Darmowe księgi gości. Załóż własną księgę!

Właściciel księgi: Pierwszy sekretarz

W księdze jest 30740 wpisów.

Jesteś 914970 osobą oglądającą tę księgę.

[ Pierwsza strona ][ Poprzednia strona | Następna strona ][ Ostatnia strona ]

Powrót na stronę WWW | Dopisz się do księgi

14890
no warszawskie ham-stwo ma swojego człowieka na miejscu.

w niewidoczny sposób bedziemy sprzyjać Panu Kazimierzowi albo Kaziowi. To kompetentny człowiek. Jestem rdzennym Warszawianinem od XIX wieku. Z gronbiwacami na Warszawskichg Powązkach i moi protoplaści rodzili sie na ulicy Świetego Jana na ulicy Starego Miasta gdzie jest Katedra. Nasze domy i wille bombardowali i spalili Niemcy, dekretowali sowieci i ich pachołki. Byłem warszawskim ulicznikiem na Pradze i na Woli i kocham to mniezlomne miasto. Należę do warszawskiego skansenu. Ale to miasto jest przyjazne i otwarte Przybyszom - o ile są sympatyczni i bystrzy.

Trzeba tu wykosic idiotyzmy i obijanie sie i brak kooperacji pomiędzy wydziałami. Jedno jest pewne odcisne tu piętno ham-stwa. A kto chce to pomoże mi.

Varsovia ardens !




ham

czas wpisu: 2006-07-20 22:43:15

14889
"Rzadko się zdarza, aby premier rządu, po ustąpieniu, został prezydentem miasta. Chcę wszystkie swoje dotychczasowe doświadczenia, jakie nabyłem w rządzeniu Polską, skierować na kierowanie sprawami Warszawy" - powiedział były premier.

"Gwarantuję państwu, że nie będę przecinał wstęg, nie będę otwierał, bo nie na tym polega praca premiera czy prezydenta, tylko na wysiłku podejmowania decyzji" - podkreślił Marcinkiewicz. Poinformował, że dziś podpisał już pierwsze decyzje związane z budową Muzeum Historii Żydów Polskich w Warszawie.

Nawiązując do swojej poniedziałkowej wizyty w Muzeum Powstania Warszawskiego zadeklarował, że chce "wykorzystać potencjał niezłomnego pokolenia, które broniło i budowało Warszawę", ale zwrócił też uwagę, że to w Warszawie obecnie uczy się i studiuje najwięcej młodych Polaków.

Łazienki, Nowy Świat, Chmielna - to ulubione miejsca Marcinkiewicza w stolicy.

Pytany o zmiany kadrowe w Ratuszu, powiedział, że będą one niewielkie.

Były premier Kazimierz Marcinkiewicz rozpoczął w czwartek urzędowanie w stołecznym Ratuszu. Krótko po godz. 8 przejął obowiązki od dotychczas pełniącego funkcję prezydenta Warszawy Mirosława Kochalskiego.
ham

czas wpisu: 2006-07-20 22:35:41

14888
Zapowiedział m.in. przyspieszenie prac związanych z dokończeniem pierwszej i budową drugiej linii metra.

Wśród inwestycji miastotwórczych wymienił rewitalizację Krakowskiego Przedmieścia, budowę Pałacu Saskiego, a także zagospodarowanie centrum Warszawy. Aby usprawnić obsługę mieszkańców, chce dla nich wprowadzić łatwiejsze sposoby wnoszenia opłat, otworzyć więcej WOM-ów (Wydziały Obsługi Mieszkańców).

"W ciągu trzech miesięcy postaramy się radykalnie zwiększyć przestrzeń bezpłatnego, bezprzewodowego dostępu do internetu. Ściągnęliśmy z Włoch program, który nazywa się cappucino. Stwarza on możliwość zakupu komputerów na kredyt. We Włoszek nazywa się on cappucino, ponieważ spłata kredytu wynosi 1 euro dziennie, a więc ktoś może nie pić cappucino po to, by spłacić swój komputer. Taki program przygotowujemy dla warszawiaków i studentów tutaj się kształcących" - powiedział były premier.

W pierwszym dniu swojego urzędowania Marcinkiewicz odbył rozmowy z wiceprezydentami oraz dyrektorami wydziałów stołecznego Ratusza. Odwiedził zajezdnię tramwajową oraz WOM na Pradze-Południu
ham

czas wpisu: 2006-07-20 22:35:07

14887
Kaziu wiatmy serdecznie w Warszawie - będziesz a potem i tak będziesz naszym prezydentem Polski.

Pełniący funkcję prezydenta Warszawy Kazimierz Marcinkiewicz przedstawił 9 najważniejszych celów swojego urzędowania do czasu jesiennych wyborów samorządowych.
Podjął już pierwszą decyzję związaną z budową Muzeum Historii Żydów Polskich w Warszawie.

Inwestycje infrastrukturalne i miastotwórcze, nowoczesne technologie, sprawniejsza obsługa mieszkańców, walka z korupcją, nacisk na naukę, szkolnictwo wyższe, kulturę i sport oraz wykorzystanie funduszy europejskich to - jak zapewnił Marcinkiewicz podczas czwartkowego briefingu - najważniejsze punkty, które zamierza realizować przez najbliższe cztery miesiące urzędowania w Ratuszu.
ham

czas wpisu: 2006-07-20 22:34:21

14886
Senat ma kadencję 6-letnią, liczy 100 członków, wszystkie stany mają równą reprezentację — po 2 senatorów (co 2 lata odnawia się 1/3 składu w wyborach częściowych); stołeczny Dystrykt Kolumbii również ma reprezentacje w Kongresie, ale mniejszą. Na czele władzy sądowniczej stoi Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych (nie mylić z Sądami Najwyższymi poszczególnych stanów i wspólnot).
ham

czas wpisu: 2006-07-20 09:34:17

14885
Konstytucja USA (przyjęta 17 września 1787, weszła w życie 4 marca 1789) wprowadziła trójpodział władzy oraz system "hamulców i równowagi", polegający na wzajemnym równoważeniu się różnych rodzajów władz. Władzę wykonawczą sprawuje prezydent (obecnie George W. Bush), który jest jednocześnie głową państwa i szefem rządu (administracji). Prezydent (i wiceprezydent) wybierany jest w pośrednich wyborach na czteroletnią kadencję, może powtórnie sprawować urząd tylko raz. Prezydenta wybierają elektorzy przysługujący każdemu stanowi w liczbie równej członkom Kongresu z danego stanu. Choć dziś we wszystkich stanach elektorzy są wybierani w głosowaniu powszechnym, to stany nie mają obowiązku organizowania wyborów. Zgodnie z art. II Konstytucji Stanów Zjednoczonych o sposobie wyboru elektorów decyduje stanowa legislatywa i jeśliby uznała to za stosowne może np. wybrać elektorów samemu (taki sposób zresztą funkcjonował w wielu stanach przez wiele lat). System ten powoduje, że zdarza się, że kandydat, który uzyskał mniejszość w głosowaniu powszechnym uzyskuje przewagę w kolegium elektorskim i zostaje prezydentem. Taka sytuacja miała miejsce w latach: 1825, 1876, 1888, 1960 i niedawno w 2000.

