| 14721 | istota ham-stwa jest rodzina jako najważniejsze ludzkie przedsiebiorstwo - tak przedsiębiorstwo. organizm. taki twor spoleczny musi miec swoje SOPs Standard Operating Procedures i najwazniejszy to DEKALOG i SIEDEM GRZECHOW GŁÓWNYCH bo w nich zawarta jest precyzyjna instruckja postepowania i procedura dla unikania konfliktow spolecznych. Jesli ktoś uwaza inaczej jest zwykłam idiotą. Kradnij i niech ci kradną zabijaj i niech cię zabijaja. cudzołóż niech twoj małżonek/a cudzołoży. kłam i niech o tobie zle mówią. badz pyszny chciwy obżarty i leniwy. bądż po prostu sobą - głupi. jak wszyscy członkowie SLD bez wyjątku. Pyszni, leniwi i chciwi. Prohomoseksulani, aborcjonisci, zwolennicy eutanazji. W Stanach Zjednoczonych w referendum ludzie wypowiedzieli sie zdecydowanie przeciw małżeństwom homoseksulanym. ham czas wpisu: 2006-07-09 09:49:21 |
| 14720 | Możliwości wirtualnej rzeczywistości dają szansę realizacji pomysłu na idealne państwo. Idea nie jest nowa - utopijne próby stworzenia państwowości przyjaznej obywatelom podejmowane były od dawna. Paradoksalnie dopiero sieć pozwoliła wprowadzić w życie to, co nierealne w normalnym świecie. Kolonizacja sieci trwa od kilku lat. Jedne państwa upadają, inne rosną w siłę. Niektórzy mogą to zjawisko postrzegać jako niegroźną zabawę lub dziwactwo, jakich wiele. Twórcom wirtualnych państw nie można jednak na pewno odmówić tego, czego czasem brak prawdziwym politykom - pasji i rzeczywistej troski o dobro kraju. ham czas wpisu: 2006-07-09 09:41:48 |
| 14719 | demokracja jest zbyt kosztowna. w porównaniu do monarchii. Jesli Panowie Kaczynscy wproweadzaja monarchie lekcyjna to OK. Ten system mi sie podoba bo cechuje go stabilnosc. Monarchia SLD z babraństwem to bylo cos sprzecznego z naturą i poczuciem sensu w historiozofii. Jestem z innej opcji i najbardziej odpowiada mi Liga Polskich Rodzin. Bo jest prorodzinna i propolska i katolicka z dozą niezbędnego autorytaryzmu. Z jajami czyli. Samoobrona to plebejusze chloporobotniczy. W Grodzisku mazowieckim jest proklamowane Księstwo Sarmacji - mikronacja. To wcale niezły koncept. Symulacja rzeczywistości opiera się zawsze na podobnych założeniach. Nowo powstałe państwo ma określony ustrój, konstytucję i władzę. Każdy chętny może zostać obywatelem. Trzeba tylko uzyskać zgodę na prawo pobytu w danym kraju. Potem trzeba się zameldować i już można wprowadzać w życie swoje wizje. Pod warunkiem, że nie są sprzeczne z konstytucją i mamy na tyle władzy. Każda mikronacja ma swoją flagę i godło, niektóre posiadają też hymn. Terytorialnie kraje są najczęściej podzielone na prowincje. Tych ziem trzeba bronić zarówno w rzeczywistości - przed atakami hakerów na serwery, jak również wirtualnie. Pakty i wojny są na porządku dziennym. Życie codzienne jest również bardzo dobrze rozwinięte. Księstwo Sarmacji posiada na przykład swój urząd pracy, który pośredniczy w poszukiwaniach kandydatów na urzędy państwowe. W ramach v-państw działają też systemy bankowe, a niektóre posiadają własną gospodarkę. Każdy kraj ma swoją walutę, a niektóre także sklepy. ham www.sarmacja.org czas wpisu: 2006-07-09 09:40:56 |
| 14718 | Widzisz Hamie Mily.W Polsce jest grupa ludzi,ktorej zalezy na destabilizacji.Nie trzeba ich wymieniac z nazwiska,to widac golym okiem. Czy przypominasz sobie,jaki klangor podniesli,gdy nagle/moim zaskoczeniem rownierz/premierem zostal niejaki Marcinkiewicz.Jakis posel z Gorzowa-aj waj,az pejsy zaczeli ze zlosci i oburzenia scinac. A teraz,ci kurwa dokladnie ci sami palaja najbardziej komunistycznym z mozliwych,oburzeniem,ze Marcinkiewicz zostal odwolany.Nie wiem,czy ogladales wywiad z Jarkiem Kaczynskim,tam miedzy wierszami wyczytali swoj koniec i dlatego tak brykaja. uncle czas wpisu: 2006-07-09 03:36:37 |
| 14717 | każda interpreatcja jest dobra - ja przetłąem bawic sie w przewidywania w rzeczywistosci to tylko drobne korekty osobowe. w kazdym razie Marcinkiewicz spisął sie na medal i jest najbardziej wiarygodnym człowiekiem. Ma minimalną dawkę populizmu - tak akurat w sam raz. No cóż. Obawiam się, że psychopatia i dyspepsja nie poprawią się a komuchy będą brużdziły. Uncle oni licżą na Ciebie, że będą mieli co liczyć. My tu nie zaprzestaniemy walki z krypto-komunistami. Socjalizm jest psychozą społeczną. Nigdzie sie nie powioł pozory myla i ko ńczy sie zawsze jakimś nieszczęśćiem. Kwaśniewscy to banda złodzieji. Tylko to jest pewne. ham czas wpisu: 2006-07-08 23:04:05 |
| 14716 | Marcinkiewicz przeprosił, że "nie jest doskonały" Kazimierz Marcinkiewicz TVN24 Jak poinformował PAP jeden z uczestników zamkniętego dla mediów posiedzenia Rady Politycznej PiS, w swoim przemówieniu premier Kazimierz Marcinkiewicz przeprosił, że "nie jest doskonały" i że nie wszystko było, jak powinno. Rada Polityczna PiS zarekomendowała Kazimierza Marcinkiewicza na kandydata na prezydenta Warszawy. Premier podziękował też za współpracę, a prezesowi PiS pogratulował odważnej decyzji. Marcinkiewicz - jak powiedział rozmówca PAP - zaapelował, by nie pozwolić na podzielenie PiS - "partii wielkiej szansy". ham czas wpisu: 2006-07-08 22:57:10 |
| 14715 | ....Nareszcie! Uklad sie trzyma jeszcze bo pociotki Milewskich i Jaruzelskich/ze o czlowieku chonorku"nie wspomne,jeszcze spija apanaze,ale koniec z wami czerwoni.Tego czerwona choloto balas sie najbardziejZacznie sie.Jesli statystyczny Polak wydawal ze swoich zarobkow na kancelarie Prezydenta,1/16 procent,to juz Jolka takiej dupy nie ma.A tak bylo przez dziesiec lat administrowania kurdupla eufemistycznie zwanego "prezydentem" wszystkich czxerwonych weszek.Taka malostkowa bladz Cimoswinie,wyjebalismy w ciagu paru dni,ale Wojskowe Sluzby Informacyjne nie spia.To jest motherfucker Panstwo w Panstwie.To co oni wiedza o Tobie i o mnie Obywatelu,przekracza nasza wyobraznie.Wiedza np,ze we wtorek wstaje o czwartej rano i na dzien dobrt puszczam dwa baki,nastepnie dostosowujac sie do bakow pierdze hymn Rosji,po czym o osmej juz zapierdalam Marsylianke i to wszystko jest odnotowane,ba nagrane.I taki matol jak Lisek Tomaszek,pyta nieskorumpowanych obywateli/w przeciwienstwie do autora/co z tym mozgiem????Tomaszek ma klopoty,bo Kinga dawala,a nie chce obecnie. Uncle czas wpisu: 2006-07-08 21:06:11 |
