Odwiedz sponsora ksiegi!
Darmowe księgi gości. Załóż własną księgę!

Właściciel księgi: Pierwszy sekretarz

W księdze jest 30740 wpisów.

Jesteś 914970 osobą oglądającą tę księgę.

[ Pierwsza strona ][ Poprzednia strona | Następna strona ][ Ostatnia strona ]

Powrót na stronę WWW | Dopisz się do księgi

14121
Ham "
Podział i klasyfikacja

Wbrew pokutującemu poglądowi dzisiejsza scena polityczna nie jest podzielona na 2 części, lewicę i prawicę"
Scena może nie , ale wyborcy TAK! Oby tych po naszej stronie było więcej :)
Idę spać bo padam. Dobranoc :)
zmorka

czas wpisu: 2006-05-15 22:02:46

14120
[Authoritarian Left] Obóz narodowy (socjalizm i konserwatyzm obyczajowo-światopoglądowy). W Polsce lokuje się tu Prawo i Sprawiedliwość, Polskie Stronnictwo Ludowe, część Samoobrony i Liga Polskich Rodzin, populiści, neofaszyści, nacjonaliści, Młodzież Wszechpolska.
W Unii Europejskiej - narodowcy, narodowi socjaliści, eurosceptycy (UEN). SOCJALIZM
(etatyzm)

DOMINACJA ŚWIATOPOGLADU RELIGIJNEGO
LUB KULTU JEDNOSTKI
ham

czas wpisu: 2006-05-15 22:02:23

14119
SOCJALIZM
(etatyzm)

[Libertarian Left] Obóz socjaldemokratyczny (tradycyjna lewica czyli: socjalizm i liberalizm obyczajowo-światopoglądowy).
Tu mamy czysto lewicowe Unię Pracy i Unię Lewicy, a także Zielonych 2004, Socjaldemokrację Polską i Sojusz Lewicy Demokratycznej.
W Unii Europejskiej: socjaldemokracja (PSE, EUL/NGL) i Zieloni (Greens/EFA), w Wielkiej Brytani: Partia Pracy (tzw. Laburzyści).
W USA: socjalna część Partii Demokratycznej
ham

czas wpisu: 2006-05-15 22:01:04

14118
LIBERALIZM GOSPODARCZY

[Libertarian Right] Obóz liberalno-demokratyczny (liberalizm gospodarczy i liberalizm obyczajowo-światopoglądowy).
Ten obóz w Polsce jest bardzo słabo reprezentowany. Lokuje się tu Partia Demokratyczna - demokraci.pl oraz bardziej liberalna część Platformy Obywatelskiej.
W Unii Europejskiej: liberalna demokracja (ALDE/ELDR), w Wielkiej Brytani: Liberalni Demokraci (tzw. Wigowie).
W USA: Partia Demokratyczna, libertariańska część Partii Republikańskiej i sama Partia Libertariańska.
ham

czas wpisu: 2006-05-15 22:00:02

14117
Podział i klasyfikacja

Wbrew pokutującemu poglądowi dzisiejsza scena polityczna nie jest podzielona na 2 części, lewicę i prawicę, lecz na 4 główne obozy polityczne, różniące się wyborem pożądanego modelu cywilizacyjnego oraz medodami na jego osiągnięcie.

Powyżej znajduje się kwadratowy diagram podzielony dwoma osiami na cztery obozy polityczne:

1. Oś pozioma wyznacza dwa bieguny systemu obyczajowo-światopoglądowego lub też modelu cywilizacyjnego (wg Wielkiej Rewolucji Francuskiej jest to model Wspólnoty)

- po lewej stronie tej osi jest liberalizm obyczajowo-światopoglądowy czyli demokratyczna wspólnota libertariańska (wg Wielkiej Rewolucji Francuskiej: Braterstwo)
- po prawej stronie tej osi jest konserwatyzm obyczajowo-światopoglądowy czyli hierarchiczna wspólnota autorytarna (wg Wielkiej Rewolucji Francuskiej: Autorytaryzm)

2. Oś pionowa wyznacza dwa bieguny systemu ekonomicznego czyli modelu alokacji zasobów służącego do realizacji budowy wybranego na osi nr1 modelu cywilizacyjnego

- na górze tej osi jest liberalizm gospodarczy, kapitalizm, leseferyzm, czyli Spontaniczna Alokacja Zasobów (wg Wielkiej Rewolucji Francuskiej: Wolność)
- na dole tej osi jest socjalizm, państwo opiekuńcze lub też "państwo dobrobytu" czyli Centralna Alokacja Zasobów (wg Wielkiej Rewolucji Francuskiej: Równość)
ham

czas wpisu: 2006-05-15 21:58:26

14116
Tak jest! W łeb Edzia to sam se walnie w gacie :)

zmorka

czas wpisu: 2006-05-15 21:32:20

14115
walić edzia po mordzie dla zasady. to przygłup. nie umie pisac bez błedów - nie idzie o literówki tylko banalne ortografy, które matołek posadził ledwie co wypsnął.
ham

czas wpisu: 2006-05-15 21:28:25

14114
edzio, przetłumacz co napisałeś, albo przestań pić!
zmorka

czas wpisu: 2006-05-15 21:09:27

14113
Dla przypomnienia:
19-09-2005

Donald Tusk podtrzymał wczoraj pomysł obniżenia emerytur mundurowych. Członkowie organizacji zrzeszających byłych żołnierzy i funkcjonariuszy służb mundurowych nie wykluczają akcji protestacyjnych.
O obniżce świadczeń dla byłych żołnierzy i funkcjonariuszy MSW mówił w ubiegłym tygodniu ekspert gospodarczy PO Rafał Antczak. W niedzielę nie wykluczył tego Tusk. - Nie może być tak, że nauczycielka, pielęgniarka, lekarz czy robotnik, ciężko całe życie pracujący w Polsce Ludowej, mają trzykrotnie niższą emeryturę niż oficer Służby Bezpieczeństwa -podkreślał kandydat PO na prezydenta.
I gdzie ta inicjatywa w sejmie? Ciniasie Tusku?
zmorka

czas wpisu: 2006-05-15 21:04:17

14112
he he , ale chiore PISdzielstwo , 45% , he he , czy jest jeszcze gdzie s w necie taki PISAdzilski psychol ? szukalem ale takiego wszaza nie znalazlem !
edzio