Rząd jest powoływany przez prezydenta po uzyskaniu aprobaty Senatu. Władzę ustawodawczą sprawuje Kongres, składający się z dwóch izb: Izby Reprezentantów (izba niższa) i Senatu (izba wyższa). Izba Reprezentantów ma kadencję 2-letnią, liczy 435 członków, jest wyłaniana w wyborach powszechnych i bezpośrednich; liczba reprezentantów poszczególnych stanów jest proporcjonalna do liczby ich mieszkańców (każdy stan musi mieć co najmniej 1 przedstawiciela).
ham

czas wpisu: 2006-07-20 09:33:56

14884
Lider SLD Wojciech Olejniczak zaapelował do premiera, by przestał obiecywać, a zaczął działać. Skrytykował brak odniesienia do przyszłości energetyki oraz do współpracy z Niemcami.

Należy dac kopa w dupę komuchom aby poczuli działanie moim zdaniem i Polonia amerykańskla jest zdecydowanie ZA.
ham

czas wpisu: 2006-07-19 22:18:35

14883
Premier zapowiedział, że niedługo do Sejmu wpłynie projekt ustawy o bezpieczeństwie narodowym. Zaznaczył, że bezpieczeństwo zewnętrzne, na które składa się bezpieczeństwo gospodarcze, w szczególności energetyczne, oraz zabezpieczenie przed terroryzmem, jest warunkiem rozwoju Polski.

Szef rządu zaznaczył, że "zasadnicze kierunki polskiej polityki zagranicznej są oczywiste". "Polska jest w NATO, Polska jest w sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi" - oświadczył. Dodał, że ten sojusz jest wzmacniany przedsięwzięciami, także "kontrowersyjnymi i niełatwymi", ale - jak mówił - "Polska nie jest narodem dezerterów".

J.Kaczyński podkreślił, że Polska chce być w UE i wykorzystać potencjał, który dają unijne fundusze i rynek europejski.

W sejmowej debacie nad expose wiceszef klubu PiS Marek Kuchciński ocenił, że J.Kaczyński przedstawił nowy program, oparty na całościowym ujęciu spraw. "Rząd wie, czego chce i jest zdeterminowany, aby osiągnąć założony cel" - podkreślił.

Jednak ham-ski idealizm nie idzie w las. Czyta nas wielotysięczny tłum i bezwidnie przenosi wiedzę przenoszona w rawany sposób. Czytają nas i przyjaciele i wrogowie.

ham jest jeden ale to wiel głosów z teraźniejszości i przeszłości - to emanacja przeciw szarej bezbarwnej głupocie. Głupawym bezcelowym trwaniu.

Nikt tego nie pojmie na raz i w całosci jak ja widzę i pojmuje - i za tym kryje sie żal i miłośc do prawdy.

I prawda zawsze zwycięża. Poznaj sie sam. Zródłem zła jest niewiedza. Kto nie ma wiedzy o roztropnosci nigdy nie stanie się najmądrzejszy.
ham

czas wpisu: 2006-07-19 22:16:47

14882
jestem idealistą - skrajnie mądrym. W pojęciu realistó nieroztropnym ale czyż będąc roztropnym stałbym sie hamem.

Jestem roztropny jednak nie tylko mądry. Moja roztropność polega na tym, że ja znam ludzi. Znam. I pomimo tego moge pozostać idealistą. Bo idealizm jest piekniejszy. Górnolotny nie przyziemny. Ale ta gónolotnośc jest jendka skazana na podziemny byt. Ciekawe dlaczego. Dlaczego ?
ham

czas wpisu: 2006-07-19 22:10:38

14881
dealizm ma cztery znaczenia, dwa potoczne i dwa filozoficzne:

1. Idealizm to naiwna wiara, że wszystko dzieje się lub chociaż powinno się dziać tak, jak sobie to teoretycznie założymy. W tym sensie idealizm jest swoistą odmianą naiwności. Idealista w tym sensie wierzy, że wszyscy ludzie są "dobrzy", zachowują się przyzwoicie i nigdy nikomu nie czynią krzywdy bez powodu.
2. Idealizm to wiara w nadrzędność norm moralnych i prawnych nad twardą rzeczywistością dnia codziennego. W tym sensie idealizm jest pokrewny romantyzmowi. Idealista w tym sensie to człowiek kierujący się owymi nadrzędnymi w jego mniemaniu zasadami wbrew opinii innych ludzi i często ze szkodą dla własnych interesów.
3. Idealizm filozoficzny ontologiczny to każdy system filozoficzny zakładający realność świata idei i nierealność bądź wtórność świata materialnego w stosunku do idei. W skrajnych postaciach idealizm odrzuca w ogóle istnienie świata materialnego, uważając go za złudzenie. Najbardziej znanymi idealistami byli: Platon, Św. Augustyn, Plotyn, George Berkeley.
4. Idealizm filozoficzny poznawczy to taki system filozoficzny, który zakłada całkowitą niemożność bezpośredniego poznania rzeczywistości materialnej i twierdzący, że jedyne, co jest nam bezpośrednio dane, to nasze własne myśli i uczucia. W skrajnej postaci idealizm poznawczy zakłada, że nie ma sposobu, aby wyjść poza własną jaźń, a zatem dla każdego jego świat składa się wyłącznie z niego samego oraz własnych myśli i uczuć. Najbardziej znani idealiści poznawczy to: George Berkeley, Fryderyk Nietzsche oraz w pewnym sensie Kartezjusz
ham

czas wpisu: 2006-07-19 22:06:03

14880
Przebywanie na planetach idei bardzo utrudnia orientowanie się w codziennym ruchu ludzkich społeczeństw, a także przeszkadza w jakichkolwiek pozatekstowych formach kontrrewolucji czy rekonkwisty – i przypomina starą prawdę, zdroworozsądkową i Tomaszową, że mądrzy ludzie nie zawsze są ludźmi roztropnymi, czyli że w sprawach kierowania biegiem życia zawsze lepszy jest człowiek roztropny niż tylko (!) mądry.

Wkraczając w dziedzinę bieżących ocen i żywej publicystyki, tacy ludzie wyłącznie mądrzy zachowują się z reguły nadal jakby tkwili za swym biurkiem, obcując z ideami, a nie ludźmi i ich życiem – a maniera ta staje się nieznośna właśnie dlatego, że przecież oceniają już nie idee, lecz ludzi, nie intencje, lecz działania. Zwykle brak im konkretnego doświadczenia moralnego w pozaliterackim działaniu na rzecz Sprawy, której zasady i dzieje w płaszczyźnie państwowej potrafili opisywać – i bez tegoż doświadczenia rzucają swój autorytet i ocenę w wir życia, do którego mają głównie wstręt.

