Darmowe księgi gości. Załóż własną księgę!

Właściciel księgi: Pierwszy sekretarz

W księdze jest 30740 wpisów.

Jesteś 914970 osobą oglądającą tę księgę.

[ Pierwsza strona ][ Poprzednia strona | Następna strona ][ Ostatnia strona ]

Powrót na stronę WWW | Dopisz się do księgi

15490
Przede wszystkim kadry

Te czasy mają szansę odejść już do niebytu. Wymaga to jednak ogromnego wysiłku.
Wierzymy, że tak jak Prezydent Kaczyński nie musiał - w generaliach -
informować się od ks. Zaleskiego, o tym i owym spośród księży-agentów,
wierzymy, że tak jak zdawał sobie sprawę w styczniu br. z ryzyka mianowania
Gilowskiej (bo wieść o niejasnościach krążyły już od paru lat), tak też -
przede wszystkim - zorientowany jest w uwikłaniach MSZ w świat specsłużb i
grożące konsekwencje trwania opanowania tego ważnego resortu przez środowiska
wrogie demokracji, wrogie niepodległości i będące nolens volens na pasku
Moskwy. Ta pępowina nie została przecież dotąd przecięta.
piotrek

czas wpisu: 2006-08-26 22:42:12

15489
"Czyste ręce"

Jak wiadomo tytuł taki nosi political fiction pióra (?) Anny Jaruckiej, b.
asystentki Cimoszewicza. Ten zgrabny scenariusz filmowy oddaje, w sposób
świadomy lub nie zupełnie zamierzony, grozę panoszenia się służb w MSZ z
kapitalną sceną podmiany strony z kwotą z dokumentu przetargowego zamkniętego w
sejfie w odpowiednim pokoju w MSZ (w myśl zasady z SLD: "orzeł, czy reszka
głosuję na Leszka", w tym political fiction w MSZ wygrywała zawsze, skądinąd
znana (lub o bardzo podobnej nazwie) firma "Prajkom". Jest w tym zawarta pewna
symbolika: tak jak zawsze miał wygrywać Miller, zawsze miał "wygrywać"
przetargi "Prajkom", tak też i zawsze, obojętnie jaki prezydent, który premier,
jakiego powołamy (lub oni powołają) ministra, tak zawsze element decyzyjny w
MSZ, owi niemal metafizyczni "los directores" - to zawsze będą "nasi". Jak to
się mówi w tych sferach, nieco enigmatycznie: "ze struktur".
System "strukturalny", rdzeń każdego polskiego ministerstwa ale przede
wszystkim takich jak MSZ (dla tych, co wiedzą gdzie są konfitury), został
wykształcony w latach 80-tych (choć genezą sięga szkoły wywiadu sowieckiego w
Kujbyszewie, hen, hen za wczesnego Stalina), kiedy elity PRL-u i ich służby
zaczęły przygotowywać się do oddania - pozornego oddania władzy - opozycji.
Zaprzęgnięto w karb umysłowości typu "Bolka", przygotowano "żelazne" kadry, owe
parę tysięcy kluczowych oficerów i agentów, dorabiając im odpowiednie legendy
(wykształcony na Zachodzie, pilnie rozrzucał ulotki, pisał namiętnie pod
pseudonimem, spał i chrapał na styropianie, brał udział gorliwie w
pielgrzymkach, jeździł do Watykanu, do samego Papieża, proszę oto fotografia,
itp., itd.) Sporo tych gagatków "poszło w duplomację".
piotrek

czas wpisu: 2006-08-26 22:40:42

15488
W szczególności im wyższy szczebel tym więcej pojętnych "uczniów Geremka", nawet teraz za PiS-u, aż po najwyższy szczebel wiceministrów. Gdyby jednak ktoś pomyślał - i tu wracamy do owych 70 % z początku tej analizy - że kadry UW w
resorcie spraw zagranicznych rekrutują się z owych 30 % pozostałych po
działkach "Abwehry" i WSI w MSZ, byłby bardziej niż w błędzie. Można tylko
zastanawiać się, czy ów dyrektor, czy nawet wiceminister, a jednocześnie spadek
po omnipotencji prof. Geremka w MSZ, jest zwykłym osobowym źródłem informacji
(w swej genezie zwykle sięgającym okresu sprzed 1990 r.) - to bardzo pomagało w
wznoszeniu się po szczeblach "państwowej"/"międzynarodowej" kariery, czy już
ukadrowionym wyższym oficerem wiadomych służb. Powinna to pokazać lustracja w
MSZ, która byłaby połączona z rzetelną dekomunizacją tego bardzo ważnego dla
funkcjonowania Polski resortu.
piotrek

czas wpisu: 2006-08-26 22:38:32

15487
Gdyby chcieć skonstruować "typ idealny" dyrektora MSZ można by pokusić się o
taką oto charakterystykę: na studiach został TW, potem pojawiła się (późne l.
80-te) perspektywa ukadrowienia, szczęśliwie wraz ze studiami podyplomowymi na
moskiewskim MGiMO. Inni załapali się potem nawet wyjazd "na Fullbrighta" do
Stanów (jak to dobrze, że był na Kapitolu taki senator - "pożyteczny idiota",
który choć nie udało mu się zlikwidować na początku lat 70-tych Radia Wolna
Europa" i "Radia Swoboda", to tyle jednak bezinteresownie zrobił dla ambitnej
młodzieży z Polski, po moskiewskich studiach i często z KPP-owskim rodowodem,
jeśli chodzi o ważne w PRL-u "pochodzenie"). Niektórzy z dyrektorów otarli się
przed wstąpieniem do służb tajnych III RP o działalność w organizacjach
prawicowych albo takich, które za takie (dla gawiedzi) chciały uchodzić. No a
potem "nowy UOP" a przede wszystkim osławiony notes prof. B. Geremka,
długoletniego, w l. 90-tych przewodniczącego Komisji Spraw Zagranicznych. W
rezultacie partia sukcesyjna Unii Wolności - demokracikropkapl - mając circa 1
% poparcia społecznego, ma sporą, ba kolosalną nadreprezentację w MSZ.
piotrek