czas wpisu: 2006-05-15 20:55:14

14111
Acha, sondaże PGB potwierdzone. Do jesieni ma być 45 % na PIS!!!! I juszzzzzzzzzzzz...
zmorka

czas wpisu: 2006-05-15 20:31:09

14110
Policjanci protestują
Policjanci rozpoczęli akcję protestacyjną - na razie mają jedynie oflagować swoje jednostki, do końca czerwca chcą jednak zorganizować ogólnopolską manifestację w Warszawie. Domagają się przede wszystkim wzrostu płac.
Następne darmozjady sterowane przez czerwone gnidy! Przez 4 lata rzadów Millera to morda w kubeł tak? A teraz bohaterowie? Skonczyło się branie łapówek to piszczą! Stąd takie statystyki odnośnie wzrostu pijanych na naszych drogach.Przecież nie przybyło nam pijaków tylko "szanowni" policjanci w gacie robią i boją się brać w łapę.
Kto następny do podwyżek? Może nauczyciele? Przecież tak nam ślicznie młodzież wychowują,że sami sie jej boją.
Od dzis rozdję "kopy tygodnia". Kop w dupę POLICJANTOM!!!!
zmorka

czas wpisu: 2006-05-15 20:27:49

14109
Świadectwo cudu opublikowane w "Totus Tuus"
Świadectwo francuskiej zakonnicy, która przypisuje swoje całkowite uzdrowienie z choroby Parkinsona wstawiennictwu Jana Pawła II, ukazało się w najnowszym numerze włoskiej wersji pisma "Totus Tuus".
Pismo jest wydawane przez rzymskie biuro postulatora procesu beatyfikacyjnego papieża - księdza Sławomira Odera. W tej relacji siostra opisuje swą chorobę oraz nagłe ustąpienie wszystkich jej objawów. To właśnie jej przypadek wybrano jako cud potrzebny w procesie beatyfikacyjnym.

"Choroba została zdiagnozowana w 2001 roku, a jej symptomy stopniowo się nasilały: coraz większe drżenie, sztywność, bóle, bezsenność. Stałe pogarszanie się stanu zdrowia" - tak w swym świadectwie około 40-letnia zakonnica, której tożsamość jest utrzymywana w tajemnicy, opisała postęp choroby Parkinsona.
ham

czas wpisu: 2006-05-15 19:53:15

14108
udzie niewierzacy - mam pytanie
Kazdy z nas jest wolny i moze sam decydowac czy wierzy w Boga czy nie

Ja mam jednak jedno pytanie

Jesli ewangelia jest prawda, kto strací wiecej po smierci wierzacy czy niewierzacy ?

Jesli ewangelia jest klamstwem kto zyska wiecej za zycia, wierzacy czy nie wierzacy ?

Z zwyklego rachunku logicznego odpowiedz powinna byc oczywista ale...

... przeciew w tym wszystkim nie o to chodzi.

Chwala Panu za Karola Wojtyle - dla mnie ten czlowiek to zywe swiadectwo prawdy

~Marek, 15.05.2006 16:10
ham

czas wpisu: 2006-05-15 19:52:19

14107
Czy za dziesięć lat producenci zdobędą klucz do poznania najskrytszych myśli kobiet i w każdej chwili i miejscu będą w stanie dotrzeć do nich ze zindywidualizowaną ofertą reklamową czy innymi handlowymi sygnałami?



Badania w tym kierunku już trwają. Specjaliści od neuromarketingu starają się zrozumieć emocje klienta i rozszyfrować proces podejmowania decyzji o zakupie. - To XXI-wieczna wersja badań nad oddziaływaniem podprogowym. Jak dotrzeć z reklamą do umysłu człowieka w sposób, by nie zdawał sobie z tego sprawy? - tłumaczy Olivier Oullier, naukowiec z Państwowego Centrum Badań naukowych CNRS w Marsylii oraz amerykańskiego Uniwersytetu Florida Atlantic. - Możliwość otrzymania trójwymiarowego obrazu mózgu to duży krok naprzód, jednak obserwacja pracy neuronów jest na razie bardzo ograniczona. W ciągu 10 lat z pewnością nastąpi duży postęp w tej dziedzinie - wieszczy Ouillier. Nie chodzi jednak o to, by możliwe było czytanie w myślach ludzi, ale o możliwość przewidywania ich reakcji. Te badania wkraczają na bardzo delikatny obszar.

Obecnie jedynie koncern motoryzacyjny DaimlerChrysler otwarcie finansuje badania w tej dziedzinie. - Dużo firm jest tym zainteresowanych, ale nie przyznaje się do tego. Istnieje zmowa milczenia, niczym mafijna omerta, strach przed opinią publiczną - zauważa Oullier.
ham

czas wpisu: 2006-05-15 19:48:22

14106
Reklama wrastająca w mózg
Reklama wdziera się do naszych umysłów. Już niedługo specjaliści do marketingu będą mogli wcisnąć nam każdy towar, ledwie tylko zaczniemy o nim marzyć.

Maria przechodzi obok plakatu reklamującego najnowszą kinową superprodukcję. W tym momencie słyszy sygnał w swoim telefonie komórkowym. Na wyświetlaczu pojawia się MMS z zajawką o filmie z plakatu wraz z adresem najbliższego kina, a nawet godzinami seansów wyświetlanych w wersji oryginalnej – bo Maria jest nauczycielką języka angielskiego. Od razu może zarezerwować miejsce. Zachęcona tym, przez telefon dokonuje zakupu biletu na seans, który rozpocznie się za godzinę. Wtedy na wyświetlaczu pojawia się informacja o najbliższym barze. Jeśli szybko się tam uda, będzie mogła skorzystać z promocji na jej ulubione danie.

W drodze do baru wzrok Marii pada na ekran przeznaczony do wyświetlania reklam.