Nic dziwnego, że produkty tego rodzaju chwilowych wtargnięć owych „idealistów” w świat konkretów zdradzają z miejsca jakąś intelektualną bezsilność eskapisty, pragnienie wymierzenia temu światu nie tyle sprawiedliwości, ile policzka.
ham

czas wpisu: 2006-07-19 22:03:58

14879
Ponadgodzinne expose J. Kaczyński wygłosił z pamięci. Na wstępie podziękował swojemu poprzednikowi Kazimierzowi Marcinkiewiczowi i zapewnienia, że jego gabinet będzie rządem kontynuacji. Określił - jak to powiedział - "zasadę zasad" swojego rządu: "warto być Polakiem, warto, by Polska trwała jako duży, liczący się europejski kraj".

Od razu też wymienił problemy: najniższy w Europie dochód narodowy, malejący przyrost naturalny, negatywny bilans imigracyjny, niską innowacyjność, brak mieszkań, słabą infrastrukturę i wysokie bezrobocie. Przyczyny takiego stanu rzeczy - ocenił J. Kaczyński - tkwią w dominacji "różnych niedobrych interesów grupowych, które wywierały wpływ na polską politykę we wszystkich jej dziedzinach".

Premier zapowiedział walkę z korupcją i biurokracją. Podkreślił konieczność przeprowadzenia lustracji, która - jak mówił - ma dotyczyć "wszystkich agentów, gdziekolwiek by byli". Zaznaczył, że konieczna jest też lustracja majątkowa osób pełniących funkcje publiczne.

ham

czas wpisu: 2006-07-19 20:39:29

14878
ciekawa teoria
ham

www.um.warszawa.pl/v_syrenka/inwestycje/strategia_synteza_pl.pdf
czas wpisu: 2006-07-18 14:42:10

14877
W dużej mierze sami jesteśmy winni naszemu zniewoleniu, gdy ze strachu albo dla wygodnictwa akceptujemy zło, a nawet głosujemy na mechanizm jego działania. Jeśli z wygodnictwa czy lęku poprzemy mechanizm działania złą, nie mamy wtedy prawa tego zła piętnować, bo my sami stajemy się jego twórcami i pomagamy je zalegalizować.
ham

czas wpisu: 2006-07-18 13:34:28

14876
To jest moja bardzo smutna ocena rzeczywistosci i wydolności rozliczanej z efektu obecnego systemu w zakresie oświaty zawodowej i doskonalenia kadr, opieki społecznejj i działania urzędów pracy. Są to pozornie niezwykle kompetentne działania, polegające na allokacji sił i środków ale paranoicznie bez żadnego konkretnego skutku społecznego. Z pozycji europejskiego specjalisty d/s zapewnienia jakośći i audytora jest to zupełnie rozpaczliwa ocena. A z pozycji wszystkich zainteresowanych absolwentów, bezrobotnych i osób niepeołnosprawnch trudnych do umieszczenia na otwartym rynku pracy zupełnie beznadziejna i nie rokująca żadanej zmiany ich rodzinnej sytuacji. To warunkuje kreowanie eloktoratu dla różnej maści populistów, których jedynym celem jest objęcie stanowisk - ale oczywiście bez objęcia jakiejkolwiek odpowiedzialności.

To jest polskie piekło, którego nie da się pokonać.

Uciekajcie stąd i wrócie jak będziecie mieli kase albo i nie.
ham

czas wpisu: 2006-07-18 11:44:34

14875
Istnieje Europejski Program Społeczny np. EQUAL. Tworzenie inkubatorów jest jednak domeną uczelni - a nie Urzędów Pracy - np. UW. Na rynku pracy są poszukiwane wysoko-specjalistyczne miejsca pracy a ludzie zbyt wykwalifikowani i doświadczeni i tak nie mają wzięcia bo dobre pozycje są dawno obstawione.

Ten co chce stworzyć nowe trwałe miejsca pracy jest w tym systemie zupelnie zbytecznym piątym kołem u wozu.

System deleguje zadania wykonawcze tylko do małych i słabych jednostek lokalnych. Są one bardzo rozdrobnione i nie mają żadnej siły przebicia jako lobby w sejmie ani nigdzie.

W efekcie tracony jest powszechnie i radośnie czas, wydawane są pieniądze, których głównymi beneficjentami są tylko managerowie i lektorzy. Ale wynik nauki nie przekłada się w żaden sposób na tworzenie trwałych miejsc pracy i przysłowiowy alkoholik powraca do kolesiów pić piwo, dorabiać się na czarno i dokradać. Ponieważ policja jest systemowo niewydolna stwarza to oczywiście świetne miejsca pracy dla ochrony - dobroczynnego pasożyta na wyhodowanej prze znas patologii.


ham

czas wpisu: 2006-07-18 11:44:03

14874
A M E R Y K A TO WIELKI KRAJ, WIELKICH LUDZI - ostoja wolności, demokracji,
przedsiębiorczości i rozwoju. Ameryka to stan umysłu wszystkich tych ludzi którzy w imię tych idei porzucili stary kontynent ze skostniałymi strukturami i osiągnięciami w postaci ludobójczych rewolucji i wojen światowych.

~In God We Trust, 17.07.2006 17:36
ham

czas wpisu: 2006-07-18 00:10:59

14873
"Kim jest człowiek, który wyobraża sobie, że wskutek tego, że zasiadł przy jakimś biurku i jeździ jakimś samochodem służbowym i dzwoni z komórki za państwowe pieniądze, a nie za własne, może w związku z tym powiedzieć, że ci co nie zdali matury, jednak ją zdali, albo odwrotnie. To jest jakieś szaleństwo władzy" - powiedział Rokita.

Wypowiedź tę wicepremier nazwał "skandaliczną" i "zasługującą na potępienie". Jego zdaniem, Rokita jest "obłudnikiem i faryzeuszem".

Giertych przypomniał, że w lipcu 1998 r. Sejm uchwalił nowelizację ustawy o systemie oświaty, zgodnie z którą wprowadzono egzaminy zewnętrzne, w tym nową maturę. Polecił dziennikarzom by sprawdzili jak głosowano tę ustawę.

"Nam w ministerstwie przyszło teraz spijać to piwo, które pan Rokita nawarzył wraz z kolegami w 1998 r. Zamiast schować głowę i potulnie pokornie przyznać się do błędów, które osiem lat temu zostały popełnione, to (Rokita) ma czelność mówić o nadużyciach władzy, o szaleństwie władzy. Moim zdaniem jest to postawa szelmowska" - powiedział.

Dodał, że obecne kierownictwo resortu edukacji zostało postawione w stanie wyższej konieczności i stąd jego propozycja zmian w systemie oceniania maturzystów.

