Darmowe księgi gości. Załóż własną księgę!

Właściciel księgi: Pierwszy sekretarz

W księdze jest 30740 wpisów.

Jesteś 914970 osobą oglądającą tę księgę.

[ Pierwsza strona ][ Poprzednia strona | Następna strona ][ Ostatnia strona ]

Powrót na stronę WWW | Dopisz się do księgi

15621
no nareszcie wywiało tych meneli, alez to uparte tałatajstwo, drzwiami go wyrzucisz ,to oknem wlezie, jak każda czerwona menda, depczesz gada, a on dalej łeb podnosi , czy nie ma na to rady?[ pytanie retoryczne]
xe

czas wpisu: 2006-08-29 22:41:11

15620
Kuba, z rowa to ty dopiero powstałes i w rów się przewrócisz :)
AB

czas wpisu: 2006-08-29 21:59:52

15619
Kuba,Podpinasz się tu jak żyd pod szubienicę rozkoszna mendo na obozie wędrownym czy ty tak sam z siebie talenty trwonisz jak pijana dzi.wka denaturat?

AB

czas wpisu: 2006-08-29 21:48:47

15618
Kuba , tryśnij sobie w ryj :)
AB

czas wpisu: 2006-08-29 21:38:42

15617
Czemu nam tego nie powiedzieli, ze mielismy do czynienia z kontrolowana
rewolucja, bo na taka to wyglada. To nie jest kwestia kontestowania takiej formy
rewolucji. Byc moze dzieki temu byla bezkrwawa, ale czy sprawy, juz w wolnej
Polsce musialy zajsc az tak daleko. W 93 byl jeszcze czas na powstrzymanie
absurdalnej prywatyzacji prowadzonej przez beneficjentow zmian, ktorej celem
bylo wylacznie zapewnienie im spokojnej straosci. Przeciez przypadek Alicji
?Kornasiewicz jest wrecz podrecznikowy. W 93 mozna tego bylo jeszce uniknac, ale
wtedy na tych co chcieli zatrzymac ten nonsen krzyczano oszolomy. Moze byloby
wolniej, ale bez takich strat.
piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 21:38:11

15616
I na koniec o tym, jakie to cele przyświecały "opozycji" okrągłostołowej. Przecież nie wolność i niepodległość. Bardziej
kontrola nad społeczeństwem, nieuznającym władzy państwowej:
"J. KUROŃ dąży do zmiany statusu doradców, tzn. chce, by mieli status reprezentantów „Solidarności”, a nie jej
doradców. Ma to – według jego oceny – ogromne znaczenie podczas dyskusji, bowiem umożliwia natychmiastowe
torpedowanie każdego niewygodnego pomysłu i jednocześnie
eksponowanie własnych ludzi. Ponadto daje możliwość kontrolowania L. Wałęsy, który – jak stwierdza się w tym
środowisku– stosuje się do ostatniej rady, jaką usłyszał. Taktyka bezpośredniego uczestnictwa doradców ma ponadto cel
strategiczny. J. KUROŃ dąży do przeforsowania, aby dyskusja koncentrowała się tylko nad jednym punktem – legalizacją
„Solidarności”. Legalizacja „Solidarności”, przeforsowana i wynegocjowana przez przedstawicieli
środowiska postkorowskiego, oznaczałaby ich automatyczne wejście do kierownictwa zalegalizowanego związku i dałaby im moralne
prawo do manipulacji, jako tym, którzy przyczynili się do jego zmartwychwstania. J. KUROŃ jest świadom, że jeżeli środowisko
postkorowskie będzie mogło w odczuciu społecznym przypisać sobie autorstwo legalizacji „Solidarności”, to będzie
miało możliwość „obcinania od tego kuponów”
piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 21:36:16

15615
Z tekstu wynika że ze strony Kuronia mogła to byc zwykła gra albo jednak negocjacje czyli próba dorwania się do koryta,
akceptacja siebie (KORowców) jako współpracującej "opozycji" koncesjonowanej.
"(Kuroń)propozycje (legalizacji ZZ "S")sformułował następująco:
a) eliminuje się z nazwy związku słowo „Niezależny”
b) struktura organizacyjna tylko branżowa
(czyli rozbicie mozolnie budowanego solidaryzmu, A.Gwiazda opowiadał, jak metalowcy zastrajkowali i pierwszym ich postulatem
były podwyżki dla bibliotekarek szkolnych, ale to ta pierwsza "S")

c) związek przyjmuje na siebie odpowiedzialność za aktywny udział w łagodzeniu nastrojów społecznych(...)

d) sporządzona zostaje liczba osób, które nie mogą być członkami tego związku.