Urządzenie "rozpoznaje ją". Na ekranie pojawia się zaproszenie do udziału w promocji kremu odżywczego dla kobiet po 40 roku życia (to jej wiek). Dzięki neuromarketingowi producent wie już, że Maria dała się skusić. Wynik jest taki, że za minutę kobieta otrzyma na telefon bon uprawniający ją do zakupu towaru po promocyjnej cenie.
ham

czas wpisu: 2006-05-15 19:47:53

14105
W życiu nie pomaga, że wie sie coś lepiej. To wręcz przeszkadza w funkcjonowaniu społecznym. Jedytnym sposobem jest wyobcowanie. Wewnętrzna emigracja. Cały syf polityczny pozostawia się jełopom aby rządzili biernymi jełopami. A robi się swoje. Jestem przedsiębiorca choc sprawy materailne mnie nie interesują na pierwszym miejscu lubie zarządzać wielomilionowymi projektami. Daje to dreszczyk emocji i statysfakcję z uzyskanej w wyniku jakości. Być wolnym od nikogo nie zależnym to jest wspaniałe uczucie. Bieda też nie musi pozbawiać godności - ale to też kwestia nastawienia. Polska jest gospodarczo jeśli idzie o Polaków w beznadziejnej sytuacji. I ludzie staja się tu zsowietczeni taką zawistną zapitą złością i to jest najsmutniejsze, że to są też wyborcy. Demokracja jest cherlawym systemem władzy. Jej koszmarne karykatury uwidaczniają się w osobach Millerów, Tusków, Rokit i Lepperów.

No cóż z gówna loda się nie ukręci.
ham

czas wpisu: 2006-05-15 07:45:54

14104
Oczywiście ten brak alternatywy jest wynikiem szkód wyrządzoinych Polsce przez komunizm. I nic na to nie poradzimy.
ham

czas wpisu: 2006-05-14 22:15:49

14103
Tragedią Polski jest to, że patriotyczno-socjalistyczny rząd skazany jest na porażkę, a na prawo nie ma dlań alternatywy. W tej sytuacji katastrofa tego rządu oznaczać będzie prawdziwy lewacki potop, eschatologiczną zagładę polskiej tradycji i życia narodowego. Patrząc na to z tej perspektywy trwanie obecnego układu być może jest mniejszym złem, gdyż może być już tylko gorzej. Lewica przygotowuje dla nas „wariant hiszpański”. Aby go uniknąć lepiej już ścierpieć socjalizm narodowy.
ham

czas wpisu: 2006-05-14 22:14:26

14102
Merytoryczna ocena tej koalicji wskazywałaby, że konserwatysta powinien być w radykalnej opozycji do tego patriotyczno-socjalistycznego gabinetu. I w opozycji ideowej oczywiście jest. Ale na sprawę trzeba rzucić okiem także z innej perspektywy. Kto przyjdzie po tej koalicji? Załóżmy, że rząd ten skończy jak AW”S” – wyobrażenie sobie tego nie jest specjalnie trudne – ale pytaniem otwartym jest kto przyjdzie potem? Tragedią jest, że rząd ten nie ma alternatywy na prawicy. Na prawo od tego rządu jest Janusz Korwin-Mikke i autor tego tekstu. Szczerze muszę przyznać, że nie wierzę, abyśmy to my zebrali miliony rozczarowanych polityką tego rządu. Miliony te przerzucą swoje głosy na lewicę. Jeśli rząd ten poniesie klęskę, to na scenie politycznej zostanie dwupartyjny układ PO-zjednoczona lewica. Spróbujmy sobie wyobrazić Sejm w którym gęstwi się ciżba Borowskich, Olejniczaków, Jaskierni, Oleksych, Millerów. Ale w tym tłumie, oprócz starych i wypróbowanych towarzyszy, znajdziemy także nową falangę lewicy spod znaku Roberta Biedronia i Krystiana Legierskiego przewodzących Parlamentarnemu Zespołowi „Le Madame”. Ławy poselskie zapełnią lewicowi homoseksualiści i lewicowe lesbijki, ekolodzy, rzecznicy praw człowieka, antyglobaliści i inne „piekielne zastępy” zideologizowanej skrajnej lewicy, której celem nie jest zwykła władza, lecz rewolucja religijno-kulturowa. Na tle tych „piekielnych zastępów” ortodoksyjny beton spod znaku Leszka Millera będzie robił za umiarkowane centrum. Donald Tusk w układzie tym będzie się wydawał skrajną prawicą, a Jan Maria Rokita będzie stanowił wręcz „klerofaszyzm”.
ham

czas wpisu: 2006-05-14 22:12:54

14101
Wykrystalizowała się wreszcie większość rządowa. Jakość koalicji rządowej jest – mówiąc delikatnie – nie najwyższa, a symbolizuje ją obecność w rządzie „człowieka z wyrokami”. Wszystko wskazuje na to, że polityka koalicji będzie realizacją jakiegoś przypadkowego i pozbawionego planu programu patriotycznego i pobożnego socjalizmu. Nie będzie przede wszystkim przełomu ekonomicznego, można się wręcz spodziewać, że tendencje „solidarystyczne” (czytaj: socjalistyczne) będą się pogłębiać. Będący pokłosiem zawarcia koalicji rozrost ilości ministerstw wskazuje, że poszczególne działy życia społecznego objęte zostaną większą kontrolą. Nie będzie zapewne także żadnego przełomu politycznego, gdyż uwikłani w dawne struktury i układy ludzie Leppera na to nie pozwolą, a bez „Samoobrony” nie ma większości w Sejmie. Innymi słowy: rząd mamy słaby, co dowodzi jedynie tego, że hasło IV RP było politycznym hasłem przedwyborczym, które nie posiada – i zapewne nie posiadało – jakiejkolwiek treści. Ideałem koalicjantów jest tak naprawdę późny PRL z epoki Gierka, tyle, że z piłsudczykowską (PiS), endecką (LPR) lub populistyczną („So”) symboliką. Gdy patrzymy na ludzi z „Samoobrony”, to widać, że to nawet albo ta sama ekipa, albo dzieci tamtej ekipy.

ham

czas wpisu: 2006-05-14 22:11:31

14100
frycek spierdalaj rybi chujku i pizdo grecka bo jesteś niedojebkiem komuny. My jesteśmy weterani - zaprawiona w bojach Polonia i takich skomlących maminysynków pirdolonych w dupę przez tatusia z zomo i jeczących jak pies obijamy kijem.

idź do swojej partii komunistycznej do budy won.
ham

czas wpisu: 2006-05-14 22:09:08

14099
To znalazłam:
LIST DO PRZEWODNICZĄCEJ KRRiTV W SPRAWIE CENZURY SONDAŻOWEJ W MEDIACH PUBLICZNYCH

Polska Grupa Badawcza zwróciła się z prośbą o zbadanie przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji przyczyn pomijania w programach informacyjnych i publicystycznych mediów publicznych wyników sondaży PGB.
treść pisma na stronie PGB.


zmorka

czas wpisu: 2006-05-14 19:44:40

14098
Sondaż PGB: PiS-32%, PO- 27%
Ciekawe czemu nie podano na tej stronie wyników tego ostatniego sondażu, dotyczącego wyborów - tzn. gdyby wybory parlamentarne odbyły się dziś...

