Odwiedz sponsora ksiegi!
Darmowe księgi gości. Załóż własną księgę!

Właściciel księgi: Pierwszy sekretarz

W księdze jest 30740 wpisów.

Jesteś 914970 osobą oglądającą tę księgę.

[ Pierwsza strona ][ Poprzednia strona | Następna strona ][ Ostatnia strona ]

Powrót na stronę WWW | Dopisz się do księgi

13440
ze statystyki wynika, że udało sie i tę księge odwiedza zgraja debili co nic ale to nic nie kumają z wyższej matematyki i finezji humanistyki

no ale i bardzo wielu cichych i niezwykle bystrych ludzi - do ciebie mówię - no nie ? ;-)
ham

czas wpisu: 2006-04-06 19:48:45

13439
A ślub kościelny ???
A dziadek w Wehrmachcie ???
A podręćznik kaszebskiego dla dzieci ???
A gówno mnie to obchodzi !!!
ham

czas wpisu: 2006-04-06 19:45:40

13438
Majowych wyborów nie będzie
Majowych wyborów nie będzie

Tusk: Propozycja "koalicji w 48 godzin" to propozycja awantury
ham

czas wpisu: 2006-04-06 19:44:20

13437
Trwa łączenie z serwerem, proszę czekać...
ham

czas wpisu: 2006-04-06 19:42:11

13436
Boże igrzysko z nagich małp o zasadzie chaosu.

Angielscy pisarze Norman Davies, Desmond Morris, Paul Davies opisali różne ciekawe sparwy z historii, antropologii prymatów i z fizyki kosmogonii, które zblizaja laika do sedna istoty humanizmu. No ale do tego trzeba umieć czytać stronę na sekundę i mieć fotograficzną pamięć i łeb jak sklep - no nie ?.
ham

czas wpisu: 2006-04-06 19:38:56

13435
Zdolność zrozumienia przeciwnych stanowisk i zdolnośc dokonania świadomego wyboru jest najwyższym stadium intelektu - niejako przeciwieństwem dziecinnej wiary i psychopatologicznego nawiedzenia.

Wiara ludzi o najwyższym potencjale umysłowym jest dobrowolna i wynika z przemyślenia i wiedzy. największa ludzka mądrość nakazuje uznać swoją znikomość - słowa Sokratesa "wiem, że nic nie wiem" są zaprzeczeniem pychy i buty.

Polscy politycy sa pyszni i leniwi nieposkromieni w zachłanności. Kto uważa inaczej jest w błędzie.

Polska na naszych oczach kona. Przewrotnie i obłudnie pojawiaja sie przebrani fałszywi prorocy w rodzaju Donalda Tuska, który nagle zaczyna cos twoierdzic na twierdzenia Jarosława Kaczyńskiego.

Im wogóle nie idzie o nas - o Polaków, ani o Polskę tylko tkwią z dala od wielkości w swej małostkowej bucie a szydercy z SLD wyja jak hieny i potępieńcy piekielne demony z przeszłośći. A zachłanne małpy człekokształtne o umyśłowości małpoluda jawajskiego spod znaku Samejbrony bija sie pięściami po piersiach i lupią siepo udach z chichotem.

Ale to normalne tu na na jawie. We śnie może się co innego zwidzieć - albo koszmar mara albo moje marzenie senne, że ludzie kulturalni te dziko skowyczące małpoludy przegonią.
ham

czas wpisu: 2006-04-06 19:34:50

13434
Ateizm jest również zgodnie z klasyfikacja religią - dla łatwiejszego zrozumienia o znaku ujemnym, ułomnym a zatym nie zakładającym pierwszego elementu twórczego - Kratora - Pierwszego Poruszyciela.

Ateizm posiada dokładnie te same negatywne cechy jak krytykowany przez niego przeciwny koncept w interpretacji Kosmologii i Wszechświata z pojęciem Absolutu i Boga. Tylko, że jest smutny, beazbarwny i ubożuchny.
ham

czas wpisu: 2006-04-06 19:23:52

13433
Termin ten później został przejęty przez pisarzy chrześcijańskich. Pojawia się raz w pewnych rękopisach biblinych, w tytule Objawienie św. Jana: apokalupsis ioannou tou theologou, "Objawienie (Odsłonięcie) Jana teologa". Użyto tutaj jednakże nieco innego znaczenia słowa "logos". "Logos" znaczy tutaj nie "racjonalny dyskurs" ale "słowo" lub "przekaz (przesłanie)": ho theologos prawdopodobnie oznacza, że autor Objawienia przekazuje przesłanie (słowo) Boga logoi tou theou - nie jest to obecne znaczenie słowa teolog.

Inni pisarze chrześcijańscy używali tego terminu w kilku różnych znaczeniach.

1. Autorzy łacińscy jak Tertulian i Augustyn kontynuowali użycie terminu przez Varrona.
2. W patrystycznych źródłach greckich teologia odnosi się wąsko do dyskusji do natury i cech Boga.
3. W innych patrystycznych źródłach greckich teologia może być wąsko użyte w dyskusji boskiej natury Jezusa. (W tym sensie Grzegorz z Nazjanzu miał przydomek "Teolog": był on zagorzałym obrońcą boskości Chrystusa.)
4. W średniowiecznych źródłach greckich i łacińskich termin odnosi się po prostu do Biblii.
5. W scholastycznych źródłach łacińskich, termin zaczyna oznaczać racjonalne badanie doktryny religii chrześcijańskiej, bardziej precyzyjnie oznacza dyscyplinę akademicką która bada koherencję i implikacje języka i twierdzeń Biblii i tradycji teologicznej (ta ostatnia prezentowana jest przez Piotra Lombarda w kompilacji teologii z 1150 roku (Libri Quattuor Sententiarum). Był to standardowy scholastyczny podręcznik akademicki.

W chrześcijaństwie głównym przedmiotem badań teologicznych jest Objawienie czyli Pismo Święte i Tradycja.
ham

czas wpisu: 2006-04-06 19:19:48

13432
Termin teologia w klasycznej literaturze greckiej jest używany w znaczeniu "dyskurs dotyczący bogów czy kosmologii ". Arystoteles podzielił teoretyczną filozofię na mathematike, phusike i theologike. Ta ostatnia odnosiła się raczej do metafizyki i dla Arystotelesa oznaczała dyskusję nad naturą bogów.

W oparciu o źródła greckie pisarz łaciński Varro wyróżnił trzy formy dyskusji teologicznej: mitycznej (dotyczy mitów o bogach greckich), racjonalnej (analiza filozoficzna bóstwa i kosmologii) i cywilnej (dotyczy rytuałów i publicznych obrzędów).


ham

czas wpisu: 2006-04-06 19:19:29

13431
W ciągu ostatnich sześciu lat przeprowadzono co najmniej 10 badań dotyczących skutków modlitwy. Wyniki były niejednoznaczne.

Najnowsze badanie opracowano bardzo dokładnie, by uniknąć występujących wcześniej problemów. Eksperci twierdzą jednak, że nie można wyeliminować najpoważniejszej zapewne trudności w badaniach nad modlitwą: nie wiadomo bowiem, jak bardzo modlili się za każdego pacjenta przyjaciele, rodzina i kongregacje z całego świata, wznoszące codziennie modły za chorych i umierających.

