Odwiedz sponsora ksiegi!
Darmowe księgi gości. Załóż własną księgę!

Właściciel księgi: Pierwszy sekretarz

W księdze jest 30740 wpisów.

Jesteś 914970 osobą oglądającą tę księgę.

[ Pierwsza strona ][ Poprzednia strona | Następna strona ][ Ostatnia strona ]

Powrót na stronę WWW | Dopisz się do księgi

12850
J. Kaczyński da ostatnią szansę Lepperowi i Giertychowi?

Jarosław Kaczyński zaprosi Andrzeja Leppera i Romana Giertycha na męską rozmowę - ujawniają politycy PiS. Niektórzy nazywają ją "rozmową ostatniej szansy" - pisze "Gazeta Wyborcza".

Ostatniej dla paktu stabilizacyjnego. Kaczyński, jego dotychczasowy zwolennik, jest zmęczony szarpaniną z sejmowymi koalicjantami. - Gdy prezydent nie rozwiązał Sejmu z powodu budżetu, LPR z Samoobroną pomyślały: "hulaj dusza, piekła nie ma". A Kaczyński zaczął sobie zadawać pytanie: "Czy pakt ma sens?" - analizuje jeden z liderów PiS.


REKLAMA Czytaj dalej



W zeszłym tygodniu postawił Giertychowi i Lepperowi ultimatum - lojalność albo wybory. Jak jednak do nich doprowadzić? Kaczyński odpowiada: przez samorozwiązanie Sejmu. Jego współpracownicy rozwijają: - Odpowiednią uchwałę poza nami poparłby pewnie SLD. Szef klubu Sojuszu Jerzy Szmajdziński nie mówi "nie".

Głosów jednak wciąż mało. PiS-owcy liczą na PO. - Platforma zaciekle krytykuje nasze rządy. Kto ją zrozumie, jeśli będzie przeciw wyborom? Zwłaszcza że taki brak konsekwencji byśmy nagłośnili - mówi polityk PiS. I rachuje: - Razem z PO i SLD mielibyśmy o 35 głosów więcej, niż potrzeba do samorozwiązania Sejmu.

"Gazeta": Po co wam te wybory, skoro w niektórych sondażach PO was wyprzedza? - Nie boimy się kampanii, bo mamy popularnego premiera oraz speców od wyborów Kamińskiego i Bielana.

Czy zatem wybory są przesądzone? Wcale nie. Nie można wykluczyć, że PiS sięga po ten pistolet ponownie, wiedząc, że inaczej nie zdyscyplinuje Samoobrony i LPR
ham

czas wpisu: 2006-03-07 08:27:35

12849
od 1.04 ma wzrosnac cena za gaz i przesył tego gazu- jak na tym ma polegac tansze panstwo to ja to.....-z jednej kieszonki zabieramy, zeby przełozyc do drugiej kieszonki
xe

czas wpisu: 2006-03-07 08:25:08

12848
Grubszy portfel emeryta i rencisty
07.03.2006 07:20
/ AFP
Rząd pracuje nad zmianą waloryzacja emerytur i rent, zapowiedział premier Kazimierz Marcinkiewicz. Zmian domagają się też partnerzy PiS - LPR i Samoobrona. Jak się dowiaduje "Gazeta Prawna", LPR domaga się corocznej waloryzacji kwotowej, uwzględniającej wzrost płac.

Świadczenia rosłyby o taką samą kwotę lub wyższe kwoty otrzymywaliby gorzej uposażeni. Samoobrona złożyła już w Sejmie projekt ustawy. Proponuje, by świadczenia rosły co roku, przy uwzględnieniu wzrostu cen i co najmniej 20-proc. wzrostu płac. Ponadto obowiązywałby drugi, wyższy wskaźnik waloryzacji dla osób z niższymi emeryturami.

Rząd rozważa coroczną waloryzację i dodatki dla uboższych, które są obecnie wypłacane w latach, w których nie ma waloryzacji. Podwyżka miałaby uwzględnić też wzrost wynagrodzeń. Jak udało się ustalić gazecie rząd sceptycznie podchodzi do pomysłu waloryzacji kwotowej. Ewentualne wprowadzenie go byłoby możliwe na bardzo krótki okres.

Waloryzacji kwotowej nie chcą jednak sami emeryci i renciści. Elżbieta Arciszewska, prezes Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów uważa, że byłoby to krzywdzące dla tych, którzy zapracowali na wyższe świadczenia.
ham

czas wpisu: 2006-03-07 08:23:09

12847
Tych, co z niepokojem patrzą na słupki przyrostu naturalnego w Polsce można uspokoić: coś drgnęło. Od pewnego czasu obserwujemy wzrost urodzeń.

O tym, że rodzi się coraz mniej dzieci, wiemy już od kilku lat. Pod koniec lat 70. a na początku 80. rodziło się 700 tys.dzieci rocznie, potem co roku było ich o 30 tysięcy mniej , a 1998 roku liczba urodzeń spadła poniżej 400 tysięcy.