~antypoda, 14.05.2006 18:33


Idę szukać tego sondażu.Fakt dawno nic nie podawali.
zmorka

czas wpisu: 2006-05-14 19:39:33

14097
Wczesniej Mily Ham,cos napomknal o Balcerowiczu.Wlasnie Drodzy Moi.Sztuczka polegala na tym,zeby gawiedzi wcisnac pojecie.DEMOKRACJA,oni juz wiedzieli,a my nie,wiadomo glaby i inne...Ale "magdalenkowi" wiedzieli po smaku"czerwonego likieru" ktorym czestowal Czeslaw a jakze towarzysz Kiszczak.Wymyslili sobie,ze niby "demokracja socjalistyczna"to dla gawiedzi bezsens,to trzeba stworzyc nowe zjawisko,ktore juz nazywalo sie tylko "demokracja" pod ktorym to podpisali sie Tuzowie naszego pierdolonego skadinad socjalistycznego barachla.:Geremek,Mazowiecki,ze o Jacusiu nie wspomne...........fuck him!

A teraz?
Strasznie placza,bo plan "Balcerowicza" zostal przerwany i qwa go mac,ta gawiedz sie dowie,jak to bylo naprawde,jak ich dymali w dobrze skrojonych garniturkach.Jest taka przypowiesc w Ewangelii?teologiem nie jestem/ o rzucaniu kamieniem w dziewczyne,jakichs tam obyczajow?????
A szum medialny,ktoremu sila rzeczy jestesmy poddani,jest niczym innym,jak pokazanie nam/motlochowi/gdzie nasze miejsce-i to sie nazywa kurwa demokracja.
Nie wymieniam tu specjalnie kontynatorow tego kurewskiego ukladu,ale...
uncle

czas wpisu: 2006-05-14 16:14:52

14096
Wydaje się, że jest to bardzo poważny argument przeciwko demokracji politycznej na rzecz ustroju, dajmy na to, monarchicznego. W końcu króla (albo następcę tronu) można do słusznej metody (ideologii) przekonać w ciągu godziny, podczas gdy kilka milionów ludzi, ulegających w dodatku sugestywności telewizji, trzeba raczej korumpować.

ham

czas wpisu: 2006-05-14 12:57:56

14095
Video meliora...

Proboque, deteriora sequor (widzę i pochwalam to, co lepsze, ale idę za gorszym) - powiada Medea w "Metamorfozach" Owidiusza. To samo mogłaby powiedzieć znakomita większość naszych polityków. Wiemy już, że chcieliby oni dobrobytu w Polsce i część z nich nawet już wie, że dobrobyt bierze się z pożytecznej pracy. Praca pożyteczna zaś, to taka, za którą ludzie gotowi są bez przymusu zapłacić. Tymczasem, jak ujawnił niedawno pan dr Robert Gwiazdowski z Centrum im. Adama Smitha, praca najwyraźniej została w Polsce uznana za jeden z najbardziej luksusowych towarów. Tak to wygląda przynajmniej z punktu widzenia fiskalnego. Jak wiadomo, już starożytni Rzymianie zżymali się na "marnotrawstwo" i "zbytek", co wyrażało się m.in. obkładaniem luksusowych towarów specjalnie wysokim podatkiem. Gdyby zsumować podatki na narzuty nałożone na wynagrodzenia za pracę, trzeba by zaliczyć ją do artykułów luksusowych. W rezultacie Polska ma jeden z najwyższych w UE wskaźników bezrobocia, zaś ok. 5 mln ludzi żyje w ubóstwie. Ta sytuacja raczej oddala nas od dobrobytu, niż do niego przybliża, a chociaż są to fakty powszechnie znane, politycy sprawiają wrażenie bezradnych. Najwyraźniej demokratyczna mikstura ideologiczna dobrobytowi nie służy, oferując w zamian namiastkę w postaci zalegalizowanej korupcji, dla zmylenia etycznej wrażliwości ludzi nazywanej "świadczeniami socjalnymi".

Stanisław Michalkiewicz

ham

czas wpisu: 2006-05-14 12:55:29

14094
Pieniądz silny, słaby, czy papierowy?

Weźmy dla przykładu walutę. Niedawno i premier Marcinkiewicz i prezes NBP Balcerowicz narzekali, że złoty jest "za silny", co działa hamująco na eksport. Ale z tego samego powodu łatwiej Polsce spłacać zagraniczne zadłużenie, zaś obywatele mogą zwiększyć konsumpcję. W interesie eksporterów być może złoty powinien być słabszy, ale w interesie państwa, które ma długi, a przede wszystkim w interesie konsumentów, a więc wszystkich, mówienie, że złoty jest "za silny" nie ma w ogóle sensu.

Ironia losu sprawiła, że "wybawienie" pojawiło się z najmniej oczekiwanego kierunku, mianowicie pana Andrzeja Leppera. Ledwo tylko rozeszły się fałszywe pogłoski, że ma on zostać wicepremierem, złoty zaraz taktownie się osłabił. Ktoś hołdujący spiskowej teorii dziejów mógłby przypuszczać, że te pogłoski celowo rozpuszczało lobby eksporterów, być może nawet w porozumieniu z panem Lepperem, który zresztą zaraz wyeksportował się na pewien czas do Chin. A gdyby tak Polska miała złotą walutę? Czy wiadomość o politycznych ambicjach pana Leppera też wpływałaby na jej wartość względem innych walut? Tymczasem jeśli w tej sytuacji nawet pogłoski o panu Lepperze mogą zachwiać wartością waluty, to cóż dopiero jakaś prawdziwa zmowa lichwiarzy, uprzejmie nazywanych "rynkami finansowymi"? Oczywiście żadnych takich zmów nie ma; to tylko nieprzyzwoite podejrzenia lęgnące się w najciemniejszych zakamarkach jakichś "nazistów", w dodatku pewnie ?konserwatywnych?, niemniej jednak nie da się ukryć, iż pieniądz - fundament naszej gospodarki - spoczywa na jakichś lotnych piaskach.

