Odwiedz sponsora ksiegi!
Darmowe księgi gości. Załóż własną księgę!

Właściciel księgi: Pierwszy sekretarz

W księdze jest 30740 wpisów.

Jesteś 914970 osobą oglądającą tę księgę.

[ Pierwsza strona ][ Poprzednia strona | Następna strona ][ Ostatnia strona ]

Powrót na stronę WWW | Dopisz się do księgi

15100
jestem specjalista od mózgu. ale małogłowie microcephalia jest nieuleczalna kubusiu. jest zasocjowana z onanizmem i socjalizmem. ale za to mycka jest u syjonistów mała.

U dzieci z zespołem Courzona czaszkę można poszerzyć !

Co ty na to kubuś ? poszerzamy ci horyzonty czy jest ok w makówce u ciebie jak jest.
ham

czas wpisu: 2006-08-11 15:26:25

15099
A szympans kuba jaki ma mózg ?

Mniejszy mózg to większe niebezpieczeństwo
O wyborze ofiary przez szympansy i dzikie koty, decyduje w dużej mierze proporcja wielkości mózgu ofiary do wielkości jego ciała - informuje najnowsze "Nature".
Zależności pomiędzy drapieżnikami a ofiarami, żyjącymi w środowisku leśnym, badali Robin Dunbar i Susanne Shultz z brytyjskiego University of Liverpool.

Jak stwierdzili, najważniejszym czynnikiem decydującym o wyborze ofiary przez szympansy i dzikie koty, jest stosunkowa wielkość mózgu zwierzęcia. Zwierzęta o relatywnie małych mózgach, podczas spotkania z drapieżnikiem, nie będą w stanie znaleźć drogi ucieczki.
REKLAMA Czytaj dalej

Gatunki często padające łupem drapieżników rozwijają wiele strategii obronnych, jednak każda ze strategii sprawdza się tylko w przypadku jednego gatunku drapieżnika - zauważają naukowcy.

Jak podkreślili, wybór właściwej ucieczki zależy od wielkości mózgu. Zdaniem prowadzących badanie, zwierzęta o większych mózgach skuteczniej wdrażają strategie unikania groźnych gatunków.

Zależność skutecznego unikania drapieżników od wielkości mózgu może wręcz tworzyć niewielkie ciśnienie selekcyjne - mówią badacze. Prowadzi to do ewolucji większych mózgów, a zatem i lepiej rozwiniętej inteligencji. Obdarzone nią zwierzę skuteczniej unika schwytania.

Dunbar i Shultz zauważają jednak, że nie u wszystkich gatunków wyewoluowały duże mózgi. Rozwój dużego mózgu kosztuje, spowalnia m.in. tempo dojrzewania osobnika.
ham

czas wpisu: 2006-08-11 15:16:29

15098
Nietsche, Wagner, Walkiria i Hitler

no i stąd te wypiędzenia

zamiast religii, etyki, tradycji
ham

czas wpisu: 2006-08-11 15:10:22

15097
Tęsknota za stronami rodzinnymi
Przez miesiące podejrzanie cicho było wokół wystawy Centrum przeciw Wypędzeniom w Berlinie, ale krótko przed jej otwarciem nastąpiło crescendo
Tam, gdzie powinna berlińska wystawa „Wymuszone drogi. Ucieczka i wypędzenie w Europie XX wieku” nie rozwija ani samodzielnego naukowego potencjału, ani poczucia pojednania. Za bardzo daje się rozpoznać jako instrument polityki.
Przez miesiące podejrzanie cicho było wokół wystawy Centrum przeciw Wypędzeniom w Berlinie, ale krótko przed jej otwarciem nastąpiło crescendo.

ham

czas wpisu: 2006-08-11 15:08:11

15096
konserwować należy nade wszystko Religię, Etykę, Tradycję i Autorytet.
ham

czas wpisu: 2006-08-11 14:34:34

15095
Konserwatyzm w niekonserwatywnym świecie

Jak działać politycznie w świecie, który odrzuca afirmowany przez zachowawców system wartości? Jaką taktykę przyjąć w skomplikowanej grze politycznej, prowadzonej przez nowoczesne partie, opierające się na organizacji zdyscyplinowanych kadr i rozbudowanym aparacie agitacji i propagandy, nie stroniąc od demagogii i niespełnianych obietnic – tak, aby zrealizować stawiane sobie cele, a jednocześnie nie sprzeniewierzyć się własnemu kodeksowi etycznemu? Takie – i podobne tym pytania – stawiali sobie twórcy SZ. Odpowiedzi zaś jakich udzielali, świadczą zarówno o gruntownym przemyśleniu problemu jak i o niecodziennej odwadze cywilnej, której od polityka trudno wymagać, bo graniczącej z gotowością bycia anachronicznym, a – co za tym idzie – lekceważonym przez przeciwników, nie mających podobnie wyostrzonej świadomości moralnej.
ham

czas wpisu: 2006-08-11 14:27:20

15094
no naresczie jakis chamski poziom

gratuluje kubanosie coż za polot górnolotnego intelektu bravo pełnego dowcipnej niedopowiedzianej finezji.

znudowa łes sobie nieśmiertelny pomnik

a propos czy twoj dzadek czy ojciec był w ZOMO = ten poziom o tym świadczy

z intweligencja nie masz buraczku ze słoma za duzo wspólnego

no a za granica zginąłbyś bez emeryturki tatusia. przecież ja to czuję jakim gównem od ciebie jedzie i zmywaj się skąd przyszedłeś gnojowico proletariacka . łączcie się kanałach proletariusze internauci.
ham

czas wpisu: 2006-08-11 13:23:33

15093
Widzę cioto, że masz jakieś zwidy... Hahaha!!! To normalne u takich debili jak ty... Hahahaha!!!!
kuba

czas wpisu: 2006-08-10 16:48:59

15092
Kto może przebierać w ofertach pracy?
"Rzeczpospolita" informuje, że w ofertach pracy mogą już przebierać nie tylko wysokiej klasy specjaliści, ale też budowlańcy, spawacze i kierowcy.
Na koniec czerwca w wojewódzkich urzędach pracy było ponad 57 tys. ofert pracy.