Bob Barth, przywódca duchowy Cichej Jedności, mówi, że wyniki ostatnich studiów nie wpłyną na misję bractwa. „Człowiek wierzący powiedziałby, że to interesujące badanie – mówi Barth – ale modlimy się od dawna i przekonaliśmy się nie raz, że jest to skuteczne. Tymczasem badania nad modlitwą i duchowością dopiero raczkują”.

Nauka, filozofia i religia to fasety jak barwy tęczy i jakkolwiek maja wsolne zbiory to jednak nauki ścisłe nie mają żadnych instrumentów i dlatego badaniem zagadnień religii nie zajmują się.

Teologia (gr. θεος, theos, "Bóg", + λογος, logos, "nauka") zajmuje się badaniem natury boskiej oraz stosunkami jakie zachodzą pomiędzy istotą boską a ludźmi. Teologia to dosłownie nauka humanistyczna (racjonalny dyskurs) dotycząca Boga. W sensie szerszym odnosi się do badania innych tematów religijnych.


ham

czas wpisu: 2006-04-06 19:18:38

13430
Modlitwa
From Wikipedia
Skocz do: navigation, szukaj
Modlitwa Konfederatow Barskich.Obraz Artura Grottgera z 1863r.
Powiększ
Modlitwa Konfederatow Barskich.
Obraz Artura Grottgera z 1863r.

Modlitwa - jedna z podstawowych form kultu religijnego, polegająca na wypowiadaniu słów lub skierowaniu swoich myśli do istot, będących przedmiotem kultu (bogowie, święci), do sfery sacrum. Modlitwy mogą mieć charakter uwielbiający, dziękczynny bądź błagalny.

Akty modlitewne są powszechne we wszystkich religiach. Choć modlitwa może przyjmować formę indywidualnej rozmowy z istotą boską, to w wielu religiach treść niektórych modlitw jest ściśle określona.

Przykład modlitwy w języku łacińskim: (Modlitwa Pańska)

Pater noster, qui es in caelis, Ojcze nasz, któryś jest w niebie,

sanctificetur nomen tuum. swięć sie Imie Twoje.

Adveniat regnum tuum. Fiat Przyjdz krolestwo Twoje,

voluntas tua, sicut in caelo Badz wola Twoja, jako w niebie

et in terra. tak i na ziemi:

R.] Panem nostrum quotidianum da R.] Chleba naszego powszedniego

nobis hodie. Et dimitte nobis daj nam dzisiaj. I odpusc nam

debita nostra, sicut et nos nasze winy, jako i my odpuszczamy

dimittimus debitoribus nostris. naszym winowajcom.

Et ne nos inducas in tentationem: I nie wodz nas na pokuszenie,

sed libera nos a malo. Amen. ale nas zbaw ode zlego.Amen.
ham

czas wpisu: 2006-04-06 19:11:36

13429
ciekawych tematów nie brak kilkanascie tysiecy postów, kto umie czytac może wyciągnąć wnioski pod warunkiem zdolnosci asocjacji.

Komórki mózgu nerwowe i neurogleju tworzą neuronalna sieć o zdolności samoprogramowania. To niezwykle plastyczny twór funkcjonalny.

Ostatnio cytowano tu jednego znieliczych geniuszy laików Stanisława Lema i cytowano ciekawą myśł społeczna i panoramę Jesieni i Odrodzenia Średniowiecza - niestety to nie sa tematy ciekawe dla ludfzi o ograniczonej zdolności asocjacji i wąskim horyzoncie w nunetowatym wizjerze. No cóz - to jest niedorozój płatów czołowych lub demencja z zanikowym wodogłowiem przedmówco jędrusiu u ciebie.
ham

czas wpisu: 2006-04-06 18:41:03

13428
takie ciekawe tematy tu byly , co sie z nimi stało?
jedrek

czas wpisu: 2006-04-06 13:14:41

13427
No i nie macie racji oszolomy.Wybiorcza ustami autorytetu,niejakiego zbrodniarza i kurwy Kiszczaka/generala SB/publikuje jego wypowiedzi/no bo gdzie tego gestapowca czerwonego by publikowano?/,ze podsluchy,zrobily tyle zamieszania,ze ta cala lustracje,o ktora sie upomina Narod o chuj potluc,bo pomieszanie TW.ksywek,i innych bylo takie.....
No coz nie na darmo Michnik pija wode z niby schorowanym Kiszczakiem,od lat siedemdziesiatych/kto w kiczmanie mial ,w tamtych czasach maszyne do pisania i pisal "ksiazki"-camon!!!/Teraz organ PZPR-bis czyli Wybiorcza,rekami swoich nadgorliwych niby dziennikarzyn,co niewielu pamieta o czym chce pisac,serwuje nam taki pasztet.Mlodzi,pewnie zdolni redachtory siedza jednak,na kolegium redakcyjnym,jak trusie,bo przeciez Mistrz powiedzial "a"....a napilem sie kiedys z "czlowiekiem honoru" i to co on powie jest wazne,a Ewa Milewicz to dopilnuje.
Mialbym do wydawcy tego "papieru toaletowego"-czyli wybiorczej,prosbe.Qwa,drukujcie sie na bardziej dostepnym do mojej dupy,-za sztywny,cos jak Trybuna,po przeksztalceniach...
uncle

czas wpisu: 2006-04-06 02:50:55

13426
Dla kołchozowych swołoczy z SLD budzących się do życia na wiosnę Millera, Oleksego oczywiście to pustosłwoie i dla ich zwolenników. Dowód - do czego Polske doprowadzili.

Komunista - dobry gospodarz chlebem i solą - dożynki gardeł przepitych nadejdą. Za naszą niewolę, kajdany.

Niech żyje wolność !
ham

czas wpisu: 2006-04-05 21:57:48

13425
Podmiot stara się podnieść rangę Ojczyzny - pokazuje jej wspaniałość. Gniazdo miłości oznacza szczęście, poczucie wspólnoty, braku samotności, bezpieczeństwa.Metafory, jakich używa, nie są proste w zrozumieniu. Dla współczesnego czytelnika trudności dodatkowe sprawiają liczne archaizmy. Dzięki zastosowaniu szeregu oksymoronicznych zestawień, takich jak np.: „zjadłe smakują trucizny”, cierpienie i ofiara dla ojczyzny stają się, według podmiotu lirycznego, przejawem szczęścia tych patriotów, którzy mogą je dla ojczyzny przeżywać. Jest to również swoiste szaleństwo. Autor nakazuje czcić i kochać „ziemię swoich ojców”, powinno się to przejawiać w gotowości do bezgranicznych poświęceń. Każda ofiara złożona ojczyźnie, każda blizna poniesiona dla jej wolności przynosi chlubę.