Szczególnie to ostatnie trochę nie zbyt miło, zważywszy na nazwę "Solidarność". Cóż, trzeba było odrzucić tę radykalną część,
ZOMO i UB się nimi mogło zająć, więc sami by nie zostali:).

I jeszcze okrągły stół i kryształowi ludzie przy nim: " Przed ludźmi mającymi szanse na takie uczestnictwo( w negocjacjach
okrągłego stołu) staje alternatywa: albo ukorzyć się przed środowiskiem postkorowskim i złożyć niejako deklarację lojalności,
albo zachować samodzielność. J. KUROŃ w prowadzonych licznych rozmowach stara się wytwarzać wrażenie, że może on, co najmniej
odsunąć każdego niewygodnego działacza opozycyjnego.
piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 21:35:10

15614
Ale wesolo, cala prawda wejdzie na jaw - wreszcie!
Nienawisc post-zydo-komuny do Kaczynskich jest w pelni zrozumiala.
Ciekaw jestem jaka "ksywke" w UB mial nadredaktor?
piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 21:33:43

15613
Dziś IPN ujawnia, że Kuron wczoraj ze ks. Czajkowsi i wielki pisarz i "Autorytet
Moralny", śp.Andrzej Szczypiorski, też byli agentem SB. Ludzie się dziwią. Ja
się nie dziwię. Czy Adam Michnik ogłaszał, że byli autorytetami moralnymi.
Ogłaszał. No to 99% szans na to, że był agentem. A skąd Adam Michnik wie, kogo
ogłosić Autorytetem Moralnym? Stąd, że w 1989 roku przez kilka miesięcy On sam
(oraz p.prof.prof. Ajnenkiel, Holzer i Kroll - zostali wpuszczeni do archiwum
SB. Michnik, mając papiery na tysiące osób, był więc - nie piastując żadnego
oficjalnego stanowiska - jednym z najbardziej wpływowych polityków!
piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 21:31:46

15612
My teraz wygrywamy to,co wiedzieliśmy od lat teraz wychodzi na jaw, władza agentury w Polsce chwieje
się Bolek wije się w ostatnich konwulsjach komuna z SLD na marginesie ...
piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 21:29:49

15611
2. W sierpniu 1980 Krzysztof Wyszkowski był organizatorem i
redaktorem "Biuletynu Strajkowego Stoczni Gdańskiej", w którego tytule to on
właśnie umieścił słowo SOLIDARNOŚĆ. Słowo to nastepnie stało się
nazwą "Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego", którego pierwszym
przewodniczącym został obecny autor listu otwartego, niejaki Lech Wałęsa."

(List podpisało 12 pracowników naukowych - m.in. prof.prof. Urszula Dąmbska-
Prokop, Jan Prokop, Leszek Bednarczuk - byłych działaczy "Solidarności"
krakowskich uczelni oraz redaktor pisma "Libertas", Tadeusz Kadenacy.) "
piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 21:26:41

15610
i jeszcze to oświadczenie, o którym wspomina A.Nowak:

"W liscie otwartym Lecha Wałęsy, opublikowanym na łamach "Gazety Wyborczej"
14.III.2005 znajduje się następujący fragment: "Wy jedynie mówicie, a przecież
wiemy doskonale, jak było w czasie walki i budowania, miałem pod bokiem jednego
z tych waszych bohaterów, niejakiego Wyszkowskiego. Dziś stawiacie go na
piedestał, zapraszając do programu, a co robil wcześniej? W czym pomógł? Bez
przerwy rył, intrygował, nie wspominając spraw obyczajowych".
Niżej podpisani wiedzą co najmniej o dwóch rzeczach, jakie Krzysztof Wyszkowski
zrobił w przerwach pomiedzy bezustannym "ryciem" i "intrygowaniem", tudzież w
oderwaniu od "spraw obyczajowych":

1. W kwietniu 1978 był pomysłodawcą i inicjatorem działalności "Komitetu
Założycielskiego Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża", do którego po jakimś
czasie zgłosił się niejaki Lech Wałęsa.
piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 21:25:44

15609
Na przykład Krzysztofowi Wyszkowskiemu - założycielowi Wolnych Związków
Zawodowych Wybrzeża i twórcy nazwy związku - "Solidarność" - bezprzykładnie
oplutemu w ostatnich dniach przez Lecha Wałęsę (w tej sprawie publikujemy na
końcu numeru specjalne oświadczenie).