"Nowi inwestorzy mają sporo problemów ze skompletowaniem załóg. W niektórych branżach są ewidentne braki. Firmy bezskutecznie szukają frezerów, tokarzy, budowalńców" - mówi dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Gliwicach Marek Kuźniewicz. Deficytowym zawodem na Śląsku są informatycy, jednak na pierwszym miejscu w rankingu poszukiwanych zawodów są spawacze i kierowcy ciężarówek. Transportowa spółka Logistic z Andrychowa, która ma 200 ciężarówek, od ręki może przyjąć 30 kierowców.

"O nowych jest bardzo trudno, a bez tego nie ma mowy o rozwoju" - podkreśla prezes Logistic Monika Kamińska-Nawrot. Spółka podniosła już nawet płace, ale nie na tyle, by konkurować z zagranicznymi rynkami, choć gwarantuje stabilne, wieloletnie zatrudnienie i płaci w terminie. Na podwyżki można też liczyć w innych firmach. Niewykwalifikowani pracownicy Indykpolu zarabiają teraz o 20 proc. więcej niż kilka miesięcy temu - pisze gazeta.

Jerzy Wilczewski z Sokółki, który na 2,5 tys. hektarów hoduje m.in. róże, w tym roku musiał znacznie podnieść stawki za godzinę. Potrzebuje na sezon około 4 tys. osób. Płaci średnio o 40 proc. więcej niż w zeszłym roku.

"Wielu pracowników wyemigrowało do Wielkiej Brytanii i Irlandii. Ledwo starcza nam ludzi, by wykonać dotychczasowe zamówienia" - mówi dyrektor ds. ekonomicznych krajowej spółki Chemobudowa Stanisław Bisztyga. "Moglibyśmy wygrywać kolejne przetargi na nowe budowy, ale barierą jest brak m.in. murarzy, cieśli, betoniarzy, zbrojarzy, operatorów dźwigów" - mówi dziennikowi Bisztyga.

Chemobudowa szuka nowych sposobów pozyskania pracowników. Od 16 sierpnia zatrudnia 10 więźniów, a docelowo chce 30 - pisze "Rzeczpospolita".
ham

czas wpisu: 2006-08-10 06:24:49

15091
Polska jest piękna. Ludzie tu dzielni i mądrzy i dobrzy. Gościnni. Zasługują na mądrość i wolność.
ham

czas wpisu: 2006-08-09 23:07:36

15090
Podczas badania odległości do galaktyki M33 zespół profesora Stanka skupił się na układzie podwójnym, czyli systemie dwóch wzajemnie obiegających się gwiazd. Obserwując ten układ z Ziemi możemy zauważyć, że jedna z gwiazd przyćmiewa drugą raz na pięć dni. Wyznaczenie mas gwiazd tworzących system pozwoliło ustalić również jasność, z jaką powinny one świecić, gdyby znajdowały się blisko nas. Gwiazdy te w rzeczywistości mają mniejszą jasność. To właśnie różnica między rzeczywistą, a pozorną jasnością tych obiektów umożliwiła pomiar odległości do nich.

Według prof. Stanka, margines błędu przy pomiarach wykonanych przez jego zespół wynosi 6 procent, co - jak podkreśla astronom - jest całkiem dobrym wynikiem.

W pracach zespołu projektu DIRECT uczestniczą astronomowie z całego świata, w tym również Polacy pracujący w warszawskim Centrum Astronomicznym im. Mikołaja Kopernika - prof. Janusz Kałużny i dr Barbara Mochejska. Jednym z inicjatorów powstania projektu był prof. Bohdan Paczyński, słynny polski astronom, pracujący obecnie na Uniwersytecie w Princeton.
ham

czas wpisu: 2006-08-09 22:09:19

15089
Od momentu, kiedy Edwin Hubble zaproponował w 1929 roku stałą - nazwaną od jego nazwiska - astronomowie spierali się o to, czy została ona prawidłowo wyznaczona. Obecnie przyjęta wartość stałej obowiązuje od roku 1950. I choć od tego czasu udało się odkryć kilka innych istotnych parametrów kosmologicznych, to metody pomiaru odległości w Kosmosie oparte na stałej Hubble'a się nie zmieniły.

"Dziesięć lat temu, rozpoczynając zespołową pracę nad projektem DIRECT, nie zamierzaliśmy poprawiać wartości stałej Hubble'a. Celem, jaki postawił sobie międzynarodowy zespół naukowców, było jedynie opracowanie prostszej metody pomiaru odległości we Wszechświecie" - podkreśla prof. Krzysztof Z. Stanek, polski astronom pracujący obecnie na Uniwersytecie Stanowym w Ohio.

Obliczanie odległości międzygalaktycznych przy użyciu stałej Hubble'a to konieczność wykonania kilku kroków i odwołania się do odległości do bliższych obiektów, takich jak np. Wielki Obłok Magellana.

"Naszym celem jest stworzenie niezależnej metody, która będzie opierała się na tylko jednym kroku. W przyszłości taki sposób pomiaru pozwoli na zmierzenie na przykład ciemnej energii, która nie była znana gdy żył Edwin Hubble, czy nawet 10 lat temu, gdy rozpoczynaliśmy nasz projekt" - mówi profesor Stanek.

ham

czas wpisu: 2006-08-09 22:08:40

15088
Wszechświat jest większy i starszy niż sądzono
Wszechświat jest większy niż myśleliśmy
AFP

Nowa metoda wyznaczania odległości międzygalaktycznych pozwoliła dokładniej zmierzyć dystans od Ziemi do galaktyki M33 i ustalić, że Wszechświat jest o 15 procent starszy i większy niż dotychczas sądzono - podaje "The Astrophysics Journal".
Celem projektu badawczego DIRECT jest opracowanie prostszej i dokładniejszej metody wyznaczania odległości we Wszechświecie.