Według aktualnych danych GUS, w ciągu jedenastu miesięcy ubiegłego roku urodziło się zaledwie 338 tys. dzieci z czego by wynikało, że na 1000 osób przyrost naturalny wyniósł zero. Ta sytuacja martwiła zarówno ekonomistów jak i socjologów, którzy przestrzegali, że jeśli utrzyma się nadal spadek urodzeń dzieci, to na emerytury i renty dla pokolenia obecnych 30-latków nie będzie miał kto pracować.

Polacy pewnie nie decydują się na potomstwo ze względu na koszty utrzymania dzieci. Jak wynika z badań przeprowadzonych przez "Rzeczpospolitą", dziecko to olbrzymi wydatek. Koszty, jakie ponoszą rodzice na wychowanie dziecka od urodzenia do 20 roku życia wynoszą od 160 tysięcy do ponad 500 tysięcy złotych. Zapewne więc z tego powodu na dziecko decydują się coraz starsze kobiety. Pierwsze dziecko rodzą około 30 roku życia, gdy mają już w miarę ustabilizowaną sytuację zawodową i materialną.

Faktem jest, że choć w ostatnich dwóch miesiącach tego roku w niektórych województwach liczba urodzeń dzieci wzrosła nawet o 15 proc., to według socjologa Michała Korczńskiego może to być spowodowane tym, że młodzi Polacy widzą swoja przyszłość w jaśniejszych, niż do tej pory, barwach. Trzeba też pamiętać, że wzrost demograficzny, który teraz obserwujemy, może nie oznaczać stałej tendencji, ponieważ obecni rodzice to pokolenie wyżu demograficznego z początku lat 80.
ham

czas wpisu: 2006-03-07 08:21:50

12846
pojawienie sie ptasiej grypy w Kałmucji budzi mój szczególny niepokój !
ham

czas wpisu: 2006-03-07 08:18:54

12845
Rosja: fałszywi weterynarze skonfiskowali drób
Poniedziałek, 06 marca 2006 - 23:55 CET (22:55 GMT)

Fałszywi weterynarze pojawili się w wioskach kaukaskiej republiki Karaczajo-Czerkiesji i - w ramach walki z ptasią grypą, choć żaden jej przypadek w tym regionie nie wystąpił - skonfiskowali wieśniakom drób.

Ubrani w ochronne białe stroje mężczyźni przedstawili się jako wysłannicy służb weterynaryjnych z Czerkieska, stolicy republiki, i w kilku wioskach zabrali kury, kaczki oraz gęsi.

Rozeźleni takimi drakońskimi metodami rolnicy skontaktowali się z nadzorem weterynaryjnym, który zaprzeczył, jakoby przeprowadzał w republice akcję przeciwko ptasiej grypie.

Dotychczas przypadki pojawienia się groźnego dla ludzi wirusa ptasiej grypy typu H5N1 wykryto wśród ptactwa w pięciu regionach południowo-zachodniej Rosji: Kraju Stawropolskim, Dagestanie, Kraju Krasnodarskim, Kałmucji i Adygei.
ham

czas wpisu: 2006-03-07 08:17:26

12844
Przywrócenie waloryzacji w podatku PIT, możliwość odliczenia pełnej kwoty VAT przy zakupie samochodu osobowego do celów służbowych, zwolnienie małych firm z obowiązku instalowania kas fiskalnych - to najważniejsze zmiany w podatkach zaproponowane w sobotę przez wicepremier Zytę Gilowską.

Jak poinformowała Gilowska, resort finansów proponuje kilkadziesiąt zmian w ustawach o podatku PIT, CIT, VAT i akcyzie, chce też zmienić ordynację podatkową, ustawę o podatku od spadków i darowizn i o opłacie skarbowej. Gilowska oceniała, że koszt zmian wyniesie ok. 11 mld zł. Mają one wejść w życie od 2007 r.

ham

czas wpisu: 2006-03-07 08:11:01

12843
Janke: Gdzie ta obniżka podatków?
Lech Wałęsa obiecywał kiedyś w kampanii wyborczej każdemu po 100 milionów złotych, Aleksander Kwaśniewski – mieszkania dla młodych, a PiS – m.in. obniżenie podatków. I to radykalne - pisze Igor Janke w swoim blogu.
Czekałem z niecierpliwością na potwierdzenie tych zapowiedzi. Późno, bardzo późno, bo po ponad trzech miesiącach działania rządu, minister finansów w końcu zaprezentowała podatkowe plany gabinetu Marcinkiewicza.

Choć propozycje, które przedstawiła w sobotę Zyta Gilowska są słuszne i idą w dobrym kierunku, to jednak nie ma mowy o najważniejszych obiecywanych zmianach. PiS przez całą kampanię zapowiadało, że wprowadzi dwie stawki podatkowe – 18 i 32 procent oraz prorodzinne ulgi na dzieci. Potem słyszałem jeszcze o zniesieniu podatku od zysków kapitałowych. Minister finansów tłumaczyła w sobotę, że dziś jeszcze nas na to nie stać. Rozumiem to. Zmniejszenie podatków zmniejszyłoby wpływy do budżetu i wtedy nie starczyłoby na inne cele. Wierzę, że Gilowska liczy dobrze. Tyle, że można byłoby uciąć gdzie indziej. Gdyby polikwidować rozmaite agencje, rolników opodatkować tak jak wszystkich, zweryfikować niesłusznie przyznane renty i emerytury, znalazłyby się oszczędności. PiS obiecywało nam też radykalne odchudzenie administracji. Jak na razie cisza na ten temat.