| 14714 | młodzi ludzie w Polsce nie zdaja sobie nawet sprawy jakim dobrtodziejstwem jest wolnosc w jakiej dzisiaj żyją. Nam samym z pokolenia powojenngo nawet trudno sobie uzmysowić bezmar nonsensu za czasów komunizmu. Całe uniesienie i zatchnięcie wolnościa i rozczarowaniem stanu wojennego. I tym wielkiim oszustwem na tym biednym narodzie. Wolnosc jest trudna. Odpowiada sie za siebie samego. A kazda drapieznosc i pewnosc siebie na obczynie dozna utemperowania - gdzie indziej nie jest juz lepiej - jest inaczej i to co jest przygodąstaje sie po latach niewygodne. Tyle ze człowiek umie właczyc racjonalizacje i wyparcie. Projekcje psychologiczna i wiele innych mechanizmow obronnych. Zaslepienie. Slepotę. Ale ta rozyterka tkwi w duszuy każdergo laternika. Wiem bo jestem emigrantem. Polske zniszczyła i rozkradął komuna. Nie produkując nic i nie dajac szansy na gromadzenie zadłużyła Gierkiem i zastraszyła z aJarizelskiego i okradła z a Kwasniewskiego - plejada złowrogiuch komuchów. Onis a odpoweidzialni za te mizerie polskiego narodu i młodziweży z gorszymi sznasami. Ale jest wolnosc i mozna budowac od nowa i widaxc co potrafimy i co nas oczekuje - nie jest żle a bedzie lepiej. Nie ma watpliwosci. Tylko wyzbyc sie bzdur. I ufac liudziom co nie obiecuja nic poza ciezką pracą i nakłaniąj do nauki i przesdsiębiorczości. To latwe dawac z cudzego. Trudno jest zrobic cos z niczego samemu bez kradziezy na poczatku i wyzysku. A czerwoni ustawili sobie to. ham czas wpisu: 2006-07-08 20:27:13 |
| 14713 | mój ham-ski swiatopogląd wyznaje tylko jedną zasadę - bezwzględne i nieograniczone prawo rodziny do bogactwa duchowego i materialnego. Rodziny sa organiczmymi przedsiębiorcami w niesieniu genow przez stulecia i jedne czynia to sprawnie a inne ulegaja dezorganizacji. W efekcie czy materialistycznego ewolucjoiniuzmu czy tradycyjnego idealizmu skutrek jest jednakowy. Nie ma równości i hierarchie tworzą się przy czym złodzieje z reguły sa zawsze rozszarpani przez historrie a ich potomkowie sprawiedliwie przechodza w niebyt. Nie pchaj się na afisz jak nie potrafisz. Scierwa historii należy wymiesc z Sejmu. To robia posługacze. Taka jest sprawiedliwosc dziejowa. Potemnadchodza lepsi. Miejmy nadzieję z naszych szeregów. Rodzina jest święta. Szanujmy własna rodzinę. Kto ja plugawi swoim zachowaniem - nie jest godzien życ posód nas lecz w chlewie. I tam moze istniec izba dla swin i swiniopasow. ham czas wpisu: 2006-07-08 19:23:56 |
| 14712 | Tak można powiedzieć o niezłomnym stanowisku, które zajęło środowisko konserwatywne w Prawie i Sprawiedliwości wobec projektu uchwały Sejmu RP w sprawie rezolucji Parlamentu Europejskiego z dnia 15 czerwca 2006 r., w której w sposób krzywdzący i kłamliwy oskarżono Polaków o „wzrost nietolerancji powodowanej rasizmem, ksenofobią, antysemityzmem i homofobią w Polsce”. Jak wiadomo, ostateczny kształt uchwały Sejmu, przyjęty na posiedzeniu w dniu wczorajszym, był de facto poprawką, uwzględniającą sugestie Marszałka Sejmu Pana Marka Jurka, reprezentującego nasze środowisko w tej sprawie. Tutaj byliśmy nieugięci i dziś z czystym sumieniem możemy powiedzieć, że dobrze wywiązaliśmy się ze swojego konserwatywnego i patriotycznego zadania. Drodzy Przyjaciele! Naszym obowiązkiem jest odnowa Ładu moralnego i politycznego, bez względu na okoliczności, niezależnie od tego, jak nieliczne są nasze zastępy, ile bitew już przegraliśmy i jak długo przyjdzie nam jeszcze walczyć. Jeśli wspólnie przeciwstawimy się Gorgonie – wszystkie pokolenia konserwatystów, ludzie wierni różnym tradycjom konserwatywnym, członkowie wszelkich partii prawicowych – to kiedyś te wojnę wygramy, a Trwałość nie stanie się łupem Chaosu i Nocy. Wierzę w ostateczne zwycięstwo Kontrrewolucji, bo Bóg jest po naszej stronie barykady. Dziękuję! ham czas wpisu: 2006-07-08 19:13:44 |
| 14711 | Wynika z tego, że zarysowany wyżej dylemat jest tylko pozorny. Jeśli chcemy wcielać konserwatyzm w życie, a nie tylko w sercach pielęgnować stare ideały, musimy brać się za bary ze światem. Nie uzdrowimy świata słowem, nawet najostrzejszym, najbardziej bezkompromisowym, ale często słyszanym niemal wyłącznie przez nas samych. By zwyciężać w działaniu, czasem trzeba zawrzeć kompromis, kompromis taktyki politycznej, co nie jest tożsame ze zdradą zasad konserwatywnych. A jeśli czasem odda się w Sejmie głos wątpliwy, z ideowego punktu widzenia, to pamiętajmy, że jest coś takiego, jak sumienie konserwatywne i ono powinno być naszym drogowskazem. Niech również nie będzie Wam obce pojęcie racji stanu, która czasem wymusza na politykach wybór tzw. mniejszego zła. Miejcie także świadomość, że nie do każdego działania i nie do każdej decyzji da się przyłożyć miarę konserwatywną. Bowiem świat w wielu miejscach nie jest ani zachowawczy, ani postępowy. Czasem zaś jest i zachowawczy i postępowy zarazem, a niekiedy te pojęcia w różnych przypadkach znaczą co innego. Jedno jest pewne, musicie wyrobić w sobie swoistą intuicję konserwatywną, która niczym rentgen będzie prześwietlała rzeczywistość i wychwytywała w niej kwestie dla nas fundamentalne – z konserwatywnego punktu widzenia – których nie tylko można, ale wręcz trzeba bronić, którym zawsze musimy być wierni, bo to będzie świadczyło nie tylko o naszej wierności zasadom konserwatywnym, nie tylko o naszym patriotyzmie, ale także, zwyczajnie, o naszej ludzkiej przyzwoitości. ham czas wpisu: 2006-07-08 19:12:41 |
| 14710 | Mówię o tym, gdyż wśród konserwatystów ma miejsce podział, który odzwierciedla nasz częsty dylemat: skupić się na dorobku intelektualnym i rozwoju myśli konserwatywnej, czyli na bezkompromisowym, książkowo-publicystycznym propagowaniu idei konserwatywnych we wrogim nam świecie, czy brać udział w realnej polityce, co w demokracji oznacza oddalenie się od ideałów i grzęźnięcie w zgniłym kompromisie. I właśnie o ten kompromis chodzi, o odpowiedź na pytanie, gdzie jest granica tego kompromisu, za którą – jak się wydaje – jest już tylko zdrada, wstyd i hańba. Ale jak możemy to sprawdzić, jak możemy doświadczyć owego balansowania na linie nad przepaścią, jeśli nie w działaniu. Czy prawdziwy konserwatyzm nie oznacza czynu, czy jest daleki od realizmu politycznego? Nie wystarczy mieć konserwatywne poglądy i głosić wierność Tradycji, trzeba tę wierność udowodnić w działaniu, w najtrudniejszych sytuacjach, w najmniej dogodnych warunkach. Każdy dzień – szczególnie udziału w życiu publicznym – wystawia na próbę nasz kręgosłup konserwatywny, ale to właśnie w działaniu konserwatyzm krzepnie i nabiera mocy twórczej, w walce staje się naszym mieczem i naszą tarczą. ham czas wpisu: 2006-07-08 19:11:28 |
| 14709 | Młodzi konserwatyści, ale często i ci starsi wiekiem, muszą stawiać sobie dwa podstawowe pytania. Pierwsze pytanie, zdawałoby się banalne, to czym jest konserwatyzm we współczesnym świecie? I drugie pytanie, które wiąże się z pierwszym, to gdzie są granice udziału w życiu publicznym, po których przekroczeniu zdradza się konserwatyzm, czyli także siebie samego? Przede wszystkim konserwatyzm nie jest ideologią. Nie ma wzorca idealnego, jednego konserwatyzmu, jakichś dwudziestu czy trzydziestu artykułów konserwatywnego credo. Konserwatyzm ma wiele odcieni, bo do różnych tradycji się odwołuje. Ale zarazem wszyscy jego wyznawcy posiadają specyficzny stan umysłu, typ charakteru, sposób postrzegania porządku społecznego i państwowego. Mamy do czynienia z mentalnością konserwatywną i z konserwatywną odwagą. Bo trzeba mieć w sobie wiele odwagi, by w świecie postępu, w czasach permanentnej Rewolucji i totalnego Chaosu, przyjąć konserwatywną postawę i publicznie głosić, że jest się konserwatystą, obrońcą odwiecznego Ładu. Pamiętajmy jednak, że nikt nie ma monopolu na konserwatyzm i prawa do narzucania swojego wzorca konserwatyzmu innym. ham czas wpisu: 2006-07-08 19:10:15 |