Nowa metoda pomiaru pozwoli też prawdopodobnie wyznaczyć dokładniej tzw. stałą Hubble'a, wykorzystywaną dotąd przy obliczaniu odległości międzygalaktycznych. Z tej stałej astronomowie korzystają również przy określaniu wieku i rozmiaru Wszechświata. Obliczenia zespołu, pracującego nad projektem DIRECT, dowodzą, że odległość do galaktyki M33 różni się o 15 proc. od wcześniejszych danych. Oznacza to, że M33 jest dalej, niż dotychczas sądzono.


ham

czas wpisu: 2006-08-09 22:08:20

15087
idiota jest najwyższym stopniem niedorozwoju umysłowego.
ham

czas wpisu: 2006-08-09 22:02:57

15086
jak was nie było nic nie śmierdziało skonczeni idioci z rozdwojeniem jaźni.

przedcież to ewidentne że jest z was jeden cały idiota a nie dwóch półgłówków.

spuszczam wodę.
ham

czas wpisu: 2006-08-09 22:01:08

15085
miałem w życiu tylko 4 szefów.

byłem szefem kilkuset ludzi.

wiem co się liczy. jedno przede wszystkim.

zdolnośc podejmowania natychmiastowych decyzji. i zdolność do korekt.

nie ma nic gorszego niz brak decyzji. bo najgorsza mozna poprawic a problemu z braku żadnej nic już nie uratuje.

To dotyczy polityki. I jest do dupy

ham

czas wpisu: 2006-08-08 22:25:29

15084
Inni szefowie wymieniają cechy złego kierownika, o których nie mówili podwładni. „Moje doświadczenie wskazuje, że krzyki, wrzaski i inne emocjonalne zachowania nie stanowią problemu w rosyjskich firmach. Pracownicy dość łatwo mogą pogodzić się z despotyzmem szefów, jeżeli są oni fachowcami w swojej dziedzinie” – ocenia Dymitrij Agarunow, właściciel i dyrektor generalny domu wydawniczego GameLand. „Błędem jest ocenianie szefów wyłącznie poprzez pryzmat ich cech charakteru – zgadza się z nim Aleksander Osipow, dyrektor personalny firmy Siewierstal. – Wątpię, żeby doskonale znający branżę i podejmujący właściwe decyzje kierownik nie podobał się pracownikom ze względu na swój władczy i nieznoszący sprzeciwu charakter. Bardzo przyjacielscy, lecz niekompetentni szefowie znacznie częściej wywołują u podwładnych uczucie rozczarowania i braku satysfakcji z pracy”.

Niestety to, czy szef podoba się podwładnym czy nie, mało kogo w Rosji interesuje. 76 proc. respondentów ankiety Związku Kadrowców stwierdziło, że firma nie zrobi kompletnie nic, jeśli kierownik wywołuje „powszechne niezadowolenie podwładnych”.
ham

czas wpisu: 2006-08-08 22:18:38

15083
„Dobry szef, to przede wszystkim profesjonalny menadżer, umiejący zaplanować pracę, zmotywować ludzi i w odpowiedni sposób ich kontrolować – mówi Wiera Aleksandrowa. – Nieporozumienia mogą pojawiać się także w sytuacji, gdy pracownik w związku ze specyfiką powierzonych mu zadań, potrzebuje dodatkowych wyjaśnień lub instrukcji, a szef ma w zwyczaju nie interesować się zadaniami w trakcie ich realizacji”. Rezultat łatwo przewidzieć: niedotrzymane terminy, niezrealizowane plany i przygnębienie w zespole.

Gleb Archangielski sam jest szefem, dyrektorem generalnym firmy konsultingowej Organizacja czasu. Uważa, że w Rosji źli szefowie to przede wszystkim ludzie łączący sprawy zawodowe z osobistymi. „Zadziwiające jest, że gdy podczas szkolenia sugerujemy uczestnikom, aby spróbowali odmówić szefowi spełnienia prośby o odebranie jego krewnych z nocnego pociągu, to już sama myśl o sprzeciwieniu się przełożonemu wydaje im się nie do przyjęcia” – mówi Archangielski.

ham

czas wpisu: 2006-08-08 22:17:43

15082
Można przytoczyć więcej takich przykładów. Niekiedy „ojcowska opieka” szefa wychodzi poza ramy kontaktów służbowych. Chcący zachować anonimowość były pracownik rosyjskiego przedstawicielstwa dużej brytyjskiej kompanii medialnej opowiada o szefowej, która usilnie namawiała go, aby „zwrócił uwagę” na koleżankę z pracy. Kiedy oświadczył, że jest zainteresowany kimś zupełnie innym – został zwolniony.

Szefa zbyt obojętnego pracownicy również uważają za złego przełożonego. Jedna z byłych pracownic dużej agencji reklamowej w Moskwie opowiada, zachowując anonimowość, o swojej szefowej, która zmusiła ją do przyjazdu do pracy w dniu pogrzebu babci. „Najgorsze jest to, że tego dnia moja obecność w ogóle nie była konieczna”.

Zdaniem ekspertów, kolejną przyczyną odejścia z pracy może być brak przejrzystego systemu wynagradzania i karania pracowników. „Nie jest dobrze, gdy w pracy dostrzega się tylko błędy pracowników – mówi Wiera Aleksandrowa, psycholog agencji rekrutacyjnej Ankor. – Kiedy jedni są ciągle krytykowani, a inni chwaleni, czy gdy z błahych powodów pojawiają się wybuchy gniewu, a poważne niedociągnięcia pozostają niezauważone. Dla człowieka poświęcającego swój czas, możliwości emocjonalne i intelektualne, aby firma osiągnęła sukces, liczy się nie tylko płaca, ale i fakt, że został doceniony przez otoczenie. Czasami pracownik jest gotów znieść złą ocenę, ale musi być ona uzasadniona”.
ham

czas wpisu: 2006-08-08 22:16:33

15081
Jej odejście było naturalną reakcją podwładnego na niewłaściwe zachowanie szefa. W ankiecie Związku Kadrowców ponad 30 proc. respondentów oświadczyło, że właśnie zwolnienie się z pracy będzie odpowiedzią na „impulsywność i niekonsekwencję” kierownictwa. Tylko co dziesiąty uznał, że wystarczającym powodem są krzyki szefa lub jego chamstwo.