W 25 rocznicę Sierpnia nie braknie nam bohaterów, tak jak nie brak ich w całej
polskiej historii.
Dobrze byłoby, żeby ich listy nie ustalali na kolejnym przyjacielskim spotkaniu
redaktorzy Michnik i Urban, i chronieni przez nich mocodawcy agentury PRL,
generałowie Kiszczak i Jaruzelski.
piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 21:24:58

15608
Na przykład Annie Walentynowicz, od której zaczął się sierpniowy strajk, a
której - ze skromnej emerytury suwnicowej - nie starczało przez lata pieniędzy
na leczenie szpitalne (obecny przewodniczący "Solidarności", pan Śniadek,
oświadczył, że pomagać jej nie warto...)

Na przykład ś.p. Alinie Pieńkowskiej, bez której tamten strajk załamałby się
już po trzech dniach - bez politycznych postulatów.
piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 21:23:41

15607
Dlaczego jedną prawdę możemy znieść jako wspólnota, a drugiej nie?
Dlaczego nie możemy nawet dopuścić historyków do próby ustalenia, co jest
prawdą? Do otwartej dyskusji, do wymiany merytorycznych, opartych na źródłach i
ich krytyce argumentów? Czy ryzyko podważenia pewnych, podanych nam do
wierzenia autorytetów, grozi rzeczywiście aż rozpadem naszej wspólnoty?
A może, z chwilą zasłużonej kompromitacji jednych, oddana zostałaby
sprawiedliwość innym, rzeczywistym bohaterom, których próbuje się wymazać z
naszej pamięci?
piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 21:22:57

15606
Wiem, że wymuszony został faktyczny zakaz ogłoszenia historycznego dokumentu w
naukowym opracowaniu - w imię racji innych niż merytoryczne.
Wiem także, iż jakiekolwiek są te racje, służą odcięciu Polaków od prawdy o ich
przeszłości.
Wiem wreszcie - z setek publikacji "Gazety Wyborczej", tygodnika "Nie"
i "Tygodnika Powszechnego" - że obrońcy "trudnej prawdy" o Jedwabnem, chcą nas
OBRONIĆ PRZED PRAWDĄ o uwikłanej w układy z SB części elit
dawnej "Solidarności": tej, która dopuszczona została do budowania III RP.
piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 21:22:16

15605
TW Bolek i TW Delegat Ojcami III Rzeczpospolitej?
" W tym numerze "Arcanów" mieliśmy wydrukować raporty TW "Bolek" z Gdańska,
których naukowe opracowanie przygotował historyk tamtejszego oddziału IPN,
Sławomir Cenckiewicz. W momencie oddawania numeru do drukarni autor opracowania
zmuszony został do zrezygnowania z publikacji i wypowiedzi w tej sprawie.
Nie przedstawimy naszym czytelnikom dokumentów archiwalnych dotyczących jednej
z najważniejszych postaci polskiej historii współczesnej.
Nie zostanie oddana pod osąd krytyki kolegów-badaczy wartość publikacji
źródłowej. Czy została ona zdyskwalifikowana przez bezpośrednich zwierzchników
autora? Czy przez, "nieznanych sprawców"? Nie wiemy.
piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 21:21:15

15604
Coraz wyższe prognozy wzrostu PKB
(IAR, pb/29.08.2006, godz. 17:30)
Wzrost gospodarczy w drugim kwartale tego roku może być wyższy niż 5,2 procent, czyli więcej niż ostatnio szacowano - spodziewa się Aneta Piątkowska z Ministerstwa Gospodarki.

Według niej świadczą o tym dobre informacje płynące z naszej gospodarki - chodzi między innymi o produkcję przemysłową i budownictwo oraz sprzedaż detaliczną.

Piątkowska dodała, że jeśli podobne tendencje utrzymają się to w trzecim i czwartym kwartale wzrost PKB może być podobny - około 5 procent.