Autor przedstawia patriotyzm radykalny, bezwzględny. Życie jednostki podporządkowuje tylko ojczyźnie, by uzmysłowić jak ważna jest walka o nią. Tekst powstał w konkretnej rzeczywistości historycznej (po I rozbiorze Polski). Wypłynął z umysłu świadomego, że po I rozbiorze nastąpią kolejne. Uświadamiał Polaków, że jeśli nie będą walczyć, utracą swoją jakże kruchą ojczyznę. Uczynił z niej swoistą religię – ojczyznę postawił ponad Boga. W swym utworze Krasicki jest bardzo bliski romantyzmowi Krasickiego nazywa się, zatem prekursorem romantycznego widzenia.
Krasicki zapoczątkował lirykę patriotyczną doby niewoli. Jego wkład w proces kształtowania się heroizmu narodowego, wydaje się być znacznym. Ogromnie popularny "Hymn do miłości ojczyzny" był źródłem licznych nawiązań i aluzji w utworach literackich, stał się pieśnią patriotyczną (m.in. w Szkole Rycerskiej), a nawet hymnem narodowym. Nie utracił znaczenia w XIX w. Do dziś zaskakuje swoją aktualnością treści - można go traktować jako wykładnię tego, co nazywamy patriotyzmem.
ham

czas wpisu: 2006-04-05 21:54:13

13424
„Hymn do miłości ojczyzny”


Święta miłości kochanej ojczyzny,
Czują cię tylko umysły poczciwe!
Dla ciebie zjadłe smakują trucizny
Dla ciebie więzy, pęta niezelżywe.

Kształcisz kalectwo przez chwalebne blizny
Gnieździsz w umyśle rozkosze prawdziwe,
Byle cię można wspomóc, byle wspierać,
Nie żal żyć w nędzy, nie żal i umierać.
Ignacy Krasicki
ham

czas wpisu: 2006-04-05 21:51:18

13423
za moich czasó w maiłem tylko jeden problem jak uciec z tego podłego kraju. zdanie starego wówczas siedemdziesięcioletniego taksówkarza w 1981 roku potwierdziło się - "gdzie komuna nogę postawi ziemia zatruta na sto lat" - Sto lat sto lat niechaj żyje nam !

Wszyscy co moga wyjadą na tułaczke - będzie wesoło - ale jedno jest pewne - wrócą i przywioza doświadczenie, że może być inaczej.

Co co sa w parlamencie nigdy nic nie widzieli - to sa dyletanci i nieuki, marni podrzędni mędrkowie.

Jestem wolny. Wolnośc zdobywa się tylko w walce. Tylko niewolnik daje sobie pluć w twarz i smagać batem. Wolałbym umrzeć i dlatego jestem wolny - niezależny, wyzwolony.

Pomyśl aby nie zmarnować sobie swojego życia !!! Wyjedź albo zgiń bo tu z tymi bałwanami nmie masz szans !
ham

czas wpisu: 2006-04-05 21:45:50

13422
wybrane przez nas zwalczające się kliki robią sobie z nas kpiny, odstawiają teatr i drwią z ludzkiej biedy, wynikłej z bezdusznego wyzysku, marnotrawstwa i głupoty.

Właśni poganaicze doprowadzaja kraj do nęzy. Lepiej jest żyć bez długów. Swobodnie, bez żadnej zależnośći. Ale właściwie komu na tym zależy. Biedacy kradną i nie obchodzi ich dobrobyt innych, którzy pracują na swoim od rana do nocy i są nękani podatkami. A teśmieszne państwowe pensyjki pielęgniarek, lekarzy, urzędników to strata czasu i nędza. Państwo jest zawsze bardzo złym gospodarzem. Bo ma żłych zarządców, ludzi o mentalności zgorzkniałych belfrów.

Dzisiaj rano słyszałem kpinki Jasia Marysi Rokitki. Pożal się Boże - Boże zbaw Polske przed takimi jełopami i jemu podobnymi. Oni nie zgodza się na wybory i to jest wszystko farsa ukartowana.

Wszystkip kopa w dupe i paszoł won w kibiniu matieri swołocze okrągłostołowe !!! Jad z trupa leninizmu was zgnoił do szpiku kości.
ham

czas wpisu: 2006-04-05 21:37:13

13421
Boże, coś Polskę

Boże! coś Polskę przez tak liczne wieki
Otaczał blaskiem potęgi i chwały,
I tarczą Twojej wszechmocnej opieki
Od nieszczęść, które przygnębić ją miały.

Przed Twe ołtarze zanosim błaganie:
Ojczyznę wolną pobłogosław Panie.

Boże! coś Polskę przez tak liczne wieki
Okrytą blaskiem potęgi i chwały,
Nagle spod swojej usunął opieki
I wzniósł te ludy, co jej służyć miały.

Przed Twe ołtarze zanosim błaganie:
Ojczyznę wolną pobłogosław Panie.

Tyś, co ją potem, tknięty jej upadkiem,
Wspierał walczącą za najświętszą sprawę
I chcąc świat cały mieć jej męstwa świadkiem,
wśród samych nieszczęść pomnożył jej sławę.

Przed Twe ołtarze zanosim błaganie:
Ojczyznę wolną pobłogosław Panie.

Niedawnoś zabrał wolność z polskiej ziemi
A łez, krwi naszej popłyneły rzeki;
Jakże to okropnie to być musi z temi,
Którym Ty wolność odbierzesz na wieki.

Przed Twe ołtarze zanosim błaganie:
Ojczyznę wolną pobłogosław Panie.

Jedno twe słowo, wielki gromów Panie!
W chwili nas z prochów wskrzesić będzie zdolne,
Gdy znów zasłużym na Twe ukaranie,
Obróć nas w prochy, ale w prochy wolne!

Przed Twe ołtarze zanosim błaganie:
Ojczyznę wolną pobłogosław Panie.
ham

czas wpisu: 2006-04-05 21:26:23

13420
Na Phoenix przed chwila zakończył się program o Dubai, o Arabach, którzy opuścili USA i Europę po 11 września z braku perspektyw rozowju dla muzułmanów, których co to dużo ukrywać biali uważają za mieszkańców pustyni, właścicieli pola naftowego i terrorystów.

Z tego niemieckiego programu w wypowiedzi z jednego Arabów po angielsku wynikło coś w rodzaju potwierdzenia dla tezy, że najlepszą formą rzadów jest monarchia, gdy istnieje ciągłość włądzy bez wyboró - bo władca traktuje państwo jak swoja własność i ludzie w takim kraju nie płacą podatków, coprawda w Arabii Saudyjskiej posiadanie Biblii jest krane śmiercią ale ja nie wahałbym sie karać śmiercą za zbrodniczą przynależność do PPR, PZPR.

Gdybyśmy pozbyli sie garba urzedniczego na usługach demokracji - zapewne chcielibyśmy mieć konstytucyjną monarchię. Historia się powtarza - a ponadto czy Brunei, Common Wealth, Skandynawia Dania, Norwegia, Szwecja, Lichtenstein, Luxemburg, Holandia, Belgia, Hiszpania i Watykan nie dają powodu do zastanowienia się, że powyższe stwierdzenie nie jest wcale pozbawione sensu. Monarchia to nie musi być zła rzecz. Pod warunkiem, że Lepper nie zostanei dziedzicznymwładcą Polski.

Boże coś Polskę przez tak liczne wieki ...
ham

czas wpisu: 2006-04-05 21:24:16

13419
Kto pojął co zostało poniżej napisane widzi, że jesteśmy w stosunku do Średniowiecza w stanie regresu, zacofania zarówno moralnego jak i gospodarczego.