Eksperci doszli do wniosku, że na miano kiepskiego zasługuje również szef nadmiernie troskliwy. Dmitrij Sirotkin, zastępca dyrektora generalnego firmy konsultingowej Alt, nazywa takiego człowieka „szefem z miłości”. „To ojciec wielkiej rodziny, troskliwy właściciel. Oczekuje od podwładnych przede wszystkim przywiązania, a dopiero na drugim miejscu stawia realizację zadań. Problem w tym, że taki przełożony zupełnie nie nadaje się do kierowania nowoczesnym, młodym specjalistą – mówi Sirotkin i przytacza przykład: – W pewnej spółce IT, był właśnie taki dyrektor. Młodzi pracownicy nie wytrzymywali tam dłużej niż 2-3 miesiące. Stosunki służbowe w firmie były do tego stopnia familiarne, że nikt z pracowników nie mógł się zorientować, co właściwie ma robić”.
ham

czas wpisu: 2006-08-08 22:15:57

15080
Dwa największe grzechy powodujące, że w oczach pracowników pryncypał bardzo traci, to niekonsekwencja i brak umiejętności słuchania podwładnych. Pierwszą cechę wymienia 40, a drugą 28 proc. respondentów badania, przeprowadzonego niedawno przez Krajowy Związek Kadrowców, na 916 pracownikach firm rosyjskich i zachodnich.

Na czarnej liście widnieją też: brak profesjonalizmu (24 proc.), nieumiejętność przyznania się do błędu (13 proc.), obojętność (11 proc.) oraz despotyzm (9 proc.). Nadmierną życzliwość, jako złą cechę szefa, wymieniło tylko pięć osób.

Poprzedni szef Swietłany Iwanowej miał chyba wszystkie wymienione wyżej wady, poza tą ostatnią. Kiedy była dyrektorką ds. marketingu w dużym stołecznym banku, miała czelność napisać tekst do folderu reklamowego. Szef – Prezes Zarządu – nie mógł opanować wściekłości. „Okazało się, że wszystkie teksty najpierw nagrywał on na dyktafon, tak jakby podwładni nie mieli wystarczających kwalifikacji, aby należycie opisać usługi znajdujące się w ofercie banku” – wspomina Swietłana, która już z tego miejsca odeszła. Obecnie jest zastępczynią dyrektora generalnego ds. planowania strategicznego i rozwoju firmy konsultingowej Energy Consulting.
ham

czas wpisu: 2006-08-08 22:15:17

15079
Bo szef był beznadziejny
Główne grzechy pracodawców
Co trzeci pracownik jest gotów zwolnić się z pracy z powodu kiepskiego przełożonego. W Rosji za takiego uchodzi przede wszystkim szef niekonsekwentny.
ham

czas wpisu: 2006-08-08 22:14:16

15078
Skąpy założyciel firmy, Sam Walton zawsze czuł wstręt do agencji PR, ale najwidoczniej nie dało się obejść bez ich pomocy. W dodatku minionej jesieni w kinach pojawiło się oskarżenie pod adresem Wal-Martu – film „Wysokie koszty niskich cen”. Zarzucał koncernowi, że skutkiem ubocznym jego ekspansji stały się wyludnione miasteczka, zrujnowanie konkurencyjnej klasy średniej i podłe warunki pracy.

Edelman odparował kampanię krytyków ze swojej „kwatery wojennej“, urządzonej w głównej siedzibie koncernu w stanie Arkansas. Podobnie jak przeciwnicy Wal-Marta, Edelman zaangażował znanych konsultantów politycznych, tzw. spin doctors, wśród nich byłego doradcę Ronalda Reagana – Michaela Deavera. To oni odparli każdy zarzut krytyków. „Aby ci, którzy zwalczają firmę, nie decydowali wkrótce o jej losach“ – stwierdził Deaver. (...)
ham

czas wpisu: 2006-08-08 19:19:27

15077
Wal Mart to chuj. Stadion dziesięciolecia - to jest dopiero prawdziwy fenomen. No nie.

W najbliższych latach public relations ma duże szanse, by stać się „czołową dyscypliną komunikacyjną, ważniejszą nawet od reklamy” – uważa Edelman. Bowiem proste slogany reklamowe zużywają się szybciej niż strategiczne sprzysiężenie profesjonalistów ds. PR: przemycanie historii do mediów, inscenizowanie wydarzeń, zamieszczanie nieprzypadkowych wywiadów, produkowanie pozytywnych artykułów. „Reklama tego nie potrafi” – stwierdza z dumą Edelman.

Niedawno jego agencji udało się wkraść do sieci na strony internetowe znanych autorów. Środowisko tzw. blogerów uchodzi za dość niezależne i trudne do manipulacji. Edelman podpisał umowy z niektórymi autorami. Potem jeden z nich wcisnął swoim starym kolegom entuzjastyczne wiadomości o supermarketowym gigancie Wal-Mart – kliencie Edelmana. Wystarczyło kilka godzin, by pozytywny „news“ rozpowszechnił się w sieci.

Wal-Mart, największy koncern handlowy na świecie, obracający 312 miliardami dolarów, zaangażował Edelmana minionego lata. Coraz głośniejsze stawały się zarzuty pod adresem firmy: Wal-Mart nie płaci za nadgodziny, odmawia przerw obiadowych i płacenia składek emerytalnych 775 tysiącom pracowników zatrudnionych w niepełnym wymiarze godzin.


ham

czas wpisu: 2006-08-08 19:19:06

15076
tutaj zero podlizywania się. Kawa na ławę dlka inteligencji. Nie dla półgłówków i plebsu z SLD i lewicujących onanistów.
ham

czas wpisu: 2006-08-08 19:16:32

15075
Mistrzowie manipulacji
Co najmniej 40 procent gazetowych wiadomości pochodzi od agencji PR albo z działów marketingowych firm, urzędów i stowarzyszeń
Public relations to szybko rozwijający się miliardowy przemysł, który manipuluje naszym sposobem postrzegania świata. Dziś profesjonaliści z tej branży pomagają nawet w kreowaniu wojen.
W styczniu magazyn gospodarczy „Brand Eins“ zamieścił reportaż o koncernie bananowym Chiquita. Tekst nosił tytuł „Od wyzyskiwacza do ideału" i roiło się w nim od komplementów. Wprawdzie wcześniej za obszarniczą politykę w Ameryce Łacińskiej nazywano Chiquitę „ośmiornicą“, ale to już historia. Choć wydaje się to zaskakujące, od 2001 roku koncernowi udało się przeobrazić z grzesznika w świętoszka.