czas wpisu: 2006-08-26 22:36:57

15486
Za Cimoszewicza i następcy dominowali w MSZ dyrektorzy z WSI, teraz w dobie
zbliżającego się rozwiązania tej nigdy nie zweryfikowanej w najmniejszym
stopniu instytucji, stworzonej - nie wahamy się tak powiedzieć, kto temu
zaprzeczy?! - przez Sowietów, może być inaczej, bo koteria dąży do
przepoczwarzenia się, najlepiej z bezpośrednim kontaktem do "Pałacu". Na
szczęście Bracia K. i Minister Fotyga są bardziej niż nieufni. Nie na darmo
majstrowano nocą już dobre kilkadziesiąt lat nieprzerwanie przy ich
samochodach, przy ich mieszkaniach, przy ich środkach łączności i komunikacji.
Właściwie Towarzysze spartolili robotę, nie wypracowując sobie dostatecznych
kanałów komunikacji z obecnym "Pałacem". Miał przecież wygrać Cimoszewicz...
Jak pracowali w MSZ, doskonale pokazuje (np. "ustawianie" przetargów dla ludzi
Prezia) political fiction Anny Jaruckiej "Czyste ręce"...
piotrek

czas wpisu: 2006-08-26 22:33:11

15485
"Los Directores" a la Ricardo Schnepfez

Ale sama Fotyga, oczywiście nic nie zrobi. Lepiej to powiedzieć wcześniej, niż
później. Jak w każdym ministerstwie III RP (a jak nie powinno być w IV RP!),
rządzi - miękko przechodząc kolejne stany sukcesji datujące się sprzed 1989 r. -
koteria dyrektorów ze służb specjalnych. Na tym dyrektorskim poziomie wskaźnik
ludzi ze "struktur" (kadrowych oficerów i długoletnich, wypróbowanych agentów),
poziomem procentowym sięga (albo i przekracza), wcześniej sygnalizowany poziom
z Ministerstwa Finansów.
piotrek

czas wpisu: 2006-08-26 22:31:45

15484
Czy Meller ochronił Polskę
przed bezprecedensową, (kilkaset ataków, charakterystyczne, że raczej w Europie
niż w USA, ale nawet i w Rosji, która się Polską - oficjalnie - nie interesuje)
kampanią nienawiści w mediach zachodnich w okresie między wyborem Kaczyńskiego
a wizytą Benedykta XVI w Polsce? Każdy średnio zorientowany widzi, że nie; o
wiele więcej mamy tu do zawdzięczenia Papieżowi, zaś przyszłość w dziedzinie
podstawowego bezpieczeństwa powinniśmy widzieć w dyskusji nad tarczą
antyrakietową (wzrasta wówczas skokowo wobec nas szacunek Kremla) a nie w
nadmiernych obsesyjnych zabiegach o przychylność Niemiec, czy Francji. Niemców
znamy aż nadto, a jak bawiła się Francja w 1940 r., niepowtarzalnie świetnie
choćby opisał, w jednym z najważniejszych świadectw polskiej literatury XX
wieku nota bene krytyk ślepego polskiego patriotyzmu, nie mający przy tym
złudzeń wobec Wschodu - Andrzej Bobkowski ("Szkice piórkiem"). Bracia K.
chcieli zapewne odwlec spotkanie z wielkim światem paryskiego salonu. Z jego
druzgocącą, bezlitosną, niesprawiedliwą opinią. Niech i tak będzie. Był Meller,
niech żyje Anna Fotyga.
piotrek

czas wpisu: 2006-08-26 22:30:24

15483
Wybór "strasznych" Braci

Powiedzmy sobie szczerze: albo bracia Kaczyńscy, kierownictwo PiS, przekonani
koalicjanci, itp., itd., będą chcieli zrealizować swój program, zechcą uczciwie
i po męsku rozliczyć się ze swym elektoratem, który im zaufał, albo będziemy
nieustannie skazani na "niespodzianki" w stylu dymisji Gilowskiej... i tak miną
4 lata, przynosząc w efekcie blady cień szansy na powtórzenie prezydenckiej i
parlamentarnej reelekcji. Jednym z kluczowych elementów planu naprawy Rzplitej
jest potężna przebudowa także takiej instytucji, jak MSZ. Wybór Stefana Mellera
na Ministra Spraw Zagranicznych RP był potężnym policzkiem dla sporej części
pisowskiego elektoratu (jeśli nie dla całości, to tylko z braku zorientowania,
poprzez długoletni brak informacji i manipulacje). Oto Ministrem SZ został
dyplomata ze stajni Bronisława Geremka, były złoty młodzieniec PRL-u, którego
tatuś Konrad był kadrowcem w stalinowskim MSZ w latach 50-tych (przebywający
także, a jakże na placówce w imperialistycznej Szwajcarii). Meller był -
podobno - pomyślany przez "strasznych" Braci, lub kogoś kto im tak doradził,
jako tarcza przeciwko fali obrzydliwych ataków i wylewania pomyj
na "ksenofobiczną Polskę" przez zaprzyjaźnione z "Gazetą Wyborczą" środowiska
zachodnich (głównie obyczajowych) "rewolucjonistów"
piotrek

czas wpisu: 2006-08-26 22:28:13

15482
"Strzeżcie się agentur!" (Józef Piłsudski)