To coi przewrotnie nazywane jest od Renesansu wolnością jest samozniewoleniem i uzalewżnieniem od instytucji nieproduktywnych a nasilających swoją egzystencję w mechanizmie sprzężenia zwronego dodatniego.

Obecnu system zarzązania jest drogi, niewydajny i nie gwarantujący powtarzalności ani poprawy.

Po prostu w wahadle dwie kliki zwalczaja się pozornie i zmieniają pozorna odpowiedzialnością.

Wszystko co obserwujemy zostało ukartowane. Ulica i polska wieś pokrzyżowął plany. I dlatego zrobił sie cyrk.

Wszystko jest ukartowane. Jedyna rda to ukartować od nowa samemu - aby rodziny znowu mogły funkcjonować należycie i po ludzku bez żadnej ingerencji.
ham

czas wpisu: 2006-04-05 17:48:57

13418
Obecne czasy to wiek lewicowo pojmowanej wolności, gdzie człowiek nie jest już odpowiedzialny za swoje działania, a wszelkie zbrodnie kładzie się na karb rodziny lub społeczeństwa. Natomiast eksces i chamstwo ma być afirmowane jako przejaw „zdrowej” wolności. Dlatego każdy, kto nie uległ Rewolucji, nie powinien przyjmować tego jako „normalności”, lecz walczyć o takie wartości jak Prawda, Piękno i Dobro, które były na porządku dziennym w średniowieczu.
ham

czas wpisu: 2006-04-05 17:41:29

13417
Drugi argumentem jest zacofanie społeczno-kulturalne i religijne. Spójrzmy na architekturę średniowiecza i porównajmy ją ze współczesną. Czy to właśnie nie „zacofane” średniowiecze stworzyło katedry gotyckie, doskonale odzwierciedlające boską naturę? Dzisiejsze kościoły ukazują upadek sztuki współczesnej. Innym powtarzającym się argumentem „intelektualistów” jest obskurantyzm religijny. Trzeba pamiętać, że religia gwarantowała wówczas ład i pokój między ludźmi. Ludzie nie nastawiali się wyłącznie na konsumpcję i mięli na uwadze zbawienie. To wiek XX, kiedy religia stała się przeżytkiem, przyniósł wyniszczające rewolucje społeczne, konflikty światowe i miliony ofiar. Czy przemiany kulturowe, które miały przynieść uwolnienie się od ciemnoty, nie sprowadzają się do milionów „przeżuwaczy” zasiadających przed telewizorem i wpatrujących się w „reality shows” i tasiemcowe telenowele? Kultura wysoka była zawsze udziałem elity i po jakimś czasie spływała na gorzej wykształcony lud. Obecne czasy przyniosły raczej afirmację chamstwa, które nie dość, że mamy cierpliwie znosić, to powinniśmy je jeszcze „legitymizować”, jako „kulturę wysoką”. Nie warto już nawet pisać o „tolerancji” dla zboczeń, która stała się składnikiem obecnych zachowań publicznych. Czy byłoby to do pomyślenia w średniowieczu?
ham

czas wpisu: 2006-04-05 17:40:47

13416
Zupełnie inaczej ma się to w rządach demokratycznych. Panuje tu ciało obierane na krótki okres. Nie patrzy zatem w przyszłość, nie stara się pomnażać majątku, a jego preferencja czasowa jest bardzo wysoka. Dobra teraźniejsze przedkładane są nad późniejsze. Rządy te w krótkim czasie próbują zagarnąć i skonsumować jak najwięcej. Na poparcie tych tez wystarczy przytoczyć wskaźniki dotyczące wykorzystania przez rządzących ilości produktu narodowego. O ile „rząd prywatny” korzystał z ok. 6-8 % dóbr wytworzonych przez lud, to „rząd publiczny” zabiera ok. 50% PKB.
ham

czas wpisu: 2006-04-05 17:40:04

13415
Średniowiecze vs. współczesność

Według demokratów i liberałów, średniowiecze, a także dalsze wieki, aż do czasów rewolucji francuskiej, uchodzą za czasy ucisku, ciemnoty, nędzy i zacofania. Rzekomo był to okres, kiedy ludem rządzili ciemiężyciele i tyrani, wykorzystujący go dla swoich potrzeb, nie pozwalający rozwijać mu się duchowo, kulturalnie i intelektualnie. Czas rozprawić się z tym mitem, jako papką propagandową wciskaną nam przez kolejne pokolenia pseudointelektualistów.

Po pierwsze, istnieją dwa założenia w myśleniu demoliberałów, które każą patrzeć na średniowiecze jako na wiek ucisku. Pierwsze założenie ma charakter ekonomiczny, drugie kulturalno-społeczny i religijny.

Pierwsze stwierdzenie jest proste do obalenia. Wystarczy podać kilka argumentów, które przytacza Hans Hermann-Hoppe w swojej książce „Demokracja, bóg który zawiódł”. Aż do rewolucji francuskiej, były okresem tzw. „rządu prywatnego”. Władca, który sprawował władzę, nie był obieralnym, bezpłciowym ciałem politycznym, ale realną osobą, mającą realne interesy gospodarcze i polityczne. Wystawiony był na światło publiczne i ponosił odpowiedzialność za swoje czyny. Mając na uwadze osobisty interes starał się nie drenować nadmiernie swoich poddanych, wiedząc, że jego własność – czyli państwo - powinna służyć jego potomkom. Przedkładał dobra późniejsze nad wcześniejsze, zatem jego preferencja czasowa była niska i prowadziła do szybkiego rozwoju państwa
ham

czas wpisu: 2006-04-05 17:38:06

13414
Szary tłum na ulicy i przedsiębiorcy rodzinni, utrzymujący sie z własnej pracy od rana do wieczora śą świadkami misterium i taktycznych rozgrywek pokerowych. Ludzie, ktorzy tkwia w polityce zabawiają się na publiczbcyh oczach taka polaryzacje aby zapewnic sobie wieczny udział w darmowych fuchach na koszt podatnika, którego łupi się aby utrzymać przy życiu niewydolny i zbędny aparat biurokracji, nie służącej nikomu i niczemu.

Bezmiar tego urzędowego nowotworu jest porażający. Przeiwduję, że wkrótce spadnie na Ziemie asteroid i wobec zagrożenia i zniszczeń powstana warunki do niezbędnych zmian w admnistracji państwowej bardziej rogarniętych społeczeństw.

To jak politycy wraz z biurokracja ograniczyli polską wolność jest czynem zbrodniczym. No ale konsekwencje będą jak dla dynastii panujących w starożytnym Egipcie. Jedni przemina przyjdą inni.

cdn.
ham

czas wpisu: 2006-04-05 17:36:53

13413
Albo będzie lepiej albo będzie Lepper.

Lepper: PO boi się najlepszej dla Polski koalicji PiS - Samoobrona

Przewodniczący Samoobrony Andrzej Lepper powiedział, że Platforma Obywatelska "boi się koalicji PiS- Samoobrona, koalicji najlepszej dla Polski".
Jak dodał, właśnie dlatego szef PO Donald Tusk zaapelował we wtorek do PiS o wycofanie wniosku o samorozwiązanie Sejmu.