Technika ta nazywa się „zielonym praniem“ i polega na tym, by wyglądać bardziej ekologicznie, niż się jest w rzeczywistości. Jest ona jednym z wielu instrumentów nowoczesnego public relations.
ham

czas wpisu: 2006-08-08 19:15:17

15074
eee to nic do ciebie kubanosie = no nie chłopaki i dziewczyny ? bylo tu paru lepszych dupkow od ciebie i sie szybko zmyli.
ham

czas wpisu: 2006-08-08 19:12:29

15073
Zmarł redaktor Marian Podkowiński
Nie żyje Marian Podkowiński - nestor polskiego dziennikarstwa, który m.in. relacjonował dla Polskiej Agencji Prasowej proces zbrodniarzy hitlerowskich przed Międzynarodowym Trybunałem Wojskowym w Norymberdze.
Zmarł on w warszawskim szpitalu w wieku 97 lat - poinformował Krzysztof Baranowski, sekretarz Polskiego Klubu Publicystyki Międzynarodowej, którego zmarły był honorowym prezesem.

Podkowiński, bratanek znanego malarza, urodził się 19 kwietnia 1909 r. na Wileńszczyźnie, gdzie jego ojciec miał majątek. Ukończył studia prawnicze na Uniwersytecie Warszawskim. Pracę dziennikarską zaczął przed II wojną światową w prasie warszawskiej, w tym w zespole "Polski Zbrojnej", dla której w 1935 r. relacjonował pogrzeb marszałka Józefa Piłsudskiego. Walczył w kampanii wrześniowej; był żołnierzem Armii Krajowej, walczył w Powstaniu Warszawskim w zgrupowaniu "Baszta".

Pracował jako korespondent prasy codziennej w Berlinie, Bonn, Waszyngtonie, był publicystą, tłumaczem, komentatorem. Szefował także Stowarzyszeniu Dziennikarzy RP. Wydał 48 książek.
ham

czas wpisu: 2006-08-07 23:11:57

15072
Sejmowy restaurator po 21 latach stracił pracę
Po 21 latach kierowania sejmową restauracją Roman Maliszewski otrzymał nakaz wyprowadzenia się z budynku parlamentu. Wraz z nim pracę straci prawdopodobnie ponad 30 osób.
W lipcu Kancelaria Sejmu wypowiedziała umowę firmie Maliszewskiego, która od prawie ćwierć wieku prowadzi restaurację i mini-bar w Nowym Domu Poselskim. Jako powód podano pogorszenie jakości usług i zaleganie z opłatami czynszowymi.

Jak tłumaczy biuro prasowe Kancelarii Sejmu, w połowie lipca przeprowadzono wśród parlamentarzystów i pracowników Kancelarii ankietę na temat usług gastronomicznych na terenie Sejmu. Oceniano m.in. asortyment, ceny, godziny otwarcia i jakość obsługi. Ankieta wykazała niską jakość usług świadczonych przez firmę Maliszewskiego. Restaurator otrzymał 4-miesięczne wypowiedzenie. 30 listopada ma opuścić budynek Sejmu. Restaurator nie kryje rozgoryczenia. Jak powiedział PAP, nie rozumie decyzji Kancelarii Sejmu. Dodał, że wszystkie jego listy z prośbą o wyjaśnienie pozostawiono bez odpowiedzi.

Przewodniczący sejmowej komisji regulaminowej i spraw poselskich Marek Suski (PiS) powiedział PAP, że restauracja w Nowym Domu Poselskim nie spełniała oczekiwań posłów i dlatego został rozpisany przetarg na nowego restauratora.

"Posłowie ocenili, że ta restauracja nie spełnia standardów, jedzenie było tam niekiedy drugiego gatunku. Tak naprawdę, to posłowie zadecydowali o rozpisaniu konkursu na nowego właściciela" - zaznaczył Suski.

Suski powiedział też, że restaurator zalegał z opłatami czynszowymi. "To też był jeden z powodów decyzji o rozpisaniu konkursu" - zaznaczył.

ham

czas wpisu: 2006-08-07 23:09:07

15071
hi hi hi

Jak biurokracja walczy z biurokracją
Urzędnicy władz lokalnych na Białorusi 60 proc. czasu pracy poświęcają na pisanie sprawozdań. W latach 2001-2005 dwukrotnie wzrósł obrót dokumentów w gospodarce i organach władzy.
Tylko w tym roku potok korespondencji zwiększył się o 5 proc.

Takie oficjalne dane przytacza tygodnik "Biełorusy i rynok", relacjonując niedawną naradę rządową, poświęconą programowi walki z biurokracją. Analizowano na niej realizację zalecenia prezydenta Alaksandra Łukaszenki, by w 2006 roku dwukrotnie zmniejszyć obrót dokumentów w porównaniu z 2001 r.
REKLAMA Czytaj dalej

Na Białorusi istnieje 218 wzorów scentralizowanej sprawozdawczości i 347 - resortowej. Zbieranie danych do tych sprawozdań nie powinno być dublowane. Tymczasem jest to tylko "wierzchołek góry lodowej" - przyznał wicepremier Andrej Kabiakou. Wymagane przez państwo, uzasadnione sprawozdania stanowią zaledwie 10-20 proc. ogółu.

Większość przedsiębiorstw na polecenie wyższych instancji sporządza uzupełniające sprawozdania. Na przykład kombinat paszowy ze Smorgoni w ciągu pięciu miesięcy tego roku złożył 564 sprawozdania statystyczne, z czego 453, czyli 80 proc., nie należało do oficjalnie wymaganych przez państwo.

Jedna z placówek ministerstwa zdrowia zdążyła w tym czasie złożyć 52 sprawozdania według 24 oficjalnie zatwierdzonych wzorów i 176 sprawozdań według niezatwierdzonych. Szkoła z powiatu kobryńskiego, w której uczy się 138 dzieci, przedstawiła do maja 229 sprawozdań i różnych informacji.

Obliczono, że w placówkach ministerstwa edukacji potok korespondencji wzrósł czterokrotnie w latach 2001-2005.