Stawki 18 i 32 procent (druga miała być po czterech latach zmniejszona do 28 proc.) były odpowiedzią braci Kaczyńskich na 3 x15 Platformy. Rozumiem, że nowych stawek nie dało się wprowadzić w tym roku, od razu po wyborach. Ale w przyszłym – jak się właśnie dowiedzieliśmy - też się nie da!
ham

czas wpisu: 2006-03-07 08:06:02

12842
Premier: "Nie mamy różnicy zdań" z Zytą Gilowską

Premier Kazimierz Marcinkiewicz zapowiedział, że projekt ustawy o finansach publicznych powinien być "możliwy do przyjęcia" przez rząd w marcu lub w kwietniu. Jak wyjaśnił, reforma finansów publicznych wymaga ich konsolidacji.
We wtorek w radiowych "Sygnałach Dnia" premier mówił, że chodzi o to, by parlament i rząd miały pełną kontrolę nad całością finansów publicznych: budżetowych i pozabudżetowych. Przyznał, że obecnie rząd kontroluje tylko połowę środków publicznych.

"Nasza determinacja w tej sprawie jest absolutna. Od tego, czy uda nam się skonsolidować finanse publiczne zależeć będzie nasza reforma gospodarcza, bo właśnie finanse publiczne determinują to, czy uda się wprowadzić Polskę na ścieżkę szybszego wzrostu gospodarczego, a to z kolei będzie powodowało możliwość zmniejszenia, znaczącego zmniejszenia, bezrobocia" - powiedział premier. Według Marcinkiewicza, nowa ustawa o finansach publicznych na pewno wywoła opór osób związanych z likwidowanymi agencjami państwowymi.

Jak powiedział premier, "nie mamy różnicy zdań" z odpowiedzialną za projekt ustawy wicepremier, minister finansów Zytą Gilowską. "Rząd oczywiście jest za, przekonamy parlament do tego również" - dodał.
ham

czas wpisu: 2006-03-07 08:04:03

12841
Gilowska: Ta syrenka dalej nie pojedzie

W tym roku wydatków socjalnych dołożono sporo; dubeltowe "becikowe", zwiększona pomoc socjalna dla rodzin wiejskich, paliwo rolnicze, dłuższe urlopy macierzyńskie. To kres naszych możliwości - powiedziała minister Gilowska w "Gazecie Wyborczej".
Nawet jeśli wstawimy nowy silnik do syrenki, to w dalszym ciągu - to nasza ojczyzna kochana, czyli syrenka. Nie możemy zbyt gwałtownie manewrować, bo kółka odpadną - podkreśla na łamach gazety Zyta Gilowska.

Jawność i przejrzystość to część porządków w tej stajni Augiasza. Drugą są nasze rozdęte wydatki socjalne, źle adresowane, bo nie rozwiązujące problemów polskiej biedy - twierdzi minister Gilowska. I zachęca: Zrobimy pierwszy krok w stronę budżetu zadaniowego. Według minister teraz państwo wydaje pieniądze nie na konkretne zadania, tylko na urzędy i ogólne cele. Jeśli państwo chce wesprzeć nauczanie, to przekazuje więcej środków na oświatę i przestaje się tym interesować. A po jakimś czasie dziwi się, że nie ma istotnych efektów edukacyjnych, chociaż pieniędzy było więcej.

Minister przekonuje, że dzieje się tak, bo państwo nie znaczy tych pieniędzy, one idą na oświatę i już. Otóż zasadą budżetu zadaniowego jest ścisłe wiązanie nakładów z efektami oraz zmuszanie dysponentów środków publicznych do starannego rozliczania z efektów, a nie z wydatków.

Minister Gilowska podkreśla: Zadaniowy budżet to innego rodzaju paliwo w samochodzie, nie można go wlewać do baku dychawicznego silnika.
ham

czas wpisu: 2006-03-07 08:00:56

12840
Oto Opinia z ONET.Moim zdaniem bardzo interesujaca gdyż potwierdza moją tezę że cała ta rewolucja pokojowa była opracowana i wdrożona przez PZPR.Wałęsa i czapa solidarności byli tylko do ogłupienia narodu i zderzakiem biorącym na siebie zderzenia z narodem.Co wy na to? prosze o powazne wasze opinie.


Pan Janke pomylil role Balcerowicza!