Teraz jest zupełnie inaczej. Przez 16 lat III RP nie zadbała, aby pozbyć się z
kluczowego ministerstwa państwa, jakim jest MSZ agentów (w tym także
potencjalnych agentów) obcych, zagranicznych wpływów. PRL nie była państwem
suwerennym, pozostawała w stosunku wasalnym do "Wielkiego Brata". Budowniczowie
III RP nie zrobili nic, aby wpływy te ograniczyć. "Archiwum Mitrochina"
pokazuje nam, jak wielka była agentura sowiecka w powojennej Francji, czy
Włoszech. Rezydent KGB w Polsce, w ostatnim okresie PRL, gen. Witalij Pawłow,
miał w porównaniu do Włoch czy Francji ułatwione zadanie, aby plasować
dziesiątki, jeśli nie setki swych agentów w mniej lub bardziej kluczowych
elementach struktury osłabionego tworu państwowego, jakim była od początku III
RP. Pawłow i jego następcy korzystali nawet z niefrasobliwości sporej części
sfer szczerze patriotycznych w Polsce, wyznających jakąś czysto nominalistyczną
zasadę, obłędnie głoszącą, że być niepodległym, to wystarczy powiedzieć głośno
wszem i wobec tromtadracko, że się jest niepodległym. Nic bardziej błędnego!
Niepodległość kosztuje. Z dnia na dzień się jej nie stworzy.
piotrek

czas wpisu: 2006-08-26 22:26:22

15481
. Powinna to wyświetlić wreszcie szybko przyjęta ustawa lustracyjna! Można
by powiedzieć 70 % - to nie żaden rekord; wieść gminna niesie (a Premier
Gilowska, to na pewno doskonale wiedziała, lub powinna była wiedzieć), że ów procent w
Ministerstwie Finansów zbliża się do 90 % (sic!) Taki więc stan państwa, jaki
stan jego finansów, chciałoby się powiedzieć. Krytycy powiedzą jeszcze zapewne,
że przed wojną, w czasach Ministra Józefa Becka, też "w MSZ byli pułkownicy".
Jedna tylko różnica: wieloletni szef Departamentu Personalnego, polski Ślązak
(owszem major) W. T. Drymmer bardzo dbał o to aby nie było w MSZ RP wpływów
państw obcych.
piotrek

czas wpisu: 2006-08-26 22:24:44

15480
Mocne 70 %

W Polsce, konstytucyjnie do tego powołanymi organami w zakresie prowadzenia
polityki zagranicznej państwa są:

Prezydent RP
Prezes Rady Ministrów
Minister Spraw Zagranicznych

Kancelarie: Prezydenta i Premiera, choć niewielkie w części dot. polskiej
polityki zagranicznej, są niezwykle ważne i nietrafiona obsada kluczowych
doradców - jak dowodzi przypadek osławionego Ryszarda Schnepfa
(podobno "prześladowanego w Polsce", wraz z Wielebnym Rabinem Schudrichem),
może Premierowi, Rządowi i last but not least - polskiej polityce zagranicznej -
może narobić sporo kłopotów. Abstrahując od pierwszych dwóch urzędów, o którym
można tylko powiedzieć, że tworzą ad hoc stosunkowo niewielkie komórki ds.
polityki zagranicznej, niewielkie ale niezwykle istotne poprzez personalną
obsadę odpowiednich departamentów spraw zagranicznych obu kancelarii,
teoretycznie istotnym merytorycznie i ideowo aparatem dysponuje Minister SZ.
Około tysiąc osób pracuje w Warszawie i dobrze ponad 2,5 tysiąca w składzie stu
kilkudziesięciu placówek dyplomatycznych i konsularnych. Gdyby znaleźć jakiś
wspólny mianownik dla tej populacji urzędniczej daje się zaobserwować np. wcale
istotny fakt, że bynajmniej owe 3,5 tys. osób nie jest w 70 %, jak to ma
miejsce w wypadku całek populacji Polski - zwolennikami pełnej i dogłębnej
lustracji (i dekomunizacji). I owszem, 70 % w tych rozważaniach waży. 70
% "braci urzędniczej" w MSZ stanowią pracownicy i współpracownicy specsłużb,
dopowiedzmy to sobie wyraźnie - post-peerelowskich /bo innych nie
stworzyliśmy!/ - tajnych służb. (Spośród owych 70 % - ok. 1/3, to WSI, a 2/3
ABW, zwana tu pieszczotliwie "Abwehrą"). Jaki procent z nich stanowią
oficerowie i agenci sprzed 1990 r. /naszym zdaniem bardzo znaczny!/ - nie
wiemy
piotrek

czas wpisu: 2006-08-26 22:22:29

15479
Z dużym, graniczącym wręcz z pewnością prawdopodobieństwem, należy założyć, ze
spoiwem konstytuującym 17 lat solidarności instytucjonalnej kadr - zwłaszcza
wszelkich szczebli kierowniczych w MSZ, jest jej notoryczna agenturalność
(ewentualnie, w niektórych wypadkach, ukadrowienie w ramach służb specjalnych).
Jak wygląda penetracja ze strony obcych wywiadów, gdy gros działań
kontrwywiadowczych poświęcona była szkodzeniu elementom patriotycznym, polskim,
a nie obcym - aż strach zapytać. Dobrze, że Prezydent RP uświadamia sobie
słabość pod tym względem naszego państwa. Jaka część pracowników MSZ stanowią
kadrowi pracownicy służb, w tym ilu z nich rozpoczęło współpracę w czasach
totalitarnego, niesuwerennego PRL-u, wyjaśnić może szczegółowo lustracja. Tylko
wspólnymi korzeniami i wzajemnymi hakami wyjaśnić też można nie tylko niektóre
z epizodów polskiej polityki zagranicznej III RP (np. Traktat Polsko-Niemiecki
za "Skubiego"), ale także nagminne tuszowanie przekrętów od handlu samochodami
z pominięciem prawa, po przemyt dzieł sztuki, w czym celował w ostatnich latach
pan z "Kontroli" MSZ, szwagier kogoś tam na samym topie w PRL. Tego typu
epizody nie miały nigdy wpływu na kolejne szczeble kariery najbardziej
zainteresowanych, pokazując w świecie słabość państwa polskiego, które takie
właśnie kadry sobie niefrasobliwie dobrało.
piotrek

