:30:27 |
| 12521 | „Donos na Wojtyłę”. Jednym z zadań Wydziału Administracyjnego KC PZPR było zaopiniowanie kandydatury ks. bp. Wojtyły na stanowisko ordynariusza w Krakowie, wakujące po śmierci abp. Baziaka. W dokumencie z listopada 1963 r. można znaleźć fragment: “Jako człowiek wybitnie zdolny i dobry organizator jest bodaj jedynym biskupem, który potrafiłby skonsolidować nie tylko kurialistów i kler diecezjalny, lecz również skupić wokół siebie część inteligencji i młodzieży katolickiej. W odróżnieniu od wielu innych rządców diecezji umie właściwie ułożyć sobie stosunki z bardzo licznymi na terenie archidiecezji zakonami. Mimo pozorów wykazywanej kompromisowości i elastyczności w stosunkach z władzami państwowymi jest bardzo niebezpiecznym przeciwnikiem ideowym”. Opinia partii musiała być negatywna. Będą problemy Partyjnym strategom chodziło o obsadzenie arcybiskupstwa kimś zdolnym do przeciwstawienia się supremacji kard. Wyszyńskiego - oczekiwali w Krakowie wpływowego, ale spolegliwego hierarchy, który osłabi znaczenie Prymasa. Dostrzegali te cechy Wojtyły, które dowodziły predyspozycji do odegrania ważnej roli w Kościele, nie sądzili jednak, by mógł skutecznie konkurować z Wyszyńskim. W cytowanym dokumencie napisano, że Wojtyła “z racji członkostwa w Komisji Duszpasterskiej Episkopatu oraz powierzonej mu funkcji protektora kilku pionów duszpasterstwa stanowo-zawodowego rozwija działalność na terenie całego kraju. Jego walory osobiste i aktywność sprawiają, że cieszy się autorytetem u wielu biskupów, mimo że formalnie nie zajmuje w Episkopacie eksponowanego stanowiska. Postawa otwartego katolicyzmu reprezentowana przez bp. Wojtyłę powoduje niechętny, choć niepozbawiony uznania stosunek Wyszyńskiego do jego osoby”. ham czas wpisu: 2006-03-03 08:28:22 |
| 12520 | Ancestral Clan Mother: A woman who lived between 10,000 and 200,000 years ago and is considered to be the ancient maternal ancestor from whom all people in a particular clade (clan) are descended. Ancestral Clan Father: Ancestral Clan Father: A man who lived between 5,000 and 80,000 years ago and is considered to be the ancient paternal ancestor from whom all men in a particular clade (clan) are descended. Ancestry: A person’s line of descent. Anthropology: The study of humankind, including the comparative study of societies and cultures, and the science of human zoology and evolution. ham czas wpisu: 2006-03-02 23:52:29 |
| 12519 | The vision of the Global NLP Training and Consulting Community is that of a worldwide network of competent trainers and consultants who share the mission of bringing the presuppositions and practices of NLP to social systems, organizations, groups and individuals. This vision involves a community of people possessing common skills, beliefs and values, and the desire and ability to help others achieve significant goals. The members of this community recognize that effective teaching and training, consulting and coaching require leadership - the skill to bring vision into action and support learning and change. They are dedicated to a) carrying on the growth of the field of NLP, b) developing the applications of NLP and c) living according to the presuppositions of NLP. They understand that this can only be achieved by continuing their own learning and growth. Mission of the Community The mission of the Global NLP Training and Consulting Community is to transform the way that people learn, interact and work together. This will be accomplished by applying the vast body of knowledge of NLP to empower others through learning, partnership and coaching. The members of this community will work with others to: * provide