Oficjalne dane na temat wzrostu PKB w drugim kwartale Główny Urząd Statystyczny poda jutro rano.
ham

czas wpisu: 2006-08-29 21:20:13

15603
W „Plusach...” wypowiada się również główny bohater filmu. Spotkanie z nim (w
przeddzień uroczystego wręczenia Wałęsie przez Kieresa
swiadectwa „pokrzywdzonego”) Braun wspomina tak:
– Jeszcze w rozmowach telefonicznych z panią Marią Wałęsówną podkreślałem, jak
bardzo zależy mi na tym, by moja ekipa miała czas niezbędny na przygotowanie
się do zdjęć. Wyjaśniałem, że zależy mi, by miały charakter filmowy,
dokumentalny, a nie „newsowy”. Tak, by nie uchybić panu prezydentowi formą
ujęć, gdyby realizacja była zbyt pospieszna. I choć obiecano mi cały kwadrans
na ustawienie planu, już minutę po wejściu do biura ekipa stała się obiektem
napastowania – inaczej nie da się tego określić – ze strony samego pana
prezydenta. Jeszcze przed włączeniem kamer wiedziałem, że mój rozmówca nie
poświęci mi wiele czasu. Że z jakiegoś powodu dąży do zerwania wywiadu.
A co miał do powiedzenia gospodarz, gdy wreszcie ustawiono aparaturę? Oto
stenograficzny zapis fragmentów jego wypowiedzi – utrwalonych w „Plusach”:
„Dla mnie to hańbą jest, że paru niepoważnych ludzi, którzy nie potrafili
walczyć, którzy nie mają takich osiągnięć, zmusili mnie, człowieka, który oddał
wszystko, postawił rodzinę i siebie i był gotów zginąć za walkę z komunizmem,
że wymuszono na mnie tłumaczenie się, że wyszukano jakieś papiery przez
bezpiekę robione”
piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 21:15:17

15602
Co sprawiło, że „Bolek” nagle się zbiesił? Braun tego w filmie nie wyjaśnia,
więc poprosiliśmy o komentarz specjalistę:
– Agent mógł być nieumiejętnie prowadzony lub zrozumiał swój błąd i dostrzegł,
że dał się paskudnie uwikłać. Być może zawiódł się w oczekiwaniach, dostrzegł
szansę kariery po drugiej stronie barykady... W każdym razie jego reakcja,
czyli zwrot o 180 stopni, była wręcz podręcznikowa. Wielu neofitów politycznych
zachowywało się w tamtych latach dokładnie tak samo, gryząc rękę, która
wcześniej ich karmiła, czego przykładem jest też burzliwa, od miłości do
nienawiści, historia naszych związków z księdzem Henrykiem Jankowskim –
mówi „FiM” były oficer gdańskiej bezpieki.
Jakkolwiek by było, kolejne podejście bezpieki do Wałęsy okazało się
nieudane: „6 października w godz. 11–12,20 wspólnie z mjr. Łubińskim
przeprowadziłem rozmowę operacyjną z ob. Lechem Wałęsą, byłym tw. ps. Bolek,
aktualnie rozpracowywanym w sprawie krypt. Bolek. Rozmowa miała na celu
podjęcie próby ponownego pozyskania L.W. do współpracy, względnie
zneutralizowania jego negatywnej działalności w ramach tzw. Wolnych Związków
Zawodowych...” – czytamy w „tajnej spec. znaczenia” notatce z 9 października
1978 r., której autorzy (mjr Czesław Wojtalik, zastępca naczelnika Wydziału III
KWMO w Gdańsku, oraz mjr Ryszard Łubiński – zastępca szefa Wydziału III „A”)
przyznają, że Wałęsa jest już dla bezpieki stracony.

piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 21:14:13

15601
„TW ps. Bolek przekazywał nam szereg cennych informacji dot. destrukcyjnej
działalności niektórych pracowników (...). W tym czasie dał się poznać jako
jednostka zdyscyplinowana i chętna do współpracy. Po ustabilizowaniu się
sytuacji w stoczni dała się zauważyć niechęć do dalszej współpracy z naszym
resortem. Tłumaczył on to brakiem czasu i tym, że na zakładzie nic się nie
dzieje. Żądał również zapłaty za przekazywane informacje, które nie stanowiły
większej wartości operacyjnej (...). Ponowne nawiązanie kontaktu z TW „Bolek”
spowodowało u niego bardzo aroganckie zachowanie w stosunku do naszego
pracownika (...). Biorąc pod uwagę niewłaściwe zachowanie wymienionego i to, że
został zwolniony ze stoczni (30 kwietnia 1976 r. – dop. red.), wyeliminowano go
z czynnej sieci agenturalnej...” – napisał Aftyka, a na kolejnej stopklatce
widzimy „Dziennik rejestracyjny KWMO w Gdańsku”, gdzie pod datą 19 czerwca 1976
r. i pozycją I/14713 widnieje wpis o „zdjęciu z ewidencji” TW ps. Bolek z
powodu „niechęci do współpracy”, co formalnie kończyło jego wieloletnią
kooperację z SB, zainicjowaną 29 grudnia 1970 r.
piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 21:13:30