| 14708 | ak czy inaczej, IV Rzeczpospolita coraz bardziej nieuchronnie staje się jakąś fata morgana, i ci intelektualiści prawicy, których dojście PiS do władzy pobudziło do snucia marzeń o odrodzeniu „polskiego republikanizmu”, już niedługo będą przeżywać ostatni etap swojej podróży do Syrakuz. Wcale tego nie piszę z jakąś schadenfreunde. Przeciwnie, wciąż uważam, że ta dziwna krzyżówka potomków Sarmatów i XIX-wiecznych insurekcjonistów z francuskimi jakobinami była najmniej złym rozwiązaniem w istniejących realiach. Ale wiem też, że klęska PiS-owskiej „rewolucji moralnej” jest nieuchronna, zaś ich thermidor – coraz bliższy. Boję się myśleć jaki to Dyrektoriat ich zastąpi. Będą to ci sami komunistyczni złodzieje, których chcą rozliczyć, okraszeni paroma liberałami, raczej jednak „moralnymi” niż gospodarczymi. Ten Dyrektoriat – może nawet z Robertem Biedroniem jako ministrem edukacji – będzie tak tańczył jak mu Herr Schulz zagra. I wtedy będziemy już w pełni „Europejczykami”. ham czas wpisu: 2006-07-08 19:05:15 |
| 14707 | Od dzisiaj mamy zatem sytuację tego rodzaju, że po wyeliminowaniu „Dantona”, co oznacza dalszą marginalizację narodowo-chrześcijańskiego kwiatka b. Przymierza Prawicy do PiS-owskiego kożucha, pełnia władzy przechodzi w ręce „patriotów roku II” – zwolenników centralistycznej „republiki jednej i niepodzielnej”, przekonanych etatystów z socjalnym zacięciem (na szczęście przynajmniej nie wrogów chrześcijaństwa). Przy boku Robespierre`a – Kaczyńskiego wzrośnie jeszcze z pewnością rola jego wiernego Saint-Justa – Ludwika Dorna, no i, gdy tylko zacznie działać Centralne Biuro Antykorupcyjne, prokuratora Fouquier-Tinville’a – Mariusza Kamińskiego. Dialektyka rewolucji nakazywałaby teraz „góralom” rozprawić się z demagogami po lewej stronie („wściekłymi” i „hebertystami”), którą to rolę w naszych warunkach odgrywa Samoobrona. Tu sprawa jest jednak bardziej skomplikowana, ponieważ bądź co bądź, mamy system parlamentarny, a nie dyktaturę ocalenia publicznego, i „kreski” czambułów Leppera wciąż są Kaczyńskiemu potrzebne. Co więcej, w nowym rozdaniu, będzie musiał za poparcie zapłacić im dużo większą ilością posad i synekur, niż dotychczas, co znów kompromituje ideę „sanacji moralnej”. ham czas wpisu: 2006-07-08 19:04:32 |
| 14706 | Sygnały o konflikcie pomiędzy premierem a faktycznym rozgrywającym, czyli prezesem Jarosławem Kaczyńskim i twardym „pecetowskim” jądrem PiS, od dawna już były czymś więcej niż tylko przeciekami. Wszystko wskazuje na to, że głównym ich powodem była kwestia nazbyt, z punktu widzenia kierownictwa partii, samodzielna polityka personalna Prezesa Rady Ministrów w obsadzaniu stanowisk w spółkach skarbu państwa i radach nadzorczych, ostatnio także na urzędzie ministra finansów; podobno również opieszałość w likwidowaniu WSI. Dlatego właśnie analogia pomiędzy „sprzedajnym” Dantonem a „nieprzekupnym” Robespierre’m nasuwa się sama. Nie w tym sensie, broń Boże, aby można ją było odnosić osobiście do ustępującego premiera, który jest człowiekiem nieposzlakowanej uczciwości. Chodzi raczej o monotematyczną koncentrację – by nie powiedzieć obsesję – „pisiaków” na punkcie „układów”, korupcji i tolerancji dla niej. Ta monotematyczność nawet już nie jest w stanie skrywać rozpaczliwej nicości intelektualnej „kaczyzmu”, jego niezdolności do odkrycia i sformułowania prawdziwych zasad ładu politycznego. Już nie mówię – tych zasad transcendentnych ładu organicznego i tradycyjnego, które po raz ostatni w historii próbował przywrócić tak dziś zohydzany Franco, ale przynajmniej tych względnych zasad porządku politycznego konstytucji gaullistowskiej czy polskiej, kwietniowej, których Kaczyńscy podobno są admiratorami. ham czas wpisu: 2006-07-08 19:03:14 |
| 14705 | Z chwilą obalenia Kazimierza Marcinkiewicza „rewolucja moralna” Prawa i Sprawiedliwości osiągnęła ten sam etap, którym podczas rewolucji francuskiej było posłanie na gilotynę jakobina „umiarkowanego” Georgesa Dantona przez jego radykalnych adwersarzy – „górali” (les montagnards) – na czele z Maximilienem Robespierre’m. Upadek Macinkiewicza wieńczy zatem ten okres przejściowy, rozpoczęty wygraniem wyborów pod hasłem budowy IV Rzeczypospolitej, który w grubszym zarysie (i w większym skrócie) odpowiada we Francji okresowi od ustanowienia I Republiki do przejęcia pełni władzy przez Komitet Ocalenia Publicznego. Skrót jest większy dlatego, że we Francji dojście do władzy jakobinów poprzedziły rządy demoliberalnych i leseferystycznych żyrondystów, podczas gdy polscy żyrondyści – czyli oczywiście Platforma Obywatelska – wyeliminowali się już na starcie sami, zaślepieni własną pychą. Nawiasem mówiąc, podobieństw PO do Żyrondy jest, prócz „burżuazyjności” i demoliberalizmu, więcej, jak na przykład ich „prowincjonalność” (tu departament Gironde mogą symbolizować Kaszuby) czy szybciutka ewolucja od wojowniczego potrząsania włócznią (wypowiedzenie wojny Austrii i Prusom – sławetne Nice, ou la mort Rokity) do podkulania ogona przed niemiecką „Europą”. ham czas wpisu: 2006-07-08 19:01:54 |
| 14704 | Teraz sie zacznie.Juz wczytuje sie w teksciki,roznych Zakowskich i Ole3jnikowek,ktorzy rozdzierali szaty przy wyborze Marcinkiewicza.Jest to jeszcze jeden dowod na to,komu sluza.Michnik przed abdykacja,wypial swoja gejowska dupe na elektorat,ktory wierzyl mu jak /...../niewazne....i pojechal do Urbana na dolny Mokotow,aby z kaleka jeszcze uczcic,ostatnie kurwa zwyciestwo,suczka podawala,bo tow.Jerzy juz w stanie agonalnym.Jedyne w tym kontekscie pozytywne przeslanie.Ale podobno moze,stary satyr/Zawsze twierzdzilem,ze masz pioro i chuj to kombinuj/no ta szmata nawet nie zasluguje na obsiusianie.Wspomnialem o czyms,bo nie o kim?OK! Wracajac do tematu. Ja jako entuzjasta Kaczorkow,troche bylem zdziwiony,ze premierem nie zostal od razu Jarek,ale ......... Teraz mnie nie dziwi.Wiele,oj bardzo wiele ustaw by nie przeszlo,gdyby gabinetem rzadzil brat. Teraz mozemy sie za was czerwone swinie zajac.Pierwszy,jako "pierwszy" skurwysyn "magister" i jego zaplecze.A to zaplecze jest tak szerokie i glebokie.....Przez dziesiec lat administrowania mafii,nawet skorumpowana jest moja opiekunka do dziecka. A swieta w dupe niedojebana Jola? Z Kulczykiem w hotelu /...../pod Bernem w Szwajcarii.Wtedy ja pokochal miloscia wlasna taki maly,niezgrabny kutafonik Kwas.Zwracam uwage roznym pismakom,by wyszczegolniajac wzrost Kaczorow,spojrzeli na swoje decymetria... Wlasnie wczoraj jakis konus z TV Kunica chyba,wlasnie o tym perorowal,zeby nie spostrzegawczosc operatora,to wiadomosc nadawalo by niebo/sky z angielska/ uncle czas wpisu: 2006-07-08 00:41:55 |