W tym roku matury nie zdał co piąty maturzysta.
ham

czas wpisu: 2006-07-18 00:03:06

14872
Nominacja Marcinkiewicza przesunięta
Kazimierz Marcinkiewicz
AFP

We wtorek premier Jarosław Kaczyński wyznaczy b. premiera Kazimierza Marcinkiewicza na pełniącego funkcję prezydenta stolicy - poinformował rzecznik rządu Jan Dziedziczak.
Początkowo mówiono o dzisiejszym terminie objęcia obowiązków przez Marcinkiewicza. Opóźnienie zostało spowodowane względami formalnymi.
ham

czas wpisu: 2006-07-17 23:56:54

14871
Jakie idee Ronald Reagana chcecie Państwo upowszechniać w polskim społeczeństwie?

Przede wszystkim pragnę, aby Polacy czuli się znów dumni ze swojego kraju, żeby na powrót stali się odważni i przebojowi, żeby na naszych twarzach zagościł uśmiech, a w oczach i słowach pojawił się optymizm. Ronald Reagan jest tu podwakroć cenną postacią. Po pierwsze, on dokładnie tego samego chciał dla swych rodaków. W każdym swym wystąpieniu z pasją wpajał w słuchaczy wiarę, że to jest realne, że to jest prawdziwe. Właśnie ta jego pasja była zaraźliwa, w latach politycznej i gospodarczej bessy był pokrzepicielem serc. Umiłowanie tradycji politycznej sięgającej Ojców Założycieli, szacunek dla przodków i bohaterów, apoteoza wolności, szacunek dla rodziny, wszystko to przepojone głęboką religijnością, było powiewem świeżości w skostniałej i upokarzanej przez sowietów Ameryce. Ale Reagan nie tylko zaszczepił pragnienie takiej Ameryki w sercach i umysłach Amerykanów. Jako prezydent przyczynił się do tego, że Amerykanie znów stali się odważni, przedsiębiorczy, aktywni i szczęśliwsi. Dlaczego o tym wszystkim mówię? Ponieważ dzisiaj Polacy też potrzebują takich pięknych marzeń oraz polityków miary Ronalda Reagana, którzy te marzenia spełnią. Dzięki Reaganowi mamy już łatwiej, bo on wyważył drzwi, wskazał recepty, z których my możemy śmiało skorzystać.
ham

czas wpisu: 2006-07-17 22:40:30

14870
Bush użył "brzydkiego słówka" na szczycie G-8
Prezydent George W. Bush omawiał z brytyjskim premierem Tonym Blairem podczas szczytu G-8 w Petersburgu sytuację na Bliskim Wschodzie. Nie wiedział, że mówi do mikrofonu i użył słowa, powszechnie uznawanego za nieparlamentarne.
Przywódcy G-8 zasiedli właśnie do posiłku. Kamery pracowały, prezydent USA jadł bułkę z masłem i dzielił się z Blairem opinią na temat wydarzeń w Libanie. "Widzisz, ironia polega na tym, że tak naprawdę powinni skłonić Syrię, żeby nakłoniła Hezbollah, żeby przestał robić to g... (to stop doing this shit) i będzie po wszystkim" - zarejestrowały mikrofony.

Odpowiedź Blaira nie była dobrze słyszalna; wydawało się, że premier podkreślał znaczenie wysłania międzynarodowych sił pokojowych na Bliski Wschód.

Bush rozmawiał podczas posiłku także z innymi przywódcami, nie tylko na temat Bliskiego Wschodu. Ujawnił, że woli dietetyczną colę i powiedział coś o swetrze, który otrzymał w prezencie od Blaira.

mali ludzie na wysokich stanowiskach
co ci materialiści wiedzą o potędze ducha ...

~hiphopiza, 17.07.2006 22:11

hihi

Też mi skandal!!!
Mimo, że nie jestem jego wielbicielką, pragnę zauważyć, że Bush należy do gatunku 'homo sapiens' i kazdemu może się wymsknąć.

~raven_haired girl, 17.07.2006 21:40

hihi
ham

czas wpisu: 2006-07-17 22:33:03

14869
Studium przedsiębiorczości to studium jednostek, systemów i czynników środowiskowych, których wynikiem jest ludzka działalność tworząca bogactwo przez zaspokajanie potrzeb ludzkich w woluntarystycznej gospodarce rynkowej. Takie rozumienie przedsiębiorczości zachęca do badań nad czynnikami poprawiającymi poziom życia, zwiększającymi zatrudnienie i zapewniającymi przedsiębiorstwom trwałe, legalne dochody,będące podstawą nieprzerwanego rozwoju.

Przedstawionej w takim świetle przedsiębiorczości nie należy pojmować jako odbierania majątku jednej grupie i darowania go innej. Należy ją rozumieć jako tworzenie nowego bogactwa w wyniku ekonomicznej i społecznej synergii. Nie jest to prymitywna, „dzika” konkurencja, charakterystyczna dla początkowych stadiów kapitalizmu, w którym byli tylko wygrani lub przegrani. Jest to natomiast gra zespołowa, polegająca na dostosowywaniu się do coraz bardziej zmiennej i coraz sprytniejszej Natury.

Tak rozumiana przedsiębiorczość, to przedsiębiorczość intelektualna.
ham

czas wpisu: 2006-07-17 22:27:50

14868
jestem dzisiaj nieco zdegustowany - mam na mysli nowotwor spoleczny jaki pozostawiła w sobie komuna w stsunkach miedzyludzkich. Pazernosc zachłannosc zlosliwosc i poczucie zagrozenia przez miernoty. Tak utkanie miernotami wszelkich miejsc. W zasadzie powinno mnie to smieeszyć ale budzi zgrozę.

W Polsce jest dosłownie beznadziejnie pod każdym względem. No nic. Stan polskiej medycyny jest nieco lepszy pod wieloma wzgledammi ale pod wieloma jest ten obraz zdecydowanie zły. Bardzo zły. Chce to zasygnalizować i uświadomić, że wkrótce lepiej będzxie sie jednak leczyć za granicą. Wyjdzie taniej i szybciej.

OK.
ham

czas wpisu: 2006-07-17 20:23:31

14867
polskie piekło - zawiść, brak kompetencji, lenistwo.

tysićce urzędników układa plany walki z bezrobociem. setki jednosoobowych stowarzyszen powstaje by tqworzyc fikcje dla odbioru ustawionych dotacji.

Czy ja musze sie tym przejmować - niby dlaczego - jest dobrze i nic sie nie zmieni. Moja przyjemnosć polega na obserwowaniu tego zaduma. Ale bezsens.

Czy to się zmieni. Tak kiedy Ukraincy nadadza tutaj ton. Panuje wsciekła konkurencja i brak jest zwykłej ludzkiej zyczliwosci.
ham

czas wpisu: 2006-07-17 16:16:30

14866
Inteligentni zrozumieja. Tylko najintligentniejsi moga to wdrożyć.

The reality is that we are facing a global economy where corporations have zero loyalty to investing in local communities. If those corporations want to send their capital overseas where they can invest in low-wage countries, there needs to be some pool of capital to keep revitalizing industry in the United States.

The irony here is that the models for social security privatization-- Singapore and Chile -- use their pension systems as a very direct instrument for industrial policy. As the US state department argues, "The privatized national pension system has encouraged domestic investment and contributed to an estimated total domestic savings rate of approximately 21% of GDP in 2003." In Singapore, private pension fund monies are even more directly controlled by government officials and has been integral to that country's rapid economic growth.

What's amazing is that progressive state and local pension fund directors are boldly leading campaigns for corporate reform and promoting economically-targeted investments, yet national liberal leaders are deathly afraid to even think about doing something similar at the federal level.
ham

czas wpisu: 2006-07-17 08:53:55

14865
polska kiełbas ana zagryche i polska wódeczka i nalewki wiśniowe i na miodzie podbija z łatwoscią kontynent.