15600
Spotkania odbywały się w zaciszu pokoju hotelu Jantar „z zachowaniem zasad
konspiracji”, zaś TW „Bolek” przybywał tam „punktualnie i chętnie udzielał
informacji”. Nie za darmo wszakże: „Kwituję odbiór 1500 zł (tysiąc pięćset
złotych) od pracownika Służby Bezpieczeństwa, za współpracę i udzielone
informacje – Bolek” – rozszyfrowujemy bazgroły na stopklatce. I niżej
potwierdzenie oficera prowadzącego: „18 lutego 1971 r. wręczyłem TW „Bolek”
1500 zł za przekazywane informacje”.
Ostatnie z pokazanych przez Brauna pokwitowań (700 zł) nosi datę 29 czerwca
1974 r., a w sumie wziął „Bolek” 13 tys. 100 zł – o czym donosi „Notatka
służbowa z analizy akt archiwalnych dot. ob. Wałęsa Lech”, sporządzona w
czerwcu 1978 r. przez M. Aftykę, młodszego inspektora Wydziału III „A”
(jednostka zajmująca się w SB tzw. ochroną przemysłu).
A oto konkluzja owego dokumentu:
piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 21:12:46

15599
Na ekranie wypowiadają się nie tylko „dyżurni” Krzysztof Wyszkowski oraz Joanna
i Andrzej Gwiazdowie – byli działacze gdańskiej „Solidarności”, którzy już od
dawna uporczywie twierdzą, że Wałęsa ma w życiorysie plamę współpracy z SB –
ale również Henryk Lenarciak i Henryk Jagielski – stoczniowcy z tej samej co
Wałęsa brygady, na których „Bolek” raportował bezpiece po wydarzeniach z
grudnia 1970 roku. Najbardziej porażającą wymowę mają jednak nie słowa, lecz
pożółkłe dokumenty – własnoręcznie pisane doniesienia oraz pokwitowania odbioru
pieniędzy. Pisał np. „Bolek” 13 stycznia 1971 r.:
„Jasiński Jan i Popielewski – elektrycy, sondowali mnie, co ja myślę aby robić.
Jakie są moje zapatrywania na ewentualne zorganizowanie strajku. Jasiński
opowiedział mi również, że (...) wzywany jest na MO. Rozmowy tej specjalnie nie
obawia się. Uważam, że rozmowa z nim powinna być delikatna, gdyż może on
bardziej zamknąć się w sobie i nie uzewnętrznić swoich myśli...”. Ba, nawet
podpowiadał: „Uważam również za wskazane, żeby dla lepszego zakonspirowania
mojej osoby wezwać mnie na MO, gdyż inne osoby z tego Wydziału są zorientowane
w mojej działalności. Nie wezwanie mnie do komendy może wzbudzić różne
podejrzenia”.
piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 21:12:04

15598
Czy Lech Wałęsa kolaborował w latach 70. z komunistycznymi służbami
specjalnymi? 16 listopada 2005 roku otrzymał od Instytutu Pamięci Narodowej
zaświadczenie, że nie. „Polska ma bohatera, który powinien być naszym wspólnym
bohaterem i wokół którego powinniśmy nasze oceny historii zjednoczyć” –
powiedział prezes IPN Leon Kieres podczas uroczystego wręczenia
certyfikatu „pokrzywdzonego” legendarnemu przywódcy „Solidarności”.
Tymczasem wśród telewizyjnych „półkowników” leżakuje od niedawna kaseta
zawierająca „Plusy dodatnie, plusy ujemne” – blisko godzinny film dokumentalny
39-letniego Grzegorza Brauna (niezależny reżyser współpracujący z wrocławskim
ośrodkiem TVP), który prezentuje oskarżycielskie relacje byłych kolegów Wałęsy
oraz pochodzące z IPN-u dokumenty, przekonujące widza o tym, że „nasz wspólny
bohater” kapował i brał za to pieniądze.
piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 21:11:20