Zmiany z socjalizmu na kapitalizm dokonal Wilczek z Messnerem, balcerowicz tylko wdrozyl plan ograniczenia inflacji Sachsa z tragicznymi zreszta skutkami... w zadnym kraju w ktorym byla inflacja jej gaszenie nie trwalo tak dlugo i nie mialo tak tragicznych skutkow dla gospodarki..(bezrobocie, spadek produkcji o 30%, spadek PKB)

~aztec, 06.03.2006 19:34

AB

czas wpisu: 2006-03-07 03:58:08

12839
Ham,
Zamiast wklejać teksty wklej linki.Kto chce sobie przeczyta i po angielsku i po niemiecku.Nie ma sensu wklejanie czegoś czego nikt nie jest w stanie odczytac i zrozumieć.
AB

czas wpisu: 2006-03-07 02:07:04

12838
Gdzies w Polsce odbywa sie zebranie partyjne organow, przewodniczy
tow. Mozg. Wstaje towarzyszka Watroba i powiada, ze ona juz tak
dluzej nie moze wytrzymac, ze ta ilosc alkoholu ja calkiem wykonczy:
"Towarzyszki Nerki to maja lepiej, jedna moze druga zastapic, prawda
towarzyszki Nerki?". "Tak, prawda, ciezko nam tez jest, ale jakos razem
jeszcze ciagniemy". Tow. Mozg pyta kto ma jeszcze jakies wnioski.
Tow. Zoladek wstaje, przylacza sie do glosu tow. Watroby i stwierdza,
ze cos z tym trzeba zrobic: "I do tego to straszne zarcie, wprost
nie do wytrzymania, a ja tez jestem jeden". Czy sa jeszcze jakies
wnioski w tej sprawie? Z tylu sali odzywa sie cienki glosik: "Tak,
ja z takim trybem zycia juz tez dluzej nie pociagne". Tow. Mozg
powiada: "Nie widze wnioskodawcy, prosze wstac jak sie chce zabrac
glos".
Cienki glosik: "Gdybym mogl wstac, to bym nie zabieral glosu".



Gierkowi rozwiazalo sie sznurowadlo, pochyla sie zeby zawiazac,
ale i wysoki i w krzyzu strzyka, wiec nie siega. Jablonski
radzi: "Postaw noge na krzesle". Gierek stawia druga stope na krzesle
i tym bardziej nie moze siegnac, powiada wiec do Jaroszewicza:
"Widzisz, to jest zawsze tak jak spytasz o rade inteligenta!"
ham

czas wpisu: 2006-03-06 23:11:52

12837
Dwie baby siedzialy i robily na drutach...
Przejechal tramwaj i spadly.
ham

czas wpisu: 2006-03-06 23:04:36

12836
Przychodzi trup baby do lekarza i kladzie sie na kozetce.
Lekarz: Co sie pani tak rozklada?
Baba : A co mam gnic w poczekalni?!
ham

czas wpisu: 2006-03-06 23:03:53

12835
Przychodzi baba do lekarza...

...i od progu skacze sztywno na dwóch nogach:
- Panie doktorze, czy mógłby pan sprawdzić czy sobie
dobrze spirale założyłam?
ham

czas wpisu: 2006-03-06 23:02:41

12834
Wiesz co ?

Przychodzi baba do lekarza psychiatry. Ten rozpoczyna badanie i pokazuje babie trójkąt.
- Z czym to się pani kojarzy?
- Z seksem - odpowiada baba.
- A to? - pyta lekarz pokazując koło.
- Z seksem.
- A to? - lekarz demonstruje kwadrat.
- Z seksem.
- Cierpi pani na obsesję seksualną - pada diagnoza.
- Ja?!! Przecież to pan mi te wszystkie świństwa pokazuje!
ham

czas wpisu: 2006-03-06 22:59:39

12833
Przychodzi facet do lekarza, kładzie swą męskość na stole i milczy.
Zdziwiony lekarz pyta:
- Boli pana?
- Nie boli.
- To może za duży?
- Nie, wcale nie.
- A co, za mały?
- Nie. Nie jest za mały.
- To co w końcu?!
- Fajny, nie?!
ham

czas wpisu: 2006-03-06 22:58:42

12832
przestań świntuchu!!!! :)
Zmykam...zostawiam pozdrowienia dla wszystkich.
Dobranoc ham :)
zmorka

czas wpisu: 2006-03-06 22:58:39

12831
Przychodzi baba do lekarza z piłą w plecach.
- Oj panie doktorze proszę mi pomoc. Głowa mnie boli, a jak mnie suszy i jeść nic nie mogę....
- To po co Pani piła ??
ham

czas wpisu: 2006-03-06 22:58:09

12830

Przychodzi baba do lekarza z wielorybem w dupie i mówi:
- Mam dość tego walenia!
ham

czas wpisu: 2006-03-06 22:55:06

12829
:) sądząc po głosie pierwszej zwaną damą kto wie czy jej nie rosną.
zmorka

czas wpisu: 2006-03-06 22:53:27

12828
Przychodzi była pierwsza dama do lekarza hama i narzeka, ze rosna jej wlosy na piersiach.
Lekarz ham prosi babe aby opisala szczegolowo gdzie te wlosy rosna.
Była pierwsza dama mowi, ze wlosy zaczynaja sie na piersiach, przechodza przez brzuch az po same jaja.
ham