| 14703 | Kaczyński premierem? Decyzja jutro Od lewej: Kazimierz Michał Ujazdowski, Kazimierz Marcinkiewicz, Jarosław Kaczyński oraz Ludwik Dorn. AFP Premier Kazimierz Marcinkiewicz poinformował władze PiS o zamiarze podania się do dymisji. Jednocześnie Komitet Polityczny PiS zarekomendował prezesa Jarosława Kaczyńskiego na stanowisko premiera. Stanowisko partii dotyczące zapowiedzi dymisji premiera znane ma być po sobotniej Radzie Politycznej - poinformował wiceszef partii Adam Lipiński. Marszałek Sejmu Marek Jurek poinformował, że jeszcze podczas rozpoczynającego się w przyszłym tygodniu posiedzenia Sejmu nowy premier może uzyskać wotum zaufania. Według marszałka, objęcie tej funkcji przez J. Kaczyńskiego usprawni działanie i wzmocni rząd, a także zapewni lepszą współpracę z koalicjantami PiS. ham czas wpisu: 2006-07-07 23:22:07 |
| 14702 | Partia Konserwatywna (ang. Conservative Party, CP, oficjalna nazwa: Partia Konserwatywno-Unionistyczna, Conservative and Unionist Party), brytyjska partia polityczna powstała w 1832 roku w wyniku przekształcenia ugrupowania torysów, popularnie nazywana w dalszym ciągu torysami. Jedna z dwu (obok Partii Pracy) głównych partii w Wielkiej Brytanii. Pierwsza deklaracja programowa Partii Konserwatywnej (manifest z Tamworth) została opracowana przez Roberta Peela w 1832 roku. Manifest eksponował tradycyjne konserwatywne wartości, w szczególności elitaryzm. Reformy Benjamina Disraelego (początkowo liberała) z lat 1868-1874 spowodowały otwarcie się partii na szersze grono wyborców. Na początku XX w. w Partii Konserwatywnej, m.in. pod wpływem rosnącego znaczenia Partii Pracy, zaczął dominować nurt paternalistyczny, dopuszczający interwencjonizm państwowy (m.in. Joseph Chamberlain). Tendencje interwencjonistyczne zostały jeszcze bardziej wzmocnione po II wojnie światowej (Karta przemysłowa z 1947 roku). Znaczący zwrot w programie partii nastąpił w 1976 roku wraz z objęciem przywództwa przez Margaret Thatcher. Od 1979 roku Thatcher na stanowisku premiera konsekwentnie realizowała politykę thatcheryzmu opierającą się na liberalizmie ekonomicznym, monetaryzmie, prywatyzacji wielu gałęzi przemysłu, niechęci do pogłębiania integracji europejskiej i centralizacji państwa. Po ustąpieniu Thatcher w 1990 roku polityka ta została nieco złagodzona przez nowego lidera partii i premiera Johna Majora, co umożliwiło m.in. przystąpienie Wielkiej Brytanii do Traktatu z Maastricht . ham czas wpisu: 2006-07-07 15:18:59 |
| 14701 | Znaczna część polskiej emigracji jest cały czas na dorobku i walczy o polepszenie swoich warunków bytowych. Najczęstszym powodem ich wyjazdów było bardzo wysokie bezrobocie i brak perspektyw na poprawę sytuacji w najbliższym czasie (każdy kolejny rząd w Polsce wzbrania się przed liberalizacją prawa pracy). Innym czynnikiem skłaniającym do emigrowania jest bardzo duża różnica w zarobkach na takim samym stanowisku w Polsce i na Zachodzie. Robotnicy niewykwalifikowani, murarze, lekarze czy pielęgniarki mogą zarobić za granicą nawet cztery razy więcej niż w kraju. Większość emigrantów z tej grupy ma mniej niż 35 lat, a ponad 90 procent z nich jest stanu wolnego. Jak można wywnioskować wchodząc na fora internetowe, nie tęsknią raczej za Polską. Za to w sieci przeczytać można pełne wyrzutów i zniechęcenia wypowiedzi: „Straciliśmy naszą Polskę. Mieszkam i pracuję w Irlandii. Dlaczego musiałem wyjechać? Dlaczego przestałem walczyć o swój kraj? Kto jest temu winien: rodzice, szkoła czy może państwo?”. Wszystko to mówią ludzie młodzi, wykształceni i dobrze przygotowani do zawodu, którzy mają niewiele wspólnego z nacjonalistycznym i podejrzliwym sposobem myślenia charakterystycznym dla obecnego prawicowego rządu. ham czas wpisu: 2006-07-07 12:26:17 |
| 14700 | Polski exodus Temat masowych wyjazdów z Polski budzi w kraju skrajne emocje Wyjeżdżają i nie tęsknią, choć czasem dopada ich żal, że utracili ojczyznę. Polakom za granicą żyje się lepiej, a coraz więcej państw UE zaprasza ich do siebie. Ilu jeszcze wyjedzie? Nikt dokładnie nie wie, ilu ludzi wyemigrowało już z Polski, bo nie sposób ich policzyć. Dane zebrane w kraju oraz w innych państwach należących do Unii Europejskiej wskazują, że w ciągu ostatnich dwudziestu lat aż dwa miliony Polaków opuściło ojczyznę w poszukiwaniu pracy oraz lepszej przyszłości w bogatszych państwach Europy. Liczba ta oznacza, że w przeszło 38-milionowym kraju ponad 5 procent mieszkańców zdecydowało się na czasową bądź stałą emigrację. Temat masowych wyjazdów z Polski budzi w kraju skrajne emocje. Jedni przekonują, że świadczy to o rzutkości Polaków, nieobawiających się konfrontacji ze światem, zdolnych przezwyciężyć językowe i kulturowe bariery. Inni z kolei wskazują, że w ten sposób kraj traci najbardziej przedsiębiorczych i najlepiej wykształconych obywateli. Emigracja zarobkowa nie jest jednak niczym nowym w polskiej historii. Przez całe dekady komunizmu wielu ludzi korzystało z okazji i decydowało się uciec przed represjami, brakiem perspektyw oraz duszną atmosferą, jaką stwarzała jedyna słuszna ideologia. Ale o masowej emigracji zaczęto mówić dopiero po wejściu Polski do Unii Europejskiej 1 maja 2004 roku. Wtedy to trzy kraje „starej Europy” (Wielka Brytania, Irlandia i Szwecja) zdecydowały się otworzyć swe granice dla pracowników z nowych państw członkowskich. Większość jednak nie odważyła się na ten krok i w obawie przed zalewem taniej siły roboczej z Polski wynegocjowała długie okresy przejściowe – dlatego też znacznie później zmierzy się z problemem pełnej liberalizacji rynku pracy. ham czas wpisu: 2006-07-07 12:25:15 |
| 14699 | oko za oko ham czas wpisu: 2006-07-07 12:23:32 |
| 14698 | B. strażnik z Auschwitz zachował rentę wojenną Były strażnik z niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau będzie nadal otrzymywał rentę wypłacaną ofiarom wojny - podał dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung". 83-letni mężczyzna wygrał w Federalnym Sądzie Pracy w Kassel proces o przywrócenie mu odebranych świadczeń. Mężczyzna był w latach 1942-1945 członkiem oddziału wartowniczego SS w obozie Auschwitz-Birkenau. Następnie brał udział w walkach na froncie, gdzie stracił prawe oko. Sędziowie orzekli, że były esesman sprzeniewierzył się co prawda - z obiektywnego punktu widzenia - zasadom humanitarnym, jednak subiektywnie nie można wykluczyć, że działał na rozkaz pod przymusem. Wnioskodawca tłumaczył, że pomimo konfliktu sumienia tylko dwa razy starał się o przeniesienie z obozu na front, ponieważ przełożeni wyjaśnili mu, że takie starania nie mają żadnych szans na powodzenie. ham czas wpisu: 2006-07-07 12:23:00 |