the tools, skills and strategies necessary to promote effective learning and ecological change. * help bring the epistemology, methodology and technology of NLP to social systems, organizations and individuals in order to enable them to reach their desired outcomes. * use NLP tools and skills in service of others to help them do more and make more of their lives. * promote generativity and mutual creativity in order to develop new methods, models and tools for learning and change. * assist people to discover and activate their deepest resources so that they can be more effective in the world. ham czas wpisu: 2006-03-02 21:58:30 |
| 12518 | Jak przestać być kreatywnym. 1 Bądź bezlitośnie praktyczny 2 Bądź logiczny 3 Przestrzegaj zasad 4 Bądź poważny 5 Nie bądź ciekawy 6 Unikaj dwuznaczności-dochodź do sedna sprawy tak szybko jak to możliwe 7 Wierz, że błędy są złe i będą ukarane 8 Wierz, że nie jesteś kreatywny 9 Wierz, że istnieje tylko jedna właściwa odpowiedź i ty ją znasz Jak być kreatywnym 1 Nie przejmuj się, czy to jest praktyczne (przynajmniej teraz) 2 Logiki nie można udowodnić logicznie więc nie może być bardzo użyteczna bez względu na to jak na nią patrzysz 3 Jakich zasad? 4 Baw się. 5 Bądź ciekawy 6 Baw się dwuznacznością 7 Błędy są przydatne, są informacją zwrotną 8 Wierz, że jesteś kreatywny 9 Jest bardzo wiele właściwych odpowiedzi ham czas wpisu: 2006-03-02 21:56:04 |
| 12517 | Pamiętam przechadzkę bez celu przez około dziesięć minut, potem dojście do całkiem głębokiego rowu częściowo wypełnionego wodą. Rów blokował moją ścieżkę, był zbyt szeroki żeby go przeskoczyć i opóźniłby mój spacer gdybym go ominął. Nie chciałem ani wracać ani wylądować w błotnistej wodzie wypełniającej rów. Chciałem poszukać drogi naokoło rowu ale nie zauważyłam żadnej. Wtedy zauważyłem kawałek drewna po jednej stronie rowu. Po prostu właściwego rozmiaru. Opuściłem go na dno rowu i okazało się że doskonale łączył oba brzegi. Kilka szybkich skoków spowodowało, że znowu znalazłem się na ścieżce bez zmoczenia nóg. Może wydawać się to dziwne, ale doświadczenie to okazało się doskonałą mapą rozwiązania mojego problemu. Istnieje wiele innych sposobów zmiany perspektywy, oprócz nabrania dystansu, pozycji percepcyjnych, czasu i "właściwej przypadkowości". Kiedy już masz kilka, możesz użyć ich do stworzenia większej ilości sposobów bycia kreatywnym, strategia do bycia kreatywnym może być zastosowana do samej siebie, w rekursywnej pętli Kreatywności rosnącej na wzór fraktali. Fraktale to piękne chaotyczne kształty uformowane przez wzięcie bardzo prostej formuły i zastosowanie jej do siebie samej. Ta prosta rekursja tworzy fraktale, ale natura była pierwsza. Każdy kto leżał pod drzewem i patrzył w niebo przez drgające liście wie, co to jest wzór fraktali. Fraktale są strukturą chaosu - bardzo odpowiednią metaforą Kreatywności. (Uwaga , kto chce się dowiedzieć więcej na temat: "Fraktale a NLP" może przeczytać artykuł Roberta Diltsa opublikowany w Internecie. Adres: www.nlpu.com - (przyp. tłumacza) ). W końcu jest jednakowo łatwo zdusić w sobie Kreatywność, jak ją rozwinąć. Oto kilka pewnych sposobów. ham czas wpisu: 2006-03-02 21:29:24 |