czas wpisu: 2006-03-06 22:51:46

12827
Nie lubie swinskich dowcipów.
Podczas pierwszego pobytu Andrzeja Leppera w Brukseli na sesji parlamentu europejskiego doszło podobno do małego faux pas...
Panu Andrzejowi zachciało się mianowicie siku.
Jak, że czuł się tam jak widły w mennicy państwowej, poprosił o pomoc tamtejszą tłumaczkę, elegancką starszą panią.
Ta mu dokładnie wytłumaczyła:
„Pójdzie pan tym korytarzem do końca. Na ostatnich drzwiach po lewej stronie będzie napisane „Ladies”. Tam pan pod żadnym pozorem nie będzie wchodził. Po prawej stronie stoi natomiast napisane „Gentlemen”. Pomimo tego tam pan właśnie wejdzie...”
zmorka

czas wpisu: 2006-03-06 22:51:35

12826
Był pierwsza dama u lekarza hama:
- Życia zostalo pani jeszcze 10...
- Ale czego?!?! Lat? miesiecy???
- 9, 8, 7....
ham

czas wpisu: 2006-03-06 22:48:15

12825
Byłam u koleżanki, a było nas z 15 sztuk.Jedna opowiadała jak jej mama zgubiła okulary i twierdzi,że zostawiła je u lekarza. TO ja opowiedziałam o (halke na gacie zamieniłam)jak zostawiła u dentysty.
Potem sie zaczeło.Bardzo podobał mi się taki opowiedziany dziś : Jak kobieta wyryła epitafium na grobie męza."Tu leży Wacek, nareszcie sztywny" Cos takiego...dokładnie nie pamietam.
zmorka

czas wpisu: 2006-03-06 22:47:58

12824
kto podziela nasze poglądy to od dziś będzie im sprzyjać szczęście. wszystko sie uda i będzie uśmiech towarzyszył na twarzy całe życie.

a naszym przeciwnikom politycznym zwiędna twarze i cyski albo jaja i fiuty i będą cholrenie skwaszeni. zakład ? zawsze wygrywam !
ham

czas wpisu: 2006-03-06 22:43:13

12823
Jeden Twoj dowcip dzis sprzedałam :)
zmorka

czas wpisu: 2006-03-06 22:41:26

12822
zartuję :) daj te niespodziankę..
zmorka

czas wpisu: 2006-03-06 22:40:37

12821
oszustwo ?
be specific pls !
o co chodzi ?
ham

czas wpisu: 2006-03-06 22:39:26

12820
a jakie niespodzianki> :)
zmorka

czas wpisu: 2006-03-06 22:38:32

12819
hihi widziałam OSZUSTWO! :)
czytam Cię ham, ale chyba jutro skończe , tyle co wróciłam ze szwendania się.
zmorka

czas wpisu: 2006-03-06 22:37:50

12818
gratulacje i uscisk dłoni prezesa dla lewicy i kopa w dupe

a dla przyjaciół mam miłe niespodzianki !
ham

czas wpisu: 2006-03-06 22:37:43

12817
zgłoszenia ?
ham

czas wpisu: 2006-03-06 22:35:08

12816
70-ciotysiecznik wygra nagrodę specjalną !
ham

czas wpisu: 2006-03-06 22:31:40

12815
SLD powinno zaprosić PO do spółki
Mieli 4 lata . Swój Prezio własna prywatna TVP i redaktorzy kochani własnego chowu. Tylko pogorszyli stan Państwa. Zabrali część rodzinnego, obniżyli wypłaty alimentów, skrócili macierzyńskie i wiele innych szkód narobili. Byli większymi liberałami niż PO. Po co oni ???

~Miłorząb, 06.03.2006 08:53
ham

czas wpisu: 2006-03-06 22:30:29

12814
SLD chce znów do korytka

Utracona "ojczyzna kolesiów" marzy się gdy nie udało im się rozgrabić do końca Polski a nad układami zawisł cień sprawiedliwości. Byleby społeczeństwo nie uwierzyło w ich pozorną przemianę.

~Peter, 06.03.2006 09:19


ham

czas wpisu: 2006-03-06 22:29:18

12813
do piekła z SLD
na co oni liczą,60 lat bałaganu,opowieści pełnych treści jak z z bajek J.Brzechwy.Do Iraku to SLD nas wpędziło,a Dyduch myślałem,że ze wstydu się schował w lisią norę.No patrzajcie co też Olejniczak nie powie-wszystkie pomysły PiS im ukradł.Powodzenia dla PiS-wytrwałości.Z tą bandą wygrać to będzie się mierzyło z cudem.Tylko z PiS POLSKA może być normalna.Zawsze będę na NICH głosować.Pozdra.....

~studencik, 06.03.2006 07:30

SLDewicę może zjednoczyć jedno, dość spore więzienie.

Będzie jedność miejsca, czasu i akcji.

Jak w starożytnym teatrum.