15597
ok polecialo do szamba czerwone gowno

długo nie zasmierdzieli tutaj nawet

Kocham amerykański porządek polityczny Bracia i Siostry !!! Zero tolerancji dla czerwonej bandy.


ham

czas wpisu: 2006-08-29 21:09:33

15596
W TVP tyka bomba! Jest nią film dokumentalny „Plusy dodatnie, plusy ujemne” –
rzecz o tajnym współpracowniku, który składane Służbie
Bezpieczeństwa raporty i pokwitowania honorariów podpisywał pseudonimem Bolek.
Jeśli film zostanie pokazany, podręczniki najnowszej
historii Polski trzeba będzie pisać od nowa...
piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 21:08:45

15595
Komuchów i agentów tak jak w innych krajach nalezy spuscic z woda w klozecie, jak w innych demokracjach ludowych
nie było żadnych okrągłych stołów grubych kresek i mają zdecydowanie lepiej
piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 21:06:33

15594
holota pisze sie przez samo ha bo to idzie od gołoty ale wzasadzie to nie jets aż tak pejoratywne jak

czerwone gówno z PPR, PZPR, SDRP i eselde SLD

to se ne wrati oj ne
ham

czas wpisu: 2006-08-29 21:05:21

15593
Poprosze o odtajnienie podsluchow SB i szybko bedzie jasne jak
wygladalo "odzyskiwanie wolnosci". Nie ma drugiego tak ciemnego
narodu, zeby czterech Zydow wzielo za buzie 35 milionow pozostalych.
Niewiarygodne, ale prawdziwe. No to jak w te klocki gramy, to poprosze jeszcze
o troche danych o stosunku KOR-u (zwlascza Michnika i reszty) do innej
opozycji, nie-korowskiej. Moze cos sie dowiemy o "pluralizmie" tych pierwszych.
Ech, szkoda gadac.
piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 21:02:39

15592
Dobrze byloby, aby p. redaktor Michnik opublikowal
na lamach GW wspomnienia ze swoich negocjacji z SB. To bedzie bardzo ciekawy
przyczynek de historii poczatkow III RP. Mozna tez poprosic o wspomnienia ludzi
honoru: generalow Jaruzelskiego i Kiszczaka. i moze tez zwrocic do archiwum
KGB, aby zobaczyc jak Moskwa widziala zmiany w obozie w latach. Studia
porwnanwcze sa zawsze owocne !
piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 21:00:27

15591
jak myslisz kubanski niby-cwaniaczku, czemu to michnik, kuron, frasyniuk et consortes byli
liderami opozycji, a nie gwiazda czy wyszkowski? nie dlatego, ze agentura plus
przyjaciele warszawscy sklonni do kompromisu z wladza ludowa przejeli ruch z
blogoslawienstwem SB? nie trzeba machiavelliego by na cos takiego wpasc;
nawiasem mowiac - gratulacje dla sbecji za ladny plan, ktory znajduje obroncow
nawet kilkanascie lat po 89.
piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 20:57:31

15590
Haselko "odpier... sie od generala"opisuje stosunek michnikowszczyzny do
wszystkich tych, ktorzy sa odmiennego zdania. Brawo!
piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 20:54:42

15589
witaj czerwona hołoto - bractwo z PZPR pokazuje jak myśli komuszek i komuch, dziadek syn i wnuk jebał was psy pis

Hej pare milionów ludzi w USA ma cos do powiedzenia. Nam podoba sie jak napierdalac komuchow teraz wyjebiemy was z synekurek i im wiecej tu sobie piszecie tym wiecwej pis zjebie was a na zdrowie

nie podksoczycie tu mozna pisać ale socjalizm jes przejebany poza Kubą ale ... juz nie długo

SLD TO ZDRAJCY i ZŁODZIEJE przez wielkie ZET.