Zywnośc i paliwo natychmiast stanieją, nastyąpi boom budowlany i autostrady powstana w ciągu roku dzieki zatrudnieniu naszych wszystkich bezrobotnych. Medycyna stanie na najwyższym poziomie swiatowym.

Po co zwlekać. Męczymy sie tutaj niesłychanie. Czy nie imponuje nam jak Putinowi dać pstryczka w nos.

Wszystkie nasze problemy ulegna rozwiązaniu. Polonia nas poprze. Bedziemy pierwszym europejskim stanem Stanów Zjednoczonych Ameryki = USA.

Ta mysl nie jest wcale absurdalna. Partia polityczna, która założyłem zrealizuje ten plan. Przyjmuję zgłoszneia wkrótce podam namiary. Tymczasem ham-stvo rozrasata sie w Warszawwie. Organizuje Oswiatę Zdobywania Pracy dla Osób Niepełnosprawnych i Bezrobotnych w Europejskiehj Opiece Społecznej w ramach Restrukturyzacji Zatrudnieia.
ham

czas wpisu: 2006-07-17 08:45:17

14864
Powinnismy ogłosic referendum na temat przystąpienia do Stanów Zjednoczonych jako ostatni stan.

Idea nie jest wcale taka absurdalna. Wszyscy mielibysmy obywatelstwo amerykanskie. Skonczyłyby się bzdury i wzystko unormowalobyy sie. USA mialoby by swoj przyczólke a my zamiast satelitą sowietczyzny bylibysmy od razu czescia potegi gospodarczej. Mileibysmy zamiast [polityki polskiej polityka Stanowaa a zagranicznie federalną i wszelkie problemy z głowy.

Ham-stwo jest inicjatorem ogolnospolecznego referendum na ten temat. To lepsze od Unii Europejskiej i NATI. Korzenie siegają czasów Kościuszki i Puławskiego. A nasza polska wolność najbardziej odpowiada amerykanskim ideałom.

Kto jest za a kto jest przeciw. Czy sa przeciwskazania w e wspołczesnym świecie ?
ham

czas wpisu: 2006-07-17 08:37:12

14863
GRAJTA

Najwieksze pozycje z budgetu Stanów Żjednoczonych, w które należy głównie inwestować w Polsce

www.budgetsim.org/nbs/longbudget06.html

Non-Medicare Health Spending ($253.32 billion)

$192.72 billion .... Medicaid grants (No Change)
$6.23 billion ...... State Children's Health Insurance (No Change)
$3.17 billion ...... Indian health (No Change)
$3.24 billion ...... Substance abuse and mental health services (No Change)
$4.7 billion ....... Disease control, public health and bioterrorism (No Change)
$29.36 billion ..... Health research and training (No Change)
$3.01 billion ...... Food safety and occupational health and safety (No Change)
$10.89 billion ..... Other health care services (No Change)

Medicare ($345.76 billion)

$182.76 billion .... Hospital insurance (HI) (No Change)
$115.14 billion .... Supplementary medical insurance (SMI) (No Change)
$46.7 billion ...... Prescription drug benefit (No Change)
$1.16 billion ...... Health care fraud (No Change)


Social security ($544.82 billion)

$454.4 billion ..... Old-age and survivors insurance(OASI) (No Change)
$90.42 billion ..... Disability insurance (DI) (No Change)
ham

www.budgetsim.org/nbs/longbudget06.html
czas wpisu: 2006-07-17 08:29:50

14862
Jesli Polonia nie przejmie władzy nie ma żadnych szansa na zmiany.

Wracajcie i rządzcie tutaj. Jesteśmy lepsi od nich. I mamy ogromna siłę. Tutaj jest straszliwa depresja gospodarcza z głebokimi korzeniami w pożyczkach zagranicznych towarzysza Gierka.

Nie zapożyczajcie sie lepiej zdechna od razu teraz niz płakać jeszcze bardziej !!!
ham

czas wpisu: 2006-07-16 20:34:39

14861
Polska jest zgniła, zrobaczywaiła od zadomowionych pasożytów na posadach niczemu nie służących.

Oswiata i opieka, ktore są najwazniejszymi pozycjami budzetowymi USA są u nas minimalne a to jest jedyna szansa.
ham

czas wpisu: 2006-07-16 20:31:16

14860
W Polsce pojmowanej jako zywy złozony organizm wszystko jest chore i nie spojne.

Prawo. Gospodarka. Przedsiebiorczośc.

W zasadzie jest to przewlekła choroba mózgu wywołana urazem wojennym z psychozą urojeniową staliznizmu o charakterze wilekowsciowym i euforia i konfabulacjami propagadny sukcwesu z głąbokim zaburzeniem depresją ekonomiczną i niewydolnościa krążenia. Narządu centralnego w swiadomym działaniu.

W medycynie nie mozna leczyc wszytkiego na raz. Trzeba ustalic priorytet leczniczy.

Kiedy krazenie pieniądza jest utrudnione poprzez blokowanie receptorów i efektorow czeka nas kolaps krazeniowy i ostry zawał mózgu z omamami.

Gospodarke i wolny przeplyw należy absolutnie zliberalizować bo nic z sanacji mózgu w centralnym zarządzie nie wyjdzie kiedy nie dotrze tam ani tlen ani energia.

Komunisci zagarneli i wyprzedali Polskę, aktualnie zrobią sami plajtę bo nic nam więcej nie da się ukraść.

Ale nas trzeba wyzwolic od komunistyczncyh haraczy i od wyzysku wypracowaneycvh monoopoli. Zgraje urzednikow rodem z Samoobrony bedzie wymyslalła nowe idiotyczne przeszkody dla inicjhatyw i kombinowała jak kon pod góre jak wykiwac antykorupcje. Jedyny sposób to nie dac jej szxans. Zeby rynek byl bardziej atrakcyjny niz posady w rządowe.
ham

czas wpisu: 2006-07-16 20:28:16

14859
Klasyfikacje diagnostyczne

Światowa Organizacja Zdrowia publikuje obszerną klasyfikację chorób znaną pod nazwą Międzynarodowa statystyczna klasyfikacja chorób i przyczyn zgonów (International Statistical Classification of Diseases and Related Health Problems - ICD-10).

Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne proponuje klasyfikację zaburzeń psychicznych DSM-IV, używaną także w Polsce.
ham

czas wpisu: 2006-07-16 20:17:29

14858
Przebieg choroby

I. OKRES UTAJENIA (dla chorób zakaźnych OKRES WYLĘGANIA) Trwa od zadziałania czynnika chorobotwórczego do wystąpienia objawów.

II. OKRES ZWIASTUNÓW (prodromalny) Trwa od pojawienia się pierwszych objawów do pełnego rozwoju objawów klinicznych. Okres ten może kończyć się wyzdrowieniem, ponieważ mechanizmy obronne ustroju mogą być bardzo silne i zahamować rozwój choroby.