Aby zlikwidować nieuzasadnioną sprawozdawczość, rząd przygotowuje projekt kolejnej dyrektywy prezydenta, rozumiejąc - jak piszą "Biełorusy i rynok" - że "biurokracie nawet do »debiurokratyzacji« potrzebne jest nie ustne polecenie, lecz kolejny papierek".

ham

czas wpisu: 2006-08-07 23:07:30

15070
hi hi hi

jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie

hi hi hi

Lewicowi intelektualiści: Zostawcie Kubę!

Rezerwiści armi kubańskiej patrolują ulice Hawany

Ponad 400 lewicowych intelektualistów z całego świata podpisało manifest zatytułowany "Suwerenność Kuby musi być respektowana", w którym potępiają politykę USA i proszą o uszanowanie suwerenności Kuby.
ham

czas wpisu: 2006-08-07 23:05:28

15069
Madonna udowodniła, że siła osobowości, żelazna wola, ochota do pracy, rygorystyczna dyscyplina i ogromna żądza sukcesu mogą zrównoważyć brak talentu. Gdy się na nią teraz patrzy, bogatszą o jakieś 46 milionów funtów po ostatniej trasie, można się zastanawiać, czy talent naprawdę ma takie znaczenie.

Posiadanie artystycznych uzdolnień to przecież tylko wypadek genetyczny, prawda? Czy ciężka praca i determinacja nie są bardziej istotnymi wartościami? Madonna pokazuje, że mogą one nie tylko zapewnić karierę rodem ze snów, ale także pomóc zachować ją na długo.
ham

czas wpisu: 2006-08-06 23:43:16

15068
jak nazwqć aparat polityczny, ktory utrzymała zarobki ludzi na poziomie 8 złotych za godzinę w Polsce - ta grupa to zbtodnicza PZPR i jej beneficjenci gospodarczy i polityczni.

Poniżej 2 euro ... za godzine pracuje wielu Polakow na państwowych posadach a jak sie żrą między sobą.


Niewolnicza praca także w Niemczech
W niemieckich wytwórniach lodów w niewolniczych warunkach pracuje ogromna ilość cudzoziemców. Wykazały to przeszukania i obławy z udziałem 1800 funkcjonariuszy policji i Urzędu Celnego, przeprowadzone w sześciu landach.
Rewizji dokonano w 110 przedsiębiorstwach, mieszkaniach i biurach.

Ustalono, że z zatrudniania siły roboczej, niemal za bezcen, członkowie gangu czerpali wielkie dochody. Funkcjonariusze ujawnili, że na czarno pracowali głównie Rumuni, ale także mieszkańcy innych państw Europy Wschodniej oraz Ameryki Południowej.

Pracowali oni w lodziarniach i kawiarniach siedem dni w tygodniu nawet po 14 godzin, zarabiając poniżej dwóch euro za godzinę.

Gangsterzy to - jak się okazało - Włosi i Rumuni.

Nie ujawniono, ilu z nich zatrzymano. Prokuratura postawiła im zarzut "przemysłowego, gangsterskiego przemytu cudzoziemców", a także handel ludźmi i zorganizowanie grupy przestępczej.
ham

czas wpisu: 2006-08-06 23:38:04

15067
Przechrzty ! Lipa do dupy !!!


Rozpad Partii Demokratycznej
Partię Demokratyczną opuszczają przeciwnicy współpracy tego ugrupowania z SLD i SdPl. W ostatnich dniach pięciu dotychczasowych szefów regionalnych struktur PD powołało do życia Forum Liberalne.

Szef komitetu założycielskiej stowarzyszenia podkreślił, że Forum powstało jako platforma wewnątrz PD, "skupiająca tych członków partii, którzy chcieli, by PD była "formacją liberalnego centrum". Jednak - jak powiedział Celiński - w wyniku kłopotów z rejestracją platformy, co blokować miały władze partii, przy jednoczesnym "dryfowaniu PD w stronę ścisłego sojuszu z SLD i SdPl", kilku działaczy zdecydowało się wystąpić z Partii Demokratycznej.

"Nie byliśmy zainteresowani budowaniem lewicy w Polsce" - powiedział Celiński. Jak podkreślił, celem Forum jest "budowa Polski, w której będzie wolność gospodarcza i światopoglądowa"
ham

czas wpisu: 2006-08-06 23:34:51

15066
moi przyjaciele doprawdy mam bardzo piękne życie. ciekawe urozmaicone i szczęśliwe. Jestem zawsze niepowtarzalnie sobą. W bezpośrednim kontakcie wywieram piętno na ludzaich od dziecka. Nawet mnie to nie dziwi specjalnie. Mam wyraziste i słuszne poglady mało tego umiem je realizować z wytrwałą konsekwencją wdrażać w życie.

No cóz styl wolny niezalężny i dojrzały tak komentowano moje wypracowania w dzieciństwei a ja pytałem sie co to znaczy dojrzały. Nagle koledzy wspominaja mnie i wyraząja się o mnie z życzliwością. Nie ma plam na moim życiu. Mam wiel dobrego do spełnienia.

I co najważniejsze wiem, że jako emigrant z przynanym azylem politycznym i jako przedsiębiorca, że czynie dobrze i pragmatycznie wszytko w Polsce dla dobra ludzi tu żyjących - cjoć nien muszę - a zę sobie popisze no cóz czynie to nieprzerwanie od roku już i jak bęedzie mozna będę pisał.

Aktyw sie spotyka choć jest to trudniejsze. Stworzyłem kilka nowych for, na profesjonalne tematy. No ćóż. ham pisze i nadaje bo jest o czym.
ham

czas wpisu: 2006-08-06 23:31:54

15065
esbeckie skurwysyny poustawiały sie w telefonii i gdzie sie dało i cykaja nas harczami jakie w demokracji nie sa dopuszczalene.

Należy dokanć czystki i eliminować te kanalie systemowo. Tak z polskiej czystej zawiści. Bez powodu żeby im dopierdolić kopa leżacą zdychającą świnię.