| 12516 | Zmień horyzont czasowy. Spojrzenie na konsekwencje sytuacji lub problemu z perspektywy pięciu lat będzie różne od spojrzenia na konsekwencje z perspektywy dnia jutrzejszego. Planowanie strategiczne jest przeciwieństwem chwili bieżącej. Żaden nie jest lepszy od drugiego. Oba mogą dostarczyć nowego spojrzenia lub nowego pomysłu. Subiektywnie czas zarządzany jest przez submodalności odległości. Przełam nawyk. Jaka jest największa bariera ograniczająca kreatywne myślenie? Nawyk - myślenie w ustalony sposób nawet gdy ten sposób jest dobry. Kreatywność jest ciągłym procesem przedefiniowania sposobu w jaki mylisz. Jednym z nich jest przemyślane wprowadzenie losowych elementów. Elementów , które są "oczywiście" nie związane z tematem. Jest to podstawa wyroczni, snów i wróżb. Łączą one elementy na nowe sposoby. Pamiętam trening prowadzony przez Johna Grindera kilka lat temu. Jednym z ćwiczeń dotyczyło niewiadomych zasobów. Najpierw zidentyfikowaliśmy osobisty problem, który nas dotyczył. Potem udaliśmy się na dwudziestominutowy spacer do pobliskiego parku. Jedyną instrukcją w czasie spaceru było: zwracać uwagę na to co widzisz , słyszysz i czujesz. ham czas wpisu: 2006-03-02 21:27:47 |
| 12515 | Kreatywność, tak jak rozwiązywanie problemu, jest sposobem zmiany perspektywy. Oto kilka pomysłów. Zmień pozycję percepcyjną. Jak sytuacja wygląda z pierwszej pozycji? Jak o niej mylisz i co w związku z nią czujesz? Jak to wygląda z drugiej pozycji - z punktu widzenia drugiej osoby? Może być to autorytet w jakiś sposób związany z problemem, mentor, zaufany przyjaciel lub model roli. Jest także trzecia pozycja, pozycja systemowa - jak różne elementy w problemie pasują do siebie. Trzecia pozycja wprowadza także pewien dystans między ciebie a problem. Spojrzenie z dystansu jest inną perspektywą. Linia wybrzeża z samolotu wygląda jak wyraźna linia , ale z poziomu ziemi szczegóły zacierają strukturę widzianą z poziomu samolotu. Odzwierciedlamy to często w języku, mówiąc: "Potrzebuję świeżego spojrzenia na tę sprawę", lub "potrzebujemy innego wglądu", oraz "Jestem zbyt blisko problemu żeby go zrozumieć". W żargonie NLP odzwierciedlamy w ten sposób w języku krytyczne submodalności. Możemy zmieniać nasze submodalności wydarzenia (problemu), żeby mieć nowy pogląd na problem. Czasami potrzebujemy zbliżenia i przyjrzenia się szczegółom. ham czas wpisu: 2006-03-02 21:26:58 |
| 12514 | Wszyscy marzymy każdej nocy i odsuwamy się od tych marzeń w świetle dnia uznając je za błahe i bez znaczenia. Ale sny są czystą zabawą. Chemik Kekule śnił o grupie węży formujących okrąg każdy z nich gryząc ogon następnego węża przed nim. Ta idea grup połączonych do następnych w formie okręgu dała mu pomysł dla stworzenia struktury cząsteczki benzenu i dokonała przewrotu w chemii organicznej. Najbardziej użyteczne pomysły są czasami również najbardziej estetycznymi. W NLP zawsze zadaje się pytanie : "Czy to jest użyteczne?" Być może istnieje także potrzeba pytania: "Czy to jest piękne?" Sądzę ,że bycie kreatywnym jest zabawą pomysłami, łączeniem ich, wypróbowywaniem wielu możliwości. Nowe części, które łączysz, stwarzają nowe relacje. Podobne części nabierają nowego wymiaru kiedy umieścimy je w nowym kontekście. Samochód lub samolot jest stertą kawałków metalu dopóki nie zostaną złożone we właściwy sposób. Zachodni muzycy pracują z tymi samymi dwunastoma nutami, ale rezultaty które uzyskują nieprawdopodobnie się różnią. Sądzę, że muzyczna metafora pokazuje jeszcze jeden aspekt bycia kreatywnym - równowagę między wolnością i strukturą. Kreatywność nie jest całkowicie losowa. Wymaga zdolności do zobaczenia rzeczy na nowe sposoby, ale te muszą być strukturą dla rezultatu. Świadomy umysł formuje zabawę nieświadomością. Całkowicie wolna muzyczna improwizacja może być nudna i nieciekawa. Zastosowanie struktury np. flamenco, jazzu lub muzyki klasycznej spowoduje, że rezultat ich gry nabierze nowej formy, wybiegającej poza brzmienie indywidualnych muzyków. Jak możemy zobaczyć podobieństwa w nowy sposób? Jest to klucz do rozwiązywania problemów. Wszyscy jesteśmy kreatywni, gdy rozwiązujemy problemy, ponieważ musimy zobaczyć stary problem w nowy sposób. Potrzebujemy wygenerowania różnych perspektyw. ham czas wpisu: 2006-03-02 21:26:19 |