"Ruchy PO to ruchy paniczne, które świadczą o tym, że Platforma za wszelką cenę będzie chciała przeciwdziałać powstaniu koalicji PiS-Samoobrona" - powiedział Lepper na środowej konferencji w Sejmie. W ocenie Leppera, liderzy PO są "przerażeni wizją" poprawy warunków życia Polaków, koniunktury w rolnictwie i budownictwie oraz rozliczenia prywatyzacji, które - jego zdaniem - przyniesie koalicja PiS-Samoobrona. Jak dodał, PO nie chce m.in., aby "światło dzienne" ujrzały sprawy prywatyzacji banków.
ham

czas wpisu: 2006-04-05 17:29:31

13412
Prokurator w fundacji Kwaśniewskiej
AFP

Prokuratura Apelacyjna w Katowicach, prowadząca śledztwo w kilku sprawach dotyczących działalności aresztowanego lobbysty Marka D., zwróciła się do fundacji "Porozumienie bez barier" o udostępnienie niektórych dokumentów tej organizacji.
Niewykluczone, że wątek fundacji będzie przedmiotem odrębnego postępowania prokuratury.
ham

czas wpisu: 2006-04-05 17:27:17

13411
Wyniki współczesnych badań wskazują, że komputer i ludzki mózg wzajemnie na siebie wpływają. Umysł jest zdolny zakłócać pracę mózgów elektronowych, natomiast komputer może powodować powstawanie niebezpiecznych stanów psychicznych.

– Może to zabrzmieć paradoksalnie, ale oddziaływanie komputera możemy przyrównać do rytmu wybijanego na szamańskim bębnie. Komputer zmusza do głębokiej koncentracji, szczególnie gracza lub osobę uzależnioną od internetu, i tak jak bęben nadaje rytm, wprowadzając umysł w stan zbliżony do hipnotycznego transu.

Elektroencefalogramy prądów czynnościowych mózgu osoby siedzącej przed monitorem i szamana w stanie transu są bardzo zbliżone do siebie. U jednych i drugich stwierdzono obniżenie się częstotliwości pracy mózgu od rytmu beta (powyżej 14 cykli na sekundę) poprzez alfa (od 14 do 7 cykli) do stanu theta (od 4 do 7 cykli) naturalnie występującego tylko na chwilę przed obudzeniem oraz w czasie szoku spowodowanego nagłym wydarzeniem lub wypadkiem. Mózg jest wtedy bardzo chłonny i zapamiętuje docierające doń informacje, ale nie może pozostawać w tym stanie długo. Dotyczy to zwłaszcza osób, które nie potrafią kontrolować stanu swojego umysłu, w przeciwieństwie do prawdziwych szamanów.

Zbyt długo przebywając w magicznym zasięgu komputera, umysł zapada w stan odpowiadający transowi medium z otwartym kanałem chanellingowym. Na takie oddziaływanie szczególnie narażone są osoby, które manifestują swój emocjonalny stosunek do treści przekazywanych przez komputer.
ham

czas wpisu: 2006-04-05 17:24:28

13410
……większość z nas nie lubi i nie chce zmian, mimo że świat wokół nas się zmienia. Wiele osób znalazło się w pułapce od dawna ustalonych i nie zmienianych przekonań, zachowań, umiejętności, które z czasem okazały się nieodpowiednie, niefunkcjonalne, często wręcz szkodliwe. Świadomość braków czy nieodpowiedniości naszych zasobów może działać dwojako: albo powodować nasze wycofywanie, unikanie sytuacji, co do których będziemy mieli narastające przypuszczenie, że prawdopodobnie sobie nie poradzimy, albo motywować nas do działań adaptacyjnych, do zdobywania nowej wiedzy i nowych umiejętności. Nie mamy wyboru, jeśli nie chcemy zostawać na peryferiach życia, musimy podejmować procesy dostosowywania się do zmieniającego się świata.
ham

czas wpisu: 2006-04-05 17:21:28

13409
Stróże porządku

Samochód z zagranicznymi numerami podjeżdża do krawężnika zatrzymany przez patrol policyjny. Policjant podchodzi do samochodu. Drugi pozostaje trochę z tyłu
w pozie wyrażającej pełną gotowość do akcji.
- Dzień dobry, poproszę dokumenty.
- I don’t understand.
Policjant na migi próbuje pokazać, że chodzi o papiery. Sylabizuje:
- Do-ku-men-ty.
Kierowca rozkłada ręce, pokazując, że nie rozumie, o co chodzi.
- Dokumenty, paszport!
- O, yes, passport, O.K. – wyciąga brytyjski paszport.
- Przekroczył pan prędkość, tu jest ograniczenie – mówi policjant, pokazując palcem w kierunku drogi.
- I’m sorry, I don’t speak Polish, I don’t understand – powtarza kierowca, wzruszając bezradnie ramionami.
- Za szyb-ko, pan ro-zu-mie? – znów sylabizuje policjant, wydając dźwięk „zuuum” i imituje ręką startujący samolot.
Kierowca ze zdziwieniem spogląda w niebo, po czym kręci głową w bezradnym geście niezrozumienia. W tym momencie odzywa się drugi policjant.
- Zostaw tego Angola, i tak od niego nic nie zarobimy.
Policjant oddaje dokumenty i pokazuje kierowcy, żeby jechał dalej.
- Thank you, have a nice day – odpowiada kierowca i rusza.
Kilkaset metrów dalej zatrzymuje się przy przystanku autobusowym i przez otwarte okno zwraca się do stojącego przy krawężniku mężczyzny.
- Przepraszam, gdzie jest najbliższa stacja benzynowa?
Jego polszczyzna jest bez zarzutu.
ham

czas wpisu: 2006-04-05 17:20:44

13408
Zwiedził całą Europę, pobili go tylko w Polsce
W Stróżkach w powiecie staszowskim (Świętokrzyskie) nieznani sprawcy napadli, dotkliwie pobili i okradli Francuza, który od 1999 roku wędruje przez Europę jako orędownik pokoju na świecie. Mężczyzna trafił do szpitala.
Policja poszukuje sprawców bandyckiej napaści.

Jak powiedział komisarz Krzysztof Skorek z biura prasowego komendanta świętokrzyskiej policji, 47-letni wędrowiec z Francji doznał licznych obrażeń ciała m.in. złamań żeber i pęknięcia żuchwy. Wędrowca zaatakowało na drodze dwóch mężczyzn. "Sprawcy wysiedli z białego samochodu, pobili cudzoziemca, a następnie ukradli mu 50 zł i odjechali w nieznanym kierunku" - dodał Skorek.

Podróżnik z Francji pokonał już ok. 30 tys. km. Do 2009 roku zamierza on odwiedzić wszystkie kraje Europy. Gdy wyzdrowieje, ruszy w stronę Czech, Bułgarii, Rumunii, Turcji i Grecji, by przebyć końcowe 15 tys. km.

Swoją podróżą - jak sam mówi - chce oddać hołd Dianie - księżnej Walii - która zmarła 31 sierpnia 1997 roku w Paryżu w wyniku obrażeń odniesionych w wypadku samochodowym.