czas wpisu: 2006-08-26 22:16:24

15478

Swego rodzaju kastowość korpusu dyrektorskiego w MSZ zachowano w III RP do
perfekcji, wbrew uchwalonym w III RP ustawom, w tym wbrew ustawie o służbie
cywilnej, nienajgorzej wyglądającej na papierze, w rzeczywistości umacniającej
fasadowość deklaratywnie demokratycznego państwa. Ustawa o służbie
zagranicznej, absurdalnie tworząc korpus służby zagranicznej w korpusie służby
cywilnej post-peerelowski status quo zabetonowała. Przez lata kilkudziesięciu
dyrektorów i wicedyrektorów w MSZ bynajmniej nie zostało wyłonionych w drodze
jakiegokolwiek konkursu, czy choćby pozoru konkursu - zgodnie z powyższymi
fikcyjnymi ustawami, ale są to nominaci służb specjalnych, których delegatami
byli i są poszczególni dyrektorzy generalni. (Jeżeli ta teza mogłaby być
zakwestionowana, autorzy tego opracowania uprzejmie proszą o wskazówkę
bibliograficzną!) Ale nie jest to cała prawda: prawdziwa trampolina do
błyskawicznej kariery w MSZ był - i jest o dziwo nadal - sławetny notes
politycznego guru lewicy - Bronisława Geremka.
piotrek

czas wpisu: 2006-08-26 22:14:55

15477
Przez 17 lat okrągłostołowi partnerzy, jak za PRL-u, przekazywali sobie miękko
władzę w MSZ na Szucha, wysyłali się nawzajem na placówki, zastępowali w
karuzeli stanowisk na fotelach dyrektorskich i bardzo dbali o to, aby nikt inny
nie zdobił w tej instytucji kariery poza swoimi, zagrażając w ten sposób ich
zamkniętej kaście. Niektórzy z tych, co przelotnie jednak zagrzali miejsce
w "stajni" Geremka na Szucha, dali o sobie znać często spektakularnymi tytułami
doniesień medialnych, jak ów "heroiczny" hrabia Dzieduszycki, były Dyrektor
Protokołu MSZ. Zarówno pod rządami ministrów z SLD, ja i tych z UW, kariery w
resorcie spraw zagranicznych robili niemal wyłącznie starzy PZPR-owscy
aparatczycy i - bez cienia wątpliwości - w wielu wypadkach agentura
moskiewskiej proweniencji (więcej na ten temat w szczegółach znaleźć można w
kilkunastoodcinkowym cyklu tygodnika "Nasza Polska" z końca ub.r. Zamiast
podawać skomplikowany adres internetowy "NP", proszę - po prostu - wpisać w
wyszukiwarce internetowej tytuł w/w tygodnika. Czyta się jak najlepszą powieść
sensacyjną!). Gwarancją kariery w MSZ nie tylko było, ale nadal jest (sic!)
ukończenie moskiewskiej uczelni sponsorowanej szeroko przez KGB i GRU - znanej
pod nazwa otwierającą na Szucha, niczym tajemne hasło, niejedne drzwi - MGiMO.
Do mistycznego MgiMO ("mistyka Wschodu"!) rekrutowały w PRL-u w istocie tajne
służby, na starszych latach polskich uczelni. Wybrańcy wchodzili do najwyższej
prosowieckiej kasty, za cenę urobienia, przy okazji nauki w Moskwie, na modłę
kremlowską. Ceniono sobie również wśród późniejszych prominentów III RP bycie
wysłanym w l. 70-tych i 80-tych na Fullbrighta i inne uczelnie amerykańskie,
choć o wysłaniu na takie stypendia decydowały faktycznie służby specjalne PRL.
Korzystano ze stypendystów przygotowując sobie kadry na przyszłość.
piotrek

czas wpisu: 2006-08-26 22:11:40

15476
MSZ - stalinowska instytucja?
Czy coś w ogóle dotąd "odzyskaliśmy w MSZ ", jak chce Prezydent RP? Na razie
niewiele lub - tak naprawdę - prawie nic. Czas zabrać się do pracy.
W MSZ, jak w soczewce, skupiają się rezultaty tzw. Okrągłego Stołu. Do III RP
przeniesiono żywcem strukturę (proszę zapamiętać właśnie to słowo! -
eufemizm "na kadry"), a innymi słowy personel (po części zreprodukowany) -
rodem z PRL-u. Nie oszukujmy się! Tego właśnie PRL-u, gdzie dyplomacja była
przedłużeniem służb specjalnych, realizujących politykę niesuwerennego
totalitarnego państwa a właściwie politykę mocodawców z Kremla. Na
mocy "Okrągłego Stołu" te peerelowska strukturę uzupełniono u progu III RP o
ludzi z obecnie już zapomnianej szerzej "Unii Wolności", którzy szybko
dostosowali się do obowiązujących reguł gry, pod rządami kolejnych ministrów
spraw zagranicznych z UW i SLD, a z których większość - można przypuszczać -
była tajnymi współpracownikami służb specjalnych PRL. Kontynuowali w ten sposób
zresztą tradycje zapoczątkowaną wraz z sowieckimi czołgami w 1944 r., gdzie nie
formalna przynależność partyjna była ważna, tylko faktyczna podległość
agenturalna (patrz: pierwszy "lubelski" minister SZ, mason Wincenty Rzymowski
ze Stronnictwa Demokratycznego, de facto agent NKWD).
piotrek