ham

czas wpisu: 2006-05-14 12:54:55

14093
Te metody osiągania dobrobytu to właśnie ideologie. Już na pierwszy rzut oka widać, że nie można wszystkich tych metod zastosować łącznie, bo wzajemnie się one wykluczają, więc trzeba wybrać którąś z nich. Problem wszelako polega na tym, że w demokracji politycznej, która w tej chwili jest w modzie, wybór jednej metody, jednej ideologii staje się niemal niepodobieństwem. To zresztą jest główną przyczyną naszych kłopotów, bo gwoli zapewnienia większości, która w demokracji jest warunkiem rządzenia, trzeba dokonywać tzw. kompromisów ideologicznych, czyli chaotycznie kompilować elementy z wykluczających się nawzajem ideologii. Taka mieszanka oczywiście nie może działać i w rezultacie dobrobytu jakoś nie ma, a jeśli nawet się pojawia, to nie dzięki politykom, a pomimo ich wysiłków. Wydaje się, że jest to bardzo poważny argument przeciwko demokracji politycznej na rzecz ustroju, dajmy na to, monarchicznego. W końcu króla (albo następcę tronu) można do słusznej metody (ideologii) przekonać w ciągu godziny, podczas gdy kilka milionów ludzi, ulegających w dodatku sugestywności telewizji, trzeba raczej korumpować.

ham

czas wpisu: 2006-05-14 12:53:42

14092
"Państwowcy" z kolei uważają, że dobrobyt będzie wtedy, gdy państwem będą rządzili właśnie oni, dlatego, że jako państwowcy, niejako z natury rzeczy mają na uwadze interes państwowy, a nie interes partyjny. Protoplastami współczesnych "państwowców" byli przed wojną piłsudczycy, których ideologią był po prostu etatyzm. Dali temu wyraz w konstytucji kwietniowej z 1935 r, która stwierdzała m.in., że "w ramach państwa i w oparciu o nie kształtuje się życie społeczeństwa".

Wreszcie liberałowie uważają, że dobrobyt będzie wtedy, gdy stosunki między jednostką a państwem zostaną ułożone właściwie, tzn. kiedy państwo ustanawia reguły prawne i pilnuje ich przestrzegania, nie wtrącając się do gospodarki i nie krępując ludzkiej wolności tam, gdzie nie jest to bezpośrednio podyktowane potrzebą publicznego bezpieczeństwa.
ham

czas wpisu: 2006-05-14 12:53:02

14091
Na przykład komuniści uważają, że najlepszą drogą do dobrobytu będzie likwidacja własności prywatnej i centralne planowanie z planem doprowadzonym do każdego stanowiska pracy. Wtedy nie będzie marnotrawienia sił na walkę konkurencyjną, każdy będzie wiedział, co ma robić, będzie porządek i dobrobyt.

Socjaliści nie są aż tak radykalni; własność prywatną mogliby nawet zostawić, pod warunkiem podporządkowania jej decyzjom władzy politycznej, podobnie jak i dochodów płynących z własności, nad którymi władza roztoczyłaby kontrolę poprzez system podatkowy. Podobnie władza polityczna powinna przejąć nadzór nad większością zasobów pieniężnych ludności, która ma skłonność do lekkomyślności i nieracjonalnych wydatków, więc dla powszechnego dobrobytu lepiej będzie, gdy decyzje o przeznaczeniu tych pieniędzy będzie podejmowała władza. Np. kolejne rządy zabiegają w UE o możliwość zaliczania pieniędzy zgromadzonych na kontach otwartych funduszy emerytalnych do "finansów publicznych", chociaż przy innych okazjach podkreśla się, że środki zgromadzone na tych kontach stanowią "prywatną własność" ubezpieczonych.
ham

czas wpisu: 2006-05-14 12:52:22

14090
Jak się robi dobrobyt?

Wbrew lekceważeniu, jakie ostentacyjnie okazuje ideologiom większość naszych polityków, są one nie tylko ciekawe, ale i bardzo ważne. Dla przykładu; nie ma chyba w Polsce polityka, który by się przyznał, że nie chce, by panował u nas dobrobyt, a więc obfitość materialna i poczucie bezpieczeństwa. Skoro tak, to znaczy, wszyscy politycy chcą tego samego. W takim razie o co właściwie się spierają i to tak, że można odnieść wrażenie, jakby za chwilę mieli się podusić gołymi rękami? Uprzejmie zakładam, że spierają się o to, w jaki sposób ten dobrobyt osiągnąć.
ham

czas wpisu: 2006-05-14 12:51:45

14089
Obietnice budżetowe i "systemowe"

Obecny strajk pracowników ochrony zdrowia, skierowany na wymuszenie podwyżek płac o 30 proc. zmierza do zwiększenia obciążeń obywateli na rzecz ochrony zdrowia. Rząd odpowiada, że lepiej poczekać na "zmiany systemowe".

Co to może oznaczać? Obecny "system", charakteryzujący się niskimi płacami lekarzy, podobny jest do systemu wynagrodzeń urzędniczych w Rosji carskiej. Urzędnicy byli słabo płatni, bo "system" zakładał, że i tak dorobią sobie na łapówkach, dzięki czemu władze państwowe miały korzyść podwójną: oszczędności na płacach i możliwość dyscyplinowania urzędników groźbami walki z korupcją.

Teraz też mieliśmy kilka przykładów "pokazuchy" antykorupcyjnej wśród lekarzy, która tylko potwierdza intencję podtrzymywania chorego systemu. W przeciwnym razie władze, którym zależałoby na wyeliminowaniu korupcji, natychmiast przystąpiłyby do prywatyzacji całego sektora. Czy ktoś słyszał o korupcji w całkowicie sprywatyzowanym sektorze służb weterynaryjnych?

Skoro tak, to na czym właściwie miałyby polegać zapowiadane "zmiany systemowe"? Co za różnica, czy niesłodzona herbata będzie mieszana zgodnie, czy niezgodnie z ruchem wskazówek zegara? Bez prywatyzacji sektora ochrony zdrowia i odpowiedniego zmniejszenia obciążeń fiskalnych żadnej poprawy nie da się osiągnąć. Tymczasem na to niestety wcale się nie zanosi, skoro nawet tak spostrzegawczy człowiek, jak prezes Narodowego Banku Polskiego nie zauważa żadnych tajemnych układów.