A JA JESTEM DUMNY!!!!
zwiedzać mu się zachciało... pokazaliśmy swoją waleczność i że z nami nie ma żartów :)

~student, 04.04.2006 22:22

CZUBKI CZUBKOM
ham

czas wpisu: 2006-04-04 23:06:32

13407
Zadziwiające ilu niezwykłych ludzi wydaje Polska ziemia oni mówią zwyczajnie po polsku a jednak nie są rozumiani przez współczesnych.

Dlaczego nad Polską zdolną do rodzenia utalentowanych ludzi zawisła klątwa miernoty, beznadziejności i niewoli rozpasanej biurokracji. Dlaczego trzeba kontynuować nadal sowiecki styl administracji rodem z kołchozów, dlaczego pegie-errowski watażka pcha się do władzy mówiąc to co każdy widzi z mandatu jełopów.

Nie ma szans. Tylko życie poza Polska stwarza szansę. Przyjadą tu Ukraińcy i Bialorusini - to oni zmienią ten kraj. Polacy wyjadą - uciekną wszyscy.

Ja uciekłem. Wróciłem. Bo mnie tutaj wszystko bawi i podoba sie. Ludzie naiwni jak dzieci. Jednak popsuci. Złodzieje. Trzeba im patrzeć na ręce nieudacznikom. Są wyspy pojedyncze wysokiej kultury - ale to wyjątki. Otoczone wąłem niedostępności dla pospólstwa. To co widoczne to męt na pokaz. Wystarczy być popularnym bu pokazać dupę. Albo mieć czerwone włosy.
ham

czas wpisu: 2006-04-04 23:00:16

13406
Stanisław Lem jest rozmówcą tyleż wdzięcznym, co kłopotli­wym. Jego nieokiełznany temperament gawędziarza i polemisty, a przede wszystkim nieprawdopodobnie rozległy horyzont wiedzy, penetrującej najbardziej wysunięte przyczółki współczesnej na­uki, a częstokroć nawet przekraczającej jej aktualne rozpoznania, nie pozwoliły na narzucenie mu w miarę jednolitej, uporządkowa­nej linii myślowej i utrzymanie go w ryzach konwencjonalnego dyskursu. Autor Summy Techologiae nieustannie łamał wszelkie a priori uzgodnione osie tematyczne i problemowe, prowadząc często - równolegle do porządku rozmowy narzucanego przez ko­lejne pytania - jakby dialog z samym sobą, a zarazem z najnow­szymi teoriami i koncepcjami, które zrodziła przyrodoznawcza i antropologiczna refleksja naszej doby. Aby podjąć prawdziwie partnerską i kompetentną dyskusję naukową z Lemem, niezbęd­ny byłby poziom wiedzy, jaką dysponują wyłącznie połączone ze­społy ekspertów kilkunastu dyscyplin nauk ścisłych. Taką wiedzę zaś posiada tylko jedna osoba w kraju - właśnie bohater tej książki. Dlatego zapewne tak często sam sobie stawiał - niejako ponad moją głową - pytania, mnożył wątpliwości i poszukiwał satysfakcjonujących go rozstrzygnięć.
ham

czas wpisu: 2006-04-04 22:50:11

13405
Krytyk i historyk literatury, autor wstępów do "Dzieł zebranych" Lema, prof. Jerzy Jarzębski mówił, że będzie mu pisarza "bardzo brakowało". Pytany, czego Lem nas nauczył, powiedział: "Nauczył nas patrzeć trochę dalej, ale przede wszystkim - widzieć konsekwencje tego, co robimy".

"Nauczył mnie wyobraźni, krytycznego myślenia, ale też śmiałości wizji tego, co może być w przyszłości" - mówił dziennikarzom uczestniczący w pogrzebie młody mężczyzna.

Stanisław Lem zmarł 27 marca w Krakowie. Miał 85 lat. Był jednym z najbardziej cenionych polskich pisarzy. Popularność przyniosły mu książki science-fiction, choć pisał także eseje i szkice filozoficzne. Dzieła Lema, takie jak "Powrót z gwiazd", "Solaris", "Opowieści o pilocie Pirxie", "Dzienniki Gwiazdowe", "Cyberiada" weszły do kanonu najsłynniejszych dzieł science fiction XX wieku.

"Wizjoner", "geniusz", "wielki myśliciel", "jeden z ostatnich ludzi, którzy ogarniali całą złożoność świata" - tak o Stanisławie Lemie mówili tuż po jego śmierci przyjaciele i znawcy jego książek. Podkreślali też, że Lem niesłusznie był szufladkowany wyłącznie jaka twórca literatury science-fiction, a reszta jego dzieł, w tym eseje filozoficzne, nie były równie dobrze znane.

Literaturoznawcy i pisarze podkreślali, że w swoich książkach Lem używał bogatego, pełnego neologizmów języka, sięgał po rozmaite konwencje i gry literackie. Był pisarzem, który cenił prawdę i etykę.
ham

czas wpisu: 2006-04-04 19:37:27

13404
Klub PiS nie wycofa wniosku o samorozwiązanie Sejmu - powiedział we wtorek dziennikarzom prezes PiS Jarosław Kaczyński. O wycofanie wniosku zaapelował tego dnia szef PO Donald Tusk. Według Kaczyńskiego, "nie ma takiej możliwości".

Szef PiS ocenił, że "sprawa samorozwiązania Sejmu jest oczywista w świetle choćby wyników wtorkowych głosowań. "Chyba, że opozycja, która dzisiaj w tych głosowaniach wygrała, zechce przedstawić konstruktywny wniosek nieufności (wobec rządu-PAP)" - dodał Kaczyński.

Według Kaczyńskiego, "albo opozycja chce rządzić i ma do tego odpowiednie warunki i wtedy powinna przejąć władzę, albo powinna wypowiedzieć się za samorozwiązaniem Sejmu, lub ewentualnie wejść do koalicji". Kaczyński podkreślił, że "innych wyjść nie ma, każde inne jest po prostu szkodliwe dla państwa".
ham

czas wpisu: 2006-04-04 16:53:10

13403
dokonają eutanazji stada 30 łabędzi zainfwekowanych w Toruniu. Ponadto:

W Toruniu stan alarmowy na Wiśle został przekroczony o metr. Na południu Polski stabilizuje się sytuacja powodziowa. Poziom wód opada.
Woda zatopiła wiadukty kolejowe w Toruniu, ewakuowano ponad 50 osób.
ham

czas wpisu: 2006-04-04 16:49:28

13402
Pytam się. Co stało się z ptasią grypą? Jak na tak wielkie zagrożenie (;)) jakim ponoć była zniknęła zadziwiająco szybko. Dlatego pytam; na czyj młyn i w czyim interesie ta brudna woda!?
tow. Józef

czas wpisu: 2006-04-03 23:23:46

13401
Ponadto należy podkreślić, że żadna grupa społeczna, na przykład partia, nie ma prawa uzurpować sobie roli jedynego przewodnika, niesie to bowiem z sobą, podobnie jak w przypadku każdego totalizmu, niszczenie prawdziwej podmiotowości społeczeństwa oraz ludzi — obywateli. Człowiek i naród stają się w tego rodzaju systemie „przedmiotem”, pomimo wszystkich deklaracji i werbalnych zapewnień.