III. OKRES JAWNY To okres, w którym występują podstawowe objawy choroby:

* podmiotowe (odczuwane przez pacjenta)
* przedmiotowe (widoczne)

Przebieg tego okresu zależy od reakcji ustroju na bodzieć patologiczny. Pod względem nasilenia procesu chorobotwórczego dzielimy na:

* ostre
* podostre
* przewlekłe

IV. OKRES ZDROWIENIA Pełne wyzdrowienie oznacza likwidację wszystkich zaburzeń i przywrócenie pełnej funkcji ustroju.
ham

czas wpisu: 2006-07-16 20:16:53

14857
Klasyfikacja chorób

Ze względu na:

* etiologię:
o zakaźne
o niezakaźne
* podstawy anatomiczno-topograficzne:
o serca
o nerek
o płuc
* wiek i płeć:
o kobiece
o podeszłego wieku
o wieku dziecięcego
* zasięg zmian chorobowych:
o czynnościowe
o zwyrodnieniowe
* mechanizmy czynnościowe:
o alergiczne
o zwyrodnieniowe
* dyscypliny medyczne:
o chirurgiczne
o internistyczne
* dziedziczne
* wrodzone

ham

czas wpisu: 2006-07-16 20:16:13

14856
Czynniki chorobotwórcze

Czynniki chorobotwórcze są następujące:

* czynniki fizyczne

* starzenie się organizmu

* uraz mechaniczny

* uraz psychiczny

* wada genetyczna

* czynniki chemiczne (zatrucia)

* czynniki zakaźne

* czynniki środowiskowe

ham

czas wpisu: 2006-07-16 20:15:35

14855
Choroba jest to ogólne określenie każdego odstępstwa od stanu określanego jako pełnia zdrowia organizmu.

Dokładne sprecyzowanie stanu określanego jako choroba jest równie trudne jak określenie stanu pełni zdrowia, gdyż podlega subiektywnej ocenie.

Zwalczaniem chorób u ludzi zajmuje się medycyna, a u zwierząt weterynaria. Nauką o chorobach roślin jest fitopatologia. Poznanie przyczyn chorób pozwala na zapobieganie im czyli profilaktykę chorób. Na poziomie społeczeństw, populacji czy na poziomie globalnym stosując metody epidemiologiczne można wpływać na zwalczanie chorób trapiących te skupiska ludzkie prowadząc politykę zdrowotną (zdrowie publiczne).

Choroba polega na uszkodzeniu funkcji lub struktury organizmu. O zaistnieniu choroby można mówić wtedy, gdy działanie czynnika chorobotwórczego powoduje przekroczenie zdolności organizmu do adaptacji, co z kolei wywołuje niepożądane, szkodliwe następstwa.

Największą i najlepiej poznaną grupą chorób są choroby zakaźne. Inne grupy chorób to:

* choroby genetyczne
* choroby wywołane urazem lub przeciążeniem
* choroby psychiczne
* choroby autoimmunologiczne
* choroby z niedożywienia, przekarmienia lub niedoborów pokarmowych
* choroby hormonalne
* choroby pasożytnicze
* choroby o nieznanej przyczynie (etiologii)

ham

czas wpisu: 2006-07-16 20:15:04

14854
generalnie polska gospodarka jest ujarzmiona głupawym biurokratyzmem i urzedy zamiast pomagac przeszkadzaja w zwalczaniu bezrobocia.

zaden narod ne wytrzyma tego aby przez pol wieku wygineła elita a przez drugie pol wieku wyjedzali najlepsi.

to zdaje sie nikogo nie obchodzic bo kazdy pilnuje swojego nosqa - no ale dopiero zobaczy jk to jest - powiadam pozyjemy zobaczymy.

jak czlowiek jest chory to na calym swiecie ma przejabane mowiac prosto.
ham

czas wpisu: 2006-07-16 14:41:13

14853
Natomiast wspomniane Ministerstwo mogłoby doprowadzić do wydania podręcznika, który podejmowałby temat języka polityki i języka polityków, a podręcznik ten powinni obowiązkowo czytać nie tylko politycy, ale także chętni do udziału w polityce, czyli uczniowie i studenci. W ten sposób wyrazilibyśmy szacunek dla tradycji narodowej, o której teraz wszyscy bez przerwy się wypowiadają.

Francuzi są niemal maniakalni w obronie dobrej francuszczyzny i w obronie przed inwazją klonów z języka angielskiego. Jest to postawa, którą całkowicie popieram, chociaż wiadomo, że wojna z angielskim (amerykańskim raczej) nie na wszystkich frontach się powiedzie. Jednak dzięki temu nie tylko debata publiczna staje się możliwa, ale także możliwe jest zrozumienie własnej literatury. Gdyby zapytać o wiele słów używanych w poezji Mickiewicza, to jestem pewien, że większość polityków nie wiedziałaby, o co chodzi. Szacunek do tradycji, do kultury narodowej, to przede wszystkim szacunek do języka. Bez języka lepiej milczeć, a dewastowanie języka jest dewastowaniem polityki.

ham

czas wpisu: 2006-07-16 08:46:21

14852
Z podobnym problemem musi radzić sobie Kościół i Kościół wypracował sposób, a mianowicie istnieją tak zwane gotowce kazań, które tylko w niektórych miejscach trzeba wypełnić własną wstawką. Dzięki temu księża z ambony niekoniecznie mówią zawsze mądrze, ale chociaż poprawnie. Sposób ten doskonale można by zastosować do przemówień parlamentarnych. I tak większość posłów nie ma nic do powiedzenia, a zabierają głos tylko dlatego, że albo im się zdaje, że mają coś do powiedzenia, albo dlatego, że potem są rozliczani z liczby wystąpień czy zadanych pytań. Otóż gotowce byłyby dla nich zbawieniem, a nam by przyniosły wielką ulgę. Trzeba by tylko zostawić miejsce na to, o czym w danej sytuacji mowa. Na przykład: „Panie Marszałku, Wysoka Izbo, protestuję przeciwko zwiększeniu liczby (i tu wstawić na przykład: liczby dzieci, autostrad, parowozów, podatków), gdyż uważam, że nie leży to w interesie społecznym, a także moja partia nie zgadza się na ten projekt". I jak ładnie.
ham

czas wpisu: 2006-07-16 08:45:55

14851
Język polski i debata publiczna
Marcin Król
Publicysta polityczny, filozof, historyk idei, profesor Uniwersytetu Warszawskiego
Wszyscy wiemy i do znudzenia powtarzamy, że niezbędna jest debata publiczna. Wiele jest powodów, które sprawiają, że praktycznie w Polsce taka debata nie istnieje. Ale jednym z najważniejszych jest nieznajomość języka polskiego przez polityków.

Nie warto przytaczać przykładów, niech Państwo otworzą telewizję w dowolnym momencie i posłuchają „debatujących polityków". Czasem po prostu nie wiadomo, o co chodzi, a czasem błędy gramatyczne (stylistyczne to pestka) są tak poważne, że nie można tego ścierpieć. Przypominam przy okazji, że jest ustawa dotycząca ochrony języka polskiego, którą posłowie nagminnie łamią.