czas wpisu: 2006-08-26 22:09:32

15475
Ktos pamieta lep na muchy?
Ten zwisajacy z zyrandola oblepiony muchami?
Dobrze sluzyl do wabienia i unieszkodliwiania w jednym miejscu tego
niepozadanego swinstwa kubanskiego swinstwa...
piotrek

czas wpisu: 2006-08-26 22:05:53

15474
Nasz kuba to krypto-gej i "półcelibatowiec" (żeby już nie powiedzieć c.w.e.l) . On i jego niedopieszczony partner po całych dniach się nudzą i mają czas szlajać się po forum i chociaż tak mścić się na innych za swoje biedne, nieciekawe życie.
piotrek

czas wpisu: 2006-08-26 22:00:43

15473

Nasz kubus wlazłby do dupy każdemu, zeby tylko zrobić karierę.
Gdyby premier pozwolił ci wyprowadzać swojego kota zazrżnął byś kolegę,
konkurenta do tego zaszczytu.
Przykład: układy we młodzieżówkach partyjnych ( np.młodzi SLD-owcy nie patrza na to, jak sie ośmieszają w wysługiwaniu sie starym wygom i to w świetle kamer).
Jesteś wiejskim ćwokiem, który nie zna nawet takiego srodowiska choćby na swojej prowincji, nie kompromituj się oceniając kogoś takiego, którego
nawet nigdy w życiu z bliska nie zobaczysz, a co dopiero gdybyś miał go
zrozumieć.
piotrek

czas wpisu: 2006-08-26 21:37:47

15472
Geremek jest smieszny. powiedział " Nie chodzi o moją osobę i każdego z ludzi, których obraził
pan Macierewicz, ale chodzi mi o sytuację, którą stworzył swoją wypowiedzią,
która ma konsekwencje międzynarodowe."
A bezprecedensowy w historii cywilizowanych krajów "list opluwacz urzędującego
prezydenta" podpisany przez (podobno lojalnych wobec Polski) byłych ministrów
MSZ nie miał konsekwencji międzynarodowych?
Dla każdego ,nawet półkretyna, jest widoczne, że list ten miał wielokrotnie
większe konsekwencje międzynarodowe niż wypowiedź wiceministra!
antykomunistka

czas wpisu: 2006-08-26 21:28:09

15471
Kariera jednego z polskich ministrow.
Jest to tylko... średnio głupie.... Poskacz jeszcze trochę po necie a nie
takie "rewelacje" o Geremku znajdziesz.... i może sam się zadziwisz....
Szukaj, szukaj - kubusiu
Jestes człowiek, który widzi nie tylko to, co chce widzieć ale i jak chce to
widzieć... Na domiar złego, jestes nikczemnej postury" - umyslowej!
antykomunistka

czas wpisu: 2006-08-26 21:23:42

15470
Przyklad z Trockim jest znamienny dla Panow z MSZ. Zapewne wyniesiony z rozmow z
mocodawcami. Oby Macierewicz nie skonczyl jak Trocki po swoich przeprosinach.
piotrek

czas wpisu: 2006-08-26 21:03:25

15469
A ja chciałabym wreszcie prawdziwych,uczciwych polskich naukowców zobaczyć, a nie wiecznych, czyichs , zakłamanych sługusów.
Dziesiatki polskich szkół wyzszych wypluwaja co roku setki historyków. I co? Stracone pieniądze. Setki białych plam w historii, niewiedza społeczenstwa.Wyjeżdzają na zagraniczne stypendia pod preteksetem pisania choćby o francuskich prostytutkach, a gdyby nie Norman Davis, to nie byłoby nawet
jednej, w miarę uczciwej historii Polski.Dziwicie sieze teraz takich Kubusiow mamy???
antykomunistka

czas wpisu: 2006-08-26 21:00:08

15468
No pewnie .. jeszcze powiedz ze to nienormalni, frajerstwo co dalo sie okrasc
czerwonej burzuazji PRL. No a dzieci komuchow takie zaradne, radza sobie w
zyciu bo tatus tyle nakradl wiec wszystko im idzie jak z platka.
Byl PRL - wielka katastrofa, tragedia Polski ale winnych oczywiscie nie ma,
poza przypadkowym spoleczenstwem Urbana ktore dalo sie zrobic w ch.
Straszne jak komuchy skacza do gardla panu Macierewiczowi. Po skali wscieklosci
takich jak Meller czy Rosatti, widac ze powiedzial prawde. Jak to mowia uderz w
stol a nozyce sie odezwa. Niech cwaniaczek Meller i reszta dadza sie podlaczyc
do wykrywacza klamstw - zaloze sie ze okaze sie iz klamia.
piotrek

czas wpisu: 2006-08-26 20:50:22

15467


Tak a propos , jako kobiecie sto razy bardziej podoba mi się J.Kaczyński niż
jęczący, niemęski Ger.(porażka).Zapytaj się też , kogo wolałaby twoja żona, czy
dziewczyna. Bo chyba my jesteśmy kompetentne w dziedzinie meskiej urody.