| 14697 | Jasiek,Marysia chyba zacznie chodzic w peruce. Taki intelgentny obywatel,wierzcie mi....nie wierzycie? -Ja sobie chyba,tez nie PS.Jak zacznie chodzic zamiast amelusza w mycce powiem Mu "Szczesc Boze" ale co odpowie.... uncle czas wpisu: 2006-07-07 03:42:26 |
| 14696 | Zdrowy rozsadek???? Ham,moj przyjaciel rozebralby to na czynniki pierwsze. Ja mam swoje male,juz chamskie spostrzezenia,ale po kolei: "...Sa w Ojczyznie rachunki krzywd, Obca dlon ich juz nie przekresli, Ale KASY nie daruje nikt! Parafrazujac sowieckiego agenta Broniewskiego,zaczalem sie zastanawiac,coz osiagna "niewidzialni ludkowie"szkalujac Polske,jej Prezydenta i nas niestety."MY NAROD"!!!To co jakis odpowiednik juz nie "Nie" ale wypelniacz ogloszen z agencji towarzyskich,i co niestety tfu mesko meskich,nasze kurwa media wyolbrzymily jakby to sama Angela Merkel sie wypowiadala,slowami swego rzecznika. No coz,prawda jest taka,ze wlasnie rozwiazywane sluzby informacji wojskowej.poczuly bat na swojej skostnialej czerwonej dupie.Tylko prosze Panstwa zauwazyc,kto tam najbardziej glosuje/Nazwiska-ok za chwile/Juz nawet Tusk wrocil po rozum do Sopotu/.... Zaczeli od Gilowskiej,bo im stawala na drodze do kont bankowych w Szwajcarii.Bzdura,powie kazdy z nas.Ale taki np.min.Kawalec,podpisal zobowiazanie,ktore pozwala osobom zasiadajacym w spolkach Skarbu Panstwa,na bezkonfliktowy przeplyw gotowki.Ale to pestka.Osoby/tak sie ten dokument zaczyna/legitymujace sie statusem udzialowca,nie podlegaja zadnym weryfikacjom.....itd.... Ot,po prostu,zapierdalaj podatniku,ja jestem ponad toba i cie bede doil,jak rzewniej bywalo... PIS powiedzial na razie "Hola" i widzicie co sie dzieje.Rzesze wtlaczajacych nam do glow prawd cwiercintelgentow zaplulo sie niemalze,na wyskoki,niedoceniana kochanka Kwiatkowskiego Olejnik Monisia,za rozbrajajaca szczeroscia we wczorajszym "Prosto w oczy" wydukala...."Nic co moglam zrobic" Akurat nie w moim typie/to taki Jaroszewiczowski-moze by ja utopil w wannie,lub wyrzucil z 10 pietra-/anyway na jedno zasluzyla,a na drugie.....???? Dzieci Salon sie odezwal!I to jest dobry syndrom. Do tego stopnia,zeby Glowe Panstwa osmieszac. Slow nie mam. uncle czas wpisu: 2006-07-07 03:27:59 |
| 14695 | 2. Kim jest Syn wobec Ojca Bóg wyraził się i wyraża się w stworzeniach. W sposób szczególny Bóg się wyraził i wyraża w Synu swoim. Dlatego jest to akt nieporównywalny do aktu stwarzania świata, bo to właśnie nie jest akt stwórczy. Bóg Syna nie stworzył. Bóg się w Słowie wyraził podobnie jak ojciec ziemski wyraża się w akcie zrodzenia dziecka. Jeżeli mówimy, że Bóg zrodził Syna czy wyraził się w Synu, to również dlatego, aby ukazać, że ten akt jest szczególnym aktem miłości i ten akt miłości pomiędzy Ojcem i Synem wciąż trwa. Stanowi On trzecią Osobę Bożą: Ducha Świętego. 3. Kim jest Duch Święty wobec Ojca i Syna Przez wiarę w Jezusa Chrystusa należymy do Niego, identyfikujemy się z Nim. Na tej zasadzie znajdujemy się w nurcie miłości Bożej, jesteśmy synami Boga Ojca. Już nie tylko jako stworzenia, ale jesteśmy z Nim złączeni na podobieństwo Jezusa Chrystusa. Dlatego też jesteśmy przeniknięci miłością: Duchem Świętym, który trwa pomiędzy Bogiem a Synem - pomiędzy Bogiem a nami: synami Bożymi. Jeżeli możemy mówić, że poprzez wiarę mieszka w chrześcijaninie Jezus Chrystus, to w sposób szczególny dzieje się to w społeczności wierzących w Chrystusa, jaką jest Kościół. Ale tak, jak to zostało powiedziane już powyżej: wszystkie słowa użyte tutaj są nieadekwatne. Nie wyrażają rzeczywistości Bożej w sposób dostateczny. Dla przykładu, określenia "zrodzenie" albo "synostwo Boże" nie są najszczęśliwsze. Autorzy greccy woleli używać określenia "emanacja". Zamiast zwrotu "Syn Boży" woleli używać wyrazu "Logos" - Słowo. Dlatego też każde opisywanie spraw Bożych z założenia nie ma zbyt wielkiej wartości. ham czas wpisu: 2006-07-07 01:02:05 |
| 14694 | 1. Dlaczego Bóg stworzył świat Jest jeden Bóg - Absolut. Tajemnica. Rzeczywistość dla nas, ludzi, niedostępna. Wiemy, że Bóg jest nie tylko największą Potęgą, ale również największym Dobrem. A dobro nie może siebie nie dawać. Nie mogło być momentu, kiedy Bóg by nie stwarzał. On wyraża się na zewnątrz we wszystkim, co jest, co jest przez Niego stwarzane. Akt stwórczy nie miał więc miejsca tylko kiedyś, na początku, ale jest on nieustannym ciągiem. Całość "działalności Bożej" jest wynikiem Jego miłości, dobra, którym On jest. Tylko nie można odrywać aktu stwórczego od samego Boga. Bóg jest w akcie stwórczym cały ze swoją potęgą, mądrością, sprawiedliwością i miłością. Jesteśmy stworzeniem, a więc wyrazem Boga Stworzyciela. Jesteśmy w nurcie nie tylko stwórczym ale również w nurcie miłości. Bóg nas stworzył i stwarza z miłości. Mówiąc obrazowo, On jest w każdej kropli naszej krwi, w każdym włóknie naszego ciała, w każdym uderzeniu naszego serca, w całej naszej mądrości i prawdzie, w każdym akcie naszej dobroci i poświęcenia, w każdym przebaczeniu, w każdym czynie bezinteresownym. Dlatego, choć On jest bytem transcendentnym, mówienie o Bogu jak o kimś stojącym z zewnątrz nas jest jakimś zafałszowaniem Jego i naszej rzeczywistości. A jeżeli są trudności w mówieniu o Bogu, jak i w myśleniu o Nim, to wypływa to stąd, że nie mamy pojęć, które by określały istotę Bożą; ani sposób Jego istnienia w nas, ani w świecie, ani "w Nim samym". Nie mamy słów, nie potrafimy zbudować sensownych zdań wyrażających rzeczywistość Boga. Wszystko, co mówimy o Bogu, jest "na podobieństwo", ponieważ rzeczywistość Boga jest tak różna od naszej, do tego stopnia, że wszystko, co mówimy o Bogu, jest bardziej nieprawdziwe niż prawdziwe. ham czas wpisu: 2006-07-07 01:01:42 |
| 14693 | bo w ostatecznym bilansie liczy sie tylko konsekwencja w respektowaniu ustalonych przez aklamacje zasad i wartosci. ham czas wpisu: 2006-07-06 23:43:06 |
| 14692 | przywiązanie do tradyzcji i dostosowanie do nowoczesnych wymogów stanowi siłe Chin. Noszących jako panstwo imie swojegho pierwszego cesarza. Chiny w swej nawet obecnej duchowosci pozostały monrachi z autorytarnym sytemem wartosci i egzekucja praw. Czy wono nam to potępiac z innego kregu kulturowego. Czy mamy rónie mocny sytem egezkwoania wartosci. Chiny są an przedmarszu dzieki konsekwnecji. ham czas wpisu: 2006-07-06 23:39:55 |