~Aktor, 06.03.2006 08:55

yes yes yes !!! 3 x TAK
ham

czas wpisu: 2006-03-06 22:17:07

12812
Jasne zjednoczyć się SLD+PO+SDPR+PSL+Demokraci , to może być
ciekawy nowotwór ! Powodzenia

~medyk, 06.03.2006 09:11

NOWOTWÓR - otóż to yes yes yes !!!


ham

czas wpisu: 2006-03-06 22:14:48

12811
na powitanie Kwaśniewskiego TVP przygotowala o nich film i to jest początek
odradzania i jednoczenia SLD

~Aleksander Wielki, 06.03.2006 09:18
ham

czas wpisu: 2006-03-06 22:13:36

12810
Nie znoszę SLD
Tak mi dopomóż Bóg.

~Johny, 06.03.2006 08:48

SLD,Platforma Ekologiczna,Platforma Obywatelska,-same platformy się porobiły
To nie przypadek że są razem w opozycji.Komuniści poszli tak daleko że w swojej nazwie mają nawet solidarnościową platformę,podoczepiali oporniki,dali 21 postulatów i myślą że ludzie dadzą się dalej mamić tym oszołomom.Cztery lata władzy i obudzili się ,wojsko chcą wycofać z Iraku,niezła myśl ale po co ich tam wysłali.Obłudnicy i fałszywi politycy SLD,wam już nic nie pomoże.

bolena, 06.03.2006 09:20
ham

czas wpisu: 2006-03-06 22:11:53

12809
Tak naprawdę dopiero czasy socjalizmu sprawiły, że kobiety powszechnie zaczęły pracować zawodowo. Nie stało się tak na skutek komunistycznej ideologii emancypacji, tylko zwyczajnej biedy. Mężczyzna z państwowej pensji nie mógł wyżywić rodziny, więc jego żona także musiała zarabiać. Z niewielką tylko przesadą można rzec, że „kobieta pracująca” z „Czterdziestolatka” była postacią wziętą z życia. Na wychowanie dzieci było więcej czasu niż dzisiaj. Praca była byle jaka, ale łatwo dostępna. O trzeciej, czwartej po południu większość matek była już w domu przy swoich pociechach.
ham

czas wpisu: 2006-03-06 22:05:51

12808
Socjalistycznych kobiet nie znam - ale inne zawsze całuję w rękę. Kobiety są doskonalszym i trwalszym wytworem ewolucji dlatego podział ról ma charakter biologiczny. Nie uznaje feminizmu ale cenię matriarchat.

Rodzian jest najważniejsza w życiu - a kto uważa inaczej będzie cierpiał. Kryzys rodziny jest najdramatyczniejszym wydarzeniem w cywilizacji zachodnioeuropejskiej. W islamie jest to poczucie zagrożeniea ze strony Europy - jest wynikiem procesu cywilizacujnego, który poprzez indywidualizm i wolność bez odpowiedzialności zniszczył biologiczne więzy. Czy to źle pokazuje dopiero starość.

ham

czas wpisu: 2006-03-06 22:00:17

12807
Zdrowy rozsądek

W co piątej polskiej rodzinie oboje małżonkowie pracują zawodowo, a obowiązkami domowymi dzielą się po równo. W 36,7 proc. oboje chodzą do pracy, ale on bardziej angażuje się zawodowo, a ona bardziej w domu. Oczywiście, bardziej zadowolone z organizacji spraw domowych są kobiety z „partnerskich układów”. Ale jeżeli mężczyzna siedzi po nocach w firmie, a kobieta ma lżejszą pracę, to trudno ciosać kołki na głowie tego pierwszego.

Powrót kobiet do domowych zajęć konserwatywni publicyści komentują jako klęskę ideologicznych mrzonek lat 60. i 70. To prawda, ale niepełna. Najważniejszy jest zdrowy rozsądek. Dobro rodziny jest podstawą, więc można dla niego zaryzykować nawet odwrócenie ról. Katarzyna Kurdek z Wrocławia w wieku 28 lat została dyrektorem dolnośląskiego oddziału Towarzystwa Ubezpieczeniowego PBK Royal. Zarabiała dużo lepiej, więc dogadała się z mężem pracującym w tej samej korporacji, że on sam zatrudni się o szczebel niżej, żeby więcej czasu poświęcać ich trojgu dzieciom. Historie ludzi zamieniających się rolami są dobrym przykładem na to, że prawdziwym problemem są głównie stereotypy, którym kobiety hołdują w takim samym stopniu, co mężczyźni.