Jestem pewna, ze JK ma skrzynkę pocztową zatkaną oswiadczynami róznych bab,nie
wyłaczając najpiękniejszych artystek. Widziałam tez w swoim życiu tysiące
żałosnych, wysokich, nic nie znaczacych meskich dupków. Którzy sa i do konca
życia bedą ZERAMI!!
antykomunistka

czas wpisu: 2006-08-26 17:46:07

15466
Macierewicz: przeprasza, ale oskarżeń nie cofa !
piotrek

czas wpisu: 2006-08-26 17:37:14

15465
Kurwa kubanska wkleja z przed kilku dni urywki prasowe, po czym pisze..."teraz bede sprawdzal czy mnie czytacie"... no dobre sobie! hahahahahahahahahaha!!!!!!!
ale sie ubawilem....hahahahahahaa!!!!!!!
piotrek

czas wpisu: 2006-08-26 17:29:34

15464
te wszystkie fakty, ktore podaje kuba są troszke nieświeże, bo pisano juz o tym dobrych pare dni temu, ale rozumiem- pozbieral przeczytane juz przez innych gazety i urądza sobie i innym prasówkę- dziękujemy
xe

czas wpisu: 2006-08-26 14:57:32

15463
okazuje się, że kuba jest także przyjacielem kochających inaczej..., jak cala tzw lewica zresztą
xe

czas wpisu: 2006-08-26 14:54:34

15462
ciekawe kogo opluwałes przed nadejściem kaczyńskich, kubański komuchu?
xe

czas wpisu: 2006-08-26 14:51:52

15461
jasne przyjacielu Fidela, nie o co ty - sam szczyt wyrafinowania intelektualnego...wstrząsany konwulsjami śmiechu
xe

czas wpisu: 2006-08-26 14:48:49

15460
za to wyniesienie ongis na pomniki krwawego Feliksa bylo cacy wg kubanskich patriotow, jeszcze zrobcie pomnik cimoszence { najlepiej na żubrze}
xe

czas wpisu: 2006-08-26 14:38:58

15459
od samego rana ...
ham

czas wpisu: 2006-08-26 12:10:24

15458
inteligent kuba sprawdza co mu Ukraincy zrobili ...
ham

czas wpisu: 2006-08-26 12:09:54

15457
PiS cie jebał kuba komuchu !!!
ham

czas wpisu: 2006-08-26 12:08:32

15456
"Dz": PiS chce rządzić osiem lat
Jarosław Kaczyński

"Dziennik": Stratedzy Prawa i Sprawiedliwości już układają plan, który ma doprowadzić rządzącą partię do wygranej w wyborach parlamentarnych za trzy lata.

Byłby to ewenement, bo do tej pory żadna partia w III RP nie rządziła dłużej niż przez jedną kadencję. Jak ustaliła gazeta, stratedzy PiS wytypowali już główne cele, dzięki którym popularność PiS ma się utrzymać lub nawet wzrosnąć.

Twardych priorytetów PiS jest pięć.

1) Podstawowy to maksymalne wykorzystanie pieniędzy unijnych. To ma umożliwić realizację kolejnych celów; 2) utrzymanie wzrostu gospodarczego; 3) inwestycje w infrastrukturę; 4) budowa dróg ekspresowych i autostrad oraz 5) rozbijanie korupcyjnych układów.


Dla premiera najważniejszy jest cel czwarty. Dlatego też zmieniono hierarchię w strategii partii: teraz PiS stawia na gospodarkę.

PiS ma w ręku jeden wielki atut. To pierwszy rząd, który w pełni może skorzystać z funduszy Unii Europejskiej. Jarosław Kaczyński jest świadomy, że dla jego partii to prezent. - Dla niego wykorzystanie pieniędzy unijnych to absolutny priorytet, rozjedzie każdego, kto to utrudnia - mówi jeden z polityków PiS.

- To prosta wizja: ludzie poprą PiS, jeśli uwierzą i potem odczują, że kraj się zmienia - mówi jeden ze strategów.
ham

czas wpisu: 2006-08-26 12:06:53

15455
wypowiedzi kuby stają się niestety coraz krótsze znaczy rozmiekcza sie jego mózg i w walce o słuszną komunistyczna sprawę miękna mu dudy i twardnieje od kopo dupa motywacja spada argumentów brak coraz dłuższe hahahahahahaha i wykrzykniki !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

pzez łzy ze ściśnietym sercem kto mieczem wojuje od pochwy ginie.

my tu jestśmy przeciw aborcji ale twoja niestety nie nstapiła może jest nadzieja na to że sie udławisz a wtedy dopouścimy eutanazje - wsciekłe psy tez sie zabija a ty kąsasz kuba i plwasz i trujesz jak najebany.

jesteś skończonym nieudacznikiem i to zieje nienawiścia do tego co idzie samoistnie bez trudu. a tobie co ... dobranoc ... po tobie ... sam wiesz, to widać i wynika z tego jak sie wypowioadasz

nie masz nic polotu jesteś dętka i tyle


ham

czas wpisu: 2006-08-26 08:55:51

15454
wyrzekanie sie tradycji narodowej i spuścizny sprawia, że jesteś bezpańskim bezdomnym psem kuba. juz dawno rozgryźliśmy tój psychogram daltego, że jestś odpdaem nie sznoawanym i zagubionym sparszywiałym straym psem skomlisz o strawę lękasz sie kija i ujadasz w ciemności z tyłu i chcesz bezzębny kąsać ale to ci sie nie uda bo jests na krótkim żelaznym łańsuchu swojej komunistycznej tępoty.

dupku powiedz, że jesteś wielki że jesteś płomiennym zwolennikiem PPR PZPR SDRP SLD wyznaj dume z osiągnięc tej kontynuacji i odetchnij z ulga razem z toba skomli tłum solidarnych byłych członków w zwisie złamanych

to juz koniec żal mi ciebie ale jak spojrzysz na swoja beznadzieje to choc jestem lekarzem radze powieś się i to prędko.