| 14691 | Konfucjanizm – człowiek realizuje się wyłącznie poprzez innych, jego stosunki z ludźmi wyznaczają jego wartość jako człowieka, tylko one mogą spowodować, że jego życie stanie się pełne i szczęśliwe, życie samotne nie jest sposobem na rozwiązanie jakichkolwiek problemów, człowiek powinien dążyć do osiągnięcia jak najwyższej pozycji społecznej i realizowania jak najambitniejszych zamierzeń, miasto jest ku temu bardziej odpowiednie niż wieś, człowieka powinno się traktować w zależności od tego, kim jest, inaczej króla, inaczej żebraka, inaczej syna, inaczej ojca, gdyż każdy człowiek pełni swoją funkcję w społeczeństwie, ludziom złym nie należy okazywać dobroci, gdyż będą uznawać to za naszą słabość, w życiu należy kierować się ścisłym rozróżnieniem co jest dobre, a co złe, jednostka powinna w imię dobra ogółu zrezygnować z części swej wolności, gdyż wolność sama w sobie nie jest żadnym celem, jeżeli masz coś do powiedzenia powinieneś to powiedzieć, jeżeli możesz poprawić los ludzi lub im pomóc, nie powinieneś unikać takiego działania, prawo i obyczaje to święta rzecz, których przestrzeganie jest wyrazem szacunku dla innych, człowiek żyć winien dla innych i powinien przede wszystkim mieć na względzie innych, gdy podejmuje jakieś działanie, nie zaś siebie samego, istnienie postępu cywilizacyjnego to niezmienna zasada, którą musimy respektować, dostosowanie się do zmieniających się warunków to cecha ludzi silnych, ludziom należy pomagać i robić wszystko, by zrozumieli swe błędy i poprawili się, dzieci należy wychowywać, uczyć dobroci i szlachetności, by mogły być dobrymi obywatelami, wszelkie zło wynika z błędnego wychowania lub braku wychowania, inteligencja, wiedza i doświadczenie to atrybuty człowieka oświeconego, majątek pozwala człowiekowi na niezależność, im więcej zgromadzisz, tym bardziej wartościowym możesz być człowiekiem. ham czas wpisu: 2006-07-06 23:36:57 |
| 14690 | aoizm – człowiek realizuje się wyłącznie poprzez siebie, inni ludzie nie są mu potrzebni, gdyż poczucie szczęścia to efekt odpowiedniego kształtowania świadomości, życie towarzyskie odciąga człowieka od życia duchowego i jako takie jest szkodliwe, człowiek powinien izolować się od ludzi, unikać rozgłosu i nie dążyć do osiągania jakichkolwiek celów, korzystniejsze jest do tego życie na wsi niż w mieście, powinien wszystkich traktować tak samo, być dobry nawet dla tych, którzy nie są dobrzy dla niego, nie powinien niczego oceniać, lecz jedynie „przeżywać” to, co go otacza, najważniejsza jest jednostka i jej osobista wolność, wszelkie wyzbycie się wolności w imię „wyższych celów” jest sprzeczne z zasadami rządzącymi światem, zawsze lepiej jest milczeć niż mówić, nie należy przekonywać ludzi do swoich racji, człowiek nie powinien podporządkowywać się jakimkolwiek prawom i obyczajom, w każdej sytuacji powinien się kierować swą naturalną, wewnętrzną wrażliwością, człowiek nie ma zobowiązań wobec innych i nie powinien usiłować ludziom pomagać, czy ich zmieniać, wszelki postęp cywilizacyjny jest szkodliwy, gdyż odciąga człowieka od natury, wszelka dobroć jest wrodzona, wszelkie zło jest wynikiem ograniczenia jego natury będącej efektem tzw. wychowania i edukacji, inteligencja i przemyślność nie są człowiekowi potrzebne, podobnie jak jakiekolwiek rzeczy o charakterze materialnym; im więcej zgromadzisz, tym więcej stracisz, więc lepiej nie posiadać niczego. ham czas wpisu: 2006-07-06 23:36:25 |
| 14689 | aoizm – człowiek realizuje się wyłącznie poprzez siebie, inni ludzie nie są mu potrzebni, gdyż poczucie szczęścia to efekt odpowiedniego kształtowania świadomości, życie towarzyskie odciąga człowieka od życia duchowego i jako takie jest szkodliwe, człowiek powinien izolować się od ludzi, unikać rozgłosu i nie dążyć do osiągania jakichkolwiek celów, korzystniejsze jest do tego życie na wsi niż w mieście, powinien wszystkich traktować tak samo, być dobry nawet dla tych, którzy nie są dobrzy dla niego, nie powinien niczego oceniać, lecz jedynie „przeżywać” to, co go otacza, najważniejsza jest jednostka i jej osobista wolność, wszelkie wyzbycie się wolności w imię „wyższych celów” jest sprzeczne z zasadami rządzącymi światem, zawsze lepiej jest milczeć niż mówić, nie należy przekonywać ludzi do swoich racji, człowiek nie powinien podporządkowywać się jakimkolwiek prawom i obyczajom, w każdej sytuacji powinien się kierować swą naturalną, wewnętrzną wrażliwością, człowiek nie ma zobowiązań wobec innych i nie powinien usiłować ludziom pomagać, czy ich zmieniać, wszelki postęp cywilizacyjny jest szkodliwy, gdyż odciąga człowieka od natury, wszelka dobroć jest wrodzona, wszelkie zło jest wynikiem ograniczenia jego natury będącej efektem tzw. wychowania i edukacji, inteligencja i przemyślność nie są człowiekowi potrzebne, podobnie jak jakiekolwiek rzeczy o charakterze materialnym; im więcej zgromadzisz, tym więcej stracisz, więc lepiej nie posiadać niczego. ham czas wpisu: 2006-07-06 23:36:07 |
| 14688 | Główne różnice pomiędzy taoizmem a konfucjanizmem Poglądy Konfucjusza i Laozi stanowią wspólnie pełnię starożytnych poglądów chińskich, niczym dwie przeciwstawne strony tej samej monety. Jeżeli taoizm odwoływał się do Yin, pierwiastka żeńskiego, niewinności, anarchii, świata wewnętrznego i świata uczuć, to konfucjanizm reprezentuje Yang, pierwiastek męski, moralność, sprawiedliwość, organizację i intelekt. Taoizm jest nierealnym ideałem, konfucjanizm to praktyka i realność dnia codziennego. T ham czas wpisu: 2006-07-06 23:35:50 |
| 14687 | Taoizm religijny (daojiao) to rdzenna religia powstała przez połączenie filozofii taoistycznej z wierzeniami ludowymi i magicznymi. Głosi m.in. jedność zasad yin i yang, których wzajmne dopełnianie się w tao stanowi podstawę harmonii świata. W roku 440 taoizm stał się na pewien czas oficjalną religią chińską. W roku 666 Laozi został deifikowany i wyniesiony ponad Buddę i Konfucjusza. Później wprowadzono do taoizmu mnóstwo bóstw z wierzeń ludowych, przez co taoizm religijny oddalił się znacznie od swych filozoficznych korzeni. W czasach współczesnych taoizm religijny istnieje w Hongkongu i na Tajwanie. Pięć żywiołów, czy też przemian taoizmu to kolejno: woda, drzewo, ogień, ziemia, metal. Z taoizmem religijnym związane są też: medycyna chińska, wewnetrzne style walki, medytacje w ruchu np.: taiji (tai chi), techniki dywinacyjne np.: Yijing (I Ching) (opisane w Księdze Zmian (Przemian) Yijing (I Ching)), Alchemia, poszukiwanie sposobów na długowieczność, poszukiwania naturalnej równowagi energetycznej w otoczeniu człowieka Feng Shui. ham czas wpisu: 2006-07-06 23:34:45 |
| 14686 | znajomosc innych systemow religijnych i filozoficznych pozwala docenic głebóe prostote i madrosc własnego. Nie jestem taoista ale cytuje aby mozna by ło wysnuc analogie w luźny sposób bez wartosciowania czty krytyki te sytemu istnieja jak wyspy na jeziorze a może morzy mozliwych inrterpreatcji tej samej prawdy, krtora jest w jednoznacznej niewielowartosciowej logice jedna. ham czas wpisu: 2006-07-06 23:34:04 |