Stanisław Michalkiewicz
ham

czas wpisu: 2006-05-14 12:22:27

14088


Dotyczy to zwłaszcza tzw. lobby profesorsko-ordynatorskiego, którego interesy są zdecydowanie odmienne od interesów lekarskiego proletariatu. Oczywiście głośno tego powiedzieć nie można za żadną cenę, więc koronnym argumentem przeciwko prywatyzacji sektora ochrony zdrowia jest twierdzenie, że obywateli nie byłoby wtedy stać na zapewnienie sobie opieki medycznej.

Argument ten nie wytrzymuje wprawdzie krytyki już na pierwszy rzut oka. Przecież i przy publicznym finansowaniu ochrony zdrowia i tak za wszystko płacą obywatele. Nie tylko zresztą za usługi medyczne, ale również - na utrzymanie coraz liczniejszej armii swoich biurokratycznych dobroczyńców, którzy nikogo nie leczą i leczyć nie będą.

Poziom usług medycznych tylko częściowo zależy od sposobu ich finansowania (gdyby odstąpić od finansowania ze środków publicznych, odpadłyby koszty utrzymania aparatu biurokratycznego, więc byłoby taniej), a przede wszystkim - od poziomi zamożności społeczeństwa. Ten zaś z kolei zależy m.in. od kosztów funkcjonowania państwa. W ten sposób koło się zamyka. Mamy zatem do czynienia i ze zmową polityków z zainteresowanymi środowiskami pracowników ochrony zdrowia i mediów urabiających opinię publiczną, by skłonić obywateli do niekorzystnego rozporządzania własnym mieniem i z potęgą ignorancji, która skłania miliony ludzi do wspierania niekorzystnego dla nich systemu.
ham

czas wpisu: 2006-05-14 12:21:35

14087
W obronie zdobyczy ludu pracującego

O ile mi wiadomo, poza Ogólnopolskim Związkiem Zawodowym Lekarzy, który, jako chyba jedyny związek zawodowy, domaga się prywatyzacji sektora, w którym działa, pozostałe organizacje i osobistości w tej branży stoją na nieprzejednanym stanowisku utrzymania finansowania ochrony zdrowia ze środków publicznych.

Że opowiadają się za tym również politycy - to oczywiste. W przeciwnym razie nie mieliby żerowiska, na którym można ulokować ludzi tworzących polityczne zaplecze grup aktualnie trzymających władzę. Interes grup środowiskowych jest podobny; dzięki publicznemu finansowaniu sektora ochrony zdrowia można osiągać dochody uboczne, bez konieczności inwestowania własnych pieniędzy w warsztat pracy.
ham

czas wpisu: 2006-05-14 12:21:08

14086
Układy większe i mniejsze

"Gdy wielki wielkiego dusi, my duśmy mniejszych - każdy swego" - przekonywał szlachtę w karczmie Klucznik Gerwazy. W felietonie z okazji 17 rocznicy rozpoczęcia obrad okrągłego stołu pokazałem, w jaki sposób sprytni zagraniczni lichwiarze, korzystając z pomocy sterników naszej transformacji ustrojowej, wyskubali Polsce trochę piórek.

W ten sposób odebrali do swoich prywatnych kieszeni to, co przedtem, tzn. w latach 80-tych amerykański podatnik wyłożył na wspomaganie demokracji w naszym kraju. Dzięki temu możemy lepiej zrozumieć, ile kosztuje wolność i niepodległość, bo gdyby nic nie kosztowały, to nie byłyby nic warte, nieprawdaż? Taka, dajmy na to, wojna w Iraku będzie w tym roku kosztowała amerykańskiego podatnika 111 mld dolarów, czyli około 300 mln dolarów dziennie.

Z samego kurzu, który powstaje przy codziennym przeliczaniu takich pieniędzy, można wykroić sporo niezłych fortun dla szermierzy demokracji, więc nic dziwnego, że rozkrzewianie demokracji cieszy się niezmienna popularnością. Oczywiście demokracja w Iraku jest znacznie cenniejsza, niż np. na Białorusi, jeśli porównać wysokość nakładów na jeden i drugi cel, a poza tym w Polsce na fortunę trzeba mniej złotego kurzu, niż w Ameryce.

Podobnie u progu transformacji ustrojowej; wielkiemu układowi, nastawionemu na bezpośrednie eksploatowanie całego państwa, towarzyszyło mnóstwo układów mniejszych, nastawionych na eksploatację wycinkową. Taki układ powstał np. w 1993 r. wokół ustawy o narodowych funduszach inwestycyjnych i ich prywatyzacji, taki układ istnieje w branży węglowej, a ostatnio, w dramatycznej formie ujawnił się ponownie w sektorze ochrony zdrowia.
ham

czas wpisu: 2006-05-14 12:20:12

14085


Charakterystyczne jest, że dziennikarze, którzy na znacznie pośledniejsze sensacje rzucają się jak sępy, zupełnie zignorowali wypowiedź Jana Rokity w telewizyjnym programie "Co z tą Polską". Rozmawiając z Andrzejem Urbańskim, ministrem stanu w Kancelarii Prezydenta powiedział m.in.: "Problem polega na tym, że wy nie jesteście w stanie tego zrobić (tzn. zlikwidować WSI - przyp. SM), dlatego, że jesteście w rękach WSI i udajecie już w tej chwili to, że chcecie zmienić to, czego zmienić nie chcecie".

Oznacza to, że poseł Rokita powziął wiadomość o spisku przeciwko państwu, tzn. jego konstytucyjnemu porządkowi, według którego, to Prezydent jest zwierzchnikiem Sił Zbrojnych, a nie podległym im agentem wojskowego wywiadu.