U mnie wszytko ok, rodzice i teściowie żyja pomimo ponad 80-ciu lat. Kwitna nie maja sklerozy. Dzieci mam wspaniałe i bogate mądrością, sam nie narzekam jestem na skrajnie dobrze sytuowany nic mi nie brak. Wręcz przeciwnie męczy mnie nadmiar. Mam czas i usmiecham sie do ludzi ...

no i mam ubaw z miernoty kuby ...

niech mi udowodoni, że wiem że nic nie wiem.
ham

czas wpisu: 2006-08-26 08:47:27

15453
Poczynając od tego czasu Kościół stawał się potęgą nie tylko religijną, ale również kulturową, ekonomiczną i polityczną, mającą decydujący wpływ na kształtowanie zbiorowej umysłowości i kultury średniowiecza. Jedność kultury średniowiecznej w znacznym stopniu zależała od wspólnego języka - łaciny. Łacina panowała niepodzielnie jako język szkoły, nauki, religii, dyplomacji i prawa. Była wspólna dla wszystkich wykształconych środowisk zachodniego świata. Szkolnictwo początkowo w pełni organizowane przez Kościół, szkolnictwo, z ujednoliconą strukturą, oraz programem i metodami nauczania przyczyniało się do umocnienia umysłowej jedności świata zachodniego.

Po upadku starożytnych szkół retorycznych życie umysłowe wczesnego średniowiecza skupiało się głównie w klasztorach. Dworskie capellae (kancelarie) np. Karola Wielkiego, przyciągały światłe umysły i stanowiły miejsce kształcenia i przygotowywania uzdolnionej młodzieży do pracy dyplomatycznej i pisarskiej.

W kulturze średniowiecznej wytworzyły się także wzorce osobowe, silnie związane z chrześcijańską wizją swiata: ideał świętego (ascety), rycerza bez skazy oraz sprawiedliwego władcy.
ham

czas wpisu: 2006-08-26 08:35:22

15452
Średniowiecze stworzyło uniwersalną, bardzo ciekawą kulturę, przeplatającą elementy starożytnej kultury Rzymian, kultur ludów barbarzyńskich (Germanów, Słowian i innych), silnych wpływów chrześcijańskich, kultury arabskiej oraz elementów oryginalnych.

Średniowiecze, zwłaszcza kilka pierwszych jego stuleci (V - X wiek), często niesłusznie jest nazywane wiekami ciemnymi, ze względu na nieliczne źródła dotyczące tych czasów oraz przeświadczenia, że był to okres całkowitego upadku kultury.

* wczesne średniowiecze (od końca V wieku – do końca X wieku)
* dojrzałe średniowiecze (aż do XIV wieku, ze szczytowym okresem rozwoju w XII–XIII wieku)
* schyłek średniowiecza (od XIV wieku)

W średniowieczu powstała duchowa jedność świata zachodniego i wykrystalizował się obraz jego kultury (uniwersalizm). Z elementów przyswojonych i swoiście przetworzonych z dziedzictwa grecko-rzymskiego, zespolonych z tradycją chrześcijańską powstała nowa jakość.

Jednym z istotnych wydarzeń było powstanie Państwa Kościelnego w wyniku przekazania przez Pepina Krótkiego papiestwu ziem odebranych w 755 roku Longobardom.


ham

czas wpisu: 2006-08-26 08:35:03

15451
Odrodzenie Średniowiecza
ham

czas wpisu: 2006-08-26 08:33:45

15450
Boska komedia to alegoryczny poemat, którego autorem jest Dante Alighieri. Powstał w latach 1307-1321. W utworze występują zarówno elementy wskazujące na przynależność do średniowiecza, jak i renesansu.

Boska komedia jest syntezą myśli filozoficznej i historycznej renesansu oraz panoramą świata średniowiecznego. W Polsce Boska komedia znana była od początku XV wieku.
Fresk Domenico di Michelino Dante i Trzy Królestwa (1465)
Powiększ
Fresk Domenico di Michelino Dante i Trzy Królestwa (1465)

O przynależności do renesansu świadczy:

1. podpisanie się autora
2. świeckość autora
3. zainteresowanie człowiekiem, główny bohater – człowiek
4. indywidualizm odczuwania
5. użycie języka narodowego (włoski)
6. nawiązanie do poezji antycznej
7. zaangażowanie w życie polityczne i obywatelskie
8. sposób prezentacji tematów

O przynależności do średniowiecza świadczy:

1. data powstania
2. filozofia geocentryczna
3. motyw śmierci
4. alegoryczność
5. magia liczb
6. wizja wędrówki po świecie
7. nawiązanie do Apokalipsy

ham

czas wpisu: 2006-08-26 08:32:50

15449
kuba zasklepiłeś sie w swoim wąsko-lunetowatym biednym swiatopoglądzie jako obrońca niedojebka Cimoszewicza może nawet śadżac po stylu i rozumowaniu byłeś kierowca u jakiegos wielomoży.

Ty kurwa jestś dla nas baranem bez krztyny obycia i wykształcenia - paplesza jak dziecko z wodogłowiem.

Tak na dobra sprawę to żal nam ciebie pisdzielcu. Ty myslisz, że ja wiąze poglady z jakimkowliek ugryupowaniem - nie to ja staram sie zmienic paradygmat społeczny swoimi cytatami a ty przeszkadzasz jełopie.

przez ciebie mamy ubaw ale poziom podupadł znacznie bo wciąz prowkujesz nas do opierdalania twojej betonowej głupoty. moze miałes krewniaka w KCPZPR - ja wiem jak odbijało takim ziomkom jak nagle poczuli się ważni noi

noi chuj kuba koniec eselde za sprawą USA koniec lizania dupy na wschodzie i na zachodzie