| 14685 | Taoizm (czasem zapisywany jako daoizm) to filozofia stworzona przez Laozi w VI wieku p.n.e., z której w II i III wieku n.e. ukształtowała się religia o tej nazwie. Najważniejszą księgą taoizmu jest Daodejing (Tao Te Ching). Taoizm filozoficzny Taoizm filozoficzny (daojia) to jeden z głównych (obok konfucjanizmu i buddyzmu) kierunków klasycznej filozofii chińskiej. Związany jest nierozerwalnie z pojęciem tao. Tao jest esencją wszechświata, stanowiącą podłoże wszelkich zmian. Nie może być opisane słowami (a jeżeli - jak głosił Zhuangzi - to tylko za pomocą paradoksów), gdyż ciągle się zmienia, ponadto każdy opis jest jedynie przybliżeniem rzeczywistości. Można jednak poprzez rozwój duchowy osiągnąć stan mędrca taoistycznego i tym samym harmonię z tao. Innym ważnym pojęciem w taoizmie filozoficznym jest wuwei. Dosłowne tłumaczenie to niedziałanie, a raczej działanie bez wysiłku, działanie w harmonii z tao. Jest to proces akceptowania i harmonizowania swego działania z nurtem wszechświata. Doświadczając tao i w ten sposób poznając je człowiek nabywa naturalnej cnoty te, która pozwala na osiągnięcie harmonii wuwei. Taoizm lekceważył drobiazgowość konfucjanizmu i państwowotwórcze wysiłki legistów, głosząc prostotę, pozorną słabość i ograniczenie porządku władzy i roli państwa do minimum. Sławne cytaty z Daodejing głoszą: "Im więcej ustaw i przepisów tym więcej przestępstw" i "Im mniej rządzi władca, tym lepiej powodzi się jego krajowi". Taoizm filozoficzny miał również duży wpływ na rozwój zen. ham czas wpisu: 2006-07-06 23:31:51 |
| 14684 | jestem ideologiem nowoczesnej prawicy - konserwatystą zdolnym do lgicznego myslenia. Uzmysławiam sobie całosc wszechrzeczy w jej złozonosci. Holograficzny neuronetworking w mozgu. Tajemnice ludzkiej swiadomosci i samoreflekcji i nad nia stoj ącej hierarchii bytów swiadomych potencjalnie i rzeczywiscie. Swiat jest piekny i madrze uzradzony. Cz łowiek moze tylko nasladowac i starc sie pojąc i nic nie wolno mu niszczyć. Wu Wei jak mawiaja taoisci. Jest słuszne. Nie czyn drugiemu co obie nie miłe. Kocaj blioźniego jak siebie samego. czy nie jest to proste do zrozumienia czy kto wątpi czy nie ? Mądrosc jest suma wiedzy i jej transcedentalnym wykorzystaniem. ham czas wpisu: 2006-07-06 23:30:08 |
| 14683 | wbrew pozorom z tego chaotycznego wywodu wya łania sie głeboki ład ham czas wpisu: 2006-07-06 23:23:23 |
| 14682 | tym bardziej tragicznym, ze swiadomym i nieuchronnosc napawa lekiem. oczywiscie trudno rezygnowac z dobrodzeijstw wspołzcesnosci ale warto w nowoczesny sposób interpretowac nasza rzeczywistosc. Jeszce Polska nie zginęła. My mamy szansę. Odrodzenie średniowiecznych wartosci ma g łeboki sens. Ale to nastapi w nas samoistnie gdy uzmysłwoimy sobie, że jest to niezbędne zanim będzie za poźno. I wiem, że jest nas wikeszośc alkoholizm niktotynuizm i homoseksulaizm, narkomania sa cięzkimi socjopatiami chorego speołeczeństwa. Psychozy sa dekompensacja i choroba i lekarstwem a objawami regulacja urodzen, aborcja, eutanazja, homoseksualizm a pseudo-ideologie je popuierajace tylko racjonalizowaniem z wyparcia w mechaizmie obronnym. Mam rację. Jesli sie wypowiadam to dlatego, że uważam, że mamy szanse to odmienic. Rozwody są choroba. Dziecinadą, brakiem odpowiedzialnosci nie mowie, że grzechjem - głupotą. Ale wystarczy poznać przycyzny i czynnie rozumowo jak Sw. Augustyn i Sw. Tomasz dokonac analizy i syntezy aby znaleść rozwiązanie rozumowe a nie emocjonalne poza psychozą. Psychożą nie jest wiara ale beznadzijnośc. Moze ktos mi zaprzeczy - tylko, że ja jestem mądrzejszy - po prostu wiem i nie obawiam sie głosic poglądów, które dzisiaj moga byc zwalczane jako anty-herezja w zlaicyzowanym swiecie. Dotyk prawdy dla swiadomego umysłu jest bolesny a zrozumienie gorzkie i słone od łez. Dzieci alkoholikow, narkomanow, narkomani alkoholicy rozwiedzeni. To nie jest grzech to jest głupota a zło jest skutkkiem niewiedzy i koło się zamyka - bo kto nie ma wiedzy ? ham czas wpisu: 2006-07-06 23:20:19 |
| 14681 | sądzę , ze nie ejstem jedyny w interpretacji. Ciezka patologia w postaci socjalizmu jest psychzą chorego spoełczeństwa. Ludzie nie są równi ani wiekiem ani plcia ani wykształceniem ani zdolnoscia do kształcenia. Zdolnosc do bogactwa duchoweho ponad materialnym jest darem dla nielicznych. Ale to własnie sprawia, ze mozna byc dumnym, że jest sie człwoiekim a nie zwierzeeciem. Komuniz doprowadził do zezwierxzecenia zbydlęcenia. A dekadencja i materializm do degradacji rodziny i zaburzenia roli płci. Grzech jest wyborem ham czas wpisu: 2006-07-06 23:05:47 |
| 14680 | to co widzę i rozumiem jest banalnie proste. A jednak w swej wymowie niezwykle tragiczne. I skutki powoduja nieodwracakle skrzywienie systemu. Istnienie bodzca dodatniego nasilajćego zmiany letalne - entropie rozkład. ham czas wpisu: 2006-07-06 23:01:33 |
| 14679 | zrozumienie prawidłwowosci w powstawaniu nieprawidłosci socjologicznych napawa mnie udreęką z powodu swiadomej bezsilnosci. Moge fakt zarejestrowac ale besz zmiany paradygmatu nie jest mozliwe doprowadzenie do regresu. Arbaski terroryzm, sprzeciw wobec białej cywilzacji konflikt religii kultur nie ejst niczym innym jak makroreakcja na ten sam styl chorobliwej patologii życia spoełcznego. Dlatego w swiadomie nowczesny sposob doznaje nawrócenia i z uduchowieneim odkrywam prawde w e wszytkich myslach ludzkosci i proste przesłanie w jej symbolizmie w rozumneiu Trójcy Stworzyciela Odkupiciela Zbawiciela i czyli nauki. Dlatego nawołuję do uduchowienia. Nie jestem oryginalny. Ale w inny laicki sposob doznaje olsnnienaia słusznoscią niesiona w przekazie przez ponad dwas tysiace lat. Tak to tak jest było i będzie. I ten przekaz jest nadal aktualny i na wskros nowoczesny jako algorytm jedynego słusznbego postepwoania w zadziwjacej zwrotnej realcji pomiędzy ja a Absolutem - Bogiem. Ludzie są istotami zdolnymi do refleksji i obdarzonymi wolna wola do oceny obiektywnej i subiektywnych reakcji. Zaburzenia psychopatyczne psychotyczne sa chorobami chorego społeczeństwa. Terozrym jest dekompensacja odmiennego systmu wartosci. Zetkniecia duchowego uduchowienia z zimna obojetnoscia. Rozpoznaje samopodobienstwa systemow. ham czas wpisu: 2006-07-06 22:59:44 |
| 14678 | wywód na temat rolw rodzinie ukazał patologie wspólczesnego świata. nie byłbym soba gdybym w swoim napedzie do moralizatorskiego kaznodziejstwa. Homoseksulaizm jest również skutkiem zaburzenia rol. Niespełnienia funkcji. Ten zaby=urzony kontrakt wynika z socjopatii sytemu ekonomicvznego nedzy moralnej i etycczej i proby unowoczesniania tego co unowoczesnic sie nie da. Mozg jest złozonym tworem, w ktorego dnie tkwi słonowodna ryba nad nią ziemno-słodkowodny płaz a potem agresywny gad chwytanie zdobyczy lub ucieczka przed schwuytaniem i milosc. Gdzies powyzej zaczynaj.a sie wyzsze uczucia ktore i tak u wieszosci dalko odbiegaja od samorealizacji i ataraksji. W tym kontekscie cywilizacja nieuchronnie wyrywa nas z raju i tak nalezy interopertwoac biblijne wygnanie. Skutki sa żalosne a role pomiecszane lub nie dokształcone. Zatem Biblia mówi prawde w prosty przypowiesciowy sposób prostaczkow nie bedaćych nalafabetami sprzed kilku tysiecy lat. Isytota instynktu prawa czy nakazu jwest emanacją procesu samoregulacji jako czynnika boskiego w dzieisjszej interpretacji. ham czas wpisu: 2006-07-06 22:49:49 |