| 12513 | Skąd wiesz, że jesteś kreatywny? Ludzie posiadają różne kryteria oceny tego, że są kreatywni. Kryterium jednej osoby byłoby wymyślenie lub odkrycie czegoś, czego jeszcze nikt nie wymyślił lub nie odkrył. Jest to bardzo trudne do osiągnięcia. Kiedy ta osoba tego nie osiągnie, może zacząć wierzyć , że nie jest kreatywna ( nie spełniła swoich kryteriów Kreatywności) i może zrezygnować z dalszych prób. Dla innej osoby, kryterium Kreatywności może być opowiadanie swoim dzieciom bajek przed pójściem spać lub projektowanie i odnawianie mieszkania. Jest to proces, który generuje treść: swój własny projekt, własną bajkę lub odnawianie mieszkania w odmienny i oryginalny sposób. Ludzie, którzy definiują Kreatywność przez rezultaty, mylą wynik z procesem. Często najbardziej użyteczne odkrycia wymyślane są przez ludzi nie będących ekspertami w danej dziedzinie. Eksperci zdecydowali, że problem był zbyt trudny do rozwiązania. Dzieci są bardzo kreatywne. Składają słowa razem w nowy interesujący sposób lub znajdują nowe sposoby przez łączenie różnych rzeczy. Nie znają jeszcze zasad i to daje im wolność myślenia i działania. Rezultaty dziecięcej Kreatywności mogą nie być praktyczne ale proces z pewnością jest. Być może zabawa jest koniecznym początkiem Kreatywności. Być może gdybyśmy zwracali więcej uwagi na to jak dzieci łączą pomysły, moglibyśmy użyć tej samej strategii żeby łączyć nasze pomysły i odkrywać ich praktyczne zastosowania. Kreatywność jest zabawą pomysłami a zabawa jest wolna. Ci którzy muszą się bawić nie umieją się bawić. ham czas wpisu: 2006-03-02 21:25:37 |
| 12512 | Kreatywność- co to jest ? Jak ją osiągnąć? I skąd będziesz wiedział, że ją posiadasz? Kreatywność jest jak sex appeal, rzecz bardzo pożądana i poszukiwana, lecz tajemnicza. Słowo "Kreatywność" łączone jest z procesem zrobienia "czegoś" z "niczego", dawaniem czegoś z siebie światu. I jak sex appeal - większość ludzi chce by inni u nich to widzieli , ale niewielu sądzi że to ma. Czy sądzisz, że jesteś kreatywny? Około 10 lat temu duże przedsiębiorstwo naftowe chciało aby ich inżynierowie wychodzili z bardziej innowacyjnymi pomysłami; przemysł zmieniał się bardzo szybko. Zatrudniono zespół psychologów, żeby wykonali projekt modelowania. Zadali oni sobie pytanie: jaka jest różnica, która powoduje różnicę między bardziej i mniej kreatywnymi ludźmi?. Psychologowie wykonali ciężką i uczciwą pracę. Odkryli, że najbardziej znaczącym czynnikiem był ten iż kreatywni ludzie myśleli że są kreatywni. Mniej kreatywni ludzie nie myśleli że są kreatywni. No cóż pomyślisz - obie grupy miały po prostu rację. Ale przekonania oddziałują na zachowanie tak jak zachowanie na przekonania. Działają jak samo spełniająca się przepowiednia. Osoby, które wierzyły, że nie są kreatywne nie zwracały uwagi na swoje pomysły, nie bawiły się nimi ani nie zajmowały się nimi w przerwie na herbatę. Przekonanie, że jesteś kreatywny wydaje się działać w sposób, który powoduje że stajesz się kreatywny. Słowo "Kreatywność" jest rzeczownikiem ( w żargonie NLP - nominalizacją), ale rzeczywistość jest procesem - czymś co robisz. Jest także wartością. Jest ceniona i jest towarem poszukiwanym. Wynik może być wart wielkich pieniędzy. Kreatywna osoba lub zespół to ci, którzy sprzedają miliony płyt, tworzą wspaniałe dzieła sztuki, wytwarzają nowy produkt lub technologię przemysłową, które dają olbrzymie dochody. Kreatywność daje dodatkowy wymiar do portfela. Wartości mają ( w żargonie NLP) swoje wskaźniki kryteriów, że zostały osiągnięte. ham czas wpisu: 2006-03-02 21:23:52 |