Skąd poseł Rokita dowiedział się o tej zbrodni stanu i dlaczego nie zawiadomił o niej prokuratury, tylko niefrasobliwie rzuca takie oskarżenia podczas telewizyjnej pogawędki? Jeśli bowiem to prawda, to znaczy, że cała nasza demokracja jest jedną wielką mistyfikacją, a w tej sytuacji twierdzenie o istnieniu "tajemnego układu" nabiera niepokojącej aktualności. Upłynęło już bowiem 10 lat od oskarżenia premiera Oleksego przez min. Milczanowskiego o szpiegostwo na rzecz Rosji, a o ile mi wiadomo, nikt jeszcze w tej sprawie nie stanął przed sądem. Tymczasem dziennikarze, zajmują się sobą, tzn. kto z kim i za ile, ewentualnie który prezenter zmienia posadę i jaka w związku z tym krzywda dzieje się wolności słowa.

ham

czas wpisu: 2006-05-14 12:19:04

14084
System nieuleczalnie chory
Stanisław Michalkiewicz
Stanisław Michalkiewicz / INTERIA.PL

"Twierdzenie, że przez ostatnie 17 lat nie wychodziło, bo działa jakiś tajemny układ, jest groteskowo szokujące" - powiedział prezes NBP prof. Leszek Balcerowicz, komentując sejmowe przemówienie Jarosława Kaczyńskiego.

W "Listach starego diabła do młodego" czytamy, jak to stary diabeł poucza młodego, że najważniejsze jest, by ludzie uważali, że diabłów nie ma. Wtedy wszystko idzie jak z płatka.

Mamy zatem dwie możliwości: albo pan prof. Balcerowicz naprawdę myśli, że przez 17 ostatnich lat nie działał w Polsce żaden tajemny układ, albo tylko tak mówi, żeby utwierdzić opinię publiczną w mniemaniu, że wszystko, co się przez ostatnie 17 lat działo, to pełny spontan i odlot.

REKLAMA




Gdyby prawdziwa była pierwsza możliwość, to niech nas Bóg ma w swojej opiece. Jeśli prawdziwa jest możliwość druga, to nieomylny to znak, iż pan prof. Balcerowicz jest elementem tego tajemnego układu. I tak źle i tak niedobrze. Cóż w tej sytuacji przystoi nam czynić? - "Ty zawsze bardzo uważaj" - mawiał Stefan Kisielewski.
ham

czas wpisu: 2006-05-14 12:18:35

14083
Mala anegdota:
Moje najmlodsze osiem lat temu przyszlo na swiat w "Beth Izrael Hospital" w Newarku,New Jersy,dlaczego tam?Ano uwazalismy,ze opieka medyczna,,ktora tam jest gwarantowana,jest najlepsza...
Ale problem powstal,gdy zapytali/a raczej stwierdzili/ze dziecko musi byc obrzezane...co prawda stwierdziwszy,ze matka jest chrzescijanka,glownym argumentem bylo/wzgledy higieny/
I tak musielismy za porod naszego Franka zaplacic ponad osiem tysiecy,bo tak,glowe sobie daje uciac,wszystko poszloby w koszty...ech....szkoda gadac...Takie tu sa realia
Zastanawiam sie,skad taka polityka,tu wszystkie/lub prawie wszystkie szpitale,domy starcow(nursing home) sa w rekach prywatnych/i to jest dopiero biznes.Wyciagajac z panstwa miliardy,bo kazde panstwo jest zobligowane do pomocy swoim obywatelom,mozna ....no tak....czy jest zloty srodek?

A Michalkiewicz/zreszta jeden z moich ulubionych felietonistow/ napisal prawde.PRAWDE!!!A,ze zabolalo "poprawnie myslacych" to chuj /obrzezanym,a jakze/im w pupe...
uncle

czas wpisu: 2006-05-14 01:05:29

14082
chciałbym podziekować S.Michalkiewiczowi za Jego dotychczasowe felietony. Determinacja, styl i odwaga. Jeżeli powiem na kogoś : Ty Polaku - to antypolonizn?. Jego jest zasługą stworzenie pojęcia: EUROPEJS.
Wbrew pozorom nie jest to liczba pojedyńcza. Tu się mieści cały round table.
żart
Przepis na zdrową żywność:
Jedz rosół sqrwielu.

k'ante

czas wpisu: 2006-05-13 23:56:22

14081
tak naprawdę okazuje sie ze wszystkie te obozy śmierci były obozami żydowskimi.Powastały za ich pieniadze, obsługiwane były przez żydowskich oprawców.Pilnowane przez żydowskie kapo.Przyjdzie czas ze ta prawda historyczna wyjdzie na jaw.A w tym jedwabnem te pie....one Polaki najpierw podpalili stodołę potem zebrali wszystkich żydów z jedwabnego następnie pożyczyli karabiny od wermahtu gdzie służył dziadek tuska wystrzelali wszystkich żydów i w końcu zgonili ich do podpalonej stodoły żeby zatrzeć ślady zbrodni ryglując doszczętnie spaloną wierzeje
AB

czas wpisu: 2006-05-13 23:50:44

14080
Co człowiek ma do powiedzenia Bogu
Bóg jest gotowy przyjąć ,każdego człowieka ,ale czy człowiek jest gotowy przyjść a raczej powrócić do Boga? Może się zdążyć ,że człowiek zapatrzony w siebie już nie chce zrezygnować ze swoich własnych planów i osiągnięć ,zadowala się tym ,kim jest i co posiada .a może boi się Boga ,nie zna atmosfery domu Ojca ,który tak umiłował świat ,że syna swego jedno rodzonego dał ,aby każdy ,kto w Niego wierzy nie zginał , ale miał życie wieczne? Bywa tak ,że szlak powrotu jest zatarty ,droga wydaje się odległa i pełna przeszkód .Inni znów żyją w domu Ojca nie jako dzieci ,ale jako synowie mające mentalność niewolnika .Nie znają Boga ,uważają go za źródło zakazów i ograniczeń

ham

czas wpisu: 2006-05-13 23:16:09

14079

Bóg a człowiek, w jakiej są relacji
Ukochałem cię odwieczną , miłością ,dlatego też zachowałem dla ciebie łaskawość-słowa te streszczają wspaniały plan zbawienia, jaki na Bóg względem każdej osoby ludzkiej. Skierowane są jako obietnica do każdego bez wyjątku człowieka. Każdy człowiek został zaplanowany i umiłowany przez Boga. Dla każdego Bóg Ojciec przygotował mieszkanie.Każdemu człowiekowi Jezus chce otworzyć swoje serce,aby każdy znalazł w nim drogocenny dar miłości.
ham

czas wpisu: 2006-05-13 22:51:27

14078
jestem najwiekszym Żydojadem w Polsce. Ale niektórzy sa labo niestrwani albo sympatyczni i tych szanuję - albo mam fantazję - to zdrowe podejście - no nie. nie ma fanatyzmu.