| 14677 | w mordę Kulczyk ja mowie, że pieniadzwe szczęscia nie dają. To sie żle skończy. ham czas wpisu: 2006-07-06 20:26:55 |
| 14676 | Kulczyk Holding wraz z zależną od niej spółką Euro Agro Centrum kontrolują wiele interesów rodziny Kulczyków, mają w sumie 28 proc. akcji Kompanii Piwowarskiej, drugiej co do wielkości grupy browarniczej w Polsce (ta żelazna rezerwa Kulczyka jest warta ok. 2 mld zł). Kontrolują też znaczne pakiety akcji albo udziałów m.in. Rafinerii Trzebinia, Autostrady Eksploatacji SA (45 proc.), Autostrady Wielkopolskiej SA (15 proc.), Škody Auto Polska (49 proc.), Polenergii SA (66,7 proc.), Polskich Odczynników Chemicznych SA (ponad 95 proc.), Mobitelu sp. z o.o. (100 proc.). Są też właścicielami nieruchomości i udziałów w zarządzających nimi spółkach. Za pośrednictwem Kulczyk Pon Investment biznesmen jest właścicielem Kulczyk Tradex z Poznania, polskiego dystrybutora volkswagenów i audi. Do Grażyny Kulczyk należy Fortis sp. z o.o., która na wybudowanie centrum handlowego Stary Browar w Poznaniu wyłożyła dotychczas około 500 mln zł. Rzeczniczką Starego Browaru jest córka Grażyny i Jana, Dominika Kulczyk-Lubomirska; syn Kulczyków Sebastian jest m.in. współwłaścicielem firmy e-24 Internet Club, sponsorował też klub piłkarski Lech Poznań. Wartość części aktywów Kulczyków zmniejsza się: dilerzy Škoda Auto Polska i Kulczyk Tradex odczuwają zastój na rynku nowych aut, niepewna jest przyszłość Autostrady Wielkopolskiej (spółka wybudowała i zarządza odcinkiem 150 km płatnej autostrady, ale rząd grozi odebraniem jej koncesji na budowę dalszych 100 km). (KT) ham czas wpisu: 2006-07-06 20:22:34 |
| 14675 | Jak wynika z informacji "Wprost", Kulczyk usiłuje powielić na Ukrainie polski sukces dzięki pośrednictwu w prywatyzacji monopolu telekomunikacyjnego. Chciałby też inwestować w infrastrukturę (budowę autostrad) lub sektor energetyczny w środkowoazjatyckich republikach WNP (zwłaszcza w Kazachstanie), na Ukrainie, ale także w Libii. Premier Ukrainy Jurij Jechanurow wyjawił, że polski miliarder chciał kupić w jego kraju m.in. 1 mld m3 gazu. Do niedawna Kulczykowie byli współwłaścicielami spółki Kulczyk Holding (78 proc. udziałów należało do Grażyny, a 22 proc. do Kulczyk Privatsiftung, austriackiej fundacji, której założycielami i donatorami są małżonkowie), ale, jak informuje Jan, obecnie Grażyna nie jest udziałowcem holdingu. ham czas wpisu: 2006-07-06 20:22:15 |
| 14674 | Opis z edycji 2006 Jan Kulczyk (56 lat) prawdopodobnie ostatni raz znalazł się na pierwszym miejscu listy 100 najbogatszych Polaków. Grażyna Kulczyk w rozmowie z "Wprost" zaprzeczyła pogłoskom, wedle których małżonkowie rozwiedli się i w maju w Londynie podzielili majątek, lecz Jan potwierdził nam to pośrednio (z tym że w grę wchodzi separacja). Według słów Jana, chce on teraz prowadzić interesy za granicą, Grażyna zaś postanowiła rozwijać biznes w Polsce. Kulczykowie pierwszy raz od 1989 r. znaleźli się w nowej dla siebie sytuacji - nie tylko osobistej, ale i politycznej: ster władzy przejęli wrodzy Kulczykowi politycy PiS, którzy obsadzili go w roli symbolu "złego kapitalizmu", skończyły się też szanse na pośrednictwo przy wielkich transakcjach prywatyzacyjnych. Biznesmenowi nie ułatwiła prowadzenia interesów reputacja zepsuta w aferze Orlenu (w raporcie komisji śledczej stwierdzono, że poprzedni prezydent upoważnił Kulczyka do rozmów w sprawie sprzedaży Rosjanom polskich rafinerii) i sprawa gruntów sprzedanych przez władze Poznania Grażynie Kulczyk z przeznaczeniem na drugi etap budowy centrum handlowego Stary Browar (prokuratura oskarża m.in. prezydenta Poznania o sprzedaż ziemi wartej 13 mln zł za 6 mln zł). Jan Kulczyk usiłuje odbudowywać swą wiarygodność, m.in. wrócił na stanowisko szefa Polskiej Rady Biznesu, lecz coraz więcej aktywów transferuje za granicę. Sprzedał udziały w TUiR Warta (za 24,6 proc. akcji ubezpieczyciela uzyskał od belgijskiej grupy finansowej KBC ok. 400 mln zł), w 2004 r. pozbył się znaczących pakietów papierów PKN Orlen (ok. 7,5 proc. akcji) i TP SA (ok. 10 proc. akcji) oraz sprzedał Warcie 50 proc. akcji PTE Dom. W sumie uzyskał ok. 5 mld zł, lecz spora część pieniędzy posłużyła na spłatę kredytów inwestycyjnych. Gdzie lokuje zdobyty kapitał? Interesuje się głównie rynkami wschodnimi, co potwierdził wybór Kulczyka na szefa Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej w październiku 2005 r. ham czas wpisu: 2006-07-06 20:21:21 |
| 14673 | Irene Khan, sekretarz generalna Amnesty International uważa, że „karabin AK jest symbolem niekontrolowanego handlu bronią, która nie tylko zabija, ale także odbiera środki do życia wielu ludziom”. Wszyscy są zgodni co do tego, że u źródła dramatu leży handel bronią, głównie w krajach mniej rozwiniętych, ogarniętych konfliktami zbrojnymi. Dotąd nie podjęto jednak konkretnych działań, by go zlikwidować. Michaił Kałasznikow na zawsze pozostanie nieśmiertelnym twórcą karabinu AK 47, jednego z kluczowych elementów tej humanitarnej tragedii. (...) Dziś generał czuje się rozczarowany widząc, do jakich celów wykorzystywane jest jego dzieło. Nadal jednak uważa, być może szukając dla siebie usprawiedliwienia, że nie sama broń jest przyczyną problemu. Winien jest ten, kto jej używa. Dlatego też generał Kałasznikow domaga się teraz lepszej kontroli międzynarodowego handlu bronią i oczekuje, że politycy będą umieli właściwie korzystać z zaostrzonych przepisów. ham czas wpisu: 2006-07-06 20:16:16 |
| 14672 | Jednak dziś Michaił Kałasznikow nie czuje szczególnej dumy ze swego wynalazku, mimo że zawdzięcza mu stopień generała oraz liczne zaszczyty i odznaczenia. Wypowiadając się w ramach kampanii „Broń pod kontrolą” mówi: „Obecnie, przy braku międzynarodowej kontroli handlu bronią, karabiny z łatwością docierają do każdego miejsca na świecie i służą nie tylko do obrony. Dostają się w ręce bandytów, terrorystów i różnego rodzaju przestępców (...) Kiedy oglądam telewizję i widzę karabiny typu AK w rękach bandytów, cały czas zastanawiam się, w jaki sposób je zdobyli". Organizatorzy kampanii „Broń pod kontrolą” postanowili wręczyć sekretarzowi generalnemu ONZ, Kofiemu Annanowi milion fotografii przedstawiających mieszkańców 160 krajów. Ci bohaterowie mają symbolizować ofiary zamordowane kulą kałasznikowa od roku 2003 do dziś. Karabin AK-47 należy do wyposażenia armii 82 państw i produkowany jest obecnie w 14 krajach świata. Jeremy Hobbs, dyrektor organizacji humanitarnej Oxfam International, twierdzi, że „handel tymi karabinami nie podlega żadnej kontroli ani ograniczeniom. Ich dostępność przyczynia się do rozwoju konfliktów i biedy w mniej rozwiniętych częściach świata”. ham czas wpisu: 2006-07-06 20:15:57 |