Przed 10 laty zaczęły pojawiać się pierwsze artykuły o ojcach zajmujących się potomstwem i zarabiających na dom żonach. Miała to być idylla, bo panowie odkrywali w sobie wartości i uczucia, o których nie wiedzieli, co wzmacniało ich więź z rodziną itd. Wyżej podpisany również popełnił taki tekst. Po jakimś czasie dwaj bohaterowie wyznali, jak to było naprawdę. Jednego żona zaczęła w wymyślny sposób poniżać, druga po prostu znikała na całe noce. Kobiety znów zaczęły ich szanować, kiedy powrócili wreszcie do pracy i zarabiali pieniądze...
ham

czas wpisu: 2006-03-06 21:54:04

12806
Dochodowa gosposia

Jest jeszcze jeden powód, który sprawił, że rehabilitacja tradycyjnego modelu rodziny stała się możliwa. To ekonomiści przywrócili gospodyni domowej jej wartość. Począwszy od połowy lat 80. (głośno podniesiono to na konferencji poświęconej sprawom kobiet w Nairobi) coraz śmielej forsowane jest nazywanie prac domowych, wykonywanych zwykle przez kobiety, „pracą nieodpłatną”. W USA sądy jej wartość biorą pod uwagę przy rozwodach. Dwa lata temu pewien bogacz z Karoliny Płd. stracił kilka milionów więcej, niż się spodziewał, bo jego żona w sądzie udowodniła, że skutecznie prowadziła jego przynoszącą spore zyski posiadłość ziemską.

Na czynności domowe kobieta poświęca 5,5 godziny dziennie w mieście, na wsi – godzinę więcej. Przeliczając to przez stawkę godzinową typową dla odpowiednich zawodów (kucharki, sprzątaczki itd.), wyszło, że przeciętna gospodyni domowa wykonuje pracę o wartości ok. 2,5 tys. zł – sumę równą średniej krajowej. Owa „praca nieodpłatna” polskich kobiet powiększa nasz dochód narodowy o 23 proc.!

Co ciekawe, kobiety gwałtownie sprzeciwiają się temu, aby mężowie płacili im za owe usługi. Znalazłby taki jeden z drugim kurz pod szafą i podniósł krzyk, że nie płaci za obijanie się!

W latach 70. polscy mężczyźni chętniej angażowali się, pomagając w praniu. Pół żartem, pół serio panowie interesowali się wtedy możliwościami technicznymi pralek, a teraz im się już znudziły. Być może coś jest na rzeczy, bo bardzo różnimy się od siebie. W Ameryce mężczyźni nie tylko więcej bawią się pilotem, ale coraz częściej wypierają kobiety z kuchni. Być może stanie się tak i w Polsce – także i u nas w telewizji rośnie popularność programów kulinarnych, w których królują przecież sami mężczyźni.
ham

czas wpisu: 2006-03-06 21:53:15

12805
Cała „reakcyjna” Ameryka świętowała, gdy niespełna dwa lata temu wpływowy liberalny tygodnik „Time” opublikował historię o młodych, wykształconych kobietach, pragnących porzucić (na jakiś czas oczywiście) pracę zawodową na rzecz wychowania dzieci. Pomiędzy rokiem 1997 a 2000 liczba pań pragnących powrócić do domu wzrosła z 53 do 58 proc. W ostatnich latach ten odsetek podniósł się o dalsze trzy punkty. Już co trzecia absolwentka MBA przedkłada dziś dzieci nad karierę! Redaktorzy „Time’a” popisali się zdrową autoironią, przypominając fragment swojego reportażu sprzed ponad 40 lat – o tym, jak smutne jest życie typowej amerykańskiej kury domowej.

Dziś kobiety wracające do swoich tradycyjnych zajęć robią to w nowej otoczce „strażniczki domowego ogniska”. Gwiazdy popkultury stają się tu mocnym wzorcem. Wyższość domowego ciepła nad zaletami kariery opiewały Steffi Graf, Madonna i Sharon Stone.

Dziś młode kobiety częściej mówią o cenie kariery, niż zachwycają się swoimi osiągnięciami w wielkich korporacjach. Te zaś przedstawiane są coraz częściej w pismach kobiecych jako ponure miejsce dla pracoholików, wyniszczające zdrowie kobiet i rujnujące rodzinę. Poza tym dzisiejsi rodzice to dzieci pokolenia „baby-boomers”, pierwszego, które zaczęło rozwodzić się na potęgę. Wiele z dzisiejszych matek dobrze wie, co to znaczy wychowywać się w niepełnej rodzinie.
ham

czas wpisu: 2006-03-06 21:51:17

12804
– Jeśli jest coś nadzwyczajnego w Polsce, to właśnie Polki. Wdziękiem, wykształceniem i niezależnością sądów przewyższają kobiety z innych krajów Europy – pisał.