| 12511 | mamy całkiem niezłych ludzi w kraju - ale całość jest jeszcze nadal do dupy. za mało kreatywności konstruktywnej. leczenie to skomplikowane misterium - tak misterium to najlepsze określenie dla procesy terapeutycznego. Polacy w Polsce są spięci niesowi i wcale nie są na luzie nawet klną na poważnie i prosto z mostu. Jesteśmy dla Ruskich tak pokraczni jak dla nas Czesi. A dla Niemców jestśmy tak nieobliczalni jak dla nas Ruscy. No ok. Wyzwólmy polot. Obejdźmy sie bez stereotypów wyjżyjmy z zaścianka spolaryzowanego świata. Tylko komunizm i socjalizm jest do dupy. Ale alternatywę trzeba dopracować po swojemu aby była wygodna. Do tego potrzeba sporej sparwności umysłowej. Kto che nadązy kto nie i tak ma zawsze szansę tylko w eSLDe. Jak nie potrafisz idź tam. Nauczą cię klepać o solidarności klasy robotniczej. ham czas wpisu: 2006-03-02 21:18:40 |
| 12510 | Andy Greek dotyka wszystkich sfer pracy pr-owca, związanych z wykorzystaniem kreatywności dając 21 praktycznych przykładów. Następnie wyjaśnia, co stoi na przeszkodzie, by być twórczym i proponuje taktyki przezwyciężania wątpliwości. Autor uczy także pracy nad samym sobą jako jednostce kreatywnej. Lekcja ta prowadzi przez 11 żelaznych zasad. Następnie przedstawia klucz do kreatywnej organizacji. W przedostatnim rozdziale autor przypomina o dziedzinie życia, w której kreatywność niekoniecznie może być potrzebna i opłacalna, mianowicie w podejściu do faktów, zaś na koniec próbuje przewidzieć, jaka będzie przyszłość kreatywności. Gdy czytelnik dobrnie do końca książki, czeka go niespodzianka dyplom ukończenia kursu kreatywności. Warto go zdobyć. Dla siebie. Publikacja zawiera przykłady pochodzące z wieloletniego doświadczenia autora, jak i z badań przeprowadzonych wśród osób z branży, co kilka stron złote myśli zdobi charakterystyczna ilustracja, a każdy rozdział kończy się listą kluczowych haseł do "słownika twojej kreatywności". Należy zwrócić uwagę na tytuł, przetłumaczony dosłownie, bowiem książka nie jest po prostu o kreatywności. Takich publikacji było wiele. To prawdopodobnie jedyna w świecie książka o kreatywności napisana specjalnie dla pr-owców. To przemyślana, ciekawa, starannie przygotowana i innowacyjna książka o przyjaznej dla czytelnika formie i wyjątkowo ładnej szacie graficznej, co czyni ją także doskonałym prezentem dla specjalisty PR. Pod ścianą postawi pewnie nie jednego pr-owca jedno z pytań zadanych uczestnikom kursu kreatywności: Oczekujesz, że chirurg, który cię operował, czyta "The Lancet". Kiedy ostatnio ty przeczytałeś książkę lub magazyn branżowy public relations. Zakłopotany? Zacznij od "Kreatywność w public relations." ham czas wpisu: 2006-03-02 21:11:06 |
| 12509 | W pierwszej części, oprócz definicji, znajdziemy także cenne rady jak szukać u siebie kreatywności. Dalej, Andy Green obala kilka mitów dotyczących kreatywności. Jeśli ktoś myśli, że nad twórczymi wynalazkami trzeba długo myśleć, przypomina, że Coca-Cola była początkowo lekarstwem na kaca, zaś Martensy miały być butami ortopedycznymi. W części trzeciej dowiemy się jak działa proces kreatywny, poznając innowacyjną formułę pięć I - praktyczny model, stworzony przez autora specjalnie dla pr-owców. Intrygującą i pouczającą zabawą psychologiczną jest także "profil osobowości" proponowany przez Andyego Greena. Rozdział czwarty tworzą szalenie ciekawe ćwiczenia będące technikami poprawiania kreatywności oraz techniki sprzyjające twórczemu stanowi umysłu. Nie mogło oczywiście zabraknąć tematu burzy mózgów, do której autor próbuje przekonać, jako do techniki grupowej umożliwiającej tworzenie pomysłów. ham czas wpisu: 2006-03-02 21:10:46 |