Może nie ma to nic wspólnego z litościa i miłosierdziem ale wszak zemsta jest rozkoszą bogów.
ham

czas wpisu: 2006-08-06 12:29:36

15064
Czy jesteś za natychmiastowym ujawnieniem wszystkich dokumentów SB?

Tak 78%
Nie 18%
Nie mam zdania 4%

Ogółem głosów: 23090

ham

czas wpisu: 2006-08-06 12:26:39

15063
telefoniczni oszusci

wszyscy są przez wszystkie centrale telefoniczne w Polsce oszukiwani

wmawiają nam, że ich taryfy są dopbre tym czasem oszukuja nas systemowo.

plus.gsm jest największym złodziejem, tele 2 drugim sa z nimmi problemy w tu i w Polsce, Orange obiecuje taryfy po 30 groszy ale płaci się ostro.

Starajmy sie mniej telefonowacv i zrobić wszystko by nie dac sie cykać niech żyje skype !!!
ham

czas wpisu: 2006-08-05 16:25:09

15062
wolna wola - zagiąłem kiedyś niemieckiego pastora, który odwiedzał swoja przyjacółke tak to brzmi śmiesznie - nie mieli ślubu w szpitalu gdzie leczyła się u mnie.

Zapytalem sie go ze dwadzieścia lat temu o to czy Bóg w swej wszechmocy uczynił świat deterministycznym czy indeterministycznym. Nie umiał odpwoeidzieć ale ja znalazłem odpowiedz w determinizmie do indeterminizmu.

Nakaz działania wolnej woli - wygnaie z raju. Zdolnośc do odrózniania zła od dobra i wolnośc do dokonywania zła - grzechu.

To słowo traci myszka i wydaje się dziwne. Nieraz o tym mysłałem i tu rozważałem. Świadome dokonywanie z premedytacją łamanie nakazu czy nie podązanie za zakazem zaleceniem.

Jak sie nad tym głebiej zasatanowić to rzeczywiście brak regył jest złem największym - anarcghia ale i ich nadamiar dławi.
ham

czas wpisu: 2006-08-05 01:46:02

15061
Skinner, twórca behawioryzmu wolność zdefiniował jako możliwość osiągania pozytywnych bodźców przez dany organizm.

Lewicowa krytyka społeczna wskazuje, że warunkiem korzystania z wielu wolności jest zabezpieczenie praw społecznych obywateli - takich jak prawo do pracy, dachu nad głową, bezpłatnej opieki zdrowotnej, edukacji. Według niej bez nich znaczna część społeczeństwa nie będzie w stanie korzystać z teoretycznie przysługujących im wolności osobistych i politycznych.

Z drugiej strony, według libertarian do zapewnienia tych praw społecznych konieczne jest złamanie wolności i praw innych ludzi - na przykład prawa do własności(poprzez pobieranie podatków).

Wydaje się też, że wolność jest sprzeczna z równością - absolutna równość może zajść tylko w państwie tłumiącym wszelką wolność, a wszelkie dążenie do równości musi pociągać ograniczenia dla obywateli.

W wyniku przemian technologicznych w coraz większym stopniu oprogramowanie i informacja wpływają na naszą wolność. Z tego powodu powstały pojęcia wolnego oprogramowania (free software) oraz wolnej dokumentacji (free documentation).
ham

czas wpisu: 2006-08-05 01:37:30

15060
Wolność oznacza brak przymusu, sytuację w której możemy dokonywać wyborów spośród wszystkich dostępnych opcji.

Wolność może oznaczać brak osobistego zniewolenia (więzienie, niewolnictwo, praca przymusowa, porwanie), może oznaczać brak ograniczeń ze strony władz (wolność słowa, wolność prasy, wolność zgromadzeń) i innych jednostek (szef, bank, szkoła, rodzina), a także zwyczajów społecznych i warunków naturalnych.

Politycznie pojmowaną wolność dzieli się często na wolność od i wolność do. Wolność od (wolność negatywna) oznacza brak przymusu (wolność od prześladowań, wolność od strachu, wolność od głodu), wolność do (czy też prawo do; wolność pozytywna) natomiast rzeczywistą możliwość podejmowania wyborów.

Do tradycyjnych wolności politycznych należą:

* wolność zgromadzeń
* wolność prasy
* wolność słowa
* wolność religijna
* wolność gospodarcza

Wolność jest ważnym problemem filozoficznym. Mówienie o wolności zakłada istnienie czegoś (duszy, umysłu), co potrafi podejmować decyzję. Stanowisko deterministyczne, w którym wszystkie wydarzenia są nieuniknionymi konsekwencjami przeszłych przyczyn jest trudne do pogodzenia z wolną wolą. Trudności sprawia też przyjęcie istnienia wszechmocnego Boga – jeśli Bóg jest wszechmocny, to może podjąć wszystkie decyzje za ludzi, zatem ludzie nie są wolni. Jak zwykle jednak w filozofii, wymyślono wiele metod pogodzenia pojęcia wolności z determinizmem bądź wszechmocnym Bogiem.


ham

czas wpisu: 2006-08-05 01:37:11

15059
oko za oko ząb za ząb

godne to i sprawiedliwe !

oczywiscie sa wątpliwości, zarzynanie jest tez nieestetyczne.

No ale morderca nie jest człowiekiem. Nie to mi sie nie miesci w głowie w pojęciach humanizmu. Przecież ta obrona zwyrodnmialcow co maja ludzkie zycie w d=upie to skrajny idiotyzm.

Akademizm. Porozmawiajmy z rodzinami ofiar mordów czy stac ich na humanizm wobec bydlęcia.

Więc o czym tu gadać - poczekaj az będziesz ofiarą sam.
ham

czas wpisu: 2006-08-04 23:54:47

15058
Kara śmierci - temat dozwolony
2006.08.04 12:26

Jestem przeciwnikiem kary śmierci. Z tych samych powodów, dla których jestem przeciwnikiem eutanazji i aborcji. Uważam, że człowiek nie powinien ingerować w życie. Przestępców można skutecznie odizolować wymierzając im karę dożywocia.

Choć to kosztuje, musimy płacić za utrzymanie skazańca, ale m.in. tym różnimy się od zwierząt, że nie akceptujemy zabijania, że dbamy o innych, że opiekujemy się słabszymi, kalekami i że utrzymujemy więzienia. Jestem więc przeciw.