Kwaśniewski był kukła z poważna niby miną - sczyt osiągnięc pezetpeeru - no i co no chuj a gdzie ty albo towarzysz leszek miller, co z siwacami i innymi kutafonami co z cala ta czeerwona pierdolona zarazą z oleksym

jescze nas popamietacie skurwysynuy za stamn wojenny my nie zapomnieklismy kartek i was jednehgo po drugim wykonczymy - zraeczam, że ludzka zawiść na takie zapierdalan8e jakie ty tu wyprawaiasz nie ma granic i dziękuje ci serdecznie za twoja durnote

ułatwiasz nam robotę i nie podskoczysz - i to cię żyma, bo w końcu to jest efekt demokracji i o zamchu nie ma co biadolić

no czerwone kurwy to dopiero początek dobierania sie wam do dup. dostaniecie takie cięgi ąż sie będzie kurzyło

pisz sobie w życiorys członek

pamiętacie kawął o synku wycieram chuja z dzrwi co dzieci piszą ...
ham

czas wpisu: 2006-08-26 08:26:57

15448
rozkaz s-kuba-ńcu p-y-p-K-o p-łatny pachołku Kuby

co ty piprzysz o tym na czym sie nie znasz ja tu wiele razy pisałem jako zapalony wikipdeysta i neurolingwista o tym o czym nie masz zielonego pojęcia o inteligencji według testu Wechslera dla dzieci z wodogłowem zdziecinniały dementyku ewidentnie jesteś kończonym idiota z SLD na bezpłatnej akcji reklamowej.

Ale to juz koniec komunizmu i nie licz na za wile za tę swoją konfabulacyjną porwana logicznie i zdawkową produkcję.

Jestś skończony i wiesz o tym pomimo idiotryzmu. wisac pizdzielcu, że nie radzisz sobie w życiu i tu mozesz bezkonstruktywnie pajacu odegrać swoje kompleksy w nerwicy natręctw i rozładwoać agresywna depresję.

Zajmij sie lepeij rodziana i zabioerz za jakąs pracę. Ja uprawiam wolny zawód i dysponuje swoim czasem i kieruje poważnym zespołem ludzi a ty jestś odpdaowych gównem z dołów społecznych politrukiem, zasranym gnojkiem ze szkółki partyjnej.

Co tu wpierdalasz sie gnoju kozi bobku na polonijne forum. Co amsz nam do opowiedzenia - o kulinariach, o wielkim świcie, o Manhattanie i Central Park, o Luwrze, o British Museum, o la Scala, o Florencji, o Michale Aniole, o Sokratesie o Dante.


ham

czas wpisu: 2006-08-26 08:26:38

15447
dobranoc Hameryko

witaj xe !!!
ham

czas wpisu: 2006-08-26 02:17:51

15446
Korupcja: CBA zdaje sie w przyszlym miesiacu podejmie dzialalnosc.Nowe ustawodastwo: to wymaga czasu i to duzo i bardzo kompetentnych ludzi.
Takiego teamu jeszcze nie ma. Jak dlugo sprawa nowych sluzb specjalnych nie zostanie ostatecznie zalatwiona,
tak dlugo Macierewicz jest czlowiekiem absolutnie niezbednym.

piotrek

czas wpisu: 2006-08-26 00:43:43

15445
Polska ma teraz 4 olbrzymie problemy: w porownaniu z krajami Uni jest krajem
przezartym korupcja, caly postkomunistyczny system, ktorego czescia byly sily
specjalne WSI, przezyl od 1989 roku dzieki takim rzadom jak KL-D, Bilecki (KL-D nazywa sie dziesiaj PO), Suchockiej, a potem rzady SLD dalej go pielegnowaly,zle ustawodastwo (niejednoznaczne, urzednik decyduje jaka ustawa jest stosowana,co jest wlasnie tym polem dla korupcji) i katastrofalny wymiar sprawiedliwosci.
PiS probuje te problemy rozwiazac. One sa teraz najwasniejsze.Po 6 miesiecznych bojach zaczeto rozbijac WSI. To robi wlasnie Macierewicz. To i wszystko
wskazuje ze jest najlepszym czlowiekiem do zalatwinia WSI.
Ziobro zajmuje sie aparatem sprawiedliwosci i korupcja. Praktycznie co tydzien ktos jest lapany. Jak widac zaczyna funkcjonowac, ale jak dlugo sedziowie dzieki nieprawdopodobnemu imunitetowi sa defacto postawieni ponad prawem, tak dlugo jest to czesciwo iluzoryczne.
piotrek

czas wpisu: 2006-08-26 00:38:52

15444
Powiem Ci szczerze Xe,ze nie spotkalem nigdy w swoim dlugim zyciu kogos, kto dostal tyle zjebow od tylu ludzi.Popatrz na dzyndzla wpisy, ograniczaja sie one do 20 slow uzytych w roznym zestawieniu.Najczestezym zwrotem, ktroym umie sie poslugiwac jest :
hahahahaha!!!!!!!!!!!!!!! - nic dodac nic ujac!
piotrek

czas wpisu: 2006-08-25 22:13:40

15443
i nas zmuszasz, zebysmy odpowiadali ci tym samym, bo grzecznie nie rozumiesz
xe

czas wpisu: 2006-08-25 22:11:42

15442
feee, niuleczalny pomiocie kubanskich komunistów, skoro ci sie wyczerpały argumenty [ cienkie zresztą ]to nie stać cie na nic więcej niż tylko bluzgi? rozumiem, ze ciężko ci się myśli, ale może raz spróbujesz bez tego chamstwa, bo to tylko świadczy o twoim poziomie umyslowym nietety
xe

czas wpisu: 2006-08-25 22:07:06

15441
z wszystkich stron widzisz zagrozenie...
jeszcze troche i zostaniesz uspiony.....
zycie cie uspi na zawsze..

hahahahahahaha!!!!!!!!!!!!!
piotrek

czas wpisu: 2006-08-25 22:03:59

[ Pierwsza strona ][ Poprzednia strona | Następna strona ][ Ostatnia strona ]

Powrót na stronę WWW | Dopisz się do księgi


Odwiedz sponsora ksiegi!
Darmowe księgi gości. Załóż własną księgę!