Wiem, że politycy przychodzą z różnym wykształceniem, z różnych warstw społecznych i niekoniecznie nauczyli się przyzwoitej polszczyzny, ale to nie jest żadne wytłumaczenie. W okresie międzywojennym też było wielu takich polityków i proszę przeczytać wystąpienia Rataja czy Witosa. To była znakomita, barwna polszczyzna. Nieustanne dewastowanie języka polskiego, nagminne używanie błędnych sformułowań, które powoli przejmują nawet ludzie dobrze po polsku mówiący, oraz produkowanie śmiesznych i nonsensownych neologizmów prowadzi do tego, że nie da się o niczym sensownie rozmawiać, a ponadto, na skutek przekazu telewizyjnego, powoduje upowszechnianie złej polszczyzny w narodzie.

Dostrzegam tu zadanie dla Ministerstwa szumnie nazwanego: Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Rozumiem, że trudno karać każdego polityka za kalanie języka polskiego i że trudno – a przydałyby się – wprowadzić egzaminy dla polityków ze znajomości naszego języka, ale są inne dostępne metody. Było znane dyktando, ale tu chodzi o słowo mówione i o fonetykę, przede wszystkim prawidłowe wymawianie końcówek.
ham

czas wpisu: 2006-07-16 08:44:40

14850
Pisze w posłowiu Tomasz Fiałkowski: „Pierwszy z tekstów publikowanych w tej książce pochodzi z końca maja 2004, ostatni powstał w lutym 2006, a dokładniej w czwartek 9 lutego. Dzień później Stanisław Lem znalazł się w szpitalu, z którego nie miał już wrócić". Kiedy czytam, a raczej przypominam sobie te teksty, nasuwa mi się jedno określenie, często używane w codziennych rozmowach: „to cały Lem". Przekorny, ironiczny, błyskotliwy, z niesamowitą erudycją i zaangażowaniem komentujący sprawy naszego ginącego świata.

Ginącego – co do tego nie miał wątpliwości. Uważał i z niezwykłą determinacją głosił, że gatunek ludzki, owa nadzwyczaj inteligentna „rasa drapieżców", z powodu swojego zadufania już dawno wydała na siebie wyrok. Dziwił się i wielokrotnie dawał temu wyraz, że ludzie tego nie widzą. Ostrzegał, apelował, drwił, nawet błagał, by ludzie rozejrzeli się uważnie wokół siebie i dostrzegli to, co on widział od dziesiątków lat. Pamiętamy jego charakterystyczny głos, znany z telewizyjnych rozmów i radiowych wywiadów; łatwo dostrzec, że za subtelnymi, sarkastycznymi komentarzami dotyczącymi współczesności kryje się autentyczne przerażenie przyszłymi losami naszej cywilizacji.
ham

czas wpisu: 2006-07-16 08:36:28

14849
Czułem żal, kiedy stracił zainteresowanie dla literatury science fiction i rozpoczął wielką grę ze światem, pisząc „Wielkość urojoną" i „Próżnię doskonałą". Był już jednak wtedy autorem nie tylko powieści fantastyczno-naukowych czy groteskowych opowieści z „Cyberiady", ale i wspaniałego „Szpitala Przemienienia" i równie świetnego „Wysokiego Zamku". Wiedział, że ma prawo do literackich poszukiwań. Jego nieprawdopodobna wyobraźnia i erudycja kazała mu szukać nowych wyzwań. Kiedy w końcu lat 80. ostatecznie porzucił prozę beletrystyczną, takim wyzwaniem stały się felietony dla różnych pism, zebrane później w tomach: „Sex Wars", „Tajemnica chińskiego pokoju" i „Bomba megabitowa". Objawił się w nich pesymizm i niepokój o przyszłość ludzkiej cywilizacji. Odnajdujemy go także w felietonach z „Tygodnika Powszechnego". Tych z „Lubych czasów", „Dziur w całym", „Krótkich zwarć". I tych z „Rasy drapieżców" – książki, którą otrzymaliśmy w smutnym czasie po odejściu Autora.

ham

czas wpisu: 2006-07-16 08:35:03

14848
Mędrzec
Ostatnie felietony Stanisława Lema
Minęło dopiero kilka tygodni od śmierci Stanisława Lema, ale wielu czytelników i wielbicieli już odczuwa jego brak. Tyle lat towarzyszył nam swoją wiedzą, przenikliwością, sarkazmem, poczuciem humoru...

Nie pamiętam już, jaka była pierwsza przeczytana przeze mnie książka Lema – zapewne „Powrót z gwiazd". Urok spotkania z jego wyobraźnią sprawił, że przez kilkadziesiąt lat zachowałem czytelniczą wierność. Na półkach mojej biblioteki stoją wszystkie chyba utwory Lema wydane w Polsce. Wiele z nich czytałem wielokrotnie, zawsze odnajdując coś nowego. Powracałem do „Opowieści o pilocie Pirxie", „Cyberiady", „Fantastyki i futurologii". „Filozofia przypadku" ciągle stoi na honorowym miejscu. Nie chcę nadużywać wielkich słów, ale Stanisław Lem był pisarzem genialnym i – mimo prób zakucia go w gatunkowe kajdany – jednym z największych polskich twórców XX wieku.

Bez względu na czasy, w których Lema czytałem, zawsze ogromne wrażenie wywierała na mnie jego wiedza, wyobraźnia, erudycja i język. Teraz, po latach pracy dydaktycznej, w wytartych zarękawkach naukowego urzędnika, wiem, że był jednym z najinteligentniejszych ludzi swojej epoki. Przeznaczenie zmusiło go do tworzenia w mrocznych czasach myśli zniewolonej, potrafił jednak uniknąć ograniczeń, uciekając we wszechświat i przyszłość.
ham

czas wpisu: 2006-07-16 08:34:23

14847
Spichlerze Europy

- Zapomnijmy o tym, że Rosja i Ukraina będą dla nas wielkimi rynkami zbytu, jak w przeszłości. Dziś te kraje mocno stawiają na rozwój własnego rolnictwa i produkcji żywności. Aleksiej Gordiejew, minister rolnictwa Rosji, zachęca do inwestowania w ten sektor w jego kraju, mówiąc, że tkwi tam główny potencjał produkcji rolniczej świata: 120 mln hektarów nadających się do uprawy - mówi Jan Krzysztof Ardanowski, wiceminister rolnictwa.

Wielkim producentem żywności chce być także Ukraina.

- Ołeksandr Baranowski, minister rolnictwa Ukrainy, oświadczył niedawno, że dzięki zakazowi importu wieprzowiny (nie tylko z Polski) jej produkcja na Ukrainie wzrosła w ostatnich miesiącach prawie o 20 proc. Z jego wypowiedzi wynika, że Ukraina chce za kilka lat stać się spichlerzem Europy, wielkim eksporterem żywności, jak dawniej bywało - dodaje Jan Krzysztof Ardanowski.

Podkreśla, że Ukraina ma bardzo dobre warunki. Na tamtejszych czarnoziemach można produkować 100 mln ton zboża rocznie, podczas gdy np. w Polsce zaledwie 25 mln ton.