Trzeba w tym punkcie dodać, że w, dzisiejszym świecie istnieją liczne inne formy ubóstwa. W istocie bowiem, czyż pewne braki lub ograniczenia nie zasługują na to miano? Czyż negowanie lub ograniczanie praw ludzkich — na przykład prawa do wolności religijnej, prawa do udziału w budowaniu społeczeństwa, swobody zrzeszania się czy tworzenia związków zawodowych, a także podejmowania inicjatyw w sprawach ekonomicznych — nie zubożają osoby ludzkiej tak samo, jeśli nie bardziej, niż pozbawienie dóbr materialnych? A czy rozwój, który nie bierze pod uwagę pełnego potwierdzenia tych praw, jest naprawdę rozwojem na miarę człowieka?

Krótko mówiąc, niedorozwój, którego świadkami jesteśmy w naszych czasach, nie: jest jedynie niedorozwojem ekonomicznym, ale także kulturowym, politycznym i po prostu ludzkim, na co zwróciła już uwagę dwadzieścia lat temu Encyklika Populorum progressio A zatem w tym punkcie należałoby zadać sobie pytanie, czy tak smutna dzisiejsza rzeczywistość nie jest, przynajmniej częściowo, wynikiem zbyt ograniczonej, to znaczy przede wszystkim ekonomicznej koncepcji rozwoju.
ham

czas wpisu: 2006-04-03 07:03:16

13400
Należy zauważyć, że w dzisiejszym świecie — wśród wielu praw człowieka — ograniczane jest prawo do inicjatywy gospodarczej, które jest ważne nie tylko dla jednostki, ale także dla dobra wspólnego Doświadczenie wykazuje, że negowanie tego prawa, jego ograniczanie w imię rzekomej „równości” wszystkich w społeczeństwie, faktycznie niweluje i wręcz niszczy przedsiębiorczość, czyli twórczą podmiotowość obywatela. W rezultacie kształtuje się w ten sposób nie tyle równość, ale „równanie w dół”. Zamiast twórczej inicjatywy, rodzi się bierność, zależność i podporządkowanie wobec biurokratycznego aparatu, który jako jedyny „dysponent” i „decydent”, jeśli wręcz nie „posiadacz” ogółu dóbr wytwórczych stawia wszystkich w pozycji mniej lub bardziej totalnej zależności, jakże podobnej do tradycyjnej, zależności pracownika-proletariusza w kapitalizmie. Stąd rodzi się poczucie frustracji lub beznadziejności, brak zaangażowania w życie narodowe, skłonność do emigracji, choćby tak zwanej emigracji wewnętrznej.

Taki układ ma swoje konsekwencje również z punktu widzenia „praw poszczególnych narodów”. Często bowiem zdarza się, że naród zostaje również pozbawiony swojej podmiotowości, czyli odpowiadającej mu „suwerenności”, w znaczeniu ekonomicznym, a także polityczno-społecznym. Poniekąd i kulturalnym, gdyż wszystkie te wymiary życia we wspólnocie narodowej są ze sobą powiązane.
ham

czas wpisu: 2006-04-03 07:02:35

13399
ex. ENCYKLIKA SOLLICITUDO REI SOCIALIS cz.3

15. Ukazany wyżej obraz byłby jednak niepełny, gdyby do „ekonomicznych i społecznych wskaźników” niedorozwoju nie doszły inne, równie negatywne, co więcej, bardziej jeszcze niepokojące, poczynając od dziedziny kulturowej. Są to: analfabetyzm, trudność czy niemożność osiągnięcia poziomu wyższego wykształcenia, niezdolność do uczestnictwa w budowaniu własnego narodu, różne formy wyzysku czy ucisku ekonomicznego, społecznego, politycznego, a także religijnego osoby ludzkiej i jej praw, wszelkiego rodzaju dyskryminacje, zwłaszcza ta najbardziej odrażająca, oparta na różnicy rasowej. Jeśli którąś z tych plag odczuwa się w strefie najbardziej rozwiniętej Północy, to niewątpliwie występują one częściej, są trwalsze i trudniejsze do wykorzenienia w krajach słabiej rozwiniętych i mniej zaawansowanych.
ham

czas wpisu: 2006-04-03 07:01:59

13398
W głębokim katolicyźmie tkwią źródła polskiej biedy.


Oczywiście, że tak. Tak samo jak w Korei Płn. Również na Kubie tylko dzięki dramatycznej wieloletniej walce i osobistemu poświęceniu tow.Castro udało się tę biedę zahamowac a nawet rozwinąc - tfu, co ja plotę ? Oczywiście zahamowac biedę i rozwinąc dobrobyt. Właściwie, to dlaczego Polacy poszukujący pracy nie jadą na Kubę ?

~sekundant, 02.04.2006 19:59

AB

czas wpisu: 2006-04-03 05:01:50

13397
oświecenie
02.04.2005

przylaszczki kwitną sasanki bo wiosna
w skał krawędziach życia jest obrzeże
noc spokojnie snami zatrwa radosna
dniem nowym wieczność sprzymierzę

kiedy przejdę przez rozwarte odrzwia
w nowe przepiękne z miłością krainy
noc potrwa ta krótko do jutra do dnia
Słowa Światło wnika w serc szczeliny

jestem zostanę i nadal będę z Wami
dnie tygodnie miesiące całymi latami
ból wszystkim wspomnieniami ukoję
ślę przesłanie z pokojem dziś to moje
ham

czas wpisu: 2006-04-02 23:49:19

13396
Jeszcze w piątek kard. Andrzej Maria Deskur powiedział, że Jan Paweł II “gaśnie pogodnie”. Wieczorem kard. Camillo Ruini przyznał, że Papież “widzi i dotyka Boga”. Bo chrześcijaństwu nie jest obca śmierć pogodna i serdeczna, naznaczona nie lękiem i rezygnacją, lecz wiarą i nadzieją. Śmierć, na którą czeka się ze spokojem jako drogę ku Światłości.

Tuż przed ukamienowaniem Szczepan mówił: “Widzę niebo otwarte i Syna Człowieczego, stojącego po prawicy Boga” (Dz 7, 56). Franciszek z Asyżu kazał położyć się na ziemi i przywdział cudzą odzież. W agonii powtarzał: “Bądź pozdrowiona, moja siostro Śmierci”. Teresa z Avila umierała ze słowami: “Mój Panie i Oblubieńcu! Nadeszła wyczekiwana godzina. Pora już bym Cię ujrzała, o, mój ukochany Władco. Czas, bym udała się w drogę. Wyruszam, już czas...”. Maksymilian Kolbe przez dwa tygodnie umierał z głodu w ciemnicy obozu Auschwitz. Do ostatnich chwil podtrzymywał na duchu współwięźniów. Modlił się z nimi i za nich.