Dzielność i zaradność polskich kobiet wywodzono z czasów zaborów, bo to szlachcianki musiały zarządzać majątkami, kiedy panowie szlachta ginęli w powstaniach albo wywożeni byli na Sybir. Rodziewiczówna sama prowadziła majątek, a w powieściach Konopnickiej przewija się obraz roztropnej Polki-patriotki i Polaka-nieudacznika, który najchętniej sprzedałby się Rosjanom. Podobnie rzeczy widziała Eliza Orzeszkowa. – Sprzedajmy wszystko i wyjedźmy do Paryża – błagał matkę jeden z bohaterów „Nad Niemnem”. – Mam tworzyć przy zagonie kapusty? Na szczęście matka była nieubłagana. Nie pozwoliła porzucić ojcowizny.
ham

czas wpisu: 2006-03-06 21:49:06

12803
Trudny powrót
Pieluchy zamiast kariery wybierają nawet absolwentki MBA
Coraz więcej wykształconych kobiet przerywa karierę, by wychować swoje dzieci. Bardziej jednak należy w tym widzieć zwycięstwo zdrowego rozsądku niż klęskę feministycznej ideologii.
Kilka lat temu działaczki z siostrzanych organizacji feministycznych na Zachodzie postanowiły same zabrać się za walkę z ciemnotą polskich kobiet. Zorganizowały warsztaty, na których miały uczyć zamężne kobiety, jak wyrwać się z domu i realizować swoje zawodowe aspiracje. Kiedy okazało się, że zainteresowanych jest ledwie kilka pań (i to też z łapanki), zawodowe rewolucjonistki głęboko westchnęły nad zastraszeniem i upośledzeniem polskich kobiet. W tym samym czasie „Die Welt” opublikował badania porównujące aktywność polskich i niemieckich kobiet. Rezultat był zawstydzający dla Niemek. Polki dwukrotnie częściej piastują stanowiska kierownicze (w tej dziedzinie przodujemy w Europie wraz z Brytyjkami i Finkami) i zakładają dużo więcej własnych firm.

Co prawda chodzi tu o małe i średnie przedsiębiorstwa, ale również liczba Polek właścicielek dużych firm systematycznie rośnie.

Jednym z pierwszych cudzoziemców, który opiewał wyjątkowość polskich kobiet, był Immanuel Kant.
ham

czas wpisu: 2006-03-06 21:48:47

12802
A co wy uważacie ?

Etatystyczne państwo jest jak zła, zazdrosna i skąpa macocha a nie jak czuła Matka Ojczyzna dla swych dzieci i wnuków.

W zasadzei dwoje ludzi w rodzinie nuklearnej musi pracować bo na dobra sprawę to drugie pracuje na podatki dochodowe i te ukryte w nabywanych produkctach jak VAT, akcyza.

Musimy jeździć i zużywać, telefonować, żeby zarabiać i wtedy płacimy haracz - nie wspólmierny do korzyści. To co jest niby wygodą jest stratą czasu i pieniezy.

Więdc czasem jest lepiej nie pracować za dużo - to nie jest wcale takie głupie ?

Kto ma olej w głowie policzy ile go kopsztuje zdolnośc uprawiania zawodu i dojazdy i ile oddaje walkowerem złej macosze tylko za to, żeby nie być od niej uzależniony.

Ludzie policzcie sobie i oczy wam stana w słup. Zarabiam kilkadzeisiąt tysięcy złotych wporywach i tyle wydaje a potem nie zarabiam nic i okazuje sie, że mam więcej pieniezy i mniej długu ? Jak to możliwe ? Koszt uzyskania przychodu jesdt źle liczony w Polsce. Nie można odliuczyć wszytskich bzdur narzuconych przez lichwiarski system na rynku.

No nie nie chamie ? Do ciebie mówię !
ham

czas wpisu: 2006-03-06 21:45:38

12801
Zdaniem wiceminister pracodawcy obawiają się zatrudniania kobiet, m.in. właśnie ze względu na to, że mogą odejść na urlop macierzyński. Stąd - jak powiedziała - konieczne jest przeprowadzenie konsultacji społecznych i rozmów z przedsiębiorcami, "by zbadać, jaki rodzaj ulg byłby w stanie zminimalizować ich lęk przed zatrudnianiem kobiet".

"Interes państwa jest taki, żeby rodziło się coraz więcej dzieci, a badania pokazują, że to co powstrzymuje kobietę od podjęcia decyzji o dziecku, jest związane z rynkiem pracy" - powiedziała Kluzik-Rostkowska.

Według obecnych przepisów pracodawca nie może wypowiedzieć ani rozwiązać umowy o pracę w okresie ciąży i urlopu macierzyńskiego.

W środę ma odbyć się pierwsze czytanie trzech projektów nowelizacji Kodeksu Pracy: rządowego, PiS i LPR. Projekt rządowy przewiduje wydłużenie urlopu macierzyńskiego o 2 tygodnie.

Projekt LPR - wydłużenie urlopu z 16 do 26 tygodni przy pierwszym dziecku (i 28 przy następnym) oraz wprowadzenie 2,5-letniego okresu ochronnego, w którym obowiązywałby zakaz zwalniania kobiety. Projekt PiS zakłada stopniowe wydłużanie urlopu w ciągu kilku lat do 26 tygodni przy pierwszym dziecku, 39 - przy drugim i 52 tygodni przy trzecim, a także wprowadzenie dla kobiet powracających do pracy 3-letniego okresu ochronnego.
ham

czas wpisu: 2006-03-06 21:37:33

[ Pierwsza strona ][ Poprzednia strona | Następna strona ][ Ostatnia strona ]

Powrót na stronę WWW | Dopisz się do księgi



Darmowe księgi gości. Załóż własną księgę!