Nie lubię kurew i syjonizmu albo tych mniejszościowych pierdułek i megalomanii.

Nikt tak w Oświęcimiu nie doskwierał ze współwięźniów Żydom jak sami Żydzi. Trudno byc prorokiem wśód swoich - skąd my to znamy.

Tymczasem wbrew krakaniu jest większość a co sie odegrało tosie odegrało i jak PIS zabezpieczy biedotę i zrealizuje ekonomiczny program Platformy Obywateleksiej to będą jaja i znowu cos się okaże.

ham

czas wpisu: 2006-05-13 22:46:30

14077
Eugeniuszu,jakie tam straciliscie stanowisko,podchujaszczego tow.Kwiatkowskiego???Bez zadnych kompetencji,byles geniu kierownikiem produkcji od wyciagania kasy z mojej kurwa kieszeni.Fuck you!!!I tym niby im sie widzialo artystom,upierdoli sie,spokojnie,frajerzyno drobna,Wajda na ten przykladzik to.....przyklad wylapujacy kase na was frajerzy,"obywatele",czy inne personalne siurki.Zamknac morde szczeniaki i do nauki.Boli was/gowno/waszych mocodawcow boli,ze pojda do triurmy w jednm szeregu./Zalozymy sie/Pierwszy Kwasniewski z kurwa Katna,nastepnie paru oficerow WSI,a pozniej procesy "odpryskowe" sami obywatele,bedziecie szczekac,ze juz nie jestescie obywatelami?!?!?
uncle

czas wpisu: 2006-05-13 21:34:04

14076
myslicie ze po czystkach w TVP naplynie nowy narybek do pracy w tej instytucji i bedzie to narybek z Izraela? koledzy Bronia juz pewnie czekaja na stołki.
eugeniusz

czas wpisu: 2006-05-13 12:03:44

14075
Jest nowa rzeczywistość wszystko jedno z kim - jest już inaczej.

Oczywiście, niektóre osoby szokują - ale warto dać im szansę - najwyżej niechlubnie zmiecie ich historia. Jako naród nie jesteśmy wcale tacy głupi. I dom mamy tylko jeden.

Do roboty. Do nauki. Bo będzie za późno. Chińczycy mają jeszcze czas. Możemy sie przygotować.
ham

czas wpisu: 2006-05-12 18:23:39

14074
Rozpocznę od Indeksu Percepcji Korupcji Corruption Perception Index). Jest to bardzo sławny, bądź też niesławny, indeks, którym określany jest poziom korupcji. Odzwierciedla on głównie opinie świata biznesu. Złą wiadomością dla Polski jest fakt, iż jeżeli spojrzymy na tabelkę na r. 2004, czyli najświeższe liczby, to zauważymy, że wśród nowych państw członkowskich UE – takich jak Węgry, Czechy, Łotwa, Litwa czy Estonia - Polska zajmuje najgorszą pozycję. Ma 3,5 punktów w skali od 0 do 10, co oznacza, iż jest to kraj najbardziej skorumpowany. Estonia ma 6 punktów, co oznacza, że jest krajem całkiem nieźle stojącym – przynajmniej, jeśli chodzi o postrzeganie zewnętrzne. Pozostałe kraje mają poniżej 5 punktów, co oznacza, że borykają się z poważnymi problemami związanymi z korupcją, choć wypadają lepiej niż Polska. Jest to intrygujące. Co gorsza, jeżeli popatrzymy na trendy i przyjrzymy się wynikom Polski w ciągu ostatnich 5 lat, to wnioski są jeszcze bardziej pesymistyczne. W 1999 r. miała ona 4,2 punktów i od tego czasu wskaźnik ten wykazuje tendencję spadkową - 4,1 w 2002, 3,6 w 2003 r., a w 2004 r. jeszcze niżej – 3,5. Tymczasem w 1999 r. Polska była w lepszej sytuacji niż Słowacja, Łotwa i Litwa. Tylko Estonia i Węgry oraz Republika Czeska miały wówczas wyższą punktację.

Jak wrócę do 21 to będę w szuwarach. Pozdrowienia :)
zmorka

czas wpisu: 2006-05-12 14:20:52

14073
Przyszły szef CBA Mariusz Kamiński odnosząc się do zarzutów posłów lewicy podkreślił, że "jest zażenowany niezrozumiałą histerią", jaką wywołują plany powołania CBA. "Teza, jaką stawia SLD, że CBA ma być policją polityczną, jest tezą absolutnie absurdalną" - zaznaczył Kamiński.

Kamiński ponadto zapewnił - "żaden uczciwy obywatel, polityk nie ma prawa bać się tej instytucji". Dodał, że funkcjonariusze CBA mają zakaz przynależności i działania na rzecz jakiejkolwiek partii politycznej. Jak zapowiedział, po objęciu funkcji szefa CBA wystąpi z PiS i złoży mandat poselski.

Posłów PiS wspierał premier Kazimierz Marcinkiewicz, który, w rozmowie z dziennikarzami, podkreślił że powołanie CBA jest niezbędne dla zwalczenia korupcji w Polsce i dla ochrony polskiej gospodarki przed administracją.
ham

czas wpisu: 2006-05-11 22:20:30

14072
Centralne Biuro Antykorupcyjne: "Ważny element budowy IV RP"

PiS, LPR i Samoobrona opowiadają się za uchwaleniem projektu w sprawie powołania Centralnego Biura Antykorupcyjnego; PO, SLD i PSL uzależniają poparcie od wyniku głosowań nad poprawkami.
W czwartek w Sejmie odbyła się debata nad projektem ustawy powołującej CBA. Głosowanie nad powołaniem CBA planowane jest na piątek.

Po drugim czytaniu projekt, ze względu na poprawki, został odesłany do sejmowych komisji - Administracji i Spraw Wewnętrznych oraz Sprawiedliwości i Praw Człowieka.
ham

czas wpisu: 2006-05-11 22:19:21

[ Pierwsza strona ][ Poprzednia strona | Następna strona ][ Ostatnia strona ]

Powrót na stronę WWW | Dopisz się do księgi



Darmowe księgi gości. Załóż własną księgę!