| 12508 | Twórczość jest kluczowym aspektem myślenia, kiedy chodzi o ulepszanie, projektowanie, rozwiązywanie problemów, wprowadzanie zmian i nowych idei ham czas wpisu: 2006-03-02 21:08:13 |
| 12507 | Myślenie twórcze Każdy samoorganizujący się układ potrzebuje zdolności twórczych, innowacyjności. Jest to dla niego niezbędne. Wszystko wskazuje na to, że umysł człowieka funkcjonuje jako samoorganizująca się sieć neuronów (...). Twórczość jest kluczowym aspektem myślenia, kiedy chodzi o ulepszanie, projektowanie, rozwiązywanie problemów, wprowadzanie zmian i nowych idei (Edward de Bono). ham czas wpisu: 2006-03-02 21:07:33 |
| 12506 | Spostrzeganie Ta struktura poznawcza znajduje swoje odbicie w wielu zadaniach, w których dziecko ma odnaleźć różnice w przedstawionych obrazkach, dokończyć rysowanie jakiegoś kształtu itp. Ze względu na możliwość obserwacji i samodzielnego wykonania polecenia malec dostrzega szczegóły, widzi różnego typu powiązania poszczególnych elementów graficznych. Uczy się rozmieszczenia przedmiotów w różnych proporcjach, rozpoznawania ich liczby oraz umiejscowienia całości na płaszczyźnie. Skupienie uwagi W kontakcie z prasą dziecięcą młody odbiorca uzyskuje rodzaj ćwiczeń dostosowanych do jego możliwości skupienia uwagi na danym przedmiocie. Jest oczywiste, że poszczególne partie materiału nie powinny wywołać u dziecka odczucia znużenia. Zbyt długi czas poświęcany na wykonywanie jakiejś czynności lub rozwiązywanie jednego tylko typu zadań może się okazać nazbyt monotonny. Jest to podyktowane tendencją rozwojową, która zakłada stopniowanie aktywności poznawczej, czyli trwałości w uwadze i jej koncentracji. Dziecko, pracując z czasopismem, kształtuje dodatkowo inne cechy uwagi. Pewien rodzaj tekstów oraz ćwiczeń wymaga jej podzielności oraz przerzutności. Myślenie logiczne Ćwiczenia sprawności intelektualnej w formie rozwiązywania zagadek, opisywania treści obrazków, segregowania pojęć, zbiorów czy czynności to główne formy rozwijania i przygotowania dziecka do przyszłej aktywności szkolnej. Dokonuje się tutaj doskonalenie operacji myślowych, dzięki którym dziecko zaczyna porządkować otaczającą rzeczywistość. Myślenie twórcze Każdy samoorganizujący się układ potrzebuje zdolności twórczych, innowacyjności. Jest to dla niego niezbędne. Wszystko wskazuje na to, że umysł człowieka funkcjonuje jako samoorganizująca się sieć neuronów (...). Twórczość jest kluczowym aspektem myślenia, kiedy chodzi o ulepszanie, projektowanie, rozwiązywanie problemów, wprowadzanie zmian i nowych idei (Edward de Bono). ham czas wpisu: 2006-03-02 21:06:18 |
| 12505 | od dziecka są ludzie niektórzy niezwykli. ham czas wpisu: 2006-03-02 21:04:38 |
| 12504 | Jeszcze inna technika polega na rozchwianiu stosowanego uprzednio systemu nazewnictwa. Stałość jest zarówno zaletą, jak i wadą terminologii. Kwestionowanie ustalonych nazw, obywanie się bez nich i ustanawianie nowych bywa wielką pomocą w świeżym spojrzeniu na problem. Dlaczego sięgam po tę etykietkę? Co ona właściwie znaczy? Czy jest rzeczywiście ważna? W chwili, gdy zaczynasz automatycznie sięgać po jakąś nazwę, nadszedł może czas, aby jej się pozbyć. Etykietka więzi ciebie, narzuca pewną linię rozumowania, sugeruje określony kontekst, nadbudowuje się ustalonymi znaczeniami. Stymulatorem myślenia bocznego może być wszystko: humor, zagadki, limeryki, purnonsens, sztuka, reklama, sklep z absurdalnymi przedmiotami, podręczniki z zestawami do ćwiczeń, a nawet kursy internetowe. Weźmy pod uwagę humor. Poniższa anegdota, której bohaterem jest Churchill, pokazuje, w jaki sposób można dojść do tego samego wniosku na podstawie wprawdzie tych samych, ale rozumianych odmiennie przesłanek. Pewnego dnia Churchill siedział podczas obiadu naprzeciwko lady Astor. Pani Astor zwróciła się doń: – Proszę pana, gdybym była pana żoną, wsypałabym do pańskiej kawy truciznę. – Proszę pani – zareplikował od razu Churchill – gdybym był pani małżonkiem, wypiłbym ją. Dr Jan Kozłowski jest naczelnikiem Wydziału Statystyki i Informacji w Departamencie Studiów i Polityki Naukowej KBN. ham czas wpisu: 2006-03-02 21:02:31 |