- Zamiast się obrażać, Polacy powinni wykorzystać swoją wiedzę i pomagać Ukraińcom rozwijać produkcję rolno-spożywczą, tak jak robią to np. Duńczycy. Ci, którzy tak postąpią, z pewnością na tym zarobią - przekonuje wiceminister.
ham

czas wpisu: 2006-07-16 08:29:29

14846
Prasa: Napięcia na linii Waszyngton-Moskwa
Spotkanie George'a Busha z Władimirem Putinem ujawniło napięcia w stosunkach rosyjsko-amerykańskich. Takie opinie można znaleźć w amerykańskiej prasie, która szeroko komentuje spotkanie przywódców USA i Rosji w Sankt Petersburgu.
Dziennik "Washington Post" pisze, że fiasko negocjacji na temat przyjęcia Rosji do Światowej Organizacji Handlu musiało być dla Putina poważnym rozczarowaniem. Gazeta zwraca uwagę, że sprzeciw USA jest jedyną przeszkodą na drodze Rosji do członkostwa w tej organizacji.

"New York Times" pisze z kolei, że Bush z Putinem różnią się poglądami również w sprawie Iraku, Iranu, izraelskiej ofensywy w Libanie oraz stanu demokracji w Rosji. Wszystkie gazety zwracają uwagę, na złośliwy komentarz Putina, że nie chciałby mieć w Rosji takiej demokracji jak w Iraku.

Amerykańska prasa zauważa, że wypowiedź rosyjskiego przywódcy wyraźnie zaskoczyła Busha, a na jego twarzy pojawił się wymuszony uśmiech.

"Los Angeles Times" pisze jednak, że choć pomiędzy Bushem a Putinem nie było widać serdeczności, to spotkaniu w Sankt Petersburgu nie towarzyszył gniew, jaki był widoczny półtora roku temu w Bratysławie. Wtedy to amerykański prezydent publicznie skrytykował Putina za odwrót od demokracji.
ham

czas wpisu: 2006-07-16 08:20:51

14845
"»Rekord świata« w odrzucaniu rezolucji"
Ambasador USA przy ONZ John Bolton powiedział, że Korea Płn. "ustanowiła rekord świata" odrzucając sobotnią rezolucję RB ONZ, potępiającą północnokoreańskie próby rakietowe, zaledwie 45 minut po jej przyjęciu.
"To był historyczny dzień. Nie tylko jednomyślnie przyjęliśmy rezolucję nr 1695 (dotyczącą Korei Płn.), ale Korea Płn. ustanowiła rekord świata, odrzucając ją 45 minut po jej przyjęciu" - powiedział Bolton.

Amerykański ambasador ostrzegł również, że jeśli Phenian nie podporządkuje się rezolucji, Rada Bezpieczeństwa podejmie dalsze działania.

Rada jednomyślnie przyjęła w sobotę rezolucję przewidującą związane ze zbrojeniami sankcje wobec Korei Północnej w reakcji na przeprowadzone ostatnio przez ten kraj próby rakietowe, które wywołały międzynarodowe oburzenie. Krótko po tym ambasador Korei Północnej przy ONZ Pak Gil Yon powiadomił o odrzuceniu rezolucji przez Phenian.

Rezolucja ma "nikczemny cel", jakim jest izolowanie rządu w Phenianie i wywieranie nań presji - oświadczył koreański ambasador. Jak dodał, rozwijanie broni rakietowej przez Koreę Płn. jest kluczowe dla "utrzymania równowagi sił oraz zachowania pokoju i stabilności w Azji Północno-Wschodniej".
ham

czas wpisu: 2006-07-16 08:19:11

14844
Wszelkie rekordy w odrzucaniu rezolucji ONZ należą do Izraela
Pod względem ilości rezolucji, ilości potępiających państw itd...

~tłumacz, 16.07.2006 07:58
ham

czas wpisu: 2006-07-16 08:18:11

14843
W skład konsorcjum weszły m.in. Uniwersytet Śląski, Politechnika Wrocławska, Wydział Fizyki i Informatyki Stosowanej oraz Wydział Paliw i Energii Akademii Górniczo Hutniczej w Krakowie, Wydziały Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego i Politechniki Warszawskiej, Instytut Gospodarki Surowcami Mineralnymi i Energią Polskiej Akademii Nauk czy Instytut Energii Atomowej w Świerku.

"Właśnie wystąpiliśmy do 7. Programu Ramowego UE z intencją, aby nasze Konsorcjum koordynowało europejski projekt »Hydrocarbon Fuel Production with Carbon Dioxide Recycling - Demonstration of Synergy Approach« (Produkcja paliw płynnych i recykling dwutlenku węgla - prezentacja możliwości synergii)" - poinformował Pieńkowski.

Szczególnie ważnym dla członków konsorcjum postulatem jest, aby instalacje badawcze i prototypowe urządzenia zostały zbudowane na terenie Polski.

"Projekt ściągnie wtedy do Polski duże pieniądze na badania i najnowsze technologie europejskie. Taki projekt będzie lokomotywą technologiczną dla Polski, a nie jedynie cząstkowym udziałem polskich naukowców i inżynierów w badaniach realizowanych w Europie" - zaznaczył Pieńkowski.
ham

czas wpisu: 2006-07-16 08:15:52

14842
ciepło pochodzące z nowoczesnego, wysokotemperaturowego reaktora jądrowego można całkowicie wyeliminować emisję dwutlenku węgla przy produkcji paliw syntetycznych, a nawet zmniejszyć emisję CO2 z pobliskiej elektrowni węglowej, pracującej w "symbiozie" z reaktorem atomowym.

Dwutlenek węgla, będący odpadem z elektrowni węglowej, może być, zamiast węgla, surowcem do produkcji paliwa.

"Drugim niezbędnym surowcem do produkcji paliw będzie wodór, uzyskany z rozkładu wody na wodór i tlen w procesie zasilanym przez ciepło z jądrowego reaktora wysokotemperaturowego. Elektrownia węglowa zużyje tlen z rozkładu wody w spalaniu węgla, co zwiększy efektywność zamiany węgla na elektryczność, bo umożliwi uzyskanie wyższych temperatur spalania" - podkreślił fizyk.

Jak zaznaczył, spalanie węgla w elektrowni przy użyciu tlenu zamiast powietrza pozwoli ponadto wyeliminować emisję bardzo szkodliwego tlenku azotu.

Aby opracować wydajną symbiozę przemysłu chemicznego z energetyką jądrową, potrzebne są szeroko zakrojone badania naukowe. W tym celu powstało konsorcjum naukowe "Wysokotemperaturowy Reaktor Jądrowy w Polsce", które we współpracy z zagranicznymi partnerami będzie ubiegać się o fundusze unijne w ramach 7-go Programu Ramowego.


ham

czas wpisu: 2006-07-16 08:15:29

14841
a co robi wykładowca magister kwasniwewski tymi czasy ?
ham

czas wpisu: 2006-07-15 21:50:13

[ Pierwsza strona ][ Poprzednia strona | Następna strona ][ Ostatnia strona ]

Powrót na stronę WWW | Dopisz się do księgi



Darmowe księgi gości. Załóż własną księgę!