Ale mało was cos te same parszywie wyjące ryje nie rozmnażaja sie specjalie skutecznie swoeieckie pizdy czerwone
ham

czas wpisu: 2006-08-29 20:54:32

15588
pamiętacie jak komuniści odmawiali udziału w Okrągłym Stole Kuroniowi
i Michnikowi ?
Teraz po latach widać jaka to była szopka, no dobra to kiedy GW powróci
do pomysłu uczynienia tow.Jaruzelskiego bohaterem narodowym,bo jakoś cicho ostatnio o tym.
piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 20:53:30

15587
O tym Wybiórcza gadzinówka już nie napisała:

ŻW pisze, że w 1988 roku Kuroń rozmawiał z SB m.in. o przygotowaniach do
Okrągłego Stołu. Sugerował w nich wyłączenie z tych obrad radykalnego skrzydła
"Solidarności". Większość rozmów z Jackiem Kuroniem prowadził major, potem
podpułkownik, Jan Lesiak. Ten sam, który później nadzorował słynną inwigilację
działaczy prawicy - dodaje "Życie Warszawy".

"Te dokumenty są kluczowe dla zrozumienia transformacji w Polsce. Sam fakt
wykorzystywania SB jako kanału kontaktowego do pertraktacji politycznych
pomiędzy władzą a opozycją był do tej pory negowany. Nawet stawianie pytań, czy
coś takiego miało miejsce, było traktowane jako oszołomstwo" - mówi dziennikowi
dr Henryk Głębocki, historyk z IPN.
piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 20:50:58

15586
SLynne "odpier... sie od generala" jednak cos oznacza. Toz to byli/są kumple,
ktorzy wypracowlai niezly kompromis w drodze do wolnosci :)) Nareszcie jakies
dowody sie pojawiaja na to, ze uklad pookraglostolowy to nie taka znowu fikcja
Dzionek jest zaiste piekny.
piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 20:48:19

15585
skorek

skąd to gówno nagle wypłynęło

znaczy sie SLD podnosi ryja budzi sie do wyborów ze swoim chamskim stylem

jeszcze paru innych yełopów betonowych będzie wtórowało

służby specjalne - widac jak ta zaraza jest zorganizowana

o USA musi się tym chłamem postsowieckim rozprawić bo to stanowcze zagrożenie .

Nic dziwnego, że ich kole ale teraz czerwone kurwy macie do czynienia z Polonia a my was psupraty wykonczymy wspomagajac tych, których sie boicie .

Czerwone błoto dojebiemy wam tak, że się nie pozbieracie. Wyszperamy wszytko i kto tytlko był w PZPR am przesrane do końca życia.

ham

czas wpisu: 2006-08-29 20:47:11

15584
Witam AB jakos dajemy sobie z nim rade!
piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 20:44:54

15583
ale się tego tałatajstwa nazbierało- zenobiusz, skorek , menel, dziecie Fidela ...i tak zostaniecie skasowani do spodu
xe

czas wpisu: 2006-08-29 20:42:40

15582
Z tych dokumentow wynika jasno, ze warszawscy ubecy probowali krecic Walesa i Solidarnoscia na wlasny rachunek i ze
Walese miano za kompletnego durnia.Tak oto legenda Solidarnosci z
niewyjasnionych wzgledow daje alibi Kuroniowi, Michnikowi i Geremkowi.
piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 20:41:29

15581
To dopiero początek... Jeszcze miliony agentó (wystarczy wziąć pod uwagę członków PZPR z rodzinami) czekają na
zdemaskowanie...
Nie łudź się "kubencja" nie uda się tak namącić, by nie wiadomo było kto kim był
złodziei nawet z mętnej wody się wyłowi, bo oni co jakiś czas muszą wypływać na
powierzchnię, by zaczerpnąć powietrza (czyt. coś znowu ukraść).
piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 20:38:45

15580
za rządów postkomuny natomiast manna z nieba leciała...
xe

czas wpisu: 2006-08-29 20:35:56

15579
Jan Paweł II wypowiedział w 1979 r. na Placu Zwycięstwa prorocze słowa "Niech
zstąpi Duch Twój, i odnowi oblicze Ziemi, tej Ziemi".
Jego proroctwo spełniło się nie dzięki bezpiece czy KGB, lecz dzięki
determinacji i męstwo ludzi Solidarności i Kościoła.
piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 20:35:10

15578
ojej jakiz to wartościowi ludzie usuwają się w cien? czyżby chodziło o cimoszewicza, a moze o kwacha lub kalisza? oni nie usuwają sie skromnie w cień, oni i im podobni chowają się ze strachu w mysie dziury
xe

czas wpisu: 2006-08-29 20:33:50

15577
... a SB-ecka kukła Bolek dalej rżnie głupa ...tak jak nasz ubolek "kuba"
piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 20:33:10