| 12503 | ZATRUTA KAWA Inne techniki opierają się na (nieraz nieznacznej) zmianie punktu wyjścia w opisie zagadnienia. Czasem warunkiem znalezienia istoty problemu jest zwrócenie uwagi na elementy zazwyczaj pomijane. Kluczem do rozwiązania jednej z zagadek kryminalnych w opowiadaniu Conan Doyle’a okazał się pies. Dr Watson zlekceważył psa, gdyż podczas przestępstwa nie odegrał on żadnej roli. Z tego samego względu Sherlock Holmes uznał, że pies wskazuje na właściwy trop. Detektyw przesunął zatem uwagę z kwestii, co pies mógł zrobić, na fakt, że nie uczynił niczego, siedział cicho. To zaś oznaczało, że znał przestępcę. Jeszcze inne techniki wykorzystują przypadek. W stymulacji myślenia za pomocą przypadku świadomie łączy się niepowiązane ze sobą kawałki informacji w celu zburzenia pierwotnego wzorca i zbudowania na jego miejsce nowego. ham czas wpisu: 2006-03-02 21:02:11 |
| 12502 | SZKLANKA MLEKA Jedna z technik kreatywnego myślenia polega na odwróceniu schematu. Gdy tylko wyznaczamy jakiś kierunek, jednocześnie określamy kierunek przeciwny. Pokonując trasę Grójec – Garwolin zbliżamy się do Garwolina, ale jednocześnie oddalamy od Grójca. Definiując sytuację, oznaczamy możliwość sytuacji przeciwnej. Napełniając wannę wodą, sugerujemy możliwość wypuszczenia wody. Opisując pewną relację, zaznaczamy tym samym możliwość relacji odwrotnej. Mówiąc, że obywatel ma obowiązki w stosunku do państwa, stawiamy pytanie o obowiązki państwa w stosunku do obywatela. W odwróceniu sytuacji leży często klucz do znalezienia wyjścia z sytuacji. Ilustruje to następująca anegdota. Księżna miała wielką nadwagę i wielce z tego powodu bolała. Kolejni lekarze starali się odchudzić księżnę przepisując jej coraz ostrzejszą dietę. Na próżno. Księżnej nie w smak były diety i medyków odprawiała. Na koniec trafił się lekarz, który powiedział, że koledzy mylili się. Aby osiągnąć cel, powinna ona nie tyle jeść mniej, co więcej. Zalecił jej zatem picie na pół godziny przed posiłkiem szklanki dobrze osłodzonego mleka (co naturalnie radykalnie obniżało jej apetyt). Inne techniki bocznego myślenia opierają się na stosowaniu analogii. Analogia to po prostu historia czy sytuacja porównana do czegoś innego ze względu na łączące je podobieństwo. Analogie ułatwiają patrzenie na sytuację w nowy sposób, gdyż mają one swoje własne życie. Nie są dowodem na nic, ale pomagają w stymulacji myślenia. Dzięki analogiom łatwiej opisać niestandardowo elementy, funkcje czy relacje pewnego systemu. Łatwiej też oderwać się od tradycyjnych skojarzeń. Porównaj upadły PGR do zepsutej lokomotywy, a analogia stanie się trampoliną i osią krystalizacji opisu rozwiązań ważnego problemu polskiej transformacji. ham czas wpisu: 2006-03-02 21:01:14 |
| 12501 | PROBLEM LEWACTWA W EUROPIE - SLD W POLSCE = BETON Trzeci typ polega na braku problemu. Jest to problem człowieka blokowanego przez istniejące wzorce. Człowiek taki nie uświadamia sobie istnienia możliwości odmiennego uporządkowania informacji (prowadzącego do ulepszenia pewnej sytuacji). Jeśli uznać PZPR za tradycje to ludzki konserwatyzm przeniośł sie na nieistniejący "postęp leicowy" co jest nielogiczne bo ludzie pielęgnują konserwatywne wartości - jak np. rodzina. ham czas wpisu: 2006-03-02 21:00:29 |