“Zarazem jednak głębokim pokojem napełnia myśl o chwili, w której Bóg wezwie mnie do siebie – pisał przed sześcioma laty Jana Paweł II w “Liście do osób w podeszłym wieku” – z życia do życia! Dlatego wypowiadam często – i bez najmniejszego odcienia smutku – modlitwę, którą kapłan odmawia po liturgii eucharystycznej: In hora mortis meae voca me, et iube me venire ad te – w godzinie śmierci wezwij mnie i każ mi przyjść do siebie. Jest to modlitwa chrześcijańskiej nadziei, która w niczym nie umniejsza radości obecnej chwili, a przyszłość zawierza opiece Bożej dobroci”.
ham

czas wpisu: 2006-04-02 23:45:34

13395
Trzeci pod względem długości pontyfikat w dziejach Kościoła sprawił, że Papież osierocił liczne pokolenie, nazywane zresztą pokoleniem Jana Pawła II. To ci, którzy innych papieży znają wyłącznie z podręczników i archiwalnych nagrań. Dla nich Paweł VI czy Jan XXIII są postaciami równie odległymi jak Pius XII bądź Leon XIII. Tym właśnie generacjom Karol Wojtyła zaufał i przekazał w testamencie głoszenie Ewangelii.

W ostatnich miesiącach wiele razy podkreślał, jak bardzo chciałby pojechać w sierpniu do Kolonii, na Światowe Dni Młodzieży. Boży plan zmierzał jednak w innym kierunku; sama młodzież zorganizowała w dwa ostatnie dni pontyfikatu – jak napisał dziennik “L’Osservatore Romano” – “niespodziewany Dzień Młodzieży”. Przez prawie dwadzieścia siedem lat Papież wychodził im naprzeciw. Gdy umierał, sami przyszli do niego. Złożył los świata i chrześcijaństwa w ich ręce, a młodzi wzięli na siebie powierzone im zadanie.

Agonia Jana Pawła II była jego ostatnią katechezą. Przez kilkadziesiąt ostatnich godzin głosił Dobrą Nowinę wszystkim narodom, chociaż niemoc przykuła go do łóżka i nie mógł wydobyć z siebie zrozumiałych słów.
ham

czas wpisu: 2006-04-02 23:45:04

13394
Może dlatego mówię tak, jak mówię, ponieważ to jest moja matka, ta ziemia! (...) Zrozumcie, że te sprawy nie mogą mnie nie obchodzić, nie mogą mnie nie boleć! Was też powinny boleć! (...)” (Kielce, 1991).

Może dlatego mówił tak, jak mówił, bo był naszym ojcem. Ostrzegał, bo mu na nas zależało. Karcił, bo kochał.

Gniew Jana Pawła - konkretny, precyzyjnie wymierzony przeciwko złu, zgorszeniu, obojętności. I zawsze dający szansę sprawcy: ,,Nawróć się..., ureguluj..., otwórz drzwi...”.

Pisze św. Paweł: ,,Gniewajcie się, a nie grzeszcie - niech nad waszym gniewem nie zachodzi słońce!” (Ef 4, 26).
ham

czas wpisu: 2006-04-02 23:39:54

13393
1. Pan kiedyś stanął nad brzegiem,
Szukał ludzi gotowych pójść za Nim;
By łowić serca
Słów Bożych prawdą.

Ref.:
O Panie, to Ty na mnie spojrzałeś,
Twoje usta dziś wyrzekły me imię.
Swoją barkę pozostawiam na brzegu,
Razem z Tobą nowy zacznę dziś łów.

2. Jestem ubogim człowiekiem,
Moim skarbem są ręce gotowe
Do pracy z Tobą
I czyste serce.

Ref.:
O Panie, to Ty na mnie spojrzałeś,
Twoje usta dziś wyrzekły me imię.
Swoją barkę pozostawiam na brzegu,
Razem z Tobą nowy zacznę dziś łów.

3. Ty, potrzebujesz mych dłoni,
Mego serca młodego zapałem
Mych kropli potu
I samotności.

Ref.:
O Panie, to Ty na mnie spojrzałeś,
Twoje usta dziś wyrzekły me imię.
Swoją barkę pozostawiam na brzegu,
Razem z Tobą nowy zacznę dziś łów.

4. Dziś wypłyniemy już razem
Łowić serca na morzach dusz ludzkich
Twej prawdy siecią
I słowem życia.

Ref.:
O Panie, to Ty na mnie spojrzałeś,
Twoje usta dziś wyrzekły me imię.
Swoją barkę pozostawiam na brzegu,
Razem z Tobą nowy zacznę dziś łów.
ham

czas wpisu: 2006-04-02 23:14:06

13392
Pojednania nie będzie i miłosierdzia z mojej strony.

Jaruzelski i jegoi ekipa zasługuja na śmierć przez rozstrzelanie - ja ten wyrok wydałbym i bez zasatnanwiania wykonał. Tak każe się zdrajców narodu i ludzi. Tak mówi ulica. Polacy nie umieją rozwiązać do końca swoich problemów - dlatego Polska umrze i przestaje itsnieć a skomlący będą niewolnikami silnych.

Komunizm zniszczył ten dom do fundamentów, muryz, ściany, dach. Ale jeszcze można go odbudować aby lśnił.

Nie wolno słuchać głupców, którzy nie rozumieją współczesnego świata i patrzą prywaty. Socjalizm umarł śmiercia naturalną. Nikomu nie jest potrzebny jako błąd ostatnich 200 lat. Nowe nadchodzi wielkimi krokami i musimy być gotowi do tych wyzwań.
ham

czas wpisu: 2006-04-02 13:50:43

13391
obrażanie uczuć religijnych obcych ludzi jest objawem zezwierzęcenie zbydlęcenia. Żaden kulturalny agnostyk czy ateista wyznający religie ateizmu nie obrazi uczuć ani światyń. Owszem ludzie mordują się za wiarę - ale to nie jest wina wiary tylko ludzi. Ludzie maja wolna wolę i wybór. Można przestrzegać wyższych zasad międzyludzkich rozumowo, racjonalnie bez emocji. Nie mam wątpliwości, że świat nie jest dobrze urządzony ale jedno jest pewne komunizmu nie ma i nie bedzie a państywowy socjalizm jest utopią. Dobrobyt jest w stanie zapwenić tylko rodzina Kwaśniewskich sobie a rodzina Kaczyńskich sobie.

A ty musiz dbać o swoja bo ja ani moej poglądy tobie czytelniku w tym nie pomogą. Dbaj o siebie i o swoją rodzinę. O swoje zdrowie i zabezpieczenie na starość. Daleko szukać nie trzeba. Drzwi do swiata stoja otworem. To twoja sparwa jak urzadzisz sobie życie - żadne SLD ani żadna partia nie ma nic do tego.

Wlasnie to zwalanie na kogois jest dziecinadą. Głupotą i bezradnością. Pomóż sobie sam to podstawa w rehabilitacji ciężkich uszkodzeń pourazowych w tym mózgu. Szokiem dla Polski była wojna i komunizm, czas zająć się swoja przyszłością w swoim kraju. Złodzieji i morderców należy surowo karać za popęłnione zbrodnie ludobójstwa i wberw wąłsnym zadsadom. Nic dziwnego, że się bronią.
ham

czas wpisu: 2006-04-02 13:50:17

[ Pierwsza strona ][ Poprzednia strona | Następna strona ][ Ostatnia strona ]

Powrót na stronę WWW | Dopisz się do księgi



Darmowe księgi gości. Załóż własną księgę!