Wiem też jednak, że miliony ludzi na świecie mają na ten temat inne zdanie. Nie pojmuję na jakiej podstawie szef Rady Europy oświadcza, że nie można o tym nawet dyskutować, że oznaczałoby to „krok wstecz w rozwoju takich zdobyczy jak demokracja..”. No właśnie demokracja na tym polega, że obywatele wspólnie decydują, jak urządzić życie w swoim mieście, państwie czy związku państw.

Demokracja nie polega na zamykaniu ust tym, którzy mają inne zdanie. W ojczyźnie demokracji, Stanach Zjednoczonych, mieszkańcy poszczególnych stanów decydują, czy u nich jest, czy nie jest stosowana kara śmierci. Czy stany, w których obowiązuje jest kara śmierci nie są demokratyczne?

Zamykanie ust jej zwolennikom jest jakąś aberracją i właśnie działaniem antydemokratycznym.

Powtarzam, sam jestem przeciwnikiem karania śmiercią. I mam nadzieję, że ta metoda nie zostanie w Polsce przywrócona. Spodziewam się też, że dyskusja na ten temat nie zrobi nam dobrej prasy w Europie.

Ale jeśli ktoś chce o tym dyskutować – jego prawo. Spór o to, czy można za karę zabijać toczy się od początku ludzkości. I pewnie jeszcze będzie się toczyć.
ham

czas wpisu: 2006-08-04 23:51:12

15057
"Prezydent jest zwolennikiem kary śmierci, ale nie domagał się jej przywrócenia"

Ja sie domagam.
ham

czas wpisu: 2006-08-04 01:42:23

15056
Kraków atrakcyjniejszy od Paryża i Pragi
Kraków znalazł się na 5. miejscu listy dziesięciu najatrakcyjniejszych miast Europy w plebiscycie miesięcznika "Travel + Leisure", tuż za Florencją, Rzymem, Wenecją i Stambułem, a przed Paryżem i Pragą - poinformował prezydent Krakowa Jacek Majchrowski.
Władze miasta spodziewają się w związku z tym dalszego rozwoju turystycznego Krakowa, ponieważ liczba czytelników związanego z American Express pisma szacowana jest na 4,5 mln miesięcznie.

"Uważam, że piąte miejsce na tej liście jest bardzo dobre. Dzięki temu możemy liczyć na kolejną falę turystów, ponieważ pismo czytają dobrze sytuowane osoby, np. ze Stanów Zjednoczonych, przyjeżdżające zwiedzać Europę" - powiedział Majchrowski. Na pierwszych miejscach tegorocznej listy znajdują się: Florencja, Rzym, Wenecja i Istambuł. Za Krakowem uplasowały się kolejno: Paryż, Praga, Siena, Sewilla, Barcelona.

W ubiegłym roku Kraków znajdował się na dziesiątym miejscu tej listy. Listę World's Best Cities ustalają podróżujący po świecie czytelnicy pisma.

Zdaniem władz miasta, atrakcyjność Krakowa może jeszcze zwiększyć zapowiadane w najbliższym czasie bezpośrednie połączenie lotnicze między Krakowem a Moskwą oraz rozwój Krakowa jako ośrodka konferencyjnego.

W ubiegłym roku do Krakowa przyjechało 7 mln odwiedzających, z czego 3,5 mln spędziło co najmniej jedną noc w mieście. Pełnomocniczka prezydenta Krakowa do spraw turystyki Grażyna Leja uważa, że zakładany na ten rok 10-procentowy wzrost liczby turystów przyjeżdżających do Krakowa może w rzeczywistości okazać się znacznie większy.
ham

czas wpisu: 2006-08-04 01:39:43

15055
Meite Thiede/01.08.2006 12:03
Chodzi o mentalność
Coraz trudniej zatrudniać Polaków, choć pracują lepiej od Niemców
Enno Glantz, plantator truskawek ze Szlezwika-Holsztyna martwi się o swój byt. Do zbioru owoców już od 15 lat przyjeżdżała „jego drużyna” z Polski, w tym roku jednak musi rekrutować robotników spośród rzeszy bezrobotnych Niemców. Ci zaś pracują znacznie gorzej niż Polacy.
REKLAMA Czytaj dalej

Z truskawką, mówi Enno Glantz, trzeba się obchodzić jak z jajkiem. Owoce należy zrywać bardzo delikatnie. W ręku mogą znajdować się najwyżej trzy, w przeciwnym razie powstają na nich odgniecenia. Truskawki trzeba ostrożnie kłaść, a nie wrzucać do łubianki.
ham

czas wpisu: 2006-08-04 01:38:38

15054
akurat te wypociny ostatnie wypociłi poplecznicy Kwaśniewskiego i jemu podobnych jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie.
ham

czas wpisu: 2006-08-04 00:54:41

15053
Kuba i Korea Pólnocna ostatni azyl dla komunistów szczerego serca.

Socjaliści to pojeby. Taki ateistyczny raj na ziemi. Realny jest tylko w niebie. Przziemnie żyje komu brak górnolotności.
ham

czas wpisu: 2006-08-04 00:52:29

15052
lewicowe półgłowki na Kubę !
ham

czas wpisu: 2006-08-04 00:49:55

15051
Wojewodę powołuje i odwołuje Prezes Rady Ministrów na wniosek ministra właściwego do spraw administracji publicznej (art.10). Warto zwrócić uwagę, że sejmik województwa będący organem samorządu województwa nie jest nawet pytany o opinię na temat kandydata mającego objąć stanowisko wojewody. Premier jest też przełożonym wojewody, uprawnionym do kierowania do wojewody zarządzeń i poleceń.(art. 11. ust.3). Nadzór nad działalnością wojewody sprawuje Prezes Rady Ministrów i minister właściwy do spraw administracji publicznej. Nadzór ten ma gwarantować przestrzeganie przez wojewodę nie tylko prawa, ale i polityki rządu, rzetelności i gospodarności, przestrzeganie przez niego poleceń i wytycznych otrzymanych od Premiera (art. 11. ust.1 i 2).
ham

czas wpisu: 2006-08-01 23:17:04

[ Pierwsza strona ][ Poprzednia strona | Następna strona ][ Ostatnia strona ]

Powrót na stronę WWW | Dopisz się do księgi



Darmowe księgi gości. Załóż własną księgę!