15576
Z tego co powiedział Wałęsa on nie szedł na przesłuchanie,no może za pierwszym
razem.To były negocjacje polityczne a więc SB godziła się na Kuronia jako na
negocjatora.Ciekawa jednak jest następująca kwestia czy grono owych 20 osób
negocjujacych w jakiś sposób naradzało się razem?
piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 20:31:43

15575
Bohaterem nie zostaje się za "chęć przeżycia" - ja nie wiem doprawdy jak możnatak bardzo relatywizować zdradę i bohaterstwo - te pojęcia nie są tożsame.
Ppojawia się jednak pytanie na tle ostatnio
ujawnionych relacji rozmów Wałęsy z SB (odsuwanie niewygodnych opozycjonistów) -
czy były to rozmowy z pozycji opozycji czy też jeden układ przejęcia władzy i
pieniędzy
piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 20:29:16

15574
Już Bismarck stwierdził, że "lepiej rewolujce zrobić niż jej ulec". Komuchy
wiedziały, że ich system gospodarczy całkowicie się posypał i z czasem nie
będzie za co utrzymać reżimu. Wpadli na diaboliczny pomysł rzekomego oddania
władzy, ubecja znalazła im tzw reprezentantów strony społecznej, których nikt
przecież nie wybierał i którzy w zamian za udział(!) we władzy i za dostatnie
życie zasiedli do okrągłego stołu, chociaż wszystko zostało ustalone jeszcze
przed rozpoczęciem obrad. Gdyby Kuroń powiedział ubekom (co powinien zrobić) -
pałujcie się sami, żadnych 30%, żadnej grubej kreski, żadnej prywatyzacji a la
Rakowski, pełna i bezwarunkowa kapitulacja to - być może - komuna przeżyłaby
jeszcze z 5 lat, ale posypałaby się z większym hukiem a kraj rozpocząłby na
zdecydowanie zdrowszych fundamentach. Obecnie naszym fundamentem jest gnój i
smród i nie da się już tego zmienić. Podziękujmy za to tym - jak piszesz -
"prawdziwym Polakom" (tak wogóle to więcej niż Michnik oddali dla wolności
choćby górnicy w Wujka, których nazwisk pewnie nie znasz).
Pamiętam rok 1989, ten entuzjazm i radość, durny naród, w tym ja biegł do
kontraktowych wyborów, chociaż jego udział w wyborze władzy czysto kosmetyczny.
Zostałem oszukany jak inni,po 17 - letniej obserwacji przychodzi mi do głowy
tylko zakończenie orwellowskiego "Folwarku zwierzęcego" - "zwierzęta patrzały
raz na ludzi raz na świnie, ponownie na świnie i znowu na ludzi i żadne już nie
wiedziało kto jest kto".
piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 20:25:03

15573
dot 15570- obawiam sie Hamie, ze jestes zbytnim optymistą, to dalej jest dla kuby prędkość światła
xe

czas wpisu: 2006-08-29 20:22:58

15572
Kuroń dopuścił się bezprecedensowego szkalowania legendarnego partyzanta
antykomunistycznego J.Kurasia (“Ognia”), zarzucając mu, że jakoby kazał
rozstrzelać w 1945 r. grupę chorych na gruźlicę żydowskich dzieci. Tak
niesamowity oszczerczy zarzut Kuronia wywołał protest nawet na łamach
osławionego pisma “europejczyków” - “Po Prostu” (nr 23 z 1990 roku). Danuta
Szczepańska pisała w artykule Kim jest “Ogień”: (...) Zarzut wydaje mi się
nieprawdopodobny, wymaga weryfikacji (...). Nie jestem skłonna sądzić, że
człowiek, któremu zastrzelono dziecko mógłby powtórzyć taką zbrodnię,
zwiększając jej rozmiar. Szczególnie, że nie było mu obce uczucie
chrześcijańskiego miłosierdzia".
piotrek

czas wpisu: 2006-08-29 20:22:41

[ Pierwsza strona ][ Poprzednia strona | Następna strona ][ Ostatnia strona ]

Powrót na stronę WWW | Dopisz się do księgi


Odwiedz sponsora ksiegi!
Darmowe księgi gości. Załóż własną księgę!